Świadczenie wspierające 2025
Stan faktyczny sprawy
2.5.2025 r. J.Ł. (dalej: Skarżący) wniósł do WSA w Poznaniu (dalej: Sąd I instancji) skargę na bezczynność w przedmiocie wydania decyzji o ustaleniu poziomu potrzeby wsparcia dla K.Ł. – matki Skarżącego. W uzasadnieniu wskazano, że wniosek o wydanie decyzji w ww. przedmiocie został wniesiony 11.7.2024 r. i nie został rozpoznany do dnia złożenia skargi. Ponadto wskazano, że K.Ł. zmarła 28.2.2025 r., a Skarżący jest jej jedynym spadkobiercą. Na potwierdzenie powyższego dołączono kopię aktu poświadczenia dziedziczenia.
W odpowiedzi na skargę Organ wniósł o jej odrzucenie z uwagi na śmierć K.Ł., a co za tym idzie brak po stronie Skarżącego legitymacji do wniesienia skargi na bezczynność, gdyż nie był on stroną postępowania o ustalenie poziomu potrzeby wsparcia.
Stan prawny
Sąd I instancji wskazał, że zgodnie z art. 58 § 1 pkt 6 ustawy z 30.8.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj. Dz.U. z 2024 r. poz. 935; dalej: PostAdmU), skarga podlega odrzuceniu jeżeli z innych przyczyn wniesienie skargi jest niedopuszczalne. Zgodnie z kolei z art. 50 § 1 PostAdmU, uprawnionym do wniesienia skargi jest każdy, kto ma w tym interes prawny, prokurator, Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka oraz organizacja społeczna w zakresie jej statutowej działalności, w sprawach dotyczących interesów prawnych innych osób, jeżeli brała udział w postępowaniu administracyjnym. Stosownie zaś do art. 50 § 2 PostAdmU, uprawnionym do wniesienia skargi jest również inny podmiot, któremu ustawy przyznają prawo do wniesienia skargi.
Mając na względzie ww. regulacje, Sąd I instancji wskazał, że skargę może wnieść wyłącznie podmiot, który dysponuje legitymacją skargową (legitymacją do uruchomienia postępowania sądowoadministracyjnego), a pojęcie „interesu prawnego” z art. 50 § 1 PostAdmU ma charakter obiektywny i jego źródła każdorazowo należy upatrywać w przepisach prawa materialnego, ale niekiedy również procesowego, czy też nawet ustrojowego. W związku z tym, istoty interesu prawnego należy upatrywać w jego związku z konkretną normą prawną. Istnieje on wtedy, kiedy można wskazać przepis prawa, z którego jest możliwość wywiedzenia dla danego podmiotu określonych praw lub obowiązków (wyrok NSA z 17.12.2020 r. I OSK 1553/20, Legalis).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy, Sąd I instancji wskazał, że Skarżący domaga się poddania kontroli postępowania, prowadzonego w sprawie ustalenia poziomu potrzeby wsparcia dla jego matki K.Ł. Jak wynika z akt sprawy, postępowanie to wszczęte zostało na wniosek K.Ł. – reprezentowanej przez syna, tj. Skarżącego z 11.7.2024 r. Postępowanie nie zostało zakończone do dnia śmierci matki Skarżącego, tj. do 28.2.2025 r., zaś skarga na bezczynność Organu złożona został przez Skarżącego w imieniu własnym 2.5.2025 r.
Sąd I instancji wskazał, że zagadnienia związane z wydawaniem decyzji o ustaleniu poziomu potrzeby wsparcia uregulowano w ustawie z 27.8.1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (tj. Dz.U. z 2025 r. poz. 913; dalej: RehZawU). Potrzeba wsparcia to następstwo braku lub utraty autonomii fizycznej, psychicznej, intelektualnej lub sensorycznej (art. 4b ust. 1 RehZawU) i ustala się ją osobom legitymującym się orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności (art. 4b ust. 2 w zw. z art. 1 pkt 1 RehZawU). W decyzji właściwy organ ustala poziom potrzeby wsparcia osoby niepełnosprawnej, w wartościach punktowych (art. 6b5 w zw. z art. 4b ust. 3 RehZawU). Uzyskanie decyzji o ustaleniu poziomu potrzeby wsparcia stanowi warunek wystąpienia przez osobę niepełnosprawną mającą potrzebę wsparcia z wnioskiem o przyznanie świadczenia wspierającego wprowadzonego ustawą z 7.7.2023 r. o świadczeniu wspierającym (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1429; dalej: ŚwiadczWspierU). Świadczenie to przysługuje osobie w wieku od ukończenia 18. roku życia posiadającej decyzję ustalającą poziom potrzeby wsparcia, w której potrzebę wsparcia określono na poziomie od 70 do 100 punktów w skali potrzeby wsparcia, o której mowa w art. 4b ust. 1 RehZawU.
Rozstrzygnięcie Sądu I instancji
Sąd I instancji wskazał, że decyzja ustalająca potrzeby wsparcia jest rozstrzygnięciem ściśle związanym z osobą niepełnosprawną i dotycząca wyłącznie jej interesu prawnego. Uprawnienia wynikające z decyzji ustalającej poziom potrzeby wsparcia nie są prawami zbywalnymi lub dziedzicznymi, w rozumieniu art. 30 § 4 KPA. Powyższe powoduje, że nie może się o nie skutecznie ubiegać następca prawny zmarłej osoby, dla której poziom wsparcia nie został ustalony w drodze decyzji, mimo złożenia odpowiedniego wniosku. To zaś przesądza, o tym że Skarżący, będący zstępnym zmarłej wnioskodawczyni, nie posiada interesu prawnego (art. 50 § 1 PostAdmU) do wniesienia skargi, której przedmiotem jest bezczynność organu w postępowaniu o ustalenie poziomu potrzeb wsparcia jego matki. Przedmiot postępowania sądowego odnosi się bowiem wyłącznie do praw matki Skarżącego. Jednocześnie brak jest przepisów szczególnych, w rozumieniu art. 50 § 2 PostAdmU, które uprawniałyby następców prawnych osób niepełnosprawnych do skutecznego zainicjowania, względnie brania udziału w postępowaniu administracyjnym dotyczącym ustalenia poziomu potrzeby wsparcia, a co za tym idzie także zainicjowania postępowania sądowoadministracyjnego, zmierzającego do weryfikacji zgodności z prawem działania organu. Sąd I instancji działając – na podstawie art. 58 § 1 pkt 6 PostAdmU w zw. z art. 50 § 1 PostAdmU – odrzucił skargę.
Komentarz
Na tle stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy, Sąd I instancji wypowiedział się na temat interesu prawnego w sprawie dotyczącej przyznania świadczenia wspierającego. Definiowanie pojęcia „interes prawny” we wniesieniu skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego było już wielokrotnie przedmiotem rozważań sądów administracyjnych i NSA. Nie ulega wątpliwości, że fakt jego istnienia i posiadania przez daną osobę musi wynikać z przepisów prawa. Takiego interesu nie miał Skarżący, który ubiegał się o przyznanie świadczenia wspierającego jego matce.
Świadczenie wspierające jest stosunkowo nowym instrumentem wsparcia (zostało wprowadzone ustawą ŚwiadczWspierU, która weszła w życie 1.1.2024 r.). Wysokość ww. świadczenia skorelowana jest z wysokością renty socjalnej, a także uzależniona od liczby przyznanych punktów potrzeby wsparcia. Jeśli chodzi o 2025 r., to zgodnie z ustawowo przewidzianymi widełkami, świadczenie to może wynosić od 752 zł do 4134 zł. Zgodnie bowiem z art. 4 ust. 1 ŚwiadczWspierU, świadczenie wspierające przysługuje miesięcznie w wysokości:
- 220% renty socjalnej – jeżeli w decyzji ustalającej poziom potrzeby wsparcia potrzebę tę określono na poziomie od 95 do 100 punktów w skali potrzeby wsparcia, o której mowa w art. 4b ust. 1 RehZawU;
- 180% renty socjalnej – jeżeli ww. potrzebę określono na poziomie od 90 do 94 punktów;
- 120% renty socjalnej – jeżeli ww. potrzebę określono na poziomie od 85 do 89 punktów;
- 80% renty socjalnej – jeżeli ww. potrzebę określono na poziomie od 80 do 84 punktów;
- 60% renty socjalnej – jeżeli ww. potrzebę określono na poziomie od 75 do 79 punktów.
Jeśli natomiast chodzi o aktualną wysokość renty socjalnej, to sposób ustalania jej wysokości wskazano w art. 6 ust. 1 ustawy z 27.6.2003 r. o rencie socjalnej (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 420), zgodnie z którym renta socjalna wynosi 100% kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, ustalonej i podwyższonej zgodnie z ustawą z 17.12.1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1631; dalej: EmRentyFUSU). Mechanizm obliczania wysokości tego świadczenia wynika z kolei z art. 19 EmRentyFUSU, art. 19a EmRentyFUSU i art. 62 EmRentyFUSU, jest ono uzależnione od przeciętnego wynagrodzenia. Od 1.3.2025 r. kwota najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, a tym samym renty socjalnej, wynosi 1878,91 zł.
Postanowienie WSA w Poznaniu z 16.7.2025 r. II SAB/Po 184/25, Legalis
Rząd potwierdza wysokość płacy
Tak wynika z założeń do projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2026 r., które zostały właśnie opublikowane.
Przypomnijmy, że pod koniec maja w Radzie Dialogu Społecznego ruszyły negocjacje płacowe. Od tego momentu partnerzy społeczni starali się dojść do porozumienia w kwestii wysokości pensji minimalnej na przyszły rok, podwyżek w budżetówce i waloryzacji świadczeń emerytalnych i rentowych.
Ostatecznie do porozumienia nie doszło. I każda ze stron podtrzymała swoje stanowisko.
W efekcie, związki zawodowe pozostały przy swojej propozycji najniższej pensji, która ich zdaniem powinna wzrosnąć od stycznia 2026 r. o 7,48 proc. (tj. nie mniej niż 349 zł). Oznacza to, że nie może być niższa niż 5015 zł brutto.
Większość organizacji pracodawców podtrzymała z kolei zdanie co do podwyżki w kwocie nie większej niż 50 zł, tj. do kwoty 4716 zł.
Efekt? Rząd ma pełną swobodę w podjęciu ostatecznej decyzji odnośnie do powyższych kwestii. Czas ma do połowy września.
Jednak już teraz do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów trafiły założenia do projektu rozporządzenia w tej sprawie. Rząd proponuje w nich, aby wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę wyniosła w 2026 roku 4806 zł, a minimalnej stawki godzinowej – 31,40 zł.
Pracodawcy usatysfakcjonowani
– To jest wyraźnie wolniejszy wzrost płacy minimalnej niż w poprzednich latach. Jest on oparty na prognozowanym wskaźnik inflacji. Nie sądzę, że taka kwota podwyżki spowoduje duże szkody dla gospodarki. Nie jest bowiem drastycznie wysoka. Co innego, gdyby utrzymała się propozycja resortu rodziny, która zakładała podwyżkę do kwoty ponad 5 tys. zł. Na szczęście rząd uwzględnił argumenty strony pracodawców, sytuację gospodarki oraz fakt, iż płaca minimalna jest obecnie na poziomie ponad 52 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Na tle krajów UE w naszym regionie jest ona zatem wysoka – mówi Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich.
Zdaniem eksperta, biorąc pod uwagę, że poziom wyjściowy najniższej krajowej jest wysoki, to interesy pracowników są już odpowiednio zabezpieczone.
Jaki będzie wpływ na rynek
– Uważam, że niższa podwyżka ograniczy presję inflacyjną. Oczywiście w ostatnich latach wzrost kwoty minimalnego wynagrodzenia był bardzo szybki, czego wciąż odczuwamy konsekwencje, przejawiające się choćby w wypłaszczonej strukturze płac lub wpływie na konkurencyjność niektórych branż. Dlatego dobrze, że przyszły rok pod tym względem będzie spokojniejszy – mówi ekspert.

Związki niezadowolone
Inaczej na tę kwestię patrzą jednak związkowcy.
– Negatywnie oceniamy zapowiedź ostatecznej decyzji w tej sprawie. Taka kwota nie będzie dobra ani dla pracowników, ani dla gospodarki. Stracą na tym wszyscy – mówi Norbert Kusiak z OPZZ.
Powód?
Jak tłumaczy, portfele pracowników są dziś mocno obciążone ze względu na poziom wydatków związanych głównie z zakupem żywności i energii. W jego ocenie, podwyżka o 95 zł netto nie spowoduje, że odczują oni realny wzrost pensji. Z tego powodu OPZZ podtrzymuje postulat wzrostu płacy minimalnej do wysokości 5015 zł.
– Natomiast jeżeli chodzi o gospodarkę, to pieniądze od tej grupy po prostu nie trafią na rynek. Osoby zarabiające płacę minimalną najczęściej wydają je lokalnie. W konsekwencji straci na tym sektor małych i średnich przedsiębiorstw i cała gospodarka, bowiem zmniejszy się popyt konsumpcyjny i wpływy z podatków – dodaje.
Jak wskazuje, związki będą wzywać rząd do ponownej analizy zaproponowanej kwoty, aby odpowiadała ona rzeczywistym kosztom życia oraz społecznym oczekiwaniom.
– Inflacja co prawda spada, ale nie mamy pewności, jaką wartość osiągnie pod koniec roku. Jeżeli zajdzie potrzeba korygowania wskaźników makroekonomicznych przed 15 września, wpłynie to na algorytm wyliczania płacy minimalnej – mówi związkowiec.
Jakie świadczenia wzrosną?
Wraz z podwyżką najniższej pensji wzrosną też inne świadczenia, których wysokość jest powiązana z minimalną płacą. Jeżeli od 1 stycznia 2026 r. najniższa pensja będzie wynosić 4 806 zł, to od nowego roku maksymalna wysokość odprawy pieniężnej z tytułu rozwiązania stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracownika wyniosłaby 72 090 zł (obecnie 69 990 zł).
Wyższe kwoty dostałyby też osoby, które doznały mobbingu lub z powodu nękania rozwiązały umowę o pracę. Mają one prawo dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, czyli 4806 zł (obecnie 4666 zł).
Od wspomnianych kwot jest też uzależniony dodatek za pracę w nocy. Wynosi on 20 proc. stawki godzinowej wynikającej z minimalnego wynagrodzenia za każdą godzinę pracy w porze nocnej.
Minimalne wynagrodzenie determinuje też wysokość preferencyjnych składek na ubezpieczenia społeczne przedsiębiorców. W efekcie należności do ZUS płacone przez 24 miesiące od podstawy wymiaru w wysokości 30 proc. pensji minimalnej wyniosłyby w 2026 r. 456,16 zł (obecnie 442,88 zł).
Etap legislacyjny: opublikowano w wykazie prac rządu
Reforma polityki umiejętności w regionach
- Projekt przewiduje wprowadzenie ustawowej podstawy działania Wojewódzkich Zespołów Koordynacji do spraw polityki umiejętności jako organów opiniodawczo-doradczych wspierających zarządy województw.
- Zgodnie z projektowaną nowelizacją rozszerzeniu ulegnie katalog zadań samorządów województw w zakresie rozwoju umiejętności mieszkańców oraz planowania strategii edukacyjnych powiązanych z potrzebami rynku pracy.
- Nowelizacja zapewnia trwałość funkcjonowania Wojewódzkich Zespołów Koordynacji do spraw polityki umiejętności poprzez wskazanie źródeł ich finansowania i włączenie ich w proces planowania wydatkowania środków z funduszy europejskich.
Cel projektowanej nowelizacji
Celem projektowanej ustawy jest stworzenie trwałych i kompleksowych ram prawnych dla koordynacji polityki umiejętności na poziomie województw. Regulacja ma umożliwić samorządom województw skuteczny i realny wpływ na kształt oferty edukacyjnej i szkoleniowej dostępnej na ich terytorium, tak aby była ona dostosowana do potrzeb lokalnych rynków pracy oraz wyzwań wynikających z transformacji cyfrowej, zielonej i rozwoju nowoczesnych technologii. Projekt ma również zapewnić pełną integrację działań województw z krajową polityką w zakresie umiejętności, w tym ze Zintegrowaną Strategią Umiejętności 2030, oraz poprawić wykorzystanie środków krajowych i europejskich przeznaczonych na rozwój kompetencji.
Nowelizacja zakłada zmiany przede wszystkim w ustawie z 5.6.1998 r. o samorządzie województwa (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 581; dalej: SamWojU), rozszerzając zadania samorządu województwa w zakresie planowania rozwoju umiejętności mieszkańców oraz promowania idei uczenia się przez całe życie. Projekt przewiduje także modyfikacje w innych aktach prawnych, które mają charakter dostosowawczy, aby zapewnić spójność nowych regulacji z obowiązującym porządkiem prawnym.
Dzięki tym zmianom powstaną ustawowe podstawy funkcjonowania Wojewódzkich Zespołów Koordynacji do spraw polityki umiejętności, które będą pełnić funkcję organów opiniodawczo-doradczych przy zarządach województw. Ustawa ma na celu zapewnienie trwałości rozwiązań, które dotychczas funkcjonowały głównie w ramach czasowych projektów finansowanych z funduszy europejskich, oraz zwiększenie ich efektywności w planowaniu i realizacji polityki umiejętności.
Opis projektowanych zmian
Rozszerzenie zadań samorządu województwa
Projekt przewiduje dodanie do SamWojU przepisów obligujących samorząd do uwzględniania w strategii rozwoju województwa celu, jakim jest rozwój umiejętności mieszkańców oraz promowanie uczenia się przez całe życie. Ma to zapewnić spójność działań regionalnych z dokumentami strategicznymi państwa, takimi jak średniookresowa strategia rozwoju kraju czy Zintegrowana Strategia Umiejętności 2030.
Uregulowanie statusu i zadań Wojewódzkich Zespołów Koordynacji do spraw polityki umiejętności
Nowelizacja wprowadza ustawową podstawę funkcjonowania Wojewódzkich Zespołów Koordynacji do spraw polityki umiejętności. Określa:
- zakres zadań Wojewódzkich Zespołów Koordynacji do spraw polityki umiejętności, obejmujący opiniowanie i rekomendowanie działań dotyczących polityki umiejętności, planowania strategicznego oraz kierunków kształcenia;
- skład i tryb pracy Wojewódzkich Zespołów Koordynacji do spraw polityki umiejętności, przewidując udział przedstawicieli administracji, edukacji, rynku pracy i organizacji pozarządowych;
- procedury wydawania opinii i rekomendacji, które mają być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie polityki edukacyjnej w regionie.
Realny wpływ Wojewódzkich Zespołów Koordynacji do spraw polityki umiejętności na kształt oferty edukacyjnej
Wojewódzkie Zespoły Koordynacji do spraw polityki umiejętności będą miały możliwość opiniowania zasadności kształcenia w określonych zawodach w oparciu o dane dotyczące zapotrzebowania na rynku pracy. Będą współpracować z wojewódzkimi radami rynku pracy i przekazywać informacje do Instytutu Badań Edukacyjnych, aby lepiej dopasować ofertę edukacyjną do potrzeb gospodarki.
Współpraca z interesariuszami i między regionami
Projekt zakłada współdziałanie Wojewódzkich Zespołów Koordynacji do spraw polityki umiejętności z administracją publiczną, organizacjami pozarządowymi oraz innymi podmiotami zaangażowanymi w edukację i rynek pracy. Przewidziano także wymianę doświadczeń między Wojewódzkimi Zespołami Koordynacji do spraw polityki umiejętności w różnych województwach, co ma umożliwić standaryzację działań oraz lepsze wykorzystanie sprawdzonych praktyk.
Udział w planowaniu funduszy europejskich
Wojewódzkie Zespoły Koordynacji do spraw polityki umiejętności będą odgrywać rolę w opiniowaniu i rekomendowaniu sposobów wykorzystania środków pochodzących z funduszy europejskich, tak aby finansowane projekty odpowiadały na rzeczywiste potrzeby lokalnych rynków pracy i wspierały rozwój kompetencji mieszkańców.
Zapewnienie trwałości działania Wojewódzkich Zespołów Koordynacji do spraw polityki umiejętności
Projekt ustawy określa źródła finansowania Wojewódzkich Zespołów Koordynacji do spraw polityki umiejętności, co ma zapewnić ich stałe funkcjonowanie i umożliwić planowanie działań w perspektywie długoterminowej, niezależnie od zakończenia okresowych projektów finansowanych z funduszy UE.
Etap legislacyjny
Projekt ustawy o zmianie ustawy o samorządzie województwa oraz niektórych innych ustaw jest w trakcie prac rządowych. Planowane przyjęcie przez Radę Ministrów przewidziano na IV kwartał 2025 r. Przepisy muszą wejść w życie w terminie umożliwiającym realizację kamienia milowego A43G do 31.12.2025 r., zgodnie z wymaganiami Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności.
Eksmisja kredytobiorcy
Stan faktyczny
Słowacki spór pomiędzy GR (spółka) a PO i RT (konsumenci) dotyczył eksmisji tych konsumentów z ich domu rodzinnego w następstwie nabycia owej nieruchomości przez tę spółkę w drodze licytacji pozasądowej. Licytacja ta była konsekwencją wszczęcia przez Bank egzekucji z hipoteki ciążącej na tym domu w wyniku niespłacenia przez tych konsumentów kredytu. PO i RT kwestionują zgodność z prawem przeniesienia własności tej nieruchomości podnosząc naruszenie ich praw jako konsumentów m.in. ze względu na niezgodność z dyrektywą Rady 93/13/EWG z 5.4.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE L z 1993 r. Nr 95, s. 29) klauzuli dotyczącej przedterminowej wymagalności całego pozostałego do spłaty kapitału, na podstawie której wszczęto tę licytację. Bank nie poinformował PO i RT, że przedterminowa wymagalność ma zastosowanie tylko wtedy, gdy została wyraźnie uzgodniona między stronami. Co więcej osoba odpowiedzialna za organizację licytacji i GR byli w chwili tej licytacji poinformowani o zakwestionowaniu przez konsumentów tej egzekucji przed sądem.
Stanowisko TS
Możliwość powołania się na dyrektywę 93/13/EWG
Z orzecznictwa TS wynika, że w celu ustalenia, czy można skutecznie powołać się na dyrektywę 93/13/EWG w postępowaniu toczącym się przed sądem krajowym, należy zbadać przedmiot tego postępowania i szczególne cechy sporu, w który się ono wpisuje (wyrok TS z 7.12.2017 r., Banco Santander, C-598/15, Legalis, pkt 39, 42, 49). Ponadto, że nie można skutecznie powoływać się na przepisy dyrektywy 93/13/EWG w przypadku braku spójnych poszlak wskazujących na ewentualne istnienie potencjalnie nieuczciwych warunków w umowie o kredyt hipoteczny będącej przedmiotem pozasądowego postępowania egzekucyjnego.
Co się tyczy przedmiotu postępowania, słowacki spór dotyczy nie tylko ochrony praw rzeczowych nabytych w wyniku sprzedaży nieruchomości w drodze licytacji, lecz również warunków, na jakich postępowanie egzekucyjne z hipoteki ustanowionej na tej nieruchomości mogło doprowadzić do przeniesienia tych praw na spółkę, której udzielono przybicia.
Co się tyczy specyfiki sporu, w który wpisuje się postępowanie Trybunał wskazał, że PO i RT skorzystali ze środków prawnych przewidzianych w słowackim prawie w celu sprzeciwienia się tej egzekucji. Ponadto, poinformowali jednocześnie o swoich działaniach osoby zainteresowane tą egzekucją.
Trybunał orzekł, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG w związku z art. 7 i 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE C z 2010 r. Nr 83, s. 389; dalej: KPP) należy interpretować w ten sposób, że zakresem ich stosowania jest objęte postępowanie sądowe, w ramach którego:
– po pierwsze, spółka, której udzielono przybicia w odniesieniu do nieruchomości stanowiącej dom rodzinny konsumenta, sprzedanej w ramach pozasądowej egzekucji z hipoteki ustanowionej na tej nieruchomości przez tego konsumenta na rzecz kredytodawcy będącego przedsiębiorcą, wnosi o eksmisję tego konsumenta, a
– po drugie, konsument kwestionuje, w drodze powództwa wzajemnego, zgodność z prawem przeniesienia własności tej nieruchomości na rzecz tej spółki, której udzielono przybicia, przeprowadzonego pomimo postępowania sądowego, które było jeszcze zawisłe w chwili tego przeniesienia, mającego na celu zawieszenie tej egzekucji ze względu na istnienie nieuczciwych warunków w umowie leżącej u podstaw wspomnianej egzekucji, o czym rzeczona spółka została uprzednio poinformowana przez tego konsumenta.
Ma to miejsce, o ile w dniu rozpatrywanej sprzedaży istniały spójne poszlaki co do potencjalnie nieuczciwego charakteru tych warunków, a konsument skorzystał ze środków prawnych, których wszczęcia można było racjonalnie oczekiwać od przeciętnego konsumenta, w celu uzyskania kontroli sądowej owych warunków.
Pozasądowa egzekucja z hipoteki
Trybunał potwierdził, że art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG wymaga, aby konsument nie został pozbawiony rzeczywistej możliwości uzyskania zawieszenia postępowania egzekucyjnego wszczętego na podstawie tytułu egzekucyjnego opartego na warunku umownym, którego ważność jest kwestionowana przed sądem ze względu na jego nieuczciwy charakter, jeżeli w braku tego zawieszenia orzeczenie w przedmiocie powództwa co do istoty, stwierdzające nieuczciwy charakter tego warunku, zapewni temu konsumentowi jedynie ochronę ex post o charakterze wyłącznie odszkodowawczym, która jest niekompletna i niewystarczająca, a zatem nie stanowi ani odpowiedniego, ani skutecznego środka mającego na celu doprowadzenie do zaprzestania stosowania tego warunku (wyrok TS z 14.3.2013 r., Aziz, C-415/11, Legalis, pkt 60).
Trybunał orzekł, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG w związku z art. 7 i 47 KPP należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie przepisom krajowym, które zezwalają na to, by pozasądowa egzekucja z hipoteki ustanowionej przez konsumenta na rzecz kredytodawcy będącego przedsiębiorcą w odniesieniu do nieruchomości stanowiącej dom rodzinny tego konsumenta była kontynuowana, pomimo złożonego przed sądem wniosku o zastosowanie środka tymczasowego mającego na celu zawieszenie tej egzekucji oraz pomimo występowania spójnych poszlak co do ewentualnego istnienia potencjalnie nieuczciwego warunku w umowie leżącej u podstaw tej egzekucji, i które nie przewidują ponadto żadnej możliwości stwierdzenia na drodze sądowej nieważności owej egzekucji ze względu na istnienie nieuczciwych warunków w tej umowie.
Komentarz
Bardzo ważny wyrok dla polskich kredytobiorców, w którym TS analizował zagadnienie nieuczciwych warunków umownych w świetle prawa hipotecznego, egzekucyjnego, oraz praw człowieka!
Stan prawny tej sprawy jest osadzony w słowackim prawie, niemniej jednak dokonana przez TS wykładania przepisów unijnych ma charakter uniwersalny i powinna zostać odpowiednio uwzględniona przez polskie sądy.
W niniejszym wyroku Trybunał bardzo szeroko interpretuje możliwość ochrony przed nieuczciwymi warunkami (zob. art. 3851 § 1 KC) na etapie postępowania egzekucyjnego, podkreślając znacznie uregulowania w krajowym prawie możliwości zwrócenia się przez konsumenta do sądu o dokonanie oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego przed zakończeniem postępowania egzekucyjnego opartego na umowie zawierającej taki warunek. Tym samym TS konsekwentnie uznaje, że w takiej sytuacji brak uprawnienia przez sąd krajowy do przyjęcia środków tymczasowych i w konsekwencji jedynie następcza ochrona konsumenta, tylko w formie odszkodowania, jest rozwiązaniem częściowym i niedostatecznym.
Na uwagę polskich sądów zasługują również szczegółowe wyjaśnienia TS dotyczące kryteriów, według których należy zweryfikować, czy konsument może się skutecznie powołać na dyrektywę 93/13/EWG w postępowaniu przed sądem krajowym, a mianowicie przedmiot tego postępowania i szczególne cechy sporu, w który się ono wpisuje. Trybunał wziął pod uwagę zwłaszcza okoliczność, że spór nie dotyczy tylko ochrony praw rzeczowych nabytych w wyniku sprzedaży nieruchomości w drodze licytacji, lecz również reguł, na jakich postępowanie egzekucyjne z hipoteki ustanowionej na tej nieruchomości mogło doprowadzić do przeniesienia tych praw na spółkę, której udzielono przybicia. Ponadto Trybunał wyraźnie zaznaczył, że na taką ocenę wpływa postawa konsumentów w trakcie postępowań i to, że nie byli oni bierni. Stanowi to wyraźną wskazówkę dla kredytobiorców, jak również ich pełnomocników, zarówno co do konieczności podejmowania przez nich odpowiednich środków prawnych, jak i powinno być wykorzystane w pismach sądowych.
Kontrowersyjnie zostało przyjęte przez część unijnych komentatorów stanowisko Trybunału, z którego wynika, że w przypadku przeniesienia prawa własności domu rodzinnego kredytobiorcy na osobę trzecią, która wygrała licytacje, nie przysługuje jej bezwzględna ochrona pewności prawa w zakresie tego przeniesienia prawa własności. Należy jednak podkreślić, że TS kwestionuje ten bezwzględny charakter pod pewnymi warunkami, w tym w sytuacji, gdy ta osoba działa w złej wierze.
Trybunał potwierdził również, aczkolwiek nie rozwinął w szerszy sposób, że prawo do mieszkania jest prawem podstawowym zagwarantowanym w art. 7 KPP, które sąd rozpatrujący spór z udziałem kredytobiorców powinien uwzględnić przy stosowaniu dyrektywy 93/13/EWG.
Na marginesie należy wskazać, że na znaczenie tego wyroku, z perspektywy unijnego prawa, wpływa także skład Trybunału orzekający w tej sprawie, a mianowicie wielka izba, co oznacza, że ta sprawa ma wyjątkowo istotne znaczenie.
Wyrok TS z 24.6.2025 r., GR REAL, C-351/23, Legalis
Sprzedaż mieszkania po mężu może być opodatkowana
Nieruchomości otrzymane w spadku rozliczamy na korzystniejszych zasadach niż kupione bądź darowane. Jednak nie aż tak korzystnych, jak chciała jedna z naszych czytelniczek. Skarbówka uświadomiła ją, że szybka sprzedaż odziedziczonego po mężu mieszkania może spowodować konieczność zapłaty podatku. Niezależnie od tego, przez jaki czas lokal miała jego matka, po której on dziedziczył.
Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o PIT sprzedawca mieszkania/domu powinien wyliczyć dochód z transakcji i zapłacić od niego 19-proc. podatek. Chyba że pozbywa się nieruchomości po pięciu latach od nabycia (licząc od końca roku, w którym ją kupił albo dostał w darowiźnie).
Jak liczyć pięcioletni termin, gdy sprzedajemy mieszkanie otrzymane w spadku? Od końca roku, w którym nabył je spadkodawca.
Przykład
Pan Kowalski sprzedał w 2025 r. mieszkanie. Dostał je dwa lata wcześniej w spadku po ojcu. Czy musi opodatkować dochód? Nie, bo ojciec był właścicielem mieszkania przez dziesięć lat. A dla celów podatkowych liczy się moment nabycia nieruchomości przez spadkodawcę.
Fiskus potwierdza to w interpretacjach (np. nr 0115-KDIT2.4011.556.2024.2.MD). Skarbówka nie zgadza się jednak na uwzględnianie przy obliczaniu pięcioletniego terminu czasu posiadania nieruchomości przez osobę, po której dziedziczył spadkodawca.
Przekonała się o tym czytelniczka, która chce szybko sprzedać mieszkanie otrzymane w spadku po niedawno zmarłym mężu. Lokal był częścią majątku osobistego małżonka, ponieważ wcześniej (dwa lata temu) odziedziczył go po matce. Czy pięcioletni okres, po którym sprzedaż nieruchomości nie podlega opodatkowaniu, należy liczyć od momentu nabycia nieruchomości przez męża, czyli od chwili, gdy odziedziczył ją po matce? Czy też można liczyć ten okres od dużo wcześniejszego momentu, czyli gdy mieszkanie nabyła matka małżonka? O to czytelniczka zapytała Krajową Informację Skarbową.
Pięcioletni okres liczy się od końca roku, w którym nastąpiło nabycie nieruchomości przez spadkodawcę – odpowiedział fiskus. Podkreślił, że jeśli mieszkanie było nabyte przez spadkodawcę podatniczki (jej męża) również w drodze spadku (po jego matce), wówczas moment nabycia nieruchomości przez spadkodawcę określany jest zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego tj. z chwilą śmierci jego spadkodawcy (jego mamy). Sprzedaż nieruchomości będzie neutralna podatkowo, jeżeli upłynęło pięć lat, licząc od końca roku, w którym zmarła mama męża podatniczki – czytamy w odpowiedzi Krajowej Informacji Skarbowej.
– Fiskus przyjął więc gorszy wariant dla podatniczki, nie miał jednak za bardzo innego wyjścia, ponieważ tak wynika z przepisów – mówi Grzegorz Gębka, doradca podatkowy w kancelarii GTA. – Jeśli teściowa czytelniczki zmarła w 2023 r. i wtedy mąż odziedziczył mieszkanie, a czytelniczka sprzeda je w 2025 r., będzie musiała złożyć zeznanie PIT-39 i zapłacić podatek (jeśli wyjdzie jej dochód). Niezależnie od tego, ile czasu miała nieruchomość jej teściowa. Gdyby mąż odziedziczył mieszkanie wcześniej, np. w 2018 r., sprzedaż byłaby nieopodatkowana – tłumaczy Grzegorz Gębka.
Przypomnijmy, że w PIT-39 wpisujemy przychód ze sprzedaży oraz koszty. Jeśli pozbywamy się nieruchomości otrzymanej w spadku, do kosztów możemy zaliczyć też wydatki na jej nabycie przez spadkodawcę. A także długi i ciężary spadkowe, w tym roszczenia o zachowek.
Jeśli koszty są wyższe niż przychód, nic fiskusowi nie płacimy. Wyszła nam bowiem strata. Natomiast opodatkowany jest dochód (gdy przychód jest wyższy niż koszty). Należy się od niego 19 proc. PIT. Niezależnie od tego, ile na transakcji zarobiliśmy (nie ma tu progresji).
Dochód ze sprzedaży nieruchomości może być zwolniony z podatku, jeśli pieniądze przeznaczymy na własne potrzeby mieszkaniowe. Między innymi na zakup mieszkania/domu lub spłatę kredytu mieszkaniowego (zaciągniętego przed dniem uzyskania przychodu) oraz odsetek. Na wydanie pieniędzy mamy trzy lata, liczone od końca roku, w którym doszło do sprzedaży.
Premiowanie zgodności z RODO w kryteriach konkursowych NFZ
Nowelizacja rozporządzenia Ministra Zdrowia – zakres proponowanej zmiany
W wystąpieniu z 15.7.2025 r. Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, działając w oparciu o art. 52 ust. 2 ustawy z 10.5.2018 r. o ochronie danych osobowych (t.j. Dz.U z 2019 r. poz. 1781), zwrócił się do Ministra Zdrowia z wnioskiem o rozważenie zasadności nowelizacji rozporządzenia Ministra Zdrowia z 5.8.2016 r. w sprawie szczegółowych kryteriów wyboru ofert w postępowaniach dotyczących zawierania umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (Dz.U. z 2025 r. poz. 328), finansowanych ze środków publicznych. Proponowana zmiana miałaby polegać na umożliwieniu przyznawania dodatkowych punktów podmiotom leczniczym, które przedstawią dowód przestrzegania zatwierdzonych kodeksów postępowania lub posiadania certyfikatu zgodności z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.4.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (Dz.Urz. UE L z 2016 r. Nr 119, s. 1; dalej: RODO). Takie rozwiązanie byłoby analogiczne do funkcjonujących już rozwiązań premiujących posiadanie certyfikatów systemów zarządzania jakością.
Prezes UODO wskazuje, że wprowadzenie tego rodzaju kryterium oceny ofert stanowiłoby istotne wzmocnienie systemu ochrony danych osobowych w sektorze ochrony zdrowia, który cechuje się wysokim poziomem ryzyka ze względu na przetwarzanie danych szczególnej kategorii oraz wzrastającą liczbę incydentów cyberbezpieczeństwa. Propozycja mieści się również w celach rozporządzenia, które przewiduje możliwość różnicowania ofert świadczeniodawców ze względu na jakość i bezpieczeństwo świadczonych usług.
Rola kodeksów postępowania i certyfikacji w systemie zgodności z RODO
W uzasadnieniu Prezes UODO obszernie odniósł się do roli zatwierdzonych kodeksów postępowania (art. 40 RODO) oraz mechanizmów certyfikacji (art. 42 RODO) jako dobrowolnych instrumentów wspierających zgodność z ogólnym rozporządzeniem o ochronie danych. Kodeksy postępowania służą doprecyzowaniu wymagań RODO w konkretnych sektorach i dla określonych kategorii administratorów lub podmiotów przetwarzających, co umożliwia im lepsze dostosowanie środków organizacyjnych i technicznych do rodzaju prowadzonej działalności. RODO przewiduje również możliwość tworzenia kodeksów międzysektorowych, jeśli tylko pozwala na to wspólny charakter przetwarzania danych.
Z kolei certyfikacja, choć również dobrowolna, pozwala administratorowi lub podmiotowi przetwarzającemu uzyskać zewnętrzne potwierdzenie zgodności operacji przetwarzania z przepisami RODO. Certyfikat przyznawany jest na maksymalnie trzy lata i może zostać cofnięty w przypadku stwierdzenia naruszeń, co dodatkowo wzmacnia jego funkcję kontrolną i mobilizującą.
Warto podkreślić, że Prezes UODO zatwierdził już dwa kodeksy postępowania skierowane do podmiotów z sektora ochrony zdrowia: jeden opracowany przez Polską Federację Szpitali, drugi przez Porozumienie Zielonogórskie. Oba dokumenty zawierają praktyczne wytyczne dotyczące bezpiecznego i zgodnego z prawem przetwarzania danych medycznych. Jednocześnie – jak wskazuje UODO – żaden podmiot leczniczy nie uzyskał jeszcze certyfikacji RODO, co może wynikać z niewystarczającej zachęty regulacyjnej oraz braku mechanizmów promujących takie działania.
Znaczenie praktyczne postulowanej zmiany dla sektora zdrowia
Proponowana nowelizacja rozporządzenia miałaby nie tylko znaczenie formalne, ale przede wszystkim praktyczne. Wprowadzenie dodatkowego kryterium punktowego premiującego zgodność z RODO może stanowić silny impuls dla placówek ochrony zdrowia do wdrażania wysokich standardów w zakresie ochrony danych osobowych. W efekcie poprawie uległoby nie tylko bezpieczeństwo przetwarzanych informacji, lecz także poziom zaufania pacjentów do systemu publicznej opieki zdrowotnej.
Inicjatywa Prezesa UODO wpisuje się również w kontekst rosnącej liczby naruszeń ochrony danych w sektorze medycznym. W ostatnich latach Urząd podejmował działania nadzorcze wobec placówek, które nie wdrożyły odpowiednich środków bezpieczeństwa. Przykładem może być kara w wysokości 66 500 zł, nałożona na Uniwersytecki Dziecięcy Szpital Kliniczny w Białymstoku, czy decyzje wobec Centrum Medycznego Ujastek w Krakowie za nieprawidłowe monitorowanie sal neonatologii. Zjawiska te wskazują, że potrzebne są nie tylko sankcje, lecz także pozytywne bodźce promujące zgodność i prewencję.
Warto również odnotować, że członkostwo w kodeksie postępowania lub posiadanie certyfikatu RODO nie stanowi zwolnienia z odpowiedzialności za ewentualne naruszenia. Stanowi natomiast istotny element wykazania należytej staranności i realizacji zasady rozliczalności. W opinii Prezesa UODO taka dokumentacja zgodności mogłaby być traktowana jako dowód w postępowaniach kontrolnych oraz przed sądami administracyjnymi.
Kierunek dalszych działań legislacyjnych
W konkluzji swojego wystąpienia Prezes UODO zadeklarował gotowość do współpracy z resortem zdrowia na etapie prac legislacyjnych i wsparcia eksperckiego przy tworzeniu szczegółowych rozwiązań. Podkreślił również, że postulowana zmiana pozostaje spójna z założeniami rozporządzenia Ministra Zdrowia, które już dziś premiuje posiadanie certyfikatów jakościowych – propozycja UODO ma charakter doprecyzowujący i rozszerzający katalog ocenianych elementów.
Choć wystąpienie Prezesa UODO nie stanowi jeszcze formalnego projektu legislacyjnego, to może ono zainicjować proces zmian, które znacząco wpłyną na praktykę kontraktowania świadczeń zdrowotnych. Propozycja ta odpowiada na rzeczywiste potrzeby systemu i wpisuje się w szerszy nurt rozwoju dobrowolnych mechanizmów zgodności w sektorze publicznym. Jeśli zostanie przyjęta, może stanowić model do zastosowania również w innych obszarach usług publicznych, gdzie ochrona danych osobowych ma kluczowe znaczenie.
Prawo pracy – mniej formalności, więcej przejrzystości
Projektowane zmiany koncentrują się przede wszystkim na kwestiach związanych z ekwiwalentem za niewykorzystany urlop, rozszerzeniem reprezentacji pracowniczej oraz zapewnieniem większej elastyczności w wyborze formy – elektronicznej lub pisemnej – przy dokonywaniu czynności z zakresu prawa pracy.
Ekwiwalent za urlop razem z wynagrodzeniem
Jedną z kluczowych zmian jest propozycja nowego terminu wypłaty ekwiwalentu za niewykorzystany urlop w przypadku rozwiązania umowy o pracę. Obecnie pracodawca musi go wypłacić w dniu jej rozwiązania, co często wiąże się z dodatkowymi obowiązkami kadrowo-płacowymi. Nowelizacja przesuwa ten termin na dzień wypłaty ostatniego wynagrodzenia, co ma uprościć rozliczenia, ograniczyć liczbę błędów i zmniejszyć ryzyko ewentualnych naruszeń przepisów.
Skutkiem takiego rozwiązania ma być uproszczenie procesu rozliczeń, ograniczenie liczby błędów wynikających z braku pełnych danych w dniu zakończenia pracy, a przede wszystkim mniejsze ryzyko naruszeń przepisów prawa pracy i sankcji na rzecz pracodawcy ze strony Państwowej Inspekcji Pracy, z uwagi na bardziej klarowne konstrukcje przepisów oraz przyznanie pracodawcom czasu na bezsporne wyliczenie wysokości ekwiwalentu po ustaniu stosunku pracy.
Większa reprezentacja pracowników
Kolejna zmiana dotyczy Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Obecnie, tam, gdzie nie działa związek zawodowy, pracowników reprezentuje obecnie tylko jedna osoba. Po nowelizacji, w procesie uzgodnień z pracodawcą udział weźmie co najmniej dwóch przedstawicieli. Ujednolici to zasady reprezentacji pracowników we wszystkich sprawach prawa pracy i wzmocni ich głos w decyzjach dotyczących funduszu socjalnego, a także zwiększy przejrzystość i demokratyczność w ustaleniu zasad funkcjonowania Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych.
Papierowo lub elektronicznie – jak wygodniej
Trzecia grupa zmian dotyczy formy komunikacji między pracodawcą a pracownikiem.
Dotychczas w wielu przypadkach wymagana była forma pisemna – teraz będzie można skorzystać także z postaci elektronicznej. Usprawni to m.in. przekazywanie informacji o czasie pracy, wnioskach urlopowych czy uzgodnieniach ze związkami zawodowymi. Zmiany zachowują pełną wartość dowodową dokumentów, a jednocześnie zwiększają elastyczność i efektywność działania firm.
W katalogu nowelizowanych przepisów znalazły się regulacje odnoszące się do powszechnych i codziennych czynności z zakresu prawa pracy, np. przekazania informacji o warunkach przejścia zakładu pracy na innego pracodawcę – art. 231 § 3 KP, wniosku o ustalenie indywidualnego rozkładu czasu pracy – art. 142 KP, wniosku o zastosowanie systemu skróconego tygodnia pracy – art. 143 KP,
Propozycja zmiany przepisów w tym zakresie ma na celu dostosowanie ich do realiów współczesnej komunikacji i technologii, bez naruszania praw pracowników ani stabilności stosunku pracy.
Nowelizacja stanowi krok w stronę nowoczesnego i bardziej przyjaznego prawa pracy, odpowiadającego na potrzeby dzisiejszego rynku.
Etap legislacyjny
Obecnie projekt został skierowany do Sejmu, a dokładniej – do opinii Biura Legislacyjnego Kancelarii Sejmu. Na tym etapie trudno jest przewidzieć, jaki będzie ostateczny kształt i treść projektowanych zmian. Warto obserwować komunikaty prasowe w tym zakresie, gdyż na etapie legislacyjnym może pojawić się wiele uwag co do treści proponowanych zmian.
Asesorzy sądowi w wydziałach rodzinnych i nieletnich sądów rejonowych
- Projekt przewiduje umożliwienie asesorom sądowym orzekania we wszystkich sprawach należących do właściwości wydziałów rodzinnych i nieletnich w sądach rejonowych.
- Rozszerzenie kompetencji asesorów ma zmniejszyć obciążenie sędziów rodzinnych i poprawić jakość orzecznictwa w sprawach wymagających szczególnej uwagi.
- Projekt ma zapewnić asesorom zdobywanie praktycznych umiejętności orzeczniczych w obszarze prawa rodzinnego i opiekuńczego, co zwiększy dopływ nowych kadr sędziowskich do tych wydziałów.
Cel projektowanej nowelizacji
Głównym celem projektu jest zapewnienie bardziej sprawnego i efektywnego funkcjonowania sądownictwa rodzinnego poprzez zwiększenie liczby orzeczników oraz stworzenie warunków do zdobywania praktycznego doświadczenia orzeczniczego przez asesorów sądowych. Nowelizacja ma umożliwić asesorom wykonywanie obowiązków orzeczniczych we wszystkich kategoriach spraw rozpoznawanych przez wydziały rodzinne i nieletnich w sądach rejonowych. Realizacja tych założeń ma prowadzić do:
- zwiększenia liczby orzeczników w wydziałach rodzinnych i nieletnich, co pozwoli na bardziej równomierne rozłożenie obciążeń pracą i skrócenie czasu rozpoznawania spraw;
- stworzenia systemowej ścieżki zdobywania doświadczenia orzeczniczego w sprawach o szczególnym znaczeniu społecznym, takich jak ochrona praw dzieci, osób z niepełnosprawnościami czy pacjentów leczonych odwykowo;
- zapewnienia stałego dopływu nowych kadr sędziowskich do pionu rodzinnego dzięki możliwości odbywania asesury w tych wydziałach, co obecnie jest ograniczone przez obowiązujące przepisy.
Projektowana regulacja zmienia przepisy ustawy z 27.7.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 334), wprowadzając zapisy dopuszczające asesorów sądowych do orzekania w sprawach z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego, sprawach dotyczących demoralizacji i czynów karalnych nieletnich, a także w sprawach związanych z leczeniem osób uzależnionych od alkoholu i środków psychoaktywnych oraz w innych sprawach należących do właściwości sądu opiekuńczego.
Opis projektowanych zmian
Rozszerzenie kompetencji asesorów sądowych
Projektowana ustawa wprowadza możliwość orzekania przez asesorów sądowych w sprawach:
- z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego;
- dotyczących demoralizacji i czynów karalnych nieletnich;
- dotyczących leczenia osób uzależnionych od alkoholu oraz od środków odurzających i psychotropowych;
- należących do sądu opiekuńczego na podstawie odrębnych ustaw.
Dzięki tym zmianom asesorzy będą mogli pełnić obowiązki orzecznicze we wszystkich kategoriach spraw rozpoznawanych przez wydziały rodzinne i nieletnich sądów rejonowych.
Uzasadnienie potrzeby zmian
Projektodawca podkreśla, że obecny brak możliwości odbywania asesury w wydziałach rodzinnych i nieletnich ogranicza dopływ nowych kadr sędziowskich do tych wydziałów. Osoby odbywające asesurę w innych pionach orzeczniczych rzadko decydują się na zmianę specjalizacji po zakończeniu asesury. Wprowadzenie nowych regulacji pozwoli na:
- zmniejszenie obciążenia sędziów rodzinnych, którzy obecnie rozpoznają znacznie więcej spraw niż sędziowie innych pionów (średnio ponad 1500 spraw rocznie na sędziego);
- poprawę jakości orzecznictwa dzięki racjonalnemu podziałowi obowiązków i zwiększeniu liczby orzeczników;
- umożliwienie asesorom zdobycia doświadczenia w sprawach o dużym znaczeniu społecznym.
Zakres orzekania przez asesorów
Asesorzy, zgodnie z dotychczasową regulacją, będą orzekać wyłącznie w sądach rejonowych, co oznacza, że nie zostaną dopuszczeni do orzekania w sprawach należących w I instancji do sądów okręgowych, takich jak sprawy o rozwód.
Etap legislacyjny
Projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych znajduje się w trakcie prac rządowych. Planowane przyjęcie projektu przez Radę Ministrów przewidziano na III kwartał 2025 r. Po wejściu w życie ustawy asesorzy sądowi będą mogli pełnić obowiązki orzecznicze we wszystkich kategoriach spraw rozpoznawanych przez wydziały rodzinne i nieletnich sądów rejonowych.
Możliwy skutek reformy: lawinowy wzrost liczby podejrzanych
Projekt nowelizacji kodeksu postępowania karnego został już przyjęty przez rząd, ale przewidziane w nim regulacje budzą ogromne wątpliwości wśród śledczych.
Definicja z 1956 r.
Największe kontrowersje dotyczą zmiany definicji podejrzanego, zawartej w art. 71 § 1 KPK. Obecnie, zgodnie z tą regulacją, za podejrzanego uważa się osobę, co do której wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów albo której bez wydania takiego postanowienia postawiono zarzut w związku z przystąpieniem do przesłuchania w charakterze podejrzanego.
Taka definicja obowiązuje od 1956 r., jednak zdaniem autorów projektu, rozwiązanie to na przestrzeni lat całkowicie straciło swój gwarancyjny charakter. Głównie z uwagi na systematyczne poszerzanie przez ustawodawcę możliwości podejmowania czynności śledczych bezpośrednio wobec osoby podejrzanej, zanim doszło jeszcze do formalnego przedstawienia zarzutów.
– Nie odpowiada fundamentalnym zasadom współczesnego procesu karnego w demokratycznym państwie prawa sytuacja, kiedy o tym, czy i kiedy jednostka może realizować swoje prawo do obrony, decyduje organ państwa (prokurator, funkcjonariusz Policji), zwłaszcza w sytuacji, gdy bez przeszkód wobec takiej jednostki mogą być podejmowane działania ingerujące w jej prawa podstawowe oraz nakładane są już na nią obowiązki procesowe – czytamy w uzasadnieniu projektu.
Nie tylko postawienie zarzutów
Stąd propozycja nowego brzmienia art. 71 § 1 KPK. W jej myśl za podejrzanego uważa się osobę, co do której zebrane dowody dostatecznie uzasadniają podejrzenie popełnienia przez nią przestępstwa i wobec której podjęto czynność procesową ukierunkowaną na jej ściganie.
Innymi słowy, przedstawienie zarzutów nie będzie już jedyną, ale jedną z czynności skutkujących ukonstytuowaniem podejrzanego w postępowaniu przygotowawczym.
Jak czytamy w uzasadnieniu, skutek ten będzie wywoływało bowiem tylko w sytuacji, gdy wobec osoby, co do której istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, nie podjęto wcześniej innej czynności nakierowanej na jej ściganie. Na przykład, nie została ona zatrzymana, lecz poprzestano na wezwaniu jej do stawienia się na przesłuchanie w charakterze podejrzanego.
– Przesunięcie momentu uzyskania statusu podejrzanego będzie miało kluczowe znaczenie dla sytuacji osób objętych podejrzeniem popełnienia przestępstwa, które wprawdzie pozostają na wolności, lecz wobec których podejmowane są inne czynności zmierzające do ich ścigania (np. przeszukanie). Od tego momentu niedopuszczalne bowiem będzie traktowanie takiej osoby inaczej niż jako podejrzanego, a zatem naruszeniem jej praw procesowych będzie jej przesłuchanie w charakterze świadka – tłumaczą autorzy projektu.
Zmiana ta wynika zarówno z potrzeby wdrożenia dyrektyw: 2013/48/UE w sprawie prawa dostępu do adwokata w postępowaniu karnym oraz 2016/1919 w sprawie pomocy prawnej z urzędu dla podejrzanych i oskarżonych, jak i dostosowania do orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego. Ten w wyroku (sygn. K 37/11) stwierdził, że „nie formalne postawienie zarzutu popełnienia przestępstwa, lecz już pierwsza czynność organów procesowych skierowana na ściganie określonej osoby czyni ją podmiotem prawa do obrony”.
Statystyki spuchną
Zdaniem Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP jest to najbardziej „niebezpieczne” rozwiązanie ze wszystkich zawartych w projekcie nowelizacji KPK. Prokuratorzy zwracają uwagę, że w postępowaniu sprawdzającym i przygotowawczym podejmuje się wiele różnych działań, które mają sprawdzić uzyskane informacje czy zweryfikować dowody. Przykładowo, jeśli w trakcie przesłuchania ktoś zezna, że inna osoba posiada w miejscu zamieszkania narkotyki, to, jeśli ta informacja jest w miarę wiarygodna, przeprowadza się przeszukanie mieszkania pomówionej osoby. W przypadku nieujawnienia śladów ani dowodów popełnienia przestępstwa przesłuchuje się taką osobę w charakterze świadka.
– Według założeń projektu przeszukanie takie należałoby uznać za „czynność ukierunkowaną na ściganie” użytkownika mieszkania i od razu, pomimo nieujawnienia narkotyków, nadać mu status podejrzanego w sprawie, a następnie postępowanie umorzyć w fazie in personam. W praktyce oznaczałoby to bezcelowe wszczynanie lub prowadzenie dziesiątek postępowań karnych, a następnie ich umarzanie – wskazuje dr Paweł Opitek. – Wejście w życie zaproponowanej zmiany art. 71 § 1 KPK wiązałoby się ze zbyt pochopnym, opartym na nieostrej i bardzo obszernej znaczeniowo przesłance (czynność procesowa ukierunkowana na ściganie), nadawaniem znacznej liczbie osób statusu podejrzanego, a z tym wiąże się wiele okoliczności faktycznych i prawnych łącznie z niepotrzebnym napiętnowaniem społecznym takiej osoby, gdyby ostatecznie nie było podstaw do jej ścigania – dodaje prokurator.
Ryzyko problemów i sporów
Także dr Michał Gabriel-Węglowski z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku jest sceptyczny co do proponowanej zmiany art. 71 § 1 KPK – Spowoduje ona, przynajmniej w początkowym okresie, bardzo dużo problemów i sporów – wskazuje ekspert.
Etap legislacyjny: skierowany do Sejmu
Opinia dla „Rzeczpospolitej”
dr Paweł Czarnecki
adiunkt w Katedrze Postępowania Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego
Przyznać należy, że nowa propozycja podejrzanego jest kontrowersyjna i od ponad roku jest przedmiotem rozważań na różnych seminariach i konferencjach. Osobiście jestem zwolennikiem wprowadzenia nowej regulacji, która oznacza, że łączne spełnienie wobec danej osoby dwóch warunków: zebranie dowodów dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa, a ponadto podjęcie wobec niej czynności procesowej ukierunkowanej na jej ściganie powoduje, że nabywa ona status podejrzanego ze wszystkimi tego konsekwencjami. W szczególności z niekwestionowanym prawem ustanowienia obrońcy. Nowe rozwiązanie wzmacnia pozycję nie tylko osób, które faktycznie popełniły przestępstwo, ale także tych, które w sposób niesłuszny zostały uwikłane w postępowanie karne. Owszem, zwrot „czynności nakierowane na ściganie” jest niedookreślony, ale dla przeciętnie wykształconego prawnika jest oczywiste, że chodzi o zatrzymanie osoby, przesłuchanie jej, oględziny, okazanie, przeszukanie osoby, jej pojazdu lub pomieszczenia, które zajmuje, czy szeregu innych czynności dowodowych, naruszających konstytucyjne wolności osoby, w stosunku do której znajduje przecież zastosowanie domniemanie niewinności (art. 42 ust. 3 konstytucji czy art. 5 § 2 KPK) Osobiście podoba mi się pomysł rozszerzenia definicji i szkoda, że ZZPiPP nie dostrzega szerszego konstytucyjnego tła. W myśl art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, realne prawo do obrony (nie tylko materialne, ale prawo do ustanowienia obrońcy) przysługuje we wszystkich stadiach „każdemu, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne”. Nie widzę niebezpieczeństw związanych z nadmiernym obciążeniem ustanowieniem obrońcy, gdyż w odniesieniu do większości uczestników nadal będzie to prawo, a nie obowiązek. Od organów postępowania będzie wymagało większej staranności przy czynnościach procesowych. Na świecie zresztą coraz częściej takie rozwiązania są aprobowane, gdyż przypominają standard Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dla zatrzymanego i przesłuchiwanego z tzw. doktryny Salduz, czy też amerykańskiej doktryny Miranda. Posiadanie statusu podejrzanego, który jest stroną w postępowaniu przygotowawczym umożliwi w większym stopniu wpływanie na przebieg postępowania karnego. Zresztą sprawne postępowanie sprawi, że szereg wątpliwości prokuratorskich zwyczajnie nie zaistnieje, a wręcz szybko zniknie.
Dajmy szansę zadziałać przepisom.
Uproszczenie zasad finansowania produkcji filmowych
Projektowana ustawa ma być pierwszym krokiem do modernizacji systemu wsparcia dla branży filmowej, przewiduje:
- skrócenie okresu aplikacyjnego – wnioski o wsparcie będzie można składać nie wcześniej niż 3 miesiące przed rozpoczęciem prac objętych wsparciem, a w ciągu 3 miesięcy od ich rozpoczęcia musi zostać zrealizowanych co najmniej 5 kolejnych dni zdjęciowych/animacji/postprodukcji. Ma to na celu zapewnienie, że o środki aplikują projekty gotowe do realizacji;
- kredyty pomostowe – wprowadzenie przepisów umożliwiających producentom zabezpieczanie kredytów bankowych przyznanymi promesami wsparcia finansowego, co ma rozwiązać problemy z płynnością finansową;
- stabilizacja finansowania – nowa reguła wydatkowa dla wsparcia audiowizualnego na lata 2028–2037;
- uproszczenie raportowania kinowego – rzadsze i bardziej elastyczne przekazywanie danych o frekwencji kinowej do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF);
- uelastycznienie archiwizacji filmów – wydłużenie terminu na przekazanie kopii archiwalnej do Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego (FINA) oraz możliwość wskazania standardu kopii przez instytucję;
- wsparcie kosztów archiwizacji – możliwość pokrycia przez FINA kosztów przygotowania kopii archiwalnej dla filmów o szczególnym znaczeniu kulturowym;
- wejście w życie – projekt (nr UC82) przewiduje, że ustawa ma wejść w życie 1.1.2026 r.
Nowe zasady dostępności środków
Wprowadzone zmiany w art. 18 ust. 2 WspProdAudU oraz dodanie art. 18 ust. 2a precyzują zasady składania wniosków i ustalają ramy czasowe rozpoczęcia produkcji. Wniosek o wsparcie będzie musiał zostać złożony nie wcześniej niż 3 miesiące przed rozpoczęciem prac, a w ciągu 3 miesięcy od ich rozpoczęcia konieczne będzie zrealizowanie co najmniej pięciu kolejnych dni zdjęciowych, animacji lub postprodukcji.
To znaczące odejście od dotychczasowych przepisów, które zostały wprowadzone w związku z pandemią COVID-19, pozwalały na składanie wniosków nawet na 12 miesięcy przed rozpoczęciem prac. Jak wynika z uzasadnienia, prowadziło to do „blokowania” środków przez projekty będące na bardzo wczesnym etapie koncepcyjnym, co skutkowało ich niewykorzystywaniem w danym roku budżetowym i wyczerpywaniem się funduszy niemal natychmiast po otwarciu naboru. Skrócenie tego okresu ma zapewnić, że o wsparcie aplikować będą wyłącznie podmioty z projektami gotowymi do szybkiej realizacji, co zwiększy efektywność wykorzystania dostępnych środków publicznych i ich realną dostępność przez cały rok. PISF zyska też możliwość odstąpienia od umowy, jeśli w ciągu 3 miesięcy od planowanego terminu rozpoczęcia prac nie nastąpi minimalna aktywność produkcyjna.
Kredyty pomostowe i stabilne finansowanie
Jednym z najważniejszych problemów polskiego sektora audiowizualnego jest brak dedykowanych instrumentów finansowych i problemy z płynnością. Niemal 85% producentów wskazuje trudności z pozyskaniem finansowania jako główną barierę rozwoju. Projekt ustawy odpowiada na te potrzeby, wprowadzając nowe ustępy (1a-1d) do art. 24 WspProdAudU.
Nowe przepisy umożliwią producentom, którzy otrzymali promesę wsparcia finansowego od PISF, dokonanie przelewu tzw. wierzytelności przyszłej. Oznacza to, że banki krajowe i zagraniczne będą mogły zaakceptować prawo do jeszcze niewypłaconych, ale już przyznanych środków jako zabezpieczenie kredytu inwestycyjnego lub gwarancji bankowej. Dzięki temu producenci uzyskają niezbędne finansowanie na wczesnym etapie produkcji, co jest kluczowe, biorąc pod uwagę znaczne nakłady finansowe wymagane przed faktyczną wypłatą wsparcia. Cel przelewu wierzytelności będzie ściśle ograniczony do produkcji audiowizualnej, na którą przyznano wsparcie, co ma zapobiec nadużyciom. Projekt przewiduje także obowiązek informowania PISF i Banku Gospodarstwa Krajowego o przelewie oraz umożliwia bankowi bezpośredni dostęp do środków wsparcia po pozytywnej weryfikacji raportu z wykonania etapu produkcji przez Instytut.
W dłuższej perspektywie, stabilizację finansową ma zapewnić nowelizacja art. 33 WspProdAudU, wprowadzająca przejrzystą regułę wydatkową dla wsparcia finansowego na lata 2028–2037. Zapewni to kontrolę nad finansami publicznymi i dyscyplinę budżetową, jednocześnie dając producentom przewidywalność, niezbędną do planowania długoterminowych projektów i wchodzenia w koprodukcje międzynarodowe.
Usprawnienia w kinematografii i archiwizacji
Projekt ustawy wprowadza także zmiany w ustawie 30.6.2005 r. o kinematografii (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 130; dalej: KinematogU) oraz ustawie z 7.11.1996 r. o obowiązkowych egzemplarzach bibliotecznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 545; dalej: EgzBibliotU). Zmiana w art. 19a ust. 3 KinematogU uprości harmonogram przekazywania danych o frekwencji kinowej. Dane te będą przekazywane raz w tygodniu, co zmniejszy obciążenia sprawozdawcze dla kin, a jednocześnie zapewni wystarczającą aktualność informacji.
Istotne usprawnienia dotyczą również archiwizacji filmów. Zmiana art. 30 KinematogU wydłuża termin na przekazanie przez producenta nieeksploatowanej kopii filmu wraz z materiałami dokumentacyjnymi do FINA z 30 do 60 dni od zakończenia produkcji. Co więcej, na wniosek producenta, dyrektor FINA będzie mógł wskazać standard, w jakim przekazywana jest kopia filmu, co ma pozwolić na dostosowanie do specyfiki produkcji i uniknięcie niepotrzebnych kosztów związanych z kosztownymi kopiami światłoczułymi dla filmów, dla których wystarczająca jest kopia cyfrowa.
Nowy art. 30a KinematogU wprowadza przełomową możliwość, FINA będzie mogła pokryć, w całości lub w części, koszty związane z przygotowaniem archiwalnej kopii filmu, jeśli ten ma szczególne znaczenie dla kultury i jest to uzasadnione dla ochrony dziedzictwa narodowego. To rozwiązanie ma zapobiec utracie wartościowych dzieł filmowych z przyczyn finansowych. Podobne zmiany, dotyczące elastyczności terminu i formatu przekazania kopii, zostaną wprowadzone w art. 6 EgzBibliotU.