Home office nie spełnia przesłanek placówki CIT

Duńska spółka, specjalizująca się w ubezpieczeniach podróżnych, wystąpiła do Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej o wydanie interpretacji indywidualnej dotyczącej skutków podatkowych planowanego zatrudnienia pracowników zamieszkałych w Polsce. Firma nie posiadała oddziału w RP, a jej działalność była prowadzona wyłącznie w Danii i Szwecji. Zatrudnieni pracownicy mieli wykonywać zdalnie proste czynności administracyjne w systemie home-office, przy czym miejsce wykonywania pracy miało zależeć wyłącznie od ich decyzji. Pracownicy mieli przejąć obowiązki płatnika składek ZUS, a wykonywana przez nich praca miała ograniczać się do wsparcia w likwidacji szkód, obsługi finansowej oraz analizie danych. Firma nie dysponowała ani nie planowała dysponować żadną przestrzenią biurową w Polsce.

W związku z tym stanem faktycznym spółka zapytała, czy taki model zatrudnienia powoduje powstanie zakładu zagranicznego w rozumieniu art. 4a pkt 11 ustawy z 15.2.1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 278; dalej PDOPrU) oraz art. 5 Konwencji między Polską a Danią z 6.12.2001 r. w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatku od dochodu i majątku (Dz.U. z 2003 r. Nr 43, poz. 368; dalej UPO), a tym samym obowiązku rozliczania CIT w Polsce.

Zdaniem firmy zakład nie powstanie, ponieważ nie będzie ona posiadała placówki ani stałego miejsca prowadzenia działalności, a czynności pracowników będą miały charakter pomocniczy. Spółka wskazała przy tym, że nie będzie osiągać w Polsce przychodów w rozumieniu art. 3 ust. 2 i ust. 3 pkt 1 PDOPrU oraz art. 7 ust. 1–2 UPO.

Fiskus był jednak innego zdania – uznał, że zakład powstanie, bowiem miejsce świadczenia pracy przez pracowników (np. ich mieszkania) może stanowić placówkę, poprzez którą prowadzona jest działalność gospodarcza spółki. Sąd I instancji częściowo podzielił tę ocenę, uznając, że spełnione zostały przesłanki istnienia placówki i jej trwałości, ale nie działalności innej niż pomocnicza, co wykluczało powstanie zakładu w rozumieniu przepisów podatkowych.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Pomocniczy charakter działalności

Fiskus wezwał spółkę do uzupełnienia wniosku o dodatkowe pytanie dotyczące skutków podatkowych opisanej działalności. Spółka potwierdziła, że nie będzie rejestrowana dla celów VAT w Polsce, nie będzie posiadała urządzeń, lokali ani nieruchomości, a sprzęt przekazywany pracownikom służy jedynie do zdalnej pracy. Zmodyfikowano również pytanie, koncentrując je na obowiązku podatkowym z tytułu ewentualnego powstania zakładu.

W odpowiedzi, Dyrektor KIS uznał stanowisko spółki za nieprawidłowe. W ocenie organu, model działalności spełnia przesłanki powstania zakładu zgodnie z art. 4a pkt 11 PDOPrU oraz art. 5 ust. 1 i 5 UPO. Zdaniem organu, wykonywanie pracy przez pracowników w Polsce w trybie home-office oznacza utworzenie stałej placówki, przez którą prowadzona jest działalność gospodarcza inna niż wyłącznie pomocnicza. W konsekwencji spółka powinna rozliczać CIT w Polsce.

Spółka wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, a ten uchylił interpretację skarbówki. Sąd przyjął, że nie zaistniała jedna z trzech koniecznych przesłanek – prowadzenie działalności innej niż wyłącznie pomocnicza. Organ uznał, że pracownicy, choć wykonują czynności z prywatnych mieszkań, mogą tworzyć placówkę, jeśli spełniają przesłanki trwałości i funkcjonalności. Praca ma charakter ciągły, umowy zawierane są na czas określony z zamiarem kontynuacji, a spółka zapewnia sprzęt i zdalny dostęp do systemów. Tym samym, zdaniem WSA, powstaje organizacyjnie wyodrębniona przestrzeń mogąca stanowić placówkę. Jednocześnie organ zauważył, że czynności realizowane przez pracowników w Polsce – tj. wsparcie administracyjne w ramach tzw. operacyjnego i finansowego back-office oraz analiza danych – mają wyłącznie charakter pomocniczy względem działalności podstawowej prowadzonej w Danii i Szwecji. Pracownicy nie uczestniczą w sprzedaży produktów, nie pozyskują klientów, nie podejmują decyzji w imieniu spółki, a ich działania nie generują przychodów. Na tej podstawie sąd uznał, że nie została spełniona przesłanka merytorycznego prowadzenia działalności, o której mowa w art. 5 ust. 1 i 5 UPO.

Dwie skargi kasacyjne

Od tego wyroku obie strony sporu wniosły skargi kasacyjne. Spółka zarzuciła organowi m.in. błędną wykładnię przepisów materialnych i proceduralnych oraz nieprawidłowe przyjęcie, że powstaje placówka, choć nie dysponuje żadną przestrzenią. Z kolei fiskus zarzucił sądowi błędne uznanie, że działalność w Polsce ma charakter pomocniczy.

W wyroku z 19.2.2025 Naczelny Sąd Administracyjny, II FSK 609/22, Legalis, oddalił obie skargi kasacyjne. Uznał, że sąd I instancji niesłusznie przyjął powstanie placówki, ale trafnie ocenił, że działalność pracowników miała charakter pomocniczy i nie prowadziła do powstania zakładu. NSA potwierdził, że brak stałej przestrzeni do dyspozycji spółki wyklucza spełnienie pierwszej przesłanki. Tym samym, mimo częściowo odmiennego uzasadnienia, wyrok sądu I instancji został utrzymany.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nowe przepisy ułatwią restrukturyzację grup kapitałowych

Proponowane regulacje koncentrują się na dwóch kluczowych obszarach: poszerzeniu możliwości łączenia się banków z innymi podmiotami z tej samej grupy oraz wprowadzeniu szczegółowych i precyzyjnych zasad podziału krajowych zakładów ubezpieczeń i reasekuracji. Jest to strategiczny krok w kierunku stworzenia bardziej elastycznego, a jednocześnie bezpiecznego systemu, zdolnego do szybkiego reagowania na wyzwania rynkowe, przy jednoczesnym zachowaniu silnego nadzoru i ochrony interesów klientów.

Najważniejsze zmiany:

Nowe zasady łączenia banków

Dotychczas obowiązujące przepisy ustawy z 29.8.1997 r. – Prawo bankowe (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1646; dalej: PrBank) w sposób bardzo wąski definiowały, z jakimi podmiotami może połączyć się bank. Ograniczenie to wyłącznie do innych banków lub instytucji kredytowych utrudniało procesy optymalizacji struktury wewnątrz grup kapitałowych. Proponowana nowelizacja, zmieniając art. 124 ust. 1 PrBank, poszerza ten katalog, umożliwiając bankowi – jako spółce przejmującej, połączenie się ze spółką akcyjną niebędącą bankiem, o ile obie należą do tej samej grupy kapitałowej.

Zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 49 PrBank, „grupa” oznacza zespół przedsiębiorstw objętych tym samym skonsolidowanym sprawozdaniem finansowym. Co istotne, nie ma znaczenia, czy to bank jest podmiotem dominującym, liczy się przynależność obu spółek do tej samej grupy. Ograniczenie możliwości połączeń wyłącznie do spółek akcyjnych ma na celu minimalizację ryzyka dla banku przejmującego. Dzięki istniejącym w grupie powiązaniom kapitałowym i personalnym, bank dysponuje pełną wiedzą o sytuacji finansowej przejmowanej spółki, co pozwala odpowiednio zarządzać ryzykiem związanym z fuzją.

KNF, zgodnie z dotychczasowym art. 124 ust. 2 PrBank, będzie odmawiała wydania zezwolenia, jeśli połączenie naruszałoby przepisy prawa, interesy klientów banku lub zagrażałoby bezpieczeństwu gromadzonych środków. To kryterium gwarantuje, że bank nie przejmie działalności niedozwolonej dla instytucji bankowych. Zgodnie z projektowaną zmianą w art. 124 ust. 3 PrBank, połączenie będzie mogło być dokonane wyłącznie przez przeniesienie całego majątku przejmowanej spółki na bank przejmujący.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Podział zakładów ubezpieczeń i reasekuracji

Dotychczas polskie prawo, w tym ustawa z 11.9.2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 838; dalej: DziałUbezpReasU), nie regulowało w sposób szczegółowy kwestii podziału zakładów ubezpieczeń. W konsekwencji, do podziałów spółek akcyjnych będących zakładami ubezpieczeń stosowano ogólne przepisy KSH. Ze względu na specyfikę działalności ubezpieczeniowej i potrzebę skutecznego nadzoru, uznano to za niewystarczające.

Nowelizacja wprowadza kompleksową regulację, dodając do ustawy nowy rozdział 12a pod tytułem „Podział krajowego zakładu ubezpieczeń i krajowego zakładu reasekuracji”. Zgodnie z nowym art. 309¹ ust. 1 DziałUbezpReasU, podział będzie możliwy wyłącznie w przypadku zakładów działających w formie spółki akcyjnej. Projekt ustawy nie przewiduje tej możliwości dla towarzystw ubezpieczeń wzajemnych, co jest podyktowane charakterem ich działalności.

Kluczowym elementem zmian jest nałożenie na podmioty ubezpieczeniowe obowiązku uzyskania zezwolenia KNF na podział, co ma zapewnić odpowiednią ochronę ubezpieczających, ubezpieczonych oraz bezpieczeństwo finansowe zakładów.

Dopuszczalne sposoby podziału i wymogi dla planu

Projekt ustawy, zgodnie z art. 309² ust. 1 DziałUbezpReasU, ogranicza dopuszczalne sposoby podziału zakładów ubezpieczeń i reasekuracji do dwóch typów, analogicznych do rozwiązań w prawie bankowym:

Takie ograniczenie ma na celu lepszą ochronę klientów, ponieważ pozwala na kontrolowany transfer majątku i zobowiązań. Wprowadzenie regulacji w art. 309³ DziałUbezpReasU precyzuje, które podmioty mogą być spółkami przejmującymi. W przypadku podziału krajowego zakładu ubezpieczeń, spółką przejmującą może być inny krajowy zakład ubezpieczeń lub spółka akcyjna, której akcjonariuszem jest zakład dzielony – pod warunkiem, że na tę spółkę przenoszony jest cały portfel ubezpieczeń. To analogiczne rozwiązanie do stosowanych już w Austrii.

Proponowane przepisy szczegółowo określają, co powinien zawierać plan podziału. Zgodnie z art. 309⁴ ust. 2 i 3 DziałUbezpReasU, plan ten musi zawierać nie tylko dane wymagane przez KSH, ale również szereg dodatkowych informacji, mających kluczowe znaczenie dla nadzoru:

Przebieg postępowania i obowiązki informacyjne

Nowe regulacje w art. 309⁶ DziałUbezpReasU opisują przebieg postępowania w sprawie uzyskania zezwolenia KNF. Wniosek o wydanie zezwolenia, wraz z planem podziału, musi zostać złożony w ciągu 14 dni od ogłoszenia planu. Do wniosku należy dołączyć szereg dokumentów i danych, które umożliwią KNF wszechstronną weryfikację. Są to m.in.:

Te rygorystyczne wymogi mają na celu zapewnienie, by tylko odpowiednio przygotowane i transparentne podmioty mogły przejść przez proces restrukturyzacji, co jest kluczowe dla ochrony stabilności systemu finansowego.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Należności do ZUS płaci się od tej samej kwoty

Sprawa dotyczyła kobiety zatrudnionej na umowie o pracę, która w kwietniu tego roku przekroczyła tzw. limit 30–krotności. Wynika on z obwieszczenia ministra rodziny, pracy i polityki społecznej w sprawie kwoty ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe w 2025 r. oraz przyjętej do jej ustalenia kwoty prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia (M.P. z 2024 r. poz. 1051). Limit ten określono na poziomie 260 190 zł.

W tym samym miesiącu kobieta rozpoczęła prowadzenie pozarolniczej działalności. Od początku nie opłacała od niej należności na ubezpieczenia emerytalne i rentowe z uwagi na przekroczenie wspomnianego limitu. Planuje natomiast dobrowolnie uiszczać składkę na ubezpieczenie chorobowe w maksymalnej wysokości (tj. 250 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia). Nie chce jednak płacić tak dużo na ubezpieczenie wypadkowe. Wolałaby na ten cel odprowadzić należności do ZUS w minimalnej wysokości, tj. 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Nie wie, czy jest to możliwe.

Zdaniem kobiety, dobrowolne przystąpienie do ubezpieczenia chorobowego nie powoduje automatycznego obowiązku odprowadzania składki wypadkowej od tej samej (wysokiej) podstawy. W efekcie, w jej ocenie, może je różnicować.

Chcąc mieć pewność, czy dobrze myśli, skierowała do ZUS wniosek o interpretację przepisów. Organ rentowy uznał, że wnioskodawczyni nie ma w tym wypadku racji.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Przypomniał, że zgodnie z art. 20 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 350), przy ustalaniu podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe oraz wypadkowe nie stosuje się wspomnianego już ograniczenia (tj. limitu 30–krotności). Wobec tego należności z tego tytułu pobierane są przez cały okres, którym dana osoba im podlega. Nawet jeśli nie musi już płacić składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe.

Natomiast zgodnie z par. 3 podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe osób, które podlegają mu dobrowolnie, nie może przekraczać miesięcznie 250 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. Powyższa graniczna kwota nie ma zastosowania do składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i wypadkowe.

Co jednak najważniejsze, ZUS podkreślił, że podstawa wymiaru jest taka sama dla wszystkich należności. To oznacza, że składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe są naliczane od takiej samej kwoty. Efekt? Podwyższenie podstawy, od której oblicza się dobrowolne chorobowe (do 250 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia), w sytuacji przekroczenia limitu 30–krotności skutkuje tym, że składka na ubezpieczenie wypadkowe jest należna również od tej kwoty.

Decyzja ZUS: DI/100000/43/576/2025

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Kto zyska na zawieszeniu rat

Z chwilą doręczenia pozwanemu pozwu wniesionego przez konsumenta, obowiązek spełniania przez niego świadczeń wynikających z umowy kredytu ulega wstrzymaniu z mocy prawa do czasu prawomocnego zakończenia postępowania – to jeden z najbardziej kontrowersyjnych przepisów zawartych w tzw. ustawie frankowej.

Dziś taki obowiązek spłat ulega wstrzymaniu, gdy sąd udzieli kredytobiorcy zabezpieczenia. Zawieszenie z mocy prawa w praktyce nie zawsze spowoduje, że kredytobiorca szybciej będzie mógł przestać spłacać raty. Jak zwracają uwagę rzecznik praw obywatelskich czy Naczelna Rada Adwokacka, w najbardziej obciążonym sprawami frankowymi Sądzie Okręgowym w Warszawie, doręczenie odpisu pozwu bankowi następuje często po roku od momentu wniesienia pozwu. A złożony wraz z pozwem wniosek o udzielenie zabezpieczenia jest często rozpoznawany nawet już po miesiącu, ponieważ zgodnie z art. 737 KPC podlega on rozpoznaniu bezzwłocznie, nie później niż w ciągu tygodnia od wpływu do sądu.

To oznacza, że jeśli pełnomocnik banku nie wniesie zażalenia na to postanowienie, to uprawomocni się znacznie szybciej niż sąd doręczy bankowi odpis pozwu.

– Proponowane rozwiązanie, zamiast poprawić, może zatem w praktyce pogorszyć sytuację konsumentów ubiegających się o zabezpieczenie – przestrzega mec. Marcin Szymański z kancelarii Drzewiecki Tomaszek, który opiniował projekt z ramienia Naczelnej Rady Adwokackiej. Dlatego adwokaci proponują, by obowiązek spełniania przez konsumenta świadczeń wynikających z umowy kredytu ulegał wstrzymaniu, nie od chwili doręczenia pozwanemu pozwu przez sąd, lecz już z chwilą doręczenia bankowi przez konsumenta kopii wniesionego przeciwko temu bankowi pozwu wraz z dowodem złożenia go w sądzie lub nadania do sądu pocztą.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Takie rozwiązanie proponował również prof. Marcin Wiącek, który zastrzegał jednak, że zakłada ono przyjęcie przez konsumenta ryzyka, że w przypadku, gdyby pozew został zwrócony, odrzucony lub uznany za oczywiście bezzasadny, to konsument byłby zobowiązany uzupełnić brakujące raty kredytu. Ewentualnie wstrzymanie obowiązku zapłaty rat powinno nastąpić z mocy prawa od chwili wydania przez sąd zarządzenia stwierdzającego, że pozew nie zawiera braków formalnych.

Jednak, jak słyszymy nieoficjalnie w MS, przyjęcie proponowanych koncepcji zrodziłoby nowe kłopoty, gdyby okazało się, że konsument doręczył bankowi odpis pozwu, który finalnie byłby np. oddalony lub zwrócony. Pytanie, czy w takiej sytuacji bank mógłby np. wypowiedzieć umowę kredytu z powodu niespłacania rat, albo czy konsument byłby zobowiązany do uzupełnienia po prostu brakujących rat, czy jednak powiększonych o odsetki?

Poza tym, jak zwraca uwagę MS, zarządzenie doręczenia odpisu pozwu jest zdecydowanie mniej pracochłonne niż rozpoznanie wniosku o zabezpieczenie. To bowiem wymaga dodatkowej analizy przesłanek zabezpieczenia, oceny uprawdopodobnienia roszczenia oraz interesu prawnego. Zdaniem MS alternatywa (zaproponowana przez adwokatów) naruszałaby m.in. zasadę oficjalności doręczeń i byłaby trudna do praktycznego zastosowania.

– Nie widzę powodów, by uznać, że nasza propozycja rozwiązania stanowiłaby zagrożenie dla praw strony pozwanej – odpowiada mec. Szymański.

Jednak, jak mówi nam Aneta Wiewiórowska-Domagalska, pełnomocnik ministra sprawiedliwości ds. ochrony praw konsumenta, problem wynikający z szybszego udzielania zabezpieczenia niż doręczenia odpisu pozwu de facto sam się rozwiąże, kiedy sądy zostaną odciążone z konieczności rozpatrywania zażaleń. W dodatku pracę sekretariatów ma usprawnić wprowadzana digitalizacja, a efekt w postaci zwiększonej sprawności działania wydziałów frankowych już jest zauważalny. Poza tym, zawieszenie konieczności dalszych spłat rat z mocy prawa odkorkuje sądy apelacyjne, które rozpatrują sprawy zażaleniowe na postanowienia o zabezpieczeniu.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Błąd w numerze zaskarżonej decyzji nie może być podstawą skargi kasacyjnej

Stan faktyczny

Z.W. występował do organów Gminy N. z licznymi wnioskami o zasiłki i inne świadczenia, które były rozpatrywane odrębnymi decyzjami. Jeden z wniosków dotyczył przyznania świadczenia na opłacenie opieki i pomocy. Wójt Gminy N. podejmował próby ustalenia aktualnej sytuacji rodzinnej, materialnej, zdrowotnej i mieszkaniowej Z.W., jednak wnioskodawca nie odpowiadał na pisma wzywające go do dostarczenia informacji na ten temat. Pracownicy socjalni, którzy usiłowali przeprowadzić wywiad środowiskowy, nie zostali wpuszczeni przez Z.W. do domu. Co więcej Z.W. wcześnie nie chciał korzystać z przyznanych mu usług opiekuńczych, a następnie domagał się dofinansowania kosztów prywatnej opieki i pielęgnacji. Z.W. nie wskazywał jednak, kto świadczy te usługi, nie potrafił też w żadne sposób udokumentować poniesienia ich kosztów.

Wójt Gminy N. odmówił przyznania Z.W. zasiłku celowego, a SKO w L. oddaliło odwołanie wnioskodawcy podzielając ustalenia i stanowisko organu I instancji. Z dostępnych organom danych wnikało, że wnioskodawca przekroczył kryterium dochodowe osoby samotnie gospodarującej. Zdaniem organów, jego sytuacja nie stanowi też „szczególnie uzasadnionego przypadku” w rozumieniu art. 41 pkt 2 ustawy z 12.3.2004 r. o pomocy społecznej (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1283; dalej: PomSpołU), który pozwala na przyznanie zasiłku okresowego niezależnie od warunku kryterium dochodowego. Z.W. zaskarżył decyzję SKO w L. zarzucając organowi m.in. zaniechanie aktualizacji wywiadu środowiskowego po zmianie stanu zdrowia wnioskodawcy. Jednocześnie twierdził, że organ bezpodstawnie wzywał go do przedstawienia sytuacji życiowej, gdyż powinien ją ustalić z urzędu. Skarżący zarzucał organom i pracownikom socjalnym brak profesjonalizmu, stronniczość, nierzetelność. Dodatkowo znaczna część argumentacji zawartej w skardze odnosiła się do innych decyzji dotyczących wniosków Z.W. o różne świadczenia.

Administracja sądowa - sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Orzeczenie WSA

WSA w Lublinie oddalił skargę. W uzasadnieniu wyroku wskazano, że z akt sprawy wynika, iż skarżący znacząco przekroczył kryterium dochodowe warunkujące przyznanie zasiłku okresowego, a jednocześnie nie było podstaw do przyznania zasiłku na podstawie art. 41 pkt 2 PomSpołU. Organ prawidłowo przyjął, że pod pojęciem „szczególnie uzasadniony przypadek” należy rozumieć sytuację zupełnie wyjątkową, bowiem o możliwości przyznania tego świadczenia nie decyduje dochód strony, lecz sytuacja życiowa, w której się ona znalazła. Chodzi o sytuację na tyle dotkliwą w skutkach, że dana osoba sobie sama w niej nie poradzi, nawet przy uwzględnieniu zwykłej ludzkiej zapobiegliwości (zob. wyrok NSA z 23.3.2021 r., I OSK 269/20). Są to więc sytuacje wyraźnie odbiegające od typowych sytuacji osób kwalifikujących się do otrzymania pomocy społecznej przy spełnieniu kryterium dochodowego: drastyczne, dotkliwe w skutkach i głęboko ingerujące w plany życiowe osoby, wynikające ze zdarzeń nienależących do zdarzeń codziennych. Sąd podkreślił, że rozważając przyznanie zasiłku na podstawie art. 41 pkt 2 PomSpołU organ musi uwzględnić nie tylko potrzeby wnioskodawcy, ale także ograniczone środki, jakimi dysponuje i konieczność zaspokojenia potrzeb innych podmiotów ubiegających się o wsparcie z pomocy społecznej. W rozpatrywanej sprawie sytuacja bytowa i zdrowotna skarżącego nie zmienia się od pewnego czasu. Sąd zaznaczył, że nie kwestionuje trudnej sytuacji życiowej, w tym zdrowotnej skarżącego, jednak okoliczności, na które się powołuje i które wynikają z ustaleń organów obu instancji, nie noszą znamion nagłości, jednorazowości, czy nadzwyczajności.

Zarzuty skargi kasacyjnej

Wnoszący skargę kasacyjną w imieniu Z.W. pełnomocnik z urzędu wszystkie zarzuty oparł na fakcie wskazania w komparycji zaskarżonego wyroku, że rozpoznawana sprawa dotyczy decyzji SKO w L. o numerze „X”, a nie jak wskazano to w treści uzasadnienia „Y”. Zdaniem pełnomocnika skutkiem takiej rozbieżności jest brak możliwości ustalenia, czy WSA w Lublinie rzeczywiście rozpoznał sprawę będąca przedmiotem skargi. W skardze kasacyjnej podniesiono zarzut naruszenia art. 138 PostAdmU, przez wydanie wyroku, którego sentencja nie koresponduje z uzasadnieniem tego wyroku, a tym samym nie pozwala na precyzyjne ustalenie treści rozstrzygnięcia i nie stanowi prawidłowego rozstrzygnięcia, w rozumieniu art. 138 PostAdmU. Kolejne zarzuty dotyczyły naruszenia art. 133 § 1 PostAdmU przez wydanie wyroku nieznajdującego oparcia w aktach sprawy oraz art. 141 § 1 PostAdmU przez sporządzenie uzasadnienia nieodnoszącego się do sprawy administracyjnej opisanej w sentencji wyroku.

Stanowisko NSA

NSA oddalił skargę kasacyjną. W uzasadnieniu wyroku wyjaśniono, że skuteczne podniesienie zarzutu naruszenia przepisów postępowania uzależnione jest od wykazania, iż uchybienie tym przepisom mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie NSA wpływu takiego nie mają zawarte w sentencji orzeczenia lub jego uzasadnieniu niedokładności, błędy pisarskie albo rachunkowe lub inne oczywiste omyłki, które jako niebudzące wątpliwości, bezsporne i pewne podlegają sprostowaniu w trybie art. 156 PostAdmU. Oczywistość wadliwości może wynikać z samej natury niedokładności, błędu lub omyłki, jak też z porównania ich z innymi niebudzącymi wątpliwości okolicznościami. Istotne znaczenie ma fakt, że sprostowanie takich błędów nie może prowadzić do zmiany bądź uchylenia orzeczenia (zob. wyrok NSA z 11.9.2024 r., II OSK 2628/21, Legalis).

NSA stwierdził że błąd dostrzeżony przez autora skargi kasacyjnej miał charakter oczywistej omyłki pisarskiej polegającej na wadliwym określeniu numeru zaskarżonej decyzji. O oczywistości tego błędu świadczy łatwość jego wykrycia przez porównanie tego numeru z przedmiotem skargi, dokumentacją zawartą w aktach administracyjnych sprawy oraz treścią uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Z porównania tych dokumentów wynika w sposób niebudzący wątpliwości jaka decyzja była przedmiotem rozpoznania przez WSA w Lublinie, a błędne podanie numeru tej decyzji nie miało wpływu na wynik sprawy. Po wniesieniu skargi kasacyjnej błąd ten został sprostowany postanowieniem WSA w Lublinie, które stało się prawomocne z uwagi na oddalenie przez NSA zażalenia na to rozstrzygnięcie.

W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że w art. 138 PostAdmU wskazano elementy, które powinny zostać zawarte w sentencji wyroku, czyli: oznaczenie sądu, imiona i nazwiska sędziów, protokolanta oraz prokuratora, jeżeli brał udział w sprawie, datę i miejsce rozpoznania sprawy i wydania wyroku, imię i nazwisko lub nazwę skarżącego, przedmiot zaskarżenia oraz rozstrzygnięcie sądu. Przepis ten nie wskazuje zatem, że elementem sentencji wyroku jest numer bądź znak zaskarżonego aktu organu administracji. W rezultacie przepis ten nie może być podstawą zarzutu opartego wyłącznie na wskazaniu błędnego numeru zaskarżonego aktu, o ile pozostałe elementy sentencji pozwalają na jednoznaczną i prawidłową identyfikację tego aktu.

Wyrok NSA z 28.5.2025 r., I OSK 1396/24, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Palisz w hotelu, zapłacisz VAT

Zgodnie z art. 8 ust. 1 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 775; dalej: VATU), przez świadczenie usług rozumie się każde świadczenie na rzecz osoby fizycznej, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, które nie stanowi dostawy towarów. Definicja świadczenia usług jest bardzo szeroka. Kluczową jej cechą jest wykonywanie przez jedną stronę (usługodawcę) świadczenia na rzecz drugiej strony (usługobiorcy), z tytułu którego druga strona zyskuje coś w zamian. Musi też istnieć ekwiwalentność świadczenia usługodawcy z wynagrodzeniem, a zarazem korzyści uzyskiwanej przez usługobiorcę z zapłatą wynagrodzenia.

Nie każda wypłata świadczenia pieniężnego stanowi wynagrodzenie za wyświadczoną usługę. Akademicki przykład dotyczy różnego rodzaju kar umownych lub odszkodowań. Naprawienie szkody nie stanowi przysporzenia podlegającego opodatkowaniu VAT, bo w tym wypadku nie sposób mówić o jakiejkolwiek korzyści. Problem w tym, że klasyfikacja świadczeń do kategorii „usługa” lub „odszkodowanie” bywa trudna. Nie ma znaczenia jak dane rozliczenie zostanie nazwane przez podatnika (np. jako „kara umowna”). Nawet z pozoru oczywiste odszkodowawcze rozliczenia mogą więc podlegać opodatkowaniu VAT, co zwiększa ryzyko po stronie podatników, którzy nie uwzględniają wartości takich kar w podstawie opodatkowania.

Czego dotyczyła sprawa?

Podatnik prowadzi hotel. Podatnik ustalił wysokość stawek opłat za świadczenie usług noclegowych ze śniadaniem. Opłaty zostały ustalone w zależności od rodzaju pokoju. Podatnik ustanowił też regulamin korzystania z hotelu. Zgodnie z tym regulaminem, w budynku hotelu oraz jego bezpośrednim otoczeniu obowiązuje bezwzględny zakaz palenia papierosów (w tym również papierosów elektronicznych). W przypadku niestosowania się do powyższego zakazu zostanie naliczona opłata w wysokości 500 zł za każde złamanie zakazu.

Opłata za niestosowanie się do zakazu palenia papierosów na terenie hotelu została nałożona z wielu względów. Z pewnością chodzi o kwestie społeczne (palenie jest przecież passe) i zdrowotne. Co jednak ważne, z powodu palenia podatnik musi ponosić większe koszty związane z utrzymaniem hotelu. Pokój, w którym palono wymaga odświeżenia i dodatkowego czyszczenia. Często pokój nie jest udostępniany do czasu, aż zapach pozostały po papierosach nie ulotni się. Ponadto, palenie papierosów w obiekcie może powodować trwałe uszkodzenia, np. wypalenie na wykładzinie, łóżku, krześle. W takim przypadku przywrócenie do stanu pierwotnego możliwe jest wyłącznie na skutek wymiany wykładziny lub mebla.

Niezastosowanie się do zakazu palenia papierosów na terenie hotelu, tj. nieprzestrzeganie regulaminu hotelu naraża podatnika na wymierne straty, a także na utratę korzyści. Opłata za niezastosowanie się do zakazu palenia papierosów stanowi więc z punktu widzenia podatnika pewną zryczałtowaną rekompensatę. Ma charakter dyscyplinujący gości, aby oni wstrzymywali się od palenia na terenie obiektu. Z tych właśnie względów podatnik uznał, że opłaty tego rodzaju stanowią odszkodowanie i z całą pewnością nie powinny podlegać opodatkowaniu VAT.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Rozstrzygnięcie organu

Dyrektor KIS wydał w sprawie interpretację indywidualną z 17.7.2025 r., 0114-KDIP4-3.4012.277.2025.1.IG, Legalis. Uznał w niej, że świadczenie usług dokonywane jest „odpłatnie” tylko wtedy, gdy pomiędzy usługodawcą a usługobiorcą istnieje stosunek prawny, w ramach którego następuje wymiana świadczeń wzajemnych, gdyż wynagrodzenie otrzymywane przez usługodawcę stanowi rzeczywiste odzwierciedlenie wartości wyodrębnionej usługi świadczonej usługobiorcy. W analizowanej sprawie dochodzi zaś do nawiązania stosunku prawnego w oparciu o zawartą umowę cywilnoprawną dotyczącą skorzystania z usługi noclegowej za wynagrodzeniem. Podatnik świadczy usługę noclegową, a klient uiszcza za tę usługę określone wynagrodzenie.

Główny warunek dotyczący istnienia świadczeń wzajemnych został więc spełniony. Uiszczenie opłaty za usługę noclegową oraz, stosownie do okoliczności, kwoty odpowiadającej opłacie pobieranej z tytułu korzystania z obiektu niezgodnie z regulaminem – a więc za niezastosowanie się do zakazu palenia papierosów – stanowi bowiem wynagrodzenie za usługę noclegową. Klient, który uiszcza powyższą opłatę, skorzystał z udostępnionego mu pokoju hotelowego, a wysokość dodatkowej opłaty wynika z tego, że warunki określone w regulaminie, zaakceptowane przez niego wraz z nabyciem usługi noclegowej, zostały spełnione. W związku z tym łączna kwota, jaką klient hotelu zobowiązany jest zapłacić w zamian za świadczoną usługę noclegową – w stosownych przypadkach wraz z dodatkową opłatą pobieraną z tytułu niezastosowania się do zakazu palenia papierosów, a więc zachowania niezgodnego z regulaminem – stanowi warunki, na jakich faktycznie korzysta on z udostępnionego pokoju hotelowego. W rezultacie opłata dodatkowa ma bezpośredni związek z usługą noclegową i w konsekwencji należy ją uznać za integralną część całkowitej kwoty, którą Klient zobowiązany jest zapłacić Państwu, decydując się na skorzystanie z pokoju hotelowego.

Ponadto, pobranie opłaty za niezastosowanie się do zakazu palenia papierosów nie jest możliwe, gdy wcześniej nie zostanie wykonana usługa noclegowa, zatem obowiązek zapłaty opłaty dodatkowej za nieprzestrzeganie regulaminu (poprzez niezastosowanie się do zakazu palenia) stanowi jeden z warunków skorzystania z usługi. W konsekwencji, opłata dodatkowa za niezastosowanie się do zakazu palenia oraz opłata za usługę noclegową są ze sobą powiązane i łącznie stanowią wynagrodzenie za świadczenie usług – opodatkowane VAT.

Komentarz

Taka interpretacja wpisuje się w szerokie definiowanie pojęcia świadczenia usług przez fiskusa. Historycznie, takie szerokie podejście bywa ono piętnowane przez sądy administracyjne. Przykładowo, NSA w wyroku z 31.7.2020 r., I FSK 1799/17, Legalis, uznał, że nie podlega VAT opłata (kara umowna) za… palenie papierosów (tyle, że w wynajmowanym samochodzie). Kara umowna w tym przypadku pełni przede wszystkim funkcję represyjną i prewencyjną. A zatem, nie podlega VAT. Palenie tytoniu jako takie nie powoduje jeszcze wymiernej szkody. Ale przyczynia się potencjalnie do obniżenia wartości pojazdu czy narażenia go na nieprawidłowe działanie. Podobnie jest w przypadku pokoju hotelowego, co zresztą podatnik w swoim wniosku bardzo plastycznie opisał.

Rzecz w tym, że fiskus otrzymał kilka lat temu pewien argument za takim restrykcyjnym podejściem. Chodzi o wyrok TSUE z 20.1.2022 r. w sprawie C-90/20, Legalis. Dotyczył on naruszeń regulaminu parkingowego i pewne wnioski zeń płynące są ewidentnie przenoszone także na inne realia. TSUE wskazał w nim, że aby świadczenie usług można było uznać za odpłatne, i wobec tego opodatkowane podatkiem VAT, to pomiędzy usługodawcą a usługobiorcą musi istnieć stosunek prawny, w ramach którego następuje wymiana świadczeń wzajemnych – usługi i wynagrodzenia, między którymi istnieje bezpośredni związek. Co oczywiste, w przypadku zawarcia umowy na świadczenie usług noclegowych taki stosunek istnieje i to już fiskusowi wystarcza, aby wyciągać rękę po VAT także w przypadku pobocznych skądinąd opłat o charakterze mocno zbliżonym do odszkodowań.

Czy słusznie? Moim zdaniem nie. W niniejszej sprawie korzystający z usługi ma obowiązek zapłaty opłaty dodatkowej nie za takie samo świadczenie oferowane przez hotel, ale za złamanie regulaminu, które powoduje szkodę w mieniu. Opłata dodatkowa (kara umowna) ma jedynie wyrównać ten uszczerbek (szkodę) w mieniu. Co ważniejsze – i zdaje się co zupełnie umknęło organowi – opłacie dodatkowej nie towarzyszy żadne świadczenie wzajemne. Inaczej mogłoby być np. w przypadku kary umownej z tytułu nieopuszczenia pokoju o czasie. Wówczas bowiem co prawda dochodzi do złamania regulaminu, ale gość ma jakąś (iluzoryczną albo nie) korzyść – po prostu dłużej korzysta z usługi hotelowej. Paląc papierosy w pokoju o takim beneficie mowy być nie może, bo takie zachowanie nie odnosi się do istoty usługi noclegowej. Podobnie zdają się myśleć nadal sądy administracyjne, np. WSA w Krakowie w wyroku z 16.1.2025 r., I SA/Kr 914/24, Legalis. Jest więc szansa, że pomimo wyroku TSUE omawiana interpretacja może zostać uchylona (jeśli będzie skarżona).

Nie zmienia to faktu, że papierosów nie warto palić. Nie tylko w hotelowym pokoju, ale zasadniczo w ogóle.

Interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z 17.7.2025 r., 0114-KDIP4-3.4012.277.2025.1.IG, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Ustawa frankowa też dla pożyczek

Ustawa frankowa jest już na ostatniej prostej przed Radą Ministrów. Jej kształt, po zakończonych konsultacjach uległ jednak modyfikacjom. Co się zmieniło?

W pierwotnej wersji projektu przepisy miały mieć zastosowanie do spraw o roszczenia związane z zawartą z konsumentem umową kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego (CHF), o ile konsument ten jest stroną postępowania. Chodziło o to, by z tych regulacji nie mogły korzystać podmioty, które nabyły roszczenia. Tyle tylko że takie brzmienie przepisów wykluczało zarówno osoby, które nabyły roszczenia w wyniku cesji wierzytelności, jak i spadkobierców kredytobiorcy. Dlatego np. Rada Legislacyjna zwracała uwagę na potrzebę uregulowania następstwa prawnego w przypadku śmierci kredytobiorcy zarówno przed wszczęciem postępowania, jak i w jego trakcie.

W efekcie do art. 1 dodano ust. 2, który mówi o tym, że nowe przepisy znajdą zastosowanie również do spraw z udziałem spadkobiercy konsumenta, z którym została zawarta umowa, a także konsumenta, który przystąpił do długu wynikającego z tej umowy, poręczył za ten dług lub osoby, która ponosi odpowiedzialność rzeczową za jego spłatę.

Oprócz rozszerzenia podmiotowego MS zdecydował się też na rozszerzenie przedmiotowe. Szczególne zasady będą dotyczyć nie tylko spraw o roszczenia wynikające z kredytów frankowych, ale także umów pożyczek denominowanych lub indeksowanych do tej waluty.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Frank lepszy niż euro

Pomimo licznych uwag zgłaszanych m.in. przez Naczelną Radę Adwokacką czy poszczególne sądy, projekt obejmuje tylko sprawy dotyczące kredytów frankowych.

– Wszystkie okoliczności umożliwiające wprowadzenie rozwiązań proceduralnych usprawniających rozpoznanie sprawy (ograniczony krąg istotnych okoliczności faktycznych, brak sporu co do większości faktów, wnioski wynikające z orzecznictwa SN i TSUE) pozostają aktualne również w odniesieniu do spraw, w których spór dotyczy umów o kredyt denominowany lub indeksowany do innej waluty obcej niż CHF, a także umów o pożyczkę dominowaną lub indeksowaną do waluty obcej. Inna waluta, którą obrano jako miernik wartości służący do obliczania wysokości świadczeń stron umowy nie uzasadnia stosowania innych rozwiązań proceduralnych – wskazywała Naczelna Rada Adwokacka.

To dyskryminacja

Sąd Okręgowy w Warszawie zwracał zaś uwagę, że budzi to wątpliwości z punktu widzenia konstytucyjnej zasady równości wobec prawa.

– Konstrukcja umów i mechanizm przeliczania waluty polskiej na walutę obcą w umowach kredytu co do zasady były takie same przy każdej z walut obcych. Spośród 43 690 spraw toczących się w Wydziale XXVIII Cywilnym Sądu Okręgowego w Warszawie, 966 stanowią sprawy dotyczące kredytów powiązanych z walutą obcą inną niż CHF, czyli EUR, USD i JPY. Wyłączenie tych spraw z zakresu stosowania projektowanej ustawy może doprowadzić do komplikacji proceduralnych, w tym pomyłek ze strony pełnomocników, orzeczników, asystentów i sekretarzy. Do bardzo podobnych spraw będą miały zastosowanie inne przepisy – argumentowali sędziowie.

MS jednak konsekwentnie stoi na stanowisku, że regulacje mają dotyczyć tylko spraw frankowych, ponieważ głównym celem projektowanej ustawy jest przywrócenie sprawności działania sądów. A te są obciążone ogromną liczbą spraw dotyczących kredytów we frankach.

Etap legislacyjny: po konsultacjach publicznych

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Karolina Pilawska

adwokat z kancelarii Pilawska Zorski Adwokaci

Co prawda zakres ustawy został rozszerzony o pożyczki indeksowane lub denominowane do franka szwajcarskiego, co należy ocenić pozytywnie, jednak ochrona ustawowa nadal pomija kredyty i pożyczki denominowane do innych walut, takich jak euro, dolar amerykański czy jen japoński. Tego nie da się wytłumaczyć inaczej niż arbitralną, nieuzasadnioną decyzją ustawodawcy.

Z perspektywy orzecznictwa krajowego i Trybunału Sprawiedliwości UE nie ma znaczenia, czy kredyt był indeksowany do franka, euro, czy dolara – kluczowe jest to, czy zawiera niedozwolone postanowienia umowne. To treść umowy, a nie waluta, decyduje o tym, czy konsument został pokrzywdzony. Mimo to projekt ustawy przyznaje przywileje wyłącznie jednej grupie kredytobiorców, co narusza konstytucyjną zasadę równego traktowania obywateli wobec prawa.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Jak uczciwie mnożyć kapitał rodzinnej firmy

Zmiany w przepisach o fundacji rodzinnej idą w dobrym kierunku, choć można było oczekiwać jeszcze więcej – twierdzą eksperci, oceniając propozycje Ministerstwa Finansów. Na razie zaprezentowano je tylko na konferencji prasowej, a nad projektem trwają wciąż prace.

Nowe limity

Od początku 2026 r. uszczelnienie warunków działania fundacji ma polegać na:

Jak zauważa doradca podatkowy Paweł Tomczykowski, zmiany eliminujące możliwość agresywnych optymalizacji podatkowych na pewno będą dobrze przyjęte przez większość przedsiębiorców zakładających fundacje rodzinne.

– Oni robią to przede wszystkim w celu sukcesji rodzinnego majątku i sprawnego zarządzania nim. Nie chcą być postrzegani jako ci, którzy usiłują wykorzystać fundację dla doraźnych korzyści osiąganych omijaniem prawa – uważa Tomczykowski.

W podobnym duchu wypowiadał się zresztą Henryk Orfinger, przewodniczący rady nadzorczej firmy Dr Irena Eris SA i założyciel jednej z pierwszych fundacji rodzinnych w Polsce. – Potrzebne jest uporządkowanie przepisów. Proponowane zmiany są początkiem pewnych działań, które z perspektywy firm rodzinnych są właściwe – powiedział Orfinger na konferencji prasowej, podczas której prezentowano propozycje MF.

Także prof. Adam Mariański, doradca podatkowy, uważa, że zmiany idą w dobrym kierunku, choć – przynajmniej w dotychczas zaprezentowanym brzmieniu – nie są pozbawione wad. – O ile określenie konkretnego, trzyletniego okresu przetrzymywania aktywów, by transakcja korzystała ze zwolnienia podatkowego generalnie nie wydaje się długim okresem, to w przypadku akcji konieczność ich przetrzymywania przez trzy lata jest nieuzasadniona – uważa ekspert. I przypomina, że fundacja ma służyć pomnażaniu kapitału, a to można robić także przez inwestycje na giełdzie. Te zaś bywają korzystne, gdy kupno i sprzedaż akcji następuje znacznie częściej niż raz na trzy lata. Prof. Mariański twierdzi też, że nawet w przypadku gdy do fundacji zostaje wniesiony dom rodzinny, a po trzech latach następowałaby jego sprzedaż z podatkiem, byłby to nadmierny fiskalizm.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Projekt do uzupełnienia

Co jeszcze mogłoby się znaleźć w projekcie? Henryk Orfinger wspominał, że jednym z postulatów jego środowiska jest umożliwienie korzystnego ściągnięcia z powrotem do Polski kapitału ulokowanego w zagranicznych fundacjach. Przed wejściem w życie polskiej ustawy wielu polskich przedsiębiorców z myślą o korzystnej sukcesji firm korzystało bowiem z podobnych rozwiązań za granicą. – Dzisiaj część z nich chce wrócić, ale, żeby wrócić, muszą mieć stworzone do tego warunki podatkowe – zauważył Orfinger.

– Jednym z postulatów zgłaszanych do MF jest też możliwość objęcia przez fundację udziałów w spółkach korzystających z estońskiego CIT – dodaje prof. Adam Mariański.

Resort finansów podaje, że do końca kwietnia złożono prawie 4 tysiące wniosków o rejestrację fundacji rodzinnych. Ponad 2,5 tysiąca z nich zostało już zarejestrowanych.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Konsekwencje braku imion i nazwisk sędziów w sentencji orzeczenia

Stan faktyczny

SR w S. po rozpoznaniu sprawy 1.6.2023 r. z nadzoru nad egzekucją z lokalu mieszkalnego oddalił zażalenie M.G. na postanowienie SR w S., którym udzielono przybicia prawa własności lokalu mieszkalnego wraz z udziałem w nieruchomości wspólnej na rzecz licytanta. M.G. wniosła skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem tego postanowienia, twierdząc, że zostało wydane przez jednego sędziego, a w postępowaniu egzekucyjnym zażalenie powinien rozpoznać sąd, który wydał zaskarżone postanowienie, w składzie trzech sędziów. Skarżąca zarzuciła również naruszenie ‎art. 955 § 1 KPC poprzez zaniechanie opublikowania zawiadomienia o licytacji nieruchomości w dzienniku poczytnym w danej miejscowości oraz ‎art. 991 § 1 i 2 KPC poprzez udzielenie przybicia w sytuacji, gdy postępowanie podlegało umorzeniu. M.G. dowodziła, że poniosła znaczną szkodę w związku z pozbawieniem jej prawa do nieruchomości. Zaznaczyła też, że nie przysługują jej żadne środki umożliwiające uchylenie lub zmianę zaskarżonego orzeczenia.

Właściwy skład sądu

SN odmówił przyjęcia skargi o stwierdzenie niezgodności ‎z prawem do rozpoznania, uznając, że choć skarga M.G. zawiera konstrukcyjne elementy skargi wymienione w art. 4245 § 1 KPC, to wskazane przez skarżącą podstawy i ich uzasadnienie są bezzasadne. Jeden z zarzutów dotyczył nieprawidłowego, zdaniem skarżącej, składu sądu biorącego udział w wydaniu zaskarżonego postanowienia. W orzecznictwie podkreśla się, że istotne znaczenie dla ważności postępowania sądowego ma rozpoznanie sprawy przez sąd właściwy, w czym mieści się również problematyka jego należytej obsady.

Zgodnie z art. 379 pkt. 4 KPC, jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa, albo jeżeli w rozpoznaniu sprawy brał udział sędzia wyłączony z mocy ustawy, zachodzi nieważność postępowania. Kwestia ta dotyczy zarówno orzekania w sprawie przez skład sądu w ogóle nieznany ustawie, np. dwóch sędziów, jak i orzekania przez skład niewłaściwy dla danego postępowania. Do nieważności postępowania doszłoby zatem w przypadku, gdyby sąd w składzie jednego sędziego rozpoznał sprawę, jaka powinna podlegać procedowaniu w składzie jednego sędziego i dwóch ławników lub w składzie trzech sędziów

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

W orzecznictwie przyjmuje się, że osobą nieuprawnioną do orzekania w rozumieniu art. 379 pkt. 4 KPC jest osoba nieposiadająca w ogóle uprawnień do tego, aby zasiadać w składzie orzekającym sądu, a więc taka, która nie została powołana na stanowisko sędziego, lub też orzekała przed powołaniem, albo po rezygnacji z urzędu, czy przejściu w stan spoczynku, albo będąc wadliwie wybrana do pełnienia funkcji ławnika. Za osobę nieuprawnioną do orzekania uznano również sędziego, który nie ma w ogóle delegacji do orzekania w danym sądzie, jak i tego, którego delegacja nie spełnia ustawowych wymagań warunkujących ważność i skuteczność aktu delegowania (zob. postanowienie SN z 21.1.2025 r., II USK 169/24, Legalis; wyrok SN z 12.9.2017 r., II PK 205/16, Legalis). Sankcja nieważności następuje także w przypadku, gdy w sprawie orzekał sędzia podlegający wyłączeniu z mocy ustawy (zob. wyrok SN z 28.6.2017 r., IV CSK 514/16, Legalis).

SN stwierdził jednak, że zarówno sentencja zaskarżonego postanowienia, jak i jego uzasadnienie, zostały podpisane przez trzech sędziów SR w S. W komparycji postanowienia umieszczono jednak jedynie imię i nazwisko przewodniczącego składu orzekającego – sędzi E.R. W ocenie SN, pomimo tego uchybienia, pozostałe okoliczności sprawy decydują o braku podstaw do twierdzenia, że orzeczenie to zostało wydane w warunkach nieważności z art. 379 pkt. 4 in principio KPC.

Co można sprostować w sentencji orzeczenia?

SN stwierdził, że brak imion i nazwisk pozostałych dwóch sędziów uczestniczących w rozpoznaniu zażalenia ma charakter wadliwości, którą można usunąć poprzez sprostowanie postanowienia, co też 1.6.2023 r. uczynił SR w S. Nie można uznać, że skład sądu był sprzeczny z przepisami, skoro widniejące pod sentencją i uzasadnieniem postanowienia podpisy należą do trzech sędziów i można je zidentyfikować jako podpisy należące do trzech tych samych osób. Zgodnie z art. 350 § 1 KPC, sąd może z urzędu sprostować w wyroku niedokładności, błędy pisarskie albo rachunkowe lub inne oczywiste omyłki. Choć ustawodawca nie wprowadził katalogu wad orzeczeń, które mogą podlegać sprostowaniu, to nie można przyjąć, iż sprostowanie może zmierzać do merytorycznej zmiany orzeczenia, a więc dotyczyć treści i rozmiarów świadczenia lub ustaleniu prawa. Tego typu błędy podlegają naprawieniu przez wniesienie apelacji bądź skargi kasacyjnej (zob. postanowienie SN z 13.11.2024 r., III USK 355/23, Legalis). Sprostowanie omyłki musi mieć charakter oczywisty, tak aby nie było wątpliwości, że ingerencja w treść rozstrzygnięcia nie ma charakteru merytorycznego (zob. wyrok SN z 30.1.2025 r., II CSKP 2109/22, Legalis).

W orzecznictwie przyjmuje się, że omyłkowe wymienienie w wyroku nazwisk sędziów może być sprostowane przez zastąpienie ich nazwiskami sędziów, przed którymi odbyła się rozprawa poprzedzająca bezpośrednio wydanie wyroku, oraz którzy w rzeczywistości wydali i podpisali wyrok (zob. SN z 4.4.2000 r., I PKN 476/99, Legalis). W drodze sprostowania wyroku dopuszcza się też m.in. zmianę oznaczenia strony przez sąd (zob. postanowienie SN z 26.2.2025 r., II PSK 65/24, Legalis), przy czym nie może przy tym dojść do podmiotowego przekształcenia powództwa z obejściem właściwych przepisów art. 194-198 KPC (zob. postanowienie SN z 26.2.2025 r., I PSK 126/23, Legalis).

Ogłoszenie obwieszczenia o licytacji

Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 955 § 1 KPC, SN wskazał, że skarżąca odwołuje się do nieaktualnego brzmienia tego przepisu. Od 1.1.2019 r. obwieszczenie o licytacji należy co najmniej 2 tygodnie przed jej terminem ogłosić publicznie na stronie internetowej oraz tablicy ogłoszeń sądu sprawującego nadzór nad egzekucją z nieruchomości, w lokalu organu gminy właściwego ze względu na miejsce położenia nieruchomości oraz na stronie internetowej Krajowej Rady Komorniczej. Nie ma już obowiązku ogłoszenia tego obwieszczenia w dzienniku poczytnym w danej miejscowości.

SN stwierdził również, że SR w S. wyczerpująco wypowiedział się, z jakich powodów nie znalazł zastosowania art. 991 § 1 i 2 KPC. W toku postępowania nie doszło ani do naruszenia przepisów postępowania w toku licytacji, ani też postępowanie nie podlegało umorzeniu bądź z urzędu, bądź na wniosek. Natomiast akcentowana przez skarżącą propozycja spłaty w ratach egzekwowanego zadłużenia nie została wskazana przez ustawodawcę jako podstawa do umorzenia postępowania egzekucyjnego w ramach art. 824-825 KPC.

Postanowienie SN z 26.6.2025 r., I CNP 137/24, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Skarga na adres do doręczeń elektronicznych od 2029 r.

Stan faktyczny

Postanowieniem z 18.3.2025 r., w sprawie ze skargi P.Ś. (dalej: Skarżąca) na postanowienie Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (dalej: Organ) z 16.12.2024 r. w przedmiocie zastosowania do sprawy interpretacji ogólnej, WSA w Kielcach, na podstawie art. 58 § 1 pkt 6 i § 3 ustawy z 30.8.2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 935, dalej: PostAdmU), odrzucił skargę.

Jak wynika z akt sprawy, ww. skarga została złożona za pośrednictwem systemu e-Doręczenia.

Skarga kasacyjna

Pełnomocnik Skarżącego wniósł skargę kasacyjną i zaskarżył ww. postanowienie w całości, zarzucając mu m.in. naruszenie art. 58 § 1 pkt 6 PostAdmU w związku z art. 49 § 1 PostAdmU i w związku z art. 156 ustawy z 18.11.2020 r. o doręczeniach elektronicznych (t.j. Dz.U. z 2024, poz. 1045; dalej: DorElektrU) w zw. z art. 157 ust. 1 DorElektrU oraz w zw. z art. 147 ust. 2 DorElektrU oraz w zw. z art. 2 Konstytucji RP i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że wniesienie skargi przy wykorzystaniu udostępnionej przez organ elektronicznej skrzynki podawczej w systemie e-Doręczeń stanowi naruszenie właściwego sposobu wniesienia skargi. Skarżący wniósł o uchylenie postanowienia w całości.

Stan prawny

NSA wskazał, że pismo z 7.8.2024 r., stanowiące skargę na bezczynność organu, w związku z brakiem spełnienia wymogów formalnych, wynikających z PostAdmU nie zostało skutecznie złożone.

Zgodnie z art. 54 § 1a PostAdmU skargę w formie dokumentu elektronicznego wnosi się do elektronicznej skrzynki podawczej tego organu, natomiast na podstawie art. 46 § 2a PostAdmU wymogiem pisma składanego w formie elektronicznej jest podpisanie go przez stronę albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym albo podpisem osobistym. Tylko tak podpisany dokument może zostać uznany za spełniający wymogi dokumentu elektronicznego (art. 12b § 1 PostAdmU). Zasady doręczania dokumentów drogą elektroniczną za pośrednictwem platformy ePUAP, określa ustawa z 17.2.2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 307; dalej: InformPodPublU24) oraz rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 14.9.2011 r. w sprawie sporządzania i doręczania dokumentów elektronicznych oraz udostępniania formularzy, wzorów i kopii dokumentów elektronicznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 180).

Jak stanowi art. 54 § 1 PostAdmU, skargę do sądu administracyjnego wnosi się za pośrednictwem organu, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania jest przedmiotem skargi. Natomiast zgodnie z art. 54 § 1a zd. pierwsze PostAdmU skargę w formie dokumentu elektronicznego wnosi się do elektronicznej skrzynki podawczej tego organu. Definicję elektronicznej skrzynki podawczej wskazano w art. 3 pkt 17 InformPodPublU24, zgodnie z którą pod ww. pojęciem należy rozumieć dostępny publicznie środek komunikacji elektronicznej służący do przekazywania dokumentu elektronicznego do podmiotu publicznego przy wykorzystaniu powszechnie dostępnego systemu teleinformatycznego. Z kolei art. 3 pkt 13 InformPodPublU24 stanowi, że elektroniczna platforma usług administracji publicznej (ePUAP) to system teleinformatyczny, w którym instytucje publiczne udostępniają usługi przez pojedynczy punkt dostępowy w sieci Internet.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Istota sporu

W ocenie NSA, kluczowym w sprawie okazało się zbadanie dochowania właściwego trybu wniesienia skargi złożonej w formie dokumentu elektronicznego.

W rozpoznawanej sprawie wniesiona pierwotnie skarga nie została wniesiona do elektronicznej skrzynki podawczej Organu, a nadana na adres e-doręczeń Organu, który stanowi adres do doręczeń elektronicznych Krajowej Informacji Skarbowej, w rozumieniu art. 2 pkt 1 DorElektrU.

Wniesienie skargi na adres do doręczeń elektronicznych w 2029 r.

W tym kontekście NSA wskazał, że art. 3 pkt 1 lit. d) DorElektrU stanowi, iż ustawy tej nie stosuje się do doręczania korespondencji: jeżeli przepisy odrębne przewidują wnoszenie lub doręczanie korespondencji z wykorzystaniem innych niż adres do doręczeń elektronicznych rozwiązań techniczno-organizacyjnych, w szczególności na konta w systemach teleinformatycznych, obsługujących postępowania sądowe lub do repozytoriów dokumentów. Ponadto zgodnie z art. 155 ust. 7 DorElektrU, sądy (…) są obowiązane stosować DorElektrU w zakresie doręczania korespondencji z wykorzystaniem publicznej usługi rejestrowanego doręczenia elektronicznego lub publicznej usługi hybrydowej od 1.10.2029 r. Dopiero 1.10.2029 r. wejdzie w życie art. 96 pkt 8 DorElektrU, na mocy którego to dojdzie do znowelizowania art. 54 § 1a PostAdmU, co umożliwi wniesienie skargi w postaci elektronicznej na adres do doręczeń elektronicznych organu.

Zgodnie z art. 12b § 1 PostAdmU, w brzmieniu nadanym art. 96 pkt 1 DorElektrU, ustawowy warunek pisemności uważa się za zachowany, jeżeli pismo zostało utrwalone w postaci elektronicznej i podpisane w sposób z art. 46 § 2a PostAdmU. Jak stanowi zaś art. 12b § 2 PostAdmU, w postępowaniu pisma utrwalone w postaci elektronicznej wnosi się do sądu administracyjnego na adres do doręczeń elektronicznych, o którym mowa w art. 2 pkt 1 DorElektrU. Zgodnie zaś z art. 12b § 4 PostAdmU, przepisy dotyczące doręczeń elektronicznych stosuje się odpowiednio do organów, do których lub za pośrednictwem których składane są pisma w postaci elektronicznej. Powyższe przepisy będą obowiązywały dopiero w 2029 r. Do tego czasu, PostAdmU nie przewiduje możliwości używania adresów do doręczeń elektronicznych do komunikacji procesowej wobec:

Rozstrzygnięcie NSA

Zatem – wbrew twierdzeniom Skarżącej – w przypadku wnoszenia skargi do sądu administracyjnego przepisy nie przewidują równoważności doręczeń dokonywanych przez osoby fizyczne za pośrednictwem systemu e-PUAP z tymi doręczeniami, jakie udostępnia system e-Doręczeń. NSA podkreślił, że w chwili obecnej jedyną drogą skutecznego wniesienia skargi w formie dokumentu elektronicznego jest wniesienie jej za pośrednictwem platformy ePUAP. W obecnym stanie prawnym brak jest bowiem możliwości skutecznego wniesienia skargi na adres do doręczeń elektronicznych organu.

Ponadto NSA dostrzegł, że w pouczeniu w postanowieniu WSA w Kielcach wskazano, że skargę w przypadku wnoszenia jej w formie dokumentu elektronicznego należy wnieść „w jednym egzemplarzu (bez odpisu), na adres Krajowej Informacji Skarbowej na platformie ePUAP”.

Biorąc pod uwagę ww. uregulowania i stan faktyczny sprawy, NSA stwierdził, że odrzucenie skargi przez WSA w Kielcach było prawidłowe. W świetle wymogów art. 54 § 1a zd. 1 PostAdmU wniesienie skargi do ww. sądu administracyjnego było nieskuteczne. Z tych też względów brak było postaw do wezwania Skarżącego do usunięcia braków skargi w trybie art. 49 PostAdmU.

Mając powyższe na uwadze, NSA oddalił skargę kasacyjną.

Komentarz

Na tle stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy NSA wypowiedział się na temat aktualnych i przyszłych (tj. obowiązujących dopiero od 1.10.2029 r.) ustawowych możliwości prowadzenia korespondencji z organem administracji publicznej, a także sądem administracyjnym. NSA wskazał, że zgodnie z obecnie obowiązującym stanem prawnym (tj. w chwili orzekania) skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego można wnieść w formie elektronicznej, niemniej jednak może to nastąpić jedynie za pośrednictwem platformy ePUAP, nie zaś systemu e-Doręczeń, jak miało to błędnie miejsce w sprawie. Rozwiązanie wykorzystane przez pełnomocnika Skarżącej (tj. wniesienie ww. skargi przez system e-Doręczeń) jest co prawda ustawowo przewidziane, jednak skuteczne skorzystanie z niego będzie możliwie dopiero w 2029 r.

Postanowienie NSA z 24.6.2025 r. II FSK 672/25, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź