Nowa jakość w usługach prawnych – hybrydowy model pracy prawnika z AI

Podczas gdy narzędzia takie jak ChatGPT, Microsoft Copilot czy Google Gemini bez dwóch zdań umożliwiają zwiększenie efektywności pracy prawnika, ich wdrożenie rodzi fundamentalne pytania o granice automatyzacji, etykę zawodową oraz bezpieczeństwo danych klientów. W odpowiedzi na te wyzwania coraz popularniejsze, i zdaniem autora niezbędne, staje się przyjmowanie hybrydowego modelu pracy z AI, polegającego na świadomej i kontrolowanej współpracy prawnika z narzędziami generatywnej sztucznej inteligencji.

Model hybrydowy nie dąży do zastąpienia ludzkiej ekspertyzy, lecz do jej wzmocnienia poprzez inteligentne delegowanie zadań, rygorystyczną weryfikację wyników oraz oparcie procesu na solidnych fundamentach etycznych i technologicznych. Model hybrydowy oznacza synergię, gdzie AI przejmuje dokonywanie analiz i powtarzalnych zadań (np. formułowanie myśli, pytań do zadania klientowi, listy aspektów do uwzględnienia), a prawnik zyskuje czas na działania wymagające strategicznego osądu, kreatywności i bezpośredniej relacji z klientem (w czym AI oczywiście może pomóc). Wdrożenie tego podejścia wymaga jednak nie tylko znajomości narzędzi, lecz także przede wszystkim metodycznego i odpowiedzialnego podejścia do ich stosowania w codziennej praktyce.

Podział ról między prawnikiem a AI

Podstawą modelu hybrydowego jest traktowanie AI jak bardzo zdolnego, lecz niedoświadczonego asystenta, który potrzebuje precyzyjnych poleceń i stałego nadzoru. Tak jak przy nawiązaniu współpracy z asystentem prawnym, praktykantem czy aplikantem, współpraca zaczyna się od rozpisania zakresu zadań i wdrożenia do coraz bardziej złożonych problemów – podobnie i model hybrydowy zakłada zmapowanie procesów pracy prawnika (a więc rozbicie na czynniki pierwsze co robimy w swojej codziennej pracy) i identyfikację zadań, w których AI mogłoby potencjalnie pomóc najłatwiej.

Nowe technologie – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Do stosunkowo prostych zadań, od których można rozpocząć przygodę w hybrydowej pracy z AI, należą m.in.:

Przy modelu hybrydowym, AI pozostaje wsparciem, zaś weryfikacja, odpowiedzialność i świadomość wszystkich niuansów treści wygenerowanych dla nas przez AI, spoczywa na człowieku. Dzięki wsparciu AI można nawet rozpisać sobie cały model wdrożenia AI w naszej praktyce i zaplanować kroki programu pilotażowego. Jednak nawet przy zaawansowanych umiejętnościach wykorzystania AI w swojej pracy, prawnicy, jako element ludzkiego i profesjonalnego osądu, pozostaną potrzebni na większości płaszczyzn dotychczasowego zakresu działania, przy czym ich skupienie może przesuwać się z manualnego researchu i edycji dokumentów, na rzecz elementów, takich jak:

Proces weryfikacji i budowanie zaufania

Nadmierne zaufanie do technologii jest jednym z największych ryzyk związanych z pracą z AI. Zjawisko halucynacji, czyli generowania błędnych informacji, fałszywych sygnatur akt czy mylnych interpretacji przepisów, stanowi realne zagrożenie dla rzetelności pracy prawnika. Dlatego nieodłącznym elementem modelu hybrydowego jest rygorystyczny proces weryfikacji (rozszerzany do koncepcji human in the loop, a więc interwencji ludzkiej we wszystkich miejscach, w których w grę mogą wchodzić prawa i obowiązki).

Dobrą praktyką jest traktowanie każdej informacji od AI jako hipotezy wymagającej potwierdzenia w wiarygodnych źródłach pierwotnych. Prawnik powinien bezwzględnie sprawdzać cytowane orzeczenia i podstawy prawne w profesjonalnych systemach informacji prawnej. Przydatne jest dzielenie złożonych zapytań na mniejsze kroki i weryfikowanie odpowiedzi na każdym etapie (np. technika „chain of thought”). Autor w swojej pracy stara się budować zaufanie do narzędzi też poprzez testowanie funkcji, np. zlecając AI analizę rozwiązanej już sprawy, aby przetestować, jak należy skonfigurować i promptować AI, aby dojść do prawidłowego rozwiązania i być w stanie je powtarzać w ramach przyszłych procesów.

Etyka, bezpieczeństwo i poufność

Warunkiem koniecznym wdrożenia modelu hybrydowego są odpowiednie standardy bezpieczeństwa danych i poufności. Przetwarzanie danych klientów przy użyciu ogólnodostępnych, darmowych wersji narzędzi AI jest niedopuszczalne i może naruszać zarówno RODO, jak i tajemnicę zawodową (Więcej: P. Mielniczek, Etyka pracy prawnika z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, PNT 2025, Nr 1, str. 28).

Bezpieczna praca z AI powinna opierać się na narzędziach klasy biznesowej (np. Microsoft 365 Copilot, Google Workspace z Gemini, ChatGPT w wersji Team/Enterprise). Kluczowe jest, aby dostawca technologii gwarantował w umowie, że dane wprowadzane przez użytkownika nie będą wykorzystywane do trenowania globalnych modeli ani w żadnym innym celu niezwiązanym z dostarczaniem zamówionych funkcjonalności.

Z prawnego punktu widzenia, tj. art. 28 RODO, niezbędne jest zawarcie umowy powierzenia przetwarzania danych osobowych (DPA), zobowiązującej dostawcę do przetwarzania danych wyłącznie na polecenie administratora, czyli kancelarii lub spółki, w której dziale prawnym pracujemy. Tylko w takich ramach można zgodnie z prawem i etyką wykorzystywać AI do pracy z informacjami poufnymi.

Synergia zamiast zastępowania

Prawidłowo wdrożony model hybrydowy skupia się przede wszystkim na podniesieniu jakości usług prawnych poprzez szerszą i głębszą analizę, co przekłada się na lepsze przygotowanie strategii lub dokumentów i trafniejsze wnioski. Dopiero po upewnieniu się co do jakości, sens ma automatyzacja rutynowych czynności, która docelowo pozwala także mi, jako praktykowi prawa, skoncentrować się na budowaniu wartości dla klienta.

Hybrydowy model pracy z AI to praktyczna i wręcz konieczna strategia dla nowoczesnej praktyki prawniczej. Jego sukces zależy nie tylko od doboru odpowiednich narzędzi, umiejętności promptowania czy konfiguracji AI, ale co równie ważne – od metodycznego podejścia opartego na trzech filarach:

  1. świadomym delegowaniu zadań,
  2. bezwzględnej weryfikacji wyników,
  3. uprzednim spełnieniu wymogów bezpieczeństwa i etyki.

Podsumowując, koncepcja hybrydowej pracy z AI, którą autor stosuje w ramach swojego zespołu Get Compliant, opiera się na założeniu, że rola AI polega na wspieraniu, a nie zastępowaniu ludzkiej inteligencji. Prawnik pozostaje w centrum procesu decyzyjnego, wykorzystując technologię jako narzędzie analityczne. Taka synergia gwarantuje nie tylko efektywność, lecz także odpowiedzialność i utrzymanie wysokich standardów profesjonalizmu w erze cyfrowej.

Autor jest adwokatem i naukowcem zajmującym się obsługą spółek oraz optymalizacją ich procesów biznesowych i compliance w wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Jego doświadczenie zawodowe obejmuje m.in. Biuro Radcy Prawnego NATO HQ SACT, Biuro ONZ w Genewie, dużą instytucję finansową, organ nadzorczy ochrony danych, organ antymonopolowy, firmę konsultingową ochrony danych oraz międzynarodową kancelarię prawną. Założyciel Get Compliant – firmy prawniczej zapewniającej kompleksową obsługę spółek w dziedzinie compliance; ORCID: 0000-0003-3465-6326.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Więcej firm na księgach rachunkowych

Ryczałt, księgi rachunkowe, mały podatnik, jednorazowa amortyzacja – co te pojęcia mają ze sobą wspólnego? To, że w przepisach są przypisane do nich limity, które oblicza się według średniego kursu euro z pierwszego roboczego dnia października. W tym roku ten kurs wyniósł 4,2586 zł.

Limity przychodów dla ksiąg rachunkowych

Co to oznacza? Zacznijmy od buchalterii. Zgodnie z ustawą o rachunkowości pełną księgowość muszą prowadzić firmy, których przychody to przynajmniej 2,5 mln euro rocznie. Tak więc w 2026 r. księgi rachunkowe będą musieli założyć ci, których przychody z 2025 r. wyniosą przynajmniej 10 646 500 zł. Pozostali mogą prowadzić księgę przychodów i rozchodów, która jest zdecydowanie prostszą formą ewidencji.

Poprzedni limit to 10 711 500 zł (według kursu euro 4,2846 zł). Obniżka może spowodować, że mniej przedsiębiorców będzie miało prawo do uproszczonej księgowości. Pamiętajmy jednak, że część firm, np. spółki z o.o., akcyjne czy komandytowe, musi prowadzić księgi rachunkowe bez względu na wysokość przychodów.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Limity przychodów dla firm na ryczałcie

Spadł też limit dla przedsiębiorców, którzy chcą rozliczać się z fiskusem ryczałtem. To prostsza forma opodatkowania niż skala bądź liniowy PIT, można też na niej zaoszczędzić (choćby z powodu składki zdrowotnej). Prawo do ryczałtu mają ci, których przychody nie przekroczą równowartości 2 mln euro rocznie. Tak więc w 2026 r. skorzystają z niego przedsiębiorcy, których przychody w 2025 r. nie przekroczą 8 517 200 zł. Poprzedni limit był wyższy, wynosił 8 569 200 zł. Przez obniżkę niektórzy mogą stracić prawo do ryczałtu.

Pamiętajmy, że ta forma opodatkowania jest możliwa także wtedy, gdy działamy w spółkach cywilnych bądź jawnych (w których wspólnikami są wyłącznie osoby fizyczne). Co ważne, limit przychodu jest wyliczany odrębnie dla działalności wykonywanej samodzielnie i prowadzonej w formie spółki (z tym że przychody wspólników się sumują). Przykładowo, wysokość przychodów uzyskanych w poprzednim roku przez spółkę cywilną nie ma wpływu na możliwość opodatkowania ryczałtem działalności prowadzonej indywidualnie.

A co z tymi, którzy rozpoczynają prowadzenie biznesu? Mogą płacić ryczałt bez względu na wysokość przychodów. Dopiero w następnym roku będą musieli sprawdzić, czy nie przekroczyli limitu.

Kurs euro muszą też znać ci, którzy chcą płacić ryczałtowy podatek co kwartał (a nie co miesiąc). Dla nich pułap przychodów wynosi 200 tys. euro, czyli po przeliczeniu 851 720 zł.

Limity przychodów dla małych podatników

Kolejny limit obowiązuje firmy, które chcą skorzystać z udogodnień dla tzw. małych podatników. Przede wszystkim mają prawo do 9 proc. CIT (podobnie jak rozpoczynający działalność). Mali podatnicy mogą się też rozliczać ze skarbówką co kwartał (zarówno w podatkach dochodowych, jak i w VAT). Wolno im także skorzystać (podobnie jak rozpoczynającym biznes) z jednorazowej amortyzacji, czyli zaliczyć wydatek na nabycie środka trwałego od razu do kosztów (nie obejmuje jednak wszystkich rzeczy, np. samochodów osobowych). W VAT mogą stosować metodę kasową.

Limit przychodów dla małych podatników to 2 mln euro rocznie (chodzi o przychody ze sprzedaży, liczone razem z VAT), po zaokrągleniu do 1 tys. zł (niektórzy przedsiębiorcy, np. prowadzący działalność maklerską mają na potrzeby VAT niższy pułap). Po przeliczeniu wynosi 8 517 000 zł (spadł o 52 tys. zł). Z przywilejów małego podatnika w 2026 r. będą mogły skorzystać firmy, których przychody w 2025 r. nie przekroczą tej kwoty. Inny limit dla kwartalnych rozliczeń w VAT mają spółki na estońskim CIT. Wynosi 4 mln euro (wraz z VAT), czyli 17 034 000 zł (po zaokrągleniu do 1 tys. zł).

Na potrzeby stosowania preferencyjnej stawki CIT musimy też pamiętać o limicie bieżących przychodów (wynosi także 2 mln euro, ale liczy się go trochę inaczej).

Swój roczny pułap ma także jednorazowa amortyzacja. Jest to 50 tys. euro, po zaokrągleniu do 1 tys. zł, w 2026 r. wyniesie więc 213 tys. zł. Poprzedni limit to 214 tys. zł.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Zwolnienie z VAT przy sprzedaży samochodów wykupionych z leasingu

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił interpretację indywidualną Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, która odmawiała prawa do zwolnienia z VAT przy sprzedaży samochodów wykupionych z leasingu przez podmiot prowadzący wyłącznie działalność zwolnioną z opodatkowania.

Stanowisko wnioskodawcy

Sprawa dotyczyła N. Sp. z o.o., spółki z branży medycznej, której działalność koncentruje się na świadczeniu usług rehabilitacyjnych – zarówno domowych, jak i ambulatoryjnych – w całości objętych zwolnieniem z podatku od towarów i usług na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 18 i n. ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 775; dalej: VATU). Spółka nie wykonuje czynności opodatkowanych VAT, a jej sprzedaż nie przekracza limitu, o którym mowa w art. 113 ust. 1 VATU, co dodatkowo uprawnia ją do korzystania ze zwolnienia podmiotowego.

W ramach prowadzonej działalności Spółka użytkowała samochody osobowe na podstawie leasingu operacyjnego. Pojazdy te były wykorzystywane przez pracowników – głównie fizjoterapeutów – zarówno do celów służbowych, jak i prywatnych. W związku z kończącymi się umowami leasingowymi, Spółka planowała wykup pojazdów i ich niezwłoczną sprzedaż. W okresie przejściowym samochody miały być przechowywane na placu, przy czym nie wykluczono ich ewentualnego wykorzystania w działalności gospodarczej – jednak wyłącznie w ramach działalności zwolnionej z VAT.

W złożonym wniosku o interpretację indywidualną Spółka wskazała, że sprzedaż samochodów powinna korzystać ze zwolnienia z VAT na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 2 VATU, ponieważ pojazdy były wykorzystywane wyłącznie w działalności zwolnionej, a przy ich wykupie nie przysługiwało jej prawo do odliczenia podatku naliczonego.

Stanowisko organu podatkowego

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał stanowisko Spółki za nieprawidłowe. W jego ocenie, aby zastosować zwolnienie przewidziane w art. 43 ust. 1 pkt 2 VATU, konieczne jest łączne spełnienie dwóch warunków:

Organ uznał, że pierwszy z tych warunków nie został spełniony, ponieważ Spółka nie wykluczyła wykorzystania pojazdów po ich wykupie, a ich przechowywanie na placu nie stanowi – zdaniem organu – faktycznego wykorzystania na cele działalności zwolnionej.

Interpretacja ta opierała się na zawężającej wykładni pojęcia „wykorzystywania wyłącznie na cele działalności zwolnionej”, ignorując przy tym fakt, że Spółka nie prowadzi żadnej działalności opodatkowanej VAT, a zatem nie istnieje ryzyko wykorzystania towarów do innych celów niż zwolnione.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Stan prawny i wykładnia przepisów

Zgodnie z art. 43 ust. 1 pkt 2 VATU, zwalnia się od podatku dostawę towarów wykorzystywanych wyłącznie na cele działalności zwolnionej od podatku, jeżeli z tytułu ich nabycia, importu lub wytworzenia podatnikowi nie przysługiwało prawo do odliczenia podatku naliczonego. Przepis ten implementuje art. 136 lit. a Dyrektywy Rady 2006/112/WE z 28.11.2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej (Dz.Urz. UE L z 2006 r. Nr 347, s. 1), który przewiduje zwolnienie z VAT dla dostawy towarów wykorzystywanych wyłącznie do działalności zwolnionej, jeżeli towary te nie dawały prawa do odliczenia.

W orzecznictwie sądów administracyjnych oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreśla się, że wykładnia przepisów dotyczących zwolnień z VAT powinna uwzględniać zasadę neutralności podatkowej. Jak wskazał NSA w wyroku z 30.11.2017 r. I FSK 307/16, Legalis, celem art. 43 ust. 1 pkt 2 VATU jest uniknięcie podwójnego opodatkowania – raz na etapie nabycia, gdy podatnik nie ma prawa do odliczenia i drugi raz przy sprzedaży, gdyby nie zastosowano zwolnienia.

Rozstrzygnięcie sądu

WSA w Gdańsku przychylił się do argumentacji Spółki, uchylając zaskarżoną interpretację. Sąd uznał, że organ interpretacyjny błędnie zinterpretował przepis art. 43 ust. 1 pkt 2 VATU, nie uwzględniając celu tej regulacji oraz przedstawionego przez wnioskodawcę stanu faktycznego. W szczególności sąd podkreślił, że:

Sąd wskazał również, że organ interpretacyjny naruszył art. 14b § 1 i art. 14c § 1 OrdPU, ponieważ wyszedł poza opis zdarzenia przyszłego przedstawiony przez wnioskodawcę, dokonując własnych założeń co do sposobu wykorzystania pojazdów, które nie wynikały z treści wniosku.

Znaczenie orzeczenia i komentarz praktyczny

Sąd w swoim rozstrzygnięciu nie tylko uchylił niekorzystną dla podatnika interpretację indywidualną, ale przede wszystkim przywrócił równowagę pomiędzy wykładnią literalną, a celowościową przepisów podatkowych. W centrum sporu znalazł się art. 43 ust. 1 pkt 2 VATU, który przewiduje zwolnienie z VAT dla dostawy towarów wykorzystywanych wyłącznie na cele działalności zwolnionej, pod warunkiem, że przy ich nabyciu nie przysługiwało prawo do odliczenia podatku naliczonego.

Organ interpretacyjny przyjął zawężającą wykładnię tego przepisu, uznając, że samo przechowywanie samochodów na placu po ich wykupie z leasingu, a przed sprzedażą, nie stanowi „wykorzystania” na cele działalności zwolnionej. Tymczasem sąd słusznie zauważył, że taka interpretacja prowadzi do absurdu – wymaga bowiem od podatnika nieprzerwanego, aktywnego używania towaru, co nie znajduje żadnego oparcia ani w treści przepisu, ani w jego ratio legis.

Sąd podkreślił, że celem art. 43 ust. 1 pkt 2 VATU jest uniknięcie podwójnego opodatkowania. Jeżeli podatnik nie miał prawa do odliczenia VAT przy nabyciu towaru, ponieważ przeznaczył go do działalności zwolnionej, to nie powinien być obciążany podatkiem przy jego sprzedaży. W przeciwnym razie poniósłby ekonomiczny ciężar podatku dwukrotnie – raz przy nabyciu, drugi raz przy zbyciu – co byłoby sprzeczne z zasadą neutralności VAT.

Sąd trafnie wskazał, że dla zastosowania zwolnienia z art. 43 ust. 1 pkt 2 VATU kluczowe są dwa elementy – brak prawa do odliczenia VAT przy nabyciu oraz przeznaczenie towaru do działalności zwolnionej. W analizowanej sprawie oba te warunki zostały spełnione. Spółka nie miała prawa do odliczenia VAT przy wykupie samochodów z leasingu, ponieważ cała jej działalność objęta była zwolnieniem. Jednocześnie pojazdy były wykorzystywane – zarówno przed wykupem, jak i potencjalnie po nim – wyłącznie w ramach tej działalności.

Sąd słusznie odrzucił argumentację organu, jakoby przechowywanie pojazdów na placu oznaczało brak ich wykorzystania na cele działalności zwolnionej. W rzeczywistości, jak zauważył sąd, przechowywanie towaru przed jego sprzedażą nie zmienia jego przeznaczenia. Towar nie traci swojego charakteru tylko dlatego, że nie jest w danym momencie aktywnie używany. W przeciwnym razie należałoby uznać, że każdy towar magazynowany przez przedsiębiorcę traci związek z działalnością gospodarczą, co byłoby nie do pogodzenia z praktyką obrotu gospodarczego.

Co więcej, sąd zwrócił uwagę, że VATU nie wymaga, aby podatnik prowadził wyłącznie działalność zwolnioną – wystarczy, że dany towar był wykorzystywany wyłącznie w ramach takiej działalności. W niniejszej sprawie sytuacja była jeszcze bardziej jednoznaczna, ponieważ Spółka w ogóle nie prowadziła działalności opodatkowanej. Tym samym nie istniało ryzyko, że pojazdy zostaną wykorzystane do innych celów niż zwolnione.

Konsekwencje przedmiotowego wyroku dla podatników

Orzeczenie WSA w Gdańsku ma znaczenie praktyczne, zwłaszcza dla podmiotów działających w sektorach objętych zwolnieniem z VAT – takich jak ochrona zdrowia, edukacja, usługi społeczne czy organizacje non-profit. Sąd przypomniał, że wykładnia przepisów podatkowych nie może abstrahować od ich celu, a literalizm interpretacyjny nie może prowadzić do rezultatów sprzecznych z zasadą neutralności podatkowej, która stanowi fundament wspólnego systemu podatku od wartości dodanej.

W praktyce wyrok ten wskazuje, że podatnicy, którzy nabywają towary bez prawa do odliczenia VAT i wykorzystują je w działalności zwolnionej, powinni mieć prawo do zastosowania zwolnienia przy ich sprzedaży – niezależnie od tego, czy towary były intensywnie wykorzystywane, czy jedynie przechowywane przed zbyciem. Kluczowe jest bowiem przeznaczenie towaru i brak prawa do odliczenia, a nie jego fizyczne użycie w każdym momencie.

Wyrok WSA w Gdańsku z 8.1.2025 r., I SA/Gd 719/24, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Weryfikacja prawa do świadczeń rodzinnych cudzoziemców

Opis wprowadzonych zmian

Zakres i cel nowelizacji

Nowelizacja obejmuje zmiany w kilkunastu aktach prawnych. Zasadniczym założeniem ustawodawcy było wzmocnienie kontroli nad systemem przyznawania świadczeń rodzinnych oraz ograniczenie przypadków nienależnego ich pobierania przez osoby nieuprawnione. Uzasadnienie projektu wskazuje, że dotychczasowe przepisy nie zapewniały dostatecznych narzędzi do weryfikacji faktycznego miejsca zamieszkania cudzoziemców, ich aktywności zawodowej oraz statusu pobytowego. Ponadto konieczne było dostosowanie polskiego systemu pomocy obywatelom Ukrainy do nowej fazy kryzysu migracyjnego, uwzględniając stopniowe ograniczanie pomocy socjalnej i kierowanie jej do najbardziej potrzebujących.

Zmiany w ustawach podatkowych

W art. 52zo ustawy z 26.7.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 163) oraz art. 38wc i 38xb ustawy z 15.2.1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 278) przedłużono okres obowiązywania przepisów czasowych z 31.12.2025 r. do 31.12.2026 r. Zmiany mają charakter techniczny i służą zapewnieniu ciągłości stosowania ulg i zwolnień przewidzianych w przepisach przejściowych.

Zawody medyczne – doprecyzowanie zasad

W ustawie z 5.12.1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1287) wprowadzono m.in. 6-miesięczny termin na złożenie wniosku o przyznanie prawa wykonywania zawodu po uzyskaniu zgody oraz obowiązek informowania Ministra Zdrowia o każdej decyzji w tej sprawie. Analogiczne zmiany dotyczą zawodów pielęgniarki i położnej, w tym możliwości przedłużenia prawa wykonywania zawodu na okres nauki (maksymalnie 3 lata). Celem zmian jest usprawnienie nadzoru nad osobami wykonującymi zawody medyczne na podstawie zezwoleń czasowych i zapewnienie aktualności danych przekazywanych ministerstwu.

Ewidencja ludności i rejestr PESEL

Ustawa wprowadza nowy art. 18 ust. 1a ustawy z 24.9.2010 r. o ewidencji ludności (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 274; dalej: EwidLU), nakładając obowiązek osobistego stawiennictwa przy nadaniu numeru PESEL cudzoziemcom spoza UE, EOG i Szwajcarii. Wyjątek dotyczy jedynie dzieci urodzonych w Polsce. Podobny wymóg wprowadzono przy zameldowaniu.

Ponadto ustanowiono nowy art. 46a EwidLU, na mocy którego Minister Cyfryzacji przekazuje do rejestru prowadzonego przez Komendanta Głównego Straży Granicznej dane cudzoziemców z rejestru PESEL, w tym informacje o rodzicach dzieci. Dane te służą bieżącej weryfikacji statusu pobytu i zapobieganiu wielokrotnemu pobieraniu świadczeń na to samo dziecko.

Prawo pracy – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Warunki przyznawania świadczeń rodzinnych

Nowelizacja ustawy z 11.2.2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1576; dalej: PomWychDzU) stanowi jeden z kluczowych elementów reformy. Zgodnie z nowym art. 1 ust. 2a–2g PomWychDzU, cudzoziemcy uzyskują prawo do świadczenia wychowawczego, jeżeli:

Warunek aktywności zawodowej nie dotyczy dzieci obywateli RP i dzieci z niepełnosprawnościami. ZUS może wstrzymać wypłatę świadczenia w razie wątpliwości co do miejsca zamieszkania rodziny. Wprowadzono też wymóg realizacji obowiązku szkolnego przez dziecko oraz definicję aktywności zawodowej, obejmującą różne tytuły ubezpieczeniowe. Zmiany te będą stosowane po raz pierwszy od 1.6.2026 r.

Weryfikacja danych i współpraca instytucji

Nowe przepisy przewidują zintegrowany system wymiany informacji pomiędzy ZUS, Ministerstwem Cyfryzacji, Strażą Graniczną i innymi organami publicznymi. Umożliwia to weryfikację danych dotyczących tożsamości, statusu pobytu oraz aktywności zawodowej cudzoziemców. Przekazywanie danych odbywa się w trybie teletransmisji, a jego celem jest uszczelnienie systemu świadczeń i zapobieganie wyłudzeniom.

Pomoc obywatelom Ukrainy – nowy etap wsparcia

Najbardziej rozbudowany pakiet zmian dotyczy ustawy z 12.3.2022 r. o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 337; dalej: PomocUkrainaU). Zmodyfikowano kilkadziesiąt przepisów, z czego najważniejsze przedstawiamy poniżej.

Przedłużenie obowiązywania ustawy

Okres stosowania PomocUkrainaU został wydłużony do 4.3.2026 r. Zmiana ta zapewnia kontynuację ochrony tymczasowej i legalności pobytu obywateli Ukrainy na terytorium RP.

Weryfikacja statusu i danych osobowych

Wprowadzono nowe zasady weryfikacji danych obywateli Ukrainy przebywających w Polsce. Straż Graniczna może pozyskiwać fotografie z rejestru PESEL i porównywać je z danymi posiadanymi w swoich systemach. W przypadkach wątpliwości przewidziano możliwość zmiany statusu UKR na inny status pobytowy.

Zakwaterowanie i pomoc socjalna

Do 31.10.2025 r. obowiązują dotychczasowe zasady udzielania zakwaterowania zbiorowego. Od 1.11.2025 r. pomoc w tej formie będzie kierowana jedynie do określonych grup, takich jak osoby z niepełnosprawnościami, kobiety w ciąży, seniorzy czy rodziny z małymi dziećmi. Wprowadzono możliwość partycypacji w kosztach zakwaterowania oraz natychmiastowego wykwaterowania w przypadku naruszeń regulaminu.

Opieka zdrowotna i edukacja

Zmodyfikowano katalog świadczeń zdrowotnych przysługujących obywatelom Ukrainy. Dzieci do 18. roku życia zachowują prawo do świadczeń niezależnie od katalogu wyłączeń. W zakresie edukacji utrzymano szczególne zasady finansowania oświaty do 4.3.2026 r.

Postępowania i legalność pobytu

Nowy art. 100da PomocUkrainaU zawiesza bieg terminów załatwienia spraw o ochronę międzynarodową do 4.3.2026 r. oraz wyłącza stosowanie przepisów o bezczynności. Złożenie wniosku o pobyt czasowy przed tą datą utrzymuje legalność pobytu do czasu wydania decyzji.

Finansowanie i limity wydatków

Ustawa doprecyzowuje także zasady funkcjonowania Funduszu Pomocy oraz określa limity wydatków na lata 2025–2034 dla kluczowych instytucji: ZUS, Straży Granicznej i Ministerstwa Cyfryzacji.

Informatyzacja i usuwanie danych

Z ustawy z 17.2.2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1557) uchylono art. 13aa, a Minister Cyfryzacji został zobowiązany do usunięcia danych użytkowników określonych systemów teleinformatycznych w terminie 30 dni od wejścia przepisu w życie.

Etap legislacyjny i wejście w życie

Ustawa z 12.9.2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu weryfikacji prawa do świadczeń na rzecz rodziny dla cudzoziemców oraz o warunkach pomocy obywatelom Ukrainy (Dz.U. z 2025 r. poz. 1301) weszła w życie 30.9.2025 r., z licznymi przepisami odroczonymi. Regulacje dotyczące pomocy obywatelom Ukrainy zachowują moc do 4.3.2026 r. Nowelizacja stanowi element systemowego uporządkowania pomocy socjalnej dla cudzoziemców oraz wprowadzenia bardziej precyzyjnych mechanizmów kontroli i wymiany danych pomiędzy instytucjami państwowymi.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Mniej pracy dla sędziów z komisji

Zmiana regulaminu urzędowania sądów powszechnych, która ogranicza referaty sędziów, będących członkami komisji kodyfikacyjnych do symbolicznych 5–15 proc. wywołała powszechne oburzenie wśród sędziów. Powszechnie mówi się o tym, że minister Waldemar Żurek stworzył w ten sposób garstkę „świętych krów”, którzy nie tylko mają dodatkowe wynagrodzenie za pracę w komisjach kodyfikacyjnych, ale też będą pobierać 100 proc. wynagrodzenia za rozpatrywanie od 5 do 15 proc. liczby spraw, które przypadają na jednego sędziego.

Nie wszystko musi się podobać

– Od ośmiu lat popieram i nadal będę popierał sędziego Żurka w jego działaniach, co nie oznacza, że wszystko, co czyni musi mi się podobać. A rozporządzenie w części dotyczącej wskaźników obciążenia dla członków komisji kodyfikacyjnej nie podoba mi się wcale. Jest dla mnie tym bardziej zaskakujące, że drastycznie ogranicza ono referaty osobom, które były autorami społecznego projektu nowelizacji ustawy o sądach powszechnych, jak m.in. sędzia Markiewicz Jednym z jej fundamentalnych założeń było to, by dodatki funkcyjne należały się wtedy, gdy dany sędzia orzeka co najmniej na 75 proc. Bo dodatek, jak sama nazwa wskazuje, jest za dodatkową pracę – cytuje sędzia Maciej Ferek z Sądu Okręgowego w Krakowie. – Teraz autorzy tego projektu stają się beneficjentami tego rozporządzenia, bo będą orzekać w wymiarze 5 proc., pobierając pełną pensję i dodatki z tytułu pracy w komisjach – podsumowuje sędzia.

I dodatek, i mniejsze pensum

Warto dodać, że wynagrodzenie wynosi: 10 tys. zł dla przewodniczącego, 8,5 tys. zł dla jego zastępcy i 3,5 tys. zł dla pozostałych członków komisji.

Jak zastrzega sędzia Ferek, kwestia wynagrodzeń jest drugorzędna, przecież te dodatki funkcjonują od 1,5 roku i nie budziły aż takich kontrowersji.

– Jednak jeśli słyszę, że postępowania są powolne, konkursy od roku są wstrzymane i nie ma kto orzekać, to rodzi się oczywiste pytanie o konsekwencję w działaniu i sens rozporządzenia – mówi sędzia.

Co ciekawe regulamin Sądu Najwyższego, określony rozporządzeniem prezydenta, nie zawiera przepisów, pozwalających na zmniejszenie obciążenia sędziów będących członkami komisji kodyfikacyjnych. – Są takie okresy intensywnej pracy w komisjach, która rzeczywiście zajmuje dużo czasu, ale też dostajemy za to dodatkowe wynagrodzenie. Dlatego nigdy mi nie przeszło do głowy, że powinniśmy mieć zmniejszony wpływ. Jednak to, że mi coś nie przyszło do głowy, nie musi oznaczać, że to jest nieuzasadnione. Może istnieje jakieś ku temu uzasadnienie – zastanawia się sędzia Michał Laskowski z Izby Karnej SN, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego (KKPK).

Spójrzmy zatem do uzasadnienia rozporządzenia. Jak Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy konieczność zmniejszenia referatów sędziów zasiadających w komisjach kodyfikacyjnych?

– Zmiana ta wynika z konieczności zapewnienia optymalnego obciążenia pracą sędziów, którzy wykonują również obowiązki w ramach komisji kodyfikacyjnych – czytamy w lakonicznym uzasadnieniu tej zmiany.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Sędziowie pracują społecznie

Tyle tylko, że przy poszczególnych komisjach kodyfikacyjnych funkcjonują tzw. zespoły problemowe. Nawet członkowie komisji kodyfikacyjnych przyznają, że wykonują one „czarną robotę”, której efekty są później dopracowywane przez komisję. Ich członkowie pracują społecznie. Nie tylko nie mają żadnych diet, ale nawet zwrotów kosztów podróży, więc najczęściej spotkania odbywają wieczorami łącząc się zdalnie. Sędziowscy członkowie tych zespołów nie mają nawet minimalnie ograniczonego wpływu spraw.

– Nie chcę ujmować niczego członkom komisji, ale szczegółowe rozwiązania powstają właśnie w zespołach. A nie słyszałem, by któryś z członków zespołu formułował postulaty zmniejszenia obciążenia w sądach – komentuje sędzia Piotr Mgłosiek, członek zespołu problemowego dot. systemu środków zabezpieczających, działającego przy Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego.

– Referat na poziomie 5–15 proc. spraw jest naprawdę referatem symbolicznym – dodaje sędzia.

Żadnych przywilejów wynikających z pracy w komisjach kodyfikacyjnych nie mają też zasiadający w nich prokuratorzy. – Nie ma przepisów, które by z tego powodu pozwalały na zmniejszenie zakresu obowiązków. Również sędziowie sądów dyscyplinarnych, których członkiem jestem od 10 lat, także nie mają z tego powodu zmniejszonego zakresu obowiązków. Jednak zarówno z tytułu pełnienia funkcji w sądzie dyscyplinarnym jak i z racji pracy w komisji, jest w końcu dodatkowe wynagrodzenie. Dlatego uważam, że zmniejszenie obciążenia sędziów aż o 85 proc. jest dużym nieporozumieniem Rozumiałbym, gdyby to było o 15–20 proc., to byłoby racjonalne, bo uczciwa praca w komisjach jest naprawdę dużym obciążeniem – mówi prokurator Michał Gabriel-Węglowski, członek Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury (KKUSiP).

Lex Markiewicz

Oburzeni na tę sytuację sędziowie zaczęli już nazywać te przepisy Lex Markiewicz, od nazwiska przewodniczącego tzw. ustrojowej komisji kodyfikacyjnej, byłego prezesa stowarzyszenia Iustitia. Jest on jednym z kilku zaledwie beneficjentów nowych przepisów. Oprócz niego w KKUSiP sędziami sądów powszechnych są jeszcze Maciej Czajka, Marcin Walasik i Katarzyna Gajda-Roszczynialska. Trzy – Sylwia Jastrzemska, Dorota Trautman oraz Ewa Ważny – są członkiniami Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Rodzinnego, a Sławomir Steinborn jest członkiem KKPK. W Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego nie ma ani jednego sędziego sądów powszechnych. Pozostali członkowie komisji są pracownikami akademickimi, prokuratorami, adwokatami, radcami prawnymi.

– Warto zaznaczyć, że komisje kodyfikacyjne przecież przez prawie dwa lata działały bez potrzeby zmniejszania sędziom pensum. Tym bardziej dziwne, że ta zmiana jest wprowadzana właśnie teraz, kiedy z uwagi na uwarunkowania polityczne działalność komisji ustrojowej można już traktować czysto naukowo. Trudno uwierzyć, że przygotowane przez nią projekty ustaw, znajdą finalnie akceptację prezydenta Karola Nawrockiego – zwraca uwagę sędzia Ferek.

– Sądy są chyba jedyną instytucją, w której im ktoś mniej pracuje merytorycznie (orzeka), tym więcej zarabia. Nie wyobrażam sobie w prywatnym przedsiębiorstwie zwolnienia ze świadczenia pracy i to za dodatkowym wynagrodzeniem. Sędziowie są naprawdę wkurzeni, ponieważ te przepisy rozporządzenia stanowią zaprzeczenie idei głoszonych przez sędziów, którzy opracowali plany naprawy sądownictwa. To wizerunkowo wypada naprawdę fatalnie – dodaje sędzia Ferek.

Mało tego, sędziowie wskazują, że zmiana rozporządzenia powinna raczej dotyczyć obciążenia sędziów wizytatorów, którzy cały czas i to mimo skierowanych do prezesów apeli wiceministra Mazura – mają obciążenie na poziomie 60 proc. mimo że od wielu miesięcy nie ma konkursów na nowe stanowiska sędziowskie, więc nie ma powodów do zmniejszenia pensum.

– To są zmarnowane moce przerobowe. Pod ich względem przedmiotowe rozporządzenie tego problemu nie dość, że nie naprawia, ale jeszcze zwiększa jego skalę. Efektem odciążenia wybranych sędziów od orzekania jest to, że albo sprawy leżą, albo przeciążeni pracą są inni sędziowie. Nic w przyrodzie nie ginie – mówi Maciej Ferek.

MS tłumaczy

– Zmiana nie wpłynie na organizację pracy w sądach i na obciążenie sędziów w całym wymiarze sprawiedliwości, w danym okręgu czy apelacji nie będzie odczuwalna. Dotyczy ona bardzo niewielkiej liczby (grupy) sędziów, od kilku do kilkunastu w skali kraju. Z kolei zakres i przedmiot obowiązków osób pracujących w komisjach kodyfikacyjnych był uzasadnieniem dla wprowadzonej zmiany – odpowiada Ministerstwo Sprawiedliwości.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Krystian Markiewicz

przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury

Chodzi o zapewnienie możliwości projektowania najważniejszych aktów prawnych nie po nocach i w weekendy, lecz w warunkach, które umożliwią tworzenie dobrych, mądrych i skutecznych przepisów. Jeśli jest oczekiwanie wypracowania kompleksowych rozwiązań, to ich wypracowanie wymaga czasu. Czy w takim wypadku sędziowie mają znosić wokandy, żeby móc się temu poświęcić i przyjeżdżać na posiedzenia zespołów i komisji? Alternatywą jest, że istotnie wydłużamy czas przygotowania całościowych i fundamentalnych projektów. Podkreślmy, chodzi o projekty przywracające praworządność i zapewniające stabilne funkcjonowanie państwa. Koszty, które już państwo polskie poniosło są liczone w miliardach złotych, a sumy te narastają. Nie uważam, byśmy mieli zbyt dużo czasu. To nieprawda, że komisja bazuje w dużej mierze na społecznych projektach przygotowanych przed jej powołaniem. Tak może powiedzieć ktoś, kto nie ma pojęcia o legislacji. Można porównać projekty ustaw o przywracaniu praworządności (każdy to ponad 80 stron tekstu) z projektem społecznym, podobnie jest odnośnie opracowywanych projektów ustaw o prokuraturze i Sądzie Najwyższym. Zapewniam, że nasza praca nie sprowadza się do pracy kopistów. Ja wniosłem o to, by zmniejszono mi referat w mniejszym stopniu, niż to wynika z przepisów, czyli o ograniczenie tego przywileju. To nie obowiązek, a możliwość. Liczę na odpowiedzialność tych kilkorga sędziów, którzy są w komisjach, by dostosowali orzekanie w swoich macierzystych sądach, adekwatnie do wyzwań, jakie wynikają z pracy w komisjach kodyfikacyjnych i obciążeń w sądach. Zwłaszcza, że i tak głównie chodzi o sędziów funkcyjnych, którzy i tak mają już z tej racji zmniejszone pensum. Każdy więc powinien sam określić, w jakim stopniu jest zaangażowany w pracę i odpowiednio wypoziomować wysokość pensum. Jeśli chodzi o sędziów będących członkami zespołów programowych, to ich sytuacja wymaga uregulowania, tak by ich praca była w jakiejś mierze wynagradzana, np. w formie diet za posiedzenia, wynagrodzenia za przygotowane projekty. Znam doskonale tę sytuację, bo sam jestem w zespole ds. opracowania nowego kodeksu postępowania cywilnego, a przed laty również w takich zespołach pracowałem. Jednakże trzeba rozróżnić sytuację członków komisji kodyfikacyjnej, których obowiązki są wprost określone w rozporządzeniu Prezesa Rady Ministrów i mają charakter stały, od przypadku, w którym ktoś okazjonalnie wykonuje jakieś czynności. To wszystko jest do uregulowania, choć moim zdaniem nie na poziomie rozporządzenia premiera, ale docelowo na poziomie ustawy o komisjach kodyfikacyjnych, która również wzmocniłaby status projektów komisyjnych względem pozostałych.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Do czego uprawnia patent?

Patent to prawo wyłączne przyznawane wynalazcy na określony czas, zwykle 20 lat, które chroni jego innowację przed nieuprawnionym korzystaniem przez innych. Dzięki temu twórca ma możliwość komercjalizacji swojego wynalazku, np. udzielając odpłatnej licencji innym podmiotom.

Jeżeli posiadasz patent, to:

Ochrona wynalazku jest ograniczona czasowo. Patent jest udzielany na 20 lat od daty zgłoszenia, a utrzymanie ochrony wiąże się z wnoszeniem corocznych opłat. Po 20 latach twoje rozwiązanie wejdzie do domeny publicznej i każdy będzie mógł z niego korzystać.

Jeżeli w trakcie obowiązywania patentu stwierdzisz jego naruszenie, możesz wystąpić z roszczeniem na drodze cywilnoprawnej. Naruszenie prawa ma miejsce, gdy inny przedsiębiorca lub osoba fizyczna wytwarza chroniony wynalazek, oferuje go do sprzedaży lub wytwarza produkt, który zawiera chroniony element.

Postępowania sądowe związane z naruszeniem prawa do patentu prowadzone są przez sądy cywilne.

Administracja sądowa - sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

W ramach swojej strategii biznesowej jako właściciel patentu możesz udostępnić patent innej osobie i czerpać korzyści finansowe poprzez udzielenie licencji. Umowa licencyjna, określająca zasady korzystania z wynalazku, musi być zawarta na piśmie. W zależności od tego, jak szeroko chcesz podzielić się swoim wynalazkiem, możemy udzielić kilku rodzajów licencji.

Licencja pełna – jeśli umowa licencyjna nie ogranicza zakresu korzystania z wynalazku, to licencjobiorca ma prawo do pełnego zakresu używania wynalazku, tak jakby sam był jego właścicielem, taka licencja nie nakłada na licencjobiorcę limitów terytorialnych, przedmiotowych lub czasowych dotyczących korzystania.

Licencja ograniczona – wskazuje konkretne obszary, w jakich może być używany patent, te ograniczenia mogą dotyczyć czasu, terytorium lub sposobu użycia wynalazku.

Licencja wyłączna – tylko jeden licencjobiorca ma wyłączne prawo do korzystania z wynalazku, taka licencja wyklucza możliwość udzielenia licencji innym licencjobiorcom.

Licencja niewyłączna – pozwala na korzystanie z patentu przez licencjobiorcę, ale nie wyłącza możliwości korzystania z niego przez właściciela patentu ani udzielania licencji innym podmiotom. Umowę licencyjną można zawrzeć na czas określony, co oznacza, że licencja wygaśnie po upływie ustalonego terminu.

Licencja otwarta – jeżeli właściciel patentu nie chce lub nie jest w stanie ponieść opłat związanych z ochroną patentową, może udzielić licencji otwartej, która umożliwia korzystanie z wynalazku wielu licencjobiorcom jednocześnie. W przypadku złożenia oświadczenia o gotowości udzielenia licencji otwartej, opłaty okresowe zmniejszają się o połowę.

Licencja przymusowa – w wyjątkowych sytuacjach prawo daje możliwość korzystania z wynalazku bez zgody właściciela patentu. Dotyczy to sytuacji, gdy występuje stan zagrożenia państwa (np. w dziedzinie obronności, porządku publicznego, ochrony życia lub zdrowia), nadużywanie patentu (np. przez nieprodukowanie opatentowanego produktu) lub ograniczanie dostępu do niego lub patentu zależnego.

Decydując się na zgłoszenie wynalazku, musisz wiedzieć, że:

Komentarz

dr hab. Ewa Skrzydło-Tefelska

prezes Urzędu Patentowego RP

Umiejętność zarządzania prawami własności intelektualnej ma istotne znaczenie w osiąganiu przewagi konkurencyjnej oraz czerpaniu wymiernych korzyści. Dzięki rejestracji przedmiotów własności przemysłowej w Urzędzie Patentowym RP zgłaszający uzyskuje prawnie usankcjonowany monopol, tj. prawo wyłącznego korzystania z wynalazku w sposób zarobkowy lub zawodowy na terytorium Polski. Uprawniony z patentu może skutecznie dochodzić roszczeń w przypadku naruszenia jego prawa przez konkurencję. Ochrona własności przemysłowej podnosi też prestiż i buduje renomę organizacji.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Porządki w spółdzielniach mieszkaniowych

Opis projektowanych zmian

Przywrócenie członkostwa i ochrona praw nabytych po nowelizacji z 2017 r.

Regulacja rozpoczyna się od reakcji na skutki ZmSpMieszkU17, która doprowadziła do automatycznego ustania członkostwa u osób, którym w dniu jej wejścia w życie nie przysługiwało spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu ani prawo odrębnej własności oraz nie przysługiwało roszczenie o ustanowienie jednego z tych praw.

Projekt przewiduje przyznanie z mocy prawa członkostwa osobom z pierwszej z ww. kategorii (budynki na gruntach o nieuregulowanym stanie prawnym lub bez tytułu prawnego spółdzielni do gruntu). Dla pozostałych wymienionych grup ustanawia roszczenie o przyjęcie w poczet członków. Mechanizm ten służy restytucji statusu członkowskiego i urzeczywistnieniu zasady ochrony praw nabytych.

Uzupełniający reżim dla lokali na gruntach o nieuregulowanym stanie prawnym

Dla lokali w budynkach na gruntach o nieuregulowanym stanie prawnym lub bez tytułu prawnego spółdzielni, projekt nakazuje odpowiednie stosowanie wybranych przepisów o spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu.

Projekt doprecyzowuje również obowiązek ponoszenia opłat związanych z utrzymaniem lokali i mienia spółdzielni przez osoby korzystające z lokali na takich gruntach – na zasadach analogicznych jak dla członków oraz właścicieli niebędących członkami.

Ustrój organów i mechanizmy podejmowania uchwał

1. Wymogi dla kandydatów i kadencyjność.

Projekt nakazuje określenie w statutach wymogów kwalifikacyjnych dla kandydatów na członków zarządu, tak aby funkcje te pełniły osoby dające rękojmię należytego zarządzania zasobem. Wprowadza kadencyjność organów:

2. Udział zdalny w walnym zgromadzeniu.

Projekt wprowadza możliwość zdalnego uczestnictwa w walnym zgromadzeniu i zdalnego głosowania nad uchwałami objętymi porządkiem obrad. Zasady i tryb określać będzie statut. Cel: pełniejsza realizacja prawa członków do udziału w organie uchwałodawczym i lepsze odzwierciedlenie woli ogółu.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Jawność, dostęp do dokumentów i cyfryzacja

1. Prawa właścicieli niebędących członkami.

Projekt rozszerza uprawnienia informacyjne na właścicieli lokali niebędących członkami oraz osoby, którym przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. Będą oni uprawnieni do otrzymania, w zakresie dotyczącym ich prawa, odpisu statutu i regulaminów, a także kopii uchwał, faktur i umów zawieranych przez spółdzielnię z osobami trzecimi. Równolegle projekt przewiduje, że spółdzielnia nie może odmówić członkowi dostępu do umów dotyczących nieruchomości, w której znajduje się jego lokal, mienia spółdzielni (art. 40 ustawy z 15.12.2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 558), a także wynagrodzeń członków zarządu.

2. Obowiązek prowadzenia strony internetowej i doprecyzowanie formy kopii.

Spółdzielnie mają co do zasady prowadzić stronę internetową (z możliwością wyłączenia obowiązku w statucie), na której publikowane będą statut, regulaminy, uchwały, protokoły organów, protokoły lustracji i roczne sprawozdania finansowe. Projekt doprecyzowuje, że prawo do odpisów i kopii obejmuje również prawo do wykonania fotokopii, co ujednolica praktykę. W razie odmowy udostępnienia dokumentów, uprawniony będzie mógł wystąpić do sądu rejestrowego o zobowiązanie spółdzielni do ich udostępnienia.

Bezpieczeństwo finansowe spółdzielni i odpowiedzialność za opłaty

1. Eliminacja rozwiązań sprzyjających zadłużaniu się.

Projekt uchyla rozwiązania uznane za zbyt korzystne dla dłużników i generujące koszty dla pozostałych członków.

W nowym modelu o wygaśnięciu prawa z powodu zaległości orzeka sąd, którego rozstrzygnięcie kończy stosunek członkostwa. Rozwiązanie ma chronić płynność finansową spółdzielni i interes majątkowy ogółu członków.

2. Zgoda na ustanowienie hipoteki i limit zobowiązań.

Projekt rozszerza zakres sytuacji wymagających pisemnej zgody większości członków (albo osób niebędących członkami, którym przysługują spółdzielcze prawa do lokali) na ustanowienie hipoteki na nieruchomości spółdzielczej – nie tylko, gdy zabezpiecza ona kredyt, lecz każdą wierzytelność wynikającą z umowy. Dodatkowo, oznaczanie najwyższej sumy zobowiązań, które spółdzielnia może zaciągnąć, ma należeć co do zasady do wyłącznej właściwości rady nadzorczej, o ile statut nie postanowi inaczej, co ma usprawnić proces decyzyjny.

Zarząd nieruchomościami wspólnymi i relacja: spółdzielnia – wspólnota

1. Zakres zwykłego i przekraczającego zarządu.

W odniesieniu do nieruchomości wspólnych stanowiących współwłasność spółdzielni i właścicieli lokali, projekt wylicza katalog czynności przekraczających zwykły zarząd, które wymagają uchwały właścicieli. Pozostałe czynności – zarówno zwykłego, jak i niewymienione czynności przekraczające zwykły zarząd – spółdzielnia wykona samodzielnie. Ma to przeciąć „paraliż decyzyjny” wynikający z konieczności każdorazowego uzyskiwania zgody.

2. Partycypacja w kosztach mienia wspólnego spółdzielni.

Projekt doprecyzowuje zasady uczestniczenia w wydatkach na eksploatację i utrzymanie nieruchomości stanowiących mienie spółdzielni przeznaczone do wspólnego korzystania (np. budynki, osiedla), gdy z mocy prawa powstaje wspólnota. Od dnia powstania wspólnoty właściciele lokali uczestniczą w wydatkach na podstawie umowy zawartej ze spółdzielnią. Projekt usuwa dotychczasową wątpliwość co do podstawy prawnej żądania takich opłat.

Członkostwo założycieli a bieg czasu

Wprowadzony zostanie 10-letni termin (liczony od wpisu spółdzielni do KRS), po którego upływie ustaje członkostwo założycieli, jeżeli spółdzielnia nie ustanowiła na ich rzecz spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu, prawa odrębnej własności albo nie zawarła z nimi umowy o budowę lokalu. Rozwiązanie porządkuje status osób związanych ze spółdzielnią jedynie „historycznie”.

Lustracja i nadzór nad związkami rewizyjnymi

1. Obowiązkowa przynależność i kwalifikacje lustratorów.

Spółdzielnie mieszkaniowe mają obowiązkowo zrzeszać się w związkach rewizyjnych, których przedmiot działalności dotyczy spółdzielni mieszkaniowych. Celem jest zapewnienie odpowiedniej wiedzy branżowej. Zwiększeniu ma ulec także liczba lustratorów.

2. Weryfikowalność ustaleń lustracyjnych.

Projekt przewiduje procedurę weryfikacji ustaleń lustracji: co najmniej 10% członków spółdzielni może w ciągu 3 miesięcy od doręczenia listu polustracyjnego złożyć wniosek do Krajowej Rady Spółdzielczej o ponowną ocenę wskazanych ustaleń. W razie potwierdzenia nieprawidłowości KRS może pozbawić uprawnień lustratora.

3. Unikanie konfliktu interesów i nadzór publiczny.

Wprowadza się zakaz łączenia funkcji członka zarządu spółdzielni i członka organu w związku rewizyjnym, w którym spółdzielnia jest zrzeszona, aby zwiększyć niezależność i bezstronność lustracji. Jednocześnie usuwany jest zbyt szeroki zakaz pełnienia funkcji lustratora przez osoby związane zawodowo z jakąkolwiek spółdzielnią mieszkaniową, przy zachowaniu bezpośredniego zakazu lustracji w spółdzielni, w której dana osoba pełni funkcję lub jest zatrudniona. Minister właściwy do spraw mieszkalnictwa uzyska uprawnienie do delegowania przedstawiciela do rady nadzorczej związku rewizyjnego, co ma podnieść transparentność jego funkcjonowania.

Etap legislacyjny i vacatio legis

Projekt ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy – Prawo spółdzielcze widnieje w Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Planowany termin przyjęcia przez Radę Ministrów to II kwartał 2026 r. Termin wejścia w życie poszczególnych przepisów nie został szczegółowo wskazany.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Koniec z oświadczeniami – ZUS sam sprawdzi przychody emerytów i rencistów

Kluczowe zmiany

Geneza projektu

Obowiązujące przepisy ustawy z 27.6.2003 r. o rencie socjalnej (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 420) i ustawy z 17.12.1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1631) wymagają od emerytów i rencistów corocznego składania oświadczeń o wysokości przychodów. Obowiązek ten bywa uciążliwy, zwłaszcza dla osób starszych czy mniej sprawnych, i wiąże się z koniecznością dostarczania licznych dokumentów potwierdzających dochody. Często wymagane są zaświadczenia z różnych instytucji, co wiąże się z wielokrotnymi wizytami w urzędach i długim czasem oczekiwania na wydanie dokumentów. Nieterminowe zgłoszenia narażają na sankcje finansowe, w tym czasowe zawieszenie wypłat świadczeń czy konieczność zwrotu nienależnie pobranych kwot, co generuje dodatkowy stres i komplikacje dla najbardziej wrażliwych grup objętych systemem rentowo-emerytalnym.

Cel i założenia projektu

Projekt ustawy ma uprościć i zautomatyzować proces weryfikacji przychodów przez wykorzystanie dostępnych danych administracyjnych, ograniczając obowiązki informacyjne świadczeniobiorców. Jednocześnie zapewnia możliwość uzupełniania informacji w przypadku niejasności i ujednolica zasady dotyczące renty socjalnej.

Sektor publiczny – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Ocena skutków regulacji

Projekt ustawy o zmianie przepisów dotyczących zawiadamiania o przychodach emerytów, rencistów i rencistów socjalnych odpowiada na liczne postulaty dotyczące ograniczenia biurokracji i uproszczenia procedur administracyjnych. Obowiązek corocznego składania oświadczeń o przychodach przez świadczeniobiorców systemu emerytalno-rentowego oraz renty socjalnej wiązał się z koniecznością gromadzenia dokumentów potwierdzających dochody, często z różnych źródeł, wypełniania formularzy oraz dostarczania ich osobiście do ZUS. Nieterminowe lub błędne zgłoszenia skutkowały sankcjami, w tym zawieszeniem lub zmniejszeniem świadczeń, co rodziło stres i niepewność wśród beneficjentów.

Nowe rozwiązanie zakłada, że podstawą do ustalenia wysokości przychodów będą dane zewidencjonowane na koncie ubezpieczonego w ZUS – obejmujące zarówno podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, jak i w razie potrzeby wysokość składek zdrowotnych. Pozwoli to na automatyczne określenie, czy przychód przekracza ustawowe progi skutkujące zawieszeniem (ponad 130% przeciętnego krocznego wynagrodzenia) lub zmniejszeniem świadczenia (między 70 a 130% tej kwoty). W przypadku wątpliwości co do kompletności danych organ rentowy będzie mógł wezwać świadczeniobiorcę do złożenia dodatkowych wyjaśnień lub dokumentów, co zapewnia bezpieczeństwo procedury i możliwość korekty błędów.

Ponadto ZUS uzyska prawo występowania do Krajowej Administracji Skarbowej o dane dotyczące przychodów opodatkowanych podatkiem dochodowym lub ryczałtowym, co umożliwi zintegrowanie informacji z dwóch niezależnych rejestrów i podniesie rzetelność rozliczeń. Dzięki temu organ rentowy dysponować będzie pełnym obrazem sytuacji finansowej świadczeniobiorcy, bez konieczności żmudnego zbierania dokumentów przez seniorów i osoby z niepełnosprawnościami.

Projekt przewiduje również ujednolicenie zasad odnoszących się do osób pobierających rentę socjalną i dodatek dopełniający, tak by obowiązywały one na tych samych zasadach co emerytury i renty z systemu powszechnego. Przepis przejściowy gwarantuje, że postępowania wszczęte przed wejściem w życie ustawy będą toczyć się według dotychczasowych reguł, co zapobiegnie nagłym zmianom warunków i zapewni sprawiedliwe traktowanie wszystkich beneficjentów.

Finansowe i społeczne konsekwencje

Z perspektywy budżetu państwa i sektora finansów publicznych zmiany nie generują znaczących kosztów, gdyż opierają się na wykorzystaniu istniejących systemów informatycznych ZUS i KAS, bez konieczności tworzenia odrębnych struktur czy zatrudniania dodatkowego personelu. Automatyzacja procedur zmniejszy obciążenie pracowników ZUS, którzy obecnie poświęcają istotne zasoby na obsługę dokumentów i wyjaśnień, co przełoży się na oszczędność czasu i środków.

Społecznie przeprowadzenie zmian przyniesie wymierne korzyści dla tysięcy emerytów, rencistów i osób pobierających rentę socjalną. Eliminacja obowiązku składania corocznych oświadczeń zmniejszy ryzyko pomyłek formalnych, ograniczy liczbę sporów i konieczność zwrotu świadczeń. Seniorzy zyskają pewność, że ich świadczenia nie zostaną zawieszone z powodu niedopełnienia formalnego obowiązku, co podniesie ich poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do systemu emerytalno-rentowego.

Projekt wpisuje się w strategię deregulacji i cyfryzacji usług publicznych, umożliwiając bardziej komfortowy kontakt obywateli z administracją oraz poprawiając przejrzystość i efektywność procesów administracyjnych.

Podsumowanie

Projekt ustawy stanowi kluczowy krok w kierunku uproszczenia procedur związanych z weryfikacją przychodów świadczeniobiorców emerytalno-rentowych oraz pobierających rentę socjalną. Automatyczne wykorzystanie danych z banku informacji ZUS i integracja z danymi podatkowymi KAS pozwolą zrezygnować z ręcznego składania oświadczeń, co znacząco obniży obciążenia administracyjne, błędy formalne i ryzyko sankcji.

Dzięki ujednoliceniu zasad dla renty socjalnej oraz mechanizmom zabezpieczającym poprzez możliwość wzywania do uzupełnień, projekt łączy prostotę obsługi z zachowaniem kontroli nad prawidłowością wypłacanych świadczeń. Wdrożenie nowych przepisów poprawi komfort życia seniorów, uprości pracę organów rentowych i wpisze się w uznaną potrzebę digitalizacji oraz deregulacji usług publicznych w Polsce.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Projekt zmian zasad wpisu do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym

Dotychczasowy stan prawny i jego konsekwencje

W obecnym stanie prawnym wpis do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym ma charakter obligatoryjny. Każdy wyrok skazujący lub orzekający środki wobec nieletniego sprawcy czynu karalnego przeciwko wolności seksualnej i obyczajności skutkuje automatycznym odnotowaniem w Rejestrze – art. 9 ust. 1 ustawy z 13.5.2016 r. o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1802; dalej: PrzestSekU).

Brakuje przy tym odrębnego rozstrzygnięcia sądu – w sentencji wyroku nie zamieszcza się decyzji w tej kwestii. Obwiniony nie jest informowany o dodatkowych, długofalowych konsekwencjach wyroku. Jedynym wyjątkiem jest wydanie przez sąd postanowienia o odstąpieniu od wpisu, co może nastąpić jedynie przy spełnieniu szczególnych przesłanek wskazanych w art. 9 ust. 2-4 PrzestSekU.

Skutkiem tej konstrukcji jest nadmierna dolegliwość wobec nieletnich. Wpis do Rejestru ma wpływ nie tylko na życie prywatne i społeczne, ale również na przyszłe perspektywy edukacyjne i zawodowe, często w sposób nieodwracalny. Krytyka tego rozwiązania była wielokrotnie podnoszona przez doktrynę, organizacje pozarządowe oraz Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zakres zmian przewidzianych w projekcie

1. Wyłączenie nieletnich z obowiązkowego wpisu.

Projekt nowelizacji przewiduje, że do Rejestru z dostępem ograniczonym nie będą wpisywani nieletni, którzy dopuścili się czynu karalnego określonego w art. 200 § 1, 3 i 4 oraz art. 200a § 2 KK, jeśli popełnili go po ukończeniu 13, a przed ukończeniem 17 roku życia.

W uzasadnieniu podkreśla się, że celem jest ochrona młodzieży, której osobowość nie jest jeszcze ukształtowana, a czyn ma często charakter incydentalny, wynikający z niedojrzałości. Ustawodawca zakłada, że w takim wieku ryzyko utrwalenia zaburzeń preferencji seksualnych jest niewielkie, a wpisanie do Rejestru byłoby nieproporcjonalne.

2. Obowiązek rozstrzygania o wpisie w wyroku.

Kluczową zmianą jest odejście od mechanizmu automatycznego wpisu. Zgodnie z projektem, sąd będzie musiał wprost orzec w wyroku o wpisie do Rejestru bądź o jego braku. Rozstrzygnięcie to będzie elementem sentencji, co ma zwiększyć przejrzystość i zapewnić, że obwiniony zna pełne skutki wyroku już w chwili jego ogłoszenia.

W przypadku pominięcia tego elementu projekt przewiduje możliwość uzupełnienia wyroku poprzez postanowienie. Takie rozwiązanie ma charakter techniczny, ale w praktyce będzie miało poważne znaczenie procesowe, ponieważ wpis do Rejestru jest sankcją dotkliwą i długotrwałą.

3. Zmiany w Krajowym Rejestrze Karnym.

Nowelizacja obejmuje również ustawę o z 24.5.2000 r. o Krajowym Rejestrze Karnym (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 276; dalej: KrRejKarU). Jej celem jest dostosowanie systemu ujawniania danych i ich przetwarzania do nowych zasad wpisu. Zmiany mają zapewnić spójność pomiędzy Rejestrem Sprawców a Krajowym Rejestrem Karnym, w tym w zakresie wymiany informacji i obowiązków organów sądowych.

4. Vacatio legis – aż 3 lata oczekiwania

Projektodawca przewidział 36-miesięczne vacatio legis, uzasadniając to koniecznością dostosowania systemów teleinformatycznych oraz przeanalizowania wszystkich dotychczasowych wpisów. Chodzi o sprawdzenie, które z nich – wobec nowych regulacji – powinny zostać usunięte.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Uwagi Rzecznika Praw Obywatelskich

1. Rozszerzenie ochrony na 17-latków.

Uwagi do projektu wskazał Rzecznik Praw Obywatelskich w piśmie z 8.9.2025 r (DL-I.407.1.2025). Zdaniem Rzecznika, ograniczenie wyłączenia jedynie do osób poniżej 17 roku życia jest niewystarczające. Osoby w wieku 17–18 lat znajdują się w bardzo podobnej sytuacji życiowej, społecznej i psychologicznej. Mogą nadal uczęszczać do szkoły średniej, utrzymywać relacje rówieśnicze i nie dysponują pełną dojrzałością emocjonalną.

RPO postuluje, aby w ich przypadku wprowadzić zasadę generalną braku wpisu, z możliwością fakultatywnego orzeczenia go przez sąd, gdy okoliczności sprawy i właściwości osobiste sprawcy tego wymagają. Taki mechanizm byłby bardziej elastyczny i adekwatny do celów ustawy.

2. Problem kolizji z innymi przepisami.

Rzecznik wskazuje na ryzyko niespójności wynikającej z relacji art. 200 § 1 KK do art. 197 § 4 KK. W praktyce sądy mogą stosować kwalifikację prawną skutkującą nadal obowiązkowym wpisem do Rejestru, co ograniczyłoby skuteczność projektowanych zmian.

3. Krytyka procedury uzupełniania wyroku.

Zdaniem RPO, możliwość uzupełnienia wyroku o rozstrzygnięcie dotyczące wpisu w drodze postanowienia nie daje wystarczających gwarancji procesowych. Wpis do Rejestru ma istotne konsekwencje dla życia jednostki i nie może być traktowany jako sprawa techniczna.

Rzecznik proponuje, by decyzja w tym zakresie zapadała w trybie zbliżonym do orzekania wyrokiem, z pełnym udziałem stron i możliwością przeprowadzenia postępowania dowodowego.

4. Nadmiernie długie vacatio legis.

Najdalej idąca krytyka dotyczy trzyletniego okresu vacatio legis. Według RPO analiza około 6000 wpisów w Rejestrze z ograniczonym dostępem nie wymaga aż tak długiego czasu. Długotrwałe odroczenie wejścia w życie zmian powoduje, że część nieletnich szybciej zostanie wykreślona na podstawie obecnych reguł (np. po 10 latach) niż w oparciu o korzystniejsze przepisy nowelizacji.

Porównanie ze stanem prawnym sprzed nowelizacji

Z perspektywy RODO przetwarzanie danych w rejestrze sprawców mieści się w art. 10 RODO (dane dotyczące wyroków i czynów zabronionych). Zgodnie z opinią Rzecznika Generalnego w sprawie C-474/24, przetwarzanie takich danych podlega wzmożonym gwarancjom – może następować wyłącznie pod kontrolą władzy publicznej albo na podstawie przepisu prawa przewidującego odpowiednie zabezpieczenia. Publiczne ujawnianie danych wymaga rygorystycznej oceny adekwatności, konieczności i proporcjonalności (art. 5 i 6 RODO) oraz podlega skutecznej kontroli sądowej na podstawie art. 79 ust. 1 RODO.

W świetle standardów RODO publiczna część rejestru stanowi środek o najwyższej dolegliwości i powinna być stosowana wyłącznie, gdy jest to rzeczywiście konieczne i adekwatne do celu ustawy. Część z dostępem ograniczonym, przy zachowaniu odpowiednich zabezpieczeń, lepiej realizuje zasadę minimalizacji danych i równowagi pomiędzy interesem społecznym a ochroną praw jednostki.

Skutki praktyczne i znaczenie dla ochrony małoletnich

Nowelizacja ma duże znaczenie zarówno dla praktyki sądowej, jak i dla sytuacji tysięcy młodych osób, które zostały wpisane do Rejestru. Według szacunków, w Rejestrze publicznym znajduje się obecnie ponad 1600 osób, a w Rejestrze z ograniczonym dostępem – około 6000. To właśnie ta grupa mogłaby bezpośrednio skorzystać z nowych regulacji.

Zmiana stanowi także krok w kierunku lepszego zrównoważenia celów prewencyjnych ustawy i ochrony praw jednostki. Wpis do Rejestru pełni funkcję ostrzegawczą i zabezpieczającą, ale jego stosowanie wobec nieletnich musi uwzględniać ich niedojrzałość i większe szanse na resocjalizację.

Podsumowanie

Projekt ustawy stanowi istotną korektę dotychczasowego systemu, w którym automatyzm wpisów do Rejestru prowadził do nadmiernej ingerencji w życie nieletnich. Wprowadzenie obowiązku orzekania o wpisie w wyroku i wyłączenie z Rejestru osób poniżej 17 roku życia to zmiany pozytywne.

Z drugiej strony, uwagi RPO wskazują na konieczność dalszych modyfikacji – przede wszystkim objęcia ochroną także 17-latków, zagwarantowania pełnych praw procesowych przy orzekaniu o wpisie oraz skrócenia okresu vacatio legis.

Na tle prawa unijnego nowelizacja musi być oceniana również w świetle art. 10 RODO i orzecznictwa TSUE. Zasada proporcjonalności, kontrola sądowa i odpowiednie zabezpieczenia ustawowe są kluczowe dla zgodności polskich regulacji z europejskimi standardami ochrony danych. Dyskusja nad projektem ma zatem znaczenie nie tylko dla praktyki sądowej, ale i dla kształtowania standardów ochrony praw małoletnich w polskim systemie prawnym.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Kary na celowniku fiskusa

Nie dotrzymasz umowy, czeka cię kara. Taka klauzula to standard w firmowych kontraktach. I przez wiele lat standardem było, że kara umowna nie jest opodatkowana VAT. Co się zmieniło?

– W przepisach nic, ewoluuje jednak stanowisko fiskusa. Kiedyś dość automatycznie zgadzał się, że kary nie podlegają VAT, teraz szczegółowo analizuje umowy oraz intencje stron i zmienia interpretacje – mówi Aleksandra Plichta, doradca podatkowy, partner w Crido.

Żeby się o tym przekonać, wystarczy, zajrzeć do urzędowej bazy Eureka. 30 września zostały w niej opublikowane cztery zmiany starych interpretacji. Spójrzmy na dotyczącą spółki zarabiającej na wynajmie nieruchomości. W umowach wpisuje, że jeśli z winy kontrahenta dojdzie do ich rozwiązania bez zachowania okresu wypowiedzenia, to musi on zapłacić karę. Może tak być np. wtedy, gdy spóźnia się z czynszem. Rozwiązanie umowy skutkujące naliczeniem kary jest jednostronną czynnością spółki. Jej wysokość ustalona jest jako równowartość krotności miesięcznych czynszów.

Czy kara umowna powinna być opodatkowana VAT? Spółka twierdzi, że nie, ponieważ stanowi świadczenie odszkodowawcze. Nie jest to wynagrodzenie za świadczenie usług, tylko wyrównanie poniesionej szkody i/lub utraconych korzyści. Na poparcie swoich racji powołała siedem interpretacji.

Rozwiązanie umowy najmu

Co na to fiskus? Pięć lat temu przyznał spółce rację. Teraz jednak zmienił zdanie. Podkreślił, że należność odpowiadającą kwocie, jaką spółka otrzymałaby, gdyby nie rozwiązała umowy, powinno uznać się za wynagrodzenie za odpłatne świadczenie usług. Nie ma charakteru odszkodowawczego, nie zmienia tego nazwanie jej karą umowną. Spółka musi więc ją opodatkować (interpretacja zmieniająca nr DOP7.8101.10.2025.FMLM). Fiskus powołał się też na wyroki TSUE (m.in. w sprawie C-43/19 oraz C-622/23).

O tym, że jeszcze niedawno skarbówka miała inne poglądy, świadczy choćby interpretacja z końcówki zeszłego roku (nr 0114-KDIP1-1.4012.516.2024.2.MM) dotycząca bardzo podobnej sprawy. Czytamy w niej: „kara umowna naliczona przez spółkę z tytułu wypowiedzenia umowy najmu ma charakter odszkodowawczy i nie stanowi ekwiwalentu za jakiekolwiek czynności (…) nie należy jej traktować jako wynagrodzenie za odpłatne świadczenie usług podlegające opodatkowaniu”.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Opłata za brak biletu

Skarbówka zmieniła też interpretacje w trzech sprawach dotyczących opłat za brak biletu parkingowego lub inne naruszenia regulaminu. Początkowo fiskus potwierdzał, że nie są opodatkowane VAT. Teraz twierdzi zupełnie co innego. W interpretacjach zmieniających (nr DOP7.8101.58.2025.FMLM, DOP7.8101.89.2025.FMLM oraz DOP7.8101.95.2025.FMLM) uznał, że choć w regulaminie parkingu opłaty nazwano karami umownymi, to są one częścią wynagrodzenia za usługę parkowania. Powinny więc być opodatkowane. Na poparcie swoich racji skarbówka powołała wyrok TSUE w sprawie C-90/20 (o tym, że to orzeczenie zdopingowało fiskusa do zmian interpretacji o parkingowych rozliczeniach pisaliśmy już dwa lata temu).

Co po zmianie interpretacji?

Co mają zrobić podatnicy, którym kiedyś fiskus napisał, że nie muszą płacić VAT, a teraz dowiedzieli się, że jednak trzeba?

– Interpretacja chroni przed zapłatą podatku, ale tylko wtedy, gdy została doręczona przed wystąpieniem skutków podatkowych zdarzenia, o które pytamy. Jeśli więc firma dostała interpretację np. pod koniec 2020 r., a karę umowną otrzymała na początku 2021 r., nie musi korygować starych rozliczeń po zmianie stanowiska skarbówki. Jeśli pierwotną interpretację dostała kilka miesięcy po otrzymaniu kary umownej, po jej zmianie powinna skorygować rozliczenia, jednak bez naliczania odsetek, nie grozi jej też kara. Oczywiście nic nie musi robić z podatkiem już przedawnionym – tłumaczy Daniel Więckowski, doradca podatkowy, partner zarządzający w LTCA.

A co z bieżącymi rozliczeniami? – Jeśli przedsiębiorca dostanie zmienioną interpretację w sprawie VAT, gwarancje działają do końca następnego okresu rozliczeniowego. Potem powinien zmienić sposób kwalifikowania kar, inaczej musi liczyć się ze sporem z fiskusem – wyjaśnia Aleksandra Plichta.

Kara i wynagrodzenie

Jak powinny się zachować firmy, które nie występowały o interpretację, ale mają w umowach wpisane kary i widzą woltę poglądów fiskusa? – Muszą dokładnie sprawdzić umowy oraz przeanalizować, jaka jest faktyczna funkcja płatności. O jej podatkowej kwalifikacji nie decyduje bowiem nazwa. Opłata nazwana karą umowną może być wynagrodzeniem za jakieś czynności i wtedy będzie opodatkowana u sprzedawcy. Z drugiej strony płatność nazwana wynagrodzeniem może mieć charakter sankcyjny albo odszkodowawczy. I będzie poza VAT, nie dając nabywcy prawa do odliczenia – tłumaczy Aleksandra Plichta.

– Często mogą decydować drobne z pozoru niuanse – wskazuje Daniel Więckowski. – W razie wystąpienia faktycznej szkody majątkowej po stronie otrzymującego płatność, ryzyko uznania, że kara umowna nie ma charakteru rekompensacyjnego jest raczej niskie, ale w pozostałych sytuacjach może być różnie – dodaje ekspert.

Trzeba wprowadzić do KSeF

Aleksandra Plichta zwraca uwagę na jeszcze jedną ważną rzecz. – Od 1 lutego 2026 r. wchodzi KSeF. Klasyczna kara umowna jest dokumentowana notą obciążeniową, której do niego nie wprowadzamy. Jeśli jednak zostanie uznana za wynagrodzenie za usługę, firma musi wystawić fakturę i umieścić ją w KSeF. Pomyłka może skutkować sankcjami – wyjaśnia ekspertka.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź