Internetowe show ze szczyptą pikanterii zwolnione z VAT

Internet, który daje niemal nieograniczone możliwości, coraz częściej staje się też sposobem na zarabianie pieniędzy. Jedną z branż, która prężnie działa i dynamicznie rozwija się w sieci jest branża erotyczna. I to właśnie jej rozliczeń z fiskusem dotyczą najnowsze, precedensowe orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA). A konkretnie chodziło o preferencję w VAT.

Artystyczna nagość

Problem, jaki trafił na wokandę, sprowadzał się do tego, czy spektakle i pokazy erotyczne transmitowane w sieci mogą korzystać ze zwolnienia z VAT jako usługi kulturalne. Z takim pytaniem do fiskusa wystąpił przedsiębiorca, który postanowił zmienić dotychczasowy profil swojej działalności i świadczyć w internecie usługi kulturalne poprzez wystawianie autorskich pokazów czy spektakli artystycznych o charakterze erotycznym na specjalnie do tego przeznaczonym portalu.

Z wniosków wynikało, że pokazy erotyczne będą w całości tworzone przez podatnika. To on będzie zarówno reżyserem, scenarzystą, choreografem, jak i nierzadko aktorem. W świetle prawa będzie artystą, a to, co stworzy, będzie utworem. Tematem najczęściej będzie erotyka życia codziennego oraz fantazje. Wnioskodawca zastrzegł, że nie będą to filmy pornograficzne, tylko sztuka. Mężczyzna tłumaczył, że portal umożliwi mu przekazywanie obrazu w czasie rzeczywistym. A on dostanie honorarium w postaci tokenów wymiennych na polską walutę. Podatnik był przekonany, że jego internetowa działalność o erotycznym zabarwieniu łapie się na zwolnienie z art. 43 ust. 1 pkt 33 lit. b ustawy o VAT. Erotyka będzie bowiem ukazywana ze smakiem i kunsztem.

Fiskus tak nowoczesnym podejściem do sprawy się jednak nie wykazał. Co prawda nie kwestionował, że działania wnioskodawcy są niewątpliwie twórczymi oraz artystycznymi wykonaniami w rozumieniu art. 85 ust. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Ale już kulturalnego charakteru w jego usługach się nie dopatrzył.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Fiskus tłumaczył, że nie każda usługa twórcy musi być kulturalna. A w ocenie urzędników celem pokazu erotycznego jest zasadniczo wywołanie pobudzenia seksualnego, a nie dostęp do kultury i dziedzictwa narodowego. Na osłodę urzędnicy zgodzili się tylko z podatnikiem, że zarobków z portalu spieniężanych wyłącznie przez konto bankowe nie musi nabijać na kasę fiskalną.

Przedsiębiorczy mężczyzna i tak postanowił bronić swoich racji. Zaskarżył interpretację i wygrał. Za niekorzystnym dla niego podejściem fiskusa nie opowiedział się ani Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Krakowie, ani w Gliwicach. Nie zgodziły się, że artystyczny pokaz erotyczny nie może być usługą kulturalną i w ogóle nie podlega zwolnieniu z VAT. Z przepisów nie wynika przecież, że preferencja odnosi się tylko do tzw. kultury wysokiej.

WSA w Krakowie zauważył, że skarżący wyraźnie zastrzegł, iż nie chodzi o pornografię. Gliwicki zaś dorzucił, że za usługi kulturalne korzystające ze zwolnienia z VAT uznawano już m.in. grę aktorską w serialach telewizyjnych. Tematyka erotyczna jest elementem życia codziennego, stosunków międzyludzkich i immanentną częścią kultury.

Do podobnych wniosków ostatecznie doszedł NSA. Choć nie krył, że istotne znaczenie dla sprawy miało to, iż chodzi o interpretację. W takim przypadku fiskus musi się trzymać tego, co podatnik przedstawi we wniosku.

Niemniej NSA nie zgodził się z tym, że element erotyki w danej usłudze dyskwalifikuje ją jako kulturalną. Zauważył, że ustawodawca unijny w zakresie zwolnienia dla usług kulturalnych pozostawił państwom sporo swobody, bo każde ma inne elementy, które dla jego kultury są ważkie. Z orzecznictwa wynika ponadto bezspornie, że kultura to nie tylko ta tzw. wysoka, dziedzictwo narodowe. To także kultura masowa, jak np. gra aktorska w serialach.

Wszechobecna erotyka

Odnosząc się do problematycznego dla fiskusa elementu erotyki, NSA zauważył, że jest on powszechnie obecny w kulturze, również tej kościelnej, której przykładem może być chociażby nagość w malowidłach z Kaplicy Sykstyńskiej. Niemniej za WSA powtórzył, że jego wykładnia nie obejmuje zachowań penalizowanych czy pornografii, bo te nie są elementami kultury. NSA dostrzegł, że granica jest cienka, ale w spornym stanie faktycznym show, spektakl z elementami erotyki są usługami – choć może masowej – to jednak kultury. Wyroki są prawomocne.

Sygnatury akt: I FSK 1342/22 i I FSK 1599/22

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Tomasz Wagner

doradca podatkowy, dyrektor w Arena Advisor

Wbrew pozorom komentowany przypadek nie dotyczy tylko „pikantnej” ciekawostki, ale prężnie rozwijającej się branży. A sporną działalność należy oceniać merytorycznie, a nie pod kątem moralności czy estetyki. Przepisy podatkowe muszą bowiem z założenia obejmować całokształt działalności gospodarczej, która może przyjmować najróżniejsze formy. Tak długo jak prawo podatkowe posługuje się katalogiem otwartym w danej kategorii usług, podatnikowi powinna przysługiwać możliwość skorzystania z przewidzianej dla niej preferencji. Oczywiście, o ile „substancja” owej usługi nie wykracza poza prawnie dozwolone ramy, a podatnik ma rzeczowe argumenty przemawiające do kwalifikowania jego działalności do danej kategorii. I dobrze, że NSA to dostrzega i nie zawęża pojęcia kultury jedynie do tej tzw. wysokiej. Niemniej, subiektywne przekonanie może zawsze zostać zweryfikowane przez fiskusa w konkretnym postępowaniu wymiarowym. Warto o tym pamiętać.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Zakaz opuszczania UE jako nowy środek zapobiegawczy w postępowaniu karnym

Najważniejsze zmiany

Cele projektu

Przepis 277 § 1 KPK pozwala na zastosowanie wobec oskarżonego zakazu opuszczania kraju, który może być połączony z zatrzymaniem mu paszportu lub innego dokumentu uprawniającego do przekroczenia granicy albo z zakazem wydania takiego dokumentu. Praktyka wykazała jednak liczne ograniczenia w stosowaniu tego środka zapobiegawczego, w szczególności poprzez:

Projektodawcy zwracają też uwagę, że obecne przepisy umożliwiają prokuratorowi wnioskowanie o odmowę wydania lub unieważnienie paszportu w trybie administracyjnym. Osoba, wobec której zastosowano ten tryb ma możliwość złożenia skargi do sądu administracyjnego. Skarga taka podlega jednak badaniu wyłącznie pod względem formalnym – sąd nie ocenia przyczyn, dla których prokurator wystąpił z wnioskiem, a jedynie czy został on złożony przez uprawniony podmiot w ramach postępowania przygotowawczego, co stanowi wyraz braku gwarancji procesowych dla oskarżonego.

Zmiany w ustawie o dokumentach paszportowych

Nowelizacja przewiduje zmiany w ustawie z 27.1.2022 r. o dokumentach paszportowych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1063), obejmujące m.in.:

Etap legislacyjny

Planowany termin przyjęcia przez Radę Ministrów – I kwartał 2026 r.

Projekt stanowi odpowiedź zarówno na potrzeby osób korzystających ze swobody przemieszczania się w Unii Europejskiej, jak i na oczekiwania wymiaru sprawiedliwości. Zgodnie z proponowanymi zmianami, organ procesowy zyska możliwość orzeczenia zakazu opuszczania terytorium Unii Europejskiej, a nie tylko Polski. Dla wielu osób pracujących lub mieszkających za granicą rozwiązanie to oznacza ograniczenie dolegliwości środka zapobiegawczego przy jednoczesnym zachowaniu jego skuteczności procesowej.

Wprowadzenie możliwości samodzielnego stosowania środków dotyczących dokumentów paszportowych – zatrzymania, odmowy wydania lub unieważnienia paszportu – bez konieczności łączenia ich z zakazem opuszczania kraju lub Unii Europejskiej, stanowi istotne usprawnienie dla organów ścigania i sądów. Dotychczas, w sytuacjach, gdy oskarżony opuścił już terytorium Polski, brak było podstaw prawnych do skutecznego zastosowania ograniczeń paszportowych. Nowe przepisy mają wyeliminować tę lukę i zwiększyć efektywność środków zapobiegawczych.

Cena usług adwokata bez wątpliwości

Doświadczony adwokat określił z klientką wynagrodzenie w wysokości 6,5 proc. „wartości uzyskanego mienia” za prowadzenie sprawy o podział majątku dorobkowego małżonków. Sądy uznały, że zleceniodawczyni inaczej rozumiała to sformułowanie niż prawnik, dlatego zasądziły prawnikowi pięć razy mniej niż oczekiwał.

Sąd okręgowy przyznał mu 21,8 tys. zł z odsetkami od 2017 r., a w pozostałym zakresie jego powództwo oddalił. Warszawski Sąd Apelacyjny werdykt utrzymał.

Prawnik nie wyjaśnił

SO i SA uznały, że strony różnie rozumiały określenie „mienie”. Nie ustaliły więc podstaw do określenia wysokości wynagrodzenia pełnomocnika, dlatego należało zastosować taksę adwokacką według norm przypisanych. Nawet gdyby przyjąć, że strony były związane swoją umową, to należało ją interpretować na korzyść klienta jako konsumenta w relacjach z przedsiębiorcą (tu adwokatem), czyli przyjąć sporne określenie, tak jak je rozumiała pozwana przez adwokata klientka, odnosząc je do mienia, o które był realny spór między byłymi małżonkami.

Prawnik odwołał się do SN, ale nieskutecznie. SN wskazał, że termin „mienie” należy do języka prawnego, a w języku potocznym jego znaczenie już nie jest tak ewidentne. Tym bardziej nie jest jasne, co znaczy „mienie uzyskane” w sprawie o podział majątku wspólnego.

Trzeba też uwzględnić, że strony nie rozmawiały o całości sprawy. Główna uwaga klientki skupiała się na sumie, która miała być jej przysądzona od małżonka. Z perspektywy rozsądnego odbiorcy oświadczenia prawnika możliwa była ocena, że ta właśnie suma będzie stanowić podstawę dla ustalenia wysokości wynagrodzenia prawnika, a nie całość mienia jej przyznanego w podziale. Tym bardziej, że uczestnicy postępowania zgodnie wnosili o przyznanie głównych składników majątku poszczególnym uczestnikom – sporne były spłaty i zwrot nakładów.

Szkolenia miękkie dla adwokatów i radców prawnychSprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Klient adwokata chroniony jak konsument

– Trzeba też uwzględnić możliwość przyjęcia interpretacji na niekorzyść strony, która zredagowała tekst wywołujący wątpliwości i która powinna ponieść związane z tym ryzyko. Oświadczenie o wynagrodzeniu 6,5 proc. zredagował pełnomocnik, profesjonalista, a odbiorcą była konsumentka. Co więcej, zwróciła się ona do prawnika o wyjaśnienie „co to jest mienie”, a pełnomocnik w toku postępowania nie wykazał, że udzielił wyczerpującego wyjaśnienia. W tej sytuacji pełnomocnik nie może mieć pretensji, że kluczowe dla honorarium określenie „uzyskane mienie” zostało zrozumiane wbrew jego intencjom – wskazał w konkluzji uzasadnienia sędzia Dariusz Pawłyszcze.

Poproszony o komentarz adwokat Roman Nowosielski przyznaje, że przy ustalaniu wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika klient może nie mieć świadomości koniecznego nakładu pracy, za który należy mu się godziwe wynagrodzenie. Jako strona słabsza w tej relacji musi być chroniony jak konsument.

– W tej sprawie sądy trafnie więc sięgnęły po te przepisy. Zwłaszcza ustalanie wynagrodzenia od uzyskanej korzyści jest niebezpieczne dla klienta, gdyż może stanowić pokusę dla prawnika, by uzyskać finansową korzyść kosztem innych elementów. W każdym razie podstawa wyliczenia wynagrodzenia musi być jasna dla konsumenta, a jeśli taka nie jest, to jest to powód do sądowej korekty – komentuje mecenas Roman Nowosielski.

Sygnatura akt: I CSK 3889/23

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Anisa Gnacikowska

adwokat

Zasadą zapisaną w kodeksie etyki adwokackiej, której uczą już aplikantów, jest to, że adwokata w rozliczeniach z klientem obowiązuje szczególna skrupulatność, w tym obowiązek jasnego zapisania zasad rozliczania. Adwokat musi wskazać, na jakiej podstawie będzie ustalane jego wynagrodzenie oraz wyjaśnić te zasady klientowi. Wszelkie niejasności powinny być poczytywane na korzyść klienta, a nie adwokata. SN trafnie orzekł, gdyż relacja między adwokatem a klientem nie jest równorzędna, a normy etyczne zobowiązują nas prawników do szczególnie starannego działania. Klient też powinien we własnym interesie dążyć do jasnego określenia, jak będzie ustalane wynagrodzenie pełnomocnika. Może być to stawka godzinowa, ryczałt lub procent od wartości uzyskanego efektu. Jeśli strony decydują się na to ostatnie rozliczenie, tym bardziej powinny sprecyzować jego zasady.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nowy pomysł Unii na kontrolę rynku kryptoaktywów

– Wprowadzenie nadzoru ESMA nad rynkiem kryptoaktywów w całej Europie na pewno pomogłoby ujednolicić rynek. Dziś w części krajów działają bardziej, w innych mniej restrykcyjni nadzorcy; jeszcze inne – tak jak Polska – w ogóle ich nie ustanowiły. Jednak trzeba pamiętać, że konkurencja legislacyjna, polegająca na tym, że w jednym kraju bardziej niż w innym opłaca się inwestować w dany sektor, jest zjawiskiem naturalnym – tak pomysł UE komentuje adw. Leszek Kieliszewski, partner zarządzający kancelarii Legality.

Przykład? Ekspert obrazuje: – Na Cyprze i Malcie łatwiej jest uzyskać zezwolenie na działalność finansową i krypto. W tych krajach najwięcej mieszkańców pracuje w sektorach turystycznym i usługowym, więc bardziej liberalne przepisy stanowią o przypływie kapitału, a wraz z nim o miejscach pracy czy wzroście dochodów z podatków.

Polska bez ustawy

Choć sygnały o planach przeniesienia nadzoru do ESMA płyną z Unii, trzeba pamiętać, że na nowelizację obowiązującego już rozporządzenia MiCA – tego, które pomóc ma zapanować nad rozwijającym się sektorem – musiałyby się zgodzić kraje członkowskie. A na to widoki mogą być marne, bo o ile Polska wciąż nie wdrożyła krajowych przepisów, które przenosiłyby unijne wskazania na rodzimy grunt (niedawno przyjęta przez Sejm ustawa jest w Senacie, ale według przewidywań części ekspertów i branży, Karol Nawrocki ją zawetuje), o tyle w części krajów – jak wspomina mec. Kieliszewski – prężnie działają już nadzorcy rynku.

U nas takim swoistym watchdogiem miałaby zostać Komisja Nadzoru Finansowego – i to właśnie jej wybór stał się jedną z głównych osi sporu przy forsowaniu krajowych regulacji.

Z nieoficjalnych rozmów z ekspertami wynika jednak, że przeniesienie nadzoru na szczebel europejski – choć mogłoby budzić obawę o ryzyko dominacji dużych krajów nad mniejszymi, tymi, które np. stworzyły bardziej przyjazne dla rynku zasady i dzięki temu przyciągnęły inwestorów – to pomysł zasługujący na uwagę. Wspólny nadzór mógłby zakończyć rywalizację między krajami o najlepszych dostawców, bo reguły dla wszystkich byłyby takie same; pozytywne aspekty potencjalnej zmiany nie wpływają jednak na realność wcielenia jej w życie.

Nowe technologie – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Emocje studzi też mec. Kieliszewski. – Na razie ujednolicenie nadzoru nad rynkiem pozostaje na poziomie zapowiedzi, nie ma żadnego dokumentu ani projektu nowelizacji rozporządzenia, w którym by zawarto jakiekolwiek konkrety. Nawet jeśli się pojawi, to cały proces przy jego złożeniu zajmie lata – przewiduje. – Moim zdaniem, do tego czasu we wszystkich krajach będą już funkcjonowały krajowe nadzory, więc pomysł się rozmyje. Trudno zresztą sobie wyobrazić, żeby poparły go wszystkie kraje – dodaje.

Warto pamiętać, że usługi świadczone na rynku kryptoaktywów działają na zasadzie „paszportowania”, co oznacza, że instytucja płatnicza, ubezpieczyciel czy dom maklerski – zarejestrowane w jednym państwie – właśnie dzięki „jednolitemu paszportowi” mogą działać również w każdym innym. Jakiekolwiek więc próby zablokowania tej ekspansji przez państwo, w którym uzyskały one licencję, mogłyby zostać potraktowana nie tylko jako naruszenie przepisów MiCA, ale nawet samego prawa unijnego, gwarantującego swobodę świadczenia usług.

KNF nie chce odnosić się do sprawy. – Skupiamy się na implementacji krajowych przepisów dotyczących nadzoru nad kryptoaktywami – podkreśla Jacek Barszczewski, dyrektor departamentu komunikacji społecznej Komisji. Ministerstwo Finansów, do czasu publikacji tekstu, nie udzieliło nam komentarza.

Pomysł przeniesienia nadzoru pozytywnie ocenia zaś Sławek Zawadzki, prezes platformy kryptowalutowej Kanga.

– Dziś widzimy, że MiCA w założeniu miała stworzyć jednolity rynek, tymczasem w praktyce każde z państw członkowskich wdraża ją po swojemu, tworząc różne procedury i wymogi – komentuje. – To powoduje, że przedsiębiorcy – zamiast korzystać z jednego „paszportu” na całą UE – wciąż mierzą się z biurokratycznymi barierami, a inwestorzy otrzymują różny poziom ochrony w zależności od kraju – dodaje. Jego zdaniem nadzór ESMA „mógłby ograniczyć tę fragmentację i wreszcie zrealizować ideę prawdziwie jednolitego rynku kryptoaktywów”.

Uwaga na biurokrację

Prezes Kangi przestrzega jednak, aby nie wylać dziecka z kąpielą i nie dopuścić do nadmiernego rozrostu kosztownej w obsłudze biurokracji (część przedstawicieli branży w Polsce jest zdania, że już polska ustawa jest zbyt rozbudowana).

– Jeśli ESMA zapewni spójne i przejrzyste zasady, Europa może uzyskać realną przewagę konkurencyjną. Jeśli jednak proces zostanie obudowany kolejnymi barierami administracyjnymi, przedsiębiorcy mogą przenieść swoje operacje poza UE, a rynek pozostanie rozdrobniony – tylko pod innym nadzorcą – ocenia.

Część ekspertów od początku krytycznie patrzyła na kształt, jaki przybierał projekt polskiej ustawy. Obawiała się kurczącego się czasu na wprowadzenie przepisów, bo opóźnienie Polski w kwestii wdrażania MiCA UE liczy już w miesiącach. Za obawami poszła rzeczywistość – wystarczy przypomnieć choćby, że początkiem sierpnia firma inwestycyjna XTB zapowiedziała, że będzie ubiegać się o licencję MiCA na Cyprze. Ministerstwo od początku jednak odpierało zarzuty i przekonywało, że projekt został skrupulatnie rozpisany, a KNF – jako instytucja najbardziej wyspecjalizowana w sektorze finansowym – jest jedynym naturalnym kandydatem na „stanowisko” kontrolera rynku.

Te argumenty nie wszystkich jednak przekonują. – Polska ustawa o rynku kryptoaktywów – wraz z wprowadzającymi ją rozporządzeniami – ma około 350 stron; cały druk sejmowy – ponad 1200. Ironii dodaje tu fakt, że została ona zgłoszona jako projekt deregulacyjny, gdy tymczasem stanowi ona wręcz podręcznikowy przykład gold-platingu – komentuje radca prawny Artur Bilski.

Mecenas – choć część jej rozwiązań uznaje za sensowne – zwraca uwagę na „wysoki poziom skomplikowania tych przepisów”. Kształt, jaki ostatecznie przybrała ustawa, jest według niego „efektem braku zrozumienia, że nie żyjemy w UE sami”. – Jeśli nie pozwolimy na budowanie biznesu w Polsce, przyjdzie on do nas z zagranicy, tam będzie rozwijać technologię i zatrudniać, tam zapłaci też podatki. Z kolei polscy klienci pozostaną bez krajowej ochrony, bo dostawcy zagraniczni nie będą podlegać lokalnemu nadzorowi – wyjaśnia ekspert. I unaocznia, że w efekcie klient, chcąc poskarżyć się krajowemu nadzorcy, będzie musiał napisać skargę np. po estońsku lub grecku i czekać na odzew z zagranicy.

Mec. Bilski alarmuje również o znacznie poważniejszych zagrożeniach, jakie może nieść za sobą niewdrożenie przepisów. Wśród nich wymienia nawet wykorzystywanie krypto np. do finansowania aktów sabotażu przeprowadzanych na terytorium Polski.

– Przez brak ustawy obrót nie jest nadzorowany i nikt nad tym nie panuje. Polska była też obiektem licznych cyberataków; w innych krajach do przeciwdziałania im wykorzystuje się właśnie sieci rozproszone, takie jak blockchain. Niestety, my odwracamy się plecami do możliwości, jakie one dają – komentuje ekspert.

Będzie pat?

Na razie główna oś dyskusji o nadzorze nad rynkiem kryptoaktywów sprowadza się do pytania, czy prezydent rzeczywiście odrzuci przeforsowaną przez posłów ustawę, a jeśli tak – to czy przygotuje własny jej projekt. Zdaniem mec. Bilskiego, jeśli tak by się stało – a wizji głowy państwa sprzeciwiłby się z kolei parlament – dojdzie do pata. – Lokalny rynek upadnie, zostaną jedynie podmioty korzystające na braku nadzoru. Mogłoby to też oznaczać, że Polska stałaby się rajem dla oszustów – ocenia. Według eksperta, akceptacja pomysłu Karola Nawrockiego zapewne oznaczałaby natomiast konieczność wyrażenia zgody na powołanie nowego organu nadzoru.

Eksperci podkreślają, że nie każdy kraj oczywiście „musi” być rajem dla każdego inwestora. Część jednak, tak jak Cypr, Malta czy Irlandia, przyciąga do siebie tych dużych, oferując korzystne warunki w konkretnych sektorach, podczas gdy do innych podchodzą bardziej restrykcyjnie. Litwa ułatwia na przykład proces uzyskiwania licencji płatniczych, i to właśnie w tym kraju zarejestrowany jest Revolut – i jako bank, i instytucja pieniądza elektronicznego. W efekcie, w zamian za atrakcyjne warunki litewskiego nadzorcy, do tamtejszego budżetu płyną podatki, wpłacane przez tego działającego w całej Europie giganta.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Wzmacnianie roli odnawialnych źródeł energii

Opis projektowanych zmian

Budownictwo i integracja rozwiązań OZE

W obszarze budownictwa projekt ma na celu podwyższenie standardów wykorzystania OZE oraz zapewnienie spójności przepisów dotyczących charakterystyki energetycznej, termomodernizacji i planowania przestrzennego. Przewiduje się wprowadzenie przepisów odsyłających, które potwierdzą i uzupełnią implementację wymogów dyrektywy 2023/2413/UE na poziomie ustawowym, przy równoległym przeniesieniu części szczegółowych wymagań do aktów wykonawczych.

Istotnym elementem są także specjalne uproszczenia dla instalacji fotowoltaicznych (w tym zintegrowanych z budynkami) oraz lokalnych magazynów energii położonych na tym samym obszarze – dla tego typu przedsięwzięć dyrektywa 2023/2413/UE przewiduje maksymalny trzymiesięczny horyzont postępowań inwestycyjnych, o ile spełnione są odpowiednie przesłanki. Preferencje mają dotyczyć również instalacji do 100 kW, prosumentów i społeczności energetycznych.

Sektor publiczny – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Przemysł i cele orientacyjne wzrostu udziału OZE

W sektorze przemysłu dyrektywa 2023/2413/UE nakłada na państwa członkowskie obowiązek orientacyjnego rocznego wzrostu udziału OZE w końcowym zużyciu energii i zastosowaniach nieenergetycznych:

Projekt przewiduje odzwierciedlenie tych celów w prawie krajowym, co pociąga za sobą także konieczność odpowiedniego raportowania i monitorowania postępów.

Specjalne obszary infrastruktury dla sieci i magazynowania

Nowością jest możliwość wyznaczania specjalnych obszarów infrastruktury dla projektów sieciowych i magazynowania energii wspierających integrację OZE z systemem elektroenergetycznym – jako uzupełnienie obszarów przyspieszonego rozwoju OZE. W ramach takich obszarów można ustanowić odstępstwa w procedurach inwestycyjnych, np. w zakresie oceny oddziaływania na środowisko (dalej: OOŚ), przy zachowaniu warunku braku znaczącego negatywnego wpływu na środowisko (lub możliwości jego złagodzenia/kompensacji).

Usprawnienie procedur inwestycyjnych (poza obszarami przyspieszonego rozwoju i dla modernizacji)

Dla instalacji OZE poza obszarami przyspieszonego rozwoju dyrektywa 2023/2413/UE wymaga, aby łączny czas procedur inwestycyjnych nie przekraczał 2 lat – z możliwością wprowadzenia wyjątkowych zasad w ramach OOŚ. W odniesieniu do instalacji modernizowanych przewiduje się maksymalnie 3 miesiące dla procesów inwestycyjnych, jeżeli zwiększenie mocy nie przekracza 15% mocy wyjściowej; można też zastosować zwolnienia/odstępstwa w OOŚ, w tym dla fotowoltaiki modernizowanej bez zwiększenia powierzchni.

Celem tych rozwiązań jest usunięcie barier administracyjnych i skrócenie czasu realizacji inwestycji OZE, przy jednoczesnym zachowaniu standardów środowiskowych.

Cyfrowa integracja systemu

Dyrektywa 2023/2413/UE nakłada na operatora systemu dystrybucyjnego i operatora systemu przesyłowego obowiązek cyfrowego udostępniania danych o udziale energii odnawialnej oraz emisjach gazów cieplarnianych w dostarczanej energii elektrycznej. Dane mają być udostępniane z największą możliwą dokładnością w przedziałach czasowych odpowiadających częstotliwości rozliczeń rynkowych, nie dłuższych niż jedna godzina. Przewidziano także zapewnienie dostępu do informacji w czasie rzeczywistym dla użytkowników magazynów energii oraz nowe wymogi dla punktów ładowania, niewielkich magazynów i pojazdów elektrycznych – w szczególności co do sposobu i czasu dostępu do energii odnawialnej i informowania o niej.

Systemy ciepłownicze i chłodnicze – wzrost udziału OZE i mechanizmy realizacji

W systemach ciepłowniczych i chłodniczych należy dążyć do średniorocznego wzrostu udziału energii ze źródeł odnawialnych oraz z ciepła/chłodu odpadowego o około 2,2 pkt proc. w latach 2021–2030. Dopuszcza się zaliczenie energii elektrycznej z OZE wykorzystywanej w systemach centralnego ogrzewania i chłodzenia do osiągania tego celu. Państwa członkowskie powinny wdrożyć co najmniej dwa mechanizmy realizacji celu z art. 23 ust. 1 dyrektywy 2023/2413/UE.

Przyłączenia i zakupy ciepła/chłodu z OZE oraz odpadowego – doprecyzowania w przepisach krajowych

Projekt doprecyzowuje przepisy ustawy z 20.2.2015 r. o odnawialnych źródłach energii (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1361) dotyczące:

Celem jest ujednoznacznienie reguł dostępu do systemów i zapewnienie niedyskryminacyjnych warunków dla zewnętrznych dostawców.

Oceny potencjału OZE i ciepła/chłodu odpadowego

Przewidziano obowiązek sporządzenia oceny potencjału OZE oraz wykorzystania ciepła/chłodu odpadowego w sektorze ogrzewania i chłodzenia – w tym, stosownie do potrzeb, analiz obszarów odpowiednich do zastosowania tych technologii. Oceny powinny uwzględniać technologie dostępne i ekonomicznie wykonalne w zastosowaniach przemysłowych i domowych, służąc wyznaczeniu celów pośrednich i środków zwiększających udział OZE (oraz, w razie potrzeby, integracji ciepła/chłodu odpadowego przez systemy ciepłownicze/chłodnicze) w perspektywie długoterminowej krajowej strategii ograniczania emisji gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń w ciepłownictwie i chłodnictwie.

Informowanie odbiorców końcowych

Przedsiębiorstwa ciepłownicze mają publikować w łatwo dostępny sposób minimalny zakres informacji dla odbiorców końcowych, obejmujący m.in. efektywność energetyczną systemu oraz udział OZE w danym systemie ciepłowniczym/chłodniczym. Celem jest zwiększenie przejrzystości i świadomości odbiorców co do jakości i „zieloności” dostarczanego ciepła/chłodu.

Rozbudowa infrastruktury ciepłowniczej/chłodniczej i ramy koordynacji

Dyrektywa 2023/2413/UE dopuszcza, w razie konieczności, podejmowanie niezbędnych kroków na rzecz rozbudowy efektywnej infrastruktury ciepłowniczej i chłodniczej wspierającej ogrzewanie/chłodzenie z OZE, z możliwością magazynowania ciepła, DSR oraz Power-to-Heat.

Równolegle, aby ułatwić wykorzystanie ciepła/chłodu odpadowego, państwa członkowskie mogą wprowadzić ramy koordynacji pomiędzy operatorami systemów ciepłowniczych/chłodniczych a potencjalnymi źródłami ciepła/chłodu odpadowego w przemyśle i usługach – zapewniając stały dialog i skuteczny transfer tego strumienia energii do systemów.

Sprawozdawczość do Komisji Europejskiej w sprawie odstępstw

Państwa członkowskie zostają zobowiązane do nie częstszego niż raz w roku przekazywania Komisji podsumowań odstępstw od zasady kaskadowości, wraz z uzasadnieniem oraz wskazaniem skali geograficznej ich stosowania. Projekt przewiduje stworzenie krajowych mechanizmów pozwalających na rzetelne gromadzenie danych i raportowanie.

Szkolenie i certyfikacja instalatorów OZE

Projekt zapowiada zmiany w zakresie szkolenia i certyfikacji instalatorów OZE, tak aby dostosować krajowe wymagania kwalifikacyjne do kierunków wynikających z przepisów unijnych i zapewnić wysoką jakość montażu oraz eksploatacji urządzeń OZE. Szczegóły rozwiązań zostaną doprecyzowane w toku prac legislacyjnych i aktów wykonawczych.

Etap legislacyjny i wejście w życie

Planowany termin przyjęcia przez Radę Ministrów projektu ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw wskazano na I kwartał 2026 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Cesja wierzytelności kredytobiorcy

Stan faktyczny

Zwrotybankowe.pl sp. z o.o. wystąpiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy‑Śródmieścia w Warszawie (Sąd odsyłający) z żądaniem zasądzenia od PKO BP S.A. na swoją rzecz kwotę 4537,45 zł, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie i kosztami sądowymi. Zwrotybankowe.pl wytoczyła to powództwo na podstawie umowy cesji zawartej z konsumentem, na mocy której konsument przeniósł na nią prawo do dochodzenia wszelkich wierzytelności pieniężnych, które mógł podnosić względem PKO BP. Wierzytelność ta wynika z zastosowania sankcji kredytu darmowego przewidzianej w art. 45 ust. 1 KredytKonsU za naruszenie przez PKO BP obowiązków informacyjnych. W umowie tej zawarto postanowienie, że w zamian za będącą jej przedmiotem cesję konsument ów otrzyma 50% kwoty wierzytelności głównej odzyskanej od PKO BP. PKO BP wnosi o oddalenie tego powództwa, podnosząc, że Zwrotybankowe.pl nie przysługuje w stosunku do niej czynna legitymacja procesowa, a ponadto twierdzi, że nie naruszyła obowiązków informacyjnych ciążących na niej w ramach ww. umowy o kredyt.

Sąd odsyłający powziął wątpliwości co do wykładni zakazu uregulowanego w art. 22 ust. 2 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z 23.4.2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz.Urz. UE L z 2008 r. Nr 133, s. 66). Ponadto, odnośnie obowiązku badania z urzędu nieuczciwego charakteru warunku umownego, zgodnie z art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.4.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE L z 1993 r. Nr 95, s. 29), umowy cesji zawartej między konsumentem a jego cesjonariuszem.

Sektor publiczny – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Stanowisko TS

Cesja wierzytelności

Trybunał stwierdził, że treść art. 22 ust. 2 dyrektywy 2008/48 nie pozwala na wyjaśnienie, co należy rozumieć przez zrzekanie się praw przyznanych konsumentom na mocy prawa krajowego wprowadzającego w życie tę dyrektywę. Należy zatem dokonać analizy tego przepisu w świetle jego kontekstu oraz celów uregulowań, których część on stanowi wyrok TS z 26.4.2022 r., Landespolizeidirektion Steiermark (Maksymalny okres kontroli granicznej na granicach wewnętrznych), C-368/20 i C‑369/20, pkt 56.

Trybunał wypowiedział się już w przedmiocie wykładni przepisu prawa Unii mającego na celu zapewnienie wysokiego poziomu ochrony słabszej stronie umowy w przypadku cesji praw tej strony na spółkę handlową. W wyroku z 29.2.2024 r. w sprawie Eventmedia Soluciones, C-11/23, Legalis, TS zbadał bowiem, czy art. 15 rozporządzenia (WE) Nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 11.2.2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylającego rozporządzenie (EWG) Nr 295/91 (Dz.Urz. UE L z 2004 r. Nr 46, s. 1) pozwala na ustanowienie klauzuli zakazującej przeniesienia praw przysługujących pasażerowi wobec obsługującego przewoźnika lotniczego, w szczególności prawa do odszkodowania.

Trybunał orzekł, że aby zapewnić wysoki poziom ochrony pasażerów linii lotniczych i umożliwić im skuteczne wykonywanie przysługujących im praw, należy zagwarantować pasażerowi linii lotniczych doświadczającemu odwołanie lotu swobodę wyboru najskuteczniejszego sposobu obrony jego prawa. W szczególności dotyczy to możliwości podjęcia przez niego decyzji o bezpośrednim zwróceniu się do obsługującego przewoźnika lotniczego, o skierowaniu sprawy do właściwych sądów lub, jeżeli jest to przewidziane we właściwym prawie krajowym, o przeniesieniu swojej wierzytelności na osobę trzecią, aby oszczędzić mu trudności i kosztów, które mogą zniechęcić go do podejmowania wobec tego przewoźnika działań, gdy chodzi o niewielkie kwoty (wyrok Eventmedia Soluciones, pkt 44).

W ocenie TS z powyższego analogicznie wynika, że cel polegający na zapewnieniu wysokiego poziomu ochrony konsumentów stoi na przeszkodzie zamierzonej przez sąd odsyłający szerokiej wykładni pojęcia „zrzeczenia się” zawartego w art. 22 ust. 2 dyrektywy 2008/48, która to wykładnia prowadziłaby do zakazania również przenoszenia praw, które konsumenci wywodzą z tej dyrektywy.

Trybunał orzekł, że art. 22 ust. 2 dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, iż nie stoi on na przeszkodzie przepisom prawa krajowego umożliwiającym konsumentowi zbycie na rzecz osoby trzeciej, która nie jest konsumentem, wierzytelności opartej na naruszeniu prawa przyznanego mu na mocy przepisów prawa krajowego wprowadzających w życie tę dyrektywę.

Obowiązek sądu

Trybunał podkreślił, że obowiązek zbadania przez sąd krajowy z urzędu warunku umownego obowiązuje w odniesieniu do warunków, które – mim o że nie zostały zakwestionowane przez danego konsumenta – są w umowie będącej przedmiotem sporu, oraz że kontrola ta jest uzasadniona wymogiem ochrony, jaką należy przyznać temu konsumentowi na mocy dyrektywy 93/13. Tymczasem Zwrotybankowe.pl wnosi o zasądzenie od PKO BP – jako konsekwencji podnoszonego naruszenia obowiązków informacyjnych przewidzianych w dyrektywie 2008/48 przy zawieraniu przez konsumenta umowy o kredyt z tym bankiem – spłaty wierzytelności wynikającej z tej umowy. PKO BP twierdzi w szczególności, że zgodnie z art. 22 ust. 2 dyrektywy 2008/48 taka wierzytelność, z której powód wywodzi swoją czynną legitymację procesową, nie mogła być przedmiotem umowy cesji. Wynika z tego, że warunek umowny wskazany przez sąd odsyłający w pytaniu prejudycjalnym nie mieści się w granicach przedmiotu sporu zawisłego przed tym sądem, do którego w związku z tym nie można zwracać się o zbadanie owego warunku z urzędu w ramach ochrony, jaką należy przyznać temu konsumentowi na mocy dyrektywy 93/13, zgodnie z orzecznictwem TS.

Sąd odsyłający wskazuje, że w niniejszej sprawie stwierdzenie nieuczciwego charakteru jednego lub kilku warunków zawartych w umowie cesji mogłoby skutkować – w przypadku gdyby umowa nie mogła dalej obowiązywać bez tych warunków – brakiem czynnej legitymacji procesowej będącego stroną tej umowy cesjonariusza, a mianowicie Zwrotybankowe.pl, a zatem brakiem jakiegokolwiek odszkodowania na rzecz konsumenta będącego cedentem w ramach postępowania zawisłego przed tym sądem.

Trybunał orzekł, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że sąd krajowy nie ma obowiązku zbadania z urzędu nieuczciwego charakteru warunku umowy cesji wierzytelności zawartej przez konsumenta, jeżeli zawisły przed tym sądem spór między spółką będącą cesjonariuszem a przedsiębiorcą dotyczy nie tej umowy cesji, lecz wierzytelności konsumenta wobec tego przedsiębiorcy.

Komentarz

Korzystny wyrok dla kredytobiorców (konsumentów) i spółek zajmujących się skupem wierzytelności konsumenckich. Analiza niniejszego stanowiska TS prowadzi do następujących wniosków, po pierwsze, Trybunał konsekwentnie już od wyroku w polskiej sprawie Lexitor, C-383/18, uznaje, że zakres stosowania dyrektyw 2008/48 oraz 93/13 nie zależy nie od tożsamości stron sporu, lecz od statusu stron spornej umowy kredytu, będącej przedmiotem postępowania głównego.

Po drugie, odwołując się do wcześniejszej wykładni dotyczącej możliwości cesji wierzytelności pasażerów linii lotniczych, Trybunał dokonał wykładni art. 22 ust. 2 dyrektywy 2008/48, który zakazuje konsumentom zrzekania się ich praw przyznanych im na mocy tej dyrektywy. Stosując prokonsumencką wykładnię TS przyjął wąskie rozumienie użytego w tym przepisie pojęcia „zrzekanie się”. Tym samym TS potwierdził prawo konsumenta do zbycia swoich praw wynikających z naruszenia prawa przez kredytodawcę na rzecz spółki zajmującej się skupem takich wierzytelności pieniężnych (zob. art. 509 § 1 KC).

Po trzecie, z niniejszego wyroku wnika, że sąd krajowy nie ma, na podstawie dyrektywy 93/13, obowiązku badania z urzędu potencjalnie nieuczciwy charakter warunku (zob. art. 3851 § 1 KC) znajdującego się w umowie cesji wierzytelności zawartej między konsumentem a cesjonariuszem praw tego ostatniego, jeżeli zawisły przed tym sądem spór dotyczy nie tej umowy cesji, lecz wierzytelności tego konsumenta wobec banku, który zawarł z nim umowę o kredyt. Tym samym okoliczność, czy sąd będzie oceniał z punktu widzenia abuzywności postanowienia umowy cesji, które tak jak w niniejszej sprawie przewidywały, że cesjonariusz będzie dochodzić tych wierzytelności we własnym imieniu i następnie otrzyma wynagrodzenie w wysokości 50 % otrzymanych kwot, a konsumentowi zwróci pozostałe 50 % – zależy wyłącznie od prawa krajowego. Należy zaznaczyć, że polski sąd będzie badał treść umowy cesji chociażby weryfikując, czy cesjonariuszowi przysługuje czynna legitymacja procesowa.

Wyrok TS z 9.10.2025 r., Zwrotybankowe.pl, C-80/24, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Reforma pomocy społecznej: mieszkalnictwo wspomagane, streetworking i wsparcie kadr

Opis projektowanych zmian

Potrzeba kompleksowej reformy

U podstaw inicjatywy leży stwierdzenie, że dotychczasowe, fragmentaryczne i rozproszone nowelizacje nie zapewniają pełnej realizacji celu określonego w art. 2 ust. 1 ustawy z 12.3.2004 r. o pomocy społecznej (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1214), zgodnie z którym system ma „umożliwiać osobom i rodzinom przezwyciężanie trudnych sytuacji życiowych, których nie są w stanie pokonać samodzielnie”. Obok świadczeń pieniężnych i niepieniężnych istotą wsparcia pozostaje praca socjalna – pomoc w odzyskaniu lub wzmocnieniu zdolności do funkcjonowania społecznego.

Konieczność zmian została zidentyfikowana w toku prac Zespołu do spraw reformy systemu pomocy społecznej. Wnioski Zespołu, jak i postulaty strony społecznej, samorządów i środowisk zawodów pomocowych, wskazują na luki systemowe i nieefektywność w obszarach deinstytucjonalizacji, dostępności usług i świadczeń, mieszkalnictwa wspomaganego, sytuacji kadr oraz monitoringu jakości.

Projekt wpisuje się w realizację działań przewidzianych w Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2021–2030, w tym m.in.: I.3.1 (deinstytucjonalizacja), I.3.4 (mieszkalnictwo wspomagane), I.3.6 (środowiskowe domy samopomocy), I.3.7 (kręgi wsparcia), I.4.1 (przeciwdziałanie przemocy), I.4.3 (monitorowanie sytuacji mieszkańców instytucji oraz odbiorców usług), VIII.1.6 (rola RPO jako niezależnego organu monitorującego wdrażanie Konwencji), VIII.2.3 (spójne planowanie polityki społecznej), VIII.3.2 (monitorowanie sytuacji osób z niepełnosprawnościami).

Nowe definicje i spójność terminologiczna

Projekt przewiduje wprowadzenie definicji kluczowych dla praktyki:

Równolegle aktualizowana jest definicja pracy socjalnej, aby odzwierciedlić współczesne metody i standardy, a także rosnący nacisk na partycypację osoby/rodziny w projektowaniu i realizacji wsparcia. Celem tych zmian jest ujednolicenie praktyki w skali kraju, zwiększenie przewidywalności działań i ograniczenie rozbieżności interpretacyjnych.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Strategiczne planowanie i koordynacja usług społecznych

Projekt porządkuje zasady opracowywania strategii polityki społecznej oraz lokalnych planów rozwoju usług społecznych i deinstytucjonalizacji. Wyraźnie doprecyzowuje role:

W efekcie uzyskuje się spójny łańcuch odpowiedzialności od poziomu lokalnego po regionalny i rządowy, z naciskiem na koordynację międzyinstytucjonalną i monitoring efektów – co ma umożliwić lepsze dopasowanie form wsparcia do zróżnicowanych potrzeb odbiorców.

Mieszkalnictwo wspomagane i treningowe – wzmocnienie i rozwój

Projekt przewiduje szerokie uporządkowanie i rozwój rozwiązań w zakresie mieszkań wspomaganych i treningowych. W szczególności:

Intencją jest nadanie mieszkalnictwu wspomaganemu realnego waloru alternatywy wobec umieszczenia w instytucji całodobowej, zgodnie z kierunkiem deinstytucjonalizacji i indywidualizacji usług.

Rozwój środowiskowych form wsparcia i zasady dla instytucji całodobowych

Projekt promuje alternatywne, zindywidualizowane formy wsparcia środowiskowego, których wykorzystanie powinno poprzedzać skierowanie do domu pomocy społecznej (dalej: DPS). W tym kontekście:

Wzmocnieniu ulega również nadzór wojewodów, którzy – poza dotychczasowym zakresem – obejmą kontrolą przestrzeganie praw człowieka oraz jakość świadczonych usług w DPS.

Wsparcie kadr systemu pomocy społecznej

Projekt porządkuje rozwiązania dotyczące ścieżek awansu zawodowego oraz wzmacnia dostęp do superwizji jako narzędzia rozwoju kompetencji zawodowych. Zakłada także systemowe szkolenia – w tym szkolenia podnoszące poziom bezpieczeństwa osobistego przy wykonywaniu czynności zawodowych przez pracowników socjalnych. Wprowadzane standardy mają charakter minimalny (powszechny), by zredukować terytorialne różnice w możliwościach rozwoju kadr.

Uproszczenie procedur i zwiększenie dostępności świadczeń

W obszarze procedur administracyjnych projekt przewiduje:

Celem jest zniesienie barier w dostępie do świadczeń i usług, przy jednoczesnym zachowaniu wymogów rzetelności postępowania i adekwatności przyznawanego wsparcia.

Finansowanie, informacja i cyfryzacja

Projekt doprecyzowuje wykorzystanie dotacji celowych, w tym na wynagrodzenia w ośrodkach pomocy społecznej, które realizują zadania na styku zdrowia i pomocy społecznej. Rozszerza też obowiązki informacyjne instytucji publicznych wobec kadr pomocy społecznej – w celu poprawy dostępu do świadczeń, bezpieczeństwa odbiorców oraz koordynacji wsparcia.

Szczególnie istotne są podstawy prawne dla cyfryzacji: projekt przewiduje spójny system wymiany informacji niezbędnych w pomocy społecznej, uporządkowanie publikacji danych jednostkowych instytucji oraz rozwiązania usprawniające przepływ informacji między podmiotami publicznymi. Ma to umożliwić monitorowanie jakości usług oraz szybsze reagowanie na potrzeby odbiorców.

Brak realnych alternatyw dla działań legislacyjnych

Z przeprowadzonych analiz wynika, że alternatywne działania pozalegislacyjne nie pozwolą osiągnąć zakładanych celów reformy. Nowe rozwiązania ustawowe są niezbędne, aby zapewnić spójność systemu, wyeliminować luki i skutecznie wdrożyć deinstytucjonalizację oraz mieszkalnictwo wspomagane, a także wzmocnić monitoring jakości i koordynację między instytucjami.

Etap legislacyjny i wejście w życie

Projekt ustawy o zmianie ustawy o pomocy społecznej oraz niektórych innych ustaw został opublikowany w Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów, z planowanym przyjęciem przez Radę Ministrów w IV kwartale 2025 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Zakaz reklamy piwa „zero”, koniec „dziecięcych” saszetek z alkoholem

Ukrócą praktykę kuszenia klientów promocjami, sprzedaży procentów na stacjach benzynowych i zamawiania ich online bez weryfikacji wieku.

– Niewątpliwie wysoka – choć nie rekordowa w porównaniu z innymi krajami – konsumpcja alkoholu w Polsce jest poważnym problemem społecznym i należy podjąć w tym zakresie zdecydowane działania. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi w obecnym kształcie w sposób niedostateczny dba o zdrowie Polek i Polaków, dlatego sama idea zmian musi zostać odebrana pozytywnie – komentuje plany ministerstwa mec. Hubert Lipiński z Lipiński Mierzwicka Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych.

– Z pewnością katalizatorem tych zmian były ostatnie, głośne sprawy dotyczące nielegalnego reklamowania alkoholu przez osoby publiczne – dodaje.

Bezalkoholowe, ale jednak piwo

Projekt nowelizacji kluczowych ustaw – o wychowaniu w trzeźwości i o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – który został upubliczniony na stronie Rządowego Centrum Legislacji, to między innymi odpowiedź na postulaty środowisk bijących na alarm w kwestii coraz bardziej palącego problemu uzależnienia. Jeśli zmiany wejdą w życie, alkohol zniknie ze stacji benzynowych (o czym przeczytać można było na łamach „Rzeczpospolitej”) i podmiotów leczniczych, co pozytywnie ocenia dr hab. Marek Wiergowski z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

– W swojej praktyce toksykologa sądowego niekiedy opiniuję przypadki osób przyjeżdżających w stanie nietrzeźwości na stację paliw i – po zakupie – chcących odjechać dalej swoim samochodem. Szczęśliwie w tych sprawach obsługa stacji zareagowała właściwie, informując policję. Niestety nie wiemy, ile jest takich obywatelskich postaw wśród sprzedawców stacji benzynowych – komentuje ekspert.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

To niejedyne szykowane, choć od dawna komentowane już zmiany. O tym, że Ministerstwo Zdrowia planuje wziąć się m.in. za internetową sprzedaż procentów, w „Rz” pisaliśmy już bowiem początkiem czerwca. Teraz plany przerodziły się w konkretne propozycje – sprzedaż online będzie możliwa tylko pod warunkiem osobistego odbioru zakupów przez klienta, we wskazanym punkcie i po weryfikacji jego wieku oraz tożsamości.

– Zamówienie napojów alkoholowych na odległość nie będzie narzędziem umożliwiającym szybkie, bezrefleksyjne ich nabycie, np. gdy podczas spotkania towarzyskiego zaplanowane do spożycia napoje alkoholowe skończą się – przekonuje resort. Pomysł ten pozytywnie ocenia też dr Wiergowski, choć – jak zaznacza – nie jest to rozwiązanie idealne. – Nie mam pewności, czy forma zamawiania przez Internet jest właściwym „ograniczeniem” w dostępności do napojów alkoholowych, nawet jeśli odbiorca alkoholu będzie później weryfikowany – ocenia.

Spodziewać można się jednak, że największe zainteresowanie wzbudzi plan ukrócenia praktyki reklamowania alkoholu w każdej formie.

– Ustawodawca postanowił zadziałać radykalnie i zgodnie z projektem zakazane będzie reklamowanie i promowanie jakiegokolwiek napoju alkoholowego, także piwa. Aby ten zakaz uszczelnić, zaproponowano uszczegółowienie definicji promocji napojów alkoholowych – tłumaczy mec. Lipiński. Warto pamiętać, że dziś reklama „złotego trunku” możliwa jest tylko pod pewnymi rygorami prawnymi, zaś ta promująca tzw. cięższe alkohole – już całkowicie zabroniona. Piwa w reklamach nie zobaczymy od początku 2027 r

Surowe kary

A kary za nielegalną reklamę będą srogie, bo sięgną nawet 750 tys. zł. Oprócz tego, groziło będzie za nią również ograniczenie wolności. Mec. Lipiński zauważa, że obecnie – mimo że ewentualna grzywna już dziś sięgać może nawet pół miliona złotych – potencjalne korzyści finansowe i tak niejednokrotnie przewyższą wysokość kary. A zatem tych, którzy mimo wszystko decydują się na działanie wbrew prawu, od takiego pomysłu trudno odwieść.

Warto dodać, że ukarany może zostać też ten reklamujący lub promujący produkty, których nazwa, znak towarowy, kształt graficzny czy opakowanie są podobne (albo tożsame) z oznaczeniem napoju alkoholowego. Resort podkreśla bowiem, że dzisiaj prokuratura – nawet po zawiadomieniu Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom – odmawia wszczynania dochodzeń w sprawie reklam piw bezalkoholowych, bo za nie przepisy kary już nie przewidują. Ministerstwo nie ma jednak wątpliwości, że są one de facto kolejną odsłoną zachwalania tego samego produktu z procentami, więc tę praktykę również należy ukrócić.

Resort zapewnia, że zadba też o konsumentów wpadających niejednokrotnie w pułapki promocji, konkursów i rabatów, oferowanych przy okazji alkoholowych zakupów. Chce też zablokować krytykowaną społecznie praktykę sprzedaży alkoholu w „niewinnych” opakowaniach; te do 300 ml powinny być metalowe lub szklane.

– Ma to związek z pojawianiem się opakowań wizualnie podobnych do musów owocowych lub przekąsek dla dzieci. Wprowadzono w projekcie zakaz sprzedaży detalicznej alkoholu etylowego w postaci innej niż płyn – np. proszków, kryształów, żelów lub past – co wychodzi naprzeciw zmieniającym się formom użytkowym, stosowanym przez producentów legalnych i nielegalnych napojów alkoholowych, którzy próbują ominąć prawo – komentuje dr Wiergowski.

Design opakowań ma też nie zachęcać niepełnoletnich do próbowania ich zawartości, a także nie kojarzyć się np. z relaksem, wypoczynkiem, atrakcyjnością seksualną, zawodowym lub życiowym sukcesem czy nauką (czyli odpowiadać ma rygorom, jakich do tej pory musieli – przynajmniej w teorii – przestrzegać reklamujący piwo).

– Oczywiście, planowana nowelizacja spotkała się z zastrzeżeniami niektórych środowisk, jednak biorąc pod uwagę wytyczne WHO oraz zatrważające statystyki spożycia alkoholu w Polsce, kierunek zmian wydaje się ze wszech miar słuszny – konkluduje mec. Lipiński.

Konsumenckie trendy

Choć optymistycznie przyjąć można, że na zdrowiu publicznym wszystkim nam powinno zależeć równie mocno, nie sposób nie dostrzec argumentów o prawdopodobnym spadku sprzedaży alkoholu (a zatem i odpływu pieniędzy z budżetu państwa – z akcyzy i VAT-u) i zysków z samych reklam (za które dzisiaj też się płaci).

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie już pod koniec września komentował, że forsowane wówczas pomysły na regulację rynku ignorują konsumenckie trendy i rynkowe realia. „Browary” zarzucały, że jeśli propozycje ograniczeń wejdą w życie, ukrócona nie zostanie ani nocna sprzedaż napojów wyskokowych, ani „patologiczna forma konsumpcji alkoholu”, czyli chętnie kupowane przez Polaków „małpki”.

– Zamiast tego proponuje się zakaz nie tylko reklamy, ale i sprzedaży piwa bezalkoholowego, pomimo że jest ono pożądaną alternatywą i przyczynia się do spadku konsumpcji piw alkoholowych – wytykały „Browary”. Zdaniem Związku, takie działanie mija się z celem samej ustawy, którym jest ograniczenie spożycia alkoholu.

Etap legislacyjny: konsultacje

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Prezes UODO interweniuje w sprawie Krajowego Systemu Informacyjnego Policji

Podstawa interwencji UODO

Wystąpienie Prezesa UODO zostało wydane na podstawie art. 57 ust. 1 lit. c rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.4.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz.Urz. UE L z 2016 r. Nr 119, s. 1; dalej: RODO), który nakłada na organ nadzorczy obowiązek monitorowania i egzekwowania stosowania przepisów o ochronie danych osobowych oraz art. 52 ust. 2 ustawy z 10.5.2018 r. o ochronie danych osobowych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1781; dalej: OchrDanychU).

Impulsem do podjęcia działań był wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 30.1.2024 r., Direktor na Glavna direktsia „Natsionalna politsia” pri Ministerstvo na vatreshnite raboti-Sofia, C-118/22, Legalis, dotyczący zasad przetwarzania i przechowywania danych osobowych przez organy ścigania w Bułgarii. TSUE wskazał, że przepisy krajowe nie mogą przewidywać przechowywania danych osobowych – w tym danych biometrycznych i genetycznych – przez organy policji aż do śmierci osoby, której dane dotyczą, jeśli nie towarzyszy temu obowiązek okresowego przeglądu zasadności ich dalszego przechowywania ani prawo tej osoby do żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.

Trybunał przypomniał, że gromadzenie i przetwarzanie danych osobowych przez policję stanowi ingerencję w prawa podstawowe do prywatności i ochrony danych osobowych, niezależnie od tego, czy dane te są wrażliwe, czy nie. Czas przechowywania danych powinien być ograniczony do niezbędnego minimum, zgodnie z zasadą proporcjonalności wynikającą z art. 5 dyrektywy 2016/680, a państwa członkowskie są zobowiązane do ustanowienia przepisów gwarantujących okresowy przegląd lub usuwanie danych, których dalsze przetwarzanie nie jest konieczne.

Ochrona Danych Osobowych – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Stan prawny w Polsce

W polskim porządku prawnym dane dotyczące skazań i postępowań karnych przetwarzane są na podstawie trzech ustaw:

  • ustawy z 24.5.2000 r. o Krajowym Rejestrze Karnym (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 279; dalej: KrRejKarU),
  • ustawy z 6.7.2001 r. o przetwarzaniu informacji kryminalnych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 376; dalej: InfoKrymU),
  • oraz ustawy z 6.4.1990 r. o Policji (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 636; dalej: PolicjaU), która reguluje funkcjonowanie Krajowego Systemu Informacyjnego Policji (KSIP).

Jedynym przepisem odnoszącym się bezpośrednio do KSIP jest art. 21nb ust. 1 PolicjaU, który nie nakłada na Komendanta Głównego Policji – jako administratora danych – obowiązku okresowego przeglądu ani nie określa maksymalnego okresu przechowywania danych.

Dopiero ustawa z 18.10.2024 r. o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w Systemie Wjazdu/Wyjazdu (Dz.U. z 2024 r. poz. 1688) wprowadziła do ustawy o Policji nowy art. 21nb ust. 1b PolicjaU. Zgodnie z nim dane osobowe w KSIP mają być przechowywane „przez okres niezbędny do realizacji ustawowych zadań Policji”, a ich weryfikacja powinna następować po zakończeniu sprawy, w ramach której zostały wprowadzone do systemu, oraz co najmniej raz na 10 lat od dnia ich pozyskania.

Ocena nowelizacji przez UODO

Prezes UODO wskazuje, że zmiana ta wprowadziła pewien standard ochrony danych osobowych w Policji, jednak nie spełnia w pełni wymogów wynikających z wyroku TSUE. W szczególności:

  • obowiązek przeglądu dotyczy jedynie części danych związanych z zadaniami wymienionymi w art. 1 ust. 1 i 2 pkt 1–4 PolicjaU,
  • brak jest ustawowych przesłanek usunięcia danych po ustaniu celu ich przetwarzania,
  • przyjęte kryterium „okresu niezbędnego do realizacji ustawowych zadań” jest nieprecyzyjne i nie zapewnia możliwości skutecznej kontroli zasadności dalszego przetwarzania danych przez Policję,
  • ustawa nie wprowadza prawa podmiotu danych do uzyskania informacji o przyczynach odmowy ich usunięcia, co jest wymagane przez art. 16 ust. 4 dyrektywy 2016/680.

Ponadto przepisy PolicjaU nie określają zakresu danych przetwarzanych w KSIP ani maksymalnych okresów ich przetwarzania. Obecnie katalog danych określa jedynie Zarządzenie nr 70 Komendanta Głównego Policji z 2.12.2019 r. w sprawie KSIP, które ma charakter wewnętrzny i nie stanowi źródła prawa powszechnie obowiązującego w rozumieniu art. 87 Konstytucji RP.

Wątpliwości interpretacyjne i niepełna implementacja dyrektywy 2016/680

W piśmie zwrócono uwagę, że art. 24 ust. 1 pkt 2 ustawy z 14.12.2018 r. o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1206) nie został prawidłowo dostosowany do art. 16 ust. 2 dyrektywy 2016/680.

Zgodnie z dyrektywą państwa członkowskie powinny zapewnić, aby administrator usuwał dane bez zbędnej zwłoki w przypadku przetwarzania niezgodnego z prawem lub po ustaniu celu przetwarzania. Tymczasem przepis krajowy odwołuje się jedynie do „naruszenia przepisów ustawy”, co nie wskazuje jasno, kiedy takie usunięcie ma nastąpić. W konsekwencji osoby, których dane są przetwarzane w KSIP, nie dysponują realnym środkiem prawnym pozwalającym domagać się ich usunięcia.

Z utrwalonego orzecznictwa sądów administracyjnych wynika ponadto, że decyzja o usunięciu danych z KSIP należy do uznania Komendanta Głównego Policji, który nie ma obowiązku uzasadniania odmowy ich usunięcia. Takie rozwiązanie jest sprzeczne z wymogami dyrektywy, zgodnie z którą administrator powinien pisemnie informować osobę o przyczynach odmowy sprostowania lub usunięcia danych.

Zakres proponowanych zmian

Prezes UODO w swoim wystąpieniu wskazuje na konieczność dokonania kompleksowej nowelizacji przepisów dotyczących KSIP. Postuluje w szczególności:

  1. Ustawowe określenie maksymalnych okresów przechowywania danych w policyjnych bazach.
  2. Wprowadzenie obowiązku okresowego przeglądu wszystkich danych przetwarzanych w KSIP, niezależnie od rodzaju sprawy.
  3. Uregulowanie katalogu danych przetwarzanych w KSIP w akcie rangi ustawowej, a nie w zarządzeniu Komendanta Głównego Policji.
  4. Wskazanie jasnych przesłanek i trybu usuwania danych, w tym sytuacji, gdy cel przetwarzania ustał lub dane są nieaktualne.
  5. Zagwarantowanie prawa osoby do uzyskania informacji o odmowie usunięcia lub sprostowania danych, wraz z uzasadnieniem decyzji.

Zdaniem Prezesa UODO dopiero takie rozwiązania zapewnią zgodność prawa krajowego z art. 5 i 16 dyrektywy 2016/680 oraz art. 7 i 8 KPP, gwarantujących poszanowanie życia prywatnego i ochronę danych osobowych.

Porównanie ze stanem prawnym sprzed nowelizacji z 2024 r.

Przed wejściem w życie nowelizacji PolicjaU z 2024 r. brak było jakichkolwiek przepisów nakazujących przegląd danych przetwarzanych w KSIP. Dane mogły być przechowywane bezterminowo, a ich usunięcie następowało wyłącznie w przypadkach oczywistego naruszenia prawa.

Nowelizacja z 2024 r. wprowadziła obowiązek weryfikacji danych co 10 lat, co stanowiło pierwszy krok w kierunku poprawy zgodności z dyrektywą 2016/680. Jednak, jak zauważa UODO, regulacja ta nie obejmuje wszystkich kategorii danych i nie daje podmiotom danych żadnych gwarancji proceduralnych związanych z kontrolą dalszego przetwarzania.

Wnioski i dalsze działania

Prezes UODO uznał, że przepisy o funkcjonowaniu KSIP nie zapewniają zgodności z prawem Unii Europejskiej i nie respektują zasady proporcjonalności z art. 52 ust. 1 KPP. System umożliwia przetwarzanie danych osobowych w oparciu o szerokie uznanie administracyjne, bez ustawowego określenia zasad przeglądu i usuwania danych.

Na podstawie art. 52 ust. 3 OchrDanychU Prezes UODO zwrócił się do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o udzielenie pisemnej odpowiedzi w terminie 30 dni od daty otrzymania pisma.

UODO podkreśla, że dostosowanie przepisów o KSIP do wymogów dyrektywy 2016/680 jest niezbędne, aby zapewnić zgodność polskiego systemu przetwarzania danych policyjnych z prawem unijnym oraz zagwarantować obywatelom realną ochronę ich praw w obszarze przetwarzania danych przez organy ścigania.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Korekta reformy planowania przestrzennego – wydłużenie terminów i uelastycznienie procedur

Opis projektowanych zmian

Korekty „newslettera planistycznego” i Rejestru Urbanistycznego

Reforma z 2023 r. przewidziała uruchomienie newslettera planistycznego (powiadomienia o udostępnieniu danych i informacji w Rejestrze Urbanistycznym, który ma ruszyć po 1.7.2026 r.). Praktyka wskazała jednak na nadmierne obciążenia związane z papierowym trybem wniosków oraz braki funkcjonalne. Projekt nowelizacji proponuje:

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Ujednolicenie opiniowania i uzgadniania

Po usunięciu oczywistej omyłki legislacyjnej w ustawie z 4.4.2025 r. o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2025 r. poz. 527) doszło do zróżnicowania brzmień przepisów dotyczących opiniowania i uzgadniania planu ogólnego, MPZP oraz decyzji WZ przez spółkę celową CPK. Projekt nowelizacji ujednolica odesłania do ustawy z 10.5.2018 r. o Centralnym Porcie Komunikacyjnym (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1747), bez zmiany merytorycznego zakresu opiniowania i uzgadniania – jest to korekta wyłącznie redakcyjna, przywracająca spójność systemową.

Obszary zabudowy śródmiejskiej w MPZP i decyzjach WZ

Dotychczas obszary zabudowy śródmiejskiej były określane wyłącznie w planie ogólnym gminy, którego ustalenia nie wywołują bezpośredniego skutku w postępowaniu o pozwolenie na budowę. Brak było podstawy do przełożenia tych ustaleń na poziom MPZP oraz decyzji o warunkach zabudowy. Projekt dodaje wyraźną podstawę prawną do wskazywania tych obszarów w MPZP i w WZ (poprzez rozszerzenie zakresu i zawartości tych dokumentów). W konsekwencji możliwe stanie się stosowanie warunków technicznych właściwych dla zabudowy śródmiejskiej na mocy przepisów techniczno-budowlanych wydawanych na podstawie ustawy z 7.7.1994 r. – Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 418).

Relacja MPZP – plan ogólny: większa elastyczność

Samorządy sygnalizowały nadmierną sztywność wymogu zgodności MPZP z planem ogólnym w odniesieniu do maksymalnego udziału powierzchni zabudowy oraz minimalnego udziału powierzchni biologicznie czynnej (w szczególności przy obiektach zabytkowych). Projekt przewiduje:

ZPI – doprecyzowanie i urealnienie wymogów

Doświadczenia samorządów i inwestorów ujawniły kilka problemów z procedurą ZPI. Projekt odpowiada na nie w kilku punktach:

Strategie rozwoju a MPZP – aktualność dokumentów strategicznych

Projekt rezygnuje z wymogu uwzględniania w MPZP polityki przestrzennej wynikającej ze starych strategii rozwoju gmin (opracowanych przed wejściem w życie reformy). MPZP ma uwzględniać politykę przestrzenną wyłącznie z nowych strategii rozwoju gmin lub strategii ponadlokalnych, których opracowanie wszczęto od 24.9.2023 r. Rozwiązanie to harmonizuje zasady z tymi, które obowiązują przy sporządzaniu planu ogólnego, i eliminuje ryzyko wiązania MPZP nieaktualnymi dokumentami strategicznymi.

Decyzje o warunkach zabudowy – czasowe zawieszenie sankcji

Wobec znacznego wzrostu liczby wniosków o WZ po wejściu w życie reformy (według badania GUS 1.02.04(017): +27% w 2024 r. względem 2023 r.; w ponad 330 gminach wzrost o 50–100%, w prawie 200 – powyżej 100%), projekt przewiduje zawieszenie do 31.12.2026 r. kar za nieterminowe wydawanie decyzji o WZ. Celem jest ochrona gmin przed sankcjami w warunkach skokowego napływu spraw i umożliwienie ustabilizowania nowych procesów organizacyjnych.

Dane przestrzenne dla MPZP – realny horyzont dla cyfryzacji

Trwające prace nad cyfryzacją planowania przestrzennego wymagają korekty horyzontu czasowego. Projekt wydłuża o 3 lata, do 1.7.2029 r., termin:

Zmiana ta lepiej dostosowuje wymogi do drugiego etapu reformy (dotyczącego zawartości i formy MPZP) i ma zapobiec asynchroniczności wymagań technicznych wobec treści planów.

Zgody na zmianę przeznaczenia gruntów rolnych i leśnych

Na wniosek organów właściwych do wydawania zgód (Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska) projekt wydłuża termin na wyrażenie zgody na zmianę przeznaczenia gruntów z 60 do 90 dni. Korekta odzwierciedla rzeczywisty zakres czynności podejmowanych w toku rozpatrywania spraw i ma ograniczyć ryzyko opóźnień systemowych wynikających z nadmiernie krótkich terminów.

Ochrona danych – rezygnacja z publikacji numerów KW

Na sygnał Prezesa UODO projekt nowelizuje ustawę z 5.7.2018 r. o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych i towarzyszących (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 195). Usuwa się obowiązek wskazywania i publikacji numeru księgi wieczystej nieruchomości zarówno we wniosku o ustalenie lokalizacji, jak i w uchwale. Celem jest eliminacja nadmiarowej ingerencji w dane dotyczące nieruchomości i ograniczenie ryzyk związanych z ich publicznym ujawnianiem.

Odbudowa Pałacu Saskiego i Pałacu Brühla

Projekt porządkuje przepisy ustawy z 11.8.2021 r. o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie odbudowy Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla oraz kamienic przy ulicy Królewskiej w Warszawie (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 578) poprzez usunięcie obowiązku opiniowania inwestycji przez Główną Komisję Urbanistyczno-Architektoniczną (dalej: GKUA). Wskazano, że takie opiniowanie nie mieści się w kompetencjach GKUA jako organu doradczego ministra właściwego do spraw budownictwa, planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa w sprawach planistycznych.

Etap legislacyjny i wejście w życie

Projekt ustawy o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw został opublikowany w Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Planowany termin przyjęcia go przez Radę Ministrów to IV kwartał 2025 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź