Sejm w przyjętej wersji Polskiego Ładu złagodził planowaną podwyżkę podatków.

– To gest skierowany do osób rozliczających się według skali podatkowej, zarówno pracowników, jak i przedsiębiorców, którzy zaoszczędzą dzięki uldze dla klasy średniej. Ta forma rozliczenia zyska na atrakcyjności – mówi Agata Malicka, współwłaścicielka biura rachunkowego.

Ulga przeznaczona jest dla osób o rocznych przychodach od 68 412 zł do 133 692 zł rocznie, które dzięki niej nie odczują podwyżki podatku. Zyskają też 30 tys. zł kwoty wolnej od podatku oraz wyższy próg podatkowy: 120 tys. zł zamiast 85,5 tys. zł.

Co wynika z wyliczeń

Co to oznacza w praktyce? Eksperci firmy MDDP na prośbę „Rzeczpospolitej” obliczyli skutki podatkowe tych zmian. Okazuje się, że przy rozliczeniu indywidualnym podatek będzie nieco niższy niż obecnie. Analiza dotyczy rozliczenia indywidualnego osoby osiągającej przychód ze stosunku pracy w wysokości 11 tys. zł miesięcznie i premię roczną wypłacaną w grudniu w wysokości 18 tys. zł. Osoba ta uzyska w sumie roczne zarobki 150 tys. zł. Przez 11 miesięcy w roku pracodawca będzie stosować do jej wynagrodzenia ulgę dla klasy średniej. Przyznanie premii w grudniu będzie jednak oznaczało utratę ulgi.

Osoba ta płaci roczny podatek 17 592 zł, a po zmianach zapłaci 17 359 zł. To oznacza, że zamiast dopłacać rocznie do PIT 429 zł, dopłaci 214 zł. Zyska więc 215 zł rocznie.

Co w sytuacji, gdy przy przychodach 150 tys. zł rocznie rozliczy się wspólnie z małżonkiem? Dotychczas podatek roczny przy takim rozliczeniu wynosił 10 413 zł. Po zmianach wynikających z Polskiego Ładu małżonkowie zapłacą w sumie 11 294 zł. Obecnie uzyskują w ujęciu rocznym 6750 zł nadpłaty, czyli tyle zwraca im urząd skarbowy. W 2022 r. ich nadpłata wyniesie 5851 zł, czyli 899 zł mniej niż obecnie.

Podobne wnioski dotyczą rozliczenia osób zarabiających w sumie 165 tys. zł rocznie. Obecnie ich roczny podatek wynosi 11 685 zł. Po wprowadzeniu Polskiego Ładu będzie to 13 494 zł, czyli 1809 zł więcej. Nadpłata wynikająca z zeznania wyniesie 7793 zł, o ponad tysiąc zł mniej niż obecnie. Przy rozliczeniu indywidualnym podatek roczny wyniesie 21,5 tys. zł, o 566 zł więcej niż teraz. W rozliczeniu rocznym osoba dopłaci 214 zł, podczas gdy dotychczas dopłaca 437 zł.

Deklaracje podatkowe z wyjaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Skomplikowany przepis

– Należy jednak pamiętać, że przepisy dotyczące ulgi dla klasy średniej mocno skomplikują rozliczenia, także wspólnie z małżonkiem. W mojej opinii wymagają one doprecyzowania na poziomie prac w Senacie – mówi Agata Malicka.

Chodzi m.in. o to, że na potrzeby rozliczenia ulgi przez małżonków przepisy posługują się przychodem. Tymczasem samo wspólne rozliczenie zawiera pojęcie dochodu.

Eksperci zwracają też uwagę, że pracownicy, którzy otrzymywali wynagrodzenie „na granicy” dotychczasowego pierwszego progu podatkowego, czyli 85,5 tys. zł lub nieco powyżej tej kwoty, będą tracić na wynagrodzeniu netto w pierwszej części roku. Wyrównanie tej straty nastąpi dopiero pod koniec roku, kiedy to na aktualnych zasadach zapłaciliby zaliczkę na podatek zgodnie z 32-proc. stawką, a po reformie zaliczka będzie dalej na poziomie 17 proc. (dla podstawy opodatkowania do 120 tys. zł). Odczują to szczególnie pracownicy zarabiający miesięcznie brutto od ok. 8,6 tys. zł do ok. 12,8 tys. zł.

Co z przedsiębiorcami?

– Przyznanie im ulgi dla klasy średniej to dobra decyzja, która zwiększy atrakcyjność rozliczenia według skali podatkowej dla osób mieszczących się w określonym limicie przychodów. Natomiast przy przychodach przekraczających 11 141 zł miesięcznie warto rozważyć inne formy opodatkowania – mówi Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Dodaje, że wiele zależy od ponoszonych wydatków. Dla tych, którzy nie mają do odliczenia wysokich kosztów, bardziej atrakcyjny może stać się ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Wzrośnie też zapotrzebowanie na usługi doradcze.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Anna Misiak, doradca podatkowy, partner w MDDP

Wnioski z wyliczeń są zaskakujące. Osoby rozliczające się wspólnie z małżonkiem nie wychodzą na plus. Zyskają ci, którzy składają zeznania indywidualnie. Przy rocznych przychodach 150 tys. zł osoba opodatkowana indywidualnie będzie miała dopłatę 214 zł, ale niższą o 215 zł niż obecnie. To efekt podniesienia progu do 120 tys. zł. Nie zmieni tego nawet przekroczenie limitu ulgi dla klasy średniej. Jeśli zaś osoba ta rozliczy się wspólnie z niepracującym małżonkiem, uzyska 5,8 tys. zł zwrotu, ale mniej o prawie 900 zł niż obecnie. Biorąc pod uwagę, że ze wspólnego dochodu finansują się teoretycznie dwie osoby, a przy indywidualnym rozliczeniu jedna, różnice w opodatkowaniu nie będą stanowiły specjalnej zachęty do zawierania związków małżeńskich. Podobne konkluzje dotyczą zarówno pracowników, jak i przedsiębiorców, ale należy uwzględnić wysokość kosztów podatkowych osób prowadzących biznes.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Artykuł pochodzi z Systemu Legalis. Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku →