Status PGK a nierynkowe transakcje z podmiotem powiązanym

Zgodnie z art. 1a ust 1 ustawy z 15.2.1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 278; dalej: PDOPrU), podatnikami CIT może być grupa co najmniej dwóch spółek prawa handlowego mających osobowość prawną, które pozostają w związkach kapitałowych. Przepis ten ustanawia definicję podatkowej grupy kapitałowej (PGK). Wyjściowo, PGK mogą tworzyć wyłącznie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, proste spółki akcyjne lub spółki akcyjne, mające siedzibę na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli przeciętny kapitał zakładowy, przypadający na każdą z tych spółek, jest nie niższy niż 250 000 zł a jedna ze spółek (spółka dominująca) posiada bezpośredni 75% udział w kapitale zakładowym lub w tej części kapitału zakładowego pozostałych spółek (zależnych). W spółkach tworzących PGK nie mogą też występować zaległości we wpłatach podatków stanowiących dochód budżetu państwa.

Istnieje też szereg warunków utrzymywania przez PGK statusu podatnika CIT. Zgodnie z art. 1a ust. 2 pkt 3 lit. b PDOPrU, jednym z takich warunków jest, aby po jej utworzeniu spółki z grupy, w przypadku dokonywania transakcji kontrolowanej z podmiotami powiązanymi, niewchodzącymi w skład tej grupy, nie ustalały lub nie narzucały warunków różniących się od warunków, które ustaliłyby między sobą podmioty niepowiązane. Przypomnijmy, że transakcja kontrolowana to zgodnie z art. 11a ust.1 pkt 6 PDOPrU identyfikowane na podstawie rzeczywistych zachowań stron działania o charakterze gospodarczym, w tym przypisywanie dochodów do zagranicznego zakładu, których warunki zostały ustalone lub narzucone w wyniku powiązań.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Uchylenie sankcji w postaci utraty statusu PGK

To zaprawdę rygorystyczne wymogi, które nie ułatwiają funkcjonowania PGK. Złożoność zagadnienia cen transferowych, kwestia rynkowości warunków transakcji kontrolowanej sprawiają, że spełnienie opisywanego warunku może być problematyczne. I to pomimo zachowywania przez PGK (a raczej jej członków) należytej staranności. Zgodnie z art. 1a ust. 10 PDOPrU, jeśli w okresie obowiązywania umowy o utworzeniu PGK wystąpią zmiany w stanie faktycznym lub prawnym, skutkujące naruszeniem warunków uznania grupy za podatnika, dochodzi do utraty statusu podatnika i zakończenia roku podatkowego w dniu poprzedzającym dzień wystąpienia tych zmian. Co więcej, możliwa jest utrata przez PGK statusu podatnika CIT w przypadku przeprowadzania transakcji kontrolowanych o niewielkiej wartości. Warunek wynikający z art. 1a ust. 2 pkt 3 lit. b PDOPrU generalnie rzecz biorąc stawia więc spółki tworzące podatkową grupę kapitałową przed koniecznością prowadzenia szczegółowej i zaawansowanej oceny rynkowości wszystkich transakcji realizowanych z podmiotami powiązanymi spoza grupy, niezależnie od ich rodzaju, wartości czy okoliczności.

Dlatego ustawodawca postanowił złagodzić ww. reżim poprzez uchylenie omawianego przepisu. Dzięki temu, naruszenie ww. warunków przestanie być kryterium decydującym o utracie statusu PGK.

Komentarz

Zmiana jest korzystna, ale nie wyciągajmy z niej wniosków idących nazbyt daleko. Przede wszystkim bowiem, zniesieniu nie ulegają obowiązki wynikające z innych przepisów dotyczących cen transferowych. Chodzi tu przede wszystkim o obowiązek ustalania cen transferowych na warunkach, które ustaliłyby między sobą podmioty niepowiązane oraz obowiązek sporządzania dokumentacji cen transferowych w celu wykazania, że ceny transferowe zostały ustalone na warunkach, które ustaliłyby między sobą podmioty niepowiązane. Zniesiona ma być tylko sankcja w swojej istocie niewspółmierna do naruszenia, w szczególności w związku z ww. specyfiką zagadnienia cen transferowych. Tak czy owak, zdaniem projektodawcy proponowana zmiana wychodzi naprzeciw postulatom podatników, a także przyczyni się do zwiększenia pewności prawnej w zakresie funkcjonowania już istniejących podatkowych grup kapitałowych. A być może także do zwiększenia atrakcyjności tej instytucji dla podmiotów zainteresowanych potencjalnym utworzeniem takiej grupy. A wszystko w imię deregulacji i sprawiedliwości podatkowej, w założeniu ustawodawcy stanowią krok w kierunku budowy stabilnego, przyjaznego i zrozumiałego systemu podatkowego (kiedyś była zasada 3x „P” – prostota, przejrzystość i przyjazność, jak widać pośród wzniosłych haseł utrzymała się tylko „przyjazność”, ale jak zwykle – zobaczymy co z tego wyjdzie, a co nie). Zostawiając jednak z boku drobne uszczypliwości względem marketingu Ministerstwa Finansów, norma prawna wynikająca z ww. przepisu bywała interpretowana naprawdę rygorystycznie. Przykładowo, zgodnie z wyrokiem NSA z 12.7.2023 r., II FSK 128/21, Legalis, błędna jest wykładnia ww. przepisu, zgodnie z którą transakcja kontrolowana obejmuje późniejsze zmiany warunków tej transakcji i że w efekcie dokonanie zmian warunków transakcji (z nierynkowych na rynkowe) powoduje, że nie dochodzi do naruszenia warunku określonego w art. 1a ust. 2 pkt 3 lit. b PDOPrU ze skutkiem w postaci utraty przez grupę statusu podatnika CIT.

Zgodnie z planowanymi przepisami przejściowymi, nie dojdzie do utraty statusu podatnika CIT przez PGK w przypadku naruszenia przed dniem wejścia w życie opisywanej nowelizacji, jeżeli przed tym dniem nie została wydana decyzja stwierdzająca wygaśnięcie decyzji o rejestracji umowy o utworzeniu grupy i spółki tworzące grupę nie dokonały rozliczenia CIT. W takim wypadku, nie wystąpią skutki prawne naruszenia warunku zakazu dokonywania transakcji nierynkowych, a PGK nie utraci statusu podatnika CIT pomimo dokonania transakcji nierynkowych z podmiotami spoza grupy.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Choroba profesjonalnego pełnomocnika a przywrócenie terminu

WSA w Warszawie wyrokiem z 16.1.2025 r., V SA/Wa 3328/24, Legalis, oddalił skargę P.G. sp. z o.o. w S. B. (dalej: Spółka) na informację Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w przedmiocie pozostawienia wniosku o ponowną ocenę przedsięwzięcia bez rozpatrzenia, którego odpis wraz z uzasadnieniem doręczono pełnomocnikowi Spółki na adres ePuap (14.2.2025 r.).

Wniosek o przywrócenie terminu

Skargę kasacyjną z wnioskiem o przywrócenie terminu do złożenia środka prawnego złożył pełnomocnik Spółki za pośrednictwem ePuap (19.3.2025 r.). W uzasadnieniu podniósł, że w okresie 26.2.2025 r.-13.3.2025 r., z uwagi na chorobę, nie był w stanie wykonywać czynności zawodowych i przedłożył zwolnienie lekarskie. Uchybienie terminu nie było zawinione, co wynikało z tego, że: „Najprawdopodobniej z uwagi na mój wiek (ponad 70 lat) oraz osłabienie organizmu, jak również współistniejące od wielu lat choroby przewlekłe; cukrzyca i nadciśnienie tętnicze, na które leczę się od ponad 20 lat, przeszedłem tę chorobę w niespotykany przeze mnie dotąd sposób. Cierpiałem m.in. na wysoką gorączkę (w granicach, a niekiedy także ponad 39°C), utrzymujące się zawroty i ból głowy, silne duszności, wymioty oraz biegunkę chroniczne uczucie zmęczenia, nieustępliwy ból mięśni i dreszcze, a także istotne problemy z koncentracją i pamięcią oraz światłowstręt, co w praktyce wykluczało korzystanie z urządzeń wyposażonych w ekrany”. W ocenie pełnomocnika Spółki uniemożliwiało to również ustanowienie pełnomocnika substytucyjnego, tym bardziej, że prowadzi on kancelarię jednoosobową.

Stan prawny

W ocenie NSA, ww. wniosek nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 86 § 1 ustawy z 30.8.2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 935; dalej: PostAdmU), jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Podstawową przesłanką jest brak winy strony, która nie dokonała w terminie czynności procesowej. W przypadku, gdy strona jest reprezentowana przez pełnomocnika, przy ustalaniu jej winy w niezachowaniu terminu, należy mieć na uwadze działania pełnomocnika. Brak winy zachodzi wówczas, gdy dochowana zostanie należyta staranność przy dokonaniu danej czynności procesowej. Należy przy tym szczególnie zwrócić uwagę, że chodzi tu o staranność należytą w danych stosunkach, a nie nadzwyczajną czy najwyższą, obejmującą podejmowanie wszelkich możliwych czynności. Ustawodawca nie określił kryteriów oceny zachowania strony – kwestia ta pozostawiona została uznaniu sądu. Brak winy w uchybieniu terminowi powinien być oceniany przy uwzględnieniu wszelkich okoliczności konkretnej sprawy. Wykazany brak winy po stronie podmiotu dokonującego określonej czynności stanowi konieczną przesłankę przywrócenia terminu.

Jak podkreślił NSA, instytucja przywrócenia terminu ma charakter wyjątkowy i tylko kumulatywne zaistnienie przesłanek może stanowić podstawę faktyczną i prawną do wydania przez sąd postanowienia o przywróceniu terminu do dokonania czynności procesowej w postępowaniu.

Szkolenia miękkie dla adwokatów i radców prawnychSprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Rozstrzygnięcie NSA

Przenosząc powyższe rozważania na temat ustawowych przesłanek przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej (tu: wniesienia skargi kasacyjnej) na grunt stanu faktycznego ustalonego w rozpatrywanej sprawie, NSA wskazał, że w sprawie nie ulega wątpliwości, iż pełnomocnik Spółki nie złożył skargi w terminie. Następnie NSA zauważył, że pełnomocnik Spółki, występując z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia skargi kasacyjnej, powołał się na brak swojej winy w uchybieniu terminu do jej złożenia i wskazał, że w okresie jego biegu przebył infekcję wirusem COVID-19.

Zdaniem NSA powoływane przez pełnomocnika Spółki argumenty nie uzasadniają braku winy w uchybieniu terminowi, zaś odpowiedzialność za powstałe uchybienie ponosi pełnomocnik Spółki. Nie budzi bowiem wątpliwości, że od profesjonalnego pełnomocnika występującego w postępowaniu sądowoadministracyjnym oczekuje się należytej staranności w prowadzeniu spraw swojego mocodawcy przed sądem, a wszelkie uchybienia pełnomocnika w tym zakresie obciążają mocodawcę. W rezultacie, brak rzetelnego działania pełnomocnika uzasadnia odmowę przywrócenia terminu do wniesienia skargi kasacyjnej na podstawie art. 86 § 1 PostAdmU.

NSA wskazał raz jeszcze, że Spółka jest reprezentowana przez pełnomocnika, co sprowadza się do uznania, że pełnomocnik ten, podejmując czynności procesowe na rzecz swojego mocodawcy, powinien dołożyć wszelkich wysiłków, aby czynności te przeprowadzić z dołożeniem należytej staranności. To bowiem na pełnomocniku będącym profesjonalistą spoczywa obowiązek takiej organizacji pracy i sprawowania nadzoru nad wykonywanymi czynnościami, aby nie dochodziło do zaniedbywania ciążących na nim obowiązków, związanych ze świadczoną obsługą lub pomocą prawną. NSA podkreślił, że na profesjonalnym pełnomocniku ciąży szczególny obowiązek dbałości o terminowość i prawidłowość dokonywanych czynności procesowych. W sytuacjach, gdy od prawidłowego dokonania danej czynności zależy dalszy bieg powierzonej pełnomocnikowi sprawy, zasadnym jest wymaganie od tego pełnomocnika maksimum staranności. Rzetelność wykonania czynności procesowych przekłada się na prawo strony do obrony swoich interesów i ochrony jej praw. Profesjonalny pełnomocnik ma świadomość, że merytoryczne rozpoznanie skargi zależy nie tylko od jej napisania, lecz także od terminowego jej wniesienia. Dochowując należytej staranności, pełnomocnik powinien był zatem trzymać pieczę nad prowadzoną sprawą przez skontrolowanie dokonanych czynności, w tym nad prawidłowością nadania korespondencji.

Uwzględniając wskazany miernik staranności, NSA wskazał, że pełnomocnik Spółki nie dochował staranności wymaganej od profesjonalnych pełnomocników przy sporządzeniu i wnoszeniu skargi kasacyjnej. Nie może bowiem usprawiedliwiać zaniechania złożenia skargi w terminie jego chorobą, czy zwolnieniem lekarskim (postanowienie NSA z 20.12.2024 r., II OZ 787/24, Legalis). Osoba zajmująca się profesjonalną obsługą prawną musi założyć powstanie okoliczności, mogących okresowo przeszkadzać jej w wykonywaniu obowiązków. Oznacza to potrzebę podjęcia działań organizacyjnych, zabezpieczających interes klienta. Jeżeli pełnomocnik Spółki nie mógł osobiście sporządzić i wnieść skargi, powinien był zadbać o wykonanie tych czynności przez inne osoby. Profesjonalny pełnomocnik, planując dokonanie czynności procesowej, musi uwzględnić, kierując się zwykłym doświadczeniem życiowym, że w okresie biegu terminów mogą nastąpić czasowe przeszkody wynikające ze zdarzeń losowych i życiowych, w tym także niedyspozycji zdrowotnych.

NSA uznał argumentację pełnomocnika Spółki o braku możliwości wykonania obowiązku za pomocą innych osób, za nieprzekonującą. NSA wskazał, że zgodnie z art. 21 ust. 2 ustawy z 6.7.1982 r. o radcach prawnych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 499) w razie potrzeby dziekan rady okręgowej izby radców prawnych wyznacza z urzędu zastępcę radcy prawnego, który został skreślony z listy radców prawnych albo nie może czasowo wykonywać czynności zawodowych. Decyzja dziekana upoważnia wyznaczonego radcę prawnego do prowadzenia podejmowanych spraw i jest równoznaczna z udzieleniem dalszego pełnomocnictwa procesowego.

Jednocześnie NSA zauważył, że odpis wyroku WSA w Warszawie został doręczony pełnomocnikowi Spółki 14.2.2025 r. Zgodnie z zaświadczeniami lekarskim, pełnomocnik Spółki chorował w okresie 26.2.2025 r.-13.3.2025 r. Można zatem przyjąć, że w okresie 14.2.2025 r.-26.2.2025 r. po stronie pełnomocnika Spółki istniała możliwość sporządzenia i wniesienia skargi kasacyjnej.

Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 86 § 1 PostAdmU w zw. z art. 193 PostAdmU, NSA odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi kasacyjnej i pozostawił ją bez rozpatrzenia.

Komentarz

W analizowanym rozstrzygnięciu NSA podkreślił, że nie budzi wątpliwości wyjątkowy charakter instytucji przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej (tu: wniesienia skargi kasacyjnej), a przesłanki zastosowania ww. instytucji, w tym w szczególności przesłanka braku winy strony (lub reprezentującego ją pełnomocnika procesowego) w uchybieniu terminowi, muszą być wnikliwie oceniane w odniesieniu do konkretnych okoliczności faktycznych sprawy. Przesłanką uzasadniającą taki brak winy może być bowiem (ale nie musi) choroba strony lub jej profesjonalnego pełnomocnika (postanowienie NSA z postanowieniu z 29.8.2024 r., I FZ 150/24, Legalis. Taką przesłanką nie jest jednak choroba, która przypada jedynie na część okresu biegu terminu na dokonanie czynności.

Postanowienie NSA z 16.5.2025 r., I GSK 336/25, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Surowsze kary za stworzenie zagrożenia pożarowego

Większe sankcje za naruszenie przepisów przeciwpożarowych

Zaostrzenie sankcji ma w głównej mierze dotyczyć rozniecania ognia w pobliżu lasów, łąk i torfowisk, oraz w odległości mniejszej niż 100 metrów od tych terenów. Zgodnie z komunikatem Ministerstwa Sprawiedliwości: „Celem jest położenie kresu bezkarności osób odpowiedzialnych za spowodowanie zagrożenia pożarowego, czy to celowo, czy przez rażące niedbalstwo”. Górna granica grzywny za wykroczenia tego typu zostanie podniesiona z obecnych 5 tys. zł. do 30 tys. zł. Kary zostaną zaostrzone także za: palenie tytoniu poza miejscami do tego przeznaczonymi; niezapewnienie odpowiednich warunków ochrony przeciwpożarowej budynku lub terenu; wypalanie traw w odległości nie mniejszej niż 100 metrów od lasów, terenów podobnych lub zabudowań.

W obecnym stanie prawnym za czyny z art. 82 § 1, 2, 4 i 5 ustawy z 20.5.1971 r. – Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 2119) grozi kara nagany, grzywny lub aresztu. Zgodnie z propozycją zlikwidowana ma zostać najłagodniejsza kara, czyli nagana, a dodana – kara ograniczenia wolności. Wykroczenia będą zatem zagrożone karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Sektor publiczny – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Proponowane zmiany w przepisach

Ministerstwo Sprawiedliwości podsumowało najważniejsze planowane zmiany w Kodeksie wykroczeń i ustawie z 24.8.2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 977):

Etap legislacyjny

Projekt czeka na wpisanie do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Adwokaci i radcowie dostaną wyższe wynagrodzenie za „urzędówki”

„Rzeczpospolita” z 22 maja informowała, że warszawska adwokatura rozważa protest w razie niepodniesienia przez ministra sprawiedliwości stawek za „urzędówki”. Dziekan warszawskiej Okręgowej Rady Adwokackiej Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska wyrażała nadzieję, że minister podniesie je i nie zajdzie konieczność wstrzymania się z wyznaczeniem obrońców z urzędu. Już następnego dnia na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawiły się projekty rozporządzeń dotyczących wynagrodzeń pełnomocników w sprawach cywilnych. Jest ich aż cztery – oddzielne dla adwokatów i radców prawnych, oddzielne dla spraw z wyboru i urzędu.

W przypadku spraw z wyboru określone są jedynie koszty zastępstwa procesowego zasądzane od strony przegranej w danej kategorii spraw (prócz tego pełnomocnik dostaje wynagrodzenie, na jakie umówił się z klientem). W tych drugich płaci co do zasady Skarb Państwa i jest to całe wynagrodzenie otrzymywane są „urzędówkę”.

Co prawda w rozporządzeniach wskazano tylko minimalne stawki, ale mogą być one podniesione aż sześciokrotnie w przypadku większego skomplikowania i nakładu pracy (z doświadczeń adwokatów i radców prawnych wynika, że sądy sporadycznie korzystają z tej możliwości).

Szkolenia miękkie dla adwokatów i radców prawnychSprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Zgodnie z treścią projektowanych rozporządzeń dwukrotne podniesienie wynagrodzeń ma dotyczyć spraw:

W kolejnych czterech kategoriach stawki podniesiono o połowę. Chodzi tu o sprawy:

Jak projektowane podwyżki ocenia samo środowisko? – Jest to zapowiadany ukłon ministra sprawiedliwości w stronę adwokatów; mówił o tym m.in., goszcząc na Zgromadzeniu Izby Adwokackiej w Warszawie. Trudno jednak być optymistą, skoro kwoty podniesione o 50–100 proc. wynoszą od 240 zł do 960 zł za całe postępowanie – wskazuje adwokat dr Karol Pachnik.

Podkreśla, że za tak niskie stawki nie pracowaliby np. biegli sądowi, lekarze sądowi. – A im weryfikacja dostarczonej dokumentacji i wypisanie zaświadczenia zajmuje jakiś kwadrans i dostają za to 100 zł. Z jednej strony jest brak woli politycznej do urealnienia stawek za „urzędówki”, z drugiej przymus utrzymania się na rynku przez adwokatów i radców prawnych, którzy muszą przyjąć te głodowe w istocie stawki. Elitarność tych zawodów wynika już wyłącznie z przeświadczenia o dawnych dobrych czasach – konkluduje mec. Pachnik.

Etap legislacyjny: konsultacje

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Funkcja kompensacyjna sumy pieniężnej zasądzonej od organu

Stan okoliczności faktycznych

Pismem z 24.8.2021 r. Skarżący X.X. wystąpił do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych ze skargą na niezgodne z prawem przetwarzanie jego danych osobowych przez P. S.A. z siedzibą w Warszawie dla celów marketingu własnego, pomimo złożonego przez skarżącego sprzeciwu. Powyższa skarga wpłynęła do Organu 27.8.2021 r. Prezes UODO wystąpił do Spółki o ustosunkowanie się do treści skargi oraz złożenie wyjaśnień w sprawie. W dniu 24.9.2021 r. do Organu wpłynęły wyjaśnienia spółki zawarte w piśmie z tej samej daty. W dalszej kolejności 18.2.2022 r. Skarżący zwrócił się do Prezes UODO o udzielenie informacji, na jakim etapie znajduje się sprawa zainicjowana jego skargą. Organ wezwał spółkę 16.3.2022 r. do uzupełnienia braków formalnych pisma z 24.9.2021 r. Spółka wykonała wezwanie, nadsyłając 25.3.2022 r. stosowne pełnomocnictwo, oraz podtrzymując dotychczas złożone wyjaśnienia. Prezes UODO pismem z 5.1.2023 r. wystąpił do Spółki o złożenie dalszych wyjaśnień. Ponowne wyjaśnienia spółki wpłynęły do Organu 27.1.2023 r.

Pismem z 15.7.2023 r. Skarżący wniósł o przyspieszenie rozpatrzenia jego sprawy i wydanie decyzji. Pismami z 3.8.2023 r. Prezes UODO poinformował skarżącego oraz Spółkę o zebraniu materiału wystarczającego do wydania decyzji w sprawie. Skarżący wniósł skargę na bezczynność Organu do WSA.

Stanowisko WSA

Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że Organ dopuścił się bezczynności, która miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa; przyznał na rzecz X.X. sumę pieniężną w wysokości (…) zł, a także zasądził zwrot kosztów postępowania. Zdaniem WSA analiza akt prowadzi do wniosku, iż Organ ewidentnie dopuścił się rażąco niewłaściwego działania, które nosi wszelkie znamiona bezczynności. Wprawdzie pierwsze działania Prezes UODO podjął w ciągu tygodnia od wpływu skargi, jednak już po wpłynięciu wyjaśnień Spółki pozostawał bezczynny przez ponad pięć miesięcy. Wtedy to Organ podjął kolejne czynności, a następne działanie miało miejsce po upływie jedenastu miesięcy od uprzedniej czynności. Kolejna przerwa była sześciomiesięczna. Tak prowadzone postępowanie Organ zakończył wydaniem decyzji 2.10.2023 r.

W świetle przedstawionej sekwencji czynności podejmowanych przez Prezesa UODO na przestrzeni ponad dwóch lat, należy uznać, iż bezczynność ta miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. O takiej ocenie stanu bezczynności zadecydowały wielomiesięczne (od ponad pięciu-sześciu sięgające aż do jedenastu miesięcy) odstępy czasu pomiędzy poszczególnymi czynnościami podejmowanymi przez Organ oraz fakt, że postępowanie administracyjne zostało zakończone po upływie ponad dwudziestu pięciu miesięcy od wniesienia przez skarżącego do Prezesa UODO skargi wszczynającej to postępowanie. Taki sposób procedowania wskazuje na oczywiste i ciężkie naruszenie zasady szybkości i efektywności postępowania administracyjnego. Stan, w którym organ, podejmując określone czynności procesowe w dużych odstępach czasowych, nie załatwia przez wiele miesięcy skargi, nie licuje też z wyrażoną w art. 8 § 1 KPA zasadą pogłębiania zaufania uczestników postępowania do organów władzy publicznej i jest szczególnie niepożądany w sprawach z zakresu ochrony danych osobowych.

Administracja sądowa - sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Stanowisko NSA

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, że skarga nie jest zasadna. Sąd odwoławczy podzielił stanowisko WSA.

Po pierwsze, Skarżący wyczerpał środek zaskarżenia, jakim w niniejszej sprawie było ponaglenie, a w związku z tym brak było podstaw do odrzucenia skargi w oparciu o art. 58 § 1 pkt. 6 PostAdmU. Nie można również się zgodzić w ocenie NSA ze Skarżącym kasacyjnie, że Sąd I instancji wadliwie przyjął, że bezczynność Organu miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Ustawodawca nie definiuje pojęcia „rażącego naruszenia prawa” przyjętego w art. 149 § 1a PostAdmU, pozostawiając w tym zakresie swobodę interpretacyjną sądom administracyjnym. Rażącym naruszeniem prawa jest stan, w którym bez żadnych wątpliwości w okolicznościach danej sprawy można stwierdzić, że w sposób oczywisty naruszono prawo. Uznać należy, że bezczynność o charakterze rażącego naruszenia prawa ma miejsce szczególnie w sytuacji, gdy w sposób znaczący i jednoznaczny doszło do przekroczenia terminów określonych przepisami prawa na dokonanie danej czynności, a jednocześnie nie zachodzą okoliczności wyłączające winę organu za tę bezczynność. O rażącym naruszeniu prawa można mówić, gdy zwłoka w załatwieniu sprawy jest znaczna i jest efektem działań (zaniechań) organów, które można zinterpretować jako unikanie podejmowania rozstrzygnięcia, bądź lekceważenie praw stron domagających się czynności organu, które to czynności organ prowadzi w sposób nieefektywny, przez wykonywanie czynności w dużym odstępie czasu bądź wykonywanie czynności pozornych, powodujących, że formalnie organ nie jest bezczynny. W niniejszej sprawie od wpływu skargi do dnia wydania decyzji upłynęły ponad dwa lata. Odstępy czasowe pomiędzy podejmowanymi w sprawie czynnościami wynosiły od ponad pięciu do jedenastu miesięcy. Taki sposób procedowania organu wskazuje na oczywiste i rażące naruszenie zasady szybkości postępowania, na co trafnie zwrócił uwagę Sąd I instancji.

Także zarzut naruszenia art. 149 § 2 PostAdmU nie jest zasadny. Nie budzi wątpliwości NSA w niniejszej sprawie, że art. 149 § 2 w zw. z art. 154 § 6 PostAdmU zostały prawidłowo zastosowane, a przyznana suma pieniężna nie jest nadmiernie represyjna lub nieadekwatna do okoliczności sprawy, a w konsekwencji zbyt wysoka. Kwestia przyznania od organu sumy pieniężnej bądź wymierzenia organowi grzywny w razie stwierdzenia, że organ dopuścił się bezczynności lub przewlekłości (albo zastosowania obu tych środków) pozostawiona została uznaniu sądu administracyjnego, a ewentualna ingerencja sądu II instancji w sferę dyskrecjonalnej władzy sędziowskiej powinna być ograniczona do przypadków oczywistego, niebudzącego wątpliwości, przekroczenia granic uznania sędziowskiego. Z użytej w art. 149 § 2 PostAdmU formuły „może orzec” wynika, że sąd administracyjny jest uprawniony, a nie zobowiązany do przyznania stronie skarżącej sumy pieniężnej bądź wymierzenia organowi grzywny. Rozważając zastosowanie tych środków represyjnych w konkretnej sprawie, sąd administracyjny powinien uwzględnić funkcje, jakie one pełnią. Grzywnie przypisuje się funkcję represyjną i prewencyjną – ma ona na celu zdyscyplinowanie organu. Natomiast suma pieniężna stanowi środek o charakterze kompensacyjnym w tym sensie, że ma zrekompensować stronie dolegliwości, niedogodności, negatywne przeżycia, na jakie została ona narażona wskutek bezczynności organu lub przewlekłego prowadzenia postępowania. Wysokość sumy pieniężnej została określona w dolnych granicach wynikających z art. 154 § 6 PostAdmU, mimo szczególnie drastycznego przypadku zwłoki Organu w załatwieniu sprawy, potwierdzonego bardzo długimi okresami niepodejmowania żadnych czynności zmierzających do jej załatwienia. W toku postępowania Organ nie przedstawił okoliczności, które stan taki mogłyby usprawiedliwiać.

Trudno więc mówić o skrajnym rygoryzmie Sądu, który określa środek kompensacyjny w dolnych dopuszczalnych granicach. Zdaniem NSA Sąd I instancji prawidłowo miarkował wysokość zastosowanego środka. Przede wszystkim należy mieć na uwadze to, że wysokość sumy pieniężnej ustawodawca pozostawił do uznania sądu.

Komentarz

Weryfikacja ciężaru naruszenia przez organ obowiązku załatwienia sprawy w terminie, prowadząca do orzeczenia o kwalifikowanej formie bezczynności lub przewlekłości, nie sprowadza się do prostej matematycznej kalkulacji, ale musi uwzględniać uwarunkowania materialnoprawne sprawy, m.in. ustalenie działań, jakie organ powinien był podjąć w celu wydania rozstrzygnięcia. Uznanie rażącego naruszenia prawa w bezczynności jest zgodnie ze stanowiskiem orzeczniczym zarezerwowane dla sytuacji szczególnych, oczywistych i niedających się w żaden sposób usprawiedliwić. Natomiast fakultatywne przyznanie od organu określonej sumy pieniężnej spełnia swoistą rolę kompensacyjną, dlatego nie jest nadmiernym orzeczenie środka kompensacyjnego w dolnych dopuszczalnych granicach, w sytuacji skrajnego przedłużania prowadzonych czynności, a wręcz nieuzasadnionego charakterem sprawy braku działań w okresach nawet kilkunastomiesięcznych.

Wyrok NSA z 11.4.2025 r., III OSK 2528/24

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

­Procedowane zmiany w nieodpłatnej pomocy prawnej

Koniec z oświadczeniami o niemożności ponoszenia kosztów

Projekt nowelizacji przewiduje uchylenie art. 4 ust. 2-6 NieodpłPomPrU, zgodnie z którym osoby ubiegające się o pomoc mają obowiązek złożenia oświadczenia o niemożności poniesienia kosztów odpłatnej porady. Także osoby fizyczne prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą nie będą musiały składać oświadczeń o niezatrudnianiu innych osób w ciągu ostatniego roku. Zgodnie z uzasadnieniem do projektu ustawy, taka zmiana jest podyktowana tym, że obowiązujące rozwiązanie nie stanowi skutecznego narzędzia do weryfikacji. Co więcej, złożenie takiego oświadczenia wiąże się z dyskomfortem, który ostatecznie zniechęca osoby będące w potrzebie do uzyskania bezpłatnej pomocy prawnej.

Sektor publiczny – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Możliwość udzielenia porady prawnej także na odległość

Zmiana art. 8 ust. 3 NieodpłPomPrU doprecyzowuje, że „udzielanie nieodpłatnej pomocy prawnej lub świadczenie nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego odbywa się podczas dyżuru”. Ma on się odbywać w punkcie, w przeciętnym wymiarze 5 dni w tygodniu i trwać co najmniej 4 godziny dziennie, poza dniami, o których mowa w art. 1 pkt. 1 ustawy z dnia 18 stycznia 1951 r. o dniach wolnych od pracy (Dz.U. z 2025 r. poz. 296).

Powyższa modyfikacja jest związana z wprowadzeniem możliwości świadczenia pomocy prawnej na odległość, zaś wybór takiego rozwiązania należałby do adresata tej pomocy. Mowa tu o powszechnym dostępie do takiej formy, gdyż obecnie jest ona zarezerwowana dla zamkniętego kręgu osób, dotkniętych niepełnosprawnością ruchową lub trudnościami w komunikacji (art. 8 ust. 8 NieodpłPomPrU). Ponadto miałoby ono zostać rozszerzone także na czas poza epidemią, stanem zagrożenia epidemicznego oraz stanem nadzwyczajnym.

Oświadczenie beneficjenta

Ważnym elementem skorzystania z nieodpłatnej pomocy prawnej jest oświadczenie złożone przez beneficjenta, że jest on świadomy uzyskania nieodpłatnej pomocy prawnej od osoby niebędącej adwokatem, radcą prawnym albo doradcą podatkowym, w formie dokumentowej. Mowa tu zatem o jakiejkolwiek formie – papierze, pliku pdf, krótkiej wiadomości tekstowej (SMS), e-mailu, faksie. Taki dokument nie musi być podpisany, ważne jest natomiast to, by było jasne, od kogo pochodzi.

Osoba ubiegająca się o nieodpłatną pomoc prawną lub poradnictwo prawne miałaby już w momencie zapisu dokonywać wyboru formy ich uzyskania – osobistej lub zdalnej. Takie rozwiązanie ma na celu skrócenie czasu oczekiwania na poradę, dostosowanie systemu do potrzeb beneficjentów czy skorzystanie z niej przez osoby znajdujące się poza granicami Polski.

Wydatki z budżetu państwa na pomoc prawną

Na trzy lata przed upływem 10 lat budżetowych wykonywania danej ustawy, Rada Ministrów ma obowiązek przedstawić Sejmowi projekt zmiany ustawy określającej wyrażone kwotowo maksymalne limity wydatków jednostek sektora finansów publicznych, na kolejnych 10 lat budżetowych wykonywania ustawy. Minister Finansów publikuje w Biuletynie Informacji Publicznej wytyczne, które zapewnią stosowanie jednolitych wskaźników makroekonomicznych stanowiących podstawę oszacowywania skutków finansowych projektowanej ustawy. Chodzi tu w szczególności o jednolite określanie maksymalnego limitu wydatków jednostek sektora finansów publicznych na dane zadanie, wyrażonego kwotowo, na okres 10 lat budżetowych wykonywania ustawy.

Etap legislacyjny

Projekt ustawy został skierowany do I-go czytania w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Zmiany co do zasady powinny wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, oprócz przepisów o wprowadzeniu porad zdalnych (art. 1 pkt 3, 4 i 7 projektu ustawy). Wejdą one w życie 1.7.2025 roku, co pozwoli na należyte przygotowanie powiatów do realizacji tego zadania zleconego.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Ochrona danych osobowych a wdrażanie modeli sztucznej inteligencji

Podczas setnego posiedzenia plenarnego, Europejska Rada Ochrony Danych (dalej: EROD) przyjęła 17.12.2024 r. opinię dotyczącą wykorzystania danych osobowych w kontekście tworzenia i wdrażania modeli sztucznej inteligencji (Opinia 28/2024). W odpowiedzi na rosnące znaczenie przetwarzania danych przez systemy uczące się, opinia ta stanowi próbę uporządkowania zagadnień prawnych, które dotychczas pozostawały rozproszone w orzecznictwie, zaleceniach sektorowych oraz komentarzach naukowych. Urząd Ochrony Danych Osobowych udostępnił nieoficjalne tłumaczenie tego dokumentu, ułatwiając jego wykorzystanie w krajowej praktyce regulacyjnej i technologicznej.

W centrum analizy EROD znalazły się trzy kwestie, które mają kluczowe znaczenie dla zgodności z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.4.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz.Urz. UE L z 2016 r. Nr 119, s. 1; dalej: RODO): (1) warunki, w jakich model AI może zostać uznany za anonimowy, (2) dopuszczalność zastosowania podstawy prawnej w postaci prawnie uzasadnionego interesu oraz (3) skutki opracowania modelu z naruszeniem zasad legalności przetwarzania danych osobowych.

Anonimizacja modelu – wyzwanie nie tylko techniczne

Zagadnienie anonimizacji modeli AI zostało potraktowane przez EROD z wyjątkową precyzją. Rada wyraźnie podkreśla, że nie wystarczy techniczna trudność w identyfikacji osoby fizycznej – anonimowość musi być oceniana z punktu widzenia bardzo małego prawdopodobieństwa zarówno bezpośredniej, jak i pośredniej identyfikacji osoby, której dane były wykorzystywane przy tworzeniu modelu. Co istotne, kryterium to obejmuje również możliwość odtworzenia danych wejściowych z gotowego modelu przy użyciu zapytań czy ataków typu model extraction. W praktyce oznacza to, że sama pseudonimizacja – polegająca np. na usunięciu imion i nazwisk – nie wystarcza. Wymagana jest głęboka analiza, uwzględniająca kontekst, metody uczenia oraz podatność modelu na wycieki danych.

Z perspektywy administratorów danych i inżynierów AI oznacza to konieczność prowadzenia dokumentacji wykazującej, w jaki sposób osiągnięto stopień „very unlikely” możliwości identyfikacji. W opinii wskazano przykładowe metody anonimizacji, choć nie mają one charakteru wiążącego. Praktycznie rzecz biorąc, anonimizacja przestaje być jednorazowym procesem technologicznym, a staje się wymagającym zadaniem zarządczym i prawnym, ocenianym indywidualnie przez organy nadzorcze.

Prawnie uzasadniony interes – przesłanka obciążona warunkami

W świetle opinii EROD zastosowanie art. 6 ust. 1 lit. f RODO jako podstawy prawnej do trenowania modeli AI wymaga przeprowadzenia testu równowagi interesów. Rada przypomina, że ocena musi obejmować trzy elementy: istnienie interesu administratora (lub strony trzeciej), bezwzględną niezbędność przetwarzania danych dla realizacji tego interesu oraz brak nadrzędności interesów lub podstawowych praw i wolności osób, których dane dotyczą.

Europejska Rada Ochrony Danych wprowadza do tej analizy bardzo przydatne kryteria dotyczące „uzasadnionych oczekiwań” osób fizycznych. Czy dane były publicznie dostępne? Czy relacja między osobą a administratorem uzasadniała ten rodzaj przetwarzania? Czy kontekst, w którym dane zostały zebrane, wskazywał na możliwość ich dalszego wykorzystania w uczeniu maszynowym? Czy osoba była świadoma, że jej dane są dostępne online? Te pytania są niezbędne przy konstruowaniu prawidłowej podstawy prawnej. Co więcej, nawet gdy interes administratora zostanie uznany za uzasadniony, przetwarzanie danych osobowych do celów AI będzie dozwolone tylko wtedy, gdy nie istnieje inna, mniej inwazyjna metoda osiągnięcia tego celu.

Przykłady przytoczone w opinii – jak konsultanci wspierani przez AI czy narzędzia poprawiające cyberbezpieczeństwo – ilustrują dopuszczalne scenariusze, ale tylko przy spełnieniu rygorystycznych warunków. Jeśli test równowagi wskazuje na ryzyko naruszenia praw jednostki, EROD zaleca wdrożenie środków łagodzących, takich jak większa przejrzystość, możliwość zgłoszenia sprzeciwu lub techniczne ograniczenie przetwarzania danych.

Nowe technologie – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Niezgodne z prawem źródła danych – zagrożenie dla całego modelu

Jednym z najbardziej stanowczych fragmentów opinii EROD jest analiza skutków prawnych, jakie niesie za sobą użycie nielegalnie pozyskanych danych osobowych. Jeśli model został wytrenowany na danych przetwarzanych z naruszeniem zasad RODO (np. bez podstawy prawnej, bez spełnienia obowiązku informacyjnego lub z naruszeniem zasady minimalizacji), może to skutkować zakwestionowaniem legalności zarówno samego modelu, jak i jego dalszego wykorzystania. Jedyną szansą na „uratowanie” takiego modelu jest wykazanie, że dane zostały w międzyczasie skutecznie zanonimizowane. To podejście EROD uderza bezpośrednio w praktyki pozyskiwania zbiorów danych z otwartych źródeł bez weryfikacji statusu prawnego ich przetwarzania.

Ocena skutków (DPIA) jako element obowiązkowy

Choć nie wynika to bezpośrednio z komunikatu UODO dostępnego na stronie organu nadzorczego, opinia EROD jednoznacznie sugeruje, że większość operacji związanych z trenowaniem modeli AI na danych osobowych będzie wymagała przeprowadzenia oceny skutków dla ochrony danych (dalej: DPIA). Systematyczne monitorowanie zachowań, skalowalność przetwarzania, innowacyjność zastosowanej technologii oraz przetwarzanie danych wrażliwych to czynniki, które nie tylko uruchamiają obowiązek DPIA, ale również mogą wskazywać na wysokie ryzyko naruszenia praw osób fizycznych. Administratorzy danych powinni traktować tę opinię jako impuls do zrewidowania, czy prowadzony projekt AI nie wymaga sporządzenia takiej oceny — i czy nie powinien zostać poprzedzony konsultacją z organem nadzorczym.

Konsekwencje dla AI Act – wspólna oś regulacyjna

Opinia EROD nie odnosi się bezpośrednio do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689 z 13.6.2024 r. w sprawie ustanowienia zharmonizowanych przepisów dotyczących sztucznej inteligencji oraz zmiany rozporządzeń (WE) nr 300/2008, (UE) nr 167/2013, (UE) nr 168/2013, (UE) 2018/858, (UE) 2018/1139 i (UE) 2019/2144 oraz dyrektyw 2014/90/UE, (UE) 2016/797 i (UE) 2020/1828 (akt w sprawie sztucznej inteligencji) (Dz.Urz. UE L z 2024 r. Nr 131, s. 1689; dalej: AI ACT) – jej treść w oczywisty sposób wpisuje się w ramy tej regulacji. W kontekście AI ACT, modele wykorzystujące dane osobowe, zwłaszcza w obszarach takich jak zatrudnienie, edukacja, zdrowie, dostęp do świadczeń czy profilowanie konsumentów, mogą zostać zakwalifikowane jako systemy wysokiego ryzyka. Wymagają one wówczas nie tylko zgodności z RODO, ale również wdrożenia środków w zakresie dokumentowania danych treningowych, audytowalności, przejrzystości oraz zarządzania ryzykiem. Opinia EROD dostarcza zatem administratorom i twórcom systemów AI narzędzi, które – choć tworzone w oparciu o przepisy RODO – mają znacznie szersze zastosowanie.

Opinia EROD to dokument o dużej wadze interpretacyjnej, który przekłada ogólne zasady RODO na konkretne wyzwania związane z budową i wdrażaniem modeli sztucznej inteligencji. Wzmacnia ona wymogi legalności i odpowiedzialności, akcentując potrzebę holistycznego podejścia: od doboru danych i oceny ich legalności, przez właściwą podstawę prawną, aż po techniczne zabezpieczenia i kontrolę skutków dla osób, których dane są przetwarzane. W perspektywie nadchodzącego pełnego stosowania AI ACT, opinia ta może pełnić funkcję łącznika między „klasycznym” podejściem do ochrony danych osobowych a nowym paradygmatem regulacyjnym dotyczącym zautomatyzowanego podejmowania decyzji i przetwarzania o dużej skali. Dla wszystkich uczestników procesu – prawników, programistów i administratorów – opinia EROD stanowi punkt wyjścia do świadomego i odpowiedzialnego projektowania systemów AI.

Opinia EROD 28/2024 w sprawie niektórych aspektów ochrony danych związanych z przetwarzaniem danych osobowych w kontekście modeli sztucznej inteligencji.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Ryzyko ujawnienia danych a obowiązki administratora

Orzeczenie to należy postrzegać jako jednoznaczny sygnał dla administratorów danych, że bierność, opieranie się na przypuszczeniach o niskim ryzyku lub niedostateczne zabezpieczenia techniczne i organizacyjne mogą skutkować nie tylko naruszeniem obowiązków z RODO, ale także sankcjami finansowymi.

Stan faktyczny i przedmiot naruszenia

W toku postępowania ustalono, że Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach udostępnił na platformie edukacyjnej nagrania z przebiegu egzaminów praktycznych z pediatrii. Nagrania zawierały dane osobowe studentów, w tym wizerunek, głos, dane z dokumentów tożsamości oraz informacje o przedmiocie, toku studiów i udzielonych odpowiedziach. Co istotne, dostęp do materiałów był możliwy bez logowania – wystarczyło posiadanie linku.

Studenci nie byli informowani przed egzaminem o tym, że nagrania zostaną udostępnione w tej formie. Część z nich zaczęła samodzielnie analizować udostępnione pliki, obawiając się ujawnienia danych z dowodów osobistych lub legitymacji. Obawy te zostały uznane przez Prezesa UODO za uzasadnione, a administrator nie podjął wymaganych działań sygnalizacyjnych – ani nie zgłosił incydentu do organu nadzorczego, ani nie zawiadomił osób, których dane dotyczą.

Stanowisko Prezesa UODO

W decyzji z 5.1.2021 r., DKN.5131.6.2020, Legalis, Prezes UODO jednoznacznie stwierdził, że uniwersytet naruszył obowiązki wynikające z art. 33 ust. 1 i art. 34 ust. 1 rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.4.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz.Urz. UE L z 2016 r. Nr 119, s. 1; dalej: RODO). Wbrew twierdzeniom administratora, organ nadzorczy uznał, że fakt braku dowodów na nieuprawnione wykorzystanie danych nie zwalnia z obowiązku zgłoszenia naruszenia, jeśli występuje wysokie ryzyko dla osób fizycznych.

Prezes UODO odrzucił argumenty dotyczące nieczytelności materiałów filmowych, wskazując, że przy współczesnych możliwościach technologicznych (m.in. narzędziach do poprawy jakości obrazu) nie można wykluczyć skutecznego odczytania danych osobowych. Organ podkreślił również, że sam fakt istnienia nieograniczonego dostępu do nagrań z egzaminów – poprzez linki możliwe do udostępnienia – już stanowi zagrożenie dla poufności i integralności danych.

Szczególną uwagę zwrócono na szeroki zakres danych objętych incydentem, który wykraczał poza dane identyfikacyjne. Utrwalone zostały bowiem również dane o postępach w nauce, aktywności studentów i ich odpowiedziach egzaminacyjnych – co może mieć istotne znaczenie dla ich prywatności i godności osobistej.

Ochrona Danych Osobowych – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Ocena sądów administracyjnych: WSA i NSA

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, rozpoznając skargę ŚUM, potwierdził, że obowiązek zgłoszenia naruszenia i zawiadomienia osób, których dane dotyczą, nie zależy od potwierdzenia rzeczywistego wycieku danych. Wystarczające jest istnienie potencjalnego ryzyka ich nieuprawnionego ujawnienia. Sąd odrzucił zarzuty braku „realnego zagrożenia” oraz „technicznej możliwości” odczytania danych jako niemające znaczenia dla oceny istnienia obowiązków z art. 33 i 34 RODO.

W dalszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną ŚUM, uznając, że organ nadzorczy miał prawo oprzeć się na własnej wiedzy eksperckiej i nie był zobowiązany do powoływania biegłego. NSA podkreślił również, że administrator nie może opierać się wyłącznie na wewnętrznych przekonaniach o braku zagrożenia, jeśli nie przeprowadził kompletnej i udokumentowanej analizy ryzyka. Ocena ryzyka musi być przejrzysta, rzeczowa i zgodna z celem regulacji, czyli zapewnieniem wysokiego poziomu ochrony danych.

Znaczenie dla praktyki ochrony danych osobowych

Wyrok NSA ma dalekosiężne skutki interpretacyjne:

  1. Obowiązek zgłoszenia naruszenia ma charakter prewencyjny – administratorzy muszą działać nie dopiero w reakcji na incydent, lecz w momencie wystąpienia ryzyka.
  2. Nie można zasłaniać się brakiem skargi – brak informacji o negatywnych skutkach po stronie osób, których dane dotyczą, nie zwalnia z obowiązku działania.
  3. Rzetelna analiza ryzyka to fundament rozliczalności – subiektywne przeświadczenie administratora nie może zastąpić obiektywnej oceny, popartej dokumentacją.
  4. Rozszerzona ochrona danych wizualnych i dźwiękowych – dane biometryczne i behawioralne (wizerunek, głos, zachowanie) wymagają równie wysokiej ochrony jak dane identyfikacyjne.
  5. Obowiązki techniczno-organizacyjne nie kończą się na szyfrowaniu – brak zabezpieczenia dostępu do nagrań wskazuje na naruszenie zasady integralności i poufności (art. 5 ust. 1 lit. f RODO).

Wnioski praktyczne dla administratorów danych

Sprawa Śląskiego Uniwersytetu Medycznego przypomina, że niedostateczna analiza ryzyka i bierność w przypadku incydentów mogą skutkować dotkliwymi konsekwencjami. Administratorzy danych, w szczególności w sektorze edukacyjnym i publicznym, powinni:

Podsumowanie

Wyrok NSA w sprawie ŚUM, poparty decyzją Prezesa UODO oraz orzeczeniem WSA, potwierdza jedno z kluczowych założeń RODO: ochrona danych osobowych nie może być bierna ani reaktywna. Obowiązki administratora aktywują się już na etapie ryzyka naruszenia, a ich niedopełnienie może prowadzić do sankcji – także w sytuacji braku „realnego wycieku”.

Orzeczenie to stanowi przestrogę dla administratorów, by nie minimalizowali znaczenia incydentów oraz przykład rzetelnej analizy obowiązków wynikających z RODO. W dobie zdalnej edukacji, nagrań egzaminów i cyfrowego zarządzania procesami kadrowymi, każdy incydent musi być traktowany z najwyższą starannością – nie tylko techniczną, ale przede wszystkim prawną.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Wydatki na środki trwałe zmniejszają składkę zdrowotną

Od 1 stycznia 2025 r. nie trzeba już płacić składki zdrowotnej od sprzedaży środków trwałych. Czy wydatki na nich nabycie mogą jednak składkę pomniejszyć? – pytają czytelnicy. Byłoby to bardzo korzystne rozwiązanie dla przedsiębiorców.

– Po zmianach wprowadzonych 1 stycznia 2025 r. wiele osób uważa, że środki trwałe nie mają już w ogóle wpływu na składkę zdrowotną. To błąd, nadal jest bowiem możliwość rozliczania wydatków na ich nabycie poprzez odpisy amortyzacyjne, dzięki czemu można składkę znacznie zmniejszyć – mówi Wojciech Jasiński, doradca podatkowy w ATA Finance.

Potwierdza to ZUS. – Przedsiębiorcy na skali i liniowym PIT mogą zaliczać odpisy amortyzacyjne od środków trwałych do kosztów uzyskania przychodów. Te koszty odliczają od przychodów, dzięki czemu zmniejsza się dochód, który jest podstawą wymiaru składki zdrowotnej. Mimo zmian w przepisach dotyczących środków trwałych, ta zasada nadal obowiązuje – przyznają konsultanci ZUS.

Zasady w 2024 r. i 2025 r.

Przypomnijmy, że przedsiębiorcy na skali oraz liniowym PIT liczą składkę zdrowotną od dochodu z działalności (u pierwszych jest to 9 proc., u drugich 4,9 proc.), czyli przychodu pomniejszonego o koszty. W 2024 r. uwzględniali przy jej obliczaniu transakcje związane ze środkami trwałymi (są to np. nieruchomości, samochody, maszyny). Wydatki na ich nabycie zaliczali do kosztów poprzez odpisy amortyzacyjne. Kwotę ze sprzedaży wykazywali jako przychód. Natomiast kosztem z transakcji była niezamortyzowana wartość środka trwałego.

W 2025 r. przy obliczaniu dochodu będącego podstawą wymiaru składki zdrowotnej nie uwzględniamy przychodów ze sprzedaży środków trwałych. Nie rozliczamy też kosztów, czyli niezamortyzowanej wartości majątku. Jeśli jednak ta zasada okaże się dla przedsiębiorców niekorzystna, będą mogli uwzględnić przychody i koszty sprzedaży środków trwałych przy obliczaniu rocznej składki.

A co z wydatkami na nabycie środków trwałych zaliczanymi do kosztów poprzez odpisy amortyzacyjne? – One nadal mają wpływ na składkę zdrowotną, niezależnie od tego, jaki wariant jej rozliczenia przyjmiemy po zakończeniu roku – mówi Wojciech Jasiński.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Wydatki na środki trwałe

Jakie są z tego korzyści? Rozpatrzmy to na przykładach.

Załóżmy, że właściciel firmy transportowej opodatkowany według skali kupił w 2022 r. samochód ciężarowy za 200 tys. zł. Przez pięć lat rozliczył go w kosztach poprzez odpisy amortyzacyjne. Dzięki temu zmniejszył składkę zdrowotną o 18 tys. zł. Potem sprzedał samochód za 100 tys. zł. Przychodu nie musi uwzględniać w podstawie wymiaru składki. – Zaoszczędził więc 18 tys. zł – podkreśla Wojciech Jasiński.

Podobnie może być przy amortyzacji jednorazowej, do której prawo mają mali podatnicy oraz rozpoczynający działalność. Przyjmijmy, że dentysta rozliczający się liniowym PIT kupił w 2025 r. tomograf za 150 tys. zł. Skorzystał z jednorazowej amortyzacji i zaliczył całą kwotę do kosztów. Dzięki temu zmniejszył składkę zdrowotną o 7350 zł. Po półtora roku go sprzedał, ale nie musi uwzględniać przychodu z transakcji przy obliczaniu składki. – Dzięki temu, że rozliczył tomograf w firmie, zapłacił do ZUS o 7350 zł mniej – mówi Wojciech Jasiński.

Wydatki na nabycie środka trwałego zmniejszają składkę zdrowotną także wtedy, gdy zostanie on później przekazany w darowiźnie. Załóżmy, że przedsiębiorca na skali kupił samochód osobowy za 100 tys. zł. Przez pięć lat go zamortyzował, a potem dał synowi. – Składkę zdrowotną zmniejszył w sumie o 9 tys. zł, a darowizna samochodu nie ma na nią wpływu – wskazuje Wojciech Jasiński.

Wybór rozliczenia

Jak już wspomnieliśmy, przedsiębiorcy na skali i liniowym PIT mogą wybrać w rozliczeniu rocznym, czy oskładkować sprzedaż środków trwałych. Decyzja zależy od tego, za ile je kupiliśmy i za ile sprzedaliśmy, a także w jakiej części zostały już zamortyzowane (opisywaliśmy to na przykładach w „Rzeczpospolitej” z 29 listopada 2024 r.). Pamiętajmy jednak, że wybór sposobu rozliczenia dotyczy wszystkich transakcji z całego roku.

ZMIANA PRZEPISÓW

Ryczałtowcy nie odliczają kosztów

Jak zmiana przepisów o środkach trwałych wpłynęła na rozliczenia ryczałtowców? Przypomnijmy, że są oni podzieleni na trzy grupy, a wysokość składki zdrowotnej zależy od przychodu. W 2024 r. kwoty ze sprzedaży środków trwałych podwyższały ten przychód. Przez to ryczałtowiec mógł przekroczyć limit, przejść do wyższej grupy i zapłacić większą składkę.

W 2025 r. już tak nie jest. Sprzedaż środka trwałego nie ma wpływu na przychód ryczałtowca warunkujący wysokość składki zdrowotnej. Nie odliczy jednak – podobnie jak w poprzednich latach – wydatków na nabycie majątku. Na ryczałcie nie ma bowiem kosztów uzyskania przychodów. Oznacza to, że wydatki na środki trwałe – w tej grupie przedsiębiorców – nie pomniejszają składki zdrowotnej.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Niebieska Karta UE – zmiany od 1.6.2025 r.

Niebieska Karta UE

Zmiany wprowadzone ZmCudzU25, czyli implementacja dyrektywy 2021/1883 do polskiego porządku prawnego, polegają na przyjęciu takich rozwiązań prawnych, które będą regulowały kwestie: wjazdu, praw oraz udzielania zezwoleń pobytowych obywatelom państw trzecich do celów zatrudnienia w zawodzie wymagającym wysokich kwalifikacji – Niebieskiej Karty UE, a także określeniu warunków wjazdu i pobytu oraz prawa członków ich rodzin.

Ponadto implementacja ww. dyrektywy ma na celu uregulowanie kwestii związanych z możliwością skorzystania przez posiadacza Niebieskiej Karty UE z mobilności krótkoterminowej oraz mobilności długoterminowej w innym państwie członkowskim UE niż państwo, które jako pierwsze przyznało Niebieską Kartę UE, oraz kwestii pobytu w innym państwie członkowskim członków rodziny posiadaczy Niebieskiej Karty UE korzystających z mobilności.

Wyższe kwalifikacje zawodowe

Na skutek dodania art. 3 pkt 25 ustawy z 12.12.2013 r. o cudzoziemcach (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 769; dalej: CudzU) zostanie rozszerzona definicja „wyższych kwalifikacji zawodowych”. Po wejściu w życie ww. zmian będzie ona obejmowała zarówno kwalifikacje uzyskane w wyniku ukończenia studiów wyższych (dotychczasowe rozumienie przedmiotowego pojęcia), jak również kwalifikacje uzyskane w wyniku doświadczenia zawodowego. Wobec tego w art. 3 pkt 6 CudzU zdefiniowano także pojęcie „kwalifikacji uzyskanych w wyniku doświadczenia zawodowego”, odnosząc je do doświadczenia zawodowego na poziomie porównywalnym z poziomem kwalifikacji uzyskanych po ukończeniu studiów wyższych, niezbędnego do wykonywania pracy określonej w umowie, odpowiednio przez okres 3 lat – gdy cudzoziemiec wykonuje zawód określony w obwieszczeniu, o którym mowa w art. 138a CudzU albo 5 lat – gdy cudzoziemiec wykonuje inny zawód niż określony we wskazanym rozporządzeniu.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Mobilność długo- i krótkoterminowa

Kolejnymi nowo wprowadzonymi definicjami ustawowymi są definicje mobilności długo- i krótkoterminowej posiadacza Niebieskiej Karty UE. Zgodnie z art. 3 pkt 7ea CudzU przez „mobilność długoterminową” należy rozumieć mobilność posiadacza dokumentu pobytowego, o którym mowa w art. 1 ust. 2 lit. a rozporządzenia nr 1030/2002, z adnotacją „Niebieska Karta UE”, przez okres przekraczający 90 dni w danym państwie członkowskim Unii Europejskiej. Stosownie zaś do art. 3 pkt 7ha CudzU pod pojęciem „mobilności krótkoterminowej” należy rozumieć mobilność posiadacza ww. dokumentu z adnotacją „Niebieska Karta UE” lub „Były posiadacz Niebieskiej Karty UE”, przez okres nieprzekraczający 90 dni w dowolnym okresie liczącym 180 dni w każdym państwie członkowskim Unii Europejskiej, w celu wykonywania działalności zawodowej.

Wobec tego, wprowadzono również definicję pojęcia „działalność zawodowa” (art. 3 pkt 4a CudzU). Przez działalność zawodową należy bowiem rozumieć krótkoterminową działalność cudzoziemca, związaną bezpośrednio z interesami gospodarczymi podmiotu powierzającego mu pracę w zawodzie wymagającym wysokich kwalifikacji i obowiązkami zawodowymi tego cudzoziemca, będącego posiadaczem ważnego dokumentu pobytowego, o którym mowa w art. 1 ust. 2 lit. a rozporządzenia 1030/2002 z adnotacją „Niebieska Karta UE” lub z adnotacją „Były posiadacz Niebieskiej Karty UE”, wydanego przez inne państwo członkowskie Unii Europejskiej, wykonywaną na podstawie umowy zawartej z tym podmiotem w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej, obejmującą udział w wewnętrznych lub zewnętrznych spotkaniach służbowych, udział w konferencjach lub seminariach, negocjowanie umów handlowych, podejmowanie działalności związanej ze sprzedażą lub marketingiem, rozeznawanie możliwości biznesowych lub udział w szkoleniach i korzystanie z nich.

Zezwolenie na pobyt czasowy w celu mobilności długoterminowej

Ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie zupełnie nowego rodzaju dokumentu – zezwolenia, tj. zezwolenia na pobyt czasowy w celu mobilności długoterminowej posiadacza Niebieskiej Karty UE (art. 137a CudzU). Przedmiotowe zezwolenie będzie udzielane, gdy: (i) celem pobytu cudzoziemca na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest wykonywanie pracy w zawodzie wymagającym wysokich kwalifikacji oraz (ii) są spełnione łącznie następujące warunki:

  1. cudzoziemiec: a) zawarł na okres przynajmniej 6 miesięcy umowę o pracę, umowę o pracę nakładczą lub umowę cywilnoprawną, na podstawie której wykonuje pracę, świadczy usługi lub pozostaje w stosunku służbowym, b) posiada formalne kwalifikacje i spełnia inne warunki, które są wymagane, w przypadku zamiaru wykonywania pracy w zawodzie regulowanym w rozumieniu art. 5 pkt 4 ustawy z 22.12.2015 r. o zasadach uznawania kwalifikacji zawodowych nabytych w państwach członkowskich Unii Europejskiej (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 334), c) posiada dokument pobytowy, o którym mowa w art. 1 ust. 2 lit. a rozporządzenia nr 1030/2002, z adnotacją „Niebieska Karta UE”, wydany przez inne państwo członkowskie Unii Europejskiej, i bezpośrednio przed wjazdem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przebywał w tym państwie członkowskim Unii Europejskiej na podstawie tego dokumentu przez okres co najmniej 12 miesięcy lub w przypadku korzystania w tym państwie z mobilności długoterminowej posiadacza Niebieskiej Karty UE – przez okres co najmniej 6 miesięcy, d) posiada ubezpieczenie zdrowotne w rozumieniu ustawy z 27.8.2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 146) lub potwierdzenie pokrycia przez ubezpieczyciela kosztów leczenia na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
  2. roczne wynagrodzenie brutto wynikające z miesięcznego lub rocznego wynagrodzenia wskazane w umowie nie jest niższe niż równowartość 150 % kwoty przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w roku poprzedzającym złożenie wniosku o udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy w celu mobilności długoterminowej posiadacza Niebieskiej Karty UE.
Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź