Wniosek ministra i stanowisko Mety
18.8.2026 r. minister cyfryzacji zwrócił się do Mety o wyjaśnienia dotyczące reklam służących wyłudzaniu pieniędzy i danych. Wskazał m.in. wykorzystywanie wizerunku Rafała Brzoski oraz powtarzalność oszustw mimo zgłoszeń. Zażądał informacji o weryfikacji reklamodawców, czasie usuwania reklam i uwzględnianiu polskich uwarunkowań w ocenie ryzyka.
W odpowiedzi z 25.8.2026 r., opublikowanej przez resort następnego dnia, Meta podała, że od lipca 2025 r. do czerwca 2026 r. usunęła około 137 tys. reklam pochodzących z Polski za naruszenie zasad dotyczących oszustw i wyłudzeń. Ponad 88% usunięto przed zgłoszeniem przez użytkowników. Spółka opisała stosowane zabezpieczenia i zapowiedziała rozszerzenie weryfikacji reklamodawców. Następnie, 28.8.2026 r., ogłosiła uruchomienie w Polsce ulepszonego systemu sztucznej inteligencji służącego wykrywaniu oszustw.
27.8.2026 r. Krzysztof Gawkowski poinformował o skierowaniu do Komisji wniosku o karę 250 mln euro, przedstawianą jako około miliard złotych. Pismo przywoływało test CERT Polska, w którym spośród 122 zgłoszonych reklam uznanych za oszustwo usunięto 10, w 106 przypadkach odmówiono usunięcia, a w sześciu nie udzielono odpowiedzi. Test przeprowadzono od stycznia do listopada 2024 r.; nie przedstawia on zatem pomiaru skuteczności moderacji w 2026 r.
Polskie materiały w trwającym postępowaniu
Rzecznik Komisji Thomas Regnier potwierdził otrzymanie pisma i zapowiedział uwzględnienie polskich materiałów w prowadzonym dochodzeniu. Postępowanie obejmujące m.in. zwalczanie reklam wprowadzających w błąd Komisja wszczęła 30.4.2024 r. Wystąpienie ministra nie oznacza więc rozpoczęcia całej sprawy od nowa ani wydania decyzji o odpowiedzialności Mety.
Podstawą oceny jest rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/2065 z 19.10.2022 r. w sprawie jednolitego rynku usług cyfrowych oraz zmiany dyrektywy 2000/31/WE (akt o usługach cyfrowych) (Dz.Urz. UE L z 2022 r. Nr 277, s. 1; dalej: DSA). Facebook i Instagram mają status bardzo dużych platform internetowych. Z art. 56 ust. 2 DSA wynika wyłączna kompetencja Komisji do egzekwowania wobec ich dostawcy obowiązków z art. 34–35 DSA. Komisja może też egzekwować art. 26 DSA. W zakresie obowiązków niewymienionych w rozdziale III sekcji 5 DSA kompetencje zachowuje także państwo członkowskie, w którym znajduje się główne miejsce prowadzenia działalności dostawcy, o ile Komisja nie wszczęła postępowania w sprawie tego samego naruszenia (art. 56 ust. 3–4 DSA).
Wspomniany test CERT Polska dotyczy sposobu rozpatrywania zgłoszeń, dlatego istotną podstawą oceny jest również art. 16 ust. 6 DSA, który nakazuje rozpatrywanie zgłoszeń terminowo, niearbitralnie, obiektywnie i z zachowaniem należytej staranności.
Powtarzalne oszustwa jako ryzyko systemowe
Art. 34 DSA wymaga starannego rozpoznawania i oceniania ryzyka wynikającego z projektu, działania lub wykorzystywania platformy. Obejmuje ono rozpowszechnianie nielegalnych treści oraz negatywne skutki dla praw podstawowych, w tym ochrony danych i konsumentów. Ocena ma uwzględniać systemy wyboru i prezentowania reklam, moderację oraz specyfikę regionalną i językową.
W tej sprawie należałoby ustalić, czy Meta właściwie rozpoznała powtarzające się schematy oszustw i sposób ich rozpowszechniania. Znaczenie mogą mieć kampanie korzystające z podobnych materiałów, powracający reklamodawcy oraz reklamy kierujące do tych samych niebezpiecznych stron. Sama obecność oszustwa nie dowodzi wadliwej oceny ryzyka. Może ją natomiast ujawnić pomijanie znanego zagrożenia mimo kolejnych udokumentowanych zgłoszeń.
Usuwanie reklam nie zastępuje ograniczania ryzyka
Art. 35 ust. 1 DSA wymaga wdrożenia rozsądnych, proporcjonalnych i skutecznych środków dostosowanych do rozpoznanego ryzyka. Mogą one obejmować usprawnienie moderacji i rozpatrywania zgłoszeń, zmianę systemów algorytmicznych oraz ograniczenie sposobu prezentowania reklam. W przypadku oszustw oceny wymagałaby m.in. skuteczność kontroli reklamodawców i przeciwdziałania ponownemu uruchamianiu zablokowanych kampanii.
Do treści typu deepfake odnosi się art. 35 ust. 1 lit. k DSA. Wśród możliwych środków przewiduje oznaczanie sztucznie wygenerowanych lub zmanipulowanych obrazów i nagrań, które mogą uchodzić za autentyczne, oraz umożliwienie użytkownikom ich wskazywania. Nie oznacza to jednak, że dodanie etykiety legalizuje reklamę służącą wyłudzeniu.
Liczba 137 tys. usuniętych reklam sama nie rozstrzyga o wykonaniu obowiązku ograniczania ryzyka określonego w art. 35 DSA. Podany przez Metę odsetek ponad 88% dotyczy reklam usuniętych, a nie wszystkich oszukańczych reklam obecnych na platformach. Trzeba byłoby zbadać także skalę pozostałych naruszeń, czas reakcji i ponawianie kampanii. Z drugiej strony DSA nie ustanawia gwarancji całkowitego wyeliminowania oszustw. Wymaga proporcjonalnych działań, z uwzględnieniem praw podstawowych, a nie dowolnego blokowania treści.
Przejrzystość reklamy to odrębny obowiązek
Art. 26 ust. 1 DSA wymaga, aby odbiorca mógł rozpoznać reklamę, ustalić, w czyim imieniu jest prezentowana i kto za nią zapłacił, jeżeli jest to inny podmiot. Musi też mieć łatwy dostęp do informacji o głównych parametrach decydujących o skierowaniu reklamy właśnie do niego. Samo oznaczenie materiału jako sponsorowanego nie wyczerpuje tych wymogów.
Nie należy jednak utożsamiać oszukańczego charakteru reklamy z naruszeniem art. 26 DSA. Przepis dotyczy przejrzystości, a nie ogólnej gwarancji prawdziwości przekazu. Zarzut wymagałby wykazania konkretnych braków, np. niemożności ustalenia podmiotu, w którego imieniu reklama jest wyświetlana, lub jej płatnika. Nawet prawidłowo oznaczona reklama może być oszustwem, a obowiązki ograniczania tego zagrożenia należy wówczas oceniać odrębnie na podstawie art. 34–35 DSA.
W odniesieniu do bardzo dużych platform internetowych istotny jest także art. 39 DSA, dotyczący publicznego repozytorium reklam. Meta powołała się na ten przepis w odpowiedzi wysłanej do ministra cyfryzacji.
Kara wymaga ustalenia naruszenia
Podstawą sankcji mógłby być art. 74 ust. 1 lit. a DSA. Komisja może nałożyć grzywnę do 6% łącznego światowego rocznego obrotu dostawcy z poprzedniego roku obrotowego, jeżeli stwierdzi, że dostawca naruszył przepisy umyślnie lub w wyniku zaniedbania. Przy ustalaniu kwoty uwzględnia się charakter, ciężar, czas trwania i powtarzalność naruszenia.
Żądane 250 mln euro nie jest karą już nałożoną ani kwotą wiążącą Komisję. Przed rozstrzygnięciem Meta musi mieć możliwość odniesienia się do wstępnych ustaleń, a decyzja może zostać zaskarżona do sądu unijnego. Komisja może również nakazać środki usuwające naruszenie. Postępowanie nie sprowadza się więc do ustalenia wysokości grzywny.
Odpowiedzialność Mety wymagałaby wykazania uchybień w jej własnym działaniu: nierzetelnej oceny ryzyka, nieskutecznych lub niedostosowanych zabezpieczeń albo braków przejrzystości reklam. Nie wynika automatycznie z tego, że oszust kupił emisję materiału. Nie można jej jednak wykluczyć wyłącznie dlatego, że to reklamodawca przygotował fałszywy przekaz.
Artykuł pochodzi z Systemu Legalis. Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku →