Koniec sposobu na składkę zdrowotną w spółkach z o.o.

Nie da się już uciec od składki zdrowotnej stosując art. 176 kodeksu spółek handlowych – podkreślają eksperci. – Ten przepis stał się bardzo popularny w firmach dzięki Polskiemu Ładowi, urzędnicy są już jednak na niego uczuleni, a sądy przyznają, że jest nadużywany – mówi Paweł Kuźmiak, doradca podatkowy, partner w DSK Kancelaria.

Przypomnijmy, że Polski Ład nałożył na członków zarządu z powołania 9 proc. składkę zdrowotną. Nowy obowiązek wszedł w życie 1 stycznia 2022 r., ale już pod koniec 2021 r. został odkryty na niego sposób – art. 176 KSH. Przepis ten dotyczy wspólników, a to oni często są członkami zarządu, zwłaszcza w mniejszych firmach. Wynika z niego, że w umowie spółki można zobowiązać wspólnika do powtarzających się świadczeń niepieniężnych. Przysługuje mu za to wynagrodzenie. Nie płaci się od niego składek (co też przed wejściem Polskiego Ładu potwierdzał ZUS).

Ucieczka przed składką

– Patent wydawał się więc w miarę prosty, zamiast wynagrodzenia za pełnienie funkcji członka zarządu należało przyznać wspólnikom wynagrodzenie za świadczenia na rzecz spółki. I tak się działo, rzadko wcześniej używany art. 176 KSH stał się praktycznie z dnia na dzień bardzo popularny, oferowano go jako gotowy produkt, na rynku pojawiły się specjalne poradniki – mówi dr Piotr Sekulski, doradca podatkowy w kancelarii Outsourced.pl.

O „odkryciu” art. 176 KSH pisaliśmy też w „Rzeczpospolitej” (6 grudnia 2021 r.). Przestrzegaliśmy jednak, że zmiana zasad wynagradzania nie może naruszać przepisów KSH. Przykładowo, na podstawie art. 176 nie powinno wypłacać się pensji za prowadzenie spraw firmy i kierowanie nią. Pisaliśmy też, że dopiero praktyka pokaże, czy „powtarzające się świadczenia niepieniężne” są bezpiecznym rozwiązaniem.

I co pokazała? – Na początku było wszystko w porządku, ZUS nie kwestionował wynagrodzeń wypłacanych na podstawie art. 176 KSH. Potem jednak urzędnicy zorientowali się, że to sposób na ucieczkę przed składką zdrowotną – mówi Piotr Sekulski.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

ZUS stawia tamę

Art. 176 KSH jest wykorzystywany niezgodnie z jego ratio legis – pisze ZUS w jednej z ostatnich interpretacji (nr DI/200000/43/758/2025). Dotyczy ona spółki z o.o. handlującej odzieżą i obuwiem. Jej wspólnicy wykonują na jej rzecz szereg świadczeń, np. raz w miesiącu sporządzają raporty finansowe, analizy należności, audyty dokumentacji księgowej, aktualizacje polityki cenowej. Dostają za to wynagrodzenie wypłacane na podstawie art. 176 KSH. Zdaniem spółki, nie nalicza się od niego składek.

ZUS uznał jednak, że wymienione czynności nie są świadczeniami, o których mowa w art. 176 KSH. Czynności wspólników stanowią obowiązki charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług opisanej w art. 750 kodeksu cywilnego, do której stosuje się przepisy o zleceniu – stwierdzili urzędnicy. Wynagrodzenie powinno więc być oskładkowane.

– Takie interpretacje wydaje zarówno ZUS, jak i Narodowy Fundusz Zdrowia. Szanse na pozytywną interpretację są teraz zerowe – mówi Izabela Leśniewska, doradca podatkowy w kancelarii Alo-2.

A co na to sądy? Spójrzmy na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. II GSK 2438/24) dotyczący interpretacji Narodowego Funduszu Zdrowia. Wystąpiła o nią spółka z o.o. działająca w branży transportowej. Jej prezes (będący jednocześnie wspólnikiem) wykonuje na podstawie art. 176 KSH szereg czynności. Między innymi sporządza zlecenia transportowe i weryfikuje dokumenty przewozowe (w każdy poniedziałek i czwartek), wysyła monity, upomnienia i wezwania do zapłaty (co wtorek), wystawia faktury (w każdy czwartek), przelewa pieniądze kontrahentom (co piątek). Zdaniem NSA, wymienione czynności wymagają ciągłego zaangażowania w sprawy spółki. Trafnie więc ocenił NFZ, że tego rodzaju świadczenia są typowe dla pracowników lub zleceniobiorców. „Nie odpowiadają wymogom świadczeń powtarzających się (periodycznych), obciążających wyjątkowo wspólnika, jak wymaga tego art. 176 KSH” – wskazał NSA. I stwierdził, że muszą być uznane – zgodnie z klauzulą art. 750 KC – za wykonywane na podstawie umowy o świadczenie usług. Podlegają więc składce zdrowotnej.

Do lamusa

Czy oznacza to koniec wykorzystywania art. 176 KSH do unikania składki zdrowotnej? – Tak. Od początku zresztą ten patent na Polski Ład budził spore wątpliwości. Wystarczyło poczytać komentarze do KSH – mówi Paweł Kuźmiak.

– Wiele spółek stosowało go dość bezrefleksyjnie, nie bacząc na ryzyko. Teraz muszą liczyć się z tym, że po kontroli powinny skorygować rozliczenia i zapłacić zaległe składki – wskazuje Piotr Sekulski.

– Historia art. 176 KSH to doskonały przykład często powtarzającego się scenariusza: władza zaostrza przepisy, firmy znajdują lukę, urzędnicy rozszyfrowują optymalizację i stawiają tamę – podkreśla Izabela Leśniewska.

W walkę z art. 176 włączył się też fiskus. W ostatnich miesiącach zmienił interpretacje dotyczące estońskiego CIT i twierdzi teraz, że wypłacane wspólnikom wynagrodzenia są ukrytym zyskiem, od którego spółka musi zapłacić podatek (szerzej pisaliśmy o tym w „Rzeczpospolitej” z 28 sierpnia).

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Reprezentowanie kancelarii prawniczej przez wspólnika

Stan faktyczny

W postępowaniu przed Sądem włoska kancelaria adwokacka (dalej: Kancelaria) wniosła skargę. Sąd odrzucił tę skargę jako oczywiście niedopuszczalną, uznając że adwokaci, którzy reprezentowali Kancelaria prowadzili w niej działalność jako wspólnicy i tym samym nie spełniają oni wymogu niezależności, naruszając art. 19 ak. 3 i 4 Statutu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej: Statut) i art. 51 § 1 Regulaminu postępowania przed Sądem (dalej: Regulamin). Zgodnie z art. 19 ak. 3 i 4 Statutu TSUE strony inne niż państwa członkowskie i instytucje Unii Europejskiej, państwa będące stronami porozumienia EOG i Urząd Nadzoru EFTA (dalej: strony nieuprzywilejowane) powinny być reprezentowane przez adwokata lub radcę prawnego, a reprezentować stronę przed sądami Unii może jedynie adwokat lub radca prawny uprawniony do występowania przed sądami jednego z państw członkowskich lub innego państwa będącego stroną porozumienia EOG. Kancelaria w odwołaniu podnosiła, że Sąd dokonał błędnej wykładni art. 19 Statutu TSUE i art. 51 Regulaminu.

Stanowisko TS

W art. 19 ak. 3 i 4 Statutu przewidziano dwie odrębne i kumulatywne przesłanki dotyczące reprezentacji przed sądami Unii stron nieuprzywilejowanych. Zgodnie z pierwszą przesłanką, ustanowioną w art. 19 ak. 3, strony te muszą być „reprezentowane przez adwokatów lub radców prawnych”. Zgodnie z drugą przesłanką uregulowaną w art. 19 ak. 4 jedynie adwokat lub radca prawny uprawniony do występowania przed sądem państwa członkowskiego lub innego państwa będącego stroną porozumienia EOG może reprezentować lub wspomagać stronę przed sądami Unii. W niniejszej sprawie jest bezsporne, że adwokaci umocowani przez wnoszącą odwołanie posiadali uprawnienie do występowania przed włoskimi.

Odnośnie przesłanki dotyczącej ważności reprezentacji stron nieuprzywilejowanych przed sądami Unii, przewidzianej w art. 19 ak. 3 Statutu, która polega na obowiązku bycia „reprezentowanym przez adwokatów lub radców prawnych”, pojęcie „adwokata lub radcy prawnego” należy interpretować w sposób autonomiczny i jednolity w całej Unii, uwzględniając nie tylko brzmienie tego przepisu, lecz także jego kontekst i cel (wyrok TS z 14.7.2022 r., Universität Bremen/REA, C-110/21 P, Legalis, pkt 43).

Szkolenia miękkie dla adwokatów i radców prawnychSprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Trybunał uznał, że strona nieuprzywilejowana, niezależnie od jej statusu, nie jest uprawniona do samodzielnego występowania przed sądem Unii, lecz musi skorzystać z usług osoby trzeciej, która może być jedynie „adwokatem lub radcą prawnym” (wyrok TS z 4.2.2020 r., Uniwersytet Wrocławski i Polska/REA, C-515/17 P i C-561/17 P, Legalis, pkt 58, 60).

Z orzecznictwa TS wynika, że pierwsza przesłanka kumulatywna, przewidziana w art. 19 ak. 3 Statutu, polegająca na obowiązku, aby strony nieuprzywilejowane były „reprezentowane przez adwokatów lub radców prawnych”, wymaga spełnienia dwóch wymogów. Po pierwsze, przesłanka ta nakłada na strony nieuprzywilejowane zakaz „samoreprezentacji” przed sądami Unii. Po drugie, TS wskazał, że nakłada ona na przedstawicieli stron nieuprzywilejowanych obowiązek przestrzegania wymogu niezależności. Wymóg ten jest definiowany zarówno w sposób negatywny, jak i pozytywny. W sposób negatywny określa się go brakiem jakiegokolwiek stosunku pracy charakteryzującego się istnieniem stosunku podporządkowania między przedstawicielem wyznaczonym przez stronę a tą stroną. W sposób pozytywny ten wymóg odnosi się do etyki zawodowej i dyscypliny zawodowej. Ponadto ten sam wymóg należy rozumieć jako brak nie jakiegokolwiek powiązania między przedstawicielem wyznaczonym przez stronę a tą stroną, lecz wyłącznie powiązań, które w sposób oczywisty ograniczają jego zdolność do wypełniania powierzonych mu zadań w zakresie reprezentacji. W odniesieniu do każdego adwokata lub radcy prawnego, niezależnie od formy, w jakiej wykonuje swój zawód, dozwolonej przez mające zastosowanie przepisy ustawowe, zasady wykonywania zawodu i zasady etyki zawodowej, domniemywa się, że spełnia on wymóg niezależności wynikający z pierwszej kumulatywnej przesłanki przewidzianej w art. 19 ak. 3 Statutu. Niemniej wymóg niezależności nałożony na przedstawicieli stron nieuprzywilejowanych, w szczególnym kontekście tego przepisu, zakłada nieodzownie brak jakiegokolwiek stosunku pracy charakteryzującego się istnieniem stosunku podporządkowania między stroną a upoważnionym przez nią przedstawicielem.

Zdaniem TS w sytuacji gdy adwokaci lub radcowie prawni posiadają, w sposób zgodny z obowiązującymi ustawami, zasadami wykonywania zawodu i zasadami etyki zawodowej, status wspólników w kancelarii, którą reprezentują przed sądami Unii, ta okoliczność nie może sama w sobie zostać uznana za niezgodną z wymogiem niezależności. Po pierwsze, takiej okoliczności nie można utożsamiać z istnieniem stosunek pracy. Po drugie, w braku konkretnych dowodów wykazujących istnienie powiązań między kancelarią a reprezentującym ją wspólnikiem, ograniczałyby jego zdolność w zakresie tej reprezentacji lub wskazujących na naruszenie reguł wykonywania zawodu – domniemania niezależności adwokata lub radcy prawnego będącego wspólnikiem nie można uznać za obalone.

Zgodnie z orzecznictwem TS każda okoliczność dotycząca dopuszczalności skargi o stwierdzenie nieważności wniesionej do Sądu, w tym dotycząca reprezentowania osoby prawnej przez adwokata lub radcę prawnego przy wniesieniu skargi, może stanowić bezwzględną przeszkodę procesową, którą sąd Unii powinien uwzględnić z urzędu (wyrok TS z 8.2.2024 r., Pilatus Bank/EBC, C-256/22 P, Legalis, pkt 34, 36). Jednakże ten obowiązek pozostaje bez uszczerbku dla poszanowania prawa do obrony.

W niniejszej sprawie TS stwierdził, że Sąd powinien był sprawdzić przede wszystkim, czy pomiędzy tymi trzema adwokatami a tą kancelarią istniał stosunek pracy. W przypadku braku takiego stosunku pracy jedynie konkretne dowody wykazujące, że powiązania pomiędzy ową kancelarią a adwokatami będącymi wspólnikami, którzy ją reprezentują, mogły w sposób oczywisty naruszać ich zdolność do wykonywania ich zadań lub że ci adwokaci nie przestrzegali obowiązujących krajowych przepisów dotyczących wykonywania zawodu lub etyki zawodowej, pozwoliłyby na stwierdzenie braku niezależności w rozumieniu art. 19 ak. 3 Statutu. Ponadto TS uznał, że Sąd powinien był, przed wydaniem rozstrzygnięcia w tym przedmiocie, wezwać tę kancelarię do przedstawienia uwag w celu zapewnienia skuteczności jej prawa do obrony. Wreszcie gdyby Sąd uznał, że wymóg niezależności nie został spełniony, powinien był, przed stwierdzeniem niedopuszczalności skargi, wezwać wnoszącą odwołanie do wyznaczenia nowego adwokata.

Reasumując TS uznał, że skarga została wniesiona w imieniu wnoszącej odwołanie przez adwokatów, co do których można domniemywać, że spełniają oni wymóg niezależności w rozumieniu art. 19 Statutu TSUE. Trybunał stwierdził, że stan postępowania nie pozwala na wydanie orzeczenia w pozostałym zakresie i dlatego skierował sprawę do ponownego rozpoznania przez Sąd.

Komentarz

W niniejszym wyroku TS wyjaśnił kwestie dotyczące reprezentacji kancelarii adwokackich w ramach postępowań ze skarg bezpośrednich wnoszonych do Sądu Unii. Fundamentalne znaczenie ma zwłaszcza wykładnia pierwszej kumulatywnej przesłanki odnoszącej się do ważności reprezentacji strony nieuprzywilejowanej przed sądami Unii, przewidzianej w art. 19 ak. 2 Statutu, zgodnie z którą te strony muszą być reprezentowane przez adwokatów lub radców prawnych. Przesłanka ta składa się z dwóch elementów, tj. zakazu samoreprezentacji i wymogu niezależności. Lwia cześć rozważań zawartych w tym wyroku dotyczy właśnie wymogu niezależności. Trybunał konsekwentnie prezentuje stanowisko, zgodnie z którym – z wyjątkiem przypadków, w których istnieje stosunek pracy, charakteryzujący się istnieniem stosunku podporządkowania między stroną a upoważnionym przez nią przedstawicielem – należy stosować domniemanie niezależności adwokatów lub radców prawnych. Może ono zostać obalone wyłącznie w sytuacji, gdy na podstawie konkretnych dowodów można stwierdzić, że istnieją między nimi powiązania, które w oczywisty sposób ograniczają zdolność tego pełnomocnika do wykonywania jego zadań w sposób najlepiej służący interesom klienta lub że ten pełnomocnik nie przestrzega mających zastosowanie krajowych przepisów dotyczących wykonywania zawodu i etyki zawodowej.

Trybunał wyjaśnił szczegółowo również w jaki sposób Sąd powinien w takiej sytuacji, jak w niniejszej sprawie, zagwarantować kancelarii prawnej prawo do obrony

Wykładnia przedstawiona przez TS w niniejszym wyroku ma w pełni zastosowanie do polskich adwokatów i radców prawnych.

Wyrok TS z 4.9.2025 r., Studio Legale Ughi e Nunziante przeciwko EUIPO, C-776/22 P, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Cyfryzacja, oszczędności i walka z biurokracją w KRS

Kluczowe rozwiązania

Geneza i główne cele zmian

Obecnie, mimo postępującej elektronizacji usług publicznych, procesy rejestracyjne w KRS dla stowarzyszeń, fundacji i innych organizacji są wciąż częściowo prowadzone w formie papierowej. Prowadzi to do licznych problemów, m.in. wysokiego odsetka zwracanych wniosków z powodu błędów formalnych oraz marnotrawstwa czasu i pieniędzy na drukowanie dokumentów elektronicznych.

Projekt nowelizacji ustawy z 20.8.1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 869; dalej: KRSU) ma rozwiązać te problemy, dążąc do pełnej cyfryzacji i ujednolicenia standardów KRS. Wprowadzane rozwiązania służą kilku głównym celom:

Nowe technologie – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Elektroniczny dostęp do KRS

Podmioty publiczne i inne podmioty realizujące zadania publiczne uzyskają dostęp do informacji z Rejestru za pośrednictwem usług sieciowych (API). Wniosek o zgodę na dostęp składa się do Ministra Sprawiedliwości i musi on zawierać uzasadnienie potrzeby dostępu oraz oświadczenie o posiadaniu odpowiednich zabezpieczeń technicznych. W przypadku niespełnienia wymogów Minister Sprawiedliwości może odmówić lub cofnąć zgodę. Udostępnianie danych będzie bezpłatne.

Cyfryzacja rejestru stowarzyszeń

Najważniejszą zmianą jest pełna elektronizacja procesów dla podmiotów wpisanych do rejestru stowarzyszeń. Obecnie wnioski można składać zarówno papierowo, jak i elektronicznie, co prowadzi do konieczności drukowania elektronicznych dokumentów i bałaganu w aktach. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 9 ust. 1 KRSU oraz art. 19 ust. 2 KRSU, akta rejestrowe dla tych podmiotów będą prowadzone wyłącznie w systemie teleinformatycznym, a wszystkie wnioski i pisma będą składane wyłącznie drogą elektroniczną. Jak pokazują dane statystyczne, w 2023 r. aż ponad 34% wniosków o rejestrację stowarzyszeń było zwracanych z powodu błędów formalnych, co jest wynikiem znacznie wyższym niż w przypadku rejestru przedsiębiorców. Pełna elektronizacja ma rozwiązać ten problem, oferując te same udogodnienia, z których korzystają już przedsiębiorcy.

Korzyści dla obywateli, przedsiębiorców i administracji

Zniesienie obowiązku ogłaszania wpisów w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (MSiG) jest kluczowym elementem nowelizacji. Ma to na celu przede wszystkim obniżenie kosztów ponoszonych przez przedsiębiorców, które są związane z opłatami za publikację wpisów w MSiG. Projektowane zmiany są odpowiedzią na rosnące obciążenie, które dotychczas było generowane przez lawinowy wzrost liczby ogłoszeń, w szczególności tych dotyczących złożenia dokumentów finansowych. Uchylenie art. 13 ust. 1 oraz art. 16 KRSU eliminuje ten obowiązek, co przekłada się na bezpośrednie oszczędności dla podmiotów wpisanych do Rejestru.

Zmiany te nie tylko odciążają przedsiębiorców, lecz także usprawniają pracę administracji. Ministerstwo Sprawiedliwości, które było przeciążone procesowaniem ogromnej liczby ogłoszeń, zyska dzięki tej zmianie możliwość bardziej efektywnego zarządzania zasobami.

Co więcej, nowelizacja ma pozytywny wpływ na pewność i bezpieczeństwo obrotu prawnego. Zgodnie z dotychczasowymi przepisami, pewne skutki prawne następowały dopiero od dnia ogłoszenia wpisu w MSiG, a nie od dnia jego dokonania w Rejestrze. To rozwiązanie było archaiczne w obliczu pełnej cyfryzacji KRS. Projektowane przepisy rozwiązują ten problem, ustalając, że dniem, od którego następują skutki prawne, jest dzień dokonania wpisu w Rejestrze, a nie dzień ogłoszenia w MSiG. Takie uregulowanie jest bardziej logiczne i spójne z faktycznym działaniem systemu informatycznego. Zapewnia również, że osoby trzecie mają dostęp do aktualnych i wiążących danych bezpośrednio z Rejestru, bez konieczności oczekiwania na publikację w zewnętrznym dzienniku.

Terminy wejścia w życie i przepisy przejściowe

Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem przepisów dotyczących pełnej cyfryzacji rejestru stowarzyszeń, które wejdą w życie pierwszego dnia miesiąca następującego po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia. Tak długi okres vacatio legis ma umożliwić podmiotom z rejestru stowarzyszeń pełne przygotowanie się do nowych regulacji oraz dostosowanie systemów informatycznych. Do postępowań wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Wspólnoty mieszkaniowe po nowemu

Opis projektowanych zmian

Balkony i elementy konstrukcyjne jako część wspólna

Jednym z istotnych zagadnień, które dotychczas budziło spory, jest status prawny balkonów, loggii i tarasów. Projekt przewiduje, że do nieruchomości wspólnej zaliczone zostaną elementy konstrukcyjne, takie jak płyta balkonowa wraz z izolacją, balustrady czy dźwigary. Właściciel lokalu będzie odpowiadał jedynie za wewnętrzną przestrzeń balkonu. Taka regulacja ma przeciąć wieloletnie spory interpretacyjne i ograniczyć konieczność odwoływania się do orzecznictwa Sądu Najwyższego, które dotychczas stanowiło główne źródło rozstrzygnięć w tym zakresie.

Podmiotowość prawna wspólnoty mieszkaniowej

Projekt rozstrzyga również problem podmiotowości wspólnot mieszkaniowych. Nowa definicja przewiduje, że wspólnota będzie jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, lecz wyposażoną w zdolność do czynności prawnych oraz własny majątek przeznaczony na zarządzanie nieruchomością wspólną. Ostateczne ujednolicenie statusu wspólnoty w systemie prawnym ma zapewnić większą pewność obrotu i wyeliminować rozbieżności w doktrynie.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Dochodzenie roszczeń z tytułu wad budowlanych

Kolejną ważną zmianą jest wprowadzenie możliwości dochodzenia przez wspólnotę roszczeń wynikających z rękojmi w zakresie części wspólnych. Obecnie wymaga to cesji wierzytelności od poszczególnych właścicieli, co w praktyce często okazuje się niewykonalne. Nowelizacja umożliwi wspólnocie samodzielne wystąpienie z powództwem na rzecz właścicieli lokali, co usprawni procedurę dochodzenia odszkodowań od deweloperów i wykonawców.

Zaliczki i rozliczenia kosztów

Projekt przewiduje rozszerzenie uprawnień wspólnoty w zakresie podwyższania zaliczek. Jeśli sposób użytkowania lokalu generuje dodatkowe koszty (np. intensywna eksploatacja czy działalność usługowa w lokalu mieszkalnym), wspólnota będzie mogła – na podstawie stosownej uchwały – podnieść wysokość zaliczki przypadającej na właściciela. Ciężar dowodu spoczywać będzie na wspólnocie, która będzie musiała przedstawić kalkulację kosztów.

Dodatkowo właściciele lokali zostaną zobowiązani do terminowego uiszczania zaliczek na media (ciepło, woda, odprowadzenie ścieków) oraz opłat za odbiór odpadów komunalnych – do 10. dnia każdego miesiąca.

Obowiązek udostępnienia lokalu

Jedną z kluczowych zmian jest wprowadzenie obowiązku udostępniania lokalu w celu przeprowadzenia kontroli instalacji wymaganych przez PrBud. W razie odmowy właściciel będzie mógł zostać ukarany grzywną na wniosek zarządu wspólnoty skierowany do organu nadzoru budowlanego. Projekt przewiduje także możliwość wejścia do lokalu w asyście policji lub straży pożarnej w przypadku awarii bądź zagrożenia bezpieczeństwa.

Urządzenia pomiarowe jako część wspólna

Nowelizacja rozstrzyga również spory dotyczące statusu urządzeń służących do rozliczania mediów. Wodomierze, ciepłomierze czy podzielniki ciepła zostaną jednoznacznie uznane za elementy nieruchomości wspólnej. Ich utrzymanie, wymiana i legalizacja staną się obowiązkiem wspólnoty.

Fundusz remontowy i odpowiedzialność właścicieli

Projekt wprowadza definicję funduszu remontowego oraz innych funduszy celowych. Stanowić one będą majątek wspólnoty, a nie poszczególnych właścicieli. Jednocześnie doprecyzowana zostaje odpowiedzialność subsydiarna właścicieli za zobowiązania wspólnoty – będą oni odpowiadać dopiero w przypadku bezskutecznej egzekucji z majątku wspólnoty, proporcjonalnie do swoich udziałów.

Usprawnienie zarządzania wspólnotą

Projekt przewiduje uproszczenie procedur zarządczych:

Procedury uchwał i komunikacja we wspólnocie

Nowelizacja upraszcza proces podejmowania uchwał, wprowadzając możliwość ich podjęcia zwykłą większością głosów właścicieli uczestniczących w głosowaniu przy zbieraniu głosów indywidualnych. Zostanie również wprowadzony równorzędny elektroniczny obieg informacji, co umożliwi przekazywanie zawiadomień, głosowanie w trybie obiegowym i publikację uchwał drogą elektroniczną.

Sprawozdawczość i organizacja zebrań

Projekt zakłada, że sprawozdanie zarządu lub zarządcy będzie musiało mieć formę pisemną i obejmować zarówno opis działań, jak i część finansową. Termin przedstawienia sprawozdania zostanie przesunięty do końca kwietnia, co ma ułatwić zebranie pełnej dokumentacji finansowej. Jednocześnie wprowadzono możliwość zwołania zebrania przez właścicieli w sytuacji, gdy zarząd nie wykonuje tego obowiązku.

Etap legislacyjny

Projekt ustawy o zmianie ustawy o własności lokali oraz ustawy – Prawo budowlane znajduje się obecnie w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów. Organem odpowiedzialnym za jego opracowanie jest Minister Finansów i Gospodarki, a planowany termin przyjęcia przez Radę Ministrów to II kwartał 2026 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Propozycje zmian w procedurze wywłaszczeniowej CPK

Aktualny stan prawny w procedurze ustalenia lokalizacji inwestycji w zakresie CPK

W decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji w zakresie CPK konieczne jest zawarcie terminu wydania nieruchomości, opróżnienia lokali i innych pomieszczeń oraz faktycznego objęcia nieruchomości w posiadanie przez spółkę celową (liczonego od dnia doręczenia właścicielowi lub użytkownikowi wieczystemu zawiadomienia o wydaniu decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji w zakresie CPK), przy czym termin ten nie może być krótszy niż 120 dni. Ponadto na wniosek inwestora organ (tj. wojewoda) wyznacza dłuższy termin wydania nieruchomości dla określonych w decyzji obszarów – art. 40 ust. 2 pkt 11 ustawy z 10.5.2018 r. o Centralnym Porcie Komunikacyjnym (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1747; dalej: CPKU). Od terminu zawartego w decyzji zależy powstanie zobowiązania do wydania nieruchomości, opróżnienia lokali i innych pomieszczeń oraz uprawnienia do faktycznego objęcia nieruchomości w posiadanie przez Spółkę Celową (art. 44 ust. 1 pkt 4 CPKU).

Rygor natychmiastowej wykonalności decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji

Projektodawca proponuje wprowadzenie możliwości wydania decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności na wniosek Spółki Celowej, jeżeli będzie to uzasadnione interesem społecznym lub gospodarczym, lub jeżeli jest to niezbędne do wykazania prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Decyzja, w zakresie której nadano rygor natychmiastowej wykonalności, uprawniać będzie Spółkę Celową do uzyskania pozwolenia na budowę, zezwolenia usunięcia drzew i krzewów z obszaru wpisanego do rejestru zabytków oraz określenia sposobu postępowania z zabytkami w przypadku zamknięcia cmentarza oraz zobowiązywać będzie właściciela do wydania nieruchomości, opróżnienia lokali i innych pomieszczeń oraz uprawnia do faktycznego objęcia nieruchomości w posiadanie przez Spółkę Celową. Decyzja zawierająca rygor natychmiastowej wykonalności ponadto przyznawać będzie Spółce Celowej prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane czy też nadaje uprawnienie do zajęcia terenów wód płynących, dróg publicznych oraz terenów linii kolejowej.

Minimalny termin opróżnienia

Projektodawca przewiduje, że niezależnie od tego, czy decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji stanie się ostateczna, czy też zostanie jej nadany rygor natychmiastowej wykonalności, osobie zobowiązanej do wydania nieruchomości przysługuje niezmiennie termin co najmniej 120 dni na: opuszczenie nieruchomości, opróżnienie lokali i innych pomieszczeń, przekazanie nieruchomości w posiadanie Spółce Celowej. Wydłużenie tego terminu jest możliwe wyłącznie na wniosek Spółki Celowej, a decyzję w tej sprawie podejmuje wojewoda. Jednak nawet w przypadku takiego wniosku, termin nie może być krótszy niż 120 dni. Spółka Celowa będzie jednak zobowiązana w terminie faktycznego objęcia nieruchomości w posiadanie, do wskazania lokalu zamiennego, mogącego znajdować się w innej miejscowości, jednakże w przypadku, gdy faktyczne objęcie nieruchomości w posiadanie przez Spółkę Celową nastąpi po upływie terminu 120 dni, Spółka nie będzie mieć obowiązku wskazania lokalu zamiennego.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Zmiany w procedurze ustalenie odszkodowania w sprawie wywłaszczenia

Dotychczas wraz z dniem doręczenia zawiadomienia o wydaniu decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji w zakresie CPK wszczyna się jednocześnie postępowanie w sprawie ustalenia odszkodowania z tytułu wywłaszczenia nieruchomości. W projekcie ustawy zakłada się przeniesienie terminu wszczęcia przedmiotowego w terminie od dnia, w którym decyzja o ustaleniu lokalizacji stała się ostateczna, albo z dniem, w którym decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Projektodawca proponuje dodatkową całkowitą zmianę tej procedury poprzez wprowadzenie przepisu art. 59a. W przepisie tym na organ prowadzący postępowanie nakłada się obowiązek wydania decyzji o ustaleniu wysokości odszkodowania w terminie 30 dni od dnia, w którym decyzja o ustaleniu lokalizacji stałą się ostateczna oraz w terminie 60 dni, od dnia nadania rygoru natychmiastowej wykonalności.

Projekt ustawy zakłada również uzyskanie zaliczki w wysokości 85% ustalonego odszkodowania przez organ I instancji w decyzji ustalającej wysokość odszkodowania na wniosek osoby uprawnionej do odszkodowania. Wypłata miałaby następować w terminie 30 dni od złożenia wniosku, niezależnie od tego, czy od decyzji ustalającej wysokość odszkodowania wniesiono odwołanie, czy też nie. Z kolei pozostała do wypłaty część odszkodowania będzie pomniejszona o kwotę wypłaconej już zaliczki. Wiązać się to będzie jednak z ryzykiem osoby uprawnionej lub jej spadkobierców ze zwrotem zaliczki po jej waloryzacji na dzień zwrotu, jeżeli decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji zostanie zmieniona, uchylona lub też stwierdzi się jej nieważność w całości lub w części dotyczącej osoby uprawnionej.

Ustawa wskazuje również, iż jeśli w terminie 30 dni od doręczenia zawiadomienia o wydaniu decyzji o ustaleniu lokalizacji, nadaniu rygoru natychmiastowej wykonalności lub terminu, w którym przedmiotowa decyzja stanie się ostateczna, dojdzie do opróżnienia i wydania lokali, to wówczas wysokość odszkodowania dla osoby uprawnionej powiększona będzie o kwotę równią 5% wartości nieruchomości lub prawa użytkowania wieczystego. Z kolei samo odszkodowanie przez Spółkę Celową będzie następować wówczas w terminie 14 dni od dnia, w którym decyzja ustalająca wysokość odszkodowania stanie się ostateczna.

Właścicielowi lub użytkownikowi wieczystemu za jego zgodą może zostać przyznania również nieruchomość zamienna, przy czym Spółka Celowa przedstawi osobie wywłaszczanej co najmniej dwie propozycje nieruchomości zamiennych, a po wyborze jednej z nich wypłaci różnicę odszkodowania ustalonego w decyzji pomniejszoną o wartość nieruchomości zamiennej w postaci odpowiedniej dopłaty pieniężnej. Chociaż nabycie praw do nieruchomości zamiennej będzie miało miejsce od dnia, w którym decyzja o ustaleniu odszkodowania stała się ostateczna, to uprzednio będzie możliwość wydania w użytkowanie nieruchomości zamiennej podmiotowi uprawnionemu do odszkodowania.

Wejście w życie ustawy

Aktualnej brzmienie projektu ustawy oznacza, iż wejdzie ona w życie z dniem następującym o jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Należy jednak pamiętać, iż proces legislacyjny trwa, i również i ten przepis, odbiegający znacząco od standardowego vacatio legis, może ulec zmianie.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Etat zamiast B2B? Są pułapki

Rząd przedstawił niedawno projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, który rozszerza kompetencje inspektorów. Będą oni mogli ustalać, że zarobkujący np. na podstawie zlecenia lub B2B, tak naprawdę jest na etacie. Obecnie tylko sąd ma taką możliwość.

Biznes nie zostawił na tym pomyśle suchej nitki. Obawia się m.in. że wpłynie on negatywnie na konkurencyjność firm.

Niska płaca

Co jednak ciekawe, zdaniem części ekspertów, regulacje mogą nie spodobać się również pracownikom. Zgodnie z projektem, jeśli materiał zebrany przez inspektora nie pozwoli na ustalenie wynagrodzenia, w decyzji o przekształceniu wskazana zostanie płaca minimalna. Prof. Monika Gładoch z Rady Ochrony Pracy, podczas spotkania Rady Legislacyjnej „Rz” oceniła to rozwiązanie jako bardzo krzywdzące dla potencjalnych pracowników. I zaproponowała usunięcie odniesienia do minimalnej pensji. Jak zatem inaczej można byłoby rozwiązać tę kwestię?

Katarzyna Wilczyk, radca prawny z kancelarii Raczkowski, przypomina, że w odróżnieniu od projektowanych przepisów, które wprost przewidują obowiązek określenia w decyzji m.in. wysokości wynagrodzenia, obecne regulacje nie nakładają na sąd takiego wymogu.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

– Oznacza to, że w wyroku sądowym, co do zasady, nie ma konieczności ustalania wysokości wynagrodzenia. Taki obowiązek pojawia się dopiero wówczas, gdy powód w pozwie wyraźnie domaga się ustalenia kwoty – mówi prawniczka. Jak wskazuje, w takiej sytuacji sąd musi przeprowadzić postępowanie dowodowe, aby zebrać i ocenić wszystkie istotne materiały. – Dopiero na tej podstawie może ustalić wysokość wynagrodzenia – mówi mec. Wilczyk.

Co konkretnie sąd bierze pod uwagę? – Przede wszystkim postanowienia umów cywilnoprawnych oraz rzeczywiście wypłacane kwoty za świadczenie pracy. W ostateczności sąd korzysta z usług biegłych, którzy mogą na podstawie danych rynkowych wycenić średnie wynagrodzenie na danym stanowisku w określonych realiach rynkowych, czyli uwzględniając np. miejsce pracy, branżę itd. – wyjaśnia Marcin Frąckowiak, radca prawny z kancelarii Sadkowski i Wspólnicy.

Z kolei radca prawny Katarzyna Zwierz-Wilkocka z kancelarii DZP podkreśla, że sądy kierują się wypracowanymi w praktyce zasadami zachowania ciągłości wynagrodzenia i uwzględnienia różnic w obciążeniach publicznoprawnych.

– Praktykowane jest podejście polegające na przeliczeniu wynagrodzenia brutto tak, aby zapewnić pracownikowi podobny poziom świadczeń netto jak w przypadku umowy cywilnoprawnej, przy jednoczesnym uwzględnieniu faktycznych ustaleń stron i dokumentacji wynagrodzeniowej – dodaje.

Eksperci wskazują jednak, że być może skala problemu wynikającego z regulacji nie będzie znacząca.

– W mojej ocenie ryzyko, iż okręgowy inspektor pracy ustali w drodze decyzji, iż dany stosunek prawny jest umową o pracę za minimalnym wynagrodzeniem jest teoretyczne, a przepis ten będzie raczej martwy – ocenia mec. Frąckowiak.

Jak wskazuje, w praktyce strony musiałyby ze sobą współpracować w ramach systemu prowizyjnego, nieprzewidującego żadnego wynagrodzenia ryczałtowego lub na mocy umowy zlecenia, która w ogóle nie przewiduje prawa do pensji.

– Tylko wówczas dostrzegam ryzyko, iż okręgowy inspektor mógłby nie być w stanie ustalić wynagrodzenia i zdecydować, że ma ono być wypłacane w stawce minimalnej. Tylko czy te przypadki będą mogły zostać zakwalifikowane jako świadczenie pracy w rozumieniu kodeksu pracy? Raczej nie. Stąd niewielkie szanse na praktyczne zastosowanie opisywanego przepisu – ocenia ekspert.

Podobnie uważa radca prawny Aleksandra Minkowicz-Flanek, partner w kancelarii Dentons. – Należy zastanowić się, czy przepis ten nie jest zatem zbędny i czy nie należałoby go usunąć z projektu – mówi.

Na nieco inne kwestie zwraca uwagę mec. Wilczyk.

– Zatrudniony na innej podstawie niż etat rzeczywiście zazwyczaj otrzymuje określoną pensję za wykonane zadania. Jeżeli zawarto umowę na piśmie i wskazano w niej kwotę wynagrodzenia albo pieniądze z tego tytułu są przelewane na konto lub istnieje potwierdzenie ich wpłaty w gotówce, to nie powinno być większych problemów z wykazaniem wysokości płacy po przekształceniu tej umowy w etat – wyjaśnia prawniczka.

Jakie ryzyka

Omawiany przepis znajdzie więc zastosowanie, jeśli pracownik np. nie przedstawi żadnych dowodów co do wysokości wynagradzania na umowie cywilnoprawnej.

– Takim przykładem może być sytuacja, w której pracownik pracował „na czarno”, a więc otrzymywał wynagrodzenie „do ręki”, bez pisemnej umowy – dodaje mec. Wilczyk.

W praktyce istotny będzie sposób, w jaki inspektorzy zaczną ustalać warunki zatrudnienia, w tym wysokość płacy.

– Nie wiemy, jakie dowody w tym względzie uznają za wystarczające. Czy np. zeznania pracownika w razie braku dokumentów okażą się dostateczne? – zastanawia się mec. Wilczyk. Jak przyznaje, nie można wykluczyć, że w niektórych przypadkach faktycznie decyzje inspektorów okażą się więc niekorzystne dla pracownika – z uwagi na przyjęcie, że zarabia on płacę minimalną.

Mec. Zwierz-Wilkocka ocenia z kolei, że przekształcenie w umowę o pracę, oprócz niewątpliwych korzyści dla pracownika (stabilność zatrudnienia, ochrona socjalna, etc.), może mieć też dla niego negatywne skutki, takie jak np. utrata korzyści podatkowych (związanych np. z zarobkowaniem na własnej działalności), ograniczenie elastyczności pracy oraz zwiększenie zależności od zatrudniającego.

– Dla wielu osób, w szczególności wysoko wykwalifikowanych specjalistów, te negatywne skutki mogą przeważać nad korzyściami płynącymi z ochrony pracowniczej – dodaje.

Etap legislacyjny: projekt skierowany do konsultacji

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Rząd wprowadza akcyzową mapę drogową 2.0

Kluczowe rozwiązania

Geneza i główne cele zmian

Proponowane zmiany w ustawie z 6.12.2008 r. o podatku akcyzowym (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 126) są aktualizacją tzw. „akcyzowej mapy drogowej” z 2022 r. Pierwotne stawki akcyzy były kalkulowane w oparciu o inne parametry makroekonomiczne, które nie mogły uwzględniać dynamicznego wzrostu inflacji po wybuchu wojny w Ukrainie. W rezultacie, siła nabywcza konsumentów rosła, a dostępność alkoholu w Polsce stała się relatywnie zbyt duża. Za przeciętne miesięczne wynagrodzenie w 2020 r. można było kupić 201 butelek wódki, a w 2024 r. już 238. Celem podwyżek jest więc ograniczenie spożycia alkoholu i zmniejszenie negatywnych skutków społecznych tego zjawiska.

Zmiany w ustawie z 26.7.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 163; dalej: PDOFizU) wynikają z konieczności zwiększenia dochodów państwa. Obecna stawka 10% na wygrane jest relatywnie niska, a wpływy z tego podatku mają incydentalny charakter. Nowelizacja jest częścią działań rządu mających na celu obniżenie deficytu budżetowego do 3% PKB, co jest zobowiązaniem Polski w związku z procedurą nadmiernego deficytu, obowiązującą od 2024 r.

Wprowadzone modyfikacje w ustawie z 11.9.2015 r. o zdrowiu publicznym (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 340) są odpowiedzią na alarmujące dane dotyczące otyłości w Polsce. Zgodnie z raportem Najwyższej Izby Kontroli, na otyłość choruje około 9 mln dorosłych, a liczba pacjentów z otyłością wzrosła o połowę w latach 2020-2022. Celem podwyższenia opłaty cukrowej jest stymulowanie prozdrowotnych wyborów konsumentów i ograniczenie dostępności ekonomicznej napojów słodzonych, które są uznawane za jedną z przyczyn tych chorób.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Nowe stawki akcyzy na alkohol (lata 2026-2027)

Projekt przewiduje konkretne podwyżki stawek akcyzy na wszystkie rodzaje alkoholu, co ma bezpośrednio przełożyć się na wzrost cen dla konsumentów. Zgodnie z art. 1 projektu ustawy, stawki akcyzy w 2026 r. i 2027 r. zostaną zmienione następująco:

Zmiany są podyktowane dezaktualizacją pierwotnej mapy drogowej z powodu inflacji i wzrostu wynagrodzeń, co sprawiło, że alkohol stał się relatywnie tańszy niż pierwotnie planowano.

Podwyższenie zryczałtowanego podatku od wygranych (PIT)

Projekt ustawy zmienia art. 30 ust. 1 pkt. 2 PDOFizU, podnosząc stawkę zryczałtowanego podatku z tytułu wygranych w konkursach i grach z 10% do 15%. Zmiana ta ma na celu zwiększenie wpływów do budżetu państwa. Uzasadnieniem jest fakt, że obecna stawka jest relatywnie niska w porównaniu do innych źródeł dochodów, a przychody z wygranych mają charakter incydentalny i nie stanowią podstawowego źródła utrzymania podatników, które państwo powinno wspierać. Nowelizacja nie wpływa na zwolnienia z podatku dla wygranych o wartości do 2280 zł w grach hazardowych oraz do 2000 zł w konkursach organizowanych przez media.

Wzrost opłaty od napojów słodzonych podatek cukrowy

Zmiany w art. 12f ZdrPublU są kluczowym narzędziem w walce z otyłością i chorobami cywilizacyjnymi. Obecna wysokość opłaty jest niewystarczająca i nie spełnia swoich celów zdrowotnych, co widać na przykładzie napojów typu „cola”, gdzie opłata wynosi zaledwie 0,30 zł przy cenie 4,20 zł. Zgodnie z projektem, wysokość opłaty stałej wzrośnie z 0,50 zł do 0,70 zł za każde 100 ml napoju zawierającego do 5 g cukru lub substancji słodzących. Opłata zmienna za każdy gram cukru powyżej 5 g wzrośnie z 0,05 zł do 0,10 zł. Dodatkowo, projekt wprowadza znaczącą podwyżkę opłaty za zawartość kofeiny i tauryny w napojach energetycznych z 0,10 zł do 1,00 zł. Ma to na celu uwzględnienie dodatkowego ryzyka związanego ze spożywaniem tych napojów. W uzasadnieniu wskazano, że niższa opłata nie wpływała na spadek sprzedaży, a skuteczne podatki behawioralne muszą mieć odpowiednio wysokie stawki.

Podsumowanie i perspektywy

Projektowana ustawa to kompleksowe narzędzie, które łączy cele fiskalne z celami społecznymi. Zwiększenie wpływów do budżetu państwa jest kluczowe w obliczu procedury nadmiernego deficytu, a jednocześnie pozwala na finansowanie wysokich wydatków, w tym militarnych. Podwyżki stawek akcyzy na alkohol i opłaty na napoje słodzone mają na celu ograniczenie konsumpcji używek, co ma przełożyć się na poprawę zdrowia publicznego i redukcję kosztów leczenia chorób związanych z nadużywaniem alkoholu i otyłością. Należy jednak liczyć się z tym, że zmiany te zwiększą obciążenia, w tym dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw, które będą musiały dostosować swoje systemy IT do nowych stawek.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Śmierć skargi nadzwyczajnej czy nowa broń w rękach prawników

Głośną uchwałę, o której mowa, podjął w środę siedmioosobowy skład Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego. Nadano jej moc zasady prawnej, co oznacza, że jest ona wiążąca dla wszystkich składów Sądu Najwyższego. Zapadła podczas rozpatrywania zagadnienia prawnego dotyczącego przedawnienia roszczenia pracowniczego. Pytanie prawne wyłoniło się z kolei po uwzględnieniu skargi nadzwyczajnej w tej pracowniczej sprawie przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Nieistniejące wyroki

Odpowiadając na to zagadnienie, Izba Pracy stwierdziła w środę, że orzeczenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN w sprawie skarg nadzwyczajnych, które podjęto z udziałem tzw. neosędziów, należy uznać za niebyłe i nieistniejące. Przy czym w Izbie tej zasiadają obecnie wyłącznie tzw. neosędziowie, czyli ci powołani po 2018 r. Co więcej SN wskazał, że jeśli do sądu powszechnego trafi sprawa po uwzględnieniu skargi nadzwyczajnej przez Izbę Kontroli, to sąd ten może sam rozpoznać tę skargę nadzwyczajną, uznając orzeczenie wspomnianej Izby za niebyłe. Przy wydawaniu tej uchwały Izba Pracy powoływała się m.in. na wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE.

Uchwała Izby Pracy wywołała niemałe poruszenie w środowisku prawniczym i falę komentarzy. Na orzeczenie to zareagowały także władze Sądu Najwyższego, które w wydanym komunikacie stwierdziły, że jest ono podjęte bez podstawy prawnej i wprost narusza przepisy obowiązującego prawa. Pojawiło się też wiele pytań dotyczących chociażby stosowania tej uchwały i wynikającej z niej zasady prawnej.

Koniec instytucji

Wątpliwości formułuje też adwokat dr Michał Zacharski. – Uważam, że uchwała Izby Pracy może prowadzić do uśmiercenia instytucji skargi nadzwyczajnej – stwierdza mecenas Zacharski.

Zwraca przy tym uwagę, że zgodnie z obowiązującymi przepisami po uwzględnieniu skargi nadzwyczajnej przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej sprawa wraca do tego samego sądu, który wydał zaskarżone orzeczenie. – W myśl środowej uchwały to właśnie ten sąd ma pominąć rozstrzygnięcie Izby Kontroli Nadzwyczajnej jako niebyłe i rozpoznać skargę nadzwyczajną wywiedzioną od orzeczenia zapadłego w tym samym sądzie. Może to skutkować stopniowym zniechęceniem do sięgania po ten nadzwyczajny środek zaskarżenia przez strony – mówi adwokat.

Jego zdaniem prawdopodobny jest bowiem scenariusz, w którym skargi nadzwyczajne rozpatrywane przez te same sądy, które wydały zaskarżone orzeczenie, będą niemal zawsze nieskuteczne. – Podobne zjawisko możemy obserwować w przypadku różnego rodzaju zażaleń poziomych rozpatrywanych przez inne składy tego samego sądu, który wydał zaskarżone zażaleniem orzeczenie – zaznacza mec. Zacharski.

Jak zauważa, uchwała Izby Pracy SN jest też kolejnym orzeczeniem kwestionującym status tzw. neosędziów. – W rezultacie treść tej uchwały może być wykorzystywana jako jeden z podnoszonych przed sądem znaczących argumentów przemawiających za nieuznawaniem orzeczeń tzw. neosędziów albo wyłączeniem takich osób od rozpoznawania sprawy z uwagi na ich wątpliwy status – twierdzi mec. Zacharski.

Podziela przy tym jednak wątpliwości formułowane przez część prawników dotyczących możliwości rozpatrywania skarg nadzwyczajnych przez sądy powszechne. – Nie potrafię znaleźć podstawy prawnej umożliwiającej sądom powszechnym rozpatrywanie skarg nadzwyczajnych. Zgodnie z ustawą o SN do rozstrzygania tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia uprawniony jest Sąd Najwyższy – wskazuje prawnik.

Jak twierdzi, nie jest też przekonany, czy sądy, do których trafi z powrotem skarga nadzwyczajna podejmą się rozstrzygania w jej przedmiocie. – Część sędziów może powstrzymać się od rozpoznawania skarg nadzwyczajnych w obliczu niejasnej podstawy normatywnej. Byłoby to zrozumiałe, gdyż sędziom może towarzyszyć obawa przed poniesieniem ewentualnych konsekwencji działań bez wyraźnej podstawy prawnej. Poczekajmy jednak z kategorycznymi wnioskami do czasu opublikowania motywów pisemnych uchwały – mówi mec. Zacharski.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Może inne izby

Wątpliwości co do możliwości rozstrzygania skargi nadzwyczajnej przez sądy powszechne ma także adwokat Radosław Baszuk. – Czy sądy te mogą rozpoznawać nadzwyczajne środki odwoławcze? Uważam, że nie. Warto się zatem zastanowić, czy skarg nadzwyczajnych nie należałoby kierować do innych izb SN. Choć ostatecznie i tak to prezes Małgorzata Manowska decyduje o tym, gdzie taka skarga trafi – mówi adwokat.

Podziela przy tym pogląd, że środowa uchwała Izby Pracy może skutkować stopniowym wygaszaniem stosowania skargi nadzwyczajnej. – Uważam jednak, że nie będzie to jakaś wielka szkoda dla wymiaru sprawiedliwości. Ja nie będę ronił łez po skardze nadzwyczajnej. To bowiem środek odwoławczy, który wnieść może bardzo ograniczony krąg podmiotów, a za to ingeruje on mocno w stabilność orzeczeń – twierdzi mec. Baszuk.

Nie wyklucza przy tym, że uchwała Izby Pracy może stać się narzędziem używanym przez strony do kwestionowania umocowania tzw. neosędziów Sądu Najwyższego.

Do tych ostatnich trafiły przed kilkoma dniami pisma prokuratora generalnego Waldemara Żurka, w których wzywa ich do zaprzestania naruszania prawa i podejmowania czynności w charakterze sędziów SN. Poinformował przy tym, że konsekwencją ich działań są milionowe zadośćuczynienia wypłacane przez państwo obywatelom, a skarb państwa może dochodzić od nich zwrotu tych kwot na zasadzie regresu.

A chodzić może o niebagatelne kwoty sięgające łącznie obecnie kilku mln zł. Niektórzy prawnicy twierdzą też, że tzw. neosędziowie z SN powinni zwrócić Skarbowi Państwa w ramach regresu nawet 500 mln euro. – Mimo zabezpieczenia Trybunału w Luksemburgu orzekali i ponoszą odpowiedzialność za karę nałożoną na Polskę. Czas, żeby za to zapłacili – mówił niedawno „Rz” prof. Michał Romanowski.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Bohdan Bieniek

sędzia Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN

Środowa uchwała Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN została wydana na tle skargi nadzwyczajnej i dotyczy wyłącznie kwestii rozstrzygania tego środka odwoławczego. Nie dotyka zatem bezpośrednio innych kompetencji Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. W rezultacie tej uchwały sąd powszechny, do którego wróci sprawa po uchyleniu wyroku przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej w ramach rozstrzygnięcia skargi nadzwyczajnej, ma prawo ponownie taką skargę rozpatrzyć. Jeżeli jednak Izba oddaliła skargę nadzwyczajną, to pozostaje ona również nierozpoznana, przy czym w tym wypadku nie ma możliwości kontynuacji postępowania przez właściwy sąd z uwagi na brak dostępu do akt.

Na jakiej podstawie sądy powszechne mogą rozpatrywać skargi nadzwyczajne? Podstawę taką daje standard wypracowany przez Trybunał Sprawiedliwości UE w sprawie C585/18. Stanowi on, że jeżeli nie ma sądu, który miałby rozpoznać skargę nadzwyczajną, to właściwym staje się inny sąd, który może ten środek odwoławczy rozpoznać. A takim sądem jest ten, któremu Izba Kontroli Nadzwyczajnej odesłała sprawę po uchyleniu wyroku. Nie ma tu zastosowania ustawa o Sądzie Najwyższym, skoro – w orzecznictwie międzynarodowych trybunałów oraz Sądu Najwyższego – Izba ta nie ma cech bezstronnego sądu, zaś stron postępowania nie można pozbawić prawa do skutecznego środka odwoławczego, jaki przysługuje w krajowym porządku prawnym. Jestem sceptyczny co do funkcjonowania instytucji skargi nadzwyczajnej, ale nie spodziewam się, że uchwała Izby Pracy doprowadzi do całkowitego wygaszenia tego nadzwyczajnego środka. Niemniej uchwała to ostatni „dzwonek” dla ustawodawcy, że skarga nadzwyczajna wymaga konwalidacji, tak by obywatele mogli swych praw dochodzić w tym trybie przed niezależnym sądem.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Samochód z przepadku do kupienia przez internet

Prace nad projektem nowelizacji ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (dalej EgzAdmU), którego celem jest elektronizacja postępowania egzekucyjnego prowadzonego przez naczelników urzędów skarbowych w zakresie sprzedaży elektronicznej ruchomości, są już na ukończeniu. Obowiązujące przepisy (art. 107e EgzAdmU) przewidują co prawda elektroniczną formę sprzedaży, ale jedynie nieruchomości i tylko za pośrednictwem systemu teleinformatycznego prowadzonego przez prywatny podmiot wybrany przez organ egzekucyjny. Domyślną formą jest licytacja tradycyjna odbywająca się najczęściej w budynku skarbówki.

Ponadto ogłoszenie o licytacji umieszcza się w miejscu, w którym ma się ona odbyć, na tablicy ogłoszeń organu egzekucyjnego, a także wszędzie tam, gdzie ów organ uzna to za celowe. Publikuje się je też w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie danego urzędu skarbowego. Zgodnie z art. 105a § 5 EgzAdmU organ egzekucyjny może też zarządzić ogłoszenie licytacji np. w prasie.

Tymczasem im więcej osób dowie się o przedmiocie licytacji, tym większa szansa na zwiększenie liczby licytantów, a co za tym idzie, uzyskanie wyższej ceny sprzedaży. Jest to istotne zwłaszcza w kontekście niedawnych zmian w prawie karnym, które wprowadziły instytucję przepadku pojazdu za popełnienie niektórych przestępstw drogowych w stanie nietrzeźwości. Po stwierdzeniu przepadku na rzecz Skarbu Państwa przez sąd, ich sprzedażą zajmują się właśnie naczelnicy urzędów skarbowych. Według ostatnich danych z końca sierpnia pod młotek poszło od marca 2024 r. ponad 3200 pojazdów, które zostały sprzedane za ponad 13,3 mln zł (średnio 4098 zł za jeden).

Obecnie jest 366 naczelników urzędów skarbowych działających jako administracyjne organy egzekucyjne uprawnione do stosowania egzekucji z ruchomości i nieruchomości. Dlatego Ministerstwo Finansów planuje stworzenie systemu JSP Egzekucja, dzięki któremu możliwa będzie automatyzacja procesu egzekucji administracyjnej w KAS. Zintegrowany z nim ma być właśnie portal eLicytacje KAS, co, jak przekonuje MF, usprawni działanie naczelników urzędów skarbowych przy stosowaniu egzekucji z ruchomości i nieruchomości. Za pośrednictwem portalu eLicytacje KAS będzie możliwa również sprzedaż praw majątkowych.

Informacje w jednym miejscu

W portalu eLicytacje KAS będą publikowane również sporządzane przez naczelników urzędów skarbowych obwieszczenia i ogłoszenia o sprzedaży ruchomości, nieruchomości, o przetargu ofert czy sprzedaży z wolnej ręki oraz inne dokumenty związane ze zbywaniem ruchomości i nieruchomości.

Na ten właśnie aspekt zwraca uwagę dr Joanna Raglewska z zakładu prawa karnego wykonawczego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

– Proponowana zmiana eliminuje obecną praktykę rozproszonego ogłaszania licytacji na stronach poszczególnych Izb Administracji Skarbowej. Często następuje to w miejscach nieintuicyjnych, takich jak chociażby w zakładkach obok ogłoszeń o zamówieniach publicznych czy depozytach. Warto odnotować również wprowadzenie publikowania rozstrzygnięć prowadzonych postępowań – zwraca uwagę dr Raglewska.

Jak podkreśla, istotnym usprawnieniem procedury egzekucyjnej będzie także stworzenie możliwości zdalnego udziału licytantów. – Pomysł zdalnego i nieograniczonego udziału licytantów z pewnością przyczyni się do zwiększenia ich liczby i uzyskania korzystniejszych kwot pieniężnych ze sprzedaży składników majątkowych. Dodatkową zaletą jest automatyzacja kontroli legalności przebiegu egzekucji, umożliwiająca weryfikację terminowości oraz poprawności publikowanych ogłoszeń, co ułatwia późniejszą kontrolę sądową i realizację środków zaskarżenia. Te założenia zasługują w pełni na aprobatę – ocenia ekspertka. Dodaje, że projekt zasadnie wprowadza także rezygnację z podawania w obwieszczeniach o licytacji szczegółowych danych zobowiązanego, realizując (zgodnie z RODO) zasadę minimalizacji danych osobowych i w ten sposób chroniąc prywatność uczestników postępowania egzekucyjnego.

– Podsumowując, jak każda cyfrowa rewolucja, i ta niesie ze sobą pewne ryzyka. Część osób, zwłaszcza starszych, może zostać pozbawiona możliwości udziału w postępowaniach. Nie można też wykluczyć zagrożenia w postaci awarii systemu w kluczowym momencie licytacji. To jednak wyzwania, z którymi nowoczesne państwo musi sobie poradzić. Korzyści płynące z wprowadzenia przejrzystego, dostępnego dla wszystkich i skutecznego systemu sprzedaży egzekucyjnej wydają się bowiem oczywiste – konkluduje dr Raglewska.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Przeciwdziałanie korupcji

W podobnym tonie wypowiada się mec. Szymon Gancewski, adwokat z firmy doradczej Olesiński i Wspólnicy.

– Utworzenie jednolitego systemu licytacji to z całą pewnością wyjście naprzeciw potencjalnym nabywcom i ogromne ułatwienie w dostępie do prowadzonych licytacji i ofert sprzedaży. W praktyce wiele zależy oczywiście od tego, jakiej jakości system zostanie przygotowany i wdrożony. Utworzenie centralnego systemu powinno także sprzyjać transparentności i zmniejszać ryzyko ewentualnych nieprawidłowości, przeciwdziałać korupcji, wspierać nadzór i raportowanie – wymienia mec. Gancewski.

Jak dodaje, korzystanie przez organy z oficjalnego portalu to również sposób na unikanie podszywania się pod nie na popularnych w Polsce portalach z licytacjami lub ogłoszeniami. – Idealnie byłoby mieć jeden system, zarówno dla licytacji komorniczych, jak i tych prowadzonych przez KAS. Jednak dwa portale są na pewno lepsze niż aktualny bałagan na stronach organów i urzędów gmin lub papierowe obwieszczenia publikowane w ich siedzibach – wskazuje ekspert.

Komornicy nieco zawiedzeni

Obecnie od kilku lat działa i jest sukcesywnie rozszerzany, portal do e-licytacji (zarówno ruchomości jak i nieruchomości) przeprowadzanych przez komorników sądowych. Krajowa Rada Komornicza postulowała wykorzystanie go również do sprzedaży w ramach egzekucji administracyjnej. Jednak rząd zdecydował, że zamiast powierzać te zadania prywatnej firmie, która obsługuje portal do elektronicznej egzekucji sądowej, stworzy własne narzędzie. W sumie jego wytworzenia ma kosztować 6,5 mln zł.

– Jesteśmy trochę zawiedzeni, bo można byłoby wykorzystać nasze wieloletnie doświadczenia z funkcjonowania elektronicznych licytacji, aczkolwiek rozumiem, że administracja chce portal, który będzie w pełni pod kontrolą państwa. Mimo wszystko dobrze byłoby, gdyby obydwa te portale: do egzekucji sądowej i administracyjnej zostały w jakiś sposób zintegrowane, tak by użytkownik mógł do nich przejść z poziomu jednej witryny internetowej – mówi Sławomir Szynalik, prezes Krajowej Rady Komorniczej.

Prace nad budową portalu trwają od początku roku. Ich zakończenie jest planowane do 30 czerwca 2026 r. Wcześniej, do końca stycznia 2026 ma być gotowy pierwszy etap, który umożliwi sprzedaż ruchomości oraz zamieszczanie ogłoszeń, obwieszczeń i innych dokumentów dotyczących sprzedawanych ruchomości i nieruchomości. W drugim etapie będzie już możliwa również sprzedaż nieruchomości oraz praw majątkowych.

Etap legislacyjny: Komitet Rady Ministrów ds. Cyfryzacji

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Wojciech Zalewski

adwokat Kancelaria Zalewski we Wrocławiu

Informatyzacja KAS przyśpiesza: Twój e-PIT, aplikacja e-Urząd Skarbowy, Krajowy System e-Faktur (KSeF). Projektowane wprowadzenie portalu eLicytacje jest ruchem w dobrą stronę. W szczególności, iż naczelnicy urzędów skarbowych od niedawna rozpoczęli sprzedaże pojazdów, zarekwirowanych od pijanych kierowców. Dotychczas informacje o licytacjach znajdują się w Biuletynach Informacji Publicznej poszczególnych US. Dla uatrakcyjnienia ofert wykupuję się nawet ogłoszenia w najpopularniejszych serwisach internetowych. Mając na uwadze dotychczas rozproszony system, wprowadzenie ujednoliconej platformy ułatwi pracę urzędnikom i uatrakcyjni zakup z licytacji. Korzystanie z odrębnego systemu umożliwi sprawne przeglądanie ofert zainteresowanym. KAS zyska nowe, skrojone pod swoje potrzeby publiczne (bezpłatne) narzędzie.

Pozwoli to ograniczyć wydatki poszczególnych postępowań, co w rezultacie przełoży się na wyższe sumy uzyskiwane z prowadzonych postępowań egzekucyjnych. Skoro dotychczas urzędy skarbowe nie korzystały z żadnych tego typu narzędzi, trudno oceniać, czy lepiej sprawdzi się nowy państwowy portal, czy lepsze byłoby korzystanie z narzędzia, z którego z powodzeniem korzystają komornicy sądowi. Wprowadzenie nowego rozwiązania powinno w ramach oceny skutków regulacji przewidywać ewaluację skuteczności legislacji w perspektywie półrocznej i rocznej. Na jej podstawie będzie można projektować dalsze nowelizacje.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Ochrona praw akcjonariuszy restrukturyzowanego banku

Stan faktyczny

W 2016 r. DE wniósł do hiszpańskiego sądu pozew przeciwko Bankowi (dalej: B), w którym żądał stwierdzenia nieważności nabycia obligacji podporządkowanych podlegających obowiązkowej zamianie na akcje, a także żądał zwrotu zainwestowanej kwoty. Sąd uwzględnił to powództwo.

W 2017 r. decyzją właściwego hiszpańskiego organu wobec B został wdrożony program restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji. W decyzji tej obniżono w szczególności do zera kapitał zakładowy B poprzez umorzenie wszystkich akcji znajdujących się w obrocie. Wskutek tej decyzji DE przestał być posiadaczem akcji B, które otrzymał po konwersji subskrybowanych obligacji, przy czym nie otrzymał żadnego wynagrodzenia. W 2018 r. Banco Santander został uniwersalnym następcą B przez jego przejęcie. B utracił podmiotowość prawną.

Sąd odsyłający powziął wątpliwości, czy DE może powołać się na roszczenie „należne” w rozumieniu art. 53 ust. 3 i art. 60 ust. 2 ak. 1 lit. b) dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/59/UE z 15.5.2014 r. ustanawiającej ramy na potrzeby prowadzenia działań naprawczych oraz restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji w odniesieniu do instytucji kredytowych i firm inwestycyjnych oraz zmieniającej dyrektywę Rady 82/891/EWG i dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2001/24/WE, 2002/47/WE, 2004/25/WE, 2005/56/WE, 2007/36/WE, 2011/35/UE, 2012/30/UE i 2013/36/UE oraz rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 1093/2010 i (UE) Nr 648/2012 (Dz.Urz. UE L z 2014 r. Nr 173, s. 190; dalej BRRD) w ramach tego sporu.

Stanowisko TS

W ocenie TS z art. 34 ust. 1 lit. a) i b), art. 53 ust. 1 i 3 oraz art. 60 ust. 2 ak. 1 lit. b) i c) dyrektywy 2014/59/UE wynika, że w przypadku całkowitego umorzenia akcji w kapitale zakładowym instytucji kredytowej objętej restrukturyzacją i uporządkowaną likwidacją na podstawie dyrektywy BRRD akcjonariusze tej instytucji kredytowej mogą dochodzić od tej instytucji kredytowej lub podmiotu, który ją zastąpił, wyłącznie zobowiązań lub roszczeń wynikających z umorzonych instrumentów kapitałowych, które w chwili restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji były już „należne” w rozumieniu art. 53 ust. 3 i art. 60 ust. 2 lit. b) dyrektywy 2014/59/UE.

Trybunał stwierdził, że zgodnie z art. 34 ust. 1 lit. a) i b) tej dyrektywy 2014/59/UE akcjonariusze, a następnie wierzyciele instytucji kredytowej objętej restrukturyzacją i uporządkowaną likwidacją powinni jako pierwsi ponieść straty powstałe w wyniku zastosowania tej procedury. Jednakże zasada pierwszeństwa odpowiedzialności akcjonariuszy i wierzycieli za te straty została złagodzona przez przepisy art. 53 ust. 3 i art. 60 ust. 2 ak. 1 lit. b) dyrektywy 2014/59/UE, których podmiotowy zakres stosowania jest taki sam jak art. 34 ust. 1 lit. a) i b) dyrektywy 2014/59/UE.

Szkolenia miękkie dla adwokatów i radców prawnychSprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Trybunał zaznaczył, że w przeciwieństwie do powództw o stwierdzenie nieważności lub odpowiedzialności wytoczonych po restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji, powództw takich – jeżeli zostały wytoczone przed restrukturyzacją i uporządkowaną likwidacją – nie można uznać za mające skutek wsteczny i nie mogą one podważyć wyceny przewidzianej w art. 36 ust. 1 dyrektywy 2014/59/UE i opartej na niej decyzji o restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji. Przy czym TS podzielił stanowisko rzeczniczki generalnej (pkt 72 opinii), że wycena może nie uwzględniać wszystkich wytoczonych powództw, ponieważ taki poziom niepewności jest widoczny w każdej „inwentaryzacji”, przez co można uznać, że stanowi on część ogólnego ryzyka, które musi zostać przyjęte w ramach restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji na podstawie dyrektywy 2014/59/UE.

Trybunał zaznaczył, że przepisy dyrektywy BRRD należy interpretować w świetle praw podstawowych gwarantowanych w Karcie Praw Podstawowych (Dz.Urz. UE C z 2010 r. Nr 83, s. 389; dalej: KPP), a w szczególności prawa do skutecznego środka prawnego ustanowionego w art. 47 KPP. Co się tyczy powództw o stwierdzenie nieważności i odpowiedzialności wniesionych po wydaniu decyzji o restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji w celu uzyskania zwrotu kwot zapłaconych w chwili nabycia rozpatrywanych instrumentów kapitałowych, z orzecznictwa TS wynika zasadniczo, że art. 47 w zw. z art. 52 ust. 1 KPP nie stoi na przeszkodzie wykładni, zgodnie z którą przepisy dyrektywy BRRD uniemożliwiają akcjonariuszom instytucji kredytowej objętej procedurą restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji wytoczenie takich powództw po restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji – wyrok TSUE z 5.5.2022 r., Banco Santander (Restrukturyzacja i uporządkowana likwidacja Banco Popular), C-410/20, Legalis, pkt 48–50).

W ocenie TS sytuacja osób, które wytoczyły powództwa o stwierdzenie nieważności i odpowiedzialności wniesionych przed wydaniem decyzji o restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji oraz uporządkowaną likwidacją, różni się istotnie od sytuacji osób, które wniosły powództwo po jej rozpoczęciu. Przede wszystkim Trybunał podzielił stanowisko rzeczniczki generalnej (pkt 86 opinii), że wykładnia, zgodnie z którą roszczenia wynikające z powództw o stwierdzenie nieważności lub odpowiedzialności wytoczonych przed restrukturyzacją i uporządkowaną likwidacją nie stanowią „należnych” zobowiązań lub roszczeń w rozumieniu art. 53 ust. 3 i art. 60 ust. 2 ak. 1 lit. b) dyrektywy BRRD, których można dochodzić od instytucji kredytowej objętej procedurą restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji oraz podmiotu będącego jej następcą, skutkowałaby tym, że decyzja o restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji pozbawiałaby postępowania sądowe w toku przedmiotu, a zatem można by je było zamknąć.

Trybunał podkreślił również, że wytaczając takie powództwa przed sądami krajowymi, taka osoba co do zasady wykazała się należytą starannością w celu uzyskania spłaty wierzytelności wynikających z tych powództw przed restrukturyzacją i uporządkowaną likwidacją, w odróżnieniu od osób, które wytoczyły takie powództwa po restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji. W związku z tym, biorąc pod uwagę paremię iura vigilantibus non dormientibus prosunt (prawa służą osobom starannym, a nie ospałym), TS stwierdził, że los powództw wniesionych przed restrukturyzacją i uporządkowaną likwidacją nie może zależeć od okoliczności, czy były one przedmiotem prawomocnego wyroku w chwili rozwiązania.

Reasumując TS orzekł, że przepisy art. 34 ust. 1 lit. a) i b), art. 53 ust. 1 i 3 oraz art. 60 ust. 2 ak. 1 lit. b) i c) dyrektywy BRRD należy interpretować w ten sposób, iż nie stoją one na przeszkodzie temu, aby roszczenia wynikające z powództwa o stwierdzenie nieważności umowy subskrypcji obligacji podporządkowanych zamienionych w akcje oraz powództwa o stwierdzenie odpowiedzialności opartych na naruszeniu wymogów informacyjnych wynikających z dyrektywy 2004/39 uznać za należące do kategorii zobowiązań lub roszczeń „należnych” w chwili restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji danej instytucji kredytowej w rozumieniu art. 53 ust. 3 i art. 60 ust. 2 ak. 1 lit. b) dyrektywy BRRD jeżeli te powództwa zostały wytoczone przed całkowitym umorzeniem akcji w kapitale zakładowym tej instytucji kredytowej w ramach procedury restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji.

Komentarz

W niniejszym wyroku TS dokonał wykładni językowej pojęcia „zobowiązań, które są już należne” w rozumieniu art. 53 ust. 3 i art. 60 ust. 2 ak. 1 lit. b) dyrektywy BRRD, czyli „zmiękczających” zasadę pierwszeństwa odpowiedzialności akcjonariuszy za straty powstałe w wyniku zastosowania procedury restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji. W dotychczasowych wyrokach, w tym dotyczących tego hiszpańskiego banku, Trybunał odmawiał możliwości wszczęcia i prowadzenia postępowań sądowych jeśli wszczęto je po dacie decyzji o restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji banku. Z niniejszego wyroku wynika, że okoliczność, iż powództwo zostało wszczęte przed taką decyzją ma fundamentalne znaczenie. Trybunał przyjął bowiem, że w sytuacji gdy powództwa o stwierdzenie nieważności lub odpowiedzialności zostały wytoczone przed restrukturyzacją i uporządkowaną likwidacją, to nie naruszają one przepisów dyrektywy BRRD. Ponadto wystarczy, że zostały one wszczęte, a nie zakończone prawomocnym wyrokiem.

To istotny wyrok dla akcjonariuszy i innych wierzycieli banków wobec którego wszczęto procedurę restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji, w tym polskich banków objętych taką procedurą. Wykładnia pojęcia „zobowiązań, które są już należne” w rozumieniu art. 53 ust. 3 i art. 60 ust. 2 ak. 1 lit. b) dyrektywy BRRD przedstawiona w tym wyroku powinna zostać w pełni uwzględniona przez polskie sądy i organy, ponieważ jest to autonomiczne pojęcie prawa Unii.

Wyrok TSUE z 11.9.2025 r., Banco Santander (Restrukturyzacja i uporządkowana likwidacja Banco Popular II), C-687/23.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź