Rada nadzorcza – po nowelizacji KSH

Zmiana KSH

Ustawa z 9.2.2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2022 r. poz. 807; dalej: ZmKSH22) wprowadza do ustawy z 15.9.2000 r. – Kodeks spółek handlowych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1526; dalej: KSH) zmiany, które dotyczą m.in. zasad nadzoru nad spółkami handlowymi.

Rada nadzorcza – organ spółki kapitałowej

Rada nadzorcza jest jednym z organów osoby prawnej jaką jest kapitałowa spółka prawa handlowego, tj.: spółka akcyjna i spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Rada nadzorcza jest – stosownie do art. 381 KSH – organem obligatoryjnym w spółce akcyjnej. Natomiast w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością powołanie tego organu jest – jak stanowi art. 213 § 1 KSH, zgodnie z którym umowa spółki może ustanowić radę nadzorczą lub komisję rewizyjną albo oba te organy – fakultatywne. Obligatoryjne staje się to dopiero w momencie, gdy kapitał zakładowy przewyższa kwotę 500 000 złotych, a wspólników jest więcej niż dwudziestu pięciu (art. 213 § 2 KSH). Przedmiotowe przesłanki muszą być spełnione łącznie, a w razie ich spełnienia to do wspólników należy prawo wyboru odpowiedniego organu nadzoru: rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej. Tym samym, każda spółka z o.o. może istnieć i funkcjonować także bez rady nadzorczej.

KSH. Komentarz do nowelizacji. Prawo holdingowe. Zmiany w funkcjonowaniu organów spółek kapitałowych. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Rada nadzorcza – zadania i kompetencje

Zgodnie z dotychczasowym stanem prawem, rada nadzorcza nie ma jednego, konkretnego, przypisanego przez ustawodawcę zadania, a stosownie do art. 219 § 1 KSH (i odpowiednio art. 30069 KSH) sprawuje ona stały nadzór nad działalnością spółki we wszystkich dziedzinach jej działalności.

Dlatego też ustawa zmieniająca przewiduje wzmocnienie zakresu nadzoru nad spółką sprawowanego przez radę nadzorczą poprzez doprecyzowanie katalogu obowiązków członków tego organu oraz określenie zasad ich odpowiedzialności z tytułu podejmowanych działań lub zaniechań.

Wśród szczegółowych zadań i kompetencji rady nadzorczej ustawodawca wymienia więc:

  1. ocenę sprawozdań zarządu z działalności spółki oraz sprawozdania finansowego pod kątem ich zgodności księgami, dokumentami i stanem faktycznym (art. 219 § 3 pkt 1 KSH, art. 30069 § 3 pkt 1 KSH i art. 382 § 3 pkt 1 KSH);
  2. ocenę wniosków zarządu dotyczących podziału zysku lub pokrycia straty (art. 219 § 3 pkt 2 KSH, art. 30069 § 3 pkt 2 KSH i art. 382 § 3 pkt 2 KSH);
  3. sporządzanie sprawozdania z czynności wymienionych w punkcie a i b (art. 219 § 3 pkt 3 KSH, art. 30069 § 3 pkt 3 KSH i art. 382 § 3 pkt 1 KSH);
  4. dostęp do informacji – badanie wszystkich dokumentów spółki i rewizja jej stanu majątku oraz żądanie od zarządu, prokurentów i osób zatrudnionych w spółce przekazania wszelkich informacji, dokumentów, sprawozdań lub wyjaśnień (art. 219 § 4 KSH, art. 30071 § 1 KSH i art. 382 § 4 KSH). Odpowiednikiem tego uprawnienia rady nadzorczej jest obowiązek zarządu przekazywania informacji. Zgodnie bowiem z art. 219 § 41 i 42 KSH, a także art. 30071 § 11 i 12 KSH oraz art. 382 § 5 i 6 KSH informacje, dokumenty, sprawozdania lub wyjaśnienia żądane przez radę nadzorczą są przekazywane radzie nadzorczej niezwłocznie, nie później niż w terminie dwóch tygodni od dnia zgłoszenia żądania do organu lub osoby obowiązanej, chyba, że w żądaniu określono dłuższy termin. Zarząd nie może ograniczać członkom rady nadzorczej dostępu do żądanych przez nich informacji, dokumentów, sprawozdań lub wyjaśnień. Jak czytamy w uzasadnieniu do ustawy zmieniającej – dostępnym na stronie Sejmu RP – prawidłowe działanie rady nadzorczej oraz efektywne prowadzenie przez ten organ nadzoru wewnętrznego wymaga, aby posiadała ona bieżący dostęp do rzetelnych oraz kompletnych informacji o spółce. Klasyczny dualistyczny model organizacyjny w spółce kapitałowej, polegający na oddzieleniu organów zarządzającego i nadzorczego, może rodzić problemy związane z przepływem informacji między nimi oraz prowadzić do asymetrii w tym obszarze, a dotychczasowe uprawnienia rady nadzorczej z art. 219 § 4 KSH, art. 30071§ 1 KSH oraz art. 382 § 4 KSH okazały się niewystarczające;
  5. zawiadomienie kluczowego biegłego rewidenta o terminie posiedzenia rady nadzorczej dotyczącego sprawozdania finansowego i zapewnieniu mu aktywnego uczestnictwa w tym posiedzeniu wraz z przedstawieniem sprawozdania z badania sprawozdania finansowego spółki (art. 219 § 6 KSH, art. 30069 § 31 KSH i art. 382 § 7 KSH);
  6. ustanowienie doraźnego lub stałego komitetu rady nadzorczej (art. 2191 KSH i art. 3901 § 1 pkt 2 KSH);
  7. wybranie doradcy rady nadzorczej celem zbadania na koszt spółki określonej sprawy dotyczącej działalności spółki lub jej majątku, lub przygotowania określonych analiz oraz opinii (art. 2192 KSH, art. 30071a KSH i art. 382 § 1 KSH). Jak wskazuje ustawodawca w uzasadnieniu do ustawy zmieniającej skala złożoności procesów zachodzących w spółkach kapitałowych oraz ich profesjonalizacja wymagają niekiedy skorzystania przez radę nadzorczą z usług zewnętrznych podmiotów o wyspecjalizowanych kompetencjach, fachowej wiedzy i kwalifikacjach do przeprowadzenia rzetelnej analizy, celem przygotowania lub podjęcia dalszych decyzji korporacyjnych. Z tych przyczyn uznano za zasadne wyposażenie rady nadzorczej każdej spółki kapitałowej w uprawnienie do samodzielnego (z pominięciem zarządu) wyboru ww. podmiotu zewnętrznego;
  8. wybór przewodniczącego rady nadzorczej, którego obowiązkiem jest należyte organizowanie prac rady nadzorczej, a w szczególności zwoływanie jej posiedzeń (art. 2211 § 1 KSH i art. 389 § 1 KSH);
  9. protokołowanie uchwał rady nadzorczej (art. 222 § 2 KSH i art. 30058 § 5 KSH).

Ponadto ustawa zmieniająca wprowadza do KSH przepisy karne przewidujące odpowiedzialność za naruszenie ww. obowiązków.

Kodeks spółek handlowych najnowsze komentarze zawsze w Systemie Legalis. Kup online. Sprawdź

Kadencja i mandat

W art. 202 § 2 zd. 2 KSH i art. 218 § 2 zd. 2 KSH wprowadzono ustawą zmieniającą sformułowanie, zgodnie z którym kadencję oblicza się w pełnych latach obrotowych, chyba że umowa spółki stanowi inaczej. Ta regulacja rozstrzyga wątpliwości związane z kwestią ustalenia momentu wygaśnięcia mandatu członka organu spółki kapitałowej w związku z upływem jego kadencji. Tym samym ustawodawca wskazał okres, na jaki powoływani są członkowie organów menadżerskich oraz termin, przez jaki pozostają oni umocowani do pełnienia funkcji. Zgodnie z przykładem przytoczonym w uzasadnieniu ustawy zmieniającej mandat członka zarządu powołanego 1.6.2021 r., na dwuletnią kadencję, w spółce, której rok obrotowy jest tożsamy z rokiem kalendarzowym, wygaśnie z dniem odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za rok obrotowy 2023. Stosownie do art. 23 ZmKSH22, do mandatów i kadencji członków organów, które trwają w dniu wejścia w życia ustawy zmieniającej, stosuje się KSH, w brzmieniu nadanym ustawą zmieniającą.

Etap legislacyjny

Omawiane zmiany wchodzą w życie – zgodnie z art. 37 ZmKSH22 – po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia, co nastąpiło 12.4.2022 r. Tym samym wejdą one w życie 13.10.2022 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Współpraca Naczelnej Rady Adwokackiej i C.H.Beck

Podpisane przez C.H.Beck oraz NRA porozumienie dotyczy popularyzacji informatyzacji pracy kancelarii, narzędzi a także inicjatyw i zagadnień LegalTech w środowisku adwokatów oraz aplikantów adwokackich.

W jego ramach C.H.Beck zobowiązało się m.in. do organizacji cyklicznych szkoleń z obsługi produktów elektronicznych, w szczególności Systemów Legalis oraz Iuscase.

Partnerzy wspólnie organizować będą konferencje i szkolenia merytoryczne z zakresu cyberbezpieczeństwa. Powołany zostanie również specjalny blok tematyczny, w ramach cyklicznej konferencji C.H.Beck LegalTech Forum.

Współpraca obejmuje również wydawanie publikacji dedykowanych rozwiązaniom informatycznym, a także z zakresu podnoszenia kwalifikacji biznesowych zarówno przez adwokatów jak i aplikantów adwokackich.

Izby adwokackie otrzymają od C.H.Beck specjalne oferty grupowe na produkty Wydawnictwa, w tym System Legalis dla aplikantów.

Iuscase. Zarządzanie kancelarią prawną w jakości C.H.Beck. Wypróbuj bezpłatnie! Sprawdź

Zdjęcie tytułowe. Od lewej: Wojciech Bierwiczonek, prezes zarządu Wydawnictwa C.H.Beck i adwokat Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.

Zapłata dla rosyjskiego podmiotu objętego sankcjami w KUP

Zgodnie z art. 1 ustawy z 13.4.2022 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainę oraz służących ochronie bezpieczeństwa narodowego (Dz.U. z 2022 r. poz. 835; dalej: PrzeciwAgrUkrainaU) w celu przeciwdziałania wspieraniu agresji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, wobec osób i podmiotów wpisanych na listę sankcyjną MSWiA stosuje się szereg środków sankcyjnych. Chodzi konkretnie o:

Lista podmiotów, wobec których są stosowane ww. środki jest prowadzona przez MSW. Zawiera ona oznaczenie osoby lub podmiotu, wobec których stosuje się środki wraz z rozstrzygnięciem, który z nich ma zastosowanie. Naruszenie sankcji może skutkować nałożeniem przez Szefa KAS kary pieniężnej w wysokości do 20 mln zł – zgodnie z art. 143e ustawy z 16.11.2016 r. o Krajowej Administracji Skarbowej (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 813; dalej: KASU).

Wskazane wyżej sankcje nie obejmują bezpośrednio rozliczeń podatkowych. Niemniej nie ma najmniejszych wątpliwości, że realizacja (bądź nie) transakcji z podmiotami objętymi sankcjami może wywoływać różnego rodzaju skutki również na tej płaszczyźnie. Wysoka niepewność tworzy pewnego rodzaju barierę psychologiczną, która może odbić się także w deklaracji podatkowej. W niniejszym artykule przyjrzymy się transakcjom zakupowym.

Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy. Komentarz z wzorami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Zakup od podmiotu objętego sankcjami

Załóżmy, że podatnik nabył towary lub usługi przed wejściem w życie PrzeciwAgrUkrainaU (czyli przed 26.4.2022 r.) od podmiotu figurującego na liście sankcyjnej. Termin płatności mija już po ww. dacie, a więc gdy formalnie dany podmiot objęty jest sankcjami. Podatnik ma wątpliwości, czy realizować zapłatę. Z jednej strony kupił przecież towar i ma go w swoim magazynie. Podatnik obawia się jednak uszczerbku wizerunkowego, a także potencjalnych konsekwencji płynących z PrzeciwAgrUkrainaU.

Dzierżąc w dłoni fakturę, podatnik zastanawia się przede wszystkim nad możliwością wliczenia wydatku w koszty oraz odliczenia podatku naliczonego. Zgodnie z art. 16 ust. 1 pkt 66 ustawy z 15.2.1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1800; dalej: PDOPrU) oraz analogicznym art. 23 ust. 1 pkt. 61 ustawy z 26.7.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1128; dalej: PDOFizU) do KUP nie zalicza się poniesionych wydatków oraz wartości przekazanych rzeczy, praw lub wykonanych usług, wynikających z czynności, które nie mogą być przedmiotem skutecznej prawnie umowy, w szczególności w związku z popełnieniem przestępstwa. Ministerstwo Finansów przyznało (nieoficjalnie), że przepisy PrzeciwAgrUkrainaU nie przesądzają o nieważności stosunków gospodarczych między kontrahentami, wśród których znajduje się podmiot objęty sankcjami na mocy decyzji MSWiA. Zapłata za fakturę na rzecz podmiotu widniejącego na liście sankcyjnej nie stanowi samoistnej przeszkody w zaliczeniu kwoty tego wydatku do kosztów uzyskania przychodu.

A co, gdy podatnik zaliczy wydatek do KUP, ale jednocześnie nie opłaci faktury? W grę wchodzą rozwiązania art. 26i ust. 1 pkt. 2 i ust. 2 pkt. 2 PDOFizU, oraz art. 18f ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 2 PDOPrU. Podatnik staje się dłużnikiem i powinien dokonać zwiększenia przychodu (zmniejszenia straty) o kwotę nieuregulowanych zobowiązań. Korekta podstawy opodatkowania ma na celu ekonomiczne wyeliminowanie z wyniku podatkowego kosztu, który nie obciążył majątku podatnika, przy zastrzeżeniu art. 52q PDOFizU oraz art. 38i PDOPrU (brak konieczności korekty dla podatników, którzy ponieśli negatywne konsekwencje z powodu COVID-19 – do 31.12.2022 r.).

Co do odliczenia podatku naliczonego, to zgodnie z art. 6 pkt. 2 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 931; dalej: VATU) przepisów VATU nie stosuje się czynności, które nie mogą być przedmiotem skutecznej prawnie umowy. Zgodnie z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. c VATU faktury dokumentujące czynności m.in. sprzeczne z prawem albo zasadami współżycia społecznego nie stanowią podstawy do odliczenia podatku naliczonego. To jednak nie są te sytuacje, więc nie ma podstaw do kwestionowania prawa do odliczenia podatku. Na gruncie VAT także należy pamiętać o uldze na złe długi, w przypadku nieuregulowania należności wynikającej z faktury dokumentującej dostawę towarów lub świadczenie usług na terytorium kraju – w terminie 90 dni od dnia upływu terminu jej płatności określonego w umowie lub na fakturze (art. 89b ust. 1 VATU).

Podatki nie są największym problemem związanym z dylematem dotyczącym opłacania faktury. Wszystko dlatego, że jedna z omawianych sankcji polega na zakazie „udostępniania funduszy”, czyli wszelkiego rodzaju aktywów finansowych i każdego rodzaju korzyści, w tym między innymi gotówki, czeków, przekazów bankowych i innych instrumentów płatniczych, sald na rachunkach czy depozytów. Czy zaś „udostępnianiem funduszy” może być po prostu płatność za wystawioną fakturę? Jest to kwestia interpretacji, ale ryzyko rośnie, uwzględniając potencjalną możliwość zastosowania przez Szefa KAS kary pieniężnej w wysokości do 20 mln zł.

Ministerstwo Finansów w swoim nieoficjalnym stanowisku między wierszami wskazuje, że sankcje polegają właśnie na zakazie transferów pieniężnych. Nie są to sankcje podatkowe, więc wydatek można zaliczyć do KUP lub odliczyć VAT (na zasadach ogólnych). Tyle tylko, że ewentualna płatność rodzi wysokie ryzyko uznania przez fiskusa, że przepisy zostały naruszone. Z podatkowego punktu widzenia brak płatności i tak będzie skutkować ulgą na złe długi, być może także przychodem z nieodpłatnego świadczenia. Gdy do tego wszystkiego dodamy jeszcze zamrożenie funduszy podmiotów objętych sankcjami, w tym blokadę rachunków bankowych, realizacja takiej płatności staje się w praktyce niewykonalna.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Kto będzie mógł pracować zdalnie?

Obecnie kwestie związane z wykonywaniem pracy w formie zdalnej określone są w ustawie z 2.3.2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 2095; dalej: KoronawirusU). Pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie przez czas oznaczony pracy określonej w umowie o pracę, poza miejscem jej stałego wykonywania. Takie rozwiązanie zostało wprowadzone aby przeciwdziałać COVID-19. Praca zdalna jest świadczona wyłącznie na podstawie jednostronnego polecenia pracodawcy i tylko wtedy, gdy pracownik ma umiejętności i możliwości techniczne oraz lokalowe do wykonywania takiej pracy, oraz gdy pozwala na to jej rodzaj.

Przygotowany przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw z 8.2.2022 r. (Druk UD318, dalej: projekt) przewiduje wprowadzenie na stałe pracy zdalnej poprzez jej uregulowanie w ustawie z 26.6.1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1320; dalej: KP). Zgodnie z projektem wykonywanie pracy zdalnej będzie wymagało uzgodnienia między stronami stosunku pracy. Będzie ono mogło nastąpić przy zawieraniu umowy o pracę albo w trakcie zatrudnienia. Uzgodnienie dotyczące zmiany formy pracy na pracę zdalną będzie mogło być dokonane w postaci papierowej lub elektronicznej, z inicjatywy pracodawcy lub na wniosek pracownika.

Wnioski o pracę zdalną od rodziców

W dodanym do KP art. 6719 § 6 projekt przewiduje, że pracodawca będzie zobowiązany uwzględnić wniosek pracownika o wykonywanie pracy zdalnej, jeśli taki wniosek będzie pochodził od:

Oznacza to, że w odniesieniu do określonej grupy pracowników pracodawca będzie musiał uwzględniać wniosku o pracę zdalną. Będzie on mógł odmówić jedynie wtedy, gdy taka forma wykonywania obowiązków pracowniczych okaże się niemożliwa ze względu na organizację lub rodzaj wykonywanej pracy, a o ewentualnej przyczynie odmowy pracodawca będzie informował pracownika w postaci papierowej lub elektronicznej w terminie 7 dni roboczych od dnia złożenia wniosku.

Kodeks pracy. Komentarz. Red.: prof. dr hab. Wojciech Muszalski, dr hab. Krzysztof Walczak. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Służba w formie zdalnej

Zgodnie z art. 3 ust. 1 KoronawirusU w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, ogłoszonego z powodu COVID-19, oraz w okresie 3 miesięcy po ich odwołaniu, w celu przeciwdziałania COVID-19 pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie przez czas oznaczony pracy określonej w umowie o pracę poza miejscem jej stałego wykonywania (praca zdalna). Przepis ten stosuje się odpowiednio do funkcjonariuszy służb wymienionych w ustawie z 18.2.1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Celno-Skarbowej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 723). Ww. przepisy w obecnym stanie prawnym dają podstawy do pełnienia służby w formie zdalnej. W projekcie przewidziano, że w ustawach pragmatycznych zostaną dodane następujące artykuły:

W zakresie pracy zdalnej w ww. aktach przyjęto jako wzorzec regulacje z KoronawirusU. W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii lub stanu klęski żywiołowej związanej z występowaniem chorób zakaźnych ludzi, w celu przeciwdziałania chorobom zakaźnym, przełożony lub osoba przez niego upoważniona będzie mogła polecić funkcjonariuszowi pełnienie służby przez czas oznaczony poza miejscem jej stałego wykonywania, w szczególności z wykorzystaniem środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość, tj. służby pełnionej w formie zdalnej. Będzie ona mogła być stosowana tylko w sytuacjach nadzwyczajnych, związanych z koniecznością przeciwdziałania chorobom zakaźnym.

W pragmatykach służbowych zostaną także zawarte regulacje dotyczące kwestii bezpieczeństwa i higieny pracy funkcjonariuszy świadczących służbę w formie zdalnej. Funkcjonariusz w trakcie służby pełnionej w formie zdalnej będzie miał obowiązek przestrzegania przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny służby.

Pisma procesowe z zakresu prawa pracy z objaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Zakaz dyskryminacji pracującego zdalnie pracownika

Zgodnie z dodanym do KP art. 6729 pracownik wykonujący pracę zdalną w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych nie będzie mógł być traktowany mniej korzystnie niż inni pracownicy zatrudnieni przy takiej samej lub podobnej pracy, uwzględniając odrębności związane z warunkami wykonywania pracy zdalnej. Co ważne pracownik nie będzie mógł być w jakikolwiek sposób dyskryminowany z powodu wykonywania pracy zdalnej, jak również odmowy jej wykonywania. Oznacza to zakaz dyskryminacji pracownika wykonującego pracę zdalną, a także pracownika, który odmówił wykonywania pracy zdalnej. Stanowić to będzie dodatkową regulację ochronną pracownika wykonującego pracę zdalną.

Założenia projektu przewidują, że pracodawca zostanie zobowiązany do umożliwienia pracownikowi wykonującemu pracę zdalną, na zasadach przyjętych dla ogółu pracowników, przebywanie na terenie zakładu pracy, kontaktowanie się z innymi pracownikami oraz korzystanie z pomieszczeń i urządzeń pracodawcy, z zakładowych obiektów socjalnych i prowadzonej działalności socjalnej. Jak wskazano w uzasadnieniu do projektu, na taką regulację naciskały szczególnie związki zawodowe. Przyjęte rozwiązanie ma na celu zapobieganie poczucia alienacji przez pracownika wykonującego pracę zdalną, a także umożliwienie mu wstępu na teren zakładu pracy w celu załatwienia niezbędnych spraw związanych ze stosunkiem pracy.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Ocena bezstronności sędziego

Na gruncie niniejszej sprawy o ochronę dóbr osobistych pozwany zażądał wyłączenia od orzekania w sprawie sędziego SA, a także prezesa SA i wszystkich podlegających mu sędziów tego Sądu. W uzasadnieniu pozwany wskazał, że sędzia mógł popełnić szereg przestępstw przeciwko wymiarowi sprawiedliwości i że może być odpowiedzialny za organizację i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, składającą się głównie z sędziów. W ocenie pozwanego jedną z korzyści majątkowych dla sędziów uczestniczących w rzeczonej grupie przestępczej miały być pożyczki mieszkaniowe udzielane przez prezesa SA.

Sędziowie SA złożyli oświadczenia o niezachodzeniu żadnych przesłanek uzasadniających wyłączenie ich od rozpoznania sprawy oraz o oczywistej nieprawdziwości stawianych im zarzutów i insynuacji.

Po przekazaniu sprawy SN, w oparciu o art. 52 § 1 KPC, celem rozpoznania wniosku i przydzieleniu sprawy sędziemu referentowi, pozwany wniósł o wyłączenie tego sędziego od rozpoznawania wniosku o wyłączenie sędziów SA ze względu na uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności. Pozwany wskazał, że w okresie gdy Sędzia referent był prezesem lub wiceprezesem SA zawarto z sędziami 44 umowy pożyczek mieszkaniowych, wśród których w ocenie pozwanego mogą występować również pożyczki nienależne, przyznawane w związku z przynależnością do grupy przestępczej.

SN oddalił wniosek. W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia wskazał, że zgodnie z art. 49 § 1 KPC przyczyną wyłączenia sędziego jest okoliczność, która mogłaby wywoływać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w konkretnej sprawie, przy czym powinna być ona uprawdopodobniona.

SN podkreślił, że przy ocenie, czy określona okoliczność może wywoływać wątpliwość co do bezstronności sędziego, należy uwzględniać nie tylko punkt widzenia strony, lecz także to, czy powołana okoliczność może powodować taką wątpliwość z perspektywy obiektywnie i racjonalnie działającego obserwatora, a zatem, czy chodzi o wątpliwość uzasadnioną (por. postanowienia SN z 14.09.2017 r., V CO 165/17, Legalis; z 30.08.2018 r., I PK 143/18, Legalis; z 16.12.2019 r., II CO 208/19, Legalis, a także postanowienie SN z 11.01.2012 r., III KK 214/11, Legalis).

W ocenie SN opieranie się wyłącznie na kryterium subiektywnym, opartym o indywidualne przeświadczenie lub nawet przypuszczenie strony, mogłoby prowadzić do przekształcenia instytucji wyłączenia sędziego w instrument służący odsuwaniu od postępowania sędziów, których strona uznaje za „niewłaściwych” przez pryzmat subiektywnego pojmowania własnych interesów, co stałoby w kolizji z celami tej gwarancji procesowej.

W piśmiennictwie trafnie zwrócono uwagę na ryzyko obstrukcji procesowej, pojawiające się gdy strona, wytaczając powództwo wobec sędziego lub składając wobec niego akt oskarżenia, zmierza do wpłynięcia na obsadę sądu. Stanowisko to należy odnieść także do przypadków złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przy braku weryfikowalnych twierdzeń co do dalszego toku czynności wywołanych tym zawiadomieniem i dokonanych na jego podstawie ustaleń. Sytuacje takie powinny podlegać szczególnie wnikliwemu badaniu przez sąd w kontekście ryzyka nadużycia prawa procesowego.

Przenosząc swe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, SN wskazał, że w jego ocenie treść wniosku nie pozwalała uznać za uprawdopodobnioną okoliczności, o której mowa w art. 49 § 1 KPC. Pozwany nie przestawił twierdzeń, które obiektywnie mogłyby uprawdopodobniać związki między zarzutami stawianymi sędziom SA, względnie między tymi sędziami osobiście, a sędzią objętym rozpatrywanym wnioskiem. Pozwany nie powołał również innych faktów, które mogłyby rzutować na ocenę wniosku. Nie odwołał się on również do okoliczności odnoszących się do niezależności i niezawisłości sądu, stanowiących m.in. podstawę wystąpienia przez SN z pytaniami prejudycjalnymi do TSUE postanowieniem składu siedmiu sędziów Izby Cywilnej z 21.05.2019 r., III CZP 25/19, Legalis, i postanowieniem pełnego składu Izby Cywilnej z 2.09.2021 r., III CZP 11/21, Legalis.

Komentarz

W uzasadnieniu komentowanego orzeczenia SN podkreśla, że w przypadku wyłączenia sędziego na żądanie strony ciężar przytoczenia i uprawdopodobnienia faktów mogących wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności w rozpoznawanej sprawie spoczywa każdorazowo na wnioskodawcy (por. np. postanowienia SN z 10.01.2017 r., III UO 3/16, Legalis; z 16.12.2019 r., II CO 208/19, Legalis, a także wyrok SN z 21.03.2018 r., V CSK 256/17, Legalis), a podstawą oceny wniosku są przedstawione w nim zarzuty, fakty i dowody. Ponadto z uwagi na związane z nimi ryzyko obstrukcji procesowej, wnioski o wyłączenie sędziego powinny każdorazowo podlegać szczególnie wnikliwemu badaniu przez sąd.

adw. Krzysztof Szczecina
Drzewiecki, Tomaszek i Wspólnicy sp.j.

Niezgłoszenie zgubienia świadectwa pracy przez pracodawcę a RODO

Opis stanu faktycznego

Komendant Powiatowy Policji powiadomił Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (dalej: Prezes UODO) o potencjalnych nieprawidłowościach w Spółce zajmującej się produkcją pojazdów i przyczep samochodowych, które miały dotyczyć przetwarzania danych w aktach osobowych pracowników tej spółki. Według powiadomienia pracodawca miał zgubić akta osobowe jednego z pracowników. Dodatkowo Komendant zwrócił się do Prezesa UODO o przeprowadzenie kontroli w zakresie przestrzegania w Spółce przepisów o ochronie danych osobowych.

Prezes UODO zwrócił się do Spółki z wezwaniem do złożenia wyjaśnień m.in. w sprawie wskazania jakich kategorii dane znajdowały się w zagubionych dokumentach stanowiących część akt osobowych pracowników Spółki; czy zagubione dokumenty stanowiące część akt osobowych pracowników Spółki zostały odnalezione; czy Spółka jako pracodawca uzyskała od osoby odpowiedzialnej za ich zagubienie wyjaśnienia w tym zakresie, a jeżeli tak, to jaka jest ich treść, a także w jakich okolicznościach doszło lub mogło dojść do zagubienia.

W odpowiedzi na wezwanie Spółka wskazała, że dostęp do danych osobowych pracowników Spółki miała jedna osoba, zatrudniona na podstawie umowy o pracę. Otrzymała polecenie skompletowania, opisania i wpięcia dokumentów w teczki osobowe pracowników. Wskazana osoba kompletowała osobiście dokumenty do akt. W pewnym momencie poprosiła o pomoc inspektora BHP, który poinformował Spółkę, że w aktach osobowych nie ma świadectwa pracy jednego z pracowników.

Pracownik ten został poproszony o dostarczenie tego dokumentu do Spółki, jednak stwierdził, że przekazał ten dokument osobie uprawnionej do dostępu do danych osobowych. Ta osoba oświadczyła, że dokument ten przekazała inspektorowi BHP, który pomagał przy kompletowaniu akt pracowniczych. Inspektor BHP zaprzeczył takim okolicznościom.

Incydent nie został zgłoszony Prezesowi UODO. W Spółce panowało przekonanie, że nie ma ryzyka naruszenia praw lub wolności osoby, której dane dotyczą. Pracownik, którego świadectwo pracy zgubiono, nie skierował względem pracodawcy żadnych roszczeń.

W toku dalszych wyjaśnień Spółka wskazała, że dokument w postaci świadectwa pracy nie został odnaleziony. Chociaż Spółka twierdziła, że poinformowała pracownika o naruszeniu zgodnie z art. 34 ust. 1 i 2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.4.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz.Urz. UE L z 2016 r. Nr 119, s. 1), to nie przedstawiła na ten fakt żadnych dowodów.

W takich okolicznościach sprawy wszczęto postępowanie administracyjne w sprawie braku zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych Prezesowi UODO, zgodnie z art. 33 ust. 1 rozporządzenia 2016/679, oraz braku zawiadomienia o naruszeniu ochrony danych osobowych osoby, której dotyczyło naruszenie, zgodnie z art. 34 ust. 1 i 2 rozporządzenia 2016/679.

Kodeks pracy. Komentarz BeckOk aktualizowany co kwartał. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Rozstrzygnięcie i argumentacja prawna

Prezes UODO wydał decyzję administracyjną, w której stwierdził naruszenie przez Spółkę przepisu art. 33 ust. 1 rozporządzenia 2016/679. Naruszenie polegało na niezgłoszeniu Prezesowi UODO naruszenia danych osobowych bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie 72 godzin po stwierdzeniu naruszenia.

Z uwagi na powyższe na spółkę została nałożona administracyjna kara pieniężna w wysokości 15.994 złotych.

Uzasadniając powyższą decyzję, organ wskazał, iż zgodnie z art. 33 ust. 1 i 2 rozporządzenia 2016/679, w przypadku naruszenia ochrony danych osobowych administrator danych bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie 72 godzin po stwierdzeniu naruszenia zgłasza je organowi nadzorczemu, właściwemu zgodnie z art. 55 rozporządzenia 2016/679, chyba że jest mało prawdopodobne, by naruszenie to skutkowało ryzykiem naruszenia praw lub wolności osób fizycznych.

W realiach niniejszej sprawy doszło do naruszenia ochrony danych osobowych, polegającego na utracie przez Spółkę świadectwa pracy jej pracownika. Spółka nie kwestionowała tej okoliczności, podając jedynie, iż brak zgłoszenia Prezesowi UODO wynikał z przekonania, iż utrata dokumentu nie wiązała się z ryzykiem naruszenia praw lub wolności, której dane dotyczą.

Prezes UODO kategorycznie nie zgodził się z powyższym zapatrywaniem. Świadectwo pracy zawiera bowiem szereg informacji niezbędnych do ustalenia uprawnień ze stosunku pracy i z zakresu ubezpieczeń społecznych. Dane ze świadectwa pracy, np. podstawa prawna ustania stosunku pracy, zajęcie wynagrodzenia o pracę w ramach postępowania egzekucyjnego, powiązane z imieniem, nazwiskiem, datą urodzenia pracownika, mogą bezpośrednio lub pośrednio ujawniać informacje o życiu osobistym osoby, której one dotyczą, a także o jej problemach natury prawnej oraz statusie majątkowym.

Prezes UODO podkreślił, że nie ma znaczenia, czy ewentualny znalazca dokumentu wszedł w jego posiadanie, zapoznał się z nimi, lub wykorzystał w jakikolwiek sposób. Istotne i wystarczające jest samo ryzyko, że do takiej sytuacji mogło dojść, a co za tym idzie – w tym przypadku również wystąpiło ryzyko naruszenia praw lub wolności osoby fizycznej. Niedochodzenie przez pracownika, którego świadectwo pracy zgubiono, roszczeń przeciwko pracodawcy nie oznacza, że na pracodawcy jako administratorze danych nie ciążył ustawowy obowiązek zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych Prezesowi UODO.

Umowy, pisma korporacyjne i procesowe z zakresu obsługi spółki z o.o. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Wysokość administracyjnej kary pieniężnej

Przy wymierzaniu administracyjnej kary pieniężnej Prezes UODO wziął pod uwagę m.in. długi czas trwania naruszenia (co najmniej kilkanaście miesięcy), świadome podjęcie przez Spółkę decyzji o niezawiadamianiu Prezesa UODO, niezadowalającą współpracę z organem nadzorczym w celu naruszenia lub złagodzenia ewentualnych negatywnych skutków naruszenia, okoliczności dowiedzenia się o naruszeniu (poinformowanie przez Komendanta Powiatowego Policji na polecenie Prokuratury Rejonowej).

Jako okoliczności łagodzące wskazano m.in. liczbę osób poszkodowanych, brak wcześniejszych naruszeń, niewielkie ryzyko naruszenia praw lub wolności, brak szkody po stronie osoby dotkniętej naruszeniem, brak korzyści oraz brak uniknięcia straty finansowej po stronie administratora danych.

Decyzja Prezesa UODO jest słuszna, odpowiadająca prawu oraz aktualnym poglądom doktryny i orzecznictwa. Jedynie kategoryczne egzekwowanie obowiązków administratorów danych osobowych spowoduje, że dane osobowe będą należycie chronione, ewentualne naruszenia zgłaszane, a ich skutki – bezzwłocznie eliminowane. Orzeczona pieniężna kara administracyjna jest adekwatna do stopnia naruszeń, przy jej ocenie wzięto pod uwagę zarówno okoliczności łagodzące, jak i te obciążające. Spełnia ona także funkcję prewencyjną nie tylko dla samej Spółki, która została obciążona jej zapłatą, lecz także innych podmiotów administrujących danymi osobowymi.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Waga opinii dziecka o kontaktach z rodzicem

To oznacza, że sąd rodzinny ma obowiązek z urzędu badać, czy do niewykonania kontaktów doszło na skutek decyzji dziecka podjętej przez nie samodzielnie – wskazał w uzasadnieniu wyroku sędzia TK Andrzej Zielonacki.

Sumy przymuszające

Trybunał badał konstytucyjność art. 598 (16) par. 1 KPC w związku z art. 598 (15) par. 1 KPC, przewidujących od wielu już lat zasądzanie tzw. sum przymuszających drugiego rodzica do kontaktów z dzieckiem.

Zgodnie z art. 598 (15-6) KPC, jeżeli jeden z rodziców, pod którego pieczą jest dziecko, nie wykonuje właściwie obowiązków wynikających z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem o kontaktach z dzieckiem, sąd rodzinny, uwzględniając sytuację majątkową tego rodzica, ma zagrozić mu zapłatą na rzecz drugiego rodzica sumy pieniężnej za każde naruszenie obowiązku. Gdy ostrzeżenie nie odnosi skutku, sąd zasądza te kwoty.

Kary nie są zwykle wysokie, np. 100, 200 zł, bywają jednak – jak w tej sprawie – wyższe, ale naruszeń zwykle jest więcej. Wtedy są one dodawane i kwota robi się znaczna. Może zresztą dochodzić do naruszeń obojga rodziców (por. „Prawo do kontaktów z dzieckiem to także obowiązek”, „Rz” 14.4.2022 r.).

Prawo i postępowanie cywilne – najczęściej wybierane moduły. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Matka z córką kontra ojciec

Krakowski sąd rodzinny uregulował kontakty małoletniej dziewczynki z ojcem, a ponieważ jej matka nie wywiązywała się z nałożonych na nią obowiązków, na wniosek ojca Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia zagroził matce nakazaniem zapłaty na rzecz ojca po 1500 zł za każde naruszenie obowiązku, a w następstwie dalszego jego niewykonywania, nakazał jej zapłatę na rzecz ojca 13,5 tys. zł, co krakowski Sąd Okręgowy utrzymał.

Po wyczerpaniu drogi prawnej matka oraz owa dziewczynka wystąpiły do Trybunału Konstytucyjnego ze skargą konstytucyjną.

Ich zdaniem regulacja ta narusza przepisy konstytucji oraz konwencje o prawach dziecka oraz o ochronie praw człowieka. W sytuacji wszczęcia egzekucji przez osobę uprawnioną do kontaktów – tu: ojca – nakazują bowiem badanie jedynie zachowania osoby zobowiązanej do zapewnienia kontaktów (tu: matki), a nie wymagają sądowej weryfikacji zachowania uprawnionego rodzica, a zwłaszcza wysłuchania małoletniego co do jego gotowości do odbywania kontaktów z nim.

Na podstawie tych przepisów „karana” może być wyłącznie osoba, pod której pieczą pozostaje dziecko, najczęściej matka. Wreszcie przepisy te naruszają prawo do wychowania dziecka bez użycia przymusu, w tym przypadku finansowego.

Trybunał przyjął część tych argumentów i orzekł, że art. 598(16) par. 1 w związku z art. 598 (15) par. 1 KPC w zakresie, w jakim obejmują sytuacje, w których niewłaściwe wykonywanie lub niewykonywanie obowiązków związane jest z zachowaniem dziecka niewywołanym przez osobę, pod której pieczą dziecko to się znajduje, są niezgodne z art. 48 ust. 1 zdanie drugie oraz art. 72 ust. 3 Konstytucji RP.

Wyrok TK krytycznie ocenia adwokat Rafał Wąworek, zajmujący się sprawami rodzinnymi: – Powoływanie się na „brak gotowości” u dziecka przy odmowie wydania go drugiemu rodzicowi jest najczęstszym argumentem w sprawach o wykonanie kontaktów. Sądy, niestety, coraz częściej ten argument przyjmują i odmawiają nałożenia sankcji lub kierują sprawę do Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów, gdzie na termin czeka się często rok. Podczas badania okazuje się, że dziecko nie rozpoznaje już nawet ojca. Obecnie, po wyroku TK, tego rodzaju procedowanie stanie się obowiązkowe i powszechne. A jak stwierdzić realną wolę trzyletniego, pięcioletniego dziecka? Czy TK nie był świadom częstego skutecznego manipulowania dziećmi? Czy uwzględnił treść i znaczenie władzy rodzicielskiej? – pyta retorycznie adwokat.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Anisa Gnacikowska, adwokat zajmująca się sprawami rodzinnymi

Kontakty z dzieckiem to zarówno prawo, jak i obowiązek rodziców, ale dzieci stają się nieraz narzędziem rodzica, z którym mieszkają, w sporze z drugim rodzicem. Ten pierwszy łatwo może wymóc na dziecku deklarację, że nie chce kontaktów w drugim rodzicem, co bywa niezgodne z dobrem dziecka. Dopiero starsze dzieci, od 10–12 lat, potrafią bardziej stanowczo wyrazić swoje stanowisko, ale tych dzieci rzadziej dotyczą spory o kontakty. Z drugiej strony zmuszanie dziecka do kontaktu z rodzicem może ich skonfliktować i doprowadzić do zupełnego zerwania więzi między nimi. Dlatego w każdej takiej sprawie sąd rodzinny powinien badać, czy dziecko wyraża stanowisko własne czy narzucone mu, i nie poprzestawać na przesłuchaniu rodziców, jak to teraz najczęściej bywa.

Sygnatura akt: SK 3/20

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Dyrektywa Omnibus: Zmiany w prawach konsumentów

Sytuacja konsumenta na rynku

Implementacja dyrektywy 2019/2161 ma na celu wzmocnienie i unowocześnienie ochrony konsumentów. Podczas korzystania z platformy handlowej otrzymują oni oferty zarówno od samej platformy, jak i od dostawców oferujących tam swoje usługi. Powoduje to mylne przekonanie z kim dokładnie kupujący zawierają umowy, i czy przysługują im prawa właściwe dla konsumentów. Ochrona konsumenta nie jest także dostatecznie dostosowana do dynamicznie zmieniającego się rynku, na którym usługi cyfrowe świadczone są nie w zamian za zapłatę, a udostępnienie danych osobowych. Ponadto niektóre regulacje dotyczące obowiązków informacyjnych przedsiębiorców są nadmiernie rozbudowane, przez co stają się niejasne. Niewątpliwie potrzebne były nowe, ujednolicające regulacje na poziomie Unii Europejskiej.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie. Kup online System Legalis – korzystaj od razu. Sprawdź

Obowiązki platform e-commerce

Projekt ustawy wprowadza przepisy, które gwarantują konsumentom większą przejrzystość przy zawieraniu umów online. Do ustawy z 30.5.2014 r. o prawach konsumenta (Dz.U. z 2020 r. poz. 287) wprowadzony zostanie art. 2 pkt 7, który definiuje internetową platformę handlową, która jest „usługą korzystającą z oprogramowania, w tym strony internetowej, części strony internetowej lub aplikacji, obsługiwanego przez przedsiębiorcę lub w jego imieniu, która umożliwia konsumentom zawieranie umów na odległość z innymi przedsiębiorcami lub konsumentami”.

Jeśli konsument wyrazi chęć zawarcia umowy na odległość, to dostawca internetowej platformy handlowej ma obowiązek poinformować o „ogólnych informacjach, udostępnionych w specjalnej części interfejsu internetowego, która jest bezpośrednio i łatwo dostępna ze strony, na której prezentowane są oferty, dotyczących głównych parametrów decydujących o plasowaniu ofert przedstawionych konsumentowi w wyniku wyszukiwania, o którym mowa w art. 2 pkt 11 ustawy z 23.8.2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2070) oraz znaczeniu tych parametrów w porównaniu z innymi parametrami”. Ponadto konsument powinien być poinformowany o tym, czy umowę, której jest stroną, zawiera z przedsiębiorcą czy konsumentem, czy mają do niej zastosowanie przepisy chroniące konsumentów, oraz kto jest odpowiedzialny za ich przestrzeganie. Co ważne przedsiębiorcy są zobowiązani do wskazania przejrzystych kryteriów publikowania rekomendacji oraz opinii kupujących. Wprowadzeniem w błąd będzie uznanie, jakoby dane opinie pochodziły od konkretnego konsumenta, który nie został jednak w żaden sposób zweryfikowany.

Co nowego w wyprzedażach i obniżkach cen?

Projekt ustawy zawiera zmiany dotyczące wyprzedaży i obniżek cen, które zostały opracowane obok tych zawartych w samej dyrektywie, i są odpowiedzią na specyficzny charakter polskiego rynku. Zmiany dotyczą ustawy z 9.5.2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 178). W przypadku obniżenia ceny sprzedawca jest zobowiązany, obok informacji o obniżonej cenie, poinformować także o najniższej cenie towaru lub usługi w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki. Jeżeli natomiast dany towar lub usługa są oferowane do sprzedaży krócej niż 30 dni, to obok informacji o cenie obniżonej należy umieścić informację o najniższej cenie tego towaru lub usługi, która obowiązywała w okresie od dnia ich oferowania do sprzedaży do dnia wprowadzenia obniżki. Za nieprzestrzeganie ustawowych obowiązków wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej może nałożyć karę pieniężną w wysokości 20 tys. zł. Jeśli zaś przedsiębiorca dopuści się przynajmniej trzech naruszeń w okresie 12 miesięcy, to wówczas kara może wzrosnąć do 40 tys. zł. Informowanie o obniżkach cen w sposób nienależyty może także zostać uznane za nieuczciwą praktykę rynkową i skutkować nałożeniem kary w wysokości 10% obrotu.

Umowy zawierane poza lokalem przedsiębiorstwa

Projekt ustawy proponuje także objęcie ochroną umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa, niezależnie od zmian wynikających z dyrektywy 2019/2161. Sprzedaż dokonywana np. na pokazach, wycieczkach czy w trakcie badań, rodzi szereg niebezpieczeństw dla konsumenta. Jest on wówczas poddawany większej presji psychologicznej sprzedającego. Umowy takie często zawierane są pochopnie. Oferty sprzedaży kierowane są także zazwyczaj do osób starszych, które, posiadając stałe źródło dochodu, mogą łatwo uzyskać kredyt konsumencki. Opisane wyżej umowy będą zakazane, a jeśli zostaną zawarte, to staną się nieważne z mocy prawa i nie wywołają żadnych skutków prawnych. Regulacja ma ochronić często nieświadomych konsumentów przed szybkim i nieprzemyślanym zawarciem umowy.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nagranie rozmowy jako dowód w postępowaniu podatkowym

Stan faktyczny

Podatnik świadczył usługi budowlane na terenie Niemiec, także dla firm zagranicznych. W rozliczeniu PIT za rok 2015 wykazał podatek należny w kwocie 2.353 zł. Wszczęto wobec niego postępowanie podatkowe, w którym zakwestionowano fakt współpracy z D.W., a faktury dokumentujące nabycie od D.W. robót budowlanych na kwoty 12.000 EUR oraz 18.000 EUR, jakimi dysponował podatnik, uznano za nierzetelne (fikcyjne), a więc niemogące stanowić dowodu poniesienia kosztów podatkowych. Ostatecznie wydano decyzję określającą podatek w wysokości 25.624 zł.

Podatnik zaskarżył tę decyzję do sądu, twierdząc, że zakwestionowane faktury nie były fikcyjne, a dowodem tego jest nagrana przez niego rozmowa z D.W., która niesłusznie nie została uwzględniona przez organ jako zarejestrowana bez zgody rozmówcy.

Stan prawny

Organy podatkowe powinny podejmować wszelkie niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego. Jest to zasada prawdy obiektywnej, wyrażona w art. 122 ustawy z 29.8.1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1540; dalej: OrdPU). W konsekwencji organ podatkowy jest obowiązany zebrać i w sposób wyczerpujący rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 187 § 1 OrdPU), a jako dowód musi dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem (art. 180 § 1 OrdPU).

Ten, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, posługuje się urządzeniem podsłuchowym, popełnia przestępstwo – art. 267 § 3 ustawy z 6.6.1997 r. Kodeks karny (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 1138; dalej: KK).

Podmioty powiązane. Obowiązki podatkowe. Raportowanie transakcji grupowych. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stanowisko WSA w Rzeszowie

Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, przyjmując, że powyższy dowód z nagrania rozmowy powinien być przeprowadzony. Wskazał, że organ zobowiązany jest zebrać i rozpatrzyć w sposób wyczerpujący cały materiał dowodowy. Z zestawienia art. 122 i 187 § 1 OrdPU wynika, że w trakcie postępowania podatkowego należy zgromadzić także te dowody, które nawet w sposób pośredni pozwolą na ustalenie właściwego przebiegu zdarzeń gospodarczych. Jeżeli bowiem dotychczasowy materiał dowodowy nie jest jednoznaczny i na jego podstawie trudne jest stanowcze odtworzenie przebiegu zdarzeń, to rolą organu jest zgromadzenie także takich dowodów, które pozwolą w sposób maksymalnie prawidłowy na przyznanie waloru prawdziwości określonej konkurującej grupie dowodów. Jeżeli więc w sytuacji niejednoznaczności zgromadzonego materiału dowodowego strona zgłasza dowód mogący mieć znaczenie przy ocenie tego materiału w kategoriach prawdy i fałszu, to rolą organu jest taki dowód przeprowadzić, ponieważ ma on istotne znaczenie dla realizacji zasady prawdy obiektywnej.

W niniejszej sprawie osobowy materiał dowodowy dzieli się na dwie grupy. W jednej znajdują się relacje podatnika i członków jego rodziny, z których wynika, że wystawiający faktury D.W. rzeczywiście wykonał zafakturowane prace. Druga zaś to zeznania D.W., który temu przeczy i twierdzi, że choć na fakturach znajdują się jego podpisy i pieczęcie jego firmy, to jednak nie on wypełnił je treścią. Rozstrzygnięcie tak zgromadzonego materiału dowodowego, jakkolwiek bardzo trudne, nie jest jednak niemożliwe. W takim układzie istotny jest każdy dowód pozwalający na obdarzenie wiarą jednego bądź drugiego zeznania.

Zgodnie z art. 180 § 1 OrdPU dowodem może być wszystko, co nie jest sprzeczne z prawem. Dowód w postaci nagrania rozmowy pomiędzy podatnikiem a D.W. na okoliczność wykonania spornych prac niewątpliwie mógłby doprowadzić do łatwego rozstrzygnięcia wiarygodności sprzecznych zeznań. Organ odmówił jednak jego dopuszczenia, gdyż D.W. nie został poinformowany o nagrywaniu rozmowy. Organ uznał więc, że dowód ten jest sprzeczny z prawem – z art. 47 i 49 Konstytucji RP oraz art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z 4.11.1950 r. (Dz.U. z 1993 r. poz. 284) – a także narusza zasady współżycia społecznego oraz prywatność. Stanowisko to jest niesłuszne. Przepisy Konstytucji RP nie zawierają żadnej normy, z której można wyinterpretować zakaz wykorzystania przez stronę postępowania nagrania rozmowy prowadzonej z jej udziałem. Inna sytuacja zaistniałaby, gdyby nagranie zawierało rozmowę, w której dana osoba by nie uczestniczyła. W takim przypadku nagrywający popełniłby przestępstwo bezprawnego posłużenia się urządzeniem nagrywającym, określone w art. 267 § 3 KK. Przepisu tego nie można jednak odnieść do nagrania przebiegu rozmowy, w której rozmawiający osobiście uczestniczy, i do którego skierowane są słowa osoby nagrywanej. W takim układzie nie może budzić wątpliwości to, że nie pozyskuje on informacji dla niego nieprzeznaczonej. Nie dochodzi do naruszenia tajemnicy komunikowania się, a jedynie do utrwalenia informacji skierowanej do osoby nagrywającej. Nagrywający, jakkolwiek zachowuje się w sposób nielojalny wobec osoby nagrywanej, nie popełnia w takiej sytuacji przestępstwa.

Podatki 2022 z aktualizacją online. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Nie jest też zasadne powołanie się na zasadę współżycia społecznego. Oczywiście sprawę można rozpatrywać w oparciu o gradację naruszanych dóbr. Z jednej strony może to być prawo do tajemnicy komunikowania się (chociaż trudno mówić o tajemnicy, skoro nagrywający uczestniczy w tej rozmowie), prawo do nieutrwalania wypowiedzi osoby bez jej zgody, a z drugiej strony prawo nagrywającego do uzyskania sprawiedliwego, zgodnego z rzeczywistym przebiegiem zdarzeń wyroku sądowego, któremu to nagranie ma służyć. W sytuacjach skrajnych, gdy ujawnione nagrania mogłyby czynić poważne i nieodwracalne szkody osobie nagranej poprzez ujawnienie okoliczności zasługujących na zachowanie w tajemnicy (np. dotyczących zdrowia czy okoliczności mających charakter intymny), można by wywieść pogląd, że taki dowód byłby sprzeczny z prawem. W tej sprawie takie okoliczności jednak nie zachodzą, gdyż, jak wynika z dotychczasowych ustaleń, nagrana rozmowa odnosiła się tylko do spraw czysto biznesowych. Trudno jest więc na obecnym etapie postępowania wywieść, że nagranie zawiera informacje stygmatyzujące osobę nagraną lub osoby jej najbliższe.

Reasumując, sam fakt nagrania rozmowy przez osobę w niej uczestniczącą nie jest sprzeczny z przepisami prawa. Nie została naruszona tajemnica komunikowania się i nagrywający nie wszedł w posiadanie informacji dla niej nieprzeznaczonych. Dlatego też Sąd nakazał przeprowadzenie dowodu z nagranej rozmowy.

Niniejszy kazus jest szczególnie interesujący. Rosnąca łatwość techniczna wykonywania prywatnych nagrań powoduje, że coraz częściej są one oferowane jako dowód w postępowaniach prawnych. W postępowaniu karnym SN kilkakrotnie wypowiedział tezę, że prywatne nagrania mogą stanowić dowód jedynie w sytuacji, gdy stanowią rejestrację czynu przestępnego, a nie prywatnych rozmów, nawet dotyczących tego czynu (zob. postanowienie SN z 22.10.2020 r., III KK 313/20, Legalis). W postępowaniu podatkowym nie ma w tej kwestii utrwalonego kierunku orzeczniczego, wobec czego omawiany wyrok wydaje się ważnym i, dodajmy, trafnym przyczynkiem do kształtowania się orzecznictwa w tej delikatnej kwestii.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Bezpłatne leczenie dla każdego bez pracy

W ostatnich dniach Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej zapowiedziało nową ustawę o aktywności zawodowej, która m.in. przewiduje oddzielenie statusu osoby bezrobotnej od prawa do ubezpieczenia zdrowotnego. To kolejne podejście rządu do zapewnienia równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej, które gwarantuje obywatelom RP art. 68 Konstytucji RP.

Uproszczenie systemu

Z naszych informacji wynika, że pośredniaki mają się zająć ubezpieczeniem wyłącznie bezrobotnych z prawem do zasiłku, a pozostałe osoby tzw. nieaktywne zawodowo uzyskają prawo do tego ubezpieczenia po rejestracji w ZUS. Zastąpiłoby to obecny, dość skomplikowany system, w którym poza ubezpieczonymi z tytułu zatrudnienia około 7,7 mln osób korzysta z tej ochrony jako członkowie rodziny, a kolejne 17 tys. osób dobrowolnie opłaca za siebie składki na to ubezpieczenie. Poza tym co roku wójtowie, burmistrzowie lub prezydenci miast wydają około tysiąca decyzji obejmujących tym ubezpieczeniem osoby w trudnej sytuacji finansowej.

Uproszczenie zasad ubezpieczenia zdrowotnego mogłoby przynieść spore oszczędności dzięki informatyzacji rejestracji w ZUS czy automatyzacji kontroli spełnienia przesłanek korzystania z takiego darmowego ubezpieczenia. To też bardzo oczekiwana zmiana przez urzędy pracy, bo pozwoli im skupić się na osobach faktycznie szukających pracy, a nie tych, którzy rejestrują się w pośredniaku wyłącznie dla uzyskania prawa do ubezpieczenia zdrowotnego. Obecnie w urzędach pracy zarejestrowanych jest 852 tys. bezrobotnych (dane za maj 2022 r.), ale z szacunków Ministerstwa Rodziny wynika, że nawet 58 proc. z nich rejestruje się wyłącznie dla ubezpieczenia i nie jest zainteresowanych wsparciem urzędów pracy.

2 mln bez ochrony

Z odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia na interpelację Marceliny Zawiszy, posłanki Lewicy/Razem, wynika, że ubezpieczenie w NFZ ma około 35,9 mln osób, podczas gdy GUS szacuje, że żyje u nas 38,2 mln osób. Wynikałoby z tego, że na tych zmianach skorzysta dodatkowo nawet 2 mln osób mieszkających w Polsce, które mogą obecnie nie mieć ubezpieczenia zdrowotnego. Nikt nie zna jednak dokładnie tej liczby, bo trudno oszacować skalę migracji zarobkowej Polaków za granicę. W wielu przypadkach osoby bez ubezpieczenia są zgłaszane do NFZ, w momencie gdy chcą skorzystać z opieki zdrowotnej.

Choć zapytaliśmy Ministerstwo Rodziny i ZUS, jakie będą warunki rejestracji bezrobotnych w ZUS, nie uzyskaliśmy żadnej odpowiedzi.

Jak nieoficjalnie ustaliła „Rzeczpospolita”, rząd dopiero pracuje nad tymi przepisami. Założenie jest takie, aby wszyscy Polacy mieli taki sam dostęp do służby zdrowia, jak mają obecnie Ukraińcy, którzy uciekli do Polski po 24 lutego, gdy rozpoczęła się rosyjska agresja w Ukrainie. Na mocy specustawy o pomocy obywatelom Ukrainy mają oni nieograniczony dostęp do opieki zdrowotnej w Polsce.

Z drugiej strony nowy system nie powinien zachęcać innych cudzoziemców do przyjeżdżania do Polski tylko po to, by uzyskać prawo do bezpłatnego leczenia. Byłoby to bowiem niesprawiedliwe dla osób, które w wyniku wprowadzenia Polskiego Ładu płacą od początku tego roku wyższe składki na ubezpieczenie zdrowotne.

Z naszych informacji wynika, że prawdopodobnie pozostaną obecne ograniczenia, które pozwalają się zarejestrować jako bezrobotny osobie pełnoletniej, niepracującej, nieprowadzącej firmy, nieposiadającej gospodarstwa rolnego powyżej 2 ha, zdolnej i gotowej do podjęcia pracy, bez prawa do emerytury, renty i innych świadczeń.

Rejestracja w ZUS pozwoli na szybką weryfikację, czy dana osoba spełnia te warunki i czy np. nie dorabia na nieoskładkowanej umowie o dzieło, co eliminowałoby ją z możliwości uzyskania darmowego ubezpieczenia zdrowotnego, lub kiedy w wyniku kontroli ZUS okaże się, że pracowała na czarno.

Otwarta jest także kwestia, przez jaki czas będzie przysługiwała bezpłatna ochrona zdrowia osoby nieaktywnej zawodowo. A także, od jakiej kwoty zostanie zapłacona za nią składka do NFZ.

Pisma procesowe z zakresu prawa pracy z objaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź
Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Tomasz Lasocki adiunkt w Katedrze Ubezpieczeń na Uniwersytecie Warszawskim

Wszystko wskazuje, że ta inicjatywa ma na celu art. 68 konstytucji, w myśl którego „obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych”. Stworzenie takiego systemu w ZUS daje możliwość sprawnej weryfikacji, czy dana osoba spełni warunki uzyskania takiej ochrony lub czy nie jest już ubezpieczona z innego tytułu. Przykładowo, kłopoty z tym mają studenci, którzy są ubezpieczeni, choć często o tym nie wiedzą. Stworzenie nowego systemu daje też możliwość jego modelowania i ustalania, od kiedy należy się taka ochrona po utracie zatrudnienia i jak długo trwa. Nie zakładam bowiem, że będzie to bezterminowe prawo do ubezpieczenia zdrowotnego, tak by mobilizować do szukania zatrudnienia. Być może okres ochrony będzie uzależniony od stażu pracy danej osoby.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź