Stan faktyczny
Pacjentka była hospitalizowana po laparoskopowym zabiegu w obrębie jamy brzusznej. Po operacji zgłaszała bóle brzucha i wymioty. Wyniki laboratoryjne krwi wskazywały na ciężki stan zapalny i rozwijającą się sepsę. Wykonano również badanie RTG klatki piersiowej, którego nie opisano niezwłocznie z uwagi na brak radiologa.
Opiekę medyczną nad pacjentką sprawowali lekarze dyżurni – jeden z nich podczas dwóch dób, a drugi w kolejnych dniach. Żaden z nich nie rozpoznał u pacjentki występujących objawów perforacji przewodu pokarmowego, zapalenia otrzewnej oraz wstrząsu septycznego.
Lekarze zachowali postawę wyczekującą, stosowali farmakoterapię, twierdząc, że w pierwszej kolejności stan pacjentki wymaga ustabilizowania. Drugi z lekarzy, zamiast decyzji o reoperacji, skierował pacjentkę na Oddział Intensywnej Terapii, w celu stabilizacji parametrów życiowych.
Decyzja o reoperacji została podjęta dopiero kolejnego dnia po przekazaniu na OIT. Zabieg udał się – usunięto perforację. Pacjentka zmarła jednak w wyniku powikłań pooperacyjnych i zakażenia ogólnoustrojowego – operacja została przeprowadzona za późno.
Oskarżeni, wyrok I instancji i apelacje
W sprawie oskarżonymi byli lekarze, którzy sprawowali opiekę medyczną nad pacjentką i którzy zaniechali decyzji o interwencji medycznej. Drugi z lekarzy, który zajmował się pacjentką, podnosił w trakcie sprawy, że w momencie objęcia przez niego dyżuru pacjentka była już w złym stanie i nie można mu przypisywać odpowiedzialności za zaniechania diagnostyczne poprzedniego lekarza.
Oboje zostali skazani przez Sąd I instancji na kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania, kary grzywny i zadośćuczynienia.
Apelację od wyroku wnieśli obrońcy każdego z oskarżonych.
W jednej z apelacji zarzucono:
- błąd w ustaleniach faktycznych polegający na błędnym przyjęciu, że lekarz nie rozpoznał perforacji i zapalenia otrzewnej; obrona podnosiła, że rozpoznanie było możliwe dopiero po wykonaniu badania TK, a zlecona farmakoterapia była prawidłowym działaniem, które miało ustabilizować pacjentkę przed podaniem kontrastu i przed reoperacją;
- błędne przyjęcie, że oskarżony powinien samodzielnie ocenić wynik badania RTG bez opisu radiologa, podczas gdy opis wykonany kolejnego dnia świadczy o wysokiej trudności interpretacji wyniku badania.
W drugiej z apelacji podnoszono:
- błędną ocenę dowodów, polegającą na uznaniu wyjaśnień oskarżonego za niewiarygodne;
- błędne pominięcie opinii anestezjologa, który zaopiniował, że działanie lekarzy było prawidłowe, ponieważ w nieustabilizowanym stanie pacjentki występowało wysokie ryzyko zgonu w trakcie operacji;
- pominięcie, że ostatecznie do operacji doszło właśnie po stabilizacji pacjentki w warunkach OIT;
- rozstrzygnięcie na niekorzyść oskarżonego niedających się usunąć wątpliwości dotyczących związku pomiędzy decyzją a śmiercią pacjentki;
- rażącą niewspółmierność kary oraz pominięcie okoliczności łagodzących.
Rozstrzygnięcie sądu II instancji
Sąd II instancji nie znalazł podstaw do zmiany wyroku i utrzymał zaskarżone rozstrzygnięcie w mocy.
Stwierdził, że:
- zarzuty obu apelacji są nietrafne i nieuzasadnione;
- kluczowa była opinia biegłego, która jednoznacznie wskazywała na błąd diagnostyczny popełniony przez obu lekarzy;
- wyniki laboratoryjne jednoznacznie wskazywały na podejrzenie perforacji pooperacyjnej, co powinno spowodować wdrożenie dalszej diagnostyki – USG lub TK, a następnie przeprowadzenie reoperacji;
- oczekiwanie na stabilizację farmakologiczną było błędne – narastała niewydolność narządów i zmniejszały się szanse na uratowanie pacjentki, decyzja o operacji była spóźniona;
- twierdzenia o trudnościach w interpretacji wyniku RTG są nieuzasadnione, ponieważ chirurg również powinien potrafić zidentyfikować patologiczny obraz na wyniku badania;
- wymiar kary jest adekwatny, odpowiedni do stopnia winy oraz społecznej szkodliwości czynu.
Zdarzenie, którego dotyczyła sprawa, miało miejsce w 2018 r. Prawomocne zakończenie sprawy zajęło 8 lat.
Wyrok SO w Siedlcach – II Wydział Karny z 11.3.2026 r., II Ka 871/25, Legalis
Artykuł pochodzi z Systemu Legalis. Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku →