Zgodnie z art. 87 ust. 2 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 775; dalej: VATU) w brzmieniu obowiązującym od 1.2.2026 r., zwrot różnicy podatku następuje z zasady w terminie 40 dni od dnia złożenia rozliczenia przez podatnika na rachunek bankowy podatnika w banku mającym siedzibę na terytorium kraju albo na rachunek podatnika w spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej, której jest członkiem, wskazany w zgłoszeniu identyfikacyjnym, o którym mowa w odrębnych przepisach. Do 31.1.2026 r. podstawowy termin zwrotu nadwyżki podatku naliczonego nad należnym wynosił 60 dni (zasadniczo było tak „od zawsze”, to znaczy od wejścia w życie VATU z dniem 1.5.2004 r., tradycja 60-dniowych zwrotów VAT jest więc długa).
Skrócenie terminu zwrotu VAT jest oczywiście „zasługą” KSeF w swojej wersji obowiązkowej. Ministerstwo Finansów potrzebowało sympatycznej karty w talii uciążliwości związanych z nowymi zasadami wystawiania faktur. Takie rozwiązanie nie jest zresztą niespodzianką. Gdy KSeF był fakultatywny, 40-dniowy termin zwrotu też był możliwy. Zależał jednak od kumulatywnego spełnienia szeregu dość rygorystycznych warunków określonych w art. 87 ust. 5b-5d VATU (np. podatnik musiał wystawiać faktury wyłącznie w KSeF, kwota podatku naliczonego lub różnicy podatku, nierozliczona w poprzednich okresach rozliczeniowych i wykazana w deklaracji, nie mogła przekraczać 3000 zł i jeszcze inne, o których jednak wspominać już sensu nie ma bo to już przeszłość). Skoro jednak KSeF jest już obowiązkowy, 40-dniowy termin stał się zasadą ogólną.
40 dni na zwrot VAT dla wszystkich podatników
Zgodnie z przepisami przejściowymi, nowy skrócony termin zwrotu VAT stosuje się do okresów rozliczeniowych przypadających począwszy od dnia wejścia w życie ustawy wprowadzającej obowiązkowy KSeF w życie. A więc także do lutego i marca 2026 r. To ważne, bowiem za te okresy przytłaczająca liczba podatników nie wystawia jeszcze faktur w KSeF obowiązkowo (chodzi o tych, których obrót w 2024 r. nie przekroczył 200 mln PLN). Co ważne, zwrot w skróconym terminie nie jest w żaden sposób uzależniony od wystawiania faktur ustrukturyzowanych. Zatem również ci podatnicy, którzy nie wystawili ani jednej faktury ustrukturyzowanej, a może nawet takiej faktury także nie otrzymali, mogą odzyskać nadwyżkę podatku o 20 dni szybciej.
Jak liczyć?
Termin zwrotu liczony jest od dnia złożenia deklaracji JPK V7. Oczywiście, w przypadku podstawowego miesięcznego rozliczenia, ostatecznym terminem złożenia rozliczenia jest 25 dzień miesiąca następującego po miesiącu rozliczanym. Zatem, składając JPK V7 za luty 2026 r. ostatniego dnia (a więc 25 marca), zwrot można otrzymać do 4.5.2026 r. Ale gdyby tę sama deklarację złożono już np. 2.3.2026 r., wówczas, zwrot mógłby trafić na konto podatnika już 13.4.2026 r. A więc dużo wcześniej. W obliczu skrócenia terminu do 40 dni, może pojawić się pokusa szybszego składania deklaracji VAT (co może nie ucieszyć biur rachunkowych, na które może być nakładana presja, zwłaszcza przy często złudnym oczekiwaniu automatyzacji związanej z KSeF).
Presja może też towarzyszyć urzędnikom. Nadal bowiem, jeżeli zasadność zwrotu wymaga dodatkowego zweryfikowania, naczelnik urzędu skarbowego może przedłużyć ten termin do czasu zakończenia weryfikacji rozliczenia podatnika dokonywanej w ramach czynności sprawdzających, kontroli podatkowej, kontroli celno-skarbowej lub postępowania podatkowego. Jeżeli przeprowadzone przez organ czynności wykażą zasadność zwrotu, o którym mowa w zdaniu poprzednim, urząd skarbowy wypłaca należną kwotę wraz z odsetkami w wysokości odpowiadającej opłacie prolongacyjnej stosowanej w przypadku odroczenia płatności podatku lub jego rozłożenia na raty. Organy podatkowe mają więc mniej czasu na weryfikację zasadności zwrotu, bez ryzyka odsetek (także względem tych podatników, którzy z KSeF nie korzystają).
Wreszcie, 40 dni to termin zwrotu właściwy do okresów rozliczeniowych począwszy od lutego 2026 r. Moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie, aby stosowany on był także do nadwyżek VAT naliczonego powstałych w okresach wcześniejszych, ale przenoszonych na kolejne okresy, aż do lutego 2026 r. i późniejszych okresów.
Inne terminy
Przypomnijmy, że VATU przewiduje także inne, często jeszcze krótsze terminy do zwrotu VAT. Mamy więc termin 25-dniowy dla, w uproszczeniu, podatników uiszczających swoje należności przed złożeniem deklaracji (art. 87 ust. 6 VATU) lub w przypadku zwrotu na rachunek VAT (art. 87 ust. 6a VATU). Jest też termin 15-dniowy (art. 87 ust. 6d VATU), ale to już prawdziwa egzotyka. Nadal obowiązuje też termin wydłużony 180-dniowy, w przypadku gdy podatnik ubiegający się o zwrot nie wykonał w okresie rozliczeniowym czynności opodatkowanych na terytorium kraju.
Komentarz
W tym miejscu pozwolę sobie na małą retrospekcję ewolucji swojego myślenia od podatkach. Gdy zaczynałem przygodę z doradztwem podatkowym wydawało mi się, że zwrot VAT jest czymś z natury rzeczy dobrym. Przecież, podatnicy składając deklarację do urzędu otrzymają z tego urzędu pieniądze (często niemało). Dopiero po jakimś czasie zorientowałem się, że to są pieniądze podatnika, które w zasadzie to się mu należą, skoro VAT jest taki neutralny. Ale nie jest łatwo po nie sięgnąć, bo urząd skarbowy zanim cokolwiek odda, każdą złotówkę ogląda ze wszystkich stron (a jest to złotówka podatnika, przypominam). Z punktu widzenia płynności finansowej lepiej więc jednak płacić VAT, bo przy standardowo określonych terminach płatności za faktury i w miarę rzetelnych nabywcach, równowartość VAT prędzej otrzyma się od kontrahenta niż od urzędu. No i zwrot VAT nie jest dla wszystkich. Zwyczajowo, przysługuje podatnikom o przewadze sprzedaży zagranicznej nad krajową lub opodatkowanych stawkami obniżonymi. Względnie, podatników w fazie inwestycyjnej, dużo kupujących a (chwilowo pewnie) relatywnie mniej sprzedających.
Dlaczego więc termin zwrotu VAT został skrócony? Zapewne chodzi o zwiększony poziom weryfikacji podatników dzięki KSeF, a to przekłada się na mniej czasu potrzebnego do weryfikacji zasadności. Przy okazji jednak, z dobrodziejstw skorzystają także podmioty, które w ogóle nie wystawiają faktur w KSeF i nie będą ich wystawiać. Może to być np. zagraniczny podmiot zarejestrowany do VAT w Polsce z uwagi na udział w transakcjach łańcuchowych, kupujący z VAT, ale sprzedający z 0% VAT (jako eksport lub WDT). Ot, tak przy okazji rykoszetem podmioty takie na zamieszaniu KSeF zyskają.
Artykuł pochodzi z Systemu Legalis. Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku →