Z większą ochroną będzie problem
Chodzi o projekt nowelizacji kodeksu karnego, przewidujący zaostrzenie odpowiedzialności za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego lub osoby, która udziela mu pomocy. Zgodnie z projektowanymi zmianami, jeżeli czyn naraża pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, sprawca podlegać będzie karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat (nowe typy kwalifikowane przestępstw z art. 217a KK, naruszenie nietykalności w związku interwencją, oraz 222 KK, naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego).
Sędziowie krytycznie o zmianach
Pomysły negatywnie ocenia Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia, które zwraca uwagę, że przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej ze swojej istoty nie pozostawia śladów i nie powoduje obrażeń u pokrzywdzonego.
– Naruszenia nietykalności cielesnej to zasadniczo działania, które nie pozostawiają śladów, nie powodują obrażeń, jak np. popchnięcie, oplucie, spoliczkowanie. Zgodnie z zasadami opiniowania sądowo-medycznego przyjmuje się, że już zasinienie winno być kwalifikowane jako lekki uszczerbek na zdrowiu, czyli czyn z art. 157 § 2 KK, a zatem coś więcej niż naruszenie nietykalności cielesnej. Wykazanie, że czyn, który nie powoduje obrażeń ciała, jednocześnie naraził pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, przy prawidłowym procedowaniu i ocenie, będzie niemożliwe lub co najmniej mocno utrudnione – czytamy w opinii do projektu.
Wątpliwości prokuratury
To niejedyne krytyczne uwagi, które zgłoszono w ramach konsultacji społecznych. Przykładowo Prokuratura Krajowa zwraca uwagę, że znamiona typów kwalifikowanych obydwu przestępstw w postaci narażenia pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu odpowiada znamionom z art. 160 KK. Dlatego też aktualnie obowiązujące przepisy pozwalają na zastosowanie odpowiedniej kwalifikacji prawnej, która w pełni opisuje czyn sprawcy poprzez kumulatywne zastosowanie art. 222 § 1 (lub 217a KK) w związku z art. 160 § 1 w zw. z art. 11§ 2 KK (zbieg przepisów).
Różnica polega na tym, że art. 160 § 1 KK przewiduje karę do trzech lat pozbawienia wolności, a projektowane typy kwalifikowane do pięciu lat. Jak wynika z uzasadnienia, projektowane przepisy art. 217a § 2 KK i art. 222 § 1a KK mają stanowić lex specialis w stosunku do art. 160 § 1 KK.
Jednak wątpliwości prokuratury budzi też fakt, że taka redakcja przepisów powoduje, że narażenie życia funkcjonariusza publicznego (w tym lekarza czy ratownika medycznego) byłoby zagrożone surowszą karą tylko w przypadku, gdy zostanie poprzedzone naruszeniem nietykalności cielesnej. W doktrynie przyjmuje się, że naruszenie nietykalności oznacza „bezprawnej dotknięcie innej osoby czy inny krzywdzący kontakt”, ale naruszenie to musi być fizyczne (tj. atak musi napotkać ciało pokrzywdzonego).
Etap legislacyjny: konsultacje
Denis Jankowski
adwokat, Kancelaria Filipiak Babicz
Proponowana nowelizacja nie budzi większych wątpliwości. Ustawodawca stara się przyznawać większą ochronę funkcjonariuszom publicznym lub osobom przyznanym mu podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, wprowadzając przepis mówiący o sytuacji, w której na skutek naruszenia nietykalności cielesnej doszło do narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Wprowadzenie tego przepisu może być poniekąd reakcją na rozszerzenie uprawnień służb KAS (w tym urzędników celno-skarbowych) oraz intensyfikację kontroli podatników, w której udział biorą służby terenowe. Zastanawiające natomiast jest rozszerzenie ochrony na osoby interweniujące w celu ochrony bezpieczeństwa ludzi lub porządku publicznego (art. 217a KK). Nowelizacja przewiduje, że narażenie takiej osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu będzie zagrożone karą od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Dla porównania – art. 160 § 1 KK już teraz przewiduje odpowiedzialność za narażenie człowieka na takie niebezpieczeństwo, z zagrożeniem ustawowym do trzech lat pozbawienia wolności. Taka zmiana może spowodować trudności interpretacyjne dla organów ścigania i sądów. Będą one musiały każdorazowo ocenić, czy dana sytuacja faktycznie była interwencją, a jeśli tak – czy miała na celu ochronę bezpieczeństwa ludzi lub porządku publicznego. Problem ten może szczególnie uwidocznić się w kontekście tzw. zatrzymań obywatelskich – zwłaszcza gdy pojawi się spór co do zasadności działania osoby interweniującej.
Nowe uprawnienia pielęgniarek i położnych
- Głównym celem zmian jest zwiększenie dostępności do diagnostyki i odciążenie lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.
- Do wykazu badań dodano m.in. TSH, ALAT, ASPAT, GGTP, PSA całkowite oraz lipoproteinę A.
- Rozszerzenie kompetencji pielęgniarek wpisuje się w unijną politykę wzmacniania roli średniego personelu medycznego.
Podstawa prawna nowelizacji
Projekt rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie Ministra Zdrowia z 18.1.2018 r. w sprawie wykazu substancji czynnych zawartych w lekach, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobów medycznych ordynowanych przez pielęgniarki i położne oraz wykazu badań diagnostycznych, na które mają prawo wystawiać skierowania pielęgniarki i położne (Dz.U. z 2024 r. poz. 876; dalej: SubstCzynR) został przygotowany na podstawie art. 15a ust. 8 pkt. 1 i 2 ustawy z 15.7.2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz.U. z 2024 r. poz. 814). Przepis ten upoważnia ministra właściwego do spraw zdrowia do określenia w drodze rozporządzenia:
– wykazu substancji czynnych zawartych w lekach, środkach spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobach medycznych, które mogą być ordynowane przez pielęgniarki i położne;
– wykazu badań diagnostycznych, na które pielęgniarki i położne mają prawo wystawiać skierowania.
Ustawodawca przyznał pielęgniarkom i położnym stopniowo poszerzane kompetencje w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych, co znajduje odzwierciedlenie m.in. w corocznych aktualizacjach omawianego rozporządzenia. Najnowszy projekt z 2025 r. ma charakter wykonawczy, a jego celem jest dostosowanie obowiązujących przepisów do obecnych potrzeb systemu ochrony zdrowia.
Cel i istota projektowanych zmian
Projektowane rozporządzenie ma na celu zwiększenie zakresu uprawnień zawodowych pielęgniarek i położnych w obszarze diagnostyki laboratoryjnej. Istotą zmiany jest dopisanie nowych badań biochemicznych i immunochemicznych do katalogu świadczeń, na które personel ten będzie mógł wystawiać skierowania. Dotychczasowa praktyka wykazała, że poszerzenie kompetencji diagnostycznych przekłada się bezpośrednio na odciążenie lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, skrócenie czasu oczekiwania na wizyty oraz przyspieszenie procesu diagnostycznego.
Projekt rozporządzenia jest też elementem szerszego programu poprawy dostępności do podstawowych świadczeń zdrowotnych, w tym realizacji nowych usług, takich jak świadczenie gwarantowane pod nazwą „Moje Zdrowie – Bilans Zdrowia Osoby Dorosłej”, które wymaga przeprowadzania konkretnych badań biochemicznych. Aktualizacja wykazu badań umożliwia pielęgniarkom i położnym samodzielne kierowanie pacjentów na te badania, bez konieczności każdorazowego angażowania lekarza.
Zmiany w załączniku nr 4 – szczegółowy zakres modyfikacji
Projekt nowelizuje załącznik nr 4 do SubstCzynR, dotyczący badań biochemicznych i immunochemicznych.
Do istniejącej pozycji 2 załącznika (tj. „Badania biochemiczne i immunochemiczne w surowicy krwi”) dodaje się sześć nowych parametrów:
- hormon tyreotropowy (TSH);
- aminotransferaza alaninowa (ALAT);
- aminotransferaza asparaginianowa (ASPAT);
- gammaglutamylotranspeptydaza (GGTP);
- PSA całkowite (dla mężczyzn);
- Lipoproteina A.
Co istotne, zmiana obejmuje również usunięcie ograniczenia, że badania te mają być wykonywane wyłącznie „w surowicy krwi”. Umożliwia to stosowanie alternatywnych materiałów biologicznych, takich jak osocze lub pełna krew, jeżeli będzie to zgodne z procedurami laboratoryjnymi.
Uzasadnienie legislacyjne i medyczne dla rozszerzenia wykazu badań
Rozszerzenie katalogu badań ma uzasadnienie zarówno praktyczne, jak i systemowe. Pielęgniarki i położne, szczególnie te posiadające odpowiednie uprawnienia (po ukończeniu kursów specjalistycznych lub studiów magisterskich), odgrywają coraz większą rolę w świadczeniu samodzielnych usług zdrowotnych.
Wprowadzenie nowych badań odpowiada na potrzeby diagnostyczne, które do tej pory mogły być realizowane wyłącznie za pośrednictwem lekarza. Zwiększenie dostępności do badań takich jak TSH czy PSA pozwala na wczesne wykrycie i monitorowanie przewlekłych chorób, a tym samym sprzyja prewencji i racjonalizacji kosztów leczenia.
Planowane wejście w życie i skutki dla systemu ochrony zdrowia
Zgodnie z § 2 projektu rozporządzenia, nowe przepisy mają wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Termin ten uznano za wystarczający na dostosowanie się podmiotów wykonujących działalność leczniczą, laboratoriów diagnostycznych oraz pielęgniarek i położnych do nowych obowiązków i możliwości.
Wejście w życie przepisów skutkować będzie:
- zwiększeniem samodzielności pielęgniarek i położnych w obszarze diagnostyki laboratoryjnej;
- poprawą efektywności działania podstawowej opieki zdrowotnej;
- skróceniem czasu oczekiwania na podstawową diagnostykę dla pacjentów;
- dalszym upodmiotowieniem zawodów pielęgniarki i położnej w systemie ochrony zdrowia.
Etap legislacyjny
Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie wykazu substancji czynnych zawartych w lekach, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobów medycznych ordynowanych przez pielęgniarki i położne oraz wykazu badań diagnostycznych, na które mają prawo wystawiać skierowania pielęgniarki i położne został opublikowany w Rządowym Centrum Legislacji 17.4.2025 r. Obecnie projekt podlega konsultacjom publicznym. Zgodnie z projektem rozporządzenie wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia jego ogłoszenia.
Bank Gospodarstwa Krajowego a współpraca rozwojowa
- Wprowadzone zmiany pozwolą na partycypację w środkach Ukraine Facility w kwocie do ok. 856 mln euro.
- Rozszerzona zostanie rola Banku Gospodarstwa Krajowego, m.in. poprzez trwałe wpisanie BGK w system instytucji wspierających współpracę rozwojową.
- Ustawa umożliwi uczestnictwo BGK w realizowaniu współpracy rozwojowej.
Bank Gospodarstwa Krajowego
Zgodnie ze stanowiskiem projektodawcy, zaprezentowanym w uzasadnieniu do ZmWspółprRozwU25, dostępnym na stronie internetowej Sejmu RP (druk sejmowy nr 1034), wprowadzone zmiany mają na celu rozszerzenie roli Banku Gospodarstwa Krajowego (dalej: BGK). Osiągnięcie przedmiotowego celu ma nastąpić, w szczególności poprzez:
- trwałe wpisanie BGK w system instytucji wspierających współpracę rozwojową,
- powołanie w ramach BGK nowego mechanizmu – Finansowego Instrumentu Współpracy Rozwojowej (dalej: Instrument),
tworząc tym samym systemowe rozwiązanie umożliwiające BGK funkcjonowanie jako bank rozwojowy na arenie międzynarodowej. Wpisanie BGK do grona podmiotów mogących realizować współpracę rozwojową poza terytorium UE umożliwi ministrowi właściwemu do spraw finansów publicznych, działającemu w uzgodnieniu z ministrem właściwym do spraw zagranicznych, skoordynowanie działań podejmowanych przez BGK z zadaniami określonymi w wieloletnim planie współpracy rozwojowej przyjmowanym przez Radę Ministrów.
Współpraca rozwojowa – nowa definicja
Pojęcie współpracy rozwojowej uregulowane jest w art. 2 ust. 3 ustawy z 16.9.2011 r. o współpracy rozwojowej (Dz.U. z 2024 r. poz. 1384; dalej: WspółprRozwU). Zgodnie z dotychczas obowiązującym stanem prawnym, przez współpracę rozwojową rozumie się ogół działań podejmowanych przez organy administracji rządowej w celu udzielania państwom rozwijającym się lub ich społeczeństwom, zgodnie z zasadą solidarności międzynarodowej:
- pomocy rozwojowej polegającej w szczególności na: a) promowaniu i wspieraniu rozwoju demokracji i społeczeństwa obywatelskiego, w tym rozwoju parlamentaryzmu, zasad dobrego rządzenia i przestrzegania praw człowieka, b) wspieraniu ich trwałego rozwoju społeczno-gospodarczego, podejmowaniu działań zmierzających do redukcji ubóstwa i poprawy stanu zdrowia ludności oraz podnoszenia poziomu wykształcenia i kwalifikacji zawodowych ludności (art. 2 ust. 1 WspółprRozwU);
- pomocy humanitarnej udzielanej państwom rozwijającym się lub w wyjątkowych wypadkach innym państwom, polegającej w szczególności na zapewnieniu pomocy, opieki i ochrony dla ludności, która została poszkodowana w wyniku konfliktów zbrojnych, klęsk żywiołowych lub innych kryzysów humanitarnych spowodowanych przez naturę lub człowieka. Ponadto przez współpracę rozwojową rozumie się także działania edukacyjne na rzecz podniesienia świadomości i zrozumienia problemów globalnych oraz współzależności między państwami (art. 2 ust. 2 WspółprRozwU).
ZmWspółprRozwU25 zmienia ww. definicję, rozszerza ją, poprzez dookreślenie, że przez współpracę rozwojową będzie rozumieć się także działania podejmowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego w celu udzielania pomocy państwom rozwijającym się lub ich społeczeństwom, zgodnie z zasadą solidarności międzynarodowej, polegające w szczególności na promowaniu i wspieraniu rozwoju demokracji i społeczeństwa obywatelskiego, w tym rozwoju parlamentaryzmu, zasad dobrego rządzenia i przestrzegania praw człowieka, jak również polegające na wspieraniu ich trwałego rozwoju społeczno-gospodarczego, podejmowaniu działań zmierzających do redukcji ubóstwa i poprawy stanu zdrowia ludności oraz podnoszenia poziomu wykształcenia i kwalifikacji zawodowych ludności (art. 2 ust. 3 WspółprRozwU).
Finansowy Instrument Współpracy Rozwojowej
Instrument ten będzie – zgodnie z założeniami ustawodawcy – instrumentem zbliżonym do konstrukcji instrumentów finansowych w ramach programów finansowanych ze środków pochodzących z budżetu UE. Będzie miał charakter oddzielnego rachunku w BGK, na którym mogą być gromadzone środki krajowe (głównie z budżetu państwa) lub dedykowane środki od innych donorów (np. z Komisji Europejskiej i zagranicznych instytucji finansowych). Środki z Instrumentu będą przede wszystkim wykorzystywane do wsparcia finansowego uzgadnianych z rządem zadań w ramach współpracy rozwojowej. Dotyczy to w szczególności: (i) zabezpieczania części ryzyka generowanego przez instrumenty finansowe, (ii) finansowania instrumentów, (iii) dopłat do oprocentowania i umorzenia kredytów, (iv) grantów oraz (v) pomocy technicznej. Dzięki możliwości łączenia środków krajowych przeznaczonych na współpracę rozwojową ze środkami UE na ten cel osiągnie się istotny efekt mnożnikowy dla zaangażowanych środków krajowych (rozdział 5a WspółprRozwU).
Wprowadzone zmiany – zestawienie
ZmWspółprRozwU25 wprowadza zmiany, które mają na celu:
- umożliwienie uczestnictwa BGK w realizowaniu współpracy rozwojowej (art. 1a WspółprRozwU);
- dookreślenie definicji współpracy rozwojowej (art. 2 ust. 3 WspółprRozwU);
- utworzenie w BGK Instrumentu oraz określenie zasad jego funkcjonowania (art. 19a WspółprRozwU);
- określenie, że środki Instrumentu będą pochodzić m.in. z budżetu państwa, ze środków bezzwrotnych lub zwrotnych pochodzących z budżetu Unii Europejskiej, od międzynarodowych instytucji finansowych, agencji rozwojowych państw trzecich lub innych podmiotów (art. 19b ust. 1 WspółprRozwU);
- wskazanie, że środki Instrumentu będzie przeznaczać się m.in. na: finansowanie lub współfinansowanie współpracy rozwojowej BGK, wypłatę BGK zryczałtowanego wynagrodzenia z tytułu obsługi Instrumentu w wysokości określonej w umowie, pokrycie opłat i podatków należnych z tytułu wykorzystywania instrumentów finansowanych lub współfinansowanych ze środków Instrumentu, pokrycie kosztów różnic kursowych lub innych kosztów powstałych z tytułu przewalutowania tych środków (art. 19b ust. 2 WspółprRozwU);
- umożliwienie realizowania współpracy rozwojowej BGK z wykorzystaniem instrumentów także z udziałem banków lub instytucji finansowych, działających lub planujących działalność w państwach rozwijających się (art. 19d WspółprRozwU);
- uregulowanie trybu opracowywania i zatwierdzania planu rzeczowo-finansowego Instrumentu (art. 19e ust. 1 WspółprRozwU).
Skutek wprowadzonych zmian
Zmiany, które weszły w życie 7.5.2025 r., umożliwią dostęp do środków unijnych w ramach II filaru Ukraine Facility i w następstwie implementację programów rozwojowych w Ukrainie w 2025 r. i latach kolejnych. Wedle wyliczeń BGK, pozwoli to na partycypację w środkach Ukraine Facility w kwocie do ok. 856 mln euro.
Etap legislacyjny
Ustawa z 20.3.2025 r. o zmianie ustawy o współpracy rozwojowej oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2025 r. poz. 525; dalej: ZmWspółprRozwU25) została podpisana przez Prezydenta RP 16.4.2025 r. Zgodnie z art. 6 ZmWspółprRozwU25 weszła w życie po upływie 14 dni od jej ogłoszenia, które nastąpiło 22.4.2025 r., zatem obowiązuje od 7.5.2025 r.
Spółki jawne bez obowiązku corocznego informowania o swoich wspólnikach
Zgodnie z art. 1 ust. 3 pkt 1a ustawy z 15.2.1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 278; dalej: PDOPrU), spółki jawne mające siedzibę lub zarząd na terytorium Polski, których wspólnikami nie są wyłącznie osoby fizyczne mogą być traktowane jako podatnicy CIT. Celem zachowania „statusu podmiotu transparentnego podatkowo” (czyli nazywając rzec po imieniu, celem nie bycia podatnikiem CIT), podmioty takie zobowiązane są do złożenia corocznie – przed rozpoczęciem roku obrotowego informację, według ustalonego wzoru, o podatnikach podatku CIT oraz o podatnikach podatku PIT, posiadających, bezpośrednio lub za pośrednictwem podmiotów niebędących podatnikami podatku dochodowego, prawa do udziału w zysku tej spółki. Jest to tzw. formularz CIT–15J. Z kolei w przypadku nowoutworzonej spółki jawnej oraz spółki jawnej powstałej z przekształcenia innej spółki, informację taką składa się w ciągu 14 dni od dnia zarejestrowania spółki jawnej. Gdy w trakcie funkcjonowania spółki jawnej nastąpi zmiana w składzie jej wspólników, spółka ta jest obowiązana poinformować o tym fakcie w drodze aktualizacji informacji o podmiotach posiadających prawo do udziału w osiągniętych przez spółkę zyskach.
Konsekwencją ewentualnego niezłożenia wymaganej informacji we wskazanych powyżej sytuacjach i terminach jest to, że spółka jawna traktowana jest jako podatnik CIT. I to ze wszystkimi skutkami podatkowymi z tego wynikającymi, na czele z efektywnie podwójnym opodatkowaniem dochodu wypracowanego przez taką spółkę. Ale też z innymi konsekwencjami. Jeśli więc przykładowo spółka z o.o. przystąpi do spółki jawnej a jej wspólnicy podjęliby decyzję o nieskładaniu przez spółkę jawną zawiadomienia CIT-15J, spółka jawna stałaby się pełnoprawnym podatnikiem podatku CIT. W efekcie, możliwe byłoby opodatkowanie dochodu takiej spółki według stawki 9% dla podatników, których przychody w poprzednim roku i w bieżącym roku nie przekroczyły 2 mln euro. Z kolei po stronie spółki jawnej powstanie wówczas przychód w związku z wniesieniem wkładu niepieniężnego przez spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością (interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z 16.1.2025 r., 0111-KDIB1-1.4010.672.2024.2.AW, Legalis). Zgodnie z art. 1 ust. 5 PDOPrU, Spółka jawna posiada status podatnika odpowiednio od pierwszego dnia roku obrotowego albo od dnia zaistnienia zmian w składzie podatników, do dnia likwidacji spółki lub wykreślenia z właściwego rejestru.
Niezłożenie CIT-15J w ww. okolicznościach sprawia, że stan opodatkowania CIT spółki jawnej trwa w praktyce aż do dnia likwidacji spółki jawnej lub jej wykreślenia z rejestru. Względnie – do momentu, w którym wspólnikami takiej spółki będą ponownie wyłącznie osoby fizyczne (wyrok WSA w Gdańsku z 16.10.2024 r., I SA/Gd 532/24, Legalis). Praktyka stosowania ww. regulacji wskazuje, iż w przypadku gdy spółka jawna przed rozpoczęciem działalności dochowa terminu na złożenie formularza CIT–15J i w trakcie jej funkcjonowania nie zachodzą zmiany w umowie spółki skutkujące zmianą składu wspólników, to coroczne składanie takiej informacji jest nadmiarowe, a skutek pominięcia tego obowiązku zdecydowanie nazbyt surowy. Brak złożenia deklaracji, wynikający w praktyce czasem pewnie ze zwykłego niedopatrzenia, może bowiem wywołać daleko idące konsekwencje. Nie można też wykluczyć celowego nieskładania informacji – ale jednak takie sytuacje wydają się incydentalne.
Spółka jawna nie musi składać corocznie CIT-15J
Ustawodawca uznał więc (jeśli nie sam to pod wpływem deregulacyjnej „mody”), że zasadne będzie złagodzenie obowiązków w tym zakresie. Stąd propozycja zmiany, która zakłada ograniczenie obowiązków administracyjnych obciążających spółki jawne oraz ich wspólników poprzez zniesienie wymogu corocznego informowania o składzie wspólników spółki jawnej będącej własnością innych podmiotów niż osoby fizyczne. Powinność poinformowania o podmiotach posiadających prawo do zysku takiej spółki jawnej zostanie ograniczona jedynie do sytuacji zawiązania takiej spółki (od podstaw lub na skutek przekształcenia) oraz zmiany w składzie wspólników, na skutek której prawa do takiej spółki obejmie określona jednostka organizacyjna.
Komentarz
Opisywana zmiana zmierza „w dobrym kierunku”. W uzasadnieniu do projektu przepisów historycznie ustanawiających ww. reguły ustawodawca wyraźnie wskazał, że „założeniem proponowanych regulacji nie jest nałożenie obowiązku podatkowego w podatku dochodowym na spółki jawne przez generalne nadanie im statusu podatnika podatku dochodowego, lecz zapewnienie możliwości weryfikacji prawidłowości rozliczeń w tym podatku przez będących podatnikami tego podatku wspólników takich spółek (bezpośrednich i pośrednich)”. Nie było zamiarem ustawodawcy nadanie statusu podatnika CIT wszystkim spółkom jawnym, a jedynie tym w składzie których jako wspólnicy występują obok osób fizycznych także osoby prawne, i które pomimo występowania jako wspólników osób prawnych nie wykonają objętego nimi obowiązku informacyjnego (wyrok WSA w Opolu z 12.3.2025 r., I SA/Op 1098/24, Legalis). Jak się okazuje, zamiarem takim nie było także dodatkowe formalizowanie sposobu działania takich podmiotów.
Wyrok kasatoryjny czy siódemkowa uchwała?
Sprawa, na kanwie której powstało omawiane zagadnienie prawne, dotyczyła przedsiębiorcy i współpracującej z nim żony. Kobieta przez kilka lat prowadziła własny biznes. Następnie została zgłoszona do ubezpieczenia jako osoba współpracująca przy firmie męża. Co istotne w momencie zgłoszenia do ubezpieczeń była w ciąży. W pierwszym miesiącu ubezpieczenia płatnik (mąż) zadeklarował, że podstawa wymiaru jej składek to 9 tys. zł. W następnym miesiącu była to kwota o połowę niższa, bo kobieta przepracowała tylko kilka dni i przeszła na zasiłek chorobowy, a następnie na macierzyński. Po krótkim powrocie do pracy schemat się powtórzył – małżonka znowu zaczęła korzystać z chorobowego, macierzyńskiego, a potem jeszcze z zasiłków opiekuńczych.
Zawyżanie zasiłków
ZUS zakwestionował jednak zadeklarowaną podstawę wymiaru składek. Co prawda przepisy dają przedsiębiorcy uprawnienie do jej określania (za siebie i osoby współpracujące), ale problem pojawia się, gdy zainteresowani korzystają z takiej możliwości, by uzyskać optymalne dla siebie świadczenia, głównie z tytułu macierzyństwa. Dotyczy to głównie tzw. przedsiębiorczych matek. W ich wypadku ZUS wielokrotnie obniżał podstawy wymiaru składek deklarowanych w wyższych wysokościach.
Teoretycznie problemu powinno w ogóle nie być. W 2016 r. weszły bowiem w życie przepisy zmieniające zasady wyliczania zasiłków macierzyńskich. Wcześniej było jednak tak, że jeżeli przedsiębiorczyni założyła firmę i zapłaciła wysoką składkę za np. miesiąc, a potem przeszła na zasiłek, ZUS brał pod uwagę tylko ten pełny miesiąc i ustalał bardzo wysokie świadczenia. Obecnie jest zaś tak, że jeżeli działalność była prowadzona tylko przez miesiąc (i zapłacono wówczas wysoką składkę), pozostałe 11 miesięcy jest uzupełniane tak, jakby płacono minimalne składki, a podstawę obliczenia zasiłku stanowi średnia z wszystkich miesięcy.
Jednak w sądach nadal jest sporo spraw z okresu przed opisywanymi zmianami. Jedną z nich jest omawiany przypadek.
Sąd okręgowy, który rozpoznawał sprawę, uznał, że ZUS miał prawo zakwestionować podstawę wymiaru składek. W uzasadnieniu zwrócił uwagę na nierównowagę systemową, gdy przy niskim przychodzie zgłoszenie wysokiej podstawy wymiaru składek ma na celu uzyskanie wielokrotnie wyższych świadczeń kosztem innych ubezpieczonych i wbrew zasadzie solidaryzmu ubezpieczeń społecznych.
Wyrok zaskarżył powód. Sąd apelacyjny oddalił jednak apelację w tej sprawie, przyznając rację sądowi I instancji. W przekonaniu SA ZUS jest uprawniony do kontroli i korygowania zawyżonych podstaw wymiaru w celu zapobieżenia pobieraniu nienależnych lub zawyżonych świadczeń, jeżeli okoliczności wskazują na manipulację w tym zakresie.
Co w razie sprzeczności?
W sprawie nie została złożona skarga kasacyjna, jednak zaangażował się w nią rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. Wniósł on do SN skargę nadzwyczajną.
Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN w orzeczeniu z 11 grudnia 2024 r. uchyliła zaskarżony wyrok w całości i przekazała sprawę sądowi apelacyjnemu do ponownego rozpoznania. W uzasadnianiu wskazano, że ZUS nie ma prawa kwestionować podstawy wymiaru składek, jeśli mieści się ona w granicach zakreślonych ustawą systemową, a interpretacja zastosowana przez SA prowadzi do ograniczenia praw jednostki na rzecz państwa. A to pozostaje w sprzeczności z zasadą demokratycznego państwa prawnego.
Sąd apelacyjny, który ponownie rozpoznawał sprawę, powziął jednak wątpliwość co do treści uzasadnienia wyroku kasatoryjnego SN. Argumenty w nim zawarte są bowiem sprzeczne z uchwałą składu siedmiu sędziów SN z 29 listopada 2023 r. (sygn. III UZP 3/23). Uznano w niej, że ZUS, nie negując tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym, jest uprawniony do weryfikacji podstawy wymiaru składek przedsiębiorcy, gdy w początkowym okresie prowadzenia firmy ubezpieczony deklaruje podstawę, której wysokość nie ma odzwierciedlenia w przychodach.
Z uwagi na to, że wiele składów orzekających na terenie całego kraju musi mierzyć się z tym problemem, SA postanowił zadać SN pytanie prawne. Chciał wiedzieć, czy zawarta w wyroku kasatoryjnym wykładnia, pozostająca w sprzeczności z uchwałą siedmiu sędziów SN, której nadana została moc zasady prawnej, jest wiążąca dla sądu rozpoznającego ponownie sprawę na skutek uwzględnienia skargi nadzwyczajnej i uchylenia wyroku sądu apelacyjnego.
Sygnatura akt: III UZP 4/25
Paweł Matyja
adwokat prowadzący własną praktykę
W moim przekonaniu sąd apelacyjny powinien kierować się uchwałą. Odmienna optyka byłaby niezmiernie trudna do pogodzenia z istotą uchwał „siódemkowych”, którym nadano moc zasady prawnej, a których zadaniem jest dążenie do możliwie największej spójności orzeczniczej. Jeśli sądy miałyby ich nie respektować, to mielibyśmy do czynienia z sytuacją, w której nie dałoby się wypracować de facto żadnej linii orzeczniczej z pomocą SN, a jego rola w tym zakresie przestałaby mieć jakiekolwiek praktyczne znaczenie.
Odkupienie spadku bez preferencji podatkowej
Od 2019 r. spadkobiercy, którzy odziedziczyli mieszkanie czy dom w większości przypadków mogą je od razu sprzedać nie oglądając się na skarbówkę. Pięcioletni termin liczony od końca roku nabycia czy wybudowania, po upływie, którego nieruchomość mieszkalną można już sprzedać bez PIT dotyczy bowiem w tym przypadku posiadania przez spadkodawcę, a nie spadkobiercę. Zasada ta nie obejmuje jednak nabycia lokum w wyniku odkupu udziału spadkowego. Potwierdza to Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Gliwicach.
Prawa jak przy schedzie…
Sprawa dotyczyła małżeństwa, które w połowie lutego 2024 r. zakupili udział w spadku po zmarłej matce od jej syna. W skład udziału spadkowego wynoszącego 1/3 wchodziła m.in. część mieszkania. I to właśnie podatkowe skutki jego odpłatnego zbycia stały się kością niezgody między małżonkami a fiskusem.
Podatnicy wystąpili o interpretację. I oczekiwali potwierdzenia, że w ich przypadku przy sprzedaży lokum w lipcu 2024 r. mogą zastosować preferencję z art. 10 ust. 5 ustawy o PIT tak jakby byli spadkobiercą.
Zgodnie z tą regulacją w przypadku odpłatnego zbycia, tzw. nieruchomości prywatnych nabytych w drodze spadku, 5 letni okres po upływie, którego nie trzeba już płacić PIT, liczy się od końca roku, w którym nastąpiło nabycie lub wybudowanie przez spadkodawcę. Małżonkowie uważali, że łapią się na tę zasadę, bo lokum zostało kupione przez spadkodawcę w 1979 r.
Fiskus podstaw do rezygnacji z PIT od sprzedaży spadkowego mieszkania jednak nie znalazł. Nie kwestionował, że na skutek nabycia udziału w spadku od spadkobiercy nabywca wstępuje we wszelkie jego prawa i obowiązki. Jednak w ocenie fiskusa nie można uznać, że wobec nabytej masy spadkowej nabywca taki staje się spadkobiercą. Jest on bowiem następcą prawnym nie spadkodawcy, a spadkobiercy i to nie w spadkobraniu.
…ale bez ulgi
Spór trafił na wokandę, ale skończył się przegraną podatników. Gliwicki WSA przypomniał, że art. 10 ust. 5 ustawy o PIT obowiązujący od 1 stycznia 2019 r. miał na celu pełniejszą realizację sukcesji praw spadkodawcy związanych z odziedziczoną nieruchomością. W ocenie sądu to spadkobierca wywodzi swoje prawa bezpośrednio od spadkodawcy i to on nabywa je „w drodze spadku”.
WSA nie miał wątpliwości, że w sprawie źródłem uprawnień do nieruchomości nie jest dziedziczenie tj. droga spadku” z art. 10 ust. 5 ustawy o PIT, ale umowa cywilnoprawna zakupu udziału w spadku. Wyrok nieprawomocny.
Sygnatura akt: I SA/Gl 1302/24
Konrad Piłat
doradca podatkowy w kancelarii KNDP Kolibski Nikończyk Dec&Partnerzy
Komentowany wyrok jest ważny, bo może być przestrogą dla osób, które planują szybką sprzedaż nieruchomości mieszkalnej odkupionej od spadkobiercy. Abstrahując jednak nieco od tej konkretnej sprawy warto zauważyć, że przy dokonywania wykładni tego typu preferencji i ulg od dawna sądy przywiązują bardzo dużą wagę do celu przepisów oraz zachowania zasady równości. Zgodnie z nią wszystkie podmioty charakteryzujące się w równym stopniu daną cechą istotną powinny być traktowane równo, czyli bez zróżnicowań dyskryminujących, jak i faworyzujących. Podatnicy nie powinni o tym zapominać, bo takie podejście w niektórych przypadkach działa na korzyść podatników, w innych jednak może skutkować niekorzystnym rozstrzygnięciem. Z jednej strony wydawane w taki sposób wyroki w powszechnym odczuciu powinny być odbierane jako bardziej sprawiedliwe. Z drugiej jednak oddalanie się przez sądy od wykładni literalnej powoduje, że rozstrzygnięcia stają się bardziej nieprzewidywalne.
Rynek pracy cudzoziemców w Polsce na nowych zasadach
- Ustawa reguluje szczególne działania w zakresie aktywizacji zawodowej i integracji społecznej cudzoziemców, finansowane ze środków Funduszu Pracy.
- Przepisy przewidują pełną elektronizację procedury wydawania zezwoleń na pracę cudzoziemców.
- Wzmocnione zostaną rozwiązania mające na celu zapobieganie nadużyciom związanym z zatrudnianiem cudzoziemców.
Cel zmian
Jak wskazał ustawodawca w uzasadnieniu do ustawy z 20.3.2025 r. o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 2025 r. poz. 621; dalej: PowPracyCudzU), dostępnym na stronie internetowej Sejmu RP (druk sejmowy nr 949), jej celem jest:
- ograniczenie występujących nadużyć,
- usprawnienie procedur dotyczących powierzania pracy cudzoziemcom,
- zmniejszenie zaległości załatwiania spraw przez urzędy, oraz
- pełna elektronizacja postępowań.
Wprowadzane zmiany są zbieżne z dotychczas prezentowanym podejściem, stosownie do którego zasady dostępu cudzoziemców do rynku pracy powinny uwzględniać aktualne potrzeby rynku pracy. Powyższe oznacza z jednej strony, że dla cudzoziemców, którym nie przysługuje swobodny dostęp do rynku pracy, warunkiem uzyskania dostępu do rynku pracy jest inicjatywa pracodawcy lub podmiotu zamierzającego zatrudnić cudzoziemca na innej podstawie niż stosunek pracy, wyrażająca się np. we wniosku o wydanie zezwolenia na pracę lub w oświadczeniu o powierzeniu pracy cudzoziemcowi. Przedmiotowe dokumenty (wniosek lub oświadczenie) dotyczą zatrudnienia konkretnego cudzoziemca na stanowisku pracy i na konkretnych warunkach. Z drugiej zaś strony konieczne jest uwzględnianie zagrożeń związanych z napływem znacznej liczby migrantów zarobkowych, takich jak: ryzyko wypierania pracowników miejscowych z rynku pracy, obniżania poziomu wynagrodzeń, wyzysku pracowników cudzoziemskich, rozwoju tzw. szarej strefy, handlu ludźmi. W związku z tym utrzymane lub wzmocnione będą rozwiązania mające na celu zapobieganie tego rodzaju nadużyciom.
Dotychczasowy stan prawny
Dotychczas warunki dostępu cudzoziemców do polskiego rynku pracy uregulowane były głównie ustawą z 20.4.2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 214). Należy w tym miejscu wskazać, że przepisy określające warunki dostępu cudzoziemców do rynku pracy były przez lata wielokrotnie nowelizowane i uzupełniane, co w praktyce utrudnia ich stosowanie. Ponadto przepisy te były wprowadzane w zupełnie odmiennych od aktualnych warunkach społecznych i ekonomicznych, gdy praca podejmowana w Polsce przez cudzoziemców nie miała charakteru masowego, jak ma to miejsce obecnie. W związku z ww. okolicznościami, zaistniała potrzeba kompleksowego uregulowania zagadnienia dostępu cudzoziemców do rynku pracy w odrębnej ustawie.
Zakres wprowadzanych zmian
Ustawa określa m.in.: warunki dostępu cudzoziemców do rynku pracy, organy właściwe oraz tryb postępowania w tych sprawach. Uregulowano ponadto szczególne działania w zakresie aktywizacji zawodowej i integracji społecznej cudzoziemców finansowane ze środków Funduszu Pracy. PowPracyCudzU wprowadza również szczegółowy, zamknięty katalog form aktywności ekonomicznej cudzoziemca (art. 3 ust. 2 PowPracyCudzU) oraz określone grupy cudzoziemców, do których nie należy stosować PowPracyCudzU (art. 1 ust. 4 PowPracyCudzU), ponieważ warunki podjęcia tej aktywności są określone odrębnymi przepisami prawa polskiego, bezpośrednio stosowanymi postanowieniami umów międzynarodowych lub powszechnie stosowanymi zwyczajami międzynarodowymi, bądź aktywność ta na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ma charakter incydentalny i nie ma żadnego związku z polskim rynkiem pracy. W tej grupie ustawa wymienia m.in. cudzoziemców, którzy posiadają:
- zezwolenie na pobyt stały w Rzeczypospolitej Polskiej;
- status uchodźcy nadany w Rzeczypospolitej Polskiej;
- zgodę na pobyt ze względów humanitarnych w Rzeczypospolitej Polskiej.
Zmniejszenie liczby procedur
Aby ograniczyć mnogość procedur, a tym samym uprościć system dostępu cudzoziemców do polskiego rynku pracy, PowPracyCudzU nie przewiduje informacji starosty na temat możliwości zaspokojenia potrzeb kadrowych pracodawcy, której uzyskanie jest obecnie warunkiem wydania zezwolenia na pracę cudzoziemca. Rezygnacja z ww. wymogu ma przyspieszyć i uprościć procedurę wydania zezwolenia na pracę. Biorąc pod uwagę liczbę obywateli państw, którzy zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami korzystają z oświadczeń o powierzeniu wykonywania pracy (blisko 2 mln w 2021 r.) oraz zezwoleń na pracę (ok. 249 tys. w 2021 r.), otrzymanych bez testu rynku pracy, można – zdaniem ustawodawcy – przyjąć, że już obecnie test rynku pracy jest realizowany jedynie dla ok. 10% cudzoziemców, dla których pracodawcy uzyskali zezwolenie lub oświadczenie.
Elektronizacja procedur związanych z uzyskaniem zezwolenia na pracę
PowPracyCudzU przewiduje – w celu skrócenia terminów wydawania zezwoleń na pracę oraz usprawnienia procesu rozpatrywania spraw w tym zakresie – pełną elektronizację procedury wydawania zezwoleń na pracę cudzoziemców, począwszy od złożenia wniosku aż po odbiór decyzji w tych sprawach.
Będzie to realizowane za pomocą systemów teleinformatycznych, działających już obecnie, tj. m.in. praca.gov.pl, których funkcjonalności zostaną rozbudowane i dostosowane w taki sposób, aby możliwy był szybki dostęp do potrzebnych informacji posiadanych przez właściwe instytucje, bez potrzeby opracowywania jednostkowych informacji przez pracowników tych instytucji i angażowania wnioskodawcy.
Decyzje wydawane w postępowaniach o wydanie zezwoleń na pracę cudzoziemców będą doręczane elektronicznie. Elektronicznie będą również prowadzone postępowania odwoławcze w tych sprawach (art. 72 ust. 8 i 9 PowPracyCudzU).
System teleinformatyczny umożliwi automatyczne pobieranie niezbędnych danych z: rejestrów PESEL, Krajowego Rejestru Sądowego, Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, Straży Granicznej, Państwowej Inspekcji Pracy, Krajowej Administracji Skarbowej, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych,Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i Urzędu do Spraw Cudzoziemców.
Przeciwdziałanie wyzyskowi cudzoziemców i zaniżaniu standardów na rynku pracy
Dla realizacji celu poprawy sytuacji cudzoziemców na polskim rynku pracy w PowPracyCudzU przewidziano następujące rozwiązania:
- wprowadzenie obligatoryjnej przesłanki odmowy udzielenia zezwolenia na pracę, gdy pracodawca nie opłaca składek na obowiązkowe ubezpieczenie społeczne lub zaliczek na podatek dochodowy (art. 13 ust. 1 lit. i PowPracyCudzU). Dotychczas przesłanka ta miała charakter fakultatywny;
- utrzymanie zasady, że nałożenie na pracodawcę kary za określone czyny będzie przesłanką odmowy udzielenia zezwolenia na pracę (art. 13 ust. 1 lit. c-g PowPracyCudzU);
- utrzymanie przesłanki dot. porównywalności wynagrodzenia cudzoziemca, ponieważ jest ona jednym z podstawowych narzędzi prawnych gwarantujących uzupełniający charakter dostępu cudzoziemców do polskiego rynku pracy. Ma ona na celu zapobieganie sytuacjom, gdy obywatele polscy są zastępowani tańszymi pracownikami z krajów trzecich (art. 30 ust. 1 pkt 2 lit. a i b PowPracyCudzU);
- wprowadzenie przesłanki odmowy udzielenia zezwolenia na pracę, w przypadku gdy z okoliczności wynika, że podmiot został ustanowiony lub działa głównie w celu ułatwiania cudzoziemcom wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (art. 13 ust. 1 lit. n PowPracyCudzU).
Etap legislacyjny
Ustawa wejdzie w życie 1.6.2025 r. Termin ten wynika z art. 114 PowPracyCudzU, zgodnie z którym ustawa wchodzi w życie pierwszego dnia miesiąca następującego po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, co miało miejsce 12.5.2025 r.
Dostęp do informacji publicznej a ochrona danych osobowych
Orzeczenie TSUE – w kontekście obowiązującego w Polsce stanu prawnego oraz pisma Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych skierowanego do Ministerstwa ds. Unii Europejskiej – należy potraktować jako pilny sygnał potrzeby nowelizacji ustawy z 6.9.2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 902; dalej: DostInfPubU). Szczególną uwagę należy zwrócić na niedostateczne powiązanie tej ustawy z reżimem ochrony danych osobowych oraz brak jasnych procedur zapewniających zgodność z art. 6 ust. 2 i art. 86 rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz.Urz. UE L z 2016 r. Nr 119, s. 1; dalej: RODO).
Zakres analizy Trybunału
W analizowanej sprawie Ministerstwo Zdrowia Republiki Czeskiej otrzymało wniosek o dostęp do dokumentów zawierających dane osobowe swoich pracowników, w tym imiona, nazwiska, dane o funkcjach służbowych i zakresie obowiązków. Część tych informacji została udostępniona, jednak część – ze względu na ochronę danych osobowych – nie została przekazana. W związku z tym powstała konieczność zrównoważenia prawa do informacji publicznej i prawa do prywatności.
Trybunał wskazał, że zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. e) RODO przetwarzanie danych osobowych jest zgodne z prawem, jeśli jest niezbędne do wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym, a na mocy art. 6 ust. 2 RODO państwa członkowskie mogą przyjąć bardziej szczegółowe przepisy doprecyzowujące warunki takiego przetwarzania. Z kolei art. 86 RODO umożliwia pogodzenie publicznego dostępu do dokumentów urzędowych z ochroną danych osobowych, pod warunkiem, że państwo członkowskie przyjmie odpowiednie przepisy prawne.
TSUE wskazał również, że ochrona danych osobowych wymaga mechanizmów gwarantujących autonomię informacyjną jednostki. Jednym z tych mechanizmów jest umożliwienie osobie, której dane mają zostać ujawnione, wcześniejszego przedstawienia stanowiska – chyba że jest to niewykonalne, zbyt uciążliwe lub nieproporcjonalne.
Polski kontekst prawny
Artykuł 5 ust. 2 DostInfPubU przewiduje ograniczenie prawa do informacji publicznej ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Brakuje natomiast jakiejkolwiek normy odwołującej się bezpośrednio do ochrony danych osobowych, zasad ich przetwarzania oraz obowiązków administratora, wynikających z RODO. Powyższe oznacza, że obowiązek pogodzenia prawa do informacji z ochroną danych osobowych spoczywa na administratorze – bez jasnych podstaw ustawowych i trybu działania. Prowadzi to do ryzyka naruszenia zasady legalizmu (art. 7 Konstytucji RP) oraz zasady rozliczności z art. 5 ust. 2 RODO.
RODO jako rama ochrony danych w dostępie do informacji
Artykuł 6 ust. 2 RODO odgrywa kluczową rolę w przypadkach, gdy przetwarzanie danych osobowych odbywa się w oparciu o interes publiczny. Przepis ten stanowi podstawę do tworzenia bardziej szczegółowych regulacji krajowych, które mają doprecyzować warunki legalności przetwarzania. W kontekście DostInfPubU oznacza to obowiązek ustawodawcy krajowego w zakresie:
- zdefiniowania, kiedy udostępnienie danych jest „niezbędne” w rozumieniu RODO,
- określenia kryteriów oceny proporcjonalności między interesem publicznym a prywatnością.
Z kolei art. 86 RODO wprost odnosi się do ujawniania danych osobowych w dokumentach urzędowych. Przepis ten wymaga, by krajowe regulacje zawierały równoważniki umożliwiające pogodzenie jawności życia publicznego z ochroną danych. W Polsce taki „równoważnik” nie został do tej pory legislacyjnie wprowadzony.
Konieczność nowelizacji – ocena propozycji Prezesa UODO
Stanowisko Prezesa UODO wskazuje na realną potrzebę uzupełnienia DostInfPubU o przepisy uwzględniające wymogi RODO. Obecny art. 5 ust. 2 DostInfPubU nie zapewnia administratorowi jasnych kryteriów oceny dopuszczalności udostępnienia danych osobowych, ani nie przewiduje procedur konsultacyjnych z osobą, której dane dotyczą. Brak odniesień do zasad RODO, takich jak minimalizacja czy ograniczenie celu, rodzi niepewność i zwiększa ryzyko naruszeń.
Prezes UODO słusznie postuluje, by ustawa przewidywała procedurę umożliwiającą osobie fizycznej zajęcie stanowiska przed ujawnieniem jej danych – co odpowiada standardowi wyznaczonemu w wyroku TSUE. Równocześnie, wprowadzenie wymogu uzasadniania decyzji o ujawnieniu danych oraz uproszczonej oceny skutków (DPIA) w przypadkach bardziej wrażliwych wzmocni zasadę rozliczalności i ułatwi weryfikację legalności działania organów.
Celem tych zmian nie jest ograniczenie jawności, lecz zapewnienie jej zgodności z prawem unijnym i skuteczniejsza ochrona praw jednostki w przestrzeni publicznej. Warto podkreślić, że Prezes UODO swoją analizę TSUE odnosił bowiem jedynie do czeskiego prawa, tj. ustawy nr 106/1999 o dostępie, na podstawie której tamtejszy sąd taki obowiązek wyinterpretował. Każde państwo samodzielnie określa sposób wyważenia relacji między prawami, z zachowaniem warunków określonych w RODO.
Znaczenie wyroku TSUE i skutki dla porządku krajowego
Wyrok C-710/23 ma bezpośredni wpływ na polski porządek prawny i wymaga dostosowania krajowej ustawy do wymogów art. 6 ust. 2-3 i art. 86 RODO. Państwa członkowskie mają obowiązek wdrożyć przepisy umożliwiające pogodzenie prawa do informacji z prawem do ochrony danych. Brak nowelizacji grozi wszczęciem postępowania przeciwnaruszeniowego przez Komisję Europejską, a także odpowiedzialnością odszkodowawczą państwa na gruncie zasady Francovich (Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 19.11.1991 r., C-9/90, Legalis).
Z punktu widzenia praktyki, niedostosowanie przepisów pogłębia niepewność administratorów danych publicznych i zwiększa liczbę potencjalnych naruszeń. Ujednolicenie regulacji poprzez zmianę ustawy zapewni większą przewidywalność i zgodność działań organów z RODO oraz orzecznictwem Trybunału. Jednocześnie umożliwi realizację konstytucyjnego prawa do informacji w sposób, który nie narusza godności i prywatności obywateli.
Konkluzja
Zarówno wyrok C-710/23, jak i inicjatywa Prezesa UODO, jasno wskazują na potrzebę dostosowania polskich przepisów w zakresie dostępu do informacji publicznej do wymogów wynikających z prawa unijnego. Utrzymanie obecnego stanu prawnego prowadzi do niepewności po stronie administratorów i może skutkować naruszeniem podstawowych praw jednostki.
Zmiany legislacyjne powinny uwzględniać nie tylko kwestie formalne (np. odwołanie do RODO), ale również materialne gwarancje autonomii informacyjnej i proporcjonalności ujawniania danych. Implementacja tych postulatów będzie świadectwem rzeczywistej integracji polskiego porządku prawnego z systemem unijnym oraz dowodem dojrzałości instytucjonalnej państwa prawa.
Mechanizm wsparcia odbiorców energii elektrycznej w IV kwartale 2025 r.
- Ustawa z 23.4.2025 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 r. oraz w 2024 r. w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej (Dz.U. z 2025 r. poz. 565; dalej: ZmOchrOdbEnElU25) weszła w życie 30.4.2025 r.
- Celem wprowadzonych do ustawy z 7.10.2022 r. o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku oraz w 2024 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej (Dz.U. z 2024 r. poz. 1288; dalej: OchrOdbEnElU) zmian – w zamierzeniu ustawodawcy – jest ochrona gospodarstw domowych przed nadmiernym wzrostem rachunków za energię elektryczną.
Zgodnie z dotychczasowym stanem prawnym, sprzedawcy (pełniący funkcję sprzedawców z urzędu) byli obowiązani do złożenia wniosków o zmianę stosowanych taryf dla energii elektrycznej dla gospodarstw domowych na drugą połowę 2025 r. Termin na złożenie tych wniosków został określony na 30.4.2025 r., w celu skorzystania z aktualnie stabilnej sytuacji na rynku hurtowym i obniżenia cen dla gospodarstw domowych w drugiej połowie 2025 r.
Wprowadzone zmiany zakładają modyfikację art. 51b OchrOdbEnElU, polegającą na:
- przesunięciu terminu składania wniosków taryfowych przez przedsiębiorstwa energetyczne z 30.4.2025 r. na 31.7.2025 r. (art. 51b ust. 1 pkt 1 OchrOdbEnElU). Przesunięcie przedmiotowego terminu ma zapewnić przedsiębiorstwom energetycznym czas na zgromadzenie odpowiednio dużej ilości informacji, pozwalających na optymalne skalkulowanie cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych, odzwierciedlających jak najwłaściwiej sytuację rynkową tych przedsiębiorstw w 2025 r.
- przesunięciu terminu wejścia w życie zmienionych taryf na energię elektryczną z 1.7.2025 r. na 1.10.2025 r. (art. 51b ust. 1 pkt 2 2 lit. b OchrOdbEnElU). Innymi słowy, skróceniu ulegnie czas obowiązywania zmienionych taryf dla energii elektrycznej z okresu drugiej połowy 2025 r. do okresu IV kwartału 2025 r. To rozwiązanie nie wpłynie – zdaniem ustawodawcy – na pogorszenie sytuacji gospodarstw domowych w miesiącach lipiec–wrzesień 2025 r. Zgodnie bowiem z dotychczas funkcjonującymi mechanizmami osłonowymi gospodarstwa domowe do 30.9.2025 r. będą rozliczane za energię elektryczną według ceny maksymalnej wynoszącej 500 zł/MWh – nadal podlegają zatem ustawowej ochronie. Zgodnie z ideą ustawodawcy, nowe taryfy, obowiązujące w IV kwartale 2025 r., mają być odczuwalnym wsparciem w zakresie radzenia sobie przez gospodarstwa domowe z rachunkami za energię elektryczną, a cena w tych taryfach będzie istotnie niższa od dotychczas obowiązującej, która wynosi średnio ok. 622,8 zł/MWh.
Średnie ceny energii elektrycznej i ich publikacja
W ZmOchrOdbEnElU25 przewiduje się również aktualizację publikacji średnich cen energii elektrycznej przez Prezesa URE, wynikających z taryf sprzedawców z urzędu, w wyniku zatwierdzenia w IV kwartale 2025 r. nowych cen taryf dla odbiorców w gospodarstwach domowych. Publikacja tych cen jest istotna z punktu prawidłowego funkcjonowania systemu rekompensat dla sprzedawców energii elektrycznej z tytułu stosowania mechanizmu ceny maksymalnej. Zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 6 OchrOdbEnElU, Prezes URE oblicza oraz publikuje w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Regulacji Energetyki łączne średnie ceny energii elektrycznej wynikające z taryf sprzedawców z urzędu oraz średnie ceny dla każdej z grup taryfowych zawartych w tych taryfach z uwzględnieniem stref czasowych na okres od 1.10.2025 r. do 31.12.2025 r., w przypadku zatwierdzenia taryfy lub jej zmiany na podstawie art. 51b OchrOdbEnElU, w terminie do 1.10.2025 r. Sposób obliczania takich średnich cen został wskazany w art. 10 ust. 2 OchrOdbEnElU, zgodnie z którym średnie ceny, o których mowa w art. 10 ust. 1 OchrOdbEnElU, oblicza się jako ceny średnioważone z przychodów z cen i wolumenów wynikających z taryf zatwierdzonych przez Prezesa URE dla sprzedawców z urzędu, odpowiednio na 2022 r., 2023 r., 2024 r. i 2025 r.
Uzasadnienie wprowadzonych zmian
W uzasadnieniu do ZmOchrOdbEnElU25, ustawodawca wskazuje, że przy uwzględnieniu aktualnych warunków kształtowania się cen na rynkach hurtowych energii elektrycznej (400–500 zł/MWh), istnieje przestrzeń do obniżenia cen w taryfach dla energii elektrycznej sprzedawców, pełniących funkcję sprzedawców z urzędu, dla gospodarstw domowych. Przedmiotowi sprzedawcy (tj. sprzedawcy z urzędu), w celu zmniejszenia ryzyka zakupu energii elektrycznej w momencie wysokich cen, dokonują zakupów tej energii sekwencyjnie, tj. na bieżąco w każdym miesiącu roku. Jednocześnie funkcjonowanie nowych taryf jak pierwotnie zakładano już od 1.7.2025 r. ograniczyłoby sprzedawcom z urzędu możliwość uwzględnienia w nowych taryfach okresu, w którym dokonywali zakupów energii elektrycznej po korzystnych cenach. Przesunięcie terminu wejścia w życie zmienionych taryf dla energii elektrycznej pozwoli zatem – w ocenie ustawodawcy – na maksymalizację korzyści, wynikających ze stabilnej sytuacji na rynkach hurtowych energii elektrycznej i pełniejsze odzwierciedlenie warunków rynkowych w tych taryfach.
Czas na rozliczenie składki za 2024 r.
W rozliczeniu rocznym trzeba policzyć składkę za cały rok i porównać z tym, co wychodziło za poszczególne miesiące. Jeśli wyjdzie nadpłata, następnego dnia po wysyłce na koncie w ZUS PUE znajdziemy wniosek o zwrot. Jeśli dopłata, trzeba ją uiścić najpóźniej 20 maja.
To już trzeci raz
Choć przedsiębiorcy robią roczne rozliczenie składki zdrowotnej już trzeci raz (taki obowiązek wprowadził Polski Ład), niektórzy są ciągle niemile zaskoczeni jego rezultatem.
– Przez cały rok zarabiałem tyle samo i płaciłem składkę w terminie, a teraz księgowa mówi mi, że muszę dopłacić ponad tysiąc zł – skarży się jeden z czytelników. Dopytaliśmy o szczegóły i okazało się, że czytelnik jest na ryczałcie i w 2024 r. po kilku miesiącach przekroczył 60 tys. zł przychodów (chodzi o przychody z działalności pomniejszone o składki na ubezpieczenia społeczne). Spowodowało to, że trafił do drugiej grupy (w sumie są trzy, pierwsza do 60 tys. zł rocznych przychodów, druga do 300 tys. zł, trzecia powyżej) i za cały rok musi zapłacić składkę zdrowotną według wyższej stawki.
Przykład
Pan Kowalski był w 2024 r. na ryczałcie. Jego miesięczny przychód (pomniejszony o składki na ubezpieczenia społeczne) wynosi 13 tys. zł. Za cztery pierwsze miesiące 2024 r. płacił najniższą składkę (419,46 zł). Po przekroczeniu progu 60 tys. zł odprowadzał 699,11 zł miesięcznie. Składkę za cały rok musi jednak policzyć według wyższej stawki, co powoduje, że wychodzi mu do dopłaty 1 118,56 zł.
Więcej o dopłatach u ryczałtowców pisaliśmy w „Rzeczpospolitej” z 14 maja. Wskazywaliśmy, że wielu z nich musi uiścić dodatkową kwotę niezależnie od tego, jaki wariant liczenia składki (mają dwie możliwości) wybrali w trakcie roku.
A jak wygląda roczne rozliczenie składki u przedsiębiorców na skali i liniowym PIT? Oni płacą składkę zdrowotną od firmowego dochodu. Generalnie powinien się pokrywać z dochodem wykazanym w zeznaniu PIT. Jest jednak wiele wyjątków, np. u przedsiębiorców, którzy korzystali ze zwolnień z podatku wprowadzonych przez Polski Ład (m.in. dla rodziców z przynajmniej czwórką dzieci).
Składka zdrowotna na skali wynosi 9 proc., na liniowym PIT 4,9 proc. Kwotę roczną trzeba porównać z sumą miesięcznych. Chodzi o składki należne za okres luty 2024 r. – styczeń 2025 r. Czyli liczone od dochodu za okres styczeń 2024 r. – grudzień 2024 r. Przedsiębiorcy na skali oraz liniowym PIT liczą bowiem składkę zdrowotną z przesunięciem (od dochodu za poprzedni miesiąc). Jeśli roczna składka jest wyższa od miesięcznych trzeba dopłacić różnicę (ostatni dzień to 20 maja). Jeśli niższa dostaniemy zwrot. Ponieważ jednak przedsiębiorcy na skali oraz liniowym PIT odprowadzają miesięczne składki na podstawie bieżącego dochodu, ich suma powinna się, co do zasady, pokrywać ze składką roczną. Nadpłata może wyjść np. tym, którzy w jednym lub kilku miesiącach mieli niskie dochody albo straty.
Wniosek o zwrot nadpłaty
Pamiętajmy też, że podstawa wymiaru składki zdrowotnej za 2024 r. nie może być mniejsza niż 50 904 zł. Co oznacza, że minimalna składka roczna dla przedsiębiorcy na skali i liniowym PIT wynosi 4 581,36 zł. Nawet jak wyszedł mu niższy dochód, w rozliczeniu rocznym musi wykazać kwoty minimalne.
Roczne rozliczenie sporządzamy w deklaracjach ZUS DRA (dla prowadzących działalność jednoosobowo) lub RCA (dla opłacających też składki za inne osoby). Tych samych, w których wykazujemy składkę zdrowotną za kwiecień.
ZUS podpowiada na swoje stronie internetowej, że przedsiębiorcy muszą wypełnić blok XII w deklaracji ZUS DRA lub III.F w ZUS RCA. Zapewnia też, że jeśli z rozliczenia wychodzi nadpłata, następnego dnia po złożeniu deklaracji zostanie utworzony i udostępniony wniosek o jej zwrot. Przedsiębiorcy znajdą go na swoim profilu PUE ZUS w „Dokumenty i wiadomości”, sekcja „Dokumenty robocze”. We wniosku należy wskazać numer rachunku bankowego, na który mają być przekazane pieniądze. Trzeba go wysłać do 2 czerwca 2025 r. Jeśli nie złożymy wniosku, ZUS sam rozliczy nadpłatę (do końca roku).
SPRZEDAŻ FIRMOWEGO MAJĄTKU
Jak rozliczyć sprzedaż środków trwałych?
Przepisy o składce zdrowotnej od środków trwałych zostały zmienione, ale w rozliczeniu za 2024 r. obowiązują jeszcze stare zasady.
Jeśli więc przedsiębiorca sprzedał w zeszłym roku firmowy majątek (np. samochód, maszynę czy nieruchomość), transakcja wpływa na wysokość składki. Przez to wielu ryczałtowcom wychodzi w rozliczeniu rocznym dopłata. Sprzedaż środka trwałego powoduje bowiem często przejście do wyższego przedziału przychodów, gdzie trzeba zapłacić większą składkę zdrowotną. Maksymalna kwota dopłaty to 10 067,18 zł (szerzej na ten temat pisaliśmy w „Rzeczpospolitej” z 14 maja).
Sprzedane w 2024 r. środki trwałe nie powinny natomiast powodować rocznych dopłat u przedsiębiorców na skali oraz liniowym PIT. Dochód z tych transakcji powinien bowiem być uwzględniony na bieżąco, czyli już przy obliczaniu miesięcznej składki.