Zapowiedziana przez rząd reforma składki zdrowotnej budzi emocje wśród przedsiębiorców. Okazuje się bowiem, że część z nich zapłaci do ZUS dużo więcej niż teraz. – Handel na ryczałcie może się zamykać, budowlanka też – alarmują przedsiębiorcy.

– Faktycznie, ryczałtowcy z dużymi przychodami, czyli m.in. z tych wymienionych branż, stracą na zmianach. Na przykład firma budowlana mająca 200 tys. zł przychodu miesięcznie zapłaci prawie 60 tys. zł więcej składki. Przedsiębiorcy prowadzącemu sklep internetowy z przychodami 300 tys. zł miesięcznie wyjdzie ponad 100 tys. zł więcej niż teraz – wylicza Piotr Juszczyk, doradca podatkowy w inFakt.

Rządowe propozycje

Przypomnijmy, że zgodnie z zapowiedziami rządu większość przedsiębiorców ma płacić składkę zdrowotną w stałej kwocie. Będzie to 9 proc. liczone od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia. Ministerstwo Finansów przewiduje, że w 2025 r. wyniesie około 310 zł miesięcznie.

Przedsiębiorca na skali PIT będzie płacić przez cały rok tyle samo, bez względu na wysokość dochodu. U ryczałtowca składka wzrośnie po przekroczeniu limitu przychodów (wyniesie czterokrotność przeciętnego wynagrodzenia). Od nadwyżki przychodu zapłaci 3,5 proc. Natomiast przedsiębiorca na liniowym PIT będzie miał wyższą składkę wtedy, gdy jego dochód przekroczy dwukrotność przeciętnego wynagrodzenia. Od nadwyżki dochodu zapłaci 4,9 proc.

– Wynika z tego, że wszystkie firmy na skali i liniowym PIT odprowadzą mniejszą składkę. Natomiast ryczałtowcy mający przynajmniej 60 tys. zł przychodu miesięcznie zapłacą większą – tłumaczy Piotr Juszczyk.

Samemu i w spółce

I właśnie ci ryczałtowcy zastanawiają się, co zrobić, żeby zmniejszyć straty. O tym, że będą musieli być może zmienić formę rozliczeń całego biznesu, pisaliśmy już w „Rzeczpospolitej” z 26 marca (przedstawialiśmy różne warianty tej zmiany).

– Przedsiębiorcy pytają też o podział firmy. Przykładowo pozostawienie części biznesu w działalności jednoosobowej i przerzucenie reszty do spółki cywilnej albo jawnej. Oczywiście jest to możliwe, zwłaszcza wtedy, gdy przedsiębiorca zajmuje się różnymi zajęciami, np. świadczy usługi remontowe i sprzedaje materiały budowlane. Podział można też zrobić w firmie typowo handlowej, przerzucając część asortymentu do innej – tłumaczy Izabela Leśniewska, doradca podatkowy w kancelarii Alo-2.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Wykorzystanie limitów

Co to daje? – Załóżmy, że firma na ryczałcie dzieli się na dwie: jednoosobową i spółkę cywilną. Pierwsza zostaje na ryczałcie i korzysta z limitu przychodów na niższe składki. W drugiej wspólnicy rozliczają się stawką liniową i korzystają z limitu dochodów na niższe składki. Albo wybierają skalę PIT i płacą składkę zdrowotną w stałej kwocie – tłumaczy Izabela Leśniewska.

Ekspertka dodaje, że najłatwiej podzielić firmę na rodzinę. Na przykład z biznesu męża robimy działalność męża i żony. – Wtedy obie firmy mogą zostać na ryczałcie – wskazuje Izabela Leśniewska.

Oczywiście przy planowaniu takiej zmiany musimy wszystko przeliczyć i wziąć pod uwagę nie tylko składkę zdrowotną, ale również wysokość podatku.

Trzeba też pamiętać, że i w starej, i w nowej firmie będziemy płacić składki na ubezpieczenia społeczne.

– Tego obowiązku nie mają np. prowadzący działalność gospodarczą emeryci. Albo przedsiębiorcy, którzy odprowadzają składki na ubezpieczenia społeczne z innego tytułu, np. etatu. Podział biznesu z wykorzystaniem tych zwolnień może być najbardziej opłacalny – wyjaśnia Izabela Leśniewska.

Każdy ma prawo wybrać to, co najlepsze

Czy urzędnicy nie uznają, że podział firmy jest obejściem przepisów?

– Nie powinni, przedsiębiorca ma bowiem prawo wybrać najkorzystniejszą dla siebie formę prowadzenia działalności gospodarczej. I może przecież uznać, że lepiej jest, nie tylko ze względu na składki zdrowotne, przerzucić część biznesu np. na małżonka albo dzieci – mówi Izabela Leśniewska.

Polski Ład skomplikował rozliczenie

Obecnie przedsiębiorcy rozliczają składkę zdrowotną zgodnie z zasadami wprowadzonymi przez Polski Ład. Ci, którzy są na skali albo podatku liniowym, liczą ją od dochodu z działalności. Muszą to robić co miesiąc. Wiele problemów jest przy rocznym rozliczeniu, w którym wychodzą dopłaty albo zwroty. W niektórych biznesach dochód, który jest podstawą wymiaru składki, różni się od dochodu podatkowego. Przedsiębiorcy muszą więc prowadzić dodatkową ewidencję.

Ryczałtowcy są podzieleni na trzy grupy, a składka zdrowotna zależy od wysokości przychodu. Wielu z nich po zakończeniu roku musi ją dopłacić.

Wszyscy przedsiębiorcy składają co miesiąc deklaracje (przed Polskim Ładem najmniejsze firmy były zwolnione z tego obowiązku). To duży kłopot, zwłaszcza dla tych, którzy samodzielnie prowadzą księgowość.

Uproszczenie zasad rozliczania składki zdrowotnej to jedna ze sztandarowych zapowiedzi rządzącej koalicji. Taka obietnica znalazła się m.in. w 100 konkretach na pierwsze 100 dni rządów.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Artykuł pochodzi z Systemu Legalis. Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku →