Nowe choroby zawodowe
- Dzięki rozszerzeniu katalogu chorób zawodowych, byli pracownicy, u których zostanie rozpoznana taka jednostka, będą mogli ubiegać się o dodatkowe świadczenia związane z rozpoznaniem choroby zawodowej, np. jednorazowe odszkodowanie czy dodatek pielęgnacyjny.
- Nowelizacja jest jednym z kroków do implementacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/148/WE z 30.11.2009 r. w sprawie ochrony pracowników przed ryzykiem związanym z narażeniem na działanie azbestu w miejscu pracy (Dz.Urz. UE L 2009 r. Nr 330, s. 28).
- Czas na wdrożenie przepisów mija 21.12.2025 r.
Zakres zmian
Obecnie obowiązujące rozporządzenie ChorZawR określa m.in. wykaz chorób zawodowych wraz z okresem, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym.
Stosownie do planowanych zmian, wśród nowotworów złośliwych powstałych w następstwie działania czynników występujących w środowisku pracy, uznanych za rakotwórcze u ludzi, pojawić ma się dodatkowo rak jajnika oraz rak żołądkowo-jelitowy.
Okres, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym jest uzależniony od okresu latencji nowotworu.
Przyczyny nowelizacji
Impulsem zmian jest dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2023/2668 z 22.11.2023 r. w sprawie zmiany dyrektywy 2009/148/WE w sprawie ochrony pracowników przed ryzykiem związanym z narażeniem na działanie azbestu w miejscu pracy (Dz.Urz. UE L 2023 r. Nr 284, s. 2668).
Zgodnie z dyrektywą, aktualny stan wiedzy wskazuje, że narażenie na działanie uwolnionych włókien azbestowych może powodować co najmniej m.in. rak jajnika oraz raka żołądkowo-jelitowego. Powyższa dyrektywa zobowiązuje więc do transponowania do polskiego porządku prawnego powyższych chorób, jako chorób zawodowych.
Rozszerzenie katalogu chorób zawodowych o dwie powyższe ma istotne znaczenie dla potencjalnych pacjentów. Należy pamiętać, że z tytułu choroby zawodowej, zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy z 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 257) przysługują takie świadczenia jak np. zasiłek choroby, świadczenie rehabilitacyjne, zasiłek wyrównawczy, jednorazowe odszkodowanie dla ubezpieczonego lub członków rodziny, renta, renta rodzinna czy dodatek pielęgnacyjny.
Dodatkowo, projektodawcy stwierdzają, że najczęściej rozpoznawane w Polsce nowotwory azbestozależne to rak płuca i międzybłoniak opłucnej. Ich rozpoznanie jest jednak rozciągnięte w czasie i następuje nawet wiele lat po zakończeniu aktywności zawodowej czy ekspozycji na azbest. Jest to spowodowane długim okresem latencji chorób azbestozależnych.
Jednocześnie należy mieć na uwadze, że rak jajnika jest obecnie jednym z pięciu najczęściej rozpoznawanych nowotworów w Polsce. Z grupy zdiagnozowanych na tą chorobę, 37,8% kobiet eksponowane było na pył azbestu.
Skutki regulacji
Spodziewane skutki zmian to przede wszystkim większa ochrona pracowników przed ryzykiem dla ich bezpieczeństwa i zdrowia wynikającym z narażenia na działanie azbestu w miejscu pracy oraz byłych pracowników, którzy byli narażeni na kontakt z pyłem azbestu w różnego rodzaju pracach z materiałami budowlanymi, izolacyjnymi, przemyśle energetycznym, chemicznym, górnictwie, czy stoczniach, a także możliwość ubiegania się o wydanie orzeczenia lekarskiego o rozpoznaniu choroby zawodowej oraz związanych z tym świadczeń.
Na skutek nowelizacji spodziewane jest także zwiększenie liczby postępowań prowadzonych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, dotyczących wydania orzeczenia przez lekarza orzecznika/komisję lekarską dla celów ustalenia uprawnień do świadczeń z tytułu niezdolności do pracy/uszczerbku na zdrowiu pozostających w związku z wymienionymi chorobami zawodowymi.
Zmiana obejmuje także 93 firmy oraz 28 byłe zakłady stosujące azbest w produkcji, a także inne zakłady oraz firmy zajmujące się usuwaniem, zabezpieczaniem, transportem wyrobów lub odpadów zawierających azbest oraz zakłady przemysłowe, budowlane i remontowe, które w przeszłości mogły wykorzystywać materiały zawierające azbest.
Te podmioty będą musiały zgłaszać podejrzenie choroby zawodowej również w przypadku rozpoznania dwóch nowych chorób, wprowadzanych omawianym rozporządzeniem.
Projektodawcy podają, że wprowadzenie nowych jednostek chorób zawodowych może również skutkować zwiększeniem przypadków, do których będą miały zastosowanie regulacje o jednorazowych odszkodowaniach przysługujących od pracodawcy na podstawie przepisów o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, a także o innych świadczeniach wynikających z przepisów o ubezpieczeniu społecznym.
Etap legislacyjny
Projekt rozporządzenia Rady Ministrów zmieniającego rozporządzenie w sprawie chorób zawodowych znajduje się obecnie na etapie konsultacji publicznych (numer wykazu RC9).
Zmiany w przepisach o funduszach inwestycyjnych i PPK
- Projekt ustawy wprowadza jednolite zasady udzielania pożyczek przez alternatywne fundusze inwestycyjne, w tym nowy typ funduszu pożyczkowego.
- Zmienione zostaną regulacje dotyczące zarządzania płynnością funduszy inwestycyjnych – zarządzający będą zobowiązani do stosowania narzędzi płynnościowych określonych ustawowo.
- Nowe przepisy precyzują zasady delegowania funkcji przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych oraz wzmacniają nadzór nad outsourcingiem działalności funduszowej.
Istota planowanych rozwiązań
Projektowana ustawa ma na celu implementację do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/927 z 13.3.2024 r. zmieniająca dyrektywy 2011/61/UE i 2009/65/WE w zakresie ustaleń dotyczących przekazywania, zarządzania ryzykiem utraty płynności, sprawozdawczości nadzorczej, świadczenia usług depozytariusza i usług powierniczych oraz udzielania pożyczek przez alternatywne fundusze inwestycyjne (Dz.Urz. UE L z 2024 r. s. 927). Będzie ona wymagała przede wszystkim nowelizacji ustawy z 27.5.2004 r. o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1034, dalej: FundInwU). Zmiany będą miały charakter systemowy – dostosowujący obowiązujące przepisy do nowych wymogów unijnych w zakresie m.in. zarządzania płynnością, udzielania pożyczek przez fundusze oraz organizacji nadzoru nad przekazywaniem funkcji funduszowych podmiotom trzecim.
Szczegółowy opis projektowanych zmian
Rozszerzenie działalności towarzystw funduszy inwestycyjnych
Projekt ustawy przewiduje poszerzenie zakresu działalności towarzystw funduszy inwestycyjnych o funkcje dotychczas niedostępne. Towarzystwa funduszy inwestycyjnych będą mogły pełnić funkcję administratora wskaźnika referencyjnego oraz świadczyć usługi w zakresie obsługi kredytów. Zmiana ta ma na celu poprawę skuteczności operacyjnej towarzystw oraz zwiększenie ich konkurencyjności zarówno na rynku krajowym, jak i międzynarodowym.
Nowe zasady udzielania pożyczek przez alternatywne fundusze inwestycyjne
Jednym z kluczowych elementów projektu jest wprowadzenie jednolitych ram prawnych dla udzielania pożyczek przez alternatywne fundusze inwestycyjne. Projekt zakłada powołanie nowego typu zamkniętego funduszu inwestycyjnego – funduszu pożyczkowego – którego strategia inwestycyjna będzie opierała się na udzielaniu pożyczek. Co istotne:
- wartość udzielonych pożyczek przez fundusz pożyczkowy będzie musiała stanowić co najmniej 50% jego aktywów netto;
- inne fundusze zamknięte nadal będą mogły udzielać pożyczek, jednak limit ten zostanie zmniejszony z obecnych 50% do 20% wartości aktywów netto.
Zmiany te mają na celu zwiększenie transparentności i bezpieczeństwa sektora funduszy inwestycyjnych, a także jego konkurencyjność względem innych państw członkowskich Unii Europejskiej, w których działalność pożyczkowa funduszy była dotychczas szerzej dopuszczalna.
Narzędzia zarządzania płynnością funduszy
Obowiązujące przepisy FundInwU przewidują wyłącznie ogólne wymagania dotyczące zarządzania ryzykiem płynności. Projekt ustawy wprowadza bardziej szczegółowe regulacje:
- zarządzający będą zobowiązani do wyboru co najmniej dwóch z dziewięciu narzędzi zarządzania płynnością dla każdego funduszu inwestycyjnego otwartego (wyjątkiem będą fundusze rynku pieniężnego – jedno narzędzie);
- wybór narzędzi powinien być uzależniony od specyfiki danego funduszu, uwzględniony w jego statucie i zgłoszony do Komisji Nadzoru Finansowego.
Celem regulacji jest wzmocnienie stabilności finansowej, zwłaszcza w przypadku wzmożonych umorzeń tytułów uczestnictwa, które mogą prowadzić do niekontrolowanej wyprzedaży aktywów funduszy.
Wzmocnienie nadzoru nad outsourcingiem funkcji przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych
Projekt ustawy precyzuje zasady delegowania funkcji przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Przewiduje się wyraźne rozróżnienie między funkcjami podstawowymi (art. 45 ust. 1 i 1a FundInwU) a dodatkowymi (art. 45 ust. 2–3 FundInwU). Towarzystwa będą zobowiązane do:
- zapewnienia zgodności powierzonych czynności z ustawą – niezależnie od podmiotu wykonującego;
- wskazania w prospekcie informacyjnym wszystkich czynności przekazanych podmiotom trzecim.
Zmiany mają na celu zapewnienie większej przejrzystości i pewności prawnej w zakresie outsourcingu w sektorze funduszy inwestycyjnych.
Ograniczenie możliwości wyboru zagranicznego depozytariusza
Dyrektywa 2024/927/UE przewiduje możliwość dopuszczenia podmiotów depozytariuszy z innych państw członkowskich. Projekt ustawy jednak nie implementuje tej opcji, uznając, że:
- funkcja depozytariusza ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa środków funduszu oraz interesów jego uczestników;
- lokalizacja depozytariusza w Polsce umożliwia skuteczniejszy nadzór nad jego działalnością i ogranicza ryzyko systemowe.
Zrezygnowano zatem z transgranicznej elastyczności w tym zakresie, kierując się zasadą ostrożności i koniecznością ochrony inwestorów.
Transparentność nazw funduszy
Projekt ustawy zawiera również nowe regulacje dotyczące nazw funduszy inwestycyjnych oraz alternatywnych spółek inwestycyjnych. Nazwy mają być:
- rzetelne;
- jasne;
- niewprowadzające w błąd.
Celem jest eliminacja praktyk marketingowych, które mogą prowadzić do fałszywego postrzegania ryzyka lub charakteru inwestycji przez uczestników funduszy.
Poprawa nadzoru i wymiany informacji
Ustawa przewiduje także poprawę współpracy nadzorczej między organami krajowymi i europejskimi. W szczególności:
- Komisja Nadzoru Finansowego będzie zobowiązana do przekazywania na wniosek Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych informacji o zagrożeniach dla ochrony inwestorów, rynków finansowych lub stabilności systemu finansowego Unii Europejskiej.
To rozwiązanie ma wspierać działania prewencyjne w zakresie ryzyk systemowych na szczeblu europejskim.
Etap legislacyjny i termin wejścia w życie
Projekt ustawy o zmianie ustawy o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi oraz ustawy o pracowniczych planach kapitałowych znajduje się na etapie opracowywania przez Ministerstwo Finansów. Organem odpowiedzialnym za jego przedłożenie Radzie Ministrów jest również Ministerstwo Finansów. Planowane przyjęcie projektu przez Radę Ministrów przewidziano na pierwszy kwartał 2026 r. Przepisy powinny wejść w życie najpóźniej do 16.4.2026 r., zgodnie z terminem wyznaczonym w dyrektywie 2024/927/UE.
Liberalizacja zasad prowadzenia działalności gospodarczej
Etap legislacyjny
5.6.2025 r. Prezydent podpisał ustawę z 21.5.2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu deregulacji prawa gospodarczego i administracyjnego oraz doskonalenia zasad opracowywania prawa gospodarczego (Dz.U. z 2025 r. poz. 769; dalej: DeregulPrGospiAdmU). Ustawa weszła w życie co do zasady 13.7.2025 r., z wyłączeniem regulacji:
- art. 6 DeregulPrGospiAdmU, który dotyczy ustawy z 12.10.1990 r. o Straży Granicznej (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 915), art. 11 DeregulPrGospiAdmU, – ustawy z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 350), art. 18 DeregulPrGospiAdmU – ustawy z 13.4.2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1712), art. 22 DeregulPrGospiAdmU – ustawy z 9.6.2011 r. – Prawo geologiczne i górnicze (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1290) oraz art. 24 DeregulPrGospiAdmU – ustawy z 6.3.2018 r. – Prawo przedsiębiorców (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 236), które wchodzą w życie 1.1.2026 r.;
- art. 28 DeregulPrGospiAdmU i art. 44 DeregulPrGospiAdmU, które dotyczą zmian w ustawie z 11.9.2019 r. – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1320) i wchodzą w życie 13.3.2026 r. (art. 48 DeregulPrGospiAdmU).
Potrzeba wprowadzonych zmian
Zgodnie z wolą ustawodawcy, wyrażoną wprost w uzasadnieniu, dostępnym na stronie internetowej Sejmu RP (druk sejmowy nr 1108), DeregulPrGospiAdmU stanowi pierwszy krok w realizacji zapowiedzi polskiego rządu dotyczącej konieczności przeprowadzenia deregulacji w zakresie prawa gospodarczego i administracyjnego, w tym w szczególności w kierunku poprawy środowiska prawnego i instytucjonalnego, w którym działają polskie firmy.
Celem wprowadzonych przez DeregulPrGospiAdmU rozwiązań jest więc zmniejszenie liczby zbędnych i nadmiernych wymogów regulacyjnych, co w konsekwencji ma przyczynić się – zdaniem ustawodawcy – do zmniejszenia kosztów przedsiębiorców. Rezultatem czego mają być szybsze i sprawniejsze procedury administracyjne, co z kolei przełoży się również na efektywność pracy administracji publicznej. Jak przewiduje ustawodawca, podjęte działania legislacyjne będą stanowić pozytywny impuls dla przedsiębiorców, znacząco wpływając na poprawę warunków do podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej.
Nowo wprowadzane przepisy zostały zgrupowane w ramach trzech grup:
- ułatwienia przy podejmowaniu pierwszych kroków w biznesie;
- prostsze zasady wykonywania działalności gospodarczej;
- prawo gospodarcze przyjazne przedsiębiorcom.
Doręczenie zastępcze w KPA
W art. 1 pkt 1 DeregulPrGospiAdmU zaproponowano wprowadzenie nowego art. 45a KPA, przewidującego konstrukcję doręczenia pism osobom prawnym i jednostkom organizacyjnym nieposiadającym osobowości prawnej przez wykreowanie tzw. wtórnego adresata pisma oraz wykorzystanie fikcji prawnej doręczenia. Nowo wprowadzone zasady będą miały zastosowanie jedynie w przypadkach, gdy:
- adres siedziby osoby prawnej i jednostki organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej nie istnieje,
- ww. adres został wykreślony z rejestru,
- adres ten jest niezgodny z odpowiednim rejestrem,
- i nie można ustalić adresu siedziby.
Należy zauważyć, że przedmiotowe rozwiązanie będzie miało zastosowanie zarówno do postępowań wszczynanych na wniosek, jak i z urzędu.
Niemniej jednak nowo wprowadzone doręczenie zastępcze będzie miało zastosowanie tylko w razie braku skutecznego doręczenia pisma w sposób wskazany w art. 45 KPA, zgodnie z którym jednostkom organizacyjnym i organizacjom społecznym doręcza się pisma w lokalu ich siedziby do rąk osób uprawnionych do odbioru pism, z powodów, o których mowa w art. 45a § 1 KPA, tj. w przypadku braku możliwości doręczenia pisma w sposób wskazany w art. 45 KPA ponieważ podany przez jednostkę organizacyjną lub organizację społeczną adres jej siedziby nie istnieje, został wykreślony z rejestru lub jest niezgodny z odpowiednim rejestrem i nie można ustalić adresu siedziby, pismo doręcza się osobie fizycznej upoważnionej do reprezentowania adresata. Ponadto, w art. 45a § 3 KPA przyjęto, że pismo należy doręczyć na ustalony przez organ administracji publicznej adres osoby fizycznej upoważnionej do reprezentowania adresata. Adresy osób fizycznych upoważnionych do reprezentowania ww. podmiotów są bowiem dostępne w rejestrach, w tym w Krajowym Rejestrze Sądowym lub mogą być znane organowi administracji publicznej z urzędu.
Jednocześnie art. 45a § 3 KPA przewiduje przyjęcie fikcji doręczenia, gdyby, z jakiś powodów, adresy nie były możliwe do ustalenia. W przypadku gdy organ administracji publicznej nie będzie w stanie ustalić adresu osoby fizycznej upoważnionej do reprezentowania osoby prawnej czy też jednostki organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej, tj. podjęte czynności w postaci sprawdzenia treści wpisów do odpowiednich rejestrów nie pozwoliły na ustalenie ww. danych, a inny aktualny adres tej osoby fizycznej nie jest znany organowi, to w takiej sytuacji pismo pozostawia się w aktach sprawy wraz z odpowiednią adnotacją pracownika organu o poczynionych ustaleniach, a datę sporządzenia tej adnotacji uznaje się za datę doręczenia pisma tej osobie fizycznej. Dodatkowo, w ramach art. 45a § 4 KPA, doprecyzowany został sposób ustalania daty, z którą uznaje się skutek doręczenia, tj. z dniem sporządzenia przez organ administracji publicznej adnotacji o niemożności ustalenia adresu osoby fizycznej upoważnionej do reprezentowania adresata.
Jak wskazał ustawodawca w uzasadnieniu do ww. zmian ustawowych, tożsame rozwiązanie zostało uregulowane w art. 151a ustawy z 29.8.1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 111) i – w obecnym brzmieniu – obowiązuje od 2016 r.
Umowa leasingu
W art. 2 pkt 1 DeregulPrGospiAdmU wprowadza się zmianę, zgodnie z którą art. 7092 KC otrzymuje brzmienie: „Umowa leasingu wymaga zachowania formy dokumentowej”.
Zgodnie z obowiązującym dotychczas art. 7092 KC w przypadku umowy leasingu istniał wymóg zawarcia jej w formie pisemnej ad solemnitatem. Skutkiem niezachowania formy pisemnej jest bezwzględna nieważność umowy leasingu (art. 73 § 1 KC). W tym kontekście ustawodawca wskazał, że to właśnie leasing jest instrumentem finansującym w głównej mierze inwestycje polskich przedsiębiorców. Zastrzeżenie ww. formy (tj. pisemnej pod rygorem nieważności) przewidzianej dla umowy leasingu, może – w ocenie ustawodawcy – wydłużać proces zawierania takich umów lub wprowadzania do nich zmian.
Zawieranie umów leasingu w formie dokumentowej, bez konieczności posiadania podpisu elektronicznego weryfikowanego za pomocą kwalifikowanego certyfikatu, pozwoli zatem usprawnić i przyspieszyć zawieranie tego typu umów, a także wpłynie pozytywnie na bezpieczeństwo stron obrotu. Ponadto znacznie ułatwi i przyspieszy efektywność i dynamikę udzielania finansowania w formie leasingu przedsiębiorcom. Mając jednak na względzie konieczność zapewnienia pewności w relacjach gospodarczych, ustawodawca zaproponował, by w odniesieniu do nowej formy umowy leasingu także obowiązywał rygor ad solemnitatem.
Zliberalizowana forma prawna, w postaci dokumentu, znajdzie zastosowanie we wszystkich relacjach podmiotowych obrotu cywilnoprawnego, w tym gospodarczego.
W związku z powyższą zmianą, w DeregulPrGospiAdmU przewidziano, że również upomnienie oraz wyznaczenie dodatkowego terminu przez finansującego korzystającemu będzie dokonywane w formie dokumentowej.
Inne zmiany DeregulPrGospiAdmU
DeregulPrGospiAdmU jest ustawą o charakterze przekrojowym i jako taka wprowadza szereg zmian w licznych ustawach, dotyczących osób prowadzących działalność gospodarczą, w tym m.in. dotyczących:
- mediacji,
- biegu terminu przedawnienia nałożenia administracyjnej kary pieniężnej,
- udzielania ulg z urzędu w zakresie ww. kar,
- odstąpienia od zasady dwuinstancyjności w postępowaniach związanych z księgami wieczystymi,
- dostosowania definicji rzemiosła i rzemieślnika do obecnych realiów społeczno-gospodarczych,
- zmiany identyfikacji osób fizycznych wykonujących działalność nierejestrową z dotychczasowego numeru NIP, na numer PESEL,
- możliwości prowadzenia wspólnego rachunku bankowego, dla m.in. kilku osób fizycznych, kilku jednostek samorządu terytorialnego, itp.,
- wyeliminowania – w sprawach związanych z wykonywaniem działalności gospodarczej – obowiązku przedkładania w urzędzie dokumentu prokury lub pełnomocnictwa, jeżeli umocowanie da się wykazać w oparciu o dostępne publicznie rejestry (brak zastosowania art. 33 § 3 KPA),
- skrócenia maksymalnego czasu kontroli mikroprzedsiębiorców z 12 do 6 dni.
Opinia „przyjaciela sądu” także przed WSA. Ale są pułapki
Projekt nowelizacji w tej sprawie trafił pod koniec czerwca do Sejmu. Przewiduje on dodanie art. 106 § 3a prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, który pozwoli tym sądom z urzędu zwrócić się do organizacji społecznej lub organu administracji publicznej o przedstawienie istotnego dla sprawy poglądu, czyli tzw. opinii przyjaciela sądu. Nie jest ona stanowiskiem na rzecz którejś strony, a jedynie pismem wskazującym szerszy kontekst sprawy. W jej ramach organizacja pozarządowa może podzielić się specjalistyczną wiedzą z zakresu swojego działania, co ułatwi sądowi podjęcie decyzji.
To ważne narzędzie wpływania przez NGO na kształtowanie się linii orzeczniczej w danej kwestii i – jak chwali się resort sprawiedliwości – „wzmocnienie głosu społeczeństwa w wymiarze sprawiedliwości”. Organizacje pozarządowe wskazują jednak, że dzięki brzmieniu projektowanych przepisów cała inicjatywa pozostanie po stronie sądu. Szymon Osowski, prezes Fundacji WatchDog Polska, podkreśla, że ustawa powinna umożliwiać organizacjom składanie wniosków o dopuszczenie ich opinii. Należy też wskazać terminy na jej przygotowanie i inne prawne gwarancje proceduralne.
– Dziś opinię „amicus curiae” można złożyć w każdej sprawie i od składu orzekającego zależy, czy ją uwzględni. Po nowelizacji może dojść do sytuacji, że opinię taką będzie można składać tylko w sprawach, w których sąd się o nią zwróci. A w innych nie będzie ich brał pod uwagę. Przeszlibyśmy więc ze skrajności w skrajność – tłumaczy Szymon Osowski.
Także Marcin Wolny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka przyznaje, że zmiana może przyczynić się do efektu odwrotnego od zamierzonego.
– Sądy mogą odmawiać przyjęcia opinii amicus curiae składanych przez organizacje społeczne, bo nie zwracały się o ich sporządzenie. Może być więc tak, że projekt stanie się niedźwiedzią przysługą dla sektora pozarządowego – mówi ekspert.
Mniej sceptyczny jest Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego. – Nie mam poczucia, by opinie przyjaciela sądu były do tej pory powszechnie akceptowane przez sądy administracyjne. Tym bardziej że te ostatnie podchodzą do postępowania bardzo formalistycznie, więc pismo niepochodzące od strony raczej było ignorowane. Dobrze więc, że ktoś chce to uregulować – podkreśla.
Marcin Wolny wskazuje przy tym, że tylko od świadomości sędziów nt. opinii amicus curiae i roli organizacji społecznych zależeć będzie funkcjonowanie tych zmian w praktyce.
– Obawiam się, że problematyczny może być brak wiedzy sądów administracyjnych w kwestii struktury społeczeństwa obywatelskiego i rozeznania, która organizacja zajmuje się określonymi problemami. Może to powodować sytuacje, w których sądy wyznaczać będą organizacje niemające doświadczenia lub wiedzy w danym temacie – tłumaczy ekspert HFPC.
I dodaje, że istnieje też ryzyko pominięcia przez sąd poglądów tych organizacji, które nie odpowiadają wizji świata prezentowanej przez sędziów (np. konserwatywny sędzia może być niezainteresowany poznaniem poglądu organizacji o charakterze progresywnym).
Jak wskazano powyżej, sąd będzie mógł zwrócić się o wspomnianą opinię także do organów administracji publicznej. Czy wywołuje to zagrożenie, że opinie jednych organów będą wspierać stanowisko innych w sporze z obywatelem?
Marcin Wolny nie dostrzega takiego ryzyka. Zasięgnięcie opinii może pozwolić sądowi na pełniejsze zrozumienie sprawy i poznanie ewentualnych konsekwencji jego orzeczenia. Dodaje jednak, że może pojawić się praktyka sterowania stanowiskami przedstawianymi przez organizacje pozarządowe i wspierania poglądów prezentowanych w postępowaniu sądowoadministracyjnym przez organ publiczny, aby wzmocnić jego szanse na wygraną.
Natomiast Krzysztof Izdebski wskazuje, że opinie poszczególnych organów bywają rozbieżne, bo zajmują się one innymi dziedzinami.
– Organy centralne mogą więc np. wspierać interes publiczny, który niekoniecznie jest brany pod uwagę przez np. jednostkę samorządu terytorialnego. Ufam, że takie opinie będą składane w dobrej wierze – podkreśla ekspert Fundacji Batorego.
Warto dodać, że w projekcie początkowo znalazły się też przepisy odbierające NGO prawo do składania skarg kasacyjnych od wyroków WSA. Jednak po fali krytyki w ramach konsultacji społecznych, ministerstwo z nich zrezygnowało.
Etap legislacyjny: projekt przed I czytaniem w Sejmie
Biegły z certyfikatem i podwyżką
„Ilu pseudobiegłych, tyle pseudoopinii”, „dobry biegły jak Yeti”, „opinia biegłego od ręki, 12 miesięcy oczekiwania” – w ten mało poważny sposób prawnicy komentują niebagatelny problem z dostępem do ekspertyz w sądach. Od lat narastają bowiem trudności ze znalezieniem biegłych sądowych w wielu dziedzinach, a oczekiwanie na ich opinie powoduje, że procesy trwają dłużej.
Problem ten dostrzegł resort sprawiedliwości i w lipcu ubiegłego roku zapowiedział, że szykuje rozwiązania, które pozwolą się z nim skutecznie uporać. Receptą ma być ustawa o biegłych, która w kompleksowy sposób ureguluje zasady wydawania opinii. Zadanie opracowania tych przepisów powierzono prof. Tadeuszowi Tomaszewskiemu z UW, który przed miesiącem informował, że projekt jest gotowy i od marca znajduje się w konsultacjach międzyresortowych.
Ostatecznie w poniedziałek, ponad rok od zapowiedzi, do wykazu prac legislacyjnych rządu wpisany został projekt ustawy o biegłych sądowych oraz instytucjach opiniujących. – Wprowadzenie ustawą przejrzystych reguł ustanawiania biegłych powinno przyczynić się do usprawnienia toku postępowań sądowych oraz postępowań przygotowawczych. (…) Ponadto przyjęcie rozwiązań przewidzianych w projekcie zwiększy zaufanie do opinii biegłych zarówno ze strony organów procesowych, jak też opinii publicznej, a także podniesie prestiż funkcji biegłego sądowego – przekonuje resort.
Jakie zmiany przewiduje ministerialny projekt? Przede wszystkim uregulowane zostaną zasady nabywania uprawnień biegłego sądowego. Otrzymywać je będzie osoba, która uzyska certyfikat wydawany przez Komisję Certyfikacyjną Biegłych Sądowych i Instytucji Opiniujących, a następnie zostanie wpisana do Krajowego Rejestru Biegłych Sądowych i Instytucji Opiniujących.
Powstanie krajowy rejestr
Kluczowym elementem w procedurze certyfikowania biegłych ma być weryfikacja. Prof. Tomaszewski tłumaczył niedawno w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, jak ten proces ma wyglądać. Co do zasady, kandydaci będą zgłaszali się sami, a do aplikacji powinni dołączyć odpowiedni zestaw dokumentów wraz z orzeczeniem o niekaralności.
– Następnie państwowa komisja certyfikacyjna skieruje sprawę do trzyosobowych zespołów oceniających. Jeśli na podstawie dokumentów zespoły te nie będą w stanie rzetelnie ocenić kwalifikacji kandydata, to zostanie on zaproszony na rozmowę. Kolejnym etapem, stosowanym zapewne w ostateczności, będzie sporządzenie przez kandydata próbnej opinii. Po uzyskaniu pozytywnej decyzji zespołu oceniającego sprawa wróci do komisji certyfikacyjnej, która wyda certyfikat biegłego – wyjaśniał prof. Tomaszewski.
Co ważne, projekt przewiduje nie tylko weryfikację biegłych indywidualnych, ale także instytucji zajmujących się opiniowaniem, jak uczelnie czy podmioty prywatne. One również będą musiały uzyskać odpowiedni certyfikat.
Wydawać je będzie także komisja certyfikacyjna, w skład której – jak tłumaczył pełnomocnik ministra – wejść ma 15 członków. Będą oni zgłaszani przez organizacje zawodowe zrzeszające specjalistów i przez ministra sprawiedliwości. – Niezwykle ważną rolę będą jednak pełnić trzyosobowe zespoły oceniające kandydatów na biegłych, w skład których będą wchodzić specjaliści z konkretnej dziedziny. Będą oni wskazywani przez organizacje rzeczoznawców i stowarzyszenia zawodowe – tłumaczył prof. Tomaszewski.
Projekt nie zamyka jednak drogi do powoływania tzw. biegłych ad hoc, działających doraźnie, w konkretnej sprawie. Ma to następować, gdy powołanie biegłego sądowego będzie niemożliwe lub znacznie utrudnione. Wtedy do wykonywania czynności może być zobowiązana także osoba lub instytucja, która ma odpowiednią wiedzę w danej dziedzinie. Będą to jednak wyjątkowe sytuacje.
Jednym z fundamentalnych celów reformy ma być zwiększenie atrakcyjności funkcji biegłego i podniesienie jej prestiżu. Doprowadzić do tego mają m.in. zaproponowane w projekcie zmiany zasad wynagradzania, o które środowisko ekspertów apelowało od lat. Obowiązująca podstawowa stawka godzinowa pracy biegłego jest symboliczna, wynosi niewiele ponad 30 zł brutto.
Wyższa zapłata
Co prawda, ministerstwo nie podało jeszcze szczegółów tych zmian, ale prof. Tomaszewski tłumaczył, że w przygotowanych przez zespół przepisach podstawa wyliczania wynagrodzeń biegłych jest taka sama jak w innych zawodach działających w wymiarze sprawiedliwości, co umożliwi ich cykliczny wzrost. Na informację o wysokości podwyżek trzeba jeszcze poczekać. Zdaniem pełnomocnika ministra powinny jednak wynieść w punkcie wyjścia około 300 proc., co oznaczałoby około 100-120 zł brutto za godzinę.
Rząd planuje przyjęcie projektu ustawy o biegłych w czwartym kwartale 2025 r. Oznacza to, że na wejście tych zmian w życie trzeba będzie poczekać. Jak długo? Z informacji płynących z ministerstwa słyszymy, że nawet do stycznia 2027 r. O ile, oczywiście, zmiany zaakceptuje nowy prezydent.
Etap legislacyjny: w wykazie prac rządu
Bartłomiej Przymusiński
prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia
Doceniam, że Ministerstwo Sprawiedliwości dostrzegło wagę problemu związanego z brakiem biegłych sądowych, bo długie oczekiwanie na opinie jest jedną z głównych przyczyn jeszcze dłuższego trwania postępowań w sądach. Na ekspertyzy nierzadko trzeba czekać co najmniej rok. Mam jednak wątpliwości, czy proponowane wprowadzenie centralnego krajowego rejestru biegłych sądowych spowoduje, że będzie ich więcej. Obawiam się, że konieczność zgłaszania się kandydatów na biegłych do centralnego organu i przechodzenie dodatkowej procedury weryfikacyjnej doprowadzi do zmniejszania liczby biegłych sądowych. Zapewne ich kompetencje będą lepiej zweryfikowane, ale ich liczba raczej nie wzrośnie. Być może dla przyciągnięcia chociażby biegłych lekarzy warto wprowadzić zasadę, zgodnie z którą pewien okres pełnienia funkcji biegłego sądowego będzie wymogiem osiągnięcia kolejnego stopnia specjalizacji. Poza tym dobrym sposobem na zachęcenie kandydatów na biegłych jest wzrost wynagrodzeń, a póki co nie znamy jeszcze szczegółowych propozycji resortu w tej materii.
Zmiany deregulacyjne w KSH
Wprowadzone zmiany stanowią efekt deregulacji w trzech obszarach prawa gospodarczego i obejmują: ustawę z dnia 15.9.2000 r. – Kodeks spółek handlowych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 18; dalej: KSH), ustawę z 28.10.2002 r. o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1822) oraz ustawę z 1.3.2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 644). Zgodnie z projektem ustawy o zmianie ustawy Kodeks spółek handlowych, ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary oraz ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (druk sejmowy nr 1440) planowana jest zmiana art. art. 18 § 4 KSH oraz art. 586 KSH.
Zakaz pełnienia funkcji
Nowelizacja art. 18 § 4 KSH polega na usunięciu wyłączenia możliwości sądowego zwolnienia z zakazu pełnienia funkcji w spółce w przypadku przestępstw popełnionych umyślnie. Tym samym wprowadza możliwość zwolnienia przez sąd z zakazu pełnienia w spółce funkcji członka zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej, likwidatora albo prokurenta (lub skrócenia obowiązywania zakazu), w przypadku przestępstw popełnionych umyślnie. Zakresem objęto zatem przestępstwa określone w art. 587-587 (2), art. 590 i art. 591 KSH oraz art. 228-231 KK i rozdziałach XXXIII-XXXVII KK. Zmiana rozszerza stosowanie tego przepisu także do przestępstw popełnionych umyślnie. W stanie prawnym sprzed wprowadzenia zmiany tylko skazany za przestępstwa popełnione nieumyślne mógł złożyć do sądu, który wydał wyrok, wniosek o zwolnienie z zakazu pełnienia tych funkcji w spółce handlowej lub o skrócenie czasu obowiązywania zakazu.
Zgodnie z nowym brzmieniem art. 18 § 4 KSH w terminie trzech miesięcy od dnia uprawomocnienia się wyroku skazującego za przestępstwa popełnione umyślnie, określone w § 2 tego artykułu, skazany może złożyć wniosek do sądu, który wydał wyrok, o zwolnienie go z zakazu pełnienia funkcji w spółce handlowej lub o skrócenie czasu obowiązywania zakazu. Sąd rozstrzyga o złożonym wniosku, wydając postanowienie. Tym samym ocena w przedmiocie zasadności wniosku zostaje pozostawiona sądowi. Jak czytamy w uzasadnieniu „Rozwiązanie to polega na bezwzględnym i automatycznym stosowaniu omawianego zakazu (dolegliwości karnoprawnej), bez względu na wyrok sądu i konkretne okoliczności danej sprawy. Należy zwrócić uwagę, że ten sam okres stosowania zakazu dotyczy osób skazanych na niskie kary (co wynika z analizy faktów sprawy dokonanej przez sąd), jak też osób otrzymujących karę w najwyższym wymiarze przewidzianym przez wskazane przepisy”.
Niezgłoszenie wniosku o upadłość
Natomiast druga ze zmian dotyczy art. 586 KSH i polega na uchyleniu jednej z sankcji w nim określonej. Zgodnie z nowym brzmieniem tego przepisu: kto, będąc członkiem zarządu spółki albo likwidatorem, nie zgłasza wniosku o upadłość spółki handlowej pomimo powstania warunków ją uzasadniających według przepisów upadłość spółki podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. W uzasadnieniu do ustawy o zmianie ustawy wskazano, iż stosowanie art. 586 KSH w praktyce wymiaru sprawiedliwości jest rzadkie (tylko 65 prawomocnych skazań za przestępstwo z art. 586 KSH w roku 2024). Jednak jest to najczęściej popełniane przestępstwo spośród wszystkich czynów zabronionych stypizowanych w KSH. Kara pozbawienia wolności należy jednak do najrzadziej orzekanych kar zatem sens utrzymywania jej nie jest zasadny. Zdaniem ustawodawcy zagrożenie karą pozbawiania wolności jest zbyt surowe i nieproporcjonalne do tej kategorii czynów. Tym samym sankcja kary grzywny albo kary ograniczenia wolności jest wystarczająca do tej kategorii przestępstwa popełnianego w ramach obrotu gospodarczego.
Założenia projektu kompleksowej reformy procedury cywilnej
- Projekt zmierza do usunięcia rozwiązań, które w praktyce sądowej nie spełniły swojego celu lub wprowadziły nadmierną kazuistykę.
- W nowelizacji przewidziano liczne zmiany porządkujące i upraszczające przepisy, przy jednoczesnym wzmocnieniu gwarancji procesowych stron.
- Zakłada się poprawę efektywności postępowania cywilnego bez naruszania zasady rzetelnego procesu i prawa do obrony.
Cel projektowanych zmian
Głównym celem projektu jest przywrócenie funkcjonalności i spójności systemowej procedurze cywilnej po nowelizacjach dokonanych ustawą z 4.7.2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2019 r. poz. 1469) oraz ustawą z 9.3.2023 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2023 r. poz. 614). Przepisy wprowadzone wówczas w wielu przypadkach okazały się nieprzydatne, nieskuteczne albo powodowały trudne do pogodzenia z zasadą sprawiedliwości skutki proceduralne. Projektowana nowelizacja zakłada nie tylko eliminację przepisów o charakterze wadliwym, lecz również wprowadzenie rozwiązań usprawniających prowadzenie spraw cywilnych i zmniejszających obciążenie sądów.
Zakres projektowanych zmian
Zakres projektowanej nowelizacji jest szeroki i obejmuje kilkadziesiąt obszarów wymagających interwencji ustawodawczej. Zmiany dotyczą m.in. instytucji wyłączenia sędziego, pełnomocnictwa procesowego, przymusu adwokacko-radcowskiego, doręczeń, jawności posiedzeń, umarzania postępowania, zmiany powództwa, zarzutu potrącenia, organizacji postępowania, dowodów, terminów odwoławczych, zasad kolegialności, postępowania apelacyjnego i kasacyjnego, postępowań odrębnych (w tym gospodarczych i konsumenckich), postępowań uproszczonych, zabezpieczających i egzekucyjnych.
Proponowane zmiany obejmują także szczegółowe korekty w przepisach dotyczących postępowania z udziałem konsumentów, postępowania w sprawach własności intelektualnej, zabezpieczeń w sprawach gospodarczych, skargi na czynności referendarza, zasad orzekania w sprawach po uchyleniu wyroku przez sąd wyższej instancji, doręczeń w postępowaniu zabezpieczającym, egzekucji z nieruchomości, zajęcia ruchomości, elektronicznych licytacji, przedawnienia roszczeń, egzekucji czynności zastępowalnych oraz powództwa opozycyjnego. Celem zmian w tych obszarach jest przede wszystkim eliminacja rozbieżności interpretacyjnych oraz zapewnienie realnej skuteczności ochrony sądowej.
Szczegółowy opis projektowanych zmian
Wyłączenie sędziego
Projekt ustawy zakłada doprecyzowanie przepisów dotyczących wyłączenia sędziego z mocy prawa i na wniosek strony. Nowelizacja obejmie m.in. art. 481 KPC, który precyzuje przypadki wyłączenia z mocy ustawy, oraz art. 49 § 2 KPC, który dotyczy wyłączenia z uwagi na wątpliwości co do bezstronności. Ujednoliceniu i uproszczeniu ulegnie tryb rozpoznawania wniosków o wyłączenie, a ich złożenie nie będzie mogło służyć obstrukcji postępowania.
Pełnomocnictwa i przymus adwokacko-radcowski
Nowelizacja przewiduje uporządkowanie zasad reprezentacji stron przez pełnomocników procesowych. W szczególności doprecyzowaniu ulegnie regulacja art. 91 KPC, regulująca sposób umocowania z urzędu. Ujednolicone zostaną również przesłanki przymusu adwokacko-radcowskiego oraz zniesione wątpliwości co do skuteczności działania pełnomocników ustanowionych z urzędu w określonych fazach postępowania.
Pisma procesowe i doręczenia
Zmiany w art. 1281 KPC i 1301a KPC zmierzają do ułatwienia stronom składania pism procesowych, szczególnie w postępowaniu elektronicznym. Uchylenie art. 1861 KPC usunie z kolei zbędne formalizmy dotyczące doręczeń, a tym samym ograniczy przeszkody w skutecznym prowadzeniu postępowania.
Jawność posiedzeń
Projekt zakłada ograniczenie możliwości wydawania wyroków na posiedzeniu niejawnym do ściśle określonych przypadków. Intencją ustawodawcy jest zwiększenie transparentności procedury sądowej i umożliwienie stronom udziału w rozprawach decydujących o ich prawach.
Umorzenie postępowania
Dotychczasowe terminy umożliwiające umorzenie postępowania po zawieszeniu okazywały się zbyt krótkie. Projekt wydłuża te terminy, przyznając stronom dłuższy czas na działania zmierzające do zakończenia sporu bez konieczności jego ponownego wszczynania.
Zmiana powództwa
Projektowane rozwiązanie uprawnia sąd do oddalenia wniosku o zmianę powództwa, jeśli uzna, że służy on wyłącznie przedłużeniu postępowania lub wynika z niedbalstwa strony. Zmiana ma charakter gwarancyjny i dyscyplinujący.
Zarzut potrącenia
Projektowane przepisy zakładają rezygnację z konieczności podniesienia zarzutu potrącenia w pierwszym piśmie procesowym. W razie potrzeby sąd będzie mógł rozpoznać zarzut potrącenia osobno, po wydaniu wyroku odnośnie do roszczenia głównego, co zapewni płynność postępowania głównego.
Organizacja postępowania
Zmianie ulegną przepisy art. 2051 i n. KPC, co wzmocni rolę przewodniczącego w wyznaczaniu kierunku postępowania. Projektowana ustawa zakłada umożliwienie wcześniejszego oznaczenia zagadnień wstępnych oraz rezygnację z obligatoryjności posiedzenia przygotowawczego w określonych sytuacjach, co pozwoli na elastyczniejsze zarządzanie sprawą.
Dowód z zeznań świadka
Projektowane przepisy umożliwią sądowi oddalenie sprzeciwu strony wobec przeprowadzenia dowodu z zeznań świadka, jeżeli sprzeciw taki będzie oczywiście niezasadny, np. składany wyłącznie w celu odwlekania postępowania. Rozwiązanie to ma ograniczyć nadużycia prawa procesowego.
Uzasadnienia orzeczeń
Nowelizacja porządkuje również zasady sporządzania uzasadnień. Wprowadzony zostanie jednolity termin na uzasadnienie wyroku (miesiąc) oraz postanowienia (14 dni), przy czym wyeliminowaniu ulegnie możliwość przedłużenia tych terminów przez prezesa sądu. Zmiana zapewni przewidywalność dla stron postępowania.
Kolegialność orzekania
W związku z potrzebą zapewnienia wyższej jakości orzecznictwa i kontroli instancyjnej przywrócona zostanie kolegialność w postępowaniach apelacyjnych i zażaleniowych, z wyjątkiem spraw o niższej wartości lub mniejszej złożoności.
Terminy odwoławcze
Ujednoliceniu i doprecyzowaniu ulegną terminy na wniesienie apelacji, zażalenia i skargi kasacyjnej. Projektowane zmiany mają charakter porządkujący i dostosowują terminy do stopnia trudności spraw oraz zapewniają realny czas na przygotowanie środków odwoławczych.
Postępowanie apelacyjne i kasacyjne
Likwidacji ulegnie tzw. zażalenie poziome. Dodatkowo przewiduje się zmiany w art. 3986 i n. KPC, zgodnie z którymi postępowanie kasacyjne ulega zawieszeniu m.in. w razie skierowania pytania prawnego do Trybunału Konstytucyjnego lub Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ma to przeciwdziałać sytuacjom, w których orzeczenie zapada w warunkach wątpliwej konstytucyjności.
Postępowania odrębne
Projektowana ustawa przewiduje wyeliminowanie postępowania odrębnego w sprawach konsumenckich ze względu na trudności interpretacyjne. Doprecyzowaniu ulegną wymogi formalne w sprawach gospodarczych (art. 4585 i n. KPC) oraz rozszerzeniu zastosowanie postępowania uproszczonego w sprawach o niższym stopniu skomplikowania.
Postępowanie zabezpieczające
Usunięte zostaną zbędne formalności w zakresie doręczania postanowień zabezpieczających poprzez uchylenie art. 7301 § 11 KPC. Ujednoliceniu ulegną również przepisy dotyczące zabezpieczenia roszczeń niemajątkowych i w sprawach własności intelektualnej, ułatwiając ich stosowanie.
Egzekucja sądowa
Przewiduje się także zmiany ułatwiające egzekucję i likwidujące przeszkody formalne. Uchyleniu ma ulec przepis nakazujący z urzędu badanie przedawnienia przez sąd i komornika. Projektowane regulacje umożliwią wpłatę rękojmi przy licytacjach elektronicznych za pośrednictwem systemów płatniczych. W sposób pełniejszy uregulowany zostanie również tryb wykonania czynności zastępowalnych i kwestie związane z kosztami ich realizacji.
Etap legislacyjny
Założenia projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw zostały opublikowane w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów. Organem odpowiedzialnym za opracowanie i przedłożenie projektu Radzie Ministrów jest Ministerstwo Sprawiedliwości. Przyjęcie projektu przez Radę Ministrów planowane jest na IV kwartał 2025 r.
Co decyduje o tym, że wada rzeczy sprzedanej jest istotna?
Istota sporu
Powódka – w następstwie złożonego przez siebie oświadczenia o odstąpieniu od umowy sprzedaży – domagała się od pozwanego zwrotu zapłaconej mu ceny. Podstawą realizacji uprawnień przez powódkę były stosowne przepisy KC o rękojmi za wady (art. 556 i następne KC).
Zgodnie z przepisem art. 560 § 1 KC w sytuacji, gdy rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona lub naprawiana przez sprzedawcę albo sprzedawca nie uczynił zadość obowiązkowi wymiany rzeczy na wolną od wad lub usunięcia wady.
Jednocześnie ustawodawca zastrzegł w art. 560 § 4 KC, że kupujący nie może odstąpić od umowy, jeżeli wada jest nieistotna.
***
Spór między stronami – w ramach opisywanej sprawy – wynikał z zawartej w marcu 2015 r. umowy, w ramach której powódka zakupiła od pozwanego samochód osobowy. Wkrótce po wydaniu samochodu ujawniła się w nim wada polegająca na niestabilności obrotów silnika na biegu jałowym. Mimo 4-krotnych prób naprawy wada nie została usunięta.
Okazało się, że przyczyną niestabilności obrotów silnika było wadliwe oprogramowanie sterujące wtryskiem paliwa. Wada dotyczyła całej serii pojazdów, a producent dopiero w październiku 2015 r. dostarczył sprzedawcom prawidłowe oprogramowanie do wgrania do komputerów pokładowych. Sprzedawca usiłował wówczas skontaktować się z kupującą w celu zawiadomienia jej o ustaleniu przyczyny zmienności obrotów i możliwości naprawy przez wgranie nowego oprogramowania. Jednak kupująca nie odbierała telefonów i nie odpowiadała na maile (przy czym sprzedawca korzystał z numeru telefonu i adresu e-mail, który kupująca sama wskazała w umowie sprzedaży).
Następnie pismem skierowanym bezpośrednio do producenta powódka odstąpiła od umowy sprzedaży. Producent w odpowiedzi wyjaśnił, że nie jest stroną umowy sprzedaży. Ponadto poinformował, że dostępny jest już prawidłowy program do sterowania wtryskiem, a także polecił sprzedawcy uzgodnienie terminu wgrania programu i zaoferowania pojazdu zastępczego na czas naprawy. Sprzedawca wykonał zalecenie producenta, dzwoniąc do kupującej i wysyłając maile, lecz kupująca dalej nie odpowiadała. Powódka nie nawiązała kontaktu ze sprzedawcą i pismem z marca 2016 r., skierowanym już do sprzedawcy, odstąpiła od umowy. W pisemnej odpowiedzi sprzedawca odmówił uznania skuteczności odstąpienia, wskazując, że od października 2015 r. pozostaje w gotowości do usunięcia wady, która ponadto nie jest istotna.
Dowód z opinii biegłego przeprowadzony w postępowaniu sądowym potwierdził niestabilność obrotów silnika na biegu jałowym.
W tak zarysowanym stanie faktycznym i prawnym sąd I instancji oddalił powództwo ze względu na nieskuteczność oświadczenia kupującej o odstąpieniu od umowy sprzedaży. Na skutek apelacji sąd II instancji uwzględnił jednak powództwo i zasądził na rzecz powódki dochodzoną przez nią kwotę. Sąd wskazał, że o istotności wady decyduje punkt widzenia kupującego, a zatem jego subiektywna ocena, a nie przydatność rzeczy do zwykłego użytku. Dlatego niestabilność obrotów silnika jest wadą istotną, chociaż mimo tej wady możliwe jest korzystanie z samochodu w normalny sposób. Do powstania po stronie kupującego prawa do odstąpienia od umowy sprzedaży z powodu wady istotnej, mimo gotowości sprzedawcy do usunięcia wady, wystarczy jedna bezskuteczna próba naprawy. Z tego też względu oświadczenie kupującej o odstąpieniu od umowy było skuteczne i przysługiwało jej – w ocenie sądu II instancji – roszczenie o zwrot ceny samochodu.
Sprzedawca nie zgodził się z rozstrzygnięciem sądu II instancji i wniósł skargę kasacyjną.
Orzeczenie Sądu Najwyższego
SN oddalił skargę kasacyjną pozwanego, uznając powołane przez sprzedającego podstawy kasacyjne za nieuzasadnione. Niemniej SN wyraźnie wskazał, że teza zawarta w judykacie sądu II instancji, jakoby o istotności wady decydowała subiektywna ocena konkretnego kupującego, jest błędna.
Sąd II instancji powołał się w tym zakresie na wyrok SN z 29.6.2004 r., II CK 388/03, Legalis. SN wyjaśnił jednak, że z kontekstu, w jakim wskazano w tym wyroku na konieczność uwzględnienia oczekiwań nabywcy, wynika, że chodziło o typowego (przeciętnego) nabywcę, czyli użytkownika samochodu nieposiadającego ponadprzeciętnej wiedzy o funkcjonowaniu samochodu. SN w powołanym wyżej orzeczeniu określił zresztą jako „zbyt skrajne” stanowisko odwołujące się do subiektywnego punktu widzenia konkretnego nabywcy.
Prawidłowa jest przy tym taka wykładnia art. 560 § 4 KC, która nie ogranicza pojęcia „wady istotnej” do wady uniemożliwiającej korzystanie z rzeczy zgodnie z jej przeznaczeniem. Wadą istotną jest także wada, mimo której rzecz może być używana, lecz przy istotnym dyskomforcie.
SN odnotował ponadto, że zwykłym zachowaniem użytkownika samochodu, który nie dysponuje specjalistyczną wiedzą, jest podjęcie działań zmierzających do usunięcia usterki po zauważeniu samorzutnych zmian obrotów silnika pojazdu na biegu jałowym. Typowy użytkownik nie wie przecież, które nieprawidłowości pracy silnika wymagają naprawy ze względów bezpieczeństwa lub ze względu na trwałość silnika, a które są nieistotne i można ich nie naprawiać. SN zauważył, że w okolicznościach niniejszej sprawy sprzedawca też nie znał przyczyny niestabilności obrotów do czasu wykrycia wady oprogramowania przez producenta.
Tymczasem już w wyroku SN z 29.6.2004 r., II CK 388/03, Legalis uznano, że nabywca samochodu może oczekiwać nie tylko ogólnej sprawności technicznej samochodu, ale także sprawnego, normalnego i niezakłóconego funkcjonowania wszystkich jego zespołów i elementów pozwalających na właściwą i normalną eksploatację samochodu zgodnie z jego przeznaczeniem i parametrami techniczno-eksploatacyjnymi. Dlatego niestabilność pracy silnika (nierównomierność obrotów), wykazywaną na tzw. biegu jałowym, należy uznać za istotą usterkę samochodu osobowego (wadę istotną w rozumieniu art. 560 § 4 KC).
Komentarz
Omawiane orzeczenie SN w pełni słusznie wiąże kryterium wady z oceną dokonywaną przez typowego kupującego. Istotna jest zatem taka wada, która mogłaby skłaniać do odstąpienia od umowy przeciętnego nabywcę rzeczy (tak też SA w Gdańsku w wyroku z 20.7.2022 r., V AGa 34/22, Legalis). Dokonując kwalifikacji, czy wada ma charakter istotny, nie można bowiem bazować na subiektywnym poczuciu konkretnego kupującego, który odznacza się sobie tylko właściwą wiedzą, doświadczeniem, estetyką czy wrażliwością.
Wyrok SN z 9.4.2025 r., II CSKP 2395/22, Legalis
Objętość nowego prawa rośnie z powodu deregulacji
„Rzeczpospolita” poznała najnowszy raport legislacyjny firmy audytorsko-doradczej Grant Thornton, która regularnie monitoruje proces tworzenia prawa w Polsce. Jak policzyli jej eksperci, w pierwszym półroczu 2025 r. uchwalono w Polsce 6,1 tys. stron nowych przepisów. To o 46 proc. więcej niż przed rokiem.
Tym samym może się odwrócić zarysowany w ubiegłym roku wyraźny trend spadkowy. Po rekordowym roku 2023, gdy objętość wydanych aktów prawnych osiągnęła niemal 35 tys. stron, dość spokojna aktywność rządu i parlamentu zaowocowała spadkiem do poziomu poniżej 15 tys. stron. W tym roku na pewno pojawi się wzrost. Eksperci Grant Thornton policzyli, że objętość wydanych w tym roku aktów prawnych może sięgnąć niemal 21 tys. stron.
Nowa fala
Może się jednak okazać, że zalew nowym prawem będzie nawet większy. Statystyki za pierwsze półrocze nie uwzględniają bowiem jeszcze trwającej obecnie wielkiej akcji deregulacyjnej rządu. Choć ma ona przynieść liczne uproszczenia rozmaitych procedur, to jednak – paradoksalnie – wymaga to uchwalenia znacznej ilości ustaw. Rząd podaje, że dotychczas skierował do Sejmu 68 ustaw zawierających 134 merytoryczne zmiany. Rządowi prawnicy pracują nad kolejnymi 87 zmianami deregulacyjnymi.
Jak uważa Grzegorz Szysz, radca prawny i partner w kancelarii prawnej Grant Thornton, choć w najbliższych miesiącach można się spodziewać sporej fali nowych przepisów, to najważniejsze jest, aby były czytelne. – Objętość prawa nie zawsze jest problemem. Jeśli przeczytać np. katalog zwolnień podatkowych w ustawie o PIT, to jest on rzeczywiście obszerny, ale prawdopodobnie większość z nich ma sens. Kłopotliwe bywa brzmienie niektórych nieprecyzyjnych regulacji o tych zwolnieniach. Jeśli deregulacja ma dodać nowe przepisy, to przynajmniej niech będą one przejrzyste – postuluje ekspert.
Firma Grant Thornton przeprowadziła równocześnie ankietę wśród 100 szefów średnich i dużych firm, dotyczącą największych uciążliwości w polskim prawie. Okazało się, że ponad połowa badanych (53 proc.) uznała, że częstotliwość zmian legislacyjnych jest zbyt wysoka, co utrudnia im dostosowywanie się do nowych regulacji. Wyraźnie mniej, bo 27 proc. przedsiębiorców uznało skalę nowych przepisów za odpowiednią.

Podatki i prawo pracy
Mniej niż co dziesiąty przedsiębiorca stwierdził, że zmiany w prawie są zbyt rzadkie. Jednak jak zauważają autorzy raportu, w tej grupie mogą znajdować się przedsiębiorcy operujący w niszowych sektorach np. związanych z nowoczesnymi technologiami, gdzie regulacje faktycznie pozostają w tyle za rozwojem rynkowym.
Firmy zapytane o obszary, w których zmienność prawa sprawia im największe kłopoty, wskazały przede wszystkim dwa: podatki i księgowość (61 proc.), a także prawo pracy i ubezpieczeń społecznych (22 proc.)
W raporcie podkreślono, że na taki właśnie odbiór mogła wpłynąć kolejna porcja regulacji podatkowych, związanych np. z kasowym PIT, elektroniczną sprawozdawczością JPK CIT, nowymi limitami prowadzenia ksiąg rachunkowych. Z kolei w obszarze prawa pracy w ostatnim czasie pojawiły się nowe zasady dotyczące naliczania składki zdrowotnej, nowe zasady obliczania urlopów (np. uzupełniający urlop macierzyński) czy zmiany w zakresie zatrudnienia cudzoziemców.
Czy w takich realiach można racjonalnie tworzyć nowe prawo tak, aby nie powodować frustracji jego odbiorców? Zdaniem Grzegorza Szysza, obecnie dokonywana deregulacja jest potrzebna, choć powinno jej towarzyszyć lekkie przyhamowanie z tworzeniem innych przepisów, przede wszystkim dotyczących szeroko rozumianego obszaru compliance (tj. zapewnienia zgodności działania firm z przepisami).
– W praktyce są to liczne obowiązki sprawozdawcze, oznaczające sporządzanie raportów dla władz skarbowych, GUS czy NBP. Tu warto wstrzymać się z nakładaniem nowych obowiązków – uważa Grzegorz Szysz.
Neutralny VAT importowy dla zgłoszeń uproszczonych
Zgodnie z art. 33a ust. 1 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 775, dalej: VATU), podatnik zarejestrowany jako podatnik VAT czynny może rozliczyć kwotę podatku należnego z tytułu importu towarów w deklaracji podatkowej składanej za okres, w którym powstał obowiązek podatkowy z tytułu importu tych towarów. W przypadku nierozliczenia w całości lub w części podatku należnego z tytułu importu towarów w deklaracji podatkowej składanej za okres, w którym powstał obowiązek podatkowy z tytułu importu tych towarów, przepisy umożliwiają podatnikowi dokonanie korekty deklaracji podatkowej w terminie 4 miesięcy następujących po miesiącu, w którym powstał obowiązek podatkowy z tytułu importu tych towarów (art. 33a ust. 6 VATU). Jeżeli podatnik nie rozliczył tego podatku w terminie ww. 4 miesięcy, traci prawo do jego rozliczenia w deklaracji podatkowej i jest zobowiązany do zapłaty kwoty podatku wraz z odsetkami.
W przypadku zgłoszeń uproszczonych obowiązek podatkowy z tytułu importu towarów powstaje z chwilą przyjęcia zgłoszenia uproszczonego. Jeżeli podatnik stosujący zgłoszenia uproszczone uzyskał zgodę organu celnego na składanie zgłoszeń uzupełniających w terminie dłuższym niż 120 dni z uwagi na wyjątkowe, uzasadnione okoliczności, to zgodnie z obecnymi przepisami podatek obliczony i wykazany w zgłoszeniu uzupełniającym nie może być rozliczony w deklaracji podatkowej. Podatek należny z tytułu importu towarów musi być rozliczony w deklaracji podatkowej składanej za okres, w którym przyjęte zostało zgłoszenie uproszczone. Podatek jest jednak obliczany i wykazywany dopiero w zgłoszeniu uzupełniającym składanym po 120 dniach, czyli po terminie do złożenia deklaracji podatkowej za okres, w którym miał być rozliczony podatek, jak również po upływie terminu do złożenia korekty deklaracji podatkowej. Oznacza to, że w takim przypadku podatnik w praktyce nie może skorzystać z ułatwienia, o którym mowa w art. 33a VATU.
Obowiązek podatkowy z tytułu importu towarów powstaje z chwilą przyjęcia zgłoszenia uproszczonego (załóżmy, że w lipcu). Natomiast zgłoszenie uzupełniające z wyliczonymi należnościami celnymi i podatkowymi składane jest po ustaleniu ostatecznej ceny tych towarów po wielu miesiącach (przykładowo, dopiero w lutym następnego roku). Obecnie w takim przypadku podatnik nie może rozliczać VAT z tytułu importu towarów bezpośrednio w deklaracji podatkowej zgodnie z obecnym brzmieniem art. 33a VATU, ponieważ zgłoszenie uzupełniające z kwotą podatku VAT będzie składane już po ostatecznym terminie na złożenie korekty deklaracji. Podatnik taki jest zobowiązany do zapłaty podatku z tytułu importu towarów po złożeniu zgłoszenia uzupełniającego, ale przede wszystkim będzie musi także złożyć zabezpieczenie kwoty podatku należnego z tytułu importu towarów już w momencie złożenia zgłoszenia uproszczonego i posiadać to zabezpieczenie przez kilka miesięcy. To istotna bariera i przeszkoda dla prowadzenia działalności gospodarczej.
Stąd propozycja zmian przepisów.
Więcej czasu dla zgłoszenia uproszczonego
Zgodnie z projektowanym przepisem art. 33a ust. 6a pkt 2 VATU podatnik stosujący uproszczenie, o którym mowa w art. 166 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 952/2013 z 9.10.2013 r. ustanawiającego unijny kodeks celny (Dz.Urz. UE L. z 2013 r. Nr 269, s. 1; dalej: UKC), i posiadający status upoważnionego przedsiębiorcy w rozumieniu art. 38 UKC, będzie mógł dokonać korekty deklaracji podatkowej w terminie późniejszym niż 4 miesiące następujące po miesiącu, w którym powstał obowiązek podatkowy z tytułu importu tych towarów, jednak nie później niż w terminie miesiąca po upływie terminu na złożenie zgłoszenia uzupełniającego.
W celu ograniczenia wystąpienia ewentualnych nadużyć proponowana regulacja ogranicza wydłużenie terminu do dokonania korekty deklaracji do podatników posiadających pozwolenie na stosowanie zgłoszeń uproszczonych, którzy mają jednocześnie status upoważnionego przedsiębiorcy (czyli AEO) w rozumieniu przepisów celnych. Skoro zmiany w zakresie danych wymaganych dla zgłoszeń uproszczonych, w wyniku których należności celne i podatkowe z tytułu importu towarów są wykazywane dopiero na etapie zgłoszenia uzupełniającego, obowiązują od 19.6.2025 r., proponuje się, aby projektowane regulacje miały zastosowanie do importu towarów, dla którego obowiązek podatkowy powstał po dniu 18.6.2025 r.
Komentarz
Opisywana zmiana to pokłosie wdrożonego 19.6.2025 r. nowego systemu celnego AIS/IMPORT PLUS. Wynika ono z konieczności dostosowania do unijnych przepisów celnych. Zmianie uległ m.in. zakres danych wymaganych dla zgłoszeń uproszczonych. Zgłoszenie uproszczone nie zawiera danych w zakresie należności celnych i podatkowych. Należności są wyliczone dopiero w zgłoszeniu uzupełniającym. Zatem w przypadku stosowania uproszczeń, o których mowa w art. 166 UKC, podatnik obowiązany jest do obliczenia i wykazania kwoty podatku dopiero w zgłoszeniu uzupełniającym w rozumieniu przepisów celnych. Termin na składanie zgłoszeń uzupełniających określony jest w pozwoleniu na stosowanie zgłoszeń uproszczonych. Co do zasady zgłoszenie uzupełniające przedkłada się organowi w terminie 10 dni od daty zwolnienia towarów lub 10 dni od daty zakończenia okresu, którego dotyczy zgłoszenie uzupełniające (tj. do 10 dnia następnego miesiąca). W uzasadnionych okolicznościach organy celne mogą zezwolić na dłuższy termin na złożenie zgłoszenia uzupełniającego. Termin ten nie może przekraczać 120 dni od daty zwolnienia towarów. Jednakże w wyjątkowych, należycie uzasadnionych okolicznościach związanych z wartością celną towarów termin ten może zostać przedłużony do maksymalnie 2 lat od daty zwolnienia towarów.
Projektowana propozycja ma na celu umożliwienie podatnikowi posiadającemu pozwolenie na stosowanie procedury uproszczonej, o której mowa w art. 166 UKC, bez względu na termin, w którym podatnik ten ma przedkładać zgłoszenie uzupełniające, rozliczania podatku należnego z tytułu importu towarów na zasadach określonych w art. 33a VATU. Mamy więc do czynienia z deregulacją, i to dobrze. Nie da się nie odnieść wrażenia, że o konieczności takiego rozwiązania ustawodawca powinien pomyśleć wraz z wprowadzeniem nowego systemu celnego AIS/IMPORT PLUS. Pamiętać należy także, że nie każdy importer stosujący zgłoszenie uproszczone będzie beneficjentem rozwiązania. Potrzebny jest status AEO.