Okoliczności faktyczne

Decyzją Prezydenta Miasta wymierzono A.Z. karę administracyjną za usunięcie bez wymaganego zezwolenia 8 drzew. SKO utrzymało decyzję w mocy.

Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę A.Z. na decyzję SKO.

W skardze kasacyjnej zarzucono zaskarżonemu wyrokowi m.in. błędną wykładnię przepisów, polegającą na przyjęciu, że nakładanie kar administracyjnych powinno następować według jednolitych kryteriów wobec wszystkich podmiotów, bez możliwości uwzględnienia okoliczności wyłączających odpowiedzialność. Ponadto wskazano na brak wszechstronnego wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy, w szczególności dotyczących stanu zdrowia skarżącego, oraz na niezasadne uznanie, że nie mogą one stanowić podstawy do odstąpienia od nałożenia kary pieniężnej, mimo przedłożenia dokumentacji potwierdzającej leczenie organicznych zaburzeń urojeniowych. Podniesiono również, że na organie administracji ciążył obowiązek dokładnego wyjaśnienia sprawy, w tym rozważenia powołania biegłego z zakresu psychiatrii lub psychologii w celu ustalenia, czy ukarany był zdolny do świadomego kierowania swoim postępowaniem i rozumienia znaczenia swoich czynów.

Stanowisko NSA

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu skargi kasacyjnej A.Z. uznał ją za niezasadną.

W pierwszej kolejności NSA podkreślił, że materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji stanowiły przepisy ustawy z 16.4.2004 r. o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 13; dalej: OchrPrzyrodU), a w szczególności art. 88 ust. 1 pkt 1 i 2 OchrPrzyrodU, wedle którego wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzewa lub krzewu – po pierwsze bez wymaganego zezwolenia, a po drugie – bez zgody posiadacza nieruchomości. Zgodnie natomiast z art. 88 ust. 2 OchrPrzyrodU kara ta jest nakładana na posiadacza nieruchomości, albo właściciela urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 KC albo na inny podmiot, jeżeli działał bez zgody posiadacza nieruchomości.

Podkreślić należy, że odpowiedzialność administracyjna za usunięcie drzew bez zezwolenia nie jest oparta na zasadzie winy, lecz ma charakter obiektywny. Oznacza to, że wyłączną i wystarczającą podstawą nałożenia kary administracyjnej, jest działanie bezprawne, tj. sprzeczne zarówno z wymogiem uprzedniego uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew, jak i z wymogiem uzyskania zgody posiadacza nieruchomości sąsiedniej. Bezprawne usunięcie drzew stanowi zatem delikt administracyjny, w którym nie bada się stopnia zawinienia strony, ani nieokreślonych ustawowo okoliczności, które mogłyby wyłączyć odpowiedzialność w tym zakresie. Za przyjęciem wskazanego poglądu przemawia przede wszystkim to, że brak jest podstaw prawnych przyjęcia innych niż bezprawność przesłanek odpowiedzialności za „nielegalne” usunięcie drzewa.

Zobiektywizowana odpowiedzialność administracyjna oznacza, że wystarczające jest samo wystąpienie tzw. bezprawia administracyjnego, a więc wykazanie związku przyczynowego między działaniem danego podmiotu, a wycięciem drzew, spowodowanego działaniem danego podmiotu. Skoro natomiast odpowiedzialność ta została zobiektywizowana, to dla jej oceny nie ma znaczenia, czy posiadacz nieruchomości dokonał wycięcia osobiście, czy też skorzystał w tym zakresie z usług innego podmiotu, zlecając mu dokonanie tej czynności. Nieistotna z punktu widzenia tej postaci odpowiedzialności jest także świadomość konieczności uzyskania stosownego zezwolenia lub zgody, albo jej brak. Bez znaczenia pozostają także pobudki i motywy, jakimi kieruje się osoba usuwająca drzewo lub zlecająca dokonanie wycinki.

Administracja sądowa - sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

W realiach sprawy nie budzi wątpliwości, że wycinki dokonał skarżący (czego skarżący nie kwestionuje), działając samodzielnie, bez zgody współwłaścicieli nieruchomości. Z uwagi na treść ustawy, ustalenia faktyczne poczynione przez organy administracji publicznej przemawiają za przypisaniem odpowiedzialności i nałożeniem kary na skarżącego jako podmiot, którego działanie pozostaje w bezpośrednim związku z usunięciem drzew. Podnoszone przez niego twierdzenia o rzekomym zleceniu wycinki, mającym pochodzić od poprzednich współwłaścicieli sprzed około dekady, nie zostały poparte żadnymi dowodami i nie mogą usprawiedliwiać dokonanych czynności, tym bardziej, że właściciele, w zgodnych oświadczeniach, stanowczo zaprzeczyli, aby kiedykolwiek udzielali skarżącemu zgody lub zlecenia w tym zakresie.

Odnosząc się do twierdzeń skarżącego kasacyjnie dotyczących jego zdrowia psychicznego podkreślić należy, że okoliczności te nie mogą prowadzić do wyłączenia odpowiedzialności administracyjnoprawnej za usunięcie drzew bez zezwolenia i bez zgody posiadaczy nieruchomości. Z przedłożonego zaświadczenia lekarskiego wynika wprawdzie, że skarżący pozostaje w leczeniu organicznych zaburzeń urojeniowych (podobnych do schizofrenii), jednak samo istnienie schorzenia o podłożu psychicznym nie stanowi podstawy do odstąpienia od nałożenia administracyjnej kary pieniężnej. Jak już wskazywano, reżim odpowiedzialności przewidziany w przepisach ustawy nie uzależnia jej od stopnia zawinienia, czy subiektywnej oceny sprawcy co do przebiegu zdarzeń, lecz od ustalenia faktu naruszenia prawa oraz związku przyczynowego między działaniem określonego podmiotu a skutkiem w postaci zniszczenia drzew. Co więcej, jak słusznie wskazał Sąd I instancji, w świetle obowiązującego prawa skarżący pozostaje osobą poczytalną i posiada pełną zdolność do czynności prawnych, a przedłożone zaświadczenie lekarskie nie stanowi orzeczenia sądu powszechnego w przedmiocie ubezwłasnowolnienia (częściowego lub całkowitego), które mogłoby wpływać na zakres jego odpowiedzialności prawnej.

Sam fakt występowania zaburzeń zdrowotnych czy deklarowany przez skarżącego brak pamięci co do własnych działań nie niweczy skutków prawnych czynności faktycznie podjętych ani nie eliminuje obowiązku poniesienia konsekwencji wynikających z przepisów prawa. Przyjęcie odmiennego stanowiska prowadziłoby do nieuzasadnionego wyłączenia stosowania sankcji administracyjnych. W konsekwencji należy uznać, że stan zdrowia skarżącego nie stanowi okoliczności prawnie relewantnej dla odstąpienia od wymierzenia kary, skoro brak jest rozstrzygnięcia właściwego sądu w zakresie zdolności do czynności prawnych, a poczynione ustalenia faktyczne pozwalają na przypisanie skarżącemu sprawstwa naruszenia.

Mając na uwadze przedstawioną argumentację, organ administracji publicznej nie był zobowiązany do przeprowadzenia dowodu w postaci badania skarżącego przez lekarza psychiatrę w celu ustalenia, czy i ewentualnie jaki wpływ na zachowanie skarżącego ma jego stan zdrowia. Jak już wskazywano, okoliczność ta pozostaje irrelewantna dla oceny spełnienia przesłanek uzasadniających nałożenie na skarżącego administracyjnej kary pieniężnej. Co więcej, w niniejszym postępowaniu organ administracji dokonał właściwej wykładni przepisów prawa materialnego, jak też prawidłowo zastosował normy prawne do ustalonego w sprawie stanu faktycznego, a ustalenia faktyczne poczynione przez organ znajdują potwierdzenie w niewadliwie zgromadzonym materiale dowodowym. Materiał ten był wystarczający do podjęcia prawidłowej i zgodnej z prawem decyzji w przedmiocie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zgody posiadaczy nieruchomości oraz bez wymaganego zezwolenia.

Komentarz

Odpowiedzialność administracyjna za usunięcie drzewa bez zezwolenia nie jest oparta na zasadzie winy. Bezprawne usunięcie drzewa stanowi delikt, który odrywa się od stopnia zawinienia sprawcy. Nie można również uznać, że istnieją jakieś nieprzewidziane ustawowo okoliczności, które uzasadniają wyłączenie odpowiedzialności. Nie jest przy tym wykluczone, że przyczyny nielegalnej wycinki będą mogły spowodować wyłączenie bezprawności, np. stan wyższej konieczności. Niemniej jednak, zasady postępowania dowodowego z reguły nakładają ciężar dowodzenia na osobę, która powołuje się na dany fakt. O ile należy pamiętać, że postępowanie dowodowe w procedurze administracyjnej jest odmienne od postępowania cywilnego (w znacznej mierze nakładając na organ administracji obowiązek „poszukiwania” prawdy), to zasada prawdy obiektywnej nie oznacza nieograniczonego obowiązku dowodzenia po stronie organu w celu potwierdzenia okoliczności korzystnych dla skarżącego, który pozostaje bierny bądź powołuje fakty w sposób gołosłowny. Okoliczność usprawiedliwiająca musi być przy tym obiektywna, a nie tylko wynikać z subiektywnego przekonania sprawcy.

Wyrok NSA z 17.3.2026 r., III OSK 1249/23, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Artykuł pochodzi z Systemu Legalis. Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku →