Rośnie limit kasowego PIT
Zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy z 26.7.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 163; dalej: PDOFizU), przychodem są kwoty należne, choćby nie zostały faktycznie otrzymane, po wyłączeniu wartości zwróconych towarów, udzielonych bonifikat i skont. Przepis ten dotyczy specyficznego źródła przychodu, jakim jest działalność gospodarcza. Zasadą ogólną dla momentu rozpoznawania przychodów z działalności gospodarczej w PIT jest memoriał. Przychód z działalności gospodarczej powstaje w dacie wystawienia faktury, wykonania usługi lub wydania towaru, niezależnie od tego, czy przedsiębiorca otrzymał należną mu zapłatę. Memoriałowo rozliczane są też koszty. Memoriałowe rozliczanie umożliwia podatnikom, przy ustalaniu dochodu do opodatkowania, uwzględnianie kosztów uzyskania przychodów, które nie zostały jeszcze zapłacone.
Alternatywą dla memoriałowego rozpoznawania przychodów jest metoda kasowa. Począwszy od 1.1.2025 r. określa ją art. 14c ust. 1 PDOFizU. Zgodnie z tym przepisem, podatnik, w tym podatnik rozpoczynający prowadzenie działalności gospodarczej, osiągający przychody z działalności gospodarczej prowadzonej samodzielnie, stosuje metodę kasową rozliczania przychodów, przy założeniu spełnienia określonych warunków. Po pierwsze, przychody z prowadzonej samodzielnie działalności gospodarczej w roku bezpośrednio poprzedzającym rok podatkowy nie przekroczyły kwoty 1 mln zł. Po drugie, w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą podatnik nie prowadzi ksiąg rachunkowych. Po trzecie wreszcie, podatnik złoży właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego sporządzone na piśmie oświadczenie o wyborze metody kasowej rozliczania przychodów we właściwym terminie.
W metodzie kasowej przychód powstaje w dacie uregulowania należności (w tym częściowe, np. zadatek czy zaliczka), nie później jednak niż w terminie 2 lat, licząc od daty wystawienia faktury. Co ważne, kasowy PIT dotyczy wyłącznie transakcji udokumentowanych fakturami (a więc relacji B2B), ale nie z podmiotami powiązanymi. Metoda kasowa nie znajduje zastosowania w odniesieniu do przychodów z odpłatnego zbycia środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych ujętych w ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych. Stosowanie metody kasowej wiąże się z dodatkowymi obowiązkami ewidencyjnymi. Podatnicy obowiązani są prowadzić ewidencję faktur dokumentującą przychody rozliczane metodą kasową.
Limit kasowego PIT w górę
Po roku obowiązywania kasowego sposobu rozliczeń, resort finansów uznał, że jest on adresowany do zbyt wąskiego kręgu przedsiębiorców, z uwagi na obowiązujący limit przychodów w wysokości 1 mln zł, który pozwala wybrać tę metodę. Stąd pomysł na podwojenie go aż do 2 mln zł. Podwyższenie tego limitu przychodów sprawić ma więc, że więcej przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą będzie mogło korzystać z tego rozwiązania. Po zmianie, jednym z warunków stosowania kasowej metody rozliczania przychodów i kosztów (tzw. kasowy PIT) będzie to, by przychody z prowadzonej samodzielnie działalności gospodarczej w roku bezpośrednio poprzedzającym rok podatkowy nie przekroczyły kwoty 2 mln zł.
Zwróćmy uwagę, że rozliczenie dochodów (przychodów) z działalności gospodarczej, w tym także z zastosowaniem kasowej metody rozliczania przychodów i kosztów, dokonywane jest za okresy roczne. W związku z tym projektowana ustawa wejdzie w życie z dniem 1.1.2026 r. Rozwiązanie to jest korzystne dla podatników i jego wejście w życie w tym terminie umożliwi zastosowanie zmienionych przepisów już do roku podatkowego rozpoczynającego się od 1.1.2026 r. Zatem, według stanu prawnego obowiązującego od 1.1.2026 r., z kasowej metody rozliczania przychodów i kosztów (tzw. kasowy PIT) będą mogli korzystać podatnicy, których przychody osiągnięte w poprzednim roku nie przekroczą kwoty 2 mln zł. Przepisy nie przewidują okoliczności, które wymagają regulacji o charakterze intertemporalnym. Zatem bez cienia wątpliwości nie można mówić tu o jakiejkolwiek mocy wstecznej przepisów.
Komentarz
Kasowy PIT z założenia jest adresowany do małych firm, prowadzących działalność w niewielkich rozmiarach. Zdaniem fiskusa, to takie firmy najbardziej dotyka problem zatorów płatniczych. Prawo do kasowego PIT jest więc warunkowane wysokością przychodów z działalności gospodarczej prowadzonej samodzielnie osiągniętych w roku poprzednim.
Pierwotny limit nie był przesadnie niski. Według bowiem danych z zeznań za 2022 r., w przypadku zeznań składanych przez przedsiębiorców rozliczających się skalą podatkową aż 95,1% podatników wykazało przychód poniżej 250 tys. EUR jako zbliżonej równowartości kwoty 1 mln zł (pierwotnie ustawodawca posługiwał się dla prób zdefiniowania progu kasowego kwotami przeliczonymi na EUR).
Taka statystyka akurat nie dziwi, gdyż skala to nie jest najlepsza metoda rozliczeń dla tej wysokości przychodów. Ale też w ww. progu zmieściłoby się też wówczas 65% podatników rozliczających się liniowo i aż 97% rozliczających się ryczałtowo. W 2025 r., a więc w pierwszym roku obowiązywania kasowego PIT, skorzystało z niego raptem 1637 podatników, a więc niewielu. Kasowy PIT za 2025 r. mogli wybrać podatnicy, którzy w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej płacą podatek dochodowy według skali podatkowej, podatek liniowy albo ryczałt od przychodów ewidencjonowanych, względnie korzystający z IP BOX.
Podwyższenie progu ma umożliwić korzystanie z kasowego PIT nawet ok. 150 000 nowych podmiotów. Oczywiście, dla celów VAT próg kasowego rozliczenia umiejscowiony jest zdecydowanie wyżej (to obecnie 2 mln EUR rocznie). Trudno jednak szukać daleko idącej analogii, na gruncie VAT kasowość rozliczeń dostępna jest też dla przedsiębiorców innych niż osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą. Tu jest inaczej, gdyż – co warto odnotować – kasowość rozliczeń nadal nie została przewidziana dla podatników CIT.
Koniec akcji na okaziciela i nowe obowiązki zarządów
Celem nowelizacji ustawy z 15.9.2005 r. – Kodeks spółek handlowych (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 18; dalej: KSH) jest naprawienie luk, które ujawniły się po wprowadzeniu obowiązkowej dematerializacji akcji w 2021 r. Choć reforma ta oceniana jest pozytywnie, praktyka pokazała, że wiele spółek wciąż nie dopełniło obowiązku zawarcia umowy o prowadzenie rejestru, a dane w KRS są często nieaktualne. Nowe przepisy mają to zmienić, nakładając na zarządy surowe wymogi informacyjne pod groźbą grzywny.
Kluczowe zmiany
Projektowana ustawa wprowadza pakiet rozwiązań, które wpłyną na codzienne funkcjonowanie spółek akcyjnych oraz prostych spółek akcyjnych. Zgodnie z projektowanymi przepisami:
- obowiązek ujawnienia rejestru w KRS – na mocy projektowanego art. 30032 § 11 KSH oraz art. 3282 § 11 KSH zarządy spółek będą musiały zgłaszać do sądu rejestrowego fakt zawarcia umowy o prowadzenie rejestru akcjonariuszy,
- likwidacja podziału akcji – zmiany w art. 337 § 2 oraz art. 453 § 2 KSH usuwają kodeksowe rozróżnienie na akcje imienne i na okaziciela; każda akcja stanie się „akcją rejestrową”,
- ochrona danych osobowych (RODO) – zgodnie z nowym art. 30035 § 11 i art. 3285 § 11 KSH, PESEL i adres zamieszkania akcjonariusza nie będą już udostępniane pozostałym akcjonariuszom,
- „koło ratunkowe” dla papierowych akcji – wydłużenie mocy dowodowej starych dokumentów akcji do 7 lat,
- wykaz akcjonariuszy po likwidacji – dodany art. 476 § 11 KSH nakłada obowiązek dołączenia wykazu akcjonariuszy do wniosku o wykreślenie spółki z rejestru.
KRS dowie się, kto prowadzi rejestr
Jedną z najważniejszych zmian systemowych jest uszczelnienie nadzoru nad tym, czy spółka w ogóle prowadzi rejestr akcjonariuszy. Obecnie zdarzają się przypadki, że spółka zawiera umowę z domem maklerskim lub notariuszem tylko „na papierze”, nie przekazując dokumentów, albo w ogóle unika tego obowiązku.
Nowelizacja nakłada na zarząd spółki bezwzględny obowiązek zgłoszenia do sądu rejestrowego zawarcia umowy o prowadzenie rejestru akcjonariuszy. Zgłoszenie to musi zawierać firmę podmiotu prowadzącego rejestr oraz oświadczenie zarządu o zawarciu takiej umowy.
Co więcej, działa to w dwie strony. Zgodnie z projektowanym art. 30032 § 3 KSH oraz art. 3282 § 21 KSH, podmiot prowadzący rejestr będzie miał obowiązek zawiadomić sąd rejestrowy o rozwiązaniu lub wygaśnięciu umowy ze spółką w terminie 7 dni. Dzięki temu sąd rejestrowy otrzyma natychmiastową informację, że spółka nie posiada obsługi w zakresie rejestru akcjonariuszy, co pozwoli na wszczęcie postępowania przymuszającego.
Koniec dylematu – Imienne czy na okaziciela?
Projektodawcy proponują rewolucję w nomenklaturze i konstrukcji prawnej akcji. W dotychczasowym stanie prawnym, mimo powszechnej dematerializacji, utrzymywano sztuczny podział na akcje imienne i na okaziciela. Uzasadnienie projektu wskazuje, że skoro każda akcja jest zapisana w rejestrze elektronicznym, to klasyfikacja ta utraciła sens.
W związku z tym nadaje się nowe brzmienie art. 337 § 2 KSH, usuwając odniesienia do akcji na okaziciela i wprowadzając pojęcie „akcji o ograniczonej zbywalności”. Konsekwentnie, nowelizowany jest art. 351 § 1 KSH, wskazując, że akcje uprzywilejowane oznacza się w statucie poprzez podanie ich liczby i odrębnego oznaczenia bez rozróżniania ich formy. Z KSH znika również art. 334 KSH, który dotychczas regulował kwestię zamiany akcji imiennych na okaziciela.
Prywatność akcjonariusza pod ochroną
Istotna zmiana dotyczy zakresu danych widocznych w rejestrze akcjonariuszy. Obecnie rejestr jest jawny dla spółki i każdego akcjonariusza. Nowelizacja wprowadza jednak ograniczenia wynikające z RODO.
Zgodnie z projektowanym art. 30035 § 11 oraz art. 3285 § 11 KSH, wprowadzonymi odpowiednio przez art. 1 pkt 5 i pkt 11 projektu nowelizacji: „Informacji o numerze PESEL, dacie urodzenia lub adresie zamieszkania akcjonariusza nie udostępnia się pozostałym akcjonariuszom”. Dane te będą nadal gromadzone w rejestrze, ale dostęp do nich dla współakcjonariuszy zostaje zablokowany. Pełny wgląd zachowają jedynie organy państwowe, co reguluje dodawany art. 30035 § 4 KSH.
Ostatnia szansa dla posiadaczy papierowych akcji
Ważna wiadomość dla osób, które wciąż trzymają w domach stare, papierowe dokumenty akcji, został wydłużony do 1.3.2028 r.
Nowelizacja uszczelnia procedurę wykreślania spółki z rejestru. Aby zabezpieczyć prawa majątkowe po likwidacji podmiotu, dodano art. 476 § 11 KSH. Przepis ten stanowi, że do wniosku o wykreślenie spółki z rejestru należy dołączyć wykaz akcjonariuszy zawierający ich dane osobowe oraz informacje o posiadanych akcjach .
Dodatkowo sąd rejestrowy jest upoważniony do wezwania podmiotu prowadzącego rejestr akcjonariuszy do przekazania takiego wykazu w przypadku rozwiązania spółki bez przeprowadzania likwidacji .
Automatyzacja komunikacji
Usprawnieniu ulegnie też komunikacja między spółką a akcjonariuszami. Nowy art. 30034 § 9 oraz art. 3284 § 8 KSH przewidują, że powiadomienia o zmianach w rejestrze mogą być przesyłane automatycznie przez system teleinformatyczny na konto akcjonariusza lub wskazany adres e-mail, co eliminuje konieczność tradycyjnej korespondencji.
Kalendarz zmian i przepisy przejściowe
Zgodnie z art. 34 projektu nowelizacji, ustawa wejdzie w życie po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia, co ma dać czas na dostosowanie systemów IT. Wyjątkiem są przepisy dotyczące przedłużenia ważności papierowych akcji oraz właściwości sądów w sprawach o grzywny, które wejdą w życie z dniem 28.2.2026 r.
Istniejące spółki, zgodnie z art. 29 projektu, będą miały 3 miesiące od wejścia w życie ustawy na złożenie wniosku do KRS o wpis informacji o podmiocie prowadzącym ich rejestr akcjonariuszy. Z kolei na dostosowanie statutów przewidziano w art. 31 projektu nowelizacji termin 2 lat.
Nazwiska sędziów w sprawach dotyczących wadliwej obsady nie powinny być anonimizowane
Okoliczności faktyczne i prawne
Sprawa dotyczyła skazanego J.T., którego wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Warszawie w kwietniu 2022 r. Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację, uchylił zaskarżone orzeczenie z powodu wystąpienia bezwzględnej przyczyny odwoławczej określonej w art. 439 § 1 pkt. 2 KPK, czyli nienależytej obsady sądu. W składzie orzekającym zasiadała bowiem sędzia X.Y. (wskazana w źródłach z imienia i nazwiska w kontekście krytyki anonimizacji), która otrzymała nominację sędziowską na wniosek KRS w trybie określonym ustawą z 8.12.2017 r o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 3). Sąd Najwyższy poddał szczegółowej analizie ścieżkę zawodową sędzi, wskazując na szereg okoliczności, które w odbiorze społecznym podważają standard niezawisłości i bezstronności. Sprawa została przekazana Sądowi Okręgowemu w Warszawie do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.
Kluczowe dla praktyki sądowej, wynikające z powyższego wyroku, są jednak nie tyle kwestie związane oceną niezależności i bezstronności przez sąd z udziałem sędziów biorących udział w procedurze nominacji z udziałem wadliwie obsadzonej KRS, co kwestie dotyczące praktyki anonimizowania danych (imion i nazwisk) sędziów w uzasadnieniach dotyczących testu niezależności.
Stanowisko SN
Praktyka ta nie zmienia się pomimo wyraźnego wskazania w wyroku SN z 11.4.2024 r., III KK 74/22 oraz w wyroku SN z 17.4.2024 r., II KK 168/23, Legalis, że dane sędziego, który zasiadał w składzie sądu odwoławczego lub sądu I instancji, nie podlegają ochronie przed ujawnieniem w uzasadnieniu SN rozpoznającego środek zaskarżenia, bowiem są one danymi funkcjonariusza publicznego podanymi ściśle w związku z wykonywaniem przez niego władztwa publicznego.
W uzupełnieniu argumentacji zawartej w uzasadnieniach powyższych wyroków SN podkreślił, że:
- Anonimizacja danych osobowych sędziów, którzy brali udział w wydaniu orzeczeń objętych kontrolą instancyjną (ale również innych osób, np. zasiadających w Krajowej Radzie Sądownictwa), stanowi naruszenie § 8 ust. 1 pkt. 1 in fine zarządzenia nr 137/2023 Pierwszego Prezesa SN z 12.10.2023 r. w sprawie udostępniania orzeczeń Sądu Najwyższego, wokand i informacji o sprawach sądowych w Sądzie Najwyższym oraz podawania do wiadomości publicznej wyroków sądów dyscyplinarnych na stronie podmiotowej Sądu Najwyższego (a także poprzednio obowiązującego § 8 ust. 1 pkt. 1 in fine zarządzenia nr 131/2022 Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z 4.10.2022 r.).
- Utajnienie danych sędziego stanowi realne utrudnienie uzyskania dostępu do informacji publicznej, który zagwarantowany jest na poziomie Konstytucji RP (art. 61 ust. 1 Konstytucji RP), a tym samym może być uznane za działanie na szkodę interesu publicznego.
Komentarz
Należy mieć na względzie, że nieudostępnienie informacji publicznej stanowi występek określony w art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej, za który grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Odpowiedzialność ta jest niezależna od toczących się postępowań sądowych czy administracyjnych, a karalność czynu przedawnia się dopiero po upływie 6 lat.
Oznacza to, że osoby odpowiedzialne za proces publikacji orzeczeń – w tym nie tylko kierownicy jednostek, lecz także pracownicy, którym zadekretowano obowiązek realizacji udostępniania informacji – muszą rygorystycznie przestrzegać zasad jawności. Ignorowanie wytycznych SN w zakresie braku anonimizacji danych składów orzekających naraża konkretne osoby na zarzut popełnienia przestępstwa.
Wyrok SN z 6.6.2024 r., II KK 479/22, Legalis
Będzie nowy środek zapobiegawczy
Ministerstwo Sprawiedliwości chce z jednej strony zwiększyć skuteczność stosowania środków zapobiegawczych, z drugiej wzmocnić gwarancje osób, wobec których są one stosowane. Projekt nowelizacji kodeksu postępowania karnego i ustawy o dokumentach paszportowych przewiduje zmianę art. 277 KPK poprzez dodanie możliwości zastosowania zakazu opuszczania terytorium Unii Europejskiej w przypadku uzasadnionej obawy ucieczki oskarżonego. Środek będzie można połączyć z zatrzymaniem, unieważnieniem albo odmową wydania paszportu.
– Istnieje spora grupa pracowników transgranicznych, wobec których możliwe byłoby zastosowanie, zamiast zakazu opuszczania kraju, zakazu opuszczania UE lub zatrzymania paszportu. Dotyczy to również osób mieszkających poza Polską lub często przebywających na delegacjach, ale na terenie UE – czytamy w uzasadnieniu.
Zdaniem autorów projektu, biorąc pod uwagę skuteczność europejskiego nakazu aresztowania oraz poziom współpracy organów ścigania w UE, ujęcie osoby na jej terytorium i przekazanie do Polski nie nastręcza większych problemów.
– W rezultacie osoby mieszkające lub pracujące na terenie Unii nie mogłyby jej opuścić z uwagi na zakaz lub brak paszportu, ale jednocześnie nie musiałyby przebywać stale na terenie Polski. Pozwoliłoby im to na zachowanie źródeł przychodu lub więzi rodzinnych – wskazują autorzy projektu.
Mało efektywny środek
Zdaniem dr. Pawła Czarneckiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego, wprowadzenie dodatkowego zakazu opuszczania UE, a nie jedynie zakazu opuszczania kraju, w relacjach swobodnego przepływu osób jest racjonalne i funkcjonalne.
– Co więcej, taki postulat był już zgłaszany w doktrynie. Sam zakaz opuszczania kraju, rozumiany dziś wąsko jako zakaz przekroczenia granicy państwowej, w warunkach członkostwa w UE i strefie Schengen ma w istocie charakter symboliczny, a wręcz iluzoryczny. Nie zapewnia skutecznej kontroli realizacji środka zapobiegawczego, a zatem zakazu opuszczania kraju. Granice wewnętrzne pomiędzy państwami członkowskimi co do zasady nie podlegają stałej kontroli granicznej, a ich przekroczenie możliwe jest na podstawie dowodu osobistego, nawet w sytuacji wcześniejszego zatrzymania paszportu – wskazuje dr Czarnecki.
Oznacza to, że środek polegający wyłącznie na odebraniu dokumentu paszportowego nie eliminuje realnej możliwości opuszczenia terytorium państwa i dalszego przemieszczania się po UE, a w konsekwencji także wyjazdu poza jej obszar z innego państwa członkowskiego.
– Wydaje się, że zakaz opuszczania Unii lepiej odpowiada celowi, jakiemu ten środek ma służyć, w szczególności zapewnieniu prawidłowego toku postępowania, zapobieganiu ucieczce lub uniknięciu wykonania przyszłych orzeczeń. Ujęcie zakazu w szerszym, ponadnarodowym zakresie uwzględnia rzeczywiste warunki korzystania ze swobody przemieszczania się i eliminuje lukę – dodaje dr Czarnecki.
Zniknie nieprawidłowa praktyka
Projekt rozwiązuje też problem sygnalizowany przez rzecznika praw obywatelskich. Chodzi o stosowanie administracyjnego zatrzymania, unieważnienia lub odmowy wydania paszportu (na podstawie ustawy o dokumentach paszportowych), bez uprzedniego zastosowania środka zapobiegawczego w postaci zakazu opuszczenia kraju. Z informacji uzyskanych przez RPO z Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego wynika, że na 173 wydane decyzje o unieważnieniu paszportu aż 172 zostało wydanych bez wcześniejszego wydania postanowienia o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci zakazu opuszczania kraju.
Zdaniem prof. Marcina Wiącka taka procedura jest niekonstytucyjna. Na postanowienie o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem lub unieważnieniem paszportu na podstawie KPK przysługuje środek odwoławczy do sądu. W przypadku administracyjnego zatrzymania paszportu kontrola sprowadza się do sprawdzenia warunków formalnych (np. czy wniosek został złożony przez uprawniony organ), a nie merytorycznych (czy były podstawy do wystąpienia z takim wnioskiem).
Problem w dużej mierze wynika z faktu, że obecnie unieważnienie paszportu jest środkiem wtórnym w stosunku do zakazu opuszczenia kraju. Innymi słowy, jeśli ktoś już opuścił kraj, to nie ma możliwości wydania środka zapobiegawczego w postaci tylko i wyłącznie zatrzymania paszportu. Pozostaje wówczas stosowanie trybu administracyjnego.
Dlatego projekt przewiduje możliwość zastosowania tylko zakazu opuszczania kraju lub tylko zatrzymania paszportu. Co więcej, z wnioskiem o zatrzymanie, unieważnienie lub odmowę wydania dokumentu paszportowego będzie można wystąpić dopiero, gdy orzeczenie w przedmiocie zatrzymania paszportu wydane na podstawie KPK się uprawomocni.
– Tu jestem krytycznie nastawiony, nawet jeśli nowe przepisy są bardziej gwarancyjne. Wydaje się, że w dobie problemów z szybkim procedowaniem już w momencie wydania postanowienia można byłoby wystąpić do organu administracji, nie czekając na uprawomocnienie się. Należy przestrzegać ogólnej reguły z art. 462 KPK, że złożenie zażalenia na postanowienie sądu lub prokuratora nie powinno wstrzymywać jego wykonania. Jeśli podejrzany lub oskarżony mimo to opuści kraj, wówczas możemy stosować surowszy środek zapobiegawczy, tak jak i dziś – uważa dr Czarnecki.
Bez paszportu poza UE
Z kolei Michał Wawrzyńczak z Biura RPO przyznaje, że projekt odpowiada na większość postulatów rzecznika.
– Idea jest dobra, choć wydaje się, że pewne kwestie, szczególnie w zakresie ustawy o dokumentach paszportowych, wymagają doprecyzowania, by uniknąć późniejszych niepotrzebnych sporów interpretacyjnych – zastrzega Wawrzyńczak. Pozytywnie ocenia również wprowadzenie zakazu opuszczania UE.
– Warto jednak zwrócić uwagę, że w strefie Schengen, która umożliwia podróżowanie bez paszportu, są nie tylko kraje UE, ale i należące do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, jak np. Norwegia czy Islandia. Być może projektodawca powinien to uwzględnić – dodaje.
Etap legislacyjny: konsultacje
TSUE: Prawo do urlopu wypoczynkowego nie podlega zrzeczeniu
Wyrok TSUE z 4.9.2025 r., Pelavi, C-253/24, Legalis, w dotyczy wykładni art. 7 dyrektywy 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 4.11.2003 r. i niektórych aspektów organizacji czasu pracy (Dz.Urz. UE L z 2003 r. Nr 299, s. 9) oraz art. 31 ust. 2 Karty Praw Podstawowych UE (Dz.Urz. UE C z 2010 r. Nr 83, s. 389; dalej: KPP), a także klauzul 4 i 5 Porozumienia ramowego w sprawie pracy na czas określony.
Stan faktyczny
Przedmiotem postępowania była sytuacja włoskiej sędzi honorowej NZ, która od 2001 r. wykonywała swoje obowiązki na podstawie powołań mających charakter czasowy. Jej wynagrodzenie zależało od liczby przeprowadzonych posiedzeń, a w okresie wakacji sądowych – od 1 do 31 sierpnia – nie otrzymywała ona wynagrodzenia wskutek braku czynności orzeczniczych. W obowiązującym stanie prawnym sędziowie honorowi we Włoszech nie mieli uprawnień tożsamych z prawem do corocznego płatnego urlopu wypoczynkowego ani do ekwiwalentu odpowiadającego niewykorzystanemu urlopowi.
W 2017 r. wprowadzono reformę, która umożliwiała sędziom honorowym uzyskanie stabilizacji zatrudnienia (tzw. potwierdzenie do 70. roku życia) pod warunkiem pozytywnego przejścia procedury oceny przed Consiglio Superiore della Magistratura. Art. 29 ust. 5 dekretu ustawodawczego nr 116/2017 przewidywał, że samo złożenie wniosku o dopuszczenie do procedury oznacza złożenie oświadczenia o zrzeczeniu się wszelkich roszczeń wynikających z okresu wcześniejszej służby, w tym roszczeń dotyczących okresów, w których – zdaniem NZ – przysługiwały jej prawa powiązane z urlopem wypoczynkowym.
Sąd I instancji uznał, że NZ spełnia kryteria „pracownika” w rozumieniu prawa Unii i częściowo uwzględnił jej żądania. Organ państwowy stał na stanowisku, że z chwilą przystąpienia do procedury oceny roszczenia te wygasły na mocy samego prawa. Powstała kwestia, czy mechanizm ten jest zgodny z prawem Unii, w szczególności w zakresie, w jakim dotyczy praw przysługujących pracownikowi z samego faktu wykonywania pracy.
Stan prawny
Sąd odsyłający powziął wątpliwości co do zgodności włoskiej regulacji z:
- art. 7 dyrektywy 2003/88/WE – ustanawiającym prawo do corocznego płatnego urlopu wypoczynkowego,
- art. 31 ust. 2 KPP – statuującym fundamentalne prawo do urlopu,
- klauzulą 4 Porozumienia ramowego – zakazującą mniej korzystnego traktowania pracowników zatrudnionych na czas określony bez obiektywnego uzasadnienia,
- klauzulą 5 Porozumienia ramowego – nakładającą obowiązek stosowania efektywnych mechanizmów przeciwdziałania nadużyciom w zatrudnieniu terminowym.
Kluczowe było ustalenie, czy państwo członkowskie może wprowadzić wymóg zrzeczenia się roszczeń wynikających z okresu wcześniejszego zatrudnienia jako warunek przystąpienia do procedury stabilizacji.
Analiza orzeczenia TSUE
1. Charakter prawa do urlopu jako prawa wynikającego bezpośrednio z prawa Unii.
TSUE przypomniał, że prawo do corocznego płatnego urlopu wypoczynkowego wynika z samego faktu bycia pracownikiem w rozumieniu prawa Unii. W świetle orzecznictwa Trybunału:
- prawo to ma charakter bezwzględny w zakresie, w jakim wynika z art. 7 dyrektywy 2003/88/WE i art. 31 ust. 2 KPP
- nie może zostać uchylone lub ograniczone przez przepisy krajowe w taki sposób, aby prowadziło to do utraty roszczeń pracownika,
- nie podlega ważnemu zrzeczeniu ani w drodze oświadczenia, ani na podstawie przepisów ustawowych, jeżeli dotyczy okresów, w których prawo to powstało.
Trybunał wskazał, że art. 31 ust. 2 KKP ma charakter normy mogącej wywoływać skutek wertykalny w relacjach pracownik–państwo, co umożliwia powoływanie się na nią wobec organów państwowych, niezależnie od brzmienia przepisów krajowych.
2. Relacja między stabilizacją zatrudnienia a ochroną praw wynikających z prawa Unii.
TSUE zaakcentował, że państwa członkowskie mają swobodę w kształtowaniu narzędzi służących przeciwdziałaniu nadużyciom w zatrudnieniu terminowym i wprowadzaniu procedur zapewniających większą stabilność zatrudnienia. Jednak środki te – niezależnie od formy – nie mogą prowadzić do utraty praw, które powstały po stronie pracownika na podstawie prawa Unii. Zdaniem Trybunału, powiązanie udziału w procedurze stabilizacji ze zrzeczeniem się roszczeń mających źródło w prawie do urlopu stanowi naruszenie art. 7 dyrektywy 2003/88/WE oraz art. 31 ust. 2 KPP.
W ocenie TSUE niedopuszczalne jest, aby mechanizm mający na celu uporządkowanie sytuacji pracowników zatrudnionych przez wiele lat na podstawie kontraktów czasowych prowadził do uszczuplenia ochrony wynikającej z prawa Unii.
3. Zakaz dyskryminacji pracowników terminowych.
Trybunał odwołał się również do klauzuli 4 Porozumienia ramowego. Sąd krajowy ustalił, że zakres obowiązków sędziów honorowych jest porównywalny do zakresu obowiązków sędziów zawodowych. TSUE wskazał, że w świetle tej konstatacji ustawodawca krajowy nie może wprowadzać regulacji, które pozbawiają grupę pracowników zatrudnionych terminowo dostępu do fundamentalnego prawa gwarantowanego przez prawo Unii, chyba że istnieją obiektywne i proporcjonalne powody różnicowania.
Komentarz
Wyrok C-253/24 nie modyfikuje bezpośrednio polskich regulacji dotyczących urlopu wypoczynkowego. Stanowi on jednak istotne potwierdzenie unijnego standardu ochrony tego prawa, który powinien być uwzględniany przy interpretacji i stosowaniu przepisów krajowych. Z punktu widzenia praktyki HR wyrok ten ma znaczenie przede wszystkim jako wskazówka interpretacyjna w sytuacjach, w których dochodzi do zmiany warunków zatrudnienia lub rozliczenia roszczeń związanych z zakończeniem stosunku pracy.
W realiach polskich szczególnej uwagi wymagają następujące obszary działań kadrowych:
1. Treść dokumentów kadrowych.
Dokumenty regulujące zmianę warunków zatrudnienia – takie jak porozumienia zmieniające, aneksy czy inne uzgodnienia indywidualne – nie powinny zawierać postanowień, które w sposób bezpośredni lub pośredni prowadziłyby do rezygnacji z uprawnień urlopowych lub należnego ekwiwalentu. Wyrok TSUE potwierdza, że rozwiązania skutkujące faktycznym pozbawieniem pracownika praw nabytych w okresie wcześniejszego zatrudnienia nie mieszczą się w standardzie ochrony wynikającym z prawa Unii.
2. Organizacja i planowanie urlopów.
Znaczenie ma nie tylko formalne przyznanie prawa do urlopu, lecz także stworzenie warunków umożliwiających jego rzeczywiste wykorzystanie w trakcie trwania stosunku pracy. Sytuacje, w których wykorzystanie urlopu jest odkładane z przyczyn organizacyjnych, wymagają szczególnej ostrożności. Orzeczenie TSUE przypomina, że brak realnej możliwości skorzystania z urlopu nie może być „rozliczany” poprzez późniejsze oświadczenia pracownika dotyczące rezygnacji z przysługujących mu roszczeń.
3. Rozliczenia przy zakończeniu współpracy.
W momencie ustania stosunku pracy kluczowe pozostaje prawidłowe rozliczenie niewykorzystanego urlopu w formie ekwiwalentu pieniężnego. Okoliczności następcze, takie jak ponowne nawiązanie współpracy, awans czy zmiana formy zatrudnienia, nie powinny wpływać na ocenę roszczeń powstałych w związku z wcześniejszym okresem pracy.
4. Dostosowanie praktyk HR do standardu wynikającego z orzeczenia.
Z perspektywy organizacyjnej zasadne jest dokonanie przeglądu stosowanych wzorów dokumentów kadrowych oraz procedur związanych z zakończeniem zatrudnienia. W praktyce oznacza to eliminację sformułowań odnoszących się do „zrzeczenia się” urlopu lub ekwiwalentu oraz wzmocnienie kontroli rozliczeń urlopowych na dzień ustania umowy. Uzupełnieniem tych działań może być szkolenie osób zarządzających zespołami w zakresie planowania urlopów w czasie trwania zatrudnienia i unikania warunkowych konstrukcji prawnych przy zmianach kadrowych.
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 4.9.2025 r., Pelavi, C-253/24, Legalis
Elektroniczne postępowania pobytowe i nowe obowiązki organów ds. cudzoziemców
- Ustawa wprowadza rozwiązania o charakterze zarówno proceduralnym, jak i materialnoprawnym, obejmujące m.in. sposób składania wniosków pobytowych, właściwość organów administracji, zakres danych gromadzonych w rejestrach oraz podstawy prawne do wydawania aktów wykonawczych w obszarze obowiązku wizowego.
- Nowelizacja przewiduje dostosowanie przepisów krajowych do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 2016/1953 z 26.10.2016 r. w sprawie ustanowienia europejskiego dokumentu podróży do celów powrotu nielegalnie przebywających obywateli państw trzecich oraz uchylające zalecenie Rady z 30.11.1994 r. (Dz.Urz. UE L z 2016 r. Nr 311, s. 13).
Cel projektowanych zmian
Celem ustawy jest przede wszystkim zwiększenie efektywności postępowań prowadzonych w sprawach legalizacji pobytu cudzoziemców, ograniczenie obciążeń administracyjnych zarówno po stronie organów, jak i cudzoziemców, a także zapewnienie większej dostępności procedur pobytowych poprzez wykorzystanie narzędzi teleinformatycznych. Ustawodawca zmierza ponadto do zapewnienia pełnej zgodności polskiego porządku prawnego z obowiązującymi regulacjami Unii Europejskiej w zakresie migracji, powrotów cudzoziemców oraz gromadzenia i przekazywania danych statystycznych.
Dodatkowym celem nowelizacji jest uporządkowanie oraz doprecyzowanie zakresu danych osobowych i informacji przetwarzanych w rejestrach i postępowaniach dotyczących cudzoziemców, co ma znaczenie zarówno z perspektywy ochrony danych osobowych, jak i realizacji obowiązków sprawozdawczych wobec instytucji Unii Europejskiej.
Zakres zmian
Nowelizacja obejmuje w pierwszej kolejności ustawę z 12.12.2013 r. o cudzoziemcach (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1079), w której wprowadzono zmiany dotyczące m.in. definicji ustawowych, zasad prowadzenia postępowań w sprawach zezwoleń pobytowych, zakresu danych zawartych we wnioskach oraz właściwości organów administracji publicznej. Równolegle zmiany zostały wprowadzone w innych aktach prawnych regulujących sytuację cudzoziemców, w tym w ustawie z 13.6.2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 223) oraz w ustawie z 14.7.2006 r. o wjeździe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, pobycie oraz wyjeździe z tego terytorium obywateli państw członkowskich Unii Europejskiej i członków ich rodzin (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1164).
Zakres nowelizacji obejmuje również wprowadzenie podstawy prawnej do wydawania aktów wykonawczych regulujących wyjątki od obowiązku wizowego lub wyjątki od zwolnienia z obowiązku wizowego wobec określonych kategorii cudzoziemców.
Opis poszczególnych zmian
Elektroniczne składanie wniosków pobytowych za pośrednictwem Modułu Obsługi Spraw
Jednym z fundamentalnych rozwiązań wprowadzonych ustawą jest umożliwienie cudzoziemcom składania wniosków o udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy, zezwolenia na pobyt stały oraz zezwolenia na pobyt rezydenta długoterminowego Unii Europejskiej w postaci elektronicznej, z wykorzystaniem systemu teleinformatycznego Modułu Obsługi Spraw (dalej: MOS).
Nowelizacja określa zasady wszczynania postępowań na podstawie wniosków składanych online oraz reguluje sposób realizacji obowiązków informacyjnych organów administracji wobec cudzoziemców w środowisku elektronicznym. W szczególności przyjęto, że obowiązek pouczenia strony uważa się za spełniony również poprzez udostępnienie pouczenia w postaci elektronicznej w MOS, z którym cudzoziemiec zapoznaje się w toku składania wniosku.
Moduł Obsługi Spraw jako centralny system obsługi postępowań pobytowych
Ustawa wprowadza do systemu prawnego rozwiązanie polegające na wykorzystaniu MOS jako centralnego systemu teleinformatycznego służącego do obsługi postępowań w sprawach zezwoleń pobytowych. MOS stanowi narzędzie umożliwiające nie tylko elektroniczne składanie wniosków przez cudzoziemców, lecz także realizację określonych czynności procesowych w toku postępowania administracyjnego, w tym zapoznawanie się z pouczeniami oraz przekazywanie informacji przez organy administracji publicznej.
Indywidualne konto w MOS może założyć:
- cudzoziemiec;
- rodzic małoletniego cudzoziemca – dla tego małoletniego cudzoziemca;
- opiekun cudzoziemca – dla tego cudzoziemca;
- kurator małoletniego cudzoziemca bez opieki – dla tego małoletniego cudzoziemca bez opieki.
Co istotne, wojewoda jest obowiązany zapewnić cudzoziemcowi pomoc przy zakładaniu konta.
Wprowadzenie MOS jako elementu procedury administracyjnej ma na celu usprawnienie przebiegu postępowań, ograniczenie konieczności osobistego stawiennictwa cudzoziemców w urzędach oraz zwiększenie efektywności komunikacji pomiędzy stroną a organem. Jednocześnie rozwiązanie to wpisuje się w proces cyfryzacji administracji publicznej oraz standaryzacji procedur związanych z legalizacją pobytu cudzoziemców na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Dostosowanie przepisów krajowych do rozporządzenia 2016/1953/UE
Ustawa wprowadza zmiany mające na celu zapewnienie zgodności polskiego porządku prawnego z rozporządzeniem 2016/1953/UE. Zmiany te obejmują w szczególności dostosowanie terminologii oraz rozwiązań proceduralnych do standardów unijnych, co ma na celu usprawnienie realizacji procedur powrotowych oraz zapewnienie jednolitego stosowania prawa Unii Europejskiej w tym zakresie.
Szczególne rozwiązania w sprawach połączenia z rodziną cudzoziemców przebywających poza terytorium RP
Nowelizacja zawiera szczególne regulacje dotyczące udzielania zezwoleń na pobyt czasowy w celu połączenia się z rodziną oraz zezwoleń na pobyt czasowy dla cudzoziemców będących członkami rodzin obywateli Rzeczypospolitej Polskiej lub obywateli innych państw członkowskich Unii Europejskiej, w sytuacji gdy cudzoziemiec, którego dotyczy wniosek, przebywa poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Ustawa precyzuje w tym zakresie właściwość wojewody prowadzącego postępowanie, wiążąc ją z miejscem pobytu członka rodziny zamieszkującego na terytorium RP, co ma na celu zapewnienie sprawności postępowania oraz jednoznacznego określenia organu właściwego.
Co ważne, cudzoziemiec składa wniosek o udzielenie mu zezwolenia na pobyt czasowy nie później niż w ostatnim dniu jego legalnego pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
W przypadku cudzoziemca będącego:
- osobą małoletnią – wniosek o udzielenie mu zezwolenia na pobyt czasowy składają rodzice lub opiekunowie albo jedno z rodziców lub jeden z opiekunów;
- osobą ubezwłasnowolnioną całkowicie – wniosek o udzielenie mu zezwolenia na pobyt czasowy składa opiekun;
- osobą małoletnią bez opieki – wniosek o udzielenie mu zezwolenia na pobyt czasowy składa kurator.
Doprecyzowanie i rozszerzenie zakresu danych przetwarzanych w postępowaniach i rejestrach
Istotnym elementem nowelizacji jest szczegółowe uporządkowanie oraz rozszerzenie katalogu danych osobowych i informacji przetwarzanych w rejestrach oraz postępowaniach dotyczących cudzoziemców. Zmiany obejmują m.in. dane dotyczące dokumentów podróży, dokumentów tożsamości i dokumentów pobytowych, adresów zamieszkania i pobytu, danych dotyczących członków rodziny cudzoziemca, a także wzoru podpisu cudzoziemca.
Rozszerzenie zakresu danych ma na celu zapewnienie spójności informacji gromadzonych przez organy administracji oraz realizację obowiązków wynikających z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 862/2007 z 11.7.2007 r. w sprawie statystyk europejskich dotyczących azylu i procedur administracyjnych i sądowych związanych z prawodawstwem w dziedzinie imigracji oraz uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 311/76 w sprawie zestawienia statystyk dotyczących pracowników cudzoziemców (Dz.Urz. UE L z 2007 r. Nr 199, s. 23).
Zmiany w zakresie obowiązku wizowego i delegacja do wydania aktów wykonawczych
Ustawa przewiduje wprowadzenie wyraźnej podstawy prawnej do ustanawiania, w drodze rozporządzeń, wyjątków od obowiązku wizowego lub wyjątków od zwolnienia z obowiązku wizowego wobec cudzoziemców wskazanych w art. 6 ust. 1 lub 3 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 2018/1806 z 14.11.2018 r. wymieniającego państwa trzecie, których obywatele muszą posiadać wizy podczas przekraczania granic zewnętrznych, oraz te, których obywatele są zwolnieni z tego wymogu (tekst jednolity) (Dz.Urz. UE L z 2018 r. Nr 303, s. 39). Rozwiązanie to umożliwia elastyczne reagowanie na zmieniające się uwarunkowania migracyjne, polityczne i międzynarodowe, przy jednoczesnym zachowaniu zgodności z prawem Unii Europejskiej.
Wejście w życie ustawy
Zasadnicza część przepisów została uzależniona od wdrożenia odpowiednich rozwiązań technicznych umożliwiających korzystanie z Modułu Obsługi Spraw. Przepisy te wejdą w życie z dniem wskazanym w komunikacie ministra właściwego do spraw wewnętrznych ogłoszonym w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”. Ustawa została podpisana przez Prezydenta RP 12.12.2025 r. i ogłoszona w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej 17.12.2025 r.
Większa płynność Funduszu Medycznego
- Zmiany mają zapewnić płynność i stabilność Funduszu Medycznego stosownie do jego zadań i środków do dyspozycji.
- Środki Funduszu Medycznego zostaną przesunięte na pokrycie kosztów tzw. nadwykonań świadczeń opieki zdrowotnej, udzielanych osobom do ukończenia 18. roku życia do NFZ.
- Dzięki temu bez uszczerbku dla budżetu państwa zostaną pokryte koszty finansowania świadczeń dla osób do 18. roku życia.
Fundusz Medyczny
Fundusz Medyczny został utworzony na mocy ustawy z 7.10.2020 r. o Funduszu Medycznym (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 889). Jest to państwowy fundusz celowy, który ma zapewnić dodatkowe źródło finansowania m.in. na:
- profilaktykę, wczesne wykrywanie i leczenie chorób cywilizacyjnych,
- infrastrukturę ochrony zdrowia,
- dostęp do wysokiej jakości świadczenia opieki zdrowotnej,
- świadczenia opieki zdrowotnej udzielanych osobom do ukończenia 18. roku życia.
W ramach Funduszu dotychczas wyodrębniono:
- subfundusz infrastruktury strategicznej,
- subfundusz modernizacji podmiotów leczniczych,
- subfundusz rozwoju profilaktyki,
- subfundusz terapeutyczno-innowacyjny.
Dysponentem środków jest Minister Zdrowia. Przychodami Funduszu są np. opłaty za wniosek o wydanie decyzji o celowości inwestycji polegającej np. na utworzeniu na obszarze województwa nowego podmiotu leczniczego, wpłaty z budżetu państwa przekazywane przez ministra właściwego do spraw zdrowia, w wysokości określonej corocznie w ustawie budżetowej na dany rok budżetowy, nie niższej niż 4,0 mld zł, dobrowolne wpłaty, darowizny, zapisy, odsetki i inne tytuły.
Przyczyny zmian
W uzasadnieniu projektu wskazano, że jego celem jest:
- umożliwienie zwiększenia kwoty środków Funduszu Medycznego przeznaczonych w 2025 r. na świadczenia dla osób do 18. roku życia,
- dostosowanie maksymalnych i minimalnych limitów wpłat planowanych do dokonania z budżetu państwa na Fundusz w latach 2025-2029.
Powyższe przesunięcia mają na celu dofinansowanie Narodowego Funduszu Zdrowia przy jednoczesnym zmniejszeniu środków do dyspozycji Funduszu Medycznego. Łącznie jest to kwota 7,6 mld złotych.
Zakres zmian
Nowelizacja obejmuje:
- zmianę definicji programu inwestycyjnego,
- dodanie nowych subfunduszy, tj. subfunduszu infrastruktury na potrzeby obronne państwa oraz subfunduszu chorób rzadkich u dzieci,
- dodatkowe przeznaczenia środków z funduszu, tj. na dofinansowanie zadania polegającego na budowie, rozbudowie, modernizacji, przebudowie lub wyposażeniu podmiotów leczniczych w ramach subfunduszu infrastruktury na potrzeby obronne państwa oraz finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej udzielanych osobom do ukończenia 18. roku życia w zakresie leczenia chorób rzadkich, finansowanie zadań związanych z poprawą jakości teleinformatycznej obsługi pacjentów.
Subfundusz infrastruktury na potrzeby obronne państwa ma na celu wsparcie podmiotów leczniczych w przygotowaniu do udzielania świadczeń opieki zdrowotnej na potrzeby obronności i bezpieczeństwa państwa w sytuacjach kryzysowych, w szczególności w przypadku wystąpienia stanu wojennego, stanu wyjątkowego albo stanu wojny. Obejmuje wsparcie rozwoju infrastruktury, wyposażenia, i zasobów materiałowych.
Natomiast subfundusz chorób rzadkich u dzieci umożliwi finansowanie kosztów opieki zdrowotnej pacjentów do 18. roku życia w zakresie leczenia chorób rzadkich produktami leczniczymi terapii zaawansowanej, podawanymi jednorazowo w leczeniu szpitalnym.
Skorzystanie z takiego świadczenia wymaga np. pozytywnej opinii konsultanta krajowego w dziedzinie medycyny odpowiedniej ze względu na chorobę rzadką albo konsultanta wojewódzkiego w tej dziedzinie, która zawiera ocenę zasadności zastosowania produktu leczniczego terapii zaawansowanej u danej osoby, wyczerpania innych metod leczenia, dopuszczenia do obrotu produktu.
Wprowadzone zmiany dotyczą także maksymalnego limitu wydatków z budżetu państwa (wcześniej było corocznie 4,2 mld.):
- w 2026 r. – 5,2 mld zł,
- w 2027 r. – 7,0 mld zł,
- w 2028 r. – 8,0 mld zł,
- w 2029 r. – 6,3 mld zł.
Etap legislacyjny
Ustawa z 21.11.2025 r. o zmianie ustawy o Funduszu Medycznym oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2025 r. poz. 1739) weszła w życie 15.12.2025 r., a niektóre ze zmian oczekują na wejście w życie i obowiązywać będą od 1.1.2026 r.
Papierowe sądy rodzinne
9 grudnia weszła w życie nowelizacja prawa o ustroju sądów powszechnych, która umożliwia asesorom sądowym orzekanie w sprawach rodzinnych. Na razie to jedyna dobra wiadomość dla sędziów orzekających w wydziałach rodzinnych i nieletnich, a przede wszystkim obywateli, którzy czekają na rozstrzygnięcie ich spraw. Na wdrożenie innych zmian, które mają odciążyć sądy rodzinne lub przyspieszyć ich funkcjonowanie – jak pozasądowe rozwody czy tablice alimentacyjne – przyjdzie jeszcze trochę poczekać.
Jednak o ile każde dodatkowe ręce do orzekania w wydziałach rodzinnych są na wagę złota, to, jak zwraca uwagę sędzia Bartosz Łopalewski z Sądu Rejonowego w Nowym Sączu, nawet największe wzmocnienia kadrowe nie dadzą takiego efektu, jak zmiana sposobu działania, w tym informatyzacja.
Sędzia nie ma pewności
– Każdego dnia sądy rejonowe ograniczają, zawieszają, przywracają i pozbawiają władzy rodzicielskiej. To samo czynią sądy okręgowe przy okazji rozwodu i separacji. Zazwyczaj na jednym orzeczeniu się nie kończy. Nie ma jednak żadnego ogólnopolskiego rejestru, który gromadziłby informacje o tym, czy w stosunku do konkretnego dziecka zapadło jakieś orzeczenie i jaki jest aktualny stan – zwraca uwagę sędzia Łopalewski.
W rezultacie żadna szkoła, przedszkole, przychodnia czy szpital nie może tego sprawdzić.
– Podobnie policja, Straż Graniczna, wszelkie urzędy i instytucje zdane są na to, że ktoś, najczęściej jeden z rodziców, przyniesie im odpis orzeczenia, czyli kartkę papieru z godłem i czerwoną pieczątką, z której to kartki wynikać będzie, że jakiś sąd kiedyś orzekł coś na temat władzy rodzicielskiej. Z dokumentu tego oczywiście nie będzie wynikać, czy orzeczenie to jest aktualne – wyjaśnia orzecznik. Dodając, że nawet sędzia rodzinny nie ma pewności, jak kształtuje się władza rodzicielska w danej sytuacji.
– Odnośnie do tego samego dziecka mogły przecież orzekać także inne sądy rodzinne. Właściwość sądów w tego rodzaju sprawach zależy od miejsca zamieszkania, a to może się zmieniać. Nigdy też nie wiadomo, czy nie zainicjowano sprawy o rozwód lub separację. Skoro nie ma jednej bazy, która zawierałaby takie informacje, to sędziowie marnują czas na gromadzenie i wertowanie papierów, korespondowanie z podsądnymi i z innymi sądami. A na koniec i tak bardziej „wierzą, że wiedzą”, niż mają pewność – mówi sędzia.
Na ten problem od dłuższego czasu zwraca też uwagę Katarzyna Piotrowska, prezeska Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce. – Sędziowie mają dostęp do bazy PESELSAD, co pozwala na weryfikację danych uczestników postępowań sądowych, takich jak adres zamieszkania, dane rodziców czy data i miejsce urodzenia. Mają także dostęp do bazy NOE.SAD, która zawiera dane o osadzonych, ich miejscu pobytu. Nie ma jednak bazy danych osób, wobec których dokonano ingerencji we władzę rodzicielską. Z uwagi na rejonizację, sprawy opiekuńcze toczą się w sądzie właściwym dla miejsca zamieszkania dziecka. Każdy sąd ma własną bazę danych: biurowy system informatyczny dostępny tylko dla jednego wydziału lub kilku wydziałów rodzinnych. Ale zawsze tylko w zakresie jednego sądu. Jednak jeśli jakaś rodzina ma nadzór kuratora i przeprowadza się na drugi koniec Polski, to znika nam z „radaru” – przyznaje Katarzyna Piotrowska. – Postulowaliśmy stworzenie takiego rejestru, ponieważ dla nas jest to bardzo istotne – dodaje.
W tej chwili jak rodzina objęta np. nadzorem kuratora „ginie”, sądy zwracają się np. do Narodowego Funduszu Zdrowia z pytaniem, czy dziecko podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu, a jeśli tak, to jaki adres został wskazany. – W przypadku rodziny, w której rodzice są czynni zawodowo, zwracam się do naczelnika urzędu skarbowego. Prace ułatwiło nam też wprowadzenie świadczenia 800+, z którego każdy korzysta. We wniosku trzeba podać adres, dlatego można się zwrócić do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jeśli uda się ustalić adres, to dopiero można poinformować sąd właściwy miejscowo i przekazać akta wykonawcze. Jednak dochodzenie do tego momentu jest długie i uciążliwe – przyznaje Katarzyna Piotrowska.
Wiele odrębnych postępowań
Jak zauważa sędzia Łopalewski, podobny problem jest ze sprawami nieletnich, którzy mogą mieć kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt odrębnych postępowań o demoralizację lub czyny karalne.
– Pierwszą rzeczą, którą chcemy wiedzieć, jest to, jakie sprawy nieletni już miał i jakie aktualnie ma, co w nich zrobiono (np. czy zlecono jakieś opiniowanie), co jest aktualne, a co już nie. I znów takiego elektronicznego instrumentu brak – wskazuje.
Zdaniem prezeski Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych, problem z nieletnimi jest o wiele mniejszy, ponieważ jeśli jest zastosowany środek wychowawczy wobec nieletniego przestępcy, to informacja o tym jest uwidoczniona w Krajowym Rejestrze Karnym.
– Natomiast sytuacje, w których wobec tego samego nieletniego toczą się sprawy na podstawie ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich w kilku sądach na szczęście należą do rzadkości. Nawet gdy popełni on przestępstwo poza miejscem swojego zamieszkania (czy jego opiekuna prawnego/przedstawiciela ustawowego), to takie sprawy są co do zasady przekazywane wg. adresu do sądu właściwego – zaznacza sędzia Piotrowska.
Z kolei sędzia Łopalewski wskazuje, że brakuje także bazy osób ubezwłasnowolnionych, które mają ograniczoną zdolność do czynności prawnych. – Od chwili uprawomocnienia orzeczenia o uprawomocnieniu czynności prawne dokonane przez osobę ubezwłasnowolnioną są co do zasady nieważne. Niestety nie ma żadnego ogólnokrajowego rejestru, w którym można sprawdzić, czy ktoś jest ubezwłasnowolniony. Nie może tego zrobić bank, operator telekomunikacyjny, komornik czy notariusz – zwraca uwagę sędzia Łopalewski, który postuluje rozszerzenie o te informacje bazy PESEL.
– Skoro odnotowuje się tam np. numer naszego paszportu lub deklarację dłuższego wyjazdu za granicę, to jakże bardziej sensowne byłoby zawarcie tam informacji o ewentualnym ubezwłasnowolnieniu i osobie aktualnego opiekuna – tłumaczy.
Także zdaniem sędzi Katarzyny Piotrowskiej taka baza byłaby pomocna, choć tutaj na przeszkodzie może stać fakt, że są zaawansowane prace nad nowelizacją kodeksu cywilnego, który znosi instytucję ubezwłasnowolnienia (w jej miejsce wprowadzając instrumenty wspierania podejmowania decyzji w postaci asystenta prawnego, kuratora wspierającego czy asystującego). – Niemniej przydałby się rejestr, w którym można byłoby sprawdzić, czy taka osoba została ustanowiona – przyznaje sędzia Piotrowska.
Zdaniem sędziego Łopalewskiego, powyższe przykłady pokazują, że aby usprawnić działanie sądów rodzinnych, nie potrzeba żadnych technologii przyszłości opartych np. o algorytmy sztucznej inteligencji, lecz prostej bazy danych.
– Ta powinna mieć trzy cechy. Po pierwsze skoncentrowanie na osobie dziecka, ubezwłasnowolnionego, nieletniego. Po drugie ogólnopolski charakter (integracja informacji ze wszystkich sądów). Po trzecie przejrzysta prezentacja danych (np. na osi czasu z zaznaczeniem kolorami, które z orzeczeń pozostają aktualne, a które zostały zmienione lub uchylone). Bez tego sądownictwo rodzinne będzie organizacyjnie tkwić w średniowieczu – pointuje sędzia Łopalewski.
Projekt „Cyfrowy sąd”
Ministerstwo Sprawiedliwości przekonuje, że remedium na to będzie projekt „Cyfrowy sąd”. – Jego celem jest udostępnienie wszystkim sądom powszechnym centralnego systemu pozwalającego na prowadzenie spraw w formie wyłącznie cyfrowej. Realizacja projektu została zaplanowana do 2029 r. W efekcie, w ramach centralnego i ujednoliconego systemu będą gromadzone informacje o wszystkich prowadzonych przez polskie sądy sprawach. Możliwość weryfikacji czy w odniesieniu do danej osoby toczy się postępowanie przed polskim sądem, będzie możliwa po pełnym ucyfrowieniu prowadzonych postępowań – informują przedstawiciele resortu. Jak dodają, na potrzeby realizacji tego projektu, MS pozyskało dofinansowanie ze środków europejskich pochodzących z Funduszy Europejskich na Rozwój Cyfrowy.
PLANY RZĄDU
Będą przepisy o pieczy współdzielonej
Projekt nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który wprowadza definicję pieczy współdzielonej oraz określa warunki jej orzekania w sprawach o rozwód i separację, trafił do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów.
Projektowane przepisy zakładają, że w przypadku przyjęcia modelu pieczy współdzielonej sąd, pozostawiwszy władzę rodzicielską obojgu rodzicom, będzie powierzał im sprawowanie bieżącej pieczy nad dzieckiem naprzemiennie w powtarzających się, ale niekoniecznie w takich samych okresach.
Decydując o tym, sąd będzie uwzględniał zdanie dziecka, jego wiek i stan zdrowia, a także zdolność rodziców do komunikacji i współpracy w sprawach dotyczących dziecka oraz ich sytuację osobistą, odległość pomiędzy miejscami zamieszkania rodziców, a także dotychczasowy podział obowiązków rodzicielskich.
Sąd będzie mógł także powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do dziecka, jeżeli za tym przemawia jego dobro.
Szpital odpowiada także za błędy organizacyjne
- Brak nadzoru pooperacyjnego i opóźnienia w reakcji stanowią źródło odpowiedzialności odszkodowawczej podmiotu leczniczego, jeśli skutkują szkodą na osobie (np. śmiercią pacjenta).
- Określając kwotę zadośćuczynienia sąd indywidualnie rozpatruje więzi łączące zmarłego z rodziną oraz indywidualne skutki, jakie ta śmierć wywarła na ich dalsze funkcjonowanie.
Stanowisko stron
Strona powodowa
Pozew wnieśli mąż oraz troje dzieci zmarłej pacjentki, domagając się zasądzenia na ich rzecz odszkodowania i zadośćuczynienia za śmierć odpowiednio żony i matki. Pozwanymi byli szpital oraz jego ubezpieczyciel.
Powodowie podnosili, że zmarła pacjentka została przyjęta w sierpniu 2018 r. do szpitala na planową laparoskopową resekcję żołądka. Zabieg przeprowadzono bez powikłań.
Kilka godzin po zabiegu, obecni w szpitalu mąż i córka pacjentki zauważyli osłabienie, co zgłosili personelowi medycznemu. Pacjentka została najpierw przewieziona na oddział intensywnej terapii, a dopiero następnie na blok operacyjny. Podczas transportu doszło do zatrzymania krążenia i podjęto skuteczną resuscytację. Na bloku operacyjnym stwierdzono masywny krwotok do jamy otrzewnej. Pomimo reoperacji, pacjentka zmarła nad ranem kolejnego dnia.
Rodzina zarzucała błąd diagnostyczny w postaci braku nadzoru pooperacyjnego i opóźnionego rozpoznania krwotoku wewnętrznego oraz błąd terapeutyczny polegający na zbyt późnym zdecydowaniu o reoperacji.
Powodowie domagali się odszkodowań za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej męża oraz dzieci (po 10 000 – 30 000 zł na osobę) oraz zadośćuczynienie (mąż – 200 000 zł, dzieci po 100 000 – 150 000 zł) oraz odszkodowanie za koszty pogrzebu. Roszczenie obejmowało także zwrot kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Pozwani
Pozwany ubezpieczyciel domagał się oddalenia powództwa. Wskazywał, że powodowie nie sprostali obowiązkowi wykazania zadośćuczynienia i odszkodowania, a także nie wykazali związku pomiędzy działaniami szpitala a śmiercią pacjentki. Ubezpieczyciel podnosił także ograniczenie odpowiedzialności do 100 000 euro za zdarzenie.
Z kolei szpital twierdził, że proces leczenia nie był obarczony błędami medycznymi czy nienależytą starannością. Zaprzeczał, żeby pacjentka nie była monitorowana po operacji. Pozwany podnosił, że po stronie personelu nie ma winy oraz brak związku pomiędzy śmiercią, a zachowaniem pracowników szpitala. Roszczenie powodów było także kwestionowane co do wysokości.
Ustalenia sądu
Pacjentka została przyjęta na oddział chirurgii z rozpoznaniem otyłości w celu przeprowadzenia zabiegu bariatrycznego typu mini-gastric bypass metodą laparoskopową w znieczuleniu ogólnym.
Operacja udała się, po zabiegu pacjentka przebywała w sali wybudzeń, po czym została przekazana na oddział. Nie była podłączona do żadnej aparatury, nie monitorowano parametrów życiowych, jedynie incydentalnie pomiar ciśnienia (w dokumentacji medycznej bez godziny badania).
W godzinach popołudniowych doszło do pogorszenia samopoczucia, pacjentka miała trudności z oddychaniem, miała sine usta. Pobrano krew do badań, które wykazały spadek stężenia hemoglobiny, a także kwasicę metaboliczną. W badaniu USG jamy brzusznej stwierdzono płyn w jamie otrzewnej i przewieziono pacjentkę pilnie na blok operacyjny. Po udanej reanimacji przeprowadzono laparotomię zwiadowczą, a następnie przystąpiono do reoperacji.
Po operacji pacjentka została przekazana do oddziału intensywnej opieki medycznej. Po nagłym zatrzymaniu krążenia w godzinach rannych stwierdzono zgon.
Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu był wstrząs hipowolemiczny w przebiegu powikłań naczyniowych po zabiegu.
Postępowanie dowodowe
W sprawie zostały dopuszczone opinie biegłych sądowych z zakresu chirurgii i chirurgii naczyniowej oraz anestezjologii i intensywnej terapii. Z opinii wynika, że:
- we wczesnym okresie pooperacyjnym u pacjentki występowały wyraźne objawy krwawienia wewnętrznego, co było uchwytne na podstawie spadków stężenia hemoglobiny, nieprawidłowego ciśnienia tętniczego i pogarszającego się stanu ogólnego;
- nie było nadzoru w pierwszych godzinach po zabiegu pod kątem tętna i ciśnienia krwi co 30 minut;
- czas około 3 godzin od momentu pierwszych wyraźnych objawów pogorszenia stanu zdrowia do ponownej interwencji chirurgicznej był zbyt długi.
Na podstawie źródeł osobowych i innych dokumentów sąd ustalił także, że:
- pacjentkę i jej męża łączyła silna więź – byli małżeństwem z wieloletnim stażem, pracowali razem; śmierć była silnym przeżyciem, wymagającym farmakoterapii i zwolnienia lekarskiego, pojawił się epizod nadużywania alkoholu;
- pacjentka była zżyta z dziećmi – najmłodsza córka w chwili zdarzenia miała 19 lat, była związana z matką, po której śmierci wystąpiły objawy depresyjno-lękowe i liczne dolegliwości psychosomatyczne wymagające ciągłego leczenia psychiatrycznego i psychoterapii;
- pozostałe dzieci również były związane ze zmarłą; jej śmierć była traumatycznym wydarzeniem, spowodowała rozluźnienie więzi rodzinnych.
W sprawie zostali przesłuchani także lekarze – operator i lekarz asystujący. Ich zeznania były ocenione wiarygodne, szczególnie co do organizacji pracy na oddziale.
Rozstrzygnięcie
Sąd uznał, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie w przeważającej części z następujących względów:
- w trakcie udzielania świadczeń doszło do błędu diagnostycznego polegającego na zaniechaniu należytego nadzoru pooperacyjnego po przekazaniu pacjentki spod opieki anestezjologicznej, a w konsekwencji doszło do opóźnionego rozpoznania krwotoku wewnętrznego;
- doszło także do wystąpienia błędu terapeutycznego polegającego na zbyt późnym podjęciu decyzji o reoperacji;
- z powodu uchybień organizacyjno-medycznych w okresie pooperacyjnym doszło do zawinionych uchybień polegających na: braku należnego monitoringu podstawowych parametrów życiowych, spóźnionej diagnostyki krwawienia do jamy otrzewnej oraz opóźnionej decyzji o reoperacji;
- doszło do uchybień po stronie personelu medycznego – brak monitorowania po operacji, co opóźniło rozpoznanie krwotoku wewnętrznego; błędne było również przekazanie pacjentki na OIT zamiast od razu na blok operacyjny w celu reoperacji;
- personel medyczny dopuścił się zaniechania obowiązków udzielania pacjentowi prawidłowych świadczeń leczniczych i ponosi za nie odpowiedzialność (art. 415 KC i art. 430 KC);
- pomiędzy zdarzeniem a śmiercią pacjentki zachodzi związek przyczynowy (art. 361 § 1 KC) – już pierwszy wynik badania laboratoryjnego z zestawieniem ogólnego stanu zdrowia dawał przesłankę do pilnej diagnostyki w kierunku krwotoku wewnętrznego i natychmiastowej interwencji chirurgicznej;
- przekazanie pacjentki na oddział intensywnej terapii było błędne i naraziło ją na dalszą utratę krwi;
- w momencie podjęcia zabiegu operacyjnego nastąpiła utrata krwi o poziom powyżej 50% objętości krążenia, co doprowadziło do wstrząsu hipowolemicznego i nieodwracalnego uszkodzenia organizmu.
Wobec powyższego Sąd uznał odpowiedzialność odszkodowawczą szpitala. Ponosi on odpowiedzialność in solidum z ubezpieczycielem, która wynika z zawartej przez szpital umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC. Odpowiedzialność ubezpieczyciela jest odpowiedzialnością umowną, ponoszoną in solidum do sumy gwarancyjnej.
W obliczu przesądzenia roszczenia co do zasady, Sąd rozstrzygnął zgłoszone żądania w następujący sposób:
- zgodnie z art. 446 § 1 KC zasądził zwrot kosztów pogrzebu podkreślając, że nie ma znaczenia, że został wypłacony zasiłek pogrzebowy – świadczenie to pochodzi ze środków Skarbu Państwa oraz składek poszkodowanego, nie podlega odliczeniu od faktycznie poniesionych kosztów pogrzebu;
- zasądzono zadośćuczynienia w kwotach 200 000 zł na rzecz męża, 150 000 zł na rzecz najmłodszej z córek oraz po 100 000 zł na rzecz pozostałych dzieci zmarłej, wraz z odsetkami od dnia następującego po dniu wydania wyroku;
- stosownie do art. 446 § 3 KC w zw. z art. 446 § 1 KC sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego stosowne odszkodowanie, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej – w tej sprawie powodowie nie wykazali mierzalnego skutku majątkowego, które byłyby związane ze śmiercią (ponad ogólną traumę i koszty pogrzebu) – w tych względów w tym zakresie powództwo zostało oddalone.
Sąd nie rozstrzygnął o kosztach procesu, lecz ustalił stopień wygranej każdego z powodów i pozostawił wyliczenie referendarzowi sądowemu.
Komentarz
W okolicznościach sprawy na opóźnioną reakcję personelu medycznego wpłynęły kwestie organizacyjne – brak nadzoru po operacji, brak monitorowania parametrów życiowych, brak możliwości konsultacji przypadku z chirurgiem, jeśli jest na bloku operacyjnym. Sąd nie badał, czy wynikało to z niedoborów personelu lub innych względów. W niniejszej sprawie operacja przebiegła prawidłowo, jednak wystąpiły powikłania, które zostały zdiagnozowane z opóźnieniem w momencie, w którym doszło do już nieodwracalnych skutków krwotoku. To pokazuje, że zdarzeniami potencjalnie szkodowymi są nie tylko zabieg, lecz także okres pooperacyjny.
Wyrok SO w Warszawie z 8.10.2025 r., I C 334/19, Legalis
Zmiany w Prawie oświatowym
- Projekt ustawy wprowadza rozwiązania umożliwiające elastyczną reorganizację sieci szkół podstawowych bez konieczności ich likwidacji, w odpowiedzi na spadek liczby uczniów.
- Przewidziano regulacje pozwalające na wykorzystanie budynków oświatowych do realizacji zadań publicznych innych niż edukacyjne, z zachowaniem bezpieczeństwa i warunków nauki uczniów.
- Projekt zakłada deregulację i uproszczenie części procedur oświatowych, w tym ograniczenie obowiązku uzyskiwania wiążących opinii kuratora oświaty w określonych przypadkach.
Cel projektu ustawy
Podstawowym celem projektu ustawy jest przygotowanie systemu oświaty na prognozowane, długotrwałe zmiany struktury demograficznej społeczeństwa, w szczególności zmniejszającą się liczbę dzieci i młodzieży w wieku szkolnym. Projektodawca wychodzi z założenia, że dotychczasowe sztywne reguły organizacyjne oraz koncentracja na likwidacji małych szkół jako podstawowym instrumencie dostosowawczym nie odpowiadają w pełni wyzwaniom społecznym, edukacyjnym i terytorialnym.
Projekt ustawy ma na celu:
- ochronę dostępności edukacji podstawowej, zwłaszcza dla uczniów klas I-III, w miejscu możliwie najbliższym domu rodzinnego;
- stworzenie alternatywy dla likwidacji małych szkół podstawowych;
- umożliwienie bardziej racjonalnego i wielofunkcyjnego wykorzystania infrastruktury szkolnej;
- poprawę warunków organizacyjnych pracy nauczycieli poprzez koncentrację zatrudnienia i stabilizację etatów;
- wzmocnienie partycypacji społecznej w procesach reorganizacji sieci szkół.
Zakres projektowanych zmian
Projekt ustawy obejmuje szeroki katalog zmian w ustawie z 14.12.2016 r. – Prawo oświatowe (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1043; dalej: PrOśw), a także zmiany w przepisach powiązanych. Proponowane regulacje dotyczą w szczególności:
- struktury organizacyjnej szkół podstawowych, w tym szkół filialnych;
- zasad likwidacji, przekształcania i łączenia szkół oraz placówek;
- kompetencji jednostek samorządu terytorialnego jako organów prowadzących szkoły;
- roli i zakresu oddziaływania organów sprawujących nadzór pedagogiczny;
- możliwości wykorzystywania budynków szkolnych do realizacji zadań publicznych innych niż edukacyjne;
- funkcjonowania szkół dwujęzycznych oraz organizacji kształcenia dwujęzycznego;
- zasad przejmowania prowadzenia szkół przez inne podmioty w szczególnych sytuacjach.
Szczegółowy opis projektowanych zmian
1. Wykorzystanie budynków oświatowych na potrzeby lokalnych społeczności
Projekt ustawy przewiduje dodanie do PrOśw nowego art. 86a, który tworzy wyraźną podstawę prawną do wielofunkcyjnego wykorzystywania infrastruktury oświatowej. Jednostki samorządu terytorialnego jako organy prowadzące szkoły i placówki oświatowe uzyskają możliwość realizowania w budynkach szkolnych zadań własnych niezwiązanych bezpośrednio z procesem kształcenia.
Zakres tych zadań obejmuje w szczególności:
- opiekę nad dziećmi w wieku do lat 3;
- działania z zakresu polityki senioralnej;
- edukację dorosłych i uczenie się przez całe życie;
- zadania z obszaru ochrony zdrowia;
- działalność kulturalną;
- inicjatywy służące aktywizacji społecznej i obywatelskiej.
Projektodawca podkreśla, że rozwiązanie to ma umożliwić racjonalne wykorzystanie wolnych lub niewykorzystywanych powierzchni szkolnych, które pojawiają się w wyniku zmniejszającej się liczby oddziałów. Jednocześnie ustawodawca wprowadza wyraźne ograniczenie, zgodnie z którym realizacja zadań pozaszkolnych nie może naruszać warunków funkcjonowania szkoły, w tym bezpieczeństwa i higieny nauki, wychowania i opieki. Projekt jednoznacznie reguluje również kwestie klasyfikacji budżetowej dochodów i wydatków związanych z tymi zadaniami, co ma zapobiegać wątpliwościom interpretacyjnym po stronie jednostek samorządu terytorialnego.
2. Uelastycznienie struktury organizacyjnej szkół podstawowych
Projekt ustawy wprowadza daleko idące zmiany w przepisach regulujących strukturę organizacyjną publicznych szkół podstawowych, w tym szkół filialnych. Nowe regulacje mają umożliwić dostosowanie organizacji szkół do lokalnych uwarunkowań demograficznych i geograficznych, bez konieczności ich likwidacji.
W szczególności dopuszcza się tworzenie:
- szkół podstawowych obejmujących wyłącznie klasy I-III;
- szkół podstawowych obejmujących klasy I-IV;
- szkół podstawowych obejmujących wyłącznie klasy IV-VIII;
- szkół podstawowych filialnych obejmujących klasy I-III lub I-IV.
Ponadto projekt przewiduje możliwość podporządkowania jednej szkole podstawowej więcej niż jednej szkoły filialnej. Rozwiązanie to ma umożliwić efektywniejsze zarządzanie kadrą nauczycielską, stabilizację zatrudnienia oraz racjonalne wykorzystanie zaplecza dydaktycznego, przy jednoczesnym zachowaniu lokalnej dostępności edukacji dla najmłodszych uczniów.
3. Alternatywa dla likwidacji szkół – ochrona małych placówek oświatowych
Projekt ustawy wyraźnie odchodzi od dotychczasowej praktyki traktowania likwidacji szkół jako podstawowego instrumentu dostosowawczego do zmian demograficznych. W zamian proponuje katalog rozwiązań umożliwiających utrzymanie funkcjonowania małych szkół, w szczególności na obszarach wiejskich i w małych miejscowościach.
Ustawodawca akcentuje znaczenie szkół podstawowych jako elementu infrastruktury społecznej, pełniącego funkcję edukacyjną, integracyjną i kulturotwórczą. Zachowanie szkół w lokalnych społecznościach ma przeciwdziałać marginalizacji obszarów peryferyjnych oraz ograniczać konieczność długich dojazdów uczniów do szkół.
4. Zmiany w procedurach przekształcania i likwidacji szkół
Projekt ustawy wprowadza modyfikacje procedur przekształcania i likwidacji szkół, zmierzające do zwiększenia ich transparentności oraz wzmocnienia udziału społeczności lokalnej. Przewidziano rozszerzenie obowiązków informacyjnych organów prowadzących, w tym obowiązek wcześniejszego informowania rodziców i nauczycieli o planowanych zmianach.
Jednocześnie projekt porządkuje i doprecyzowuje kompetencje organów sprawujących nadzór pedagogiczny, ograniczając zakres przypadków, w których wymagane jest uzyskanie wiążącej opinii kuratora oświaty, przy jednoczesnym zachowaniu tej kompetencji w sprawach kluczowych z punktu widzenia dostępności edukacji.
5. Zmiany w zakresie nadzoru pedagogicznego
Projekt ustawy zakłada deregulację w zakresie obowiązku uzyskiwania wiążących opinii kuratora oświaty w określonych sytuacjach organizacyjnych. Celem tej zmiany jest skrócenie procedur decyzyjnych oraz zwiększenie samodzielności jednostek samorządu terytorialnego jako organów prowadzących szkoły.
Jednocześnie projekt zachowuje rolę kuratora oświaty w obszarach, w których ingerencja nadzorcza jest uzasadniona ochroną prawa ucznia do edukacji, w szczególności w zakresie ustalania obwodów publicznych szkół podstawowych oraz zapewnienia dostępności kształcenia.
6. Rozwiązania dotyczące szkół dwujęzycznych
Projekt wprowadza zmiany porządkujące organizację kształcenia dwujęzycznego. Przewidziano możliwość tworzenia zespołów szkół obejmujących publiczną szkołę podstawową dwujęzyczną (klasy VII-VIII) oraz szkołę ponadpodstawową prowadzącą kształcenie dwujęzyczne. Celem tego rozwiązania jest zapewnienie ciągłości procesu edukacyjnego oraz racjonalizacja wykorzystania kadry nauczycielskiej.
Skutki projektowanych zmian dla nauczycieli i pracowników oświaty
Projektodawca wskazuje, że proponowane rozwiązania mają sprzyjać stabilizacji zatrudnienia nauczycieli poprzez koncentrację etatów w większych jednostkach organizacyjnych oraz ograniczenie konieczności redukcji zatrudnienia wynikającej z likwidacji szkół. Jednocześnie elastyczne modele organizacyjne mają umożliwić bardziej efektywne planowanie pracy nauczycieli oraz lepsze wykorzystanie ich kwalifikacji.
Skutki finansowe i organizacyjne dla jednostek samorządu terytorialnego
Projekt ustawy nie wprowadza bezpośrednich zmian w systemie finansowania oświaty, jednak jego realizacja ma istotne znaczenie dla racjonalizacji wydatków jednostek samorządu terytorialnego. Uelastycznienie struktury szkół oraz możliwość wielofunkcyjnego wykorzystania infrastruktury oświatowej ma ograniczyć koszty utrzymania niewykorzystywanych obiektów oraz zmniejszyć presję na likwidację szkół.
Etap legislacyjny
Projekt ustawy wpłynął do Sejmu 3.12.2025 r., zaś 5.12.2025 r. został skierowany do pierwszego czytania w Komisji Edukacji i Nauki oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.