Chaos z akcyzą od e-papierosów

Rozwijające się nowe technologie dla palaczy wciąż wymykają się fiskusowi. W lutym ubiegłego roku Sejm uchwalił nowelizację ustawy o akcyzie, która miała objąć wszystkie postaci nikotyny i urządzeń do jej konsumpcji.

Nowe definicje przedmiotu opodatkowania miały dotyczyć – czy to w formie tradycyjnej, czy w różnych nowatorskich postaciach, najczęściej płynów skojarzonych z urządzeniami elektronicznymi (tzn. e-papierosami).

Rynek wyprzedza ustawodawcę

W ciągu ostatniego roku okazało się jednak, że nowe przepisy nie są tak doskonałe, jak to przewidywał odpowiedzialny w resorcie za nowelizację ustawy akcyzowej wiceminister finansów, Jarosław Neneman.

Wprawdzie wówczas mogły wyglądać na kompleksowe, a nawet bardzo restrykcyjne, bo obejmowały 40-złotowym podatkiem nie tylko zbiorniczki z grzałką i z płynem zawierającym nikotynę, ale też urządzenia do jej podgrzewania (fachowym językiem: waporyzacji). W rezultacie od każdego zestawu służącego waporyzacji nikotyny i zaciąganiu się, trzeba było zapłacić dodatkową, 40-złotową akcyzę.Taka konstrukcja miała stwarzać skuteczną zaporę cenową dla masowej sprzedaży e-papierosów, a także utrudnić do nich dostęp zwłaszcza osobom młodym i mniej majętnym.

Jednak pomysłowość rynkowych graczy okazała się większa, niż to założono w ustawie. Doszło bowiem do powszechnej praktyki osobnej sprzedaży grzałek do e-papierosów i zbiorniczków z płynem. W formie rozłożonej na dwa produkty nie jest spełniona ustawowa definicja wyrobu akcyzowego, co pozwala uniknąć 40-złotowego podatku. Dopiero włożenie grzałki do zbiorniczka i sprzedaż tak połączonego produktu sprawiłaby, że produkt podlegałby 40-złotowej akcyzie.

Część rynku e-papierosowego do dziś stosuje takie praktyki i nie płaci 40 zł akcyzy fiskusowi. To zaś przekłada się na uszczuplenie wpływów budżetowych. Resort finansów o tym wie. Ma już nawet gotowe rozwiązanie problemu.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Przepisy w szufladzie

W ubiegłym tygodniu, 18 lutego, na portalu Rządowego Centrum Legislacji (RCL) pojawił się projekt oznaczony jako UD 363, nowelizujący definicje e-papierosów w ustawie akcyzowej. To najszersza z istniejących regulacji rynku. Przewiduje bowiem, że każdy zbiornik do e-papierosa wielorazowego – niezależnie od zastosowanej technologii i tego, czy zawiera grzałkę lub płyn – ma podlegać 40-złotowej opłacie akcyzowej. W definicji pojawiły się już „wkłady do wielorazowych papierosów elektronicznych lub urządzeń wielofunkcyjnych”.

Projekt ma położyć kres praktykom omijania 40-złotowego podatku przez rozmontowanie zestawu do konsumpcji nikotyny z e-papierosa. Na razie jest na etapie konsultacji publicznych. W harmonogramie prac legislacyjnych rządu przyjęcie projektu UD 363 zaplanowano jednak dopiero w II kwartale br.

Zamiast tego Ministerstwo Finansów proceduje drugi, wąski projekt: UD 308. Dotyczy on tylko jednego rodzaju e-papierosów, zwanych indukcyjnymi. W nowych definicjach wyrobów akcyzowych proponowanych w tym druku dodano bowiem zapis: „zbiorniki z płynem do papierosów elektronicznych, nieprzeznaczone do ponownego napełniania płynem do papierosów elektronicznych, połączone z elementem o właściwościach ferromagnetycznych, w przypadku urządzeń działających na zasadzie indukcji elektromagnetycznej”.

Co istotne: w obliczu projektu UD 363, regulującego cały i bez wyjątków rynek e-papierosów, projekt dotyczący tylko tych indukcyjnych (UD 308) traci uzasadnienie legislacyjne. Ostatecznie bowiem UD 363 pokrywa 40-złotową akcyzą wszystkie zbiorniki do wszystkich e-papierosów, również te indukcyjne. W tej sytuacji UD 308 wygląda na mnożenie bytów ponad konieczność.

Projekt UD 308 przeszedł już konsultacje publiczne i spotkał się z ostrą krytyką za fragmentaryczną regulację – bo dotyczącą tylko e-papierosów indukcyjnych. Te zaś stanowią obecnie około 1 proc. rynku e-papierosów. Jednak, co wynika z zapisów na portalu RCL, projektem ma się już zająć Komitet Stały Rady Ministrów.

Nadregulacja?

Który projekt może lepiej realizować cel uszczelnienia systemu akcyzy? Z opinii do projektu UD 308 nadesłanych przez organizacje biznesowe i ekspertów w trakcie konsultacji publicznych wynika, że jest on niedoskonały. Łącznie w konsultacjach publicznych zgłoszono ok. 700 uwag do tego projektu.

Krajowa Izba Gospodarcza (KIG) zwróciła uwagę, że projekt UD 308 „priorytetowo traktuje opodatkowanie systemów indukcyjnych, podczas gdy inne rozwiązania (np. urządzenia w częściach, pody bez grzałki) pozostają poza reżimem akcyzowym”. Według KIG prowadziłoby to do „dotkliwego uprzywilejowania części podmiotów kosztem dystrybutora technologii indukcyjnej”.

W opiniach o projekcie UD 308 zwracano też uwagę, że planowana regulacja ma wejść w życie zaledwie w 14 dni od daty jej publikacji. Byłby to czas dla producenta wyrobów „indukcyjnych” na ich wyprzedaż z rynku. Krakowska Izba Przemysłowo-Handlowa postulowała w związku z tym zapewnienie minimum sześciomiesięcznego okresu przejściowego na dostosowanie się do nowych przepisów. Podobnie jak inne organizacje, wskazała na potrzebę „kompleksowego uregulowania rynku w sposób równy i niedyskryminujący”. Warto odnotować, że sześciomiesięczny okres wyprzedażowy przewiduje drugi projekt, czyli UD 363.

Brytyjsko-Polska Izba Handlowa poszła w swojej ocenie najdalej i domagała się całkowitej rezygnacji z opodatkowania urządzeń do waporyzacji. „Postulujemy również uznanie zbiorników z płynem do papierosów elektronicznych za wyroby niebędące jednorazowymi papierosami elektronicznymi zgodnie z wykładnią celowościową definicji jednorazowych papierosów elektronicznych” – czytamy w treści opinii Izby.

Ministerstwo Finansów w dokumencie z 13 lutego, podsumowującym konsultacje, przyznało, że „równolegle prowadzone są prace nad przygotowaniem przepisów będących odpowiedzią na opisane zjawiska rynkowe” i ujawniło nawet, że chodzi o druk nr UD 363. Odniosło się też do zarzutu formułowanego w konsultacjach dla UD 308, że dziś indukcyjne e-papierosy oferuje tylko jeden koncern: Philip Morris Polska. MF wskazało, że projektowana regulacja ma się odnosić do wszystkich firm, które teraz i w przyszłości wprowadzą podobne produkty na rynek. Do dziś jednak jedynym podmiotem sprzedającym e-papierosy indukcyjne jest rzeczona firma.

Najszerszy projekt (UD 363) obejmuje akcyzą pełen zakres e-papierosów, a przy tym zawiera istotną różnicę w stosunku do poprzednika. Otóż bardziej kompleksowe przepisy miałyby wejść w życie dopiero po sześciu miesiącach od dnia ogłoszenia. W przypadku projektu UD 308, regulującego tylko e-papierosy indukcyjne, to 14 dni.

Gdyby w ciągu dalszych prac legislacyjnych utrzymano podział na dwa projekty i zachowano ich brzmienie, to mogłoby się okazać, że ten dotyczący tylko e-papierosów indukcyjnych wszedłby w życie znacznie szybciej, niż ten kompleksowy. Zresztą, na kwestię krótkiego vacatio legis pierwszego z projektów wskazywała w swojej opinii Amerykańska Izba Handlowa w Polsce (AmCham): „Kluczowe znaczenie ma wydłużenie vacatio legis w sposób umożliwiający przedsiębiorcom realne, odpowiedzialne i zgodne z prawem dostosowanie się do nowych obowiązków regulacyjnych” – czytamy w opinii AmCham.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Na dłuższą metę śmierć mObywatela jest nieunikniona

Media społecznościowe rozgrzała w weekend depesza PAP, z której wynikało, że mObywatel może zostać skasowany. Takie wnioski miałyby wynikać z uzasadnienia do projektu nowelizacji ustawy o usługach zaufania oraz identyfikacji elektronicznej, która wprowadza europejski portfel tożsamości cyfrowej. Wskazano w nim, że nowa aplikacja będzie działała niezależnie od mObywatela, zaznaczając jednak, że „docelowo nie będzie potrzeby utrzymywania jednocześnie dwóch aplikacji publicznych zapewniających podobne funkcje – nie tylko ze względu na koszty ich utrzymania, ale też na użytkowników, którzy będą mogli poczuć się zdezorientowani, nie mając pewności, co wybrać”.

Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski w wypowiedzi dla platformy Zero.pl tłumaczy, że zdanie to zostało źle zrozumiane, być może z powodu „nieprecyzyjnego” sformułowania. I zapewnia, że rząd nie zamierza likwidować mObywatela, co więcej, planuje go wciąż rozwijać. „Absolutnie niczego nie usuwamy. (…) mObywatel pozostaje nadal bramą do usług publicznych w Polsce. Będą dwie aplikacje” – deklaruje sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji.

Wiceminister oczywiście nie mija się z prawdą, mówiąc, że nikt nie zamierza likwidować mObywatela. Nawet gdy już europejski portfel zacznie działać, to przez długi czas nie będzie zapewniał nawet ułamka funkcjonalności polskiej aplikacji. Do korzystania z cyfrowych usług polskiej administracji nadal więc będziemy używać mObywatela i to pewnie przez długie lata.

„Nieprecyzyjne” zdanie z uzasadnienia projektu nowelizacji ustawy także jednak może być prawdziwe. Ostatecznie bowiem główna użyteczność obydwu aplikacji – i polskiej, i europejskiej – jest taka sama. A jest nią cyfrowe potwierdzanie tożsamości. Tyle że mObywatel potwierdza tę tożsamość jedynie w kontaktach z polskimi podmiotami, a europejski portfel tożsamości cyfrowej będzie honorowany w całej UE.

Nowe technologie – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

I tu dochodzimy do sedna. Jesteśmy jako kraj zobligowani do stworzenia europejskiego portfela. Z przyczyn technologicznych nie możemy go zaimplementować do mObywatela. Możemy natomiast, z biegiem czasu, wzbogacać portfel europejski o nowe funkcjonalności, także te, ułatwiające załatwianie spraw wyłącznie krajowych. I tak właśnie powinniśmy zrobić, bo utrzymywanie dwóch odrębnych aplikacji na dłuższą metę zwyczajnie nie ma sensu. Choćby z powodów ekonomicznych.

Potwierdza to również, przynajmniej pośrednio, Dariusz Standerski, który zapowiada, że wszystkie decyzje dotyczące mObywatela będą podejmowane na danych. „Dziś mamy 11 mln użytkowników aplikacji mObywatel. Trudno oszacować, jak szybko będzie rosła aplikacja europejskiego portfela tożsamości cyfrowej. Na pewno nie planujemy łączenia aplikacji do 2030 r., a trudno powiedzieć, jaka technologia przyjdzie potem” – mówi dla portalu Zero.pl.

Ostatecznie więc, w moim przekonaniu, pytanie nie brzmi dziś, czy skasować mObywatela, tylko kiedy to zrobić. Być może uzasadnione będzie jego utrzymywanie nawet przez kolejnych 10 lat. Koniec końców przestanie to jednak mieć sens.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Propozycja nowych zasad wiążących reguł korporacyjnych dla podmiotów przetwarzających dane

Charakter prawny i cel rekomendacji

Rekomendacje 1/2026 zostały przyjęte do konsultacji publicznych przez Europejską Radę Ochrony Danych (EROD) na podstawie art. 70 ust. 1 lit. i rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.4.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz.Urz. UE L z 2016 r. Nr 119, s. 1; dalej: RODO), który upoważnia EROD do wydawania wytycznych, zaleceń i najlepszych praktyk w celu zapewnienia spójnego stosowania przepisów o ochronie danych osobowych. Dokument ma charakter interpretacyjny i ujednolicający, jednak jego znaczenie praktyczne jest istotne, ponieważ organy nadzorcze państw członkowskich będą stosować go przy ocenie wniosków o zatwierdzenie wiążących reguł korporacyjnych po przyjęciu jego ostatecznej wersji.

Rekomendacje mają zastąpić wcześniejsze dokumenty przyjęte przez Grupę Roboczą Art. 29, w szczególności dokument WP257 rev.01 dotyczący elementów BCR dla procesorów oraz WP265 określający standardowy formularz wniosku o zatwierdzenie BCR-P. Nowe wytyczne zachowują podstawową strukturę poprzednich regulacji, jednak mają na celu dostosowanie ich do aktualnego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz praktyki organów nadzorczych, zwłaszcza w kontekście wymogów wynikających z wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 16.7.2020 r., C-311/18, Legalis.

Rola BCR-P jako mechanizmu transferowego

Wiążące Reguły Korporacyjne (BCR) stanowią jeden z mechanizmów umożliwiających legalny transfer danych osobowych do państw trzecich w rozumieniu rozdziału V RODO. Zgodnie z art. 46 ust. 2 lit. b RODO mogą stanowić odpowiednie zabezpieczenia dla transferów dokonywanych w ramach grupy przedsiębiorstw lub grupy podmiotów prowadzących wspólną działalność gospodarczą.

Rekomendacje wskazują, że BCR-P mają mieć zastosowanie w szczególności w sytuacji, gdy podmiot przetwarzający podlegający RODO przekazuje dane osobowe innemu podmiotowi przetwarzającemu lub podwykonawcy należącemu do tej samej grupy, znajdującemu się w państwie trzecim. W takim przypadku BCR-P mają regulować zasady transferu oraz przetwarzania danych przez podmioty należące do tej samej struktury korporacyjnej, zapewniając odpowiedni poziom ochrony danych osobowych.

Jednocześnie EROD wskazuje, że BCR-P nie będą mogły być wykorzystywane jako podstawa transferu danych bezpośrednio od administratora spoza grupy do podmiotu przetwarzającego w państwie trzecim należącego do tej grupy. W takich przypadkach konieczne będzie zastosowanie innych mechanizmów transferowych przewidzianych w art. 46 RODO, takich jak standardowe klauzule umowne.

Wymóg zapewnienia poziomu ochrony zasadniczo równoważnego RODO

Jednym z kluczowych elementów nowych rekomendacji jest podkreślenie obowiązku zapewnienia poziomu ochrony danych osobowych zasadniczo równoważnego ochronie gwarantowanej przez RODO. EROD wskazuje, że samo formalne przyjęcie BCR-P nie będzie wystarczające, jeżeli nie zapewnią one rzeczywistego poziomu ochrony odpowiadającego standardom unijnym.

W szczególności podmioty dokonujące transferu danych będą zobowiązane do przeprowadzenia oceny wpływu prawa państwa trzeciego na możliwość przestrzegania zobowiązań wynikających z BCR-P. Jeżeli prawo państwa trzeciego uniemożliwi zapewnienie odpowiedniego poziomu ochrony, podmiot eksportujący dane będzie musiał wdrożyć dodatkowe środki ochronne lub wstrzymać transfer danych.

Rekomendacje potwierdzają tym samym obowiązek oceny wpływu prawa państwa trzeciego na ochronę danych, zbliżonej do Transfer Impact Assessment (Ocena Skutków Transferu), oraz wdrażania środków uzupełniających w przypadku stwierdzenia ryzyka naruszenia standardów ochrony danych.

Nowe technologie – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Odpowiedzialność podmiotów w ramach grupy

Istotnym elementem rekomendacji jest doprecyzowanie zasad odpowiedzialności podmiotów należących do grupy stosującej BCR-P. Dokument przewiduje, aby co najmniej jeden podmiot zlokalizowany w Europejskim Obszarze Gospodarczym przyjął odpowiedzialność za naruszenia BCR-P popełnione przez podmioty spoza EOG.

Podmiot ten ma być zdolny do wypłaty odszkodowania osobom, których dane dotyczą, oraz do podjęcia działań naprawczych w przypadku naruszenia zasad ochrony danych. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie skutecznej ochrony praw osób fizycznych oraz umożliwienie dochodzenia roszczeń w ramach jurysdykcji państw członkowskich.

Ponadto rekomendacje przewidują, że ciężar dowodu w przypadku roszczeń odszkodowawczych będzie spoczywał na podmiocie odpowiedzialnym, który będzie musiał wykazać brak naruszenia lub brak związku między naruszeniem a poniesioną szkodą.

Egzekwowalność praw osób, których dane dotyczą

Rekomendacje wskazują, że BCR-P mają przyznawać osobom, których dane dotyczą, prawa egzekwowalne bezpośrednio wobec podmiotów należących do grupy. Ma to obejmować prawo do wniesienia skargi, uzyskania odszkodowania oraz dochodzenia roszczeń przed sądami państw członkowskich.

Osoby, których dane dotyczą, mają mieć również dostęp do informacji o zasadach przetwarzania danych, mechanizmach składania skarg oraz sposobach wykonywania swoich praw. BCR-P powinny być dostępne w formie zrozumiałej i przejrzystej, a podmioty stosujące te reguły będą zobowiązane do zapewnienia odpowiednich procedur rozpatrywania skarg.

Procedura zatwierdzania BCR-P

Rekomendacje określają szczegółowo procedurę zatwierdzania BCR-P przez właściwy organ nadzorczy pełniący rolę tzw. BCR Lead. Organ ten ma koordynować proces zatwierdzania, który ma obejmować współpracę z innymi organami nadzorczymi oraz wydanie opinii przez Europejską Radę Ochrony Danych.

Zatwierdzenie BCR-P ma potwierdzać, że zawarte w nich zobowiązania stanowią odpowiednie zabezpieczenia w rozumieniu art. 46 RODO, jednak nie będzie oznaczać automatycznego potwierdzenia zgodności wszystkich operacji przetwarzania danych z RODO. Odpowiedzialność za zapewnienie zgodności z przepisami ma nadal spoczywać na administratorach i podmiotach przetwarzających.

Znaczenie rekomendacji dla praktyki stosowania RODO

Nowe rekomendacje mogą mieć istotne znaczenie dla międzynarodowych grup przedsiębiorstw wykorzystujących globalne struktury przetwarzania danych. Mają doprecyzowywać wymogi dotyczące struktury BCR-P, zasad odpowiedzialności oraz obowiązków związanych z oceną transferów danych.

Dokument ma aktualizować i doprecyzowywać wymogi dotyczące transferów danych poza Europejski Obszar Gospodarczy, obserwowany po wyroku Trybunału Sprawiedliwości w sprawie C-311/18. Rekomendacje potwierdzają konieczność rzeczywistego zapewnienia odpowiedniego poziomu ochrony danych, a nie jedynie formalnego spełnienia wymogów prawnych.

W konsekwencji podmioty stosujące BCR-P będą zobowiązane do przeprowadzenia szczegółowej analizy swoich mechanizmów transferowych oraz dostosowania ich do nowych wymogów określonych przez EROD po przyjęciu ostatecznej wersji rekomendacji.

Wejście w życie i dalsze kroki

Rekomendacje zostały przyjęte do publicznych konsultacji i mają wejść w życie po przyjęciu ich ostatecznej wersji przez Europejską Radę Ochrony Danych. Podmioty, które już stosują BCR-P, będą mogły przeprowadzić weryfikacje obecnych praktyk i dostosować je do nowych wymogów w ramach procedur aktualizacji.

Nowe wytyczne stanowią projekt regulacyjny, który ma stanowić kolejny krok w kierunku wzmocnienia ochrony danych osobowych w kontekście transferów międzynarodowych oraz zapewnienia spójnego stosowania przepisów RODO na poziomie całej Unii Europejskiej.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nowa odsłona procedury cywilnej: więcej elektronizacji, nowe zasady doręczeń i mediacji

Pełnomocnictwo w postaci elektronicznej

Ustawa z 5.8.2025 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego, ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2025 r. poz. 1172) wprowadza możliwość udzielenia pełnomocnictwa procesowego w postaci elektronicznej. Może zostać one opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym albo podpisem osobistym. Wyraźna regulacja w tym zakresie powinna rozwiać dotychczasowe wątpliwości dotyczące dopuszczalności udzielenia pełnomocnictwa procesowego w przedmiotowej postaci.

Nowy wymóg formalny pisma procesowego

Mając na uwadze zmienione brzmienie art. 126 § 3 KPC, w piśmie procesowym, do którego dołączane jest pełnomocnictwo albo jego uwierzytelniony odpis, należy podać numer wpisu pełnomocnika na właściwą listę, w przypadku gdy pismo to jest wnoszone przez pełnomocnika strony będącego adwokatem, radcą prawnym lub rzecznikiem patentowym.

Zmiany w zakresie doręczeń między profesjonalnymi pełnomocnikami

Rozszerzono katalog pism wyłączonych z bezpośrednich doręczeń, zawarty w art. 132 § 11 KPC. Wśród pism, które należy złożyć w sądzie z odpisami dla strony przeciwnej, znalazły się również interwencja, zmiana powództwa oraz zarzut potrącenia.

Ponadto, usunięty został wynikający z art. 132 § 1 KPC wymóg zamieszczenia w treści pisma procesowego wniesionego do sądu w toku sprawy przez adwokata, radcę prawnego, rzecznika patentowego oraz Prokuratorię Generalną Rzeczypospolitej Polskiej oświadczenia o doręczeniu odpisu pisma drugiej stronie albo o jego nadaniu za pośrednictwem operatora, o którym mowa w art. 165 § 2 KPC. Brak zawarcia przedmiotowego oświadczenia skutkował dotąd zwrotem pisma bez wzywania do usunięcia tego braku.

Obowiązek bezpośrednich doręczeń pomiędzy profesjonalnymi pełnomocnikami został utrzymany. Zgodnie ze znowelizowanym brzmieniem art. 132 § 1 KPC, w razie wątpliwości co do dochowania tego obowiązku, sąd może, na wniosek albo z urzędu, zażądać dowodu nadania pisma procesowego za pośrednictwem operatora, o którym mowa w art. 165 § 2 KPC, lub dowodu doręczenia. W razie nieprzedstawienia w wyznaczonym terminie dowodów, o których mowa w zdaniu drugim, pismo procesowe podlega zwrotowi.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Bezpośrednie doręczenia za pośrednictwem portalu informacyjnego

Kolejną nowością jest wprowadzenie możliwości zrealizowania obowiązku bezpośredniego doręczenia odpisu pisma procesowego, o którym mowa w art. 132 § 1 KPC, poprzez wniesienie do sądu pisma procesowego za pośrednictwem portalu informacyjnego oraz uzyskanie przez wnoszącego dokumentu potwierdzającego przekazanie tego pisma drugiej stronie. Stanowi o tym art. 132 § 14 KPC.

Co istotne, powyższe uprawnienie, zgodnie z art. 132 § 15 KPC, ma dotyczyć również pism procesowych wnoszonych w toku sprawy do sądu w inny sposób niż za pośrednictwem portalu informacyjnego.

Stosownie do treści art. 132 § 16 KPC, w razie wątpliwości co do przekazania pisma procesowego drugiej stronie za pośrednictwem portalu informacyjnego sąd może, na wniosek albo z urzędu, zażądać dowodu przekazania tego pisma drugiej stronie. W razie nieprzedstawienia dowodu przekazania pisma procesowego drugiej stronie w wyznaczonym terminie pismo to podlega zwrotowi.

W art. 132 § 18 KPC została zawarta delegacja ustawowa w zakresie rozporządzenia określającego sposób bezpośredniego wzajemnego doręczania odpisów pism procesowych z załącznikami pomiędzy adwokatami, radcami prawnymi, rzecznikami patentowymi lub Prokuratorią Generalną Rzeczypospolitej Polskiej za pośrednictwem portalu informacyjnego oraz ich elektroniczną postać, w tym wymagania dotyczące dokumentów składanych w postaci elektronicznej, jak również treść dokumentu w postaci elektronicznej potwierdzającego przekazanie pisma procesowego drugiej stronie, mając na względzie skuteczność ich bezpośredniego wzajemnego doręczania, konieczność zapewnienia sprawnego toku postępowania, a także ochronę praw osób, którym te pisma są doręczane.

W projekcie rozporządzenia wykonawczego przewidziano, że bezpośrednie, wzajemne doręczenia pism i załączników za pośrednictwem portalu informacyjnego dokonuje się przez umieszczenie pisma z załącznikami w module „Moje doręczenia”.

W przypadku wskazanym w art. 132 § 14 KPC przekazanie pisma z załącznikami do modułu „Moje doręczenia” adresata następuje automatycznie po dodaniu w metryce pisma w module „Biura Podawczego” jako adresata właściciela konta i wywołaniu funkcji „Złóż pismo” albo po wniesieniu pisma poprzez wybór adresata i wywołanie funkcji „Przekaż pismo”.

Natomiast w przypadku wskazanym w art. 132 § 15 KPC przekazanie odpisu pisma do modułu „Moje doręczenia” adresata następuje poprzez:

  1. dokonanie uwierzytelnienia,
  2. oznaczenie rodzaju pisma poprzez dokonanie wyboru z listy rozwijanej w portalu informacyjnym,
  3. wypełnienie metryki pisma albo zatwierdzenie metryki wygenerowanej automatycznie na podstawie danych pochodzących z portalu informacyjnego,
  4. umieszczenie pisma w module „Biuro Podawcze”,
  5. dołączenie załączników, o ile są one przekazywane z zachowaniem zgodności pomiędzy numeracją i nazewnictwem załączników w piśmie oraz w portalu informacyjnym,
  6. wywołanie funkcji „Złóż pismo” w module „Biuro Podawcze”.

W projekcie rozporządzenia wykonawczego określono, że rozmiar załącznika wnoszonego za pośrednictwem portalu nie może przekraczać 100 MB. Natomiast w załączniku nr 1 do rozporządzenia wskazano dopuszczalne formaty danych dla pism procesowych i załączników składanych za pośrednictwem portalu informacyjnego.

Kierowanie do mediacji w sprawach budowlanych

Do przepisów o postępowaniu w sprawach gospodarczych dodany został art. 4583a KPC. Przewiduje on, że w sprawach z umów o roboty budowlane oraz ze ściśle związanych z procesem budowlanym umów służących wykonaniu robót budowlanych sąd przed posiedzeniem przygotowawczym albo pierwszym posiedzeniem wyznaczonym na rozprawę kieruje strony do mediacji.

Obowiązku tego nie stosuje się do spraw podlegających rozpoznaniu w postępowaniu upominawczym, elektronicznym postępowaniu upominawczym albo postępowaniu nakazowym. W przypadku gdy po wydaniu nakazu zapłaty wniesiono sprzeciw w postępowaniu upominawczym albo zarzuty w postępowaniu nakazowym, sąd przed posiedzeniem przygotowawczym albo pierwszym posiedzeniem wyznaczonym na rozprawę kieruje strony do mediacji.

Zgodnie z art. 4583a § 3 KPC, po skierowaniu stron do mediacji sąd podejmuje czynności służące do przygotowania posiedzenia przygotowawczego albo rozprawy.

Wprowadzenie powyższego rozwiązania zostało skorelowane ze zmianą treści art. 103 § 2 i 3 KPC. W dotychczasowym brzmieniu art. 103 § 2 KPC zawierający katalog naruszeń uprawniających sąd do „włożenia na stronę lub interwenienta” obowiązku zwrotu kosztów, wywołanych ich niesumiennym lub oczywiście niewłaściwym postępowaniem odwoływał się m.in. do oczywiście nieuzasadnionej odmowy poddania się mediacji. Ta część przepisu została skreślona. Natomiast do treści art. 103 § 3 KPC dodany został pkt 11. W konsekwencji, jeżeli strona bez uzasadnionej przyczyny odmówiła poddania się mediacji, sąd może, niezależnie od wyniku sprawy, włożyć na tę stronę obowiązek zwrotu kosztów w części wyższej, niż nakazywałby to wynik sprawy, a nawet zwrotu kosztów w całości.

Zatwierdzenie ugody

Zmianie uległa właściwość sądu, do którego kieruje się wniosek o zatwierdzenie ugody w ramach mediacji prowadzonej na podstawie umowy o mediację. Dotychczas właściwy do jej zatwierdzenia był sąd, który byłby właściwy do rozpoznania sprawy według właściwości ogólnej lub wyłącznej. Zgodnie ze znowelizowanym art. 18313 § 1 KPC, właściwy jest sąd rejonowy właściwy ze względu na miejsce zawarcia ugody, chyba że strony w ugodzie wskażą inny sąd rejonowy. W braku tych podstaw właściwy jest sąd rejonowy miejsca zamieszkania albo siedziby wnioskodawcy.

W art. 18313 § 11 KPC wskazano, że do wniosku dołącza się protokół mediacji oraz ugodę, chyba że została ona zamieszczona w protokole mediacji, a w przypadku wniosku wniesionego za pośrednictwem portalu informacyjnego – dokumenty w postaci elektronicznej opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym albo poświadczone elektronicznie odpisy tych dokumentów.

Zmianie uległa również treść art. 18314 § 21 KPC. Wskutek nowelizacji, sądem właściwym do zatwierdzenia ugody zawartej przed mediatorem dotyczącej roszczeń objętych różnymi postępowaniami sądowymi właściwy jest sąd wskazany przez strony, przy czym jeżeli postępowania prowadzą sądy różnego rzędu – właściwy jest sąd wyższego rzędu.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Pracodawca ma prawo zmienić menadżera, jeżeli nie spełnia jego oczekiwań i celów ekonomicznych

Wyrok SN z 8.5.2024 r., II PSKP 67/23

Pracownica była zatrudniona w spółce od 2017 r., początkowo jako Główny Technolog, a od marca 2020 r. na stanowisku Kierownika Działu Produkcyjnego. Przez dłuższy czas praca powódki była oceniana pozytywnie – otrzymywała nagrody i nie zgłaszano wobec niej zastrzeżeń. W drugiej połowie 2021 r. przebywała na zwolnieniach lekarskich, a jej obowiązki pełniła w tym czasie inna pracownica.
W lutym 2022 r. pracodawca wręczył powódce wypowiedzenie zmieniające warunki pracy i płacy, wskazując jako przyczynę „racjonalizację zatrudnienia” oraz lepsze predyspozycje osoby, która ją zastępowała do kierowania działem. Zaproponowano jej stanowisko Kierownika Zmiany z niższym wynagrodzeniem, bez wskazania konkretnych zarzutów wobec jej dotychczasowej pracy ani szczegółowego uzasadnienia decyzji.
Sąd Rejonowy uznał, że przyczyna wypowiedzenia była zbyt ogólna, a pracodawca nie wykazał rzeczywistej potrzeby zmian organizacyjnych. Stwierdzono naruszenie i przyznano powódce odszkodowanie w wysokości 22.928,43 zł. Sąd Okręgowy podtrzymał to rozstrzygnięcie, uznając, że opis zalet innej osoby nie stanowi konkretnej przyczyny odnoszącej się do powódki i uniemożliwia jej skuteczną obronę.
Pozwana spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając błędną wykładnię art. 30 § 4
KP i niewłaściwą ocenę przyczyny wypowiedzenia. Domagała się uchylenia wyroków sądów obu instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy uznał skargę za zasadną. Wskazał, że obowiązek podania rzeczywistej i konkretnej przyczyny wypowiedzenia ma na celu umożliwienie pracownikowi obrony i sądowej kontroli zgodności z prawem, jednak przyczyna nie musi mieć nadzwyczajnej wagi. W przypadku osób na stanowiskach kierowniczych dopuszczalne są również przyczyny ogólne, niezawinione trudności w realizacji zadań czy porównanie efektywności pracowników.
SN stwierdził, że w niniejszej sprawie pracodawca podał wystarczająco konkretną przyczynę i różnice w predyspozycjach i wynikach pracy między powódką a osobą, która ją miała zastąpić. Porównanie takie, oparte na kryteriach zawodowych, mieści się w ramach racjonalizacji zatrudnienia i nie pozbawia pracownika prawa do obrony.
Wobec błędnej oceny sądów niższych instancji i pominięcia istotnych dowodów, Sąd Najwyższy uchylił ich orzeczenia i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Prawo pracy – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Komentarz

Niniejszy wyrok trafnie akcentuje fakt, iż pracodawca posiada szerokie pole do oceny pracowników i podejmowania decyzji korzystnych dla niego biznesowo, co stanowi wyraz jego swobody w zakresie kształtowania polityki kadrowej i organizacyjnej przedsiębiorstwa. Sąd Najwyższy wielokrotnie już podkreślał, że pracodawca ma prawo dokonywać zmian personalnych, jeżeli uzna to za uzasadnione z punktu widzenia potrzeb organizacyjnych, ekonomicznych lub efektywnościowych (por. wyrok SN z 27.11.1997 r., I PKN 401/97).
Swoboda ta obejmuje również prawo do oceny przydatności zawodowej pracowników, ich kwalifikacji, kompetencji interpersonalnych oraz sposobu realizacji powierzonych obowiązków. Pracodawca ma prawo dokonywać własnej oceny przydatności pracownika do pracy na określonym stanowisku, a sąd pracy nie jest uprawniony do zastępowania tej oceny własnym poglądem, o ile nie nosi ona cech dowolności czy dyskryminacji.
W sytuacji, gdy jeden z pracowników nie osiąga oczekiwanych wyników na zajmowanym stanowisku, podczas gdy inny pracownik realizuje wyznaczone cele, wypowiedzenie umowy czy warunków pracy nie może być uznane za pozbawione podstaw.
Wobec tego wskazanie jako przyczyny wypowiedzenia „racjonalizacji zatrudnienia” w połączeniu z porównaniem i oceną predyspozycji i wyników pracy innych pracowników mieści się w ramach dopuszczalnego sposobu formułowania przyczyny i stanowi wystarczającą konkretyzację. Konkretności przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę nie należy utożsamiać ze szczegółowym, wręcz drobiazgowym jej sformułowaniem.
Jednocześnie należy pamiętać, że taka ocena powinna być obiektywna i oparta na kryteriach zawodowych. Oznacza to, że decyzje biznesowe pracodawcy nie mogą być arbitralne czy uzależnione wyłącznie od subiektywnych preferencji.
Przy okazji tego wyroku warto również wskazać, zwłaszcza w kontekście osób zatrudnionych na stanowiskach kierowniczych, że przyczynę wypowiedzenia mogą stanowić również okoliczności niezawinione (np. niezawiniony brak umiejętności pracy w zespole).
Podsumowując, pracodawca ma prawo do racjonalnego i biznesowo uzasadnionego kształtowania zatrudnienia, w tym do podejmowania decyzji o wypowiedzeniu umowy o pracę czy warunków zatrudnienia, jeśli działanie to służy realizacji celów organizacyjnych i nie stanowi nadużycia prawa.
Więcej opracowań ius.focus® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Umowa o dzieło bez zaliczki na podatek? Jest to możliwe, trzeba złożyć PIT-2

Czy można uprościć procedurę rozliczania umowy o dzieło? O to zapytał jeden z naszych czytelników. Ma niewielką działalność (rozliczaną według skali), poza nią planuje wykonywać drobne prace na rzecz innego przedsiębiorcy. Zamierzają podpisać umowę o dzieło z przeniesieniem praw autorskich, wynagrodzenie wyniesie około 1-1,5 tys. zł miesięcznie. Sęk jednak w tym, że kontrahent kompletnie nie pali się do wypełniania obowiązków płatnika, czyli obliczania, potrącania z wynagrodzenia i odprowadzania do urzędu zaliczki na PIT. Czy można go zwolnić z tych formalności?

– Obowiązki płatnika wynikają z przepisów i nie ma tu dowolności. Musi je wypełniać, czy mu się to podoba, czy nie. Ale jest pewne wyjście z tej sytuacji – mówi dr Piotr Sekulski, doradca podatkowy w kancelarii Outsourced.pl. I wskazuje na art. 31c ustawy o PIT.

Przepis ten stanowi, że płatnik nie pobiera zaliczek, jeśli zawnioskuje o to podatnik. Dalej czytamy, że wniosek o niepobieranie zaliczek podatnik może złożyć wtedy, jeżeli przewiduje, że uzyskane przez niego dochody rozliczane według skali nie przekroczą w danym roku kwoty wolnej, czyli 30 tys. zł. – Jeśli płatnik dostanie taki wniosek, wypłaci czytelnikowi pełną kwotę wynagrodzenia, gdyż w analizowanej sytuacji nie musi też potrącać składek ZUS. Po zakończeniu roku będzie musiał jednak wysłać do urzędu i do podatnika informację PIT-11 – tłumaczy Piotr Sekulski.

To, że art. 31c można zastosować przy rozliczaniu umowy o dzieło, potwierdza Krajowa Informacja Skarbowa. Tłumaczy, że wniosek o niepobieranie zaliczek składamy na formularzu PIT-2. Podatnicy mogą go złożyć zarówno pisemnie, jak i elektronicznie. Nie muszą jednak korzystać z oficjalnego wzoru, forma jest dowolna.

Jest jednak jedna wątpliwość. Chodzi o zwrot „jeżeli przewiduje”. Czy prowadzący działalność i dorabiający na umowie o dzieło czytelnik może przewidywać, że jego roczne dochody nie przekroczą 30 tys. zł? – Może, nikt mu tego nie zabroni. Nie. za bardzo też wyobrażam sobie, jak fiskus mógłby sprawdzić, jakie były te przewidywania czytelnika w momencie składania PIT-2 – mówi Piotr Sekulski.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

– Jeśli podatnik oprócz umowy o dzieło ma działalność, to jego dochody z reguły przekraczają kwotę wolną – wskazuje KIS. Ale przyznaje, że nie wszystko da się tak dokładnie zaplanować.

Co zrobić, jeśli czytelnik pomyli się w przewidywaniach i jego dochód przekroczy 30 tys. zł? – Z art. 31c wynika, że jeśli dochód z umowy o dzieło przekroczy kwotę wolną, płatnik powinien już pobierać zaliczkę na PIT – mówi Piotr Sekulski.

A co wtedy, gdy 30 tys. zł dochodu wyjdzie czytelnikowi z działalności gospodarczej, a nie z umowy o dzieło (która, jak pisaliśmy na początku, opiewa na 1-1,5 tys. zł miesięcznie), płatnik zaś o tym nie wie? – Płatnik jest kryty, bo otrzymał wniosek o niepobieranie zaliczek – mówią konsultanci z KIS. Wskazują, że w takiej sytuacji zaliczki powinien odprowadzać samodzielnie podatnik. – Jeśli po przekroczeniu kwoty wolnej zacznie płacić zaliczki na PIT, nie grożą mu odsetki za zwłokę, gdyż nie ma zaległości – uspokaja Krajowa Informacja Skarbowa.

– Jak widać, można zrobić tak, żeby płatnik nie pobierał zaliczek na PIT z umowy o dzieło. Czy gra jest warta świeczki, musi już osądzić sam czytelnik – podsumowuje Piotr Sekulski.

Zajrzyjmy na koniec do objaśnień ministra finansów z 30 grudnia 2022 r. Jest w nich pytanie, co zrobić, jeśli podatnik złożył wniosek o niepobieranie zaliczek na PIT, a potem go wycofał? Odpowiedź brzmi: „Po wycofaniu przez podatnika wniosku o niepobieranie zaliczki płatnik zaczyna ją pobierać”. Jeśli więc czytelnik wycofa wniosek po przekroczeniu 30 tys. zł dochodu z działalności (sugerując się chociażby treścią art. 31a ust. 3 ustawy o PIT), jego kontrahent powinien go uwzględnić i potrącać zaliczki na PIT.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

O czym powinni pamiętać twórcy internetowi?

Nie wszyscy twórcy internetowi, którzy prowadzą działalność gospodarczą i publicznie udostępniają wideo na swoich profilach w mediach społecznościowych, wiedzą, że powinni przesłać do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zgłoszenie do wykazu audiowizualnych usług medialnych na żądanie. Nowelizacja implementująca dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/1808 z 14.11.2018 r. zmieniającą dyrektywę 2010/13/UE w sprawie koordynacji niektórych przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich dotyczących świadczenia audiowizualnych usług medialnych (dyrektywa o audiowizualnych usługach medialnych) ze względu na zmianę sytuacji na rynku (Dz.Urz. UE L z 2018 r. Nr 303, s. 69) objęła regulacją także twórców publikujących treści audiowizualne na platformach udostępniania wideo, jeżeli prowadzą działalność gospodarczą i działają w sposób zorganizowany oraz ciągły. W praktyce oznacza to, że twórca-przedsiębiorca może zostać zakwalifikowany jako dostawca usługi VOD.

Zgodnie z art. 4 pkt. 6 ustawy z 29.12.1992 r. o radiofonii i telewizji (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 1722; dalej: RTVU) dostawcą usługi medialnej jest osoba fizyczna, osoba prawna lub osobowa spółka handlowa ponosząca odpowiedzialność redakcyjną za wybór treści usługi medialnej i decydująca o sposobie zestawienia tej treści, będąca nadawcą lub podmiotem dostarczającym audiowizualną usługę medialną na żądanie. Natomiast art. 47a RTVU precyzuje, że podmiot dostarczający audiowizualną usługę medialną na żądanie kształtuje katalog audycji samodzielnie i ponosi odpowiedzialność za jego treść, co nie narusza przepisów dotyczących odpowiedzialności innych osób za treść poszczególnych audycji, reklam lub innych przekazów.

Obowiązek zgłoszenia do KRRiT

Pierwszym i podstawowym obowiązkiem twórcy internetowego, który jest przedsiębiorcą i na swoim profilu np. na Instagramie, YouTube czy TikToku zamierza publikować wideo, jest zgłoszenie usługi do wykazu prowadzonego przez Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Zgodnie z art. 47ca ust. 1 RTVU, należy tego dokonać nie później niż 14 dni przed rozpoczęciem publicznego udostępniania usługi. W zgłoszeniu należy wskazać podmiot dostarczający audiowizualną usługę medialną na żądanie, jego nazwę lub imię i nazwisko, jego siedzibę lub miejsce zamieszkania, adres korespondencyjny, w tym poczty elektronicznej, zapewniający skuteczny i szybki kontakt oraz numer identyfikacji podatkowej (NIP) i numer identyfikacyjny REGON, określić audiowizualną usługę medialną na żądanie oraz wskazać państwa, w których jest możliwy odbiór audiowizualnej usługi medialnej na żądanie.

Z tego obowiązku zwolnieni są ci przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność nieewidencjonowaną (nierejestrową) w rozumieniu art. 5 ustawy z 6.3.2018 r. – Prawo przedsiębiorców (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1480). Zgłoszenie nie dotyczy twórców internetowych, którzy nie prowadzą działalności gospodarczej.

Procedura zgłoszenia usługi do KRRiT ma charakter rejestracyjny i jest bezpłatna.

Nowe technologie – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Sprawozdawczość i inne obowiązki

Obowiązki nie kończą się na samym wpisie do wykazu. Należy, m.in. przechowywać kopie usuniętych upublicznionych wcześniej treści, nie krócej niż 28 dni od dnia ich usunięcia. W praktyce oznacza to konieczność prowadzenia uporządkowanej archiwizacji materiałów. Twórcy zobowiązani są także do klasyfikowania i oznaczania treści zgodnie z kategoriami wiekowymi określonymi w przepisach wykonawczych. W przypadku większych usług, gdy liczba użytkowników przekracza 2 miliony, pojawiają się także obowiązki związane z dostępnością treści dla osób z niepełnosprawnościami.

Każdego roku do końca marca należy składać do KRRiT sprawozdanie za rok poprzedni, według formularza zamieszczonego na stronie tego organu. Twórca zobowiązany jest również do przekazywania informacji finansowych dotyczących przychodów i kosztów związanych z daną usługą medialną, poprzez składanie kopii PIT do biura KRRiT w terminie 15 dni od dnia złożenia PIT w urzędzie skarbowym.

Ponadto twórca powinien zapewnić użytkownikom łatwy, bezpośredni i stały dostęp do danych identyfikujących podmiot dostarczający usługę oraz wskazać, że podlega jurysdykcji Rzeczypospolitej Polskiej i nadzorowi KRRiT.

Odpowiedzialność za słowo i obraz

Wolność wypowiedzi, gwarantowana w art. 54 Konstytucji RP, nie ma charakteru absolutnego. Art. 18 ust. 1 RTVU zakazuje rozpowszechniania treści nawołujących do nienawiści, przemocy lub dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne, cechy genetyczne, język, religię lub przekonania, poglądy polityczne lub wszelkie inne poglądy, przynależność państwową, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną. Zakazane jest propagowanie terroryzmu.

Treści pornograficzne lub w sposób nieuzasadniony eksponujące przemoc mogą być udostępniane wyłącznie przy zastosowaniu skutecznych zabezpieczeń uniemożliwiających dostęp małoletnim. Odpowiedzialność za naruszenie tych przepisów ponosi twórca internetowy.

Co z reklamami? Współprace komercyjne stanowią dziś istotny element działalności twórców internetowych. Tymczasem art. 16 ust. 1 RTVU nakłada obowiązek wyraźnego oznaczania przekazów handlowych. Reklama nie może być ukryta ani wprowadzać odbiorcy w błąd.

Ustawodawca w art. 16b RTVU zakazuje reklamy określonych produktów, w tym wyrobów tytoniowych, alkoholowych, substancji psychotropowych lub środków odurzających oraz określonych środków spożywczych lub innych produktów czy niektórych gier. Transparentność przekazu staje się więc wymogiem prawnym, a nie jedynie standardem etycznym.

Regulacja jako element profesjonalizacji rynku

Włączenie twórców internetowych w system prawa medialnego jest wyrazem szerszego procesu profesjonalizacji rynku cyfrowego. Zgłoszona usługa figuruje w oficjalnym wykazie KRRiT. Twórca internetowy może czerpać z tego korzyści, np. w postaci wsparcia Rady w przypadku bezpodstawnego zablokowania publikacji przez platformę.

Po szczegóły warto sięgnąć do przygotowanego przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji „Informatora dla twórców treści internetowych”. Dokument ten w jednym miejscu zbiera najważniejsze zasady dotyczące obowiązków twórców publikujących materiały wideo w internecie oraz linki do formularzy służących do wysyłania obowiązkowych zgłoszeń i sprawozdań.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nowelizacja KPC – wnoszenie pism przez portal informacyjny od 1.3.2026 r.

Dalsza elektronizacja postępowania cywilnego

Ustawodawca zdecydował się na kolejny krok w ramach elektronizacji postępowania cywilnego. 14.3.2024 r. weszła w życie nowelizacja KPC obejmująca m.in. obowiązek posiadania przez adwokatów i radców prawnych kont w portalu informacyjnym oraz dokonywanie przez sąd doręczeń określonych pism wyłącznie za pośrednictwem tego portalu.

Wychodząc naprzeciw postulatom dotyczącym wprowadzenia dwukierunkowej wymiany pism za pośrednictwem portalu, ustawodawca wprowadził od 1.3.2026 r. możliwość, a od 1.3.2027 r. obowiązek wnoszenia określonych pism procesowych za pośrednictwem portalu informacyjnego. Zgodnie z dodanym art. 1251 § 1 KPC, jeżeli przepis szczególny tak stanowi, i nie jest możliwe wniesienie pisma procesowego za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, pismo procesowe wnosi się za pośrednictwem portalu informacyjnego. Art. 126 § 5 KPC stanowi, że pismo wnoszone za pośrednictwem portalu opatruje się kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym albo podpisem osobistym.

W art. 1251 § 3 KPC wskazano, że przedmiotowej regulacji nie stosuje się do pism procesowych wnoszonych do Sądu Najwyższego. Zgodnie natomiast z art. 5111b KPC, przepisu art. 1251 § 1 KPC nie stosuje się do pism procesowych wnoszonych w postępowaniu wieczystoksięgowym oraz postępowaniach rejestrowych.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Katalog pism procesowych wnoszonych za pośrednictwem portalu informacyjnego

Katalog pism procesowych, które adwokat, radca prawny, rzecznik patentowy, Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej lub prokurator od 1.3.2026 r. będzie mógł wnieść za pośrednictwem portalu informacyjnego, został ujęty w art. 1251 § 2 KPC i jest następujący:

  1. zgłoszenie się do udziału w sprawie,
  2. zawiadomienie o wypowiedzeniu pełnomocnictwa procesowego,
  3. zawiadomienia o: zmianie miejsca zamieszkania strony bądź jej przedstawiciela, w tym również po wydaniu przez sąd drugiej instancji orzeczenia, od którego przysługuje skarga kasacyjna, zmianie adresu skrytki pocztowej strony, zmianie adresu do doręczeń strony będącej przedsiębiorcą wpisanym do CEIDG,
  4. oświadczenie w przedmiocie zgody na mediację,
  5. wniosek o przeprowadzenie posiedzenia zdalnego,
  6. apelację, zażalenie, z wyłączeniem zażaleń do Sądu Najwyższego, lub skargę na orzeczenie referendarza sądowego,
  7. pisma procesowe w toku postępowań wywołanych wniesieniem apelacji, zażalenia lub skargi na orzeczenie referendarza sądowego,
  8. wniosek o doręczenie orzeczenia wraz z uzasadnieniem, jak również pismo uzupełniające braki formalne takiego wniosku,
  9. wniosek o nadanie klauzuli wykonalności określonym tytułom egzekucyjnym, z wyłączeniem wniosków dotyczących tytułów egzekucyjnych przeciwko wspólnikom spółek osobowych, spółce-córce partnera prywatnego, małżonkowi z ograniczeniem jego odpowiedzialności do majątku objętego wspólnością majątkową, małżonkowi dłużnika z ograniczeniem jego odpowiedzialności do przedsiębiorstwa wchodzącego w skład majątku wspólnego małżonków, osobie, na którą przeszły uprawnienia lub obowiązki po powstaniu tytułu egzekucyjnego lub w toku sprawy przed wydaniem tytułu, nabywcy przedsiębiorstwa lub gospodarstwa rolnego, jeżeli tytuł egzekucyjny stał się prawomocny przed nabyciem,
  10. wniosek o wydanie odpisu prawomocnego orzeczenia.

Należy odnotować istotną wątpliwość dotyczącą wniosków o nadanie klauzuli wykonalności określonym tytułom egzekucyjnym. Art. 1251 § 2 pkt 9 KPC odnosi się bowiem do tytułów egzekucyjnych, o których mowa w art. 777 § 1 i § 11 KPC, podczas gdy art. 777 § 11 KPC nie istnieje. Jest to najpewniej błąd redakcyjny, którego konsekwencje mogą być daleko idące – w obecnym brzmieniu przepis ten odnosi się bowiem do wszystkich kategorii tytułów egzekucyjnych, o których mowa w art. 777 § 1 KPC, a nie wyłącznie do tych wskazanych w art. 777 § 1 pkt 1 i 11 KPC, które obejmują orzeczenia sądu i referendarza sądowego oraz ugodę sądową.

Załączniki do pism wnoszonych za pośrednictwem portalu informacyjnego

Wraz z pismami wnoszonymi za pośrednictwem portalu informacyjnego będzie można wnosić również załączniki. W przypadku gdy ze względu na właściwości załącznika nie będzie mógł on zostać wniesiony za pośrednictwem portalu, będzie on wnoszony z jego pominięciem, za pośrednictwem operatora pocztowego. Załącznik należy wnieść do sądu w terminie 3 dni od dnia wniesienia pisma procesowego za pośrednictwem portalu informacyjnego, uprawdopodobniając brak możliwości jego wniesienia przez portal. W przypadku niedopełnienia tych obowiązków sąd pominie załącznik.

W dodanym art. 1254 KPC została zawarta delegacja ustawowa obejmująca rozporządzenie określające m.in. sposób wnoszenia do sądu pism procesowych i ich załączników za pośrednictwem portalu. W projekcie rozporządzenia przewidziano obowiązek zachowania zgodności załączników z numeracją i nazewnictwem w piśmie procesowym oraz w portalu informacyjnym, a także oznaczenia załączników, które ze względu na ich właściwość nie mogą zostać skutecznie wniesione wraz z tym pismem procesowym za pośrednictwem portalu informacyjnego. Określono, że rozmiar załącznika wnoszonego za pośrednictwem portalu nie może przekraczać 100 MB. Natomiast w załączniku nr 1 do rozporządzenia wskazano dopuszczalne formaty danych dla pism procesowych i załączników składanych za pośrednictwem portalu informacyjnego.

W znowelizowanym art. 129 § 21 KPC przewidziano, że występujący w sprawie pełnomocnik będący adwokatem, radcą prawnym lub rzecznikiem patentowym albo radcą lub referendarzem Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej może elektronicznie poświadczyć dokument w systemie teleinformatycznym albo portalu informacyjnym.

Niedopełnienie wymogu wniesienia pisma za pośrednictwem portalu

Ustawodawca w art. 1253 KPC określił konsekwencje niedopełnienia wymogu wniesienia pisma procesowego za pośrednictwem portalu informacyjnego. Jeśli przepis szczególny stanowi, że pismo procesowe wnosi się za pośrednictwem portalu, pismo procesowe wniesione w inny sposób nie wywołuje skutków prawnych, jakie ustawa wiąże z wniesieniem pisma procesowego do sądu, o czym przewodniczący zawiadamia wnoszącego to pismo.

Podobnie, pismo procesowe wniesione za pośrednictwem portalu informacyjnego w przypadku nieprzewidzianym w przepisie szczególnym lub przez osobę nieuprawnioną nie wywołuje skutków prawnych, jakie ustawa wiąże z wniesieniem pisma procesowego do sądu, o czym przewodniczący zawiadamia wnoszącego to pismo.

Ograniczenia w dostępności portalu informacyjnego

W art. 1252 § 2 KPC ustawodawca przewidział możliwe ograniczenia w dostępności portalu informacyjnego. W przypadku gdy w dniu, w którym upływa termin do wniesienia pisma procesowego, wystąpią ograniczenia w dostępności portalu informacyjnego leżące po stronie sądu, uniemożliwiające wniesienie tego pisma, pismo to wnosi się najpóźniej w następnym dniu po dniu, w którym przywrócono dostępność tego portalu, niebędącym dniem wolnym od pracy ani sobotą. Jeżeli w ustalonym w ten sposób terminie wystąpią ponownie ograniczenia w dostępności portalu informacyjnego leżące po stronie sądu, stosuje się zdanie pierwsze. W piśmie procesowym należy uprawdopodobnić przedmiotowe okoliczności.

W przypadku nieuprawdopodobnienia tych okoliczności, przewodniczący zwraca pismo procesowe albo sąd odrzuca środek zaskarżenia.

Zgodnie z projektem rozporządzenia wykonawczego, informacje o ograniczeniach dostępności portalu informacyjnego trwających ponad 10 minut mają być publikowane na stronie internetowej portalu informacyjnego w zakładce „Ograniczenia dostępności portalu”.

Przepisy przejściowe

Przepis art. 1251 § 2 KPC, wprowadzający obowiązek wnoszenia wyszczególnionych w nim pism za pośrednictwem portalu informacyjnego, zgodnie z art. 16 pkt. 1 ustawy nowelizującej wchodzi w życie 1.3.2027 r.

Należy jednak zwrócić uwagę na art. 18313 § 12 KPC, który stanowi, że w postępowaniu o zatwierdzenie ugody zawartej w ramach mediacji prowadzonej na podstawie umowy o mediację, adwokat, radca prawny, rzecznik patentowy, Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej albo prokurator wnosi wniosek oraz dalsze pisma procesowe za pośrednictwem portalu informacyjnego. Zatem wnoszenie tych kategorii pism za pośrednictwem portalu informacyjnego będzie obowiązkowe już od 1.3.2026 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Organy UE o Cyfrowym Omnibusie: deregulacja nie może osłabić ochrony jednostek

19.11.2025 r. Komisja Europejska przyjęła wniosek legislacyjny określany jako „Cyfrowy Omnibus”, którego celem jest uproszczenie i ujednolicenie unijnych ram regulacyjnych w zakresie danych i usług cyfrowych. Projekt przewiduje zmiany w szeregu aktów prawnych, w tym w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.4.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz.Urz. UE L z 2016 r. Nr 119, s. 1; dalej: RODO), rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/1725 z 23.10.2018 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez instytucje, organy i jednostki organizacyjne Unii i swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia rozporządzenia (WE) nr 45/2001 i decyzji nr 1247/2002/WE z 21.11.2018 r. (Dz.Urz. UE L z 2018 r. Nr 295, s. 39), dyrektywie 2002/58/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 12.7.2002 r. dotyczącej przetwarzania danych osobowych i ochrony prywatności w sektorze łączności elektronicznej (dyrektywa o prywatności i łączności elektronicznej) (Dz.Urz. UE L z 2002 r. Nr 201, s. 37), a także w tzw. Data Acquis, obejmującym m.in. Akt w sprawie danych (Dz.Urz. UE L z 2023 r. Nr 300, s. 2854) i Akt w sprawie zarządzania danymi (Dz.Urz. UE L z 2022 r. Nr 152, s. 1). Komisja wskazuje, że proponowane zmiany mają ograniczyć obciążenia administracyjne, zwiększyć pewność prawa oraz poprawić konkurencyjność europejskich organizacji, w szczególności w kontekście rozwoju gospodarki opartej na danych i systemów sztucznej inteligencji.

W odpowiedzi na wniosek Komisji EROD i EIOD przyjęli wspólną opinię, w której dokonali szczegółowej oceny proponowanych zmian z perspektywy ochrony danych osobowych i praw podstawowych. Organy podkreśliły, że uproszczenie ram regulacyjnych jest uzasadnionym celem, jednak nie może ono prowadzić do obniżenia poziomu ochrony przewidzianego w Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej oraz RODO.

Sprzeciw wobec zmiany definicji danych osobowych i rozszerzenia kompetencji Komisji

Najpoważniejsze zastrzeżenia EROD i EIOD dotyczą proponowanych zmian w definicji danych osobowych. Organy wskazują, że proponowane przepisy mogłyby prowadzić do istotnego zawężenia pojęcia danych osobowych, co w konsekwencji może wpłynąć na zakres stosowania przepisów o ochronie danych osobowych, w szczególności poprzez wprowadzenie regulacji sugerujących, że dane nie powinny być uznawane za dane osobowe w odniesieniu do określonego podmiotu wyłącznie z tego powodu, że inny podmiot może dysponować środkami umożliwiającymi identyfikację osoby fizycznej. Zdaniem organów rozwiązanie to nie odzwierciedla w pełni orzecznictwa TSUE i mogłoby prowadzić do niejednoznaczności interpretacyjnych oraz osłabienia ochrony danych.

Szczególne obawy budzi również propozycja przyznania Komisji Europejskiej kompetencji do określania, w drodze aktu wykonawczego, kryteriów pozwalających uznać dane spseudonimizowane za dane nieosobowe w odniesieniu do określonych podmiotów. EROD i EIOD podkreślają, że takie rozwiązanie miałoby bezpośredni wpływ na zakres stosowania przepisów o ochronie danych osobowych, a tym samym nie powinno być regulowane w drodze aktów wykonawczych. Organy wskazują, że mogłoby to prowadzić do zwiększenia niepewności prawnej oraz utrudnić jednolite stosowanie przepisów.

Zgłaszanie naruszeń i ocen skutków

Jednocześnie EROD i EIOD pozytywnie oceniły szereg proponowanych zmian mających na celu uproszczenie obowiązków administratorów. W szczególności organy popierają podwyższenie progu ryzyka powodującego obowiązek zgłoszenia naruszenia ochrony danych organowi nadzorczemu oraz wydłużenie terminu na dokonanie takiego zgłoszenia z 72 do 96 godzin. Zdaniem organów rozwiązanie to może przyczynić się do ograniczenia nadmiernych obciążeń administracyjnych, nie wpływając negatywnie na poziom ochrony danych osobowych.

Pozytywnie oceniono również wprowadzenie wspólnych wzorów zgłoszeń naruszeń oraz standardowych wykazów operacji przetwarzania wymagających przeprowadzenia oceny skutków dla ochrony danych (DPIA). Organy wskazują, że harmonizacja w tym zakresie może zwiększyć spójność stosowania przepisów w całej Unii Europejskiej oraz ułatwić organizacjom realizację obowiązków wynikających z RODO.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Badania naukowe, biometria i systemy AI

EROD i EIOD z zadowoleniem przyjęły także propozycje mające na celu doprecyzowanie pojęcia badań naukowych oraz harmonizację zasad dalszego przetwarzania danych w tym celu. Zdaniem organów zmiany te mogą zwiększyć pewność prawa i ułatwić wykorzystanie danych w działalności badawczej, przy jednoczesnym zachowaniu odpowiednich zabezpieczeń.

Pozytywnie oceniono również propozycję wprowadzenia nowego odstępstwa od zakazu przetwarzania szczególnych kategorii danych w kontekście uwierzytelniania biometrycznego, pod warunkiem że środki uwierzytelniania pozostają pod wyłączną kontrolą osoby, której dane dotyczą. Jednocześnie organy podkreśliły, że stosowanie takich rozwiązań powinno nadal podlegać zasadzie konieczności i proporcjonalności.

W odniesieniu do systemów sztucznej inteligencji organy poparły cel wprowadzenia szczególnego odstępstwa dotyczącego przypadkowego i resztkowego przetwarzania danych wrażliwych w procesie opracowywania i funkcjonowania modeli AI, wskazując jednocześnie na konieczność doprecyzowania zakresu tego odstępstwa oraz zapewnienia odpowiednich zabezpieczeń w całym cyklu życia systemu AI.

Przejrzystość, prawo dostępu i zautomatyzowane podejmowania decyzji

Opinia odnosi się również do propozycji uproszczenia obowiązków informacyjnych oraz wprowadzenia nowych zasad dotyczących nadużywania prawa dostępu do danych. EROD i EIOD zgadzają się co do potrzeby zapewnienia administratorom ochrony przed nadużyciami, jednak podkreślają, że wykonywanie prawa dostępu w celach innych niż ochrona danych osobowych nie powinno samo w sobie stanowić podstawy do uznania wniosku za nadużycie.

Organy zwróciły również uwagę na konieczność doprecyzowania proponowanych zmian dotyczących zautomatyzowanego podejmowania decyzji, aby zapewnić ich zgodność z dotychczasowym orzecznictwem TSUE oraz utrzymać wysoki poziom ochrony osób, których dane dotyczą.

ePrivacy i cookies

EROD i EIOD poparły proponowane rozwiązania mające na celu ograniczenie zjawiska tzw. consent fatigue, polegającego na nadmiernej liczbie komunikatów dotyczących zgody na przetwarzanie danych, w szczególności w kontekście plików cookie. Organy wskazują, że wykorzystanie automatycznych, nadających się do odczytu maszynowego sygnałów preferencji użytkowników może przyczynić się do zwiększenia skuteczności ochrony prywatności oraz ograniczenia obciążeń po stronie administratorów. Jednocześnie organy podkreślają konieczność zapewnienia spójności między przepisami dotyczącymi danych osobowych i nieosobowych oraz utrzymania odpowiednich mechanizmów nadzorczych.

Zmiany w Data Acquis i dostęp do danych publicznych

W odniesieniu do proponowanych zmian w Data Acquis organy poparły konsolidację przepisów dotyczących zarządzania danymi i ponownego wykorzystywania danych sektora publicznego w ramach Aktu w sprawie danych. Jednocześnie podkreślono, że nowe przepisy nie powinny być interpretowane jako wprowadzające obowiązek udostępniania danych przez organy publiczne ani jako samodzielna podstawa prawna dostępu do danych osobowych.

Organy zwróciły również uwagę na konieczność zapewnienia, aby w sytuacjach nadzwyczajnych dane osobowe były udostępniane organom publicznym wyłącznie w formie spseudonimizowanej, o ile dane anonimowe nie są wystarczające do realizacji określonego celu.

Znaczenie opinii dla dalszej praktyki

Wspólna opinia EROD i EIOD stanowi istotny element procesu legislacyjnego i może mieć znaczący wpływ na ostateczny kształt Cyfrowego Omnibusa. Organy jednoznacznie wskazują, że uproszczenie przepisów nie może prowadzić do ograniczenia zakresu ochrony danych osobowych ani podważenia dotychczasowego dorobku orzeczniczego TSUE.

Jednocześnie opinia potwierdza kierunek zmian zmierzających do zwiększenia harmonizacji i ograniczenia obciążeń administracyjnych, w szczególności w obszarach takich jak zgłaszanie naruszeń, prowadzenie ocen skutków czy przetwarzanie danych w celach badawczych. Proponowane zmiany mogą mieć duże znaczenie dla organizacji przetwarzających dane osobowe, ponieważ dotyczą kluczowych elementów systemu ochrony danych, takich jak obowiązki notyfikacyjne, przejrzystość oraz przetwarzanie danych w kontekście badań naukowych i systemów AI.

Opinia EROD i EIOD wskazuje jednak wyraźnie, że wszelkie zmiany powinny zachować fundamentalne założenie RODO, jakim jest zapewnienie wysokiego poziomu ochrony praw i wolności osób fizycznych w kontekście przetwarzania danych osobowych.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Działalność nierejestrowana – kiedy składki?

Przypomnijmy, że działalność nieewidencjonowana to taka, której ze względu na niski poziom zarobków nie trzeba rejestrować w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

Limit zarobków

Jeszcze niedawno było tak, że w takim przypadku uzyskane przychody nie mogły w żadnym miesiącu przekroczyć 75 proc. minimalnego wynagrodzenia. Trzeba też było spełnić drugą przesłankę – zainteresowana osoba nie może wykonywać działalności gospodarczej w okresie ostatnich 60 miesięcy (5 lat). Zaletą działalności nierejestrowanej są przede wszystkim oszczędności – nie trzeba płacić m.in. składek do ZUS ani na NFZ.

Od 1 stycznia 2026 r. nastąpiło natomiast przejście z miesięcznego na kwartalny limit przychodów dla działalności nierejestrowanej. Efekt? Przychód należny z tej działalności nie może przekraczać w żadnym kwartale roku kalendarzowego 225 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia. Oznacza to, że osoba fizyczna może zarobić (przy nowej wartości minimalnego wynagrodzenia, obowiązującej od 1 stycznia 2026 r.) 10 813,5 zł w jednym kwartale roku kalendarzowego. Zmiana ma na celu uproszczenie zasad prowadzenia drobnej działalności, szczególnie w przypadku osób działających okazjonalnie lub sezonowo. Tacy ludzie oferujący usługi w okresach wakacyjnych lub świątecznych, mogą bowiem zarabiać więcej w krótkim okresie bez konieczności rejestrowania biznesu.

Problemy ze składkami

Jednak kwestia oskładkowania w przypadku realizacji usług w ramach działalności nierejestrowanej wciąż budzi wątpliwości. Świadczą o tym pojawiające się wnioski o wydanie interpretacji przez ZUS.

Jedna z takich spraw dotyczyła przedsiębiorcy, prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą wpisaną do CEIDG. Nawiązał on jednorazową współpracę z osobą prowadzącą tzw. działalność nierejestrowaną. Chodziło o jednorazową usługę prania wykładziny.

Pomiędzy przedsiębiorcą a osobą prowadzącą działalność nierejestrowaną nie została zawarta pisemna umowa o świadczenie usług. Czynność została zrealizowana w ramach relacji usługodawca – klient. Rozliczono ją rachunkiem wystawionym przez osobę prowadzącą działalność nierejestrowaną.

Przedsiębiorca miał jednak wątpliwość, czy powinien zgłosić ją do ubezpieczeń społecznych na czas wykonywania usługi oraz naliczyć składki od wartości zrealizowanej pracy.

W jego ocenie nie.

Zdaniem przedsiębiorcy świadczenie usług w ramach działalności nierejestrowanej nie mieści się w katalogu podmiotów podlegających obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, określonym w art. 6 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. DzU z 2025 r., poz. 350). Dodatkowo podkreślił, że w sytuacji braku zawartej umowy o świadczenie usług art. 750 kodeksu cywilnego nie znajduje zastosowania. W konsekwencji przedsiębiorca, w swojej opinii, nie powinien zgłaszać takiej osoby do ubezpieczeń społecznych na czas wykonywania usługi ani naliczać składek społecznych od wartości jej pracy.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

ZUS każe płacić

ZUS uznał jednak inaczej.

Organ rentowy podkreślił, że faktycznie działalność nierejestrowana nie stanowi – w świetle przepisów ustawy systemowej – tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczeń społecznych. Jednocześnie, jak zaznaczył, nie oznacza to, że taka osoba nie podlega ubezpieczeniom z innych tytułów rodzących obowiązek ubezpieczeniowy. Zostały one określone w art. 6 ustawy systemowej. Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 4 obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy KC dotyczące zleceń. Ale to nie wszystko.

ZUS zwrócił uwagę, że regulacje kodeksowe nie przewidują obowiązku zawierania umowy o świadczenie usług w formie pisemnej. Brak jej podpisania w takiej formie nie oznacza zatem, że jej nie zawarto ani że usługa nie została wykonana.

W opisanym przypadku przedmiotem świadczenia było pranie wykładziny. W efekcie wykonywanie takiej usługi przez osobę prowadzącą działalność nierejestrowaną należy, zdaniem ZUS, oceniać w kontekście art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, jako wykonywanie umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że w sytuacji opisanej we wniosku po stronie przedsiębiorcy powstaje obowiązek zgłoszenia tej osoby do ubezpieczeń społecznych oraz opłacenia składek z tego tytułu.

Decyzja ZUS: DI/200000/43/1309/2025

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

dr Tomasz Lasocki

Politechnika Warszawska

Kluczowe jest to, że tak zwana działalność nieewidencjonowana – wbrew potocznemu rozumieniu – nie jest odrębną kategorią działalności w systemie ubezpieczeń społecznych. Przepisy stanowią jedynie, że dana osoba, pomimo tego, że we własnym imieniu, w sposób ciągły prowadzi zorganizowaną działalność zarobkową, nie jest uznawana za przedsiębiorcę, jeżeli jej przychody nie przekraczają określonego ustawowo limitu. W praktyce nadal pozostaje ona zatem osobą fizyczną. Efekt? Jeżeli mamy do czynienia z osobą fizyczną świadczącą usługę, to – zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych – jest zleceniobiorcą i podlega, co do zasady, obowiązkowi ubezpieczenia. W konsekwencji to zlecający staje się płatnikiem składek.

Określenie „działalność nieewidencjonowana” ma dziś w istocie znaczenie publicystyczne, a nie prawne. Jak powinno to zatem prawidłowo wyglądać? Jeżeli ktoś faktycznie prowadzi drobną, ale zorganizowaną działalność zarobkową – spełniającą przesłanki działalności gospodarczej, z tym, że przychody są z niej niewielkie – to logiczne byłoby przyjęcie, że sam powinien opłacać składki od rzeczywiście osiągniętych zarobków. Płatnikiem nie byłby wówczas zamawiający usługę, lecz jej wykonawca. Można byłoby przyjąć uproszczony model rozliczeń – np. kwartalny. Osoba prowadząca drobną działalność zbiera informacje o przychodach i od faktycznie uzyskanej kwoty opłaca należności do ZUS. Jeżeli zarobiła 300 zł – płaci składkę od 300 zł; jeżeli 800 zł – od 800 zł. Taki model realizowałby prawo do zabezpieczenia społecznego, ale w sposób proporcjonalny i praktyczny. Obecnie sytuacja formalnie wygląda tak: jeżeli kontrahent nie potwierdzi, że prowadzi działalność gospodarczą, zlecający musi traktować go jak osobę fizyczną wykonującą zlecenie i – w konsekwencji – jako płatnik zgłosić ją do ZUS i opłacić składki. Jedyny wyjątek dotyczy sytuacji, gdy kontrahent rzeczywiście prowadzi działalność gospodarczą.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź