Skarbówka chce zaostrzyć zasady solidarnej odpowiedzialności za VAT. Tłumaczy, że chodzi o walkę z fikcyjnymi fakturami. Ale eksperci przestrzegają, że nowe regulacje dotkną też uczciwych przedsiębiorców i mocno skomplikują im życie.
– Ministerstwo Finansów forsuje bardzo niebezpieczne dla podatników przepisy. Dają fiskusowi duże pole do popisu – wskazuje Marcin Jaworski, doradca podatkowy, senior menedżer w PKF Polska.
– Przedsiębiorcy będą musieli bardzo dokładnie sprawdzać kontrahentów i dokumentować transakcje. A i to może nie wystarczyć – mówi Aleksandra Plichta, doradca podatkowy, partner w Crido.
Solidarna odpowiedzialność i split payment
Nowe zasady solidarnej odpowiedzialności za podatek są w projekcie nowelizacji ustawy o VAT (nr UD314), który został przyjęty przez rząd (i o którym Ministerstwo Finansów pisze, że to przepisy „uproszczające”). Chodzi o zmianę art. 105a. Obecnie wynika z niego, że nabywca odpowiada za podatek sprzedawcy (jeśli ten go nie zapłaci), ale tylko wtedy, gdy kupuje tzw. towary wrażliwe (do 15 tys. zł). Są one wymienione w załączniku nr 15 do ustawy o VAT. Znajdziemy tam m.in. sprzęt elektroniczny, części samochodowe, rury, pręty, węgiel.
Solidarna odpowiedzialność jest wyłączona, jeśli kupujący zastosuje split payment. Jest to podział płatności za zakupy na dwie części: kwota netto idzie na zwykłe konto sprzedawcy, VAT na specjalny rachunek. Pieniędzmi z takiego rachunku nie można swobodnie dysponować, służy m.in. do zapłaty swoich podatków.
Nabywca usługi odpowie za VAT sprzedawcy
Co planuje Ministerstwo Finansów? Za VAT sprzedawcy odpowiemy także wtedy, gdy nabywamy usługi niematerialne za przynajmniej 15 tys. zł (albo gdy ich łączna wartość przekracza 50 tys. zł miesięcznie). Są wymienione w planowanym załączniku nr 16. Znajdziemy tam m.in. usługi doradcze, księgowe, reklamowe, zarządzania, badania rynku i opinii publicznej. Ich nabywca będzie musiał zapłacić VAT, jeśli „wiedział lub miał uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać”, że nie zapłaci go wykonawca.
Kiedy nabywca wie, że sprzedawca nie zapłaci VAT? – Jeśli wspólnie coś kombinują. Ale w normalnych transakcjach nabywca nie ma pojęcia, czy sprzedawca ureguluje podatek. I w ogóle go to nie interesuje, bo ta wiedza nie jest mu do niczego potrzebna. Jednak czy fiskus uwierzy, że nabywca nie wiedział o rozliczeniach sprzedawcy? Nie jestem tego pewna – mówi Aleksandra Plichta.
Czy nabywca powinien przypuszczać, że sprzedawca nie zapłaci VAT?
Kiedy skarbówka może uznać, że są „uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać”, iż sprzedawca nie zapłaci VAT? Nowy przepis stanowi, że wtedy gdy okoliczności i warunki transakcji odbiegają od zwykle występujących, w szczególności, jeśli cena jest niższa od wartości rynkowej bez uzasadnienia ekonomicznego.
– To bardzo subiektywne kryteria. Czy urzędnicy znają na tyle rynek, żeby przesądzać, że cena jest zaniżona? Nie mam wątpliwości, że podatnicy będą musieli się o to spierać ze skarbówką – mówi Marcin Jaworski.
– Wielu przedsiębiorców woli kupić taniej niż drożej. Czy fiskusowi wystarczy takie „uzasadnienie ekonomiczne”? Obawiam się, że nie – mówi Aleksandra Plichta. Dodaje, że powody obniżania cen są bardzo różne, sprzedawcy może np. zależeć na szybkiej zapłacie i dlatego daje spory rabat. Może też być tak, że kupujemy usługę niematerialną od kogoś rozwijającego dopiero biznes, który oferuje niższą cenę. – Co wtedy, gdy kontrahent nie zapłaci VAT? Skarbówka przyjdzie do nabywcy. I trzeba będzie przedstawić powody uzgodnienia niższej ceny oraz przekonać fiskusa, że jest uzasadniona ekonomicznie – podkreśla Aleksandra Plichta.
Split payment nie uratuje przed solidarną odpowiedzialnością
Druga bardzo ważna zmiana – split payment może już nie uchronić przed solidarną odpowiedzialnością. I to zarówno przy nabywaniu towarów wrażliwych, jak i niematerialnych usług. Będzie tak, jeśli fiskus uzna, że nabywca wiedział, iż faktura zapłacona z zastosowaniem mechanizmu podzielonej płatności:
- została wystawiona przez podmiot nieistniejący;
- stwierdza czynności, które nie zostały dokonane;
- podaje kwoty niezgodne z rzeczywistością;
- potwierdza czynności dokonane w warunkach nadużycia prawa.
– Split payment miał chronić przed wyłudzeniami, okazuje się jednak, że Ministerstwu Finansów nie wystarczy – mówi Marcin Jaworski. Podkreśla, że zabezpieczenie przed solidarną odpowiedzialnością będzie wymagało dużo wysiłku. – Przedsiębiorca musi zbierać wszystkie informacje o kontrahencie, np. wyciągi z KRS/CEiDG i Białej Listy, a także dokumenty potwierdzające transakcję, m.in. umowy, notatki z uzgodnień, protokoły i raporty z wykonania usług – tłumaczy ekspert.
– Ministerstwo Finansów być może chce zrobić z przedsiębiorców detektywów, którzy będą dokładnie prześwietlali kontrahentów – mówi Aleksandra Plichta. Dodaje, że aby uniknąć ryzyka solidarnej odpowiedzialności, firmy powinny przeszkolić pracowników zawierających kontrakty, np. przedstawicieli handlowych, i opracować procedury należytej staranności przy sprawdzania biznesowych partnerów.
– A na koniec urzędnik i tak może wszystko zakwestionować – podsumowuje Marcin Jaworski.
Proponowane przez Ministerstwo Finansów przepisy mają generalnie obowiązywać od 1 października 2026 r. Nowe zasady solidarnej odpowiedzialności stosować się będzie do usług, dla których obowiązek podatkowy powstał od tego dnia.
Artykuł pochodzi z Systemu Legalis. Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku →