Nowe kompetencje organów nadzoru dotyczące bezpieczeństwa produktów
- Nowa regulacja wzmacnia kompetencje Prezesa UOKiK i Inspekcji Handlowej oraz rozszerza instrumentarium kontrolne, w szczególności wobec sprzedaży internetowej.
- Jej przepisy istotnie podnoszą poziom sankcji administracyjnych, zmieniając praktyczne uwarunkowania prowadzenia działalności gospodarczej w obszarze obrotu produktami konsumenckimi.
- NadzBezpProdU uchyla ustawę z 12.12.2003 r. o ogólnym bezpieczeństwie produktów (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 222; dalej: BezpProdU), dostosowując krajowy system nadzoru do unijnych standardów.
Zgodnie z art. 2 NadzBezpProdU ustawę stosuje się do produktów wprowadzanych do obrotu lub udostępnianych na rynku w zakresie określonym w art. 2 rozporządzenia 2023/988, zwanego rozporządzeniem GPSR (General Product Safety Regulation). Choć jego przepisy są bezpośrednio stosowane w porządku prawnym państw członkowskich, ich skuteczność uzależniona jest od krajowych mechanizmów nadzoru i egzekwowania. W tym kontekście ustawa pełni funkcję wykonawczą i proceduralną, uzupełniając regulację unijną o przepisy dotyczące właściwości organów, kontroli, postępowań administracyjnych oraz sankcji.
NadzBezpProdU pozostaje również w związku z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1020 z 20.6.2019 r. w sprawie nadzoru rynku i zgodności produktów oraz zmieniającym dyrektywę 2004/42/WE oraz rozporządzenia (WE) nr 765/2008 i (UE) nr 305/2011 (Dz.Urz. UE L z 2019 r. Nr 169, s. 1). W wielu przepisach NadzBezpProdU odwołuje się bezpośrednio do rozporządzenia 2019/1020/UE. Dotyczy to np. definicji dostawcy usług społeczeństwa informacyjnego, która została zaczerpnięta wprost z art. 3 pkt. 14 rozporządzenia 2019/1020/UE oraz definicji użytkownika końcowego (z art. 3 pkt. 21 rozporządzenia 2019/1020/UE).
Organy nadzoru rynku i ich kompetencje
Ustawa utrzymuje dotychczasowy model organów nadzoru rynku. Jako właściwego w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów wskazuje Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), a w sprawie kontroli produktów w zakresie spełniania ogólnych wymagań bezpieczeństwa – wojewódzkich inspektorów Inspekcji Handlowej.
Prezes UOKiK ma pozycję centralnego koordynatora systemu. Zgodnie z art. 8 ust. 1 NadzBezpProdU jest jednolitym urzędem łącznikowym, o którym mowa w art. 10 ust. 3 rozporządzenia 2019/1020/UE. Do jego zadań należą m.in. kontakty z Komisją Europejską i organami nadzoru innych państw członkowskich, uczestniczy w pracach organów Rady Unii Europejskiej, w posiedzeniach Sieci ds. Bezpieczeństwa Konsumentów, sporządza krajową strategię nadzoru rynku (art. 13 ust. 1 rozporządzenia 2019/1020/UE). Prezes UOKiK wykonuje zadania pojedynczego krajowego punktu kontaktowego systemu wczesnego ostrzegania Safety Gate, o którym mowa w art. 25 ust. 2 rozporządzenia 2023/988. Prowadzi postępowania w sprawach ogólnego bezpieczeństwa produktów, w tym postępowania wobec dostawców internetowych platform handlowych i dostawców usług społeczeństwa informacyjnego.
Na szczególną uwagę zasługuje możliwość występowania przez Prezesa UOKiK o informacje, dokumenty i wyjaśnienia dotyczące bezpieczeństwa produktu bez wszczynania postępowania, co istotnie wzmacnia jego pozycję nadzorczą – art. 16 ust. 1 NadzBezpProdU: „Prezes Urzędu, bez wszczynania postępowania w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktu, oraz wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej, bez wszczynania kontroli, mogą wystąpić do podmiotu gospodarczego, dostawcy internetowej platformy handlowej oraz dostawcy usług społeczeństwa informacyjnego w sprawach z zakresu bezpieczeństwa produktu i zgodności produktu z przepisami rozporządzenia 2023/988”.
Kontrole Inspekcji Handlowej
Wojewódzcy inspektorzy Inspekcji Handlowej zostali wyposażeni w szerokie kompetencje kontrolne, obejmujące również kontrole zdalne produktów oferowanych do sprzedaży na odległość. Kontrola może być prowadzona za pomocą środków komunikacji elektronicznej lub operatora pocztowego, a jej elementem może być m.in. zakup kontrolny.
W toku kontroli wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej może żądać przedstawienia dokumentacji technicznej, specyfikacji i danych niezbędnych do oceny bezpieczeństwa produktu, informacji o łańcuchu dostaw i sieci dystrybucji, a także uzyskać dostęp do wbudowanego oprogramowania produktu. Uprawnienia te odpowiadają realiom rynku, w którym znaczna część obrotu produktami odbywa się w środowisku cyfrowym.
Współpraca z organami celnymi
Ustawa precyzuje zasady współpracy organów nadzoru rynku z organami celnymi, realizując obowiązki wynikające z art. 25, 26, 27 i 28 rozporządzenia 2019/1020/WE. W przypadku powzięcia wątpliwości co do spełniania wymogów ogólnego bezpieczeństwa produktu organy celne będą występować do wojewódzkich inspektorów Inspekcji Handlowej o wydanie opinii, zgodnie z procedurą określoną w ustawie – zasady współpracy między organami nadzoru rynku a organami celnymi zostały zawarte w Rozdziale 2. Oddziale 6. NadzBezpProdU.
Sankcje administracyjne i zakres odpowiedzialności
NadzBezpProdU rozszerza katalog podmiotów, wobec których mogą być nakładane administracyjne kary pieniężne za naruszenie przepisów rozporządzenia 2023/988 oraz ustawy. Odpowiedzialnością objęci zostali nie tylko producenci i importerzy, lecz także kontrolowane podmioty gospodarcze, dostawcy internetowych platform handlowych i dostawcy usług społeczeństwa informacyjnego.
Z uwagi na obowiązek zapewnienia sankcji skutecznych, proporcjonalnych i odstraszających, wynikających z rozporządzenia 2023/988, istotnie podwyższono progi kar. Przykładowo, karze w wysokości do 1 mln zł podlegać będzie producent, który wbrew obowiązkowi określonemu w art. 9 ust. 1 rozporządzenia 2023/988 wprowadza do obrotu produkt niezgodny z ogólnym wymogiem bezpieczeństwa określonym w art. 5 rozporządzenia 2023/988, oraz importer, który wbrew obowiązkowi określonemu w art. 11 ust. 2 rozporządzenia 2023/988 wprowadza taki produkt do obrotu, dostawca internetowej platformy handlowej, który nie wypełnia obowiązków określonych w art. 22 ust. 1 lub 2 rozporządzenia 2023/988, lub który nie wykonał w terminie decyzji, o której mowa w art. 52 ust. 1 NadzBezpProdU, poza tym dostawca internetowej platformy handlowej, który wbrew obowiązkom określonym w art. 22 ust. 12 rozporządzenia 2023/988, nie współpracuje z organami nadzoru rynku albo dostawca usług społeczeństwa informacyjnego, który nie wykonał w terminie decyzji, o której mowa w art. 53 ust. 1 NadzBezpProdU.
Przepisy przejściowe i zmiany w innych ustawach
Ustawa zawiera szczegółowe przepisy intertemporalne. Zgodnie z art. 93 NadzBezpProdU produkty objęte zakresem przepisów ustawy uchylanej w art. 102 NadzBezpProdU mogą być udostępniane na rynku, jeżeli są zgodne z przepisami tej ustawy i zostały wprowadzone do obrotu przed 13.12.2024 r. W Rozdziale 5. NadzBezpProdU ustawodawca określa, do których postępowań, kontroli i opinii będą miały zastosowanie przepisy dotychczasowe.
Jednocześnie NadzBezpProdU zmienia ustawę z 15.12.2000 r. o Inspekcji Handlowej (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 229), ustawę z 30.8.2002 r. o systemie oceny zgodności (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 215), ustawę z 7.5.2009 r. o towarach paczkowanych (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 2255) oraz ustawę z 6.3.2018 r. – Prawo przedsiębiorców (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1480).
Z perspektywy praktyki stosowania prawa nowa ustawa stanowi mechanizm realnego egzekwowania GPSR w polskim systemie prawnym. Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność wdrożenia procedur zapewniających faktyczną zgodność produktów z wymaganiami ogólnego bezpieczeństwa. Dzięki współpracy z organami celnymi zwiększy się również ochrona przed dostępem wadliwych produktów na rynek UE.
Potrącenie wierzytelności w transakcjach handlowych
Stan faktyczny
Spółce E. przysługuje względem spółki C. dziesięć wierzytelności w związku z wykonaniem usług, w odniesieniu do których wystawiono faktury przewidujące terminy płatności przypadające na okres od lutego do września 2022 r. Ze względu na to, że C. nie opłaciła tych faktur w wyznaczonych terminach, E. wytoczyła powództwo o zapłatę przed Sądem Rejonowym dla m.st. Warszawy (sąd odsyłający). E. zażądała zapłaty ok. 26 tys. zł tytułem łącznej kwoty wierzytelności wynikających z tych faktur, powiększonej o odsetki zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy z 8.3.2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (t.j. Dz.U. z 2023 r., poz. 1790), a także ok. 2 tys. zł tytułem rekompensat za koszty odzyskiwania należności na podstawie art. 10 NadmOpTransHandlU. C. wniosła o oddalenie powództwa ponieważ zapłaciła E. ok. 1700 zł, a w piśmie z 2.9.2022 r. złożyła oświadczenie o potrąceniu w rozumieniu art. 498 i 499 KC w zakresie ok. 25 tys. zł. C. uważa, że w ten sposób uregulowała ok. 26 tys. zł i że w związku z tym odnośna należność uległa umorzeniu. To oświadczenie o potrąceniu opierało się na wierzytelności odszkodowawczej, która przysługiwała C. wobec E. Termin zapłaty tej wierzytelności, określony przez C. w wezwaniu do zapłaty z 15.2.2022 r., upłynął w dniu 7.3.2022 r.
Sąd odsyłający powziął wątpliwości, czy art. 3 oraz art. 6 dyrektywy 2011/7/UE sprzeciwiają się polskim przepisom, które przewidują, iż ustawowe odsetki za opóźnienie w płatnościach oraz rekompensata za koszty odzyskiwania należności nie przysługują wierzycielowi, gdy dłużnik po upływie terminu płatności określonego w umowie zaspokoił należność wierzyciela w drodze potrącenia, które z mocy prawa ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe?
Stanowisko TS
Zgodnie z art. 3 ust. 1 dyrektywy 2011/7/UE państwa członkowskie powinny zapewnić, aby w transakcjach handlowych między przedsiębiorstwami wierzyciel był uprawniony do odsetek za opóźnienia w płatnościach bez konieczności przypomnienia, o ile spełniony jest podwójny warunek: wierzyciel wypełnił swoje zobowiązania oraz nie otrzymał należności w odpowiednim czasie, chyba że dłużnik nie jest odpowiedzialny za opóźnienie. Artykuł 6 ust. 1 tej dyrektywy przewiduje, że państwa członkowskie zapewniają, aby wierzyciel był uprawniony do uzyskania od dłużnika minimalnej stałej kwoty 40 euro, w przypadku gdy odsetki za opóźnienia w płatnościach stają się wymagalne w ramach transakcji handlowych między przedsiębiorstwami. Trybunał stwierdził, że jednak z treści przepisów dyrektywy 2011/7/UE nie wynika, aby regulowały one warunki, w jakich może dojść do ewentualnego umorzenia wierzytelności odpowiadających tym odsetkom i tej stałej kwocie, w szczególności ze względu, jak w niniejszej sprawie, na wygaśnięcie wierzytelności głównej, z której wynikają. Zdaniem TS powyższą językową wykładnię potwierdza kontekst, w jaki wpisują się te przepisy oraz cel dyrektywy 2011/7/UE.
W niniejszej sprawie z uwagi na to, że umorzenie wzajemnych wierzytelności następuje nie w dniu złożenia oświadczenia o potrąceniu, lecz – zgodnie z art. 499 KC – w dniu wcześniejszym, w którym potrącenie stało się możliwe, TS wskazał, że wierzytelności te nie mogą od dnia ich umorzenia skutkować powstaniem jakiegokolwiek prawa do odsetek za opóźnienia w płatnościach. Ponadto ze względu na to, że oświadczenie o potrąceniu mające moc wsteczną nie prowadzi do utraty prawa do tych odsetek, lecz skutkuje tym, że to prawo uważa się za nigdy niezaistniałe, nie ma większego znaczenia, że wierzytelności będące przedmiotem potrącenia mogły w przypadku opóźnienia w płatności wiązać się z odsetkami naliczanymi według różnych stóp w zależności od charakteru prawnego – umownego lub odszkodowawczego – danych wierzytelności.
Co się tyczy okoliczności, że w następstwie oświadczenia o potrąceniu mającego moc wsteczną wierzyciel będący adresatem takiego oświadczenia nie ma prawa do rekompensaty za koszty odzyskiwania należności, TS zaznaczył, że dyrektywa 2011/7/UE ma nie tylko zniechęcać do przekraczania terminów płatności poprzez zapobieganie sytuacjom, w których opóźnienia w płatnościach stają się korzystne finansowo dla dłużnika z uwagi na naliczanie w takich przypadkach niskich lub zerowych odsetek, lecz również skutecznie chronić wierzyciela przed takimi opóźnieniami poprzez zapewnienie mu możliwie najpełniejszej rekompensaty za poniesione przez niego koszty odzyskiwania należności (wyrok TS z 20.10.2022 r., BFF Finance Iberia, C-585/20, Legalis, pkt 36 ). Jednakże z art. 6 ust. 1 dyrektywy 2011/7/UE wynika również, że przewidziane w tym przepisie prawo do minimalnej stałej kwoty powstaje przy spełnieniu tych samych warunków co te, które art. 3 dyrektywy 2011/7/UE przewiduje dla naliczania odsetek za opóźnienia w płatnościach. W związku z tym prawo do takiej stałej kwoty nie może powstać w przypadku braku prawa do takich odsetek.
Trybunał przyznał, że wierzyciel – gdy nie otrzymuje płatności w przewidzianym terminie – może podjąć kroki w celu odzyskania swojej wierzytelności i ponieść w związku z tym pewne koszty, których ze względu na moc wsteczną oświadczenia o potrąceniu nie będzie mógł odzyskać. Jednakże, zdaniem TS, każde przeciętnie przezorne przedsiębiorstwo będące wierzycielem musi liczyć się z możliwością takiego potrącenia, gdy tylko staje się ono równolegle dłużnikiem i wierzycielem innego przedsiębiorstwa. Z zastrzeżeniem dokonania weryfikacji przez sąd odsyłający, Trybunał stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie możliwość złożenia przez C. oświadczenia o potrąceniu była w pełni przewidywalna w odniesieniu do wierzytelności E. z terminami przypadającymi po 7.3.2022 r.
Jednakże TS podkreślił, że cele dyrektywy 2011/7/UE nie byłyby przestrzegane, gdyby ewentualne odsetki i koszty odzyskiwania należności, które powstały, zanim potrącenie stało się możliwe zgodnie z właściwymi przepisami krajowymi, nie przysługiwały już zainteresowanej stronie ze względu na to, że doszło do potrącenia. W takim przypadku wierzyciel musi korzystać z przewidzianych w tej dyrektywie praw i w związku z tym otrzymać odsetki za opóźnienia w płatnościach w odniesieniu do należnej kwoty głównej – do dnia, w którym potrącenie stało się możliwe – a także rekompensatę za poniesione do tego dnia koszty odzyskiwania należności.
Trybunał orzekł, że art. 3 ust. 1 i ust. 3 lit. a) oraz art. 6 ust. 1 i 2 dyrektywy 2011/7/UE należy interpretować w ten sposób, iż nie stoją one na przeszkodzie uregulowaniom krajowym, stosownie do których ustawowe odsetki za opóźnienia w płatnościach oraz rekompensata za koszty odzyskiwania należności nie przysługują wierzycielowi, gdy dłużnik zaspokoił należność w drodze oświadczenia o potrąceniu, złożonego wszakże po upływie umownego terminu płatności, ze względu na moc wsteczną, jaka wiąże się z tym oświadczeniem od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe.
Komentarz
W niniejszym wyroku TS wypowiedział się w istotnej i „drażliwej” dla państw członkowskich kwestii potrącenia wierzytelności z mocą wsteczną, trafnie uznając, że polskie przepisy KC, zgodnie z którymi oświadczenie o potrąceniu ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe, nie naruszają przepisów dyrektywy 2011/7/UE (zob. art. 498 i 499 KC). Przy czym istotna jest właśnie ta chwila, w której potrącenie stało się możliwe, ponieważ do tej daty wierzyciel powinien otrzymać odsetki do dnia, w którym potrącenie stało się możliwe, jak również rekompensatę za podniesione do tego dnia koszty odzyskiwania należności. Uzasadniając swoje stanowisko TS powołał się na wykładnię celowościową i systemową tej dyrektywy. Ponadto TS przyjął, że skoro w dyrektywa 2011/7/UE nie przewiduje standardu pełnej (totalnej, maksymalnej) harmonizacji wszystkich kwestii związanych z opóźnieniami w płatnościach w transakcjach handlowych, w tym takich jak potrącenie, to państwa członkowskie mogą wprowadzać własnego regulacje, o ile cele założone przez tę dyrektywę nie zostaną naruszone i zachowana zostanie jej skuteczność (effet utile).
Niniejszy wyrok powinien być uwzględniony przez przedsiębiorców, również w przypadku stosowania prawa innego państwa członkowskiego, w którym uregulowano instytucje umownego potrącenia wierzytelności (por. regulacje francuskiego, niemieckiego czy niderlandzkiego kodeksu cywilnego). Przy czym w ustawodawstwach niektórych państwach członkowskich przyjęto, że wzajemne wierzytelności umarzają się automatycznie, z mocy prawa (por. regulacje belgijskiego, luksemburskiego czy hiszpańskiego kodeksu cywilnego).
Wyrok TS z 18.12.2025 r., C-481/24
JPK VAT zmienia się dla KSeF
Zgodnie z art. 109 ust. 3 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 775; dalej: VATU), podatnicy są obowiązani prowadzić ewidencję zawierającą dane pozwalające na prawidłowe rozliczenie podatku i sporządzenie informacji podsumowującej. Chodzi o deklarację z ewidencją JPK V7. Szczegółowy zakres danych ujmowanych w tej ewidencji określa zaś rozporządzenie Ministra Finansów, Inwestycji i Rozwoju z 15.10.2019 r. w sprawie szczegółowego zakresu danych zawartych w deklaracjach podatkowych i w ewidencji w zakresie podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2019 r. poz. 1988; dalej: SzczegZakrDanDeklR).
Obowiązkowy KSeF to rewolucja w zakresie wystawiania i odbierania faktur VAT. A przecież to faktury VAT są dokumentami, które z zasady ewidencjonowane są w ramach ewidencji z deklaracją VAT. Między JPK a KSeF zaistnieć muszą daleko posunięte synergie. Nowy sposób fakturowania musi odnaleźć odzwierciedlenie również w sposobie ewidencjonowania i deklarowania VAT w comiesięcznej bieżącej praktyce biznesowej. Prace prawotwórcze nad SzczegZakrDanDeklR toczyły się dwuetapowo. Minister Finansów miał swoje pomysły tak przed pierwotną datą wejścia w życie obowiązkowego KSeF jak i tą nadchodzącą datą ostateczną. Wreszcie, poznaliśmy finalne brzmienie przepisów, które wchodzą w życie od 1.2.2026 r. Zawirowania prawotwórcze tłumaczą zaś niezbyt przystępną nazwę aktu prawnego (rozporządzenie w sprawie zmiany rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu danych zawartych w deklaracjach podatkowych i w ewidencji w zakresie podatku od towarów i usług).
Numer KSeF w JPK
Podatnik w ewidencji sprzedaży będzie musiał wykazywać numer identyfikujący fakturę w Krajowym Systemie e-Faktur, jeżeli taki numer został nadany. Pierwotnie, obowiązek ten miał zostać odsunięty w czasie do 31.7.2026 r. W pierwszych miesiącach obowiązywania KSeF obowiązkowego, oznaczanie numerami KSeF faktur w ewidencji miało być stosowane na rozruch, fakultatywnie. Ale tak nie będzie, gdyż obowiązek ten pojawi się od 1.2.2026 r.
Co ważne (i dużo trudniejsze w praktyce), analogiczny obowiązek dotyczyć będzie ewidencjonowania numeru KSeF faktur zakupowych. Zgodnie z pierwotnymi założeniami, faktury zakupowe mogły być oznaczane dodatkowo numerami KSeF jedynie fakultatywnie. Tak również nie będzie, gdyż począwszy od 1.2.2026 r. także faktury zakupu trzeba będzie na potrzeby ewidencji JPK VAT stosownym numerem KSeF oznaczać.
Nic nie wskazuje na to, aby obowiązek ten nie dotyczył podatników nieobjętych od 1.2.2026 r. obowiązkowym KSeF. Przepisy SzczegZakrDanDeklR nie różnicują ww. obowiązków od statusu podatnika, ani od tego od kiedy w istocie ciążą na nim obowiązki KSeF. Zatem zarówno podmioty wchodzące w KSeF od 1.2.2026 r. jak i od 1.4.2026 r. muszą ww. wymogi spełniać. Zaprawdę, nie ma więc większego sensu różnicowanie dat wejścia w życie KSeF, skoro w istocie i tak już od 1.2.2026 r. należy na KSeF być gotowym (jeśli nie na sprzedaż to jednak na zakup). Zwłaszcza, pamiętając o sankcjach za błędy w JPK.
Co więcej, numer identyfikujący KSeF jest wykazywany w ewidencji, o ile został on nadany i nastąpiło to do dnia przesłania ewidencji. W przypadku gdy faktura offline jest udostępniana nabywcy w sposób inny niż przy użyciu KSeF (bo nabywca jest np. podmiotem zagranicznym lub konsumentem), a na dzień przesłania ewidencji podatnik nie posiada numeru KSeF, będzie ona wykazywana w ewidencji po stronie danych pozwalających na prawidłowe rozliczenie podatku należnego i oznaczana jako „DI” (o czym szerzej niżej). Po uzyskaniu numeru KSeF, podatnik będzie musiał skorygować ewidencję i oznaczyć tę fakturę numerem KSeF.
Nowe oznaczenia
Minister Finansów wrócił do części rozwiązań już wcześniej proponowanych, które w przejściowym stadium prac legislacyjnych nie znalazły uznania bo w pierwotnej wersji nowych przepisów się nie znalazły. I dodał nowe! Chodzi konkretnie o oznaczenia w ewidencji sprzedaży, ale także w ewidencji zakupów:
- „OFF” – w ten sposób oznaczana będzie faktura wystawiona w czasie awarii KSeF. Oznaczenie to wskazuje, iż z uwagi na brak aktywności tego systemu, faktura na dzień złożenia JPK VAT z deklaracją nie posiada numeru identyfikującego KSeF i nie została przesłana do tego systemu. Oznaczenie to zapewni identyfikację przypadków faktur wystawianych podczas awarii Krajowego Systemu e-Faktur;
- „BFK” – w ten sposób oznaczana będzie faktura elektroniczna oraz faktura w postaci papierowej, wystawiona bez użycia Krajowego Systemu e-Faktur w przypadku braku obowiązkowego wystawiania faktur przy użyciu Krajowego Systemu e-Faktur. Jakie to faktury? Zostawiając kwestie całkowitej dezintegracji KSeF (z uwagi na kryzys państwowy i ogłoszenie awarii KSeF w środkach masowego przekazu), „BFK” wydaje się właściwym oznaczeniem przede wszystkim dla różnej maści faktur zakupowych od kontrahentów zagranicznych (WNT, import usług);
- „DI” – odnosić się ono będzie do wszelkich innych dokumentów, które nie są fakturą ustrukturyzowaną, elektroniczną lub papierową, a pojawia się konieczność wykazania ich w ewidencji VAT. Obowiązek opatrzenia oznaczeniem DI dotyczy wszystkich innych przypadków dokumentów, które nie będą posiadały numeru KSeF i nie zostały przesłane do KSeF, ani nie będzie można ich oznaczyć BFK i OFF. Ale co ciekawe, będą to także faktury wystawione w trybie offline24 (zgodnie z nieszczęsnym art. 106nda VATU), które na dzień przesłania ewidencji nie posiadają numeru identyfikującego tę fakturę w KSeF. Po uzyskaniu numeru KSeF podatnik powinien skorygować JPK VAT z deklaracją w części sprzedażowej i skorygować oznaczenie poprzez oznaczenie tej faktury numerem KSeF. Co równie ważne, oznaczenia DI oraz RO i WEW mogą występować razem.
Inne zmiany
Są też inne, mniej strategiczne zmiany (np. w zakresie systemu kaucyjnego, wykazywania podatku z tytułu niezwróconej kaucji pobranej za produkty w opakowaniach na napoje objęte systemem kaucyjnym).
Przypomnijmy, że 12.2026 r. wchodzą w życie także i inne zmiany, wynikające z rozporządzenia Ministra Finansów z 29.12.2023 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu danych zawartych w deklaracjach podatkowych i w ewidencji w zakresie podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2024 r. poz. 13; dalej: ZmZakrDanDeklR23(1)), czekającego cierpliwie na wejście w życie (a zmienianego przez omawiane rozporządzenie zmieniające). Te zmiany dotyczą m.in. ewidencjonowania faktur rozliczeniowych do zaliczek nieudokumentowanych fakturą (art. 106a pkt 1 a) VATU). Są też zmiany o czysto doprecyzowującym charakterze.
Komentarz
Oj, trudno się czyta omawiane przepisy. W dużej mierze dlatego, że mamy do czynienia z nowelizacją przepisów wykonawczych, które jakkolwiek opublikowane w Dzienniku Ustaw, nie weszły jeszcze formalnie w życie. Minister Finansów obrał zresztą bardzo nieprzystępną strategię prawotwórczą. Przykładowo, pierwotnie § 11c znowelizowanego SzczegZakrDanDeklR wprowadzał zasadę, zgodnie z którą do 31.7.2026 r. ewidencja sprzedaży może nie zawierać numeru KSeF faktury. W najnowszej wersji, przepis ów odnosi się już do oznaczenia „FP” na fakturach wystawianych do paragonów fiskalnych. Przy tej okazji… nie ma już odroczenia obowiązku oznaczania ewidencji sprzedaży numerami KSeF. Zatem, obowiązek ten obowiązuje od 1.2.2026 r.
Czy można zastrzec slogan reklamowy?
Postępowanie przed Urzędem Patentowym
„L.” sp. z o.o. zgłosiła słowno-graficzny znak towarowy „NAJ LEPSZA OFERTA na rynku” do oznaczania niemal wszystkich klas towarów i usług. Urząd Patentowy RP (dalej: UP) odmówił udzielenia prawa ochronnego, uznając, że oznaczenie to nie posiada dostatecznych znamion odróżniających. Zgodnie z obowiązującym wówczas art. 129 ustawy z 30.6.2000 r. – Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 776; dalej: PrWłPrzem17), podstawową przesłanką udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy było istnienie dostatecznych znamion odróżniających zgłoszone oznaczenie. Zdolność odróżniająca to wykazywanie przez znak dostatecznych cech, które mogą utkwić w świadomości i pamięci kupującego, co sprawia, że znak identyfikuje towar/usługę w obrocie.
UP wyjaśnił, że przepisy PrWłPrzem17 mają na celu nie tylko zapewnienie wyłączności korzystania z oznaczenia w obrocie, ich rolą jest również zapobieganie ograniczeniom swobody gospodarczej. Chodzi więc o zapobieganie monopolizacji oznaczeń pełniących na rynku jedynie szeroko pojętą funkcję informacyjną bądź opisową. Nabycie prawa wyłącznego do znaku nie może bowiem pozbawiać konkurentów możliwości przekazywania kupującym informacji o towarze i/lub usłudze. Co istotne, w tej sprawie miarodajny krąg odbiorców, do których jest kierowana oferta towarowa zgłaszającego, jest bardzo szeroki, a wręcz nieograniczony. Znak został zgłoszony do oznaczania prawie wszystkich klas towarów i usług. UP stwierdził, że oznaczenie „NAJ LEPSZA OFERTA na rynku” w istocie ma charakter sloganu reklamowego, którego zadaniem jest zachęcenie klienta do nabycia towaru/usługi. Oznaczenie to w odniesieniu do towarów/usług, dla których zostało zgłoszone, pozbawione jest jakichkolwiek cech w dostatecznym stopniu charakterystycznych, by pozwolić przeciętnemu odbiorcy, dla którego przeznaczone są oznaczane nim towary/usługi, na bezbłędne zidentyfikowanie pochodzenia tych towarów/usług wyłącznie w oparciu o to oznaczenie.
Orzeczenie WSA
WSA w Warszawie oddalił skargę, podzielając stanowisko UP, że zgłoszone oznaczenie nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w odniesieniu do wszystkich wskazanych przez „L.” sp. z o.o. towarów i usług. Aby dane oznaczenie zostało uznane za znak towarowy, musi posiadać zdolność do odróżniania w ogóle (tzw. abstrakcyjna zdolność do odróżniania) oraz musi posiadać zdolność odróżniającą konkretną w stosunku do towarów/usług, na które został zgłoszony. Ocenia się ją zawsze dla konkretnego znaku ze względu na konkretny towar/usługę, dla którego zastrzega się znak. Znak może wykazać zdolność odróżniającą wobec niektórych towarów, a nie mieć jej wobec innych. W niniejszej sprawie miarodajny krąg odbiorców, do których jest kierowana oferta towarowa zgłaszającego, jest nieograniczony, znak został bowiem zgłoszony do oznaczania prawie wszystkich towarów i usług.
Sąd stwierdził, że zgłoszone oznaczenie to oznaczenie informacyjne, które nie może zostać zastrzeżone na rzecz wyłącznie jednego podmiotu bez naruszania uprawnień innych przedsiębiorców. Znak „NAJ LEPSZA OFERTA na rynku”, odbierany jako całość, nie przejawia żadnych cech fantazyjnych, abstrakcyjnych wobec towarów/usług wskazanych w zgłoszeniu. Zatem każdy podmiot, który oferuje towary/usługi ze zgłoszonego we wniosku zakresu, powinien mieć prawo posługiwania się takim ogólnoinformacyjnym i czysto opisowym określeniem. Oznaczenie to ma charakter sloganu reklamowego, który stoi w sprzeczności z podstawową funkcją i istotą znaku towarowego, czyli funkcją wskazywania na pochodzenie towaru, oznaczanego danym znakiem, od określonego producenta. Udzielenie prawa na znak, którego podstawowym zadaniem jest spełnienie funkcji reklamowej, jest dopuszczalne tylko wówczas, gdy znak ten posiada dostateczne znamiona odróżniające. Jednak w tej sprawie zgłoszone oznaczenie pozbawione jest jakichkolwiek cech w dostatecznym stopniu charakterystycznych, by pozwolić przeciętnemu odbiorcy, dla którego przeznaczone są oznaczane nim towary/usługi, na bezbłędne zidentyfikowanie pochodzenia tych towarów/usług wyłącznie w oparciu o to oznaczenie. Oznaczenie składa się wyłącznie z wyrazów będących w powszechnym użyciu i nie stanowi fantazyjnej kompozycji słownej, nie zawiera dodatkowych elementów, np. charakterystycznej grafiki czy oznaczenia firmy, pozwalających na zidentyfikowanie towarów/usług jako pochodzących od „L.” sp. z o.o.
Stanowisko NSA
NSA utrzymał w mocy orzeczenie WSA w Warszawie. W uzasadnieniu wyroku wyjaśniono, że w art. 129 ust. 1 pkt. 2 PrWłPrzem17 wskazano bezwzględną przeszkodę w udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy, którą organ bierze pod uwagę z urzędu, czyli brak dostatecznych znamion odróżniających oznaczenie. Zarówno w orzecznictwie NSA, jak i TSUE, podkreśla się, że aby uznać, iż znak towarowy posiada zdolność odróżniającą, niezależnie od tego, czy taką zdolność odróżniającą posiada od początku, czy też nabył ją dopiero na skutek jego używania, znak musi wykazać się przynależnymi tylko jemu, szczególnymi cechami, które pozwolą nabywcom odróżnić towar nim oznaczony, jako pochodzący z określonego źródła, od innych towarów tego samego rodzaju mających inne pochodzenie (zob. wyrok NSA z 20.04.2017 r., II GSK 2313/15, Legalis). Konkretna zdolność odróżniająca powinna być badana wobec towarów i usług, dla których wniesiono o rejestrację, ewentualnie wobec ich poszczególnych kategorii, które powinny być wyodrębnione ze względu na jakąś konkretną cechę. Ocena ta powinna być dokonana z punktu widzenia właściwego kręgu odbiorców, a więc w odniesieniu albo do przeciętnego konsumenta, który jest osobą należycie poinformowaną, uważną i ostrożną, albo odbiorcy profesjonalnego, w zależności od tego, dla kogo dany towar lub usługa jest przeznaczona. Badanie odróżniającego charakteru znaku towarowego w rozumieniu art. 129 ust. 1 pkt. 2 PrWłPrzem17 odnosi się zatem do relacji, jaka zachodzi pomiędzy zgłoszonym oznaczeniem a oznaczanymi nim towarami lub usługami, oraz do sposobu postrzegania danego oznaczenia przez odbiorców.
„L.” sp. z o.o. we wniosku o udzielenia prawa ochronnego wskazała wiele zróżnicowanych towarów i usług, dla których zgłoszone oznaczenia miało być przeznaczone. Organ na potrzeby niniejszej sprawy zróżnicował zgłoszone towary i usługi jako przeznaczone dla specjalisty oraz te przeznaczone dla przeciętnego konsumenta, jednak w odniesieniu do nich wszystkich oznaczenie ma wyłącznie charakter ogólnoinformacyjny. NSA stwierdził, że zwrot „NAJ LEPSZA OFERTA na rynku” jest powszechnie stosowany w stosunkach handlowych, celem skłonienia odbiorcy do zakupu towarów czy usług.
Przedsiębiorcy od zawsze wskazywali, że to właśnie ich oferta jest najlepsza. Nie ma w warstwie słownej zgłoszonego oznaczenia elementów aluzyjnych, żadnej gry słownej ani elementów koncepcyjnej intrygi lub zaskoczenia, które mogłyby nadać zgłoszonemu znakowi towarowemu, poza jego funkcją promocyjną, charakter odróżniający w odczuciu właściwego kręgu odbiorców. Treść słowna zgłoszonego oznaczenia została zapisana z błędem („NAJ” i odrębnie „LEPSZA”), jednak zmiana ta nie pływa na fonetykę czytanego zwrotu, a w efekcie nie wpływa na odbiór znaczeniowy. NSA uznał, że również nieznaczna różnica czcionek, użycie odręcznego kroju pisma, a także kombinacja dużych i małych liter nie nadaje charakteru konkretnej dystynktywności prostemu oznaczeniu ogólnoinformacyjnemu pełniącemu czystą funkcję reklamową.
Zdaniem NSA warstwie słownej zgłoszonego oznaczenia nie można przypisać charakteru aluzyjnego, co mogłoby umożliwić przyznanie ochrony. Przyjmuje się bowiem, że nawet połączenie w jeden wyraz kilku słów opisowych lub nieistotna modyfikacja słów opisowych może prowadzić do powstania oznaczenia jedynie aluzyjnego lub sugerującego. Oznaczenia sugerujące to takie oznaczenia, które sugerują określone cechy zgłoszonych towarów, natomiast oznaczenia aluzyjne to takie, które stanowią aluzję do tych cech. Tego rodzaju oznaczenia wywołują wprawdzie pewne skojarzenia z konkretnymi towarami, jednakże nie stanowią przykładu oznaczeń wprost opisowych względem tych towarów. Oznaczenie ogólnoinformacyjne poprzez swoją aluzyjność mogłoby przybrać formę oznaczenia, które odróżnia towary jednego przedsiębiorcy od towarów innych przedsiębiorców.
Wyrok NSA z 9.9.2025 r., II GSK 418/22, Legalis
Podwyżki VAT w 2026 r.
Zgodnie z art. 41 ust. 1 i 2 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 775; dalej: VATU), stawka podatku wynosi 22%. Dla towarów i usług wymienionych w załączniku nr 3 do VATU, stawka podatku wynosi 7% VAT. Towary i usługi wskazane w załączniku 10 do VATU korzystają z 5% stawki VAT.
Obecny poziom stawek VAT w wysokości 8% i 23% ma charakter „tymczasowy”, od dnia 1.1.2011 r. zgodnie z art. 146a i art. 146aa VATU. „Tymczasowość” przez lata uzależniona była od istnienia bądź nie odpowiednich parametrów budżetowych, konkretnie od relacji państwowego długu publicznego netto do produktu krajowego brutto oraz sumy corocznych różnic pomiędzy wartością relacji wyniku nominalnego do PKB oraz poziomem średniookresowego celu budżetowego. Już na podstawie danych za 2019 r., kryteria powrotu do obniżonych o 1 punkt procentowy stawek VAT zostały spełnione. VAT obniżony jednak nie został. Biorąc pod uwagę potrzeby finansów publicznych w okresie walki z pandemią COVID-19, ówczesny resort finansów zadecydował o możliwości powrotu do niższych stawek VAT jedynie podczas „stabilnej sytuacji gospodarczej”.
Pierwotnie, zapomniane już pewnie przez wielu w międzyczasie stawki 7% i 22% miały powrócić tryumfalnie od 1.1.2023 r. Ale nie powróciły, bo resort finansów w przepisach ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (!) oraz niektórych innych ustaw, bezceremonialnie przedłużył obowiązywanie stawek 8% i 23% do końca 2023 r. Ale to nie koniec, jak wiemy dobrze stawki VAT nie wróciły do swojej pierwotnej formy także od 1.1.2024 r. Zgodnie z art. 146ef ust. 1 VATU, obecny (czyli podwyższony) poziom stawek VAT może być zachowany także w okresie od 1.1.2024 r. do końca roku, w którym suma wydatków na finansowanie potrzeb obronnych Rzeczypospolitej Polskiej określonych w ustawie budżetowej oraz planie finansowym Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, ewentualnie w projekcie tego planu przedstawionym do zatwierdzenia Ministrowi Obrony Narodowej, po wyłączeniu planowanych przepływów finansowych w ramach tej sumy wydatków, jest wyższa niż 3% wartości PKB.
Stawka VAT na napoje w górę
Nie oznacza to, że nie czekają nas na gruncie VAT żadne zmiany stawkowe. Zgodnie z obecnie obowiązującymi VATU, napoje co do zasady opodatkowane są podstawową stawką VAT. Obniżona stawka VAT w wysokości 5% ma zastosowanie m.in. do napojów bezalkoholowych, w których udział masowy soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego wynosi nie mniej niż 20% składu surowcowego. Zdaniem Ministerstwa Finansów, ww. grupa napojów obejmuje również te, co do których nie ma uzasadnienia, aby były one objęte stawką preferencyjną. Dotyczy to bezalkoholowych odpowiedników napojów alkoholowych, a także napojów energetyzujących. Te ostatnie są zresztą pod szczególną presją legislacyjną. Co prawda tzw. opłata cukrowa z nimi związana nie została podwyższona (weto prezydenckie), ale za to od jakiegoś czasu zabrania się sprzedaży napojów z dodatkiem kofeiny lub tauryny osobom poniżej 18. roku życia, a także na terenie jednostek systemu oświaty i w automatach. Tak czy owak więc, zdaniem Ministerstwa Finansów „w kontekście odpowiedzialnej polityki społecznej i zdrowotnej, wobec wysokich kosztów społeczno-ekonomicznych wynikających ze szkodliwego wpływu spożywania wskazanych napojów, nie ma uzasadnienia dla preferencji w podatku VAT”.
Zatem, zgodnie z projektem nowelizacji VATU, czeka nas podwyższenie do 23% stawki VAT na moszcz gronowy, zawierające w swoim składzie co najmniej 20% soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego bezalkoholowe odpowiedniki napojów alkoholowych objęte pozycjami od CN 2203 do CN 2208, w tym piwa, wina (również musujące), cydr, a także mieszaniny z udziałem przynajmniej jednego z nich oraz na napoje z dodatkiem kofeiny lub tauryny. Czeka nas podwyżka z 5% do 23% na napoje sprzedawane w obrocie handlowym oraz z 8% do 23% na napoje sprzedawane w ramach usługi gastronomicznej. Ponieważ pod pojęciem „bezalkoholowe” należy rozumieć wszystkie napoje o objętościowej mocy alkoholu nieprzekraczającej 0,5% objętości, projektowane wyłączenie ze stawki obniżonej VAT dotyczy bezalkoholowych odpowiedników napojów alkoholowych, jak również napojów (mieszanin) z udziałem co najmniej jednego z takich napojów, które zawierają od 0,0% do 0,5% alkoholu.
Zmiany w ww. zakresie mają wejść w życie od 1.7.2026 r. O ile oczywiście z potrzebą ich wprowadzenia zgodzi się Prezydent RP.
Komentarz
Podwyżka podatków to temat trudny z politycznego punktu widzenia. Nie wszystkich co prawda, bo niektóre hasła w tym zakresie budzą może nawet i entuzjazm (np. opodatkowanie bliżej niezdefiniowanych „zagranicznych korporacji”) a inne znajdują przynajmniej cień usprawiedliwienia (np. podwyżka stawek akcyzy w imię prewencji i ochrony zdrowia obywateli). Przecież opodatkowanie akcyzą jednorazowych papierosów elektronicznych wzrosło w ciągu 2025 r. w tempie chyba naprawdę rekordowy, bo tak trzeba nazwać podwyżkę o ok. 3800%, której byliśmy świadkami (w efekcie, nie jesteśmy już świadkami jednorazowych papierosów elektronicznych, uśmiechających się zza lady swoimi kolorowymi opakowaniami).
Wciąż są jednak takie podatki, których wypowiedziana wprost chęć podwyższenia nie chce przejść przez gardło polityków. VAT jest właśnie takim podatkiem, bo przecież obciąża w praktyce konsumpcję konsumencką. Ciężar ekonomiczny VAT ponosi bowiem każdy konsument, niezależnie od zawartości portfela. Jest więc egalitaryzm w tej podwyżce, ale to tym gorzej. Fakty są jednak wciąż takie, że stawki VAT wynoszą 7% i 22%. Opisywany mechanizm stosowania stawek podwyższonych to więc nic innego jak dokonywana bez większego zamieszania cykliczna podwyżka podatków. Ponad podziałami, niezależnie od zantagonizowania politycznych opcji. Warto o tym pamiętać, niezależnie od tego że partykularne stawki VAT na poszczególne towary i usługi czasem są obniżane (np. dla tzw. branży beauty jakiś czas temu), a czasem podwyższane (jak może się niebawem wydarzyć dla piwa bezalkoholowego czy napojów energetycznych).
Rząd przyjął projekt ustawy o statusie osoby najbliższej
- Na mocy ustawy osoby tej samej oraz różnej płci, pozostające w związkach nieformalnych, poprzez zawarcie umowy o wspólnym pożyciu będą mogły uzyskać status osoby najbliższej w związku.
- Regulacje są odpowiedzią na potrzeby społeczne oraz wyzwania związane ze zmieniającym się społeczeństwem, demografią i stylem życia.
- Zgodnie z planami już w styczniu odbędzie się I czytanie projektu ustawy w Sejmie.
Zawarcie umowy o wspólnym pożyciu
Umowę o wspólnym pożyciu będą mogły zawrzeć dwie osoby, które ukończyły 18. rok życia, bez względu na płeć. Notariusz, po odebraniu od stron zapewnienia o braku przeszkód do zawarcia związku, sporządzi akt notarialny.
Zgodnie z art. 7 projektu ustawy umowa o wspólnym pożyciu składa się z obligatoryjnej części ogólnej, w której zawarte są dane stron umowy oraz oświadczenia składane pod rygorem odpowiedzialności karnej. W fakultatywnej części szczegółowej można natomiast zawrzeć dodatkowe uprawnienia oraz obowiązki stron:
- Ustanowienie wspólności majątkowej (możliwość wspólnego rozliczania PIT po pełnym roku podatkowym) lub rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobków;
- Prawo do korzystania ze wspólnego mieszkania;
- Nadanie drugiej osobie uprawnień do wglądu do dokumentacji i informacji medycznych;
- Udzielenie pełnomocnictwa do występowania w imieniu drugiej strony przed sądami i administracją publiczną;
- Obowiązek alimentacyjny w przypadku rozwiązania umowy;
- Załącznik z testamentami stron.
Co ważne, zawarcie umowy nie daje możliwości wspólnej adopcji dzieci ani przysposobienia dziecka drugiej strony.
Umowa o wspólnym pożyciu będzie skutkować uzyskaniem statusu osoby najbliższej, po zarejestrowaniu stron umowy przez kierownika urzędu stanu cywilnego w rejestrze osób najbliższych w związku. Nie jest to jednak, tak jak w przypadku małżeństwa, nowy rodzaj stanu cywilnego.
W przeciwieństwie do małżeństwa, nie będzie możliwości zawarcia umowy przed polskim konsulem. Rodziłoby to dodatkowe trudności proceduralne, bowiem każdorazowo konsul musiałby występować o zgodę państwa przyjmującego na wykonywanie nowych czynności.
Stosunki majątkowe stron
Ustawa w znacznej części reguluje stosunki majątkowe pomiędzy stronami umowy. Z chwilą zawarcia umowy o wspólnym pożyciu strony będzie łączył ustrój rozdzielności majątkowej. Oznacza to, że będą one zachowywać majątki nabyte zarówno przed zawarciem umowy, jak i nabyte w czasie jej trwania. Takie rozwiązanie jest podyktowane założeniem, że umowa ma uwzględniać większą niż w przypadku małżeństwa autonomię stron.
Wspólność majątkowa
Ustawa otwiera możliwość swobodnego kształtowania stosunków majątkowych, dzięki czemu strony będą mogły w umowie ustanowić wspólność majątkową, która obejmie wskazane tam przedmioty majątkowe.
Zgodnie z art. 14 ust. 2 pkt. 1 projektu, w razie braku odmiennych postanowień do majątku wspólnego stron umowy zalicza się:
- wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdej ze stron,
- rentę należną poszkodowanej stronie z powodu całkowitej lub częściowej utraty zdolności do pracy zarobkowej albo z powodu zwiększenia się jej potrzeb lub zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość,
- dochody z majątku wspólnego stron.
Przedmioty zwykłego urządzenia domowego, nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę także wchodzą w skład majątku wspólnego, o ile spadkodawca lub darczyńca nie postanowił inaczej.
Do majątku wspólnego stron umowy nie zalicza się określonych kategorii składników majątkowych. Wyłączone są z niego w szczególności dobra uzyskane w drodze dziedziczenia, zapisu lub darowizny, a także prawa majątkowe wynikające ze wspólności łącznej regulowanej odrębnymi przepisami. Poza zakresem majątku wspólnego pozostają również prawa o charakterze niezbywalnym, przysługujące wyłącznie jednej osobie, jak również roszczenia związane z naprawieniem szkody na osobie, w tym odszkodowania za uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia oraz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Do majątku wspólnego nie wchodzą także jeszcze niewymagalne wierzytelności z tytułu wynagrodzenia za pracę ani dochody z innej działalności zarobkowej każdej ze stron.
Zawarcie małżeństwa przez strony umowy
Zawarcie małżeństwa przez osoby związane umową o wspólnym pożyciu powoduje automatyczne ustanie tej umowy i objęcie stron przepisami prawa małżeńskiego, bez potrzeby podejmowania dodatkowych czynności. Co do zasady zaczyna wówczas obowiązywać ustawowa wspólność majątkowa małżeńska, o której mowa w art. 31 § 1 KRO, chyba że małżonkowie zawrą umowę majątkową małżeńską lub zastosowanie znajdzie przymusowy ustrój majątkowy. Jeżeli przed ślubem strony pozostawały we wspólności majątkowej na podstawie umowy o wspólnym pożyciu, wspólność ta przekształca się we wspólność majątkową małżeńską. Projekt nie przewiduje natomiast ustawowego dziedziczenia między stronami umowy o wspólnym pożyciu – ewentualna sukcesja możliwa jest wyłącznie na podstawie testamentu.
Ustanie umowy o wspólnym pożyciu
Projekt przewiduje, że umowa o wspólnym pożyciu będzie ustawać w razie śmierci jednej ze stron, jej rozwiązania lub zawarcia małżeństwa przez osoby nią związane. Może ona zostać unieważniona m.in. w przypadku istnienia przeszkód do jej zawarcia, złożenia oświadczenia w stanie wyłączającym świadome lub swobodne podjęcie decyzji, pod wpływem błędu co do tożsamości drugiej strony albo bezprawnej groźby. Unieważnienie lub ustalenie nieistnienia umowy następować będzie na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu. W każdym przypadku ustanie umowy oznacza także utratę statusu osoby najbliższej, co ma być odnotowywane w rejestrze stanu cywilnego.
Procedura rozwiązania umowy ma łączyć stabilność tej instytucji z większą elastycznością niż w małżeństwie. Projekt dopuszcza jej rozwiązanie na podstawie zgodnych oświadczeń stron złożonych przed notariuszem, a także, jeśli przewidzi to sama umowa, przez jednostronne oświadczenie jednej ze stron. Umowa może również zawierać postanowienia dotyczące obowiązku alimentacyjnego po jej rozwiązaniu, w zakresie uznanym przez strony za konieczny dla ochrony osoby, która nie będzie w stanie samodzielnie zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb.
Najciekawsze orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2025 r.
Czy przy zwolnieniu z pracy można legalnie przetwarzać dane z publicznych rejestrów?
Przetwarzanie pozyskanych z rejestrów publicznych danych osobowych w celu uzasadnienia wypowiedzenia stosunku pracy ma uzasadnienie w art. 6 ust. 1 lit. f RODO. Informacje zawarte w Krajowym Rejestrze Sądowym, Centralnej Ewidencji o Działalności Gospodarczej czy oświadczeniach majątkowych są bowiem jawne. Zatem ich przetwarzanie przez pracodawcę np. przez szkołę jedynie w celu wypowiedzenia pracownikowi umowy o pracę jest zgodne z prawem.
Wyrok NSA z 20.3.2025 r., III OSK 57/22, Legalis
Jak opodatkować świadczenia z nieodpłatnej umowy renty?
Sformułowanie z ustawy o podatku od spadków i darowizn – „jeżeli przedmiotem nabycia jest prawo majątkowe polegające na obowiązku świadczeń powtarzających się na rzecz nabywcy, a wartość tego prawa nie może być ustalona w chwili powstania obowiązku podatkowego” – odnosi się do umowy renty, w ramach której jedna ze stron zobowiązuje się względem drugiej do określonych świadczeń okresowych w pieniądzu. Podstawę jej opodatkowania, ustala się w miarę wykonywania tych świadczeń. W konsekwencji nieodpłatna renta w pieniądzu nie może być z góry opodatkowana za cały okres obowiązywania umowy. Opodatkowanie ustala się w miarę wykonywania świadczeń, tj. od wartości poszczególnej zapłaconej i otrzymanej raty.
Uchwała NSA z 31.3.2025 r., III FPS 5/24, Legalis
Czy umorzenie postępowania z KKS ma wpływ na termin przedawnienia podatkowego?
Umorzenie postępowania karnego skarbowego z powodu stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego, może stanowić przesłankę bezskuteczności zawieszenia biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego, ze skutkiem ex tunc, jako konsekwencja instrumentalnego wszczęcia postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe. Z zastrzeżeniem, że przesłanka ta jest oceniana w świetle całokształtu relewantnych w tym zakresie okoliczności danej sprawy.
Wyrok 7 sędziów NSA z 14.4.2025 r., I FSK 1078/24, Legalis
Czy można publikować dane osobowe na zamkniętych grupach w sieci?
Publikacja danych osobowych na zamkniętych portalach społecznościowych Facebooka nie jest przetwarzaniem danych osobowych przez osobę fizyczną o czysto osobistym lub domowym charakterze i może stanowić naruszenie RODO. Chodzi o przypadki, gdy publikujący dane osobowe nie jest administratorem danej społeczności, nie dobiera sobie osobiście jej uczestników, a tylko do niej przystępuje, zaś pozostali członkowie grupy nie dysponują uprawnieniem do złożenia wiążącego sprzeciwu w stosunku do jej wniosku o przystąpienie do danej wspólnoty.
Wyrok NSA z 20.5.2025 r., III OSK 1101/24, Legalis
Jaki jest zakres wznowienia postępowania sądowo-administracyjnego w przypadku niekonstytucyjności?
Artykuł 272 § 1 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 190 ust. 4 i art. 8 ust. 2 Konstytucji RP może stanowić podstawę wznowienia postępowania sądowoadministracyjnego także, gdy rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z ustawą zasadniczą dotyczy przepisów stanowiących podstawę wydania prawomocnego orzeczenia niekończącego postępowania w sprawie, w tym orzeczenia o prawie pomocy. Instytucja wznowienia z powodu wyroku Trybunału Konstytucyjnego może zatem znaleźć zastosowanie także w odniesieniu do prawomocnego orzeczenia wydanego w sprawie wpadkowej. Z perspektywy konstytucyjnej chodzi bowiem o możliwość wzruszenia prawomocnego orzeczenia sądowego wydanego na podstawie, niekonstytucyjnego przepisu, w ramach „danego postępowania”, czyli tego, w którym orzeczenie to zapadło, kończąc w ten sposób to właściwe dla jego podjęcia postępowanie.
Uchwała NSA 26.5.2025 r., II FPS 1/25, Legalis
Czy przy wywłaszczeniu ze specustawy drogowej trzeba uwzględnić zasadę korzyści?
Określenie wartości nieruchomości wywłaszczonej lub przejętej z mocy prawa na podstawie tzw. specustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych, która na dzień wydania decyzji była przeznaczona pod inwestycję drogową, powinno nastąpić z uwzględnieniem zasady korzyści z art. 134 ust. 4 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Oznacza to, że gdy drogowy cel przeznaczenia wywłaszczanej czy przejmowanej z mocy prawa na podstawie tzw. specustawy drogowej nieruchomości zwiększa jej wartość, to przy kalkulowaniu odszkodowania trzeba uwzględniać tzw. zasadę korzyści.
Uchwała NSA 27.5.2025 r., I OPS 1/24, Legalis
Czy zarządzenie zabezpieczenia w egzekucji powinno trafić do pełnomocnika?
Doręczenie zarządzenia zabezpieczenia w trybie art. 155b § 1 postępowania egzekucyjnego w administracji w wykonaniu decyzji o zabezpieczeniu powinno nastąpić do rąk pełnomocnika ustanowionego i zgłoszonego przez podatnika w postępowaniu podatkowym – kontroli podatkowej lub celno-skarbowej.
Uchwała NSA 16.6.2025 r., III FPS 1/25, Legalis
Jak zarząd może bronić się przed odpowiedzialnością za podatki spółki?
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczący podatkowej odpowiedzialności członków zarządu w sprawie C-277/24 nie pozwala na kwestionowanie zobowiązania samej spółki. Jednak były członek zarządu – dla zmniejszenia swojej odpowiedzialności za ten dług bądź jej wykluczenia – może wykazać istnienie dowodów lub okoliczności faktycznych nieznanych wcześniej fiskusowi albo pominiętych przez niego w postępowaniu prowadzonym wobec spółki. W ten sposób można m.in. wykazywać błędną wykładnię prawa materialnego stanowiącego podstawę wydania decyzji określającej spółce wysokość zobowiązania czy niewłaściwą ocenę samych przesłanek orzeczenia o odpowiedzialności osoby trzeciej.
Wyrok z 13.8.2025 r., III FSK 656/25, Legalis
Czy doradcy podatkowi mogą pomagać samorządom?
Skorzystanie przez samorząd z pomocy kancelarii doradztwa podatkowego przy wydawaniu decyzji podatkowej z automatu nie powoduje jej nieważności.
Wyrok NSA z 3.9.2025 r., III FSK 227/24, Legalis
Czy każdy może żądać działania nadzoru budowlanego?
Nie jest dopuszczalne wszczęcie i prowadzenie postępowania administracyjnego na wniosek osoby, która żąda od nadzoru budowlanego podjęcia działań, powołując się na własny interes prawny. Postępowania w tych sprawach wszczyna się wyłącznie z urzędu. Nadzoru budowlany, do którego wpłynęło takie żądanie ma jednak obowiązek poinformowania wnioskodawcy, w drodze pisma o charakterze informacyjnym, o podjętych działaniach i zajętym stanowisku.
Uchwała NSA 8.9.2025 r., II OPS 2/25, Legalis
Czy bank ma prawo przekazać do BIK dane klienta, którego dług się przedawnił?
Bank może przetwarzać i przekazać do BIK dane klienta, który przestał spłacać kredyt, nawet jeśli dług się przedawnił. Takie działanie nie narusza przepisów RODO, bo bank posiada prawnie uzasadniony interes w przetwarzaniu danych w rozumieniu art. 6 ust. 1 lit. f RODO.
Wyrok NSA z 9.9.2025 r., III OSK 1640/22, Legalis
Czy celowa spółka samorządu musi rozliczać VAT?
Działalność spółki kapitałowej, której jedynym udziałowcem jest jednostka samorządu terytorialnego, polegająca wyłącznie na wykonywaniu niektórych jej zadań publicznych, na podstawie umowy, finansowana jedynie w formie rekompensaty unijnej nie ma charakteru gospodarczego w rozumieniu ustawy o VAT. Tym samym nie podlega opodatkowaniu tym podatkiem.
Wyrok NSA w składzie 7 sędziów z 22.9.2025 r., I FSK 678/21, Legalis
Czy przez znane dowody można wznowić postępowanie podatkowe?
W sprawie zakończonej decyzją ostateczną za przesłankę wznowienia postępowania na wniosek strony mogą być uznane nowe okoliczności lub nowe dowody, które były znane stronie w trakcie prowadzonego postępowania podatkowego, ale ta ich nie powołała.
Uchwała NSA z 13.10.2025 r., II FPS 3/25 , Legalis
Czy miękkie hybrydy korzystają z preferencyjnej stawki akcyzy?
Samochody osobowe tzw. miękkie hybrydy są pojazdami o hybrydowym napędzie spalinowo-elektrycznym i mogą korzystać z opodatkowania preferencyjną stawką akcyzy. Rozszerzenie od 1 stycznia 2020 r. preferencji podatkowych na samochody typu „miękkie hybrydy” wpisuje się bowiem w bezsporne cele nowelizacji zmierzające do szeroko rozumianej ochrony środowiska.
Wyrok NSA z 23.10.2025 r., I FSK 2037/24, Legalis
Czy skierowanie na kwarantannę musi mieć formę decyzji?
Konkretyzacja i indywidualizacja obowiązku poddania się kwarantannie osób, o których mowa w art. 34 ust. 2 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi następuje w formie czynności z zakresu administracji publicznej. To oznacza, że do poddania kwarantannie osoby, która nie ma objawów, ale była narażona na chorobę zakaźną czy miała styczność z czynnikiem chorobotwórczym nie jest potrzebna formalna decyzja.
Uchwała NSA z 27.10.2025 r., II GPS 1/25, Legalis
Czy radca prawny może świadczyć darmową pomoc prawną tam, gdzie chce?
Właściwa rada okręgowej izby radców prawnych podejmuje decyzję o wyznaczeniu radcy prawnego w granicach swych kompetencji, czyli w stosunku do osoby, która jest jej członkiem. W konsekwencji radca prawny nie ma podstaw, żeby domagać się wyznaczenia go do świadczenia nieodpłatnej pomocy prawnej na terenie innej izby okręgowej, do której nie należy.
Wyrok NSA z 13.11.2025 r., II GSK 707/22, Legalis
Czy BIK może ściągać dane o upadłych konsumentach?
Biuro Informacji Kredytowej (BIK) nie może przetwarzać danych osobowych związanych z ogłoszeniem upadłości konsumenckiej, które pozyskało samodzielnie z oficjalnego dziennika urzędowego. Przetwarzanie danych osobowych stanowi bowiem ograniczenie konstytucyjnych praw wolnościowych jednostki. A to oznacza, że jest ono dopuszczalne wyłącznie w sytuacjach szczegółowo wskazanych przez ustawę. Jeśli zatem prawo bankowe dopuszcza przetwarzanie konkretnych danych dla konkretnych celów wskazanych w ustawie przez BIK to z wykładni tych przepisów wynika zakaz przetwarzania innych danych dla realizacji tych celów na podstawie art. 6 ust. 1 lit. f RODO.
Wyrok NSA z 2.12.2025 r., III OSK 1109/25, Legalis
Czy fragment infrastruktury kolejowej wystarczał dla ulgi w podatku od nieruchomości?
Zwolnienie od podatku od nieruchomości przewidziane dla gruntów, budynków i budowli wchodzących w skład infrastruktury kolejowej, która jest udostępniana przewoźnikom w latach 2017–2021 obejmowało swoim zakresem jedynie te części gruntu, które zostały zajęte pod budynki i budowle tworzące infrastrukturę kolejową tj. usytuowane na obszarze kolejowym. W konsekwencji z preferencji nie mogła korzystać cała działka, tylko dlatego, że na jej fragmencie znajdował się jakiś element kolejowy.
Uchwała NSA z 8.12.2025 r., III FPS 3/25, Legalis
Czy akt łaski prezydenta to informacja publiczna?
Postanowienia o zastosowaniu aktu łaski nie są informacją publiczną, a prezydent RP w zakresie jej stosowania nie jest organem władzy publicznej w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej. Dlatego kancelaria głowy państwa nie miała obowiązku ujawnienia postanowień o zastosowaniu prawa łaski.
Wyrok NSA z 12.12.2025 r., III OSK 2287/24, Legalis
Ochrona pieniędzy klientów to fundament bankowości
W artykule „Kiedy bank nie zwróci środków przejętych przez oszustów” („Rzeczpospolita” z 14 listopada, str. A18) Michał Skrzypczak zwraca uwagę na problem kradzieży środków z kont bankowych przez cyberprzestępców i coraz częstszych żądań zwrotu straconych kwot kierowanych przez poszkodowanych klientów do banków. Zdaniem autora, roszczenia takie są wspierane przez instytucje państwowe, które kierują się przy tym nieprawidłowym rozumieniem przepisów dotyczących tzw. nieautoryzowanych transakcji płatniczych, zwłaszcza w zakresie ustalenia tzw. rażącego niedbalstwa po stronie płatnika.
Jako pracownicy Biura Rzecznika Finansowego, którzy na co dzień wspierają poszkodowanych w wyniku nieautoryzowanych transakcji, chcielibyśmy odnieść się do powyższego tekstu, w którym autor wykazuje się nieprawidłowym rozumieniem lub interpretacją tych przepisów.
Uwierzytelnienie to nie autoryzacja
Autor słusznie zauważa, że uwierzytelnienie użytkownika systemu płatności nie równa się autoryzacji zlecenia transakcji płatniczej. Autoryzacja, czyli zgoda na wykonanie określonej transakcji płatniczej, jest niczym innym jak oświadczeniem wiedzy i woli użytkownika, obejmującym kwotę transakcji, jej adresata oraz wyrażającym zamiar jej dokonania. Brak takiego oświadczenia, co jest jasne dla każdego prawnika, nie może prowadzić do skutków prawnych, tutaj: w postaci określonego obciążenia na rachunku płatniczym.
Tak więc zlecenie płatności wprowadzone do systemu przez oszusta (który podstępnie uzyskał dane do logowania, np. podając się za policjanta lub pracownika banku) w sposób oczywisty nie może być uznane za autoryzowane. To samo dotyczyć będzie transakcji zleconej przez użytkownika na rachunek oszusta, który w przestępczy sposób podszył się pod innego odbiorcę (w tym wypadku wada dotyczy elementu wiedzy zlecającego).
Autor zdaje się jednak mieszać ze sobą dwie odrębne kwestie: obowiązku zwrotu przez bank środków będących przedmiotem nieautoryzowanej transakcji (tzw. zasada D+1) i odpowiedzialności banku za zawinione lub rażąco niedbałe działanie klienta.
Co gwarantuje ustawa o usługach płatniczych?
Przepisy ustawy o usługach płatniczych jasno wskazują konsekwencje nastąpienia transakcji nieautoryzowanych, czyli wykonanych pomimo braku wymienionej zgody. Jak wynika z art. 46 ust. 1 tej ustawy, dostawca (czyli w tej sytuacji np. bank) ma wtedy obowiązek zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji na rachunek płatnika nie później niż do końca następnego dnia roboczego po dniu stwierdzenia tej transakcji (tzw. zasada D+1). Ustawodawca wprowadza od tej zasady jeden wyjątek – dostawca ma prawo odmówić zwrotu, jeżeli podejrzewa oszustwo po stronie płatnika (czyli podejrzewa go o fałszywe zgłoszenie nieautoryzowanej transakcji), co potwierdza, dokonując pisemnego zawiadomienia do organów ścigania.
Systemowa wykładnia tego przepisu daje podstawy do twierdzenia, że gdyby ustawodawca chciał umożliwić uchylenie się dostawcy od obowiązku zwrotu także w przypadku, gdy dopatruje się po stronie płatnika rażącego niedbalstwa, to wprowadziłby stosowny wyjątek w tym miejscu. Konstrukcja przepisu umożliwia z łatwością poszerzenie katalogu odstępstw (np. poprzez dodanie słów „oraz w przypadku, gdy płatnik doprowadził do nich umyślnie lub poprzez rażące niedbalstwo skutkujące naruszeniem obowiązków, o których mowa w art. 42” – czyli obowiązków korzystania z instrumentu płatniczego zgodnie z umową oraz niezwłocznego zgłaszania dostawcy utraty lub nieuprawnionego dostępu do instrumentu).
Tymczasem, odpowiedzialność płatnika za doprowadzenie do nieautoryzowanych transakcji umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa wprowadzona jest dopiero w ustępie 3 omawianego artykułu. Tym samym ustawodawca jasno wymaga, aby zwrot utraconych środków w terminie D+1 odbywał się co do zasady bezwarunkowo, z wyjątkiem wskazanego zgłoszenia podejrzenia oszustwa płatnika do organów ścigania.
Prowadzi to do wniosku, że ewentualna kwestia odpowiedzialności płatnika za nieautoryzowane transakcje na skutek jego rażącego niedbalstwa może być badana dopiero po wcześniejszym zwrocie środków na rachunek klienta.
W praktyce może to mieć miejsce przy próbie dochodzenia zwrotu tych środków przez płatnika na drodze sądowej. Podkreślenia wymaga w tym miejscu, że w przypadku takiego procesu ciężar dowodu, że transakcja była w istocie autoryzowana lub że płatnik doprowadził do niej swym rażącym niedbalstwem, spoczywa na dostawcy, czyli najczęściej banku.
Rażące niedbalstwo – dużo więcej niż naiwność czy nieuwaga
Co do samego pojęcia rażącego niedbalstwa należy wspomnieć, że jest to dużo większe uchybienie, niż, jak chce Autor, znaczne odstąpienie od przeciętnego zachowania rozsądnego człowieka. Rażące niedbalstwo jest bowiem działaniem na samej granicy winy umyślnej – zignorowaniem oczywistego zagrożenia, które uświadamiał sobie sam sprawca.
Wydaje się jasne, że nie można tego stwierdzić w przypadku ogromnej większości osób, które stały się ofiarami podstępnej manipulacji ze strony oszustów. Pokrzywdzeni takimi dotkliwymi przestępstwami, nawet gdy nie wykazali dostatecznej czujności w prowadzeniu swoich spraw, nie dopuścili się tego jawnego zlekceważenia zagrożenia, będącego istotą kwalifikowanego naruszenia zasad staranności (przypisać im można co najwyżej lekkomyślność lub niedbalstwo typu zwykłego).
Bardzo często spotykamy się z takimi sprawami w praktyce działań rzecznika finansowego. Co więcej, w większości spraw sądowych, w których występuje rzecznik finansowy, sądy podzielają naszą argumentację.
Rzecznik finansowy z zadowoleniem obserwuje, że coraz więcej banków zaczyna stosować zasadę D+1 jako żelazną regułę. Jednocześnie, jeśli widzą do tego podstawy, żądają zwrotu wypłaconych kwot. Obserwacja rynku finansowego prowadzi jednak do wniosku, że odbywa się swoisty wyścig zbrojeń pomiędzy oszustami opracowującymi coraz to nowe metody działania a bankami, które wciąż ulepszają stosowane zabezpieczenia.
Banki mają prawo, ale i obowiązek analizować transakcje w czasie rzeczywistym, aby wychwytywać np. nietypowo wysokie kwoty, osobę lub lokalizację odbiorcy, a nawet niestandardowe ciągi wydarzeń (jak chociażby polecenie przelewu obejmujące prawie wszystkie środki na rachunku, wykonane natychmiast po dodaniu nowego urządzenia). Co innego w przypadku klientów – można spodziewać się, że mogą padać ofiarą coraz bardziej zuchwałych, przemyślanych przez przestępców i przekonujących schematów.
Oszuści są wyjątkowo podstępni
Odnosząc się zaś do teraźniejszości, doświadczenie rzecznika finansowego w sprawach dotyczących transakcji oszukańczych przeczy twierdzeniom Autora o tym, że stosunkowo rzadko zdarza się, aby działania oszusta były wyjątkowo podstępne. Już teraz oszuści działający w ramach swoistych przestępczych call center potrafią zaaranżować rozmowy z szeregiem osób, podających się za pracowników banków na kilku poziomach hierarchii służbowej. Częste kradzieże bądź wycieki danych osobowych pozwalają na bardzo przekonujące „zweryfikowanie” rozmówców jako autentycznych pracowników.
W praktyce rzecznika finansowego spotkaliśmy się ze sprawami, w których przestępcy podawali imiona i nazwiska rzeczywistych pracowników banków i organów ścigania, podszywając się pod numery telefonów tych instytucji. W przypadku upowszechnienia się oszustw przy użyciu technologii typu deep fake zagrożenia stojące przed przeciętnym użytkownikiem instrumentu płatniczego staną się jeszcze poważniejsze.
Sektor bankowy cieszy się w ostatnich dwóch latach imponującymi wynikami finansowymi. Gwarancja udzielona klientom, że ich środki są chronione nawet przed działaniami cyberprzestępców, mogłaby znacznie zwiększyć zaufanie do sektora bankowego, z korzyścią dla całej gospodarki.
Autorzy są pracownikami Biura Rzecznika Finansowego.
Doradca podatkowy w todze i egzamin w chmurze
Ustawa, która czekała na uchwalenie od lat, ma na celu modernizację zawodu zaufania publicznego, jakim jest doradztwo podatkowe. Jak wskazują projektodawcy w uzasadnieniu, obowiązujące dotychczas regulacje ustawy z 5.7.1996 r. o doradztwie podatkowym (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 2117; dalej: DorPodU) nie były nowelizowane od 2014 roku. W tym czasie rynek usług prawno-finansowych uległ diametralnej zmianie, a doradca podatkowy stał się kluczowym partnerem dla dynamicznie rozwijającego się biznesu. Nowelizacja ma na celu usunięcie barier biurokratycznych, doprecyzowanie zakresu czynności zawodowych oraz otwarcie korporacji na nowe technologie.
Kluczowe zmiany
Podpisana ustawa wprowadza szereg rozwiązań, które redefiniują sposób wykonywania zawodu oraz ścieżkę dojścia do niego. Do najważniejszych zmian należą:
- Nowe kompetencje – znowelizowany art. 2 ust. 1 pkt 1 DorPodU wprost włącza w zakres czynności doradztwa sprawy celne, opłaty regulowane Ordynacją podatkową oraz egzekucję administracyjną, kończąc z interpretacyjną niepewnością.
- Cyfryzacja egzaminów – dodany art. 27 ust. 1 pkt 3 DorPodU wprowadza usługę teleinformatyczną do obsługi procesu egzaminacyjnego, co pozwoli na odejście od papierowej formy egzaminów pisemnych na rzecz rozwiązań cyfrowych.
- Długie vacatio legis dla egzaminów – zgodnie z art. 29 i 31 ustawy nowelizującej, zasady egzaminowania wejdą w życie dopiero po 30.6.2026 r., co daje czas na wdrożenie systemów IT i przygotowanie kandydatów.
- Toga w sądzie – nowelizacja przyznaje doradcom podatkowym prawo do używania stroju urzędowego podczas rozpraw, zrównując ich wizualnie z radcami prawnymi i adwokatami.
Rynek wyprzedził prawo
Zgodnie z uzasadnieniem projektu dotychczasowe ramy prawne stały się zbyt ciasne dla nowoczesnego doradztwa. Projektodawcy podkreślają, że zawód doradcy podatkowego zdobył ugruntowaną pozycję rynkową i stał się niezbędnym ogniwem w obrocie gospodarczym. Przedsiębiorcy oczekują od swoich doradców kompleksowej obsługi, wykraczającej poza proste rozliczanie deklaracji.
Jak wskazano w dokumencie rządowym, „doświadczenia tego okresu wskazują, że pewne obszary uregulowane w ustawie o doradztwie podatkowym wymagają dostosowania do obecnych warunków społeczno-gospodarczych”. Celem zmian jest więc nie tylko deregulacja, ale przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa obrotu poprzez jasne określenie w ustawie ustrojowej, kto i na jakich zasadach może doradzać w skomplikowanych sprawach daninowych.
Nowe obszary działania
Jedną z najbardziej oczekiwanych przez rynek zmian jest nowe brzmienie art. 2 ust. 1 pkt. 1 DorPodU. Dotychczasowy przepis ogólnie mówił o „obowiązkach podatkowych”, co w praktyce rodziło spory, czy doradca podatkowy może reprezentować klienta np. w sprawach celnych lub w postępowaniu egzekucyjnym, które jest ściśle powiązane z zaległościami podatkowymi.
Nowelizacja precyzyjnie wymienia nowe obszary działania. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 2 ust. 1 pkt. 1 DorPodU, czynności doradztwa podatkowego obejmują udzielanie podatnikom, płatnikom i inkasentom porad, opinii i wyjaśnień z zakresu ich obowiązków:
- podatkowych i celnych – co wprost legitymizuje działania doradców w sprawach importu, eksportu i procedur celnych,
- dotyczących opłat, do których stosuje się przepisy ustawy – dotyczy to szeregu danin publicznych, które nie są podatkami sensu stricto, ale są pobierane przez organy skarbowe,
- dotyczących egzekucji administracyjnej związanej z tymi obowiązkami.
Dla przedsiębiorców oznacza to możliwość skorzystania z usług „jednego okienka”. Ten sam doradca, który rozlicza VAT, będzie mógł teraz bez ryzyka podważenia pełnomocnictwa reprezentować firmę w sporze z organem celnym czy w sprawie zajęcia rachunku bankowego przez fiskus. Jest to zmiana, która porządkuje rynek i eliminuje szarą strefę usług doradczych świadczonych przez podmioty nieuprawnione.
Egzamin XXI wieku – Koniec z papierologią
Obecny system egzaminacyjny, oparty na tradycyjnej formie pisemnej, był krytykowany jako archaiczny i nieprzystający do cyfrowej rzeczywistości pracy doradcy. Nowelizacja wprowadza do DorPodU podstawy prawne do uruchomienia systemu e-Doradca.
Jest to usługa teleinformatyczna, o której mowa w dodanym art. 27 ust. 1 pkt. 3 DorPodU, która posłuży do kompleksowej obsługi procesu kwalifikacyjnego. Choć ustawa nie opisuje technicznych szczegółów, kierunek jest jasny: część pisemna egzaminu będzie przeprowadzana przy użyciu komputerów.
Zgodnie z nowym brzmieniem art. 20 ust. 1 i nast. DorPodU, egzamin będzie składał się z części pisemnej i ustnej, ale procedura zgłoszeniowa i sama realizacja testów zostaną zinformatyzowane. Pozwoli to na sprawdzenie praktycznych umiejętności kandydatów, a nie tylko zdolności manualnych i pamięciowego opanowania materiału. System ten ma również usprawnić wpisy na listę doradców i komunikację z samorządem zawodowym.
Kalendarz wdrożenia e-Egzaminów
Ze względu na skomplikowany charakter wdrożenia systemu IT, ustawodawca przewidział w ustawie nowelizującej bardzo długi okres przejściowy. Zgodnie z art. 31 ustawy nowelizującej, pierwszy egzamin na doradcę podatkowego przy wykorzystaniu e-Doradcy zostanie przeprowadzony dopiero po 30.6.2026 r. i po uruchomieniu tej usługi.
Przepisy przejściowe zawarte w art. 29 i 30 ustawy nowelizującej precyzują, że:
- Przepisy art. 20 ust. 1–3 DorPodU stosuje się do egzaminów przeprowadzanych po 30.6.2026 r.
- Wnioski o dopuszczenie do egzaminu, którego termin przypada po tej dacie, złożone przed 30.6.2026 r., pozostawia się bez rozpatrzenia. Oznacza to, że kandydaci celujący w terminy jesienne 2026 r. będą musieli składać wnioski już w nowym systemie, za pośrednictwem e-Doradcy.
Jest to sygnał dla studentów i osób planujących karierę w tym zawodzie: warto śledzić komunikaty Ministerstwa Finansów i Krajowej Izby Doradców Podatkowych (KIDP), aby nie przegapić momentu cyfrowej transformacji naboru.
Toga – symbol profesjonalizmu w sądzie
Nowelizacja wprowadza zmianę w ustawie z 30.7.2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 935; dalej: PostAdmU). Od lat Krajowa Rada Doradców Podatkowych zabiegała o nowelizację tej ustawy procesowej, aby doradcy występujący przed Wojewódzkimi Sądami Administracyjnymi (WSA) i Naczelnym Sądem Administracyjnym (NSA) mieli prawo do noszenia stroju urzędowego.
Brak togi był postrzegany jako element deprecjonujący doradców względem adwokatów i radców prawnych, mimo że posiadają oni tożsame uprawnienia procesowe w sprawach podatkowych. Zmiana ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ma wymiar symboliczny, podkreśla rangę zawodu jako zawodu zaufania publicznego i elementu wymiaru sprawiedliwości w szerszym sensie. Toga doradcy podatkowego, zgodnie z postulatami środowiska, będzie wyróżniać się specyficznym kolorem żabotu i wypustek, co ułatwi identyfikację stron na sali sądowej i podniesie powagę wystąpień.
Wpływ na biznes i gospodarkę
W uzasadnieniu do ustawy czytamy, że projektowane zmiany będą miały „pośredni pozytywny wpływ na mikroprzedsiębiorców, małych i średnich przedsiębiorców”. Uproszczenie dostępu do zawodu może w dłuższej perspektywie zwiększyć liczbę czynnych doradców, co wpłynie na konkurencyjność cen usług i ich dostępność.
Z kolei poszerzenie uprawnień doradców w art. 2 DorPodU o cła i egzekucję daje firmom większe poczucie bezpieczeństwa. Przedsiębiorca zyskuje pewność, że jego pełnomocnik działa w granicach prawa, a czynności przez niego podejmowane są objęte obowiązkowym ubezpieczeniem OC oraz tajemnicą zawodową. Jest to standard w korporacji doradców, który nie zawsze jest gwarantowany przy korzystaniu z usług biur rachunkowych niezatrudniających licencjonowanych doradców.
Zagubienie przesyłki z danymi klientów banku
Stan faktyczny
Sprawa rozpoczęła się incydentem polegającym na zagubieniu korespondencji nadanej przez bank do klientów, zawierającej dokumenty obejmujące dane osobowe. Przesyłka została przekazana do doręczenia podmiotowi świadczącemu usługi kurierskie w ramach standardowej obsługi korespondencji bankowej. W dokumentach znajdowały się dane identyfikacyjne klientów, w tym imiona i nazwiska, numery PESEL, adresy zameldowania, a także informacje o charakterze finansowym, takie jak numery rachunków bankowych oraz wewnętrzne numery identyfikacyjne nadawane klientom przez bank.
Po uzyskaniu informacji o niedoręczeniu przesyłki bank podjął działania wyjaśniające wobec firmy kurierskiej, zmierzające do ustalenia jej losów. W toku tych czynności ustalono jedynie, że przesyłka została uznana za zagubioną. Nie udało się natomiast ustalić, czy dokumenty uległy zniszczeniu, czy też mogły trafić w posiadanie osób trzecich. Bank nie dysponował informacjami pozwalającymi jednoznacznie ocenić, czy doszło do nieuprawnionego dostępu do danych osobowych, ani czy dane te zostały wykorzystane.
W związku z zaistniałym zdarzeniem bank przeprowadził wewnętrzną ocenę ryzyka naruszenia praw lub wolności osób fizycznych, kwalifikując to ryzyko jako „średnie”. Na tej podstawie administrator uznał, że brak jest przesłanek do zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych organowi nadzorczemu oraz do zawiadomienia osób, których dane dotyczyły, w sposób przewidziany w art. 34 RODO. Bank skoncentrował się przede wszystkim na czynnościach wewnętrznych oraz kontaktach z operatorem kurierskim.
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nie został poinformowany o zdarzeniu przez administratora danych. Wiedzę o możliwym naruszeniu organ nadzorczy powziął dopiero w wyniku skargi złożonej przez jedną z osób, których dane osobowe znajdowały się w zagubionej korespondencji. Skarga ta stała się podstawą wszczęcia przez Prezesa UODO postępowania administracyjnego.
W toku postępowania organ nadzorczy ustalił zakres danych objętych incydentem, okoliczności przekazania korespondencji do doręczenia oraz działania podjęte przez bank po stwierdzeniu zagubienia przesyłki. Na tej podstawie Prezes UODO uznał, że doszło do naruszenia ochrony danych osobowych w rozumieniu RODO, a bank – jako administrator danych – nie zrealizował obowiązków wynikających z art. 33 ust. 1 oraz art. 34 ust. 1 RODO. Skutkowało to nałożeniem administracyjnej kary pieniężnej w wysokości ponad 350 tys. zł oraz zobowiązaniem banku do prawidłowego zawiadomienia osób, których dane dotyczyły.
Stan prawny
Podstawą prawną rozstrzygnięcia były przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych, w szczególności art. 4 pkt 12 RODO, definiujący pojęcie naruszenia ochrony danych osobowych; art. 33 ust. 1 RODO, regulujący obowiązek zgłoszenia naruszenia organowi nadzorczemu, oraz art. 34 ust. 1 RODO, dotyczący obowiązku zawiadomienia osób, których dane dotyczą, w przypadku gdy naruszenie może powodować wysokie ryzyko naruszenia ich praw lub wolności.
Spór koncentrował się wokół kwalifikacji zdarzenia jako naruszenia ochrony danych osobowych, ustalenia podmiotu odpowiedzialnego za wykonanie obowiązków wynikających z RODO oraz oceny, czy przyjęty przez bank poziom ryzyka uzasadniał odstąpienie od zgłoszenia naruszenia i zawiadomienia osób, których dane dotyczyły. Bank kwestionował również zasadność i proporcjonalność nałożonej administracyjnej kary pieniężnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie podzielił argumentacji banku. Uznał, że zagubienie przesyłki zawierającej dane osobowe, przy braku wiedzy co do jej dalszych losów, wypełnia definicję naruszenia ochrony danych osobowych w rozumieniu art. 4 pkt. 12 RODO. W ocenie Sądu, niepewność co do tego, czy dane nie zostały ujawnione osobom nieuprawnionym, przemawiała za przyjęciem, że doszło do naruszenia wymagającego reakcji administratora. WSA wskazał również, że administratorem danych pozostawał bank, ponieważ to on określał cele i sposoby przetwarzania danych, niezależnie od faktu fizycznego przekazania przesyłki operatorowi kurierskiemu.
Sąd I instancji podkreślił ponadto, że skoro sam administrator przyjął w swojej analizie co najmniej średni poziom ryzyka naruszenia praw lub wolności osób fizycznych, to był zobowiązany do zgłoszenia naruszenia organowi nadzorczemu. Zaniechanie tego obowiązku, podobnie jak brak zawiadomienia osób, których dane dotyczyły, w trybie art. 34 RODO, zostało uznane za naruszenie przepisów rozporządzenia.
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną banku, podzielając argumentację WSA oraz Prezesa UODO. NSA nie zgodził się z twierdzeniem, że w momencie zagubienia przesyłki administratorem danych stał się podmiot kurierski. Wskazał, że odpowiedzialność administratora wynika z jego roli w procesie przetwarzania danych i nie jest uzależniona od faktycznego władztwa nad nośnikiem danych w danym momencie. Sąd nie dopatrzył się również podstaw do zakwestionowania oceny organu nadzorczego i WSA w zakresie wymiaru kary administracyjnej.
Komentarz
Omawiane rozstrzygnięcie ma kluczowe znaczenie praktyczne dla administratorów danych, w szczególności podmiotów realizujących masową korespondencję zawierającą dane osobowe. Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że w realiach tej sprawy zagubienie przesyłki z danymi klientów, nawet jeżeli nastąpiło na etapie realizacji usługi przez podmiot trzeci, nie zwalniało banku z obowiązku dokonania samodzielnej oceny naruszenia oraz wykonania obowiązków wynikających z art. 33 i 34 RODO. Kluczowe znaczenie miało przy tym ustalenie, że to bank określał cele i sposoby przetwarzania danych zawartych w korespondencji.
Jednocześnie wyrok ten nie powinien być odczytywany jako ustanawiający generalną zasadę, zgodnie z którą nadawca przesyłki zawsze ponosi odpowiedzialność za dane osobowe utracone w toku świadczenia usług pocztowych lub kurierskich. Warto wskazać, że kwestia ustalenia administratora danych zawartych w przesyłce wymaga mimo wszystko każdorazowo pogłębionej analizy konkretnego stanu faktycznego, co potwierdza przełomowy wyrok NSA z 3.12.2025 r., III OSK 2593/22, w którym – na skutek wniesionej skargi kasacyjnej – uchylono wyrok WSA w Warszawie oraz decyzję Prezesa UODO. W sprawie tej NSA jednoznacznie wskazał, że Prezes UODO nie może poprzestać na samym ustaleniu, kto był nadawcą korespondencji, lecz jest zobowiązany zbadać, kto faktycznie pełnił rolę administratora danych osobowych zawartych w utraconej przesyłce. Sam fakt sporządzenia dokumentów zawierających dane osobowe i nadania ich za pośrednictwem operatora pocztowego nie jest wystarczający do automatycznego przypisania nadawcy statusu administratora danych.
NSA podkreślił również, że utrata przesyłki przez operatora pocztowego lub kurierskiego nie może prowadzić do mechanicznego przypisania odpowiedzialności nadawcy, zwłaszcza w sytuacji, gdy organ nadzorczy nie ustalił rzeczywistej roli poszczególnych podmiotów w procesie przetwarzania danych oraz zakresu ich decyzyjności. W tamtej sprawie Prezes UODO przyjął odpowiedzialność nadawcy bez przeprowadzenia takiej analizy, co zostało zakwestionowane przez Sąd.
Zestawienie obu rozstrzygnięć pokazuje, że odpowiedzialność za naruszenie ochrony danych osobowych w przypadku utraty przesyłek nie ma charakteru automatycznego i zależy od konkretnego modelu przetwarzania danych. O ile w sprawie Banku Millennium kluczowe było ustalenie, że bank pozostawał administratorem danych i sam przyjął co najmniej średni poziom ryzyka naruszenia praw lub wolności osób fizycznych, o tyle w innych stanach faktycznych możliwe jest odmienne rozłożenie odpowiedzialności.
Dla praktyki compliance oznacza to konieczność każdorazowego, rzetelnego ustalania ról podmiotów uczestniczących w łańcuchu przetwarzania danych oraz dokumentowania tych ustaleń. Wyroki NSA potwierdzają, że zarówno zaniechanie obowiązków notyfikacyjnych, jak i automatyczne przypisywanie odpowiedzialności bez analizy statusu administratora mogą prowadzić do wadliwych rozstrzygnięć regulacyjnych.
Wyrok NSA, III OSK 2416/22