Stan faktyczny
Podstawą obu rozstrzygnięć były zdarzenia, do których doszło w 2023 r., i które stały się przedmiotem szerokiego zainteresowania mediów ogólnopolskich. Sprawa dotyczyła interwencji służb wobec kobiety, która skontaktowała się z numerem alarmowym 112, zgłaszając problemy natury psychicznej oraz obawy o własne bezpieczeństwo. W toku dalszych publikacji medialnych ujawniono, że kobieta wcześniej dokonała aborcji farmakologicznej, a Policja podejmowała czynności mające na celu ustalenie, czy osoby trzecie mogły udzielić jej w tym pomocy.
Informacje o sprawie szybko przeniknęły do przestrzeni publicznej. W przekazach medialnych ujawniono imię kobiety oraz miejscowość, w której doszło do zdarzenia. Sama zainteresowana wystąpiła także publicznie przed kamerami, ujawniając swój wizerunek oraz przedstawiając własną relację z przebiegu interwencji. Okoliczności te stały się następnie podstawą argumentacji Policji, że część danych osobowych funkcjonowała już w domenie publicznej.
W reakcji na krytyczne publikacje medialne ówczesny Komendant Główny Policji zwołał konferencję prasową. Jej celem było, jak wskazywano, wyjaśnienie działań funkcjonariuszy oraz przedstawienie stanowiska Policji wobec publikacji medialnych. W trakcie konferencji ujawniono jednak dodatkowe informacje dotyczące kobiety, które nie były wcześniej publicznie znane. Obejmowały one m.in. dane dotyczące jej stanu zdrowia psychicznego, leczenia psychiatrycznego, okoliczności korzystania ze świadczeń zdrowotnych, a także elementy życia prywatnego, takie jak sytuacja osobista i mieszkaniowa. Informacje te zostały przedstawione w kontekście umożliwiającym ich jednoznaczne powiązanie z konkretną osobą.
Niezależnie od działań Komendanta Głównego Policji, Komenda Miejska Policji w Krakowie opublikowała na swojej stronie internetowej komunikat prasowy, w którym zaprezentowano stanowisko Policji wobec reportażu telewizyjnego. Komunikat ten został sporządzony w oparciu o dane pozyskane z Systemu Wspomagania Dowodzenia Policji i zawierał szczegółowe informacje dotyczące przebiegu interwencji. Zakres ujawnionych danych obejmował nie tylko informacje identyfikujące kobietę, lecz także szeroki katalog danych szczególnych kategorii, w tym dotyczących zdrowia psychicznego, przebiegu leczenia, zażywanych środków medycznych, zachowania w trakcie interwencji, a także ocen formułowanych przez funkcjonariuszy Policji.
Po upływie około godziny treść komunikatu została zmodyfikowana, jednak nadal zawierała dane dotyczące zdrowia kobiety. Ostatecznie komunikat został usunięty ze strony internetowej Policji po interwencji pełnomocniczki osoby, której dane dotyczyły. Komendant Miejski Policji w Krakowie zgłosił następnie naruszenie ochrony danych osobowych Prezesowi UODO, wskazując, że doszło do niego w wyniku pośpiechu i nieuwagi pracowników, oraz przyznając, że naruszenie mogło powodować wysokie ryzyko naruszenia praw i wolności osoby fizycznej.
Stan prawny
Pierwsze z postępowań zostało wszczęte na skutek skargi osoby, której dane dotyczyły, i zakończyło się decyzją Prezesa UODO z z 19.3.2025 r., DS.523.4750.2023, Legalis. Prezes UODO stwierdził naruszenie art. 6 ust. 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.4.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz.Urz. UE L z 2016 r. Nr 119, s. 1; dalej: RODO), poprzez przetwarzanie danych osobowych bez podstawy prawnej, a także art. 9 ust. 1 RODO, zakazującego co do zasady przetwarzania danych dotyczących zdrowia. W konsekwencji na Komendanta Głównego Policji została nałożona administracyjna kara pieniężna w wysokości 75 tys. zł.
W uzasadnieniu decyzji Organ nadzorczy szczegółowo odniósł się do argumentów podnoszonych przez Policję. Po pierwsze, wskazano, że fakt wcześniejszego ujawnienia części danych przez samą osobę fizyczną nie znosi obowiązku przestrzegania zasad RODO przez administratora danych. Po drugie, Prezes UODO jednoznacznie odrzucił możliwość zakwalifikowania konferencji prasowej jako działalności prasowej w rozumieniu ustawy z 26.1.1984 r. – Prawo prasowe (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1914; dalej: PrPras). Podkreślono, że organy władzy publicznej nie są beneficjentami wolności prasy ani wolności wypowiedzi w znaczeniu konstytucyjnym, a konferencja prasowa nie stanowi działalności polegającej na redagowaniu lub publikowaniu materiałów prasowych.
Ważnym elementem rozstrzygnięcia było wykluczenie zastosowania ustawy z 14.12.2018 r. o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości (t.j. Dz.U z 2023 r. poz. 1206; dalej: OchrDanychZwPrzestU). Prezes UODO wskazał, że zgłoszenie na numer 112 dotyczyło zagrożenia samobójstwem, które nie stanowi czynu zabronionego, a zatem dane nie zostały zebrane w celu, o którym mowa w art. 1 OchrDanychZwPrzestU.
Prezes UODO odniósł się do argumentacji Komendanta Głównego Policji, zgodnie z którą ujawnione podczas konferencji prasowej informacje miały stanowić „materiał prasowy” w rozumieniu PrPras, a tym samym korzystać z wyłączeń przewidzianych w art. 85 RODO. Stanowisko to zostało jednoznacznie odrzucone. Organ nadzorczy wskazał, że konferencja prasowa organizowana przez centralny organ administracji rządowej nie stanowi działalności polegającej na redagowaniu, przygotowywaniu ani publikowaniu materiałów prasowych, lecz jest formą realizacji zadań publicznych przez organ władzy. Działając na podstawie art. 5 ust. 1 ustawy z 6.4.1990 r. o Policji (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 636), jako organ właściwy w sprawach ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymania bezpieczeństwa i porządku publicznego, nie występuje w roli podmiotu korzystającego z konstytucyjnych wolności prasy ani wolności wyrażania poglądów. W konsekwencji brak było podstaw do uznania, że ujawnione informacje podlegały reżimowi prawa prasowego w sposób wyłączający zastosowanie art. 5–9 RODO.
Drugie postępowanie zostało wszczęte przez Prezesa UODO z urzędu wobec Komendanta Miejskiego Policji w Krakowie i zakończyło się decyzją z 29.12.2025 r., DKN.5131.5.2024), w której nałożono karę w wysokości 78 tys. zł. W tym przypadku analiza Prezesa UODO koncentrowała się na systemowych i organizacyjnych aspektach przetwarzania danych osobowych. Stwierdzono naruszenie zasad określonych w art. 5 ust. 1 lit. a, c i f, a także obowiązków administratora wynikających z art. 24 i art. 32 RODO.
Organ nadzorczy wskazał, że dane pozyskane pierwotnie w ramach ustawowych zadań Policji zostały następnie wykorzystane w innym celu, jakim było publiczne przedstawienie stanowiska wobec materiału medialnego. Cel ten nie mieścił się w zakresie pierwotnego przetwarzania i nie był niezbędny do realizacji zadań Policji. Jednocześnie zespół prasowo-informacyjny działał bez uprzedniej analizy ryzyka dla praw i wolności osoby fizycznej, a stosowane środki organizacyjne nie były regularnie testowane ani oceniane pod kątem skuteczności. W ocenie Prezesa UODO to właśnie brak podejścia opartego na analizie ryzyka przyczyniło się do ujawnienia nadmiarowych, szczególnie wrażliwych informacji.
Omawiane decyzje potwierdzają, że komunikacja medialna organów władzy publicznej podlega pełnemu reżimowi RODO, a reagowanie na przekaz medialny nie może prowadzić do dowolnego ujawniania danych osobowych, zwłaszcza danych szczególnych kategorii. Dla praktyki kluczowe znaczenie ma jednoznaczne powiązanie przez Prezesa UODO obowiązku analizy ryzyka z odpowiedzialnością administratora danych, niezależnie od presji czasu czy okoliczności medialnych.
Decyzja PUODO z 19.3.2025 r., DS.523.4750.2023 , Legalis; Decyzja PUODO z 29.12.2025 r., DKN.5131.5.2024
Artykuł pochodzi z Systemu Legalis. Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku →