Prawo do odprawy w razie rozwiązania stosunku pracy

Stan faktyczny

Od 2017 r. P.Ś. była zatrudniona w SPZOZ Szpitala Specjalistycznego w R. W 2021 r. Szpital wypowiedział P.Ś. warunki pracy i płacy, polegające na nierozliczeniu w ramach pracy pracownika godzin dyżuru medycznego do nominalnego wymiaru czasu pracy. Nie formułowano przy tym przeciwko P.Ś. żadnych zarzutów uzasadniających wypowiedzenie jej umowy o pracę. Pracodawca za przyczynę wypowiedzenia wskazał uchwałę SN z 6.11.2014 r., I PZP 2/14, Legalis, oraz swoją trudną sytuację ekonomiczną. Wyjaśniono, że od 1.7.2021 r. będą obowiązywały nowe warunki pracy, polegające na tym, że lekarzowi za pracę w ramach pełnienia dyżuru medycznego, dopełniającego jego czas pracy do obowiązującej go przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy pracownikowi, przysługiwać będzie dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych. Pozostałe warunki miały nie ulec zmianie. W wypowiedzeniu wskazano, że brak oświadczenia o odmowie przyjęcia nowych warunków do 15.5.2021 r. będzie skutkował uznanie, że P.Ś. wyraziła na nie zgodę. Natomiast złożenie oświadczenia o odmowie przyjęcia nowych warunków spowoduje rozwiązanie stosunku pracy z upływem okresu wypowiedzenia.

P.Ś. złożyła pozwanemu oświadczenie o odmowie przyjęcia zaproponowanych warunków i stosunek pracy uległ rozwiązaniu, zaś P.Ś. nie odwołała się do sądu. W 2023 r. Szpital ponownie, tym razem poprawnie formalnie w ramach procedury zwolnień grupowych, złożył lekarzom wypowiedzenia warunków pracy i płacy, polegające na nierozliczeniu w ramach pracy godzin dyżuru medycznego do nominalnego wymiaru czasu pracy. Lekarzom, którzy odmówili ich przyjęcia (co skutkowało rozwiązaniem umowy) wypłacono odprawy. W związku z tym P.Ś. wystąpiła z pozwem przeciwko byłemu pracodawcy, domagając się zasądzenia odprawy.

Prawo pracy – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Postępowanie sądowe

SR w R. uwzględnił żądanie powódki i zasądził od Szpitala jej rzecz ponad 38 tys. zł wraz z odsetkami ustawowymi od 1.7.2021 r. Sąd stwierdził, że w dacie wręczenia powódce wypowiedzenia zmieniającego pozwany zatrudniał ponad 1,3 tys. pracowników. W okresie od 1.3.2021 r. do 31.5.2021 r. lekarzom, diagnostom i lekarzom rezydentom złożono 148 wypowiedzeń, zaś wprowadzona zmiana postanowień umowy o pracę była istotną zmianą niekorzyść pracowników. W konsekwencji SR w R. uznał, że pracodawca powinien był postępować zgodnie z procedurą przewidzianą w przepisach ustawy z 13.3.2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 570; dalej: ZwGrupU). Zgodnie z art. 10 ust. 1 ZwGrupU, przepisy art. 5 ust. 3-6 ZwGrupU i art. 8 ZwGrupU stosuje się odpowiednio w razie konieczności rozwiązania przez pracodawcę zatrudniającego co najmniej 20 pracowników stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, jeżeli przyczyny te stanowią wyłączny powód uzasadniający wypowiedzenie stosunku pracy lub jego rozwiązanie na mocy porozumienia stron, a zwolnienia w okresie nieprzekraczającym 30 dni obejmują mniejszą liczbę pracowników niż określona w art. 1 ZwGrupU. Jednocześnie Sąd stwierdził, że skoro w sprawie mają zastosowanie regulacje dotyczące zwolnień grupowych, a nie zwolnień indywidualnych, nie było konieczności ustalania czy przedstawienie powódce nowych warunków pracy i płacy było uzasadnione i czy odmowa ich przyjęcia w tej sytuacji może stanowić współprzyczynę rozwiązania umowy.

SO w R. oddalił apelację Szpitala w pełni podzielając ocenę materiału dowodowego dokonaną przez Sąd I instancji. W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, że wszystkie warunki uprawniające zwalnianego pracownika do odprawy zostały spełnione przez powódkę, dlatego należna odprawa powinna jej być wypłacona przez pozwanego od razu, czyli w dniu rozwiązania umowy.

Stanowisko SN

Szpital wniósł skargę kasacyjną jednak SN odmówił przyjęcia jej do rozpoznania. W uzasadnieniu postanowienia wskazano, że podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów i oceny dowodów, a SN jest związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia (zob. postanowienie SN z 26.1.2021 r., I PSK 19/21, Legalis). Sądy obu instancji uznały, iż wypowiedzenie zmieniające spowodowane było przyczynami ekonomicznymi, a umowa o pracę uległa rozwiązaniu z powodu zaproponowania niekorzystnych warunków i niezgodnego z przepisami dokonania wypowiedzenia tych warunków. Przyczyny leżały po stronie pozwanej i brak było podstaw do tego, aby przerzucać odpowiedzialność za zakończenie stosunku pracy na powódkę. Warunki zaproponowane P.Ś. były dla niej obiektywnie niekorzystne i miała ona racjonalne powody do odmowy ich przyjęcia.

SN wskazał, że stosownie do art. 10 ust. 1 w zw. z art. 8 ust. 1 ZwGrupU, nabycie prawa do odprawy pieniężnej jest uzależnione od rozwiązania stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, stanowiących wyłączny powód uzasadniający wypowiedzenie stosunku pracy. Przyczynami niedotyczącymi pracownika są wszystkie okoliczności niezwiązane z jego cechami psychofizycznymi i sposobem wywiązywania się przez niego z obowiązków pracowniczych. Są to więc zarówno przyczyny leżące po stronie pracodawcy, jak i inne obiektywne przyczyny, które nie leżą po stronie pracodawcy, ale również nie leżą po stronie pracownika. W konsekwencji należy uznać, że prawo do odprawy przysługuje w razie rozwiązania stosunku pracy z przyczyn dotyczących pracodawcy i niedotyczących żadnej ze stron (zob. postanowienie SN z 23.4.2025 r., III PSK 186/24, Legalis; postanowienie SN z 14.9.2022 r., III PSK 254/21, Legalis; wyrok SN z 9.1.2020 r., I PK 199/18, Legalis).

W uzasadnieniu postanowienia zaznaczono, że ocena, czy odmowa przyjęcia nowych warunków pracy i płacy stanowi współprzyczynę rozwiązania stosunku pracy, należy do sądu rozpoznającego sprawę i jest kwestią ustaleń faktycznych, co nie podlega weryfikacji przez SN (zob. wyrok SN z 12.4.2012 r., I PK 144/11, Legalis). Dokonując takiej oceny, Sąd powinien wziąć pod uwagę interes pracownika i zakładu pracy (zob. wyrok SN z 7.7.2000 r., I PKN 728/99, Legalis). Ocena ta powinna być zobiektywizowana, zatem sąd powinien rozważyć, czy w danych okolicznościach zaproponowane pracownikowi nowe warunki pracy są usprawiedliwione sytuacją pracodawcy i czy osoba znajdująca się w takiej sytuacji jak zainteresowany pracownik, powinna tę ofertę przyjąć. Jeżeli z porównania dotychczasowych i proponowanych warunków wynika, że ich przyjęcie prowadziłoby do poważnych zmian na niekorzyść pracownika, to pracownikowi przysługuje odprawa pieniężna. W takiej bowiem sytuacji, rozwiązanie stosunku pracy jest wprawdzie bezpośrednio skutkiem odmowy pracownika przyjęcia proponowanych warunków, lecz jego istotną przyczynę stanowi działanie pracodawcy zmierzające do poważnego pogorszenia warunków pracy lub płacy (zob. postanowienie SN z 23.4.2025 r., III PSK 186/24, Legalis)

SN zaznaczył jednak, że w sytuacji gdy występują przyczyny uzasadniające wypowiedzenie stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracownika, pracodawca nie ma obowiązku proponować mu dalszej pracy na zmienionych warunkach (zob. wyrok SN z 13.4.2000 r., I PKN 600/99, Legalis). W rezultacie złożenie takiej propozycji jest korzystne dla pracownika, ponieważ pozwala mu na zachowanie miejsca pracy. Za takim podejściem przemawia także okoliczność, że odprawa pieniężna, o której stanowi art. 8 ZwGrupU, przysługuje pracownikom, którzy tracą pracę z przyczyn, które ich nie dotyczą, a nie pracownikom, którym pracodawca zmienia warunki pracy lub płacy i proponuje w dobrej wierze dalsze zatrudnienie. Z tego względu po odmowie ich przyjęcia, odprawa może być zasądzona tylko wyjątkowo, gdy nowe warunki proponowane w związku z wypowiedzeniem zmieniającym można uznać za zmierzające do rozwiązania stosunku pracy lub obiektywnie nie do przyjęcia.

Postanowienie SN z 9.12.2025 r., I PSK 117/25 , Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nowe procedury i sankcje – projekt ustawy o zarządzaniu danymi 

Cel i przyczyny regulacji

Regulacja ma wypełnić luki w krajowym porządku prawnym w zakresie mechanizmów przewidzianych w rozporządzeniu 2022/868. Choć rozporządzenie stosuje się bezpośrednio, prawodawca unijny pozostawił państwom członkowskim swobodę co do ukształtowania otoczenia instytucjonalnego i proceduralnego.

Jednocześnie w ramach wykonywania obowiązków wynikających z rozporządzenia 2022/868 uruchomiono już pojedynczy punkt informacyjny w portalu danych (dane.gov.pl) oraz rozpoczęto publikowanie wykazu zasobów chronionych danych.

Najważniejsze rozwiązania w ustawie

Otoczenie instytucjonalno‑organizacyjne

Właściwy podmiot: Prezes Głównego Urzędu Statystycznego (dalej: GUS)

W celu wsparcia podmiotów sektora publicznego w udzielaniu dostępu do chronionych danych rozporządzenie 2022/868 wymaga wyznaczenia „właściwego podmiotu”. Ustawa przewiduje wyznaczenie jednego właściwego podmiotu, którym będzie Prezes GUS.

Właściwy podmiot ma wspierać administrację m.in. przez:

Pojedynczy punkt informacyjny: minister właściwy do spraw informatyzacji

Drugim filarem systemu ponownego wykorzystywania chronionych danych jest pojedynczy punkt informacyjny, prowadzony przez ministra właściwego do spraw informatyzacji w portalu danych dane.gov.pl.

Punkt informacyjny ma umożliwiać:

Organ odwoławczy w sprawach ponownego wykorzystywania chronionych danych

Rozporządzenie wymaga zapewnienia środka zaskarżenia w odniesieniu do decyzji dotyczących ponownego wykorzystywania chronionych danych. Ustawa przewiduje jeden wyspecjalizowany organ odwoławczy:

Organ właściwy do spraw usług pośrednictwa danych i altruizmu danych: Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (dalej: UODO)

Ustawa wyznacza Prezesa UODO jako:

Organ nakładający kary za naruszenia transferu danych nieosobowych do państw trzecich: Prezes UODO

Rozporządzenie wymaga ustanowienia kar za naruszenia obowiązków związanych z transferem danych nieosobowych do państw trzecich. Ustawa przewiduje, że kary te będzie nakładał Prezes UODO, co ma zapewnić koncentrację kompetencji nadzorczych i sankcyjnych oraz uniknąć rozproszenia kompetencji względem tych samych adresatów.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Otoczenie regulacyjne

Procedura wnioskowa i „tryb ofertowy” przy ponownym wykorzystywaniu chronionych danych

Ustawa doprecyzowuje procedurę rozpatrywania wniosków o ponowne wykorzystywanie chronionych danych w zakresie przekazanym państwom członkowskim. Kluczowe elementy obejmują:

Oferta ma odpowiadać konstrukcji oferty w prawie cywilnym (art. 66 i n. KC) i obejmować:

Pomoc właściwego podmiotu (Prezesa GUS) i opłaty

Ustawa reguluje mechanizm zwracania się przez podmioty sektora publicznego o pomoc do właściwego podmiotu (Prezesa GUS) na podstawie art. 7 rozporządzenia 2022/868. Prezes GUS ma przekazywać informację o sposobie i zakresie udzielenia pomocy albo o braku możliwości jej udzielenia (z uzasadnieniem).

Prawo wyłączne

Rozporządzenie 2022/868 wprowadza zasadę zakazu uzgodnień dotyczących wyłączności przy ponownym wykorzystywaniu chronionych danych, z wyjątkami. Ustawa przesądza, że przyznanie prawa wyłącznego ma następować w drodze umowy o udzielenie prawa wyłącznego, analogicznie do rozwiązań znanych z ustawy z 11.8.2021 r. o otwartych danych i ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1524).

Usługi pośrednictwa danych: zgłoszenia, nadzór i środki nadzorcze

Rozporządzenie przewiduje mechanizm zgłoszeniowy dla dostawców usług pośrednictwa danych (art. 11 rozporządzenia 2022/868). Organem właściwym jest Prezes UODO, a krajowa ingerencja ma charakter uzupełniający.

Ustawa rozstrzyga w szczególności, że:

Altruizm danych: rejestr uznanych organizacji i nadzór

W zakresie altruizmu danych przewidziano rozwiązania analogiczne do usług pośrednictwa danych, z uwzględnieniem odmienności procedury rejestracyjnej z art. 18–19 rozporządzenia 2022/868.

Ustawa doprecyzowuje m.in.:

Postępowania przed Prezesem UODO: subsydiarność KPA i jednoinstancyjność

Ustawa wprowadza zasadę subsydiarności KPA: w pierwszej kolejności zastosowanie mają przepisy rozporządzenia 2022/868 i ustawy, a dopiero przy braku regulacji – KPA.

Postępowania przed Prezesem UODO mają być jednoinstancyjne, a wydawane decyzje będą ostateczne, przy jednoczesnym zapewnieniu sądowej kontroli.

Administracyjne kary pieniężne

Ustawa przewiduje, że Prezes UODO będzie mógł nakładać administracyjne kary pieniężne za naruszenia rozporządzenia 2022/868, w tym:

Przy wymiarze kary Prezes UODO ma uwzględniać przesłanki z art. 34 ust. 2 rozporządzenia 2022/868 oraz możliwości finansowe podmiotu. Wniesienie skargi do sądu administracyjnego ma wstrzymywać wykonanie decyzji nakładającej karę, a obowiązek zapłaty ma powstawać po upływie terminu na wniesienie skargi albo po uprawomocnieniu się orzeczenia.

Etap legislacyjny

Na 52. posiedzeniu Sejmu projekt ustawy został ponownie skierowany do Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii w związku z poprawką zgłoszoną w II. czytaniu.

W dodatkowym sprawozdaniu z 26.2.2026 r. (druk nr 2174‑A) komisja wniosła o odrzucenie poprawki polegającej na skreśleniu art. 37 projektu. Oznacza to utrzymanie dotychczasowego kształtu regulacji w tym zakresie i zamknięcie etapu prac komisji nad zgłoszonymi zmianami.

Projekt pozostaje na etapie prac sejmowych przed III czytaniem.

Zgodnie z założeniami projektodawcy ustawa ma wejść w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Likwidacja „owoców zatrutego drzewa” – projekt zmian w procedurze karnej

Proponowane zmiany

Uzasadnienie i cel projektu

Projekt stanowi realizację petycji Naczelnej Rady Adwokackiej z lutego 2024 roku, w której argumentowano, że obecne przepisy wyposażają aparat państwowy w narzędzia sprzyjające działaniom niepraworządnym i są nie do zaakceptowania w demokratycznym państwie prawnym jako wprost wymierzone w obywateli. Potrzeba wprowadzenia zmian wynika z konieczności ochrony praw i wolności obywatelskich, gwarantowanych w Konstytucji RP. W szczególności przepisy te naruszają prawo do rzetelnego procesu oraz prawo do prywatności. Pozwalają bowiem na wykorzystanie dowodów uzyskanych w wyniku przestępstwa, a także podczas kontroli operacyjnej na zasadzie „przy okazji”, nawet jeśli dotyczyły one innych przestępstw lub osób niż wskazane w pierwotnym zarządzeniu.

Projektowana zmiana polega na wprowadzeniu zasady, w świetle której w postępowaniu karnym mogą być wykorzystywane tylko legalnie pozyskane dowody. Nowelizacja zakłada nadanie nowego brzmienia art. 168a KPK, zgodnie z którym niedopuszczalne będzie przeprowadzenie i wykorzystanie dowodu uzyskanego za pomocą czynu zabronionego (np. nielegalnego podsłuchu lub wymuszenia zeznań), o którym mowa w art. 1 § 1 Kodeksu karnego.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Dowody zdobyte w toku kontroli operacyjnej

Zmiana dotyczy także możliwości wprowadzenia do procesu karnego dowodów zdobytych w toku kontroli operacyjnej, ale wykraczających poza jej pierwotny zakres, tj. dowodu na popełnienie innego przestępstwa niż objętego zarządzeniem kontroli lub popełnionego przez inną osobę. Zrezygnowano z pierwotnie planowanego uchylenia art. 168b KPK. W procedowanej wersji to nadal prokurator, w drodze postanowienia, decyduje o wykorzystaniu w postępowaniu karnym dowodów innych przestępstw pozyskanych w wyniku prowadzonej kontroli operacyjnej.

Nowelizacja ma na celu ujednolicenie standardów wykorzystywania dowodów uzyskanych „przy okazji” kontroli i utrwalania rozmów telefonicznych oraz zwiększenie kontroli nad materiałami, które wykraczają poza pierwotny zakres zarządzenia sądowego (art. 237a KPK). Pierwotnie o zakresie wykorzystania takich dowodów miał decydować sąd na wniosek prokuratora (o zgodę). Ostatecznie decyzyjność pozostawiono w rękach prokuratorów.

Etap legislacyjny

Sejm przyjął poprawki Senatu, a ustawa została skierowana do podpisu przez Prezydenta RP.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Ruszają cyfrowe doręczenia, ale papierowe akta wciąż zostają

Doręczenia za pośrednictwem Portalu Informacyjnego (PI) odbywały się jednokierunkowo – od sądu do profesjonalnych pełnomocników czy prokuratorów. 1 marca się to zmieniło. Od tego dnia także adwokat, radca prawny, rzecznik patentowy, Prokuratoria Generalna RP lub prokurator będą mogli wnieść niektóre pisma za pośrednictwem portalu. Ich katalog zawiera art. 1251 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego.

Są to: zgłoszenie się do udziału w sprawie, zawiadomienie o wypowiedzeniu pełnomocnictwa procesowego, zawiadomienia o zmianie miejsca zamieszkania (o których mowa w art. 136 § 1, 4 i 5 oraz art. 3871 KPC), oświadczenie w przedmiocie zgody na mediację, wniosek o przeprowadzenie posiedzenia zdalnego, apelacja, zażalenie, skarga na orzeczenie referendarza sądowego, pisma procesowe w toku postępowań wywołanych wniesieniem apelacji, wniosek o doręczenie orzeczenia wraz z uzasadnieniem (oraz pismo uzupełniające braki formalne takiego wniosku), wniosek o nadanie klauzuli wykonalności oraz o wydanie odpisu prawomocnego orzeczenia.

Przez pierwszy rok wnoszenie wyżej wymienionych pism przez profesjonalnych pełnomocników będzie fakultatywne, natomiast od 1 marca 2027 r. stanie się obowiązkowe.

Co ważne, zgodnie z art. 1253 § 2 KPC inne pisma wniesione za pośrednictwem portalu albo wniesione przez inną osobę nie będą wywoływać skutków prawnych. Nadawca takiego pisma zostanie o tym powiadomiony. Przy czym, jak czytamy w uzasadnieniu, dotyczy to zarówno sytuacji, gdy za pośrednictwem PI zostanie wniesione pismo, które nie jest wymienione w ustawie, jak też takie, które formalnie jest dopuszczalne „ale zawiera dodatkowo treści wykraczające poza ustawowy katalog”. W tej ostatniej sytuacji część pisma zostanie uznana za wniesioną bezskutecznie.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

– Nowelizacja przewiduje też rozwiązania na wypadek problemów technicznych w działaniu PI. Jeżeli załącznik do pisma procesowego, ze względu na jego właściwości (np. parametry techniczne), nie będzie mógł zostać wniesiony przez portal, konieczne będzie jego złożenie w sądzie w tradycyjny sposób (uprawdopodobniając okoliczność braku możliwości wniesienia drogą elektroniczną), w terminie trzech dni od dnia wniesienia pisma procesowego – tłumaczy adwokat Żaneta Napora-Paluchowska z kancelarii KRYSIK LAW.

A co gdy nastąpi awaria systemu, akurat w ostatnim dniu terminu na wniesienie pisma?

– W takiej sytuacji pismo należy wnieść najpóźniej w następnym dniu po dniu, w którym przywrócono dostępność portalu, niebędącym dniem wolnym od pracy ani sobotą. Jednocześnie konieczne będzie uprawdopodobnienie w piśmie procesowym ograniczeń w dostępności PI – dodaje ekspertka.

Jeśli chodzi o postępowania karne, to możliwość wnoszenia do sądu pism drogą elektroniczną przez profesjonalnych uczestników postępowań dotyczy tylko postępowania odwoławczego. W ten sposób będzie można wnieść wniosek o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia wyroku, apelację czy zażalenie oraz odpowiedzi na nie, a także dalsze pisma w toku postępowania apelacyjnego lub zażaleniowego.

Warto pamiętać, że ani w postępowaniu karnym, ani cywilnym nie funkcjonują akta cyfrowe. A to oznacza, że pisma wnoszone za pośrednictwem PI będą drukowane celem załączenia do akt sprawy. Rozwiązanie to ma charakter przejściowy i będzie obowiązywać do czasu pełnego wdrożenia systemu akt cyfrowych (prace nad nim trwają).

– Jak widać, proces cyfryzacji postępowań cywilnych jest w toku, na tym etapie dotyczy jedynie profesjonalnych pełnomocników, wydaje się więc, że do całkowitego zastąpienia akt papierowych aktami cyfrowymi wciąż jeszcze długa droga. Niemniej jest to wyraźny krok w kierunku usprawnienia komunikacji z sądem, co jest kluczowe dla stron procesu – komentuje Żaneta Napora-Paluchowska.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Sądowe ustalanie kontaktów z osobą ubezwłasnowolnioną

Cel regulacji

Celem regulacji jest zapewnienie ochrony więzi rodzinnych i społecznych dorosłych osób ubezwłasnowolnionych całkowicie oraz zagwarantowanie im prawa do utrzymywania relacji z osobami bliskimi. Stanowi ona odpowiedź na lukę prawną wskazaną w uchwale SN z 17.5.2018 r., III CZP 11/18, Legalis, w której podkreślono brak podstaw prawnych do sądowego uregulowania kontaktów z osobą ubezwłasnowolnioną całkowicie.

Nowe przepisy zmierzają w szczególności do:

Podstawa materialnoprawna kontaktów

Nowelizacja zakłada wprowadzenie w KRO przepisów umożliwiających sądowe ustalenie kontaktów osoby ubezwłasnowolnionej całkowicie z innymi osobami. Rozwiązanie to stanowi odpowiednik regulacji dotyczących kontaktów z dzieckiem, z uwzględnieniem specyfiki sytuacji osoby dorosłej pozostającej pod opieką.

Kontakty będą mogły obejmować w szczególności:

Szkolenia miękkie dla adwokatów i radców prawnychSprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Obowiązki opiekuna prawnego

Projektowane przepisy doprecyzowują zasady sprawowania pieczy nad kontaktami przez opiekuna prawnego. Opiekun powinien działać z poszanowaniem dobra osoby ubezwłasnowolnionej oraz jej więzi rodzinnych i społecznych.

W szczególności opiekun:

Ograniczenie lub zakaz kontaktów

Ograniczenie lub zakaz kontaktów będzie dopuszczalne wyłącznie w sytuacjach uzasadnionych dobrem osoby ubezwłasnowolnionej całkowicie.

Przesłanki ingerencji obejmują sytuacje, gdy utrzymywanie kontaktów:

W takich przypadkach opiekun prawny jest obowiązany powiadomić sąd opiekuńczy. Postępowanie w tym zakresie może zostać wszczęte również z urzędu.

Odpowiednie stosowanie przepisów o kontaktach z dzieckiem

Projekt przewiduje odpowiednie stosowanie przepisów regulujących kontakty z dzieckiem, z uwzględnieniem specyfiki sytuacji osoby dorosłej.

Wyłączone zostanie stosowanie przepisów nakładających obowiązek utrzymywania kontaktów z rodzicami, co ma na celu zachowanie autonomii relacji osoby dorosłej.

Podmioty uprawnione do złożenia wniosku

Prawo wystąpienia z wnioskiem o uregulowanie kontaktów przysługiwać będzie:

Rozwiązanie to służy ochronie więzi społecznych i zapobieganiu izolacji osoby pozostającej pod opieką.

Uczestnicy postępowania

W sprawach o ustalenie kontaktów uczestnikami postępowania będą:

Takie ukształtowanie kręgu uczestników zapewnia poszanowanie praw wszystkich zainteresowanych.

Szczególne regulacje procesowe

Wprowadzone zostają rozwiązania procesowe dostosowane do specyfiki spraw o kontakty z osobą ubezwłasnowolnioną całkowicie.

W szczególności:

Wywiad środowiskowy obejmuje m.in.:

Wyłączenie sankcji finansowych

Wyłączone zostaje stosowanie mechanizmów sankcyjnych przewidzianych dla wykonywania kontaktów z dzieckiem.

Nie będzie stosowany mechanizm zagrożenia nakazaniem zapłaty określonej sumy pieniężnej w przypadku niewykonywania lub niewłaściwego wykonywania kontaktów.

Rozwiązanie to zapobiega nadmiernie represyjnemu charakterowi postępowania i uwzględnia specyfikę sytuacji osoby ubezwłasnowolnionej całkowicie.

Znaczenie zmian

Nowa regulacja wzmacnia ochronę praw osób ubezwłasnowolnionych całkowicie oraz realizuje konstytucyjne prawo do życia rodzinnego i ochrony więzi osobistych.

Wprowadzone rozwiązania:

Etap legislacyjny

Projekt został opracowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Planowany termin przyjęcia przez Radę Ministrów przewidziano na II kwartał 2026 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

O proporcjonalności wymogów językowych w prawie UE

Stan faktyczny

Litewski organ (dalej: VKI) przeprowadził w prywatnej szkole (dalej: VTM) inspekcję w celu sprawdzenia, czy przestrzega ona wymogów przewidzianych litewskich uregulowaniach. VKI stwierdziła, że osiemnaście osób zatrudnionych w VTM, w tym dyrektorka, wicedyrektorka i nauczyciele, nie zdało egzaminu z języka litewskiego. Zgodnie ze spornymi uregulowaniami prywatne placówki oświatowe mają obowiązek sprawdzenia, czy ich nauczyciele i członkowie ich personelu administracyjnego, którzy regularnie komunikują się ze społeczeństwem i z organami administracyjnymi, opanowali język litewski, zdając egzamin poświadczony certyfikatem.

Najwyższy Sąd Administracyjny Litwy powziął wątpliwości co do zgodności spornych uregulowań z prawem UE.

Stanowisko TS

Swoboda przedsiębiorczości

Zgodnie z art. 49 ak. 2 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE C z 2016 r. Nr 202, s. 47; dalej: TFUE) z zastrzeżeniem postanowień rozdziału dotyczącego kapitału, swoboda przedsiębiorczości obejmuje podejmowanie i wykonywanie działalności prowadzonej na własny rachunek, jak również zakładanie przedsiębiorstw i zarządzanie nimi, zwłaszcza jeśli chodzi o spółki w rozumieniu art. 54 ak. 2 TFUE – na warunkach określonych przez ustawodawstwo państwa przyjmującego dla własnych obywateli.

Trybunał orzekł, że art. 49 TFUE należy interpretować w ten sposób, iż ma on zastosowanie do sytuacji prywatnej placówki oświatowej, która ma siedzibę w danym państwie członkowskim, i w której kapitale obywatel innego państwa członkowskiego posiada udział umożliwiający mu wywieranie niewątpliwego wpływu na jej decyzje i określanie jej działalności, w przypadku gdy placówka ta realizuje w państwie członkowskim, w którym ma siedzibę, międzynarodowy program kształcenia średniego II stopnia oraz programy kształcenia podstawowego i średniego I stopnia w ramach matury międzynarodowej za wynagrodzeniem.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Ograniczenia

Trybunał uznał, że sporne uregulowania – ze względu na przeszkody, jakie mogą one stwarzać w zakresie naboru odpowiednio wykwalifikowanego personelu – mogą czynić mniej atrakcyjnym tworzenie i prowadzenie na Litwie przez obywateli innych państw członkowskich placówek oświatowych mających realizować programy kształcenia w języku innym niż język litewski, co stanowi ograniczenie swobody przedsiębiorczości.

Stosownie do jednolitego orzecznictwa TS, ograniczenie swobody przedsiębiorczości może być dopuszczone jedynie pod warunkiem, po pierwsze, że jest uzasadnione nadrzędnym względem interesu ogólnego, a po drugie, że jest zgodne z zasadą proporcjonalności, co oznacza, że musi być ono odpowiednie do zagwarantowania w sposób spójny i systematyczny realizacji zamierzonego celu, nie może wykraczać poza to, co jest konieczne do jego osiągnięcia, oraz nie może być nieproporcjonalne w stosunku do tego celu (wyrok TS z 7.9. 2022 r., Cilevičs i in., C-391/20, pkt 65). .

Co się tyczy istnienia nadrzędnego względu interesu ogólnego, z akt sprawy wynika, że sporne uregulowania krajowe mają służyć ochronie i wspieraniu używania języka urzędowego Litwy, co stanowi prawnie uzasadniony cel, który zasadniczo może uzasadniać ograniczenie unijnych swobód podstawowych.

Co się tyczy kwestii, czy sporne uregulowania są odpowiednie do zagwarantowania realizacji prawnie uzasadnionego celu, jakim jest ochrona i wspieranie języka litewskiego, czy nie wykraczają poza to, co jest konieczne do jego osiągnięcia, i czy nie są nieproporcjonalne w stosunku do tego celu, TS stwierdził, że ostatecznie to do sądu odsyłającego, który jako jedyny jest właściwy do dokonania oceny okoliczności faktycznych sporu oraz wykładni spornych uregulowań, należy ustalenie, czy i w jakim zakresie takie uregulowania spełniają te warunki. Jednakże, co się tyczy koniecznego charakteru spornych uregulowań, TS wskazał, że środki ograniczające swobodę podstawową nie mogą być uzasadnione, gdy zamierzony cel może zostać osiągnięty za pomocą środków mniej restrykcyjnych. Trybunał zaznaczył, że przy badaniu spełnienia warunku konieczności należy uwzględnić również reguły dowodowe, których dochowania wymagają sporne uregulowania na potrzeby wykazania, że ten wymóg językowy został spełniony. Przewidują one, iż osoba, która zamierza wykazać, że opanowała język litewski na wymaganym poziomie, jest obowiązana do przedstawienia certyfikatu wystawionego przez narodową agencję oświaty na podstawie testów językowych organizowanych na terytorium Litwy.

Trybunał potwierdził, że przedstawienie certyfikatu może stanowić kryterium pozwalające ocenić wymaganą znajomość języka. Jednakże brak możliwości przedstawienia przez kandydata na stanowisko w prywatnej placówce oświatowej dowodu, że spełnia on wskazany wymóg językowy, w sposób inny niż poprzez uzyskanie takiego certyfikatu, takiego jak ten wymagany przez sporne uregulowania, zdaniem TS, wydaje się wykraczać poza to, co jest konieczne do osiągnięcia zamierzonego prawnie uzasadnionego celu. Wyklucza on uwzględnienie w jakiejkolwiek mierze stopnia znajomości języka, jaką – jak można założyć – nabył posiadacz certyfikatu lub dyplomu uzyskanego w innym państwie członkowskim, zważywszy na charakter i czas trwania zajęć, których ukończenie taki certyfikat lub dyplom poświadcza.

Trybunał orzekł, że art. 49 TFUE należy interpretować w ten sposób, że w sytuacji objętej jego zakresem stosowania nie stoi on na przeszkodzie uregulowaniom państwa członkowskiego, na mocy których prywatna placówka oświatowa, która realizuje – w języku innym niż język urzędowy tego państwa członkowskiego – międzynarodowy program kształcenia średniego II stopnia oraz programy kształcenia podstawowego i średniego I stopnia w ramach matury międzynarodowej, jest obowiązana sprawdzić, czy jej nauczyciele i członkowie jej personelu administracyjnego, którzy regularnie komunikują się ze społeczeństwem i z organami administracyjnymi, spełniają wymóg opanowania tego języka urzędowego na poziomie średniozaawansowanym.

Warunkiem jest uzasadnienie uregulowań celem, jakim jest ochrona i wspieranie wspomnianego języka urzędowego, oraz są konieczne i proporcjonalne do realizacji tego celu. Warunek ten nie jest spełniony, gdy te uregulowania mają zastosowanie do wszystkich osób, których dotyczą, bez możliwości uczynienia wyjątku lub złagodzenia i poddają te osoby, na potrzeby wykazania, że opanowały one język urzędowy na wymaganym poziomie, obowiązkowi przedstawienia certyfikatu wystawionego przez instytucję danego państwa członkowskiego na podstawie testów językowych organizowanych na jego terytorium.

Komentarz

W niniejszym wyroku Trybunał po raz kolejny odniósł się do kontrowersyjnego zetknięcia ochrony języków urzędowych państw członkowskich oraz uznania podstawowej unijnej swobody przedsiębiorczości.

Trybunał konsekwentnie i trafnie przyjmuje, że organizowanie za wynagrodzeniem zajęć na poziomie kształcenia wyższego, jeżeli uczestniczą w nim jako udziałowcy obywatel innych państw niż państwo siedziby niepublicznej placówki oświatowej (element transgraniczny), jest działalnością gospodarczą objętą art. 49 TFUE, w którym uregulowano swobodę przedsiębiorczości. W świetle dotychczasowego stanowiska Trybunału nie budzi zaskoczenia uznanie, że krajowe regulacje nakładające obowiązek posiadania certyfikatu poświadczającego znajomość języka urzędowego przez obywateli innych państw członkowskich mogą czynić mniej atrakcyjnym tworzenie i prowadzenie na w tym państwie przez obywateli innych państw członkowskich placówek, co stanowi ograniczenie swobody przedsiębiorczości.

Mimo to, te regulacje mogą być zgodne z prawem UE, jeśli są uzasadnione nadrzędnym względem interesu ogólnego i spełniają test proporcjonalności. Trybunał przyznał, że uregulowania krajowe, które mają służyć ochronie i wspieraniu używania języka urzędowego, stanowią uzasadniony cel. Natomiast w niniejszej sprawie TS uznał, spójnie z dotychczas prezentowanym stanowiskiem, że sporne litewskie regulacje nie spełniają wymogu proporcjonalności, ponieważ ten cel mógłby zostać zrealizowany poprzez zastosowanie mniej restrykcyjnych środków niż certyfikat poświadczający zdanie egzaminu państwowego.

Należy podnieść, że powyższe stanowisko TS co do krajowego wymogu znajomości języka może mieć zastosowanie nie tylko w oświacie, ale w innych dziedzinach, w których są świadczone usługi dla ludności, np. opieka zdrowotna.

Wyrok TS z 12.2.2026 r., Vilniaus tarptautinė mokykla, C-48/24

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Przepisy antymobbingowe skierowane do Sejmu

Obowiązujące przepisy dotyczące mobbingu i dyskryminacji funkcjonują od ponad 20 lat. Praktyka pokazała, że część definicji ustawowych jest nieprecyzyjna, a ich stosowanie rodzi poważne trudności dowodowe. Dane z ostatnich lat wskazują, że sprawy o mobbing i dyskryminację są rzadko uwzględniane przez sądy, co wiąże się m.in. z konstrukcją definicji oraz złożonością postępowań dowodowych. Projektodawca podkreśla, że celem nowelizacji jest poprawa funkcji informacyjnej przepisów oraz lepsze dostosowanie ich do realiów współczesnego rynku pracy, w tym pracy zdalnej i komunikacji cyfrowej.

Zmiany w definicji mobbingu

Zgodnie z art. 943 § 2 KP, aby zachowanie mogło być zakwalifikowane jako mobbing, musi występować równolegle kilka elementów:

Następstwem takiego postępowania wobec pracownika jest jego zaniżona ocena przydatności zawodowej, poczucie poniżenia i ośmieszenia. Może także skutkować odizolowaniem lub wyeliminowaniem z zespołu współpracowników.

Nowelizacja precyzuje dotychczasowe pojęcie mobbingu:

Jednocześnie wskazuje się, że za mobbing „nie mogą być uznane uzasadnione i wyrażone we właściwej formie zachowania wobec pracownika, w szczególności rozliczanie z powierzonej pracy lub jej krytyk”.

Prawo pracy – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Wyższe świadczenia za krzywdę

Jedną z kluczowych zmian jest podwyższenie minimalnej wysokości zadośćuczynienia za mobbing. Ma ono wynosić co najmniej 6-krotność minimalnego wynagrodzenia za pracę. Jest to znaczny wzrost dolnego progu odpowiedzialności pracodawcy.

Projekt rozróżnia:

W sprawach o dyskryminację przewidziano dodatkowo zróżnicowanie minimalnej wysokości zadośćuczynienia w zależności od tego, czy naruszenie miało charakter incydentalny, czy wielokrotny. W przypadku wielokrotnego naruszenia minimalna kwota ma wynosić 3-krotność minimalnego wynagrodzenia.

Dyskryminacja po nowemu

Zjawisko dyskryminacji zostało uregulowane w art. 183a KP. Równe traktowanie dotyczy nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania, dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji, rodzaju umowy o pracę, wymiaru czasu pracy, a więc przypadków, w których może łatwo następować dyskryminacja. Projekt uzupełnia definicję dyskryminacji o tzw. dyskryminację przez skojarzenie oraz przez założenie. Oznacza to objęcie ochroną także sytuacji, gdy pracownik jest gorzej traktowany z powodu cechy osoby, z którą jest powiązany, albo z powodu cechy, która jest mu błędnie przypisywana. Utrzymano zasadę odwróconego ciężaru dowodu – pracownik ma jedynie uprawdopodobnić naruszenie, natomiast pracodawca musi wykazać, że do dyskryminacji nie doszło.

Zmiany w procedurze sądowej

Projekt nowelizuje także Kodeks postępowania cywilnego. Sprawy o ochronę dóbr osobistych w kontekście stosunku pracy mają być rozpoznawane w składach trzyosobowych. Jednocześnie sprawy o mobbing, dyskryminację oraz naruszenie zasady równego traktowania mają trafić do wyłącznej właściwości sądów rejonowych.

Rozwiązanie to ma zapewnić większą jednolitość orzecznictwa oraz koncentrację spraw w wyspecjalizowanych wydziałach pracy.

Większa skuteczność przepisów

Projektodawca wskazuje, że nowelizacja ma uporządkować system ochrony przed przemocą w miejscu pracy i przenieść do ustawy wnioski płynące z wieloletniego orzecznictwa. Rozróżnienie między zachowaniami bezprawnymi a dopuszczalnymi formami nadzoru pracowniczego ma ograniczyć nadużycia i nieuzasadnione roszczenia.

Jeżeli projekt zostanie uchwalony w proponowanym kształcie, będzie to jedna z najistotniejszych zmian w obszarze ochrony dóbr osobistych pracownika od czasu wprowadzenia przepisów o mobbingu do KP.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Mrożący efekt sporu Warszawy z J.W. Construction o „Hongkong”

Postanowienie SKO z 13 lutego 2026 r. (sygnatura akt: KOC/ 7497/Zs/25) jest kolejną odsłoną toczącego się od kilku lat sporu między jednym z największych polskich deweloperów J.W. Construction a stołecznym ratuszem. W tle konfliktu jest budowanie hoteli, które po uzyskaniu zaświadczeń o samodzielności pojedynczych lokali i przeniesieniu własności na nabywców są użytkowane, jak mieszkania, mimo że nie spełniają standardów, jakie przepisy określają dla budynków i lokali mieszkalnych. Duże miasta, jak Warszawa czy Kraków, odmawiają wydawania zaświadczeń o samodzielności takich lokali. Inne, jak Wrocław czy Katowice, pozwalają na wyodrębnienie, ale pod pewnymi warunkami.

Z najnowszego postanowienia, niekorzystnego dla dewelopera, wynika, że do wydania zaświadczenia o samodzielności lokali konieczne jest spełnienie łącznie przesłanek określonych w art. 2 ustawy o własności lokali (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1048). Zgodnie z nimi samodzielny lokal mieszkalny musi być wydzielony trwałymi ścianami w obrębie budynku. To jednak nie wszystko. Organ powinien też zbadać dopuszczalność ustanowienia odrębnej własności lokalu z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub decyzją o warunkach zabudowy i pozwoleniem na budowę. Jeśli więc teren jest przeznaczony pod hotel, to w budynku nie można wyodrębniać samodzielnych lokali.

Z uzasadnienia wynika, że lokale użytkowe muszą również spełniać odpowiednie wymagania dotyczące ich funkcji oraz przeznaczenia, które jest zgodne z decyzjami administracyjnymi i zatwierdzoną dokumentacją projektową.

Branża zaskoczona

Postanowienie SKO zaskoczyło inwestorów i prawników, specjalizujących się w obsłudze procesu inwestycyjnego. We wcześniejszych pięciu postanowieniach wydanych w sprawie tej inwestycji SKO uchylało odmowne decyzje prezydenta Warszawy. W sprawie zapadło też prawomocne orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, z którego wynika, że nie ma podstaw prawnych do niewydania zaświadczenia o samodzielności lokali. Zaskakujące dla ekspertów jest też, że poza spełnieniem warunków z ustawy o własności lokali skład orzekający warszawskiego SKO uznał, że wydając decyzję o samodzielności trzeba zbadać funkcję lokalu. Właśnie ta funkcja przesadziła o odmowie wydania zaświadczeń o samodzielności lokali położonych w obiekcie, którego część pełni funkcję hotelową.

– Postępowanie dewelopera zmierza do tego, by w hotelu wyodrębnić lokale, które nie będą służyły na pobyt krótkoterminowy, ale do mieszkania. Odmawiając wydania zaświadczenia działamy w interesie nabywców. Lokale w budynkach hotelowych nie muszą spełniać norm, jakie stawia się budynkom mieszkalnym – tłumaczyła „Rzeczpospolitej” stanowisko miasta Renata Kaznowska, zastępca prezydenta Warszawy.

Dla miasta rezultat tej sprawy ma też duże znaczenie w kontekście kilkudziesięciu kolejnych złożonych wniosków o pozwolenie na budowę podobnych obiektów. Urzędowi kibicuje stowarzyszenie Miasto Jest Nasze.

„Bliska Wola Tower to dziś symbol walki o granice między prawem, biznesem a potrzebą inwestowania w sercu stolicy” – czytamy na stronie stowarzyszenia.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Inni mogą wziąć przykład

– W mojej opinii postanowienie SKO dotyczące inwestycji J.W. Construction będzie miało wpływ na decyzje samorządów, w podobnych sprawach. Dlatego inwestorzy, jak i eksperci z niepokojem oczekiwali na to rozstrzygnięcie. Stanowisko, jakie w tej sprawie zajęło SKO to zła wiadomość dla tych, którzy inwestują w budynki zamieszkania zbiorowego i których model biznesowy polega na sprzedaży pojedynczych, wydzielonych lokali. Na ten moment, wbrew stanowiskom różnych samorządów, nie jest to niezgodne z prawem – ocenia radczyni prawna, dr Agnieszka Grabowska-Toś, ekspertka Komitetu ds. Nieruchomości Krajowej Izby Gospodarczej.

– To merytoryczne rozstrzygnięcie SKO może mieć znaczenie precedensowe w tym sensie, że inne SKO mogą się na nim wzorować i w tym kontekście jest to duży problem dla tego typu inwestycji, które są w toku – dodaje dr Joanna Barzykowska, adwokat.

Także jej zdaniem podstawą do wydawania zaświadczenia o samodzielności lokali jest ustawa o własności lokali, a z niej nie wynika, by lokal niemieszkalny w obiekcie o funkcji hotelowej nie mógł go uzyskać, ani, by przy wydawaniu zaświadczenia należało badać cel inwestora.

– W mojej ocenie SKO można oceniać jako naruszenie konstytucyjnej ochrony własności oraz może ono wywołać mrożący efekt w branży hoteli i condohoteli. Weryfikacja zgodności korzystania z lokalu z przepisami jest rolą nadzoru budowlanego – przekonuje dr Joanna Barzykowska.

Tego samego zdania jest Władysław Grochowski, prezes Arche, największej polskiej sieci hoteli z rodzimym kapitałem, która zrzesza około 2 tys. inwestorów posiadających łącznie ponad 3,5 tys. pokoi i apartamentów hotelowych.

– Jeśli pozwolenie na budowę zostało wydane dla budynku hotelowego, to znajdujące się w nim lokale muszą być użytkowane do świadczenia usług hotelarskich, a nie do mieszkania. Czyli odpowiednie przepisy już mamy, tylko jest kłopot z ich egzekwowaniem. Zamiast dofinansować nadzór budowlany, wprowadza się nowe regulacje albo swobodnie interpretuje obowiązujące – mówi prezes Arche.

Chodzi o procedowany projekt Ministerstwa Rozwoju i Technologii nowelizacji ustawy o własności lokali. Zgodnie z nim wydanie zaświadczenia o samodzielności lokali będzie możliwe tylko po spełnieniu określonych warunków. Nowe przepisy mają wejść w 2027 r.

Przepisy mają być znowelizowane

– Najlepszym dowodem na to, że dziś przepisy nie wyłączają możliwości ustanowienia odrębnej własności lokalu hotelowego jest fragment uzasadnienia tego projektu. Czytamy w nim, że „obecnie brak jest jednoznacznych przepisów zakazujących wyodrębniania lokali w budynkach zaprojektowanych jako budynki zamieszkania zbiorowego” – mówi dr Grabowska-Toś.

– Projekt MRiT sam w sobie potwierdza, że ustawodawca dopiero zamierza ten obszar uporządkować, a dziś nie ma jednoznacznych przepisów, które wprost zakazywałyby wyodrębniania samodzielnych lokali w budynkach zamieszkania zbiorowego – dodaje radca prawny Przemysław Dziąg, ekspert Polskiego Związku Firm Deweloperskich, członek Komisji ds. Budownictwa BCC.

Każdy z ekspertów dostrzega problem patodeweloperów, którzy pod przykrywką hoteli stawiają budynki mieszkalne i rozumie niechęć miast do takich inwestycji. Nasi rozmówcy uważają jednak, że odmawiając wyodrębniania lokali, miasta działają dziś bez podstawy prawnej.

Adwokat, prof. dr hab. Piotr Kardas (UJ), reprezentujący w innych sprawach J.W. Construction, ma też zastrzeżenia do SKO.

– Jeżeli skład orzeczniczy SKO doszedł do wniosku, że wydając wcześniej pięć postanowień w tej sprawie popełnił błąd oraz że w błędzie jest też WSA, to oczekiwałbym przedstawienia wyczerpującego uzasadnienia. Spodziewam się, że inwestor złoży skargę do WSA, tyle tylko, że ma już dwa korzystne dla siebie wyroki. I dlatego ta sprawa budzi takie zainteresowanie, bo jest przykładem gigantycznego kryzysu uznawalności orzeczeń sądowych. To musi działać mrożąco na przedsiębiorców i dlatego jest z taką uwagą śledzona. Obawiam się, że konsekwencją będzie pozywanie miast nie o odszkodowanie, ale o wykonanie orzeczeń sądowych – ocenia prof. Kardas.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nie tylko prokurator będzie mógł zdalnie uczestniczyć w rozprawie

Obecnie rozprawy zdalne są domeną sporów cywilnych, podczas gdy możliwość zdalnego udziału stron w postępowaniu karnym jest mocno ograniczona. Wprowadzone do kodeksu postępowania karnego (jedną ze specustaw covidowych) regulacje sprowadzają się do zdalnego udziału w rozprawie prokuratura, jeśli złoży taki wniosek i jeżeli nie stoją temu na przeszkodzie względy techniczne (art. 374 § 3 KPK). Oskarżony, oskarżyciel posiłkowy czy oskarżyciel prywatny mogą brać udział w rozprawie zdalnej tylko, jeśli są pozbawieni wolności. Musi im wówczas towarzyszyć referendarz sądowy, asystent sędziego lub przedstawiciel zakładu penitencjarnego, w którym przebywają. Obrońca natomiast może być w trakcie rozprawy z osadzonym lub w sądzie. W ograniczonym zakresie wideokonferencje mogą być także stosowane podczas posiedzeń aresztowych.

Prokurator zdalnie, obrońca jedzie 500 km

Przepisy faworyzują więc prokuratora, który może narzucić sądowi swój udział w rozprawie, podczas gdy obrońca nie może skorzystać z takiej możliwości.

– To powoduje, że jako obrońca nie mogłem uczestniczyć zdalnie w rozprawie w sądzie oddalonym o 500 km od siedziby kancelarii, pomimo że sąd umożliwił taki udział prokuratorowi na jego wniosek. Nie była to zła wola sądu, tylko wynik obowiązujących przepisów. Podobne sytuacje mają miejsce w postępowaniu wykonawczym, np. w sprawach o warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania reszty kary pozbawienia wolności. Sędzia i prokurator mogą uczestniczyć w posiedzeniu, korzystając z połączenia internetowego z zakładem karnym, natomiast obrońca wyłącznie będąc osobiście w zakładzie karnym – wylicza mec. Francesco Goldoni, przewodniczący zespołu ds. projektów legislacyjnych w zakresie prawa karnego i postępowania karnego Naczelnej Rady Adwokackiej.

Przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego projekt nowelizacji KPK ma zmienić ten stan rzeczy, a także znacznie rozszerzyć możliwość prowadzenia czynności dowodowych na odległość i to nie tylko w postępowaniach karnych (zarówno na etapie postępowania przygotowawczego jak i sądowego), ale też w postępowaniach wykroczeniowych i wykonawczych. Według pierwotnych planów rządu, Rada Ministrów miała go zatwierdzić do końca pierwszego kwartału, tymczasem projekt wciąż nie został nawet skierowany do konsultacji.

– Trwają prace nad ostatnimi szczegółami i lada moment projekt zostanie skierowany do uzgodnień – uspokaja Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości.

Zgodnie z projektem (art. 374a KPK) zdalny udział w rozprawie będzie możliwy na wniosek każdej ze stron lub jej przedstawiciela, co likwiduje nierówność, wprowadzając bardziej zrównoważony model dostępny dla wszystkich uczestników postępowania.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Aresztowany weźmie udział w posiedzeniu

Proponowane przepisy mają wprowadzić też nowe rozwiązanie dotyczące osób tymczasowo aresztowanych. Zgodnie z proponowanym art. 249 § 6 KPK oskarżony będzie mógł w terminie 14 dni przed upływem terminu tymczasowego aresztowania wnieść o doprowadzenie go na posiedzenie sądu dotyczące przedłużenia stosowania tego środka. Jeśli sąd nie uwzględni tego wniosku, wówczas trzeba będzie zapewnić aresztowanemu możliwość zdalnego wzięcia udziału w posiedzeniu.

– W praktyce, z powodów technicznych i finansowych, rzadko doprowadza się osadzonych na posiedzenia w przedmiocie przedłużenia aresztu. Dzięki proponowanej zmianie podejrzany będzie mógł brać w nich udział choćby w formie zdalnej. Zapewni to osobom tymczasowo aresztowanym realny wgląd w ich sprawy, pełną realizację prawa do obrony oraz możliwość wypowiedzenia się w kwestii wniosku o przedłużenie stosowania tego środka zapobiegawczego. Choć pozornie ta zmiana może się wydawać niewielka, będzie miała fundamentalne znaczenie w praktyce i zapewni standardy rzetelnego procesu karnego w każdym jego stadium – ocenia mec. Goldoni.

Projekt ma też na celu zwiększenie wykorzystania wideokonferencji do przesłuchiwania świadków czy biegłych, co formalnie jest możliwe od 20 lat, z czego w praktyce rzadko się jednak korzysta. Różnicuje też zasady korzystania z tego trybu (czego obecnie brakuje) w zależności od etapu postępowania. W postępowaniach prowadzonych przez prokuraturę w zasadzie będzie to możliwe bez ograniczeń, zaś na etapie sądowym „w sytuacji, gdy istnieją ku temu ważne przyczyny” (np. gdy stawiennictwo świadka napotka przeszkody zbyt trudne do usunięcia lub z uwagi na obawę wpływania na świadka), albo gdy strony nie wyrażą sprzeciwu. Sąd podejmując decyzję w tym zakresie ma też badać, czy przeciwko zdalnemu przesłuchaniu nie przemawia wzgląd na prawidłowość postępowania oraz czy nie stwarza to ryzyka naruszenia rzetelności postępowania, w szczególności prawa do obrony.

– Wprowadzenie tak dużej liczby przesłanek warunkujących wykorzystanie projektowanego rozwiązania powoduje, że projekt zakłada jeden krok do przodu w kierunku elektronizacji procesu karnego, a następnie dwa kroki wstecz – ocenia dr Jakub Kosowski z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Jak wskazano w uzasadnieniu, jeśli przesłuchanie w zdalnej formie miałoby mieć miejsce „dla wygody”, to byłoby to uzależnione od braku sprzeciwu stron.

– Wątpliwości budzi sformułowanie przesłanki: „albo jeżeli żadna ze stron, których ta czynność dotyczy, temu się nie sprzeciwi”. Powstaje bowiem pytanie, jak rozumieć stwierdzenie, że czynność przesłuchania dotyczy strony? Czy odnosi się to do oskarżyciela posiłkowego lub prywatnego, który składa zeznania, czy też do podmiotu wnioskującego o daną czynność dowodową? Czy chociażby do strony obecnej na rozprawie? Uzasadnienie projektu nie daje na te pytania jednoznacznej odpowiedzi – zauważa ekspert.

Kłopotliwe asysty podczas przesłuchań

Inną słabością, na którą zwraca uwagę dr Kosowski jest fakt, że projektodawca nie rezygnuje z asysty w miejscu przebywania świadka podczas przesłuchania zdalnego. Powoduje to, że instytucja ta jest trudniejsza do wdrożenia.

– Pod wpływem doktryny poczyniono jeden wyjątek w odniesieniu do świadka, który jest pozbawiony wolności. Udział asysty miałby być zabroniony, jeśli mogłoby to oddziaływać krępująco na świadka, co jest przesłanką o nieostrym charakterze. Powstaje bowiem pytanie, czy wystarczające będzie samo oświadczenie świadka, czy też sąd będzie dokonywał innych analiz? Tego rodzaju problemy interpretacyjne powstają z uwagi na formułowanie zbyt wielu ograniczeń dotyczących wideokonferencji – zwraca uwagę dr Kosowski. Stawia on pytanie o sensowność asysty, jeśli świadek ma zeznawać w wydzielonym i monitorowanym pomieszczeniu w zakładzie karnym lub areszcie śledczym.

Projekt przewiduje także inny wyjątek od konieczności asysty, dotyczący np. świadków przebywających za granicą. Można będzie od tego odstąpić, „jeżeli nie zachodzi uzasadniona obawa wpływania na świadka lub ograniczenia w inny sposób jego swobody wypowiedzi ani wątpliwości co do możności ustalenia jego tożsamości, a w postępowaniu przed sądem także, jeśli żadna ze stron, której ta czynność dotyczy, temu się nie sprzeciwi”. W takich wypadkach świadka będzie można przesłuchać zdalnie z jego miejsca pobytu bez udziału asysty, jeżeli tylko zapewni on, że dysponuje odpowiednimi warunkami technicznymi do niezakłóconego przeprowadzenia tej czynności, a w miejscu jego pobytu zapewnione będą odpowiednie warunki do przesłuchania, licujące z powagą przeprowadzanej czynności procesowej.

– Proponowana regulacja nawiązuje do rozwiązań procedury cywilnej (art. 151 kodeksu postępowania cywilnego), choć w procesie cywilnym nie jest wymagany brak sprzeciwu stron – mówi dr Kosowski.

– Podsumowując, zauważyć należy, że proponowane zmiany po raz kolejny mają charakter fragmentaryczny i stanowią reakcję na bieżące problemy postępowania karnego. W dalszym ciągu oczekujemy na rozwiązania systemowe, które kompleksowo rozwijałyby elektronizację w procesie karnym. Elektronizację, która otacza nas w życiu codziennym w coraz większym stopniu. Zdecydowana większość osób jest pozytywnie nastawiona do usług publicznych, czy też transakcji codziennego życia wykonywanych poprzez narzędzia elektroniczne Pora więc na proces karny – pointuje.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Marta Hermanowicz

adwokat z kancelarii Filipiak Babicz Legal & Tax

Do tej pory z możliwości zdalnego przesłuchania nie korzystano praktycznie w ogóle w postępowaniu przygotowawczym. Z projektu wynika, że nacisk na wykorzystywanie wideokonferencji będzie położony właśnie na postępowanie przygotowawcze, a nie sądowe. W praktyce nowe przepisy mogłyby z powodzeniem doprowadzić do zastąpienia przez przesłuchania zdalne przesłuchań w trybie pomocy prawnej, czyli zadawania pytań z listy przez policjanta w jednostce położonej najbliżej miejsca zamieszkania świadka. Z punktu widzenia sprawności i rzetelności postępowań byłaby to zmiana korzystna – czynności byłyby przeprowadzane przez osobę prowadzącą i znającą postępowanie. Zwiększenie możliwości zdalnego udziału w rozprawie z jednej strony stanowi odpowiedź na aktualne potrzeby społeczeństwa i uczestników procesu, z drugiej może rodzić obawy o zachowanie zasady bezpośredniości i zapewnienie możliwości pełnej realizacji prawa do obrony. Projektodawca stara się uwzględniać te aspekty, przede wszystkim uznając, że mimo wszystko w sądowym procesie karnym nie miałaby to być reguła, a wyjątek. Nadto w przypadku zdalnego udziału oskarżonego w rozprawie w projekcie zadbano o możliwość realizowania prawa do obrony, chociażby poprzez zapewnienie bezpiecznej i poufnej formy komunikacji oskarżonego z obrońcą. Ważne jest także zachowanie prymatu prawa do obrony nad interesem uczestników procesu, którzy chcieliby uczestniczyć w rozprawie zdalnie. Oskarżony będzie mógł bowiem sprzeciwić się takiemu wnioskowi.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Przełomowy wyrok TSUE w sprawie WhatsApp

Stan faktyczny i tło proceduralne

Sprawa wynikała z postępowań dotyczących zgodności WhatsApp Ireland Ltd. z obowiązkami przejrzystości i informowania wynikającymi z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.4.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz.Urz. UE L z 2016 r. Nr 119, str. 1; dalej RODO). Po wejściu w życie tego rozporządzenia irlandzki organ nadzorczy (DPC) otrzymał skargi użytkowników i osób niebędących użytkownikami WhatsApp, a także sygnały ze strony niemieckiego organu (BfDI) odnoszące się do obowiązków przejrzystości, w tym w kontekście potencjalnego udostępniania danych innym podmiotom grupy (wówczas Facebook, następnie Meta). DPC wszczął z urzędu w grudniu 2018 r. generalne postępowanie dotyczące przestrzegania przez WhatsApp obowiązków z art. 12–14 RODO, działając jako wiodący organ nadzorczy z uwagi na transgraniczny charakter przetwarzania oraz lokalizację głównej jednostki organizacyjnej WhatsApp w Irlandii (art. 56 ust. 1 RODO).

Po zakończeniu dochodzenia DPC przedłożył w grudniu 2020 r. projekt decyzji innym właściwym organom w trybie art. 60 ust. 3 RODO. W styczniu 2021 r. osiem organów zgłosiło sprzeciwy wobec wybranych elementów projektu. DPC próbował wypracować rozwiązania kompromisowe, jednak nie uzyskano konsensusu co do części sprzeciwów. W tej sytuacji DPC przekazał sprawę do EDPB w trybie art. 60 ust. 4 oraz art. 65 ust. 1 lit. a) RODO. WhatsApp przedstawił pisemne uwagi odnoszące się do kwestii dyskutowanych między organami, które DPC przekazał następnie EDPB w ramach procedury rozstrzygania sporu.

EDPB przyjęła 28.7.2021 r. wiążącą decyzję nr 1/2021 na podstawie art. 65 ust. 2 RODO. Następnie DPC wydał 20.8.2021 r. decyzję ostateczną, w której stwierdził naruszenia zasady przejrzystości i obowiązków informacyjnych, nałożył środki naprawcze oraz administracyjne kary pieniężne na łączną kwotę 225 mln euro. Do decyzji krajowej dołączono decyzję EDPB, zgodnie z art. 65 ust. 6 RODO.

W decyzji EDPB zajęto stanowisko w kwestiach będących przedmiotem istotnych i uzasadnionych sprzeciwów, w szczególności dotyczących: dodatkowych naruszeń obowiązków informacyjnych z art. 13 RODO; kwalifikacji informacji powstałych w ramach procedury lossy hashing jako danych osobowych i konsekwencji tej kwalifikacji dla oceny naruszeń, zakresu art. 14 RODO oraz sankcji; oceny naruszenia zasady przejrzystości z art. 5 ust. 1 lit. a) RODO; skrócenia terminu wykonania środków z 6 do 3 miesięcy; a także kryteriów i metodyki wymiaru kar pieniężnych, w tym potrzeby podwyższenia poziomu grzywien względem pierwotnie planowanego przedziału. Jednocześnie EDPB wskazała, że niektórych naruszeń (np. w zakresie art. 6 ust. 1 RODO) nie można było stwierdzić z przyczyn proceduralnych w ramach danego postępowania.

WhatsApp zaskarżył decyzję EDPB do Sądu UE na podstawie art. 263 Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (wersja skonsolidowana) (Dz.Urz. UE C z 2016 r. Nr 202, s. 47; dalej: TFUE). Sąd postanowieniem z 7.12.2022 r., T-709/21, Legalis, odrzucił skargę jako niedopuszczalną, uznając decyzję EDPB za akt pośredni oraz stwierdzając brak bezpośredniego dotknięcia. WhatsApp wniósł odwołanie do TSUE.

Rozstrzygnięcie TSUE

Trybunał uchylił postanowienie Sądu UE i uznał skargę o stwierdzenie nieważności za dopuszczalną. Sprawę przekazano Sądowi do ponownego rozpoznania, ponieważ dotychczas nie badano legalności decyzji EDPB co do meritum.

Termin do wniesienia skargi – publikacja na stronie EDPB

W odpowiedzi na zarzut EDPB dotyczący rzekomego wniesienia skargi po terminie, TSUE przypomniał hierarchię kryteriów z art. 263 akapit szósty TFUE: zasadniczo decyduje publikacja aktu lub jego notyfikacja, a dopiero w ich braku – data powzięcia wiadomości. Trybunał wyjaśnił, że „publikacja” nie oznacza wyłącznie ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym UE; pojęcie to obejmuje także publikację na stronie internetowej instytucji lub organu UE, gdy przewiduje ją prawo wtórne. Ponieważ art. 65 ust. 5 RODO przewiduje publikację decyzji EDPB na stronie EDPB, a motyw 143 RODO odsyła do tego sposobu publikacji, TSUE przyjął, że termin należy liczyć od daty takiej publikacji. W sprawie przyjęto datę 2.9.2021 r. jako moment publikacji, a wniesienie skargi 1.11.2021 r. uznano za terminowe.

Nowe technologie – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

„Akt zaskarżalny” w rozumieniu art. 263 TFUE

TSUE przypomniał, że skarga na podstawie art. 263 TFUE przysługuje wobec każdego aktu instytucji lub organu UE, który wywołuje wiążące skutki prawne wobec osób trzecich, niezależnie od jego formy. Ocenę tę przeprowadza się w oparciu o treść aktu, kontekst jego wydania oraz zakres kompetencji organu.

Trybunał wyraźnie odróżnił kwalifikację aktu jako zaskarżalnego (art. 263 akapit pierwszy TFUE) od kwestii legitymacji skargowej podmiotu prywatnego (art. 263 akapit czwarty TFUE). Na etapie badania zaskarżalności nie analizuje się jeszcze wpływu aktu na sytuację prawną konkretnego skarżącego.

Choć w postępowaniach wieloetapowych co do zasady zaskarżalny jest akt końcowy, TSUE uznał, że decyzja EDPB wydana na podstawie art. 65 ust. 1 lit. a) RODO nie ma charakteru wyłącznie pośredniego. Definitywnie rozstrzyga ona kwestie przekazane do rozstrzygnięcia, wyczerpuje kompetencje EDPB w danym sporze i wiąże organy krajowe. W konsekwencji stanowi akt zaskarżalny w rozumieniu art. 263 TFUE.

Bezpośrednie dotknięcie WhatsApp

Trybunał przypomniał, że akt dotyczy podmiotu bezpośrednio w rozumieniu art. 263 akapit czwarty TFUE, jeżeli wywiera bezpośredni wpływ na jego sytuację prawną oraz nie pozostawia organom odpowiedzialnym za jego wykonanie swobody co do elementów rozstrzygniętych. Kluczowe znaczenie ma rzeczywisty skutek prawny aktu, a nie jego formalne miejsce w strukturze postępowania.

TSUE uznał, że decyzja EDPB wywiera bezpośredni wpływ na sytuację prawną WhatsApp. Stwierdzenie naruszenia obowiązków informacyjnych, w tym wynikających z art. 13 ust. 1 lit. d) oraz art. 13 ust. 2 lit. e) RODO, prowadziło do konieczności zmiany sposobu realizacji obowiązków informacyjnych oraz dostosowania praktyk przetwarzania danych. Decyzja wpływała zatem na zakres obowiązków administratora i jego relacje z użytkownikami.

Trybunał podkreślił również wiążący charakter decyzji EDPB wobec organów nadzorczych. Organy te nie mogły odstąpić od ustaleń dotyczących naruszeń, kwalifikacji określonych informacji jako danych osobowych ani konieczności odpowiedniego uwzględnienia tych ustaleń przy wymiarze sankcji. Okoliczność, że organ krajowy zachowuje kompetencję do określenia szczegółowych środków lub wysokości kary w granicach wyznaczonych prawem, nie zmienia faktu, że jest związany oceną prawną EDPB w zakresie rozstrzygniętych kwestii.

Trybunał wskazał także, że możliwość równoległego zaskarżenia decyzji EDPB do sądów UE oraz decyzji organu krajowego do sądu krajowego nie zmienia bezpośredniego charakteru skutków decyzji EDPB. System prawa UE przewiduje mechanizmy zapewniające spójność orzecznictwa, w tym możliwość zawieszenia postępowania krajowego do czasu rozstrzygnięcia ważności aktu unijnego.

W konsekwencji TSUE uznał, że decyzja EDPB dotyczy WhatsApp bezpośrednio, a odmowa uznania tej przesłanki przez Sąd UE stanowiła naruszenie prawa.

Skutek orzeczenia i dalszy bieg sprawy

Trybunał uchylił postanowienie T-709/21, uznał skargę o stwierdzenie nieważności za dopuszczalną i przekazał sprawę do Sądu do rozpoznania co do meritum. TSUE wskazał, że stan postępowania pozwalał na ostateczne rozstrzygnięcie jedynie w zakresie dopuszczalności, natomiast ocena legalności decyzji EDPB wymaga zbadania zarzutów materialnoprawnych i procesowych oraz szczegółowej oceny prawnej i faktycznej.

Znaczenie praktyczne

Wyrok doprecyzowuje miejsce wiążącej decyzji EDPB w systemie środków ochrony prawnej przewidzianych w RODO i traktatach. Decyzja EDPB z art. 65 RODO została potraktowana jako akt unijny o własnej tożsamości prawnej w zakresie rozstrzygniętych kwestii, a nie wyłącznie element „wewnętrznej” wymiany między organami nadzorczymi. Dla administratorów danych oznacza to, że w sprawach transgranicznych objętych mechanizmem spójności możliwe jest kierowanie skargi z art. 263 TFUE bezpośrednio na decyzję EDPB, jeżeli spełnione są przesłanki bezpośredniego i indywidualnego dotknięcia.

Jednocześnie wyrok nie rozstrzyga legalności merytorycznej decyzji EDPB ani tego, czy WhatsApp naruszył RODO w zakresie objętym sporem. Te kwestie pozostają przedmiotem dalszego postępowania przed Sądem UE po przekazaniu sprawy.

Wyrok TSUE z 10.2.2026 r., C-97/23 P

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź