SN postanowieniem z 25.6.2026 r., I CSK 467/26, Legalis, odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania. Skarżący upatrywał podstawy przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania w wystąpieniu istotnego zagadnienia prawnego sprowadzającego się do odpowiedzi na pytanie, czy na podstawie art. 278 § 1 KPC sąd orzekający, w sytuacji gdy dotychczas przeprowadzone dowody z opinii biegłych sądowych nie pozwalają na sformułowanie jednoznacznych i kompleksowych wniosków, powinien obligatoryjnie dopuścić dowód z opinii kolejnego biegłego sądowego.

Drugie z przedstawionych zagadnień dotyczyło tego, czy w świetle art. 278 § 1 KPC w zw. z art. 233 § 1 KPC sąd, dokonując kompleksowej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, może być traktowany jako „najwyższy biegły” w sprawie, a więc czy – analizując opinie biegłych zawierające odmienne stanowiska i wnioski – powinien przyjąć ustalenia biegłego, który wskazał na błędy w przeprowadzonych procedurach medycznych, mimo że nie był specjalistą z dziedziny zasadniczej dla rozpoznawanej sprawy, tj. chirurgii klatki piersiowej.

Stan sprawy

Powódka była pacjentką pozwanego szpitala. Występowały u niej zaawansowane zmiany obturacyjne, deformacja struktur kostnych klatki piersiowej, przemieszczenie serca na prawą stronę, nieprawidłowa anatomia płuc – rozedmowe i nadmiernie napowietrzone płuco prawe oraz zmniejszone objętościowo i znacznie uciśnięte przez żebra płuco lewe – a także idiopatyczne zapalenie śródmiąższowe typu BOOP. W następstwie deformacji klatki piersiowej oraz niedorozwoju płuca parametry spirometryczne powódki były znacznie obniżone. W sprawie ustalono jednak, że obniżenie tych wskaźników nie stanowiło przeciwwskazania do przeprowadzenia zabiegu, lecz wiązało się z dodatkowym ryzykiem wystąpienia powikłań oddechowych.

Przed przystąpieniem do zabiegu operacyjnego powódka została poinformowana o jego przebiegu oraz o możliwych następstwach i typowych powikłaniach. Poinformowano ją również m.in. o możliwości konieczności zastosowania sztucznej wentylacji za pomocą respiratora, zastosowania dodatkowych leków i czynności medycznych, a także o ryzyku wystąpienia nadmiernego krwawienia, porażenia przepony, niedowładu lub porażenia struny głosowej, zespołu Hornera, zaburzeń gojenia rany, stanów zapalnych w jamie opłucnej lub śródpiersiu oraz krwiaków w okolicy rany. Powódka podpisała oświadczenie, w którym wskazała, że nie ma dodatkowych pytań oraz że została wyczerpująco poinformowana o ryzyku operacyjnym i możliwych powikłaniach.

Zabieg przeprowadzono 21.11.2013 r. Następnie u powódki doszło do rozstroju zdrowia spowodowanego powikłaniami pooperacyjnymi. Ich leczenie wiązało się z przedłużającą się hospitalizacją oraz cierpieniem pacjentki. Ostatecznie powódka opuściła szpital 31.1.2014 r. Następnie wystąpiła przeciwko szpitalowi z powództwem.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Stanowisko sądu powszechnego

Sąd apelacyjny oddalił żądanie powódki, uznając, że wyraziła ona świadomą zgodę na zabieg operacyjny i została w sposób wyczerpujący poinformowana o związanym z nim ryzyku. Sąd uznał również, że nie było podstaw do przyjęcia, iż poinformowanie powódki o ryzyku wystąpienia rzadkiego powikłania doprowadziłoby do odmowy wyrażenia przez nią zgody na operację.

Sąd stwierdził ponadto, że w sprawie nie doszło do błędu medycznego, a rozstrój zdrowia powódki był następstwem powikłań operacyjnych. Leczenie przebiegało z zachowaniem obowiązujących procedur medycznych. Nie było zatem podstaw do przypisania szpitalowi odpowiedzialności za rzadkie następstwa operacji.

W toku postępowania przeprowadzono dowód z opinii biegłego lekarza sądowego – specjalisty torakochirurgii – a także wykorzystano opinie konsultanta krajowego w dziedzinie torakochirurgii. Na ich podstawie ustalono, że w procesie leczenia powódki nie popełniono błędów diagnostycznych, terapeutycznych ani organizacyjnych, których następstwem byłoby przedłużające się leczenie lub uszczerbek na zdrowiu. Zakażenie ujawnione u powódki wiązało się natomiast z florą endogenną lub wtórnie endogenną.

Rozważania SN

SN oparł swoje rozważania na trzech płaszczyznach: istotności przedstawionego zagadnienia prawnego, problematyce prawnej i medycznej oraz zasadności dopuszczenia dowodu z opinii kolejnego biegłego sądowego.

Przypomniał, że powołanie się na występowanie w sprawie istotnego zagadnienia prawnego wymaga sformułowania problemu o charakterze abstrakcyjnym, dotychczas nierozstrzygniętego w orzecznictwie i wymagającego pogłębionej wykładni. Skarżący powinien również przedstawić argumentację, w tym odwołującą się do orzecznictwa, która uzasadniałaby możliwość wystąpienia rozbieżnych ocen prawnych przy stosowaniu określonych przepisów. Istotność zagadnienia powinna przejawiać się zarówno w wadze problemu interpretacyjnego, jak i jego związku z rozpoznawaną sprawą.

SN przytoczył utrwalone w orzecznictwie stanowisko, zgodnie z którym sąd nie ma obowiązku dopuszczenia dowodu z opinii kolejnego biegłego w każdym przypadku, gdy strona uznaje dotychczasową opinię za niekorzystną i oczekuje, że kolejna opinia pozwoli na wykazanie korzystnej dla niej tezy. Potrzeba powołania innego biegłego powinna wynikać z obiektywnych okoliczności sprawy, a nie wyłącznie z niezadowolenia strony z wniosków już sporządzonej opinii (por. m.in. wyrok SN z 15.2.1974 r., II CR 817/73, Legalis; wyrok SN z 18.2.1974 r., II CR 5/74, Legalis; wyrok SN z 5.11.1974 r., I CR 562/74, Legalis; wyrok SN z 27.6.2001 r., II UKN 446/00, Legalis oraz wyrok SN z 29.11.2016 r., II PK 242/15, Legalis).

W uzasadnieniu omawianego postanowienia SN przytoczył również szereg istotnych stanowisk jurydycznych mających znaczenie dla rozpoznawania spraw medycznych.

Po pierwsze, wskazał na odrębność podstaw prawnych roszczeń o zadośćuczynienie. Jedno z nich może znajdować podstawę w art. 4 ust. 1 ustawy z 6.11.2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 581) i dotyczyć naruszenia prawa pacjenta do informacji, niezależnie od ostatecznego wyniku zabiegu. Drugie natomiast może być oparte na art. 445 § 1 w zw. z art. 444 § 1 KC i dotyczyć zawinionego spowodowania uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia w następstwie wadliwego leczenia. Roszczenia te mają odrębny charakter i odnoszą się do różnych zdarzeń bezprawnych.

Po drugie, SN przypomniał, że w zakresie przewidywalnych następstw zabiegu operacyjnego mieszczą się również komplikacje szczególnie niebezpieczne dla zdrowia lub życia pacjenta. Pacjent powinien zostać o nich poinformowany, nawet jeżeli występują rzadko. Nie oznacza to jednak obowiązku informowania o wszystkich możliwych, nawet bardzo poważnych następstwach zabiegu, niezależnie od rodzaju procedury i prawdopodobieństwa ich wystąpienia. Zakres obowiązku informacyjnego zależy od charakteru i celu zabiegu, w tym od tego, czy jest on podejmowany ze wskazań bezwzględnych, względnych czy też ma charakter kosmetyczny. W przypadku zabiegu podejmowanego ze wskazań bezwzględnych lekarz powinien wyjaśnić pacjentowi przede wszystkim jego cel, charakter oraz zwykłe następstwa.

Po trzecie, nie jest możliwe poinformowanie pacjenta o wszystkich następstwach zabiegu, których nie sposób przewidzieć albo które mają charakter wyjątkowy.

Komentarz

Spory medyczne mają złożony charakter. W większości z nich konieczne jest przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego ze względu na potrzebę wykorzystania wiadomości specjalnych. Złożoność sprawy, trudności ze znalezieniem biegłego posiadającego właściwą specjalizację oraz czas niezbędny do sporządzenia opinii należą do czynników wpływających na długość postępowania.

Z aprobatą należy zatem przyjąć stanowisko SN w zakresie dotyczącym dopuszczania kolejnych dowodów z opinii biegłych sądowych. Sam fakt, że strona nie zgadza się z treścią dotychczasowej opinii albo uznaje ją za niekorzystną dla swojego stanowiska procesowego, nie może prowadzić automatycznie do konieczności powołania kolejnego biegłego. Potrzeba przeprowadzenia takiego dowodu powinna wynikać z obiektywnych okoliczności sprawy, w szczególności z niejasności, niezupełności lub sprzeczności opinii, których nie można usunąć w inny sposób.

Rozważania SN pozostają zgodne z dotychczasowym kierunkiem orzecznictwa odnoszącego się zarówno do obowiązku informacyjnego lekarza, jak i do rozróżnienia podstaw odpowiedzialności za naruszenie praw pacjenta oraz za uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia spowodowane wadliwym leczeniem.

Treść zagadnień sformułowanych przez skarżącego uzasadnia również stanowisko SN, że w sprawie nie wystąpiło istotne zagadnienie prawne w rozumieniu przepisów regulujących przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania. Pytania zmierzały bowiem w znacznej mierze do zakwestionowania sposobu oceny materiału dowodowego w konkretnej sprawie oraz wyników przeprowadzonych opinii biegłych, a nie do rozstrzygnięcia nowego, abstrakcyjnego problemu prawnego wymagającego wypowiedzi Sądu Najwyższego.

Postanowienie SN z 25.6.2026 roku, I CSK 467/26, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Artykuł pochodzi z Systemu Legalis. Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku →