Rozbiórka nie zawsze możliwa

Spór dotyczył budynku, który wymagał kosztownego remontu. Właściciel jednego z lokali uważał, że lepiej będzie budynek wyburzyć, ale małżonkowie, do których należy drugi z lokali, nie godzili się na to. Spór trafił do Sądu Rejonowego w Ełku za sprawą wniosku o wyrażenie zgody na rozbiórkę. Ten ustalił, że nakłady związane z wyburzeniem budynku i niezbędnym remontem są porównywalne. Możliwa też jest rozbiórka części budynku, która nie objęłaby lokalu należącego do małżonków.

Kluczowy dla rozstrzygnięcia był jednak brak zgody tego małżeństwa. Sąd podzielił ich argumentację, że rozbiórka nie leży w interesie wszystkich współwłaścicieli, a wnioskodawca zmierza do unicestwienia odrębnej własności ich lokalu, a w dalszej kolejności do zagospodarowania całej nieruchomości według własnego uznania.

Sąd nabrał wątpliwości

Rozpatrując apelację Sąd Okręgowy w Suwałkach (sędzia Ryszard Piaścik) powziął wątpliwości, czy sąd cywilny może zarządzić rozbiórkę w takiej sytuacji jak sporna i skierował do Sądu Najwyższego pytanie prawne: „Czy sąd w trybie art. 199 kodeksu cywilnego może udzielić zgody na rozebranie budynku, w którym ustanowione są odrębne własności lokali, jeżeli stosownie do art. 3 ust. 1 zdanie 2 ustawy o własności lokali współwłasność ma charakter przymusowy i nie można żądać zniesienia współwłasności, dopóki trwa odrębna własność lokali?”

Art. 199 kodeksu cywilnego stanowi, że do rozporządzania rzeczą wspólną oraz do innych czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu (a rozbiórka budynku jest taką czynnością), potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. Przy braku takiej zgody współwłaściciele, mający co najmniej połowę udziałów, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który powinien mieć na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli. Jednocześnie według art. 3 ust. 1 zdanie 2 ustawy o własności lokali, nie można żądać zniesienia współwłasności nieruchomości wspólnej, dopóki trwa odrębna własność lokali.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Odrębna własność uniemożliwia wyburzenie

W ocenie sądu pytającego ten ostatni przepis można interpretować na dwa sposoby. Pierwszy, że wyłączona jest możliwość podejmowania działań pośrednio zmierzających do zniesienia współwłasności budynku, w którym ustanowiono lokale stanowiące odrębną własność wbrew woli przynajmniej jednego z właścicieli. Drugi, że nie dotyczy to sytuacji, w której w jakikolwiek sposób doszło do unicestwienia budynku. Pierwsza interpretacja zabezpiecza interesy właścicieli lokali w budynkach w kiepskim stanie położonych na nieruchomości w atrakcyjnej lokalizacji, a druga ogranicza korzystanie ze swego udziału przez właściciela większościowego.

Sąd Najwyższy, w składzie: Jacek Grela, Agnieszka Jurkowska-Chocyk i Dariusz Pawłyszcze, podjął uchwałę, zgodnie z którą na podstawie art. 199 KC nie można udzielić zgody na rozebranie budynku, w którym ustanowiono odrębną własność lokali. Uzasadnienie zostanie sporządzone na piśmie w późniejszym terminie.

Sygnatura akt: III CZP 31/25

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Stefan Jacyno

adwokat, kancelaria Wardyński i Wspólnicy

Uchwała SN wskazuje na brak możliwości sądowego rozstrzygnięcia w przypadku braku porozumienia między właścicielami odrębnych lokali w specyficznej sprawie – rozbiórki wspólnego budynku. Gdyby jednak była to współwłasność nieruchomości budynkowej, w której są dwa lokale bez prawnego wyodrębnienia, przeszkody do rozstrzygania przez sąd już by nie było. Z punktu widzenia prawnego – sytuacje różne, choć z życiowego – trudne do odróżnienia. Lepiej jest, by sprawy niedające się rozwiązać przez poróżnionych ludzi mogły być rozwiązane przez obiektywne sądy, prawo nie powinno być interpretowane w sposób zamykający drogę do sądu. Wszak likwidacja lokalu może się zdarzyć i bez zaplanowanej rozbiórki: pożar, zawalenie się na skutek powodzi, itp. Może więc jeszcze kiedyś sąd do tego zagadnienia wróci i znajdzie szerszą interpretację tych przepisów.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Uczciwa klauzula WIBOR?

Stan faktyczny

Polski spór pomiędzy J.J. (konsument) a PKO BP S.A. dotyczył nieważności warunku umowy kredytu hipotecznego (zawartej w 2019 r.) dotyczącego określenia zmiennej stopy oprocentowania na podstawie wskaźnika WIBOR 6M (dalej też jako: klauzula WIBOR) oraz zwrotu części kwot zapłaconych przez tego konsumenta temu bankowi w wykonaniu tej umowy. Rozstrzygający ten spór Sąd Okręgowy w Częstochowie (Sąd odsyłający) powziął wątpliwości co do wyłączenia badania takiej klauzuli WIBOR w świetle dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.4.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE L z 1993 r. Nr 95, s. 29) oraz jej zgodności z wynikającymi z tej dyrektywy wymogiem przejrzystości oraz abuzywnością.

Stanowisko TS

Wyłączenie

Zgodnie z art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG wyłączone są z przedmiotowego zakresu jej stosowania warunki umowy odzwierciedlające „obowiązujące przepisy ustawowe lub wykonawcze”. Trybunał orzekł, że ten przepis należy interpretować w ten sposób, iż przewidziany w nim wyjątek nie obejmuje warunku umowy o kredyt hipoteczny przewidującego zmienną stopę oprocentowania opartą na wskaźniku referencyjnym w rozumieniu rozporządzenia BMR i na stałej marży, jeżeli przepisy ustawowe lub wykonawcze mające zastosowanie do takiego warunku ustanawiają jedynie ogólne ramy dla ustalania stopy oprocentowania takich umów, pozostawiając jednocześnie przedsiębiorcy możliwość określenia umownego wskaźnika referencyjnego lub stałej marży, która może zostać dodana do wartości tego wskaźnika.

Wymóg przejrzystości

W niniejszej sprawie, co się tyczy umowy kredytu hipotecznego, wchodzącej w zakres stosowania dyrektywy 2014/17/UE, i której zmienna stopa oprocentowania opiera się na wskaźniku referencyjnym, o którym mowa w rozporządzeniu BMR, TS podkreślił, że te dwa akty określają w sposób precyzyjny obowiązki informacyjne wobec konsumentów w celu ich ochrony.

Po pierwsze, dyrektywa 2014/17/UE nakłada na kredytodawcę obowiązek dostarczenia zindywidualizowanych informacji udzielanych przed zawarciem umowy, niezbędnych do tego, aby ta osoba ubiegająca się o kredyt mogła porównać kredyty dostępne na rynku, ocenić ich skutki i podjąć świadomą decyzję. Informacje te należy przekazywać za pośrednictwem ESIS.

Po drugie, zgodnie z dyrektywą 2014/17/UE kredytodawca oferujący na rynku zawieranie umów o kredyt odsyłających do wskaźnika referencyjnego w rozumieniu rozporządzenia BMR jest zobowiązany do podania, wśród ogólnych informacji, które musi udostępniać na bieżąco, „nazw [danych] wskaźników referencyjnych i ich administratorów oraz informacji o potencjalnych konsekwencjach dla konsumenta”. Trybunał uznał, że zawarte w tym przepisie wyrażenie „informacja o potencjalnych konsekwencjach dla konsumenta” umów odnoszących się do wskaźnika referencyjnego nie może odnosić się do bardziej precyzyjnych informacji niż zindywidualizowane informacje udzielane przed zawarciem umowy. W szczególności TS podkreślił, że te sformułowania nie mogą odnosić się do metodologii wskaźnika referencyjnego stosowanego przez kredytodawcę ani do czynników mogących mieć wpływ na ich zmiany.

Rozporządzenie BMR reguluje natomiast obowiązki informacyjne nałożone na administratorów wskaźnika referencyjnego. Zdaniem TS, w odniesieniu do umów o kredyt, związanych z nieruchomościami mieszkalnymi, dyrektywa 2014/17/UE i rozporządzenie BMR łączą się poprzez ustanowienie szczegółowych obowiązków informacyjnych wobec konsumentów w odniesieniu: po pierwsze, do warunków umów o kredyt hipoteczny określających zmienną stopę procentową poprzez odesłanie do wskaźnika referencyjnego, o którym mowa w tym rozporządzeniu, a po drugie, do takich wskaźników referencyjnych, oraz że obowiązki te są rozdzielane między kredytodawców i administratorów tych wskaźników.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Trybunał orzekł, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, iż w przypadku gdy umowa kredytu hipotecznego dotyczącego nieruchomości mieszkalnej zawiera warunek przewidujący zmienną stopę oprocentowania opartą na wskaźniku referencyjnym w rozumieniu rozporządzenia BMR, wynikający z tego przepisu wymóg przejrzystości nie nakłada na kredytodawcę szczególnych obowiązków informacyjnych w odniesieniu do metodologii tego wskaźnika. Okoliczność, że kredytodawca spełnił wszystkie obowiązki informacyjne nałożone na niego przez dyrektywę 2014/17/UE w odniesieniu do takiego warunku, a w przypadku udzielenia dodatkowych informacji nie przedstawił wskazówek, które dawałyby zniekształcony obraz tego wskaźnika, może świadczyć o tym, że kredytodawca spełnił ten wymóg przejrzystości w odniesieniu do tego warunku.

Abuzywność

Trybunał orzekł, że art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, iż w przypadku gdy warunek umowy o kredyt hipoteczny określa zmienną stopę oprocentowania opartą na wskaźniku referencyjnym w rozumieniu rozporządzenia BMR:

  1. brak poinformowania konsumenta o pewnych szczególnych cechach umownego wskaźnika referencyjnego – w szczególności o tym, że metodologia tego wskaźnika przewiduje wykorzystanie danych wejściowych niekoniecznie odpowiadających rzeczywistym transakcjom oraz że kredytodawca jest jednym z banków przekazujących dane służące do ustalenia tego wskaźnika;
  2. jak również same te szczególne cechy –
    nie nadają temu warunkowi nieuczciwego charakteru, o ile wskaźnik ten w chwili zawarcia umowy można było uznać za zgodny z tym rozporządzeniem.

Komentarz

To pierwszy wyrok TS dotyczący tzw. klauzul WIBOR w umowach kredytu, aczkolwiek zasadniczo stanowisko Trybunału, w kontekście jego dotychczasowego orzecznictwa, nie powinno być dużym zaskoczeniem.

W odpowiedzi na pierwsze pytanie trafnie TS przyjął, że powołanie się na art. 29 ust. 2 KredytHipU i rozporządzenie BMR nie wyłącza stosowania dyrektywy 93/13/EWG wobec umów kredytu zawierających klauzule WIBOR. W konsekwencji polski sąd może stosować wobec tych klauzul kryteria oceny niedozwolonego postanowienia umownego wynikające z art. 3851 KC.

Odpowiadając na drugie pytanie co do oceny z wymogiem przejrzystości klauzuli WIBOR, TS podkreślił obowiązek dokonania tej oceny charakter w świetle całości mającego zastosowanie prawa Unii, zatem nie tylko dyrektyw 93/13/EWG, ale mających zastosowanie w tej sprawie rozporządzenia BMR oraz dyrektywy 2014/17/UE. Jest to fundamentalna kwestia, ponieważ niniejsza sprawa dotyczyła umowy, która została zawarta po 1.1.2018 r., tj. datą, od której ma zastosowanie rozporządzenie BMR. W tej sytuacji Trybunał stwierdził, że to właśnie te dwa akty określają w sposób precyzyjny i wielopoziomowy obowiązki informacyjne kredytodawców wobec konsumentów. Jednocześnie TS uznał, że wymóg przejrzystości wynikający z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG nie nakłada na kredytodawcę szczególnych obowiązków informacyjnych co do metodologii tego wskaźnika. Kredytodawca ma jedynie obowiązek dostarczenia zindywidualizowanych informacji udzielanych przed zawarciem umowy za pośrednictwem ESIS. Tym samym Trybunał uznał, że budzące szczególne wątpliwości w polskiej praktyce wyrażenie „informacja o potencjalnych konsekwencjach dla konsumenta” (art. 13 ust. 1 dyrektywy 2014/17/UE) nie może odnosić się do bardziej precyzyjnych informacji niż te, które wynikaj z ESIS. W konsekwencji przestrzeganie przez kredytodawcę wymogu przejrzystości przewidzianego w dyrektywie 93/13/EWG w przypadku zawarcia umowy kredytu hipotecznego zawierającej klauzulę WIBOR należy oceniać w świetle obowiązków nałożonych na niego w dyrektywie 2014/17/UE.

Ponadto TS jednoznacznie uznał, że obowiązki informacyjne wobec konsumentów są rozdzielane między kredytodawców i administratorów tych wskaźników.

Odpowiadając na pytanie trzecie Trybunał przyjął, że stosowanie w umowie o kredyt hipoteczny wskaźnika referencyjnego, takiego jak WIBOR, który w chwili zawarcia tej umowy może być uznany za zgodny z rozporządzeniem BMR, w szczególności w odniesieniu do jego metodologii, w świetle kontroli przewidzianej w tym rozporządzeniu, nie może co do zasady samo w sobie powodować, ze szkodą dla konsumenta, znaczącej nierównowagi praw i obowiązków stron, niezależnie od faktu, że kredytodawca jest jednym z banków przekazujących dane wejściowe wykorzystane przez administratora tego wskaźnika do określenia jego wartości.

Co istotne, po pierwsze, analizowany wyrok dotyczy stanu faktycznego i prawnego w interpretacji przedstawionej przez sąd odsyłający we wniosku prejudycjalnym, co po uważnej lekturze tego ostatniego może budzić pewne wątpliwości. Po drugie, ten wyrok nie zmoże być stosowany automatycznie do umów kredytu z klauzulą WIBOR zawartą przed 1.1.2018 r. W tym zakresie Trybunał wypowie się, rozstrzygając pytania prejudycjalne zadane przez polskie sądy w dwóch sprawach: Cedrosiwicz, C-586/25 oraz Krywiga, C-630/25.

Wyrok TS z 12.2.2026 r., PKO BP (Kluczowy wskaźnik referencyjny), C-471/24 , Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

AI Act: opóźnienie wytycznych KE zwiększa niepewność regulacyjną

Obowiązek wydania wytycznych wynika bezpośrednio z AI Act

Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689 z 13.6.2024 r. w sprawie ustanowienia zharmonizowanych przepisów dotyczących sztucznej inteligencji oraz zmiany rozporządzeń (WE) nr 300/2008, (UE) nr 167/2013, (UE) nr 168/2013, (UE) 2018/858, (UE) 2018/1139 i (UE) 2019/2144 oraz dyrektyw 2014/90/UE, (UE) 2016/797 i (UE) 2020/1828 (akt w sprawie sztucznej inteligencji) (Dz.Urz. UE L z 2024 r. s. 1689; dalej: AIAct) przewiduje szczegółowy harmonogram wdrażania jego poszczególnych przepisów. Jednym z kluczowych elementów tego harmonogramu jest obowiązek Komisji Europejskiej określony w art. 6 ust. 5 AIAct, zgodnie z którym Komisja, po konsultacji z Europejską Radą ds. Sztucznej Inteligencji, powinna przedstawić wytyczne dotyczące praktycznego stosowania art. 6, nie później niż do 2.2.2026 r.

Wytyczne te mają obejmować w szczególności przykłady zastosowań systemów AI stanowiących systemy wysokiego ryzyka, jak również przypadki, w których takie zastosowania nie powinny być kwalifikowane jako wysokiego ryzyka. Ich celem jest zapewnienie wskazówek interpretacyjnych dotyczących stosowania przepisów, które mają charakter ogólny i wymagają interpretacji w kontekście konkretnych zastosowań technologicznych.

Termin ten nie został jednak dotrzymany. Komisja Europejska poinformowała, że wytyczne zostaną opublikowane w późniejszym terminie, co powoduje konsternacje wśród podmiotów objętych zakresem regulacji.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Klasyfikacja systemów wysokiego ryzyka jako centralny element reżimu AI Act

Kwalifikacja systemu AI jako systemu wysokiego ryzyka stanowi podstawowy mechanizm determinujący zakres obowiązków przewidzianych w AI Act. Zgodnie z art. 6 AIAct system AI może zostać uznany za system wysokiego ryzyka w dwóch głównych przypadkach:

  1. jeżeli stanowi komponent bezpieczeństwa produktu objętego unijnym prawodawstwem harmonizacyjnym wymienionym w załączniku I do rozporządzenia, a produkt ten podlega procedurze oceny zgodności przez stronę trzecią;
  2. jeżeli system AI jest wykorzystywany w jednym z obszarów wskazanych w załączniku III, obejmujących m.in. zatrudnienie, edukację, dostęp do usług publicznych i prywatnych, opiekę zdrowotną, egzekwowanie prawa czy sprawowanie wymiaru sprawiedliwości.

Jednocześnie art. 6 ust. 3 AIAct przewiduje wyłączenia, zgodnie z którymi system AI objęty zakresem załącznika III nie jest uznawany za system wysokiego ryzyka, jeżeli nie stwarza znaczącego ryzyka szkody dla zdrowia, bezpieczeństwa lub praw podstawowych, w szczególności gdy jego działanie nie wpływa materialnie na wynik procesu decyzyjnego lub ma charakter wyłącznie pomocniczy.

To właśnie interpretacja tych przepisów ma zostać doprecyzowana w oczekiwanych wytycznych Komisji Europejskiej.

Znaczenie wytycznych dla obowiązków podmiotów stosujących i dostarczających AI

Zakwalifikowanie systemu AI jako systemu wysokiego ryzyka spowoduje (od 2.8.2026 r.) powstanie szeregu obowiązków zarówno po stronie dostawców (provider), jak i podmiotów stosujących systemy AI (deployer).

Dostawcy takich systemów zobowiązani będą m.in. do wdrożenia systemu zarządzania ryzykiem, zapewnienia odpowiedniej jakości danych wykorzystywanych do trenowania systemu, sporządzenia dokumentacji technicznej oraz przeprowadzenia procedury oceny zgodności przed wprowadzeniem systemu do obrotu. Dodatkowo muszą zapewnić mechanizmy nadzoru człowieka nad działaniem systemu oraz prowadzić rejestr zdarzeń związanych z jego funkcjonowaniem.

Podmioty stosujące systemy wysokiego ryzyka będą natomiast zobowiązane do korzystania z nich zgodnie z instrukcjami dostawcy, monitorowania ich działania oraz podejmowania odpowiednich środków w przypadku wykrycia i zgłaszania nieprawidłowości lub incydentów, w zakresie w jakim sprawują nad tymi systemami kontrolę.

W konsekwencji kwalifikacja systemu AI jako systemu wysokiego ryzyka ma bezpośredni wpływ na zakres obowiązków regulacyjnych oraz koszty związane z wdrożeniem i eksploatacją takich systemów.

Wejście w życie obowiązków w sierpniu 2026 r. i możliwe zmiany harmonogramu

Zgodnie z obecnym brzmieniem AIAct przepisy dotyczące systemów wysokiego ryzyka mają zacząć obowiązywać od 2.8.026 r. Od tego momentu podmioty stosujące i dostarczające takie systemy będą zobowiązane do pełnego stosowania wymogów określonych w szczególności w rozdziale III rozporządzenia.

Jednocześnie Komisja Europejska przedstawiła propozycję pakietu legislacyjnego określanego jako Digital Omnibus, który przewiduje możliwość odroczenia stosowania niektórych przepisów dotyczących systemów wysokiego ryzyka nawet o kilkanaście miesięcy. Propozycja ta pozostaje jednak na etapie prac legislacyjnych i nie wywołuje obecnie skutków prawnych.

Do czasu ewentualnego przyjęcia zmian obowiązującym terminem pozostaje sierpień 2026 r., co oznacza, że organizacje powinny kontynuować przygotowania do wdrożenia wymogów AI Act.

Brak wytycznych jako istotne źródło niepewności regulacyjnej

Opóźnienie publikacji wytycznych Komisji Europejskiej ma duże znaczenie dla podmiotów wykorzystujących systemy AI w obszarach takich jak rekrutacja, ochrona zdrowia, bankowość czy świadczenie usług publicznych. W wielu przypadkach kwalifikacja systemu jako wysokiego ryzyka zależy bowiem od szczegółowej analizy jego funkcjonalności oraz wpływu na sytuację prawną lub faktyczną jednostki.

Brak wytycznych utrudnia praktyczną interpretację przepisów, a co za tym idzie przeprowadzenie jednoznacznej kwalifikacji systemów oraz przygotowanie odpowiednich mechanizmów zgodności może nie być tak oczywiste, jak wynika to z samych przepisów. Dotyczy to w szczególności systemów wspomagających podejmowanie decyzji, takich jak narzędzia wspierające rekrutację pracowników, systemy wspomagania decyzji medycznych czy narzędzia wykorzystywane do oceny zdolności kredytowej.

Wytyczne Komisji mają zatem kluczowe znaczenie praktyczne, gdyż będą stanowiły podstawowy punkt odniesienia dla interpretacji przepisów AIAct oraz wdrażania obowiązków wynikających z tego rozporządzenia.

Opóźnienie publikacji wytycznych Komisji Europejskiej należy uznać za ważne wydarzenie z perspektywy stosowania AI Act, gdyż kwalifikacja systemu AI jako systemu wysokiego ryzyka stanowi jeden z kluczowych elementów reżimu regulacyjnego ustanowionego w AI Act. W praktyce wytyczne będą stanowiły istotny punkt odniesienia przy interpretacji przepisów dotyczących kwalifikacji systemów AI jako systemów wysokiego ryzyka, a tym samym ustalenia, które z nich podlegają najbardziej rygorystycznym obowiązkom przewidzianym w rozporządzeniu, a które pozostają poza tym reżimem.

Brak tych wytycznych powoduje obecnie stan niepewności regulacyjnej, w którym organizacje muszą samodzielnie interpretować przepisy rozporządzenia i podejmować decyzje o kwalifikacji systemów AI. Jednocześnie z uwagi na zbliżający się termin rozpoczęcia stosowania przepisów dotyczących systemów wysokiego ryzyka, organizacje powinny już teraz prowadzić identyfikację i analizę wykorzystywanych systemów AI oraz przygotowywać się do wdrożenia mechanizmów zgodności przewidzianych w AI Act.

Publikacja wytycznych Komisji Europejskiej będzie miała fundamentalne znaczenie dla zapewnienia jednolitego stosowania rozporządzenia w całej Unii Europejskiej oraz dla zapewnienia pewności prawa podmiotom wykorzystującym systemy sztucznej inteligencji w działalności gospodarczej i publicznej.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Ruszyła akcja PIT. Są nowości w zeznaniach dla biznesu

Zaczyna się rozliczanie zeznań PIT za 2025 r. Od 15 lutego na portalu e-Urząd Skarbowy w usłudze Twój e-PIT znajdziemy przygotowane przez fiskusa deklaracje. Pracownicy i zleceniobiorcy dostaną gotowce, warto je jednak sprawdzić i dopisać ulgi. W Twój e-PIT mogą się też rozliczyć przedsiębiorcy, muszą jednak sporo w nim uzupełnić. Ostatni dzień na złożenie zeznania rocznego to 30 kwietnia.

Trzeba dopisać ulgi

Czego mogą się spodziewać podatnicy? – U większości suma zapłaconych miesięcznych/kwartalnych zaliczek na PIT mniej więcej zgadza się z kwotą rocznego zobowiązania. Dopłacać większe kwoty będą np. pracownicy, którzy w trakcie roku weszli w drugi próg skali. Na zwroty mogą liczyć ci, którzy mają ulgi – mówi dr Piotr Sekulski, doradca podatkowy w kancelarii Outsourced.pl.

Czy te ulgi są w zeznaniach od fiskusa? Większość trzeba wpisać samemu. – W zeznaniach sporządzonych przez skarbówkę znajdziemy tylko ulgę na dzieci oraz odliczenia od dochodu przepisane z informacji PIT-11 od płatnika, np. składek na ubezpieczenia społeczne. Resztę trzeba wpisać samemu. Warto także sprawdzić ulgę na dzieci, bo nie zawsze jest wykazana tak, jak powinna. Deklaracją od fiskusa powinni zainteresować się też ci, którzy chcą się opodatkować z małżonkiem albo samotnie wychowywanym dzieckiem. Skarbówka przygotowuje bowiem zeznania indywidualne – tłumaczy Piotr Sekulski.

Nowa ulga dla przedsiębiorców

W zeznaniu za 2025 r. można też skorzystać z nowej ulgi. Przysługuje przedsiębiorcom na skali oraz liniowym PIT, którzy zatrudniają na etacie żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej oraz Aktywnej Rezerwy. Mogą obniżyć swój roczny dochód o określoną kwotę. Przykładowo, jeśli żołnierz pełni służbę przynajmniej rok, odliczenie wynosi 12 tys. zł, jeśli pięć lat – 24 tys. zł. Ulgę można podwyższyć, np. mikroprzedsiębiorcy o 50 proc. Odliczenie wykazujemy w zeznaniu, musimy wypełnić też nowy załącznik PIT-WOT. Ministerstwo Finansów informuje, że jeśli korzystamy z usługi Twój e-PIT, to po podaniu informacji o zatrudnionych żołnierzach, załącznik zostanie automatycznie dołączony do zeznania.

Druga nowość dla biznesu – w załączniku PIT-B (składanym przez przedsiębiorców na skali i liniowym PIT) muszą wykazać przychody i koszty ze sprzedaży środków trwałych oraz rzeczy po leasingu (np. samochodów). Natomiast przedsiębiorcy na ryczałcie wykazują przychody z tych tytułów w deklaracji PIT-28. Dlaczego? – Związane jest to ze zmianami w zasadach rozliczania składki zdrowotnej. Przedsiębiorcy nie muszą już uwzględniać przychodów i kosztów ze sprzedaży środków trwałych lub poleasingowych rzeczy przy jej obliczaniu. A w załączniku PIT-B i deklaracji PIT-28 wykazują je po to, aby ZUS mógł sprawdzić, dlaczego dochód dla celów podatkowych (u ryczałtowców przychód) różni się od dochodu (przychodu) na potrzeby liczenia składki zdrowotnej – wyjaśnia Piotr Sekulski. Dodaje, że ten nowy obowiązek nie wpływa na wysokość podatku. – Musimy zaraportować dodatkowo część przychodów i kosztów, ale dla celów podatkowych wymienione transakcje rozliczamy tak samo, jak w poprzednich latach – wskazuje ekspert.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Wyższa ulga na IKZE i składki zdrowotne

Co się jeszcze zmieniło? Wzrosły limity niektórych ulg. Ci, którzy wpłacali pieniądze na indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) w zeznaniu za 2025 r. odliczą od dochodu 10 407,60 zł (poprzednio 9 388,80 zł). Dla prowadzących działalność gospodarczą maksymalny odpis wynosi 15 611,40 zł (w rozliczeniu za 2024 r. było to 14 083,20 zł).

Wzrósł też limit ulgi na składki zdrowotne dla przedsiębiorców na liniowym PIT. Mogą je zaliczać do kosztów uzyskania przychodów albo odliczać od dochodu. Jeśli wybrali pierwszy wariant, składki są już w kosztach i nie wpisują ich w zeznaniu. Jeśli drugi, trzeba je wykazać. W 2025 r. limit ulgi wynosi 12,9 tys. zł (rok wcześniej 11,6 tys. zł).

Zmieniły się też niektóre kwoty wpływające na prawo do innych ulg, np. na dzieci. Mogą z niej skorzystać m.in. rodzice uczącego się, pełnoletniego (do 25 roku życia) dziecka. Ale pod warunkiem, że jego dochody nie przekroczyły w 2025 r. kwoty 22 546,92 zł (w 2024 r. limit wynosił 21 371,52 zł).

Firmowe zeznania: PIT-36, PIT-36L, PIT-28

Przedsiębiorcy, którzy byli w 2025 r. na skali składają PIT-36, na liniówce PIT-36L, natomiast ryczałtowcy PIT-28. W deklaracji w Twój e-PIT wpisują przede wszystkim przychody z działalności, a rozliczający się na skali i liniówce także koszty ich uzyskania (ryczałtowcy kosztów nie odliczają). W zeznaniu dodają też zaliczki (albo kwoty ryczałtu) należne za poszczególne miesiące/kwartały (fiskus wie tylko o zapłaconych). Po wpisaniu wszystkich dodatkowych informacji w zeznaniu w Twój e-PIT przedsiębiorca powinien je zaakceptować i wysłać (do końca kwietnia).

Od 1 stycznia 2025 r. obowiązuje kasowy PIT. Przedsiębiorcy, którzy się na niego zdecydowali, wykazują przychody i koszty dopiero po zapłacie. Ale zeznanie roczne składają na tych samych zasadach, co inni.

PIT-37 i PIT-38

Ci, którzy dostali od skarbówki gotowy PIT-37 (np. pracownicy, zleceniobiorcy, zarabiający na umowach o dzieło czy emeryci) nie muszą nic przy nim robić. Zeznanie zostanie automatycznie zaakceptowane (oznacza to, że będzie złożone w terminie). Warto jednak, jak już wspomnieliśmy, do niego zajrzeć i coś uzupełnić albo ewentualnie poprawić (np. wtedy, gdy uważamy, że mamy prawo do 50 proc. autorskich kosztów, ale płatnik ich nie naliczał).

W usłudze Twój e-PIT będzie też zeznanie PIT-38 przeznaczone dla uzyskujących przychody z kapitałów pieniężnych, np. sprzedaży akcji na giełdzie. Można je zmieniać, chociażby uzupełnić o dodatkowe koszty. Pamiętajmy też, że od 1 stycznia 2024 r. zmieniły się zasady opodatkowania zysków z funduszy kapitałowych. Są wykazywane właśnie w zeznaniu PIT-38 (wcześniej rozliczeniem zajmował się płatnik, czyli fundusz).

PIT-28 z przychodami z prywatnego wynajmu

Zeznanie w Twój e-PIT dostaną też zarabiający na wynajmie prywatnym (czyli takim, który nie jest działalnością gospodarczą). Oni rozliczają się na PIT-28, ryczałt jest dla nich bowiem obowiązkowy. Muszą wpisać przede wszystkim przychody. Mogą też wykazać przysługujące ryczałtowcom ulgi, np. na darowizny. Zeznanie PIT-28 trzeba zaakceptować i wysłać (nie ma automatu) do 30 kwietnia.

Sprzedaż mieszkania w zeznaniu PIT-39

W Twój e-PIT nie znajdziemy natomiast zeznania dla tych, którzy w 2025 r. sprzedali mieszkanie lub dom. Oni składają deklarację PIT-39. Trzeba ją sporządzić samemu. Nie ma tego obowiązku podatnik, który sprzedał nieruchomość po pięciu latach od nabycia (liczonych od końca roku, w którym to nabycie nastąpiło).

W jakim terminie dopłacamy podatek?

Jeśli z zeznania rocznego wynika dopłata, musimy ją uiścić najpóźniej 30 kwietnia. Inaczej jest u podatników, których zeznania zostały automatycznie zaakceptowane. Urząd skarbowy poinformuje ich o konieczności dopłacenia daniny. Zrobi to w terminie miesiąca od dnia upływu terminu płatności (czyli od 30 kwietnia). Podatek trzeba zapłacić w ciągu 7 dni od odebrania informacji.

PROCEDURY

Szybszy zwrot z zeznań elektronicznych

Jak złożyć zeznanie? Można wypełnić je w papierze i wysłać pocztą albo zanieść do urzędu. Można skorzystać z komercyjnych programów lub urzędowego systemu e-Deklaracje. Najpopularniejsza jest usługa Twój e-PIT na portalu e-Urząd Skarbowy. Jak tam się zalogować? Za pomocą Profilu Zaufanego, mObywatela, e-dowodu, bankowości elektronicznej albo wpisując dane podatkowe (m.in. z informacji od płatników). Do Twój e-PIT można się też zalogować poprzez aplikację mobilną e-Urzędu Skarbowego (e-US). „Twój e PIT to wygoda i bezpieczeństwo, a zwrot podatku trafia znacznie szybciej niż przy rozliczeniu papierowym” – zachęca Ministerstwo Finansów. Przypomnijmy, że zgodnie z przepisami, jeśli podatnik złożył zeznanie papierowo, fiskus ma trzy miesiące na oddanie nadpłaty. Jeśli elektronicznie, to tylko 45 dni. Ministerstwo Finansów podaje, że średni czas zwrotu podatku z zeznań za 2024 r. wynosił 14 dni.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Porządki w szpitalnych kadrach

Obecny stan prawny

Aktualnie obowiązuje rozporządzenie Ministra Zdrowia z 10.7.2023 r. w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami (Dz.U. z 2023 r. poz. 1515).

Resort zdrowia stwierdził potrzebę nowelizacji tego rozporządzenia. Jako główny powód tej decyzji podano wejście w życie ustawy z 17.8.2023 r. o niektórych zawodach medycznych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1730, dalej: ZawodyMedU), która:

Wskazano także na konieczność dostosowania wymagań oraz wprowadzenie nowych stanowisk pracy na wniosek środowiska i branży medycznej.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Planowane zmiany

W projektowanym rozporządzeniu zmieniającym przewidziane są następujące modyfikacje:

Skutki projektu

Zmiany mają osiągnąć następujący skutki:

Etap legislacji

Projekt jest w trakcie konsultacji społecznych (numer wykazu: MZ1853).

Ma wejść w życie po 14 dniach od dnia ogłoszenia,

Planowany jest przepis przejściowy, zgodnie z którym pracownik zatrudniony na stanowiskach zmienianych niniejszym rozporządzeniem przed dniem wejścia w życie rozporządzenia w podmiocie leczniczym niebędącym przedsiębiorcą, nieposiadający wymaganych kwalifikacji, może być zatrudniony na dotychczasowym stanowisku lub stanowisku równorzędnym, jeżeli był zatrudniony na tym stanowisku zgodnie z dotychczasowymi.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Porody w izbie przyjęć i SOR – warunki i organizacja

Dotychczasowy stan prawny

Dotychczas obowiązujące rozporządzenie Ministra Zdrowia z 22.11.2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 870) nie przewidywało świadczenia związanego z opieką nad ciężarną i rodzącą w izbie przyjęć lub SOR.

Świadczenie wprowadzono do wykazu świadczeń gwarantowanych, począwszy od 31.1.2026 r.

Warunki formalne do spełnienia przez szpital

Udzielania świadczenia gwarantowanego w rodzaju: opieka nad kobietą w ciąży lub kobietą rodzącą realizowana przez położną wymaga spełnienia następujących warunków:

  1. Warunki lokalowe – izba przyjęć lub SOR, co najmniej jedno pomieszczenie z połączeniem z węzłem sanitarnym, poradnia położniczo-ginekologiczna, w której lekarz udziela świadczeń opieki zdrowotnej od poniedziałku do piątku, w godzinach od 8.00 do 18.00, z wyłączeniem dni ustawowo wolnych od pracy.
  2. Opinia konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie położnictwa i ginekologii oraz w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologiczno-położniczego – w obu przypadkach w sprawie potrzeby realizacji świadczenia opieki zdrowotnej przez świadczeniodawcę, uwzględniająca organizację opieki okołoporodowej na terenie województwa.
  3. Lokalizacja – odległość od najbliższego świadczeniodawcy udzielającego świadczeń opieki zdrowotnej z zakresu położnictwa i ginekologii, w trybie hospitalizacji, wynosząca ponad 25 km.
  4. Całodobowy dostęp do środka transportu (na wyłączność do tych świadczeń), który umożliwia przejazd z miejsca stacjonowania do świadczeniodawcy w czasie krótszym niż 15 minut oraz spełnia cechy techniczne i jakościowe oraz jest dostosowany do przewozu kobiety w ciąży, kobiety rodzącej albo kobiety w połogu lub noworodka z odpowiednim wyposażeniem (np. zestaw porodowy, urządzenie do nieinwazyjnego wsparcia oddechu, ambu dla noworodka, transputer neonatologiczny).
  5. Personel: położna (z wymogiem odbycia szkolenia w zakresie resuscytacji noworodka) i ratownik medyczny.
  6. Wyposażenie w sprzęt i aparaturę medyczną np. aparat KTG, łóżko porodowe, fotel ginekologiczny, stanowisko do resuscytacji noworodka, inkubator, zestaw porodowy.
Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Organizacja udzielania świadczenia ma odbywać się w następujący sposób:

  1. Położna dokonuje oceny stanu klinicznego kobiety, wykrywa czynniki ryzyka oraz wczesną patologię ciąży, porodu albo połogu, zapewnia ciągłość opieki nad kobietą rodzącą w czasie porodu albo w połogu lub nad noworodkiem.
  2. W przypadku wskazań do hospitalizacji – skierowanie i transport kobiety do szpitala udzielającego świadczeń w zakresie położnictwa i ginekologii lub neonatologii, posiadającego oddział o poziomie referencyjnym zapewniającym opiekę perinatalną odpowiednią do stanu klinicznego kobiety lub noworodka.
  3. Dokumentowanie dokładnego czasu przekazania, stanu klinicznego, dotychczasowego przebiegu opieki.
  4. W przypadku braku możliwości przekazania kobiety rodzącej wynikającego z etapu zaawansowania porodu – szpital zapewnia przyjęcie porodu.
  5. W transporcie kobiety w ciąży, rodzącej, kobiety w połogu lub noworodka do innego szpitala uczestniczą: położna, ratownik medyczny, osoba uprawniona do prowadzenia pojazdów uprzywilejowanych, jeśli położna lub ratownik nie posiadają takiego uprawnienia.
  6. Transport jest realizowany przez wyjazdowy zespół sanitarny typu „N” w przypadku dziecka urodzonego przed 37 t.c., dziecka o niskiej masie urodzeniowej (poniżej 2500 g), wystąpienia u dziecka objawów niewydolności oddechowej, sinicy, zaburzeń krążenia.

Skutki nowelizacji

Możliwość przyjęcia porodu w izbie przyjęć lub SOR oraz opieki nad ciężarną, kobietą w połogu lub noworodkiem na powyższych zasadach ma odnieść następujący skutek:

Etap legislacyjny

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 15.1.2026 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego (Dz.U. z 2026 r. poz. 51) weszło w życie z 31.1.2026 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Konflikt w pracy a odpowiedzialność odszkodowawcza pracodawcy z tytułu mobbingu

Stan faktyczny

W.A. była zatrudniona w Jednostce Wojskowej w K. od momentu jej powstania, na stanowisku głównego księgowego. Początkowo W.A. brała czynny udział w tworzeniu struktur pracodawcy, była osobą decyzyjną obok dowódcy i jego zastępcy. Jednak po zmianie dowódcy zajmowała się już wyłącznie pionem księgowym i została odsunięta od sfery decyzyjnej w innych obszarach. W Jednostce Wojskowej w K. zostały utworzone dwa związki zawodowe, przewodniczącą jednego z nich została W.A., drugiego zaś A.P. Obie panie pozostawały w konflikcie, który z czasem eskalował. W.A. i A.P. wdawały się w częste spory, wzajemnie oskarżały o złe traktowanie, naganne zachowania, mobbing, składały skargi do przełożonych. Płk M.K. – dowódca Jednostki Wojskowej w K. nie podejmował żadnych stanowczych działań mających na celu rozwiązanie zaistniałej sytuacji, co doprowadziło do konfliktu między nim a W.A., która oczekiwała, że stanie po jej stronie. Dodatkowo W.A. weszła w spór z jednym z pracowników wojskowych – kpt. R.G., który odmówił wykonania przydzielonego mu zadania w terminie przez nią wskazanym.

W końcu pracodawca dyscyplinarnie rozwiązał z W.A. umowę o pracę na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 KP. Jako przyczynę rozwiązania stosunku pracy wskazano ciężkie naruszenie przez powódkę podstawowych obowiązków pracowniczych m.in.: poprzez niezasadne zniesławianie dowódcy jednostki i innych pracowników przed przełożonymi i pracownikami, konfliktowość w stopniu dezintegrującym pracę przez wywoływanie nieuzasadnionych sporów w środowisku pracy, naruszanie zasady współżycia społecznego. Skala oraz ciągłość tych naruszeń oraz przejawiana przy tym zła wola uniemożliwiały dalszą współpracę dowódcy z W.A. oraz stanowiły podstawę utraty zaufania do pracownika.

Postępowania przed sądami

Na skutek odwołania W.A. SR w K. przywrócił ją do pracy na poprzednich warunkach, wówczas jednak pracodawca rozwiązał stosunek pracy za wypowiedzeniem. W międzyczasie W.A. wystąpiła przeciwko Jednostce Wojskowej w K. z powództwem ‎o odszkodowanie i zadośćuczynienie w łącznej kwocie ponad 310 tys. zł w związku z mobbingiem stosowanym wobec niej przez A.P., płk M.K. oraz kpt R.G., premię i wynagrodzenie za urlop. SO w K. zasądził od pozwanej na rzecz powódki jedynie 1 tys. zł tytułem wynagrodzenia urlopowego oraz oddalił powództwo w pozostałym zakresie, zaś SA w K. oddalił apelacje obu stron. W ocenie Sądów zachowania A.P., płk M.K. i kpt R.G. nie mogą być obiektywnie postrzegane jako działania mobbingowe podejmowane wobec powódki. Sądy stwierdziły, że spór z kpt R.G. miał charakter incydentalny i jego zachowanie nie mogło zostać uznane za uporczywe, długotrwałe działanie. Jego uwaga pod adresem powódki, że jest tylko pracownikiem cywilnym, obiektywnie nie była uwłaczająca, a reakcja powódki i domaganie się przeprosin świadczy o jej ponadprzeciętnej wrażliwości.

Sądy stwierdziły, że sytuacje sporne, w które była uwikłana W.A. to konflikty, w które zaangażowane były czynnie dwie strony, które podejmowały zarówno działania atakujące, jak i obronne. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego nie można uznać, że powódka była bierną, bezbronną ofiarą, która została poddana mobbingowi, zarówno w sporze z A.P., jak i z dowódcą Jednostki Wojskowej w K. W.A. zarzucała płk M.K. bezzasadne wszczynanie postępowań i bezprawne rozpowszechnianie jej akt osobowych. Sądy wskazały jednak, że to powódka usiłowała dochodzić swoich racji przed organami administracyjnymi oraz organami wymiaru sprawiedliwości. W związku z tymi postępowaniami dowódca, jako osoba reprezentująca pracodawcę, był zobowiązany do przedkładania na żądanie organów i sądów prowadzących poszczególne postępowania żądanych przez nie dokumentów, również przechowywanych w aktach osobowych powódki.

Prawo pracy – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Zarzuty skargi kasacyjnej

Powódka wniosła skargę kasacyjną, w której podniosła liczne zarzuty związane z ustaleniami faktycznymi, w tym braku przeprowadzenia postępowania dowodowego oraz pominięcia faktów mających istotne znaczenie dla sprawy. W.A. twierdziła, że była szykanowana i prześladowana przez byłego pracodawcę i z jego inicjatywy – przez Żandarmerię Wojskową, została poddana nielegalnej kontroli operacyjnej, kierowano wobec niej fałszywe zawiadomienia o przestępstwach do organów ścigania równolegle cywilnych i wojskowych. W.A. zarzucała pracodawcy manipulowanie zawartością jej akt osobowych i publiczne ich rozpowszechnianie w środowisku wojskowym. W ocenie W.A. stosowane praktyki oraz nielegalne zwolnienie jej z pracy w trakcie zwolnienia lekarskiego doprowadziły do rozstroju zdrowia na tle mobbingu oraz utraty źródeł zarobkowania.

Roszczenia odszkodowawcze są uzależnione od stwierdzenia mobbingu

SN oddalił skargę kasacyjną podkreślając, że jest sądem prawa i bada wyłącznie legalność rozstrzygnięcia Sądu II instancji. Postępowanie kasacyjne nie służy rozpoznaniu sprawy w kolejnej instancji, a SN związany jest ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia. Tymczasem zarzuty skarżącej zmierzały do tego, aby SN przeanalizował cały materiał dowodowy i zweryfikował, czy Sąd II instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny, co jest sprzeczne z zakazem wynikającym z art. 3983 § 3 KPC.

SN podkreślił, że nie ma prawa oceniać rozstrzygnięcia Sądu II Instancji w oparciu o inną podstawę prawną i w ramach innych okoliczności niż te, które stanowią osnowę zarzutu. Skarżąca powołując się na art. 943 § 4 KP wskazuje na utracone korzyści wynikające z rozstroju zdrowia oraz czynu niedozwolonego, a także nielegalne dyscyplinarne zwolnienie z pracy. W art. 943 § 4 KP określono podstawę prawną do zasądzenia odszkodowania dla pracownika który doznał mobbingu lub wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę. SN stwierdził, że skoro Sąd II instancji nie stwierdził stosowania wobec W.A. mobbingu, to nie było podstaw do zasądzenia na jej rzecz odszkodowania na podstawie art. 943 § 4 KP. Za bezzasadny uznano także zarzut naruszenia przez Sąd II instancji art. 943 § 4 KP w zw. z art. 415 KC. W uzasadnieniu wyroku wyjaśniono, że przepisy te nie wchodzą w relacje, gdyż odpowiedzialność odszkodowawcza pracodawcy z tytułu mobbingu wywodzona jest z kontraktu, a nie z deliktu.

„Uporczywość” sprawcy mobbingu

SN stwierdził, że dla ustalenia, iż w tej sprawie nie doszło do stosowania wobec W.A. mobbingu kluczowe znaczenie ma brak spełnienia przesłanki „uporczywości” po stronie sprawcy. Przy czym chodzi tu nie tylko o nastawienie mobbera. Uporczywość wystąpi bowiem wówczas, gdy po stronie sprawcy brak negatywnych doznań, jednak jego zachowanie nie mieści się w granicach akceptowalnych relacji międzyludzkich W takim wypadku pierwszorzędne znaczenie będzie miała perspektywa ofiary. SN podkreślił, że kwalifikacji mobbingu dokonuje się z pozycji „ofiary rozsądnej”, opierając się na obiektywnych kryteriach. Zmienna ta umożliwia wyeliminowanie przypadków wynikających z nadmiernej wrażliwości pracownika, bądź braku takiej wrażliwości. Choć wzorzec ten dotyczy wszystkich przesłanek wymienionych w art. 943 § 2 KP, to nie ma jednak znaczenia, jeśli sprawca działa w sposób zawiniony. W tym wypadku „uporczywość” postępowania jest wystarczającą przesłanką wystąpienia mobbingu, bez względu na sposób jego odbioru przez pracownika. Nie może bowiem być tak, że wysoce naganne natężenie złej woli po stronie sprawcy będzie deprecjonowane przez sposób percepcji ofiary.

W uzasadnieniu wyroku wskazano, że z ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd II instancji wynika, iż wskazane przez powódkę osoby nie podjęły działań wskazanych w art. 943 § 2 KP w sposób umyślny, a ich zachowania mieściły się w granicach dopuszczalnych relacji międzyludzkich. W szczególności, o przesłance „uporczywości” nie może samoistnie świadczyć istnienie między powódką a tymi osobami konfliktu. Istnienie konfliktu w środowisku pracy nie może być samoistnie oceniane jako patologia otwierająca pracownikowi prawo do roszczeń odszkodowawczych. Konieczne jest bowiem wykazanie, że w ramach tego konfliktu, jedna z jego stron jest nękana, zastraszana, poniżana, ośmieszana lub izolowana. Powódka nie była bierną i bezbronną ofiarą w istniejących konfliktach. Podejmowała działania mające na celu odparcie ataków, wdawała się w polemikę z oponentami i konsekwentnie dążyła do postawienia na swoim. Z ustaleń Sądów obu instancji wynika, że zachowania stron konfliktu co do formy i treści nie wychodziły poza standardy dopuszczalnych relacji międzyludzkich. W rezultacie SN uznał, że nie doszło do ziszczenia się przesłanek mobbingu z art. 943 § 2 KP.

Wyrok SN z 15.10.2025 r., I PSKP 24/25 , Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Komornik przemówi ludzkim głosem

W ramach pilotażu, dostawca oprogramowania dla komorników udostępnił wzory 15 pism, których w postępowaniach egzekucyjnych używa się najczęściej. Chodzi o szablony takich dokumentów jak zawiadomienie o wszczęciu egzekucji, postanowienie o zawieszeniu na skutek zgonu dłużnika, zawiadomienie o zajęciu wynagrodzenia za pracę czy też wezwanie do uzupełnienia braków formalnych lub uiszczenia zaliczki na wydatki oraz opłaty.

Wszystkie zostały stworzone według zasad prostego języka i opatrzone certyfikatem wydawanym przez Pracownię Prostej Polszczyzny z Uniwersytetu Wrocławskiego. Gwarantuje to, że przekaz ma być prosty i zrozumiały dla odbiorcy, tak by adresat pisma wiedział, czego się od niego oczekuje, w jaki sposób ma wykonać zobowiązanie i jakie będą ewentualne konsekwencje, jeśli tego nie zrobi.

Nie oszukujmy się. Pismo od komornika sądowego potrafi wywołać stres u odbiorcy, zanim ten w ogóle otworzy kopertę (wystarczy pieczęć z nazwą nadawcy). Poza tym już sama terminologia brzmi groźnie (egzekucja) albo niezrozumiale (gdy pojawia się np. takie pojęcie, jak trzeciodłużnik), nie mówiąc już o tym, że zwykle pisma są naszpikowane wyliczeniami opłat i przepisów.

– Nic dziwnego, że później ludzie wklejają treść pisma np. na jakieś fora dyskusyjne, z pytaniem, co mają zrobić. Dlatego upraszczanie pism, czy to administracyjnych czy komorniczych jest właściwym kierunkiem. Zwłaszcza że, jak wynika z badań zespołu prof. Tomasza Piekota z Uniwersytetu Wrocławskiego, przynosi to wymierne skutki w postaci lepszego dotarcia z komunikatem do odbiorcy, co finalnie przekłada się na częstsze dostosowanie się do określonych w piśmie wymagań – mówi Katarzyna Mazur, wiceprezes spółki Currenda, która we współpracy z Krajową Radą Komorniczą wdraża pilotaż nowych wzorów pism.

Łagodniejsze oblicze

Wzory tworzone są według zupełnie innego podejścia, w którym komornik sądowy zwraca się do odbiorcy w pierwszej osobie. Przykładowo w piśmie inicjującym egzekucję, zamiast oficjalnego suchego komunikatu w stylu „Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym X zawiadamia”, mamy „Szanowni Państwo, na wniosek wierzyciela i zgodnie z załączonym tytułem wykonawczym wszcząłem egzekucję w celu wyegzekwowania należności pieniężnej w kwocie X”.

Następnie komornik informuje adresata, w jaki sposób wyegzekwuje należność.

„Zajmę:

W dalszej części pisma komornik informuje, co dalej: „powinni państwo zapłacić dług w celu uniknięcia przymusowego ściągania należności”. Informuje m.in., w jaki sposób można tego dokonać, że na postanowienie sądu co do nadania klauzuli wykonalności można złożyć zażalenie w ciągu jednego tygodnia, a adresaci pisma są zobowiązani powiadomić komornika w terminie 7 dni o każdej zmianie miejsca swego pobytu, trwającej dłużej niż miesiąc, bo inaczej zostaną ukarani grzywną w wysokości 2 tys. zł.

Dopiero na samym dole wymienione są podstawy prawne i pouczenia, też – co warto podkreślić – sformułowane na tyle prosto, na ile jest to możliwe.

– Wszystko począwszy od stylu, przez śródtytuły, czcionkę, po rodzaj adiustacji tekstu i stronę wizualną ma swój sens i uzasadnienie. Wzory są skonstruowane w taki sposób, by odpowiadały na pytania, jakie mogą pojawić się w głowie czytającego, tak by ten łatwo mógł się zorientować, czego komornik od niego chce. Lepsze zrozumienie ma przełożyć się na mniej telefonów, e-maili czy wizyt z pytaniami, ale też na lepszą skuteczność egzekucji. Doświadczenia Ministerstwa Finansów z uproszczonymi pismami stosowanymi w egzekucji administracyjnej pokazują, że jest to możliwe. Sam stosuję od jakiegoś czasu takie pisma i widzę pozytywny efekt – mówi Rafał Fronczek, członek zespołu, który opracował nowe wzory pism według zasad i wytycznych prostego języka.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Najpierw trzeba przekonać środowisko

Temat wywołał duże poruszenie wśród komorników. Część z nich uważa, że opracowane wzory są… zbyt proste i za mało jest w nich prawniczego języka etc. – Faktycznie dla wielu z nas to wręcz rewolucyjna zmiana. Pamiętajmy jednak, że komornik świadczy usługę prawną w postaci wykonywania orzeczeń sądowych i kieruje swój przekaz głównie do nieprawników. A idea prostych pism polega właśnie na tym, by tego prawniczego żargonu, który dla odbiorców laików jest mało zrozumiały, było jak najmniej. Sam miałem przypadki, w których kierowałem pismo do pracodawcy dłużnika, który w postępowaniu egzekucyjnym ma status trzeciodłużnika, o konieczności dokonywania potrąceń z wynagrodzenia jego pracownika. Po otrzymaniu pisma ten dzwonił z pretensjami, że on nie jest żadnym trzeciodłużnikiem, bo żadnego długu nie ma. Takie przykłady, w których odbiorcy pism komorniczych nie wiedzą, czego tak naprawdę się od nich oczekuje, można by mnożyć – mówi Sławomir Szynalik, były prezes Krajowej Rady Komorniczej, za kadencji którego rozpoczęto prace nad upraszczaniem pism.

Szablony pism nie są dodatkowo płatne (każdy komornik może je pobrać w ramach abonamentu za korzystanie z oprogramowania do obsługi kancelarii), a ich wykorzystywanie jest dobrowolne. Jednak informacje zwrotne, jakie są zbierane od komorników w ramach prowadzonego pilotażu, potwierdzają, że część komorników wykazuje rezerwę, wstrzemięźliwość czy niechęć.

– Wiele uwag dotyczących nowych wzorów pism wynika z wieloletnich przyzwyczajeń komorników do formalnego, urzędowego stylu komunikacji. Dotychczasowe pisma akcentowały władczy charakter działania organu – przekaz był twardy, stanowczy i jednostronny. Część nowych wzorów ma łagodniejszy wydźwięk i pokazuje gotowość do konstruktywnego porozumienia z dłużnikiem i wierzycielem. Stanowi to istotną zmianę i może przełożyć się na lepszą skuteczność prowadzonych spraw – mówi Katarzyna Mazur.

Jak dodaje, łącznie przygotowano ok. 450 szablonów pism, które porządkują komunikację i ujednolicają jej kształt. Duże nadzieje wiąże ona z tym, że podobne działania, w postaci powołania zespołu ds. prostego języka, podjęło Ministerstwo Sprawiedliwości, które planuje przeprowadzenie pilotażu z pismami sądowymi.

– Mamy nadzieję na współpracę w tym zakresie. Podobnie jak w kwestii akt elektronicznych. Takie wzorce mogłyby stać się standardem w elektronicznym postępowaniu egzekucyjnym, czytelnym i zrozumiałym również dla odbiorców niebędących profesjonalnymi prawnikami – dodaje wiceprezes Currendy.

Część komorników obawia się też, czy wysyłane do stron pisma, opracowane według standardów prostej polszczyzny, nie będą kwestionowane przez sąd. Inni są zdania, że skoro sądy stosują taką formalną nomenklaturę, to komornicy, którzy wykonują ich orzeczenia, powinni wzorować się na tym stylu, by organ egzekucyjny nie został odebrany jako łagodniejszy od sądu.

Konserwatywni językowo

Jak mówi prof. Tomasz Piekot, językoznawca z UWr, w Polsce urzędy upraszczają swoje pisma od 2010 r., przy czym najpierw pojawiały się oddolne inicjatywy (podobnie było z komornikami), a następnie był to już ruch odgórny.

– Wygląda to jak pełzająca reforma stylu urzędowego, która przyjmuje coraz częściej formy scentralizowane. Działania samorządu komorniczego są tego najlepszym przykładem. Pamiętajmy jednak, że po notariuszach komornicy są najbardziej konserwatywni językowo – przyznaje językoznawca.

Z drugiej strony, jak zauważa ekspert, w porównaniu do innych pism urzędowych czy prawnych upraszczanie pism komorniczych nie nastręcza większych trudności. A to dlatego, że w stosunku do tych pism nie ma aż tak restrykcyjnych wymagań prawnych, jak np. w stosunku do aktów władczych w postępowaniach administracyjnych.

– Upraszczając decyzję administracyjną, trzeba się trzymać art. 107 KPA. Ten przepis utrudnia przeniesienie podstawy prawnej na sam koniec pisma. Poza tym komornik jest funkcjonariuszem publicznym, więc może formułować swoje wypowiedzi w pierwszej osobie. Co więcej – pisma w postępowaniu egzekucyjnym zmierzają przecież do wykonania wyroku sądu, więc powinny być surowe. Zgodnie z zasadami skutecznej komunikacji możemy więc dostosować ostrość czy radykalność tonu do etapu egzekucyjnego, na którym się znajdujemy – tłumaczy prof. Piekot.

Oznacza to, że jeśli komornik ma zwrócić się do dłużnika o okazanie pojazdu, to takie pismo nie powinno za bardzo straszyć odbiorcy, bo ten będzie się bał, że samochód będzie już odebrany i się nie zgłosi.

– Albo na przykład przyśle do okazania zdjęcie pojazdu, co też się zdarza. Natomiast jeśli napiszemy „miękko”, wyjaśniając, że chodzi tylko o wciągnięcie pojazdu do rejestru, po czym zostanie on w dyspozycji dłużnika, to jest większa szansa, że odbiorca stawi się wykonać obowiązek. Natomiast na późniejszych etapach surowość pisma powinna być większa, a ton oschły i nieprzyjazny – wyjaśnia językoznawca.

Najważniejsze jest jednak to, że pisma komornicze, jako jedne z niewielu, świetnie się nadają do rzetelnych badań za pomocą „wskaźników sukcesu”, dzięki którym łatwo zmierzyć, czy uproszczenie komunikatu było skuteczne. Bada się wówczas, czy odbiorca pisma (wierzyciel, dłużnik, czy pracodawca dłużnika) zareagował na korespondencję od komornika, czy wypełnił obowiązek i jak szybko to zrobił.

– Z badań przeprowadzonych w Polsce przez Bank Światowy na pismach wysyłanych w postępowaniach podatkowych wynika, że odbiorcy, którzy otrzymali pismo napisane prostą polszczyzną, częściej regulowali dochodzone zaległości. Metoda projektowania prostych pism jest zresztą międzynarodowym standardem stosowanym w kilkudziesięciu krajach. Ostatnio opublikowano ją jako normę ISO – i tu wymóg testowania skuteczności jest niezwykle istotny. W tym przypadku testowanie pism komorniczych jest dość proste, bo można zbadać, czy zmniejszyła się liczba telefonów, e-maili do kancelarii komorniczych z pytaniami i prośbami o wyjaśnienie, oraz czy zwiększyła się po prostu skuteczność egzekucji – dodaje prof. Piekot.

Zdaniem Sławomira Szynalika, jeśli komornicy, którzy zaczną stosować uproszczone pisma, odczują zauważalny efekt w postaci odciążenia pracowników kancelarii czy zwiększonej skuteczności, to ci, którzy dziś są do tego pomysłu nastawieni sceptycznie, szybko pójdą ich śladem.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nowe zasady funkcjonowania szkół w warunkach niżu demograficznego

Cel nowelizacji

Celem nowelizacji jest dostosowanie obowiązujących regulacji PrOśw do zmieniającej się struktury demograficznej społeczeństwa, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości kształcenia oraz zapewnieniu uczniom realnego dostępu do edukacji jak najbliżej miejsca zamieszkania. Projektodawca wskazuje, że spadek liczby uczniów wymaga zmian w sposobie organizacji pracy szkół, aby umożliwić racjonalne zarządzanie zasobami kadrowymi i materialnymi.

Nowelizacja zmierza również do ograniczenia nadmiernej biurokracji, która w obecnym stanie prawnym obciąża dyrektorów szkół i organy prowadzące. Zmiany mają stworzyć warunki do sprawniejszego podejmowania decyzji organizacyjnych, skrócenia procedur oraz zmniejszenia liczby formalnych obowiązków administracyjnych.

Istotnym elementem nowelizacji jest także utrzymanie małych szkół w społecznościach lokalnych. Projekt zakłada, że zmiany prawne powinny przeciwdziałać likwidacji szkół wyłącznie z przyczyn demograficznych i umożliwiać ich dalsze funkcjonowanie w formule dostosowanej do lokalnych warunków.

Zakres nowelizacji – ujęcie ogólne

Projekt obejmuje zmiany w PrOśw oraz w innych ustawach regulujących funkcjonowanie systemu oświaty. Zakres nowelizacji ma charakter systemowy i dotyczy organizacyjnych oraz administracyjnych aspektów funkcjonowania szkół.

Regulacje koncentrują się na:

Zmiany mają umożliwić bardziej elastyczne reagowanie na lokalne uwarunkowania demograficzne oraz zapewnić większą autonomię organizacyjną jednostkom samorządu terytorialnego jako organom prowadzącym szkoły.

Sektor publiczny – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Szczegółowe rozwiązania przewidziane w nowelizacji

1. Elastyczniejsze kształtowanie organizacji pracy szkół

Nowelizacja zakłada wprowadzenie mechanizmów pozwalających organom prowadzącym oraz dyrektorom szkół na dostosowywanie struktury organizacyjnej placówek do rzeczywistej liczby uczniów. Spadek liczby uczniów powoduje, że utrzymywanie dotychczasowych rozwiązań organizacyjnych może prowadzić do nieefektywnego wykorzystania kadry pedagogicznej oraz infrastruktury.

Projektowane zmiany mają umożliwić:

Rozwiązania te mają wspierać stabilność funkcjonowania szkół w warunkach malejącej liczby uczniów oraz zmniejszać ryzyko nagłych i nieprzewidywalnych decyzji o likwidacji placówek.

2. Ograniczenie obciążeń administracyjnych

Jednym z wyraźnie wskazanych kierunków nowelizacji jest redukcja biurokracji w systemie oświaty. Projekt zakłada uproszczenie wybranych procedur administracyjnych, które w obecnym stanie prawnym generują znaczne obciążenia organizacyjne.

Zmiany mają przyczynić się do:

W efekcie projekt ma prowadzić do racjonalizacji funkcjonowania szkół oraz lepszego wykorzystania zasobów ludzkich.

3. Wykorzystanie wolnych przestrzeni szkolnych

Spadek liczby uczniów powoduje powstawanie wolnych powierzchni w budynkach szkolnych. Projekt przewiduje stworzenie podstaw prawnych do szerszego wykorzystywania tych przestrzeni na potrzeby lokalnych społeczności.

Rozwiązania te mają umożliwić:

Projektodawca zakłada, że szkoły mogą pełnić funkcję lokalnych centrów aktywności społecznej, przy zachowaniu ich podstawowej funkcji edukacyjnej.

4. Mechanizmy wspierające utrzymanie małych szkół

Nowelizacja ma stworzyć warunki sprzyjające dalszemu funkcjonowaniu małych szkół, zwłaszcza w środowiskach wiejskich i w mniejszych miejscowościach. Spadek liczby uczniów w tych obszarach może prowadzić do presji na likwidację placówek.

Projektowane rozwiązania mają:

Celem jest zachowanie równowagi między racjonalnością ekonomiczną a interesem społeczności lokalnych.

Skutki projektowanych zmian

Projektowane rozwiązania mają prowadzić do bardziej efektywnego funkcjonowania systemu oświaty w warunkach zmniejszającej się liczby uczniów. Oczekiwanym rezultatem jest:

Nowelizacja ma charakter dostosowawczy i systemowy, a jej skutki będą odczuwalne przede wszystkim na poziomie jednostek samorządu terytorialnego jako organów prowadzących szkoły.

Procedura legislacyjna

Projekt został wniesiony do Sejmu 3.12.2025 r. i otrzymał numer druku 2061. 5.12.2025 r. skierowano go do pierwszego czytania w Komisji Edukacji i Nauki oraz w Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

Pierwsze czytanie w komisjach odbyło się 21.1.2026 r. Tego samego dnia komisje przedstawiły sprawozdanie (druk numer 2175). W toku prac zgłoszono trzy wnioski mniejszości.

11.2.2026 r. odbyło się drugie czytanie projektu na posiedzeniu Sejmu (numer 51). W trakcie debaty zgłoszono wniosek o odrzucenie projektu oraz poprawki. Sejm skierował projekt ponownie do Komisji Edukacji i Nauki oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej w celu przedstawienia kolejnego sprawozdania.

Etap legislacyjny

Projekt znajduje się na etapie ponownych prac komisji po drugim czytaniu. Komisje analizują zgłoszone poprawki oraz wniosek o odrzucenie projektu i przygotowują uzupełnione sprawozdanie. Po jego przedstawieniu projekt będzie ponownie rozpatrywany przez Sejm w dalszym toku procedury ustawodawczej.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Ochrona prawnoautorska dzieł sztuki użytkowej

Stan faktyczny

Spory, które rozstrzygały szwedzkie i niemieckie sądy wynikały z pozwów producentów mebli, których zdaniem produkowane przez innych producentów meble były identyczne z wytwarzanymi przez nich meblami, a które jako dzieła sztuki użytkowej są chronione prawem autorskim. Pytania prejudycjalne sądów szwedzkiego i niemieckiego dotyczyły wykładni dyrektywy 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 22.5.2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym (Dz.Urz. UE L z 2001 r. Nr 167, s. 10), a zwłaszcza na jakich zasadach na podstawie przepisów tej dyrektywy przedmiot użytkowy może stanowić dzieło sztuki użytkowej.

Stanowisko TS

Utwór

Pojęcie „utwór”, o którym mowa w art. 2 lit. a) dyrektywy 2001/29, stanowi, jak wynika z orzecznictwa TS, autonomiczne pojęcie prawa Unii, które należy interpretować i stosować w sposób jednolity i które zakłada spełnienie dwóch przesłanek mających charakter kumulatywny. Po pierwsze, oznacza ono, że istnieje oryginalny przedmiot w tym znaczeniu, że stanowi on własną twórczość intelektualną jego autora. Po drugie, kwalifikacja jako utwór jest zastrzeżona dla elementów stanowiących wyraz takiej twórczości intelektualnej (wyrok TS z 12.9.2019 r., Cofemel, C-683/17, Legalis, pkt 29).

Ocena oryginalności

Trybunał podkreślił, że oceny czy przedmiot, o którego ochronę wniesiono, stanowi wyraz swobodnych i twórczych wyborów odzwierciedlających osobowość autora, należy dokonywać z uwzględnieniem specyfiki danego rodzaju utworów. W ocenie TS przedmiot spełniający przesłankę oryginalności może korzystać z ochrony prawnoautorskiej, nawet jeżeli opracowanie go było po części uwarunkowane względami technicznymi, pod warunkiem że takie uwarunkowanie nie przeszkodziło jego autorowi w odzwierciedleniu w nim swojej osobowości, przejawiającym się w jego swobodnych i twórczych wyborach. Z orzecznictwa TS wynika bowiem, że kryterium oryginalności nie będzie spełnione przez elementy składowe przedmiotu cechujące się wyłącznie ich funkcją techniczną, ponieważ ochrona prawnoautorska nie rozciąga się na idee. Trybunał podkreślił, że w prawie autorskim nie można domniemywać twórczego charakteru wyborów autora przedmiotu (wyrok TS z 11.6.2020 r., Brompton Bicycle, C-833/18, Legalis, pkt 32).

Trybunał orzekł, że art. 2 lit. a), art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 1 dyrektywy 2001/29 należy interpretować w ten sposób, że utworem w rozumieniu tych przepisów jest przedmiot stanowiący odzwierciedlenie osobowości jego autora, przejawiające się w jego swobodnych i twórczych wyborach. Nie są swobodne i twórcze nie tylko wybory podyktowane różnymi ograniczeniami, w szczególności technicznymi, które wiązały tego autora przy tworzeniu owego przedmiotu, ale również te, które, choć swobodne, nie noszą znamienia osobowości autora, nadającego wspomnianemu przedmiotowi unikalny aspekt. Okoliczności takie jak zamiary autora w procesie twórczym, źródła inspiracji tego autora i wykorzystanie już dostępnych form, możliwość podobnej niezależnej twórczości lub uznanie tegoż przedmiotu w kręgach specjalistów mogą w stosownym przypadku zostać wzięte pod uwagę, lecz w każdym razie nie są one ani konieczne, ani decydujące dla ustalenia oryginalności przedmiotu, o którego ochronę wniesiono.

link=”https://akademia.beck.pl/szkolenia-prawnicze?utm_source=legalis.pl&utm_medium=artykul-belka&utm_campaign=praktyk”]

Naruszenie praw autorskich

W prawie autorskim naruszenie jest konsekwencją korzystania z utworu bez zgody jego autora. Trybunał uznał, że nieuprawnione korzystanie z utworu może stanowić takie naruszenie, nawet jeśli dotyczy ono stosunkowo niewielkiego elementu tego utworu, o ile element ten jako taki wyraża własną twórczość intelektualną jego autora. A zatem w celu określenia naruszenia prawa autorskiego TS stwierdził, że do sądu odsyłającego należy, po pierwsze, stwierdzenie nieuprawnionego korzystania przynajmniej z oryginalnych elementów twórczych utworu chronionego, a po drugie, ustalenie, czy elementy te, to znaczy te, które są wyrazem wyborów stanowiących odzwierciedlenie osobowości autora tego utworu, zostały przejęte w sposób rozpoznawalny w przedmiocie, który ma stanowić naruszenie (wyrok TS z 29.7.2019 r., Pelham i in., C-476/17, Legalis, pkt 39). Natomiast dla celów oceny naruszenia prawa autorskiego na podstawie art. 2 lit. a), art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 1 dyrektywy 2001/29 porównanie całościowego wrażenia wywoływanego przez każdy z kolidujących ze sobą przedmiotów nie może być decydujące, jako że kryterium to dotyczy ochrony wzorów.

W drugiej kolejności, co się tyczy wzięcia pod uwagę stopnia oryginalności chronionego utworu, w przypadku gdy przedmiot stanowi utwór, powinien on w tym charakterze korzystać z ochrony na podstawie prawa autorskiego zgodnie z dyrektywą 2001/29. Przy czym TS stwierdził, że zakres tej ochrony nie zależy od stopnia swobody twórczej, jaką dysponował jego autor oraz że zakres ten nie może w związku z tym być węższy od zakresu ochrony, z której korzysta jakikolwiek utwór objęty zakresem tej dyrektywy. Trybunał orzekł w odniesieniu do przedmiotów użytkowych, iż istnienie różnych form pozwalających na osiągnięcie tego samego efektu technicznego, o ile pozwala na stwierdzenie istnienia możliwości wyboru, nie jest rozstrzygające dla oceny czynników, którymi autor kierował się przy dokonywaniu swojego wyboru.

W trzeciej kolejności, co się tyczy istnienia wspólnego źródła inspiracji dla dwóch kolidujących ze sobą przedmiotów, rzecznik generalny stwierdził (pkt 71 opinii), że po pierwsze, jeżeli dla dwu kolidujących ze sobą przedmiotów inspirację stanowi ten sam utwór lub też wcześniejszy wzór, to jedynie „nowe” elementy twórcze są oryginalne w utworze pochodnym i jedynie przejęcie tych nowych elementów stanowi ewentualne naruszenie prawa autorskiego. Po drugie, sam fakt podążania za tą samą tendencją lub tym samym nurtem artystycznym co autor wcześniejszego utworu nie stanowi takiego naruszenia w braku przejęcia konkretnie możliwych do zidentyfikowania elementów twórczych tego wcześniejszego utworu.

Co się tyczy istnienia podobnej niezależnej twórczości, o ile w przypadku przedmiotów sztuki użytkowej możliwości kreatywne są ograniczone ze względów technicznych, o tyle taka sytuacja nie jest całkowicie wykluczona i nie stanowi – przy założeniu jej wykazania – naruszenia prawa autorskiego.

Trybunał orzekł, że art. 2 lit. a), art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 1 dyrektywy 2001/29 należy interpretować w ten sposób, iż w celu stwierdzenia naruszenia prawa autorskiego trzeba ustalić, czy elementy twórcze chronionego utworu zostały przejęte w sposób rozpoznawalny w przedmiocie, który ma stanowić naruszenie. To samo całościowe wrażenie wizualne wywoływane przez dwa kolidujące ze sobą przedmioty i stopień oryginalności rozpatrywanego utworu nie są istotne. Możliwość podobnej twórczości nie może uzasadniać odmowy ochrony.

Komentarz

Unijna dyskusja dotyczącą objęcia ochroną prawnoautorską przedmiotów sztuki użytkowej, która wykroczyła poza portale prawne i sięgnęła wrzenia w ostatnim czasie między innymi po słynnych i rozbieżnych „orzeczeniach obuwniczych” (tj. po uznaniu przez francuski sąd butów zaprojektowanych przez Christiana Louboutina za utwory, a przez niemiecki sąd odmówieniu tej kwalifikacji sandałom marki Birkenstock) znajduje rozstrzygnięcie, chociaż niepełne, w niniejszym wyroku. Trybunał uznał w nim, że przedmioty sztuki użytkowej mogą być objęte taką ochroną, o ile spełniają wymóg oryginalność. Ponadto Trybunał wyjaśnił szczegółowo, w jaki sposób sąd krajowy powinien dokonać oceny owej oryginalności przedmiotów sztuki użytkowej. Przede wszystkim, że oryginalność przedmiotów sztuki użytkowej należy oceniać według tych samych wymogów co wymogi stosowane do oceny oryginalności innych rodzajów przedmiotów. Tym samym sztuka użytkowa nie musi być „bardziej oryginalna” niż inne rodzaje dzieł, aby podlegać ochronie prawnoautorskiej. Co istotne, Trybunał przedstawił jasno jakie kryteria powinien wziąć pod uwagę sąd krajowy stwierdzając naruszenie praw autorskich.

Powyższy wyrok powinien być uwzględniony przez sądy wszystkich państw członkowskich, w tym polskie sądy, co powinno spowodować, że nie będą stosowane, tak jak obecnie, dodatkowe wymogi w zakresie ochrony dzieł sztuki użytkowej, np. co do przedstawienia przedmiotu na wystawach.

Wyrok TS z 4.12.2025 r., C-580/23 i C-795/23

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź