To sedno czwartkowej uchwały siedmiu sędziów Izby Cywilnej SN, podjętej przy trzech zdaniach odrębnych, która powinna ułatwić poprawne składanie skarg kasacyjnych.
Kwestia ta wynikła w sprawie frankowej, ale dotyczy ona także innych spraw cywilnych trafiających do Sądu Najwyższego. W tej sprawie sąd okręgowy orzekł, że umowa kredytu powódki z pozwanym mBankiem jest nieważna, a Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił wyrok, zasądzając od banku na jej rzecz 89 tys. zł. Powódka wniosła jednak skargę kasacyjną, zaskarżając wyrok SA w części, tj. niezasądzenie jej od banku odsetek. Jednocześnie wniosła o uchylenie wyroku SA i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o jego zmianę, nie oznaczając zakresu żądanego uchylenia ani zmiany.
Rozpatrując tę skargę, trzyosobowy skład SN powziął wątpliwości, które skierował w pytaniu prawnym do rozszerzonego składu SN. Chodziło o rozstrzygnięcie kwestii: czy skarga kasacyjna, w której zakres zaskarżenia orzeczenia określono niezgodnie z zakresem wniosku o uchylenie lub zmianę tego orzeczenia, podlega odrzuceniu bez merytorycznego rozpoznania. Przepisy w tym zakresie są niejednoznaczne, a są za to często podstawą do odrzucenia skargi kasacyjnej bez jej merytorycznego rozpoznania. Chodzi o art. 3984 § 1 pkt 1 KPC, mówiący, że skarga kasacyjna powinna wskazywać, czy zaskarża dane orzeczenie w całości czy w części, a zgodnie z § 2 pkt 3 tegoż artykułu powinna zawierać też wniosek o uchylenie lub zmianę orzeczenia z oznaczeniem zakresu żądanego uchylenia i zmiany. W orzecznictwie przyjmowano w zasadzie jednolicie, że wskazany w skardze zakres zaskarżenia oraz wniosku o uchylenie lub zmianę orzeczenia muszą być ze sobą ściśle skorelowane, a brak tej korelacji skutkuje odrzuceniem skargi bez wzywania do uzupełnienia braków (ta korelacja nie jest niezbędna wyjątkowo w sprawie o podział majątku wspólnego).
Autorzy pytania wskazali w jego uzasadnieniu, że skarga kasacyjna, jak każde pismo procesowe, podlega interpretacji, więc pewne niedoskonałości w jej skonstruowaniu mogą zostać usunięte w drodze „przyjaznej wykładni tekstu skargi”. Jest to jednak w przypadku skargi kasacyjnej ograniczone, gdyż jest ona przygotowywana przez wykwalifikowanych prawników (tzw. przymus adwokacki), od których można wymagać zachowania wymaganych reguł. Odejście od wykładni literalnej i ustępstwo względem jednego uczestnika postępowania może uderzać w innego.
Sędzia Marcin Krajewski powiedział w uzasadnieniu czwartkowej uchwały, że utrzymywanie dominującej dotychczas linii orzeczniczej, domagającej się bezwzględnej korelacji między zakresem zaskarżenia a wnioskiem o uchylenie zaskarżonego orzeczenia, nie zasługuje na kontynuację. Nie ma ona literalnej podstawy w treści przepisów KPC. i nie przemawiają za nią wystarczająco względy celowościowe. Taki formalizm może powodować wątpliwości co do jego konstytucyjności.
– Ta uchwała uprości formułowanie skarg kasacyjnych i tym samym ich stosowanie oraz dostęp do SN – uważa pełnomocnik powódki mec. Mariusz Korpalski. Podobne stanowisko zajęła przed SN pełnomocnik banku mec. Zuzanna Biernacka.
Sygnatura akt: III CZP 29/25
Marcin Szymański
adwokat
Sąd Najwyższy zasadnie zrezygnował w czwartkowej uchwale z nadmiernego formalizmu przy ocenie spełnienia wymogu oznaczenia w skardze kasacyjnej zakresu wniosku o zmianę lub uchylenie zaskarżonego wyroku w przypadku, gdy formalizm taki nie jest podyktowany potrzebą ochrony słusznych interesów przeciwnika procesowego lub zapewnienia sprawnego przebiegu postępowania. To rozsądne stanowisko ułatwia składanie skarg kasacyjnych, a także ograniczy sytuacje, w których strona procesu wyjdzie z sądu z przekonaniem, że nie została wysłuchana.
Artykuł pochodzi z Systemu Legalis. Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku →