Prąd i ciepło dla najemców z obniżoną stawką VAT

Zgodnie z art. 8 ust. 1 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 931; dalej: VATU), przez świadczenie usług rozumie się każde świadczenie na rzecz osoby fizycznej, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, które nie stanowi dostawy towarów. Art. 8 ust. 2a VATU stanowi zaś, że w przypadku gdy podatnik, działając we własnym imieniu, ale na rzecz osoby trzeciej, bierze udział w świadczeniu usług, przyjmuje się, że ten podatnik sam otrzymał i wyświadczył te usługi (refakturowanie usług).

Pojęcie świadczenia usług jest na gruncie VATU bardzo szerokie. Często jednak dookreślenie na czym polega konkretna usługa, może sprawiać kłopoty. Problem dotyczy tzw. świadczeń kompleksowych, w których skład wchodzi szereg różnych usług (a czasem także dostaw towarów). Rodzi się wówczas pytanie, czy każde świadczenie jest odrębne i trzeba je odrębnie opodatkować. Czy też mamy do czynienia z jednym złożonym świadczeniem, w którego skład wchodzi szereg pomniejszych. Nie ma przy tym znaczenia subiektywny punkt widzenia dostawcy lub odbiorcy świadczenia. Istnienie jednego świadczenia złożonego nie wyklucza zastosowania do poszczególnych jego elementów odrębnych cen. Jeżeli dwa lub więcej niż dwa świadczenia (czynności) dokonane przez podatnika na rzecz konsumenta są tak ściśle związane, że obiektywnie tworzą w aspekcie gospodarczym jedną całość, której rozdzielenie miałoby sztuczny charakter, to wszystkie te świadczenia lub czynności stanowią jednolite świadczenie do celów stosowania przepisów VATU.

Praktyka podatkowa w tym zakresie jest przebogata. Sztandarowym przykładem świadczenia kompleksowego od wielu lat jest najem lokali. Poza samym udostępnieniem lokalu, umowy dotyczą często także korzystania z mediów. Czasami rozliczenie mediów wchodzi w zakres usługi najmu. Czasami nie. Kryteria są dość jasne i ukształtowane za sprawą orzecznictwa TSUE. Temat wrócił jednak na podatkową agendę w związku z czasową obniżką stawek VAT na niektóre media, w związku z wejściem w życie tzw. tarczy antyinflacyjnej 2.0. Pojawiają się pierwsze interpretacje indywidualne w tym zakresie.

Czego dotyczyła sprawa

Podatnik prowadzi działalność w zakresie najmu lokali. Zawierane przez podatnika umowy dotyczą tylko lokali użytkowych i obejmują rozliczanie opłat za zajmowane powierzchnie pod działalność gospodarczą i opłat za dostarczane media tj. m.in. pobór wody i odprowadzanie ścieków. Umowy na dostawy mediów zawierane są przez podatnika bezpośrednio z ich dostawcami. W ramach zawartych umów najmu najemcy uiszczają czynsz oraz koszty związane z funkcjonowaniem obiektu, refakturowane odrębną pozycją na fakturze. Chodzi o opodatkowany 8% stawką VAT pobór wody i odprowadzanie ścieków a także opodatkowane (tymczasowo) 5% stawką VAT dostawę energii elektrycznej oraz dostawę ciepła systemowego.

Media nie stanowią elementu kalkulacyjnego ceny usługi najmu. To odrębny składnik zawartej między stronami umowy. Tak woda i ścieki, jak i energia elektryczna oraz ciepło są rozliczane na podstawie wskazań z indywidualnych liczników i podliczników. Podatnik w żadnym z ww. przypadków nie dolicza marży. Pomimo tego, podatnik nabrał wątpliwości, czy w przypadku obciążeń za media, może zastosować tę samą stawkę VAT co przy ich nabyciu.

Podmioty powiązane. Obowiązki podatkowe. Raportowanie transakcji grupowych. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stanowisko organu

Dyrektor KIS rozstrzygnął sprawę wydając interpretację indywidualną z 20.5.2022 r., 0111-KDIB3-1.4012.118.2022.2.MSO, Legalis. Punktem wyjścia były rozważania na temat świadczenia złożonego. Fiskus przypomniał, że każde świadczenie dla celów opodatkowania VAT powinno być traktowane jako odrębne i niezależne. Jeżeli jednak dwa lub więcej niż dwa świadczenia są tak ściśle związane, że obiektywnie tworzą w aspekcie gospodarczym jedną całość, a jej rozdzielenie miałoby sztuczny charakter, to wszystkie te świadczenia lub czynności stanowią jednolite świadczenie do celów stosowania przepisów VATU.

Co do zasady, towarzyszące najmowi nieruchomości dostawy, np. dostawa energii elektrycznej i cieplnej, powinny być uważane za odrębne świadczenia, jeżeli najemca ma możliwość wyboru sposobu korzystania z nich poprzez decydowanie o wielkości ich zużycia. Gdy zaś wyodrębnienie mediów miałoby charakter sztuczny, świadczenia takie należy traktować jako jedną usługę najmu. W analizowanej sprawie media nie stanowią elementu kalkulacyjnego ceny usługi najmu, lecz odrębny składnik umowy. W konsekwencji, najem nieruchomości i związane z nim: dostawa wody, energii elektrycznej, energii cieplnej (ciepła systemowego), należy uważać za odrębne i niezależne świadczenia, które to świadczenia podlegają opodatkowaniu według stawek VAT właściwych dla danej czynności. Brak jest podstaw, aby uznać, że dostawa mediów jest nierozerwalnie związana z najmem lokalu, a ich rozdzielenie miałoby charakter sztuczny. Nie tworzą one bowiem obiektywnie tylko jednego niepodzielnego świadczenia, tj. nie stanowią kompleksowej usługi najmu lokali.

Wciąż aktualne pozostają wnioski płynące z wyroku TSUE z 16.4.2015 r. w sprawie C-42/14, Legalis. TSUE uznał, że najem nieruchomości i związane z nim: dostawa wody, energii elektrycznej, energii cieplnej oraz wywóz nieczystości, z zasady należy uważać za odrębne i niezależne świadczenia. W szczególności, gdy najemca ma możliwość wyboru świadczeniodawców lub sposobów korzystania. Chodzi m.in. o możliwość decydowania o zużyciu (np. wody, energii elektrycznej, cieplnej), co może być stwierdzone poprzez założenie indywidualnych liczników i rozliczanie się w oparciu o ich odczyty lub w oparciu o inne kryteria uwzględniające zużycie tych towarów przez najemcę, np. liczbę lokatorów korzystających z najmowanej nieruchomości lub jej powierzchnię. Odrębne rozliczenie mediów często wynika też wprost z postanowień umownych, gdy strony postanowią, że najemca będzie odrębnie rozliczać czynsz najmu oraz należności za media na podstawie indywidualnego zużycia. Wówczas ważne, by wynajmujący w sposób odrębny na fakturze (fakturach) wykazywał należności z tytułu najmu oraz z tytułu mediów.

Fuzje i przejęcia spółek kapitałowych. Zagadnienia rachunkowe i podatkowe. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Wiele zależy więc od konstrukcji umowy. Jeśli z kolei prąd i ciepło wliczone są w cenę najmu i rozliczane w sposób zryczałtowany, przeniesienie ciężaru mediów na najemcę dzieli kwalifikację właściwą dla usługi najmu. Najem pomieszczeń gospodarczych to podstawowa, 23% stawka VAT. Ale już usługi w zakresie wynajmowania lub wydzierżawiania nieruchomości o charakterze mieszkalnym lub części nieruchomości, na własny rachunek, wyłącznie na cele mieszkaniowe dają możliwość skorzystania ze zwolnienia z VAT, na zasadach przewidzianych w interpretacji ogólnej Ministra Finansów z 8.10.2021 r., PT1.8101.1.2021, Legalis. Wówczas koszty mediów w istocie wpadają w koszyk usług zwolnionych z VAT. Co pozbawia wynajmującego prawa do odliczenia podatku naliczonego.

Przynajmniej do 31.7.2022 r., zgodnie z art. 146db VATU nabycie energii elektrycznej i ciepła podlega opodatkowaniu 5% stawką VAT. Ale okres ten może się wydłużyć. Unia Europejska przyjęła przepisy Dyrektywy 2022/542 z 5.4.2022 r. w sprawie zmiany dyrektyw 2006/112/WE i (UE) 2020/285 w zakresie stawek podatku od wartości dodanej (Dz.Urz. UE L z 2022 r. Nr 107, s. 1). W pozycji 22 do załącznika III do Dyrektywy Rady 2006/112/WE z 28.11.2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej (Dz.Urz. UE L z 2006 r. Nr 347, s. 1; dalej: VATDyr) wskazana została dostawa energii elektrycznej, ciepła sieciowego, ale także chłodzenia sieciowego oraz biogazu. Oznacza to, że państwa członkowskie mogą w sposób nieskrępowany stosować obniżoną stawkę VAT (nie niższą niż 5%) do dostawy ww. mediów. Wnioski płynące z omawianej interpretacji mogą więc znaleźć zastosowanie w szerszym zakresie niż tylko wynikającym z przejściowych przepisów obowiązujących do 31.7.2022 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Zasady wykonywania pracy zdalnej

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przygotowało Projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw z 8.2.2022 r. (Druk UD318, dalej: projekt). W ustawie z 26.6.1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1320 ze zm.; dalej: KP) w dziale II zostanie dodany nowy rozdział IIc zatytułowany „Praca zdalna”. W konsekwencji tej zmiany nastąpi uregulowanie w sposób kompleksowy kwestii związanych z pracą zdalną. Praca wykonywana w formie zdalnej stanie się rozwiązaniem stałym.

Obowiązujące przepisy KP nie zawierają uregulowań prawnych dotyczących pracy zdalnej. Praca zdalna została wprowadzona do polskiego prawa na mocy ustawy z 2.3 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 2095; dalej: KoronawirusU). W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, ogłoszonego z powodu COVID-19, oraz w okresie 3 miesięcy po ich odwołaniu, w celu przeciwdziałania COVID-19 pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie, przez czas oznaczony, pracy określonej w umowie o pracę, poza miejscem jej stałego wykonywania (art. 3 ust. 1 KoronawirusU). Regulacja ta ma charakter doraźny, została bowiem przewidziana w związku z wystąpieniem sytuacji epidemicznej i może być stosowana tylko przez określony czas i tylko na polecenie pracodawcy.

Kodeks pracy. Komentarz BeckOk aktualizowany co kwartał. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Definicja pracy zdalnej

Definicja pracy zdalnej znajdzie się w art. 6718 KP. Będzie nią praca wykonywana całkowicie lub częściowo w miejscu wskazanym przez pracownika i każdorazowo uzgodnionym z pracodawcą, w tym pod adresem zamieszkania pracownika, w szczególności z wykorzystaniem środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość.

Uzgodnienie pomiędzy pracodawcą i pracownikiem dotyczące wykonywania pracy zdalnej przez pracownika będą mogły nastąpić albo przy zawieraniu umowy o pracę albo w trakcie zatrudnienia. W tym drugim przypadku uzgodnienia będą mogły być dokonane zarówno z inicjatywy pracodawcy, jak i na wniosek pracownika.

Praca zdalna na polecenie pracodawcy

Projekt przewiduje możliwość wykonywana pracy zdalnej na polecenie pracodawcy. Polecenie będzie mogło zostać wydane:

Warunkiem wykonywania pracy w formie zdalnej na polecenie pracodawcy będzie złożenie przez pracownika, bezpośrednio przed wydaniem polecenia, w postaci papierowej lub elektronicznej oświadczenia, iż posiada warunki lokalowe i techniczne do wykonywania pracy zdalnej.

Pracodawca będzie miał możliwość cofnięcia w każdym czasie polecenie wykonywania pracy zdalnej, za co najmniej jednodniowym uprzedzeniem. W przypadku zmiany warunków lokalowych i technicznych uniemożliwiających wykonywanie pracy zdalnej, pracownik będzie zobowiązany informować o tym niezwłocznie pracodawcę. Wtedy pracodawca niezwłocznie będzie cofał polecenie wykonywania pracy zdalnej.

Kodeks pracy. Komentarz. Red.: prof. dr hab. Wojciech Muszalski, dr hab. Krzysztof Walczak. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Wprowadzenie w zakładzie pracy zasad pracy zdalnej

Sposób ustalania zasad wykonywania pracy zdalnej będzie w dużej mierze zależał, od tego czy u pracodawcy działają związki zawodowe. Zasady wykonywania pracy zdalnej określane będą w porozumieniu zawieranym między pracodawcą i zakładową organizacją związkową, a w przypadku gdy u pracodawcy działać będzie więcej niż jedna zakładowa organizacja związkowa, w porozumieniu między pracodawcą a tymi organizacjami. Jeżeli niemożliwe będzie uzgodnienie treści porozumienia ze wszystkimi organizacjami związkowymi, pracodawca będzie uzgadniał treść porozumienia z organizacjami związkowymi reprezentatywnymi w rozumieniu art. 253 ust. 1 lub 2 ZwZawU, z których każda zrzeszać będzie co najmniej 5% pracowników zatrudnionych u pracodawcy. Jeżeli w terminie 30 dni od dnia przedstawienia przez pracodawcę projektu porozumienia nie dojdzie do zawarcia porozumienia pracodawca określi zasady wykonywania pracy zdalnej w regulaminie, uwzględniając ustalenia podjęte z zakładowymi organizacjami związkowymi w toku uzgadniania porozumienia.

W sytuacji, gdy u pracodawcy nie będą działać związki zawodowe zasady wykonywania pracy zdalnej pracodawca określi w regulaminie, po konsultacji z przedstawicielami pracowników wyłonionymi w trybie przyjętym u danego pracodawcy.

Oba wewnątrzzakładowe akty prawne, czyli porozumienie oraz regulamin pracy zdalnej będą musiały zgodnie z założeniami projektu określać w szczególności:

  1. Grupy pracowników, które mogą być objęte pracą zdalną;
  2. Zasady pokrywania przez pracodawcę kosztów związanych z wykonywaniem przez pracownika pracy zdalnej;
  3. Zasady ustalania ekwiwalentu pieniężnego lub ryczałtu wypłacanego pracownikowi;
  4. Zasady porozumiewania się pracodawcy i pracownika wykonującego pracę zdalną, w tym sposób potwierdzania obecności pracownika wykonującego pracę zdalną na stanowisku pracy;
  5. Zasady kontroli wykonywania pracy przez pracownika wykonującego pracę zdalną;
  6. Zasady kontroli w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy;
  7. Zasady kontroli przestrzegania wymogów w zakresie bezpieczeństwa i ochrony informacji, w tym procedury ochrony danych osobowych;
  8. Zasady instalacji, inwentaryzacji, konserwacji, aktualizacji oprogramowania i serwisu powierzonych pracownikowi narzędzi pracy, w tym urządzeń technicznych.

Trzecim sposobem określenia zasad pracy zdalnej będzie ustalenie ich w poleceniu wykonywania pracy zdalnej wydanym przez pracodawcę lub w porozumieniu zawartym z pracownikiem. Taki sposób ustalania zasad będzie miał miejsce, jeśli nie zostanie zawarte porozumienie ze związkami zawodowymi lub gdy pracodawca nie wyda stosownego regulaminu w tym zakresie. W przypadku polecenia lub porozumienia w ich treści będą musiały być zawarte zasady wykonywania pracy zdalnej wymienione w ww. pkt 2-8.

Zaprzestanie i odmowa wykonywania pracy zdalnej

W przypadku podjęcia pracy zdalnej w trakcie zatrudnienia, każda ze stron umowy o pracę będzie mogła wystąpić z wiążącym wnioskiem, złożonym w postaci papierowej lub elektronicznej, o zaprzestanie wykonywania pracy zdalnej i przywrócenie poprzednich warunków wykonywania pracy. W takiej sytuacji pracodawca i pracownik ustalą termin, od którego nastąpi przywrócenie poprzednich warunków wykonywania pracy, nie dłuższy niż 30 dni od dnia otrzymania wniosku. W razie braku porozumienia przywrócenie poprzednich warunków wykonywania pracy nastąpi w dniu następującym po upływie 30 dni od dnia otrzymania wniosku.

Odmowa wyrażenia zgody przez pracownika na zmianę warunków wykonywania pracy na pracę formie zdalnej w trakcie zatrudnienia, wystąpienie z wnioskiem o wykonywanie pracy zdalnej przez pracownika, zaprzestanie wykonywania pracy zdalnej nie będą mogły stanowić przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie przez pracodawcę umowy o pracę.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Początkujący nauczyciel z wyższą pensją

Zlikwidowany zostanie stopień nauczyciela stażysty i nauczyciela kontraktowego. Przez trzy lata i dziewięć miesięcy początkujący nauczyciel będzie za to odbywał przygotowanie do zawodu. W tym okresie ma nad nim czuwać mentor, czyli nauczyciel mianowany lub dyplomowany, wyznaczony przez dyrektora. Tak wynika z projektu nowelizacji Karty Nauczyciela przyjętej przez rząd.

Wynagrodzenie nauczyciela w pierwszym roku pracy w szkole ma wzrosnąć ze 100 proc. do 120 proc. kwoty bazowej, a w drugim, trzecim i czwartym roku pracy w szkole ze 111 proc. do 120 proc. kwoty bazowej. Początkujący pedagog popracuje dłużej o rok bez stałej umowy, czyli przez dwa lata. Nauczyciel, który w ciągu sześciu lat nie uzyska mianowania, będzie mógł stracić pracę.

Nowelizacja ma również zobowiązać nauczycieli do pozalekcyjnej obecności w szkole w wymiarze jednej godziny tygodniowo, a nauczyciela zatrudnionego w wymiarze niższym niż pół etatu – w wymiarze godziny raz na dwa tygodnie. W tym czasie będzie prowadził konsultacje dla uczniów lub ich rodziców.

Etap legislacyjny: trafi do Sejmu

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Bezprawne zatrzymanie dziecka w Polsce

Stan faktyczny

A.P. i W.J. (polscy obywatele) przebywali i pracowali w Zjednoczonym Królestwie od 2012 r. Są oni rodzicami dwójki dzieci urodzonych w tym państwie. Dzieci te posiadają obywatelstwo polskie i brytyjskie. W 2017 r. A.P. udała się do Polski, zabierając ze sobą dzieci, a następnie poinformowała W.P. o zamiarze pozostania w Polsce na stałe, na co W.J. nie wyraził zgody.

W.J. złożył do brytyjskiego organu centralnego wniosek o powrót dzieci do Zjednoczonego Królestwa. Wniosek został przekazany do polskiego sądu, który wniosek ten oddalił.

W listopadzie 2018 r. dzieci, reprezentowane przez A.P., wytoczyły przed polskim sadem powództwo o alimenty, które miały być płacone comiesięcznie, przeciwko W.J., który wdał się w spór i nie podniósł zarzutu braku jurysdykcji. Wyrokiem z kwietnia 2019 r. sąd zasądził od W.J. na rzecz każdego z dzieci comiesięczne świadczenie alimentacyjne stosując przepisy prawa polskiego. Natomiast postanowieniem z maja 2019 r. inny sąd okręgowy nakazał A.P. wydanie dzieci W.J.

Na poparcie apelacji od wyroku z kwietnia 2019 r. W.J. podniósł zarzut dotyczący błędu w ustaleniach faktycznych polegający na nieuwzględnieniu postanowienia z maja 2019 r. nakazującego A.P. wydanie dzieci ojcu, co zgodnie z twierdzeniem powoda wskazuje na bezzasadność obciążenia do obowiązku alimentacyjnego.

Iuscase - pierwszy polski system do zarządzania pracą w kancelarii. Wypróbuj bezpłatnie! Sprawdź

Stanowisko TS

Prawo właściwe

Na wstępie TS zaznaczył, że okoliczność, iż Zjednoczone Królestwo, nie jest związane Protokołem haskim z 23.11.2007 r. o prawie właściwym dla zobowiązań alimentacyjnych, zatwierdzonym w imieniu Wspólnoty Europejskiej decyzją Rady 2009/941/WE z 30.11.2009 r. (Dz.Urz. UE L z 2009 r. Nr 331 s. 17, dalej: ProtHaski), nie ma wpływu na rozstrzygnięcie tej sprawy, ponieważ zgodnie z art. 2 ProtHaski stosuje się go, nawet jeśli prawo, które wskazuje on jako właściwe, jest prawem państwa, dla którego nie jest on wiążący.

Zgodnie z art. 3 ust. 1 ProtHaski prawem właściwym dla zobowiązań alimentacyjnych jest, z zastrzeżeniem jego odmiennych postanowień, prawo państwa miejsca zwykłego pobytu wierzyciela alimentacyjnego. Na podstawie art. 3 ust. 2 ProtHaski w przypadku zmiany miejsca zwykłego pobytu wierzyciela stosuje się prawo państwa, w którym wierzyciel ma nowe miejsce zwykłego pobytu, od momentu, w którym nastąpiła ta zmiana.

Pojęcie „miejsce zwykłego pobytu”

W ProtHaski nie zdefiniowano pojęcia „miejsce zwykłego pobytu” wierzyciela alimentacyjnego, ani też nie zawarto wyraźnego odesłania do prawa umawiających się stron.

Zdaniem TS użycie przymiotnika „zwykły” pozwala na wyciągnięcie wniosku, że pobyt musi odznaczać się wystarczającym stopniem stałości, co wyklucza obecność tymczasową lub okazjonalną. Ma to na celu zagwarantowanie przewidywalności prawa właściwego, a prawo miejsca zwykłego pobytu wierzyciela alimentacyjnego wydaje się najściślej związane z jego sytuacją i najstosowniejsze dla uregulowania konkretnych problemów, jakie wierzyciel ten może napotkać (wyrok TS z 20.9.2018 r., Mölk, C-214/17, Legalis EU:C:2018:744, pkt 28). Trybunał stwierdził, że w zakresie, w jakim wierzyciel alimentacyjny będzie korzystał z alimentów, aby sfinansować swoje bieżące wydatki, należy bowiem dokonać oceny konkretnego problemu, który powstaje w odniesieniu do konkretnego społeczeństwa, tj. tego, w którym wierzyciel alimentacyjny żyje. W ocenie TS uzasadnione jest zatem uznanie, że w świetle tego celu miejscem zwykłego pobytu wierzyciela alimentacyjnego jest miejsce, w którym faktycznie znajduje się zwykły ośrodek jego życia, przy uwzględnieniu jego środowiska rodzinnego i społecznego. Jest tak tym bardziej w sytuacji, gdy ów wierzyciel jest małym dzieckiem. Trybunał podkreślił, że należy uwzględnić najlepszy interes tego dziecka, który wymaga w szczególności upewnienia się, jak podkreślił polski rząd, że dziecko to posiada wystarczające zasoby w środowisku rodzinnym i społecznym, w którym ma żyć.

Ponieważ zadanie ustalenia w konkretnym przypadku, czy wierzyciel alimentacyjny ma zwykłe miejsce pobytu w jednym lub w drugim państwie, stanowi ocenę okoliczności faktycznych, TS stwierdził, że to do sądu krajowego, przed którym zawisł spór, należy ustalenie miejsca zwykłego pobytu zainteresowanego, na podstawie całokształtu okoliczności faktycznych właściwych dla danego przypadku.

System Informacji Prawnej Legalis dla radcy prawnego. Kup online, korzystaj od razu. Sprawdź

Wpływ bezprawnego zatrzymania wierzyciela

Trybunał wskazał, że nie przewiduje żadnego ograniczenia art. 3 ust. 2 ProtHaski, wskazującego jako właściwe prawo państwa nowego miejsca zwykłego pobytu wierzyciela alimentacyjnego od momentu, w którym nastąpiła zmiana miejsca zwykłego pobytu, nawet jeżeli zapadło orzeczenie sądowe nakazujące powrót małoletniego wierzyciela alimentacyjnego do rodzica zamieszkującego w innym państwie. Ponadto, norma zawarta w tym przepisie pozwala na utrzymanie łącznika łączącego wierzyciela alimentacyjnego z miejscem, w którym konkretnie żyje (wyrok TS z 7.6.2018 r., KP, C-83/17, Legalis, EU:C:2018:408, pkt 43). W ocenie TS – dla celów ustalenia prawa właściwego na podstawie art. 3 ProtHaski – jedynie w kontekście oceny wszystkich okoliczności sprawy sąd krajowy rozpatrujący sprawę, mając na uwadze najlepszy interes dziecka, może znaleźć się w sytuacji wymagającej uwzględnienia ewentualnie bezprawnego charakteru uprowadzenia lub zatrzymania tego dziecka wraz z innymi elementami (mogącymi wykazać lub podważyć twierdzenie, że obecność tego dziecka w państwie członkowskim, do którego zostało ono uprowadzone, ma charakter wystarczająco stały – biorąc pod uwagę jego środowisko rodzinne i społeczne).

W niniejszej sprawie TS stwierdził, po pierwsze, że orzeczenie zasądzające w oparciu o przepisy prawa polskiego świadczenie alimentacyjne na rzecz dzieci zostało wydane przez SR w Pile w kwietniu 2019 r., czyli w chwili, gdy z jednej strony dzieci te przebywały w Polsce wraz z matką i jej rodziną od nieco ponad 17 miesięcy, a z drugiej strony – właściwy sąd oddalił wniesiony do niego wniosek J.W. o powrót dzieci. Nie można zatem zarzucać sądowi, że wydając orzeczenie z kwietnia 2019 r., nie uwzględnił postanowienia z maja 2019 r., w którym nakazano powrót dzieci do Zjednoczonego Królestwa. Po drugie, w zakresie, w jakim sąd odsyłający jest właściwy do dokonania całkowicie nowej oceny okoliczności faktycznych w stosunku do oceny dokonanej przez SR w Pile, do niego będzie należało zbadanie w celu ustalenia prawa właściwego dla dochodzonej wierzytelności alimentacyjnej, czy w świetle wszystkich istniejących okoliczności charakteryzujących sytuację dzieci oraz przy uwzględnieniu ich środowiska rodzinnego i społecznego ich obecność w państwie członkowskim, do którego zostały one uprowadzone, ma charakter stały.

Reasumując, TS orzekł, że art. 3 ProtHaski należy interpretować w ten sposób, że dla celów ustalenia prawa właściwego dla roszczenia alimentacyjnego małoletniego dziecka uprowadzonego przez jedno z rodziców na terytorium państwa członkowskiego okoliczność, że sąd tego państwa nakazał w ramach odrębnego postępowania powrót tego dziecka do państwa, w którym dziecko to miało miejsce zwykłego pobytu bezpośrednio przed jego uprowadzeniem, nie wystarcza do tego, aby uniemożliwić uzyskanie przez to dziecko miejsca zwykłego pobytu na terytorium tego państwa.

W niniejszym wyroku Trybunał dokonał wykładni pojęcia „miejsce zwykłego pobytu” wierzyciela alimentacyjnego w rozumieniu art. 3 ProtHaski oraz zweryfikował, czy bezprawny charakter zatrzymania wierzyciela na terytorium państwa członkowskiego nie stoi na przeszkodzie przeniesieniu jego miejsca zwykłego pobytu na terytorium tego państwa. Co do zasady, gdy do sądu państwa członkowskiego zwrócono się, tak jak w rozpatrywanej sprawie, z żądaniem zasądzenia świadczenia alimentacyjnego za okres, który nastąpił po bezprawnym uprowadzeniu wierzyciela alimentacyjnego do tego państwa – powstaje kluczowa kwestia ustalenia momentu, do którego ten sąd powinien konkretnie odnieść ocenę, mająca doprowadzić do ustalenia miejsca zwykłego pobytu wierzyciela, dla celów ustalenia prawa właściwego dla rozpatrywanych zobowiązań alimentacyjnych. Z niniejszego wyroku wynika, że jest to moment, w którym sąd ten ma wydać rozstrzygnięcie w przedmiocie żądania zasądzenia świadczenia alimentacyjnego. Zdaniem TS taka wykładnia pozwala bowiem zachować, zgodnie z celem art. 3 ust. 2 ProtHaski, łącznik łączący wierzyciela alimentacyjnego z miejscem, w którym świadczenie alimentacyjne, do którego ma on prawo, powinno pozwolić mu na zaspokojenie jego potrzeb.

Ponadto, na podstawie niniejszego wyroku należy stwierdzić, że istnienie orzeczenia sądu państwa członkowskiego stwierdzającego bezprawność uprowadzenia lub zatrzymania małoletniego dziecka i nakazującego powrót tego dziecka do rodzica zamieszkującego w innym państwie w zasadzie nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że dziecko to ma na terytorium tego państwa miejsce zwykłego pobytu dla celów ustalenia prawa właściwego dla roszczeń alimentacyjnych. Zdaniem TS odmienne stanowisko byłoby sprzeczne z celem art. 3 ust. 2 ProtHaski i zasadą uwzględnienia najlepszego interesu dziecka.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Stawka VAT na energię elektryczną obniżona na stałe

Zgodnie z art. 41 ust. 1 i 2 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 931; dalej: VATU) podstawowa stawka podatku wynosi 22%. Dla towarów i usług wymienionych w załączniku nr 3 do VATU stawka podatku wynosi 7% VAT. Od 1.1.2011 r. poziom stawek VAT w wysokości 8% i 23% ma charakter „tymczasowy”, zgodnie z art. 146a i art. 146aa VATU. Z kolei towary i usługi wskazane w załączniku 10 do VATU korzystają (z zasady) z opodatkowania 5% stawką VAT.

Na mocy ustawy z 13.1.2022 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2022 r. poz. 196) do 31.7.2022 r. obniżeniu do 5% uległa stawka VAT m.in. na energię elektryczną i cieplną. Może ono jednak zostać przedłużone. Wszystko dzięki przepisom Dyrektywy 2022/542 z 5.4.2022 r. w sprawie zmiany dyrektyw 2006/112/WE i (UE) 2020/285 w zakresie stawek podatku od wartości dodanej (Dz.Urz. UE L z 2022 r. Nr 107, s. 1). W pozycji 22 do załącznika III do Dyrektywy Rady 2006/112/WE z 28.11. 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej (Dz.Urz. UE L z 2006 r. Nr 347, s. 1; dalej: VATDyr) wskazana została bowiem dostawa energii elektrycznej, ciepła sieciowego i chłodzenia sieciowego oraz biogazu. Zmiana oznacza, że państwa członkowskie mogą znacznie swobodniej zadecydować o opodatkowaniu tego rodzaju towarów obniżoną stawką VAT, jednak w wysokości nie niższej niż 5%.

Komentarze do zmian w ustawach podatkowych. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Energia elektryczna jako towar

Zgodnie z art. 2 pkt 6 VATU wszelkie postacie energii (w tym także energia elektryczna) są towarami. Zasady opodatkowania VAT dostawy energii elektrycznej są jednak specyficzne i niestandardowe względem zasad ogólnych, znajdujących zastosowanie do większości innych towarów. Przykładowo obowiązek podatkowy z tytułu dostawy energii elektrycznej powstaje w momencie wystawienia faktury, nie później niż z upływem terminu płatności (art. 19a ust. 5 pkt 4 lit. a i ust. 7 VATU). Rozliczenie faktury korygującej in minus, odnoszącej się do dostawy energii, nie wymaga posiadania dokumentacji potwierdzającej uzgodnienie i spełnienie warunków (art. 29a ust. 15 pkt 3 VATU). Przemieszczenie energii własnej do innego kraju UE nie stanowi WDT ani WNT (art. 12 ust. 1 pkt 9 i art. 13 ust. 4 pkt 9 VATU).

Specyficznie określone jest także miejsce dostawy energii elektrycznej – w zależności od statusu nabywcy może być to miejsce siedziby (o ile odsprzedaje energię dalej – art. 22 ust. 1 pkt 5 VATU) albo miejsce konsumpcji energii (o ile nabywca zużywa energię – art. 22 ust. 1 pkt 6 VATU). Szczególne są też zasady rozliczania nabycia energii elektrycznej przy zastosowaniu mechanizmu odwróconego obciążenia (art. 17 ust. 1 pkt 5 VATU).

Podmioty powiązane. Obowiązki podatkowe. Raportowanie transakcji grupowych. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Obniżona stawka VAT na energię elektryczną – bez konieczności zgody

Energia elektryczna znalazła się w gronie towarów i usług, o których mowa w art. 98 ust. 1 VATDyr. Państwa członkowskie mogą więc stosować obniżoną stawkę VAT do dostawy energii elektrycznej bez uzyskiwania nadzwyczajnej zgody. Nie ma jednak możliwości zastosowania do dostawy energii elektrycznej tzw. superobniżonej stawki VAT, czyli w praktyce nawet stawki 0%. Jeśli chodzi o tzw. media, stawka ta zarezerwowana będzie do dostaw wody, ale, co ciekawe, także do dostawy i instalacji paneli słonecznych na prywatnych budynkach mieszkalnych, budynkach mieszkalnych oraz na budynkach publicznych i innych budynkach wykorzystywanych w interesie publicznym, a także w sąsiedztwie takich budynków.

Na kanwie czasowej obniżki stawek VAT na energię elektryczną, związanej z wejściem w życie przepisów tzw. tarczy antyinflacyjnej, pojawiło się kilka wątpliwości praktycznych, przykładowo związanych z dostawą energii elektrycznej w związku ze świadczeniem usługi najmu. Z zasady to wynajmujący zapewnia najemcom media, w tym prąd. Obciążając ich kosztem energii, nie zawsze może jednak zastosować obniżoną stawkę VAT. Wszystko zależy od tego, czy dostawa energii stanowi odrębne świadczenie (np. rozliczane na podstawie rzeczywistego zużycia, przy wykorzystaniu podliczników), czy może wliczona jest w zryczałtowany sposób w cenę najmu. To temat znany od lat, wykształcony na podstawie wyroku TSUE z 16.4.2015 r. w sprawie C-42/14, Minister Finansów v. Wojskowej Agencji Mieszkaniowej w Warszawie, Legalis. Tylko w pierwszym z wymienionych przypadków wynajmujący ma podstawy do stosowania obniżonej stawki VAT. W tym drugim przypadku koszt mediów wliczony jest w czynsz najmu, podziela więc reżim właściwy dla tego rozliczenia (a więc 23% VAT przy najmie użytkowym).

Ciekawy wątek dotyczy także ładowania pojazdów elektrycznych – chodzi tu o usługi elektromobilności w rozumieniu przepisów ustawy z 11.1.2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 1083; dalej: ElektromobPalAltU). Energia elektryczna na gruncie VATU jest towarem. Tak oto świadczenie usług zdefiniowanych na gruncie przepisów ElektromobPalAltU staje się dostawą towarów dla celów podatkowych, ze wszelkimi konsekwencjami. Dzięki temu rozwiązaniu stawka VAT jest niższa (bo właściwa dla dostawy energii elektrycznej). Wątpliwości interpretacyjne w tym zakresie wciąż jednak istnieją. Rozstrzygnie je TSUE na wniosek NSA złożony postanowieniem z 23.2.2022 r., I FSK 1712/18, Legalis. Nowe przepisy VATDyr niestety nie będą w tej kwestii szczególnie pomocne.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Refinansowanie zadłużenia nie może szkodzić

Czwartkowy wyrok dotyczy ważnej kwestii maksymalnych kosztów pożyczek konsumenckich, w dużej mierze tzw. chwilówek. Masowych nie tylko przy drobniejszych pożyczkach, ale też kredytach. Ten wyrok (nieprawomocny) zapadł w sprawie, jaką rzecznik finansowy wytoczył spółce KIM Finance.

Przed kilku miesiącami rzecznik informował o uzyskaniu sądowego zabezpieczenia powództwa w sprawie przeciwko tej spółce, a następnie złożył przeciwko niej pozew, w którym domagał się zaniechania nieuczciwej praktyki rynkowej. Polegać miała ona na udzielaniu przez spółkę kolejnych pożyczek konsumentowi, który nie dokonał pełnej spłaty pierwszej pożyczki, udzielonej mu przez tę spółkę lub innego kredytodawcę, gdzie koszty pierwszej pożyczki zaliczane są do całkowitej kwoty kolejnej. To tzw. rolowanie pożyczki.

W ocenie rzecznika takie praktyki naruszają ustawowe limity dla pozaodsetkowych kosztów pożyczki nałożonych na konsumenta i jest sprzeczne z art. 36a w zw. z art. 36b i art. 36c ustawy z 12.5.2011 r. o kredycie konsumenckim (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 246), w sytuacji gdy spółka oraz inni kredytodawcy są spółkami zależnymi w rozumieniu art. 4 § 1 KSH.

Prawo i postępowanie cywilne – najczęściej wybierane moduły. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

– W takich przypadkach „nowy” kredytodawca dokonuje spłaty kapitału oraz nałożonych na konsumenta kosztów. Problem polega na tym, że „nowa” umowa obciążona jest kolejnymi kosztami, najczęściej nazywanymi opłatami za „refinansowanie” lub „przedłużenie umowy”. W ten sposób konsument popada w spiralę zadłużenia. Z pozornie niskiej kwoty pożyczki powstaje kilka lub nawet kilkanaście tysięcy zł zadłużenia – wskazuje mec. Paulina Tronowska, pełnomocnik RF.

Nie udało się nam natomiast skontaktować z pełnomocnikiem pozwanej spółki.

Sąd rejonowy w osobie sędzi Moniki Kubiak uwzględnił żądania rzecznika finansowego.

– Co w tym złego, że ktoś, kto ma dług i zaciąga nowy, aby pierwszy spłacić? Niejednemu się to zdarza, poza tym nikt nikogo do zawierania pożyczek nie zmusza – pytamy dr Mariusza Korpalskiego, radcę prawnego.

– Problem w tym, że koszty takiego kredytowania po kilku refinansowaniach znacząco przekraczają wartość udostępnionego kredytu. Przypadki takie ciągle występują na masową skalę. Skoro nikt racjonalnie myślący takiego kredytowania by nie zawarł, to znaczy, że proces oferowania i refinansowania tych pożyczek nie jest informacyjnie przejrzysty. Klient w momencie zawierania pożyczki nie jest w stanie przewidzieć, ile będzie musiał oddać. Często też refinansowanie pożyczek stanowi argument przeciwko umorzeniu zobowiązań w upadłości konsumenckiej, o czym konsumenci nie są informowani w momencie ich zaciągania.

Sygnatura akt: VI C 1926/21

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

0% stawka VAT na panele fotowoltaiczne

Zgodnie z art. 41 ust. 12 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 931; dalej: VATU) 8% stawkę VAT stosuje się do dostawy, budowy, remontu, modernizacji, termomodernizacji, przebudowy lub robót konserwacyjnych dotyczących obiektów budowlanych lub ich części zaliczonych do budownictwa objętego społecznym programem mieszkaniowym. Zgodnie zaś z art. 41 ust. 12a VATU przez budownictwo objęte społecznym programem mieszkaniowym rozumie się obiekty budownictwa mieszkaniowego lub ich części z wyłączeniem lokali użytkowych; lokale mieszkalne w budynkach niemieszkalnych sklasyfikowanych w Polskiej Klasyfikacji Obiektów Budowlanych w dziale 12; obiekty sklasyfikowane w Polskiej Klasyfikacji Obiektów Budowlanych w klasie ex 1264 – wyłącznie budynki instytucji ochrony zdrowia, świadczące usługi zakwaterowania z opieką lekarską i pielęgniarską, zwłaszcza dla ludzi starszych i niepełnosprawnych, oraz funkcjonalnie związana z tymi budynkami mikroinstalacja, o której mowa w art. 2 pkt. 19 ustawy z 20.2.2015 r. o odnawialnych źródłach energii (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 610; dalej: OdnŹródłaEnU).

Mikroinstalacja to instalacja odnawialnego źródła energii o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej nie większej niż 50 kW, przyłączona do sieci elektroenergetycznej o napięciu znamionowym niższym niż 110 kV, albo o mocy osiągalnej cieplnej w skojarzeniu nie większej niż 150 kW, w której łączna moc zainstalowana elektryczna jest nie większa niż 50 kW. W praktyce chodzi więc o standardowe instalacje fotowoltaiczne, cieszące się w ostatnim czasie wciąż rosnącą popularnością.

Popularność ta może jeszcze wzrosnąć. Wszystko dzięki przepisom Dyrektywy 2022/542 z 5.4.2022 r. w sprawie zmiany dyrektyw 2006/112/WE i (UE) 2020/285 w zakresie stawek podatku od wartości dodanej (Dz.Urz. UE L z 2022 r. Nr 107, s. 1). W pozycji 10c załącznika III do Dyrektywy Rady 2006/112/WE z 28.11. 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej (Dz.Urz. UE L z 2006 r. Nr 347, s. 1; dalej: VATDyr) wskazana została bowiem dostawa i instalacja paneli słonecznych na prywatnych budynkach mieszkalnych, budynkach mieszkalnych oraz na budynkach publicznych i innych budynkach wykorzystywanych w interesie publicznym, a także w sąsiedztwie takich budynków. Co ważne świadczenia w ww. zakresie znalazły się w wąskim gronie czynności, które będą mogły na stałe korzystać z opodatkowania tzw. superobniżoną stawką VAT, niższą niż 5%. W praktyce państwa członkowskie mogą więc stosować nawet 0% stawkę VAT.

Podatki 2022 z aktualizacją online. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Instalacja fotowoltaiczna – jak to działa dziś

Projekty w zakresie fotowoltaiki często realizowane są przez jednostki samorządu terytorialnego (gminy) przy dofinansowaniu z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Występują przy tym dwa modele działania samorządu. Gmina może ograniczyć swoją rolę jedynie do zwrotu kosztów poniesionych przez mieszkańców. Wówczas, zdaniem organów podatkowych, nie działa ona w charakterze podatnika VAT.

Gmina może też aktywnie świadczyć na rzecz społeczności lokalnej i we własnym imieniu instalować panele. Zdaniem organów podatkowych taka działalność podlega VAT. W związku z realizacją tego rodzaju inwestycji gminy podpisują z mieszkańcami umowy, których celem jest ustalenie wzajemnych zobowiązań organizacyjnych i finansowych, związanych z montażem i eksploatacją mikro-instalacji. Umowy z reguły przewidują, że po zakończeniu prac montażowych sprzęt i urządzenia wchodzące w skład instalacji pozostają własnością gminy. Ta przekazuje mieszkańcowi sprzęt do korzystania zgodnie z jej przeznaczeniem, w zamian za udostępnienie fragmentu budynku (dachu). Dopiero wraz z upływem okresu trwania umowy całość instalacji staje się własnością mieszkańca.

TSUE rozstrzygnie, czy jednostki samorządu terytorialnego wykonujące czynności w zakresie montażu paneli fotowoltaicznych działają w charakterze podatnika VAT, czy raczej realizują swoje zadania własne jako organ władzy publicznej (art. 15 ust. 6 VATU). Stosowne pytanie prejudycjalne zadał NSA postanowieniem z 16.4.2021 r., I FSK 1645/20, Legalis. Może się więc okazać, że z tytułu realizacji projektów fotowoltaicznych gminy nie będą płacić VAT z innego powodu niż obniżka stawki do 0%. To ważna kwestia również w kontekście otrzymywanych przez jednostki samorządu terytorialnego dofinansowań (dotacji). One również czasem podlegają opodatkowaniu, jeśli wykazują związek z czynnością opodatkowaną. Wszystko to rzutuje też na prawo (albo brak prawa) do odliczenia przez gminę podatku naliczonego z tytułu poniesionych wydatków. Rozliczenia VAT z zakresu realizacji projektów fotowoltaicznych nie są takie proste. Również dlatego Dyrektor KIS wydaje tak wiele interpretacji indywidualnych w tym zakresie.

Wracając na grunt nowych przepisów unijnych: z preferencyjnej stawki skorzysta dostawa i instalacja paneli słonecznych na budynkach, ale także w sąsiedztwie takich budynków. To spójne rozwiązanie z obecnie funkcjonującym na gruncie art. 41 ust. 12a VATU, posługującego się pojęciem instalacji „funkcjonalnie związanej z budynkami”, a więc niekoniecznie znajdującej się w tzw. bryle budynku, co w przypadku budownictwa objętego społecznym programem mieszkaniowym jest warunkiem skorzystania z obniżonej stawki VAT. Instalacja fotowoltaiczna może być ulokowana np. przed budynkiem (na gruncie) albo na budynku gospodarczym. Jeśli jest funkcjonalnie związana z budynkiem mieszkalnym, skorzysta z preferencyjnej stawki.

Na marginesie: z obniżonej stawki VAT skorzysta też na bazie nowych przepisów unijnych dostawa i instalowanie wysoce wydajnych, niskoemisyjnych systemów ogrzewania oraz dostawa gazu ziemnego i drewna opałowego (ale tylko do 1.1.2030 r.).

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Działalność nierejestrowana a świadczenie pielęgnacyjne

Postępowanie przed organami

Samorządowe Kolegium Odwoławcze (dalej: SKO) w wyniku rozpatrzenia sprawy z odwołania M.B.-A. (dalej: Skarżąca) utrzymało w mocy decyzję Burmistrza Miasta i Gminy P. (dalej: Organ) z października 2021 r., wydaną w przedmiocie świadczenia pielęgnacyjnego. W uzasadnieniu Organ uznał, że Skarżąca nie podejmuje zatrudnienia, przy czym prowadzi nierejestrowaną działalność, która nie jest działalnością gospodarczą i nie można jej traktować jako podjęcia zatrudnienia lub wykonywania innej pracy zarobkowej. Oceniając te okoliczności na płaszczyźnie art. 17 ust. 1 pkt. 1 ustawy z 28.11.2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 615; dalej: ŚwRodzU), SKO wyjaśniło, że należy go stosować wyłącznie do takich stanów faktycznych, w których zakres opieki wyklucza możliwość podjęcia jakiejkolwiek pracy zarobkowej, nawet w niepełnym wymiarze. Przepisy nie przewidują możliwości przyznania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego w wysokości części kwoty tego świadczenia. Zdaniem SKO, skoro Skarżąca sprawuje opiekę nad ojcem przez niepełny miesiąc, to nie spełnia jednego z warunków przyznania świadczenia pielęgnacyjnego, tj. wymogu konieczności stałej lub długotrwałej opieki.

Przedmiot sporu

Przedmiotem kontroli w sprawie jest decyzja SKO, utrzymująca w mocy decyzję odmawiającą Skarżącej przyznania świadczenia pielęgnacyjnego z tytułu rezygnacji z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej w związku z opieką nad niepełnosprawnym ojcem.

Materialnoprawną podstawę wydania ww. decyzji stanowił art. 17 ŚwRodzU, zgodnie z którym świadczenie pielęgnacyjne z tytułu rezygnacji z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej przysługuje innym osobom, na których zgodnie z KRO ciąży obowiązek alimentacyjny, jeżeli nie podejmują lub rezygnują z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej w celu sprawowania opieki nad osobą legitymującą się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności albo orzeczeniem o niepełnosprawności.

Kodeks pracy. Komentarz BeckOk aktualizowany co kwartał. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stanowisko WSA w Poznaniu

W tym kontekście WSA w Poznaniu zauważył, że SKO nie wzięło pod uwagę wszystkich aspektów funkcjonalnych i celowościowych, jakie należało uwzględnić przy wykładni art. 17 ust. 1 pkt. 1 ŚwRodzU. Z art. 17 ust. 1 ŚwRodzU i art. 3 pkt. 22 ŚwRodzU wynika, że jedną z podstawowych przesłanek uprawniających do uzyskania świadczenia pielęgnacyjnego jest stała i osobista opieka ubiegającego się o przyznanie świadczenia nad osobą niepełnosprawną. Drugą zaś przesłanką jest rezygnacja (lub powstrzymanie się) z pracy zarobkowej, spowodowana koniecznością sprawowania stałej lub długotrwałej opieki nad osobą bliską o określonym stopniu niepełnosprawności. Dlatego też w sytuacji, gdy opieka nie nosi cech opieki stałej lub długotrwałej, taki związek przyczynowo-skutkowy między koniecznością rezygnacji z zarobkowania (lub niepodejmowania zatrudnienia) a opieką nie istnieje. W postępowaniu administracyjnym konieczne jest zatem ustalenie związku między niepodejmowaniem pracy a sprawowaniem opieki nad osobą niepełnosprawną, tj. wymiaru opieki w kontekście braku możliwości podjęcia pracy.

Należy też podkreślić, że sprawowanie opieki zgodnej z wymogami danego orzeczenia o niepełnosprawności, nawet jeżeli z uwagi na stan zdrowia (sprawności organizmu) i potrzeby osoby niepełnosprawnej wymaga wykonywania opieki lub pomocy w sposób stały, nie musi polegać na wykonywaniu czynności opiekuńczych lub pomocowych „stale przez cały dzień”. Skarżąca ma rację, iż warunku „stałej lub długotrwałej” opieki nie można rozumieć jako wykonywania opieki nieustannie i przez 24 godziny na dobę, lecz ma to być opieka nad niepełnosprawną osobą, której zakres wyznaczony jest niepełnosprawnością osoby wymagającej opieki, a więc koniecznością wykonywania czynności warunkujących egzystowanie tej osoby z poszanowaniem godności człowieka (wyrok NSA z 7.5.2019 r., I OSK 3946/18, Legalis).

Z wywiadu środowiskowego wynika jednoznacznie, że Skarżąca sprawuje opiekę nad niepełnosprawnym ojcem niezdolnym do samodzielnej egzystencji, który wymaga pomocy drugiej osoby w codziennych czynnościach.

W obowiązującym stanie prawnym ustawodawca na płaszczyźnie art. 17 ŚwRodzU nie dopuszcza możliwości pozostawania opiekuna w jakimkolwiek stosunku zatrudnienia czy stosunku prawnym dotyczącym innej pracy zarobkowej, gdyż sprawowanie opieki w sposób oczywisty stanowi przeszkodę do wykonywania pracy zawodowej. Stąd też prezentowany jest pogląd, że art. 17 ust. 1 ŚwRodzU należy stosować wyłącznie do takich stanów faktycznych, w których zakres wykonywanej opieki wyklucza możliwość podjęcia jakiejkolwiek pracy zarobkowej. Zdaniem WSA w Poznaniu nie chodzi tu jednak o fizyczną niemożność podjęcia jakiejkolwiek innej aktywności (brak czasu w ciągu doby), lecz przeszkodę życiowo-organizacyjną, związaną z koniecznością wykonywania określonych czynności opiekuńczych w określonych porach dnia i tygodnia, jak również stałego czuwania i pozostawania w pełnej gotowości do wykonywania niezbędnej pomocy w ramach wykonywanej opieki.

Pisma procesowe z zakresu prawa pracy z objaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Sporadyczna działalność nierejestrowana

W ocenie WSA w Poznaniu fakt wykonywania sporadycznej, niesystematycznej (podejmowanej nieregularnie) aktywności, z której może być uzyskiwany niewielki, a wręcz znikomy dochód roczny w warunkach tzw. działalności nierejestrowanej nie stanowi ani podstawy do uznania, że Skarżąca nie wykonuje stałej opieki nad swoim ojcem, ani też przeszkody do przyjęcia, że Skarżąca zrezygnowała z aktywności zarobkowej (spełnia warunek niepodejmowania lub rezygnacji z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej) w związku z koniecznością wykonywania tej opieki.

Tego rodzaju aktywność, tj. zajmowanie się fotografią w sposób niesystematyczny (raz lub dwa razy w miesiącu, jednorazowo od 30 do 45 min), nawet jeżeli stanowi jakiś rodzaj działalności zarobkowej, to nie jest zatrudnieniem lub inną pracą zarobkową, o której mowa w art. 17 ust. 1 ŚwRodzU w zw. z art. 3 pkt. 22 ŚwRodzU. Drugi z wymienionych artykułów stanowi, że zatrudnienie lub inna praca zarobkowa oznacza wykonywanie pracy na podstawie stosunku pracy, stosunku służbowego, umowy o pracę nakładczą oraz wykonywanie pracy lub świadczenie usług na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia, umowy o dzieło albo w okresie członkostwa w rolniczej spółdzielni produkcyjnej, spółdzielni kółek rolniczych lub spółdzielni usług rolniczych, a także prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej. Art. 5 ust. 1 ustawy z 6.3.2018 r. Prawo przedsiębiorców (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 162) określa wprost, że działalności gospodarczej nie stanowi działalność wykonywana przez osobę fizyczną, której przychód należny z tej działalności nie przekracza w żadnym miesiącu 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia, i która w okresie ostatnich 60 miesięcy nie wykonywała działalności gospodarczej.

Podejmowana przez Skarżącą działalność nie stanowi zatem pozarolniczej działalności gospodarczej (art. 3 pkt 22 ŚwRodzU) ani innego rodzaju pracy zarobkowej. Jej sporadyczne, nieregularne wykonywanie, nawet jeśli skutkuje uzyskaniem pewnego niewielkiego dochodu rocznego, nie jest objęte wymogiem rezygnacji z art. 17 ust. 1 ŚwRodzU. Ponadto uwarunkowania tej aktywności oraz wykonywanej opieki nad niepełnosprawnym ojcem (wspólne zamieszkiwanie z ojcem; możliwość skorzystania ze wsparcia męża Skarżącej) nie stanowią przeszkody do uznania stałości sprawowanej opieki, adekwatnej do potrzeb osoby niepełnosprawnej.

Reasumując, w prawie ziściły się przesłanki przyznania Skarżącej przedmiotowego świadczenia opiekuńczego, o których mowa w art. 17 ust. 1 ŚwRodzU, a zarazem nie zachodzi negatywna przesłanka z art. 17 ust. 5 pkt. 2 lit. a ŚwRodzU. W tym stanie rzeczy WSA w Poznaniu stwierdził, że skarga była zasadna i uchylił zaskarżoną decyzję.

Rozpatrując stan faktyczny ustalony w niniejszej sprawie, WSA w Poznaniu skoncentrował się na analizie przesłanek przysługiwania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego ze szczególnym uwzględnieniem okoliczności, jaką jest rezygnacja (lub powstrzymanie się) z pracy zarobkowej, spowodowana koniecznością sprawowania stałej lub długotrwałej opieki nad osobą bliską o określonym stopniu niepełnosprawności. W tym kontekście WSA w Poznaniu dokonał przeglądu definicji legalnych takich pojęć jak: „zatrudnienie lub inna praca zarobkowa” oraz „działalność gospodarcza” i na tej podstawie stwierdził, że wykonywanie dorywczej, sporadycznej, nieregularnej i przynoszącej bardzo niskie (a wręcz znikome) dochody działalności (niejako hobbystycznej) nie stanowi przesłanki negatywnej przyznania przedmiotowego świadczenia. Tym samym uznał, że Skarżącej, która w takim właśnie zakresie zajmuje się fotografią, przysługuje prawo do wnioskowanego o świadczenie z tytułu opieki sprawowanej nad niepełnosprawnym ojcem.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Jest pole do współpracy z ukraińskimi prawnikami

Wraz z wybuchem wojny wielu ukraińskich prawników niemal z dnia na dzień straciło pracę. Gdy 24 lutego zaczęła się rosyjska agresja, przestały działać sądy, a wiele firm wstrzymało zlecenia na obsługę prawną. Niektórzy prawnicy przedostali się do Polski. Tu starają się kontynuować działalność, najczęściej poprzez współpracę z polskimi kancelariami.

Ucieczka przed wojną

Igor Switłyk pracował w kijowskim biurze międzynarodowej kancelarii Dentons.

– Jeszcze przed wojną miałem propozycje od kolegów z sieci Dentons Europe i z biura w Warszawie, by się do nich przenieść na zasadzie tzw. secondmentu – wspomina Switłyk.

Gdy na Kijów spadły pierwsze bomby, decyzja była szybka. – W ciągu pół godziny wraz z rodziną spakowaliśmy się i ruszyliśmy w drogę. Najpierw myśleliśmy, by się zatrzymać gdzieś na zachodzie Ukrainy, ale w końcu skorzystaliśmy z oferty kolegów z Warszawy – opowiada prawnik. Zdążył, zanim zamknięto granicę dla mężczyzn.

W Polsce okazało się, że bardzo przydatne jest doświadczenie Switłyka w obsłudze prawnej międzynarodowych firm farmaceutycznych. Już z biura Dentons w Warszawie służył im pomocą w rozwiązywaniu różnych problemów, jakie pojawiły się w związku z wojną w Ukrainie. Od razu zajął się też pomocą dla ukraińskich uchodźców. Mało tego, zorganizował wśród polskich prawników zbiórkę pieniędzy, za które kupiono i wysłano do Ukrainy trzy ambulanse.

– Nawet gdyby ktoś mi zarzucał, że nie jestem w mojej ojczyźnie i nie walczę, to spokojnie mogę odpowiedzieć, że pracuję dla Ukrainy tu, w Polsce. Może nie przysyłam broni, ale te karetki pogotowia też mają swoją wartość – mówi Switłyk. Dodaje, że dużą wartością z jego nieoczekiwanej przeprowadzki do Polski jest pogłębienie kontaktów z polskimi prawnikami i przedsiębiorcami.

– To się bardzo przyda już wkrótce, bo wiele ukraińskich firm nawiązuje teraz kontakty z polskimi, szykują wspólne projekty, a zadaniem prawników z Polski i Ukrainy będzie ich obsługa – konkluduje.

Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy. Komentarz z wzorami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Wiedza fachowców

Dla Oksany Kokariewej, prawniczki z Charkowa, początek wojny też oznaczał koniec zwykłej pracy zawodowej. Mieszkała w północnej dzielnicy miasta, którą już od pierwszych godzin wojny ostrzeliwała rosyjska artyleria. Oksana przeniosła się do dzielnicy południowej, mniej narażonej na ostrzał. Jednak po kilku dniach stało się jasne, że wojna szybko się nie skończy, a Charków, położony w pobliżu rosyjskiej granicy, jest miejscem ciężkich walk. Wtedy, wśród odgłosów wybuchów i serii z broni maszynowej zdecydowała: wyjeżdżam! Uciekając na zachód, postanowiła, że jej celem będzie Polska. Mąż został w Charkowie.

– Przyszło mi to o tyle łatwiej, że mój mąż wcześniej znał wielu Polaków i mówi po polsku. Dzięki temu mogłam w Polsce szybko znaleźć mieszkanie – opowiada Kokariewa.

Na początku kwietnia Oksanę zatrudniła jako konsultantkę kancelaria Domański Zakrzewski Palinka. I już te pierwsze tygodnie pracy dały wrażenie: jest pole do współpracy z ukraińskimi firmami i prawnikami w Ukrainie.

– Więzi gospodarcze między naszymi krajami się zacieśniają. Przecież nie wszystko zbombardowano, wiele ukraińskich firm przeniosło się w bezpieczniejsze rejony kraju. Wygrają na tym te kancelarie prawnicze, które już dziś szukają klientów, a nie czekają na koniec wojny – uważa Kokariewa. Sama przed wojną specjalizowała się m.in. w ukraińskim prawie korporacyjnym, a także zamówień publicznych. Twierdzi, że taka wiedza będzie bardzo przydatna, gdy tylko zaczną się zamówienia publiczne związane z odbudową kraju.

– Chodzi nie tylko o same przedsięwzięcia budowlane, ale też o zakupy różnych towarów i usług związanych z odbudową kraju i utrzymaniem jego funkcjonownaia – dodaje.

Wiele polskich kancelarii prawniczych już od początku wojny w różnej formie pomagało uchodźcom z Ukrainy. Była wśród nich także DLA Piper, która utworzyła nawet specjalne stanowisko prawnika pro bono. Zatrudniła na nim adwokatkę Annę Kaliniczenko, która znalazła się w Polsce po wybuchu wojny.

Ukraińska adwokatka zajęła się pomocą nie tylko swoim rodakom. Już wcześniej kancelaria uruchomiła akcję „DLAGranicy”, polegającą na pomocy uchodźcom przedostającym się do Polski przez granicę białoruską, a Kaliniczenko włączyła się w te działania.

Szybko okazało się, że będzie mogła w Polsce wykorzystać swoją fachową wiedzę, którą wyróżniała się przed wojną w swoim kraju. Była tam cenioną specjalistką od prawa związanego z bankowością, finansami i papierami wartościowymi. – Mam coraz więcej pracy. Pojawiły się w Polsce ukraińskie firmy, które chcą tu rozwinąć działalność i potrzebują wiedzy właśnie z zakresu prawa finansowego – przyznaje adwokatka.

Liczne polskie kancelarie dostrzegają perspektywy profesjonalnej współpracy z Ukrainą. W kancelarii Kochański & Partners utworzono nawet specjalną sekcję, tzw. Ukrainian Desk, która się tym zajmuje i zatrudnia ukraińskich prawników. Kieruje nią adwokat Markijan Malskyj, który przed wojną był jednym z liderów dużej ukraińskiej kancelarii Arzinger. Wybuch wojny zastał go w Rzeszowie.

– Zostałem w Polsce, bo uważam, że pracując tutaj bardziej pomogę mojemu krajowi i jego gospodarce, niż gdybym miał u siebie w kraju czekać w rezerwie na powołanie do wojska – mówi adwokat.

Malskyj wykorzystuje w Polsce swoje doświadczenie jako ekspert od międzynarodowych sporów gospodarczych i arbiter. – Polska będzie odgrywała dużą rolę w przyszłej odbudowie Ukrainy, a przy różnych przedsięwzięciach wsparcie ekspertów prawnych będzie niezbędne. Już dziś obsługuję ukraińskich klientów – mówi adwokat.

Pobyt i zatrudnienie cudzoziemców w Polsce – praktyczny poradnik. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Trzeba ułatwień

Z formalnego punktu widzenia, aby ukraińscy adwokaci mogli wykonywać swój zawód w Polsce, powinni tu przejść procedurę urzędowego potwierdzenia swoich umiejętności zawodowych. Bez spełnienia tego warunku nie mogą np. reprezentować klientów przed polskimi sądami. Mogą wydawać opinie i udzielać porad prawnych dotyczących prawa ukraińskiego i międzynarodowego. W praktyce umiejetności te są wykorzytywane przez polskie kancelarie, z którymi współpracują.

Markijan Malskyj uważa, że w dzisiejszej sytuacji powinno się to zmienić.

– Wojna w Ukrainie pokazała, że konieczne są zmiany w prawie międzynarodowym i działaniu instytucji międzynarodowych. Przecież ani ONZ, ani międzynarodowe trybunały nie spełniają dobrze swojej roli. Tym bardziej powinny być zliberalizowane zasady uznawania kwalifikacji zawodowych – uważa adwokat.

Taka liberalizacja nastąpiła już w przypadku działalności lekarzy. W ustawie dotyczącej ukraińskich uchodźców zagwarantowano im prawo wykonywania pracy w Polsce. Niestety, Ministerstwo Sprawiedliwości na razie nie planuje takich zmian, choć apelowała o to do władz krajów unijnych ukraińska palestra i międzynarodowa organizacja prawników CCBE. Komisja Europejska wydała 5.4.2022 r. rekomendację nr 2022/554 dla krajów członkowskich. Sugeruje w niej, by przyspieszyć i uprościć procedury uznawania ukraińskich kwalifikacji zawodowych, m.in. poprzez akceptowanie innych form dowodów niż oryginalne dokumenty (np. kopie cyfrowe).

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Jarosława Ostrowska adwokat, starszy wspólnik kancelarii Proxy w Równem, koordynatorka grupy „Ukraińscy adwokaci w Polsce” na Facebooku

W naszej grupie jest ponad 200 ukraińskich adwokatów. To najczęściej kobiety, które prowadziły w Ukrainie indywidualne kancelarie. Większość stara się kontynuować działalność w Polsce, we współpracy z polskimi kancelariami. Tym, którzy znają język polski i polskie prawo, jest łatwiej, ale organizujemy szkolenia. Wiele koleżanek już rozpoczęło procedurę potwierdzania zawodowych kwalifikacji, niektóre chcą zostać w Polsce na stałe. Już dziś jest dużo pracy związanej np. z prawem imigracyjnym i sprawami rodzinnymi. Wśród uchodźców są kobiety z dziećmi, które w zwykłych okolicznościach nie mogłyby wyjechać z kraju. Są też sprawy dotyczące osób, które wyjechały z Ukrainy z dziećmi i nie wiadomo, gdzie są. Pracy dla ukraińskich prawników będzie jeszcze więcej, gdy zacznie się odbudowa Ukrainy.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Czy świadek faktycznie odpowiada za mówienie nieprawdy?

Zeznania świadków stanowią nierzadko istotę materiału dowodowego, na którym opiera się organ procesowy, wydając rozstrzygnięcie. Dlatego też na świadkach ciąży rygor odpowiedzialności karnej za przekazanie nieprawdy. W praktyce ściga się ich jednak niezwykle rzadko. Czy to oznacza, że świadkowie prawie nigdy nie kłamią? Analizując orzecznictwo, wydaje się, że przyczyna leży zupełnie gdzie indziej.

Do ośmiu lat więzienia

Przestępstwo składania fałszywych zeznań określa art. 233 KK. Zgodnie z x§ 1 tego przepisu kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do lat ośmiu.

Jeszcze do 15.4.2016 r. górna granica ustawowego zagrożenia karą pozbawienia wolności wynosiła w przypadku omawianego czynu zabronionego zaledwie trzy lata. Dostrzegając wagę analizowanego występku, ustawodawca zdecydował się jednak na niemalże trzykrotne podniesienie tejże granicy.

W uzasadnieniu ustawy nowelizującej argumentowano wówczas, że zmiana ta ma na celu zwiększenie stopnia ochrony wymiaru sprawiedliwości przed wprowadzeniem w błąd organów procesowych w wyniku składania fałszywych zeznań, co może skutkować wydaniem wyroku oczywiście niesprawiedliwego. Słusznie podkreślono, że świadkowie to podstawowe źródła dowodowe.

W Polsce każdego dnia setki świadków składają swe zeznania pod rygorem odpowiedzialności karnej. Pomimo mnogości składanych depozycji liczba postępowań karnych wszczynanych z powodu składania fałszywych zeznań wynosi rocznie około 3500. W 2020 r. procesów tych było jeszcze mniej, gdyż zaledwie 2458 (statystyka.policja.pl).

Oczywiście nie wszystkie postępowania wszczęte o czyn z art. 233 KK kończą się stwierdzeniem zaistnienia przestępstwa. Rocznie liczba skazań wynosi więc około 2500. Jest to trend, który nie zmienia się od dziesięciu lat.

W tym miejscu pojawia się więc pytanie, skąd bierze się fakt, iż sądy tak rzadko uznają sprawstwo przestępstwa składania fałszywych zeznań. Należy bowiem pamiętać, że rocznie do sądów trafia kilkanaście milionów nowych spraw, które wiążą się z odebraniem depozycji od świadków.

Czy tak niska liczba skazań oznacza, że osoby składające zeznania niemalże zawsze mówią prawdę? Wydaje się, że odpowiedzi na to pytanie należy szukać raczej w podejściu organów procesowych do oceny realizacji znamion przestępstwa.

Aktualne komentarze do Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Jedynie umyślnie

Konstrukcja przestępstwa składania fałszywych zeznań zakłada wyłącznie umyślność działania sprawcy. Nieprawda w rozumieniu art. 233 KK oznacza bowiem nieprawdę w znaczeniu subiektywnym – zeznanie jest fałszywe jedynie wtedy, gdy świadek uświadamia sobie, że kłamie. Czynności, o których mowa w analizowanym artykule („zatajenie prawdy” oraz „zeznanie nieprawdy”), muszą więc być świadomymi działaniami świadka, który co najmniej przewiduje, że przekaże organowi procesowemu fałszywe informacje, oraz godzi się na taką ewentualność.

W tym miejscu pojawia się realny problem. O ile często nietrudno zbadać, czy świadek nie rozminął się w swych depozycjach z prawdą, o tyle ocena przeżyć psychicznych jest sprawą dalece bardziej skomplikowaną.

Ustalenie zamiaru – w tym świadomości składania fałszywych zeznań oraz akceptacji takiego stanu – sprowadza się do wnioskowania na podstawie całokształtu okoliczności. Analiza ta nie może pomijać indywidualnych właściwości świadka, jak chociażby jego zdolności poznawczych czy wrażliwości na samą czynność przesłuchania. Konkluzje organów procesowych co do tych właśnie kwestii mogą zaskakiwać.

Stres i inne okoliczności

Po pierwsze, „faktem znanym powszechnie jest stres, jaki towarzyszy przeciętnym obywatelom podczas postępowań sądowych” (Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze, III K 98/14). Nadto, „z zasad doświadczenia życiowego wynika, że działanie pod wpływem stresu może odbiegać od zachowania pozbawionego wpływu tego czynnika” (Sąd Rejonowy w Słupsku, V P 27/16).

Przy takim założeniu świadek zawsze może twierdzić, iż w chwili składania zeznań był przekonany o ich prawdziwości, a ewentualne rozminięcie się z prawdą spowodowane było sytuacją stresową. Dlatego też w uzasadnieniach znaleźć można niekiedy stwierdzenia, że świadek w trakcie składania zeznań „miał prawo znajdować się w silnym stresie”, a „luki pamięciowe mogły zostać wypełnione innymi okolicznościami”.

Wpisuje się to w stanowisko prezentowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który stwierdza, że nie ma najmniejszego znaczenia przyczyna, dla której świadek tkwił w nieprawdziwym przekonaniu co do prawidłowości opisywanych faktów (wyrok SN z 23.2.2021 r., IV KK 586/19, Legalis).

Kolejną zastanawiającą konkluzję przyjął jeden z sądów rejonowych w niepublikowanym dotychczas orzeczeniu, wskazując, że nie można przypisać wymaganego świadkowi zamiaru, jeżeli zeznawał on co do okoliczności, które mogą zostać zweryfikowane, gdyż w oczywisty sposób naraziłby się wówczas na odpowiedzialność karną. Sąd pomija jednak to, że świadek nie ma możliwości dostępu do akt i nie wie, co zostało już ustalone. Może również liczyć na to, że nikt nie skonfrontuje jego twierdzeń z innymi dowodami, przez co nieprawdziwość jego depozycji nie zostanie wykryta. Równie prawdopodobne jest to, że świadek po prostu nie przeprowadza tego rodzaju analizy. Jednocześnie sąd ten staje wprost w opozycji do opisanego w kodeksie postępowania karnego etapu przesłuchania, który zakłada stawianie świadkowi pytań kontrolnych. To właśnie te pytania mają na celu sprawdzenie wiarygodności osoby składającej swe depozycje.

Co natomiast dzieje się w sytuacji, gdy świadek zeznaje nieprawdę co do dokumentów, które posiada lub które podpisywał? Ten sam sąd rejonowy uznał, że składający zeznania może posiadać określone dowody w postaci dokumentów, lecz nie musi przecież znać ich treści, i to nawet wówczas, gdy pod tą treścią składał swój podpis.

Pisma procesowe w sprawach karnych z objaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Przesuwanie w czasie postępowań

Co więcej, nierzadko prokuratura czeka z wszczęciem i prowadzeniem postępowania o czyn z art. 233 § 1 KK do prawomocnego zakończenia sprawy, w toku której złożono fałszywe zeznania. Organy ścigania twierdzą bowiem, że dopiero wówczas możliwe jest ostateczne zweryfikowanie prawdziwości zeznań i dokonania oceny zasadności postawienia zarzutu. W efekcie wszczęcie tychże postępowań zostaje przesunięte o wiele lat, aby ostatecznie prokuratura straciła zainteresowanie ściganiem świadka, który zeznał nieprawdę.

Taki sposób postępowania otwarcie skrytykował Sąd Najwyższy, wskazując na nieracjonalność i brak systemowego uzasadnienia tego rodzaju zaniechań, które generują ryzyko dalszego fałszowania zeznań (sygn. V KK 434/17). Co więcej, w takim scenariuszu niezbędne jest powtórzenie wielu czynności dowodowych i ocen, jakie zostały już w przeszłości przeprowadzone. To zaś stoi w oczywistej sprzeczności z zasadą ekonomiki procesowej.

Nie wiadomo jednak, czy organy ścigania uwzględniają odnośne stanowisko w swojej codziennej pracy. Biorąc pod uwagę przytoczone wyżej statystyki, można mieć wątpliwości.

Analizując orzecznictwo, niejednokrotnie można natrafić na przypadki spraw, w których organy ścigania skupiają się na poszukiwaniu usprawiedliwień dla zachowania świadka, który składa fałszywe depozycje. Dlatego też nowelizacja, która zaostrzała odpowiedzialność karną za czyn z art. 233 KK, nie wpłynęła znacząco na poprawę sytuacji. Tymczasem to nie surowość grożącej kary, ale istotne ryzyko faktycznego poniesienia odpowiedzialności karnej mogłoby faktycznie odstraszać świadków od rozmijania się z prawdą w trakcie składania zeznań. Do tego potrzeba jednak systemowej zmiany w podejściu organów procesowych.

Rafał Karbowniczek jest senior associate, a Małgorzata Karasińska associate w zespole prawa karnego w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź