Zmiany deregulacyjne w KSH

Wprowadzone zmiany stanowią efekt deregulacji w trzech obszarach prawa gospodarczego i obejmują: ustawę z dnia 15.9.2000 r. – Kodeks spółek handlowych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 18; dalej: KSH), ustawę z 28.10.2002 r. o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1822) oraz ustawę z 1.3.2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 644). Zgodnie z projektem ustawy o zmianie ustawy Kodeks spółek handlowych, ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary oraz ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (druk sejmowy nr 1440) planowana jest zmiana art. art. 18 § 4 KSH oraz art. 586 KSH.

Zakaz pełnienia funkcji

Nowelizacja art. 18 § 4 KSH polega na usunięciu wyłączenia możliwości sądowego zwolnienia z zakazu pełnienia funkcji w spółce w przypadku przestępstw popełnionych umyślnie. Tym samym wprowadza możliwość zwolnienia przez sąd z zakazu pełnienia w spółce funkcji członka zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej, likwidatora albo prokurenta (lub skrócenia obowiązywania zakazu), w przypadku przestępstw popełnionych umyślnie. Zakresem objęto zatem przestępstwa określone w art. 587-587 (2), art. 590 i art. 591 KSH oraz art. 228-231 KK i rozdziałach XXXIII-XXXVII KK. Zmiana rozszerza stosowanie tego przepisu także do przestępstw popełnionych umyślnie. W stanie prawnym sprzed wprowadzenia zmiany tylko skazany za przestępstwa popełnione nieumyślne mógł złożyć do sądu, który wydał wyrok, wniosek o zwolnienie z zakazu pełnienia tych funkcji w spółce handlowej lub o skrócenie czasu obowiązywania zakazu.

Zgodnie z nowym brzmieniem art. 18 § 4 KSH w terminie trzech miesięcy od dnia uprawomocnienia się wyroku skazującego za przestępstwa popełnione umyślnie, określone w § 2 tego artykułu, skazany może złożyć wniosek do sądu, który wydał wyrok, o zwolnienie go z zakazu pełnienia funkcji w spółce handlowej lub o skrócenie czasu obowiązywania zakazu. Sąd rozstrzyga o złożonym wniosku, wydając postanowienie. Tym samym ocena w przedmiocie zasadności wniosku zostaje pozostawiona sądowi. Jak czytamy w uzasadnieniu „Rozwiązanie to polega na bezwzględnym i automatycznym stosowaniu omawianego zakazu (dolegliwości karnoprawnej), bez względu na wyrok sądu i konkretne okoliczności danej sprawy. Należy zwrócić uwagę, że ten sam okres stosowania zakazu dotyczy osób skazanych na niskie kary (co wynika z analizy faktów sprawy dokonanej przez sąd), jak też osób otrzymujących karę w najwyższym wymiarze przewidzianym przez wskazane przepisy”.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Niezgłoszenie wniosku o upadłość

Natomiast druga ze zmian dotyczy art. 586 KSH i polega na uchyleniu jednej z sankcji w nim określonej. Zgodnie z nowym brzmieniem tego przepisu: kto, będąc członkiem zarządu spółki albo likwidatorem, nie zgłasza wniosku o upadłość spółki handlowej pomimo powstania warunków ją uzasadniających według przepisów upadłość spółki podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. W uzasadnieniu do ustawy o zmianie ustawy wskazano, iż stosowanie art. 586 KSH w praktyce wymiaru sprawiedliwości jest rzadkie (tylko 65 prawomocnych skazań za przestępstwo z art. 586 KSH w roku 2024). Jednak jest to najczęściej popełniane przestępstwo spośród wszystkich czynów zabronionych stypizowanych w KSH. Kara pozbawienia wolności należy jednak do najrzadziej orzekanych kar zatem sens utrzymywania jej nie jest zasadny. Zdaniem ustawodawcy zagrożenie karą pozbawiania wolności jest zbyt surowe i nieproporcjonalne do tej kategorii czynów. Tym samym sankcja kary grzywny albo kary ograniczenia wolności jest wystarczająca do tej kategorii przestępstwa popełnianego w ramach obrotu gospodarczego.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Założenia projektu kompleksowej reformy procedury cywilnej

Cel projektowanych zmian

Głównym celem projektu jest przywrócenie funkcjonalności i spójności systemowej procedurze cywilnej po nowelizacjach dokonanych ustawą z 4.7.2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2019 r. poz. 1469) oraz ustawą z 9.3.2023 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2023 r. poz. 614). Przepisy wprowadzone wówczas w wielu przypadkach okazały się nieprzydatne, nieskuteczne albo powodowały trudne do pogodzenia z zasadą sprawiedliwości skutki proceduralne. Projektowana nowelizacja zakłada nie tylko eliminację przepisów o charakterze wadliwym, lecz również wprowadzenie rozwiązań usprawniających prowadzenie spraw cywilnych i zmniejszających obciążenie sądów.

Zakres projektowanych zmian

Zakres projektowanej nowelizacji jest szeroki i obejmuje kilkadziesiąt obszarów wymagających interwencji ustawodawczej. Zmiany dotyczą m.in. instytucji wyłączenia sędziego, pełnomocnictwa procesowego, przymusu adwokacko-radcowskiego, doręczeń, jawności posiedzeń, umarzania postępowania, zmiany powództwa, zarzutu potrącenia, organizacji postępowania, dowodów, terminów odwoławczych, zasad kolegialności, postępowania apelacyjnego i kasacyjnego, postępowań odrębnych (w tym gospodarczych i konsumenckich), postępowań uproszczonych, zabezpieczających i egzekucyjnych.

Proponowane zmiany obejmują także szczegółowe korekty w przepisach dotyczących postępowania z udziałem konsumentów, postępowania w sprawach własności intelektualnej, zabezpieczeń w sprawach gospodarczych, skargi na czynności referendarza, zasad orzekania w sprawach po uchyleniu wyroku przez sąd wyższej instancji, doręczeń w postępowaniu zabezpieczającym, egzekucji z nieruchomości, zajęcia ruchomości, elektronicznych licytacji, przedawnienia roszczeń, egzekucji czynności zastępowalnych oraz powództwa opozycyjnego. Celem zmian w tych obszarach jest przede wszystkim eliminacja rozbieżności interpretacyjnych oraz zapewnienie realnej skuteczności ochrony sądowej.

Szkolenia z zakresu KC i KPC – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Szczegółowy opis projektowanych zmian

Wyłączenie sędziego

Projekt ustawy zakłada doprecyzowanie przepisów dotyczących wyłączenia sędziego z mocy prawa i na wniosek strony. Nowelizacja obejmie m.in. art. 481 KPC, który precyzuje przypadki wyłączenia z mocy ustawy, oraz art. 49 § 2 KPC, który dotyczy wyłączenia z uwagi na wątpliwości co do bezstronności. Ujednoliceniu i uproszczeniu ulegnie tryb rozpoznawania wniosków o wyłączenie, a ich złożenie nie będzie mogło służyć obstrukcji postępowania.

Pełnomocnictwa i przymus adwokacko-radcowski

Nowelizacja przewiduje uporządkowanie zasad reprezentacji stron przez pełnomocników procesowych. W szczególności doprecyzowaniu ulegnie regulacja art. 91 KPC, regulująca sposób umocowania z urzędu. Ujednolicone zostaną również przesłanki przymusu adwokacko-radcowskiego oraz zniesione wątpliwości co do skuteczności działania pełnomocników ustanowionych z urzędu w określonych fazach postępowania.

Pisma procesowe i doręczenia

Zmiany w art. 1281 KPC i 1301a KPC zmierzają do ułatwienia stronom składania pism procesowych, szczególnie w postępowaniu elektronicznym. Uchylenie art. 1861 KPC usunie z kolei zbędne formalizmy dotyczące doręczeń, a tym samym ograniczy przeszkody w skutecznym prowadzeniu postępowania.

Jawność posiedzeń

Projekt zakłada ograniczenie możliwości wydawania wyroków na posiedzeniu niejawnym do ściśle określonych przypadków. Intencją ustawodawcy jest zwiększenie transparentności procedury sądowej i umożliwienie stronom udziału w rozprawach decydujących o ich prawach.

Umorzenie postępowania

Dotychczasowe terminy umożliwiające umorzenie postępowania po zawieszeniu okazywały się zbyt krótkie. Projekt wydłuża te terminy, przyznając stronom dłuższy czas na działania zmierzające do zakończenia sporu bez konieczności jego ponownego wszczynania.

Zmiana powództwa

Projektowane rozwiązanie uprawnia sąd do oddalenia wniosku o zmianę powództwa, jeśli uzna, że służy on wyłącznie przedłużeniu postępowania lub wynika z niedbalstwa strony. Zmiana ma charakter gwarancyjny i dyscyplinujący.

Zarzut potrącenia

Projektowane przepisy zakładają rezygnację z konieczności podniesienia zarzutu potrącenia w pierwszym piśmie procesowym. W razie potrzeby sąd będzie mógł rozpoznać zarzut potrącenia osobno, po wydaniu wyroku odnośnie do roszczenia głównego, co zapewni płynność postępowania głównego.

Organizacja postępowania

Zmianie ulegną przepisy art. 2051 i n. KPC, co wzmocni rolę przewodniczącego w wyznaczaniu kierunku postępowania. Projektowana ustawa zakłada umożliwienie wcześniejszego oznaczenia zagadnień wstępnych oraz rezygnację z obligatoryjności posiedzenia przygotowawczego w określonych sytuacjach, co pozwoli na elastyczniejsze zarządzanie sprawą.

Dowód z zeznań świadka

Projektowane przepisy umożliwią sądowi oddalenie sprzeciwu strony wobec przeprowadzenia dowodu z zeznań świadka, jeżeli sprzeciw taki będzie oczywiście niezasadny, np. składany wyłącznie w celu odwlekania postępowania. Rozwiązanie to ma ograniczyć nadużycia prawa procesowego.

Uzasadnienia orzeczeń

Nowelizacja porządkuje również zasady sporządzania uzasadnień. Wprowadzony zostanie jednolity termin na uzasadnienie wyroku (miesiąc) oraz postanowienia (14 dni), przy czym wyeliminowaniu ulegnie możliwość przedłużenia tych terminów przez prezesa sądu. Zmiana zapewni przewidywalność dla stron postępowania.

Kolegialność orzekania

W związku z potrzebą zapewnienia wyższej jakości orzecznictwa i kontroli instancyjnej przywrócona zostanie kolegialność w postępowaniach apelacyjnych i zażaleniowych, z wyjątkiem spraw o niższej wartości lub mniejszej złożoności.

Terminy odwoławcze

Ujednoliceniu i doprecyzowaniu ulegną terminy na wniesienie apelacji, zażalenia i skargi kasacyjnej. Projektowane zmiany mają charakter porządkujący i dostosowują terminy do stopnia trudności spraw oraz zapewniają realny czas na przygotowanie środków odwoławczych.

Postępowanie apelacyjne i kasacyjne

Likwidacji ulegnie tzw. zażalenie poziome. Dodatkowo przewiduje się zmiany w art. 3986 i n. KPC, zgodnie z którymi postępowanie kasacyjne ulega zawieszeniu m.in. w razie skierowania pytania prawnego do Trybunału Konstytucyjnego lub Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ma to przeciwdziałać sytuacjom, w których orzeczenie zapada w warunkach wątpliwej konstytucyjności.

Postępowania odrębne

Projektowana ustawa przewiduje wyeliminowanie postępowania odrębnego w sprawach konsumenckich ze względu na trudności interpretacyjne. Doprecyzowaniu ulegną wymogi formalne w sprawach gospodarczych (art. 4585 i n. KPC) oraz rozszerzeniu zastosowanie postępowania uproszczonego w sprawach o niższym stopniu skomplikowania.

Postępowanie zabezpieczające

Usunięte zostaną zbędne formalności w zakresie doręczania postanowień zabezpieczających poprzez uchylenie art. 7301 § 11 KPC. Ujednoliceniu ulegną również przepisy dotyczące zabezpieczenia roszczeń niemajątkowych i w sprawach własności intelektualnej, ułatwiając ich stosowanie.

Egzekucja sądowa

Przewiduje się także zmiany ułatwiające egzekucję i likwidujące przeszkody formalne. Uchyleniu ma ulec przepis nakazujący z urzędu badanie przedawnienia przez sąd i komornika. Projektowane regulacje umożliwią wpłatę rękojmi przy licytacjach elektronicznych za pośrednictwem systemów płatniczych. W sposób pełniejszy uregulowany zostanie również tryb wykonania czynności zastępowalnych i kwestie związane z kosztami ich realizacji.

Etap legislacyjny

Założenia projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw zostały opublikowane w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów. Organem odpowiedzialnym za opracowanie i przedłożenie projektu Radzie Ministrów jest Ministerstwo Sprawiedliwości. Przyjęcie projektu przez Radę Ministrów planowane jest na IV kwartał 2025 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Co decyduje o tym, że wada rzeczy sprzedanej jest istotna?

Istota sporu

Powódka – w następstwie złożonego przez siebie oświadczenia o odstąpieniu od umowy sprzedaży – domagała się od pozwanego zwrotu zapłaconej mu ceny. Podstawą realizacji uprawnień przez powódkę były stosowne przepisy KC o rękojmi za wady (art. 556 i następne KC).

Zgodnie z przepisem art. 560 § 1 KC w sytuacji, gdy rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona lub naprawiana przez sprzedawcę albo sprzedawca nie uczynił zadość obowiązkowi wymiany rzeczy na wolną od wad lub usunięcia wady.

Jednocześnie ustawodawca zastrzegł w art. 560 § 4 KC, że kupujący nie może odstąpić od umowy, jeżeli wada jest nieistotna.

***

Spór między stronami – w ramach opisywanej sprawy – wynikał z zawartej w marcu 2015 r. umowy, w ramach której powódka zakupiła od pozwanego samochód osobowy. Wkrótce po wydaniu samochodu ujawniła się w nim wada polegająca na niestabilności obrotów silnika na biegu jałowym. Mimo 4-krotnych prób naprawy wada nie została usunięta.

Okazało się, że przyczyną niestabilności obrotów silnika było wadliwe oprogramowanie sterujące wtryskiem paliwa. Wada dotyczyła całej serii pojazdów, a producent dopiero w październiku 2015 r. dostarczył sprzedawcom prawidłowe oprogramowanie do wgrania do komputerów pokładowych. Sprzedawca usiłował wówczas skontaktować się z kupującą w celu zawiadomienia jej o ustaleniu przyczyny zmienności obrotów i możliwości naprawy przez wgranie nowego oprogramowania. Jednak kupująca nie odbierała telefonów i nie odpowiadała na maile (przy czym sprzedawca korzystał z numeru telefonu i adresu e-mail, który kupująca sama wskazała w umowie sprzedaży).

Administracja sądowa - sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Następnie pismem skierowanym bezpośrednio do producenta powódka odstąpiła od umowy sprzedaży. Producent w odpowiedzi wyjaśnił, że nie jest stroną umowy sprzedaży. Ponadto poinformował, że dostępny jest już prawidłowy program do sterowania wtryskiem, a także polecił sprzedawcy uzgodnienie terminu wgrania programu i zaoferowania pojazdu zastępczego na czas naprawy. Sprzedawca wykonał zalecenie producenta, dzwoniąc do kupującej i wysyłając maile, lecz kupująca dalej nie odpowiadała. Powódka nie nawiązała kontaktu ze sprzedawcą i pismem z marca 2016 r., skierowanym już do sprzedawcy, odstąpiła od umowy. W pisemnej odpowiedzi sprzedawca odmówił uznania skuteczności odstąpienia, wskazując, że od października 2015 r. pozostaje w gotowości do usunięcia wady, która ponadto nie jest istotna.

Dowód z opinii biegłego przeprowadzony w postępowaniu sądowym potwierdził niestabilność obrotów silnika na biegu jałowym.

W tak zarysowanym stanie faktycznym i prawnym sąd I instancji oddalił powództwo ze względu na nieskuteczność oświadczenia kupującej o odstąpieniu od umowy sprzedaży. Na skutek apelacji sąd II instancji uwzględnił jednak powództwo i zasądził na rzecz powódki dochodzoną przez nią kwotę. Sąd wskazał, że o istotności wady decyduje punkt widzenia kupującego, a zatem jego subiektywna ocena, a nie przydatność rzeczy do zwykłego użytku. Dlatego niestabilność obrotów silnika jest wadą istotną, chociaż mimo tej wady możliwe jest korzystanie z samochodu w normalny sposób. Do powstania po stronie kupującego prawa do odstąpienia od umowy sprzedaży z powodu wady istotnej, mimo gotowości sprzedawcy do usunięcia wady, wystarczy jedna bezskuteczna próba naprawy. Z tego też względu oświadczenie kupującej o odstąpieniu od umowy było skuteczne i przysługiwało jej – w ocenie sądu II instancji – roszczenie o zwrot ceny samochodu.

Sprzedawca nie zgodził się z rozstrzygnięciem sądu II instancji i wniósł skargę kasacyjną.

Orzeczenie Sądu Najwyższego

SN oddalił skargę kasacyjną pozwanego, uznając powołane przez sprzedającego podstawy kasacyjne za nieuzasadnione. Niemniej SN wyraźnie wskazał, że teza zawarta w judykacie sądu II instancji, jakoby o istotności wady decydowała subiektywna ocena konkretnego kupującego, jest błędna.

Sąd II instancji powołał się w tym zakresie na wyrok SN z 29.6.2004 r., II CK 388/03, Legalis. SN wyjaśnił jednak, że z kontekstu, w jakim wskazano w tym wyroku na konieczność uwzględnienia oczekiwań nabywcy, wynika, że chodziło o typowego (przeciętnego) nabywcę, czyli użytkownika samochodu nieposiadającego ponadprzeciętnej wiedzy o funkcjonowaniu samochodu. SN w powołanym wyżej orzeczeniu określił zresztą jako „zbyt skrajne” stanowisko odwołujące się do subiektywnego punktu widzenia konkretnego nabywcy.

Prawidłowa jest przy tym taka wykładnia art. 560 § 4 KC, która nie ogranicza pojęcia „wady istotnej” do wady uniemożliwiającej korzystanie z rzeczy zgodnie z jej przeznaczeniem. Wadą istotną jest także wada, mimo której rzecz może być używana, lecz przy istotnym dyskomforcie.

SN odnotował ponadto, że zwykłym zachowaniem użytkownika samochodu, który nie dysponuje specjalistyczną wiedzą, jest podjęcie działań zmierzających do usunięcia usterki po zauważeniu samorzutnych zmian obrotów silnika pojazdu na biegu jałowym. Typowy użytkownik nie wie przecież, które nieprawidłowości pracy silnika wymagają naprawy ze względów bezpieczeństwa lub ze względu na trwałość silnika, a które są nieistotne i można ich nie naprawiać. SN zauważył, że w okolicznościach niniejszej sprawy sprzedawca też nie znał przyczyny niestabilności obrotów do czasu wykrycia wady oprogramowania przez producenta.

Tymczasem już w wyroku SN z 29.6.2004 r., II CK 388/03, Legalis uznano, że nabywca samochodu może oczekiwać nie tylko ogólnej sprawności technicznej samochodu, ale także sprawnego, normalnego i niezakłóconego funkcjonowania wszystkich jego zespołów i elementów pozwalających na właściwą i normalną eksploatację samochodu zgodnie z jego przeznaczeniem i parametrami techniczno-eksploatacyjnymi. Dlatego niestabilność pracy silnika (nierównomierność obrotów), wykazywaną na tzw. biegu jałowym, należy uznać za istotą usterkę samochodu osobowego (wadę istotną w rozumieniu art. 560 § 4 KC).

Komentarz

Omawiane orzeczenie SN w pełni słusznie wiąże kryterium wady z oceną dokonywaną przez typowego kupującego. Istotna jest zatem taka wada, która mogłaby skłaniać do odstąpienia od umowy przeciętnego nabywcę rzeczy (tak też SA w Gdańsku w wyroku z 20.7.2022 r., V AGa 34/22, Legalis). Dokonując kwalifikacji, czy wada ma charakter istotny, nie można bowiem bazować na subiektywnym poczuciu konkretnego kupującego, który odznacza się sobie tylko właściwą wiedzą, doświadczeniem, estetyką czy wrażliwością.

Wyrok SN z 9.4.2025 r., II CSKP 2395/22, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Objętość nowego prawa rośnie z powodu deregulacji

„Rzeczpospolita” poznała najnowszy raport legislacyjny firmy audytorsko-doradczej Grant Thornton, która regularnie monitoruje proces tworzenia prawa w Polsce. Jak policzyli jej eksperci, w pierwszym półroczu 2025 r. uchwalono w Polsce 6,1 tys. stron nowych przepisów. To o 46 proc. więcej niż przed rokiem.

Tym samym może się odwrócić zarysowany w ubiegłym roku wyraźny trend spadkowy. Po rekordowym roku 2023, gdy objętość wydanych aktów prawnych osiągnęła niemal 35 tys. stron, dość spokojna aktywność rządu i parlamentu zaowocowała spadkiem do poziomu poniżej 15 tys. stron. W tym roku na pewno pojawi się wzrost. Eksperci Grant Thornton policzyli, że objętość wydanych w tym roku aktów prawnych może sięgnąć niemal 21 tys. stron.

Nowa fala

Może się jednak okazać, że zalew nowym prawem będzie nawet większy. Statystyki za pierwsze półrocze nie uwzględniają bowiem jeszcze trwającej obecnie wielkiej akcji deregulacyjnej rządu. Choć ma ona przynieść liczne uproszczenia rozmaitych procedur, to jednak – paradoksalnie – wymaga to uchwalenia znacznej ilości ustaw. Rząd podaje, że dotychczas skierował do Sejmu 68 ustaw zawierających 134 merytoryczne zmiany. Rządowi prawnicy pracują nad kolejnymi 87 zmianami deregulacyjnymi.

Jak uważa Grzegorz Szysz, radca prawny i partner w kancelarii prawnej Grant Thornton, choć w najbliższych miesiącach można się spodziewać sporej fali nowych przepisów, to najważniejsze jest, aby były czytelne. – Objętość prawa nie zawsze jest problemem. Jeśli przeczytać np. katalog zwolnień podatkowych w ustawie o PIT, to jest on rzeczywiście obszerny, ale prawdopodobnie większość z nich ma sens. Kłopotliwe bywa brzmienie niektórych nieprecyzyjnych regulacji o tych zwolnieniach. Jeśli deregulacja ma dodać nowe przepisy, to przynajmniej niech będą one przejrzyste – postuluje ekspert.

Kurs Compliance Officer – Sprawdź aktualną ofertę kursu Sprawdź

Firma Grant Thornton przeprowadziła równocześnie ankietę wśród 100 szefów średnich i dużych firm, dotyczącą największych uciążliwości w polskim prawie. Okazało się, że ponad połowa badanych (53 proc.) uznała, że częstotliwość zmian legislacyjnych jest zbyt wysoka, co utrudnia im dostosowywanie się do nowych regulacji. Wyraźnie mniej, bo 27 proc. przedsiębiorców uznało skalę nowych przepisów za odpowiednią.

zdjecie

Podatki i prawo pracy

Mniej niż co dziesiąty przedsiębiorca stwierdził, że zmiany w prawie są zbyt rzadkie. Jednak jak zauważają autorzy raportu, w tej grupie mogą znajdować się przedsiębiorcy operujący w niszowych sektorach np. związanych z nowoczesnymi technologiami, gdzie regulacje faktycznie pozostają w tyle za rozwojem rynkowym.

Firmy zapytane o obszary, w których zmienność prawa sprawia im największe kłopoty, wskazały przede wszystkim dwa: podatki i księgowość (61 proc.), a także prawo pracy i ubezpieczeń społecznych (22 proc.)

W raporcie podkreślono, że na taki właśnie odbiór mogła wpłynąć kolejna porcja regulacji podatkowych, związanych np. z kasowym PIT, elektroniczną sprawozdawczością JPK CIT, nowymi limitami prowadzenia ksiąg rachunkowych. Z kolei w obszarze prawa pracy w ostatnim czasie pojawiły się nowe zasady dotyczące naliczania składki zdrowotnej, nowe zasady obliczania urlopów (np. uzupełniający urlop macierzyński) czy zmiany w zakresie zatrudnienia cudzoziemców.

Czy w takich realiach można racjonalnie tworzyć nowe prawo tak, aby nie powodować frustracji jego odbiorców? Zdaniem Grzegorza Szysza, obecnie dokonywana deregulacja jest potrzebna, choć powinno jej towarzyszyć lekkie przyhamowanie z tworzeniem innych przepisów, przede wszystkim dotyczących szeroko rozumianego obszaru compliance (tj. zapewnienia zgodności działania firm z przepisami).

– W praktyce są to liczne obowiązki sprawozdawcze, oznaczające sporządzanie raportów dla władz skarbowych, GUS czy NBP. Tu warto wstrzymać się z nakładaniem nowych obowiązków – uważa Grzegorz Szysz.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Neutralny VAT importowy dla zgłoszeń uproszczonych

Zgodnie z art. 33a ust. 1 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 775, dalej: VATU), podatnik zarejestrowany jako podatnik VAT czynny może rozliczyć kwotę podatku należnego z tytułu importu towarów w deklaracji podatkowej składanej za okres, w którym powstał obowiązek podatkowy z tytułu importu tych towarów. W przypadku nierozliczenia w całości lub w części podatku należnego z tytułu importu towarów w deklaracji podatkowej składanej za okres, w którym powstał obowiązek podatkowy z tytułu importu tych towarów, przepisy umożliwiają podatnikowi dokonanie korekty deklaracji podatkowej w terminie 4 miesięcy następujących po miesiącu, w którym powstał obowiązek podatkowy z tytułu importu tych towarów (art. 33a ust. 6 VATU). Jeżeli podatnik nie rozliczył tego podatku w terminie ww. 4 miesięcy, traci prawo do jego rozliczenia w deklaracji podatkowej i jest zobowiązany do zapłaty kwoty podatku wraz z odsetkami.

W przypadku zgłoszeń uproszczonych obowiązek podatkowy z tytułu importu towarów powstaje z chwilą przyjęcia zgłoszenia uproszczonego. Jeżeli podatnik stosujący zgłoszenia uproszczone uzyskał zgodę organu celnego na składanie zgłoszeń uzupełniających w terminie dłuższym niż 120 dni z uwagi na wyjątkowe, uzasadnione okoliczności, to zgodnie z obecnymi przepisami podatek obliczony i wykazany w zgłoszeniu uzupełniającym nie może być rozliczony w deklaracji podatkowej. Podatek należny z tytułu importu towarów musi być rozliczony w deklaracji podatkowej składanej za okres, w którym przyjęte zostało zgłoszenie uproszczone. Podatek jest jednak obliczany i wykazywany dopiero w zgłoszeniu uzupełniającym składanym po 120 dniach, czyli po terminie do złożenia deklaracji podatkowej za okres, w którym miał być rozliczony podatek, jak również po upływie terminu do złożenia korekty deklaracji podatkowej. Oznacza to, że w takim przypadku podatnik w praktyce nie może skorzystać z ułatwienia, o którym mowa w art. 33a VATU.

Obowiązek podatkowy z tytułu importu towarów powstaje z chwilą przyjęcia zgłoszenia uproszczonego (załóżmy, że w lipcu). Natomiast zgłoszenie uzupełniające z wyliczonymi należnościami celnymi i podatkowymi składane jest po ustaleniu ostatecznej ceny tych towarów po wielu miesiącach (przykładowo, dopiero w lutym następnego roku). Obecnie w takim przypadku podatnik nie może rozliczać VAT z tytułu importu towarów bezpośrednio w deklaracji podatkowej zgodnie z obecnym brzmieniem art. 33a VATU, ponieważ zgłoszenie uzupełniające z kwotą podatku VAT będzie składane już po ostatecznym terminie na złożenie korekty deklaracji. Podatnik taki jest zobowiązany do zapłaty podatku z tytułu importu towarów po złożeniu zgłoszenia uzupełniającego, ale przede wszystkim będzie musi także złożyć zabezpieczenie kwoty podatku należnego z tytułu importu towarów już w momencie złożenia zgłoszenia uproszczonego i posiadać to zabezpieczenie przez kilka miesięcy. To istotna bariera i przeszkoda dla prowadzenia działalności gospodarczej.

Stąd propozycja zmian przepisów.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Więcej czasu dla zgłoszenia uproszczonego

Zgodnie z projektowanym przepisem art. 33a ust. 6a pkt 2 VATU podatnik stosujący uproszczenie, o którym mowa w art. 166 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 952/2013 z 9.10.2013 r. ustanawiającego unijny kodeks celny (Dz.Urz. UE L. z 2013 r. Nr 269, s. 1; dalej: UKC), i posiadający status upoważnionego przedsiębiorcy w rozumieniu art. 38 UKC, będzie mógł dokonać korekty deklaracji podatkowej w terminie późniejszym niż 4 miesiące następujące po miesiącu, w którym powstał obowiązek podatkowy z tytułu importu tych towarów, jednak nie później niż w terminie miesiąca po upływie terminu na złożenie zgłoszenia uzupełniającego.

W celu ograniczenia wystąpienia ewentualnych nadużyć proponowana regulacja ogranicza wydłużenie terminu do dokonania korekty deklaracji do podatników posiadających pozwolenie na stosowanie zgłoszeń uproszczonych, którzy mają jednocześnie status upoważnionego przedsiębiorcy (czyli AEO) w rozumieniu przepisów celnych. Skoro zmiany w zakresie danych wymaganych dla zgłoszeń uproszczonych, w wyniku których należności celne i podatkowe z tytułu importu towarów są wykazywane dopiero na etapie zgłoszenia uzupełniającego, obowiązują od 19.6.2025 r., proponuje się, aby projektowane regulacje miały zastosowanie do importu towarów, dla którego obowiązek podatkowy powstał po dniu 18.6.2025 r.

Komentarz

Opisywana zmiana to pokłosie wdrożonego 19.6.2025 r. nowego systemu celnego AIS/IMPORT PLUS. Wynika ono z konieczności dostosowania do unijnych przepisów celnych. Zmianie uległ m.in. zakres danych wymaganych dla zgłoszeń uproszczonych. Zgłoszenie uproszczone nie zawiera danych w zakresie należności celnych i podatkowych. Należności są wyliczone dopiero w zgłoszeniu uzupełniającym. Zatem w przypadku stosowania uproszczeń, o których mowa w art. 166 UKC, podatnik obowiązany jest do obliczenia i wykazania kwoty podatku dopiero w zgłoszeniu uzupełniającym w rozumieniu przepisów celnych. Termin na składanie zgłoszeń uzupełniających określony jest w pozwoleniu na stosowanie zgłoszeń uproszczonych. Co do zasady zgłoszenie uzupełniające przedkłada się organowi w terminie 10 dni od daty zwolnienia towarów lub 10 dni od daty zakończenia okresu, którego dotyczy zgłoszenie uzupełniające (tj. do 10 dnia następnego miesiąca). W uzasadnionych okolicznościach organy celne mogą zezwolić na dłuższy termin na złożenie zgłoszenia uzupełniającego. Termin ten nie może przekraczać 120 dni od daty zwolnienia towarów. Jednakże w wyjątkowych, należycie uzasadnionych okolicznościach związanych z wartością celną towarów termin ten może zostać przedłużony do maksymalnie 2 lat od daty zwolnienia towarów.

Projektowana propozycja ma na celu umożliwienie podatnikowi posiadającemu pozwolenie na stosowanie procedury uproszczonej, o której mowa w art. 166 UKC, bez względu na termin, w którym podatnik ten ma przedkładać zgłoszenie uzupełniające, rozliczania podatku należnego z tytułu importu towarów na zasadach określonych w art. 33a VATU. Mamy więc do czynienia z deregulacją, i to dobrze. Nie da się nie odnieść wrażenia, że o konieczności takiego rozwiązania ustawodawca powinien pomyśleć wraz z wprowadzeniem nowego systemu celnego AIS/IMPORT PLUS. Pamiętać należy także, że nie każdy importer stosujący zgłoszenie uproszczone będzie beneficjentem rozwiązania. Potrzebny jest status AEO.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Uproszczenia i większa elastyczność dla dłużników oraz wierzycieli

Cel projektowanej nowelizacji

Celem projektowanej nowelizacji jest ograniczenie nadmiernego zaangażowania sądów w działania niemające charakteru orzekania, a jedynie administracyjno-nadzorczy. Projektodawcy podkreślają, że realizacja planu spłaty wierzycieli dotyczy przede wszystkim interesów prywatnych, dlatego nieuzasadnione jest obciążanie sądów obowiązkiem nadzoru z urzędu. Jednocześnie zmiany mają zapewnić wierzycielom dostęp do skutecznych środków kontroli wykonania planu spłaty, a samym upadłym – możliwość zakończenia postępowania bez zbędnych formalizmów i ryzyka uchylenia planu z przyczyn niezawinionych, np. cyfrowego wykluczenia. Reforma ma również przyczynić się do większej przewidywalności skutków prawnych oraz skrócenia czasu ujawniania danych upadłego w rejestrze publicznym.

Sektor publiczny – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Zniesienie nadzoru sądu z urzędu nad planem spłaty

Jedną z najistotniejszych zmian wprowadzanych przez projekt jest odejście od obowiązkowego nadzoru sądu nad wykonywaniem przez upadłego planu spłaty wierzycieli. Zgodnie z aktualnym stanem prawnym sąd sprawuje nadzór z urzędu, co – jak wskazuje projektodawca – generuje zbędne obciążenie sądów i prowadzi do przewlekłości innych postępowań, mimo że chodzi głównie o zaspokojenie prywatnych roszczeń wierzycieli.

Projekt przewiduje, że nadzór sądu będzie możliwy wyłącznie na wniosek zainteresowanego uczestnika postępowania, który najlepiej zna przebieg realizacji planu. Takie rozwiązanie wpisuje się w zasadę efektywności oraz eliminuje sytuacje, w których dochodzi do uchylenia planu wyłącznie z powodów formalnych, np. niezłożenia rocznego sprawozdania przez upadłego (art. 370c ust. 4 lub art. 49118 ust. 3 ustawy z 28.2.2003 r. – Prawo upadłościowe (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 614), mimo braku faktycznych zastrzeżeń co do przebiegu spłat.

Automatyzm w umarzaniu zobowiązań

Projekt przewiduje mechanizm automatycznego umorzenia zobowiązań – z mocy prawa – po upływie 3 miesięcy od zakończenia okresu realizacji planu spłaty wierzycieli. Informacja o tej dacie będzie ujawniana w postanowieniu o ustaleniu planu spłaty, a także w odrębnym obwieszczeniu po jego uprawomocnieniu, co zwiększy transparentność postępowania i przewidywalność jego skutków.

Ponadto, jeżeli upadły spłaci wierzycieli przed upływem okresu określonego w planie, będzie mógł złożyć wniosek o jego skrócenie. W takim przypadku, również po 3 miesiącach od zakończenia planu, zobowiązania będą umarzane.

Nowelizacja uchyla także przepisy umożliwiające wniesienie skargi kasacyjnej od orzeczeń sądu drugiej instancji dotyczących planu spłaty i umorzenia zobowiązań. Argumentacja projektodawcy wskazuje, że postępowanie upadłościowe, jako wykonawcze, nie powinno przewidywać tego rodzaju nadzwyczajnych środków zaskarżenia – analogicznie jak postępowanie egzekucyjne.

Uproszczenie procedur i obowiązków upadłego

Projekt wprowadza szereg ułatwień i uproszczeń proceduralnych.

Etap legislacyjny i wejście w życie

Projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo upadłościowe oraz niektórych innych ustaw znajduje się obecnie na etapie prac Rady Ministrów i zgodnie z planem ma zostać przyjęty w III kwartale 2025 r. Termin wejścia w życie projektowanych przepisów nie został jeszcze szczegółowo określony, jednak z treści opublikowanych założeń projektu wynika, że zmiany będą miały charakter systemowy i wymagać mogą dostosowań organizacyjnych po stronie sądów i uczestników postępowania upadłościowego.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Rusza naprawa procedury cywilnej

Po miesiącach oczekiwań przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego projekt zmian w kodeksie postępowania cywilnego trafia właśnie do konsultacji społecznych. Mimo że eksperci ograniczyli się tylko do najpotrzebniejszych korekt, to i tak projekt zmian objął blisko 200 regulacji. Jak już wielokrotnie pisaliśmy w „Rz”, przywraca on zasadę rozpoznawania apelacji i zażaleń w składach kolegialnych, a także rozpoznawania zażaleń przez sądy wyższej instancji (w miejsce tzw. zażaleń poziomych rozpatrywanych przez inny skład tej samej instancji).

Odejście od tzw. poziomek cieszy pełnomocników. Zwracają oni uwagę, że jeśli sędziowie w tym samym sądzie kontrolują wzajemnie swoje postanowienia, to trudno w takim przypadku mówić o środku odwoławczym. Przeciwnego zdania jest wielu sędziów (zwłaszcza w sądach rejonowych), którzy chwalą sobie szybkość obecnego rozwiązania.

Przywrócenie regulacji obowiązujących przed reformą z 2019 r. i konieczność przekazywania akt do sądu wyższej instancji w celu rozpoznania drobnej sprawy wpadkowej niewątpliwie spowoduje spowolnienie i tak już rekordowo długiego czasu rozpoznawania spraw.

Szkolenia miękkie dla adwokatów i radców prawnychSprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Więcej czasu

Istnieją obawy, że podobny efekt wywoła wydłużenie szeregu terminów z dwóch tygodni do miesiąca (np. na apelację, odpowiedź na pozew, odwołanie od decyzji organów regulacyjnych), jak też z trzech lub sześciu miesięcy do roku – na złożenie wniosku o podjęcie postępowania zawieszonego na zgodny wniosek, z powodu niestawiennictwa na rozprawie lub braków (art. 177 § 1 pkt 5 i 6 KPC i art. 178 KPC).

– Dodatkowe dwa tygodnie niewiele znaczą w kontekście czasu całego postępowania (apelacja i tak po wniesieniu miesiącami czeka na nadanie biegu), a jednocześnie dla pełnomocnika będą bezcenne – ocenia mec. Adam Zwierzyński z kancelarii Kancelaria Radzikowski, Szubielska i Wspólnicy. Podobnego zdania jest mec. Przemysław Szmidt z kancelarii Filipiak Babicz Legal.

Pełnomocnicy chwalą też zmiany dotyczące ograniczenia możliwości przedmiotowej zmiany powództwa. Obecnie jest możliwa, jeżeli nie wpływa na właściwość sądu, aż do zamknięcia rozprawy w postępowaniu w I instancji, a jej dopuszczalność nie jest w żadnym przypadku zależna od zgody sądu, który nie może przeciwstawić się zmianie powództwa, chociażby prowadziła do daleko idącej zwłoki w postępowaniu, a nawet miała instrumentalny charakter (art. 193 § 1 KPC).

Co więcej, zmiana powództwa w toku postępowania może mieć miejsce wielokrotnie.

Zgodnie z projektem sąd będzie mógł uznać przedmiotową zmianę powództwa za niedopuszczalną, jeżeli polega ona na wystąpieniu z nowym roszczeniem zamiast lub obok pierwotnego, a nowe roszczenie nie pozostaje w związku z dotychczasowym. Będzie tak mógł postąpić również, gdyby zmiana spowodowała nadmierną zwłokę w postępowaniu lub utrudniła nadmiernie pozwanemu podjęcie obrony.

Pod kontrolą sądu

– Pozytywnie oceniam dostrzeżenie omawianego problemu i braku regulacji dającej sądowi jednoznaczne narzędzie do sprzeciwienia się „zbyt swobodnej” zmianie powództwa, w szczególności zmierzającej do przedłużenia postępowania. Jestem zdania, że sąd powinien mieć instrument kontrolowania tego, czy przedmiotem rozpoznania ciągle jest jeden i ten sam zestaw faktów i roszczeń zgłoszonych przez strony w pierwszych pismach procesowych – mówi Przemysław Szmidt.

– Słuszne jest też, że sąd, uznając zmianę za niedopuszczalną, powinien wydać postanowienie (analogiczne rozwiązanie należało przyjąć w postępowaniu gospodarczym). W mojej ocenie postanowienie takie powinno być jednak zaskarżalne – zwraca uwagę mec. Zwierzyński.

Jak tłumaczy, skutkiem uznania zmiany za niedopuszczalną będzie rozpoznanie nowego roszczenia w odrębnym postępowaniu, ale pierwotne roszczenie najpewniej zostanie oddalone, a koszty zasądzone na rzecz przeciwnika, co nie miałoby miejsca w razie dopuszczenia zmiany. – Uzasadnia to zaskarżalność takiego postanowienia – wskazuje ekspert.

– Jako praktyk szczególnie doceniam usunięcie „potworków procesowych” wprowadzonych w ostatnich latach, czyli art. 1301a KPC (z 2019 r.) i art. 1281 KPC (z 2023 r.) – dodaje mec. Zwierzyński.

Pierwszy przewiduje zwrot dotkniętego brakami (np. brak załącznika) pisma wniesionego przez profesjonalnego pełnomocnika z możliwością wniesienia go ponownie bez braków.

– Powoduje to jedynie niepotrzebne dublowanie akt i nie służy żadnej procesowej potrzebie, w tym w niczym postępowania nie przyspiesza. Drugi z wymienionych przepisów nakazuje wyodrębnianie wszystkich twierdzeń, oświadczeń i wniosków w tzw. petitum pisma procesowego, a nie w uzasadnieniu, pod rygorem „zignorowania” przez sąd. Jego efektem jest patologiczne rozdęcie tej części pisma z powodu konieczności wylistowania w nim wraz z tezami dowodowymi m.in. wszystkich dokumentów do pisma załączonych, mimo że praktyka nakazuje uwzględnić te same dokumenty także w uzasadnieniu, ponadto trzeba je wymienić w liście załączników – dodaje mec. Zwierzyński.

Etap legislacyjny: projekt trafi do konsultacji

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Cofnięcie skargi kasacyjnej i jego konsekwencje procesowe

Zawieszenie postępowania z uwagi na pytanie prawne

NSA w sprawie ze skargi kasacyjnej Dyrektora Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu (dalej: Dyrektor IAS we Wrocławiu) dotyczącej wyroku WSA we Wrocławiu z 7.7.2022 r., I SA/Wr 1006/21, Legalis, w sprawie ze skargi Z.K. na decyzję Dyrektora IAS we Wrocławiu z 9.8.2021 r., w przedmiocie podatku od spadków i darowizn – na podstawie art. 125 § 1 pkt 1 ustawy z 30.8.2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 935; dalej: PostAdmU) postanowił zawiesić z urzędu postępowanie przed NSA do czasu rozstrzygnięcia przez skład 7 sędziów pytania prawnego zawartego w postanowieniu NSA z 5.3.2025 r., III FSK 1588/23, Legalis.

Uchwałą z 26.5.2025 r., III FPS 2/25, Legalis, NSA rozstrzygnął wspomniane pytanie prawne. Tym samym ustała przyczyna uzasadniająca ww. zawieszenie postępowania. Dlatego też, mając na uwadze powyższe okoliczności, NSA, działając na podstawie art. 128 § 1 pkt 4 w związku z art. 193 PostAdmU, postanowieniem z 1.7.2025 r.III FSK 290/23, Legalis, podjął zawieszone postępowanie kasacyjne, o czym postanowił w punkcie 1 sentencji ww. postanowienia.

Istota rozpatrywanej sprawy

Rozpoznając przedmiotową sprawę NSA ustalił jednak, że Dyrektor IAS we Wrocławiu, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika procesowego – radcę prawnego, w piśmie z 6.6.2025 r. cofnął wniesioną skargę kasacyjną.

Administracja sądowa - sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Cofnięcie skargi kasacyjnej

Mając na uwadze powyżej wskazaną okoliczność faktyczną w postaci wpływu pisma, analiza treści którego wskazuje na cofnięcie skargi kasacyjnej przez wnoszącego, NSA w pierwszej kolejności wskazał na stan prawny znajdujący zastosowanie w stanie faktycznym ustalonym w rozpatrywanej sprawie.

W tym kontekście NSA wskazał, że ustawodawca przewidział możliwość cofnięcia uprzednio złożonej skargi, a także skargi kasacyjnej. Zgodnie bowiem z art. 60 PostAdmU skarżący może cofnąć skargę, jednakże sąd uzna cofnięcie skargi za niedopuszczalne, jeżeli zmierza ono do obejścia prawa lub spowodowałoby utrzymanie w mocy aktu lub czynności dotkniętych wadą nieważności. Następnie NSA podkreślił, że art. 60 PostAdmU – na mocy art. 193 PostAdmU – znajduje odpowiednie zastosowanie w postępowaniu kasacyjnym przed NSA.

Przenosząc powyższe na grunt rozpatrywanej sprawy, należy wskazać, że NSA nie stwierdził w niej istnienia przesłanek nieważności postępowania wyszczególnionych w art. 183 § 2 PostAdmU, jak również nie stwierdził, że cofnięcie przedmiotowej skargi kasacyjnej zmierza do obejścia prawa. Cofnięcie skargi kasacyjnej przez Dyrektora IAS we Wrocławiu należy zatem uznać za dopuszczalne.

Rozstrzygnięcie NSA

Mając na uwadze, że nastąpiło skuteczne cofnięcie skargi kasacyjnej, NSA – na podstawie art. 60 PostAdmU i art. 161 § 1 pkt 1 PostAdmU w związku z art. 193 PostAdmU – umorzył postępowanie kasacyjne, o czym orzekł w punkcie 2 sentencji postanowienia z 1.7.2025 r. W konsekwencji NSA orzekł również o zwrocie wpisu sądowego od skargi kasacyjnej (punkt 3 sentencji przedmiotowego postanowienia).

Komentarz

Na gruncie rozpatrywanej sprawy NSA wypowiedział się na temat instytucji cofnięcia skargi (tu: kasacyjnej). Wobec jasnej i jednoznacznej treści art. 60 PostAdmU odnoszącego się do tego zagadnienia, istnienie uprawnienia do cofnięcia zarówno skargi, jak i skargi kasacyjnej nie budzi wątpliwości także w doktrynie i orzecznictwie. Innymi słowy skarżący może rozporządzać skargą także już po jej wniesieniu do sądu (czynność dyspozycyjna skarżącego). Niewątpliwe są również skutki prawno-procesowe skutecznego skorzystania z przedmiotowej możliwości. Zgodnie bowiem z art. 60 PostAdmU skarżący może cofnąć skargę i wiąże to sąd. Przepis ten na podstawie art. 193 PostAdmU znajduje odpowiednie zastosowanie w postępowaniu kasacyjnym. Zgodnie z art. 161 § 1 pkt 1 PostAdmU w zw. z art. 193 PostAdmU efektem skutecznego cofnięcia skargi kasacyjnej jest umorzenie postępowania kasacyjnego (wyrok NSA z 16.1.2025 r., II FSK 661/22, Legalis). W praktyce, jak wskazuje się w doktrynie, cofnięcie skargi sprowadza się do rezygnacji przez skarżącego z dochodzenia na drodze sądowej ochrony sfery jego praw i interesów, a tym samym do rezygnacji z kontynuowania postępowania sądowoadministracyjnego i realizacji uprawnień wynikających z zasady prawa do sądu. W ślad za doktryną i orzecznictwem należy zwrócić uwagę na ramy czasowe, w których skarżący może skorzystać z przysługującego mu uprawnienia. Skarżący jest bowiem uprawniony do skorzystania z instytucji cofnięcia skargi od chwili wpływu skargi do organu administracji publicznej, którego działanie lub zaniechanie jest przedmiotem skargi, do chwili wydania wyroku przez WSA (postanowienie WSA w Warszawie z 13.9.2004 r., III SA 2058/03, Legalis).

W tym kontekście należy wskazać, że ustawodawca przewidział nie tylko przedmiotowe uprawnienie i skutki skorzystania z niego, ale także przesłanki negatywne. Stosownie bowiem do art. 60 zd. 3 PostAdmU sąd uzna cofnięcie skargi za niedopuszczalne, jeżeli: 1) zmierza ono do obejścia prawa lub 2) spowodowałoby utrzymanie w mocy aktu lub czynności dotkniętych wadą nieważności. Tym samym ustawodawca wskazuje 2 przesłanki, których stwierdzenie przez sąd spowoduje uznanie cofnięcia skargi za niedopuszczalne. Przesłanki te mają charakter rozłączny, o czym świadczy użycie spójnika „lub”. W praktyce oznacza to, że wystarczy stwierdzenie wystąpienia tylko jednej z nich, by cofnięcie skargi potraktować jako niedopuszczalne. Jednocześnie należy też zaakcentować, iż możliwość cofnięcia dotyczy jedynie takiej skargi, która wszczęła postępowanie sądowoadministracyjne, tj.: 1) jest dopuszczalna i 2) nie zawiera braków uniemożliwiających nadanie jej dalszego biegu (postanowienie WSA w Opolu z 8.4.2013 r., I SA/Op 155/13, Legalis).

Istotna jest również treść oświadczenia strony w przedmiocie cofnięcia skargi. Może dojść do złożenia go zarówno ustnie (do protokołu, np. rozprawy), jak i pisemnie. Niemniej jednak – jak wskazuje się w orzecznictwie – jego treść nie powinna nasuwać wątpliwości ani zastrzeżeń w kontekście woli skarżącego skutecznego cofnięcia skargi wraz ze wszystkimi konsekwencjami tej czynności (wyrok WSA we Wrocławiu z 6.6.2024 r., II SAB/Wr 98/24, Legalis). Oświadczenie to powinno być jasne co do faktycznych intencji skarżącego oraz zamierzonych skutków faktycznych i prawnych, jakie planuje wywołać, składając przedmiotowe oświadczenie woli. Co więcej, oświadczenie skarżącego powinno być skierowane bezpośrednio do sądu, aby możliwe było dokonanie oceny tegoż oświadczenia pod kątem jego skuteczności procesowej, a więc czy zawarte w art. 60 PostAdmU dyspozycje zostały spełnione (postanowienie NSA z 5.8.2005 r., II OSK 167/05, Legalis). Takich wątpliwości nie miał NSA na gruncie rozpatrywanej sprawy, w której pismo złożone przez pełnomocnika Dyrektora IAS we Wrocławiu było jasne i jednoznaczne w swej treści.

Na marginesie, mając na uwadze ww. zasadę rozporządzalności skargą przez skarżącego, należy – za dotychczasowym orzecznictwem sądowoadministracyjnym – wskazać, że skarżący może w określonych ramach czasowych – wielokrotnie zmieniać zdanie w przedmiocie wniesienia lub nie skargi. Jeżeli bowiem po cofnięciu skargi, ale jeszcze przed wydaniem postanowienia o umorzeniu postępowania przez sąd, skarżący zmieni zdanie i cofnie swoje wcześniejsze oświadczenie (tj. oświadczenie o cofnięciu skargi), należy tę czynność uznać za prawnie dopuszczalną. Momentem granicznym jest w tym przypadku wydanie orzeczenia przez sąd co do skargi (wyrok NSA z 19.4.2010 r., I OSK 50/10, Legalis).

Postanowienie NSA z 1.7.2025 r., III FSK 290/23, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Stosunek psychiczny pracownika do skutków naruszenia obowiązków

Opis okoliczności faktycznych

Powódka J.B. w Święta Bożego Narodzenia 2022 r. z uwagi na kończący się okres zwolnienia lekarskiego skontaktowała się ze swoją bezpośrednią przełożoną – brygadzistką M.B. – w celu uzyskania informacji, kiedy i na którą zmianę ma stawić się do pracy. Od swej przełożonej otrzymała informację, iż produkcja w okresie świątecznym została wstrzymana i żeby przyszła po Nowym Roku, a na dni nieobecności po zwolnieniu dostanie urlop wypoczynkowy lub bezpłatny. W dniu 30.12.2022 r. wysłała do powódki SMS: „Do pracy na 8:00. Szczęśliwego Nowego Roku!”. Miała wówczas na myśli to, żeby powódka przyszła do pracy pierwszego dnia pracy po Nowym Roku. Powódka nie weryfikowała tych informacji u innych osób, uznając za wiarygodne z racji uzyskania ich od osoby, która zwykle przekazywała jej informacje dotyczące organizacji pracy oraz z powodu występowania podobnych sytuacji w przeszłości. Podobną informację uzyskała od drugiej z brygadzistek inna pracownica produkcji, B.K., której kazano przyjść 3 stycznia. Powódce i B.K. w prowadzonej przez pracodawcę ewidencji czasu pracy odnotowano w okresie 26–30 grudnia nieobecności nieusprawiedliwione.

18.1.2023 r. pozwana złożyła powódce pisemne oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia. W jego treści wskazała, że przyczyną rozwiązania umowy są nieusprawiedliwione nieobecności w pracy od dnia 27.12.2022 r. do 30.12.2022 r. Wobec B.K. pracodawca nie wyciągnął analogicznych konsekwencji.

Stanowisko SR

Sąd Rejonowy zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 3296 zł odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia oraz 4300 zł odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu i oddalił powództwo w pozostałej części.

Sąd I instancji nie dał wiary zeznaniom pozwanej, w których twierdziła, że powódka nie wyjaśniła przyczyny swojej nieobecności w pracy. Sama powódka nie miała zaś niczego do ukrycia, gdyż również zastosowała się do polecenia swej przełożonej i nie przychodziła do pracy w okresie, w którym nie odbywała się produkcja i który również w ubiegłych latach był okresem wstrzymania produkcji, a zasadą było przebywanie w jego trakcie na urlopie. Na praktykę składania wniosków urlopowych z dołu wskazywały wiarygodne zeznania świadka B.K. W materiale sprawy próżno szukać choćby poszlaki świadczącej o tym, by we wskazanych dniach przewidziano dla powódki pracę.

W ocenie Sąd Rejonowego powództwo zasługiwało na uwzględnienie co do zasady, przy czym w zakresie dochodzonego odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu – jedynie do wysokości odpowiadającej minimalnemu wynagrodzeniu za pracę.

Prawo pracy – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Sąd Rejonowy zauważył, iż o stopniu winy wnioskuje się na podstawie całokształtu okoliczności związanych z zachowaniem i motywacją pracownika. Umyślność (zła wola) lub rażące niedbalstwo pracownika to dwie odrębne postacie winy. Wina umyślna wyraża się w tym, że pracownik chce przez swoje zachowanie wyrządzić szkodę pracodawcy lub co najmniej świadomie się na to godzi. Przez niedbalstwo rozumie się niedołożenie należytej staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju. Za rażące uznać można natomiast niezachowanie minimalnych (elementarnych) zasad prawidłowego zachowania się w danej sytuacji. Rażący charakter przejawia się w wyjątkowo lekceważącym stosunku pracownika do jego obowiązków. Tymczasem pozwana nie zdołała wykazać, by zachowanie powódki było zawinione co najmniej w stopniu rażącego niedbalstwa, jak również by naruszało lub zagrażało interesowi pracodawcy.

Sfera motywacyjna powódki została zrekonstruowana w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy. Sąd nie miał wątpliwości, że wyłączną przyczyną niestawienia się powódki w pracy było zastosowanie się do polecenia swej brygadzistki. Ustalenia faktyczne poczynione w sprawie dowodzą, że uzyskanie informacji co do daty i godziny rozpoczęcia pracy po przerwie wynikającej z choroby lub urlopu poprzez kontakt z brygadzistką (bezpośrednią przełożoną) było zwykłą, powszechnie stosowaną metodą pozyskiwania wiedzy co do organizacji pracy. Zachowanie powódki polegające na kontakcie telefonicznym i przez SMS należy zatem poczytać jako przejaw należytej staranności. Nie wykazano również, w jaki sposób zachowanie powódki rzutowało na interesy pracodawcy, zwłaszcza że okres, w którym wystąpiła nieobecność powódki, był okresem przerwy w produkcji.

W ocenie SR na uwzględnienie zasługiwało również drugie z żądań pozwu – oparte na normie z art. 183d KP. Przepis ten stanowi, że osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę. Motywacją pozwanej była chęć obejścia przepisów prawa statuujących ochronę przed wypowiedzeniem umowy o pracę wobec pracowników w wieku przedemerytalnym. Taka przyczyna ma bez wątpienia charakter dyskryminacyjny, wyraźnie godząc w kodeksową zasadę równego traktowania w zatrudnieniu. Formalne pisemne wezwanie powódki do złożenia wyjaśnień służyło wyłącznie stworzeniu pozorów zaskoczenia zaistniałą sytuacją i udokumentowaniu nieprzekonującej próby wysłuchania pracownika przed złożeniem oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia.

Stanowisko SO

Sąd Okręgowy oddalił apelację. Sąd I instancji dokonał wnikliwej oceny materiału dowodowego i wyciągnął prawidłowy wniosek, że nieobecność powódki była co najwyżej nieporozumieniem.

W użytym w art. 52 § 1 KP pojęciu „ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych” mieszczą się 3 elementy: naruszenie podstawowego obowiązku pracowniczego; naruszenie albo zagrożenie interesów pracodawcy; zawinienie obejmujące zarówno winę umyślną, jak i rażące niedbalstwo. Rażące niedbalstwo to rażące niedołożenie staranności wymaganej od pracownika. Wina w tej postaci może obejmować zachowania lekkomyślne, gdy pracownik przewiduje, że swoim zachowaniem uchybi obowiązkowi, ale bezpodstawnie przypuszcza, że do tego nie dojdzie, oraz przypadki niedbalstwa polegającego na tym, że pracownik nie przewidział, że swoim zachowaniem naruszy obowiązek, ale mógł i powinien był to przewidzieć. Rażący charakter przejawia się w wyjątkowo lekceważącym stosunku pracownika do jego obowiązków. Przypisanie ciężkiego naruszenia obowiązków powinno odbywać się przez pryzmat całokształtu okoliczności. Warunkiem zastosowania art. 52 § 1 pkt 1 KP jest stosunek psychiczny pracownika do skutków swojego postępowania, określony wolą i możliwością przewidywania, czyli świadomością w zakresie naruszenia obowiązku o podstawowym charakterze oraz negatywnych skutków, jakie zachowanie to może spowodować dla pracodawcy.

Dla Sądu Okręgowego oczywiste było, że rzekoma nieusprawiedliwiona nieobecność była jedynie pretekstem do pozbycia się z pracy powódki, której nie można było wypowiedzieć umowy z uwagi na art. 39 KP. Nie można też a priori przyjmować, że każdorazowo niezłożenie przez pracownika odrębnego wniosku urlopowego wypełnia art. 52 § 1 pkt 1 KP. Pewien utrwalony w czasie stan nieobecności pracownika w pracy, niepowodujący reakcji pracodawcy, może w pewnych okolicznościach utwierdzać pracownika w przeświadczeniu, że przyczyna tej nieobecności znana jest pracodawcy i że pracodawca nie przywiązuje większej wagi do formalności związanych z zawiadomieniem o tej okoliczności.

W ocenie Sądu Okręgowego w sprawie doszło również do nierównego potraktowania powódki ze względu na wiek względem znajdującej się takiej samej sytuacji B.K. Podejmowane przez pozwaną próby wykazania, że tylko z powódką został rozwiązany stosunek pracy, gdyż B.K. wyjaśniła przyczyny swojej nieobecności, a powódka nie, należało uznać jedynie za nieudolną strategię procesową mającą na celu obronę przed należnym powódce roszczeniem.

Komentarz

Sądy obu instancji stanęły na stanowisku, że zastosowane przez pracodawcę zwolnienie dyscyplinarne było nieudaną próbą obejścia przepisów ochronnych pracownika w wieku przedemerytalnym. Podkreślono przy tym, że spadek efektywności pracy w wieku podeszłym jest procesem naturalnym, który właśnie stanowił przyczynę wprowadzenia mechanizmu ochronnego. Najistotniejszym elementem oceny zasadności zwolnienia dyscyplinarnego jest psychiczne uwarunkowanie pracownika w stosunku do zarzucanego mu czynu. Ważna jest wola i możliwość przewidywania skutków i wpływu na interesy pracodawcy. Zastosowanie tak daleko idącego trybu rozwiązania umowy nie może być nadużywane i ma sankcjonować intencjonalnie negatywne naruszenia ze strony pracownika.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Programy ochrony powietrza – wątpliwości co do legalności przetwarzania danych

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, Mirosław Wróblewski, pismem z 10.7.2025 r. skierował do Ministra Klimatu i Środowiska formalne wystąpienie, w którym zwrócił się o podjęcie inicjatywy legislacyjnej prowadzącej do nowelizacji przepisów ustawy z 27.4.2001 r. – Prawo ochrony środowiska (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 647; dalej: PrOchrŚrod). Postulat dotyczy art. 91 ust. 1-10 PrOchrŚrod, stanowiącego podstawę do uchwalania przez sejmiki wojewódzkie programów ochrony powietrza (POP), mających na celu poprawę jakości powietrza w strefach, w których stwierdzono przekroczenia dopuszczalnych poziomów zanieczyszczeń.

Ramy legalnego przetwarzania danych osobowych

Prezes UODO zwraca uwagę, że w obecnym stanie prawnym PrOchrŚrod – mimo że przyznaje sejmikom wojewódzkim kompetencję do przyjmowania programów ochrony powietrza – nie zawiera żadnych przepisów określających ramy legalnego przetwarzania danych osobowych w związku z realizacją tych programów. Brakuje bowiem zarówno wskazania dopuszczalnych kategorii danych osobowych, które mogą być gromadzone przez jednostki samorządu terytorialnego, jak i określenia źródeł, z których dane te mogą być pozyskiwane. W efekcie dochodzi do sytuacji, w której obowiązki wynikające z POP realizowane są w oparciu o akty prawa miejscowego, nieposiadające charakteru normatywnego w rozumieniu art. 6 ust. 1 lit. e rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.4.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (Dz.Urz. UE L 2016 Nr 119, s. 1; dalej: RODO).

Problem ten uwidacznia się szczególnie w kontekście działań podejmowanych przez jednostki samorządu terytorialnego w ramach przeciwdziałania zjawisku ubóstwa energetycznego. W analizowanym przez UODO przykładzie – uchwale Sejmiku Województwa Mazowieckiego nr 204/23 z 21.11.2023 r. zmieniająca uchwałę w sprawie programu ochrony powietrza dla stref w województwie mazowieckim, w których zostały przekroczone poziomy dopuszczalne i docelowe substancji w powietrzu (Dz.Urz. Woj.Maz. z 2023 r. poz. 13001) – przewidziano możliwość pozyskiwania danych osobowych na potrzeby realizacji POP m.in. z inwentaryzacji budynków, bazy Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB), dokumentacji ośrodków pomocy społecznej, a także z wywiadów środowiskowych przeprowadzanych przez pracowników socjalnych.

Ochrona Danych Osobowych – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Rozbudowana możliwość wymiany danych

Treść załączników do uchwały, w tym szczególnie załącznika nr 5, wskazuje na rozbudowaną możliwość wymiany danych pomiędzy gminami, ośrodkami pomocy społecznej oraz innymi podmiotami posiadającymi wiedzę o sytuacji mieszkańców. Warto zaznaczyć, że działania te często są powiązane z obowiązkami wynikającymi z innych aktów prawnych, w tym z ustawy z 21.11.2008 r. o wspieraniu termomodernizacji i remontów oraz o centralnej ewidencji emisyjności budynków (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1446). Ustawa ta wprowadziła m.in. mechanizmy wsparcia dla inwestycji w poprawę efektywności energetycznej oraz stworzyła podstawę do funkcjonowania bazy CEEB, stanowiącej jedno ze źródeł danych wykorzystywanych przez samorządy.

Jednak, jak wskazuje Prezes UODO, również w tym przypadku nie dochodzi do jednoznacznego uregulowania, które dane mogą być przetwarzane w konkretnych procedurach, a które wymagają odrębnych podstaw. Samo istnienie bazy ewidencyjnej lub instrumentu wsparcia finansowego nie upoważnia jednostek samorządu do pozyskiwania i przetwarzania danych osobowych bez wyraźnej i szczegółowej normy ustawowej.

W ocenie Prezesa UODO tego rodzaju praktyka – choć mająca na celu realizację istotnych społecznie zadań – nie może być uznana za zgodną z RODO, jeżeli brak jest jednoznacznej podstawy ustawowej. Ustawodawca, decydując o dopuszczalności przetwarzania danych osobowych przez organy administracji publicznej, powinien bowiem każdorazowo określić nie tylko cele przetwarzania, lecz także zakres danych oraz źródła ich pozyskiwania. Uchwały sejmików wojewódzkich nie mogą w tym zakresie zastępować ustawy, ani też legalizować działań władczych względem obywateli. Zgodnie z art. 51 ust. 1 i 2 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. 1 lit. e RODO, przetwarzanie danych osobowych przez władze publiczne może się odbywać wyłącznie na podstawie przepisu prawa powszechnie obowiązującego, przy czym musi ono być niezbędne do wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym lub w ramach sprawowania władzy publicznej.

Brak ustawowego doprecyzowania zasad przetwarzania danych

UODO podkreśla, że brak ustawowego doprecyzowania zasad przetwarzania danych prowadzi do naruszenia podstawowych zasad ochrony danych osobowych, w tym zasady ograniczenia celu (art. 5 ust. 1 lit. b RODO), zasady minimalizacji danych (art. 5 ust. 1 lit. c RODO) oraz zasady przejrzystości i prawa m.in do ochrony życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego mienia (art. 47 Konstytucji RP) . Co więcej, dopuszczanie wymiany danych między podmiotami administracji publicznej bez formalnych podstaw może skutkować utratą zaufania społecznego do działań publicznych podejmowanych w zakresie ochrony środowiska, a także narażać organy samorządowe na odpowiedzialność administracyjną i prawną.

W swoim wystąpieniu Prezes UODO przywołuje również orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (w tym wyrok z 1.8.2022 r., C-184/20, Legalis), podkreślając, że niezbędność przetwarzania danych musi być wykazana w sposób obiektywny i proporcjonalny. Przetwarzanie nie może być prowadzone „na wszelki wypadek”, ani w sposób nadmiarowy, w oderwaniu od precyzyjnie określonego celu i zakresu. W przeciwnym razie dochodzi do nieuprawnionego ograniczenia prawa do prywatności, chronionego zarówno przez Kartę praw podstawowych Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE C z 2010 r. Nr 83, s. 389), jak i Konstytucję RP.

Postulat nowelizacji ustawy Prawo ochrony środowiska

W świetle powyższych argumentów Prezes UODO wnosi o pilne rozważenie nowelizacji PrOchrŚrod, w której należy określić szczegółowo dopuszczalne zakresy danych osobowych, cele ich przetwarzania oraz wskazać możliwe źródła ich pozyskiwania. Tylko w ten sposób można będzie zapewnić zgodność z przepisami rozporządzenia 2016/679 RODO, a jednocześnie ochronę praw osób fizycznych, których dane mają być przetwarzane w ramach realizacji polityk środowiskowych. W ocenie organu nadzorczego uregulowanie to powinno nastąpić na poziomie ustawy, jako aktu prawa powszechnie obowiązującego, a nie – jak dotychczas – być delegowane do aktów prawa miejscowego, których normatywność jest ograniczona i nie może stanowić samodzielnej podstawy ingerencji w sferę prywatności jednostki.

Na dzień przygotowania niniejszego opracowania nie są znane informacje o ewentualnym rozpoczęciu prac legislacyjnych w tym zakresie. Wystąpienie Prezesa UODO przewiduje jednak trzydziestodniowy termin na udzielenie odpowiedzi przez resort klimatu, co może stanowić początek szerszej dyskusji na temat potrzeby dostosowania krajowych przepisów sektorowych do wymogów ochrony danych osobowych oraz zasady rządów prawa.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź