KSeF a obowiązek podatkowy w akcyzie od wydania energii elektrycznej
Zgodnie z art. 106na ust. 1 i 3 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 775; dalej: VATU), fakturę ustrukturyzowaną uznaje się za wystawioną w dniu jej przesłania do Krajowego Systemu e‑Faktur. Faktura ustrukturyzowana jest zaś uznana za otrzymaną przy użyciu Krajowego Systemu e-Faktur w dniu przydzielenia w tym systemie numeru identyfikującego tę fakturę.
Zgodnie z art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy z 6.12.2008 r. o podatku akcyzowym (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 126; dalej: AkcyzU), akcyzie podlega m.in. sprzedaż energii elektrycznej nabywcy końcowemu na terytorium kraju. Przepis ten określa, że akcyzą opodatkowana jest z zasady odsprzedaż energii do konsumpcji (konsumentowi lub innemu podmiotowi nieposiadającemu koncesji). Ale w przypadku energii elektrycznej samo zdefiniowanie sprzedaży nie jest takie łatwe. To przecież wyrób akcyzowy w formie niematerialnej. Art. 11 ust. 1 pkt 2 AkcyzU określa, że obowiązek podatkowy powstaje tu z momentem wydania energii elektrycznej nabywcy końcowemu, w przypadku sprzedaży energii elektrycznej na terytorium kraju. Z kolei wydanie energii elektrycznej nabywcy końcowemu jest związane z wystawieniem przez podatnika faktury lub innego dokumentu, z którego wynika zapłata należności za sprzedaną przez podatnika energię elektryczną (art. 11 ust. 2 AkcyzU).
Innymi słowy: dla celów akcyzy, obowiązek podatkowy z tytułu sprzedaży nabywcy końcowemu powstaje w momencie wystawienia faktury lub innego dokumentu, z którego wynika zapłata należności. Tymi innymi dokumentami mogą być także blankiety prognozowanych wpłat, jeśli wynika z nich zapłata należności za sprzedaną energię elektryczną (interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z 24.10.2024 r., 0111-KDIB3-3.4013.176.2024.1.MAZ, Legalis). Zasada ta jest w istotnym zakresie zbieżna z rozpoznawaniem obowiązku podatkowego w VAT, gdyż zgodnie z art. 19a ust. 5 pkt 4 VATU, w przypadku energii elektrycznej powstaje on z zasady w dacie wystawienia faktury (chyba, że termin płatności mija wcześniej, co jednak jest nieczęste bo zazwyczaj zależy on od wystawienia faktury właśnie). Siłą rzeczy, wejście w życie przepisów obowiązkowego KSeF musi więc wpłynąć na ww. zasady. Zastanówmy się jaki to wpływ będzie.
Energia elektryczna a faktura
Faktura to mimo wszystko wciąż podstawowy dokument wystawiany do celów rozliczeń dostaw energii elektrycznej. Począwszy od 1.2.2026 r., datą jej wystawienia będzie jej skuteczne wysłanie do KSeF (nadanie numeru KSeF ze zwrotnym UPO). Zatem w tym momencie powinien materializować się nie tylko obowiązek podatkowy w VAT ale i w akcyzie. Ale nie jest to zasada bezwzględna.
Inaczej może być w przypadku dostaw energii elektrycznej na rzecz konsumentów (B2C). Dostawy takie nie muszą być dokumentowane fakturą (jak każda inna dostawa konsumencka). Co ciekawe, nie ma także konieczności wystawiania paragonów, wobec wyraźnego zwolnienia z tego obowiązku. Z tego jednak względu, także i konsumenci często dostają faktury VAT. Tu jednak KSeF wprowadza pewną dychotomię. Faktury na rzecz osób fizycznych mogą być bowiem wystawiane do KSeF albo poza KSeF. Jeśli do KSeF – znów wystawca takiej faktury ma dwie opcje. Może np. uzgodnić wysyłkę takiej faktury poza KSeF (np. jako wizualizację). W przypadku jednak gdy faktura ustrukturyzowana jest wystawiana na rzecz nabywcy – konsumenta oraz jest otrzymywana przez tego nabywcę przy użyciu Krajowego Systemu e-Faktur, podatnik jest obowiązany zapewnić temu nabywcy dostęp do tej faktury w Krajowym Systemie e-Faktur poprzez podanie kodu QR oraz danych umożliwiających zidentyfikowanie tej faktury w Krajowym Systemie e-Faktur. Obowiązek podatkowy w akcyzie powstanie i tak wraz z wysyłką do KSeF. Jeśli zaś faktura będzie wystawiana poza KSeF, obowiązek podatkowy powinien powstać wraz z jej wystawieniem. Czyli, jak się wydaje, w dacie wskazanej w polu P 1.
Po drugie – offline i tryby awaryjne. Przypominamy, że w art. 106nf ust. 9 VATU, datą wystawienia takiej faktury jest data wskazana w polu P 1. Zatem w przypadku awarii KSeF, wystawienie faktury w trybie awaryjnym także powinno być zrównane z wydaniem energii elektrycznej. Bez znaczenia ma nadanie KSeF ID.
Czy podobnie może być w przypadku faktur „offline24” i „offline niedostępność”? Cóż, datą ich wystawienia jest również data wskazana w P 1 choć w relacji B2B powinny być one wystawiane wyłącznie przez KSeF (tak przynajmniej twierdzi Ministerstwo Finansów). Zatem jak się wydaje, w tym wypadku „wydanie” dokumentu ma miejsce przez KSeF więc to KSeF określa obowiązek podatkowy w akcyzie. W przypadku zaś dostaw B2C, wydać fakturę offline można także przed jej wysyłką do KSeF. I tak, obowiązek podatkowy w akcyzie powstanie tu już wcześniej, jak się wydaje (nie w momencie KSeF).
Proste?
Energia elektryczna a blankiety
To sposób rozliczeń oparty o prognozy. W tym modelu, w pierwszym dokumencie przesyłanym klientowi (może być B2B ale i B2C) prezentowana jest wartość blankietów prognozowanych, opartych o historię zużycia energii w obiekcie danego klienta, w analogicznych okresach rozliczeniowych. Dopiero następnie dostawca na podstawie danych otrzymanych od operatora, wystawia fakturę rozliczeniową na rzecz klienta. Jak już wiemy, wystawienie blankietu jest równoznaczne z koniecznością rozliczenia akcyzy, skoro jest to tzw. „inny dokument”, o którym mowa w art. 11 ust. 2 AkcyzU. Samo wystawienie faktury (do KSeF czy poza KSeF) ma mniejsze znaczenie, przynajmniej w tym zakresie, w jakim blankietowa prognoza pokrywa wartość dostarczonej energii. Obowiązek podatkowy w VAT określa tu często termin płatności, skoro zapłacić za blankiet trzeba zanim wystawiona jest faktura. Rola faktury jest więc w takim modelu zdeprecjonowana.
Energia elektryczna a „rozliczenie transakcji”
Dostawcy energii elektrycznej powszechnie korzystają z portali, w których nabywcy mogą pobierać faktury lub inne dokumenty związane z rozliczeniami za dany okres. To wygodne rozwiązanie. KSeF jednak je zmienia, skoro faktury powinny trafić do KSeF (przynajmniej w relacji B2B). Oczywiście, dostawcy energii elektrycznej nadal mogą umieszczać na portalach wizualizacje takich faktur z kodem QR albo z dwoma (offline dla odbiorców B2C). Mogą też (i niektórzy już to zapowiadają) umieszczać w portalach dokumenty rozliczeniowe niebędące fakturami – coś na kształt „potwierdzenia transakcji” z podręcznika KSeF autorstwa Ministerstwa Finansów. W ten sposób, nabywca końcowy otrzyma coś, co łatwo przeczyta i rozszyfruje, gdy faktura ustrukturyzowana będzie w KSeF.
Czy wystawienie takiego „rozliczenia” będzie równoznaczne z powstaniem obowiązku podatkowego w akcyzie? To zależy. Jeśli będzie miało miejsce przed wysyłką do KSeF to wydaje się, że tak (definicja „innego dokumentu” będzie spełniona). Ale jeśli „rozliczenie” trafi do klienta po wysyłce do KSeF, to… no właśnie. W przypadku B2B nie ma ono już znaczenia. Ale w przypadku transakcji konsumenckich, gdy faktura jakkolwiek wysłana do KSeF nie została udostępniona nabywcy w sposób uzgodniony? Można z pewnością się spierać.
Komentarz
Przedstawione wyżej rozważania nie mają charakteru rozrywkowego ani też akademickiej łamigłówki. To, jak się wydaje, samo życie. Bowiem połączenie KSeF (w wariantach offline i online) z wydawaniem innych dokumentów do celów rozliczeń akcyzy tworzy naprawdę skomplikowany labirynt opcji i możliwości. Najlepiej więc chyba po prostu wystawiać wyłącznie faktury i to w 100% przypadków do KSeF, być może z wyjątkiem awarii i awarii całkowitej. Przedsiębiorstwa energetyczne obracające energią elektryczną powinny ten temat dokładnie zbadać. Ale w zasadzie każdy z nas może sprzedawać energię (jeśli ma panele fotowoltaiczne i rozlicza się „na nowych zasadach” z nadwyżek). Problem opisywany może być zatem bardziej uniwersalny niż się wydaje.
Nabywcy mieszkań będą musieli dopłacać za schody i balkony?
Wchodząca w życie 13 lutego 2026 r. nowelizacja ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym (Dz.U. z 2026 r. poz. 27) przesądza, że cena lokalu w umowach zawieranych na podstawie ustawy deweloperskiej ma być ustalana w oparciu o iloczyn powierzchni użytkowej oraz kwoty za metr kwadratowy. Jednocześnie ustawodawca wyjaśnił, jak ustalać powierzchnię użytkową lokalu, wskazując na zasady obliczania powierzchni zawarte w Polskiej Normie. W ten sposób autorzy projektu, czyli Polska 2050, chcieli przesądzić, że do powierzchni użytkowej mieszkania nie można wliczać powierzchni pod ścianami działowymi.
„Mimo że deweloper nie naliczy pieniędzy za powierzchnie pod ścianami działowymi, to naliczy sobie pieniądze za powierzchnie innych elementów, które wymienia norma PN-ISO 9836, a które dotychczas pomniejszane były przez rozporządzenie. (…) Znaczy to tyle, że po nowelizacji ustawy (…) deweloper będzie inkasował większe pieniądze niż do czasu nowelizacji. Co więcej deweloper musi to naliczyć – nie ma tutaj wyboru” – pisze na stronie investorrealestateexpert.co geodeta Adrian Hołub.
Problem był znany
Na niebezpieczeństwo takiego stosowania nowych przepisów wskazywała już na etapie projektu nowelizacji ustawy deweloperskiej radczyni prawa dr Agnieszka Grabowska-Toś, współautorka opinii Komitetu ds. Nieruchomości Krajowej Izby Gospodarczej.
– Ostrzegaliśmy, że wprowadzenie do ustawy zasady, iż powierzchnię użytkową ustala się zgodnie z zasadami zawartymi w Polskiej Normie, jest sprzeczne z postanowieniami § 20 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia ministra rozwoju w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 1679). Aktualnie obowiązująca norma PN-ISO 9836:2022 nie przewiduje redukcji powierzchni użytkowej ze względu na wysokość pomieszczeń. Z rozporządzenia wynika również, że powierzchnię użytkową budynku pomniejsza się o powierzchnię przekroju poziomego wszystkich wewnętrznych przegród budowlanych, przejść i otworów w tych przegrodach, przejść w przegrodach zewnętrznych, balkonów, tarasów, loggii, schodów wewnętrznych i podestów w lokalach mieszkalnych wielopoziomowych oraz nieużytkowych poddaszy, a z Polskiej Normy to nie wynika – wylicza ekspertka KIG.
Jej zdaniem pominięcie w ustawie deweloperskiej regulacji zawartych w rozporządzeniu wprowadzi chaos przy ustalaniu powierzchni użytkowej lokali, ponieważ np. w odniesieniu do lokali z tzw. „skosami” z projektu budowlanego wynikać będzie mniejsza wartość powierzchni użytkowej, a z umowy deweloperskiej – większa.
Prawnicy podzieleni
Nie wszyscy podzielają te obawy.
Dr hab. Bartłomiej Gliniecki, prof. Uniwersytetu Gdańskiego, autor komentarza do ustawy deweloperskiej uważa interpretację pozwalającą wliczać do powierzchni użytkowej lokalu powierzchnię pod skosami czy schodami za błędną.
– Zgadzam się, że można było lepiej sformułować art. 5a ust. 1. Jednak w prawie zasada jest taka, że jeśli literalna wykładnia przepisu prowadzi nas do absurdu, to znając intencję ustawodawcy, którą na pewno nie była zmiana zasad obliczania powierzchni użytkowej na niekorzyść nabywców, trzeba zastosować wykładnię inną, na przykład funkcjonalną. Chciałbym jednak wyraźnie zaznaczyć, że nawet wąska wykładnia nie pozwala na wyciągnięcie wniosku, że po wejściu w życie nowelizacji do obliczania powierzchni użytkowej należy stosować wyłącznie Polską Normę z pominięciem rozporządzenia – mówi prof. Gliniecki.
W jego ocenie art. 5a ust. 1 wskazuje tylko, która norma będzie właściwa do obliczania powierzchni użytkowej. Chodzi o tę obowiązującą w momencie składania wniosku o pozwolenie na budowę.
Podobne stanowisko prezentuje adwokat dr Joanna Barzykowska.
– Analiza wchodzących wkrótce w życie przepisów prowadzi mnie do wniosku, że co innego ustawodawca chciał osiągnąć, a co innego osiągnął, jeśli przyjmiemy literalną ich wykładnię. Ja jednak skłaniam się do przyjęcia wykładni celowościowej i nie doliczania powierzchni balkonów, schodów czy pod skosami do powierzchni użytkowej lokalu, na podstawie której ma być obliczana cena – a norma PN-ISO 9836 te powierzchnie do powierzchni użytkowej zalicza – mówi dr Barzykowska, zaznaczając, że jednocześnie rozumie wątpliwości wywołane nowelizacją.
Deweloperzy proszą o pomoc
Polski Związek Firm Deweloperskich, którego członkowie chcieliby wiedzieć, jak obliczać powierzchnię użytkową po 12 lutego, wysłał do odpowiedzialnego za mieszkalnictwo Ministerstwa Rozwoju i Technologii prośbę o wykładnię przepisów.
– Literalne brzmienie prowadzi bowiem do wniosku, że choć powierzchnia pod ścianami działowymi nie może być wliczana do metrażu mieszkania, to jednocześnie możliwe staje się doliczanie innych powierzchni, które wcześniej nie były uwzględniane – mówi Patryk Kozierkiewicz, radca prawny w Polskim Związku Firm Deweloperskich.
W jego ocenie obecna sytuacja może doprowadzić do chaosu prawnego i poszkodowania nabywców. Dlatego PZFD prosi ministerstwo o pilną interpretację przepisów, a jeśli okaże się to konieczne, także o szybką ich korektę, która jednoznacznie przesądzi, że przy ustalaniu powierzchni użytkowej lokalu zastosowanie Polskiej Normy nie wyłącza przepisów rozporządzenia w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego.
Ograniczanie dostępności i promocji alkoholu – analiza projektów ustaw
- Inicjatywy ustawodawcze zmierzają do zasadniczego ograniczenia oddziaływania reklamy i promocji alkoholu na konsumentów, w szczególności poprzez wprowadzenie rozwiązań o charakterze bezwzględnych zakazów.
- Proponowane regulacje wzmacniają rolę państwa i samorządów terytorialnych w kształtowaniu lokalnej i ogólnokrajowej polityki dostępności alkoholu.
- Zakres planowanych zmian obejmuje zarówno sferę obrotu detalicznego, jak i kwestie cenowe, sprzedaż internetową oraz odpowiedzialność nadawców i sprzedawców.
Cel projektowanych zmian
Zasadniczym celem obu inicjatyw pozostaje ograniczenie negatywnych skutków społecznych, zdrowotnych i ekonomicznych wynikających z nadmiernego spożycia alkoholu. Projektodawcy odwołują się do potrzeby wzmocnienia instrumentów profilaktyki alkoholowej, ochrony osób małoletnich oraz przeciwdziałania normalizacji spożywania alkoholu w przestrzeni publicznej i medialnej.
Przyjęta koncepcja regulacyjna zakłada odejście od dotychczasowego modelu częściowych ograniczeń na rzecz bardziej restrykcyjnych rozwiązań systemowych, które mają prowadzić do realnego zmniejszenia dostępności alkoholu, zarówno w wymiarze fizycznym, jak i ekonomicznym oraz informacyjnym.
Zakres projektowanych zmian
Zakres obu projektów obejmuje szerokie spektrum zagadnień związanych z obrotem napojami alkoholowymi. Regulacje koncentrują się na wprowadzeniu zakazów reklamy i promocji, modyfikacji zasad sprzedaży detalicznej, rozszerzeniu kompetencji jednostek samorządu terytorialnego, a także na powiązaniu polityki alkoholowej z systemem ochrony zdrowia finansowanym ze środków publicznych.
Zmiany mają charakter kompleksowy i ingerują w dotychczasowy model reglamentacji rynku alkoholu, obejmując nowelizację ustawy z 26.10.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 2151), a także – w zależności od zakresu projektu – ustawy z 29.12.1992 r. o radiofonii i telewizji (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 1722; dalej: RTVU) oraz ustawy z 27.8.2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1461), co pociąga za sobą daleko idące konsekwencje dla przedsiębiorców, nadawców medialnych oraz organów administracji publicznej.
Opis projektowanych rozwiązań
Ograniczenie reklamy i promocji alkoholu
Rozwiązania przewidziane w tym obszarze zmierzają do całkowitej eliminacji oddziaływania przekazów reklamowych i promocyjnych dotyczących napojów alkoholowych na odbiorców. Jedna z inicjatyw wprowadza bezwzględny zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, niezależnie od ich rodzaju, zawartości alkoholu czy dotychczasowego statusu regulacyjnego, obejmując nim również piwo, które do tej pory podlegało szczególnym, mniej restrykcyjnym zasadom.
Zakaz ma obejmować wszelkie formy komunikacji marketingowej, w tym przekazy audiowizualne, radiowe, prasowe, internetowe oraz działania o charakterze sponsoringu, lokowania produktu czy promocji pośredniej. Projektodawcy wskazują, że takie ujęcie ma na celu przerwanie utrwalonego w przestrzeni publicznej związku pomiędzy alkoholem a stylem życia, sukcesem zawodowym lub aktywnością rekreacyjną.
Zmiany w RTVU dostosowują obowiązki nadawców do nowego modelu ochrony odbiorców, w którym niedopuszczalne staje się emitowanie treści promujących alkohol, niezależnie od pory emisji i profilu programowego. Regulacja ta prowadzi do istotnego przeformułowania dotychczasowych standardów reklamy komercyjnej w mediach.
Ograniczenie dostępności alkoholu w obrocie detalicznym
Regulacje przewidziane w tym zakresie koncentrują się na ograniczeniu fizycznej dostępności alkoholu poprzez wprowadzenie jednolitych, ogólnokrajowych zasad sprzedaży. Jedna z inicjatyw ustanawia powszechny zakaz sprzedaży napojów alkoholowych w godzinach nocnych, tj. od 22.00 do 6.00, który ma obowiązywać na całym terytorium kraju, niezależnie od lokalnych uchwał gminnych.
Projektodawcy uzasadniają to rozwiązanie potrzebą ograniczenia nocnych incydentów związanych z nadużywaniem alkoholu, w tym zakłóceń porządku publicznego oraz zdarzeń o charakterze przestępczym. Ujednolicenie regulacji ma także zapobiegać zjawisku przenoszenia sprzedaży do gmin o łagodniejszych zasadach.
Ponadto projekty eliminują możliwość sprzedaży alkoholu w określonych miejscach, w szczególności na stacjach paliw oraz w zakładach leczniczych. W tym zakresie ustawodawca akcentuje potrzebę oddzielenia obrotu alkoholem od przestrzeni związanych z ochroną zdrowia oraz od miejsc, w których sprzedaż ma charakter całodobowy i sprzyja impulsywnym zakupom.
Wzmocnienie kompetencji gmin i instrumentów reglamentacyjnych
W jednym z projektów przewidziano dalsze wzmocnienie roli jednostek samorządu terytorialnego w kształtowaniu lokalnej polityki alkoholowej. Rozszerzenie kompetencji gmin polega na umożliwieniu wprowadzania dodatkowych ograniczeń godzinowych sprzedaży alkoholu na obszarze danej gminy, z uwzględnieniem lokalnych uwarunkowań społecznych i porządkowych.
Równolegle zaproponowano podwyższenie opłat za uzyskanie zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych w handlu detalicznym, co ma oddziaływać na liczbę punktów sprzedaży oraz strukturę rynku. Mechanizm ten pełni jednocześnie funkcję reglamentacyjną i fiskalną, zwiększając środki przeznaczane na realizację zadań z zakresu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych.
Rozwiązania te wpisują się w koncepcję stopniowego ograniczania dostępności alkoholu poprzez instrumenty administracyjnoprawne, bez konieczności całkowitego wyeliminowania sprzedaży detalicznej.
Regulacja cen i sprzedaży internetowej
Jedna z inicjatyw przewiduje wprowadzenie zakazu sprzedaży napojów alkoholowych po cenie niższej niż suma należnego podatku akcyzowego oraz podatku od towarów i usług, co ma przeciwdziałać stosowaniu agresywnych strategii cenowych oraz promocji opartych na dumpingowych cenach alkoholu. Projektodawcy wskazują, że instrument cenowy stanowi istotny element polityki zdrowia publicznego, wpływający na poziom konsumpcji.
W zakresie sprzedaży na odległość zaproponowano szczegółowe uregulowanie obrotu alkoholem w Internecie. Dopuszczalność takiej sprzedaży została ograniczona do modelu odbioru osobistego, połączonego z obowiązkową weryfikacją wieku nabywcy na podstawie dokumentu tożsamości. Wyłączono możliwość dostarczania alkoholu w formie przesyłek kurierskich bez bezpośredniego kontaktu ze sprzedawcą.
Celem tych rozwiązań jest ograniczenie anonimowości transakcji oraz zwiększenie realnej kontroli nad dostępem do alkoholu w kanałach cyfrowych.
Weryfikacja wieku nabywców
Obie inicjatywy kładą silny nacisk na skuteczniejsze mechanizmy ochrony osób małoletnich przed dostępem do alkoholu. Zaproponowane regulacje wprowadzają jednoznaczny, bezwzględny obowiązek weryfikacji wieku przy każdej sprzedaży napojów alkoholowych, niezależnie od formy i miejsca jej dokonywania.
Obowiązek ten obejmuje zarówno sprzedaż stacjonarną, jak i transakcje realizowane przy wykorzystaniu środków porozumiewania się na odległość. Projektodawcy wskazują, że brak weryfikacji wieku ma stanowić naruszenie przepisów reglamentujących obrót alkoholem, co uzasadnia zaostrzenie odpowiedzialności sprzedawców.
Rozwiązania te mają prowadzić do ujednolicenia praktyk sprzedażowych oraz wyeliminowania dotychczasowych luk umożliwiających nabywanie alkoholu przez osoby nieuprawnione.
Etap legislacyjny
Obie inicjatywy poselskie zostały wniesione do Sejmu we wrześniu 2025 r. i skierowane do konsultacji z organizacjami samorządowymi. Pierwsze czytanie obu projektów odbyło się 23.1.2026 r. Prace parlamentarne nad projektami pozostają w toku.
Reforma KRS-u czeka na podpis Prezydenta
- Ustawa ma przywrócić KRS-owi niezależność od władzy ustawodawczej i wykonawczej.
- 15 członków Rady ma być wybieranych przez środowisko sędziowskie w wyborach bezpośrednich i tajnych, organizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą.
- Kontrolę funkcjonowania KRS-u, szczególnie procedury wyboru jej członków, ma zapewnić nowo powołany organ – Rada Społeczna.
Nowelizacja ustawy z 20.8.1997 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1186; dalej: KrRadSądU) ma przywrócić konstytucyjne standardy wyborów członków KRS-u oraz dostosować przepisy krajowe do standardów postulowanych w wyrokach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a także Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Obecny stan prawny
Podstawową funkcją KRS-u, zgodnie z art. 186 ust. 1 Konstytucji RP, jest stanie na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Art. 187 ust. 1 Konstytucji RP wskazuje, że Krajowa Rada Sądownictwa składa się z 25 członków:
- Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Ministra Sprawiedliwości, Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego i osoby powołanej przez Prezydenta Rzeczypospolitej,
- piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych,
- czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch członków wybranych przez Senat spośród senatorów.
To właśnie ust. 2 art. 187 Konstytucji RP od lat jest przedmiotem sporu politycznego, dotyczącego sposobu wyboru członków-sędziów KRS-u, który nie jest tu jednoznacznie wskazany, pozostawiając możliwość uregulowania tej kwestii ustawowo. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 18.7.2007 r., K 25/07, Legalis, orzekł, że powinni oni być wybierani przez przedstawicieli środowiska sędziowskiego, zapewniając ich niezależność od władzy ustawodawczej i wykonawczej.
Ustawą z 8.12.2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 3; dalej: ZmKrRadSądU18) wprowadzono art. 9a KrRadSądU, zgodnie z którym to Sejm wybiera 15 członków-sędziów spośród sędziów SN, sądów powszechnych, administracyjnych i wojskowych.
Regulacja od lat wzbudza żywą dyskusję o stan praworządności w Polsce, także poza jej granicami. Obawy o utratę przez władzę sądowniczą realnego wpływu na funkcjonowanie KRS-u na rzecz władzy ustawodawczej i wykonawczej wyrażał w swoich orzeczeniach TSUE, ETPCz, NSA oraz SN. Z tego samego powodu KRS został pozbawiony 28.10.2021 r. członkostwa w Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ENCJ).
Procedura wyboru sędziów
Nowelizacja KrRadSądU wprowadza fundamentalne zmiany w procedurze wyboru członków sędziów KRS-u. Wybory zarządzane są przez Państwową Komisję Wyborczą w drodze uchwały, nie później niż 4 miesiące przed upływem wspólnej kadencji Rady.
Zgodnie z projektowanym art. 11f ust. 1 członkowie KRS-u wybierani są przez sędziów w wyborach bezpośrednich i głosowaniu tajnym, przeprowadzanych w budynkach sądów przy użyciu urn wyborczych. Skład 15 członków Rady przedstawia się następująco: jeden sędzia Sądu Najwyższego, dwóch sędziów sądów apelacyjnych, trzech sędziów sądów okręgowych, sześciu sędziów sądów rejonowych, jeden sędzia sądu wojskowego, jeden sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, jeden sędzia wojewódzkiego sądu administracyjnego.
Prawo do zgłoszenia kandydata przysługuje grupie 50 sędziów, Naczelnej Radzie Adwokackiej, Krajowej Radzie Radców Prawnych oraz Krajowej Radzie Notarialnej.
Kandydatem na członka Rady może być sędzia, który w dniu głosowania pozostaje w stanie czynnym, z co najmniej 10-letnim stażem na stanowisku sędziego, w tym co najmniej pięcioletnim stażem na aktualnie zajmowanym stanowisku sędziego SN, SA, SO, SR, wojskowego sądu okręgowego, wojskowego sądu garnizonowego, NSA lub WSA. W pierwotnej wersji projektu nie uwzględniono wymogu pozostawania w stanie czynnym, który został dodany w toku prac sejmowych.
W wyborach na członków KRS-u mogą głosować wszyscy sędziowie Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, wojskowych i administracyjnych, którzy w dniu głosowania pozostają w stanie czynnym. Każdy z nich może oddać 15 głosów odzwierciedlających proporcję reprezentacji sędziów poszczególnych sądów w Radzie.
Proces wyboru członków-sędziów KRS-u nadzoruje PKW, która organizuje także obowiązkowe wysłuchanie publiczne kandydatów, transmitowane w Internecie, podczas którego obywatele mogą zadawać pytania.
Nowy organ – Rada Społeczna
Na podstawie projektowanego art. 27a KrRadSądU zostanie powołana Rada Społeczna. Jako organ opiniodawczy przy KRS-ie będzie miał za zadanie zapewnić kontrolę procesu nominacyjnego sędziów i asesorów. Nie uwzględnienie przez KRS jej opinii będzie skutkować koniecznością sporządzenia szczegółowego uzasadnienia.
W skład Rady Społecznej, której kadencja potrwa 4 lata, wejdą osoby wskazane przez: Naczelną Radę Adwokacką, Krajową Radę Radców Prawnych, Krajową Radę Notarialną, Krajową Radę Komorniczą, Radę Główną Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Rzecznika Praw Obywatelskich, Krajową Radę Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym, oraz trzech przedstawicieli organizacji pozarządowych wskazanych przez Radę Działalności Pożytku Publicznego.
Etap legislacyjny
Ustawa została przyjęta przez Senat na posiedzeniu 28.1.2026 r. i przekazana Prezydentowi RP do podpisu. Ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.
Art. 2 nowelizacji stanowi, że PKW zarządzi pierwsze wybory na nowych zasadach, nie później niż na 4 miesiące przed dniem zakończenia wspólnej kadencji osób wybranych przez Sejm na podstawie przepisów z 2017 r. Prawo kandydowania nie będzie wówczas przysługiwało osobom wybranym do KRS-u przez Sejm na podstawie uchylanego art. 9a ust. 1 KrRadSądU.
Zmiany w prawie drogowym – nielegalne wyścigi, drift i przepadek pojazdu
- Ustawa wprowadza nowe typy wykroczeń i przestępstw drogowych, odpowiadające na zjawiska niewystarczająco uregulowane w dotychczasowym stanie prawnym.
- Nowelizacja znacząco zaostrza sankcje karne, wykroczeniowe i administracyjne wobec sprawców stwarzających szczególne zagrożenie w ruchu drogowym.
- Regulacja wzmacnia instrumenty prewencji indywidualnej i generalnej, w tym przepadek pojazdu mechanicznego oraz obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów.
Podstawowym celem nowelizacji jest podniesienie poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego poprzez zwiększenie skuteczności reakcji państwa na wykroczenia i przestępstwa drogowe charakteryzujące się wysokim stopniem zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi. Ustawodawca koncentruje się na eliminowaniu z ruchu drogowego sprawców, którzy swoim zachowaniem wykazują trwałą niezdolność do respektowania podstawowych reguł bezpieczeństwa, w szczególności osób naruszających zakazy prowadzenia pojazdów oraz uczestniczących w nielegalnych wyścigach.
Nowelizacja realizuje cele prewencji generalnej poprzez wyraźne zaostrzenie sankcji oraz prewencji indywidualnej, polegającej na trwałym odsunięciu najbardziej niebezpiecznych kierowców od uczestnictwa w ruchu drogowym. Jednocześnie projekt porządkuje i upraszcza system środków karnych i zabezpieczających, eliminując rozwiązania oceniane jako nadmiernie kazuistyczne lub niesprawiedliwe.
Zakres nowelizacji
Ustawa nowelizuje łącznie siedem aktów prawnych, obejmujących zarówno materialne prawo karne i wykroczeniowe, jak i przepisy proceduralne oraz regulacje administracyjne związane z ruchem drogowym. Zmiany dotyczą: KW, KK, KPK, KPW, ustawy z 20.6.1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1251; dalej: PrDrog), ustawy z 5.1.2011 r. o kierujących pojazdami (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1226; dalej: KierujPojU), ustawy z 9.6.2022 r. o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 978; dalej: WspierResNielU).
Zakres ingerencji ustawodawczej ma charakter kompleksowy i obejmuje zarówno rozszerzenie katalogu czynów zabronionych, jak i istotne podwyższenie sankcji, zmianę zasad orzekania środków karnych oraz wprowadzenie nowych instrumentów administracyjnych.
Penalizacja agresywnych i zorganizowanych naruszeń zasad ruchu drogowego
Nowelizacja KW wprowadza jakościowo nowe podejście do odpowiedzialności wykroczeniowej za zachowania stwarzające poważne zagrożenie w ruchu drogowym. Kluczowe znaczenie ma dodanie art. 86c KW, który penalizuje celowe wprowadzanie pojazdu mechanicznego w poślizg lub doprowadzanie do utraty styczności kół z nawierzchnią. Czyn ten został uznany za wykroczenie niezależnie od tego, czy doszło do bezpośredniego skutku w postaci kolizji lub wypadku, co istotnie obniża próg odpowiedzialności i umożliwia wcześniejszą reakcję organów ścigania.
Istotnemu rozszerzeniu ulega również odpowiedzialność za udział w nielegalnych zlotach motoryzacyjnych. W art. 52aa KW ustawodawca obejmuje sankcją nie tylko organizatorów i przewodniczących takich zgromadzeń, lecz także ich uczestników oraz osoby pełniące rolę widzów, o ile ich obecność ma charakter umyślny. Rozwiązanie to ma na celu przeciwdziałanie zjawisku społecznej akceptacji i promowania niebezpiecznych zachowań drogowych.
Zmiany w art. 90 KW wzmacniają ochronę płynności i bezpieczeństwa ruchu drogowego poprzez rozszerzenie katalogu sankcji o karę ograniczenia wolności oraz wprowadzenie typów kwalifikowanych związanych z udziałem w niezgłoszonych zgromadzeniach motoryzacyjnych.
Zaostrzenie odpowiedzialności za najpoważniejsze przestępstwa drogowe
Zmiany w KK stanowią centralny element nowelizacji. Ustawodawca wprowadza legalną definicję nielegalnego wyścigu pojazdów mechanicznych, umożliwiając jednoznaczne kwalifikowanie zachowań polegających na rywalizacji prędkościowej lub manewrowej z naruszeniem zasad bezpieczeństwa.
Nowe przestępstwa określone w art. 178c i 178d KK obejmują zarówno organizowanie i prowadzenie nielegalnych wyścigów, jak i rażąco brawurową jazdę, polegającą na skumulowanym naruszeniu zasad bezpieczeństwa oraz znacznym przekroczeniu prędkości. Przestępstwa te zostały zagrożone karą pozbawienia wolności do 5 lat, co wyraźnie podkreśla ich wysoką społeczną szkodliwość.
Wprowadzenie art. 177 § 2a KK ustanawia kwalifikowany typ wypadku drogowego, gdy zdarzenie następuje w warunkach nielegalnego wyścigu, rażącego naruszenia zasad bezpieczeństwa lub w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów. Rozwiązanie to umożliwia adekwatne zaostrzenie odpowiedzialności w sytuacjach, w których sprawca świadomie zwiększał ryzyko wystąpienia tragicznych skutków.
Nowelizacja istotnie modyfikuje również zasady orzekania przepadku pojazdu mechanicznego. Ustawodawca rezygnuje z rozbudowanego systemu przepadku równowartości pojazdu, zastępując go prostszą konstrukcją przepadku lub nawiązki na rzecz Skarbu Państwa, uzależnionej od okoliczności czynu, a nie wyłącznie od wartości pojazdu.
Pozostałe zmiany ustawowe – instrumenty proceduralne i administracyjne
Zmiany w KPK dostosowują regulacje dotyczące tymczasowego zajęcia pojazdu do nowego modelu przepadku pojazdu mechanicznego. W PrDrog wprowadzono jednoznaczny zakaz driftu oraz obowiązek zgłaszania zlotów motoryzacyjnych, co umożliwia sprawowanie nadzoru prewencyjnego przez organy porządkowe.
Nowelizacja KPW rozszerza kompetencje Straży Granicznej w zakresie zatrzymywania sprawców wykroczeń oraz modyfikuje zasady postępowania mandatowego. Zmiany w KierujPojU oraz w WspierResNielU mają charakter dostosowawczy i zapewniają spójność systemową nowych rozwiązań.
Wpływ na praktykę stosowania prawa i bezpieczeństwo ruchu
Przyjęte rozwiązania prowadzą do wyraźnego zaostrzenia odpowiedzialności karnej i wykroczeniowej oraz zwiększenia skuteczności instrumentów administracyjnych. Nowelizacja umożliwia szybszą i bardziej zdecydowaną reakcję na zachowania stwarzające realne zagrożenie w ruchu drogowym, a także sprzyja eliminowaniu z ruchu drogowego sprawców szczególnie niebezpiecznych.
Etap legislacyjny i wejście w życie
Ustawa wchodzi w życie 29.1.2026 r., natomiast przepisy dotyczące zakazu driftu oraz administracyjnego zatrzymania prawa jazdy zaczną obowiązywać 30.6.2026 r.
Rządowy projekt rozwodu pozasądowego – przesłanki, procedura i skutki prawne
- Projekt przewiduje możliwość rozwiązania małżeństwa poza postępowaniem sądowym w sytuacjach, w których między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, a jednocześnie brak jest wspólnych małoletnich dzieci oraz dzieci poczętych, lecz nieurodzonych.
- Nowelizacja ustanawia dwuetapową procedurę pozasądową, obejmującą złożenie pisemnych zapewnień oraz następcze złożenie zgodnych oświadczeń o rozwiązaniu małżeństwa, zakończoną konstytutywnym wpisem w rejestrze stanu cywilnego.
- Projekt realizuje działania deregulacyjne rządu poprzez odciążenie sądów okręgowych oraz wzmocnienie autonomii decyzyjnej małżonków w sprawach o charakterze niespornym.
Cel projektowanych zmian
Celem projektowanej nowelizacji pozostaje stworzenie pozasądowej drogi rozwiązania małżeństwa w przypadkach, które nie wymagają ingerencji sądu ze względu na brak konfliktu między małżonkami oraz brak konieczności ochrony dobra wspólnych małoletnich dzieci. Ustawodawca zmierza do zwiększenia efektywności funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości poprzez wyeliminowanie obowiązku prowadzenia postępowań sądowych w sprawach niespornych, w których małżonkowie prezentują zgodne stanowisko co do rozwiązania związku.
Projektowane rozwiązania służą również realizacji konstytucyjnie chronionego prawa jednostki do decydowania o swoim życiu osobistym oraz prawa do ochrony życia prywatnego i rodzinnego, przy jednoczesnym zachowaniu zasady trwałości małżeństwa oraz jego szczególnej ochrony wynikającej z art. 18 Konstytucji RP.
Zakres projektowanych zmian
Zakres nowelizacji obejmuje w szczególności:
- wprowadzenie do KRO przepisów regulujących przesłanki, tryb oraz skutki rozwodu pozasądowego;
- określenie podstaw i trybu unieważnienia rozwodu pozasądowego w postępowaniu sądowym;
- dostosowanie przepisów KPC do nowej instytucji poprzez objęcie jej odpowiednimi regulacjami procesowymi;
- wprowadzenie zmian w ustawie z 28.11.2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 594), w tym utworzenie rejestru rozwodów pozasądowych oraz uregulowanie czynności kierownika urzędu stanu cywilnego;
- dostosowanie przepisów dotyczących kosztów sądowych oraz opłaty skarbowej do nowych czynności administracyjnych.
Opis projektowanych rozwiązań
Przesłanki dopuszczalności rozwodu pozasądowego
Projekt zakłada, że rozwiązanie małżeństwa w drodze rozwodu pozasądowego będzie możliwe wyłącznie wówczas, gdy spełnione zostaną łącznie wszystkie ustawowe przesłanki. Małżonkowie muszą pozostawać w związku małżeńskim przez okres co najmniej jednego roku, między nimi musi występować zupełny i trwały rozkład pożycia, a ponadto nie mogą oni posiadać wspólnych małoletnich dzieci ani wspólnych dzieci poczętych, lecz nieurodzonych.
Dodatkowo projekt wyklucza możliwość skorzystania z procedury pozasądowej w sytuacji, gdy między małżonkami toczy się postępowanie sądowe o rozwód, separację z żądaniem rozwodu albo o unieważnienie małżeństwa.
Rola kierownika urzędu stanu cywilnego
Projektowane rozwiązania powierzają kierownikowi urzędu stanu cywilnego funkcję organu właściwego do przeprowadzenia procedury rozwodu pozasądowego. Kierownik urzędu stanu cywilnego weryfikuje spełnienie ustawowych przesłanek, odbiera wymagane oświadczenia i zapewnienia małżonków, dokonuje odpowiednich czynności rejestrowych oraz dołącza do aktu małżeństwa konstytutywną wzmiankę o jego rozwiązaniu.
Przyjęcie tego modelu opiera się na założeniu, że kierownik urzędu stanu cywilnego dysponuje odpowiednimi kompetencjami, doświadczeniem oraz dostępem do rejestrów publicznych umożliwiających sprawne i bezpieczne przeprowadzenie procedury.
Dwuetapowa procedura rozwiązania małżeństwa
Projekt wprowadza dwuetapową procedurę rozwodu pozasądowego. W pierwszym etapie małżonkowie składają pisemne zapewnienia potwierdzające spełnienie przesłanek ustawowych. Zapewnienia te mają ograniczony czas ważności i inicjują tzw. okres namysłu, który musi upłynąć przed złożeniem oświadczeń końcowych.
Drugi etap polega na złożeniu przez małżonków zgodnych oświadczeń o rozwiązaniu małżeństwa, składanych jednocześnie i osobiście w obecności kierownika urzędu stanu cywilnego. Procedura kończy się dołączeniem wzmianki dodatkowej do aktu małżeństwa.
Skutki prawne rozwodu pozasądowego
Rozwód pozasądowy wywołuje skutki prawne tożsame z rozwodem sądowym orzeczonym bez orzekania o winie. Po rozwiązaniu małżeństwa do byłych małżonków stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące osób rozwiedzionych, w tym w zakresie nazwiska oraz stosunków majątkowych.
Projekt przewiduje również możliwość sądowego unieważnienia rozwodu pozasądowego w ściśle określonych przypadkach, w szczególności w razie wad oświadczenia woli lub ujawnienia istnienia wspólnych małoletnich dzieci.
Wniosek o odrzucenie projektu i przebieg debaty parlamentarnej
Na etapie pierwszego czytania rządowego projektu ustawy zgłoszono wniosek o odrzucenie go w całości. Wniosek ten odnosił się do zasadności dalszego procedowania projektu jako takiego i nie obejmował oceny poszczególnych rozwiązań normatywnych przewidzianych w jego treści.
Sejm nie uwzględnił wniosku o odrzucenie projektu, w rezultacie czego projekt został skierowany do dalszych prac w Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach.
Etap legislacyjny
Projekt ustawy wpłynął do Sejmu 19.12.2025 r. i otrzymał numer druku 2121. Pierwsze czytanie odbyło się na posiedzeniu Sejmu 23.1.2026 r., po czym projekt został skierowany do Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach. Prace legislacyjne nad projektem pozostają w toku.
Zwolnienie lekarskie jako usprawiedliwienie niewykonania wezwania
Stan faktyczny
Burmistrz wezwał stronę postępowania podatkowego do złożenia wyjaśnień z pouczeniem, że w razie niezastosowania się do wezwania może zostać nałożona kara porządkowa w wysokości do 3 tys. zł. Termin na złożenie wyjaśnień wynosił 7 dni. Skarżący nie wniósł wyjaśnień.
W piśmie złożonym miesiąc po upływie terminu złożył zaświadczenie ZUS ZLA, potwierdzające niezdolność do pracy w okresie ostatniego miesiąca (w złożonym zwolnieniu data upływu terminu na złożenie wyjaśnień przypadała przed terminem niezdolności do pracy).
Burmistrz nałożył karę porządkową w kwocie 500 zł. Ukarany wniósł zażalenie do SKO, które utrzymało zaskarżone postanowienie w mocy.
Od postanowienia SKO i Burmistrza ukarany wniósł skargę do WSA. Zarzucił naruszenie art. 120 i art. 262 § 1 pkt. 2 ustawy z 29.8.1997 r. – Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 111; dalej: OrdPU) poprzez błędne uznanie, że niezłożenie wyjaśnień w czasie choroby potwierdzonej zaświadczeniem lekarskim jest bezzasadną odmową złożenia wyjaśnień. WSA oddalił skargę.
W uzasadnieniu wskazano, że dopiero na etapie postępowania zażaleniowego, po wykonaniu wezwaniu organu, pełnomocnik skarżącego przedłożył kserokopię zwolnienia lekarskiego obejmującego okres niezdolności do pracy także w czasie biegu i upływu terminu do wykonania wezwania organu podatkowego. W zwolnieniu lekarskim wskazano „pacjent może chodzić”. WSA uznał, że zwolnienie lekarskie nie oznacza, że strona nie może złożyć wyjaśnień. Sama choroba, bez wskazania charakteru schorzenia i wpływu na możliwość złożenia wyjaśnień, nie usprawiedliwia bierności w zakresie złożenia wyjaśnień.
Od wyroku WSA skargę kasacyjną do NSA wniósł skarżący reprezentowany przez pełnomocnika – doradcę podatkowego. Zarzucił naruszenie przepisów procesowych oraz materialnych.
Rozstrzygnięcie NSA
Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że wyrok Sądu I instancji nie odpowiada prawu i dlatego skarga kasacyjna wymaga uwzględnienia.
NSA wskazał, że zgodnie z art. 262 § 1 pkt. 2 OrdPU strona, pełnomocnik strony, świadek lub biegły, którzy mimo prawidłowego wezwania organu podatkowego bezzasadnie odmówili lub nie dokonali w terminie wyznaczonym w wezwaniu złożenia wyjaśnień, zeznań, wydania opinii, okazania przedmiotu oględzin, przedłożenia tłumaczenia dokumentacji obcojęzycznej lub udziału w innej czynności, mogą zostać ukarani karą porządkową.
Oznacza to, że nałożenie kary porządkowej wymaga spełnieniu kilku przesłanek:
- prawidłowe wezwanie adresata przez organ podatkowy – wezwanie skutecznie doręczone, w formie pisemnej z prawidłowym pouczeniem o skutkach prawnych niezastosowania się do wezwania,
- bezzasadna odmowa złożenia wyjaśnień w terminie lub niezłożenie ich w terminie wyznaczonym w wezwaniu.
Druga z przesłanek była osią sporu w analizowanej sprawie. Rozstrzygnięcie sporu wymagało stwierdzenia, czy w świetle art. 262 § 1 pkt. 2 OrdPU:
- usprawiedliwieniem niezłożenia wyjaśnień może być złożone zwolnienie lekarskie, jak twierdzi skarżący,
czy też
- nie może być ono uznane za usprawiedliwienie niezłożenia wyjaśnień, jak twierdzi Organ, ponieważ nie zawiera numeru statystycznego choroby i posiada adnotację „chory może chodzić”.
NSA stwierdził, że przesłanką uzasadniającą nałożenie kary porządkowej jest bezzasadna, tj. nie mająca podstaw obiektywnych, odmowa złożenia wyjaśnień. Odmowa musi być jednoznaczna i wskazywać na brak woli poddania się obowiązkom nałożonym przez organy podatkowe.
W niniejszej sprawie nie doszło do bezzasadnej odmowy złożenia wyjaśnień – skarżący złożył zwolnienie lekarskie, które obejmowało okresem niezdolności do pracy termin upływu terminu do złożenia wyjaśnień. Co prawda, dokument to potwierdzający trafił do akt sprawy na etapie zażalenia na postanowienie o nałożeniu kary porządkowej, więc nie był znany w momencie jego wydawania. Jednak już w SKO i WSA dokument ten był dostępny i powinien zostać uwzględniony. To umożliwiało kontrolę instancyjną postanowienia o nałożeniu kary porządkowej, co nie nastąpiło.
NSA przypomniał, że numer statystyczny choroby jest udostępniony na zwolnieniu jedynie lekarzowi, pacjentowi i ZUS – wynika to z ochrony prywatności medycznej pacjenta.
Stwierdzenie „pacjent może chodzić” na zwolnieniu lekarskim obejmuje zwykłe czynności życia codziennego, niewpływające na przebieg leczenia. Wykonywanie w tym czasie pracy może skutkować utratą zasiłku. Sama adnotacja nie oznacza jeszcze, że skarżący bezzasadnie odmówił złożenia wyjaśnień.
Dodatkowo NSA zwrócił uwagę, że nie wyjaśniono przesłanek, którymi kierowano się przy ustaleniu kary porządkowej w wysokości 500 złotych. Nie można zatem mówić, że kara porządkowa w tej wysokości spełniała swój cel dyscyplinujący (była adekwatna).
W konsekwencji NSA:
- uchylił w całości wyrok WSA,
- uchylił w całości postanowienie SKO,
- uchylił w całości postanowienie burmistrza o nałożeniu kary porządkowej,
- zasądził od SKO na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Wyrok NSA z 12.12.2025 r., III FSK 1299/24 , Legalis
Naprawa skutków uchwał KRS z lat 2018-2025 – cele i mechanizmy rządowego projektu
- Projekt koncentruje się na skutkach indywidualnych uchwał Krajowej Rady Sądownictwa, dotyczących powołań sędziowskich oraz awansów, podejmowanych w okresie funkcjonowania Rady w składzie ukształtowanym na podstawie ustawy z 8.12.2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 3).
- Regulacja zmierza do realizacji konstytucyjnego prawa do sądu, obejmującego prawo do rozpoznania sprawy przez sąd niezależny, bezstronny i ustanowiony na podstawie prawa.
- Projektodawca dąży do pogodzenia potrzeby przywrócenia standardów praworządności z koniecznością zachowania stabilności orzeczeń oraz ochrony bezpieczeństwa prawnego stron postępowań.
Cel projektowanej regulacji
Zasadniczym celem projektowanej ustawy pozostaje przywrócenie zgodności funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości z konstytucyjnymi oraz europejskimi standardami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Projektodawca wychodzi z założenia, że długotrwałe funkcjonowanie Krajowej Rady Sądownictwa w składzie budzącym zasadnicze wątpliwości co do zgodności z Konstytucją RP doprowadziło do powstania stanu niepewności prawnej zarówno po stronie obywateli, jak i samych sędziów.
Regulacja ma charakter naprawczy i systemowy, ponieważ nie ogranicza się do oceny ustrojowej modelu Krajowej Rady Sądownictwa, lecz koncentruje się na konsekwencjach indywidualnych uchwał personalnych, które stanowiły podstawę powołań i awansów sędziowskich w latach 2018-2025.
Zakres przedmiotowy projektowanych rozwiązań
Projekt ustawy obejmuje swoim zakresem uchwały Krajowej Rady Sądownictwa, podejmowane w sprawach indywidualnych w okresie od 7.3.2018 r. do 13.5.2026 r., a więc w czasie, gdy skład Rady został ukształtowany w oparciu o przepisy nowelizujące ustawę z 12.5.2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1186) z 2017 r.
Zakres regulacji obejmuje w szczególności:
- uchwały w przedmiocie przedstawienia Prezydentowi RP wniosków o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego;
- uchwały dotyczące awansów sędziowskich, w tym przejść do sądów wyższej instancji;
- skutki prawne powołań dokonanych na podstawie tych uchwał w kontekście prawa stron do sądu ustanowionego na podstawie prawa.
Projektodawca przyjmuje za punkt wyjścia utrwalone już w orzecznictwie stanowisko, zgodnie z którym wadliwość procesu nominacyjnego może prowadzić do naruszenia prawa do sądu, jeżeli sposób powołania sędziego podważa gwarancje jego niezależności i bezstronności.
Opis projektowanych rozwiązań
Uregulowanie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa w sprawach indywidualnych
Projektowana regulacja w sposób kompleksowy odnosi się do skutków prawnych uchwał podejmowanych przez Krajową Radę Sądownictwa w sprawach indywidualnych, które dotyczyły obsady stanowisk sędziowskich oraz awansów w strukturze sądownictwa powszechnego, administracyjnego i wojskowego. Ustawodawca wychodzi z założenia, że uchwały te, choć formalnie funkcjonowały w obrocie prawnym, zostały podjęte przez organ ukształtowany w sposób budzący poważne wątpliwości konstytucyjne, co w konsekwencji rzutowało na ocenę całej procedury nominacyjnej.
Regulacja nie zmierza do podważenia prerogatywy Prezydenta RP w zakresie powoływania sędziów, lecz koncentruje się na ocenie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa jako elementu poprzedzającego akt powołania. Przyjęte rozwiązanie ma charakter pośredni i naprawczy, ponieważ umożliwia ustawowe uporządkowanie sytuacji prawnej sędziów powołanych lub awansowanych w spornym okresie bez ingerencji w sam akt nominacyjny.
Ustawodawca przyjmuje, że brak reakcji ustawowej prowadziłby do dalszego utrwalania stanu niepewności prawnej, w którym zarówno strony postępowań, jak i same sądy funkcjonowałyby w warunkach ciągłego kwestionowania podstaw obsady składów orzekających.
Zróżnicowanie skutków prawnych uchwał nominacyjnych
Projekt ustawy wprowadza wyraźne rozróżnienie pomiędzy różnymi kategoriami uchwał Krajowej Rady Sądownictwa, co stanowi jeden z kluczowych elementów konstrukcyjnych całej regulacji. Odmiennie traktowane są przypadki pierwszego powołania na stanowisko sędziego oraz przypadki awansu sędziowskiego, w których sędzia obejmował stanowisko w sądzie wyższej instancji lub w innym pionie sądownictwa.
Takie zróżnicowanie znajduje uzasadnienie w odmiennej wadze ustrojowej i procesowej obu kategorii rozstrzygnięć. W przypadku pierwszego powołania wątpliwości dotyczą przede wszystkim samego wejścia do służby sędziowskiej, natomiast w przypadku awansów problem dotyczy przesunięć w ramach już istniejącego statusu sędziowskiego, co w ocenie projektodawcy wymaga bardziej wyważonego podejścia.
Regulacja uwzględnia również fakt, że skutki uchwał Krajowej Rady Sądownictwa oddziaływały nie tylko na sytuację samych sędziów, lecz także na prawa procesowe stron postępowań, dla których obsada składu orzekającego stanowi element prawa do rzetelnego procesu.
Ochrona stabilności orzeczeń i bezpieczeństwa prawnego stron
Jednym z podstawowych założeń projektowanej regulacji pozostaje ochrona stabilności prawomocnych orzeczeń sądowych wydanych w okresie objętym ustawą. Projektodawca przyjmuje, że masowe i automatyczne podważanie orzeczeń mogłoby prowadzić do głębokiej destabilizacji systemu wymiaru sprawiedliwości oraz naruszenia zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa.
Ustawa zakłada utrzymanie w mocy orzeczeń zapadłych z udziałem sędziów powołanych lub awansowanych na podstawie uchwał Krajowej Rady Sądownictwa z lat 2018-2025, przy jednoczesnym zachowaniu możliwości indywidualnej kontroli w sytuacjach, w których sposób powołania sędziego mógł realnie wpłynąć na brak niezależności lub bezstronności sądu w konkretnej sprawie.
Takie rozwiązanie stanowi próbę pogodzenia dwóch konkurencyjnych wartości konstytucyjnych: prawa jednostki do sądu spełniającego standardy niezależności oraz zasady pewności prawa i stabilności stosunków prawnych.
Mechanizmy weryfikacji niezależności i bezstronności sędziów
Projektowane rozwiązania przewidują ustanowienie procedur umożliwiających ocenę spełniania przez sędziów standardów niezależności i bezstronności w kontekście ich powołania. Ocena ta ma następować na podstawie kryteriów ustawowych, z uwzględnieniem dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Ustawodawca dąży do zapewnienia, aby ocena ta miała charakter indywidualny, a nie automatyczny, co ma zapobiegać generalnemu kwestionowaniu statusu sędziów.
Wykonanie zobowiązań międzynarodowych i systemowy charakter regulacji
Całość projektowanych rozwiązań została skonstruowana w sposób ukierunkowany na wykonanie zobowiązań Rzeczypospolitej Polskiej wynikających z prawa Unii Europejskiej oraz Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Regulacja zmierza do przywrócenia zgodności krajowego porządku prawnego z wymaganiami dotyczącymi prawa do sądu ustanowionego na podstawie prawa, przy jednoczesnym poszanowaniu zasady trójpodziału władzy oraz granic ingerencji ustawodawcy w sferę władzy sądowniczej.
Takie ukształtowanie projektowanych rozwiązań ma służyć odbudowie zaufania do wymiaru sprawiedliwości oraz realizacji zasady pewności prawa.
Etap prac legislacyjnych
Projekt ustawy wpłynął do Sejmu 29.12.2025 r. i został skierowany do pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu. Pierwsze czytanie odbyło się 21.1.2026 r. na 50. posiedzeniu Sejmu, po czym projekt skierowano do dalszych prac w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. W toku pierwszego czytania zgłoszono wniosek o odrzucenie projektu ustawy w całości. Wniosek ten nie uzyskał poparcia większości sejmowej, co przesądziło o kontynuowaniu prac parlamentarnych nad projektem. Prace legislacyjne nad projektowaną regulacją pozostają w toku.
Przy rozwodzie trzeba samemu wskazać nakłady na majątek
W swoim najnowszym orzeczeniu Sąd Najwyższy przypomniał, że sąd o nakładach z majątków osobistych na majątek wspólny rozstrzyga wyłącznie na wniosek zainteresowanego (byłego) małżonka.
W sprawie o podział majątku wspólnego była małżonka złożyła skargę do SN o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego postanowienia Sądu Okręgowego w Lublinie, który oddalił jej apelację od postanowienia sądu rejonowego. Chodziło o nierozliczenie nakładu skarżącej z majątku osobistego na majątek wspólny, łącznie w kwocie 91,3 tys. zł.
Zdaniem skarżącej werdykt niższych instancji, choć uwzględnił przy podziale majątku wspólnego jej świadczenie w postaci zwaloryzowanego wkładu lokatorskiego pochodzącego z likwidacji jej książeczki mieszkaniowej, to nie uwzględnił zwaloryzowanej wartości tego wkładu, obecnie wartego 91,3 tys. zł, który była małżonka miała przekazać z jej majątku osobistego na majątek wspólny.
Zgodnie z art. 567 § 1 kodeksu postępowania cywilnego, w postępowaniu o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami (zwykle po rozwodzie w odrębnym postępowaniu) sąd rozstrzyga także o żądaniu ustalenia nierównych udziałów małżonków w majątku wspólnym (choć najczęściej są one równe) i przesądza również, jakie wydatki, nakłady i inne świadczenia z majątku wspólnego na rzecz majątku osobistego lub odwrotnie podlegają zwrotowi.
O ile jednak o nakładach z majątku wspólnego na majątki osobiste sąd w tym postępowaniu rozstrzyga z urzędu, czyli także z własnej inicjatywy, gdy ma ku temu stosowne dane, o tyle o nakładach z majątków osobistych na majątek wspólny decyduje wyłącznie na wniosek zainteresowanego (byłego) małżonka.
Z tego powodu SN skargi wnioskodawczyni nie uwzględnił, wskazując, że żądająca rozliczenia nakładów poczynionych z majątku osobistego na majątek wspólny była zobowiązana do zgłoszenia roszczenia w sposób niebudzący wątpliwości, na piśmie. Ma tu zastosowanie ogólny zakaz rozszerzania żądania pozwu i występowania z nowymi roszczeniami w postępowaniu apelacyjnym (poza pewnymi wyjątkami – art. 383 KPC).
Jeżeli zaś chodzi o roszczenie wnioskodawczyni o zwrot nakładu z jej majątku osobistego na majątek wspólny, polegającego na przeznaczeniu środków z jej książeczki mieszkaniowej na wykup wspólnego mieszkania, to nie zaskarżyła ona postanowienia sądu rejonowego w tym zakresie, więc to rozstrzygnięcie stało się prawomocne, a zarzuty apelacji były bezprzedmiotowe – wskazał SN.
– Poza tym żądania wnioskodawczyni w I i w II instancji różniły się co do żądanej kwoty, jak i okoliczności, w których miało nastąpić przesunięcie z jej majątku osobistego do majątku wspólnego. Nadto część tego żądania sąd rejonowy uznał za niewykazaną, a inną część sąd okręgowy za zgłoszoną zbyt późno, gdyż zgłoszono je przed tym sądem po raz pierwszy, co było równoznaczne z wystąpieniem z nowym roszczeniem, a nie nastąpiła zmiana okoliczności, która by to usprawiedliwiała – wskazała w konkluzji orzeczenia sędzia Marta Romańska.
Sygnatura akt: I CNP 64/25
Anisa Gnacikowska
adwokat
Do nakładów z majątku osobistego na wspólny dochodzi niemal w każdym małżeństwie, zwłaszcza na początku, kiedy małżonkowie chcą np. zakupić mieszkanie czy urządzić je, korzystając z własnych oszczędności czy darowizn rodziców. Już wtedy warto zabezpieczać dowody dokonania tych czynności z osobistych nakładów, podobnie jak nakładów z majątku wspólnego na osobisty małżonka. Przy podziale majątku wspólnego sąd bardziej czuwa nad wydatkami z majątku wspólnego na odrębny, ale dobrze jest uświadomić mu na piśmie, z odpowiednimi dowodami, że takie operacje miały miejsce, bo ich uwzględnienie poprawia wynik podziału małżonkowi, który nie był beneficjentem tych przesunięć. Tym bardziej powinien on dopilnować formalnego zgłoszenia swoich nakładów poczynionych z majątku osobistego na wspólny, bo sąd nie wyręczy go z tego obowiązku.
Członkowie wspólnot mają bardziej angażować się w ich działalność
Funkcjonowanie wspólnot mieszkaniowych regulują przestarzałe, niezmieniane od 30 lat przepisy ustawy o własności lokali (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1688 ze zm.). Zarządcy nieruchomości od lat apelowali o ich zmianę. W końcu Ministerstwo Rozwoju i Technologii przedstawiło projekt, który zakłada m.in. zmianę zasady przyjmowania uchwał przez wspólnoty. To reakcja na powtarzające się skargi dotyczące niewielkiego zainteresowania właścicieli mieszkań udziałem w zebraniach czy choćby oddaniem głosu w elektronicznym głosowaniu, co paraliżuje działanie wspólnot. Nie można przegłosować uchwały o wysokości zaliczek, co zaburza płynność finansową, rozpocząć nawet najbardziej pilnego remontu, zdecydować o zmianie przeznaczenia części wspólnych czy o zmianie zarządcy. Nie można, bo do podjęcia uchwały potrzeba bezwzględnej większości głosów wszystkich właścicieli.
Przygotowany przez resort projekt zmienia te zasady. Zdaniem części ekspertów nawet za bardzo. Decyzje podejmowane w trybie indywidualnego zbierania głosów będą zapadać zwykłą większością. Jeśli właściciele mieszkań nie zmienią swojego podejścia do zebrań, to tak jakby pozwolili o swoim majątku decydować sąsiadom.
– Tak, jak w przypadku spółdzielni mieszkaniowej, tak we wspólnotach mieszkaniowych wychodzimy z założenia, że nikogo nie można zmusić do korzystania ze swoich praw. W odpowiedzi na postulaty zarządców i po konsultacjach z nimi przygotowaliśmy projekt, który ułatwia funkcjonowanie wspólnot, bo takie było uzasadnione oczekiwanie. Łatwo będzie podejmować decyzje, również tę o zmianie zarządcy, także tego pierwszego wyznaczonego przez dewelopera, bo tego, z kolei, oczekiwali od nas mieszkańcy – mówi Tomasz Lewandowski, wiceminister rozwoju i technologii, odpowiedzialny za mieszkalnictwo.
Krytyka zasad głosowania
– Chcieliśmy zmian w podejmowaniu uchwał, ponieważ obecny system coraz częściej paraliżuje funkcjonowanie, zwłaszcza dużych wspólnot, tworzonych przez kilkuset członków. Zgłosiliśmy własne propozycje, nad którymi pracowaliśmy półtora roku w zespole eksperckim w Senacie i przekazaliśmy je resortowi rozwoju, ale nie znalazły się one w projekcie – mówi Marek Urban, prezes Krajowej Izby Gospodarki Nieruchomościami, która skupia zarządców.
Zarządcy chcieli dwustopniowego głosowania. Postulowali, aby zwykłą większością głosów można było przegłosować plan gospodarczy, sprawozdanie finansowe i absolutorium dla zarządu, a więc decyzje niezbędne dla funkcjonowania wspólnoty. Natomiast w przypadku pozostałych zagadnień podjęcie uchwały wymagałoby poparcia właścicieli, którzy mają łącznie ponad 50 proc. udziałów w nieruchomości. Uchwały tak, jak to ma miejsce obecnie miałyby być podejmowane na zebraniu lub poprzez indywidualne zbieranie głosów.
Projektodawca chce, żeby uchwały podejmowane na zebraniu zapadały bezwzględną większością głosów ogółu właścicieli lokali, liczoną według wielkości udziałów. Natomiast do podjęcia decyzji w drodze indywidualnego zbierania głosów wystarczyć ma zwykła większość.
Zdaniem prezesa KIGN ten dualizm może powodować niepotrzebny chaos.
– Pojawia się pytanie, jaka większość wymagana jest do skutecznego podjęcia uchwały w przypadku mieszanego sposobu głosowania. Z uzasadnienia, bo nie z samego projektu, wynika, że zwykła. Jeśli tak, to należy się spodziewać, że przyjęcie ustawy w tym kształcie doprowadzi do marginalizowania zebrań, bo łatwiej będzie podjąć uchwałę w drodze indywidualnego zbierania głosów. Tylko że tu pojawia się niebezpieczeństwo, że w skrajnym przypadku, jeśli trzy osoby wezmą udział w głosowaniu, to głos dwóch z nich może zdecydować o ważnych sprawach dla wspólnoty – mówi Marek Urban.
– Łatwo sobie wyobrazić, że taka możliwość może być pokusą dla różnych grup, niekoniecznie zgodnych z interesem właścicieli większości udziałów. Dlatego apelujemy o zmianę projektu – dodaje szef KIGN.
Notariusze ostrzegają właścicieli
Uwagi do projektu zgłosiła też Krajowa Rada Notarialna. Dr Piotr Marquardt, członek KRN, uważa że należy docenić inicjatywę podjęcia prac nad nowelizacją ustawy o własności lokali, ponieważ dotyczy ona coraz większej liczby osób. Tak właścicieli mieszkań, jak i najemców. Jednak propozycje dotyczące głosowania również budzą jego niepokój.
– Owszem, być może łatwiej będzie wówczas podejmować uchwały, co ułatwi zarządcom pracę, ale z drugiej strony niewielki procent właścicieli, którzy wezmą udział w głosowaniu, może podejmować decyzje o poważnych konsekwencjach dla pozostałych, np. o zaciągnięciu kredytu. Tak poważne ułatwienie w podejmowaniu istotnych dla członków wspólnoty decyzji, w połączeniu z wprowadzaną przez projekt ich subsydialną odpowiedzialnością, podnosi ryzyko dla właścicieli mieszkań – ostrzega notariusz.
– W sytuacjach spornych np. dotyczących remontu, jeśli na koncie wspólnoty nie będzie dostatecznej kwoty, to wykonawca będzie mógł wystąpić o zapłatę i egzekwować ją od członków wspólnoty. Gdyby projekt został przyjęty w projektowanym kształcie, to skutki nieprawidłowego zarządzania wspólnotą poniosą bezpośrednio sami członkowie – dodaje dr Piotr Marquardt.
Wystarczy włączyć się w życie wspólnoty
Z kolei radczyni prawna i prof. UMK Aleksandra Sikorska-Lewandowska ocenia proponowane zmiany bardzo dobrze. – Zarządzanie wspólnotą musi działać. Nie może być tak, że brak zainteresowania ze strony właścicieli lokali paraliżuje podejmowanie ważnych dla wspólnoty decyzji. Ważnych także z punktu widzenia majątku wszystkich właścicieli lokali, takich jak niezbędne remonty czy ustalenie stawek w planie gospodarczym na kolejny rok. Zarządca nie może zebrać wymaganych dziś głosów właścicieli ponad połowy udziałów we wspólnocie. Brak uchwały skutkuje brakiem niezbędnych działań we wspólnocie – przekonuje.
– Wystarczy, że większość osób biorących udział w głosowaniu opowie się za przyjęciem uchwały np. o wykonaniu prac remontowych. Jeśli ktoś nie korzysta ze swojego prawa do decydowania i nie weźmie udziału w głosowaniu, to jego sprawa – dodaje prof. Sikorska-Lewandowska.
Ekspertka zaznacza, że w ten sam sposób podejmowane są uchwały w spółdzielniach mieszkaniowych czy spółkach handlowych, gdzie wszelkie głosowania przebiegają z uwzględnieniem jedynie osób głosujących.
– W przypadku wspólnot jest dodatkowe zabezpieczenie, taki podwyższony standard ochrony praw właścicieli mieszkań, polegający na tym, że najpierw głosowanie odbywa się na zebraniu i jeśli uchwała nie zdobędzie poparcia właścicieli lokali, posiadających ponad 50 proc. udziałów w nieruchomości, to ci, którzy nie wzięli udziału w tym głosowaniu dostaną taką możliwość w trybie indywidualnego zbierania głosów – podkreśla.
Nie podoba jej się natomiast likwidacja umownego zarządu częścią wspólną.
– Rozumiem, że intencją projektodawcy było ułatwienie członkom wspólnoty zmiany zarządcy, który został wybrany przez dewelopera. Intencja jest dobra, ale wykonanie niewłaściwe, ponieważ instytucja umownego ustalenia sposobu zarządu dotyczy całego szeregu innych kwestii, nie tylko powierzenia zarządu – wyjaśnia ekspertka.
To samo krytykuje też zarządca, Seweryn Chwałek.
– Oznacza to pozbawienie właścicieli lokali prawa do samodzielnego określenia w umowie zasad zarządu nieruchomością. Dziś mają oni wybór. Mogą zdecydować, że oprą się na przepisach ustawy o własności lokali lub będą sami kształtować zasady zarządu nieruchomością, np. w zakresie większości potrzebnej do podjęcia uchwały. Są sytuacje (np. zapis, że wspólnota będzie korzystała z sądu polubownego w sprawach o zapłatę), których ustawa nie przewiduje i możliwość umówienia się, co do tego, jak zarządzanie nieruchomością ma wyglądać jest najlepszym rozwiązaniem – przekonuje Seweryn Chwałek.
Wymienione zastrzeżenia nie wyczerpują uwag do projektu. W najbliższy czwartek senator Joanna Sekuła, przewodnicząca Senackiego Zespołu ds. Rozwoju Rynku Nieruchomości, organizuje debatę na ten temat, a chętnych jest podobno tak wielu, że nie dla każdego starczy miejsca.
Etap legislacyjny: konsultacje publiczne