Palestra przedstawia propozycje zmian w przepisach prawa

Podczas ostatniego posiedzenia prezydium NRA przyjęto wiele uchwał ws. skierowania petycji do organów władzy z propozycjami zmian legislacyjnych. Pierwsza z nich, skierowana bezpośrednio do Sejmu, dotyczy zmian w Kodeksie karnym wykonawczym, mających na celu zagwarantowanie możliwości telefonicznego kontaktu z obrońcą. Zgodę na to wydawałby sąd lub prokurator (zależnie od etapu postępowania) na wniosek obrońcy. Konstrukcja przepisu sugeruje, że organ nie mógłby takiej zgody odmówić i byłaby ona ważna aż do zakończenia postępowania.

Druga petycja, tym razem adresowana do ministra sprawiedliwości, również dotyczy prawa zatrzymanego do kontaktu z adwokatem lub radcą prawnym przed podjęciem wobec niego czynności procesowych. Oczywiście wymagałoby to często ustanowienia najpierw takiego obrońcy z urzędu, co mógłby zrobić prezes właściwego sądu rejonowego i referendarz sądowy.

Kolejne dwie petycje do ministra sprawiedliwości dotyczą już bardziej samych adwokatów niż ich klientów. Pierwsza odnosi się do zasad przeszukiwania pomieszczeń i miejsc zamkniętych należących do adwokata. Zakłada dodanie do art. 222 Kodeksu postępowania karnego § 3, który nakazywałby przed takim przeszukaniem zawiadomić dziekana odpowiedniej izby i dopuścić go (lub osobę upoważnioną) do udziału w tej czynności. Propozycja ta zakłada też dodanie art. 276b KPK, który regulowałby stosowanie środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia wykonywania zawodu – mogłoby to nastąpić tylko na mocy postanowienia sądu.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Czwarta petycja odnosi się do zasądzania kosztów nieodpłatnej pomocy prawnej przez sądy. Miałyby one orzekać o tym w osobnym postanowieniu, po zakończeniu postępowania w każdej instancji. Co ważne, koszty te miałyby zawsze być zasądzane od Skarbu Państwa, który ewentualnie potem mógłby je egzekwować od strony przeciwnej, jeśli przegrała. Dzięki temu pełnomocnicy z urzędu dostawaliby pieniądze za swoją pracę szybciej.

O wszystkie te zmiany adwokatura zabiega od dłuższego czasu. Największą nowością jest piąta petycja (także do ministra sprawiedliwości), by w razie śmierci pokrzywdzonego, oskarżyciela posiłkowego lub prywatnego ich prawa przechodziły na osoby najbliższe, pozostające na jego utrzymaniu lub spadkobiercy.

Ponadto przedstawiciele NRA spotkali się z ministrem sprawiedliwości Adamem Bodnarem. Rozmowa też dotyczyła zmian prawnych – przede wszystkim stawek za pomoc prawną z urzędu. A także likwidacji instytucji sprzeciwu prokuratora z postępowania karnego czy dopuszczalności dowodów z nielegalnych podsłuchów.

Dyskutowano też o nowych formach wykonywania zawodu (adwokacka umowa o współpracy i adwokacka spółka kapitałowa), prawie do zawieszenia postępowania dla kobiet w ciąży i w połogu i opiniowaniu przez NRA kandydatów na sędziów.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Akcyza nawet od samochodów przedseryjnych

Zgodnie z art. 100 ust. 1 pkt 3 ustawy z 6.12.2008 r. o podatku akcyzowym (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1542; dalej: AkcyzU), w przypadku samochodu osobowego przedmiotem opodatkowania akcyzą jest m.in. pierwsza sprzedaż na terytorium kraju samochodu osobowego wyprodukowanego na terytorium kraju i niezarejestrowanego na terytorium kraju zgodnie z przepisami o ruchu drogowym. Pojęcie sprzedaży jest rozumiane szeroko. Zgodnie z art. 100 ust. 5 VATU to bowiem nie tylko sprzedaż lub zamiana ale także m.in. wydanie w zamian za wierzytelności, darowizna, przekazanie lub wykorzystanie na potrzeby reprezentacji albo reklamy, przekazanie przez podatnika na potrzeby osobiste. A w końcu także użycie na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej.

To bardzo szerokie określenie definicji sprzedaży samochodów. W założeniu, powinno ono uwzględniać każdą możliwą sytuację, transakcję i czynność związaną z oddaniem samochodu do „konsumpcji”. Z reguły jednak gdy ustawodawca usiłuje stworzyć zamknięty i wyczerpujący katalog określonych zdarzeń, pojawiają się wątpliwości. Nie inaczej jest w tym wypadku.

Czego dotyczyła sprawa

Podatnik produkuje w Polsce samochody. Niektóre są użytkowe, ale niektóre to auta osobowe, objęte pozycją CN 8703 (i te nas w tym momencie interesują). Każdy wariant produkowanego samochodu, traktowany jako nowy model i przed dopuszczeniem do sprzedaży seryjnej musi uzyskać homologację. Homologacja to proces, podczas którego sprawdza się czy pojazd spełnia normy i wymagania techniczne, aby dopuścić go do ruchu drogowego.

Dla celów homologacji w procesie produkcji wytwarzane są tzw. samochody przedseryjne. Odnośnie tych pojazdów dokonywany jest tzw. objazd samochodu. Na czas objazdu samochody przedseryjne mają montowane profesjonalne tablice rejestracyjne tymczasowe tj. takie, które nie są przyporządkowane do konkretnego samochodu. Objazd spełnia definicję jazdy testowej, a więc jazdę w ruchu drogowym pojazdem niezarejestrowanym wcześniej na terytorium kraju lub za granicą wykonywaną w celu przeprowadzenia testu produkowanego pojazdu. W trakcie objazdu samochody nie mogą być wykorzystywane ani do celów służbowych (jako samochody służbowe pracowników Spółki) ani do celów prywatnych pracowników dokonujących objazdu – jazdy służą wyłącznie procesowi produkcyjnemu danego pojazdu i stanowią jego element. Samochody przedseryjne w trakcie przygotowywania dokumentów do homologacji stanowią własność podatnika. Ich produkcja stanowi część procesu i poprzedza produkcję seryjną.

Dopiero po zakończeniu procesu przygotowywania homologacji samochody są sprzedawane, w dodatku do innego kraju UE. Podatnik postanowił potwierdzić, czy wykorzystanie samochodów przedseryjnych w procesie uzyskania homologacji przed ich sprzedażą podlega opodatkowaniu podatkiem akcyzowym

Stanowisko organu

Dyrektor KIS wydał w tej sprawie interpretację indywidualną z 5.12.2023 r., 0111-KDIB3-3.4013.301.2023.2.AM, Legalis. Organ uznał, ż w wyniku wprowadzenia profesjonalnej rejestracji pojazdów powstaje możliwość wykonywania jazd testowych i korzystania z profesjonalnych dowodów rejestracyjnych. W zakresie opodatkowania akcyzą ustawodawca posługuje się sformułowaniem „niezarejestrowanym na terytorium kraju zgodnie z przepisami o ruchu drogowym” (w różnej odmianie) piętnaście razy i w żadnym miejscu nie rozróżnia sposobu rejestracji. Nie budzi zatem wątpliwości zarówno charakter rejestracji profesjonalnej, oznaczającej dopuszczenie pojazdu do ruchu i będącej formą rejestracji czasowej, jak i ciążący co do zasady obowiązek podatkowy względem samochodów osobowych będących przedmiotem testów i badań, poddawanych rejestracji profesjonalnej. Skoro racjonalny ustawodawca nie rozróżnił sposobu (typów) rejestracji samochodów, to oznacza, że jego celem było opodatkowanie m.in. wszystkich samochodów osobowych, które będę rejestrowane na terytorium kraju po raz pierwszy, bez wskazywania na konkretny typ rejestracji.

W sytuacji wyprodukowania samochodu osobowego na terytorium kraju, który będzie wykorzystywany do objazdu samochodu przedseryjnego w ramach rejestracji profesjonalnej, obowiązek podatkowy powstanie z tytułu pierwszej sprzedaży na terytorium kraju samochodu osobowego niezarejestrowanego na terytorium kraju zgodnie z przepisami o ruchu drogowym, wyprodukowanego na terytorium kraju, rozumianej jednak jako użycie samochodu osobowego na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej. Ustawodawca zdefiniował pojęcie sprzedaży w sposób szeroki. Rozpatrując więc kwestię wykorzystania w procesie uzyskania homologacji osobowych samochodów przedseryjnych, czynność ta jest opodatkowana podatkiem akcyzowym na podstawie z tytułu pierwszej sprzedaży na terytorium kraju, rozumianej jako użycie samochodu osobowego na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej. A to dokonanie objazdu przedseryjnego samochodu osobowego, zarejestrowanego w ramach rejestracji profesjonalnej powoduje jego konsumpcję, a więc stanowi użycie na potrzeby prowadzonej dzielności gospodarczej. Objazd to więc użycie samochodu osobowego na potrzeby działalności gospodarczej, która to w rozumieniu ustawy o podatku akcyzowym jest uznawana za sprzedaż.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Komentarz

Podatnik podnosił, że wykorzystanie samochodów przedseryjnych, które tylko warunkowo dopuszczone są do poruszania się po drogach, nie jest czynnością opodatkowaną podatkiem akcyzowym. Nie jest to użycie samochodu na potrzeby działalności gospodarczej. Jazdy testowe są elementem procesu produkcyjnego i etap ten nie różni się niczym od np. przejechania produkowanego samochodu na linii produkcyjnej. W ramach tego objazdu samochód nie jest zużywany, ale po zakończeniu objazdu jest następnie sprzedawany, i to zagranicę. Gdyby więc przyjąć, że samochody przedseryjne są używane do działalności gospodarczej w wyniku ich objazdu celem uzyskania raportu do homologacji to wszystkie produkowane przez Spółkę samochody są w tym znaczeniu używane do prowadzenia działalności.

Fiskus twierdzi jednak inaczej. Podnosi bowiem, że zastosowana przez ustawodawcę niedokonana forma czasownika „użycie” wskazuje na szerokie określenie kręgu zdarzeń mieszczących się w zakresie art. 100 ust. 5 pkt 9 AkcyzU. Także potoczne ujęcie słowa „użycie”, oznaczające nie tylko spożytkowanie czegoś przez „zużycie”, ale także każde inne zastosowanie lub posłużenie się czymś wskazuje na czynny aspekt użycia samochodu, skutek w postaci posługiwania się czymś lub robienia z czegoś użytku, wynikający z posiadania czegoś lub brania czegoś w posiadanie. Użycie samochodu osobowego oznacza zatem korzystanie z tego samochodu na terytorium kraju, co de facto prowadzi do jego „konsumpcji”.

Jako się rzekło, szerokie określenie sprzedaży samochodów osobowych miało niewątpliwie na celu objęcie opodatkowaniem akcyzą wszystkich możliwych transakcji i czynności, których przedmiotem mogą być samochody osobowe, niezależnie od tego, czy czynności te zostały zdefiniowane w przepisach prawa cywilnego, czy też nie. W efekcie, definicje sprzedaży, zamiany, czy też darowizny, w określeniu zakresu sprzedaży dla celów akcyzy zostały wskazane jedynie pomocniczo, jako jedne z elementów szerokiej definicji sprzedaży. Również „użycie samochodu osobowego na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej” jest również uznawane jako sprzedaż, co potwierdza chociażby NSA w wyroku z 2.3.2011 r., I GSK 74/10, Legalis. Co istotne, ww. orzeczenie NSA również dotyczyło opodatkowania produkowanych samochodów osobowych przeznaczonych do testów. Fiskus dostał więc nomen omen paliwo do eksponowania swoich argumentów.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Ulga na składkę zdrowotną w 2024 r.

Wzrosła ulga na firmowe składki zdrowotne. W myśl obwieszczenia ministra finansów w 2024 r. jej limit to 11 600 zł. W 2023 r. wynosił 10 200 zł.

Ulga na składki zdrowotne obowiązuje od 1.7.022 r. Mogą z niej skorzystać m.in. przedsiębiorcy na liniowym PIT. Ulga jest na składki zapłacone za siebie, a także osoby współpracujące, np. małżonka albo rodzica.

Liniowcy mają dwie możliwości. Pierwsza: zaliczać składki do kosztów uzyskania przychodów. Druga: odliczać od dochodu. Która jest lepsza?

– Pierwsza. Jeśli zaliczymy składkę zdrowotną do kosztów, będziemy mieli niższy dochód. A u przedsiębiorców na liniowym PIT dochód stanowi podstawę wymiaru składki zdrowotnej. Efektem zaliczenia składki do kosztów jest więc nie tylko korzyść podatkowa. Zmniejszamy też wpłatę do ZUS. Jeśli natomiast zastosujemy drugi wariant, czyli odliczenie od dochodu, podstawa wymiaru składki zdrowotnej nie maleje. Mamy więc tylko korzyść podatkową – tłumaczy Piotr Juszczyk, doradca podatkowy w inFakt.

U przedsiębiorców na liniowym PIT składka zdrowotna wynosi 4,9 proc. dochodu. – Do jej wyliczenia za dany miesiąc bierzemy dochód za miesiąc poprzedni. Oznacza to, że dochód z grudnia stanowi podstawę składki za styczeń. Odprowadzamy ją do 20 lutego – wyjaśnia Piotr Juszczyk.

Ulga jest tylko na składki zapłacone (nie wystarczy wykazać je w deklaracji). Fiskus potwierdza, że można też odliczyć te, które zostały pokryte z nadpłaty. Kompensata jest bowiem traktowana na równi z zapłatą.

Z ulgi mogą również skorzystać przedsiębiorcy na ryczałcie. Odliczają połowę składek zdrowotnych (także płaconych za osoby współpracujące) od przychodu.

Problemy pojawiają się przy zmianie formy rozliczeń. Przedsiębiorca, który zmienia zasady opodatkowania (przechodzi z liniówki na ryczałt albo odwrotnie), nie może odliczyć składki zapłaconej w styczniu za grudzień. Ulga jest bowiem tylko na składki za okres, w którym byliśmy na tej samej formie rozliczeń co w momencie ich zapłaty.

Przedsiębiorcy, którzy zmienili zasady opodatkowania, nie odliczą też składki zdrowotnej dopłacanej w rocznym rozliczeniu. – Dopłaconą składkę może tylko odliczyć liniowiec bądź ryczałtowiec, który kontynuuje zasady rozliczenia z ubiegłego roku – mówi Piotr Juszczyk.

Część przedsiębiorców może jeszcze rozliczać się w formie karty podatkowej. Oni odpisują od podatku 19 proc. składki zdrowotnej.

Ulga nie przysługuje przedsiębiorcom na skali PIT.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Pożyczki lombardowe będą bezpieczniejsze

Lombardy będą mogły prowadzić tylko spółki kapitałowe po wpisie do e-rejestru prowadzonego przez KNF. Zmiany te zawiera ustawa o konsumenckiej pożyczce lombardowej, która weszła w życie 7.1.2024 r.

Ustawa określa wymogi formalne umowy pożyczki lombardowej oraz zastawu lombardowego na rzeczy przekazanej lombardowi jako zabezpieczenie odzyskania przez niego pożyczonych pieniędzy.

Przed zawarciem pisemnej umowy, z dopuszczeniem formy na odległość, lombard ma wskazać konsumentowi szczegóły kontraktu, w tym maksymalny koszt transakcji. Wysokość odsetek nie może przekroczyć ogólnych limitów określonych w kodeksie cywilnym, a koszty pozaodsetkowe nie mogą przekroczyć 20 proc. udzielonej pożyczki w pierwszym roku, powiększanych o 10 pkt proc. w każdym następnym roku, z tym że w sumie nie mogą być one wyższe niż 45 proc. kwoty pożyczki. Na dodatek pożyczkobiorcy przysługiwać będzie ich odpowiednie zmniejszenie po wcześniejszej spłacie pożyczki.

W razie niespłacenia pożyczki i potrzeby sprzedaży zastawionej rzeczy rzetelne jej spieniężenie ma zapewniać obowiązek zbycia jej w publicznej aukcji, jeśli jej wartość przekracza 300 zł, a w przypadku uzyskania przez lombard nadwyżki ponad zadłużenie klienta, ma być mu zwrócona ta nadwyżka po potrąceniu kosztów tej operacji, nie więcej niż 20 proc. nadwyżki.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

W trakcie prac nad ustawą pojawiały się obawy, czy nadmierne uregulowanie działalności lombardów nie zepchnie ich do podziemia gospodarczego, z kolei do ostatniej chwili ważyła się kwestia, że rolnicy indywidualni będą mogli korzystać jak konsumenci z ochrony tej ustawy, gdy zaciągnęli pożyczkę lombardową, skrócono też minimalny czas trwania aukcji zastawionej rzeczy z 14 do co najmniej 5 dni. Jak bowiem wskazywał m.in. ekspert Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, najwięcej ofert kupna pojawia się w pierwszych dniach aukcji.

Dopełniono ustawę antylichwiarską, która weszła w życie w grudniu 2022 r. i objęła większym nadzorem rynek najkrótszych i najniższych pożyczek.

– Działalność kredytowa podlegała ścisłym regulacjom i nadzorowi KNF, gdy pożyczki lombardowe były nieuregulowane prawnie. Ustawa lombardowa kładzie kres tej sytuacji. Polski Związek Instytucji Pożyczkowych popierał te zmiany, zwłaszcza kiedy zaostrzono wymogi formalne dla instytucji pożyczkowych, co skłoniło trzy czwarte z nich do zaprzestania działalności na polskim rynku. Czy nowe przepisy będą skuteczne? Czas pokaże – ocenia mec. Paweł Grabowski, pełnomocnik PZIP.

– Teoretycznie działalność lombardowa już wcześniej podlegała przepisom ustawy o kredycie konsumenckim, jednak często wymykała się jej regulacjom. Uchwalenie zatem ustawy o lombardach należy ocenić pozytywnie. Z jednej strony zawiera ona szereg regulacji zbliżonych do tych dotyczących pożyczek udzielanych przez firmy pożyczkowe, z drugiej wypracowano rozwiązania odpowiadające na specyficzne problemy klientów lombardów, jak określenie ceny i sposobu sprzedaży przedmiotu zabezpieczenia – komentuje nowe przepisy Adam Puchalski z kancelarii Rymarz Zdort Maruta.

Podstawa prawna: ustawa o konsumenckiej pożyczce lombardowej (Dz.U. z 2023 r. poz. 1285)

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Zmiany w prawie pracy w 2024 r.

W 2024 r. eksperci spodziewają się przyjęcia, a przynajmniej podjęcia prac nad kilkoma ważnymi aktami z prawa pracy i ubezpieczeń społecznych.

Regulacje pracowe

– Prawdopodobnie w tym roku na poziomie europejskim dojdzie do uchwalenia tzw. dyrektywy o pracy platformowej. Ma ona uregulować status osób, które zarobkują za pośrednictwem takich podmiotów jak Uber, Glovo czy Pyszne.pl. Unijne przepisy mają bowiem przewidywać domniemanie etatu dla osób, które zarabiają dzięki tym aplikacjom. Państwa członkowskie będą mieć dwa lata na przyjęcie odpowiednich przepisów krajowych, jednak może rząd jeszcze w tym roku zacznie przymierzać się do tych zmian – komentuje prof. Grażyna Spytek-Bandurska z Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Ekspertka zwraca uwagę na szerszy problem.

– Na gruncie polskich przepisów nie można jednak wykluczyć, że ostatecznie domniemanie etatu obejmie nie tylko kierowców korzystających z aplikacji, ale także zleceniobiorców lub samozatrudnionych, którzy wykonują usługi jak pracownicy – podkreśla.

Jak tłumaczy, coraz więcej firm wykorzystuje narzędzia online do swoich zadań, więc podmiotów, które obejmie domniemanie etatu, może być znacznie więcej niż zakładano.

Wyjaśnia również, że praca platformowa to forma wypełniania obowiązków cechująca się różnorodnością podmiotów, które ją wykonują.

– Wśród nich można wyróżnić grupę, która pracuje tak na stałe. W ich przypadku powinien funkcjonować stosunek pracy. Druga grupa to ci, którzy działają dorywczo. Dlatego w regulacjach trzeba mieć na uwadze różne potrzeby oraz wybór tych osób – dodaje.

W jej ocenie projektowana dyrektywa stanowi też głęboką ingerencję w zasadę swobody umów oraz równości wobec prawa, co może zostać uznane za niezgodne z konstytucją.

– Najważniejsza jest precyzyjność i klarowność wprowadzanych przepisów. W przeciwnym razie możemy obawiać się skutków domniemania stosunku pracy. Ponadto niejasne przepisy mogą zahamować wykorzystywanie technologii w usługach – zauważa.

Zdaniem prof. Spytek-Bandurskiej w pierwszej kolejności należy jednak uporządkować krajowy rynek pracy.

– Z wieloma problemami borykamy się od lat, takimi jak szara strefa czy niewłaściwe wykorzystanie umów cywilnoprawnych. To są realne zagrożenia, które wymagają rozstrzygnięcia. Bez likwidacji dotychczasowych patologii trudno będzie o właściwe stosowanie nowych przepisów – komentuje.

Ekspertka przyznaje, że oczywiście nie można konkurować poprzez brak odpowiedniej ochrony dla zatrudnionych.

– Nowe rozwiązania powinny być natomiast racjonalne i dostosowane do specyfiki tej formy pracy – zastrzega.

To nie jedyne regulacje wymuszone przez unijne przepisy, których możemy się w tym roku spodziewać.

– Nie można wykluczyć, że nowy rząd rozpocznie prace nad implementacją dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/970, która ma zagwarantować transparentność wynagrodzeń i zlikwidować różnicę w zarobkach kobiet i mężczyzn – wyjaśnia prof. Spytek-Bandurska.

Jak wskazuje, co prawda jest na to czas do 7.6.2026 r., ale przepisy krajowe również wymagają szerokich konsultacji.

– Kolejne regulacje do wdrożenia to te dotyczące sygnalistów. Tutaj akurat czas nas goni, bo już dawno powinniśmy takie gwarancje wdrożyć – dodaje.

Z kolei Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan wskazuje na potrzebę modyfikacji przepisów o wypłacie wynagrodzenia za czas przebywania na L4. Takie zapowiedzi padły zresztą z ust rządzących. Chodzi o wynagrodzenie chorobowe, które płacą wszyscy pracodawcy.

Prawo pracy – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Ubezpieczenia

– Jeżeli koszty wprowadzania takiego rozwiązania dla wszystkich podmiotów byłyby zbyt duże, warto ograniczyć je do najmniejszych firm ewentualnie do kobiet w ciąży, ponieważ są bardziej narażone na dyskryminację na rynku pracy – wskazuje.

Podkreśla też konieczność zmian w składce zdrowotnej, o której wspominali rządzący. Z kolei dr Tomasz Lasocki z WPiA UW wskazuje m.in. na wymóg wykonania wyroku TK w sprawie tzw. czerwcowych emerytów. Dodaje, że po uchwale Sądu Najwyższego, III UZP 3/23, powrócił również temat tzw. przedsiębiorczych matek w kontekście swobody deklarowania podstawy wymiaru składek.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Dane coraz bardziej dostępne dla obywateli i firm

W KPP można znaleźć informacje o podmiotach świadczących usługi publiczne, zarówno państwowych i samorządowych, jak i tych z sektora prywatnego, które jednak korzystają ze środków publicznych.

Z jednej strony jest on połączony z systemem REGON, co umożliwia aktualizację bazy danych, z drugiej obejmuje także podmioty publiczne nieposiadające tego numeru. Jest też zintegrowany z portalami biznes.gov oraz dane.gov., co dodatkowo ma ułatwić korzystanie z niego.

– Jest to dość przejrzysta, choć wizualnie surowa baza danych, która pozwala przedsiębiorcom skrócić poszukiwania danych kontaktowych do różnych instytucji – mówi Piotr Wolejko, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Federacji Przedsiębiorców Polskich. – Często, gdy chcemy się dowiedzieć, gdzie wysłać pismo lub do kogo zadzwonić, musimy przeklikać się przez kilka podstron danego urzędu. Nie jest to też ujednolicone – czasem informacje kontaktowe są w oddzielnej zakładce, czasem w stopce, czasem trzeba przejść do BIP (Biuletyn Informacji Publicznej). W KPP wszystko jest uproszczone i obejmuje wiele podmiotów – starostwa, szkoły, biblioteki, siedziby ZUS itp. – dodaje.

W Katalogu Podmiotów Publicznych będzie można znaleźć nie tylko dane do doręczeń tradycyjnych (pocztowych), ale także tych przez ePUAP czy eDoręczeń (wciąż są w trakcie wdrażania). Według początkowych planów jeszcze z 2019 r. KPP miał zostać uruchomiony we wrześniu 2020 r., potem termin ten przesunięto na maj 2021 r.

Zarządzanie kancelarią prawną w jakości C.H.Beck. Wypróbuj bezpłatnie System Iuscase! Sprawdź

– Szkoda, że było to wdrożone z opóźnieniem, ale projekty polegające na tworzeniu baz danych okazują się zaskakująco skomplikowane, dlatego ta cyfryzacja się opóźnia, a współpraca między różnymi organami administracji bywa trudna – komentuje Piotr Wolejko. I dodaje, że publiczna dostępność tych danych daje pewną przestrzeń przedsiębiorcom.

– Coraz częściej też biznes robi się na zbieraniu, porządkowaniu i przetwarzaniu danych, a następnie podawaniu w sposób łatwy w odbiorze dla użytkownika – tłumaczy. – Jest więc potencjał przedstawienia tych danych np. w mniej surowej formie, z uwzględnieniem większej liczby kategorii wyszukiwania, albo w wersji odpowiedniej dla urządzeń mobilnych, z których dziś większość z nas korzysta – dodaje.

Katalog Podmiotów Publicznych to część szerszego projektu Katalogów Administracji Publicznej. Ma on ułatwić pracę administracji publicznej, a obywatelom i przedsiębiorcom – załatwianie spraw. Dzięki KAP będą mieli lepszy dostęp do informacji m.in. o wymaganych dokumentach, opłatach czy właściwości urzędu. System ten ma też ograniczyć różnice w interpretacji przepisów między poszczególnymi urzędami, a co za tym idzie – ujednolicić sposób załatwiania spraw.

Wojciech Klicki z Fundacji Panoptykon wskazuje, że KPP nie rodzi wyzwań ani zagrożeń dla prywatności, ponieważ obejmuje dane, które i tak są informacją publiczną. –Takie projekty jak ten porządkują przestrzeń funkcjonowania administracji publicznej oraz wydatkowania przez nich środków finansowych i sprzyjają transparentności życia publicznego – tłumaczy ekspert.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Złóż PIT-2, możesz dostać więcej na rękę

PIT-2 to formularz obejmujący oświadczenia i wnioski składane płatnikowi (np. pracodawcy bądź zleceniodawcy).

– Początek roku to dobra okazja, żeby go zaktualizować. Mogło przecież coś się zmienić w naszych rozliczeniach, np. mamy prawo do wyższych kosztów uzyskania przychodów bądź zwolnienia z PIT. Jeśli poinformujemy o tym płatnika i zastosuje preferencję, dostaniemy więcej na rękę – tłumaczy Jarosław Sekita, doradca podatkowy w kancelarii Meritum.

W PIT-2 można przede wszystkim wskazać, że płatnik jest uprawniony do pomniejszenia zaliczki o 1/12 (300 zł), 1/24 (150 zł) albo 1/36 (100 zł) kwoty zmniejszającej podatek. Od 1 stycznia 2023 r. można ją stosować nie tylko przy miesięcznym rozliczaniu wynagrodzeń z etatu, ale także ze zleceń, umów o dzieło czy kontraktów menedżerskich. Dzięki temu wypłata może być wyższa nawet o 300 zł. Pamiętajmy jednak, że nie wolno w każdej firmie, w której zarabiamy, wnioskować o stosowanie pełnej kwoty zmniejszającej podatek. Miesięczny limit to 300 zł. Jeśli go przekroczymy, zaliczki na PIT zostaną zaniżone i w zeznaniu rocznym trzeba będzie dopłacić fiskusowi.

Co wtedy, gdy nie składamy PIT-2 i nie korzystamy z kwoty zmniejszającej podatek bądź innych preferencji w rozliczeniach miesięcznych? Finalnie nic nie stracimy, bo ulgi odzyskamy w zeznaniu rocznym. Generalnie jednak większość woli dostać więcej na rękę teraz niż zwrot nadpłaty za półtora roku.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Podatnicy mogą składać PIT-2 zarówno pisemnie, jak i elektronicznie. Nie muszą korzystać z oficjalnego wzoru. Mogą wypełnić go w formie opracowanej w danej firmie, np. w systemie kadrowo-płacowym.

Czy płatnik powinien zastosować się do PIT-2? – Tak, ale z przepisów wynika, że nie musi tego zrobić od razu w miesiącu, w którym został złożony (chociaż może). Obowiązek uwzględnienia oświadczenia podatnika powstaje dopiero w miesiącu następnym – mówi Jarosław Sekita. Ekspert wskazuje, że jeśli nic się w naszych rozliczeniach nie zmieniło, nie musimy ponownie składać PIT-2 w nowym roku.

– Z przepisów wynika wyjątek od tej zasady. Otóż jeśli przewidujemy, że nasze dochody nie przekroczą rocznie 30 tys. zł, czyli tzw. kwoty wolnej, i chcemy, aby płatnik nie pobierał zaliczek na podatek, musimy o to zawnioskować w danym roku. Wprawdzie Ministerstwo Finansów twierdzi, że nie ma takiego obowiązku (oświadczenie z poprzednich lat dotyczy także kolejnych), ale na wszelki wypadek warto złożyć PIT-2 w tej sprawie – mówi Jarosław Sekita. Podkreśla, że aktualizacja PIT-2 jest obowiązkowa, jeśli straciliśmy prawo do jakiejś ulgi, np. zwolnienia z podatku dla seniorów.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Obowiązkowy KSeF a import usług

Zgodnie z art. 2 pkt 9 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1570; dalej: VATU), przez import usług rozumie się świadczenie usług, z tytułu wykonania których podatnikiem jest usługobiorca, o którym mowa w art. 17 ust. 1 pkt 4 VATU. Dojdzie do takiej sytuacji gdy usługodawcą jest podatnik nieposiadający siedziby działalności gospodarczej oraz stałego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej na terytorium kraju, a w przypadku usług związanych z nieruchomością dodatkowo podatnik ten nie jest zarejestrowany na VAT. Usługobiorcą z kolei powinien być podatnik zarejestrowany lub obowiązany do zarejestrowania, czasem dodatkowo posiadający siedzibę działalności gospodarczej lub stałe miejsce prowadzenia działalności gospodarczej na terytorium kraju. Rozliczenie importu usług związanego z wykonywaniem czynności opodatkowanych polega więc na jednoczesnym naliczeniu podatku należnego i odliczeniu podatku naliczonego (odwrotnym obciążeniem) przez podatnika VAT.

Zgodnie z art. 106ga ust. 2 VATU, obowiązek wystawiania faktur ustrukturyzowanych nie dotyczy wystawiania faktur przez podatnika nieposiadającego siedziby ani stałego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej na terytorium kraju. Albo też posiadającego takie stałe miejsce prowadzenia działalności, przy czym nie uczestniczy ono w dostawie towarów lub świadczeniu usług, dla których wystawiono fakturę. Z oczywistych względów, tym bardziej podmioty w ogóle niezarejestrowane do celów VAT w Polsce nie mają obowiązku (ale też podstaw nawet, gdyby chcieli) do wystawiania faktury ustrukturyzowanej przy pomocy KSeF. Nie oznacza to jednak, że import usług jest tym rodzajem transakcji, który można w kontekście obowiązkowego KSeF całkowicie zignorować.

Usługa od podmiotu zagranicznego

W przypadku najprostszego przypadku importu usług sprawa nie jest skomplikowana. Wyobraźmy sobie polskiego podatnika nabywającego usługi doradztwa technologicznego od podmiotu z siedzibą w Niemczech. Niemiecki kontrahent nie ma żadnych związków z Polską poza tym, że ma polskiego kontrahenta. Po 1.7.2024 r. wystawi on fakturę dokumentującą swe usługi w sposób dotychczasowy. Polski nabywca odbierze tę fakturę również tak jak do tej pory i po prostu rozliczy import usług. Inna sprawa, że zgodnie z art. 86 ust. 10b pkt 3 VATU, faktura dokumentująca import usług nie jest podatnikowi specjalnie potrzebna ani do rozliczenia podatku należnego, ani naliczonego. Co ważne (a co wielu może wciąż dziwić), polski podatnik nie musi faktury od kontrahenta zagranicznego w żaden sposób „ewidencjonować” w KSeF. Nie wysyła więc tej faktury tamże. W tej kwestii sposób obiegu dokumentacji nie ulega zmianie.

Może być nieco trudniej. Wyobraźmy sobie polskiego podatnika świadczącego usługi na majątku powierzonym swojej włoskiej spółce-matce, zarejestrowanej na VAT w Polsce (aby sprzedawać towary do innych krajów UE). Również i spółka-matka świadczy na rzecz polskiej spółki-córki usługi wsparcia i udzielenia licencji. Mamy tu do czynienia ze świadczeniem usług przez zagraniczny podmiot zarejestrowany do celów VAT w Polsce (nie są to usługi związane z nieruchomością). Faktura KSeF czy nie KSeF? Odpowiedź na te pytanie będzie pochodną ustalenia, czy włoski podmiot ma w Polsce stałe miejsce prowadzenia działalności. Jeśli tak, transakcja nie stanowi już importu usług gdyż to usługodawca a nie usługobiorca ma obowiązek rozliczenia VAT należnego. A skoro usługodawca ma stałe miejsce prowadzenia działalności, powinien też wystawić fakturę ustrukturyzowaną (z polskiego numeru VAT). Jeśli jednak włoski podmiot stałego miejsca nie ma, nie wystawi faktury z polskiego numeru VAT i przez to nie będzie to faktura ustrukturyzowana (transakcja będzie importem usług).

Wreszcie, jeszcze trudniejsza sytuacja. Polski podatnik świadczy w Polsce jako lider usługi budowlane w ramach zakresowego konsorcjum z holenderskim partnerem. Podmiot holenderski świadczy więc usługi związane z nieruchomością na rzecz polskiego kooperanta. Holenderski podmiot nie musi się rejestrować do celów VAT w Polsce tym bardziej jeśli uzna, że z tytułu wykonywanych prac nie posiada w Polsce stałego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej. Jeśli się jednak zarejestruje (np. po to aby odliczać VAT od zakupów) to transakcja nie będzie już importem usług. To holenderski podmiot działając już jako polski podatnik VAT rozliczy podatek należny. A jaką fakturę wystawi? Zgodnie z art. 106ga ust. 2 VATU, nie będzie to musiała być faktura ustrukturyzowana. Inna sprawa, że organ podatkowy może w takich przypadkach doszukiwać się jednak istnienia stałego miejsca prowadzenia działalności. Będzie to bowiem dość osobliwa sytuacja, w której polski podatnik wystawia innemu polskiemu podatnikowi fakturę VAT za usługi opodatkowane w Polsce… poza KSeF.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Komentarz

Definicję stałego miejsca prowadzenia działalności odnaleźć można w rozporządzeniu wykonawczym Rady (UE) nr 282/2011/UE z 15.3.2011 r. ustanawiającym środki wykonawcze do dyrektywy 2006/112/WE w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej (Dz.Urz. UE L z 2011 r. Nr 77, s. 1; dalej: WykVATDyrR). Zgodnie z art. 11 WykVATDyrR, na potrzeby określania miejsca świadczenia usług, „stałe miejsce prowadzenia działalności gospodarczej” to dowolne miejsce charakteryzujące się wystarczającą stałością oraz odpowiednią strukturą w zakresie zaplecza personalnego i technicznego, by umożliwić nabywcy odbiór i wykorzystywanie usług świadczonych do własnych potrzeb tego stałego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej. Z kolei na potrzeby określania zasad opodatkowania odwrotnym obciążeniem, stałe miejsce prowadzenia działalności gospodarczej to dowolne miejsce które charakteryzuje się wystarczającą stałością oraz odpowiednią strukturą w zakresie zaplecza personalnego i technicznego, by umożliwić mu świadczenie usług, które wykonuje. Jak wiadomo, to trudna definicja a praktyka podatkowa wokół interpretacji tego pojęcia jest bardzo obszerna (i niejednolita). Definicja ta jest ważna w kontekście identyfikacji transakcji jako import usług lub świadczenie usług na terenie kraju. Ma to również znaczenie dla konieczności (lub nie) wypełniania obowiązków KSeF.

Import usług jest transakcją, która nie podlega rygorom obowiązkowego KSeF. To ważne także dlatego, że obieg dokumentów związanych z tą transakcją pozostanie niezmieniony. Podatnicy przygotowujący się do obowiązkowego KSeF muszą pamiętać o tym, że jednak nie wszystkie faktury zakupowe będą otrzymywać w ustrukturyzowany sposób.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Produkcja prawa w 2023 r. w naszym kraju bliska rekordu

W 2023 roku w Dzienniku Ustaw ukazały się 2824 pozycje. Był to trzeci wynik w historii, niewiele mniejszy od rekordu z 2004 r., gdy ukazało się 2889 pozycji (w 2022 r. było ich 2868). Jednak w 2004 r. polski system prawny przechodził rewolucję związaną z wejściem do Unii Europejskiej.

Samych aktów prawnych (tj. ustaw, rozporządzeń i umów międzynarodowych) ukazało się w 2023 r. nieco mniej, bo 1944. W Dzienniku Ustaw są publikowane bowiem nie tylko nowe akty prawne, ale też ich teksty jednolite, a także wyroki Trybunału Konstytucyjnego.

Ubiegły rok prawdopodobnie był rekordowy pod względem objętościowej „produkcji” prawa. Od wielu lat monitoruje to audytorsko-doradcza firma Grant Thornton (GT). Według jej obliczeń od początku stycznia do końca września 2023 r. ogłoszone akty prawne zajęły 25 888 stron maszynopisu.

Oznacza to wzrost liczby stron o 19 proc. (4046 stron) w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku i o 80 proc. (11 509 stron) w porównaniu z takim okresem w 2021 r.

Wprawdzie GT nie policzyła jeszcze wyników za cały 2023 r. ale jak przewiduje Tomasz Wróblewski, partner zarządzający, będzie to prawdopodobnie największy przyrost prawa w historii.

– Liczba stron nowych przepisów sięgnie w 2023 r. około 37–38 tys. wobec 32 tys. w 2022 r. i około 15–20 tys. w poprzednich pięciu latach – szacuje Wróblewski.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Na tak znaczną objętość w znacznej mierze zapracowały rozporządzenia ministra klimatu i środowiska, dotyczące ochrony siedlisk. W 2022 r. zajęły one 14,9 tys. stron maszynopisu, czyli około połowy objętości wszystkich aktów prawnych publikowanych w Dzienniku Ustaw.

Ukazywały się także w 2023 r. Na przykład rozporządzenie z 9 października dotyczące Bieszczadów (poz. 2342) zajęło aż 168 stron. Wykaz chronionych gatunków roślin i zwierząt zajmuje w nim tylko dwie strony, a resztę – głównie lista współrzędnych geograficznych określających granicę chronionego obszaru.

Zdarza się, że nowe wersje aktów prawnych dotyczących tej samej materii są znacznie obszerniejsze niż poprzednie. Na przykład wydane 12.12.2023 r. rozporządzenie określające umundurowanie leśników (poz. 2779) liczy 58 stron. Poprzednie rozporządzenie w tej samej sprawie, wydane w 2017 r., zmieściło się na 31 stronach. W tym najnowszym dodano m.in. paradne wersje mundurów.

Bywają też sążniste rozporządzenia dotyczące różnych detali życia publicznego, znanych tylko wąskim grupom społeczeństwa.

Dla przykładu rozporządzenie z 22.12.2023 r. (poz. 2799) na 86 stronach ustala zmiany nazw miejscowości i ich części. Wynika z niego m.in., że od 1.1.2024 r. przysiółek słynnej małopolskiej wsi Pcim, zwany dotychczas Godawówką, nosi nową nazwę Godawy.

– Gdyby wprowadzane w tak dużej objętości prawo było dobrej jakości, było rzetelnie przedyskutowane z ekspertami i partnerami oraz celnie trafiało w problemy i je rozwiązywało, ta rosnąca liczba przepisów nie byłaby aż takim kłopotem. Tymczasem z jakością procesu legislacyjnego mamy poważne problemy od wielu lat, czego bolesnym symbolem były doświadczenia związane z wdrażaniem Polskiego Ładu – komentuje Tomasz Wróblewski.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Wyższe sankcje dla kierowców w 2024 r.

Taryfikator mandatów pozostaje bez zmian. Wyższe będą kary grzywny dla kierowcy, który łamie przepisy niezawarte w taryfikatorze. Od stycznia 2024 r. jej górna granica rośnie – i w sumie wyniesie od 424,20 zł do 21 210 zł.

Będzie więc wyższa niż do tej pory. Chodzi o kary za wykroczenia drogowe nieujęte w taryfikatorze. Czyli m.in. za jazdę po spożyciu alkoholu czy w stanie nietrzeźwości, spowodowanie niebezpieczeństwa na drodze, np. zatrzymanie auta na pasie autostrady lub drogi ekspresowej. O ostatecznej kwocie zdecyduje sąd orzekający w konkretnej sprawie. Może się zdarzyć, że policjant, który zatrzyma kierowcę na drodze, zaproponuje mandat w konkretnej wysokości. Jeśli kierowca odmówi przyjęcia mandatu musi się liczyć z grzywną orzeczoną w sądzie.

– Do negatywnych skutków podwyższenia minimalnego wynagrodzenia za pracę należy zaliczyć wzrost kar grzywny przy wykroczeniach drogowych i przestępstwach skarbowych – wskazuje w rozmowie dr Piotr Pałka, radca prawny.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Od 1.1.2024 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 4242 zł, i to jest podstawa do wymierzenia grzywny za wykroczenia, również te na drodze.

Wymierzając karę grzywny, sąd określa liczbę stawek oraz wysokość jednej stawki dziennej; jeżeli kodeks nie stanowi inaczej, najniższa liczba stawek wynosi 10, najwyższa – 720. Ustalając stawkę dzienną, sąd bierze pod uwagę dochody sprawcy, jego warunki osobiste, rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe, przy czym stawka dzienna nie może być niższa od jednej trzydziestej części minimalnego wynagrodzenia ani też przekraczać jej czterystukrotności – podkreśla mecenas Pałka.

– Kara grzywny za wykroczenie może być natomiast wymierzona w granicach od jednej dziesiątej do dwudziestokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia, chyba że kodeks stanowi inaczej – wyjaśnia prawnik. Mandatem karnym można nałożyć karę grzywny w granicach nieprzekraczających pięciokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia, a wyrokiem nakazowym można wymierzyć karę grzywny w granicach nieprzekraczających dziesięciokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź