Rozszerzenie solidarnej odpowiedzialności w VAT

Zgodnie z art. 105a ust. 1 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 775; dalej: VATU), podatnik, na rzecz którego dokonano dostawy towarów, o których mowa w załączniku nr 15 do VATU (zawiera towary i usługi objęte obowiązkowym MPP), odpowiada solidarnie wraz z podmiotem dokonującym tej dostawy za jego zaległości podatkowe, w części podatku proporcjonalnie przypadającej na dostawę dokonaną na jego rzecz, jeżeli w momencie dokonania tej dostawy podatnik wiedział lub miał uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać, że cała kwota podatku, przypadająca na dokonaną na jego rzecz dostawę lub jej część, nie zostanie wpłacona na rachunek urzędu skarbowego.

Podatnik miał uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać, że cała kwota podatku przypadająca na dokonaną na jego rzecz dostawę towarów lub jej część nie zostanie wpłacona na rachunek urzędu skarbowego, jeżeli okoliczności towarzyszące tej dostawie towarów lub warunki, na jakich została ona dokonana, odbiegały od okoliczności lub warunków zwykle występujących w obrocie tymi towarami, w szczególności jeżeli cena za dostarczone podatnikowi towary była bez uzasadnienia ekonomicznego niższa od ich wartości rynkowej.

Od tej surowej zasady istnieje kilka odstępstw. Jedno z nich dotyczy towarów, za które nabywca zapłacił przy użyciu komunikatu przelewu dla płatności podzielonej MPP. Ministerstwo Finansów szykuje w tej kwestii zmiany.

MPP nie zwolni od solidarnej odpowiedzialności

Zgodnie z procedowanym obecnie projektem przepisów, mimo zapłaty z zastosowaniem mechanizmu podzielonej płatności, nabywca będzie objęty odpowiedzialnością solidarną za zaległości podatkowe sprzedawcy. Resort finansów twierdzi, że czteroletnie funkcjonowanie MPP wykazało, że mechanizm podzielonej płatności w niektórych przypadkach jest wykorzystywany niezgodnie z pierwotnymi założeniami. Identyfikowane są przypadki, w których środki z rachunku VAT, celem ich wyprowadzenia i „oczyszczenia” rachunku, są przeznaczane na zapłatę m.in. za fikcyjne faktury. Stąd właśnie ochrona, jaką daje zastosowanie mechanizmu podzielonej płatności, ma być wyłączona m.in. w przypadku, gdy nabywca wiedział, że faktura dokumentująca czynność, za którą należność została zapłacona z zastosowaniem mechanizmu podzielonej płatności, została wystawiona przez podmiot nieistniejący, stwierdza czynności, które nie zostały dokonane albo podaje kwoty niezgodne z rzeczywistością. Będą to zatem wyłącznie sytuacje szeroko rozumianego oszustwa i nadużycia prawa.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Solidarna odpowiedzialność także dla usług…

Propozycja MF dotyczy objęcia odpowiedzialnością solidarną nabywcy usług wymienionych w załączniku nr 15 do VATU. Na dziś, tego typu odpowiedzialność jest stosowana wyłącznie do towarów wymienionych w tym załączniku. Praktyka pokazała, że również w przypadku usług wymienionych w załączniku nr 15 do VATU zachodzi potrzeba wprowadzenia takiej odpowiedzialności. Odpowiedzialność ma być stosowana w odniesieniu do usług, których wartość nie przekracza 15 000 zł. Zatem odpowiedzialność solidarna ma dotyczyć transakcji, które ze względu na wartość nie są objęte obowiązkiem zastosowania mechanizmu podzielonej płatności.

Przesłanki pozytywne, jak i negatywne odpowiedzialności mają być tak jak dotychczas przedmiotem czynności dowodowych. Znajdzie ona zastosowanie zatem wtedy, gdy usługobiorca wiedział lub miał uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać, że cała kwota podatku przypadająca na dokonaną na jego rzecz dostawę towarów lub świadczenie usług lub ich część nie zostanie wpłacona na rachunek urzędu skarbowego

… w tym także dla usług niematerialnych

To propozycja wywołująca najwięcej kontrowersji. Projektodawca proponuje wprowadzenie odpowiedzialności solidarnej w odniesieniu do niektórych usług niematerialnych. Chodzi konkretnie o usługi związane z oprogramowaniem, usługi związane z doradztwem w zakresie oprogramowania komputerowego, usługi zarządzania stronami internetowymi (hosting), usługi rachunkowo-księgowe, usługi doradztwa związane z prowadzeniem działalności gospodarczej i usługi zarządzania, usługi doradcze w zakresie projektów architektoniczno-budowlanych, usługi w zakresie badań naukowych i prac rozwojowych, usługi reklamowe, usługi badania rynku i opinii publicznej, pozostałe usługi profesjonalne, naukowe i techniczne, gdzie indziej niesklasyfikowane, usługi związane z zatrudnieniem, usługi związane z administracyjną obsługą biura i pozostałe usługi wspomagające prowadzenie działalności gospodarczej.

W przypadku usług niematerialnych odpowiedzialność solidarna dotyczyć ma usług bez względu na ich wartość. Zaznaczyć bowiem należy, że usługi niematerialne nie są objęte obowiązkową formą mechanizmu podzielonej płatności.

Komentarz

Lista usług niematerialnych podlegających odpowiedzialności solidarnej powstała na bazie analizy przeprowadzonej przez KAS. Wykazała ona, że nieuczciwi przedsiębiorcy stosunkowo często posługują się tzw. „pustymi fakturami”, których przedmiotem są te konkretne usługi niematerialne. O szerokim wykorzystywaniu usług niematerialnych przy wystawianiu tzw. „pustych faktur” świadczy również bogate orzecznictwo sądów administracyjnych, dotyczące wykluczenia prawa do odliczenia VAT wykazanego na fakturach dokumentujących fikcyjne usługi niematerialne.

Usługi niematerialne przeżywają na gruncie przepisów VAT swoją kolejną już młodość. Wraz z wejściem w życie 1.7.2021 r. rozporządzenia Ministra Finansów, Funduszy i Polityki Regionalnej z 29.6.2021 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu danych zawartych w deklaracjach podatkowych i w ewidencji w zakresie podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2021 r. poz. 1179), dookreślono sposób oznaczania wybranych usług niematerialnych kodem GTU 12, w oparciu o konkretne wskazane w nich kody statystyczne PKWiU.

Nic nie stoi na przeszkodzie, by odliczać podatek VAT z tytułu nabywania usług niematerialnych. Podatnicy powinni mieć jednak świadomość, że organy podatkowe mogą w takim przypadku oczekiwać od podatnika dowodów i potwierdzeń wykonania takich usług. Chodzi o różnego rodzaju raporty, zestawienia, oświadczenia i protokoły, z których jasno wynika, że usługa faktycznie została wykonana, a jej wartość odpowiada zakresowi.

Oczywiście, oczekiwanie przez fiskusa wykazywania takich dowodów nie ma wprost oparcia ani w przepisach ogólnego prawa podatkowego, ani w unormowaniach VATU, co zdarza się podnosić sądom administracyjnym (przykładowo WSA w Gliwicach w wyroku z 18.7.2019 r., I SA/Gl 448/19, Legalis). Te same sądy rozpatrują jednak później sprawy, co do których istnieje uzasadnione podejrzenie wyłudzeń podatkowych w oparciu o puste faktury, o których mowa w art. 88 ust. 3a pkt. 4 lit. a VATU – dokumentujące czynności, które nie zostały dokonane.

O kolekcjonowaniu dowodów wykonania usług niematerialnych należy więc zdecydowanie pamiętać. Teraz być może dojdzie kolejna podatkowa pułapka. Przesłanki odpowiedzialności w przypadku usług niematerialnych będą analogiczne, jak w przypadku towarów i usług wymienionych w załączniku nr 15 do ustawy o VAT.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Brak zwrotu zaliczki przy niewywiązaniu się z umowy to nie oszustwo

Stan faktyczny i przebieg postępowania

Sąd Rejonowy w Strzyżowie wyrokiem z 19.6.2024 r., II K 50/24, uznał D.O. za winnego tego, że prowadząc działalność gospodarczą pobrał od klienta – W.R. zaliczkę w wysokości 4564 zł na poczet dostarczenia i montażu zamówionego towaru w postaci paneli fotowoltaicznych, z którego to zobowiązania się nie wywiązał, jak również nie zwrócił kwoty zaliczki, to jest przestępstwa z art. 286 § 1 KK. Oskarżonemu wymierzono karę 1 roku pozbawienia wolności, a także zobowiązano go do naprawienia szkody.

Wyrok uprawomocnił się 27.6.2024 r. – żadna ze stron nie złożyła apelacji.

Od powyższego wyroku kasację na korzyść skazanego wniósł Rzecznik Praw Obywatelskich, wskazując, że zachowanie oskarżonego nie wyczerpało wszystkich ustawowych znamion występku oszustwa. Podnosząc ten zarzut Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie D.O. od przypisanego mu czynu.

Administracja sądowa - sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Nienależyte wykonanie zobowiązania cywilnoprawnego

SN w całości podzielił argumentację RPO i uznając kasację za „oczywiście zasadną” uchylił wyrok sądu I instancji. Sąd kasacyjny podkreślił, że przestępstwo oszustwa, należy do specyficznych przestępstw przeciwko mieniu, gdyż istotnym czynnikiem sprawczym dla niekorzystnej dyspozycji majątkowej jest fałsz. Działanie sprawcy sprowadza się do trzech sposobów wprowadzenia w błąd, wyzyskania błędu, wyzyskania niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania.

Pierwsze dwa sposoby odnoszą się do błędu pokrzywdzonego – jego wyobrażenie o rzeczywistości nie odpowiada faktom w zakresie istotnym dla podjęcia decyzji o rozporządzeniu mieniem. Sprawca albo wywołuje ten błąd, przedstawiając fałszywy obraz rzeczywistości, albo wykorzystuje sytuację, gdy pokrzywdzony z innego powodu już znajduje się w błędzie. Trzeci sposób popełnienia przestępstwa wiąże się ze szczególnymi cechami osoby dokonującej rozporządzenia mieniem. Jej niezdolność do należytego pojmowania przedsiębranego działania może mieć charakter trwały lub przejściowy.

Wszystkie inne sposoby wywołania skutku w postaci niekorzystnego rozporządzenia mieniem pozostają poza zakresem kryminalizacji przepisu art. 286 § 1 KK. Samo pobranie zaliczki i niewykonanie umowy nie mieszczą się zatem w żadnym z ustawowych sposobów popełnienia tego przestępstwa. Niewywiązanie się z umowy stanowi wyłącznie nienależyte wykonanie zobowiązania cywilnoprawnego, a nie czyn zabroniony.

Komentarz

Orzeczenie to jest nie tylko wyrazem stosowania zasady nullum crimen sine lege, zgodnie z którą żaden czyn nie może być uznany za przestępstwo, jeśli jego znamiona nie są wyraźnie określone w ustawie, ale również pokazuje, jak ważne jest utrzymanie balansu między odpowiedzialnością cywilną a karną.

Prawo karne i prawo cywilne mają różne funkcje oraz granice odpowiedzialności. Choć sam fakt pobrania zaliczki i niewywiązania się z umowy jest naganny, to jednak nie każde zachowanie naganne powinno rodzić konsekwencje karnoprawne. Takie podejście pozwala zapobiegać nadmiernemu „przenoszeniu” sporów kontraktowych na grunt prawa karnego i jasno pokazuje, że prawo karne nie służy do rozstrzygania sporów kontraktowych.

Wyrok SN z 17.6.2025 r., III KK 216/25, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Rząd planuje wzmocnić ochronę obywateli

Kluczowe rozwiązania

  1. Wyłączenie PrZamPubl – nie będzie ono stosowane do wydatków na infrastrukturę zapewniającą schronienie, łączność, usługi teleinformatyczne oraz systemy wykrywania, powiadamiania, ostrzegania i alarmowania.
  2. Finansowanie wieloletnie – jednostki sektora finansów publicznych, realizujące zadania z programu, będą mogły zaciągać zobowiązania wykraczające poza dany rok budżetowy, do wysokości 80% limitów wydatków przewidzianych dla nich w Programie.
  3. Nowe zasady dla miejsc doraźnego schronienia (MDS) – doprecyzowano wymogi dotyczące obowiązkowej pojemności i wielkości MDS w nowo wznoszonych budynkach.
  4. Nowa kategoria „miejsc przydatnych do tymczasowego ukrycia” – wprowadzono nową kategorię obiektów do ewidencji, które mają być zgłaszane przez komendantów PSP.
  5. Obowiązek udostępnienia ukryć – w razie ogłoszenia alarmu, właściciele „miejsc przydatnych do tymczasowego ukrycia” będą musieli udostępnić je chroniącej się ludności.
  6. Gwarancje częstotliwości dla SBŁP – projekt wprowadza zmiany w Prawie komunikacji elektronicznej, gwarantując operatorowi Systemu Bezpiecznej Łączności Państwowej dostęp do częstotliwości niezbędnych dla podsystemu łączności mobilnej (SBŁP-M).
  7. Finansowanie delegowanych funkcjonariuszy – należności funkcjonariuszy Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i SOP oddelegowanych do MSWiA lub jednostek podległych będzie wypłacać jednostka, która ich delegowała (macierzysta).
  8. Rozszerzenie możliwości finansowania – środki na ochronę ludności będzie można przeznaczyć także na wsparcie innych służb resortu spraw wewnętrznych (np. Policji, SG) realizujących zadania wspierające, np. zabezpieczenie ewakuacji.
  9. Uproszczenie programu ochrony ludności – program będzie ustalany uchwałą Rady Ministrów na 5 lat i będzie wymagał uzgodnienia tylko z MON oraz opinii Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.
  10. Rzadsze szkolenia – zmniejszono częstotliwość obowiązkowych szkoleń dla osób wykonujących zadania ochrony ludności będą się odbywać nie rzadziej niż raz na 2 lata.

Geneza i główne cele zmian

Celem nadrzędnym projektu jest przygotowanie państwa do skuteczniejszej ochrony ludności w sytuacjach kryzysowych. Pierwsze doświadczenia z realizacji „Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026” pokazały, że dotychczasowe ramy prawne są niewystarczające.

Identyfikowano dwa główne problemy:

  1. Sztywność procedur – stosowanie PrZamPubl znacząco utrudnia i spowalnia osiąganie celów Programu, zwłaszcza przy budowie infrastruktury krytycznej dla bezpieczeństwa państwa.
  2. Sztywność finansowania – zasady budżetowe uniemożliwiały elastyczne zarządzanie środkami Programu i zaciąganie zobowiązań wieloletnich, co jest kluczowe przy skomplikowanych inwestycjach.

Nowelizacja ma na celu usunięcie tych barier poprzez:

Sektor publiczny – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Koniec z przetargami na kluczową infrastrukturę

To najważniejsza zmiana w projekcie, która wyłącza stosowanie PrZamPubl przy inwestycjach w infrastrukturę schronową, systemy łączności oraz systemy ostrzegania. W uzasadnieniu powołano się na prawo unijne, w tym art. 15 ust. 3 dyrektywy Parlamentu Europejskiego I Rady 2014/24/UE z 26.2.2014 r. w sprawie zamówień publicznych, uchylająca dyrektywę 2004/18/WE (Dz.U. UE L z 2014 r. Nr 94, s. 65) oraz art. 346 TFUE. Przepisy te pozwalają na odstąpienie od procedur zamówień, gdy w grę wchodzą podstawowe interesy państwa w zakresie bezpieczeństwa, a ochrona tych interesów nie może być zagwarantowana przez mniej inwazyjne środki.

Wyłączenie nie jest jednak absolutne. Będzie dotyczyć tylko wydatków finansowanych ze środków, o których mowa w art. 155 ust. 2 pkt 3 ustawy z 5.12.2024 r. o ochronie ludności i obronie cywilnej (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1907; dalej: OchrCywU). Jeżeli, zamówienie będzie finansowane z różnych źródeł, wyłączenie nie będzie stosowane i procedury PrZamPubl lub inne będą obowiązywać.

Zamawiający będą musieli spełnić minimalne wymogi, takie jak publikacja ogłoszenia w BIP, zapewnienie przejrzystości, ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa oraz stosowanie zasad wyłączenia osób po stronie zamawiającego.

Większa elastyczność finansowa

Drugim filarem zmian jest uelastycznienie finansowania, uregulowane w znowelizowanym art. 156 OchrCywU. Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej będzie przyjmowany na 5 lat uchwałą Rady Ministrów i nie będzie programem wieloletnim w rozumieniu ustawy o finansach publicznych. Kluczowy jest nowy ust. 7 w art. 156 OchrCywU, który pozwala jednostkom sektora finansów publicznych na zaciąganie zobowiązań wieloletnich do wysokości 80% limitu wydatków przewidzianych dla nich w programie. Jest to model wzorowany na programach modernizacyjnych MSWiA oraz Sił Zbrojnych RP.

Nowe zasady dla schronów i miejsc ukrycia

Nowelizacja wprowadza długo oczekiwane przez branżę budowlaną doprecyzowanie art. 94 OchrCywU. Określono, jak obliczać minimalną pojemność MDS w nowych budynkach, co było postulowane przez projektantów. Obliczenia te opierają się na wskaźnikach powierzchni użytkowej na osobę lub liczbie miejsc postojowych w garażach podziemnych.

Dodatkowo uporządkowano ewidencję obiektów, wprowadzając w art. 91a OchrCywU nową kategorię: „miejsca przydatne do tymczasowego ukrycia ludności”. Obejmuje ona obiekty, które nie są formalnie budowlami ochronnymi, ale mogą zapewnić podstawową ochronę. Co kluczowe, nowy art. 103a OchrCywU nakłada na właścicieli tych miejsc obowiązek ich udostępnienia ludności w razie ogłoszenia alarmu.

Zmiany w finansowaniu służb i gwarancje łączności

Projekt modyfikuje ustawę z 6.4.1999 r. o Policji (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 636), ustawę z 12.10.1990 o Straży Granicznej (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 914), ustawę z 24.8.1991 r. o Państwowej Straży Pożarnej (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1312), ustawę z 8.12.2017 r. o Służbie Ochrony Państwa (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 34). Dotychczas funkcjonariusze oddelegowani do pracy w MSWiA lub jednostkach podległych ministrowi mieli wypłacane należności przez te jednostki. Nowe przepisy wprowadzają zasadę, że koszty te będzie ponosić jednostka macierzysta, która delegowała funkcjonariusza. Zmiana ta obejmie także funkcjonariuszy oddelegowanych jeszcze przed wejściem w życie nowelizacji.

Kluczowa jest również zmiana w ustawy z 12.7.2024 r. – Prawo komunikacji elektronicznej (Dz.U. z 2024 r. poz. 1221). Nowy art. 68a tej ustawy zobowiązuje Prezesa UKE w uzgodnieniu z MSWiA do zapewnienia odpowiednich częstotliwości dla Systemu Bezpiecznej Łączności Państwowej, w szczególności dla SBŁP-M.

Terminy wejścia w życie i przepisy przejściowe

Projekt przewiduje wejście w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia. Jest to uzasadnione ważnym interesem państwa oraz koniecznością natychmiastowej optymalizacji przepisów i wykorzystania środków przewidzianych w Programie na lata 2025-2026.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Kiedy bank nie zwróci środków przejętych przez oszustów

Jakiś czas temu Polskę zelektryzowała wiadomość o masowej kradzieży środków pieniężnych z rachunków prowadzonych przez popularny bank komercyjny. Działo się to w weekend, natomiast już w poniedziałek bank poinformował, że wszystkie środki zostały poszkodowanym klientom zwrócone.

Nieautoryzowana transakcja płatnicza

Jak się później okazało, kradzieże zostały dokonane przy wykorzystaniu metody zwanej skimmingiem, tj. kopiowania danych z paska magnetycznego karty bankomatowej. Wachlarz metod, które cyberprzestępcy stosują, aby dobrać się do pieniędzy ulokowanych na rachunkach bankowych, jest jednak znacznie szerszy. Najpopularniejsze z nich to phishing, polegający na podszywaniu się pod zaufane instytucje celem wyłudzenia danych umożliwiających logowanie się do bankowości elektronicznej. Stosowane są też techniki mniej wyrafinowane, jak ciesząca się złą sławą metoda „na wnuczka” oraz bardziej wysublimowane, takie jak instalacja złośliwego oprogramowania przechwytującego zrzuty ekranu i komunikaty wprowadzane do pamięci komputera za pomocą klawiatury.

Efekt takich zabiegów jest zazwyczaj taki sam – pieniądze znikają z konta. Ustawa określa to jako nieautoryzowaną transakcję płatniczą. Kwotę, która zniknęła, bank powinien klientowi zwrócić. Pytanie jednak, czy zawsze?

Uwierzytelnienie nie oznacza zgody

Przed udzieleniem odpowiedzi na postawione pytanie trzeba przybliżyć kilka prawniczych technikaliów i kluczowych pojęć. Po pierwsze, należy odróżnić autoryzację transakcji płatniczej od uwierzytelnienia. Uwierzytelnienie to w bankowości elektronicznej proces weryfikacji tożsamości, który odbywa się najczęściej za pomocą wskazania loginu, hasła lub odcisku palca. Obrazowo można powiedzieć, że odpowiada na pytanie: kim jesteś? Autoryzacja transakcji oznacza zaś zgodę klienta banku na jej dokonanie.

W konsekwencji trzeba zauważyć, że samo pomyślne ukończenie procesu uwierzytelnienia nie prowadzi do uznania transakcji za autoryzowaną. Transakcja będzie nieautoryzowana wtedy, gdy została dokonana bez zgody użytkownika. Wówczas kwota, na którą takiej transakcji dokonano, powinna podlegać zwrotowi. Innymi słowy, nawet jeśli oszust uwierzytelni się i dokona wypłaty z naszego rachunku, to transakcja wciąż będzie miała charakter nieautoryzowanej.

Ustawa o usługach płatniczych wyłącza natomiast odpowiedzialność banków w przypadku, w którym do nieautoryzowanej transakcji dochodzi wskutek umyślnego lub rażąco niedbałego działania klienta. W szczególności chodzi tutaj o obowiązek chronienia danych umożliwiających autoryzację użytkownika.

Zdawać by się bowiem mogło, że jeżeli bank nie ponosi winy za zniknięcie środków z rachunku, to klientowi ich zwrot się nie należy. Zwłaszcza, jeśli klient sam swoim nierozważnym działaniem doprowadził do kradzieży pieniędzy z jego własnego konta.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Wyłączenie odpowiedzialności

Niestety, w mej opinii, przepisy ustawy o usługach płatniczych są wadliwie interpretowane i stosowane przez instytucje państwowe. To w rezultacie prowadzi do niezgodnej z przepisami, a wręcz patologicznej sytuacji, w której próbuje się obciążać bank obowiązkiem zwrotu w każdym przypadku nieautoryzowanej transakcji.

Kilka przykładów z naszej praktyki. Klientka banku zamieściła na portalu aukcyjnym ogłoszenie o sprzedaży. Za pośrednictwem portalu kontaktuje się z nią przestępca podszywający się pod zainteresowanego kupca. Namawia klientkę do sparowania z systemem bankowości internetowej nowego telefonu komórkowego. Klientka – z przyczyn trudnych do wyjaśnienia – decyduje się na ten krok. Na jej telefon przychodzą wiadomości z banku konieczne do umożliwienia obsługi rachunku z innego telefonu. Zawsze zawierają – napisane wielkimi literami i opatrzone wykrzyknikiem – ostrzeżenie: „Uwaga: nadajesz dostęp do bankowości elektronicznej nowemu urządzeniu, nie przekazuj nikomu tej wiadomości, jeśli nie dokonujesz takiej czynności, natychmiast skontaktuj się z bankiem”. Klientka ostrzeżenie ignoruje. Nadaje dostęp do jej rachunku telefonowi komórkowemu trzymanemu w ręce przez oszusta. W kilka minut później traci około 30 tys. zł oszczędności.

Inny, jeszcze bardziej jaskrawy, przypadek. Do klienta banku dzwoni oszust podający się za policyjnego detektywa prowadzącego śledztwo. Oświadcza, że dane logowania klienta do systemu bankowości elektronicznej są nieodzowne dla celów prowadzonego przez rzekomego policjanta dochodzenia w sprawie przestępstwa prania brudnych pieniędzy. Klient dane udostępnia. Z jego konta wyparowuje kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Klienci natychmiast żądają od banku zwrotu, przesyłają reklamację. Bank – moim zdaniem słusznie – odmawia, wytykając klientom rażące niedbalstwo. Klienci skarżą się instytucji powołanej do ich wspierania w sporach z uczestnikami rynku finansowego. Instytucja ta oświadcza, że o odmowie zwrotu środków nie może być mowy, albowiem klienci „padli ofiarą zabiegów socjotechnicznych”. Bank, zdaniem tej instytucji, ma pieniądze natychmiast zwrócić, a potem ewentualnie procesować się o ich odzyskanie z nieostrożnym klientem.

Czym jest rażące niedbalstwo?

Opisane wyżej przypadki to zdarzenia z życia wzięte. Demonstrują, w jaki sposób przepisy słuszne i chroniące ludzi rozsądnych są stosowane w sposób szkodliwy dla obrotu gospodarczego i klientów banków. Ustawa o usługach płatniczych stanowi wprost – bank za transakcję, do której doszło wskutek rażącego niedbalstwa, nie odpowiada. Powstaje zatem pytanie – co jeszcze musiałoby się wydarzyć, aby klient mógł zostać uznany za rażąco niedbałego?

Tymczasem rażące niedbalstwo to pojęcie tradycyjne, w prawie cywilnym obecne od czasów rzymskich. Od setek lat oznacza to samo, tj. postępowanie, które w znaczący sposób odbiega od przeciętnego zachowania rozsądnego człowieka. Wracając do opisanych wyżej przypadków – czy przeciętnie rozsądny człowiek, ostrzeżony o skutkach swoich działań, na prośbę nieznajomej osoby powinien umożliwić jej korzystanie ze swojego rachunku bankowego za pomocą nowego urządzenia mobilnego? Czy przeciętnie rozsądny człowiek, przez telefon, powinien niespotkanemu wcześniej detektywowi wskazać dane logowania do bankowości elektronicznej? Odpowiedź jest jasna.

Sam fakt, że klient banku stał się ofiarą oszustwa nie powinien wyłączać obowiązku oceny – czy to przez bank, czy też instytucje państwowe, a finalnie sądy – tego, czy klient działał rozsądnie. Zabiegi socjotechniczne stosowane przez oszustów nie zwalniają z obowiązku ostrożności, myślenia i dbałości o własny majątek. Prościej – mamy obowiązek nie dać się oszukać, chyba że działania oszusta są wyjątkowo podstępne, co jednak zdarza się stosunkowo rzadko.

Ocena okoliczności oszustwa

Powiedzmy zatem wprost – bank nie zawsze odpowiada za nieautoryzowane transakcje płatnicze. Ma prawo oceny okoliczności, w jakich do takiej transakcji doszło. Jeśli dostrzeże rażące niedbalstwo po stronie klienta, nie ma obowiązku zwracać środków. Przepisy, które dają bankowi takie uprawnienie, obowiązują od lat. Niestety dotychczasowa praktyka instytucji państwowych nie była – i nadal nie jest – prawidłowa. Choć brakuje jeszcze orzeczenia Sądu Najwyższego, karta odwraca się jednak w orzecznictwie. Sądy powszechne coraz silniej akcentują obowiązek szczegółowego badania zachowania użytkownika bankowości elektronicznej i zwracają uwagę na zwykły brak rozsądku i podstawowej ostrożności. Gdyby każdy z nas pamiętał o zachowaniu chociaż minimalnej czujności, do znacznej części nieautoryzowanych transakcji po prostu by nie dochodziło.

Autor jest adwokatem w kancelarii White Owl.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Wydanie pozwolenia na budowę wbrew zapisom planu miejscowego

Stan faktyczny

NSA rozpoznał skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie z 14.3.2023 r., VII SA/Wa 2183/22, Legalis w sprawie ze skargi na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego (GINB) w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji i skargę tę oddalił.

W sprawie WSA wcześniej oddalił skargę na decyzję GINB, którą trzymano w mocy decyzję Wojewody Zachodniopomorskiego, którą z kolei stwierdzono nieważność decyzję Starosty Polickiego zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą pozwolenia na budowę wolnostojącego budynku usługowego dwulokalowego z funkcją mieszkalną wraz z zewnętrznymi instalacjami.

Uzasadniając oddalenie powyższej skargi WSA w Warszawie podkreślił, że kwestię sporną w niniejszej sprawie stanowi wskazane przez organy rażące naruszenie art. 35 ust. 1 pkt 1 ustawy z 7.7.1994 r. Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 418; dalej: PrBud), tj. zaistniała niezgodność przedłożonego projektu budowlanego z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (m.p.z.p.), a precyzyjniej przekroczenie powierzchni zabudowy, przekroczenie ustalonej linii zabudowy od strony ul. 31aKD oraz usytuowanie budynku prostopadłe (szczytowe) do ul. 31aKD, nie zaś kalenicowe.

Odnosząc się do powyższego Sąd zauważył, że teren, na którym zaprojektowano zamierzenie inwestycyjne, objęty jest m.p.z.p. W projekcie budowlanym wskazano, że powierzchnia zabudowy budynku wynosi 213 m² i stanowi 24,4 % powierzchni całej dz. nr […] o pow. 874 m². Jak trafnie zwróciły uwagę organy nadzoru, powyższą wartość projektant błędnie wyliczył w odniesieniu do całej działki inwestycyjnej, nie uwzględniając, że leży ona na trzech oddzielnych terenach ujętych w m.p.z.p., a więc nie tylko na terenie 58U,P+MJ, ale również na terenie 31aKD i 31bKD. Przewidziana natomiast w m.p.z.p. powierzchnia zabudowy do 30% powierzchni działki odnosi się jedynie do tej jej części, która znajduje się na terenie 58U,P+MJ.

Z kolei pozostałe części działki, zlokalizowane na terenie 31aKD i 31bKD, mają zostać wykorzystane do realizacji na nich ulicy dojazdowej – drogi gminnej, a zatem tych części działki nie można zabudować. Powierzchnia działki przeznaczonej pod zabudowę na terenie elementarnym 58U,P+MJ powinna więc zostać zmniejszona o powierzchnię ulic dojazdowych 31aKD i 31bKD. Jak przy tym wynika z akt, powierzchnia dz. nr […] wynosi 874 m², zaś projekt zagospodarowania terenu wskazuje, że pas terenu przeznaczony na zajęcie pod drogę 31bKD wynosi min. 120 m², a pod drogę 31aKD – min. 100 m² (wyliczenia Wojewody). Zatem pomniejszona o powierzchnię ulic powierzchnia ww. działki wynosi 654 m². W zestawieniu z powierzchnią zabudowy budynku otrzymujemy 33%, co wskazuje na niezgodność inwestycji z m.p.z.p. W tej sytuacji, zdaniem Sądu, organy orzekające w sprawie prawidłowo uznały, że zatwierdzony decyzją Starosty projekt budowlany rażąco narusza art. 35 ust. 1 pkt 1 PrBud.

W konsekwencji Sąd podzielił pogląd organu odwoławczego, że pozostawienie w obrocie prawnym kontrolowanej w niniejszym postępowaniu decyzji, akceptowałoby próbę obejścia przepisów m.p.z.p. Jednocześnie skutki społeczno-gospodarcze naruszenia przepisów m.p.z.p. w powyższym zakresie są niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia praworządnego państwa. Udzielenie pozwolenia na budowę budynku, w sytuacji gdy zabudowa ta spowoduje przekroczenie maksymalnej powierzchni zabudowy, zaburza podstawowe elementy ładu przestrzennego na przedmiotowym terenie. Podobnie posadowienie budynku o ok. 5-6 m przed nieprzekraczalną linią zabudowy (niemal dopuszczając do zetknięcia jego ściany z projektowanym pasem drogi 31aKD), doprowadzi do niemożliwości realizacji ulicy dojazdowej – drogi gminnej o parametrach przewidzianych w m.p.z.p. W ocenie Sądu, w sprawie mamy przy tym do czynienia z oczywistością naruszenia wskazanych wyżej zapisów m.p.z.p.

Wyrok WSA został zaskarżony skargą kasacyjną.

Szkolenia zakresu prawa budowlanego i nieruchomości – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Stanowisko NSA

NSA uznał skargę kasacyjną za niezasadną.

W toku postępowania nadzwyczajnego ujawniono rażące naruszenia prawa art. 35 ust.1 pkt 1 PrBud, który stanowi, że przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę lub odrębnej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego organ administracji architektoniczno-budowlanej sprawdza zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i innymi aktami prawa miejscowego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu, a także wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, o której mowa w art. 71 ust. 1 ustawy z 3.10.2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1112). Pozwolenie na budowę może być wydane po uprzednim zbadaniu zgodności projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Oznacza to, że organ architektoniczno-budowlany jest zobowiązany poddać dokładnej analizie zapisy obowiązującego na danym obszarze planu miejscowego i ocenić przedłożony do zatwierdzenia projekt zagospodarowania działki lub projekt architektoniczno-budowlany pod kątem jego zgodności z ustaleniami takiego planu.

Uchwała rady gminy w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego ma charakter aktu prawa miejscowego co wynika z art. 87 ust. 2 Konstytucji RP, jest powszechnie obowiązująca na terenie danej gminy i określa sposób wykorzystania terenu, rodzaje zabudowy oraz funkcje poszczególnych obszarów. Oznacza to, że jest to źródło prawa, które reguluje konkretne kwestie dotyczące zagospodarowania przestrzennego w gminie, stając się normą prawną obowiązującą wszystkie podmioty na tym terenie. Uchwała taka, podejmowana jest w ramach upoważnienia ustawowego, udzielonego gminie do tworzenia aktów prawa miejscowego.

Ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego kształtują, wraz z innymi przepisami, sposób wykonywania prawa własności nieruchomości. Przepisy planu mogą zatem ograniczać właściciela w jego prawach do gruntu, w tym w sposobie jego zagospodarowania. Jednocześnie wskazać trzeba, że zasadność rozwiązań planu miejscowego nie może być przedmiotem oceny przez sąd w granicach skargi złożonej na konkretną decyzję (postanowienie) organu administracyjnego. Ważność aktów prawa miejscowego, w tym miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego nie podlega kontroli w indywidualnej sprawie, lecz w specjalnych trybach przewidzianych przez przepisy prawa (wyrok NSA z 17.7.2024 r., I OSK 2446/23, Legalis).

Dlatego też prawidłowość poszczególnych rozwiązań planistycznych, które nie zostały zakwestionowane przez organ nadzoru i obowiązują na określonym obszarze mogą podlegać kontroli jako akty prawa miejscowego przez sądy administracyjne w odpowiedniej procedurze przewidzianej w art. 101 ustawy z 8.3.1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1153). To wówczas dokonywana jest odpowiednia kontrola prawidłowości przyjętych rozwiązań planistycznych.

Uwagi te zostały poczynione albowiem w skardze kasacyjnej podniesiono zarzuty wobec miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, niespójności tego planu, które jak zaznaczono winny być wyeliminowane w drodze zmiany tego planu a postępowanie w tej sprawie winno być zawieszone.

Wiążący charakter uregulowań m.p.z.p. oznacza, że związanie dotyczy charakterystycznych parametrów inwestycji przewidzianych planem, a więc nie zwalnia organu administracji architektoniczno-budowlanej od wynikającego z art. 35 ust. 1 pkt 1 PrBud obowiązku samodzielnej oceny zgodności planowanej inwestycji z przepisami planu. Tym samym takie rozwiązania planistyczne, jakie obowiązywały w chwili wydawania decyzji o pozwoleniu na budowę wiązały organ wydający decyzję objętą postępowaniem nieważnościowym.

Komentarz

Organ uprawniony do wydania pozwolenia na budowę ma obowiązek sprawdzić zgodność projektu budowlanego z zapisami obowiązującego planu miejscowego. W razie wydania takiej decyzji niezgodnie z treścią przepisów prawa miejscowego, może to skutkować stwierdzeniem nieważności pozwolenia na budowę. Jednocześnie należy wskazać, że w ramach procedur prowadzonych w oparciu o PrBud organ nie może weryfikować poprawności rozwiązań przyjętych w m.p.z.p. Ważność uchwały bada się w odrębnej procedurze.

Wyrok NSA z 7.10.2025 r., II OSK 1780/23, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Sąd Najwyższy o niekonstytucyjności podwyższenia kary za uporczywe nękanie

Stan faktyczny i przebieg postępowania

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Żoliborza wyrokiem z 28.4.2023 r., III K 402/21, uznał Ł.L. za winnego uporczywego nękania J.R. w okresie od 26.4 do 5.8.2020 r. (art. 190a § 1 KK). Postępowanie warunkowo umorzono na 3 lata próby, orzeczono dozór kuratora, zakaz kontaktowania i zbliżania się do pokrzywdzonej oraz nawiązkę 2000 zł.

Wyrok zaskarżyli zarówno oskarżony, jak i prokurator. Oskarżony domagając się uniewinnienia zarzucił m.in. błędy w ustaleniach faktycznych, niewłaściwe zastosowanie art. 190a § 1 KK i rażąco wygórowaną nawiązkę.

Bezpodstawne zastosowanie warunkowego umorzenia

Prokurator natomiast zarzucił bezpodstawne zastosowanie warunkowego umorzenia, albowiem po nowelizacji dokonanej ustawą z 31.3.2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2020 r. poz. 568; dalej: ZmKoronawirusU20(1)) czyn z art. 190a § 1 KK zagrożony był karą do 8 lat pozbawienia wolności, co w świetle art. 66 § 2 KK wyklucza zastosowanie warunkowego umorzenia.

Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z 27.10.2023 r., X Ka 683/23, zmienił wyrok w ten sposób, że wymierzył oskarżonemu karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 3 lata, dozór kuratora oraz zakaz kontaktu i zbliżania się do pokrzywdzonej.

Kasację od wyroku sądu odwoławczego wniósł Rzecznik Praw Obywatelskich – na korzyść skazanego. Zarzucił:

  1. naruszenie prawa materialnego – zastosowanie art. 190a § 1 KK w brzmieniu nadanym nowelizacją uchwaloną z naruszeniem procedury legislacyjnej;
  2. naruszenie prawa procesowego – sąd odwoławczy nie zbadał z urzędu kwestii poczytalności oskarżonego, mimo wątpliwości wynikających z opinii biegłych.

RPO wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.

Sektor publiczny – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Konieczność zastosowania art. 190a KK w brzmieniu sprzed 31.3.2020 r.

Sąd Najwyższy w pełni podzielił stanowisko RPO. Uznał, że zarzut naruszenia prawa materialnego jest w pełni zasadny i ma szczególne znaczenie dla sytuacji skazanego. Przed nowelizacją możliwe było bowiem zastosowanie warunkowego umorzenia postępowania karnego, natomiast po jej wejściu w życie możliwość ta została wyłączona, co doprowadziło w postępowaniu odwoławczym do uchylenia wyroku sądu I instancji.

Sąd Najwyższy przychylił się również do zarzutów Rzecznika dotyczących rażącego naruszenia przepisów postępowania. W ustnych motywach rozstrzygnięcia podkreślono, że zestawienie treści opinii biegłych z zakresem pytań zawartych w postanowieniach o ich powołaniu prowadzi do wniosku, iż opinie te są niepełne. Odnoszą się jedynie do części wymaganych kwestii (np. chorób psychicznych czy poziomu intelektualnego sprawcy), pomijając inne, równie istotne dla oceny winy i odpowiedzialności, w tym ewentualne inne zakłócenia czynności psychicznych.

Z tych przyczyn Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę sądowi II instancji do ponownego rozpoznania, wiążąc go koniecznością zastosowania art. 190a KK w brzmieniu sprzed 31.3.2020 r.

Uzasadnienie SN

W październiku 2025 r. SN wydał pisemne uzasadnienie wyroku, w którym szeroko odniósł się m.in. do zarzutu naruszenia procedury legislacyjnej przy zaostrzaniu kary za uporczywe nękanie, przeprowadzonej w marcu 2020 r.

Sąd Najwyższy w pierwszym kroku uznał, że zarzut naruszenia procedury legislacyjnej w ogóle może być przedmiotem jego oceny, ponieważ:

  1. Sądy mają kompetencję do rozproszonej kontroli konstytucyjności ustaw.
    SN powołał własne orzecznictwo – utrwalone od 2000 r. – które dopuszcza odmowę zastosowania przepisu ustawowego sprzecznego z Konstytucją RP.
  2. Kontrola TK była praktycznie niedostępna.
    SN podkreślił wieloletnią bezczynność Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wniosku RPO z 2020 r. dotyczącego tej ustawy (wniosek RPO do TK z 30.9.2020 r. w sprawie K 22/20.) W takiej sytuacji dopuszczalna jest rozproszona kontrola przez sądy, aby zapewnić stronie realne rozpoznanie sprawy w rozsądnym terminie.

SN uznał zatem, że ma prawo badać zgodność z Konstytucją RP trybu uchwalenia przepisu będącego podstawą rozstrzygnięcia.

Sąd Najwyższy, odwołując się także do orzecznictwa TK, przypomniał istotę zasady legalizmu (art. 7 Konstytucji RP) oraz związanie Sejmu własnym regulaminem (art. 112 Konstytucji RP). Z tych przesłanek wywiódł, że rażące naruszenie Regulaminu Sejmu może prowadzić do niezgodności procedury ustawodawczej z Konstytucją RP.

SN kilkakrotnie podkreślił, że Sejm „sam się związał” postanowieniami Regulaminu i musi ich przestrzegać. Kluczowe dla sprawy było ustalenie, że art. 13 ZmKoronawirusU20(1) zmieniał Kodeks karny, a tym samym podlegał szczególnemu trybowi legislacyjnemu z Rozdziału 4 Działu II Regulaminu Sejmu: „Postępowanie z projektami kodeksów”, który dotyczy również projektów zmian kodeksów.

SN podzielił pogląd RPO, że skoro kodeksy są aktami o szczególnej wadze systemowej, ich nowelizowanie wymaga zachowania tego trybu, tymczasem sposób procedowania nad „ustawą covidową” przypominał tryb pilny, którego konstytucyjnie nie wolno stosować do kodeksów.

W ocenie SN brak było jednocześnie podstaw do przyjęcia, że zmiany w Kodeksie karnym – w tym dotyczących przestępstwa uporczywego nękania w postaci drastycznego podwyższenia ustawowego zagrożenia z kary „do 3 lat” pozbawienia wolności do kary „od 6 miesięcy do 8 lat” pozbawienia wolności – były uzasadnione sytuacją wywołaną rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2. Omawiana nowelizacja była wyrazem instrumentalnego wykorzystania sytuacji związanej z chorobą COVID-19 do przeprowadzenia zmiany w kodeksie, która w normalnym, spełniającym standardy konstytucyjne procesie legislacyjnym musiałyby być podana dogłębnej analizie i refleksji, co najpewniej skutkowałoby, że nie zostałaby uchwalona albo nie zostałaby uchwalona w przyjętym ostatecznie kształcie.

W konkluzji SN przyjął, że zmiana art. 190a § 1 KK została uchwalona z naruszeniem art. 7 i 112 Konstytucji RP i odmówił zastosowania tego przepisu jako niezgodnego z Konstytucją RP.

To rzadki i doniosły przypadek, w którym SN zastosował rozproszoną kontrolę konstytucyjności i uznał zmianę w Kodeksie karnym za niekonstytucyjną z powodu wad legislacyjnych.

Wyrok SN z 17.6.2025 r., II KK 462/24, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Reforma egzaminów sędziowskich i prokuratorskich – trzeci termin dla aplikantów KSSiP

Cel i uzasadnienie projektu

Celem projektu jest dostosowanie przepisów do postulatów środowiska aplikantów KSSiP, którzy od lat wskazywali na nadmierną surowość obecnych regulacji. Obowiązujący stan prawny przewiduje bowiem jedynie jedną możliwość ponownego przystąpienia do egzaminu zawodowego w przypadku jego niezdania, co w praktyce kończy ścieżkę kariery sędziowskiej lub prokuratorskiej dla osób, które nie uzyskały pozytywnego wyniku w dwóch próbach. Nowelizacja ma na celu uelastycznienie procedury egzaminacyjnej i przywrócenie równowagi pomiędzy wymogami zawodowymi a zasadą równego dostępu do zawodu.

Ustawodawca podkreśla, że proponowane rozwiązanie nie obniża wymogów merytorycznych, lecz zapewnia aplikantom dodatkową szansę, uwzględniającą losowe i życiowe przeszkody w przygotowaniu do egzaminu. Zmiana jest także wyrazem racjonalnego gospodarowania zasobami kadrowymi wymiaru sprawiedliwości, gdyż zwiększa szansę na pełniejsze wykorzystanie potencjału osób, które ukończyły proces aplikacyjny.

Administracja sądowa - sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Zakres merytoryczny projektu

Projekt wprowadza szereg zmian w art. 33 ustawy z 23.1.2009 r. o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 217; dalej: KSSiPU), rozszerzając katalog uprawnień aplikantów w zakresie przystąpienia do egzaminu sędziowskiego. Kluczowe nowości obejmują dodanie przepisów ust. 3a–3d oraz ust. 5, które szczegółowo regulują dopuszczalne liczby podejść i terminy egzaminów.

Zgodnie z projektowanymi zmianami:

Ponadto w art. 33 KSSiPU dodano ust. 5, który stanowi, że aplikanci, o których mowa w ust. 3c, mogą przystąpić do egzaminu nie później niż w terminie 48 miesięcy od ukończenia aplikacji. Zmiany te zapewniają spójność systemową oraz jasne określenie granic czasowych dla korzystania z uprawnienia do ponownego egzaminu.

Zasady różnicowania i dopuszczalność trzeciego podejścia

Projektowane przepisy różnicują sytuację aplikantów w zależności od przyczyn wcześniejszego nieprzystąpienia do egzaminu lub jego niezdania. Trzykrotne przystąpienie będzie możliwe wyłącznie w przypadku osób, które dwukrotnie nie zdały egzaminu, natomiast dla aplikantów, którzy nie przystąpili bez usprawiedliwienia, przewidziano ograniczenie do jednej lub dwóch prób. Surowsze potraktowanie tej grupy wynika z braku realizacji celu odbywania aplikacji, który jest finansowany ze środków publicznych i zakłada odpowiedzialne podejście do procesu kształcenia.

Dyrektor KSSiP zachowa uprawnienie do udzielania zezwolenia na przystąpienie do egzaminu w terminie późniejszym – w przypadku, gdy aplikant wykaże, że nieobecność lub przerwanie egzaminu wynikało z choroby, wypadku losowego lub innej udokumentowanej przyczyny uniemożliwiającej udział w egzaminie.

Przepisy przejściowe – aplikanci z lat 2013–2025

Nowelizacja obejmuje także przepisy o charakterze przejściowym. Na mocy art. 2 projektu, aplikanci KSSiP, którzy w latach 2013–2025 dwukrotnie nie zdali egzaminu sędziowskiego lub prokuratorskiego, będą mogli ponownie przystąpić do egzaminu jeden raz – w jednym z terminów wyznaczonych w ciągu 60 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. Z uprawnienia tego wyłączeni zostaną aplikanci, którzy już wcześniej skorzystali z możliwości podejścia do egzaminu jako referendarze sądowi, asystenci sędziów lub asystenci prokuratorów.

Rozwiązanie to ma charakter kompensacyjny i odpowiada na postulaty osób, które ukończyły aplikację w poprzednich latach, lecz nie uzyskały pozytywnego wyniku egzaminu z przyczyn niezależnych od nich. Umożliwienie ponownego przystąpienia do egzaminu pozwoli wykorzystać ich przygotowanie zawodowe i przyczyni się do poprawy sytuacji kadrowej w sądach i prokuraturach.

Wejście w życie

Zgodnie z art. 3 projektu, ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, co ma zapewnić odpowiedni czas na zapoznanie się z nowymi przepisami przez adresatów regulacji. Przewidziany termin jest wystarczający, by KSSiP dostosowała harmonogram egzaminów oraz zasady organizacyjne do nowych rozwiązań.

Etap legislacyjny

Projekt ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury został opublikowany w Rządowym Centrum Legislacji i obecnie podlega opiniowaniu.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Skarbówka mimo reformy łatwo w konta nie zajrzy

Fiskus ma coraz więcej narzędzi do prześwietlania podatników. W ich konta bankowe tak łatwo jednak nie zajrzy. Potwierdza to przełomowe orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA).

Sprawa trafiła na wokandę z inicjatywy jednego z banków, który został ukarany przez skarbówkę za odmowę udzielenia jej informacji. Chodziło o nieodpłatne sporządzenie i przekazanie danych z rachunków bankowych jednego z klientów, którym zainteresował się fiskus. Urzędnicy wskazali, że wszczęli postępowanie przygotowawcze o przestępstwo skarbowe nielegalnej reklamy gier czy zakładów. I zażądali obrotów i stanów na rachunkach wskazanego klienta banku za 2022 r. z podaniem wpływów, obciążeń i ich tytułów oraz odpowiednio ich nadawców i odbiorców. Fiskus dał na to 14 dni i zagroził, że jeśli wyciągów nie dostanie, może wlepić karę.

Konieczna precyzja

Bankowcy zasłonili się art. 105 ust. 1 pkt 2 lit. e prawa bankowego. Przypomnieli, że zgodnie z tym przepisem bank ma obowiązek udzielenia informacji stanowiących tajemnicę bankową wyłącznie na żądanie szefa Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), naczelnika urzędu celno-skarbowego albo urzędu skarbowego, na zasadach i w trybie określonych w przepisach ustawy o KAS, m.in. w związku z toczącym się postępowaniem o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe przeciwko osobie fizycznej będącej stroną umowy zawartej z bankiem, w zakresie informacji jej dotyczących.

Bank zauważył, że z pisma fiskusa nie wynika, czy te przesłanki zostały spełnione. Dlatego poprosił, by urzędnicy skarbówki jasno i bez wątpliwości to wykazali. Bankowcy podkreślili, że prawo bankowe to regulacja szczególna w zakresie dysponowania informacjami stanowiącymi tajemnicę bankową, która nie może być interpretowana rozszerzająco.

Fiskus tłumaczyć się nie zamierzał i za brak przesłania żądanych informacji od razu nałożył na bank 8 tys. zł kary. Stwierdził, że art. 48 ust. 1 pkt 1–2 ustawy o KAS stanowi samodzielną, niezależną podstawę prawną do uzyskania stosownych informacji od banków. A stanowisko banku zmierzające do doprecyzowania żądania, ocenił jako odmowę udzielenia informacji. Fiskus podkreślił, że wyraźnie wskazywał, iż postępowanie przygotowawcze prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko osobie, bowiem nie sporządzono postanowienia o przedstawieniu zarzutów. Nie nastąpiło zatem przekształcenie się postępowania z fazy in rem w fazę in personam.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Tymczasem naczelnik w związku ze ściśle określonym postępowaniem przygotowawczym może żądać od banku szczegółowych informacji dotyczących sytuacji finansowej m.in. osób fizycznych. Zadania określone w art. 48 ustawy o KAS realizowane są poza jakimkolwiek postępowaniem.

Fiskus znalazł też wytłumaczenie na kolizję między dwoma ustawami. Wskazał na zasadę, zgodnie z którą norma późniejsza uchyla normę wcześniejszą, a art. 48 ust. 1 ustawy o KAS w obecnym brzmieniu jest późniejszy. Ponadto zagadnienie udzielania przez banki informacji organom celno-skarbowym, w systemie prawa, a ściślej bankowego, pojawiło się w związku z utworzeniem KAS. Fiskus nie miał przy tym cienia wątpliwości, że ustawodawca, kompleksowo reformując administrację celną i skarbową, na potrzeby nowo wykreowanych organów, wprowadził normy prawne służące sprawnemu zwalczaniu nadużyć w obszarach pozostających w ich właściwości.

Ta argumentacja nie nakłoniła instytucji do rezygnacji z obrony swoich tajemnic. Zaskarżył karę i wygrał. Najpierw na to, że reforma KAS dawała jej przywilej pierwszeństwa względem regulacji prawa bankowego nie zgodził się Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Opolu. Po gruntownej analizie przepisów i orzecznictwa, w tym konstytucyjnego dotyczącego prawa do prywatności, uznał, że art. 104 ust. 1 i art. 105 ust. 1 pkt 2 lit. e prawa bankowego stanowią lex specialis w stosunku do art. 48 ust. 1 ustrojowej ustawy o KAS, wyznaczającej kompetencje organów oraz tryb i zasady ich działania.

A zdaniem sądu zaniechanie prawodawcy, polegające na niedostosowaniu odpowiednich przepisów prawa bankowego do przepisów ustawy o KAS, skutkuje tym, że bank jest zobowiązany udostępniać organom KAS dane chronione tajemnicą bankową tylko wtedy, gdy spełnione są przesłanki z art. 105 ust. 1 pkt 2 lit. e prawa bankowego. W innym przypadku instytucja zobowiązana jest do przestrzegania tajemnicy bankowej.

Nic się nie zmieniło

Ostatecznie do podobnych wniosków doszedł NSA. Zwrócił uwagę na szczególną konstrukcję ochrony tajemnicy bankowej.

Jak podkreślił sędzia NSA Bogusław Woźniak, jest to wartość, która podlega szczególnej ochronie, żeby nie dochodziło do jej pochopnego uchylania. Sąd nie kwestionował, że zreformowanie aparatu skarbowego i ochrona interesu fiskalnego mają istotne znaczenie. Niemniej, same w sobie nie mogą prowadzić do uchylenia ochrony wynikającej z tajemnicy bankowej. Tymczasem również w ocenie NSA to ustawa prawo bankowe nadal określa, kiedy można uchylić tajemnicę bankową.

Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: III FSK 882/24

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Krzysztof J. Musiał

doradca podatkowy, partner w kancelarii Musiał i Partnerzy

Z dużym zadowoleniem należy przyjąć orzeczenie NSA, utrzymujące wyrok WSA w Opolu. Zwłaszcza, że zapędy fiskusa do wnikania w obszar życia prywatnego podatników zaczynają już przekraczać granice przyzwoitości i naruszają w sposób oczywisty zasadę proporcjonalności. Należy zauważyć, że banki w krajach europejskich są instytucjami zaufania publicznego objętymi nadzorem państw w tym celu. Działalność instytucji finansowych jest przedmiotem regulacji UE również w zakresie ochrony przez nie informacji swoich klientów. Owszem, państwa członkowskie zgodnie z traktatem unijnym mogą podejmować działania w celu ochrony swoich wpływów podatkowych. Jednakże te nie mogą obejmować wszystkiego, tylko to, co jest niezbędne w tym zakresie. Prawdą jest też, że ustawa o KAS daje skarbówce prawo do wglądu w rachunki bankowe obywateli, ale, co umyka urzędnikom, na zasadach uregulowanych w prawie bankowym.

Jest to oczywiste, bo administratorem tych danych jest bank, a nie KAS. Gdybyśmy przyjęli logikę KAS, to w zasadzie tajemnica banko- wa stałaby się iluzoryczna. Czy można bowiem wykluczyć, że za jakiś czas KAS nie zechce sprawdzać stanu naszego posiadania przez pryzmat tego, ile wydajemy u lekarza, np. na zabiegi medycyny estetycznej? Nie można zapominać, że tajemnica bankowa jest jedną z najsilniej strzeżonych. I tak jak wskazał NSA, przepisy ją statuujące mają podstawowe znaczenie, a inne regulacje nie mogą jej modyfikować bez jednoznacznej woli ustawodawcy.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Przebudowa obiektu budowlanego nie anuluje nakazu rozbiórki

Nakaz rozbiórki

W 2017 r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego (dalej: PINB) stwierdził, że należąca do A.K. altana nie spełnia zwalniających od konieczności uzyskania pozwolenia na budowę wymagań określonych w ustawie z 7.7.1994 r. – Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 418; dalej: PrBud), zarówno w zakresie dopuszczalnej powierzchni zabudowy, jak i wysokości. Jak ustalono, obiekt miał powierzchnię zabudowy wynoszącą 36,54 m2 (dopuszczalna powierzchnia 35 m2), łączna powierzchnia tarasu zadaszonego, tarasu niezadaszonego i wiatrołapu liczyła 25,70 m2 (dopuszczalna powierzchnia 12 m2), zaś wysokość dachu zakwalifikowanego jako dach płaski ustalono na 4,75 m (dopuszczalna wysokość do 5 m przy dachach stromych i do 4 m przy dachach płaskich). W związku z tym PINB, na podstawie art. 48 ust. 1 i 4 PrBud, nakazał A.K. rozbiórkę altany a Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego (dalej: WINB) utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Prawidłowość dokonanych wówczas ustaleń potwierdził WSA w Poznaniu oddalając skargę A.K. na decyzję WINB oraz NSA oddalając skargę kasacyjną od wyroku Sądu I instancji.

Wniosek o stwierdzenie wygaśnięcia decyzji

Podczas kontroli przeprowadzonej w 2021 r. pracownicy PINB stwierdzili, że altana nie została rozebrana. Właściciel nieruchomości oświadczył, że w budynku dokonano zmian i obecnie spełnia on wymagania altany działkowej, o której mowa w art. 2 pkt 9a ustawy z 13.12.2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1073; dalej: RodzOgrDzU). A.K. wyjaśnił, że zmniejszono wielkość tarasu oraz zmieniono konstrukcję dachu na dach stromy. W związku z tym A.K., zwrócił się o uchylenie nakazu rozbiórki, a następnie o stwierdzenie wygaśnięcia tej decyzji jako bezprzedmiotowej. Sprawa kilkukrotnie była rozpoznawana przez organy obu instancji, jednak ostatecznie PINB omówił stwierdzenia wygaśnięcia decyzji. Organ wyjaśnił, że zmiana stanu faktycznego po wydaniu decyzji rozbiórkowej poprzez nieznaczne przebudowanie obiektu nie prowadzi do stwierdzenia jej bezprzedmiotowości. Zmiana ta nie skutkuje bowiem brakiem obowiązku rozbiórki altany. W obrocie prawnym dalej funkcjonuje ostateczna i prawomocna decyzja o nakazie rozbiórki, która podlega wykonaniu.

Administracja sądowa - sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

WINB utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu postanowienia wskazano, że coraz częściej przyjmuje się, iż egzekwowanie niewykonanej decyzji o rozbiórce obiektu, który aktualnie mógłby powstać bez konieczności uzyskania jakichkolwiek zgód administracyjnych i nie narusza innych powszechnie obowiązujących przepisów prawa, przeczy celowi istnienia służb nadzoru budowlanego. Jednak wbrew twierdzeniom właściciela wykonane roboty budowlane, w tym zmiana konstrukcji dach i usunięcie ocieplenia, nie doprowadziły altany do stanu zgodnego z przepisami RodzOgrDzU oraz PrBud. Powierzchnia tarasu nadal ponad dwukrotnie przekracza dopuszczalny metraż, zaś zamaskowanie jego części ziemią jest rozwiązaniem tymczasowym.

Orzeczenie WSA

WSA w Poznaniu oddalił skargę inwestora podkreślając, że skarżący nie wykonał w całości obowiązku rozbiórki altany. Na skutek przebudowy niektórych elementów budynku doszło jedynie do częściowej rozbiórki obiektu, która nie doprowadziła jednak do spełnienia warunków określonych art. 2 pkt 9a RodzOgrDzU. Wymiary tarasu nie uległy istotnej zmianie, jego niezadaszona część nie została rozebrana, a jedynie zamaskowana ziemią, w konsekwencji przyczyna nakazu rozbiórki nadal istnieje. Sąd podkreślił, że zmiana stanu faktycznego po wydaniu decyzji rozbiórkowej, polegająca na przebudowie obiektu budowlanego nie prowadzi do stwierdzenia bezprzedmiotowości decyzji, nie ma zatem podstawy dla stwierdzenia jej wygaśnięcia.

Zaaprobowanie poglądu odmiennego pozostawałoby w sprzeczności z wynikającą z art. 16 § 1 KPA zasadą trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych. W uzasadnieniu wyroku wskazano, że istnieje możliwość stwierdzenia wygaśnięcia decyzji rozbiórkowej, bądź jej uchylenie w trybie art. 155 KPA, w przypadku zmiany stanu prawnego po wydaniu decyzji nakazującej rozbiórkę obiektu budowlanego np. zmiany lub uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, zmiany przepisów prawa budowlanego czy przepisów techniczno-budowlanych. W tej sprawie nie nastąpiła jednak zmiana stanu prawnego, a skarżący powołuje się wyłącznie na zmianę stanu faktycznego.

Stanowisko NSA

NSA oddalił skargę kasacyjną A.K. stwierdzając, że bezprzedmiotowość decyzji zachodziłaby jedynie wówczas, gdyby wszystkie elementy stosunku administracyjnego będącego postawą takiego nakazu ustały. Nakaz rozbiórki jest konsekwencją naruszenia przepisu prawa. Nawet zmiana stanu faktycznego po wydaniu decyzji rozbiórkowej polegająca na przekształceniu budynku rekreacyjnego na obiekt, na który w aktualnym stanie prawnym nie jest wymagane pozwolenie na budowę ani zgłoszenie, nie prowadzi do stwierdzenia bezprzedmiotowości decyzji, nie skutkuje również osiągnięciem stanu zgodnego z prawem (zob. wyrok NSA z 10.9.2019 r., II OSK 2113/18, Legalis).

W uzasadnieniu wyroku wskazano, że w art. 162 § 1 pkt 1 KPA wymieniono dwa przypadki nakazujące organowi administracji stwierdzenie wygaśnięcia decyzji. Pierwszy z nich dotyczy sytuacji, gdy decyzja stała się bezprzedmiotowa i stwierdzenie wygaśnięcia takiej decyzji nakazuje przepis prawa, zaś drugi – gdy decyzja stała się bezprzedmiotowa i stwierdzenie jej wygaśnięcia leży w interesie społecznym lub w interesie strony. NSA uznał, że w realiach orzekanej sprawy nie występuje żaden z tych przypadków. Nie ma bowiem ani przepisu nakazującego wygaszenie decyzji rozbiórkowej ani też decyzja ta nie stała się bezprzedmiotowa, nie doszło bowiem do zniszczenia lub przekształcenia rzeczy, rezygnacji z uprawnień przez stronę czy też zmiany stanu faktycznego uniemożliwiającego wydanie decyzji.

W uzasadnieniu orzeczenia podkreślono, że organy prawidłowo ustaliły i w sposób wyczerpujący wykazały, że należący do A.K. budynek nie spełnia parametrów altany, której budowa nie wymaga pozwolenia. Naruszenie obowiązujących norm wyznaczających dozwoloną przepisami PrBud wielkości zabudowy powoduje, że budowa taka staje się samowolą budowlaną. Przekraczający wskazane przez ustawodawcę parametry obiekt realizowany na terenie ogrodu działkowego nie jest zwolniony od obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę i podlega wszelkim rygorom przewidzianym w PrBud, łącznie z możliwością wydania przez organ nadzoru budowlanego orzeczenia o rozbiórce.

NSA wyjaśnił, że obowiązek rozbiórki wynika z pozostającej w obrocie prawnym ostatecznej i prawomocnej decyzji, a skarżący nie wykonał nałożonego obowiązku, a jedynie dokonał przebudowy niektórych elementów budynku. W rezultacie brak jest podstaw do stwierdzenia, że decyzja nakładająca obowiązek rozbiórki altany stała się bezprzedmiotową. Skarżącemu nie przysługuje uprawnienie do rezygnacji z orzeczonego nakazu rozbiórki. O ile strona może zrezygnować z realizacji uprawnienia, którym dysponuje, o tyle realizacja nałożonego na nią przez organ obowiązku jest obwarowana przymusem państwowym.

Wyrok NSA z 29.7.2025 r., II OSK 1418/24, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Kapitał zapasowy i jego przeznaczenie w spółce

Stanowisko WSA w Lublinie

Postanowieniem z 18.6.2025 r., I SA/Lu 226/25, WSA w Lublinie odmówił wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji w sprawie ze skargi A sp. z o. o. z siedzibą w B. (dalej: Skarżąca Spółka) na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Lublinie (dalej: Organ) z 7.3.2025 r. w przedmiocie podatku dochodowego od osób prawnych za 2016 r. (dalej: Zaskarżona Decyzja). W uzasadnieniu WSA w Lublinie wskazał, że w okolicznościach sprawy Skarżąca Spółka nie wykazała istnienia przesłanek warunkujących uwzględnienie wniosku. W tym kontekście WSA w Lublinie zauważył, że zarówno kapitał, jak i aktywa Skarżącej Spółki wielokrotnie przekraczają wysokość zobowiązania podatkowego, wynikającego z Zaskarżonej Decyzji.

W ocenie WSA w Lublinie, przymusowa egzekucja należności z pewnością uszczupli majątek Skarżącej Spółki, niemniej jednak Skarżąca Spółka nie wykazała, aby owo uszczuplenie miało się wiązać ze szczególną szkodą albo prowadziło do skutków, które trudno byłoby odwrócić. Z uwagi na powyższe, WSA w Lublinie – na podstawie art. 61 § 3 i 5 ustawy z 30.8.2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 935; dalej: PostAdmU) – odmówił wstrzymania wykonania Zaskarżonej Decyzji.

Stanowisko Skarżącej Spółki

W zażaleniu na to postanowienie Skarżąca Spółka zarzuciła naruszenie art. 61 § 3 PostAdmU poprzez niezasadne uznanie, iż nie zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody i spowodowania trudnych do odwrócenia skutków, gdyż WSA w Lublinie:

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

NSA wskazał w pierwszej kolejności, że w myśl art. 61 § 3 PostAdmU, po przekazaniu sądowi skargi sąd może na wniosek skarżącego wydać postanowienie o wstrzymaniu wykonania w całości lub w części aktu lub czynności, jeżeli zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków. Sąd może wstrzymać wykonanie zaskarżonego aktu lub czynności, jeżeli została spełniona co najmniej jedna z ustawowych przesłanek, tj. gdy stwierdzono, że zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody albo niebezpieczeństwo spowodowania trudnych do odwrócenia skutków. W świetle powyższych uwag NSA stwierdził, że użyte przez ustawodawcę nieostre pojęcia: „znaczna szkoda” lub „trudne do odwrócenia skutki” wymagają konkretyzacji w materiale dowodowym, który powinien w szczególności przedstawić wnioskodawca (postanowienie NSA z 26.9.2013 r., II FSK 2540/13, Legalis). NSA podkreślił, że samo powołanie się na ustawowe przesłanki bez wskazania, na czym one polegają w realiach konkretnej sprawy, w żaden sposób nie uzasadnia żądania wniosku. Na wnioskodawcy spoczywa obowiązek szczególnie wnikliwego uzasadnienia wniosku. Ciężar uprawdopodobnienia przesłanek wstrzymania wykonania zaskarżonego aktu spoczywa na wnioskodawcy, który musi wykazać, że narażony jest na szkodę znacznych rozmiarów albo że skutki wykonania decyzji (dobrowolnego bądź przymusowego – w drodze egzekucji) będą nieodwracalne.

Przenosząc powyższe uwagi na temat ustawowych przesłanek wstrzymania wykonania decyzji administracyjnej na grunt stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy NSA wskazał, że w realiach sprawy nie można stwierdzić, aby Skarżąca Spółka wykazała możliwość wystąpienia skutków trudnych do odwrócenia albo znaczącej szkody. NSA zauważył, że dokumenty zawarte w aktach sprawy (tj. m.in. bilans sporządzony na dzień 31.12.2024 r., rachunek zysków i strat sporządzony za rok 2024 r.) świadczą, że Skarżąca Spółka – pomimo poniesionej straty – prowadzi zwykłą działalność gospodarczą i osiąga przychód, posiada aktywa o wartości 9 923 851,83 zł. Kapitał zapasowy Skarżącej Spółki wynosi 3 209 447,47 zł.

Odnosząc się zaś do kwestii przeznaczenia kapitału zapasowego, NSA zauważył, że kapitał ten (tj. fundusz zapasowy) jest – co do zasady – tworzony na pokrycie ewentualnych strat i powstaje przede wszystkim z nadwyżki ceny sprzedaży nad wartością nominalną akcji (w spółce akcyjnej) lub przez zatrzymywanie przez spółkę część zysku netto. Na podstawie art. 396 KSH, jego utworzenie jest obowiązkowe jedynie w spółkach akcyjnych. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, a więc także Skarżąca Spółka, nie mają obowiązku tworzenia funduszy zapasowych i rezerwowych. Często tworzą je natomiast dobrowolnie. W przeciwieństwie do spółki akcyjnej, pozostałe spółki nie są ograniczone co do sposobu wykorzystania kapitału zapasowego. Nie istnieje dotyczący ich przepis, analogiczny do art. 396 § 5 KSH (postanowienie WSA w Warszawie z 9.1.2025 r., V SA/Wa 1698/24). Mając powyższe na uwadze NSA podkreślił, że zarówno sam fakt posiadania przez Skarżącą Spółkę kapitału zapasowego, jak i jego wysokość wpływają pozytywnie na ocenę jej możliwości finansowych, w tym w szczególności na jej zdolność do uzyskania pożyczki, jak i stanowią o możliwości pokrycia ewentualnych strat bilansowych.

NSA wskazał, że nie ma racji Skarżąca Spółka twierdząc, że dla oceny jej możliwości finansowych decydujące znaczenie ma wykazana w dokumentach bilansowych strata z działalności gospodarczej. Odnosząc się do powyższego NSA wyjaśnił, że strata jest wyłącznie wynikiem bilansowym, wynikiem różnicy między przychodami a kosztami działalności, które to koszty są wynikiem decyzji gospodarczych danego podmiotu. Nie stanowi automatycznie o braku środków finansowych. Jej powstanie nie oznacza więc jeszcze utraty płynności finansowej (postanowienie NSA z 5.9.2013 r., II OZ 707/13, Legalis). W sprawie nie bez znaczenia jest zdaniem NSA fakt, że Skarżąca Spółka, mimo sytuacji finansowej, na którą się powołuje (tj. poniesionej straty i jej wysokości), w dalszym ciągu prowadzi działalność gospodarczą. Nawet jednak w sytuacji zagrożenia istnienia spółki, to od jej zarządu należałoby oczekiwać podjęcia stosownych kroków, celem poprawy jej kondycji finansowej, np. decyzji o dopłatach.

Odnosząc się do twierdzeń zażalenia, NSA stwierdził, że jakiekolwiek prywatnoprawne zobowiązania (m.in.: raty kredytów, pożyczek i inne bieżące zobowiązania) nie mają pierwszeństwa przed zobowiązaniami publicznoprawnymi i nie stanowią przesłanki zastosowania ochrony tymczasowej.

Rozstrzygnięcie NSA

W świetle powyższych uwag, NSA uznał, że żądanie Skarżącej Spółki nie mogło zostać uwzględnione. Nie wykazała ona, by wykonanie Zaskarżonej Decyzji wiązało się z niebezpieczeństwem wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków, a więc zaistnieniem konsekwencji wykraczających poza normalne i ze swej istoty dolegliwe dla finansów spółki następstwa realizacji zobowiązania publicznoprawnego. W związku z tym, NSA oddalił zażalenie (na podstawie art. 184 PostAdmU w zw. z art. 197 § 2 PostAdmU).

Komentarz

Rozstrzygając sprawę NSA wypowiedział się na temat charakteru kapitału zapasowego w sp. z o.o. Jak wskazał NSA, ustawodawca w ogóle nie nałożył na ww. podmiot (sp. z o.o.) obowiązku utworzenia takiego kapitału, wobec czego ma on charakter jedynie fakultatywny. To sama sp. z o.o. (walne zgromadzenie) podejmuje decyzję zarówno w przedmiocie jego utworzenia, jak i możliwego jego przeznaczenia. Ustawodawca nie wprowadza w tym zakresie żadnych obostrzeń. Wymóg utworzenia takiego kapitału dotyczy jedynie spółki akcyjnej i wynika wprost z art. 396 KSH. Kapitał zapasowy w S.A. ma więc charakter obligatoryjny. Ustawodawca uregulował także zasady dysponowania tym kapitałem, ograniczając jego przeznaczenie jedynie do: pokrycia straty; wypłaty dla akcjonariuszy jako dywidenda, spłata umorzeniowa, cena nabycia własnych akcji; zasilenia kapitałów rezerwowych oraz podwyższenia kapitału zakładowego ze środków spółki. Świadomości powyższych różnic nie miała zdaje się Skarżąca Spółka.

Postanowienie NSA z 27.8.2025 r., II FZ 63/25, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź