Cesja wierzytelności kredytobiorcy
Stan faktyczny
Zwrotybankowe.pl sp. z o.o. wystąpiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy‑Śródmieścia w Warszawie (Sąd odsyłający) z żądaniem zasądzenia od PKO BP S.A. na swoją rzecz kwotę 4537,45 zł, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie i kosztami sądowymi. Zwrotybankowe.pl wytoczyła to powództwo na podstawie umowy cesji zawartej z konsumentem, na mocy której konsument przeniósł na nią prawo do dochodzenia wszelkich wierzytelności pieniężnych, które mógł podnosić względem PKO BP. Wierzytelność ta wynika z zastosowania sankcji kredytu darmowego przewidzianej w art. 45 ust. 1 KredytKonsU za naruszenie przez PKO BP obowiązków informacyjnych. W umowie tej zawarto postanowienie, że w zamian za będącą jej przedmiotem cesję konsument ów otrzyma 50% kwoty wierzytelności głównej odzyskanej od PKO BP. PKO BP wnosi o oddalenie tego powództwa, podnosząc, że Zwrotybankowe.pl nie przysługuje w stosunku do niej czynna legitymacja procesowa, a ponadto twierdzi, że nie naruszyła obowiązków informacyjnych ciążących na niej w ramach ww. umowy o kredyt.
Sąd odsyłający powziął wątpliwości co do wykładni zakazu uregulowanego w art. 22 ust. 2 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z 23.4.2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz.Urz. UE L z 2008 r. Nr 133, s. 66). Ponadto, odnośnie obowiązku badania z urzędu nieuczciwego charakteru warunku umownego, zgodnie z art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.4.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE L z 1993 r. Nr 95, s. 29), umowy cesji zawartej między konsumentem a jego cesjonariuszem.
Stanowisko TS
Cesja wierzytelności
Trybunał stwierdził, że treść art. 22 ust. 2 dyrektywy 2008/48 nie pozwala na wyjaśnienie, co należy rozumieć przez zrzekanie się praw przyznanych konsumentom na mocy prawa krajowego wprowadzającego w życie tę dyrektywę. Należy zatem dokonać analizy tego przepisu w świetle jego kontekstu oraz celów uregulowań, których część on stanowi – wyrok TS z 26.4.2022 r., Landespolizeidirektion Steiermark (Maksymalny okres kontroli granicznej na granicach wewnętrznych), C-368/20 i C‑369/20, pkt 56.
Trybunał wypowiedział się już w przedmiocie wykładni przepisu prawa Unii mającego na celu zapewnienie wysokiego poziomu ochrony słabszej stronie umowy w przypadku cesji praw tej strony na spółkę handlową. W wyroku z 29.2.2024 r. w sprawie Eventmedia Soluciones, C-11/23, Legalis, TS zbadał bowiem, czy art. 15 rozporządzenia (WE) Nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 11.2.2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylającego rozporządzenie (EWG) Nr 295/91 (Dz.Urz. UE L z 2004 r. Nr 46, s. 1) pozwala na ustanowienie klauzuli zakazującej przeniesienia praw przysługujących pasażerowi wobec obsługującego przewoźnika lotniczego, w szczególności prawa do odszkodowania.
Trybunał orzekł, że aby zapewnić wysoki poziom ochrony pasażerów linii lotniczych i umożliwić im skuteczne wykonywanie przysługujących im praw, należy zagwarantować pasażerowi linii lotniczych doświadczającemu odwołanie lotu swobodę wyboru najskuteczniejszego sposobu obrony jego prawa. W szczególności dotyczy to możliwości podjęcia przez niego decyzji o bezpośrednim zwróceniu się do obsługującego przewoźnika lotniczego, o skierowaniu sprawy do właściwych sądów lub, jeżeli jest to przewidziane we właściwym prawie krajowym, o przeniesieniu swojej wierzytelności na osobę trzecią, aby oszczędzić mu trudności i kosztów, które mogą zniechęcić go do podejmowania wobec tego przewoźnika działań, gdy chodzi o niewielkie kwoty (wyrok Eventmedia Soluciones, pkt 44).
W ocenie TS z powyższego analogicznie wynika, że cel polegający na zapewnieniu wysokiego poziomu ochrony konsumentów stoi na przeszkodzie zamierzonej przez sąd odsyłający szerokiej wykładni pojęcia „zrzeczenia się” zawartego w art. 22 ust. 2 dyrektywy 2008/48, która to wykładnia prowadziłaby do zakazania również przenoszenia praw, które konsumenci wywodzą z tej dyrektywy.
Trybunał orzekł, że art. 22 ust. 2 dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, iż nie stoi on na przeszkodzie przepisom prawa krajowego umożliwiającym konsumentowi zbycie na rzecz osoby trzeciej, która nie jest konsumentem, wierzytelności opartej na naruszeniu prawa przyznanego mu na mocy przepisów prawa krajowego wprowadzających w życie tę dyrektywę.
Obowiązek sądu
Trybunał podkreślił, że obowiązek zbadania przez sąd krajowy z urzędu warunku umownego obowiązuje w odniesieniu do warunków, które – mim o że nie zostały zakwestionowane przez danego konsumenta – są w umowie będącej przedmiotem sporu, oraz że kontrola ta jest uzasadniona wymogiem ochrony, jaką należy przyznać temu konsumentowi na mocy dyrektywy 93/13. Tymczasem Zwrotybankowe.pl wnosi o zasądzenie od PKO BP – jako konsekwencji podnoszonego naruszenia obowiązków informacyjnych przewidzianych w dyrektywie 2008/48 przy zawieraniu przez konsumenta umowy o kredyt z tym bankiem – spłaty wierzytelności wynikającej z tej umowy. PKO BP twierdzi w szczególności, że zgodnie z art. 22 ust. 2 dyrektywy 2008/48 taka wierzytelność, z której powód wywodzi swoją czynną legitymację procesową, nie mogła być przedmiotem umowy cesji. Wynika z tego, że warunek umowny wskazany przez sąd odsyłający w pytaniu prejudycjalnym nie mieści się w granicach przedmiotu sporu zawisłego przed tym sądem, do którego w związku z tym nie można zwracać się o zbadanie owego warunku z urzędu w ramach ochrony, jaką należy przyznać temu konsumentowi na mocy dyrektywy 93/13, zgodnie z orzecznictwem TS.
Sąd odsyłający wskazuje, że w niniejszej sprawie stwierdzenie nieuczciwego charakteru jednego lub kilku warunków zawartych w umowie cesji mogłoby skutkować – w przypadku gdyby umowa nie mogła dalej obowiązywać bez tych warunków – brakiem czynnej legitymacji procesowej będącego stroną tej umowy cesjonariusza, a mianowicie Zwrotybankowe.pl, a zatem brakiem jakiegokolwiek odszkodowania na rzecz konsumenta będącego cedentem w ramach postępowania zawisłego przed tym sądem.
Trybunał orzekł, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że sąd krajowy nie ma obowiązku zbadania z urzędu nieuczciwego charakteru warunku umowy cesji wierzytelności zawartej przez konsumenta, jeżeli zawisły przed tym sądem spór między spółką będącą cesjonariuszem a przedsiębiorcą dotyczy nie tej umowy cesji, lecz wierzytelności konsumenta wobec tego przedsiębiorcy.
Komentarz
Korzystny wyrok dla kredytobiorców (konsumentów) i spółek zajmujących się skupem wierzytelności konsumenckich. Analiza niniejszego stanowiska TS prowadzi do następujących wniosków, po pierwsze, Trybunał konsekwentnie już od wyroku w polskiej sprawie Lexitor, C-383/18, uznaje, że zakres stosowania dyrektyw 2008/48 oraz 93/13 nie zależy nie od tożsamości stron sporu, lecz od statusu stron spornej umowy kredytu, będącej przedmiotem postępowania głównego.
Po drugie, odwołując się do wcześniejszej wykładni dotyczącej możliwości cesji wierzytelności pasażerów linii lotniczych, Trybunał dokonał wykładni art. 22 ust. 2 dyrektywy 2008/48, który zakazuje konsumentom zrzekania się ich praw przyznanych im na mocy tej dyrektywy. Stosując prokonsumencką wykładnię TS przyjął wąskie rozumienie użytego w tym przepisie pojęcia „zrzekanie się”. Tym samym TS potwierdził prawo konsumenta do zbycia swoich praw wynikających z naruszenia prawa przez kredytodawcę na rzecz spółki zajmującej się skupem takich wierzytelności pieniężnych (zob. art. 509 § 1 KC).
Po trzecie, z niniejszego wyroku wnika, że sąd krajowy nie ma, na podstawie dyrektywy 93/13, obowiązku badania z urzędu potencjalnie nieuczciwy charakter warunku (zob. art. 3851 § 1 KC) znajdującego się w umowie cesji wierzytelności zawartej między konsumentem a cesjonariuszem praw tego ostatniego, jeżeli zawisły przed tym sądem spór dotyczy nie tej umowy cesji, lecz wierzytelności tego konsumenta wobec banku, który zawarł z nim umowę o kredyt. Tym samym okoliczność, czy sąd będzie oceniał z punktu widzenia abuzywności postanowienia umowy cesji, które tak jak w niniejszej sprawie przewidywały, że cesjonariusz będzie dochodzić tych wierzytelności we własnym imieniu i następnie otrzyma wynagrodzenie w wysokości 50 % otrzymanych kwot, a konsumentowi zwróci pozostałe 50 % – zależy wyłącznie od prawa krajowego. Należy zaznaczyć, że polski sąd będzie badał treść umowy cesji chociażby weryfikując, czy cesjonariuszowi przysługuje czynna legitymacja procesowa.
Wyrok TS z 9.10.2025 r., Zwrotybankowe.pl, C-80/24, Legalis
Reforma pomocy społecznej: mieszkalnictwo wspomagane, streetworking i wsparcie kadr
- Projekt porządkuje fundamenty systemu poprzez wprowadzenie nowych definicji ustawowych (m.in. deinstytucjonalizacji, streetworkingu, kręgów wsparcia) oraz aktualizację definicji pracy socjalnej, aby dostosować przepisy do współczesnych standardów świadczenia usług społecznych.
- Przewidziano systemowe wzmocnienie mieszkalnictwa wspomaganego i treningowego oraz rozwój środowiskowych form wsparcia jako realnej alternatywy wobec instytucji całodobowych, wraz z uregulowaniem odpłatności za pobyt w domach pomocy społecznej.
- Projekt tworzy ramy koordynacji i cyfryzacji – porządkuje planowanie strategiczne, doprecyzowuje role Ośrodków Pomocy Społecznej, Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie, Regionalnych Ośrodków Polityki Społecznej i wojewodów, rozbudowuje podstawy prawne wymiany informacji i monitoringu jakości, a także wzmacnia wsparcie dla kadr (superwizja, szkolenia z bezpieczeństwa osobistego).
Opis projektowanych zmian
Potrzeba kompleksowej reformy
U podstaw inicjatywy leży stwierdzenie, że dotychczasowe, fragmentaryczne i rozproszone nowelizacje nie zapewniają pełnej realizacji celu określonego w art. 2 ust. 1 ustawy z 12.3.2004 r. o pomocy społecznej (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1214), zgodnie z którym system ma „umożliwiać osobom i rodzinom przezwyciężanie trudnych sytuacji życiowych, których nie są w stanie pokonać samodzielnie”. Obok świadczeń pieniężnych i niepieniężnych istotą wsparcia pozostaje praca socjalna – pomoc w odzyskaniu lub wzmocnieniu zdolności do funkcjonowania społecznego.
Konieczność zmian została zidentyfikowana w toku prac Zespołu do spraw reformy systemu pomocy społecznej. Wnioski Zespołu, jak i postulaty strony społecznej, samorządów i środowisk zawodów pomocowych, wskazują na luki systemowe i nieefektywność w obszarach deinstytucjonalizacji, dostępności usług i świadczeń, mieszkalnictwa wspomaganego, sytuacji kadr oraz monitoringu jakości.
Projekt wpisuje się w realizację działań przewidzianych w Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2021–2030, w tym m.in.: I.3.1 (deinstytucjonalizacja), I.3.4 (mieszkalnictwo wspomagane), I.3.6 (środowiskowe domy samopomocy), I.3.7 (kręgi wsparcia), I.4.1 (przeciwdziałanie przemocy), I.4.3 (monitorowanie sytuacji mieszkańców instytucji oraz odbiorców usług), VIII.1.6 (rola RPO jako niezależnego organu monitorującego wdrażanie Konwencji), VIII.2.3 (spójne planowanie polityki społecznej), VIII.3.2 (monitorowanie sytuacji osób z niepełnosprawnościami).
Nowe definicje i spójność terminologiczna
Projekt przewiduje wprowadzenie definicji kluczowych dla praktyki:
- deinstytucjonalizacji – jako kierunkowej zmiany polegającej na odchodzeniu od opieki instytucjonalnej na rzecz wsparcia środowiskowego;
- osoby w kryzysie bezdomności i osoby wymagającej wsparcia w codziennym funkcjonowaniu – celem precyzyjnego adresowania usług;
- kręgów wsparcia – sieci naturalnych i zinstytucjonalizowanych relacji wspierających;
- streetworkingu – z określeniem standardów świadczenia tej formy pracy w środowisku.
Równolegle aktualizowana jest definicja pracy socjalnej, aby odzwierciedlić współczesne metody i standardy, a także rosnący nacisk na partycypację osoby/rodziny w projektowaniu i realizacji wsparcia. Celem tych zmian jest ujednolicenie praktyki w skali kraju, zwiększenie przewidywalności działań i ograniczenie rozbieżności interpretacyjnych.
Strategiczne planowanie i koordynacja usług społecznych
Projekt porządkuje zasady opracowywania strategii polityki społecznej oraz lokalnych planów rozwoju usług społecznych i deinstytucjonalizacji. Wyraźnie doprecyzowuje role:
- Ośrodków Pomocy Społecznej, Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie i Regionalnych Ośrodków Polityki Społecznej – na etapie diagnozy, planowania, realizacji i ewaluacji;
- wojewodów – w zakresie prowadzenia rejestrów i nadzoru nad przestrzeganiem praw osób korzystających z usług (w tym monitoringu jakości).
W efekcie uzyskuje się spójny łańcuch odpowiedzialności od poziomu lokalnego po regionalny i rządowy, z naciskiem na koordynację międzyinstytucjonalną i monitoring efektów – co ma umożliwić lepsze dopasowanie form wsparcia do zróżnicowanych potrzeb odbiorców.
Mieszkalnictwo wspomagane i treningowe – wzmocnienie i rozwój
Projekt przewiduje szerokie uporządkowanie i rozwój rozwiązań w zakresie mieszkań wspomaganych i treningowych. W szczególności:
- zniesienie ograniczeń wobec osób wymagających całodobowego wsparcia;
- określenie charakteru mieszkań (krótkoterminowe i długoterminowe);
- umożliwienie prowadzenia mieszkań przez organizacje pozarządowe;
- dopuszczenie umów najmu i tworzenia zespołów mieszkań;
- połączenie prowadzonego przez wojewodę rejestru i listy – dla większej przejrzystości i dostępności oferty.
Intencją jest nadanie mieszkalnictwu wspomaganemu realnego waloru alternatywy wobec umieszczenia w instytucji całodobowej, zgodnie z kierunkiem deinstytucjonalizacji i indywidualizacji usług.
Rozwój środowiskowych form wsparcia i zasady dla instytucji całodobowych
Projekt promuje alternatywne, zindywidualizowane formy wsparcia środowiskowego, których wykorzystanie powinno poprzedzać skierowanie do domu pomocy społecznej (dalej: DPS). W tym kontekście:
- uregulowano streetworking – zarówno co do standardów, jak i zakresu uprawnień i obowiązków;
- doprecyzowano zasady odpłatności za pobyt osób bliskich w DPS: określając kolejność podmiotów zobowiązanych do wnoszenia opłat oraz przesłanki zwolnienia;
- poszerzono katalog osób zobowiązanych do odpłatności o osoby, które zostały obdarowane nieruchomością w zamian za opiekę (np. w drodze umowy dożywocia).
Wzmocnieniu ulega również nadzór wojewodów, którzy – poza dotychczasowym zakresem – obejmą kontrolą przestrzeganie praw człowieka oraz jakość świadczonych usług w DPS.
Wsparcie kadr systemu pomocy społecznej
Projekt porządkuje rozwiązania dotyczące ścieżek awansu zawodowego oraz wzmacnia dostęp do superwizji jako narzędzia rozwoju kompetencji zawodowych. Zakłada także systemowe szkolenia – w tym szkolenia podnoszące poziom bezpieczeństwa osobistego przy wykonywaniu czynności zawodowych przez pracowników socjalnych. Wprowadzane standardy mają charakter minimalny (powszechny), by zredukować terytorialne różnice w możliwościach rozwoju kadr.
Uproszczenie procedur i zwiększenie dostępności świadczeń
W obszarze procedur administracyjnych projekt przewiduje:
- uproszczenie wybranych trybów – m.in. wprowadzenie wniosku i oświadczeń w miejsce rodzinnego wywiadu środowiskowego przy kierowaniu do niektórych form wsparcia;
- rozszerzenie przesłanek udzielania pomocy, obejmując także uzależnienia behawioralne inne niż alkoholizm i narkomania;
- doprecyzowanie zasad zlecania zadań publicznych z zakresu pomocy społecznej;
- dodanie nowych celów zasiłku celowego;
- zmiany dotyczące indywidualnych programów integracyjnych.
Celem jest zniesienie barier w dostępie do świadczeń i usług, przy jednoczesnym zachowaniu wymogów rzetelności postępowania i adekwatności przyznawanego wsparcia.
Finansowanie, informacja i cyfryzacja
Projekt doprecyzowuje wykorzystanie dotacji celowych, w tym na wynagrodzenia w ośrodkach pomocy społecznej, które realizują zadania na styku zdrowia i pomocy społecznej. Rozszerza też obowiązki informacyjne instytucji publicznych wobec kadr pomocy społecznej – w celu poprawy dostępu do świadczeń, bezpieczeństwa odbiorców oraz koordynacji wsparcia.
Szczególnie istotne są podstawy prawne dla cyfryzacji: projekt przewiduje spójny system wymiany informacji niezbędnych w pomocy społecznej, uporządkowanie publikacji danych jednostkowych instytucji oraz rozwiązania usprawniające przepływ informacji między podmiotami publicznymi. Ma to umożliwić monitorowanie jakości usług oraz szybsze reagowanie na potrzeby odbiorców.
Brak realnych alternatyw dla działań legislacyjnych
Z przeprowadzonych analiz wynika, że alternatywne działania pozalegislacyjne nie pozwolą osiągnąć zakładanych celów reformy. Nowe rozwiązania ustawowe są niezbędne, aby zapewnić spójność systemu, wyeliminować luki i skutecznie wdrożyć deinstytucjonalizację oraz mieszkalnictwo wspomagane, a także wzmocnić monitoring jakości i koordynację między instytucjami.
Etap legislacyjny i wejście w życie
Projekt ustawy o zmianie ustawy o pomocy społecznej oraz niektórych innych ustaw został opublikowany w Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów, z planowanym przyjęciem przez Radę Ministrów w IV kwartale 2025 r.
Zakaz reklamy piwa „zero”, koniec „dziecięcych” saszetek z alkoholem
Ukrócą praktykę kuszenia klientów promocjami, sprzedaży procentów na stacjach benzynowych i zamawiania ich online bez weryfikacji wieku.
– Niewątpliwie wysoka – choć nie rekordowa w porównaniu z innymi krajami – konsumpcja alkoholu w Polsce jest poważnym problemem społecznym i należy podjąć w tym zakresie zdecydowane działania. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi w obecnym kształcie w sposób niedostateczny dba o zdrowie Polek i Polaków, dlatego sama idea zmian musi zostać odebrana pozytywnie – komentuje plany ministerstwa mec. Hubert Lipiński z Lipiński Mierzwicka Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych.
– Z pewnością katalizatorem tych zmian były ostatnie, głośne sprawy dotyczące nielegalnego reklamowania alkoholu przez osoby publiczne – dodaje.
Bezalkoholowe, ale jednak piwo
Projekt nowelizacji kluczowych ustaw – o wychowaniu w trzeźwości i o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – który został upubliczniony na stronie Rządowego Centrum Legislacji, to między innymi odpowiedź na postulaty środowisk bijących na alarm w kwestii coraz bardziej palącego problemu uzależnienia. Jeśli zmiany wejdą w życie, alkohol zniknie ze stacji benzynowych (o czym przeczytać można było na łamach „Rzeczpospolitej”) i podmiotów leczniczych, co pozytywnie ocenia dr hab. Marek Wiergowski z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
– W swojej praktyce toksykologa sądowego niekiedy opiniuję przypadki osób przyjeżdżających w stanie nietrzeźwości na stację paliw i – po zakupie – chcących odjechać dalej swoim samochodem. Szczęśliwie w tych sprawach obsługa stacji zareagowała właściwie, informując policję. Niestety nie wiemy, ile jest takich obywatelskich postaw wśród sprzedawców stacji benzynowych – komentuje ekspert.
To niejedyne szykowane, choć od dawna komentowane już zmiany. O tym, że Ministerstwo Zdrowia planuje wziąć się m.in. za internetową sprzedaż procentów, w „Rz” pisaliśmy już bowiem początkiem czerwca. Teraz plany przerodziły się w konkretne propozycje – sprzedaż online będzie możliwa tylko pod warunkiem osobistego odbioru zakupów przez klienta, we wskazanym punkcie i po weryfikacji jego wieku oraz tożsamości.
– Zamówienie napojów alkoholowych na odległość nie będzie narzędziem umożliwiającym szybkie, bezrefleksyjne ich nabycie, np. gdy podczas spotkania towarzyskiego zaplanowane do spożycia napoje alkoholowe skończą się – przekonuje resort. Pomysł ten pozytywnie ocenia też dr Wiergowski, choć – jak zaznacza – nie jest to rozwiązanie idealne. – Nie mam pewności, czy forma zamawiania przez Internet jest właściwym „ograniczeniem” w dostępności do napojów alkoholowych, nawet jeśli odbiorca alkoholu będzie później weryfikowany – ocenia.
Spodziewać można się jednak, że największe zainteresowanie wzbudzi plan ukrócenia praktyki reklamowania alkoholu w każdej formie.
– Ustawodawca postanowił zadziałać radykalnie i zgodnie z projektem zakazane będzie reklamowanie i promowanie jakiegokolwiek napoju alkoholowego, także piwa. Aby ten zakaz uszczelnić, zaproponowano uszczegółowienie definicji promocji napojów alkoholowych – tłumaczy mec. Lipiński. Warto pamiętać, że dziś reklama „złotego trunku” możliwa jest tylko pod pewnymi rygorami prawnymi, zaś ta promująca tzw. cięższe alkohole – już całkowicie zabroniona. Piwa w reklamach nie zobaczymy od początku 2027 r
Surowe kary
A kary za nielegalną reklamę będą srogie, bo sięgną nawet 750 tys. zł. Oprócz tego, groziło będzie za nią również ograniczenie wolności. Mec. Lipiński zauważa, że obecnie – mimo że ewentualna grzywna już dziś sięgać może nawet pół miliona złotych – potencjalne korzyści finansowe i tak niejednokrotnie przewyższą wysokość kary. A zatem tych, którzy mimo wszystko decydują się na działanie wbrew prawu, od takiego pomysłu trudno odwieść.
Warto dodać, że ukarany może zostać też ten reklamujący lub promujący produkty, których nazwa, znak towarowy, kształt graficzny czy opakowanie są podobne (albo tożsame) z oznaczeniem napoju alkoholowego. Resort podkreśla bowiem, że dzisiaj prokuratura – nawet po zawiadomieniu Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom – odmawia wszczynania dochodzeń w sprawie reklam piw bezalkoholowych, bo za nie przepisy kary już nie przewidują. Ministerstwo nie ma jednak wątpliwości, że są one de facto kolejną odsłoną zachwalania tego samego produktu z procentami, więc tę praktykę również należy ukrócić.
Resort zapewnia, że zadba też o konsumentów wpadających niejednokrotnie w pułapki promocji, konkursów i rabatów, oferowanych przy okazji alkoholowych zakupów. Chce też zablokować krytykowaną społecznie praktykę sprzedaży alkoholu w „niewinnych” opakowaniach; te do 300 ml powinny być metalowe lub szklane.
– Ma to związek z pojawianiem się opakowań wizualnie podobnych do musów owocowych lub przekąsek dla dzieci. Wprowadzono w projekcie zakaz sprzedaży detalicznej alkoholu etylowego w postaci innej niż płyn – np. proszków, kryształów, żelów lub past – co wychodzi naprzeciw zmieniającym się formom użytkowym, stosowanym przez producentów legalnych i nielegalnych napojów alkoholowych, którzy próbują ominąć prawo – komentuje dr Wiergowski.
Design opakowań ma też nie zachęcać niepełnoletnich do próbowania ich zawartości, a także nie kojarzyć się np. z relaksem, wypoczynkiem, atrakcyjnością seksualną, zawodowym lub życiowym sukcesem czy nauką (czyli odpowiadać ma rygorom, jakich do tej pory musieli – przynajmniej w teorii – przestrzegać reklamujący piwo).
– Oczywiście, planowana nowelizacja spotkała się z zastrzeżeniami niektórych środowisk, jednak biorąc pod uwagę wytyczne WHO oraz zatrważające statystyki spożycia alkoholu w Polsce, kierunek zmian wydaje się ze wszech miar słuszny – konkluduje mec. Lipiński.
Konsumenckie trendy
Choć optymistycznie przyjąć można, że na zdrowiu publicznym wszystkim nam powinno zależeć równie mocno, nie sposób nie dostrzec argumentów o prawdopodobnym spadku sprzedaży alkoholu (a zatem i odpływu pieniędzy z budżetu państwa – z akcyzy i VAT-u) i zysków z samych reklam (za które dzisiaj też się płaci).
Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie już pod koniec września komentował, że forsowane wówczas pomysły na regulację rynku ignorują konsumenckie trendy i rynkowe realia. „Browary” zarzucały, że jeśli propozycje ograniczeń wejdą w życie, ukrócona nie zostanie ani nocna sprzedaż napojów wyskokowych, ani „patologiczna forma konsumpcji alkoholu”, czyli chętnie kupowane przez Polaków „małpki”.
– Zamiast tego proponuje się zakaz nie tylko reklamy, ale i sprzedaży piwa bezalkoholowego, pomimo że jest ono pożądaną alternatywą i przyczynia się do spadku konsumpcji piw alkoholowych – wytykały „Browary”. Zdaniem Związku, takie działanie mija się z celem samej ustawy, którym jest ograniczenie spożycia alkoholu.
Etap legislacyjny: konsultacje
Prezes UODO interweniuje w sprawie Krajowego Systemu Informacyjnego Policji
- Prezes UODO uznał, że polskie przepisy dotyczące KSIP nie zapewniają zgodności z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/680 z 27.4.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez właściwe organy do celów zapobiegania przestępczości, prowadzenia postępowań przygotowawczych, wykrywania i ścigania czynów zabronionych i wykonywania kar, w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylającej decyzję ramową Rady 2008/977/WSiSW (Dz.Urz. UE L z 2016 r. Nr 119, s. 89) ani z Kartą Praw Podstawowych UE (Dz.Urz. UE C z 2010 r. Nr 83, s. 389; dalej: KPP).
- Obecny stan prawny nie przewiduje maksymalnych okresów przechowywania danych ani pełnych gwarancji prawa do ich usunięcia.
- UODO oczekuje wprowadzenia zmian ustawowych obejmujących obowiązek przeglądu, usuwania oraz ograniczania przetwarzania danych w policyjnych bazach.
Podstawa interwencji UODO
Wystąpienie Prezesa UODO zostało wydane na podstawie art. 57 ust. 1 lit. c rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.4.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz.Urz. UE L z 2016 r. Nr 119, s. 1; dalej: RODO), który nakłada na organ nadzorczy obowiązek monitorowania i egzekwowania stosowania przepisów o ochronie danych osobowych oraz art. 52 ust. 2 ustawy z 10.5.2018 r. o ochronie danych osobowych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1781; dalej: OchrDanychU).
Impulsem do podjęcia działań był wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 30.1.2024 r., Direktor na Glavna direktsia „Natsionalna politsia” pri Ministerstvo na vatreshnite raboti-Sofia, C-118/22, Legalis, dotyczący zasad przetwarzania i przechowywania danych osobowych przez organy ścigania w Bułgarii. TSUE wskazał, że przepisy krajowe nie mogą przewidywać przechowywania danych osobowych – w tym danych biometrycznych i genetycznych – przez organy policji aż do śmierci osoby, której dane dotyczą, jeśli nie towarzyszy temu obowiązek okresowego przeglądu zasadności ich dalszego przechowywania ani prawo tej osoby do żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
Trybunał przypomniał, że gromadzenie i przetwarzanie danych osobowych przez policję stanowi ingerencję w prawa podstawowe do prywatności i ochrony danych osobowych, niezależnie od tego, czy dane te są wrażliwe, czy nie. Czas przechowywania danych powinien być ograniczony do niezbędnego minimum, zgodnie z zasadą proporcjonalności wynikającą z art. 5 dyrektywy 2016/680, a państwa członkowskie są zobowiązane do ustanowienia przepisów gwarantujących okresowy przegląd lub usuwanie danych, których dalsze przetwarzanie nie jest konieczne.
Stan prawny w Polsce
W polskim porządku prawnym dane dotyczące skazań i postępowań karnych przetwarzane są na podstawie trzech ustaw:
- ustawy z 24.5.2000 r. o Krajowym Rejestrze Karnym (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 279; dalej: KrRejKarU),
- ustawy z 6.7.2001 r. o przetwarzaniu informacji kryminalnych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 376; dalej: InfoKrymU),
- oraz ustawy z 6.4.1990 r. o Policji (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 636; dalej: PolicjaU), która reguluje funkcjonowanie Krajowego Systemu Informacyjnego Policji (KSIP).
Jedynym przepisem odnoszącym się bezpośrednio do KSIP jest art. 21nb ust. 1 PolicjaU, który nie nakłada na Komendanta Głównego Policji – jako administratora danych – obowiązku okresowego przeglądu ani nie określa maksymalnego okresu przechowywania danych.
Dopiero ustawa z 18.10.2024 r. o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w Systemie Wjazdu/Wyjazdu (Dz.U. z 2024 r. poz. 1688) wprowadziła do ustawy o Policji nowy art. 21nb ust. 1b PolicjaU. Zgodnie z nim dane osobowe w KSIP mają być przechowywane „przez okres niezbędny do realizacji ustawowych zadań Policji”, a ich weryfikacja powinna następować po zakończeniu sprawy, w ramach której zostały wprowadzone do systemu, oraz co najmniej raz na 10 lat od dnia ich pozyskania.
Ocena nowelizacji przez UODO
Prezes UODO wskazuje, że zmiana ta wprowadziła pewien standard ochrony danych osobowych w Policji, jednak nie spełnia w pełni wymogów wynikających z wyroku TSUE. W szczególności:
- obowiązek przeglądu dotyczy jedynie części danych związanych z zadaniami wymienionymi w art. 1 ust. 1 i 2 pkt 1–4 PolicjaU,
- brak jest ustawowych przesłanek usunięcia danych po ustaniu celu ich przetwarzania,
- przyjęte kryterium „okresu niezbędnego do realizacji ustawowych zadań” jest nieprecyzyjne i nie zapewnia możliwości skutecznej kontroli zasadności dalszego przetwarzania danych przez Policję,
- ustawa nie wprowadza prawa podmiotu danych do uzyskania informacji o przyczynach odmowy ich usunięcia, co jest wymagane przez art. 16 ust. 4 dyrektywy 2016/680.
Ponadto przepisy PolicjaU nie określają zakresu danych przetwarzanych w KSIP ani maksymalnych okresów ich przetwarzania. Obecnie katalog danych określa jedynie Zarządzenie nr 70 Komendanta Głównego Policji z 2.12.2019 r. w sprawie KSIP, które ma charakter wewnętrzny i nie stanowi źródła prawa powszechnie obowiązującego w rozumieniu art. 87 Konstytucji RP.
Wątpliwości interpretacyjne i niepełna implementacja dyrektywy 2016/680
W piśmie zwrócono uwagę, że art. 24 ust. 1 pkt 2 ustawy z 14.12.2018 r. o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1206) nie został prawidłowo dostosowany do art. 16 ust. 2 dyrektywy 2016/680.
Zgodnie z dyrektywą państwa członkowskie powinny zapewnić, aby administrator usuwał dane bez zbędnej zwłoki w przypadku przetwarzania niezgodnego z prawem lub po ustaniu celu przetwarzania. Tymczasem przepis krajowy odwołuje się jedynie do „naruszenia przepisów ustawy”, co nie wskazuje jasno, kiedy takie usunięcie ma nastąpić. W konsekwencji osoby, których dane są przetwarzane w KSIP, nie dysponują realnym środkiem prawnym pozwalającym domagać się ich usunięcia.
Z utrwalonego orzecznictwa sądów administracyjnych wynika ponadto, że decyzja o usunięciu danych z KSIP należy do uznania Komendanta Głównego Policji, który nie ma obowiązku uzasadniania odmowy ich usunięcia. Takie rozwiązanie jest sprzeczne z wymogami dyrektywy, zgodnie z którą administrator powinien pisemnie informować osobę o przyczynach odmowy sprostowania lub usunięcia danych.
Zakres proponowanych zmian
Prezes UODO w swoim wystąpieniu wskazuje na konieczność dokonania kompleksowej nowelizacji przepisów dotyczących KSIP. Postuluje w szczególności:
- Ustawowe określenie maksymalnych okresów przechowywania danych w policyjnych bazach.
- Wprowadzenie obowiązku okresowego przeglądu wszystkich danych przetwarzanych w KSIP, niezależnie od rodzaju sprawy.
- Uregulowanie katalogu danych przetwarzanych w KSIP w akcie rangi ustawowej, a nie w zarządzeniu Komendanta Głównego Policji.
- Wskazanie jasnych przesłanek i trybu usuwania danych, w tym sytuacji, gdy cel przetwarzania ustał lub dane są nieaktualne.
- Zagwarantowanie prawa osoby do uzyskania informacji o odmowie usunięcia lub sprostowania danych, wraz z uzasadnieniem decyzji.
Zdaniem Prezesa UODO dopiero takie rozwiązania zapewnią zgodność prawa krajowego z art. 5 i 16 dyrektywy 2016/680 oraz art. 7 i 8 KPP, gwarantujących poszanowanie życia prywatnego i ochronę danych osobowych.
Porównanie ze stanem prawnym sprzed nowelizacji z 2024 r.
Przed wejściem w życie nowelizacji PolicjaU z 2024 r. brak było jakichkolwiek przepisów nakazujących przegląd danych przetwarzanych w KSIP. Dane mogły być przechowywane bezterminowo, a ich usunięcie następowało wyłącznie w przypadkach oczywistego naruszenia prawa.
Nowelizacja z 2024 r. wprowadziła obowiązek weryfikacji danych co 10 lat, co stanowiło pierwszy krok w kierunku poprawy zgodności z dyrektywą 2016/680. Jednak, jak zauważa UODO, regulacja ta nie obejmuje wszystkich kategorii danych i nie daje podmiotom danych żadnych gwarancji proceduralnych związanych z kontrolą dalszego przetwarzania.
Wnioski i dalsze działania
Prezes UODO uznał, że przepisy o funkcjonowaniu KSIP nie zapewniają zgodności z prawem Unii Europejskiej i nie respektują zasady proporcjonalności z art. 52 ust. 1 KPP. System umożliwia przetwarzanie danych osobowych w oparciu o szerokie uznanie administracyjne, bez ustawowego określenia zasad przeglądu i usuwania danych.
Na podstawie art. 52 ust. 3 OchrDanychU Prezes UODO zwrócił się do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o udzielenie pisemnej odpowiedzi w terminie 30 dni od daty otrzymania pisma.
UODO podkreśla, że dostosowanie przepisów o KSIP do wymogów dyrektywy 2016/680 jest niezbędne, aby zapewnić zgodność polskiego systemu przetwarzania danych policyjnych z prawem unijnym oraz zagwarantować obywatelom realną ochronę ich praw w obszarze przetwarzania danych przez organy ścigania.
Korekta reformy planowania przestrzennego – wydłużenie terminów i uelastycznienie procedur
- Projekt porządkuje techniczne i proceduralne elementy reformy – od newslettera planistycznego w Rejestrze Urbanistycznym, przez ujednolicenie opiniowania i uzgadniania, m.in. wobec spółki celowej Centralny Port Komunikacyjny (dalej: CPK), po doprecyzowanie Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego (dalej: ZPI) – aby zwiększyć skuteczność i przewidywalność działań gmin i inwestorów.
- Proponowane rozwiązania uelastyczniają relacje między planem miejscowym a planem ogólnym (m.in. rezygnacja z wymogu zgodności w zakresie maksymalnego udziału powierzchni zabudowy oraz wyjątek dla obiektów zabytkowych) i dodają podstawę prawną do wyznaczania obszarów zabudowy śródmiejskiej w MPZP i WZ.
- Projekt koryguje terminy: zawiesza do 31.12.2026 r. kary za opóźnienia w decyzjach WZ, wydłuża do 1.7.2029 r. termin rozszerzenia zakresu danych przestrzennych dla MPZP oraz wydłuża z 60 do 90 dni termin na zgody na zmianę przeznaczenia gruntów rolnych i leśnych.
Opis projektowanych zmian
Korekty „newslettera planistycznego” i Rejestru Urbanistycznego
Reforma z 2023 r. przewidziała uruchomienie newslettera planistycznego (powiadomienia o udostępnieniu danych i informacji w Rejestrze Urbanistycznym, który ma ruszyć po 1.7.2026 r.). Praktyka wskazała jednak na nadmierne obciążenia związane z papierowym trybem wniosków oraz braki funkcjonalne. Projekt nowelizacji proponuje:
- Wyłączność formy elektronicznej – rezygnacja z papierowego wniosku; komunikacja ma się odbywać wyłącznie w systemie teleinformatycznym Rejestru Urbanistycznego, co umożliwi automatyczną obsługę powiadomień.
- Czasowe ograniczenie zasięgu wniosku – powiadomienia będą wysyłane przez okres 2 lat od końca roku kalendarzowego, w którym złożono wniosek; ograniczy to ryzyko trwałego „wiszenia” subskrypcji i przeciążania systemu.
- Rozszerzenie zakresu ogłoszeń – ogłoszenia o przystąpieniu do sporządzania aktu planistycznego i rozpoczęciu konsultacji społecznych będą dodatkowo publikowane w Rejestrze Urbanistycznym, co zwiększy skuteczność informowania.
Ujednolicenie opiniowania i uzgadniania
Po usunięciu oczywistej omyłki legislacyjnej w ustawie z 4.4.2025 r. o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2025 r. poz. 527) doszło do zróżnicowania brzmień przepisów dotyczących opiniowania i uzgadniania planu ogólnego, MPZP oraz decyzji WZ przez spółkę celową CPK. Projekt nowelizacji ujednolica odesłania do ustawy z 10.5.2018 r. o Centralnym Porcie Komunikacyjnym (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1747), bez zmiany merytorycznego zakresu opiniowania i uzgadniania – jest to korekta wyłącznie redakcyjna, przywracająca spójność systemową.
Obszary zabudowy śródmiejskiej w MPZP i decyzjach WZ
Dotychczas obszary zabudowy śródmiejskiej były określane wyłącznie w planie ogólnym gminy, którego ustalenia nie wywołują bezpośredniego skutku w postępowaniu o pozwolenie na budowę. Brak było podstawy do przełożenia tych ustaleń na poziom MPZP oraz decyzji o warunkach zabudowy. Projekt dodaje wyraźną podstawę prawną do wskazywania tych obszarów w MPZP i w WZ (poprzez rozszerzenie zakresu i zawartości tych dokumentów). W konsekwencji możliwe stanie się stosowanie warunków technicznych właściwych dla zabudowy śródmiejskiej na mocy przepisów techniczno-budowlanych wydawanych na podstawie ustawy z 7.7.1994 r. – Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 418).
Relacja MPZP – plan ogólny: większa elastyczność
Samorządy sygnalizowały nadmierną sztywność wymogu zgodności MPZP z planem ogólnym w odniesieniu do maksymalnego udziału powierzchni zabudowy oraz minimalnego udziału powierzchni biologicznie czynnej (w szczególności przy obiektach zabytkowych). Projekt przewiduje:
- Rezygnację z obowiązku zgodności w zakresie maksymalnego udziału powierzchni zabudowy. Pozwoli to kształtować ustalenia MPZP adekwatnie do lokalnych uwarunkowań, przy zachowaniu równoległych wskaźników (m.in. nadziemnej intensywności zabudowy czy minimalnego udziału powierzchni biologicznie czynnej).
- Wyjątek od zgodności w zakresie minimalnego udziału powierzchni biologicznie czynnej dla obiektów zabytkowych, o ile wynika to z potrzeb ich ochrony. Zdejmuje to praktyczną barierę w sytuacjach, w których ochrona substancji zabytkowej nie pozwala na osiągnięcie wymaganych wskaźników.
ZPI – doprecyzowanie i urealnienie wymogów
Doświadczenia samorządów i inwestorów ujawniły kilka problemów z procedurą ZPI. Projekt odpowiada na nie w kilku punktach:
- Uelastycznienie definicji inwestycji uzupełniającej – tak, aby obejmowała także przedsięwzięcia służące zadaniom własnym gminy.
- Doprecyzowanie zasięgu ZPI – poza obszarem inwestycji głównej i uzupełniającej ZPI może obejmować inne tereny, jeżeli wymaga tego kształtowanie ładu funkcjonalno-przestrzennego otoczenia inwestycji.
- Rezygnacja z obowiązku obejmowania ZPI obszaru inwestycji uzupełniającej, jeśli może ona zostać zrealizowana na podstawie innego obowiązującego MPZP.
- Doprecyzowanie danych przestrzennych wymaganych przy składaniu wniosku o uchwalenie ZPI – katalog danych ma być realistyczny i powiązany z etapami prac, tak aby nie wymagać tworzenia materiałów możliwych do przygotowania dopiero przy uchwale.
- Wydłużenie terminu wstępnej weryfikacji wniosku przez wójta/burmistrza/prezydenta – z 3 do 14 dni – celem rzetelnej oceny przed publikacją w BIP (docelowo w Rejestrze Urbanistycznym) i ewentualnym wezwaniem do korekty.
Strategie rozwoju a MPZP – aktualność dokumentów strategicznych
Projekt rezygnuje z wymogu uwzględniania w MPZP polityki przestrzennej wynikającej ze starych strategii rozwoju gmin (opracowanych przed wejściem w życie reformy). MPZP ma uwzględniać politykę przestrzenną wyłącznie z nowych strategii rozwoju gmin lub strategii ponadlokalnych, których opracowanie wszczęto od 24.9.2023 r. Rozwiązanie to harmonizuje zasady z tymi, które obowiązują przy sporządzaniu planu ogólnego, i eliminuje ryzyko wiązania MPZP nieaktualnymi dokumentami strategicznymi.
Decyzje o warunkach zabudowy – czasowe zawieszenie sankcji
Wobec znacznego wzrostu liczby wniosków o WZ po wejściu w życie reformy (według badania GUS 1.02.04(017): +27% w 2024 r. względem 2023 r.; w ponad 330 gminach wzrost o 50–100%, w prawie 200 – powyżej 100%), projekt przewiduje zawieszenie do 31.12.2026 r. kar za nieterminowe wydawanie decyzji o WZ. Celem jest ochrona gmin przed sankcjami w warunkach skokowego napływu spraw i umożliwienie ustabilizowania nowych procesów organizacyjnych.
Dane przestrzenne dla MPZP – realny horyzont dla cyfryzacji
Trwające prace nad cyfryzacją planowania przestrzennego wymagają korekty horyzontu czasowego. Projekt wydłuża o 3 lata, do 1.7.2029 r., termin:
- rozszerzenia zakresu danych przestrzennych tworzonych dla MPZP, oraz
- udostępnienia w Rejestrze Urbanistycznym zbiorów danych przestrzennych utworzonych wcześniej dla planów miejscowych.
Zmiana ta lepiej dostosowuje wymogi do drugiego etapu reformy (dotyczącego zawartości i formy MPZP) i ma zapobiec asynchroniczności wymagań technicznych wobec treści planów.
Zgody na zmianę przeznaczenia gruntów rolnych i leśnych
Na wniosek organów właściwych do wydawania zgód (Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska) projekt wydłuża termin na wyrażenie zgody na zmianę przeznaczenia gruntów z 60 do 90 dni. Korekta odzwierciedla rzeczywisty zakres czynności podejmowanych w toku rozpatrywania spraw i ma ograniczyć ryzyko opóźnień systemowych wynikających z nadmiernie krótkich terminów.
Ochrona danych – rezygnacja z publikacji numerów KW
Na sygnał Prezesa UODO projekt nowelizuje ustawę z 5.7.2018 r. o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych i towarzyszących (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 195). Usuwa się obowiązek wskazywania i publikacji numeru księgi wieczystej nieruchomości zarówno we wniosku o ustalenie lokalizacji, jak i w uchwale. Celem jest eliminacja nadmiarowej ingerencji w dane dotyczące nieruchomości i ograniczenie ryzyk związanych z ich publicznym ujawnianiem.
Odbudowa Pałacu Saskiego i Pałacu Brühla
Projekt porządkuje przepisy ustawy z 11.8.2021 r. o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie odbudowy Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla oraz kamienic przy ulicy Królewskiej w Warszawie (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 578) poprzez usunięcie obowiązku opiniowania inwestycji przez Główną Komisję Urbanistyczno-Architektoniczną (dalej: GKUA). Wskazano, że takie opiniowanie nie mieści się w kompetencjach GKUA jako organu doradczego ministra właściwego do spraw budownictwa, planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa w sprawach planistycznych.
Etap legislacyjny i wejście w życie
Projekt ustawy o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw został opublikowany w Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Planowany termin przyjęcia go przez Radę Ministrów to IV kwartał 2025 r.
Analityka predykcyjna w prawie: między potencjałem a ryzykiem halucynacji
Modele językowe wciąż jednak niosą ze sobą ryzyko błędów, w tym niedokładności, przekręcania danych, a także halucynacji, czyli generowania informacji pozornie wiarygodnych, a w rzeczywistości fałszywych. Bazując na moim doświadczeniu, błędne sygnatury akt, nieprawidłowe cytaty z orzeczeń czy wadliwe interpretacje przepisów to ryzyka, które bez odpowiedniej weryfikacji mogą znacząco zaburzyć obraz spraw.
Skuteczne i etyczne wykorzystanie analityki predykcyjnej nie polega na bezkrytycznym zaufaniu technologii, lecz na wdrożeniu rygorystycznej metodyki pracy, która minimalizuje ryzyko i pozwala wykorzystać realny potencjał AI jako narzędzia wspierającego ludzki osąd.
Identyfikacja trendów i ocena szans procesowych
Już dziś za pomocą narzędzi AI zasilanymi odpowiednimi danymi można analizować tysiące orzeczeń i identyfikować wzorce oraz trendy. Są to nie tylko drogie narzędzia wdrażane przez największe firmy, lecz także odpowiednio skonfigurowane i wykorzystane powszechnie dostępne rozwiązania biznesowe. Prawnik, kancelaria czy dział prawny mogą wykorzystać je do wygenerowania zestawień, jak sądy w danej jurysdykcji podchodziły do spraw o podobnym stanie faktycznym. Analiza może obejmować:
- identyfikację typowego rozumowania sądów, czyli odpowiedzi na pytania, które argumenty prawne najczęściej prowadziły do korzystnego rozstrzygnięcia,
- praktykę orzeczniczą konkretnych sądów, a nawet sędziów (czy widać tendencje w rozstrzyganiu określonych typów spraw),
- strategie procesowe stosowane przez kancelarie lub pełnomocników (w tym np. prompt o rozpisanie możliwych mocnych i słabych stron pozycji procesowych poszczególnych uczestników/stron postępowania).
Tego typu wnioski nie dają pewności co do wyniku konkretnej sprawy, ale dostarczają cennych danych i przede wszystkim – spostrzeżeń i myśli do weryfikacji, które wspierają budowanie strategii i realistyczną ocenę ryzyk i szans dla klientów. Kompleksowe spojrzenie z różnych perspektyw – o wiele łatwiejsze dzięki AI – może z kolei pomóc stworzyć listy kontrolne lub inne matryce oceny lub weryfikacji poszczególnych aspektów prawnych danego rodzaju spraw, które świetnie sprawdzą się także i w manualnej, finalnej ocenie prawnika.
Wsparcie w negocjacjach i szacowaniu wartości przedmiotu sporu
Modele AI mogą analizować dane z zakończonych sporów, by oszacować prawdopodobne ramy finansowe ugody lub zasądzonego odszkodowania. Dostarczając modelowi informacje o podobnych sprawach, przedmiocie sporu, wysokości roszczenia czy poniesionych szkodach, można uzyskać szacunek wartości przedmiotu sporu. AI może w tym kontekście wspierać negocjacje i rozmowy z klientem o realnych oczekiwaniach finansowych już po szacunku, proponując różne warianty postępowania, a nawet zagadnienia do dyskusji/omówienia z klientem.
Główne wyzwanie: halucynacje i błędy merytoryczne
Mimo obiecujących możliwości analityki predykcyjnej, największym zagrożeniem pozostaje skłonność modeli do generowania odpowiedzi za wszelką cenę – nawet przy braku wystarczającej ilości danych. W kontekście prawnym halucynacje mogą przybierać formy:
- nieistniejących sygnatur akt i orzeczeń, gdy model, chcąc odpowiedzieć precyzyjnie, podaje fałszywy wyrok, jedynie podobny do danych, na których został wytrenowany,
- błędnych cytatów lub streszczeń, czyli nieprawidłowej interpretacji tezy wyroku lub przypisania sądowi słów, których nie wypowiedział,
- fikcyjnych podstaw prawnych, gdy model powołuje się na nieistniejące/nieaktualne przepisy lub błędnie je interpretuje.
Poleganie na takich danych bez weryfikacji może prowadzić nie tylko do kompromitacji, lecz także przede wszystkim do poważnych błędów merytorycznych, które mogą zaszkodzić klientowi, a nawet zostać w całości odrzucone przez sąd.
Metodologia minimalizacji ryzyka przy pracy z AI
Odpowiedzią na ryzyko halucynacji nie jest rezygnacja z technologii, lecz wdrożenie świadomego i kontrolowanego procesu pracy. Moja metoda opiera się na kilku filarach:
- Praca na załącznikach (RAG – Retrieval-Augmented Generation)
Zamiast zadawać modelowi ogólne pytania, dostarczamy mu precyzyjnie wyselekcjonowane, wiarygodne dokumenty źródłowe, na przykład uznane opracowania, wybrane orzeczenia lub teksty ustaw. Promptujemy model tak, aby oparł analizę wyłącznie na tych materiałach, ograniczając ryzyko sięgania przez AI do niezweryfikowanej wiedzy, na etapie gdy potrzebujemy większej precyzji. - Selekcja i czyszczenie danych wejściowych
Jakość wyniku zależy od jakości danych. Przed przekazaniem dokumentów do AI usuwamy informacje zbędne lub mogące wprowadzić model w błąd, na przykład notatki na marginesach, nieistotne załączniki czy mylące metadane. Podobnie, zaczynamy chat od nowa tam, gdzie poprzednia treść rozmowy nie jest już przydatna lub może zaburzyć aktualne odpowiedzi. - Precyzyjne, wieloetapowe zapytania (prompty)
Złożone problemy dzielimy na mniejsze etapy. Zamiast jednego ogólnego polecenia prowadzimy z AI dialog krok po kroku i na bieżąco weryfikujemy odpowiedzi. Samo promptowanie również może być hybrydowe – z jednej strony dokładnie opisujemy, czego potrzebujemy, a z drugiej – przed przesłaniem zapytania możemy poprosić chat o wygenerowanie promptu, który maksymalnie wykorzysta możliwości AI do optymalizacji naszej pracy w opisanym kontekście. - Obligatoryjna weryfikacja wyników
Każdy rezultat z AI – sygnatura, cytat, interpretacja przepisu – musi być bezwzględnie sprawdzony w systemie informacji prawnej lub innym zaufanym źródle. AI może przyśpieszyć proste zadania, zasygnalizować drogę i zwrócić uwagę na nieoczywiste aspekty, ale to prawnik potwierdza i odpowiada za poprawność i rzetelność produktów.
Podsumowanie i perspektywy
Analityka predykcyjna w prawie jest nadal w fazie wczesnego rozwoju i powinna być traktowana z profesjonalnym sceptycyzmem. W miarę doskonalenia technologii oraz trenowania ich na lepiej wyselekcjonowanych zbiorach danych, dokładność prognoz będzie rosła, jednak rola prawnika jako ostatecznego weryfikatora, stratega i doradcy pozostanie niezastąpiona.
Przyszłość nie należy do technologii zastępującej prawników, lecz do tych, którzy potrafią świadomie i odpowiedzialnie korzystać z narzędzi. W razie stosowania w ramach rygorystycznej metodyki oraz odpowiednio dobranych narzędzi analityka predykcyjna może stać się potężnym narzędziem analitycznym, które pozwoli zgromadzić jeszcze więcej informacji i spostrzeżeń do przygotowania porad i strategii w interesie klienta niż standardowe modele językowe (LLM).
Autor jest adwokatem i naukowcem zajmującym się obsługą spółek oraz optymalizacją ich procesów biznesowych i compliance w wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Jego doświadczenie zawodowe obejmuje m.in. Biuro Radcy Prawnego NATO HQ SACT, Biuro ONZ w Genewie, dużą instytucję finansową, organ nadzorczy ochrony danych, organ antymonopolowy, firmę konsultingową ochrony danych oraz międzynarodową kancelarię prawną. Założyciel Get Compliant – firmy prawniczej zapewniającej kompleksową obsługę spółek w dziedzinie compliance; ORCID: 0000-0003-3465-6326.
Elektroniczna skarga na decyzję nie tylko za pośrednictwem ePUAP
Stan faktyczny
Pełnomocnik R.S. wniósł skargę na decyzję Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej w przedmiocie wiążącej informacji stawkowej za pomocą systemu teleinformatycznego e-Urząd Skarbowy. Dokument został podpisany przez pełnomocnika skarżącej kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Organ przekazał tę skargę wraz z odpowiedzią i elektronicznymi aktami sprawy za pośrednictwem ePUAP do elektronicznej skrzynki podawczej WSA w Opolu. Pismo to zawierało ePUAP pełnomocnika skarżącej, więc Sąd posłużył się tym adresem przy doręczaniu odpisu odpowiedzi na skargę oraz wezwania do usunięcia braków formalnych skargi.
Odrzucenie skargi
WSA w Opolu uznał, że wniesienie skargi za pośrednictwem platformy e-Urząd Skarbowy było niedopuszczalne i odrzucił skargę na podstawie art. 58 § 1 pkt. 6 PostAdmU. W ocenie Sądu, w świetle wymogów z art. 54 § 1a zd. 1 PostAdmU, dopuszczalne jest użycie jedynie elektronicznej skrzynki podawczej organu, czyli ePUAP. Definicja elektronicznej skrzynki podawczej została zawarta w art. 3 pkt. 17 ustawy z 17.2.2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1557; dalej: InformPodPublU). Pod pojęciem tym należy rozumieć dostępny publicznie środek komunikacji elektronicznej, służący do przekazywania dokumentu elektronicznego do podmiotu publicznego przy wykorzystaniu powszechnie dostępnego systemu teleinformatycznego. Z art. 3 pkt. 13 InformPodPublU wynika, że systemem teleinformatycznym, w którym instytucje publiczne udostępniają usługi przez pojedynczy punkt dostępowy w sieci Internet, jest elektroniczna platforma usług administracji publicznej, czyli ePUAP. Dodatkowo z § 6 ust. 3 pkt. 3 rozporządzenia Ministra Finansów z 21.6.2023 r. w sprawie korzystania z e-Urzędu Skarbowego (Dz.U. z 2023 r. poz. 1178; dalej: EUrzSkarR), wprost wynika, że użytkownik konta w e-Urzędzie Skarbowym nie jest uprawniony do składania z wykorzystaniem pisma ogólnego udostępnionego na tym koncie skarg do sądów administracyjnych.
WSA w Opolu podkreślił, że wybór sposobu wniesienia skargi należy do skarżącego. Decydując się na złożenie skargi w formie dokumentu elektronicznego, musi on liczyć się ze związanymi z wymogami i ograniczeniami wynikającymi z obowiązujących przepisów. W uzasadnieniu postanowienia podkreślono, że decyzja Organu zawierała prawidłowe pouczenie o prawie i sposobie wniesienia skargi do WSA w Opolu. Wskazano bowiem, że możliwe jest wniesienie skargi w formie papierowej za pośrednictwem Dyrektora KIS lub drogą elektroniczną, wskazując przy tym właściwy adres przy każdej z tych form: w przypadku papierowej – adres siedziby organu, zaś elektronicznej – adres Elektronicznej Skrzynki Podawczej KIS na platformie ePUAP.
Zarzuty zażalenia
R.S. wniosła zażalenie na postanowienie WSA w Opolu, zarzucając, że stosowanie rozwiązań wynikających z EUrzSkarR skutkuje niezasadnym ograniczeniem konstytucyjnie gwarantowanego prawa do sądu. Skarżąca zaznaczyła, że skarga została złożona do organu w trybie „za pośrednictwem”, a organ po otrzymaniu korespondencji elektronicznej zawierającej skargę przekazał ją do właściwego sądu administracyjnego. Na potwierdzenie tego R.S. otrzymała urzędowe potwierdzenie odbioru, wygenerowane z systemu ePUAP. Jak podkreślono, art. 3 pkt 17 InformPodPublU nie odnosi się ani wprost, ani wyłącznie, do systemu ePUAP, tylko do określenia „elektroniczna skrzynka podawcza”. Skarżąca dowodziła, że e-Urząd Skarbowy spełnia wymogi określone w art. 3 pkt. 17 InformPodPublU, i należy go uznać za elektroniczną skrzynkę podawczą.
Niedopuszczalność wniesienia skargi
NSA uchylił zaskarżone postanowienie. Przede wszystkim wyjaśniono, że wniesienie skargi przez R.S. było „dopuszczalne” w rozumieniu art. 58 § 1 pkt. 6 PostAdmU. Niedopuszczalność wniesienia skargi w rozumieniu tego przepisu oznacza bowiem niespełnienie przesłanek merytorycznych wniesienia skargi sensu stricte. Składają się na nie przesłanki przedmiotowe, tzn. określenie, od jakiego rodzaju form działalności organów administracji publicznej przysługuje skarga i wniesienie skargi po wyczerpaniu środków zaskarżenia, jeżeli przysługiwały one skarżącemu w postępowaniu przed organem właściwym w sprawie oraz podmiotowe, czyli wskazanie, jakim podmiotom przysługuje legitymacja do jej wniesienia. W przypadku skargi R.S. wszystkie te wymogi zostały spełnione.
Odmienny charakter mają natomiast przesłanki formalne, do których należą wymogi wymienione w art. 58 § 1 pkt. 2-5 PostAdmU oraz w art. 220 § 3 PostAdmU, związane m.in. z zachowaniem terminu czy uiszczeniem wpisu. NSA stwierdził, że przewidziany w art. 54 § 1 PostAdmU tryb wniesienia skargi do sądu administracyjnego „za pośrednictwem organu, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania jest przedmiotem skargi” oraz wynikający z art. 54 § 1a PostAdmU wymóg wniesienia skargi w formie dokumentu elektronicznego „do elektronicznej skrzynki podawczej tego organu” należy zaliczyć do wymagań formalnych skargi. Zatem podana przez Sąd I instancji podstawa odrzucenia skargi jest nieprawidłowa.
Wniesienie skargi drogą elektroniczną
NSA za kluczowy w tej sprawie uznał fakt, że wniesiona w formie elektronicznej skarga zawierała adres elektroniczny pełnomocnika skarżącej na e-PUAP, i została podpisana przez niego za pomocą kwalifikowanego podpisu elektronicznego, co oznacza spełnienie wymogu określonego w art. 46 § 2a PostAdmU. Wbrew temu, co przyjął Sąd I instancji, o niedopuszczalności skargi z innych przyczyn w rozumieniu art. 58 § 1 pkt. 6 PostAdmU nie mogło przesądzać to, że skarga w formie elektronicznej została złożona przez skarżącą na inny niż e-PUAP kanał informacji elektronicznej, tj. za pośrednictwem portalu e-Urząd Skarbowy. Skarga wniesiona w ten sposób przez skarżącą została bowiem przekazana przez organ podatkowy WSA w Opolu na jego elektroniczną skrzynkę podawczą za pośrednictwem platformy ePUAP, czyli skutecznie dotarła do adresata. Co istotne, Sąd I instancji, zgodnie z art. 49a PostAdmU, potwierdził wniesienie skargi w formie dokumentu elektronicznego do swojej elektronicznej skrzynki podawczej przez przesłanie urzędowego poświadczenia odbioru w rozumieniu InformPodPublU, na wskazany przez wnoszącego adres elektroniczny.
NSA podkreślił, że ani art. 54 § 1a PostAdmU, ani inne przepisy PostAdmU nie wyjaśniają, jak należy rozumieć pojęcie elektronicznej skrzynki podawczej organu, w szczególności nie zawężają go do adresu elektronicznego konta na ePUAP. Przepisy PostAdmU nie odsyłają ani wprost, ani pośrednio do definicji „elektronicznej skrzynki podawczej”, która została przyjęta w art. 3 pkt. 17 InformPodPublU. Co więcej, w ocenie NSA, także z definicji, która została przyjęta w art. 3 pkt. 17 InformPodPublU nie wynika, że „elektroniczną skrzynka podawczą organu” jest wyłącznie zdefiniowana w art. 3 pkt. 13 InformPodPublU elektroniczna platforma usług administracji publicznej (ePUAP).
W uzasadnieniu postanowienia wskazano, że w obecnie obowiązującym stanie prawnym funkcjonuje kilka alternatywnych systemów służących do komunikacji elektronicznej z organami państwowymi. Zdaniem NSA z treści art. 3 pkt. 17 InformPodPublU można wnioskować, że „dostępnym publicznie środkiem komunikacji elektronicznej służącym do przekazywania dokumentu elektronicznego do podmiotu publicznego” może być także system teleinformatyczny e-Urząd Skarbowy. Sąd I instancji słusznie zauważył, że z § 6 ust. 3 pkt 3 EUrzSkarR wynika, iż użytkownik konta w e-Urzędzie Skarbowym nie jest uprawniony do składania z wykorzystaniem pisma ogólnego udostępnionego na tym koncie skarg do sądów administracyjnych. Jednak nie uwzględnił konsekwencji tego, że zakaz wynikający z tej regulacji dotyczy wyłącznie „wykorzystania pisma ogólnego udostępnionego na tym koncie”, a zatem nie obejmuje złożenia skargi z wykorzystaniem systemu teleinformatycznego e-Urząd Skarbowy.
Przepisy dotyczące informatyzacji należy wykładać z uwzględnieniem zasad konstytucyjnych
Zdaniem NSA odmienna wykładnia art. 58 § 1 pkt. 6 PostAdmU oraz art. 54 § 1a PostAdmU naruszałaby przyjętą w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP zasadę prawa do sądu. Celem informatyzacji wymiaru sprawiedliwości, w tym sądownictwa administracyjnego, było usprawnienie i podniesienie efektywności postępowania oraz doprowadzenie do zwiększenia zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy nie zostanie urzeczywistnione, jeśli odrzucając skargę bezpodstawnie tamuje się stronie możliwość inicjowania kontroli sądowoadministracyjnej tylko z powodu wniesienia skargi do sądu za pośrednictwem organu z wykorzystaniem innego niż e-PUAP kanału komunikacji elektronicznej.
Limity wynagrodzeń i zwrotów kosztów mediatora
- Projekt podnosi wynagrodzenie mediatora w sprawach majątkowych do 1% wartości przedmiotu sporu (dalej: WPS), przy nowych granicach: nie mniej niż 310 zł i nie więcej niż 8000 zł za całość postępowania mediacyjnego.
- W sprawach niemajątkowych oraz majątkowych bez możności ustalenia WPS wprowadza się stawki jednostkowe: 310 zł za pierwsze posiedzenie i 210 zł za każde następne, łącznie do 900 zł; jednocześnie podwyższa się limity zwrotnych wydatków (m.in. wynajem pomieszczenia do 110 zł za posiedzenie oraz korespondencja do 50 zł), przy utrzymaniu zasady rozliczania udokumentowanych i niezbędnych kosztów.
- Przewidziano przepisy przejściowe: nowe stawki znajdą zastosowanie także do spraw wszczętych przed wejściem w życie rozporządzenia, jeżeli skierowanie do mediacji wydano od 1.1.2026 r.
Opis projektowanych zmian
Podstawa prawna, zakres i struktura regulacji
Projekt rozporządzenia wydany jest na podstawie art. 981 § 4 KPC i kompleksowo określa:
- wysokość wynagrodzenia mediatora (w tym stałego mediatora) za prowadzenie postępowania mediacyjnego wszczętego na podstawie skierowania sądu w sprawach cywilnych;
- kategorie i limity udokumentowanych wydatków mediatora podlegających zwrotowi, a także zasady ich podwyższania o podatek od towarów i usług.
Regulacja obejmuje również przepisy przejściowe, przepis uchylający rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 20.6.2016 r. w sprawie wysokości wynagrodzenia i podlegających zwrotowi wydatków mediatora w postępowaniu cywilnym (Dz.U. z 2016 r. poz. 921) oraz termin wejścia w życie – 1.1.2026 r.
Wynagrodzenie mediatora w sprawach o prawa majątkowe
Zgodnie z § 2 ust. 1 projektowanego rozporządzenia, w sprawach o prawa majątkowe wynagrodzenie mediatora ustala się w wysokości 1% WPS, przy czym nie może ono być niższe niż 310 zł i wyższe niż 8000 zł, i to za całość postępowania mediacyjnego.
Rozwiązanie to zastępuje dotychczasowe granice 150–2000 zł obowiązujące od 2016 r., które – według uzasadnienia – nie odzwierciedlały rosnących kosztów działalności mediacyjnej oraz nie pozwalały na adekwatne wynagrodzenie pracy mediatora w sprawach o znacznej wartości i wysokiej złożoności. Uzasadnienie wskazuje, że przyjęto metodykę waloryzacji odnoszącą się do dynamiki przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej: od 4047,21 zł w 2016 r. do 8181,72 zł w 2024 r., co odpowiada wzrostowi o 102,16% (wskaźnik 2,022). W efekcie minimalna stawka rośnie z 150 zł do 310 zł, a maksymalna – po waloryzacji – z 2000 zł do 4000 zł, przy jednoczesnym wprowadzeniu nowego, podwyższonego pułapu 8000 zł jako reakcji na złożoność spraw i rosnące wymagania wobec mediatorów.
W uzasadnieniu wyraźnie podkreślono, że zwiększenie górnej granicy do 8000 zł wynika nie tylko z waloryzacji ekonomicznej, ale także z ewolucji roli mediacji w systemie postępowania cywilnego oraz charakteru sporów kierowanych do mediacji, w tym złożonych sporów gospodarczych i inwestycyjnych.
Wynagrodzenie w sprawach niemajątkowych i majątkowych bez możności ustalenia WPS
W myśl § 2 ust. 2 projektowanego rozporządzenia, w sprawach o prawa majątkowe, w których nie da się ustalić WPS, oraz w sprawach o prawa niemajątkowe, wynagrodzenie za prowadzenie mediacji określa się jako stawki jednostkowe: 310 zł za pierwsze posiedzenie i 210 zł za każde następne, przy łącznym limicie 900 zł.
W stosunku do rozwiązań z 2016 r. (150 zł za pierwsze i 100 zł za każde kolejne posiedzenie, łącznie do 450 zł) stawki te zostały podwojone – znów w oparciu o wskaźnik wzrostu przeciętnego wynagrodzenia, z uwagi na „osobowy” charakter świadczenia i rzeczywiste koszty pracy mediatora niezależne od WPS.
Wydatki mediatora – katalog i limity
Projekt utrzymuje zasadę, że zwrotowi podlegają udokumentowane i niezbędne wydatki poniesione w związku z przeprowadzeniem mediacji, przy czym wskazuje trzy kategorie kosztów wraz z pułapami:
- przejazdy – w wysokości i na warunkach określonych dla pracowników sfery budżetowej w przepisach o podróżach służbowych;
- wynajem pomieszczenia niezbędnego do przeprowadzenia posiedzenia mediacyjnego – do 110 zł za posiedzenie;
- korespondencja – do 50 zł.
Kwoty dotyczące wynajmu i korespondencji zostały zwaloryzowane z 70 zł do 110 zł oraz z 30 zł do 50 zł odpowiednio, w oparciu o skumulowany wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (dalej: CPI) w latach 2017–2023, z uwzględnieniem m.in. wzrostu cen usług komunalnych, energii, czynszów oraz materiałów i usług pocztowych.
Nieprzystąpienie stron do mediacji – zwrot poniesionych wydatków
W razie nieprzystąpienia stron do mediacji, zgodnie z § 4 projektowanego rozporządzenia, mediatorowi przysługuje zwrot poniesionych wydatków do 110 zł. Mechanizm ten odzwierciedla realne, choć ograniczone, koszty przygotowawcze i organizacyjne (np. wstępna analiza, przygotowanie dokumentów, kontakt ze stronami), które – jak wyjaśniono w uzasadnieniu – również poddano waloryzacji w oparciu o CPI (wcześniej limit 70 zł).
Podatek od towarów i usług
Na podstawie § 5 projektowanego rozporządzenia, jeżeli mediator jest podatnikiem zobowiązanym do rozliczenia podatku od towarów i usług, zarówno wynagrodzenie określone w § 2, jak i wydatki z § 3 podwyższa się o obowiązującą stawkę VAT przewidzianą dla danego rodzaju czynności. Rozwiązanie to porządkuje sposób kalkulacji należności w relacji brutto/netto i zapobiega wątpliwościom co do uwzględniania podatku w pułapach kwotowych.
Metodyka waloryzacji i tło systemowe
Uzasadnienie projektu szczegółowo wskazuje przesłanki ekonomiczne: wieloletni brak aktualizacji stawek od 2016 r., wzrost kosztów życia i prowadzenia działalności, inflację oraz wzrost przeciętnego wynagrodzenia. Przyjęto dwutorową metodykę waloryzacji:
- koszty osobowe (wynagrodzenia za czynności mediatora) – indeksowane wskaźnikiem wzrostu przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce (2016: 4047,21 zł → 2024: 8181,72 zł; +102,16%; współczynnik 2,022),
- koszty rzeczowe i usługowe (m.in. wynajem sali, korespondencja, wydatki przy nieprzystąpieniu) – indeksowane skumulowaną dynamiką CPI (wskazano wartości roczne CPI w latach 2017–2023).
Dodatkowo uzasadnienie odwołuje się do zwiększonej złożoności spraw trafiających do mediacji. Przytoczono strukturę wpływu do sądów okręgowych (I instancja) w 2024 r., wskazując znaczący udział spraw o WPS powyżej 75 tys. zł, w tym w przedziałach: powyżej 75 tys.–150 tys. zł (26 689 spraw), powyżej 150 tys.–200 tys. zł (18 964 spraw), 200 tys.–500 tys. zł (62 649 spraw), 500 tys.–1 mln zł (21 094 spraw). Charakter tych sporów (gospodarcze, inwestycyjne, kontrakty o wysokim stopniu złożoności, spory o roboty budowlane) uzasadnia – według projektodawcy – zarówno waloryzację pułapów, jak i wprowadzenie zwiększonego limitu maksymalnego 8000 zł w sprawach majątkowych.
W uzasadnieniu podkreślono też zachowanie dotychczasowej logiki konstrukcyjnej rozporządzenia z 2016 r. w części dotyczącej zwrotu udokumentowanych i niezbędnych wydatków oraz zasad rozliczeń w razie nieprzystąpienia stron – przy jednoczesnym podniesieniu kwot w granicach wynikających z waloryzacji. Projektodawca akcentuje, że rozwiązania te realizują zasady przejrzystości, celowości i racjonalności wydatków publicznych (istotne przy finansowaniu mediacji ze środków Skarbu Państwa), a pośrednio – ochronę interesu obywatela ponoszącego koszty postępowania.
Wszystkie nowe wartości zostały zaokrąglone według jednolitej zasady: w górę do najbliższych dziesiątek lub w dół do pełnych setek – dla zapewnienia prostoty rozliczeń i klarowności regulacyjnej.
Skutki funkcjonalne i systemowe
W granicach uzasadnienia można wskazać trzy grupy przewidywanych efektów:
- ekonomiczne i organizacyjne – podwyższenie stawek wynagrodzeń i limitów wydatków do poziomu odpowiadającego realnym kosztom świadczenia usług mediacyjnych, co – zdaniem projektodawcy – ma sprzyjać jakości i dostępności mediacji, zwłaszcza w sprawach gospodarczych o wysokiej złożoności;
- procesowe – wzrost atrakcyjności mediacji jako alternatywnej metody rozwiązywania sporów, co może przełożyć się na odciążenie sądów powszechnych;
- systemowe – dopasowanie instrumentów finansowych mediacji do jej ugruntowującej się roli w systemie wymiaru sprawiedliwości, z zachowaniem przejrzystości i racjonalności wydatkowania środków publicznych.
Etap legislacyjny i termin wejścia w życie
Projekt rozporządzenia w sprawie wysokości wynagrodzenia i podlegających zwrotowi wydatków mediatora w postępowaniu cywilnym znajduje się na etapie prac rządowych – został udostępniony w Rządowym Centrum Legislacji i podlega obecnie opiniowaniu. Przepisy mają wejść w życie 1.1.2026 r., przy zastosowaniu regulacji przejściowej, zgodnie z którą nowe stawki obejmą również sprawy wszczęte przed tą datą, jeżeli skierowanie do mediacji nastąpi od 1.1.2026 r.
Przedsiębiorca wygrał z bankiem, jak konsument
W sporze z bankiem chodziło o rozliczenie umowy kredytu hipotecznego, której postanowienia uznane zostały za niedozwolone. Umowa została uznana za nieważną. Bank, który przegrał sprawę, chciał wykazać, że kredyt zawarty został przez przedsiębiorcę, a więc nie przysługuje mu ochrona taka jak dla konsumentowi.
Kredyt na dom
Sądy okręgowy i apelacyjny we Wrocławiu ustaliły, że powódka w chwili zawierania umowy o kredyt hipoteczny była przedsiębiorcą, jednak umowy nie zawierała jako przedsiębiorca. Celem kredytu było wybudowanie domu mieszkalnego i taki cel został osiągnięty. Nieruchomość nigdy nie stanowiła środka trwałego przedsiębiorcy, powódka nie odliczała zakupionych materiałów budowlanych jako kosztu uzyskania przychodu, a rata kredytu nie była ujmowana w kosztach prowadzonej działalności gospodarczej. Powódka, zawierając umowę, ani razu nie posłużyła się NIP-em, REGON-em lub nazwą firmy. Pozwany bank od początku procedowania umowy o kredyt wiedział, że powódka prowadzi działalność gospodarczą, chociażby dlatego, że świadczyła usługi na jego rzecz. Dla stron umowy jasny był cel kredytu, którym było wybudowanie domu jednorodzinnego, i tak też się stało.
Bank nie dał za wygraną i nadal w skardze kasacyjnej kwestionował konsumencki status powódki, domagając się wykładni: po pierwsze, kiedy i w jakich warunkach prowadzenie w nieruchomości sfinansowanej kredytem działalności gospodarczej lub zawodowej ma znaczenie dla oceny, czy umowa kredytu została zawarta przez konsumenta w świetle art. 221 w zw. z art. 3851 § 1 KC? Po drugie, czy przewidziane w art. 3851 § 1 KC prawo konsumenta do ochrony przed niedozwolonymi postanowieniami umownymi może być przedmiotem nadużycia, o którym mowa w art. 5 KC? Tym samym bank chciał powódkę pozbawić ochrony konsumenckiej.
Ochrona przysługuje
SN nie uwzględnił skargi, przypominając art. 221 kodeksu cywilnego, który za konsumenta uważa osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą (z bankiem) czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Konsumencki charakter umowy oraz abuzywność zawartych w niej postanowień ocenia się na chwilę jej zawarcia, a z tej umowy wynika, że kredyt został zaciągnięty na finansowanie budowy domu jednorodzinnego. Nie można zatem uznać, że była to czynność bezpośrednio związana z działalnością gospodarczą lub zawodową. Zarejestrowanie pod adresem tej nieruchomości działalności gospodarczej i wykorzystywanie jej do celów jej prowadzenia miało charakter następczy i nie ma znaczenia dla uznania powódki za konsumentkę.
Nie było nadużycia prawa
Co się tyczy zasad współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 KC, to pozostają one w związku z całokształtem okoliczności danej sprawy i w takim ujęciu wyznaczają podstawy, granice i kierunki jej rozstrzygnięcia w wyjątkowych sytuacjach. W konsekwencji stosowanie klauzuli generalnej z art. 5 KC pozostaje domeną sądów niższych instancji, a SN mógłby zakwestionować oceny tych sądów, gdyby były rażąco błędne i krzywdzące.
– Natomiast strona (w tym wypadku bank), która nie zachowuje się uczciwie i lojalnie wobec drugiej strony, nie może powoływać się wobec niej na nadużycie prawa, o którym stanowi art. 5 KC. Powoływanie się przez bank na nadużycie prawa przez powódkę należy więc uznać za oczywiście nieakceptowalne – wskazał w konkluzji uzasadnienia sędzia Krzysztof Wesołowski.
Sygnatura akt: I CSK 1115/25
dr Mariusz Korpalski, radca prawny
SN trafnie wskazał, że prowadzenie działalności gospodarczej, a nawet świadczenie usług pozwanemu bankowi, nie oznacza jeszcze, że kredyt ma charakter gospodarczy. Decydujące było przeznaczenie środków z kredytu, które w tej sprawie miały być – i były – wydatkowane na wybudowanie domu mieszkalnego. Brak odniesienia do NIP-u i REGON-u klienta jest wskazówką, że strony umowy nie traktowały kredytu jako gospodarczego. Oceny takiej nie zmienia fakt zarejestrowania w kredytowanym domu działalności gospodarczej, gdyż był to fakt następczy, nieprzewidziany w umowie kredytowej. Orzeczenie SN jest istotne, gdyż odnosi się do statusu konsumenta, a – jak podkreślają sami sędziowie – brak statusu konsumenta należy obecnie do tych nielicznych okoliczności, które mogą przesądzić o przegranej sporu z bankiem.
Nowe prawo o rzeczach znalezionych
Kluczowe rozwiązania
- Właściwość starosty według miejsca znalezienia art. 5 ust. 3 ustawy z 20.2.2015 r. o rzeczach znalezionych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 501; dalej: RzeczZnalU) – znalazca będzie zawiadamiał starostę właściwego dla miejsca, w którym znalazł przedmiot. Będzie mógł nadal zgłosić znalezisko w swoim miejscu zamieszkania, a urząd przekaże sprawę i rzecz do właściwej jednostki.
- Waloryzacja wartości rzeczy (art. 5 ust. 3, art. 12 ust. 4, art. 15 ust. 3 RzeczZnalU) – stałą kwotę 100 zł zastąpiono progiem 5% minimalnego wynagrodzenia za pracę. Wartość ta będzie decydować m.in. o obowiązku oddania znalezionych pieniędzy czy trybie ogłoszeń.
- Specjalny tryb dla dokumentów z danymi osobowymi – znalezione dokumenty zawierające dane osobowe trzeba będzie obowiązkowo oddać staroście. Po bezskutecznym upływie terminów na odbiór staną się one własnością powiatu, a starosta dokona ich zniszczenia w celu ochrony danych. Znalazca nie będzie mógł nabyć ich na własność.
- Rzeczy niebezpieczne i wojskowe (art. 5 ust. 4 i 4a, art. 6 RzeczZnalU) – w przypadku znalezienia broni, amunicji czy materiałów niebezpiecznych znalazca ma jedynie zawiadomić Policję o miejscu, w którym rzecz się znajduje. Z kolei sprzęt wojskowy będzie można oddać staroście albo bezpośrednio w najbliższej jednostce Żandarmerii Wojskowej.
- Wydłużony termin dla zarządców budynków – zarządcy budynków publicznych, np. lotnisk czy dworców, będą mieli 30 dni (zamiast dotychczasowych 3) na przekazanie rzeczy staroście, co da podróżnym więcej czasu na odzyskanie zguby.
- Skrócenie terminów i uproszczenie procedur art. 13, art. 15 RzeczZnalU, art. 187 KC:
- Terminy nabycia własności art. 187 KC – rzecz stanie się własnością znalazcy po upływie roku od dnia znalezienia (gdy właściciel jest nieznany) lub 6 miesięcy od wezwania (gdy właściciel jest znany), a nie jak dotychczas – po dwóch latach;
- Rezygnacja z ogłoszeń w prasie (art. 15 ust. 3 RzeczZnalU) – zlikwidowano obowiązek publikacji drogich i nieskutecznych ogłoszeń w dziennikach. Wystarczą ogłoszenia w BIP i na tablicy urzędu;
- Jeden protokół (art. 13 RzeczZnalU) – Zrezygnowano z wydawania osobnego poświadczenia na rzecz jednego, kompleksowego protokołu, którego odpis otrzyma znalazca.
Geneza i główne cele zmian
Obowiązująca od 9 lat ustawa o rzeczach znalezionych była dotychczas nowelizowana jedynie w niewielkim, punktowym zakresie. Doświadczenia zebrane przez ten czas, udokumentowane w raporcie Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości na podstawie analizy odpowiedzi ze 131 starostw, wykazały liczne luki i nieefektywne rozwiązania. Wśród najczęściej zgłaszanych problemów znalazły się m.in. niepraktyczna właściwość urzędów, nieadekwatna, niska wartość przyjmowanych rzeczy, brak procedur dla nośników z danymi osobowymi oraz zbyt długie i kosztowne postępowania poszukiwawcze.
W odpowiedzi na te postulaty, a także wnioski innych podmiotów, jak Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze”, przygotowano projekt nowelizacji, którego głównymi celami są:
- Usprawnienie poszukiwań – ustanowienie starosty właściwego ze względu na miejsce znalezienia rzeczy jako organu wiodącego postępowanie.
- Urealnienie przepisów – zastąpienie stałej kwoty 100 zł wartością waloryzowaną w oparciu o płacę minimalną.
- Ochrona danych osobowych – wprowadzenie specjalnych regulacji dla znalezionych dokumentów i nośników danych, uniemożliwiających ich przejęcie przez znalazcę i nakazujących ich zniszczenie po bezskutecznym poszukiwaniu właściciela.
- Zwiększenie bezpieczeństwa – określenie jasnych zasad postępowania z rzeczami niebezpiecznymi, bronią czy amunicją.
- Uproszczenie i przyspieszenie procedur – skrócenie terminów nabycia własności rzeczy, rezygnacja z nieefektywnych ogłoszeń prasowych i uproszczenie dokumentacji.
Nowa definicja „właściwego starosty”
Zmiana w art. 5 ust. 1 RzeczZnalU ma charakter fundamentalny dla logiki systemu. Jak wskazano w uzasadnieniu, osoba, która zgubiła rzecz, zazwyczaj poszukuje jej w miejscu utraty. Obecne przepisy, pozwalające znalazcy zgłosić rzecz w odległym miejscu zamieszkania, znacznie to utrudniają. Nowelizacja stanowi, że organem prowadzącym postępowanie poszukiwawcze będzie starosta właściwy dla miejsca znalezienia rzeczy. Jednocześnie, aby nie obciążać znalazcy, w nowo dodanych ust. 6 i 7 w art. 5 RzeczZnalU, utrzymano możliwość zgłoszenia znaleziska w starostwie właściwym dla jego miejsca zamieszkania. Urząd ten będzie jednak zobowiązany do przekazania protokołu i samej rzeczy do urzędu właściwego, co usprawni poszukiwania.
Ochrona danych osobowych i postępowanie z dokumentami
To jedna z najważniejszych nowości, będąca odpowiedzią na wyzwania ery cyfrowej i RODO. Nowo dodany art. 5 ust. 3a RzeczZnalU wprowadza kategoryczny obowiązek oddania staroście każdego znalezionego dokumentu zawierającego dane osobowe, niezależnie od nośnika. Starosta będzie uprawniony do sprawdzenia zawartości nośnika w celu weryfikacji. Kluczową zmianą w art. 19 ust. 2 RzeczZnalU jest wyłączenie możliwości nabycia własności takich przedmiotów przez znalazcę. Po bezskutecznym upływie terminu na odbiór, zgodnie z nowym art. 25a, nośnik stanie się własnością powiatu, a starosta będzie zobligowany do jego niezwłocznego, protokolarnego zniszczenia. Rozwiązanie to ma na celu zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa danych osobowych.
Uproszczenia proceduralne i skrócenie terminów
Dotychczasowa procedura była krytykowana jako zbyt długa i skomplikowana. Zgodnie z KC, starosta poszukiwał właściciela przez rok, a dopiero po upływie kolejnego roku rzecz mogła stać się własnością znalazcy. Nowelizacja art. 187 KC znacząco skraca te terminy. Rzecz stanie się własnością znalazcy po upływie jednego roku od dnia jej znalezienia (w przypadku niemożności wezwania właściciela). Zmieniony art. 15 ust. 3 RzeczZnalU likwiduje też obowiązek publikacji ogłoszeń w prasie, który generował wysokie koszty i był nieefektywny. Znowelizowany art. 13 RzeczZnalU upraszcza także biurokrację – zamiast dwóch dokumentów, znalazca otrzyma odpis jednego, wyczerpującego protokołu.
Zmiany dla zarządców i w postępowaniu ze specjalnymi rzeczami
Realizując postulat m.in. portów lotniczych, projekt w nowym art. 7 ust. 1b wydłuża termin, w jakim zarządca budynku publicznego musi przekazać rzecz staroście, z 3 do 30 dni. Umożliwi to pasażerom i innym osobom odzyskanie zguby bezpośrednio w miejscu jej pozostawienia. Równie istotne jest nowe podejście do rzeczy niebezpiecznych – zgodnie ze zmienionym art. 6 RzeczZnalU znalazca nie będzie musiał ich dotykać. Wystarczy, że powiadomi Policję o ich lokalizacji, a służby zajmą się ich zabezpieczeniem.
Korzyści dla obywateli i administracji
Nowe przepisy przyniosą korzyści wszystkim stronom. Znalazcy zyskają prostsze i jaśniejsze procedury. Osoby, które zgubiły rzecz, będą mogły jej skuteczniej szukać w urzędzie właściwym dla miejsca zgubienia. Administratorzy danych osobowych zyskają pewność, że zagubione nośniki z danymi nie trafią w niepowołane ręce. Z kolei dla administracji publicznej zmiany oznaczają niższe koszty (brak opłat za ogłoszenia prasowe), usprawnienie postępowań i klarowne zasady postępowania z każdym rodzajem znaleziska.
Terminy wejścia w życie
Ustawa wejdzie w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia, co wskazano w art. 4 projektu. Okres ten ma pozwolić urzędom na przygotowanie się do nowych obowiązków i procedur. Zgodnie z art. 3 projektu, nowe przepisy będą stosowane do rzeczy znalezionych od dnia wejścia w życie ustawy; do spraw wszczętych wcześniej stosuje się przepisy dotychczasowe.
