Stan faktyczny

W.A. była zatrudniona w Jednostce Wojskowej w K. od momentu jej powstania, na stanowisku głównego księgowego. Początkowo W.A. brała czynny udział w tworzeniu struktur pracodawcy, była osobą decyzyjną obok dowódcy i jego zastępcy. Jednak po zmianie dowódcy zajmowała się już wyłącznie pionem księgowym i została odsunięta od sfery decyzyjnej w innych obszarach. W Jednostce Wojskowej w K. zostały utworzone dwa związki zawodowe, przewodniczącą jednego z nich została W.A., drugiego zaś A.P. Obie panie pozostawały w konflikcie, który z czasem eskalował. W.A. i A.P. wdawały się w częste spory, wzajemnie oskarżały o złe traktowanie, naganne zachowania, mobbing, składały skargi do przełożonych. Płk M.K. – dowódca Jednostki Wojskowej w K. nie podejmował żadnych stanowczych działań mających na celu rozwiązanie zaistniałej sytuacji, co doprowadziło do konfliktu między nim a W.A., która oczekiwała, że stanie po jej stronie. Dodatkowo W.A. weszła w spór z jednym z pracowników wojskowych – kpt. R.G., który odmówił wykonania przydzielonego mu zadania w terminie przez nią wskazanym.

W końcu pracodawca dyscyplinarnie rozwiązał z W.A. umowę o pracę na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 KP. Jako przyczynę rozwiązania stosunku pracy wskazano ciężkie naruszenie przez powódkę podstawowych obowiązków pracowniczych m.in.: poprzez niezasadne zniesławianie dowódcy jednostki i innych pracowników przed przełożonymi i pracownikami, konfliktowość w stopniu dezintegrującym pracę przez wywoływanie nieuzasadnionych sporów w środowisku pracy, naruszanie zasady współżycia społecznego. Skala oraz ciągłość tych naruszeń oraz przejawiana przy tym zła wola uniemożliwiały dalszą współpracę dowódcy z W.A. oraz stanowiły podstawę utraty zaufania do pracownika.

Postępowania przed sądami

Na skutek odwołania W.A. SR w K. przywrócił ją do pracy na poprzednich warunkach, wówczas jednak pracodawca rozwiązał stosunek pracy za wypowiedzeniem. W międzyczasie W.A. wystąpiła przeciwko Jednostce Wojskowej w K. z powództwem ‎o odszkodowanie i zadośćuczynienie w łącznej kwocie ponad 310 tys. zł w związku z mobbingiem stosowanym wobec niej przez A.P., płk M.K. oraz kpt R.G., premię i wynagrodzenie za urlop. SO w K. zasądził od pozwanej na rzecz powódki jedynie 1 tys. zł tytułem wynagrodzenia urlopowego oraz oddalił powództwo w pozostałym zakresie, zaś SA w K. oddalił apelacje obu stron. W ocenie Sądów zachowania A.P., płk M.K. i kpt R.G. nie mogą być obiektywnie postrzegane jako działania mobbingowe podejmowane wobec powódki. Sądy stwierdziły, że spór z kpt R.G. miał charakter incydentalny i jego zachowanie nie mogło zostać uznane za uporczywe, długotrwałe działanie. Jego uwaga pod adresem powódki, że jest tylko pracownikiem cywilnym, obiektywnie nie była uwłaczająca, a reakcja powódki i domaganie się przeprosin świadczy o jej ponadprzeciętnej wrażliwości.

Sądy stwierdziły, że sytuacje sporne, w które była uwikłana W.A. to konflikty, w które zaangażowane były czynnie dwie strony, które podejmowały zarówno działania atakujące, jak i obronne. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego nie można uznać, że powódka była bierną, bezbronną ofiarą, która została poddana mobbingowi, zarówno w sporze z A.P., jak i z dowódcą Jednostki Wojskowej w K. W.A. zarzucała płk M.K. bezzasadne wszczynanie postępowań i bezprawne rozpowszechnianie jej akt osobowych. Sądy wskazały jednak, że to powódka usiłowała dochodzić swoich racji przed organami administracyjnymi oraz organami wymiaru sprawiedliwości. W związku z tymi postępowaniami dowódca, jako osoba reprezentująca pracodawcę, był zobowiązany do przedkładania na żądanie organów i sądów prowadzących poszczególne postępowania żądanych przez nie dokumentów, również przechowywanych w aktach osobowych powódki.

Prawo pracy – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Zarzuty skargi kasacyjnej

Powódka wniosła skargę kasacyjną, w której podniosła liczne zarzuty związane z ustaleniami faktycznymi, w tym braku przeprowadzenia postępowania dowodowego oraz pominięcia faktów mających istotne znaczenie dla sprawy. W.A. twierdziła, że była szykanowana i prześladowana przez byłego pracodawcę i z jego inicjatywy – przez Żandarmerię Wojskową, została poddana nielegalnej kontroli operacyjnej, kierowano wobec niej fałszywe zawiadomienia o przestępstwach do organów ścigania równolegle cywilnych i wojskowych. W.A. zarzucała pracodawcy manipulowanie zawartością jej akt osobowych i publiczne ich rozpowszechnianie w środowisku wojskowym. W ocenie W.A. stosowane praktyki oraz nielegalne zwolnienie jej z pracy w trakcie zwolnienia lekarskiego doprowadziły do rozstroju zdrowia na tle mobbingu oraz utraty źródeł zarobkowania.

Roszczenia odszkodowawcze są uzależnione od stwierdzenia mobbingu

SN oddalił skargę kasacyjną podkreślając, że jest sądem prawa i bada wyłącznie legalność rozstrzygnięcia Sądu II instancji. Postępowanie kasacyjne nie służy rozpoznaniu sprawy w kolejnej instancji, a SN związany jest ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia. Tymczasem zarzuty skarżącej zmierzały do tego, aby SN przeanalizował cały materiał dowodowy i zweryfikował, czy Sąd II instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny, co jest sprzeczne z zakazem wynikającym z art. 3983 § 3 KPC.

SN podkreślił, że nie ma prawa oceniać rozstrzygnięcia Sądu II Instancji w oparciu o inną podstawę prawną i w ramach innych okoliczności niż te, które stanowią osnowę zarzutu. Skarżąca powołując się na art. 943 § 4 KP wskazuje na utracone korzyści wynikające z rozstroju zdrowia oraz czynu niedozwolonego, a także nielegalne dyscyplinarne zwolnienie z pracy. W art. 943 § 4 KP określono podstawę prawną do zasądzenia odszkodowania dla pracownika który doznał mobbingu lub wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę. SN stwierdził, że skoro Sąd II instancji nie stwierdził stosowania wobec W.A. mobbingu, to nie było podstaw do zasądzenia na jej rzecz odszkodowania na podstawie art. 943 § 4 KP. Za bezzasadny uznano także zarzut naruszenia przez Sąd II instancji art. 943 § 4 KP w zw. z art. 415 KC. W uzasadnieniu wyroku wyjaśniono, że przepisy te nie wchodzą w relacje, gdyż odpowiedzialność odszkodowawcza pracodawcy z tytułu mobbingu wywodzona jest z kontraktu, a nie z deliktu.

„Uporczywość” sprawcy mobbingu

SN stwierdził, że dla ustalenia, iż w tej sprawie nie doszło do stosowania wobec W.A. mobbingu kluczowe znaczenie ma brak spełnienia przesłanki „uporczywości” po stronie sprawcy. Przy czym chodzi tu nie tylko o nastawienie mobbera. Uporczywość wystąpi bowiem wówczas, gdy po stronie sprawcy brak negatywnych doznań, jednak jego zachowanie nie mieści się w granicach akceptowalnych relacji międzyludzkich W takim wypadku pierwszorzędne znaczenie będzie miała perspektywa ofiary. SN podkreślił, że kwalifikacji mobbingu dokonuje się z pozycji „ofiary rozsądnej”, opierając się na obiektywnych kryteriach. Zmienna ta umożliwia wyeliminowanie przypadków wynikających z nadmiernej wrażliwości pracownika, bądź braku takiej wrażliwości. Choć wzorzec ten dotyczy wszystkich przesłanek wymienionych w art. 943 § 2 KP, to nie ma jednak znaczenia, jeśli sprawca działa w sposób zawiniony. W tym wypadku „uporczywość” postępowania jest wystarczającą przesłanką wystąpienia mobbingu, bez względu na sposób jego odbioru przez pracownika. Nie może bowiem być tak, że wysoce naganne natężenie złej woli po stronie sprawcy będzie deprecjonowane przez sposób percepcji ofiary.

W uzasadnieniu wyroku wskazano, że z ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd II instancji wynika, iż wskazane przez powódkę osoby nie podjęły działań wskazanych w art. 943 § 2 KP w sposób umyślny, a ich zachowania mieściły się w granicach dopuszczalnych relacji międzyludzkich. W szczególności, o przesłance „uporczywości” nie może samoistnie świadczyć istnienie między powódką a tymi osobami konfliktu. Istnienie konfliktu w środowisku pracy nie może być samoistnie oceniane jako patologia otwierająca pracownikowi prawo do roszczeń odszkodowawczych. Konieczne jest bowiem wykazanie, że w ramach tego konfliktu, jedna z jego stron jest nękana, zastraszana, poniżana, ośmieszana lub izolowana. Powódka nie była bierną i bezbronną ofiarą w istniejących konfliktach. Podejmowała działania mające na celu odparcie ataków, wdawała się w polemikę z oponentami i konsekwentnie dążyła do postawienia na swoim. Z ustaleń Sądów obu instancji wynika, że zachowania stron konfliktu co do formy i treści nie wychodziły poza standardy dopuszczalnych relacji międzyludzkich. W rezultacie SN uznał, że nie doszło do ziszczenia się przesłanek mobbingu z art. 943 § 2 KP.

Wyrok SN z 15.10.2025 r., I PSKP 24/25 , Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Artykuł pochodzi z Systemu Legalis. Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku →