Jakie dane osobowe może udostępniać Biuro Informacji Kredytowej?

Stan faktyczny

W 2024 r. A.K. zwróciła się do BIK o usunięcie informacji o ogłoszeniu jej upadłości konsumenckiej. Do wniosku załączono postanowienie SR w K. z 2021 r. o umorzeniu wszystkich zobowiązań A.K. powstałych przed ogłoszeniem w 2020 r. upadłości bez ustalania planu wierzycieli. BIK odmówił usunięcia danych, informując, że będą one przetwarzane w celu wykonywania czynności bankowych, w szczególności oceny zdolności kredytowej i analizy ryzyka kredytowego, a także w celach statystycznych, przez okres 10 lat od dnia wydania postanowienia o ogłoszeniu upadłości. BIK S.A. wyjaśnił, że przetwarzane dane o upadłości konsumenckiej A.K., obejmujące: imię, nazwisko, PESEL, datę ogłoszenia upadłości konsumenckiej, datę postanowienia o zakończeniu postępowania upadłościowego, zostały pozyskane z Monitora Sądowego i Gospodarczego. Jako podstawę prawną przetwarzania tych danych wskazano art. 6 ust. 1 lit. f RODO w zw. z art. 70 ust. 1 ustawy z 29.8.1997 r. – Prawo bankowe (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 38; dalej: PrBank), art. 105 ust. 4 PrBank oraz art. 105a ust. 1 PrBank.

A.K. wniosła skargę do Prezesa UODO, który stwierdził, że doszło do przetwarzania danych osobowych bez podstawy prawnej i nakazał BIK usunięcie tych danych. Organ stwierdził, że udostępnianie danych osobowych dotyczących upadłości konsumenckiej w ogólnodostępnych rejestrach lub dziennikach urzędowych nie oznacza dopuszczalności ich pozyskiwania i dalszego przetwarzanie bez podstawy prawnej. Możliwość przetwarzania danych objętych tajemnicą bankową w celu oceny zdolności kredytowej i analizy ryzyka kredytowego została w art. 105a ust. 1-3 PrBank zastrzeżona dla przypadków: istnienia konkretnego zobowiązania pomiędzy bankiem a podmiotem danych; czynności poprzedzających powstanie konkretnego zobowiązania; w pewnych sytuacjach również po wygaśnięciu zobowiązania wynikającego z umowy zawartej z bankiem. Natomiast BIK nie wykazał, że przetwarzanie danych o upadłości konsumenckiej A.K. było związane z konkretną czynnością bankową.

Zarzuty skargi

BIK w skardze do WSA w Warszawie wskazał, że nie jest wyłącznie instytucją gromadzącą dane i informacje objęte tajemnicą bankową służące do oceny zdolności kredytowej oraz budującej modele scoringowe służące bankom. Jest również przedsiębiorcą funkcjonującym w ramach wolnego rynku, co wiąże się z istnieniem interesu prawnego w postaci przetwarzania danych osobowych dla osiągania określonych celów w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Zdaniem skarżącego art. 6 ust. 1 lit. f RODO w żaden sposób nie ogranicza zakresu danych, które mogą być przetwarzane w celu oceny zdolności kredytowej i analizy ryzyka kredytowego. Wręcz przeciwnie, przepis ten tworzy podstawę prawną dla przetwarzania przez BIK danych stanowiących tajemnicę bankową, o których mowa w art. 104 ust. 1 PrBank, w zakresie w jakim informacje te są potrzebne w związku z wykonywaniem czynności bankowych w postaci oceny zdolności kredytowej oraz analizy ryzyka kredytowego konkretnego klienta oraz w związku z budowaniem i utrzymaniem modeli scoringowych, a także w celach statystycznych.

Ochrona Danych Osobowych – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Orzeczenie WSA

WSA w Warszawie oddalił skargę. W uzasadnieniu wyroku wskazano, że podstawą powstania BIK jest art. 105 ust. 4 PrBank. Zgodnie z tą regulacją, banki wspólnie z bankowymi izbami gospodarczymi mogą utworzyć instytucje upoważnione do gromadzenia, przetwarzania i udostępniania bankom informacji stanowiących tajemnicę bankową w zakresie, w jakim informacje te są potrzebne w związku z wykonywaniem czynności bankowych oraz w związku ze stosowaniem metod wewnętrznych oraz innych metod i modeli, o których mowa w części trzeciej rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 575/2013 z 26.6.2013 r. w sprawie wymogów ostrożnościowych dla instytucji kredytowych oraz zmieniającego rozporządzenie (UE) nr 648/2012 (Dz.Urz. UE L z 2013 r. Nr 176, s. 1).

Sąd stwierdził, że ustawodawca daje tej instytucji prawo gromadzenia, przetwarzania i udostępniania wyłącznie informacji stanowiących tajemnicę bankową i to nie każdą tajemnicę, a tylko w zakresie ograniczonym dalszymi regulacjami art. 105 PrBank. Wbrew twierdzeniom skarżącej forma prowadzenia działalności gospodarczej nie może rozszerzać uprawnień podmiotu ponad te, które zostały nadane w przepisie umożliwiającym powołanie do życia danej instytucji. Prowadząc działalność gospodarczą, BIK może więc działać wyłącznie w ramach przedmiotu oznaczonego w art. 105 ust. 4 PrBank. Sąd stwierdził, że skoro informacja dotycząca upadłości konsumenckiej A.K. nie pozostaje w związku z jakąś czynnością bankową, to BIK nie posiada podstawy prawnej do gromadzenia, przetwarzania i udostępniania tej informacji.

Ochrona danych osobowych i jej ograniczanie

NSA oddalił skargę kasacyjną BIK. W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że zakres autonomii informacyjnej jednostki stale zmniejsza się to prawo do ochrony danych osobowych jest gwarantowane zarówno w unijnym, jak krajowym porządku prawnym, stanowiąc element konstytucyjnego prawa do prywatności. Dane osobowe pozwalające zdefiniować sytuację finansową jednostki stanowią współcześnie niezwykle istotny rodzaj informacji, który wywiera znaczący wpływ na życie jednostki, a dysponowanie nimi ingeruje w sposób najsilniejszy z potencjalnie możliwych do wyobrażenia w prawa i wolności jednostki, o których mowa w art. 47 i art. 51 Konstytucji RP. W konsekwencji art. 105 ust. 4 PrBank oraz art. 6 ust. 1 RODO, jako wprowadzających ograniczenia w zakresie konstytucyjnego prawa jednostki, należy interpretować wyłącznie w ramach tzw. wykładni literalnej.

Art. 105 ust. 4 PrBank jest podstawą do utworzenia instytucji do gromadzenia, przetwarzania i udostępniania bankom informacji stanowiącej tajemnicę bankową. Regulacja ta nie tylko określa zakres działania BIK, ale jednocześnie jest szczególną normą materialną zezwalającą na jednostronne ograniczanie praw jednostki w zakresie jej danych osobowych. W ocenie NSA nie wynika jednak z niego pełna, szczególna podstawa prawna przetwarzania danych osobowych, gdyż granice upoważnienia zostały określone dość ogólnie. Zakres danych, które mogą być przetwarzane, warunki, okoliczności i czas przetwarzania wynikają natomiast z art. 105a 1-6 PrBank, przy czym dotyczy on wyłącznie danych osób, które nawiązały z bankiem umowną więź prawną o charakterze zobowiązaniowym. Tym samym nie jest prawnie dopuszczalne przetwarzanie danych osobowych, które nie zostały pozyskane przy okazji dokonywania konkretnej czynności bankowej.

NSA stwierdził też, że podstawą przetwarzania danych osobowych dla celów zarezerwowanych dla działalności BIK, które nie zostały pozyskane przy okazji dokonywania czynności bankowych, nie mógł być przepis art. 6 ust. 1 lit. f RODO. Przepis ten ma szczególny charakter i niedopuszczalne jest jego zastosowanie w celu „uzupełnienia” innej regulacji prawnej dopuszczającej przetwarzanie danych osobowych określających sytuację finansową jednostki. Jeśli BIK w ramach wolności działalności gospodarczej podejmować będzie się innej aktywności w sektorze gospodarczym, a jej prowadzenie będzie związane z przetwarzaniem danych osobowych, poza zakresem i celami wyznaczonymi przez przepisy art. 105 ust. 4 i 105a ust. 4 PrBank, to dla dokonywania tego rodzaju czynności konieczne będzie legitymowanie się wyraźną podstawą ustawową do przetwarzania danych osobowych.

Wyrok NSA z 2.12.2025 r., III OSK 1109/25 , Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury zyskuje na popularności

Pod koniec 2025 r. odbył się konkurs na aplikację sędziowską i prokuratorską prowadzoną przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie. Ilu młodych prawników przystąpiło do egzaminów? Mamy szansę poznać pierwsze szczegółowe analizy.

Zgłoszeń do konkursu było 1296. Do pierwszego etapu – testu przystąpiło 1265 osób. To o 10 proc. więcej niż rok, dwa i trzy lata temu. Szkoła zyskuje na popularności. Trend malejącej liczby chętnych został przełamany. W zeszłym roku kandydatów było 1192, dwa lata temu było ich 1234, a teraz jest 1296. Coś drgnęło, a to dobry znak dla mnie jako dyrektora szkoły.

Kandydaci byli absolwentami których uczelni?

Najwięcej kandydatów było absolwentami Uniwersytetu Jagiellońskiego, co nie jest zaskoczeniem, bo taki trend utrzymuje się od lat. Drugie miejsce zajął Uniwersytet Śląski w Katowicach a trzecie Uniwersytet Warszawski. To zdecydowana pierwsza trójka. Kolejne miejsca zajęły Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytet Wrocławski i Uniwersytet Szczeciński oraz Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

A z których uczelni najwięcej absolwentów dostało się na aplikację?

W tym roku to Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Śląski i Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, a przez ostatnie 12 lat uniwersytety: Jagielloński, Śląski i Warszawski.

Konkurs na aplikacje składa się z dwóch etapów – testu i kazusów do rozwiązania. Jaka dziedzina prawa sprawiła zdającym test najwięcej problemów?

Zdecydowanie najwyższa średnia – 76 proc. – wypadła na teście z prawa cywilnego, dobrze poszło prawo pracy, prawo karne materialne, procedura karna, prawo międzynarodowe, prawo ustroju Unii Europejskiej, postępowanie cywilne oraz prawo konstytucyjne. Najniższa z kolei z prawa administracyjnego materialnego, postępowania administracyjnego oraz postępowania sądowo-administracyjnego.

A jak było w przypadku kazusów?

Jeśli chodzi o kazusy, najniższa średnia wypadła z prawa karnego, a najwyższa z prawa prywatnego, cywilne wypadło lepiej niż karne, prawo publiczne jest gdzieś pośrodku. Różnice nie są jednak wielkie.

Kraków oraz Uniwersytet Jagielloński pojawiają się w naszej rozmowie nie bez powodu. Poza, oczywiście, doskonałą uczelnią, to atrakcyjne jest też położenie Krakowa. Czy uruchomienie filii szkoły w Gdańsku może zmienić mapę pochodzenia kandydatów i aplikantów?

I tu pewnie panią zaskoczę. Oczywiście Kraków jest atrakcyjny z różnych względów: dobra uczelnia i infrastruktura, można mieszkać u rodziców albo we własnym mieszkaniu, ale jak popatrzymy na profil kandydata to jest to dwudziestoczteroletnia kobieta z województwa mazowieckiego, która ukończyła studia stacjonarne na publicznej uczelni w tym roku. Takich ludzi mamy najwięcej. Jak patrzę na najnowszą mapę kandydatów i ich miejsce zamieszkania, to są na niej trzy województwa, które dominują: małopolskie, śląskie i mazowieckie.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Filia w Gdańsku to zmieni?

Nie jest to filia. Szkoła jest jedna i ma siedzibę w Krakowie. Tak długo, jak jestem dyrektorem, na pewno się to nie zmieni. W Gdańsku powstanie na razie ośrodek dydaktyczno-szkoleniowy, w którym poprowadzimy zajęcia na aplikacjach i szkolenie ustawiczne. Ruszamy tam z zajęciami już w marcu tego roku. Pyta pani, czy to wpłynęło na zainteresowanie kandydatów na aplikację z tamtych terenów? O tym będziemy mogli porozmawiać za jakiś czas. Dziś widać, że podczas ostatniego naboru wzrosła liczba kandydatów z województwa pomorskiego o 50 proc. Proszę też pamiętać, że informacja o Gdańsku została oficjalnie podana na dzień czy dwa przed zakończeniem rekrutacji. Nowa lokalizacja na północy jest związana nie tylko z tym, gdzie ludzie mieszkają czy studiują, ale także potrzebami kadrowymi sądów i prokuratur. Chodzi o to, żeby łączyć zarówno miejsce, gdzie ci ludzie mieszkają, studiują, mają swoje centrum życiowe z tym, żeby potem zostawali w okolicy i zasilali tamtejsze sądy czy prokuratury.

Zajęcia w Gdańsku obejmą już ostatni nabór aplikantów?

Tak.

Z jakimi nowymi przepisami wejdą w początek nauki nowi aplikanci?

Na pewno z wyższym stypendium. Proszę jednak pamiętać, że o wysokości stypendium decyduje nie dyrektor szkoły, tylko minister sprawiedliwości. Sytuacja aplikantów, którzy będą się uczyć czy to w Gdańsku czy to w Krakowie będzie jednakowa. Wiem, że Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowuje cały pakiet przepisów kompleksowo regulujących status aplikantek i aplikantów w obu miejscach kształcenia.

A program aplikacji się zmieni?

To zależy nie tylko od dyrektora, ale głównie od rady programowej. Obecna kończy swoją kadencję. W lutym rozpocznie swoją kadencję nowa rada programowa i tej nowej radzie programowej przedstawimy pewną koncepcję zmian. Nowy program aplikacji powinien odpowiadać dzisiejszym potrzebom zarówno wymiaru sprawiedliwości i prokuratury jak również młodych ludzi, którzy uczą się w szkole. Bardzo łatwo sobie wyobrazić, że dziś nie trzeba uczyć się kilku tysięcy orzeczeń, tylko należy umieć je wyszukiwać. Druga sprawa to praca nad komunikacją osób wykonujących zawód sędziego lub prokuratora ze stronami i społeczeństwem. Żeby osoba prowadząca postępowanie umiała w prosty sposób wytłumaczyć uczestnikom, dlaczego takie a nie inne rozstrzygnięcie zostało podjęte.

W tym roku zwiększono limit przyjęć na aplikacje. To było potrzebne?

Bardzo potrzebne. Podam przykład. W tej chwili na aplikacje prokuratorską i uzupełniającą przyjmujemy sto kilkadziesiąt osób, a z prokuratury rocznie odchodzi 140 osób. I tak powstają braki. Gdybyśmy się kierowali wyłącznie potrzebami kadrowymi, to moglibyśmy kształcić, podejrzewam, spokojnie dwa razy tyle aplikantów i oni znajdowaliby potem zatrudnienie. Mamy jednak pewne ograniczenia, choćby lokalowe.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Zgłoszenie ubezpieczycielowi roszczenia przerywa bieg przedawnienia

Stan faktyczny

W 1999 r. na skutek obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym zmarła A.B. W 2019 r. J.F. – brat ofiary wypadku wystąpił do ubezpieczyciela sprawcy z żądaniem zapłaty 30 tys. zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć siostry. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty świadczenia podnosząc zarzut przedawnienia roszczenia. W 2020 r. J.F. wniósł przeciwko ubezpieczycielowi sprawcy powództwo ograniczając żądaną kwotę do 15 tys. zł. Sąd Rejonowy w G. oddalił powództwo, a Sąd Okręgowy w P. utrzymał to orzeczenie w mocy uznając, że roszczenie uległo przedawnieniu.

W ocenie Sądów decydujące znaczenie w tej sprawie ma art. 819 § 3 KC, który w sposób szczególny reguluje kwestię przedawnienia roszczeń dochodzonych od ubezpieczyciela z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Zgodnie z tym przepisem w wypadku ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej roszczenie poszkodowanego do ubezpieczyciela o odszkodowanie lub zadośćuczynienie przedawnia się według reguł odnoszących się do roszczeń przewidzianych w przepisach o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym.

Jak podkreślono, odpowiedzialność sprawcy szkody oraz zakładu ubezpieczeń opiera się na różnych podstawach prawnych. Odpowiedzialność ubezpieczyciela wobec poszkodowanego tylko pośrednio wynika z umowy ubezpieczenia i jest pochodną odpowiedzialności samego sprawcy szkody. Nie można przy tym zakresu rozszerzać odpowiedzialności ubezpieczyciela w stosunku do zakresu odpowiedzialność sprawcy szkody. W konsekwencji Sądy uznały, że przedawnienie roszczenia wobec sprawcy szkody powoduje, że roszczenie wobec ubezpieczyciela nie może być skutecznie dochodzone. Skoro wypadek komunikacyjny miał miejsce w 1999 r., a w sprawie znajduje zastosowanie 20 letni termin przedawnienia z art. 4421 § 2 KC, to termin ten upływał 31.12.2019 r. Jednocześnie Sądy stwierdziły, że nie doszło do przerwania biegu terminu przedawnienia na podstawie art. 819 § 4 KC. Przerwanie biegu terminu przedawnienia następuje wyłącznie na skutek jednej z okoliczności wskazanych w art. 123 KC, a w tej sprawie żadna z nich nie miała miejsca.

Przerwanie biegu przedawnienia

Nie każda czynność wierzyciela podjęta w celu dochodzenia, ustalenia, zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia powoduje przerwanie biegu przedawnienia. Zgodnie z art. 123 § 1 KC bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia; przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje. Przerwanie biegu przedawnienia następuje w wyniku aktywności uprawnionego w stosunku do zobowiązanego, a bieg przedawnienia przerywają określone czynności podjęte przez wierzyciela wobec dłużnika. Czynność taka powinna być podjęta przed właściwym organem, a np. wezwanie dłużnika do zapłaty nie powoduje przerwania biegu przedawnienia.

W art. 819 § 4 KC w drodze wyjątku do art. 123 § 1 KC rozszerzono zakres czynności skutkujących przerwaniem biegu przedawnienia. Na podstawie tego przepisu bieg przedawnienia roszczenia o świadczenie ubezpieczyciela przerywa się także przez zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. W takim przypadku bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia.

Szkolenia miękkie dla adwokatów i radców prawnychSprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Stanowisko SN

Sąd Najwyższy uwzględnił skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku Sądu II instancji wniesioną przez J.F. SN podzielił stanowisko skarżącego, że w sprawie zakończonej zaskarżonym wyrokiem SO w P. doszło do rażącego naruszenia art. 819 § 4 KC. Powód zgłosił pozwanemu żądanie zapłaty zadośćuczynienia za śmierć siostry w 2019 r. a więc przed upływem terminu przedawnienia. W uzasadnieniu wyroku wyjaśniono, że rozwiązanie zawarte w art. 819 § 4 KC odnosi się do biegu wszystkich terminów określonych w tym przepisie, a nie tylko do terminu ogólnego z art. 819 § 1 KC. Wskazuje na to umiejscowienie przepisu określającego szczególną przyczynę przerwy biegu przedawnienia roszczenia kierowanego do zakładu ubezpieczeń po art. 819 § 1-3 KC – kompleksie przepisów normujących termin przedawnienia takich roszczeń.

Art. 819 § 4 KC dotyczy więc wszelkich roszczeń określonych w tym przepisie kierowanych do ubezpieczyciela, a nie tylko roszczeń wynikających z umowy ubezpieczenia. Brzmienie przepisu ma wyraźnie bezosobowy charakter; wskazuje na dochodzenie roszczenia od ubezpieczyciela przez kogokolwiek, a nie tylko przez stronę umowy ubezpieczenia. Ustawodawca dąży w ten sposób do ochrony słabszej strony tej relacji prawnej, pokrzywdzonej zdarzeniem spowodowanym przez sprawcę objętego ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej. Art. 819 § 4 KC nie ma natomiast zastosowania do roszczeń wynikających ze szkody spowodowanej ruchem pojazdu mechanicznego – objętych obowiązkowym ubezpieczeniem posiadaczy pojazdów mechanicznych od odpowiedzialności cywilnej za szkody spowodowanej ruchem tych pojazdów – kierowanych przeciwko Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu (zob. wyrok SN z 22.2.2023 r., II CSKP 735/22, Legalis).

Wyrok SN z 2.10.2025 r., II CNPP 6/23, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Więcej porozumień, mniej rozpraw w sprawach karnych? Rząd szykuje nowelizację KPK

Cel projektowanych zmian

Projekt zakłada realizację trzech ściśle określonych celów. Po pierwsze, ma zapewnić pokrzywdzonemu naprawienie szkody w najlepszy z możliwych sposobów, w szczególności poprzez skuteczne przeprowadzenie mediacji i wykonanie zawartej ugody. Po drugie, ma doprowadzić do przyspieszenia i racjonalizacji postępowania karnego, redukcji jego kosztów oraz eliminacji zbędnego postępowania odwoławczego. Po trzecie, ma stworzyć warunki do uzyskania sprawiedliwego wyroku w formule korzystnej także dla oskarżonego, przy jednoczesnym zachowaniu celów kary.

Projektodawca wyraźnie akcentuje, że konsensualizm ma stanowić realną alternatywę dla pełnego postępowania dowodowego, o ile nie sprzeciwia się to potrzebie realizacji celów kary, w szczególności zapobieżeniu ponownemu popełnieniu czynu zabronionego.

Zakres projektowanej nowelizacji

Projekt nowelizuje KPK oraz wprowadza zmiany w prawie materialnym. Nowelizacja obejmuje zarówno etap postępowania przygotowawczego, jak i stadium sądowe, w tym różne momenty proceduralne, na których możliwe będzie zawarcie porozumienia procesowego.

Nowe instytucje umorzenia postępowania przez prokuratora

1. Umorzenie mediacyjne (projektowany art. 11a KPK).

Projekt przewiduje wprowadzenie instytucji umorzenia mediacyjnego w postępowaniu przygotowawczym. Umorzenie to będzie możliwe wyłącznie w ściśle określonej kategorii spraw oraz przy spełnieniu kumulatywnych przesłanek.

Zakres przedmiotowy obejmuje:

Zakres podmiotowy ograniczono do podejrzanego niekaranego za przestępstwo umyślne.

Warunkiem umorzenia będzie:

Umorzenie nie będzie dopuszczalne, jeżeli sprzeciwiałoby się potrzebie realizacji celów kary, w szczególności zapobieżeniu ponownemu popełnieniu czynu.

2. Umorzenie w sprawach mniejszej wagi bez pokrzywdzonego (projektowany art. 11b KPK).

Druga instytucja dotyczy spraw, w których nie występuje pokrzywdzony. Zakres obejmuje:

Warunki zastosowania są analogiczne:

Administracja sądowa - sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Rozszerzenie trybów konsensualnych

1. Wniosek z art. 335 KPK (skazanie bez rozprawy).

Projekt rozszerza możliwość dołączenia wniosku o wydanie wyroku skazującego na posiedzeniu do aktu oskarżenia również na sprawy o zbrodnie (obecnie tylko występki), z wyłączeniem przestępstw zagrożonych karą dożywotniego pozbawienia wolności. Zmiana obejmuje art. 335 § 2 KPK oraz dodanie § 2b.

2. Wniosek z art. 338a KPK (wniosek o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzenia postępowania dowodowego).

Wniosek o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzania postępowania dowodowego złożony przed rozprawą będzie możliwy także w sprawach o przestępstwa, które są zagrożone karą przekraczającą 15 lat pozbawienia wolności. Projekt znosi dotychczasowe ograniczenie do przestępstw zagrożonych karą do 15 lat pozbawienia wolności, z wyłączeniem przestępstw zagrożonych karą dożywotniego pozbawienia wolności.

3. Zmiana art. 387 § 1 KPK (dobrowolne poddanie się karze).

Możliwość złożenia wniosku o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzenia postępowania dowodowego na rozprawie do chwili zakończenia pierwszego przesłuchania wszystkich oskarżonych zostanie rozszerzona na wszystkie przestępstwa. Nowelizacja znosi dotychczasowe ograniczenie do przestępstw zagrożonych karą nieprzekraczającą 15 lat pozbawienia wolności.

4. Nowy art. 387a KPK.

Projekt dopuszcza możliwość złożenia wniosku o wydanie wyroku skazującego także w toku postępowania dowodowego na rozprawie w sprawach o wszystkie przestępstwa.

5. Oświadczenie prokuratora (projektowany art. 332 § 2a KPK).

Na wniosek oskarżonego prokurator będzie zobowiązany dołączyć do aktu oskarżenia oświadczenie określające warunki akceptacji wniosku o wydanie wyroku skazującego złożonego na etapie postępowania sądowego.

Zakaz dowodowy (projektowany art. 335 § 5 KPK)

Projektowany art. 335 § 5 KPK ustanawia zakaz dowodowy, zgodnie z którym oświadczenia procesowe złożone przez oskarżonego w trakcie i w związku z uzgadnianiem warunków wniosku o wydanie wyroku skazującego bez rozprawy, nie mogą być wykorzystane, o ile ostatecznie nie dojdzie do uzgodnienia warunków wniosku i jego złożenia, a oskarżony sprzeciwi się ich wykorzystaniu najpóźniej do chwili ich ujawnienia na pierwszej rozprawie głównej (projektowane dodanie art. 335 § 5 KPK).

Dyrektywy wymiaru kary

Projekt wprowadza art. 53a KK, zgodnie z którym sąd wymierzając karę będzie brał pod uwagę fakt złożenia oraz treść wniosku o wydanie wyroku skazującego.

W uzupełnieniu projektowany art. 343c KPK przewiduje mechanizm redukcji i uelastycznienia odpowiedzialności karnej z zastosowaniem gradacji uzależnionej od etapu postępowania karnego na jakim doszło do zawarcia skutecznego porozumienia procesowego, który pozwala na:

Zakres możliwego złagodzenia ma być uzależniony od etapu postępowania, na którym doszło do zawarcia skutecznego porozumienia.

Etap legislacyjny

Założenia projektu zostały opublikowane w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów. Organem odpowiedzialnym za opracowanie i przedłożenie projektu jest Ministerstwo Sprawiedliwości. Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów określono na III kwartał 2026 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Alerty KRS w mObywatel oraz dokumenty elektroniczne z ksiąg wieczystych z mocą sądową

Cel nowelizacji

Głównym celem ustawy jest dalsza digitalizacja dostępu do danych rejestrowych oraz wzmocnienie funkcjonalności systemów teleinformatycznych obsługujących księgi wieczyste i Krajowy Rejestr Sądowy (dalej: KRS).

W odniesieniu do KWU ustawodawca zmierza do:

W zakresie KRSU celem jest formalne uregulowanie przesyłania informacji rejestrowych do aplikacji mObywatel oraz określenie zasad ograniczających dostęp do tych danych.

Szczegółowe zmiany w ustawie o księgach wieczystych i hipotece

1. Nowe brzmienie art. 364 ust. 4 KWU

Art. 364 ust. 4 KWU otrzymał następujące brzmienie: „W przypadku złożenia za pośrednictwem systemu teleinformatycznego wniosku o wydanie dokumentów, o których mowa w Art. 364 ust. 2, Centralna Informacja umożliwia pobranie tych dokumentów w postaci dokumentów elektronicznych pozwalających na samodzielne sporządzenie wydruków za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Pobrane dokumenty elektroniczne oraz ich wydruki mają moc dokumentów wydawanych przez sąd, jeżeli posiadają cechy umożliwiające ich weryfikację z danymi zawartymi w centralnej bazie danych ksiąg wieczystych”.

Zakres dokumentów, o których mowa w art. 364 ust. 2 KWU, obejmuje:

Ustawodawca wprost przyznaje pobranym dokumentom elektronicznym oraz ich wydrukom moc dokumentów wydawanych przez sąd, pod warunkiem że posiadają one cechy umożliwiające weryfikację z centralną bazą danych ksiąg wieczystych. Oznacza to ustawowe zrównanie skutków prawnych dokumentu elektronicznego i jego wydruku z dokumentem urzędowym wydanym bezpośrednio przez sąd.

Nowe technologie – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

2. Zmiana art. 364 ust. 17 pkt 6 KWU i części wspólnej

Konsekwencją wyżej opisanej zmiany jest modyfikacja delegacji ustawowej zawartej w art. 364 ust. 17 KWU. Nowe brzmienie pkt 6 przewiduje, że w rozporządzeniu określa się:

Część wspólna delegacji nakazuje uwzględniać:

3. Nowe brzmienie art. 365 ust. 2 KWU

W ustawie uwzględniono także modyfikację delegacji ustawowej zawartej w art. 365 ust. 2 KWU, która również doprowadzi do konieczności wydania nowego aktu wykonawczego. Zgodnie z nowelizacją Minister Sprawiedliwości, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw finansów publicznych, określi w drodze rozporządzenia wysokość opłat, uwzględniając:

4. Przepis przejściowy – art. 3 KWU

Odpisy ksiąg wieczystych, wyciągi z ksiąg wieczystych i zaświadczenia o zamknięciu ksiąg wieczystych, których samodzielne wydrukowanie Centralna Informacja Ksiąg Wieczystych umożliwiła za pośrednictwem systemu teleinformatycznego przed dniem wejścia w życie ustawy na podstawie dotychczasowego art. 364 ust. 4 KWU, zachowują moc dokumentów wydawanych przez sąd, jeżeli posiadają cechy umożliwiające ich weryfikację z danymi zawartymi w centralnej bazie danych ksiąg wieczystych.

Przepis ten zabezpiecza ciągłość skutków prawnych dokumentów wygenerowanych przed 31.3.2026 r.

Szczegółowe zmiany w ustawie o Krajowym Rejestrze Sądowym

1. Dodanie art. 10a ust. 1a KRSU

Zgodnie z ustawą, informacje, o których mowa w art. 10a ust. 1 KRSU, mogą być automatycznie przesyłane za pośrednictwem aplikacji mObywatel, o której mowa w ustawie z 26.5.2023 r. o aplikacji mObywatel (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1275).

Warunki przesyłania informacji:

Zakres przekazywanych informacji obejmuje dane o:

Dane dotyczą podmiotów wpisanych do:

2. Okres przesyłania informacji – art. 10a ust. 2 KRSU

Informacje są przesyłane przez wskazany okres, nie dłużej niż przez rok albo do chwili rezygnacji z otrzymywania informacji. Użytkownik może przedłużyć okres otrzymywania powiadomień.

3. Ograniczenie do 50 podmiotów – art. 10a ust. 3 KRSU

Jednocześnie można otrzymywać informacje dotyczące:

Ograniczenie obowiązuje odrębnie dla każdego z kanałów.

4. Automatyczny charakter przesyłania – art. 10a ust. 4 KRSU

Informacje są przesyłane automatycznie po określonych zdarzeniach rejestrowych, co oznacza brak konieczności każdorazowego składania odrębnego wniosku.

Skutki regulacji

Nowelizacja:

Wejście w życie

Ustawa wchodzi w życie:

Zróżnicowanie terminów wejścia w życie ma umożliwić techniczne przygotowanie systemów teleinformatycznych do wdrożenia nowych funkcjonalności.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Praca zdalna z Tajlandii może skończyć się surową karą

Pracownik, którego sprawa zawisła na wokandzie Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia, ze swojej firmy chciał odejść sam, ale na innych warunkach niż ostatecznie się to stało, bo za porozumieniem stron. Kiedy jednak na jaw wyszło, że wyjechał pracować zdalnie do Tajlandii – wiedząc, że wewnętrzny regulamin pracodawcy na to nie pozwala – został zwolniony bez zachowania okresu wypowiedzenia. Z taką decyzją się nie zgodził i pozwał firmę, domagając się wypłaty 25 tys. zł odszkodowania.

Przedsiębiorstwo, z którym zwolniony się procesował, działa w branży inwestycyjnej. Praca w nim oznacza obrót poufnymi danymi osobowymi – klientów, osób zadłużonych i ich przedstawicieli oraz organów władzy publicznej – więc pracodawcy zależało, aby zatrudnieni nie pracowali spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Mieli możliwość pracy zdalnej, ale głównie we własnych domach. Przysługiwało im jedynie 60 dni, podczas których mogli udać się za granicę, ale nigdy poza wskazany obszar. Firma informowała o ograniczeniach, a podwładni musieli oświadczyć, że rozumieją nakładane na nich rygory.

Zdaniem przełożonych, wybór państwa, do którego udał się zwolniony później pracownik, nie był niedopatrzeniem, a dowodem na świadome lekceważenie zasad. Przedsiębiorstwo szacowało, że naraził je on na możliwe straty, czyli ewentualną karą administracyjną, która sięgnąć mogła nawet 4 proc. globalnego obrotu całej organizacji (lub 20 mln euro), a nawet doprowadzić do wstrzymania procesów biznesowych. Dane osobowe nigdy nie powinny być bowiem przekazywane do państw trzecich bez zadbania o odpowiednie zabezpieczenia.

Prawo pracy – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Ostatecznie sprawa wyszła na jaw, kiedy pracownik zaczął szukać nowego zajęcia za pośrednictwem portalu LinkedIn. Widząc, w jakim kraju próbuje się zatrudnić, firma postanowiła sprawdzić, skąd dokładnie logował się w tamtym czasie. Po ustaleniu tego uznała, że dopuścił się on ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych i sprowadzenia takiego zagrożenia dla bezpieczeństwa poufności danych, że jakiekolwiek porozumienie w sprawie zakończenia współpracy nie jest możliwe.

Sąd nie miał wątpliwości, że racja leży po stronie pracodawcy, bo to on – zgodnie z wewnętrznymi procedurami – musi zatwierdzić każdy transfer danych poza EOG. W uzasadnieniu zauważył, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż pracownik logował się z publicznie dostępnych sieci Wi-Fi, które nie miały odpowiednich zabezpieczeń i nie spełniały standardów firmy, tym samym „ryzykując utratę danych osobowych lub naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa pracodawcy”.

W konkluzji wyroku sąd podkreślił, że podwładny, „uzyskując dostęp do danych osobowych, finansowych oraz objętych tajemnicą przedsiębiorstwa spoza granic EOG i przy użyciu niesprawdzonego przez pracodawcę łącza internetowego, istotnie narażał interes pracodawcy, narażając go na kary umowne i kary administracyjne, utratę zaufania klientów i utratę kontraktów”. Z tego względu żadne odszkodowanie byłemu pracownikowi się nie należy. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: IV P 1415/24

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Kara dla Poczty Polskiej za naruszenie RODO

Stan faktyczny

Postępowanie zakończone wydaniem omawianej decyzji zostało wszczęte z urzędu i było następstwem zgłoszenia przez Pocztę Polską S.A. naruszenia ochrony danych osobowych, polegającego na uzyskaniu przez osobę nieuprawnioną dostępu do danych. W toku czynności wyjaśniających Prezes UODO rozszerzył zakres analizy na kwestie organizacyjne związane z funkcjonowaniem systemu ochrony danych w spółce, w tym na sposób wykonywania zadań przez inspektora ochrony danych.

Organ ustalił, że osoba wyznaczona na stanowisko IOD jednocześnie pełniła funkcję kierowniczą o charakterze władczym, bezpośrednio związaną z obszarem bezpieczeństwa informacji oraz procesami przetwarzania danych osobowych. W praktyce oznaczało to, że IOD nadzorował i oceniał zgodność z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.4.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz.Urz. UE L z 2016 r. Nr 119, s. 1; dalej: RODO) działań, za które sam ponosił odpowiedzialność operacyjną i decyzyjną. Taki układ organizacyjny, zdaniem Organu, prowadził do oczywistego konfliktu interesów oraz uniemożliwiał wykonywanie zadań IOD w sposób niezależny i obiektywny.

Dodatkowo spółka nie była w stanie wykazać, że przeprowadziła jakąkolwiek sformalizowaną analizę konfliktu interesów w odniesieniu do zakresu obowiązków powierzonych IOD. W wewnętrznych aktach organizacyjnych brakowało także regulacji rozstrzygających, która z pełnionych funkcji ma pierwszeństwo w przypadku kolizji zadań, ani precyzyjnego określenia wymiaru czasu pracy przeznaczonego na realizację obowiązków inspektora.

Ochrona Danych Osobowych – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Stan prawny

Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowiły w szczególności art. 37-39 RODO, ze szczególnym uwzględnieniem art. 38 ust. 3 RODO, który nakłada na administratora obowiązek zapewnienia, aby inspektor ochrony danych nie otrzymywał instrukcji dotyczących wykonywania swoich zadań, oraz aby nie był odwoływany ani karany za ich realizację. Przepis ten jest interpretowany w ścisłym związku z wymogiem unikania konfliktu interesów, który, choć nie został wprost zdefiniowany w RODO, wynika z funkcji IOD jako wewnętrznego, niezależnego mechanizmu kontroli zgodności przetwarzania danych z prawem.

Prezes UODO odwołał się również do utrwalonych wytycznych Grupy Roboczej art. 29 (obecnie Europejskiej Rady Ochrony Danych), zgodnie z którymi IOD nie powinien zajmować stanowisk prowadzących do określania celów i sposobów przetwarzania danych osobowych, a monitorowanie zgodności musi być organizacyjnie i funkcjonalnie oddzielone od działalności operacyjnej administratora.

Argumentacja Organu

Samo formalne powołanie inspektora oraz umiejscowienie go w strukturze organizacyjnej nie jest wystarczające, jeżeli rzeczywisty zakres jego kompetencji i obowiązków prowadzi do sytuacji, w której kontroluje on własne działania lub decyzje. Organ zwrócił uwagę na dwa wymiary konfliktu interesów: merytoryczny oraz czasowy. Pierwszy wynikał z połączenia funkcji decyzyjnych i kontrolnych w jednej osobie, drugi – z braku wykazania, że IOD dysponował realnie wystarczającym czasem na wykonywanie ustawowych zadań.

Istotne znaczenie dla wymiaru kary miała również okoliczność, że nie było to pierwsze naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych stwierdzone wobec Poczty Polskiej S.A. Prezes UODO wskazał na wcześniejsze decyzje i upomnienia, które, jego zdaniem, świadczyły o istnieniu długotrwałych problemów systemowych w zakresie zgodności z RODO. Jednocześnie Organ uwzględnił jako okoliczność łagodzącą fakt, że w toku postępowania spółka dokonała zmian organizacyjnych, wyodrębniając funkcję IOD i zapewniając jej bezpośrednią podległość zarządowi.

Omawiana decyzja ma doniosłe znaczenie dla praktyki stosowania RODO, w szczególności w dużych organizacjach o rozbudowanej strukturze i silnej hierarchii decyzyjnej. Po pierwsze, jednoznacznie potwierdza, że konflikt interesów w przypadku IOD nie jest kategorią abstrakcyjną, lecz wymaga każdorazowej, udokumentowanej analizy w kontekście rzeczywistego zakresu obowiązków i kompetencji danej osoby. Brak takiej analizy może zostać uznany za samodzielne naruszenie obowiązków administratora.

Po drugie, decyzja pokazuje, że łączenie funkcji IOD z innymi stanowiskami kierowniczymi, nawet w obszarze szeroko rozumianego bezpieczeństwa informacji, wiąże się z istotnym ryzykiem prawnym. W praktyce oznacza to konieczność krytycznej rewizji modeli organizacyjnych, w których IOD jest jednocześnie dyrektorem departamentu IT, bezpieczeństwa lub compliance, jeżeli zakres tych funkcji obejmuje podejmowanie decyzji o celach i sposobach przetwarzania danych.

Po trzecie, decyzja wpisuje się w obserwowalne w praktyce organów nadzorczych podejście do niezależności IOD jako elementu systemowego zarządzania ryzykiem, a nie jedynie formalnego wymogu regulacyjnego. Dla administratorów danych oznacza to potrzebę nie tylko odpowiedniego umiejscowienia inspektora w strukturze, lecz także zapewnienia mu realnych zasobów czasu, wsparcia organizacyjnego oraz jasnego mandatu do działania bez nacisków operacyjnych.

Wreszcie, decyzja Prezesa UODO stanowi czytelny sygnał, że późniejsze działania naprawcze, choć mogą wpłynąć na obniżenie kary, nie eliminują odpowiedzialności za wcześniejsze naruszenia. Dla praktyki compliance oznacza to, że zapewnienie niezależności IOD powinno być traktowane jako element prewencyjny, wdrażany przed wystąpieniem incydentów i interwencji organu nadzorczego, a nie dopiero w reakcji na prowadzone postępowanie.

Decyzja PUODO z 2.1.2026 r., DKN.5131.4.2025

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Spór o podatek – granice kontroli organów podatkowych

Sprawa dotyczyła ustalenia wysokości podatku od nieruchomości za 2025 r. wobec czterech współwłaścicieli zabudowanej nieruchomości położonej w Łomży. Decyzją z marca 2025 r. Prezydent Miasta Łomża, działając na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 1, art. 3 ust. 1 i 4 oraz art. 4 ust. 1 ustawy z 12.1.1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 707), ustalił łączne zobowiązanie podatkowe w kwocie 1757 zł. Podstawę opodatkowania stanowiły dane wynikające z ewidencji gruntów i budynków, w szczególności powierzchnia działki 834 m2, sklasyfikowanej jako tereny mieszkaniowe („B”), oraz powierzchnie użytkowe poszczególnych budynków: mieszkalnych, pozostałych i związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Jeden ze współwłaścicieli – J.G. – wniósł odwołanie, zarzucając istotne rozbieżności pomiędzy rzeczywistym stanem nieruchomości a danymi przyjętymi do opodatkowania. Wskazywał na zawyżenie powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych o ok. 300 m2 oraz nieprawidłowe określenie parametrów działki. Podnosił także, że organy podatkowe oparły się na – jego zdaniem – sfałszowanym postanowieniu sądu spadkowego, które było przedmiotem odrębnego postępowania.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Organy podatkowe są związane danymi zawartymi w ewidencji gruntów i budynków

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łomży decyzją z maja 2025 r. częściowo uwzględniło odwołanie. Uchyliło decyzję organu I instancji w części, w jakiej podatek przekraczał kwotę 1436 zł, uznając, że doszło do zawyżenia powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych, i w tym zakresie umorzyło postępowanie. W pozostałej części decyzję utrzymano w mocy. Kolegium wskazało, że organy podatkowe są związane danymi zawartymi w ewidencji gruntów i budynków na podstawie art. 21 ustawy z 17.5.1989 r. – Prawo geodezyjne i kartograficzne (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1151; dalej: PrGeodKart). Dane te mają charakter dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 194 ustawy z 29.8.1997 r. – Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2025 r., poz. 111; dalej: OrdPU) i korzystają z domniemania prawdziwości do czasu ich zmiany w trybie właściwym dla ewidencji.

Organ odwoławczy podkreślił również związanie prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego w Łomży z 3.11.2022 r. w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku, wynikające z art. 365 § 1 KPC. Dopiero ewentualne wyeliminowanie tego orzeczenia z obrotu prawnego mogłoby stanowić podstawę do wznowienia postępowania podatkowego na podstawie art. 240 § 1 pkt 7 OrdPU.

J.G. zaskarżył decyzję SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, zarzucając naruszenie prawa materialnego i procesowego, niezgodność ustaleń ze stanem faktycznym oraz bezpodstawne oparcie rozstrzygnięcia na danych ewidencyjnych i postanowieniu sądu spadkowego. Domagał się uchylenia decyzji w całości, przedkładając dodatkowe dokumenty mające potwierdzać jego stanowisko.

WSA oddalił skargę

WSA wyrokiem z 24.9.2025 r., I SA/Bk 244/25, Legalis, oddalił skargę, uznając ją za bezzasadną. Sąd potwierdził, że zgodnie z art. 21 PrGeodKart ewidencja gruntów i budynków stanowi wyłączne i wiążące źródło danych dla wymiaru podatków, a organy podatkowe nie są uprawnione do samodzielnego badania zgodności tych danych ze stanem faktycznym ani do ich korygowania w toku postępowania podatkowego. Podważenie lub zmiana zapisów ewidencji może nastąpić wyłącznie w odrębnym postępowaniu przed właściwymi organami administracji geodezyjnej.

Sąd wskazał także, że prawomocne orzeczenia sądów powszechnych wiążą organy administracji publicznej i sądy administracyjne na mocy art. 365 § 1 KPC. Do czasu ich wzruszenia muszą być respektowane przy rozstrzyganiu spraw podatkowych. W konsekwencji zarzuty dotyczące niezgodności ewidencji z rzeczywistością oraz kwestionowanie skuteczności postanowienia spadkowego nie mogły odnieść skutku w ramach kontroli sądowo-administracyjnej decyzji wymiarowej.

Wyrok potwierdził utrwaloną w orzecznictwie zasadę, że podstawą opodatkowania podatkiem od nieruchomości jest stan ujawniony w rejestrach publicznych, a nie faktyczny stan nieruchomości oraz zakończył spór oddaleniem skargi.

Wyrok WSA w Białymstoku z 24.9.2025 r., I SA/Bk 244/25, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Zbudowałeś dom na gruncie żony? Nie masz ani własności, ani ulgi podatkowej

Sądowym wyrokiem zakończył się spór, który dotyczył opodatkowania dochodu ze sprzedaży udziału wynoszącego 1/2 w spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu mieszkalnego, nabytego w 2018 r. do majątku wspólnego małżonków. Z uwagi na zbycie przed upływem pięciu lat, przychód co do zasady podlegał opodatkowaniu 19% podatkiem dochodowym na podstawie art. 10 ust. 1 pkt 8 oraz art. 30e ustawy z 26.7.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 163; dalej PDOFizU).

W zeznaniu PIT złożonym w kwietniu 2022 r. podatnik wykazał jednak, że niemal cały dochód korzysta ze zwolnienia przewidzianego w art. 21 ust. 1 pkt 131 PDOFizU, wskazując, iż środki ze sprzedaży zostały przeznaczone na własne cele mieszkaniowe, którymi w jego opinii były spłata kredytu hipotecznego zaciągniętego na sprzedawany lokal oraz nakłady na budowę domu jednorodzinnego w miejscowości W.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Grunt stanowił wyłączny majątek osobisty żony podatnika

Organy podatkowe, po przeprowadzeniu czynności sprawdzających i wszczęciu w sierpniu 2024 r. postępowania podatkowego, ustaliły, że grunt, na którym realizowana była budowa domu, stanowił wyłączny majątek osobisty żony podatnika, nabyty w drodze darowizny. Podatnik nie posiadał prawa własności ani współwłasności tej nieruchomości, a w konsekwencji – zgodnie z art. 48 KC – również wzniesiony budynek stanowił własność żony.

W tych okolicznościach organy uznały, że jedynie spłata kredytu hipotecznego spełnia warunki zwolnienia podatkowego, jako wydatek mieszczący się w dyspozycji art. 21 ust. 25 pkt 2 oraz art. 21 ust. 30a PDOFizU. Natomiast wydatki poniesione na budowę domu nie zostały zakwalifikowane jako realizujące własne cele mieszkaniowe, gdyż – w świetle art. 21 ust. 25 pkt 1 lit. d oraz art. 21 ust. 26 PDOFizU – zwolnienie obejmuje wyłącznie budowę „własnego” budynku, tj. stanowiącego własność lub współwłasność podatnika albo nabytego przez niego w ustawowym 3-letnim terminie. W konsekwencji Naczelnik urzędu skarbowego w grudniu 2024 r. określił zobowiązanie podatkowe za 2020 r., a Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w marcu 2025 r. utrzymał tę decyzję w mocy.

Podatnik zaskarżył decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie, zarzucając organom błędną wykładnię art. 21 ust. 1 pkt 131 PDOFizU przez nadanie pojęciu „własnych celów mieszkaniowych” wyłącznie formalnego znaczenia. Podnosił, że decydujące powinno być faktyczne zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych jego i rodziny, niezależnie od tytułu prawnego do gruntu. Zarzucił także naruszenie zasad zaufania do organów państwa oraz niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy, odwołując się do konstytucyjnej ochrony małżeństwa i rodziny oraz do wcześniejszego orzecznictwa sądów administracyjnych.

WSA oddalił skargę

WSA w Szczecinie w wyroku z 17.9.2025 r., I SA/Sz 293/25, Legalis oddalił skargę. Sąd uznał, że katalog wydatków na własne cele mieszkaniowe ma charakter zamknięty i wynika wprost z art. 21 ust. 25 PDOFizU, a art. 21 ust. 26 PDOFizU jednoznacznie wiąże pojęcie „własnego budynku” z istnieniem po stronie podatnika tytułu prawnego. Po nowelizacji obowiązującej od 1.1.2019 r. możliwe jest objęcie zwolnieniem także wydatków poniesionych przed nabyciem własności, lecz wyłącznie pod warunkiem jej nabycia w ustawowym 3-letnim terminie, co w sprawie nie nastąpiło.

Sąd wskazał, że faktyczne zamieszkiwanie lub zamiar zaspokojenia potrzeb rodziny nie mogą zastąpić niespełnionych przesłanek ustawowych, a powoływane przez skarżącego orzecznictwo zapadło w odmiennym stanie prawnym. Nie dopatrzył się również naruszenia zasad konstytucyjnych ani procesowych. W konsekwencji skarga została oddalona na podstawie art. 151 ustawy z 30.8.2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 143), a decyzje organów podatkowych utrzymane w mocy.

Wyrok WSA w Szczecinie z 17.9.2025 r., I SA/Sz 293/25, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Papierową fakturę nadal można rozliczać w biznesie

KSeF, czyli centralna baza faktur nadzorowana przez fiskusa, wystartował 1 lutego. Na początek faktury muszą wprowadzać do niego największe firmy (czyli te, które miały w 2024 r. sprzedaż brutto powyżej 200 mln zł). Okazuje się jednak, że niektóre z nich wystawiają biznesowym klientom zwykłe, papierowe faktury, które w ogóle nie trafiają do nowego systemu. Tak jest np. na stacjach Orlenu (pisaliśmy o tym 2 lutego na rp.pl), który postanowił wystawiać faktury z kas fiskalnych, bez wysyłania ich do KSeF (za wyjątkiem sprzedaży flotowej).

Czy na podstawie takich dokumentów można zaliczyć wydatek do kosztów uzyskania przychodów? – pytają czytelnicy. Można. Faktura z kasy fiskalnej jest pełnoprawnym dokumentem potwierdzającym zawarcie transakcji. Chociaż nie trafia do KSeF. Na dokumentowanie sprzedaży w taki sposób (do końca 2026 r.) pozwala art. 145n ust. 1 pkt 1 ustawy o VAT. I część największych firm, m.in. wspomniany Orlen, z tego odstępstwa od reguły korzysta.

Poza KSeF do końca 2026 r. można także wystawiać tzw. faktury uproszczone, czyli paragony fiskalne z NIP nabywcy (do 450 zł). Umożliwia to art. 145n ust. 1 pkt 2 ustawy o VAT. Taki dokument także jest podstawą do rozliczenia kosztów.

Nowe technologie – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Oczywiście przedsiębiorca może też dostawać zwykłe, papierowe faktury od firm, które nie muszą jeszcze wprowadzać ich do KSeF ze względu na wysokość sprzedaży (będą do tego zobowiązane dopiero od 1 kwietnia albo nawet od 1 stycznia 2027 r.) I też może zaliczyć wydatek do podatkowych kosztów.

W przedstawionych wyżej sytuacjach faktury poza KSeF są wystawiane zgodnie z przepisami. A co wtedy, gdy sprzedawca jest zobowiązany do stosowania nowego systemu, nie korzysta z żadnych wyjątków i mimo tego wystawi fakturę w papierze? Czy to wyklucza rozliczenie kosztów przez nabywcę? Nie wyklucza. Wydatek udokumentowany fakturą wystawioną – niezgodnie z przepisami – poza KSeF także może stanowić koszt uzyskania przychodów. Podobnie jak udokumentowany fakturą w KSeF. Warunki rozliczenia kosztu są same. Po pierwsze, faktura musi odzwierciedlać rzeczywiste zdarzenie. Po drugie, wydatek powinien być związany z działalnością (np. zakup regału do biura). Po trzecie, nie może być wyłączony z kosztów w przepisach (np. wydatki na reprezentację, czyli kreowanie pozytywnego wizerunku przedsiębiorcy).

Trzeba też pamiętać o ograniczeniach dla niektórych kategorii kosztów (np. przy rozliczaniu służbowo-prywatnych samochodów osobowych).

To, że firmy obawiają się faktur poza KSeF, potwierdza duża ilość wniosków o indywidualne interpretacje. Odpowiedzi fiskusa są jednak dla przedsiębiorców korzystne. Pisaliśmy o tym m.in. w „Rzeczpospolitej” z 15 stycznia. Ostatni przykład w sprawie kosztów to interpretacja nr 0111-KDIB2-1.4010.529.2025.2.AG. Pozytywne są też interpretacje w kwestii odliczenia VAT (ostatnia ma nr 0111-KDIB3-1.4012.929.2025.2.KO).

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź