Stan faktyczny i przebieg sprawy

NSA wyrokiem z 16.7.2026 r., II OSK 1995/25, oddalił skargę kasacyjną. Sprawa dotyczyła decyzji o zatwierdzeniu projektu zagospodarowania terenu i projektu architektoniczno-budowlanego oraz udzieleniu pozwolenia na budowę dwóch dwulokalowych budynków mieszkalnych jednorodzinnych w zabudowie wolnostojącej. Inwestycja obejmowała także doziemną instalację elektryczną i gazową.

Prezydent Miasta Rzeszowa wydał decyzję o pozwoleniu na budowę na rzecz spółki będącej inwestorem. Wojewoda Podkarpacki utrzymał tę decyzję w mocy. Przeciwnik inwestycji, właściciel nieruchomości sąsiedniej, zakwestionował rozstrzygnięcie, podnosząc przede wszystkim dwa zagadnienia.

Po pierwsze, zarzucał, że inwestor nie dochował terminu wyznaczonego do doprowadzenia projektu do zgodności z wymaganiami. W jego ocenie uchybienie temu terminowi powinno skutkować odmową zatwierdzenia projektu i wydania pozwolenia na budowę.

Po drugie, kwestionował zapewnienie dostępu inwestycji do drogi publicznej. Wskazywał na treść służebności obciążających jego nieruchomość, podważał możliwość wykorzystania ich dla potrzeb planowanego dojazdu i infrastruktury oraz odwoływał się do faktycznego stanu terenu. Podnosił m.in., że szlak nie został odpowiednio urządzony, a on sam nie wyraża zgody na określony sposób korzystania z działki obciążonej.

WSA w Rzeszowie wyrokiem z 12.3.2025 r., II SA/Rz 906/24, Legalis oddalił skargę na decyzję wojewody. Uznał, że termin do uzupełnienia projektu nie jest terminem, którego przekroczenie definitywnie zamyka drogę do uzyskania pozwolenia. Jednocześnie przyjął, że inwestor wykazał dostęp do drogi publicznej przez przedstawienie aktu notarialnego ustanawiającego służebność gruntową.

Skarżący wniósł następnie skargę kasacyjną.

Szkolenia zakresu prawa budowlanego i nieruchomości – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Ratio decidendi

NSA oddalił skargę kasacyjną i podzielił ocenę WSA. Potwierdził, że późniejsze niż wyznaczony termin uzupełnienie braków projektu nie musi prowadzić do wydania decyzji odmownej. Decydujące jest to, czy przed rozstrzygnięciem sprawy inwestor skutecznie usunął wskazane nieprawidłowości. Analizowanym w sprawie przepisem był art. 35 ust. 3 w zw. z art. 35 ust. 5 pkt 1 ustawy z 7.7.1994 r. Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 524; dalej: PrBud).

Kluczowe znaczenie miała wykładnia przepisów regulujących usuwanie braków projektu budowlanego. NSA przyjął, że termin wyznaczony inwestorowi na uzupełnienie dokumentacji ma charakter procesowy, a konkretnie instrukcyjny. Nie jest to termin prekluzyjny, po którego upływie uprawnienie inwestora wygasa, ani termin powodujący bezskuteczność spóźnionej czynności.

W konsekwencji samo przekroczenie terminu nie tworzy automatycznego obowiązku wydania decyzji odmownej. Sąd zaakcentował, że organ ma ocenić stan sprawy przed wydaniem rozstrzygnięcia. Jeżeli inwestor ostatecznie usunął braki projektu, a dokumentacja odpowiada wymaganiom, brak jest podstaw do odmowy zatwierdzenia projektu wyłącznie z powodu przekroczenia terminu na uzupełnienie dokumentacji.

W tej sprawie organy dodatkowo poinformowały inwestora o potrzebie ostatecznego uzupełnienia materiału przed wydaniem decyzji. NSA uznał takie działanie za dopuszczalne. W ocenie Sądu służy ono sprawnemu zakończeniu postępowania i nie wymaga stosowania nadzwyczajnych instrumentów wyłącznie dlatego, że pierwotny termin upłynął.

Ratio decidendi nie sprowadza się zatem do prostego stwierdzenia, że terminy w postępowaniu budowlanym są nieistotne. Przeciwnie, inwestor pozostaje zobowiązany do dochowania terminu wyznaczonego w toku postępowania. Jego naruszenie nie może jednak zastępować merytorycznej oceny kompletności i zgodności projektu z prawem w chwili wydawania decyzji.

Praktyczne wnioski

Dla inwestorów podstawowy wniosek jest korzystny, ale wymaga ostrożności. Spóźnione uzupełnienie dokumentacji nie przekreśla automatycznie wniosku o pozwolenie na budowę. Jeżeli braki wskazane przez organ zostaną skutecznie usunięte przed wydaniem decyzji, organ powinien ocenić kompletny materiał według stanu aktualnego na dzień rozstrzygnięcia.

Nie oznacza to jednak, że inwestor może bez konsekwencji ignorować wezwania lub postanowienia organu. Opóźnienie zwiększa ryzyko przedłużenia postępowania, powstania kolejnych wątpliwości albo wydania decyzji negatywnej, jeżeli dokumentacja nadal pozostaje niezgodna z wymaganiami. Praktycznie bezpieczniejsze jest uzupełnienie braków w terminie, a gdy jest to niemożliwe, możliwie szybkie przedstawienie pełnej dokumentacji wraz z wyjaśnieniem przyczyn opóźnienia.

Komentarz

NSA nie uznał, że termin do uzupełnienia projektu nie ma znaczenia. Przyjął tylko, że jego przekroczenie nie wywołuje automatycznej, nieodwracalnej sankcji w postaci odmowy pozwolenia. Inwestor nadal musi ostatecznie przedłożyć dokumentację spełniającą wymagania.

Wyrok NSA z 16.7.2026 r., II OSK 1995/25

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Artykuł pochodzi z Systemu Legalis. Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku →