Od 1 września szkoła bez smartfonów?

Warunki wnoszenia i korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych na terenie szkoły publicznej nie są obecnie uregulowane w przepisach prawa powszechnie obowiązującego. Ustawa z 14.12.2016 r. Prawo oświatowe (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 820; dalej: PrOśw) odnosi się do nich jedynie poprzez wskazanie, że jednym z obowiązków ucznia, określonych w statucie szkoły, jest przestrzeganie warunków wnoszenia i korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych na terenie szkoły (art. 99 pkt 4 PrOśw). Zatem kwestie te są regulowane przez same szkoły w ich statutach.

Celem zmian wprowadzonych ustawą o zmianie ustawy – Prawo oświatowe (druki sejmowe nr 1526 i 2668) jest osiągnięcie stanu, w którym zostaną ograniczone negatywne konsekwencje używania telefonów przez uczniów.

Zakaz korzystania z telefonów komórkowych

Nowe przepisy wprowadzają zasadę, zgodnie z którą zakazane jest korzystanie przez uczniów szkół podstawowych z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych na terenie szkoły. Zakaz ma dotyczyć urządzeń elektronicznych, które umożliwiają porozumiewanie się na odległość, rejestrowanie obrazu lub dźwięku, niezależnie od tego, czy w danym momencie taka funkcjonalność byłaby wykorzystywana przez ucznia. Projektodawca uznał, że objęcie zakazem urządzeń umożliwiających porozumiewanie się na odległość niezależnie od aktualnego sposobu korzystania z urządzenia jest zasadne, gdyż weryfikacja, czy w danym momencie urządzenie jest faktycznie wykorzystywane do porozumiewania się na odległość, byłaby w praktyce niemożliwa.

Zgodnie z nowo dodanym art. 98a PrOśw w szkołach podstawowych dla dzieci i młodzieży oraz szkołach artystycznych realizujących kształcenie ogólne w zakresie szkoły podstawowej zakazane jest korzystanie przez uczniów z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych umożliwiających porozumiewanie się na odległość lub rejestrowanie obrazu lub dźwięku podczas pobytu uczniów na terenie szkoły w związku z realizacją zajęć dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych oraz podczas zajęć edukacyjnych organizowanych poza terenem szkoły.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Wnoszenie i korzystanie przez dzieci z telefonów komórkowych oraz innych urządzeń elektronicznych objętych ustawą jest zakazane również w przedszkolach, oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych oraz innych formach wychowania przedszkolnego (art. 102a ust. 1 PrOśw).

Zgodnie z art. 173 ust. 4 i 5 PrOśw powyższy zakaz obejmuje swoim zakresem podmiotowym również placówki o charakterze niepublicznym.

Ustawa ma wejść w życie 1.9.2026 r., natomiast szkoły będą miały czas na dostosowanie statutów do 31.12.2026 r.

Wyjątki od zakazu

Stosownie do art. 98a ust. 2 PrOświat przedmiotowego zakazu nie stosuje się, w przypadku gdy:

Szkoły podstawowe dla dorosłych, ponadpodstawowe, artystyczne realizujące kształcenie ogólne w zakresie liceum ogólnokształcącego i artystyczne realizujące wyłącznie kształcenie artystyczne, jak również szkoły niepubliczne, to ustawodawca pozostawił kwestię określenia warunków lub zakazu korzystania z tych urządzeń w gestii szkoły, co powinno znaleźć odzwierciedlenie w treści statutu (art. 98 ust. 1 pkt 17a PrOśw i art. 172 ust. 2 pkt 5a PrOśw).

Etap legislacyjny

Ustawa o zmianie ustawy – Prawo oświatowe została przekazana Prezydentowi RP do podpisu 9.7.2026 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Obowiązki płatnika związane z wypłatą zmiennych składników wynagrodzenia

WSA w Warszawie uchylił interpretację indywidualną Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 21.2.2025 r. Wnioskodawcą interpretacji indywidualnej, a następnie Skarżącą, była Spółka, która w ramach polityki wynagradzania (programu motywacyjnego) przekazuje pracownikom część wynagrodzenia zmiennego w formie jednostek uczestnictwa funduszy zarządzanych przez tę Spółkę. Mechanizm ten składa się z trzech etapów:

1) moment naliczenia: pracownik nabywa prawo do otrzymania instrumentów finansowych w przyszłości, często po spełnieniu określonych kryteriów jakościowych i ilościowych;

2) moment wypłaty (wydania): podmiot zatrudniający nabywa na rzecz pracownika instrumenty finansowe. Istotne jest, że instrumenty te podlegają tzw. okresowi wstrzymania, podczas którego nie mogą być zbyte ani przedstawione do odkupu;

3) moment umorzenia (spieniężenia): pracownik realizuje prawo do przedstawienia instrumentów do odkupu, w wyniku czego otrzymuje faktyczne środki pieniężne.

Pracownik, od momentu uzyskania prawa do otrzymania instrumentu, aż do momentu spieniężenie nie może nim samodzielnie dysponować. Kluczowym zagadnieniem, które rozstrzygał Sąd, była kwestia, czy przychód podatkowy powstaje już w momencie nabycia jednostek na rzecz pracownika (wydania), czy też dopiero w momencie ich późniejszego umorzenia (spieniężenia).

Organ podatkowy stał na stanowisku, że przychód powstaje dwukrotnie. Pierwszy raz należy rozpoznać przychód z tytułu świadczenia w naturze ze stosunku pracy w momencie wydania jednostek, a następnie jako przychód z kapitałów pieniężnych w momencie ich zbycia. Sąd kategorycznie odrzucił tę interpretację, uznając, że narusza ona art. 11 ust. 1, art. 12 ust. 1 oraz art. 32 ust. 1 i art. 41 ust. 1  ustawy z 26.7.1991 r.  o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 592; dalej: PDOFizU).

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Komentarz

Omawiane orzeczenie WSA wydane w sprawie skargi na interpretację indywidualną zasługuje na aprobatę, gdyż stanowi cenny głos dla przywrócenia prawidłowego, systemowo spójnego rozumienia pojęcia przychodu jako definitywnego i rzeczywistego przysporzenia majątkowego po stronie podatnika. Sąd odwołał się do utrwalonej już w orzecznictwie praktyki, zgodnie z którą opodatkowaniu może podlegać wyłącznie takie świadczenie, które prowadzi do realnego zwiększenia majątku podatnika, a nie jedynie do powstania potencjalnej korzyści ekonomicznej.

Zgodnie z art. 11 ust. 1 PDOFizU, przychodem są otrzymane lub postawione do dyspozycji pieniądze, wartości pieniężne oraz wartość świadczeń w naturze. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał, że przyznanie jednostek uczestnictwa powoduje powstanie przychodu. Zdaniem WSA przyjęta argumentacja nie jest zasadna, gdyż nie odwołuje się do głębi przytaczanego przepisu. Dokładna analiza przytoczonego przepisu prowadzi do wniosku, iż przychód może być rozpoznany w momencie, gdy: 1) ma wymierną korzyść dla podatnika, 2) podatnik musi otrzymać świadczenie (korzyść). Jednakże, aby zdarzenie było podstawą do opodatkowania, musi mieć charakter definitywny, tj. uzyskana korzyść jest bezzwrotna, trwała i ostateczna. Ostateczność przychodu oznacza, że podatnik go uzyskujący może w pełni swobodnie dysponować tym przysporzeniem.

Zgodnie ze stanem faktycznym sprawy, pracownik od momentu uzyskania prawa do otrzymania instrumentu, aż do momentu spieniężenia nie może nim samodzielnie dysponować. Obowiązujący okres wstrzymania uniemożliwia spieniężenie jednostek przez co najmniej 12 miesięcy, a zmienność wyceny rynkowej powoduje, że ostateczna wartość świadczenia jest na tym etapie nieznana i ma charakter jedynie hipotetyczny. W przypadku instrumentów finansowych objętych okresem wstrzymania, jak słusznie zaznacza WSA, pracownik w momencie ich wydania nie odnosi rzeczywistej korzyści. Sąd w omawianym wyroku wskazał jednoznacznie, że na etapie wydania instrumentów finansowych, przysporzenie jest jedynie potencjalne, a nie realne. Opodatkowanie na tym etapie wiązałoby się z opodatkowaniem hipotetycznego przychodu.

Sąd, przyjmując takie stanowisko, potwierdza dotychczasową linię orzeczniczą mówiącą o konieczności objęcia opodatkowaniem wyłącznie przysporzeń o charakterze definitywnym, co wyklucza powstanie przychodu na etapie samego przyznania jednostek uczestnictwa. Należy zauważyć, że analogiczne stanowisko zostało przyjęte w licznych sporach, zakończonych wyrokami: WSA z 15.9.2021 r., III SA/Wa 219/21, Legalis, WSA z 29.11.2022 r., III SA/Wa 581/22, Legalis, czy też wyrok NSA z 5.10.2023 r., II FSK 758/21, Legalis, który wymieniany jest przez WSA w omawianym wyroku.

Kluczowe w tym sporze jest ustalenie źródła przychodu. Dyrektor KIS w omawianej interpretacji usiłował dowieść, że wydanie jednostek jest świadczeniem w naturze ze stosunku pracy (art. 12 ust. 1 PDOFizU) lub działalności wykonywanej osobiście (art. 13 PDOFizU). Takie podejście wiąże się z uznaniem pracodawcy za płatnika na podstawie odpowiednio art. 32 lub art. 41 PDOFizU. W przypadku uznania pracodawcy za płatnika, jest on zobowiązany do określenia wysokości przychodu, odprowadzenia zaliczek na podatek dochodowy oraz opłacenia składek społecznych. Jednakże organy w licznych wyrokach, odrzucają argumentację powołującą się na przytoczone przepisy wskazując na dwa kluczowe aspekty.

Po pierwsze, podwójne opodatkowanie tej samej wartości ekonomicznej jest niedopuszczalne. Uznanie, że wydanie jednostek uczestnictwa powoduje powstanie przychodu ze stosunku pracy, a następnie, że ich umorzenie prowadzi do powstania przychodu z kapitałów pieniężnych, skutkowałoby faktycznym opodatkowaniem tego samego przychodu w dwóch odrębnych momentach. Taka konstrukcja pozostawałaby w sprzeczności z polskimi normami konstytucyjnymi.

Po drugie, sądy w swojej dotychczasowej linii orzeczniczej zwracają szczególną uwagę na autonomiczny charakter źródła przychodów, jakim są kapitały pieniężne. Przychody z udziału w funduszach kapitałowych w art. 17 ust. 1 pkt 5 PDOFizU zostały wprost zakwalifikowane do tej kategorii. Jednocześnie art. 10 ust. 4 PDOFizU, nakazujący łączyć realizację praw z papierów wartościowych ze źródłem ich nabycia, nie znajduje zastosowania do jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, które nie mieszczą się w zakresie pojęcia papierów wartościowych użytego w tym przepisie. W rezultacie za właściwy moment oraz źródło opodatkowania uznaje się dopiero umorzenie jednostek, kwalifikowane jako przychód z kapitałów pieniężnych.

Obowiązki płatnika

Konsekwencją wyroku jest określenie zakresu obowiązków płatnika. Sąd orzekł, że na Spółce (pracodawcy) nie ciążą obowiązki płatnika w momencie wydania instrumentów finansowych, ponieważ w momencie umorzenia jednostek to nie ona dokonuje wypłaty środków pieniężnych. Ponadto Spółka, co do zasady, nie posiada informacji o tym, kiedy i w jakiej ilości pracownik zdecydował się spieniężyć swoje jednostki. Oczekiwanie, że pracodawca obliczy i pobierze podatek od świadczenia, którego ostateczna wartość nie jest znana i którym pracownik nie może dysponować, zostało uznane przez WSA za nieracjonalne. Pracodawca nie dysponuje informacjami umożliwiającymi ustalenie rzeczywistej wartości przysporzenia w dacie blokady instrumentów. Zgodnie ze stanowiskiem WSA w omawianym wyroku, moment powstania przychodu będącego przedmiotem opodatkowania, ma miejsce w momencie spieniężenia otrzymanych instrumentów, które wypłacane są przez fundusz nimi zarządzający. W związku z tym, do 31.12.2023 r. to fundusz pełnił rolę płatnika podatku, jednak zgodnie ze stanem prawnym obowiązującym od 1.1.2024 r. zobowiązany jest jedynie do przekazania informacji PIT-8C, a obowiązek rozliczenia podatkowego z fiskusem ciąży bezpośrednio na podatniku.

Reasumując, wyrok WSA z 9.7.2025 r., III SA/Wa 1067/25, Legalis, wpisuje się i potwierdza dotychczasową linię orzeczniczą dotyczącą opodatkowania świadczeń w postaci jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych przyznawanych w ramach programów motywacyjnych. Sąd potwierdza, że za moment powstania przychodu przyjmuje się chwilę uzyskania przez podatnika definitywnego i wymiernego przysporzenia majątkowego, czyli w momencie objęcia pełnego władztwa nad środkami otrzymanymi w związku z umorzeniem jednostek. Dopiero w momencie zbycia instrumentów dochodzi do realnego wzbogacenia, które może stanowić przedmiot opodatkowania. Przyjęte stanowisko eliminuje ryzyko opodatkowania hipotetycznych przychodów, które nie zostały jeszcze zrealizowane.

Rozstrzygnięcie to ma znaczenie praktyczne dla podmiotów wdrażających programy motywacyjne oparte na instrumentach finansowych, w szczególności tych, które przewidują ograniczenia w zakresie zbywalności instrumentów bądź odroczenie możliwości ich realizacji. Przyjęcie koncepcji opodatkowania dopiero w momencie umorzenia jednostek pozwala na bardziej precyzyjne określenie zakresu obowiązków płatnika oraz ogranicza ryzyko sporów podatkowych związanych z kwalifikacją przychodu i momentem jego powstania.

Wyrok WSA w Warszawie z 9.7.2025 r., III SA/Wa 1067/25, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Żona zdradzała, biznes podupadł. Mąż nie musi nic dopłacać

Kwestia ta wynikła w sprawie o podział majątku wspólnego. Była żona, niezadowolona z tego podziału dokonanego przez sądy niższych instancji, złożyła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Domagała się w niej uwzględnienia przy podziale tego, że podczas letniego sezonu na Mazurach z powodu rzekomo celowych zaniedbań jej męża nie uzyskali oni dochodów, jak w poprzednich sezonach. W efekcie te utracone dochody z działalności zarobkowej nie weszły do ich majątku wspólnego, zatem te straty sąd winien doliczyć przy jego podziale.

Postępowanie dowodowe doprowadziło niższe instancje do przekonania, że kobieta nie wykazała, aby działalność (prowadzenie sklepiku i baru) nie przyniosła dochodów, jak w poprzednich latach z przyczyn zawinionych przez męża, wynikających z jego celowych działań. Sąd okręgowy podkreślił, że do gwałtownego zakończenia związku małżeńskiego stron i utraty zainteresowania przez męża działalnością i pomnażaniem majątku przyczyniło się wykrycie wielokrotnej zdrady małżeńskiej żony. Problemy z tym związane, zważywszy na specyfikę działalności gospodarczej, wpłynęły na jej ograniczenie przez obojga małżonków i możliwość efektywnego zarządzania majątkiem wspólnym. Nie zaistniała więc sytuacja, by mężczyzna celowo doprowadził do nieuzyskania przychodów z tej działalności gospodarczej.Sąd Najwyższy podzielił to stanowisko, wyjaśniając, że w świetle kodeksu rodzinnego w ramach postępowania działowego majątku wspólnego rozliczeniu podlega całość stosunków majątkowych między małżonkami według stanu na dzień ustania wspólności (zwykle rozwodu). Natomiast przedmiotem podziału jest stan czynny masy majątkowej w czasie orzekania o podziale (co często ma miejsce później), a więc tylko aktywa.

Szkolenia miękkie dla adwokatów i radców prawnychSprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Sąd nie uwzględnia przy podziale majątku wspólnego składników majątku, które po dniu ustania wspólności, a przed dniem podziału, zostały zbyte, utracone, zniszczone lub zużyte przez oboje małżonków lub jednego z nich. Na wniosek zainteresowanych uwzględnia się rachunkowo ich wartość, jeśli z ustaleń sądu wynika, że zostały zbyte lub zużyte bezpodstawnie, roztrwonione lub umyślnie zniszczone. Każdy bowiem z małżonków może żądać rozliczenia z tytułu nieuzasadnionego zbycia i roztrwonienia przez drugiego małżonka składników majątku wspólnego.

Roszczenie takie ma charakter odszkodowawczy i swą ogólną podstawę ma w art. 415 Kodeksu cywilnego, może zatem obejmować nie tylko powstałą stratę, ale i utracone korzyści, które weszłyby do majątku wspólnego. Rozliczenie tej straty przeprowadza się m.in. tak, że dolicza się ją do wartości majątku wspólnego, a następnie zalicza na udział małżonka, który dopuścił się tej straty (czyli jakby ją dostał).

W tych zaś przypadkach, w których, jak w tej sprawie, nie wykazano zawinionego działania małżonka na szkodę majątku wspólnego lub celowego ukrycia uzyskanych przychodów, za podstawę rozliczenia pożytków (przychodów) nie można przyjąć tych potencjalnie możliwych do uzyskania, lecz jedynie realnie uzyskane – wskazała w konkluzji sędzia Monika Koba.

Sygnatura akt: I CSK 101/25

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Małgorzata Woźniak

adwokat

Wyrok SN należy ocenić pozytywnie, ponieważ precyzyjnie wyznacza granice rozliczeń między byłymi małżonkami w postępowaniu o podział majątku wspólnego. Trafnie wskazano, że odpowiedzialność za uszczuplenie majątku wspólnego wymaga wykazania zawinionego działania, a nie może opierać się wyłącznie na przypuszczeniach dotyczących hipotetycznych korzyści. Należy również pamiętać, że każdy z małżonków ma obowiązek współdziałać w zarządzie i pomnażaniu majątku wspólnego, a ciężar dbałości o jego wartość nie może spoczywać wyłącznie na jednej stronie. Orzeczenie potwierdza, że rozliczeniu podlegają rzeczywiście uzyskane pożytki, chyba że zostanie udowodnione bezprawne roztrwonienie lub ukrycie składników majątku.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Prywatny monitoring pod kontrolą UODO. Pierwsza kara za niewykonanie nakazu

Stan faktyczny

Sprawa dotyczyła monitoringu zainstalowanego przez osobę fizyczną na jej nieruchomości. Zasięg kamer wykraczał jednak poza granice posesji, obejmując drogę publiczną i nieruchomości sąsiadów. System rejestrował zarówno obraz, jak i dźwięk.

Po rozpatrzeniu skarg osób objętych monitoringiem Prezes UODO decyzją z 21.10.2025 r., DS.523.6546.2024, Legalis, nakazał administratorowi zaprzestanie przetwarzania ich wizerunku i głosu za pomocą monitoringu wykraczającego poza jego nieruchomość. Z uzasadnienia późniejszej decyzji wynika, że nakaz obejmował również usunięcie zgromadzonych danych i zaprzestanie dalszego monitorowania skarżących.

Decyzja organu nie została odebrana mimo dwukrotnej awizacji, dlatego na podstawie art. 44 § 4 KPA uznano ją za doręczoną 7.11.2025 r. Administrator nie wniósł skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a decyzja stała się prawomocna 9.12.2025 r.

Prezes UODO wezwał następnie administratora do złożenia wyjaśnień i przedstawienia dowodów wykonania nakazu. Pismo, podobnie jak wcześniej, również nie zostało odebrane i uznano je za doręczone 29.12.2025 r. Wobec braku odpowiedzi organ skierował 21.1.2026 r. upomnienie, wzywając do wykonania decyzji i udokumentowania podjętych czynności pod rygorem wszczęcia egzekucji administracyjnej. Także to pismo pozostało bez odpowiedzi.

Do UODO wpłynęło ponadto zawiadomienie jednego ze skarżących, zgodnie z którym monitoring nadal obejmował przestrzeń publiczną i sąsiednie nieruchomości. Skarżący wskazał, że kamery wcześniej zdjęte przez funkcjonariuszy Policji zostały ponownie zamontowane, i dołączył na potwierdzenie ww. okoliczności dokumentację fotograficzną. Organ uwzględnił również materiał opublikowany w internecie, w którym sąsiedzi informowali o dalszym nagrywaniu ich otoczenia i wykorzystywaniu nagrań w kolejnych zawiadomieniach do organów ścigania.

W marcu 2026 r. Prezes UODO wszczął z urzędu postępowanie w sprawie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej za nieprzestrzeganie nakazu. Administrator został poinformowany, że przedstawienie dowodów wykonania decyzji może wpłynąć łagodząco na wymiar sankcji, a nawet prowadzić do odstąpienia od jej nałożenia. Wezwano go również do przekazania danych o dochodach i sytuacji majątkowej. Do dnia wydania decyzji nie odpowiedział na żadne z kierowanych do niego pism.

Ochrona Danych Osobowych – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Stan prawny

Podstawę odpowiedzialności stanowił art. 83 ust. 6 RODO. Przepis ten przewiduje administracyjną karę pieniężną za nieprzestrzeganie nakazu wydanego przez organ nadzorczy na podstawie art. 58 ust. 2 RODO. Maksymalna wysokość sankcji wynosi 20 mln euro, a w przypadku przedsiębiorstwa może odpowiadać do 4 proc. całkowitego rocznego światowego obrotu z poprzedniego roku, jeżeli ta wartość jest wyższa.

Prezes UODO odwołał się także do art. 5 ust. 2 RODO, ustanawiającego zasadę rozliczalności. Administrator odpowiada za przestrzeganie zasad przetwarzania i powinien potrafić wykazać ich realizację. W tej sprawie obowiązek ten oznaczał konieczność udowodnienia, że nakaz został wykonany, dane usunięto, a monitoring nie obejmuje już osób i obszarów wskazanych w prawomocnej decyzji.

Przy ustalaniu sankcji organ zastosował kryteria określone w art. 83 ust. 2 RODO, w szczególności charakter, wagę i czas trwania naruszenia, liczbę osób, których dane dotyczyły, charakter przetwarzanych informacji, stopień współpracy z organem oraz działania podjęte w celu ograniczenia negatywnych skutków. Zgodnie z art. 83 ust. 1 RODO kara powinna być w każdym przypadku skuteczna, proporcjonalna i odstraszająca.

Administrator nie przekazał danych pozwalających ocenić jego rzeczywistą sytuację finansową. Z tego powodu Prezes UODO skorzystał z art. 101a ust. 2 OchrDanychU i ustalił podstawę wymiaru sankcji w sposób szacunkowy.

Argumentacja organu

Organ nadzorczy uznał, że zgromadzony materiał pozwalał stwierdzić niewykonanie prawomocnego nakazu. Kilkakrotnie wzywał administratora do przedstawienia wyjaśnień i dowodów, lecz nie otrzymał odpowiedzi. Jednocześnie tylko administrator miał dostęp do urządzeń i nagrań, dlatego to on mógł wykazać usunięcie danych, zmianę konfiguracji systemu lub zaprzestanie dalszego monitorowania skarżących.

Z zasady rozliczalności organ wywiódł, że ciężar wykazania wykonania nakazu spoczywał na jego adresacie. Obowiązek wyczerpującego zebrania materiału dowodowego nie znosił obowiązku współdziałania strony, zwłaszcza gdy istotne dowody znajdowały się wyłącznie w jej posiadaniu.

Skutkiem naruszenia było dalsze przetwarzanie danych co najmniej 30 skarżących. Monitoring mógł obejmować także inne osoby korzystające z drogi publicznej, w tym mieszkańców, ich gości i przypadkowych przechodniów. Rejestrowanie wizerunku, głosu i miejsca przebywania w pobliżu domów oraz podczas codziennych czynności powodowało, zdaniem organu, poczucie stałej obserwacji i ingerowało w prywatność. Prezes UODO wskazał również na szkodę niemajątkową w postaci dyskomfortu, obawy, stresu i poczucia bezsilności.

Choć wizerunek, głos i informacje o miejscu przebywania nie stanowią szczególnych kategorii danych z art. 9 RODO, organ uznał, że w realiach sprawy dane te miały szczególnie ingerencyjny charakter dla prywatności osób, których dotyczyły. Były bowiem łączone z danymi identyfikującymi mieszkańców i wykorzystywane w związku z postępowaniami inicjowanymi wobec monitorowanych osób.

Stan niewykonania nakazu trwał blisko pół roku. Prezes UODO negatywnie ocenił całkowity brak współpracy i nieprzedstawienie jakichkolwiek dowodów przywrócenia przetwarzania do stanu zgodnego z prawem.

Naruszenie uznano za nieumyślne, ponieważ decyzja nie została faktycznie odebrana, lecz uznana za doręczoną. Nie potraktowano tego jednak jako okoliczności łagodzącej. Organ wskazał na rażące i długotrwałe zaniedbanie obowiązku odbierania korespondencji, mimo domniemanej wiedzy administratora o postępowaniach związanych z monitoringiem.

Przy ustalaniu wysokości sankcji Prezes UODO przyjął szacunkowo przeciętną sytuację finansową administratora. Punktem odniesienia było przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej za 2025 r. w wysokości 8 903,56 zł. Kara 26 711 zł odpowiadała trzykrotności tej kwoty, równowartości 6 358 euro i około 0,03 proc. maksymalnej sankcji przewidzianej za tego rodzaju naruszenie.

Rozstrzygnięcie

Decyzją z 22.5.2026 r., DKE.561.4.2026, Prezes UODO stwierdził niewykonanie nakazu zawartego w prawomocnej decyzji z 21.10.2025 r. i nałożył na administratora karę pieniężną w wysokości 26 711 zł.

Organ uznał tę kwotę za proporcjonalną do wagi naruszenia oraz możliwości finansowych osoby fizycznej ustalonych szacunkowo. Kara miała służyć nie tylko ukaraniu dotychczasowej bierności, lecz także doprowadzeniu do wykonania wcześniejszego nakazu. Prezes UODO przypisał jej ponadto funkcję prewencyjną, wskazując na potrzebę przeciwdziałania ignorowaniu lub jedynie pozornemu wykonywaniu decyzji dotyczących prywatnego monitoringu. Opublikowane rozstrzygnięcie oznaczono jako nieprawomocne.

Decyzja potwierdza, że prawomocny nakaz Prezesa UODO wymaga nie tylko wykonania, lecz także przedstawienia dowodów pozwalających organowi zweryfikować podjęte działania. W przypadku monitoringu mogą to być m.in. dokumentacja potwierdzająca zmianę ustawienia kamer, ograniczenie pola widzenia, demontaż urządzeń albo trwałe usunięcie nagrań.

Administrator nie powinien zakładać, że nieodbieranie korespondencji wstrzyma postępowanie lub uchroni go przed skutkami decyzji. Fikcja doręczenia może prowadzić do rozpoczęcia biegu terminów, uprawomocnienia się rozstrzygnięcia i wszczęcia kolejnego postępowania. Brak reakcji ogranicza też możliwość przedstawienia okoliczności łagodzących oraz danych finansowych wpływających na wysokość kary.

Użytkownicy prywatnych systemów monitoringu powinni regularnie kontrolować zasięg kamer i zakres rejestrowanych danych. Szczególnej uwagi wymaga obejmowanie drogi publicznej, sąsiednich posesji oraz nagrywanie dźwięku. Nawet gdy monitoring służy ochronie mienia, jego zakres powinien być ograniczony do danych rzeczywiście niezbędnych.

Z perspektywy compliance kluczowa jest szybka i udokumentowana reakcja na nakaz organu. Czasowa zmiana ustawienia kamer, a następnie przywrócenie wcześniejszej konfiguracji lub brak dowodów wykonania obowiązku mogą zostać uznane za niewystarczające do wykonania nakazu. Niewykonanie nakazu stanowi odrębne naruszenie RODO i może skutkować niezależną karą pieniężną.

Decyzja Prezesa UODO z 22.5.2026 r., DKE.561.4.2026

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Słaba zdolność odróżniająca znaku towarowego może ograniczać zakres jego ochrony

Opis okoliczności faktycznych

Powódka K.W. od 1993 r. prowadzi działalność gospodarczą. Produkuje i sprzedaje m.in. rowerki dla dzieci. Oznacza je nieprzerwanie wyrazem (…). Produkty oferuje za pośrednictwem stron internetowych. Rowerki produkowane przez powódkę uzyskały certyfikaty krajowe i zagraniczne. Powódka uzyskała prawo ochronne do znaku (…) mocą decyzji Prezesa Urzędu Patentowego w 2019 r. Pozwany I.L. w 2019 r. nabył i wprowadził do obrotu stacjonarnie 17 rowerów dla dzieci oznaczonych nazwą (…).

Powódka wniosła pozew przeciwko I.L. o nakazanie zaniechania naruszeń prawa wyłącznego do znaku towarowego (…) poprzez zakazanie importu, eksportu, oferowania, wprowadzania do obrotu oraz reklamy bez zgody powódki rowerów, rowerów dziecięcych, trycyklów, rowerów zabawkowych, rowerów trójkołowych dla dzieci (zabawki) oznaczonych znakiem słownym (…). Domagała się także wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści oraz 24.000 zł odszkodowania za naruszenie prawa ochronnego.

Powódka argumentowała m.in., że nazwa stosowana przez pozwanego jest tożsama w warstwie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej ze znakiem towarowym, na który uzyskała wyłączną ochronę. W efekcie sprzedaż rowerów powódki obniżyła się.

Pozwany wskazał, że nie był producentem rowerków. Był jedynie ich dystrybutorem. Nie oznaczał wprowadzonych do obrotu rowerków. Zrobił to sam producent. Nie czerpał zatem korzyści ze spornego oznaczenia. Jego zysk sprowadzał się wyłącznie do marży za produkt. Zaprzeczył też, by naruszył prawo wyłączne powódki. Zdaniem pozwanego, rejestracja znaku nie daje monopolu na słowo (…). Pochodzi ono z języka angielskiego i oznacza (…). Jako przymiotnik tłumaczy takie pojęcia, jak (…). Nie posiada zatem w ocenie pozwanego, silnej zdolności odróżniającej. Jego użycie nie rodzi ryzyka konfuzji. Powołał się także na różnice w pisowni spornego oznaczenia.

Stanowisko SO

W ocenie Sądu Okręgowego powództwo podlegało oddaleniu.

Nie było sporne, że powódce przysługiwało prawo ochronne na słowny znak towarowy (…). Z tego tytułu dochodziła roszczeń o zaniechanie, o odszkodowanie i o wydanie korzyści na mocy art. 296 ust. 1 pkt 2 PrWłPrzem. Osoba, której prawo ochronne na znak towarowy zostało naruszone, lub osoba, której ustawa na to zezwala, może żądać od osoby, która naruszyła to prawo, zaniechania naruszania, wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, a w razie zawinionego naruszenia również naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej opłacie licencyjnej. Powódka nie wykazała jednak, by pozwany naruszył przysługujące jej prawo ochronne na znak (…). Ocena roszczenia dokonana przez Sąd w związku z rozpoznaniem wniosku o udzielenie informacji nie uległa zmianie. Wobec braku aktywności dowodowej powódki, nie istniała żadna nowa okoliczność, która mogłaby zmienić pierwotną ocenę roszczeń.

Wbrew stanowisku powódki, oznaczenie rowerków wprowadzonych do obrotu przez pozwanego nie było identyczne ze znakiem towarowym powódki. Oznaczenie na rowerach wprowadzonych do obrotu przez pozwanego było różne od chronionego oznaczenia strony powodowej. Nie sposób zatem poszukiwać argumentów dla tezy powódki o identyczności oznaczeń rowerów. Po drugie, pozwany oznaczył oferowane w Internecie rowery jako (…). Nie używał więc w obrocie gospodarczym znaku towarowego powódki dla sprzedawanych rowerów. Po trzecie, pozwany wskazał w treści oferty sprzedażowej, kto jest producentem rowerów. Dla celów całościowej oceny niebezpieczeństwa konfuzji przeciętny konsument określonego rodzaju dóbr jest postrzegany jako osoba należycie dobrze poinformowana, należycie uważna i ostrożna, przy czym poziom spostrzegawczości przeciętnego konsumenta może się różnić w zależności od rodzaju towarów lub usług.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Uwzględniając wskazany model odbiorcy, wprowadzenie takiego w błąd co do pochodzenia towarów, przy uwzględnieniu treści oferty pozwanego, nie zostało udowodnione. Zakup roweru dla dziecka dokonuje osoba dorosła, dbająca o bezpieczeństwo przyszłego użytkownika. Jest to świadoma, uważna, staranna decyzja. Dokonanie przypadkowego, impulsywnego zakupu pozostaje z zasady wykluczone. Tym samym uważny, świadomy i dostatecznie zorientowany na rynku rowerów dziecięcych odbiorca kieruje się w tym względzie najwyższą starannością. Nie zdaje się na przypadek. W konsekwencji, jeśli produkty strony powodowej pozostają wysokiej jakości według przyznanych im certyfikatów, konsument poszukujący produktów uznanych i cenionych za jakość dostrzeże różnice między towarami, choćby był on tożsamy rodzajowo z innymi rowerami w ofercie sprzedażowej.

W konsekwencji powyższych argumentów Sąd uznał, że oznaczenia produktów stron nie są ani podobne, ani identyczne. Różnią się kolorem, czcionką. Zawierają także oznaczenie producenta i pochodzenie produktu.

Po czwarte, Sąd nie podzielił argumentacji powódki o identyczności warstwy wizualnej chronionego oznaczenia. Zarejestrowany znak towarowy był znakiem słownym, nie graficznym. Ochrona nie rozciągała się na czcionkę znaku użytą dla oznaczenia towaru.

Oceniając poszczególne roszczenia SO wskazał, że w świetle twierdzenia pozwanego o zakończeniu sprzedaży rowerów i braku posiadania innych w swej ofercie, niezasadnym pozostawało roszczenie o zakazanie wprowadzenia do obrotu rowerów. Strona powodowa nie wykazała, by w ofercie handlowej nadal pozostawały dystrybuowane przez pozwanego rowery i by istniało ryzyko dalszej ich dystrybucji. Ochrona prawa wyłącznego na znak towarowy nie ma charakteru nieograniczonego. Zakres tej ochrony może być węższy w przypadku oznaczeń o słabszej zdolności odróżniającej, co uwzględnia się przy ocenie ryzyka konfuzji i naruszenia prawa ochronnego. Sąd podzielił argumentację pozwanego. Słowo (…) ma charakter opisowy. Pochodzi z języka angielskiego i oznacza (…). Jako przymiotnik tłumaczy takie pojęcia, jak (…). Pozostaje w powszechnym użyciu nawet w Polsce wobec rosnącej popularności i uniwersalności języka angielskiego. Z tej przyczyny znak słowny posługujący się angielskim oznaczeniem (…), bądź tożsamą cechą, nie posiada dostatecznej zdolności odróżniającej. Zakazanie jego używania innym podmiotom tylko z tej przyczyny, że wyraz ten został zastrzeżony jako znak towarowy, byłoby szkodliwe dla przestrzeni publicznej. Wyraz ten musiałby z niej zniknąć, a jego używanie warunkowane byłoby wyłącznie zgodą uprawnionej, na co Sąd nie może przystać w imię dobra powszechnego.

Komentarz

W uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy odniósł się do kilku kwestii związanych z dochodzeniem roszczeń z tytułu naruszenia prawa ochronnego na znak towarowy. Istotne z perspektywy procesowej są rozważania związane z rozkładem ciężaru dowodu oraz wartością poszczególnych źródeł dowodowych – postępowanie w sprawach gospodarczych opiera się głównie na dowodach z dokumentów oraz silnym nacisku na inicjatywę dowodową stron, a przede wszystkim powoda dochodzącego ochrony prawnej. Konieczność zachowania koncentracji materiału dowodowego w sprawach gospodarczych jest priorytetem, co ma przekładać się na sprawność tych postępowań prowadzonych między podmiotami profesjonalnymi.

W niniejszej sprawie, powódka nie sprostała ciężarowi dowodu, przedkładając materiały szczątkowe i historyczne, które w przestrzeni dynamicznych zmian gospodarczych mogły zawierać informacje już nieaktualne na dzień zamknięcia rozprawy. Poza tym Sąd podkreślił, że weryfikując możliwość wprowadzenia konsumenta w błąd, należy brać pod uwagę rodzaj oferowanego towaru, który wyznacza świadomość potencjalnego nabywcy, a tym samym pozwala ocenić, czy doszło do niebezpieczeństwa konfuzji. Na oddalenie powództwa wpłynęła również ocena Sądu, zgodnie z którą sporne oznaczenie posiada ograniczoną zdolność odróżniającą, co zawęża zakres przysługującej mu ochrony. Zakazanie używania niektórych słów w kontekście funkcjonowania ich w przestrzeni publicznej mogłoby być irracjonalne.

Wyrok SO w Gdańsku z 6.5.2026 r., XVII GW 6/23, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Równowaga płci w organach spółek giełdowych – już nie tylko dobra praktyka

Cel dyrektywy Women on Boards

Przypomnieć należy, iż celem dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/2381 z 23.11.2022 r. w sprawie poprawy równowagi płci wśród dyrektorów spółek giełdowych oraz powiązanych środków (Dz.Urz. UE L z 2022 r. Nr 315, s. 44) jest zapewnienie bardziej zrównoważonej reprezentacji kobiet i mężczyzn w organach spółek giełdowych. W tym celu dyrektywa 2022/2381 zobowiązała państwa członkowskie do nałożenia na spółki giełdowej obowiązku osiągnięcia do dnia 30.6.2026 r. odpowiedniego parytetu w organach spółki giełdowej. Państwom członkowskim pozostawiono wybór, w rezultacie czego parytet może polegać na zajmowaniu przez osoby niedostatecznie reprezentowanej płci co najmniej 40 % stanowisk dyrektorów niewykonawczych (co w warunkach polskich oznacza udział w radzie nadzorczej) lub na zajmowaniu przez osoby niedostatecznie reprezentowanej płci co najmniej 33 % wszystkich stanowisk dyrektorskich (co w polskich realiach oznacza udział zarówno w zarządzie, jak i w radzie nadzorczej).

Co zrozumiałe, w praktyce proponowane rozwiązania mają skutkować zwiększeniem udziału kobiet na stanowiskach kierowniczych, a to w świetle przeprowadzonych analiz powinno przyczyniać się nie tylko do wyrównania szans na rynku pracy oraz zwiększenia aktywności zawodowej w społeczeństwie, ale przede wszystkim powinno mieć pozytywny wpływ na usprawnienie ładu korporacyjnego w spółkach oraz zwiększenie jakości procesów decyzyjnych.

Kogo dotyczyć będą nowe obowiązki?

Nowe wymogi dotyczyć będą tylko spółek giełdowych, tj. takich których co najmniej jedna akcja jest dopuszczona do obrotu na rynku regulowanym. Dodatkowo, ze stosowania nowych przepisów wyłączone zostały spółki będące mikro, małymi oraz średnimi przedsiębiorcami w rozumieniu ustawy z 6.3.2018 r. – Prawo przedsiębiorców (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1480).

Co istotne, ustawa nie zakłada rozszerzenia zakresu stosowania nowych wymogów na inne podmioty w kolejnych lata obowiązywania regulacji.

Rewolucja czy ewolucja?

Przypomnieć należy, że dla spółek giełdowych stosowanie wymogów w zakresie równowagi płci nie jest żadną nowością. Po raz pierwszy kwestia różnorodności została uwzględniona w Dobrych Praktykach Spółek Notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych już 10 lat termu, tj. w wersji z 2016 r. Aktualnie obowiązujące Dobre Praktyki Spółek Notowanych na GPW z 2021 r. (DPSN 2021) tylko doprecyzowały oczekiwania wobec spółek giełdowych w zakresie zapewnienia równowagi płci w organach.

Praktyka pokazuje jednak, że pomimo starań Giełdy w zakresie promowania rozwiązań, mających na celu zwiększenie udziału kobiet w organach spółek, tylko kilkanaście procent emitentów deklaruje zapewnienia różnorodności na wymaganym poziomie.

To zdaje się wyjaśniać, dlaczego ostatecznie została podjęta decyzja, iż ingerencja legislacyjna jest niezbędna, jeśli założone cele w zakresie równoważenia udziału przedstawicieli obydwu płci we władzach przedsiębiorstw mają być faktycznie realizowane.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Parytety

Implementując postanowienia dyrektywy 2022/2381, krajowy ustawodawca postanowił, że spółki giełdowe powinny być zobowiązane do zapewnienia parytetu płci niedostatecznie reprezentowanej na poziomie liczby najbardziej zbliżonej do 33 % wszystkich stanowisk w organach spółki, przy czym osoby należące do płci będącej w mniejszości powinny zajmować stanowiska w obydwu organach. Jednocześnie, krajowy ustawodawca nie zdecydował się na wprowadzeniu parytetu 40 % na poziomie samej rady nadzorczej, co było możliwie na gruncie przepisów dyrektywy 2022/2381.

W świetle powyższego, jeśli przykładowo zarząd liczy 3 członków, a rada nadzorcza 5, wówczas osoby należące do płci niedostatecznie reprezentowanej powinny zajmować co najmniej 3 stanowiska w organach spółki, czyli np. 1 w zarządzie i 2 w radzie nadzorczej (albo odwrotnie). Jak z powyższego wynika, założenia dotyczące parytetu, są mniej ambitne niż wynikające z DPSN 2021, zgodnie z którymi warunkiem zapewnienia różnorodności organów spółek jest udział mniejszości w każdym z organów na poziomie nie niższym niż 30 %.

Polityka równowagi płci

Pierwszym krokiem, w celu zapewnienia oczekiwanego udziału osób należących do płci niedostatecznie reprezentowanej powinno być przyjęcie przez walne zgromadzenie, w drodze odrębnej uchwały, polityki równowagi płci. Ewentualnie, polityka taka może być elementem innych regulacji przyjętych przez spółkę. W przypadku instytucji finansowych, wydaje się zatem, że polityka równowagi płci, może być elementem odrębnie wymaganej polityki odpowiedniości członków organów.

Dokument polityki powinien co najmniej określać, zasady procesu doboru osób na określone stanowisko w organie, zasady wskazywania kandydatów do organów, programy rozwoju kariery oraz strategię zarządzania zasobami ludzkimi.

Przejrzysty proces doboru

Polityka równowagi płci ma być z założenia dokumentem o charakterze ogólnym, żeby nie powiedzieć strategicznym.

Z punktu widzenia operacyjnego, bardziej istotnym będzie przygotowanie przez spółki szczegółowych procedur doboru kandydatów, określających m.in. kryteria doboru kandydatów, etapy selekcji oraz zasady przeprowadzenia oceny porównawczej każdego z kandydatów. Sam zaś proces ich selekcji  powinien być dobrze udokumentowany, w celu wykazania, że w przypadku, jeśli dokonywany był wybór między kandydatami posiadającymi równorzędne kwalifikacje, wybrano kandydata należącego do płci niedostatecznie reprezentowanej (o ile oczywiście spółka wcześniej nie osiągnęła wymaganego parytetu).

Jakkolwiek, ustawa nie przewiduje sankcji nieważności wyboru kandydata, dokonanego z naruszeniem przyjętych zasada, to jednak spółka winna liczyć się z innymi negatywnymi konsekwencjami, co może w szczególności polegać, na konieczności zapłaty odszkodowania osobie, która z naruszeniem zasad nie została wybrana, czy wręcz może skutkować nałożeniem sanki administracyjnej w postaci kary pieniężnej w wysokości do 500 000 zł.

Ustawa co prawda nie przewiduje kar pieniężnych, z tytułu samego faktu braku osiągnięcia wymaganego parytetu, jednak należy pamiętać o konsekwencjach reputacyjnych wynikających z braku aktywnego stosowania polityki równowagi płci. Kwestia ta w szczególności może mieć znaczenie z perspektywy inwestorów instytucjonalnych, których polityki inwestycyjne mogą ograniczać swobodę inwestowania w walory podmiotów nieprzestrzegających wymogów dotyczących równowagi płci.

Zaznaczyć przy tym należy, iż informacje dotyczące udziału przedstawicieli płci w składach organów będą łatwo dostępne dla inwestorów, ponieważ spółki zostaną zobowiązane do corocznego sporządzania oraz publikowania na stronie internetowej stosownych sprawozdań z realizacji celów polityki równowagi płci.

Od kiedy nowe obowiązki?

Zważywszy, że Polska już jest spóźniona z implementacją dyrektywy, czasu na dostosowanie się do nowych wymogów nie będzie dużo. Co do zasady już na najbliższym walnym zgromadzeniu, po wejściu w życie ustawy (co ma nastąpić w terminie 14 dni od dnia publikacji), spółki powinny przyjąć odpowiednie polityki równowagi płci. Natomiast do dnia 31.10.2026 r. spółki są zobowiązane do przekazania pierwszego sprawozdania dotyczącego udziału przedstawicieli poszczególnych płci w organach spółek.

Co warte podkreślenia, wejście w życie ustawy, nie będzie skutkowało wygaśnięciem mandatów członków organów aktualnych kadencji. Prawdziwy sprawdzian przyjdzie z momentem najbliższych zmian w składach organów spółki, co przecież z różnych względów, może nastąpić praktycznie w każdym momencie, na co największe spółki giełdowe powinny się przygotować.

Tomasz Kamiński, adwokat, Wspólnik w Krzysztof Rożko i Wspólnicy Kancelaria Prawna, w Rankingu The Legal 500 EMEA 2026 jest rekomendowany w kategorii Investment Funds.

Rekomendacje Kancelarii KRWLegal/LegalWell w rankingach: IFLR1000 w kategoriach Capital Markets: Equity, The Legal 500 EMEA 2026 w kategorii Investment Funds oraz jako lider „Rzeczpospolita 2026” w kategorii private equity i w kategorii rynki kapitałowe oraz doradztwo regulacyjne.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Wprowadźmy Centralny Rejestr Stanowisk Publicznych

Początek lata mamy w tym roku wyjątkowo gorący, ale nie tylko temperatury za oknami przyprawiają o zawrót głowy. W polityce krajowej obserwujemy dynamiczny rozwój zdarzeń w związku z nawarstwiającymi się kontrowersjami wokół Warszawskiego Szpitala Południowego. Sprawa wykroczyła już daleko poza mury jednej placówki medycznej i poza granice jednego miasta.

Okazało się, że w jednym z najnowocześniejszych szpitali w Polsce koordynatorem szpitalnego oddziału ratunkowego został lekarz wykonujący zawód medyczny od raptem dwóch lat, który był jednocześnie, co bardzo istotne, radnym dzielnicy Ursus z ramienia partii rządzącej (rządzącej i w Warszawie, i w całym kraju). Działo się to za przyzwoleniem zarządu szpitala, którego prezeską była osoba związana z partią rządzącą. A wszystko to pod czujnym okiem rady nadzorczej, w której zasiadali ludzie również związani z partią rządzącą.

Nepotyzm i lojalność partyjna

W tej, nagłośnionej przez Portal Zero, sprawie, jak w soczewce odbija się choroba, która trawi nasz kraj od dawna. Wszechobecne w Polsce kolesiostwo (nepotyzm, kumoterstwo) sprawia, że bardzo często stanowiska w instytucjach publicznych obsadzane są nie (a na pewno nie w pierwszej kolejności) według kryteriów merytorycznych, ale przez pryzmat przynależności i lojalności partyjnej. Tak jakby to partia stanowiła główny punkt odniesienia w polityce kadrowej państwa, a nie żadne kompetencje zarządcze i dobro wspólne.

Dzieje się tak, bo jako obywatele do kolesiostwa się już po prostu przyzwyczailiśmy. Bo czy przyznanie funkcji koordynatora warszawskiego SOR-u szokuje ze względu na sam fakt „pracy po znajomości”, czy jednak ze względu na drastyczne konsekwencje, z jakimi w tym przypadku mieliśmy (lub mogliśmy mieć) do czynienia? Czy był to pierwszy przypadek obsadzania intratnych stanowisk ludźmi określonego obozu partyjnego, o którym doniosły media? Czy problem dotyczy jednego tylko środowiska politycznego? Oczywiście, że nie.

Mamy świadomość, że pomimo wielu wzniosłych haseł ujętych w konstytucji („Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli”, „Obywatele polscy korzystający z pełni praw publicznych mają prawo dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach”) rzetelność i sprawność instytucji publicznych spychana jest na dalszy plan, gdy przychodzi do rozdzielania stanowisk po wygranych wyborach. Pamiętamy politykę kadrową poprzedniego rządu, która wywoływała liczne protesty.

Pamiętamy też o wielu przykładach kontrowersyjnych nominacji już obecnej władzy, która szybko zapomniała, że pozamerytoryczne kryteria naboru były wielkim skandalem jeszcze kilka miesięcy wcześniej. Spółki Skarbu Państwa i komunalne, urzędy centralne i terenowe, placówki zagraniczne, agencje wykonawcze, państwowe i samorządowe instytucje kultury. Wszędzie tam wciąż działa prawo „politycznej miotły”, które regularnie pozbawia pracy tysięcy menedżerów (zazwyczaj niezależnie od fachowości i zasług, tylko dlatego, że nie byli wystarczająco „nasi”).

Rozwiązaniem na nadmierne upartyjnienie instytucji państwa nie musi być wcale rezygnacja z partii politycznych. Mają one swoją istotną rolę w systemie (wpływania demokratycznymi metodami na kształtowanie polityki państwa). Niech się z niej dobrze wywiązują. To, do czego jednak nie zostały stworzone, to zawłaszczanie państwa i samorządów. Mamy więc pełne prawo oczekiwać, że wszelkie działania służące właśnie zawłaszczeniu państwa, obdzielaniu stanowisk publicznych „krewnymi i znajomymi królika”, będą piętnowane i skutecznie zwalczane. Niezależnie od tego, która partia takie praktyki stosuje.

Sektor publiczny – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Rejestr może zapewnić jawność

Nie jest łatwo wymyślić cudowne rozwiązanie na tę utrwaloną już patologię III Rzeczpospolitej, ale sądzę, że istnieje sposób, który, wdrożony, byłby krokiem w dobrym kierunku. Tym bowiem, czego z całą pewnością potrzeba, aby ograniczyć destrukcyjny wpływ praktyki „podziału łupów” po każdych kolejnych wyborach, jest zdecydowanie więcej jawności. Zapewnić ją może Centralny Rejestr Stanowisk Publicznych.

Rejestr ten mógłby wzorować się na innym rejestrze zwiększającym jawność życia publicznego, a z którego wszyscy możemy korzystać od lipca tego roku. Chodzi o Centralny Rejestr Umów Jednostek Sektora Finansów Publicznych, a więc bank danych o wszelkich umowach zawartych przez jednostki publiczne lub na ich rzecz. Rozwiązanie to ma służyć realizacji zasady jawności gospodarowania środkami publicznymi, a dostęp do tak wielkiego zbioru danych ma zapewnić „większą kontrolę społeczną nad wydatkami realizowanymi przez jednostki sektora finansów publicznych, co w konsekwencji przyczyni się do zwiększenia zaufania do sposobu zarządzania środkami publicznymi”.

W rejestrze stanowisk publicznych udostępniane powinny być te informacje, które pozwolą na weryfikację kompetencji osób zajmujących istotne stanowiska z punktu widzenia funkcjonowania regionu lub kraju:

Co powinno znaleźć się w rejestrze?

Szczegółowej analizie należałoby poddać zakres przedmiotowy takiego rejestru. Z pewnością powinien obejmować stanowiska kierownicze i dyrektorskie we wszystkich urzędach administracji rządowej i samorządowej – to tam kreuje się polityki publiczne i podejmuje decyzje o podziale wielomilionowych środków z naszych podatków. Tam też zarządza się innymi podmiotami publicznymi. W rejestrze powinny się znaleźć także kierownicze stanowiska we wszelkiej maści spółkach państwowych i samorządowych, agencjach, instytucjach kultury, placówkach oświatowych. Jak pokazuje doświadczenie z ursynowskiego szpitala, w rejestrze powinno być też miejsce na stanowiska zarządcze w szpitalach publicznych.

Rejestr, aby spełniał swój cel, musiałby być stale aktualizowany. To na samych jednostkach publicznych ciążyć powinien obowiązek zgłaszania do rejestru wszelkich zmian. Obowiązek ten powinien zostać obwarowany dotkliwymi i nieuchronnymi sankcjami za wszelkie opóźnienia w dokonywaniu aktualizacji lub za podawanie nieprawdziwych danych.

Kto powinien zarządzać Centralnym Rejestrem Stanowisk Publicznych? To jedno z największych wyzwań, przed jakim stanąłby ustawodawca. Uczynienie administratorem któregokolwiek z organów administracji rządowej sprawiłoby, że naturalnie pojawiałyby się wątpliwości odnośnie do „skrupulatności” w nieprzerwanym aktualizowaniu bazy danych. Rozważyć należy zatem inne przypisanie tego zadania, gwarantujące bardziej niezawodną jego realizację.

Widzę dwie możliwości. Dobrym kandydatem byłby rzecznik praw obywatelskich, który sprawdza, czy prawa obywateli są szanowane przez instytucje państwowe, a prawo do dobrze zarządzanego państwa i efektywnie wydatkowanych środków publicznych jest jednym z nich. Inną możliwością byłoby powierzenie tego obowiązku Najwyższej Izbie Kontroli, bo skoro NIK przeprowadza swoje kontrole m.in. pod względem gospodarności działań organów państwa, to i monitorowanie kompetencji osób odpowiadających za tę gospodarność w konkretnych instytucjach (ale też za legalność, celowość i rzetelność realizowanych zadań) byłoby w pełni uzasadnione.

Wprowadzenie rejestru może napotkać opór

Jestem pewny, że idea utworzenia Centralnego Rejestru Stanowisk Publicznych wywoła kontrowersje. Szefowie wszelkiej maści instytucji publicznych mogą nie życzyć sobie takiego „prześwietlenia” i dotyczącej ich bezpośrednio transparentności. Nie zmienia to faktu, że swoje stanowiska zajmują w sektorze publicznym, realizując polityki publiczne, wynagrodzenia pobierając ze środków publicznych.

Nie istnieje i nigdy nie będzie istniał przymus pracy dla dobra wspólnego, a zatem jakiekolwiek głosy za ograniczaniem przejrzystości życia publicznego w Polsce można uznać za przejaw interesu prywatnego lub korporacyjnego. Fachowe zarządzanie instytucjami publicznymi i efektywne wydatkowanie środków publicznych to wartości znacznie wyższe niż czyjkolwiek komfort pozostawania w cieniu.

Najtrwalsza spuścizna po PZPR

Nie uwolnimy się od choroby kumoterstwa bez większej transparentności. Doświadczenie uczy, że nagłaśniane medialnie skandale związane z partyjnym kluczem doboru kadr są tyleż spektakularne, co krótkotrwałe i jałowe – po kilkudniowym, czasem kilkutygodniowym oburzeniu wszystko wraca do normy, a politycy dalej budują swoje sieci wpływu, wykorzystując w tym celu instytucje publiczne.

Oczekując na obchody 40-lecia przemian ustrojowych w Polsce, nie możemy dopuścić do tego, żeby nomenklaturowy system obsadzania stanowisk kierowniczych w naszym państwie zachował się jako najtrwalsza spuścizna po Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Autor jest prezesem Fundacji Sprawne Państwo

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Mobbing pod większą kontrolą. Nowe obowiązki pracodawców

Przyczyny wprowadzenia zmian

W uzasadnieniu projektu ustawy wskazano, że zawarta w KP regulacja dotycząca niepożądanych zjawisk w miejscu pracy, takich jak mobbing czy dyskryminacja, jest niedoskonała, bowiem nie obejmuje wszystkich zachowań pojawiających się podczas zatrudnienia. Formy przemocy w miejscu pracy zostały zdefiniowane ponad 20 lat temu, dlatego nie uwzględniają m.in. zjawisk generowanych przez rozwój nowoczesnych technologii, które stają się szczególnie widoczne przy wykonywaniu pracy zdalnej.

W konsekwencji w ramach prac legislacyjnych dokonano przeglądu obowiązującej regulacji, nadając jej nowy kształt – z uwzględnieniem dorobku orzecznictwa oraz piśmiennictwa.

Równe traktowanie w zatrudnieniu

Modyfikacji ulegnie definicja równego traktowania w zatrudnieniu, zawarta w art. 18(3a) § 2 KP. Doprecyzowano, że niejednakowe traktowanie jest dopuszczalne i nie stanowi dyskryminacji, gdy jest obiektywnie uzasadnione.

Zmieniono również zawartą w art. 18(3a) § 3 KP definicję dyskryminacji bezpośredniej, wskazując, że istnieje ona, gdy pracownik z jednej lub z kilku przyczyn określonych w § 1 jest traktowany w porównywalnej sytuacji mniej korzystnie niż jest, był lub byłby traktowany inny pracownik.

W  art. 18(3a) dodano § 4(1) KP, zgodnie z którym dyskryminacja występuje także wtedy, gdy pracownik z jednej lub z kilku przyczyn określonych w § 1 jest traktowany w porównywalnej sytuacji mniej korzystnie niż jest, był lub byłby traktowany inny pracownik, choćby przyczyna ta była mylnie z nim wiązana (dyskryminacja przez założenie) lub z uwagi na powiązanie z osobą, której ta przyczyna dotyczy (dyskryminacja przez skojarzenie).

Doprecyzowano również definicję molestowania, zawartą w art. 18(3a) § 5 pkt 2 KP, dodając, że na wskazane w tym przepisie zachowania mogą składać się fizyczne, werbalne lub pozawerbalne elementy.

Rozszerzeniu uległ katalog roszczeń przysługujących osobie, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 18(3d) § 1 KP ma ona prawo do zadośćuczynienia w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę lub prawo do odszkodowania. W przypadku wielokrotnego naruszenia wobec osoby zasady równego traktowania w zatrudnieniu, sąd ocenia rozmiar krzywdy wyrządzonej tej osobie i zasądza na jej rzecz zadośćuczynienie stanowiące kwotę odpowiednio wyższą, nie niższą niż trzykrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Powyższe prawo do zadośćuczynienia lub odszkodowania będzie przysługiwać też pracownikowi, wobec którego podjęto działania spowodowane skorzystaniem przez niego z uprawnień przysługujących z tytułu naruszenia przepisów prawa pracy, w postaci niekorzystnego traktowania.

Prawo pracy – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Do KP dodano również art. 18(3f). Zgodnie z jego brzmieniem, w postępowaniach o naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu, toczących się na podstawie KPC lub na podstawie obowiązujących u danego pracodawcy przepisów lub postanowień wydanych w celu wykonania obowiązków wynikających z przepisów prawa powszechnie obowiązującego, osoba zarzucająca naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu uprawdopodobnia fakt jej naruszenia. W przypadku uprawdopodobnienia naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu pracodawca, któremu zarzucono naruszenie tej zasady, jest obowiązany wykazać, że nie dopuścił się jej naruszenia.

Na podstawie art. 18(3g) nałożono na pracodawcę obowiązek systematycznego przeciwdziałania naruszaniu zasady równego traktowania w zatrudnieniu, w szczególności przez działania prewencyjne, wykrywanie naruszenia tej zasady oraz właściwe reagowanie na jej naruszenie, a także przez działania naprawcze i wsparcie osób dotkniętych nierównym traktowaniem.

Mobbing

Istotnej modyfikacji ulegnie regulacja dotycząca mobbingu, zawarta w art. 94(3) KP. Na pracodawców nałożony zostanie obowiązek systematycznego przeciwdziałania mobbingowi, w szczególności przez działania prewencyjne, wykrywanie mobbingu oraz właściwe reagowanie na mobbing, a także przez działania naprawcze i wsparcie osób dotkniętych mobbingiem.

Zmianie ulegnie również sama definicja mobbingu, który oznacza zachowania polegające na uporczywym nękaniu pracownika. W art. 94(3) § 3 KP sprecyzowano, że uporczywość nękania polega na tym, że jest ono powtarzalne, nawracające lub stałe. Mobbingiem nie są zachowania incydentalne, choćby stanowiły naruszenie dóbr osobistych pracownika. W art. 94(3) § 4 KP wskazano przejawy mobbingu, takie jak:

1) upokarzanie,

2) uwłaczanie,

3) zastraszanie,

4) zaniżanie oceny przydatności zawodowej pracownika,

5) nieuzasadniona krytyka, poniżanie lub ośmieszanie pracownika,

6) utrudnianie funkcjonowania w środowisku pracy w zakresie możliwości osiągania efektów pracy, wykonywania zadań służbowych, wykorzystania posiadanych kompetencji, komunikacji ze współpracownikami lub dostępu do koniecznych informacji,

7) izolowanie pracownika lub eliminowanie go z zespołu, gdy przyjmują postać uporczywego nękania.

W art. 94(3) § 5 KP przyjęto, że na wskazane zachowania mogą składać się fizyczne, werbalne lub pozawerbalne elementy.

Za mobbing uważane będą także nakazanie podejmowania wobec pracownika wskazanych zachowań lub zachęcanie do nich, jak również wskazane zachowania, chociażby ich celem nie było uporczywe nękanie. Za mobbing nie będą natomiast mogły być uznane uzasadnione i wyrażone we właściwej formie zachowania wobec pracownika, w szczególności rozliczanie z powierzonej pracy lub jej krytyka.

Modyfikacji uległ również katalog roszczeń przysługujących pracownikowi, który doznał mobbingu. Przyjęto, że taki pracownik ma prawo dochodzić od pracodawcy zadośćuczynienia w wysokości nie niższej niż sześciokrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę lub odszkodowania.

Do KP dodany zostanie również art. 94(3a), zobowiązujący pracodawcę, który zatrudnia co najmniej 10 pracowników, do ustalenia reguł, procedur oraz częstotliwości działań w obszarach przeciwdziałania naruszaniu godności oraz innych dóbr osobistych pracownika, przeciwdziałania naruszaniu zasady równego traktowania w zatrudnieniu, przeciwdziałania dyskryminacji oraz przeciwdziałania mobbingowi w regulaminie, jeżeli te reguły, procedury oraz częstotliwość działań nie są określone w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie pracy. Jego treść będzie musiała zostać uzgodniona z organizacjami związkowymi albo przedstawicielami pracowników.

Zmiany w KPC

Ustawa przewiduje dodanie do art. 47 KPC, regulującego składu sądu pierwszej instancji, § 2 pkt 1 lit. d, zgodnie z którym w pierwszej instancji sąd w składzie jednego sędziego jako przewodniczący i dwóch ławników rozpoznaje sprawy z zakresu prawa pracy o naruszenie dóbr osobistych i o roszczenia z tym związane.

Rozszerzeniu ma ulec również katalog spraw z zakresu prawa pracy, należących do właściwości sądu rejonowego, bez względu na wartość przedmiotu sporu, a także majątkowy lub niemajątkowy charakter sprawy, ujęty w art. 461 § 1(1) KPC, o sprawy z zakresu prawa pracy dotyczące ochrony dóbr osobistych, mobbingu oraz naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu.

Do przepisów ogólnych regulujących postępowanie w sprawach z zakresu prawa pracy ma też zostać dodany art. 477(6a), zgodnie z którym w postępowaniu o zadośćuczynienie lub odszkodowanie z tytułu naruszenia dóbr osobistych, naruszenia zasady równego traktowania lub mobbingu, nie jest dopuszczalne oddalenie powództwa, jeżeli ustalony stan faktyczny sprawy wskazuje na zasadność powództwa z tytułu innego niż wskazany przez pracownika.

Przepisy przejściowe

Zasadniczo ustawa ma wejść w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia.

Ustawa przewiduje natomiast, że przepisy KP w nowym brzmieniu będą stosowane również do zachowań polegających na wielokrotnym naruszeniu wobec pracownika zasady równego traktowania w zatrudnieniu lub uporczywym nękaniu pracownika, które rozpoczęły się przed dniem wejścia w życie ustawy i trwały po tym dniu.

W terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy pracodawcy będą mieli obowiązek dostosować regulamin pracy do wymagań wprowadzonych ustawą albo wydać regulamin, o którym mowa w art. 94(3a) § 1 KP.

W zakresie zmian wprowadzonych w KPC ustawa przewiduje, że do postępowań wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy stosuje się przepisy KPC w brzmieniu dotychczasowym.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nowe zasady raportowania ESG. Wyższe progi i mniej obowiązków dla firm

Ważne regulacje

Uwagi ogólne

Projekt zmienia ustawę z 29.9.1994 r. o rachunkowości (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 522; dalej: RachunkU), ustawę z 11.5.2017 r. o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz nadzorze publicznym (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1891; dalej: BiegRewU) oraz ustawę z 6.12.2024 r. o zmianie ustawy o rachunkowości, ustawy o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz nadzorze publicznym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2024 r. poz. 1863; dalej: ZmRachunkU24(2)).

Regulacja stanowi drugi etap wdrażania dyrektywy 2026/470 w części dotyczącej sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju i jej atestacji. Według uzasadnienia nowe kryteria mają zmniejszyć liczbę jednostek objętych obowiązkową sprawozdawczością ESG w Polsce o około 90% w porównaniu z zakresem wynikającym pierwotnie z dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/2464 z 14.12.2022 r. w sprawie zmiany rozporządzenia (UE) nr 537/2014, dyrektywy 2004/109/WE, dyrektywy 2006/43/WE oraz dyrektywy 2013/34/UE w odniesieniu do sprawozdawczości przedsiębiorstw w zakresie zrównoważonego rozwoju (Dz.Urz. UE L z 2022 r. Nr 322, s. 15; DALEJ: dyrektywa CSRD).

Nowe progi raportowania

Zgodnie z projektowanym art. 63r ust. 1 RachunkU obowiązek sporządzania sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju obejmie jednostkę, której przychody netto ze sprzedaży towarów i produktów przekroczyły 1 900 000 000 zł, a średnioroczne zatrudnienie w przeliczeniu na pełne etaty przekroczyło 1000 osób. Oba warunki będą musiały zostać spełnione zarówno w roku obrotowym, jak i w roku go poprzedzającym.

Jednostka przestanie podlegać obowiązkowi, jeżeli przez dwa kolejne lata nie przekroczy co najmniej jednego z tych progów. Projekt uchyla także rozwiązania obejmujące sprawozdawczością małych i średnich emitentów z rynku regulowanego.

Projektowany art. 63x ust. 1 RachunkU przewiduje analogiczne kryteria dla grup kapitałowych. Jednostka dominująca będzie sporządzać sprawozdawczość grupy, jeżeli średnioroczne zatrudnienie przekroczy 1000 osób, a przychody netto ze sprzedaży przekroczą 1 900 000 000 zł po dokonaniu wyłączeń konsolidacyjnych oraz 2 280 000 000 zł przed ich dokonaniem.

Kurs Compliance Officer – Sprawdź aktualną ofertę kursu Sprawdź

Ochrona podmiotów w łańcuchu wartości

Projektowany art. 63p pkt 6 RachunkU wprowadza pojęcie jednostki chronionej. Będzie nią jednostka należąca do łańcucha wartości podmiotu raportującego, w której średnioroczne zatrudnienie w poprzednim roku obrotowym nie przekroczyło 1000 osób.

Na podstawie projektowanych art. 63r ust. 5a–5f i art. 63x ust. 5a–5f RachunkU jednostka chroniona będzie mogła odmówić przekazania informacji wykraczających poza zakres dobrowolnych standardów sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju. Podmiot raportujący nie będzie mógł wymagać wprowadzenia do umowy postanowień zobowiązujących do przekazywania szerszego zakresu danych. Jeżeli takie postanowienie zostanie zawarte, będzie niewiążące, bez wpływu na pozostałą część umowy.

Występując o dane, podmiot raportujący będzie musiał wskazać informacje wykraczające poza dobrowolne standardy i poinformować o prawie odmowy. Przy ustalaniu statusu jednostki chronionej będzie można oprzeć się na jej oświadczeniu, chyba że jest ono w oczywisty sposób nieprawdziwe.

Brak informacji i możliwość ich pominięcia

Jeżeli nie wszystkie informacje dotyczące łańcucha wartości będą dostępne, w sprawozdawczości za pierwsze trzy lata podlegania obowiązkowi trzeba będzie opisać działania podjęte w celu ich uzyskania, przyczyny ich nieuzyskania oraz planowane dalsze działania. Od czwartego roku jednostka będzie przedstawiać informacje uzyskane bezpośrednio od podmiotów z łańcucha wartości albo dane szacunkowe. Wynika to z projektowanych art. 63r ust. 5g i art. 63x ust. 5g RachunkU.

Projektowane art. 63r ust. 7 i art. 63x ust. 7 RachunkU rozszerzają katalog informacji, które można pominąć. Obejmie on dane, których ujawnienie miałoby istotnie szkodliwy wpływ na sytuację rynkową jednostki lub grupy, tajemnicę przedsiębiorstwa, informacje niejawne oraz informacje chronione ze względu na prywatność lub bezpieczeństwo. Jednostka będzie musiała ujawnić fakt pominięcia i ponownie ocenić jego dopuszczalność na każdy dzień sprawozdawczy.

Finansowe jednostki holdingowe i podmioty z państw trzecich

Na podstawie projektowanego art. 63x ust. 1b RachunkU kierownik jednostki dominującej będącej finansową jednostką holdingową będzie mógł zdecydować o niesporządzaniu sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju grupy kapitałowej, jeżeli modele biznesowe i działalność jednostek zależnych są od siebie niezależne.

Zmiany w art. 63zd RachunkU zawężają również zakres polskich jednostek zależnych i oddziałów zobowiązanych do publikowania sprawozdawczości ESG jednostek z państw spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Próg przychodów polskiej jednostki zależnej lub oddziału ma wynosić 890 000 000 zł, a próg przychodów osiąganych w Unii Europejskiej przez jednostkę z państwa trzeciego wzrośnie ze 150 000 000 euro do 450 000 000 euro. Regulacje te mają być stosowane po raz pierwszy do roku obrotowego rozpoczynającego się po 31.12.2027 r.

Atestacja sprawozdawczości ESG

Projektowany art. 87a ust. 3 pkt 7 BiegRewU przesądza, że atestacja sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju pozostanie usługą dającą ograniczoną pewność. Projekt rezygnuje z przejścia na poziom wystarczającej pewności przewidziany wcześniej w dyrektywie CSRD.

Na podstawie projektowanego art. 87a ust. 4 BiegRewU biegły rewident będzie uwzględniał prawo jednostki chronionej do odmowy przekazania informacji wykraczających poza dobrowolne standardy. Projekt wprowadza także uproszczony tryb rejestracji jednostek audytorskich z państw trzecich przeprowadzających atestację sprawozdawczości jednostek, których papiery wartościowe są dopuszczone do obrotu na rynku regulowanym w Polsce. Tryb ma obejmować atestacje za lata obrotowe rozpoczynające się od 1.1.2025 r. do 31.12.2030 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nowe standardy ochrony i wsparcia ofiar przestępstw w UE

Cel i ratio legis dyrektywy

Dyrektywa 2026/1472 stanowi odpowiedź na problemy ujawnione podczas oceny funkcjonowania dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/29/UE z 25.10.2012 r. ustanawiającej normy minimalne w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw oraz zastępująca decyzję ramową Rady 2001/220/WSiSW (Dz.Urz. UE L z 2012 r. Nr 315, s. 57). Mimo poprawy sytuacji ofiar nadal występowały bariery w dostępie do informacji, wsparcia i ochrony, a także w uczestniczeniu w postępowaniu karnym oraz dochodzeniu przyznanego odszkodowania.

Nowelizacja ma zapewnić rzeczywiste wykonywanie praw ofiar niezależnie od miejsca popełnienia przestępstwa w Unii Europejskiej. Wsparcie powinno być dostępne od pierwszego kontaktu z właściwymi organami, przez cały czas trwania postępowania, a w razie potrzeby również po jego zakończeniu. Szczególne znaczenie przypisano indywidualnym potrzebom pokrzywdzonych oraz zapobieganiu wtórnej i ponownej wiktymizacji.

Ogólnounijna linia zaufania – numer 116 006

Państwa członkowskie będą zobowiązane zapewnić ofiarom dostęp do linii zaufania działającej pod jednolitym numerem 116 006. Ma ona funkcjonować obok istniejących numerów krajowych i udzielać informacji o prawach, wsparcia emocjonalnego oraz pomocy w dotarciu do właściwych organów i specjalistycznych służb.

Usługi w kraju mają być bezpłatne, poufne, bezpieczne i świadczone przez przeszkolone osoby. Dostęp powinien być możliwy również za pomocą stron internetowych, aplikacji i innych technologii komunikacyjnych. Państwa członkowskie mają ponadto zapewnić numer do połączeń międzynarodowych oraz dążyć do obsługi w dodatkowym języku powszechnie używanym na ich terytorium.

Szkolenia miękkie dla adwokatów i radców prawnychSprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Łatwiejsze zgłaszanie przestępstw

Ofiary mają uzyskać możliwość składania zawiadomień za pomocą bezpiecznych i przyjaznych narzędzi cyfrowych, co najmniej w sprawach niepilnych i dotyczących czynów bez użycia przemocy. Jeżeli będzie to wykonalne, elektronicznie będzie można również przekazywać dowody.

Dyrektywa przewiduje również ułatwienie składania zawiadomień przez osoby fizyczne lub prawne, które wiedzą albo w dobrej wierze podejrzewają, że popełniono przestępstwo lub że można spodziewać się aktów przemocy. Państwa członkowskie mają także umożliwić współpracę właściwych organów z organizacjami społeczeństwa obywatelskiego mogącymi otrzymywać informacje o przestępstwach. Rozwiązanie to ma pomóc w ujawnianiu przestępstw, w szczególności gdy ofiary obawiają się kontaktu z organami ścigania lub działań odwetowych. Możliwość zawiadomienia należy zapewnić również osobom przebywającym w placówkach zamkniętych, m.in. zakładach psychiatrycznych, domach pomocy społecznej i placówkach opiekuńczych.

Szerszy dostęp do usług wsparcia

Państwa członkowskie mają zapewnić ofiarom bezpłatną i poufną pomoc dostosowaną do ich potrzeb. Wsparcie może obejmować informacje prawne, pomoc psychologiczną i emocjonalną, doradztwo dotyczące odszkodowania oraz kierowanie do odpowiednich placówek medycznych, socjalnych lub terapeutycznych.

Specjalistyczne usługi powinny być dostępne w szczególności dla ofiar przemocy domowej i seksualnej, handlu ludźmi, terroryzmu, przestępstw z nienawiści oraz innych osób szczególnie narażonych. Pomoc powinna być dostępna przed rozpoczęciem postępowania, w jego trakcie i przez odpowiedni czas po zakończeniu sprawy.

Indywidualna ocena potrzeb ofiary

Właściwe organy będą zobowiązane możliwie wcześnie ustalić, jakiego wsparcia i ochrony potrzebuje konkretna osoba. Ocena powinna uwzględniać rodzaj przestępstwa, cechy osobiste ofiary, jej relację ze sprawcą, stan zdrowia, wiek, zależność ekonomiczną oraz ryzyko zastraszania, odwetu lub ponownej wiktymizacji.

Nie powinna ona mieć charakteru jednorazowego. Jeżeli w toku postępowania zmienią się okoliczności lub potrzeby pokrzywdzonego, ocena powinna zostać zaktualizowana.

Szczególna ochrona dzieci

Dzieci będące ofiarami, w tym dzieci, które doznały szkody jako świadkowie przestępstwa, powinny otrzymywać wsparcie na najwyższym poziomie. Pomoc ma być dostosowana do wieku, dojrzałości i indywidualnej sytuacji dziecka oraz oparta na współpracy organów wymiaru sprawiedliwości, służb socjalnych i specjalistycznych placówek.

Czynności procesowe powinny być prowadzone w sposób ograniczający stres i ryzyko wtórnej wiktymizacji. W odpowiednich przypadkach przesłuchania dzieci mogą być utrwalane za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk, aby ograniczyć potrzebę ich powtarzania.

Pomoc prawna i dochodzenie odszkodowania

Pomoc prawna powinna być dostępna dla ofiar, które mają lub mogą uzyskać status strony postępowania karnego i nie dysponują wystarczającymi środkami. Ma obejmować koszty pomocy prawnika również wtedy, gdy zostały poniesione przed formalnym uzyskaniem statusu strony.

Państwa członkowskie mają także zapewnić skuteczne wykonanie prawomocnych rozstrzygnięć przyznających odszkodowanie. Mogą wprowadzić rozwiązania pozwalające państwu wypłacić ofierze całość lub część należności, a następnie dochodzić jej zwrotu od sprawcy. Dyrektywa 2026/1472 nie nakłada jednak obowiązku stworzenia takiego mechanizmu.

Ochrona danych osobowych ofiar

Dane dotyczące miejsca zamieszkania i inne dane kontaktowe ofiary co do zasady nie powinny być udostępniane sprawcy. Ich ujawnienie będzie dopuszczalne jedynie wyjątkowo, jeżeli wymaga tego prawo do obrony lub inny uzasadniony interes.

W takiej sytuacji organy powinny rozważyć zastosowanie dodatkowych środków ochronnych, aby ograniczyć ryzyko wyrządzenia ofierze szkody fizycznej lub psychicznej.

Znaczenie dyrektywy 2026/1472 dla polskiego porządku prawnego

Implementacja będzie wymagała przeglądu przepisów KPK dotyczących statusu pokrzywdzonego, zawiadamiania o przestępstwie, dostępu do informacji, pomocy prawnej oraz środków ochrony. Szczególnej analizy wymaga możliwość elektronicznego składania zawiadomień i przekazywania dowodów.

Zmiany mogą objąć również system pomocy osobom pokrzywdzonym. Konieczne będzie zapewnienie dostępnych i skoordynowanych usług psychologicznych, prawnych i socjalnych, odpowiedniego finansowania oraz współpracy organów publicznych z organizacjami pozarządowymi. Jednym z podstawowych elementów tego systemu stanie się linia wsparcia pod numerem 116 006.

Przeglądu mogą wymagać także przepisy dotyczące kompensaty i odszkodowań, w tym mechanizmy egzekwowania należności od sprawców. Wdrożenie dyrektywy 2026/1472/UE będzie ponadto wymagało szkoleń dla sędziów, prokuratorów, funkcjonariuszy Policji, pracowników sądów oraz innych osób mających kontakt z pokrzywdzonymi. Oznacza to, że implementacja będzie miała zarówno wymiar legislacyjny, jak i organizacyjny.

Termin wdrożenia dyrektywy 2026/1472

Dyrektywa 2026/1472 została opublikowana 30.6.2026 r. i wchodzi w życie 20.7.2026 r. Państwa członkowskie mają przyjąć przepisy niezbędne do jej wykonania zasadniczo do 2.7.2028 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź