Świadczenia covidowe wypłacane dla małych i średnich przedsiębiorstw w okresie pandemii pomogły przetrwać na rynku tysiącom podmiotów, które straciły możliwość funkcjonowania w czasie trwania lockdownu.

Istotą Tarczy Finansowej 1.0 było to, że skorzystanie z subwencji udzielanej przez Polski Fundusz Rozwoju odbywało się szybko, przeważnie w ciągu 1-2 dni od złożenia przez przedsiębiorcę wniosku. Nie trzeba było przedstawiać dodatkowych zaświadczeń, dokumentów czy załączników, ponieważ weryfikacja przedsiębiorców była przeprowadzona automatycznie w ograniczonym zakresie za pomocą systemów informatycznych.

O ile wówczas najważniejszą kwestią było ratowanie gospodarki poprzez jak najszybszą realizację transferów pieniężnych, to później przyszedł czas na dokładniejsze sprawdzenie zasadności wypłaconych środków. W efekcie PFR żąda teraz ich zwrotu. W opinii przedsiębiorców często są to żądania niezasadne, więc sprawy trafiają do sądów.

Jedna z takich spraw, którą rozpoznawał Sąd Okręgowy w Białymstoku, dotyczyła spółki z Podlasia, specjalizującej się m.in. w pośrednictwie w handlu płodami rolnymi, transporcie czy diagnostyce samochodowej, od której PFR zażądał zwrotu 122 tys. zł. Zgodnie z umową PFR ma prawo do wypowiedzenia umowy subwencji finansowej w trybie natychmiastowym, m.in. w przypadku faktycznego zaprzestania przez beneficjenta prowadzenia działalności gospodarczej (w tym zawieszenia), otwarcia likwidacji czy np. w przypadku wydatkowania pieniędzy w sposób sprzeczny z umową lub regulaminem.

Spółka w restrukturyzacji

Sąd uznał powództwo za niezasadne w całości, ponieważ od 14.11.2022 r. do 6.10.2025 r. pozwana spółka była podmiotem w restrukturyzacji sądowej. Oznacza to, że korzystała w tym okresie z ochrony m.in. przewidzianej art. 312 ustawy – Prawo restrukturyzacyjne, dlatego nie miała ona możliwości regulowania jakichkolwiek płatności.

„Podkreślenia również wymaga, że wierzyciel przyjął układ w postępowaniu o zatwierdzeniu układu dłużnika, tj. pozwanego, a wierzytelność powoda została objęta układem w całości i spłacana będzie zgodnie z warunkami przyjętymi w układzie. Co więcej (…) powód oddał głos „za” układem, zgadzając się na warunki układu: spłatę 90 proc. kapitału głównego w 84 równych, miesięcznych ratach, umorzenie 10 proc. kapitału głównego, umorzenie 100 proc. odsetek, prowizji i kosztów związanych z wierzytelnością” – stwierdził sąd.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

– To jedno z pierwszych orzeczeń, które wprost rozstrzyga zderzenie roszczeń PFR o zwrot subwencji covidowej z prawem restrukturyzacyjnym. Sąd zwrócił uwagę na rzecz z pozoru oczywistą, a w praktyce dotąd pomijaną: jeżeli wierzytelność PFR została objęta układem, to fundusz jest związany jego warunkami tak samo jak każdy inny wierzyciel. Nie może równolegle głosować „za” układem, akceptując spłatę 90 proc. kapitału w 84 ratach i umorzenie odsetek, a następnie pozywać dłużnika o natychmiastową zapłatę całości – mówi Martyna Antosiewicz-Zając, adwokat i doradca restrukturyzacyjny, która reprezentowała pozwaną spółkę.

– Co więcej, sąd trafnie dostrzegł, że w toku postępowania restrukturyzacyjnego dłużnik nie tylko nie musiał, ale wręcz nie mógł spełnić żądania PFR. Selektywna spłata jednego wierzyciela oznaczałaby jego faworyzowanie, z ryzykiem odpowiedzialności karnej z art. 302 KK, i pokrzywdzenie pozostałych uczestników układu. W konsekwencji wypowiedzenie umowy subwencji i wezwanie do zapłaty, skierowane do spółki w trakcie restrukturyzacji, okazały się bezskuteczne – dodaje mec. Antosiewicz-Zając.

Samo ryzyko nadużyć to za mało

Już sam fakt objęcia dochodzonej wierzytelności układem był wystarczającym powodem dla oddalenia powództwa. Warto jednak zaznaczyć, że jednocześnie sąd uznał za zasadny podniesiony przez spółkę zarzut nadużycia prawa z art. 5 kodeksu cywilnego. Formalną podstawą żądania zwrotu było niezłożenie przez pozwaną spółkę w terminie oświadczenia o rozliczeniu subwencji.

– Przy czym wydatkowanie środków zgodnie z celem programu, a więc na pensje i bieżące koszty w szczycie pandemii nie było kwestionowane. Sąd ocenił, że sankcja w postaci zwrotu całości jest rażąco nieproporcjonalna do uchybienia, a egzekwowanie konsekwencji na podstawie abstrakcyjnego „ryzyka nadużyć”, bez konkretnych zarzutów, narusza lojalność kontraktową i pewność obrotu. To już kolejne orzeczenie, w którym sądy używają wobec praktyki funduszu tak stanowczego języka – zaznacza Antosiewicz-Zając.

Zdaniem mec. Małgorzaty Łobockiej-Szok, radcy prawnej z kancelarii Sowisło Topolewski, która reprezentuje przedsiębiorców w sporach z PFR, wyrok SO w Białymstoku kierunkowo wpisuje się w aktualną linię orzeczniczą.

– Ostatecznie u podłoża tego rozstrzygnięcia legły dwa zagadnienia: z jednej strony niewykazanie zasadności roszczeń przez powoda, a z drugiej ich sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. Są to kwestie, które stanowią przedmiot większości sporów na linii PFR – przedsiębiorcy – wskazuje ekspertka.

Jak dodaje, w analizowanej sprawie pojawiło się również inne istotne zagadnienie występujące w sporach o zwrot subwencji, dotyczące istnienia legitymacji czynnej PFR.

– Pogląd o wyłącznym uprawnieniu w tym zakresie Komisji Europejskiej działającej w porozumieniu z prezesem UOKiK-u prezentują m.in. niektóre składy orzekające Sądu Okręgowego w Warszawie oraz Łodzi. Niemniej, zdaje się, że obecnie jest on mniejszościowy. Wśród innych zagadnień, które przedsiębiorcy podnoszą w sporach z PFR, wymienić należy m.in. przedawnienie roszczeń, ich wygaśnięcie wskutek uprzedniego wydania decyzji o zwolnieniu z obowiązku zwrotu subwencji, czy też nieskuteczne wypowiedzenie umowy subwencji – dodaje mec. Łobocka-Szok.

Będzie apelacja

Wyrok jest nieprawomocny. PFR już zapowiedział, że wniesie od niego apelację.

– Sąd I instancji oddalił powództwo PFR o zapłatę, uznając, że w dacie złożenia pozwu w stosunku do przedsiębiorcy toczyło się postępowanie restrukturyzacyjne i wierzytelność PFR została objęta układem. Przedsiębiorca korzystał zatem z ochrony przed dochodzeniem zwrotu przez PFR w postępowaniu cywilnym. PFR nie zgadza się z tym stanowiskiem, podnosząc, że samo objęcie wierzytelności układem nie pozbawia wierzyciela prawa dochodzenia roszczenia przed sądem – tym bardziej, że postępowanie restrukturyzacyjne przedsiębiorcy zakończyło się odmową zatwierdzenia układu przez sąd. Sprawa czeka na rozstrzygnięcie sądu II instancji – informują przedstawiciele funduszu w odpowiedzi na pytania „Rzeczpospolitej”.

W latach 2020-2021 PFR udzielił polskim przedsiębiorcom pomocy publicznej na łączną kwotę 74 mld zł. Ze wsparcia w ramach rządowych programów Tarcz Finansowych przeznaczonych dla mikro, małych i średnich przedsiębiorców skorzystało ponad 360 tys. firm.

Jak podkreśla PFR, 99,6 proc. z nich kontynuowało działalność po otrzymaniu subwencji. Większość wsparcia udzielonego w ramach Tarcz Finansowych PFR została umorzona (chodzi o kwotę 42,9 mld zł).

– Przedsiębiorcy nie musieli go zwracać. Natomiast co do zasady subwencja była pomocą częściowo zwrotną. Ok. 290 tys. przedsiębiorców, a zatem ogromna ich większość, dobrowolnie dokonała zwrotu ustalonej kwoty subwencji zgodnie z zasadami programów. PFR skierował na drogę sądową sprawy około 16 tys. przedsiębiorców – informuje PFR dodając, że przeważająca część powództw o zapłatę dotyczy spraw, gdzie przedsiębiorcy zaprzestali terminowego spłacania rat. Większość tych spraw jest już zakończona. Pozostałe zaś (ok. 4 tys. spraw w toku, co stanowi 1,1 proc. liczby wszystkich firm, które otrzymały subwencję) to pozwy o zapłatę przeciwko przedsiębiorcom, którzy nie spełnili warunków udziału w programach lub nie spełnili warunków umorzenia subwencji w całości lub w części.

Spośród spraw o zwrot subwencji ze względu na naruszenia warunków programów, dotychczas zapadło ponad 1800 prawomocnych orzeczeń uwzględniających roszczenia PFR na łączną kwotę ponad 1,1 mld zł. W około 200 sprawach powództwo PFR zostało oddalone.

Sygnatura akt: I C 1749/25

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Artykuł pochodzi z Systemu Legalis. Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku →