Czy można uprościć procedurę rozliczania umowy o dzieło? O to zapytał jeden z naszych czytelników. Ma niewielką działalność (rozliczaną według skali), poza nią planuje wykonywać drobne prace na rzecz innego przedsiębiorcy. Zamierzają podpisać umowę o dzieło z przeniesieniem praw autorskich, wynagrodzenie wyniesie około 1-1,5 tys. zł miesięcznie. Sęk jednak w tym, że kontrahent kompletnie nie pali się do wypełniania obowiązków płatnika, czyli obliczania, potrącania z wynagrodzenia i odprowadzania do urzędu zaliczki na PIT. Czy można go zwolnić z tych formalności?
– Obowiązki płatnika wynikają z przepisów i nie ma tu dowolności. Musi je wypełniać, czy mu się to podoba, czy nie. Ale jest pewne wyjście z tej sytuacji – mówi dr Piotr Sekulski, doradca podatkowy w kancelarii Outsourced.pl. I wskazuje na art. 31c ustawy o PIT.
Przepis ten stanowi, że płatnik nie pobiera zaliczek, jeśli zawnioskuje o to podatnik. Dalej czytamy, że wniosek o niepobieranie zaliczek podatnik może złożyć wtedy, jeżeli przewiduje, że uzyskane przez niego dochody rozliczane według skali nie przekroczą w danym roku kwoty wolnej, czyli 30 tys. zł. – Jeśli płatnik dostanie taki wniosek, wypłaci czytelnikowi pełną kwotę wynagrodzenia, gdyż w analizowanej sytuacji nie musi też potrącać składek ZUS. Po zakończeniu roku będzie musiał jednak wysłać do urzędu i do podatnika informację PIT-11 – tłumaczy Piotr Sekulski.
To, że art. 31c można zastosować przy rozliczaniu umowy o dzieło, potwierdza Krajowa Informacja Skarbowa. Tłumaczy, że wniosek o niepobieranie zaliczek składamy na formularzu PIT-2. Podatnicy mogą go złożyć zarówno pisemnie, jak i elektronicznie. Nie muszą jednak korzystać z oficjalnego wzoru, forma jest dowolna.
Jest jednak jedna wątpliwość. Chodzi o zwrot „jeżeli przewiduje”. Czy prowadzący działalność i dorabiający na umowie o dzieło czytelnik może przewidywać, że jego roczne dochody nie przekroczą 30 tys. zł? – Może, nikt mu tego nie zabroni. Nie. za bardzo też wyobrażam sobie, jak fiskus mógłby sprawdzić, jakie były te przewidywania czytelnika w momencie składania PIT-2 – mówi Piotr Sekulski.
– Jeśli podatnik oprócz umowy o dzieło ma działalność, to jego dochody z reguły przekraczają kwotę wolną – wskazuje KIS. Ale przyznaje, że nie wszystko da się tak dokładnie zaplanować.
Co zrobić, jeśli czytelnik pomyli się w przewidywaniach i jego dochód przekroczy 30 tys. zł? – Z art. 31c wynika, że jeśli dochód z umowy o dzieło przekroczy kwotę wolną, płatnik powinien już pobierać zaliczkę na PIT – mówi Piotr Sekulski.
A co wtedy, gdy 30 tys. zł dochodu wyjdzie czytelnikowi z działalności gospodarczej, a nie z umowy o dzieło (która, jak pisaliśmy na początku, opiewa na 1-1,5 tys. zł miesięcznie), płatnik zaś o tym nie wie? – Płatnik jest kryty, bo otrzymał wniosek o niepobieranie zaliczek – mówią konsultanci z KIS. Wskazują, że w takiej sytuacji zaliczki powinien odprowadzać samodzielnie podatnik. – Jeśli po przekroczeniu kwoty wolnej zacznie płacić zaliczki na PIT, nie grożą mu odsetki za zwłokę, gdyż nie ma zaległości – uspokaja Krajowa Informacja Skarbowa.
– Jak widać, można zrobić tak, żeby płatnik nie pobierał zaliczek na PIT z umowy o dzieło. Czy gra jest warta świeczki, musi już osądzić sam czytelnik – podsumowuje Piotr Sekulski.
Zajrzyjmy na koniec do objaśnień ministra finansów z 30 grudnia 2022 r. Jest w nich pytanie, co zrobić, jeśli podatnik złożył wniosek o niepobieranie zaliczek na PIT, a potem go wycofał? Odpowiedź brzmi: „Po wycofaniu przez podatnika wniosku o niepobieranie zaliczki płatnik zaczyna ją pobierać”. Jeśli więc czytelnik wycofa wniosek po przekroczeniu 30 tys. zł dochodu z działalności (sugerując się chociażby treścią art. 31a ust. 3 ustawy o PIT), jego kontrahent powinien go uwzględnić i potrącać zaliczki na PIT.
Artykuł pochodzi z Systemu Legalis. Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku →