Zmiany w przepisach dotyczących mediów publicznych

Nowy sposób wyboru członków KRRiT

Projekt ustawy zakłada przywrócenie dziewięcioosobowego składu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (dalej: KRRiT), wybieralnych przez Sejm (4 członków), Senat (2 członków) i Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (3 członków). Proponuje się także wprowadzenie mechanizmu rotacyjności składu poprzez wybieralność członków KRRIT co 2 lata poprzez wymianę 1/3 składu osobowego, przy czym kadencja członków miałaby wynosić 6 lat.

Ograniczenie decyzyjności Przewodniczącego KRRiT

Projekt przewiduje, że Przewodniczący KRRiT będzie mógł podejmować decyzje dopiero po uzyskaniu zgody Rady, wyrażonej w uchwale. Dodatkowo wszystkie uchwały Rady oraz decyzje Przewodniczącego mają być publikowane na stronie internetowej KRRiT.

Nowy sposób wyłaniania organów spółek publicznej radiofonii i telewizji

Projektodawca proponuje wprowadzenie jednoosobowych zarządów w spółkach publicznej radiofonii i telewizji, których wybór miałby odbywać się poprzez wprowadzenie dwustopniowego postępowania konkursowego. Kandydaci podlegaliby ocenie przez komisję konkursową złożoną z członków rady nadzorczej i przedstawicieli rady programowej. Projekt formułuje propozycję transmisji procedury na stronach internetowych spółek publicznej radiofonii i telewizji. Wybrany kandydat miałby być następnie powołany przez KRRIT, która będzie mogła też odmówić powołania szczegółowo to uzasadniając.

Projektowany wybór rad nadzorczych przez KRRIT oraz podmiot uprawniony do wykonywania praw z akcji należących do Skarbu Państwa, o którym mowa w art. 2 pkt 4a ustawy z dnia 16.12.2016 r. o zasadach zarządzania mieniem państwowym (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 125), tj. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Projekt zakłada, że rady nadzorcze Telewizji Polskiej S.A. oraz Polskiego Radia S.A. będą się składały z 5 członków (3 z KRRiT i 2 powołanych przez ministra), a w przypadku spółek publicznej radiofonii regionalnej 3 członków (2 z KRRiT i 1 powołany przez Ministra). Kandydaci na członków rad nadzorczych mieliby być powołani przez KRRiT w drodze otwartych konkursów, pod warunkiem spełnienia ustawowych warunków i posiadania rekomendacji organizacji pozarządowych.

Projektodawca zakłada również przemodelowanie rad programowych, które miałyby zyskać kompetencje opiniodawcze, a także wskazania 3 kandydatów na redaktora naczelnego. Członkowie rad byliby wybierani w liczbie 9 członków (do Telewizji Polskiej S.A. oraz Polskiego Radia S.A) lub 7 (do spółek publicznej radiofonii regionalnej.

Projekt przewiduje także stworzenie stanowiska redaktora naczelnego powołanego przez zarząd z kandydatów wyłonionych w konkursie przeprowadzonym przez radę programową. Redaktor naczelny ma być niezależny od zarządu.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Zmiany w systemie finansowania mediów publicznych

Projekt przewiduje likwidację obowiązku ponoszenia opłat abonamentowych przenosząc główny ciężar finansowania misji publicznej nadawców na budżet państwa. Projekt zakłada przyjęcie sztywnej kwoty finansowania budżetowego dla mediów publicznych w wysokości 2 500 000 000 zł. Jednakże wedle założeń projektu w dalszym ciągu możliwe będzie finansowanie spółek publicznych w formie wpływu z obrotu prawami do audycji, reklam i audycji sponsorowanych, dotacji z budżetu państwa oraz innych źródeł.

Zmiany w zakresie koncesjonowania

Projekt ustawy zakłada wprowadzenie ograniczenia w koncesjonowaniu radiofonii i telewizji jedynie w zakresie programów udostępnianych drogą naziemną oraz wprowadzenie obowiązku uzyskania zezwolenia na rozpowszechnianie programów drogami satelitarnymi, kablowymi oraz w systemie teleinformatycznym. Tak więc, rozpowszechnianie programów w inny sposób niż naziemny wymagałoby zezwolenia zamiast koncesji. Zezwolenie wydawane byłoby na 10 lat. Katalog podmiotów, a także wysokość opłaty dotyczącej zezwolenia pozostaje z kolei niezmienny, jak przy dotychczasowej procedurze koncesyjnej.

Reklama państwowa

Projektodawca zakłada wprowadzenie instytucji reklamy państwowej poprzez odwołanie do definicji legalnej reklamy państwowej w rozumieniu art. 2 pkt 19 rozporządzenia 2024/1083. Wedle niej przez reklamę taką należy rozumieć zamieszczenie, promowanie, publikacje lub rozpowszechnianie w ramach usługi medialnej lub na platformie internetowej promocyjnego lub autopromocyjnego przekazu lub ogłoszenia publicznego, lub kampanii informacyjnej, zazwyczaj za opłatą lub w zamian za inne wynagrodzenie, przez organ lub podmiot publiczny, na jego rzecz lub w jego imieniu.

Jednocześnie z wprowadzeniem reklamy państwowej proponuje się również wprowadzenie uprawnienia Przewodniczącego KRRiT do żądania od podmiotów publicznych informacji dotyczących kryteriów i procedur stosowania przy udzielaniu zamówień na reklamę państwową, a także umowy dostawy i świadczenia usług (art. 10 ust. 3a projektu ustawy).

Co istotne środki uzyskane na reklamę państwową oraz całkowitą roczną kwotę przychodów z reklam pochodzących od organów lub podmiotów publicznych państw członkowskich Unii Europejskiej oraz państw niebędących państwami członkowskimi Unii Europejskiej i członkami EFTA będą obowiązkowo udostępniane odbiorcom w formie bezpośredniego i stałego dostępu do informacji przez:

Podmioty te zobowiązane zostaną do utworzenia regulaminu zamówień na reklamę państwową, umowy dostawy lub umowy o świadczenie usług przy zachowaniu zasad uczciwej konkurencji, równego traktowania, przejrzystości i proporcjonalności oraz racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi. Ponadto podmioty te zobowiązane będą do przedstawienia wiadomości publicznej i przekazania KRRiT informacji o wydatkach dokonywanych na reklamę państwową za poprzedni rok kalendarzowi do 31 marca danego roku kalendarzowego

Ustawy usuwane

Projekt ustawy zakłada również utratę mocy ustawy z 21.4.2005 r. o opłatach abonamentowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 1689) oraz ustawy z 22.6.2016 r. o Radzie Mediów Narodowych (Dz.U. z 2021 r. poz. 692).

Wejście w życie

Projekt ustawy zakłada jej wejście w życie w terminie 14 dni od dnia jej ogłoszenia, a w przypadku przepisów odnoszących się do modyfikacji finansowania mediów publicznych i uchyleniem ustawy o opłatach abonamentowych od dnia 1.1.2027 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nowe zasady ujawniania dziedziczenia w księgach wieczystych

Szybsze i prostsze postępowanie

Celem projektowanej ustawy jest wprowadzenie rozwiązań, które odciążą sądy wieczystoksięgowe i przyspieszą postępowania dotyczące wpisów w księgach wieczystych. Ustawodawca wychodzi z założenia, że znaczna część czynności wykonywanych obecnie przez sądy może zostać przejęta przez notariuszy, którzy już dziś korzystają z systemu teleinformatycznego obsługującego postępowanie sądowe – art. 6264 § 1 KPC w zw. z art. 92 § 4 ustawy z 14.1.1991 r. – Prawo o notariacie (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1001; dalej: PrNot).

Zmiany mają służyć przede wszystkim obywatelom – skrócić czas oczekiwania na ujawnienie praw w księdze wieczystej, zwiększyć pewność obrotu nieruchomościami oraz ograniczyć liczbę formalności i kosztów.

Obowiązek zawiadomienia sądu sprzed nowelizacji

Na gruncie obowiązujących przepisów art. 36 ust. 1 ustawy z 6.7.1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 341; dalej: KWU) nakłada m.in. na notariuszy sporządzających akty poświadczenia dziedziczenia obowiązek zawiadomienia sądu właściwego do prowadzenia księgi wieczystej o każdej zmianie właściciela nieruchomości. Przepis ten ma jednak ograniczony zakres – służy jedynie aktualizacji wpisów, nie zaś realnemu upowszechnieniu systemu ksiąg wieczystych.

W praktyce zawiadomienie sądu uruchamia często wieloetapową procedurę: wpis ostrzeżenia, następnie wpis prawa własności, a wreszcie wykreślenie ostrzeżenia. Każdy z tych etapów wymaga odrębnych czynności sądu, angażuje orzeczników i urzędników oraz generuje korespondencję i koszty.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Wniosek składany przez notariusza

Projektowana nowelizacja PrNot wprowadza zmianę, na podstawie której po sporządzeniu aktu poświadczenia dziedziczenia notariusz, na wniosek spadkobiercy albo zapisobiercy windykacyjnego, będzie mógł złożyć za pośrednictwem systemu teleinformatycznego wniosek o wpis do księgi wieczystej.

Podstawą prawną tego rozwiązania ma być nowy art. 95ga PrNot oraz dodane § 2 i 3 w art. 95j PrNot. Notariusz sporządzi protokół obejmujący m.in. wniosek o wpis oraz oświadczenie o znanych spadkobiercy lub zapisobiercy windykacyjnemu nieruchomościach, użytkowaniu wieczystym lub spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu wchodzących w skład spadku.

Nowe uprawnienie obejmie m.in. przypadki dziedziczenia własności nieruchomości, użytkowania wieczystego, spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, zapisy windykacyjne, a także szczególne sytuacje związane z dziedziczeniem gospodarstw rolnych (spadki otwarte przed 14.2.2001 r.).

Wybór po stronie spadkobiercy

Założeniem nowelizacji jest pozostawienie spadkobiercy lub zapisobiercy windykacyjnemu decyzji co do momentu ujawnienia prawa w księdze wieczystej. Nowe przepisy nie wprowadzają obowiązku niezwłocznego składania wniosku o wpis po sporządzeniu aktu poświadczenia dziedziczenia.

Dzięki temu możliwe będzie najpierw dokonanie działu spadku lub zniesienia współwłasności, a dopiero później ujawnienie prawa do konkretnej nieruchomości. Rozwiązanie to koresponduje z art. 34 KWU, który dopuszcza wykazanie nieprzerwanego następstwa prawnego odpowiednimi dokumentami, co potwierdza również orzecznictwo Sądu Najwyższego (postanowienie SN z 30.3.2017 r., V CSK 472/16, Legalis).

Koniec z podwójnymi czynnościami i zbędnymi kosztami

Projekt przewiduje zmianę art. 36 ust. 1 KWU. Notariusz nie będzie już zobowiązany do zawiadamiania sądu o zmianie właściciela, jeżeli na żądanie uprawnionego złoży wniosek o wpis do księgi wieczystej. Oznacza to rezygnację z dublowania czynności i uproszczenie procedury.

Zmiana ta ograniczy również koszty po stronie obywateli. Fakultatywny charakter wniosku pozwoli uniknąć sytuacji, w których spadkobierca musiałby ponosić koszty taksy notarialnej oraz opłaty sądowej.

Nowelizacja wzmacnia rolę notariusza jako pośrednika między obywatelem a sądem i wpisuje się w cyfryzację oraz upraszczanie procedur. Jej efektem ma być większa transparentność, aktualność ksiąg wieczystych oraz realne odciążenie sądów.

Wejście w życie nowelizacji

Projektowana ustawa ma wejść w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia. W tym czasie planowana jest nowelizacja rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 6.10.2015 r. w sprawie pobierania przez notariuszy opłat sądowych od wniosków o wpis w księdze wieczystej i ich przekazywania sądom oraz prowadzenia ewidencji pobranych opłat sądowych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1397), tak aby nowe rozwiązania mogły funkcjonować spójnie od pierwszego dnia obowiązywania.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nie będzie podwyżek akcyzy na alkohol, opłaty cukrowej i podatku od wygranych

Ustawa z 6.12.2008 r. o podatku akcyzowym (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 126; dalej: AkcyzU) przewiduje rokroczną podwyżkę stawek opodatkowania na wyroby alkoholowe. Tyle dobrego, że znamy poziom tych stawek z pewnym wyprzedzeniem. Ministerstwo Finansów postanowiło nie tak znowu dawno zaingerować w mapę drogową i podnieść stawki akcyzy na alkohol etylowy, piwo, wino, napoje fermentowane i wyroby pośrednie. Podwyżka miała wynieść w 2026 r. 15%, a w 2027 r. wzrost o kolejne 10%. Przenosząc powyższe na konkrety, podwyżki miały wynieść:

Ale takich podwyżek nie będzie. Prezydent RP zawetował bowiem stosowną ustawę i niewiele wskazuje, że weto prezydencie zostanie odrzucone przez Parlament. Nie zmienia to faktu, że podwyżki akcyzy na alkohol względem bieżącego generalnie pojawią się, ale w wysokości pierwotnie planowanej (jeszcze przez poprzedni gabinet).

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Opłata od napojów nie wzrośnie

Przenieśmy się na grunt ustawy z 11.9.2015 r. o zdrowiu publicznym (Dz.U. z 2024 r. poz. 1760, dalej: ZdrPublU). W art. 12f ust. 1 ZdrPublU zaproponowano podwyższenie wysokości opłaty stałej i zmiennej za zawartość cukrów lub słodzików w napoju odpowiednio z 0,50 zł do 0,70 zł – za zawartość cukrów w ilości równej lub mniejszej niż 5g w 100 ml napoju, lub za zawartość w jakiejkolwiek ilości co najmniej jednej z substancji słodzących oraz z 0,05 zł do 0,10 zł – za każdy gram cukrów powyżej 5g w 100 ml napoju. Ponadto, planowano także podniesienie wysokości opłaty stałej za zawartość kofeiny lub tauryny, które występują m.in. w napojach energetycznych, z 0,10 zł aż do 1,00 zł (wzrost o 1000% to jest swego rodzaju rekord).

Ale i tej podwyżki nie doświadczymy, gdyż Prezydent RP dokonał stosownego weto.

Podatek od wygranych jednak nie w górę

Triadę odrzuconych planów podwyżek podatków dopełnia PIT od wygranych w konkursach. Zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy z 26.7.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. z 2025 r. poz. 163; dalej: PDOFizU), od dochodów (przychodów) z tytułu wygranych w konkursach, grach i zakładach wzajemnych lub nagród związanych ze sprzedażą premiową, uzyskanych w państwie członkowskim Unii Europejskiej lub innym państwie należącym do Europejskiego Obszaru Gospodarczego pobiera się zryczałtowany podatek dochodowy w wysokości 10% wygranej lub nagrody, który pobiera organizator konkursu działając jako płatnik pobiera i odprowadza do właściwego urzędu skarbowego.

Zgodnie zaś z art. 21 ust. 1 pkt 6a PDOFizU, zwolnione z podatku są wygrane w grach liczbowych, loteriach pieniężnych, grze telebingo, zakładach wzajemnych, loteriach promocyjnych, loteriach audiotekstowych i loteriach fantowych, jeżeli jednorazowa wartość tych wygranych nie przekracza 2280 zł oraz w grach na automatach, grach w karty, grach w kości, grach cylindrycznych, grach bingo pieniężne i grach bingo fantowe – urządzanych i prowadzonych przez uprawniony podmiot na podstawie przepisów o grach hazardowych obowiązujących w państwie członkowskim Unii Europejskiej lub w innym państwie należącym do Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Zgodnie zaś z art. 21 ust. 1 pkt 68 PDOFizU, zwolnione z PIT są wygrane, w przypadku gdy jednorazowa wartość wygranych w konkursach i grach organizowanych i emitowanych (ogłaszanych) przez środki masowego przekazu (prasa, radio i telewizja) oraz konkursach z dziedziny nauki, kultury, sztuki, dziennikarstwa i sportu, a także nagród związanych ze sprzedażą premiową towarów lub usług – nie przekracza kwoty 2000 zł (chyba, że związane byłyby z prowadzoną działalnością gospodarczą).

Ministerstwo Finansów planowało zwiększenie stawki zryczałtowanego podatku z 10% do 15% argumentując, że stawka obecnie stosowana jest relatywnie niska na tle obciążeń dochodów z innych tytułów. Choć tego rodzaju opodatkowanie jest faktycznie dość preferencyjne (gdy porównamy je chociażby z opodatkowaniem dochodu ze stosunku pracy czy z działalności wykonywanej osobiście, ale także w niektórych przypadkach z podatkiem zryczałtowanym, a on jest tu bardziej adekwatnym punktem odniesienia), Prezydent RP także i w tym przypadku zawetował stosowny projekt.

Ministerstwo Finansów twierdzi, że siła nabywcza konsumentów rośnie, a za miesięczną wypłatę można kupić coraz większą ilość napojów alkoholowych. Dotychczas obowiązujące stawki akcyzy były skalkulowane w oparciu o całkowicie inne parametry makroekonomiczne, które nie uwzględniały wzrostu inflacji. Co więcej, Ministerstwo Finansów przekonywało nas także, że to wybuch wojny na Ukrainie sprawił, że napoje alkoholowe stały się relatywnie tańsze niż prognozowane założenia w stosunku do zarobków konsumentów. Nie ma w tym zakresie jednak dostępnych żadnych poszerzonych badań ani raportów.

Prezydent RP nie uległ presji podwyższania podatków (i opłat), które relatywnie łatwo jest podnieść z uwagi na negatywny wpływ społeczny opodatkowanych przedmiotów. Tak akcyza na alkohol jak i opłata cukrowa mają przecież w założeniu zniechęcać obywateli do korzystania z niezdrowych używek. W tym wypadku podwójnie ucierpieć mieli zwłaszcza zwolennicy drinków.

Z kronikarskiego obowiązku przypomnimy jeszcze tylko, że w 2025 r. opodatkowane akcyzą stały się m.in. saszetki nikotynowe. Ustawy ustanawiającej opodatkowanie takich wyrobów (do tej pory nie akcyzowych) Prezydent RP nie zawetował.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Kiedy druk religijny staje się dokumentem? SN o granicach ochrony wiarygodności dokumentów

Opis stanu faktycznego

Sprawa dotyczyła A.K., która została oskarżona o podrobienie podpisu nauczyciela religii na druku zatytułowanym „Sakrament bierzmowania”. Sąd Rejonowy w Nidzicy, procedując w trybie konsensualnym (art. 335 § 2 KPK), uznał oskarżoną winną popełnienia występku z art. 270 § 1 i 2a KK (fałszerstwo dokumentu – wypadek mniejszej wagi) i wymierzył jej karę grzywny.

Kasację na korzyść skazanej wniósł Prokurator Generalny, podnosząc, że okoliczności popełnienia czynu budziły poważne wątpliwości. Wskazał, że druk, na którym nakreślono podpis, zawierał jedynie dane osobowe kandydata i miejsce na adnotacje parafialne, ale nie wynikało z niego, by stanowił on „zaświadczenie uprawniające do przystąpienia do sakramentu”, jak przyjęto w opisie czynu.

Sąd Najwyższy podzielił te argumenty, wskazując na brak rzetelnej analizy, czy taki druk w ogóle jest dokumentem w rozumieniu prawa karnego.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Z uzasadnienia wyroku SN

W uzasadnieniu wyroku SN przypomniał, że aby dany przedmiot uznano za dokument, musi on samoistnie stanowić dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne.

Dokonana przez sąd kasacyjny analiza treści druku wykazała, że nie nosił on cech dokumentu gdyż:

SN zauważył, że jeśli druk nie potwierdza konkretnego uprawnienia lub statusu prawnego, jego podrobienie może nie stanowić przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów. Opisany wyżej druk miał znaczenie wyłącznie dla procedur wewnątrzkościelnych (prawo kanoniczne), które nie są źródłem prawa powszechnie obowiązującego w Polsce.

Komentarz dla praktyki

Wyrok ten niesie istotne wskazówki dla praktyki sądowej i prokuratorskiej w zakresie objęcia ochroną prawną druków religijnych. Ochrona z art. 270 KK może obejmować dokumenty związków wyznaniowych, jednak wymaga to wykazania, że ich treść wywołuje skutki w sferze prawa państwowego.

Niedopuszczalne jest przypisanie oskarżonemu sfałszowania „zaświadczenia”, jeśli z treści samego przedmiotu (druku) nie wynika taki charakter dokumentu.

Wyrok SN z 25.11.2025 r., IV KK 148/25, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Projekt rozporządzenia wykonawczego w sprawie piaskownic regulacyjnych AI

Etap prac nad projektem i zbieranie informacji zwrotnych

Projekt rozporządzenia wykonawczego Komisji pozostaje na etapie prac przygotowawczych i nie został dotychczas przyjęty ani zatwierdzony. Komisja prowadzi obecnie proces zbierania informacji zwrotnych na temat proponowanych zasad dotyczących ustanawiania i funkcjonowania piaskownic regulacyjnych AI. Projekt został udostępniony do publicznej informacji zwrotnej na okres pięciu tygodni, przy czym termin składania uwag został przedłużony do dnia 13 stycznia. Na tym etapie dokument odzwierciedla stanowisko służb Komisji i nie przesądza o ostatecznym brzmieniu aktu wykonawczego.

Artykuły 57 i 58 AIAct jako podstawa prawna piaskownic regulacyjnych

Podstawę prawną projektowanego rozporządzenia wykonawczego stanowią art. 57 i 58 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689 z 13.6.2024 r. w sprawie ustanowienia zharmonizowanych przepisów dotyczących sztucznej inteligencji oraz zmiany rozporządzeń (WE) nr 300/2008, (UE) nr 167/2013, (UE) nr 168/2013, (UE) 2018/858, (UE) 2018/1139 i (UE) 2019/2144 oraz dyrektyw 2014/90/UE, (UE) 2016/797 i (UE) 2020/1828 (akt w sprawie sztucznej inteligencji) (Dz.Urz. UE L z 2024 r., s. 1689; dalej: AIAct), opublikowanego w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej 12.7.2024 r. Przepisy te przewidują ustanowienie instytucji piaskownic regulacyjnych AI oraz określają ich podstawowe cele i mechanizmy funkcjonowania. Jednocześnie część obowiązków wynikających z art. 57 AIAc ma charakter terminowy, w szczególności obowiązek zapewnienia przez państwa członkowskie funkcjonowania co najmniej jednej krajowej piaskownicy regulacyjnej do dnia 2.8.2026 r.

Artykuł 57 AIAct ustanawia ramy instytucjonalne piaskownic regulacyjnych, wskazując, że mają one zapewniać kontrolowane środowisko sprzyjające innowacjom, umożliwiające rozwój, trenowanie, testowanie i walidację innowacyjnych systemów AI przez ograniczony czas przed ich wprowadzeniem do obrotu lub oddaniem do użytku. Przepis ten reguluje również rolę właściwych organów krajowych, w tym ich zadania w zakresie nadzoru, udzielania wskazówek, zarządzania ryzykiem oraz sporządzania pisemnych dowodów przeprowadzonych działań i sprawozdań końcowych.

Z kolei art. 58 AIAct upoważnia Komisję Europejską do przyjmowania aktów wykonawczych określających szczegółowe zasady ustanawiania, opracowywania, wdrażania, działania i nadzoru nad piaskownicami regulacyjnymi w zakresie AI. Celem tych aktów jest uniknięcie fragmentacji w Unii oraz ustanowienie wspólnych reguł dotyczących kwalifikowalności uczestników, procedur aplikacyjnych, zasad uczestnictwa i wychodzenia z piaskownicy, a także warunków mających zastosowanie do uczestników. Projekt rozporządzenia wykonawczego stanowi wykonanie tej delegacji.

Doprecyzowanie ram prawnych w stosunku do regulacji ramowej

Na etapie przyjęcia AIAct przepisy dotyczące piaskownic regulacyjnych miały charakter ramowy i pozostawiały państwom członkowskim znaczną swobodę w zakresie organizacji i prowadzenia piaskownic regulacyjnych. Projekt rozporządzenia wykonawczego nie zmienia samej konstrukcji prawnej piaskownic regulacyjnych, lecz systematyzuje i doprecyzowuje sposób stosowania przepisów art. 57 i 58 AIAct, wskazując wspólne standardy proceduralne i organizacyjne. Projekt zakłada, że przyjęte w nim zasady będą miały zastosowanie do wszystkich piaskownic regulacyjnych ustanawianych na podstawie AIAct, niezależnie od ich poziomu organizacyjnego lub zakresu sektorowego.

Nowe technologie – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Zapewnienie dostępności piaskownic regulacyjnych w Unii Europejskiej

Projekt potwierdza obowiązek zapewnienia przez państwa członkowskie funkcjonowania co najmniej jednej piaskownicy regulacyjnej o zasięgu krajowym. Jednocześnie przewiduje możliwość tworzenia piaskownic o innym charakterze, w tym piaskownic sektorowych, regionalnych lub lokalnych, a także piaskownic wspólnych, ustanawianych we współpracy z właściwymi organami innych państw członkowskich. Projekt dopuszcza również funkcjonowanie piaskownic na poziomie Unii Europejskiej, w tym takich, które mogą być ustanawiane przez Europejskiego Inspektora Ochrony Danych na potrzeby instytucji, organów i jednostek organizacyjnych UE.

W porównaniu z regulacją ramową AIAct projekt wyraźniej akcentuje znaczenie współpracy transgranicznej oraz wykorzystania istniejących inicjatyw i zasobów unijnych. Wskazuje bowiem na możliwość powiązania piaskownic regulacyjnych z infrastrukturą ekosystemu AI, w tym z europejskimi hubami innowacji cyfrowych, infrastrukturą testową i eksperymentalną oraz innymi inicjatywami wspierającymi rozwój technologii opartych na danych.

Warunki uczestnictwa i zróżnicowanie sytuacji podmiotów

Projekt szczegółowo określa zasady uczestnictwa w piaskownicach regulacyjnych AI, przewidując możliwość ubiegania się o udział zarówno przez dostawców, jak i potencjalnych dostawców systemów AI objętych zakresem AIAct. Dopuszczono również możliwość składania wniosków w formule partnerskiej, obejmującej współpracę dostawcy z podmiotem wdrażającym system lub innymi podmiotami zaangażowanymi w projekt.

Istotnym elementem projektu jest zróżnicowanie sytuacji uczestników w zależności od ich statusu. Projekt przewiduje pierwszeństwo udziału małych i średnich przedsiębiorstw, w tym start-upów, wskazując, że ich uczestnictwo powinno być co do zasady bezpłatne. Jednocześnie dopuszcza możliwość obciążenia tych podmiotów wyjątkowymi kosztami, jeżeli przekraczają one racjonalnie przewidywany zakres kosztów związanych z realizacją danego projektu piaskownic regulacyjnych. W odniesieniu do większych przedsiębiorstw projekt przewiduje możliwość pobierania opłat proporcjonalnych i transparentnych. Projekt reguluje również sytuację podmiotów spoza Unii Europejskiej, uzależniając ich udział od ustanowienia upoważnionego przedstawiciela na terytorium UE.

Plan piaskownic regulacyjnych i testowanie w warunkach rzeczywistych

Jednym z kluczowych elementów projektu jest obowiązek sporządzenia i uzgodnienia tzw. sandbox plan, który ma stanowić podstawę organizacyjną udziału w piaskownicy regulacyjnej. Dokument ten ma określać cele, zakres i ramy czasowe projektu, a także obowiązki wynikające z AIAct oraz – w stosownych przypadkach – z innych przepisów prawa Unii. Projekt przewiduje możliwość aktualizacji planu w trakcie udziału w piaskownicy, co potwierdza elastyczny charakter tego instrumentu.

Projekt dopuszcza prowadzenie testów systemów AI w warunkach rzeczywistych w ramach piaskownic regulacyjnych, z zastrzeżeniem, że testowanie to nie wpływa na stosowanie innych przepisów prawa Unii ani prawa krajowego. W przypadku przetwarzania danych osobowych projekt zakłada zaangażowanie właściwych organów ochrony danych w nadzór nad prowadzonymi działaniami.

Dokumentacja końcowa i brak skutków certyfikacyjnych

Po zakończeniu udziału w piaskownicy regulacyjnej właściwy organ sporządza dokumentację podsumowującą, obejmującą pisemne potwierdzenie przeprowadzonych działań oraz sprawozdanie końcowe. Projekt precyzuje, że dokumenty te służą celom informacyjnym oraz regulacyjnemu uczeniu się i nie mają skutków prawnych równoważnych deklaracji zgodności. W tym zakresie projekt potwierdza, że udział w piaskownicy regulacyjnej nie zastępuje procedur oceny zgodności ani mechanizmów nadzoru rynku przewidzianych w AIAct.

Znaczenie projektu dla praktyki stosowania AIAct

Treść projektu rozporządzenia wykonawczego wskazuje na dążenie Komisji Europejskiej do ujednolicenia i sformalizowania praktyki funkcjonowania piaskownic regulacyjnych AI w Unii Europejskiej. Projekt ten wpisuje się w etap przechodzenia od regulacji ramowej przyjętej w AIAct do jej praktycznego stosowania przez organy krajowe i uczestników rynku, akcentując rolę piaskownic jako narzędzia wspierającego zgodność regulacyjną oraz wymianę doświadczeń, bez zastępowania mechanizmów oceny zgodności i nadzoru rynku.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Co dalej z TK po wyroku TSUE?

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł 18.12.2025 r. (sprawa C 448/23), że polski Trybunał Konstytucyjny nie stanowi niezawisłego i bezstronnego sądu ze względu na poważne nieprawidłowości w powołaniu trzech jego sędziów oraz prezesa. Uwzględnił tym samym skargę, którą Komisja Europejska złożyła przeciwko Polsce. Jej powodem były orzeczenia TK, które uderzały w zasadę pierwszeństwa prawa unijnego przed prawem krajowym oraz kwestionowały uprawnienia TSUE do stosowania zabezpieczeń dotyczących wymiaru sprawiedliwości.

Naruszenie zasad UE

Unijny trybunał uwzględniając skargę Komisji Europejskiej, uznał że Polska uchybiła swoim zobowiązaniom, ponieważ TK naruszył podstawowe zasady prawa UE. Przede wszystkim – zdaniem luksemburskiego trybunału – złamał zasadę skutecznej ochrony sądowej i pogwałcił pierwszeństwo, autonomię oraz jednolitość stosowania prawa unijnego. Według TSUE Polska nie może powoływać się na swoją konstytucję, aby uchylać się od respektowania wspólnych wartości, jak np. niezależność sądownictwa.

Co istotne, TSUE stwierdził, że TK nie spełnia wymogów niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego na mocy ustawy. Powodem są poważne nieprawidłowości w powołaniu trzech tzw. sędziów dublerów i prezesa TK Mowa o osobach wybranych przez PiS na zajęte stanowiska sędziowskie w 2015 r. oraz o Julii Przyłębskiej, która stanęła na czele TK w 2016 r.

Orzeczenie to doczekało się już licznych komentarzy polityków. Przedstawiciele obozu rządzącego twierdzą, że TK należy jak najszybciej odbudować. Całkiem inaczej na decyzję TSUE zareagował jednak sam TK. Uznał on bowiem w wydanym oświadczeniu, że unijny trybunał nie może oceniać polskiej konstytucji, a jego czwartkowa decyzja zapadła poza kompetencjami i nie ma żadnego wpływu na funkcjonowanie polskich sądów.

Groźba milionowych kar

Z tym stanowiskiem TK nie zgadza się prof. Piotr Uziębło z Uniwersytetu Gdańskiego.

– Takiego komentarza można było się spodziewać, biorąc pod uwagę obecny skład TK i stanowisko prezesa Bogdana Święczkowskiego. Nie ma ono jednak znaczenia większego niż publicystyczne. Jest wprost przeciwnie niż twierdzi TK. Polska musi dostosować się do orzeczenia TSUE i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Co więcej, jeżeli tego nie uczynimy, to w dalszej perspektywie możemy spodziewać się wysokich kar pieniężnych – wyjaśnia prof. Uziębło.

Jak podkreśla, skutkiem orzeczenia TSUE powinno być przede wszystkim usunięcie z TK osób, które zasiadają tam w sposób nieuprawniony. Mowa o tzw. sędziach dublerach, czyli Jarosławie Wyrembaku oraz Justynie Piskorskim.

Prof. Uziębło widzi trzy możliwe ścieżki prowadzące do wdrożenia czwartkowego wyroku TSUE. – Naturalnym rozwiązaniem są w tym wypadku odpowiednie zmiany legislacyjne, które pozwolą na uzdrowienie TK. Można zastanowić się przy tym nad takim uregulowaniem, aby sędziowie TK składali ślubowanie przed Sejmem, a nie prezydentem. Pozwoliłoby to na uniknięcie ewentualnej obstrukcji powołania sędziów przez głowę państwa – wskazuje konstytucjonalista.

Zastrzega przy tym, że wprowadzenie odpowiednich zmian w ustawie, w celu dostosowania się do wyroku TSUE, jest mało prawdopodobne, ponieważ nie pozwoli na to prezydent. Świadczyć o tym mogą losy uchwalonej przed rokiem reformy TK. Przepisy, które miały doprowadzić do zmian kadrowych w trybunale zostały zablokowane przez prezydenta i wysłane do kontroli TK. Ten zaś uznał reformę za niezgodną z konstytucją.

Sektor publiczny – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Wyroki do kosza?

Według prof. Uziębły do realnej odbudowy trybunału doprowadzić może też uzupełnienie jego składu. Obsada TK się kurczy i w tej chwili zasiada w nim jedynie dziewięć osób, a sześć miejsc jest nieobsadzonych. – Warto, aby parlament w końcu spełnił swój obowiązek i wybrał sędziów na wakujące stanowiska. Nieobsadzenie organu konstytucyjnego jest istotną wadą prawną – mówi ekspert.

Wymienia też trzeci sposób na wdrożenie wyroku TSUE. – Warto zastanowić się nad wprowadzeniem do trybunału sędziów legalnie wybranych w 2016 r. Zakładam, że prezydent Karol Nawrocki nie odbierze od nich przysięgi. Wówczas można podjąć próbę złożenia ślubowania notarialnego i przesłania prezydentowi takiego aktu – tłumaczy prof. Uziębło. Zastrzega przy tym, że jest to wariant siłowy, który może doprowadzić do jeszcze większego chaosu.

Podobnego zdania jest dr Marcin Krzemiński z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Ten scenariusz jest co prawda możliwy i wyobrażam sobie, że można zastosować w drodze analogii przepisy o składaniu oświadczeń woli przy ślubowaniu sędziów TK. Jestem jednak przekonany, że obecny prezes TK nie dopuściłby do orzekania zaprzysiężonych w ten sposób sędziów – twierdzi konstytucjonalista. Podkreśla przy tym, że problem tzw. sędziów dublerów może się niebawem sam rozwiązać, bowiem osoby te kończą kadencje sędziowskie w 2026 r. i w 2027 r. Jak mówi dr Krzemiński, do realnej odbudowy TK gwarantującej wypełnianie przez ten organ roli konstytucyjnej niezbędna jest jednak głęboka reforma, w tym zmiana konstytucji.

Na inną konsekwencję wyroku TSUE wskazuje prof. Uziębło. Jego zdaniem polskie sądy w ramach orzekania mogą nie uznawać orzeczeń TK za wiążące. Ekspert twierdzi, że wyrok TSUE daje podstawę do kwestionowania całego dorobku orzeczniczego TK od 2016 r.

– To są setki wyroków. Większość tych orzeczeń nie ma charakteru politycznego, a wpływają za to znacząco na sytuację prawną jednostek, jak chociażby sprawa opodatkowania garaży. Dlatego też dobrze byłoby przyjąć rozwiązanie legislacyjne, które umożliwiłoby sanowanie niektórych orzeczeń TK. Na taką reformę nie ma jednak szans w najbliższym czasie. Sądy same więc powinny decydować o tym, w jaki sposób odnieść się do wadliwości orzeczeń TK – zauważa prof. Uziębło.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Sławomir Pałka

wiceminister sprawiedliwości

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE oznacza, że należy znaleźć rozwiązanie, które pozwoli funkcjonować polskiemu Trybunałowi Konstytucyjnemu prawidłowo, zgodnie z prawem unijnym i krajowym. Pracę nad taką reformą powinniśmy podjąć jak najszybciej i prowadzić ją w dialogu z prezydentem Karolem Nawrockim. Jeśli bowiem nie rozwiążemy problemu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym, to narazimy nasz kraj na wielomilionowe kary. Mamy też bardzo dobrą okazję na częściowe uzdrowienie trybunału poprzez powołanie nowych sędziów. Już od soboty w TK będzie sześć wakatów sędziowskich. Uważam, że należy je obsadzić, uzupełniając skład TK prawnikami, którzy cieszą się niekwestionowanym autorytetem. Do trybunału nie powinni trafić za to politycy. Orzeczenie unijnego trybunału może też wpłynąć na stosowanie się do wyroków TK przez sądy. Niektóre orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, w szczególności te wydawane z udziałem tzw. sędziów dublerów, mogą być nieuwzględniane przez polskie sądy w ramach stosowania rozproszonej kontroli konstytucyjności. To może niestety pogłębić jeszcze chaos i niepewność prawną obywateli. Dlatego też niezbędna jest gruntowna reforma, która zagwarantuje, że TK będzie działał zgodnie z normami polskimi i unijnymi.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Rośnie limit kasowego PIT

Zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy z 26.7.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 163; dalej: PDOFizU), przychodem są kwoty należne, choćby nie zostały faktycznie otrzymane, po wyłączeniu wartości zwróconych towarów, udzielonych bonifikat i skont. Przepis ten dotyczy specyficznego źródła przychodu, jakim jest działalność gospodarcza. Zasadą ogólną dla momentu rozpoznawania przychodów z działalności gospodarczej w PIT jest memoriał. Przychód z działalności gospodarczej powstaje w dacie wystawienia faktury, wykonania usługi lub wydania towaru, niezależnie od tego, czy przedsiębiorca otrzymał należną mu zapłatę. Memoriałowo rozliczane są też koszty. Memoriałowe rozliczanie umożliwia podatnikom, przy ustalaniu dochodu do opodatkowania, uwzględnianie kosztów uzyskania przychodów, które nie zostały jeszcze zapłacone.

Alternatywą dla memoriałowego rozpoznawania przychodów jest metoda kasowa. Począwszy od 1.1.2025 r. określa ją art. 14c ust. 1 PDOFizU. Zgodnie z tym przepisem, podatnik, w tym podatnik rozpoczynający prowadzenie działalności gospodarczej, osiągający przychody z działalności gospodarczej prowadzonej samodzielnie, stosuje metodę kasową rozliczania przychodów, przy założeniu spełnienia określonych warunków. Po pierwsze, przychody z prowadzonej samodzielnie działalności gospodarczej w roku bezpośrednio poprzedzającym rok podatkowy nie przekroczyły kwoty 1 mln zł. Po drugie, w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą podatnik nie prowadzi ksiąg rachunkowych. Po trzecie wreszcie, podatnik złoży właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego sporządzone na piśmie oświadczenie o wyborze metody kasowej rozliczania przychodów we właściwym terminie.

W metodzie kasowej przychód powstaje w dacie uregulowania należności (w tym częściowe, np. zadatek czy zaliczka), nie później jednak niż w terminie 2 lat, licząc od daty wystawienia faktury. Co ważne, kasowy PIT dotyczy wyłącznie transakcji udokumentowanych fakturami (a więc relacji B2B), ale nie z podmiotami powiązanymi. Metoda kasowa nie znajduje zastosowania w odniesieniu do przychodów z odpłatnego zbycia środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych ujętych w ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych. Stosowanie metody kasowej wiąże się z dodatkowymi obowiązkami ewidencyjnymi. Podatnicy obowiązani są prowadzić ewidencję faktur dokumentującą przychody rozliczane metodą kasową.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Limit kasowego PIT w górę

Po roku obowiązywania kasowego sposobu rozliczeń, resort finansów uznał, że jest on adresowany do zbyt wąskiego kręgu przedsiębiorców, z uwagi na obowiązujący limit przychodów w wysokości 1 mln zł, który pozwala wybrać tę metodę. Stąd pomysł na podwojenie go aż do 2 mln zł. Podwyższenie tego limitu przychodów sprawić ma więc, że więcej przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą będzie mogło korzystać z tego rozwiązania. Po zmianie, jednym z warunków stosowania kasowej metody rozliczania przychodów i kosztów (tzw. kasowy PIT) będzie to, by przychody z prowadzonej samodzielnie działalności gospodarczej w roku bezpośrednio poprzedzającym rok podatkowy nie przekroczyły kwoty 2 mln zł.

Zwróćmy uwagę, że rozliczenie dochodów (przychodów) z działalności gospodarczej, w tym także z zastosowaniem kasowej metody rozliczania przychodów i kosztów, dokonywane jest za okresy roczne. W związku z tym projektowana ustawa wejdzie w życie z dniem 1.1.2026 r. Rozwiązanie to jest korzystne dla podatników i jego wejście w życie w tym terminie umożliwi zastosowanie zmienionych przepisów już do roku podatkowego rozpoczynającego się od 1.1.2026 r. Zatem, według stanu prawnego obowiązującego od 1.1.2026 r., z kasowej metody rozliczania przychodów i kosztów (tzw. kasowy PIT) będą mogli korzystać podatnicy, których przychody osiągnięte w poprzednim roku nie przekroczą kwoty 2 mln zł. Przepisy nie przewidują okoliczności, które wymagają regulacji o charakterze intertemporalnym. Zatem bez cienia wątpliwości nie można mówić tu o jakiejkolwiek mocy wstecznej przepisów.

Komentarz

Kasowy PIT z założenia jest adresowany do małych firm, prowadzących działalność w niewielkich rozmiarach. Zdaniem fiskusa, to takie firmy najbardziej dotyka problem zatorów płatniczych. Prawo do kasowego PIT jest więc warunkowane wysokością przychodów z działalności gospodarczej prowadzonej samodzielnie osiągniętych w roku poprzednim.

Pierwotny limit nie był przesadnie niski. Według bowiem danych z zeznań za 2022 r., w przypadku zeznań składanych przez przedsiębiorców rozliczających się skalą podatkową aż 95,1% podatników wykazało przychód poniżej 250 tys. EUR jako zbliżonej równowartości kwoty 1 mln zł (pierwotnie ustawodawca posługiwał się dla prób zdefiniowania progu kasowego kwotami przeliczonymi na EUR).

Taka statystyka akurat nie dziwi, gdyż skala to nie jest najlepsza metoda rozliczeń dla tej wysokości przychodów. Ale też w ww. progu zmieściłoby się też wówczas 65% podatników rozliczających się liniowo i aż 97% rozliczających się ryczałtowo. W 2025 r., a więc w pierwszym roku obowiązywania kasowego PIT, skorzystało z niego raptem 1637 podatników, a więc niewielu. Kasowy PIT za 2025 r. mogli wybrać podatnicy, którzy w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej płacą podatek dochodowy według skali podatkowej, podatek liniowy albo ryczałt od przychodów ewidencjonowanych, względnie korzystający z IP BOX.

Podwyższenie progu ma umożliwić korzystanie z kasowego PIT nawet ok. 150 000 nowych podmiotów. Oczywiście, dla celów VAT próg kasowego rozliczenia umiejscowiony jest zdecydowanie wyżej (to obecnie 2 mln EUR rocznie). Trudno jednak szukać daleko idącej analogii, na gruncie VAT kasowość rozliczeń dostępna jest też dla przedsiębiorców innych niż osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą. Tu jest inaczej, gdyż – co warto odnotować – kasowość rozliczeń nadal nie została przewidziana dla podatników CIT.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Koniec akcji na okaziciela i nowe obowiązki zarządów

Celem nowelizacji ustawy z 15.9.2005 r. – Kodeks spółek handlowych (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 18; dalej: KSH) jest naprawienie luk, które ujawniły się po wprowadzeniu obowiązkowej dematerializacji akcji w 2021 r. Choć reforma ta oceniana jest pozytywnie, praktyka pokazała, że wiele spółek wciąż nie dopełniło obowiązku zawarcia umowy o prowadzenie rejestru, a dane w KRS są często nieaktualne. Nowe przepisy mają to zmienić, nakładając na zarządy surowe wymogi informacyjne pod groźbą grzywny.

Kluczowe zmiany

Projektowana ustawa wprowadza pakiet rozwiązań, które wpłyną na codzienne funkcjonowanie spółek akcyjnych oraz prostych spółek akcyjnych. Zgodnie z projektowanymi przepisami:

KRS dowie się, kto prowadzi rejestr

Jedną z najważniejszych zmian systemowych jest uszczelnienie nadzoru nad tym, czy spółka w ogóle prowadzi rejestr akcjonariuszy. Obecnie zdarzają się przypadki, że spółka zawiera umowę z domem maklerskim lub notariuszem tylko „na papierze”, nie przekazując dokumentów, albo w ogóle unika tego obowiązku.

Nowelizacja nakłada na zarząd spółki bezwzględny obowiązek zgłoszenia do sądu rejestrowego zawarcia umowy o prowadzenie rejestru akcjonariuszy. Zgłoszenie to musi zawierać firmę podmiotu prowadzącego rejestr oraz oświadczenie zarządu o zawarciu takiej umowy.

Co więcej, działa to w dwie strony. Zgodnie z projektowanym art. 30032 § 3 KSH oraz art. 3282 § 21 KSH, podmiot prowadzący rejestr będzie miał obowiązek zawiadomić sąd rejestrowy o rozwiązaniu lub wygaśnięciu umowy ze spółką w terminie 7 dni. Dzięki temu sąd rejestrowy otrzyma natychmiastową informację, że spółka nie posiada obsługi w zakresie rejestru akcjonariuszy, co pozwoli na wszczęcie postępowania przymuszającego.

Szkolenia miękkie dla adwokatów i radców prawnychSprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Koniec dylematu – Imienne czy na okaziciela?

Projektodawcy proponują rewolucję w nomenklaturze i konstrukcji prawnej akcji. W dotychczasowym stanie prawnym, mimo powszechnej dematerializacji, utrzymywano sztuczny podział na akcje imienne i na okaziciela. Uzasadnienie projektu wskazuje, że skoro każda akcja jest zapisana w rejestrze elektronicznym, to klasyfikacja ta utraciła sens.

W związku z tym nadaje się nowe brzmienie art. 337 § 2 KSH, usuwając odniesienia do akcji na okaziciela i wprowadzając pojęcie „akcji o ograniczonej zbywalności”. Konsekwentnie, nowelizowany jest art. 351 § 1 KSH, wskazując, że akcje uprzywilejowane oznacza się w statucie poprzez podanie ich liczby i odrębnego oznaczenia bez rozróżniania ich formy. Z KSH znika również art. 334 KSH, który dotychczas regulował kwestię zamiany akcji imiennych na okaziciela.

Prywatność akcjonariusza pod ochroną

Istotna zmiana dotyczy zakresu danych widocznych w rejestrze akcjonariuszy. Obecnie rejestr jest jawny dla spółki i każdego akcjonariusza. Nowelizacja wprowadza jednak ograniczenia wynikające z RODO.

Zgodnie z projektowanym art. 30035 § 11 oraz art. 3285 § 11 KSH, wprowadzonymi odpowiednio przez art. 1 pkt 5 i pkt 11 projektu nowelizacji: „Informacji o numerze PESEL, dacie urodzenia lub adresie zamieszkania akcjonariusza nie udostępnia się pozostałym akcjonariuszom”. Dane te będą nadal gromadzone w rejestrze, ale dostęp do nich dla współakcjonariuszy zostaje zablokowany. Pełny wgląd zachowają jedynie organy państwowe, co reguluje dodawany art. 30035 § 4 KSH.

Ostatnia szansa dla posiadaczy papierowych akcji

Ważna wiadomość dla osób, które wciąż trzymają w domach stare, papierowe dokumenty akcji, został wydłużony do 1.3.2028 r.

Nowelizacja uszczelnia procedurę wykreślania spółki z rejestru. Aby zabezpieczyć prawa majątkowe po likwidacji podmiotu, dodano art. 476 § 11 KSH. Przepis ten stanowi, że do wniosku o wykreślenie spółki z rejestru należy dołączyć wykaz akcjonariuszy zawierający ich dane osobowe oraz informacje o posiadanych akcjach .

Dodatkowo sąd rejestrowy jest upoważniony do wezwania podmiotu prowadzącego rejestr akcjonariuszy do przekazania takiego wykazu w przypadku rozwiązania spółki bez przeprowadzania likwidacji .

Automatyzacja komunikacji

Usprawnieniu ulegnie też komunikacja między spółką a akcjonariuszami. Nowy art. 30034 § 9 oraz art. 3284 § 8 KSH przewidują, że powiadomienia o zmianach w rejestrze mogą być przesyłane automatycznie przez system teleinformatyczny na konto akcjonariusza lub wskazany adres e-mail, co eliminuje konieczność tradycyjnej korespondencji.

Kalendarz zmian i przepisy przejściowe

Zgodnie z art. 34 projektu nowelizacji, ustawa wejdzie w życie po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia, co ma dać czas na dostosowanie systemów IT. Wyjątkiem są przepisy dotyczące przedłużenia ważności papierowych akcji oraz właściwości sądów w sprawach o grzywny, które wejdą w życie z dniem 28.2.2026 r.

Istniejące spółki, zgodnie z art. 29 projektu, będą miały 3 miesiące od wejścia w życie ustawy na złożenie wniosku do KRS o wpis informacji o podmiocie prowadzącym ich rejestr akcjonariuszy. Z kolei na dostosowanie statutów przewidziano w art. 31 projektu nowelizacji termin 2 lat.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nazwiska sędziów w sprawach dotyczących wadliwej obsady nie powinny być anonimizowane

Okoliczności faktyczne i prawne

Sprawa dotyczyła skazanego J.T., którego wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Warszawie w kwietniu 2022 r. Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację, uchylił zaskarżone orzeczenie z powodu wystąpienia bezwzględnej przyczyny odwoławczej określonej w art. 439 § 1 pkt. 2 KPK, czyli nienależytej obsady sądu. W składzie orzekającym zasiadała bowiem sędzia X.Y. (wskazana w źródłach z imienia i nazwiska w kontekście krytyki anonimizacji), która otrzymała nominację sędziowską na wniosek KRS w trybie określonym ustawą z 8.12.2017 r o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 3). Sąd Najwyższy poddał szczegółowej analizie ścieżkę zawodową sędzi, wskazując na szereg okoliczności, które w odbiorze społecznym podważają standard niezawisłości i bezstronności. Sprawa została przekazana Sądowi Okręgowemu w Warszawie do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.

Kluczowe dla praktyki sądowej, wynikające z powyższego wyroku, są jednak nie tyle kwestie związane oceną niezależności i bezstronności przez sąd z udziałem sędziów biorących udział w procedurze nominacji z udziałem wadliwie obsadzonej KRS, co kwestie dotyczące praktyki anonimizowania danych (imion i nazwisk) sędziów w uzasadnieniach dotyczących testu niezależności.

Administracja sądowa - sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Stanowisko SN

Praktyka ta nie zmienia się pomimo wyraźnego wskazania w wyroku SN z 11.4.2024 r., III KK 74/22 oraz w wyroku SN z 17.4.2024 r., II KK 168/23, Legalis, że dane sędziego, który zasiadał w składzie sądu odwoławczego lub sądu I instancji, nie podlegają ochronie przed ujawnieniem w uzasadnieniu SN rozpoznającego środek zaskarżenia, bowiem są one danymi funkcjonariusza publicznego podanymi ściśle w związku z wykonywaniem przez niego władztwa publicznego.

W uzupełnieniu argumentacji zawartej w uzasadnieniach powyższych wyroków SN podkreślił, że:

  1. Anonimizacja danych osobowych sędziów, którzy brali udział w wydaniu orzeczeń objętych kontrolą instancyjną (ale również innych osób, np. zasiadających w Krajowej Radzie Sądownictwa), stanowi naruszenie § 8 ust. 1 pkt. 1 in fine zarządzenia nr 137/2023 Pierwszego Prezesa SN z 12.10.2023 r. w sprawie udostępniania orzeczeń Sądu Najwyższego, wokand i informacji o sprawach sądowych w Sądzie Najwyższym oraz podawania do wiadomości publicznej wyroków sądów dyscyplinarnych na stronie podmiotowej Sądu Najwyższego (a także poprzednio obowiązującego § 8 ust. 1 pkt. 1 in fine zarządzenia nr 131/2022 Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z 4.10.2022 r.).
  2. Utajnienie danych sędziego stanowi realne utrudnienie uzyskania dostępu do informacji publicznej, który zagwarantowany jest na poziomie Konstytucji RP (art. 61 ust. 1 Konstytucji RP), a tym samym może być uznane za działanie na szkodę interesu publicznego.

Komentarz

Należy mieć na względzie, że nieudostępnienie informacji publicznej stanowi występek określony w art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej, za który grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Odpowiedzialność ta jest niezależna od toczących się postępowań sądowych czy administracyjnych, a karalność czynu przedawnia się dopiero po upływie 6 lat.

Oznacza to, że osoby odpowiedzialne za proces publikacji orzeczeń – w tym nie tylko kierownicy jednostek, lecz także pracownicy, którym zadekretowano obowiązek realizacji udostępniania informacji – muszą rygorystycznie przestrzegać zasad jawności. Ignorowanie wytycznych SN w zakresie braku anonimizacji danych składów orzekających naraża konkretne osoby na zarzut popełnienia przestępstwa.

Wyrok SN z 6.6.2024 r., II KK 479/22, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Będzie nowy środek zapobiegawczy

Ministerstwo Sprawiedliwości chce z jednej strony zwiększyć skuteczność stosowania środków zapobiegawczych, z drugiej wzmocnić gwarancje osób, wobec których są one stosowane. Projekt nowelizacji kodeksu postępowania karnego i ustawy o dokumentach paszportowych przewiduje zmianę art. 277 KPK poprzez dodanie możliwości zastosowania zakazu opuszczania terytorium Unii Europejskiej w przypadku uzasadnionej obawy ucieczki oskarżonego. Środek będzie można połączyć z zatrzymaniem, unieważnieniem albo odmową wydania paszportu.

– Istnieje spora grupa pracowników transgranicznych, wobec których możliwe byłoby zastosowanie, zamiast zakazu opuszczania kraju, zakazu opuszczania UE lub zatrzymania paszportu. Dotyczy to również osób mieszkających poza Polską lub często przebywających na delegacjach, ale na terenie UE – czytamy w uzasadnieniu.

Zdaniem autorów projektu, biorąc pod uwagę skuteczność europejskiego nakazu aresztowania oraz poziom współpracy organów ścigania w UE, ujęcie osoby na jej terytorium i przekazanie do Polski nie nastręcza większych problemów.

– W rezultacie osoby mieszkające lub pracujące na terenie Unii nie mogłyby jej opuścić z uwagi na zakaz lub brak paszportu, ale jednocześnie nie musiałyby przebywać stale na terenie Polski. Pozwoliłoby im to na zachowanie źródeł przychodu lub więzi rodzinnych – wskazują autorzy projektu.

Mało efektywny środek

Zdaniem dr. Pawła Czarneckiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego, wprowadzenie dodatkowego zakazu opuszczania UE, a nie jedynie zakazu opuszczania kraju, w relacjach swobodnego przepływu osób jest racjonalne i funkcjonalne.

– Co więcej, taki postulat był już zgłaszany w doktrynie. Sam zakaz opuszczania kraju, rozumiany dziś wąsko jako zakaz przekroczenia granicy państwowej, w warunkach członkostwa w UE i strefie Schengen ma w istocie charakter symboliczny, a wręcz iluzoryczny. Nie zapewnia skutecznej kontroli realizacji środka zapobiegawczego, a zatem zakazu opuszczania kraju. Granice wewnętrzne pomiędzy państwami członkowskimi co do zasady nie podlegają stałej kontroli granicznej, a ich przekroczenie możliwe jest na podstawie dowodu osobistego, nawet w sytuacji wcześniejszego zatrzymania paszportu – wskazuje dr Czarnecki.

Oznacza to, że środek polegający wyłącznie na odebraniu dokumentu paszportowego nie eliminuje realnej możliwości opuszczenia terytorium państwa i dalszego przemieszczania się po UE, a w konsekwencji także wyjazdu poza jej obszar z innego państwa członkowskiego.

– Wydaje się, że zakaz opuszczania Unii lepiej odpowiada celowi, jakiemu ten środek ma służyć, w szczególności zapewnieniu prawidłowego toku postępowania, zapobieganiu ucieczce lub uniknięciu wykonania przyszłych orzeczeń. Ujęcie zakazu w szerszym, ponadnarodowym zakresie uwzględnia rzeczywiste warunki korzystania ze swobody przemieszczania się i eliminuje lukę – dodaje dr Czarnecki.

Szkolenia miękkie dla adwokatów i radców prawnychSprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Zniknie nieprawidłowa praktyka

Projekt rozwiązuje też problem sygnalizowany przez rzecznika praw obywatelskich. Chodzi o stosowanie administracyjnego zatrzymania, unieważnienia lub odmowy wydania paszportu (na podstawie ustawy o dokumentach paszportowych), bez uprzedniego zastosowania środka zapobiegawczego w postaci zakazu opuszczenia kraju. Z informacji uzyskanych przez RPO z Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego wynika, że na 173 wydane decyzje o unieważnieniu paszportu aż 172 zostało wydanych bez wcześniejszego wydania postanowienia o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci zakazu opuszczania kraju.

Zdaniem prof. Marcina Wiącka taka procedura jest niekonstytucyjna. Na postanowienie o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem lub unieważnieniem paszportu na podstawie KPK przysługuje środek odwoławczy do sądu. W przypadku administracyjnego zatrzymania paszportu kontrola sprowadza się do sprawdzenia warunków formalnych (np. czy wniosek został złożony przez uprawniony organ), a nie merytorycznych (czy były podstawy do wystąpienia z takim wnioskiem).

Problem w dużej mierze wynika z faktu, że obecnie unieważnienie paszportu jest środkiem wtórnym w stosunku do zakazu opuszczenia kraju. Innymi słowy, jeśli ktoś już opuścił kraj, to nie ma możliwości wydania środka zapobiegawczego w postaci tylko i wyłącznie zatrzymania paszportu. Pozostaje wówczas stosowanie trybu administracyjnego.

Dlatego projekt przewiduje możliwość zastosowania tylko zakazu opuszczania kraju lub tylko zatrzymania paszportu. Co więcej, z wnioskiem o zatrzymanie, unieważnienie lub odmowę wydania dokumentu paszportowego będzie można wystąpić dopiero, gdy orzeczenie w przedmiocie zatrzymania paszportu wydane na podstawie KPK się uprawomocni.

– Tu jestem krytycznie nastawiony, nawet jeśli nowe przepisy są bardziej gwarancyjne. Wydaje się, że w dobie problemów z szybkim procedowaniem już w momencie wydania postanowienia można byłoby wystąpić do organu administracji, nie czekając na uprawomocnienie się. Należy przestrzegać ogólnej reguły z art. 462 KPK, że złożenie zażalenia na postanowienie sądu lub prokuratora nie powinno wstrzymywać jego wykonania. Jeśli podejrzany lub oskarżony mimo to opuści kraj, wówczas możemy stosować surowszy środek zapobiegawczy, tak jak i dziś – uważa dr Czarnecki.

Bez paszportu poza UE

Z kolei Michał Wawrzyńczak z Biura RPO przyznaje, że projekt odpowiada na większość postulatów rzecznika.

– Idea jest dobra, choć wydaje się, że pewne kwestie, szczególnie w zakresie ustawy o dokumentach paszportowych, wymagają doprecyzowania, by uniknąć późniejszych niepotrzebnych sporów interpretacyjnych – zastrzega Wawrzyńczak. Pozytywnie ocenia również wprowadzenie zakazu opuszczania UE.

– Warto jednak zwrócić uwagę, że w strefie Schengen, która umożliwia podróżowanie bez paszportu, są nie tylko kraje UE, ale i należące do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, jak np. Norwegia czy Islandia. Być może projektodawca powinien to uwzględnić – dodaje.

Etap legislacyjny: konsultacje

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź