To nie kontrola, chcemy tylko „towarzyszyć podatnikom w procesie dostosowania się do zmian”. Tak Ministerstwo Finansów odpowiedziało na pytania „Rzeczpospolitej” w sprawie telefonów do przedsiębiorców, którzy nie wystawiają faktur w KSeF. I zapewniło, że na razie nie ma się czego obawiać, bo sankcje za niestosowanie nowego systemu wejdą dopiero w 2027 r.

Telefon z urzędu

Telefon z urzędu skarbowego w sprawie KSeF miał jeden z naszych czytelników. Jest przedstawicielem dużej firmy, która od 1 lutego 2026 r. powinna wystawiać faktury sprzedażowe w nowym systemie. Takich podmiotów jest 5,2 tys. Część z nich nie stosuje się do nowych obowiązków. Z różnych powodów, przede wszystkim dlatego, że nie zdążyły się do nich przygotować. W wypadku firmy czytelnika chodziło akurat o błędną interpretację przepisów.

Dlaczego nie stosujecie KSeF? – zapytał urzędnik. Brzmi groźnie, ale czytelnik przyznaje, że skończyło się na grzecznej rozmowie.

Czy to jakaś szersza akcja? Czy takie rozmowy odbywają się w ramach oficjalnej procedury – czynności sprawdzających albo kontroli? Czy każda firma, która nie wystawia faktur w KSeF – choć ma taki obowiązek – jest proszona o wyjaśnienia? Czy po 1 kwietnia, gdy faktury w KSeF będzie musiało wystawiać 1,4 mln podmiotów, pracownicy urzędów skarbowych także będą dzwonić do tych, którzy nie korzystają z nowego systemu?

O to zapytaliśmy Ministerstwo Finansów. Odpowiedziało, że „prowadzona akcja stanowi element szerszego planu wsparcia przedsiębiorców w przygotowaniu się do wdrożenia Krajowego Systemu e-Faktur. Jej celem jest przede wszystkim wyjście naprzeciw potrzebom podatników oraz towarzyszenie im w procesie dostosowania się do trwających zmian w obszarze obiegu faktur”.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Ministerstwo przekonuje, że podejmowane działania, w tym kontakty telefoniczne, nie mają charakteru weryfikacyjnego ani kontrolnego. „Rozmowy prowadzone są w formule partnerskiej (…) Nie służą sprawdzaniu, którzy podatnicy przystąpili do KSeF, ani egzekwowaniu obowiązków. Ich istotą jest wsparcie informacyjne i praktyczne” – czytamy w odpowiedzi resortu finansów.

Ministerstwo zapewnia też, że „w przypadkach, gdy system nie został jeszcze wdrożony, działania administracji skarbowej koncentrują się na przypominaniu o nadchodzącym obowiązku oraz oferowaniu wsparcia w jego realizacji”.

Co na to doradcy podatkowi? Przede wszystkim zalecają umiar w przekazywaniu firmowych sekretów fiskusowi.

– Z doświadczeń z kontaktów ze skarbówką wynika, że informacje zdobyte w luźnych rozmowach z podatnikami są potem wykorzystywane przeciwko nim – mówi Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, właściciel kancelarii doradztwa podatkowego. Dodaje, że kulturalne kontakty z urzędnikami powinny być standardem. – Nie możemy jednak zapominać, że urzędy skarbowe są od ściągania podatków. Każdy urzędnik jest trybem w opresyjnej machinie i nie łudźmy się, że możemy mu się bezkarnie zwierzać z podatkowych problemów – podkreśla Tomasz Piekielnik.

– Z odpowiedzi Ministerstwa Finansów wyłania się obraz gospodarskiej troski o podatników. Obawiam się jednak, że to tylko retoryka, a grzeczne rozmowy telefoniczne mogą być wstępem do dalszych, bardziej zdecydowanych działań – mówi Piotr Stryjewski, adwokat i doradca podatkowy w kancelarii Paczuski Taudul. Potwierdza, że urzędnicy zbierają informacje o podatnikach w różny sposób, także nieoficjalnie. I nie mają oporów, żeby je potem wykorzystywać.

Na razie nie ma kar

Eksperci potwierdzają, że na razie skarbówka nic nie może zrobić firmom wystawiającym faktury poza KSeF. W 2026 r. nie ma jeszcze za to sankcji (wejdą 1 stycznia 2027 r.). – Widać jednak, że fiskus już się interesuje tymi, którzy nie weszli do KSeF. I niewykluczone, że już trafili na czarną listę – mówi Piotr Stryjewski.

Doradcy podatkowi zwracają też uwagę na to, że urzędnicy szybko zaczęli korzystać z zasobów nowego systemu. – Skoro wiedzą, które firmy nie wystawiają faktur w KSeF, to znaczy, że wszystkie zostały już w jakiś sposób zweryfikowane – wskazuje Tomasz Piekielnik. Przypomina o obietnicach Ministerstwa Finansów, że przy wykorzystywaniu KSeF nie będzie wolnoamerykanki. „Dostęp do danych w KSeF będą mieli tylko nieliczni pracownicy administracji skarbowej po spełnieniu określonych wymagań, zatem dostęp ten będzie reglamentowany i kontrolowany. Pracownik będzie mógł uzyskać dostęp do danych wyłącznie w określonych sytuacjach, w tym w ramach czynności sprawdzających czy kontrolnych, po uzyskaniu zgody przełożonego” – pisał resort finansów w odpowiedzi na pytania Rzecznika Praw Obywatelskich. – Czas pokaże, czy ta obietnica zostanie dotrzymana – mówi Tomasz Piekielnik.

Przypomnijmy, że KSeF to centralna, nadzorowana przez skarbówkę baza faktur. Działa od 1.2.2026 r. Na początku fakturować w KSeF muszą największe firmy (mające sprzedaż brutto za 2024 r. powyżej 200 mln zł, jest ich około 5,2 tys.). Od 1 kwietnia będzie obowiązkowy dla kolejnej grupy (1,4 mln podmiotów). Najmniejsi przedsiębiorcy (miesięczna sprzedaż brutto do 10 tys. zł, jest ich około 550 tys.) muszą stosować KSeF od 1.1.2027 r. Ten terminarz dotyczy obowiązku wystawiania faktur sprzedażowych. Natomiast od 1 lutego wszyscy muszą odbierać w KSeF faktury zakupowe (wystawiane przez największe firmy oraz tych, którzy stosują nowy system dobrowolnie).

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Artykuł pochodzi z Systemu Legalis. Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku →