Powodowie w przedmiotowej sprawie stali się współuprawnionymi z udziałów w pozwanej spółce w wyniku nabycia spadku. Pomiędzy powodami a trzecim współuprawnionym z udziałów (który kontrolował jednocześnie drugiego ze wspólników pozwanej spółki) doszło do konfliktu, który uniemożliwił zgodne wykonywanie praw udziałowych oraz ustanowienie wspólnego przedstawiciela. W wyniku eskalacji konfliktu doszło m.in. do próby zmiany umowy spółki poprzez zmianę kworum wymaganego dla ważności uchwał zgromadzenia wspólników spółki. Powodowie nie uczestniczyli w podjęciu uchwały w tej sprawie, gdyż o zwołaniu zgromadzenia wspólników, na którym zapadała, zarząd pozwanej spółki powiadomił jedynie trzeciego ze współuprawnionych (działając na podstawie art. 184 § 2 KSH, zgodnie z którym jeżeli współuprawnieni nie wskazali wspólnego przedstawiciela, oświadczenia spółki mogą być dokonywane wobec któregokolwiek z nich). Powodowie zaskarżyli tę uchwałę, wnosząc o jej uchylenie, ustalenie jej nieważności lub nieistnienia.

 

Sąd Okręgowy, rozpatrujący sprawę w I instancji, stwierdził nieistnienie zaskarżonej uchwały, ponieważ w zgromadzeniu wspólników uczestniczył podmiot, który nie był wspólnikiem spółki (ze względu na rozwiązanie umowy sprzedaży, na podstawie której podmiot ten miał nabyć udziały w spółce), co skutkowało brakiem większości głosów wymaganych dla zmiany umowy spółki.

 

Uchwała została podjęta również na szkodę spółki, gdyż w istocie powodowała skupienie całości władzy w rękach jej zarządu, który jest zaangażowany w konflikt po stronie trzeciego ze współuprawnionych i działa na jej niekorzyść, rozprzedając jej majątek i uniemożliwiając prowadzenie jej działalności statutowej. Żądanie uchylenia uchwały było jednak bezzasadne z powodu braku legitymacji materialnej powodów. Zgodnie z art. 250 pkt 4 KSH prawo do wytoczenia powództwa o uchylenie uchwały wspólników przysługuje wspólnikowi, który nie był obecny na zgromadzeniu, jedynie w przypadku wadliwego zwołania zgromadzenia wspólników lub też powzięcia uchwały w sprawie nieobjętej porządkiem obrad, co w okolicznościach sprawy nie miało miejsca, gdyż przedmiotowa uchwała była objęta porządkiem obrad, a zgromadzenie wspólników zostało zwołane prawidłowo. Współuprawnieni z udziałów nie wskazali wspólnego przedstawiciela ani nie był ustanowiony prawomocnie zarządca udziałów, więc oświadczenia spółki mogły być składane któremukolwiek ze współuprawnionych, stosownie do jej wyboru. Z tej samej przyczyny powodom nie przysługiwała legitymacja do żądania ustalenia nieważności uchwały.

 

Wyrok SO został zaskarżony zarówno przez powodów, jaki i przez pozwaną spółkę. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok SO stwierdzając brak podstaw do ustalenia nieistnienia uchwały. Zdaniem Sądu Apelacyjnego powodom nie przysługiwał interes prawny w wytoczeniu powództwa na podstawie art. 189 KPC, gdyż możliwe było wykorzystanie dalej idącego środka prawnego (np. powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały). Co więcej, nawet gdyby dopuścić możliwość wytoczenia powództwa o ustalenie nieistnienia uchwały, powodowie nie mieli legitymacji do jego wytoczenia ze względu na brak spełnienia przesłanek określonych w art. 250 KSH. Sąd Apelacyjny stwierdził także, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie, że część głosów została oddana na zgromadzeniu wspólników przez podmiot niebędący wspólnikiem spółki.

 

Powodowie wnieśli skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego do SN.

 

Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. W ocenie SN obowiązek ustanowienia wspólnego przedstawiciela ma na celu zabezpieczenie spółki przed wątpliwościami co do skuteczności działań współuprawnionych, nieuchronnymi w sytuacji, w której nie są w stanie porozumieć się co do wyznaczenia wspólnego przedstawiciela. Skuteczność zaskarżania uchwał zgromadzenia wspólników jest przy tym uzależniona – inaczej niż np. akt głosowania – nie tyle od zgodności oceny i decyzji współuprawnionych, ile od obiektywnych, leżących poza sferą subiektywnych preferencji przesłanek wskazanych w art. 249 § 1 KSH (sprzeczność uchwały z umową spółki bądź dobrymi obyczajami i naruszenie interesów spółki lub cel ukierunkowany na pokrzywdzenie wspólnika) albo w art. 252 KSH (sprzeczność uchwały z ustawą). Z pewnością nie jest celem art. 184 § 1 KSH pozbawienie współuprawnionych ochrony przed godzącymi w ich interesy i obiektywnie nieprawidłowymi (sprzecznymi z umową spółki, dobrymi obyczajami albo z ustawą) uchwałami tylko dlatego, że ze względu na istniejący między nimi konflikt lub obiektywną sprzeczność interesów nie zdołali wyznaczyć wspólnego przedstawiciela. Wspólnicy podejmujący – bez udziału współuprawnionych – wadliwą, krzywdzącą współuprawnionych uchwałę, muszą zaś liczyć się z jej zaskarżeniem w ustawowo określonych terminach, i nie mają żadnego, godnego ochrony interesu w tym, by do tego nie doszło wskutek konfliktu między współuprawnionymi i niewskazania wspólnego przedstawiciela. Godziwy interes w zaskarżeniu takiej uchwały ma natomiast każdy ze współuprawnionych, w sytuacji bowiem zawieszenia ich praw, właśnie ono może zapewnić minimum ochrony.

 

SN pozostawił natomiast otwarte pytanie o to, czy możliwość skutecznego zaskarżenia uchwały przez jednego ze współuprawnionych z udziałów jest zależna od spełnienia przesłanek określonych w art. 250 pkt 2, 3, 4 albo 5 KSH. W przedmiotowej sprawie doszło bowiem do nieprawidłowości przy zwoływaniu zgromadzenia wspólników (art. 250 pkt 4 KSH), a więc jedna z tych przesłanek została spełniona. SN wskazał przy tym, że odmiennie niż w przypadku oceny wadliwości uchwały, przy ocenie legitymacji materialnej skarżącego nie ma potrzeby badania wpływu wadliwości zwołania zgromadzenia wspólników na jego przebieg i treść przyjętych na nim uchwał.

 

Komentarz

 

Omawiane orzeczenie SN rozstrzyga sporną kwestię zasad zaskarżania uchwał zgromadzenia wspólników przez współuprawnionych z udziałów. W jednym z wcześniejszych wyroków SN stanął na stanowisku, że niedopuszczalne jest zaskarżenie uchwały zgromadzenia wspólników przez poszczególnych współuprawnionych z udziałów (wyrok SN z 4.1.2008 r., III CSK 238/07, Legalis; tak też niektórzy przedstawiciele doktryny, np. A. Nowacki, Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Tom I. Komentarz. Art. 151–226 KSH, Warszawa 2018, uwagi do art. 184, nb. 36). Niektóre sądy i część przedstawicieli doktryny wskazywali jednak, że zaskarżanie uchwał nie stanowi wykonywania praw „w spółce”, o którym mowa jest w art. 184 § 1 KSH, a więc możliwe jest zaskarżenie uchwał zgromadzenia wspólników przez współuprawnionych przy braku ustanowienia wspólnego przedstawiciela (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 15.3.2013 r., I ACa 224/13, Legalis; A. Opalski [w:] Kodeks spółek handlowych. Tom IIA. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Komentarz. Art. 151–226, red. A. Opalski, Warszawa 2018, uwagi do art. 184, nb. 11). W komentowanym orzeczeniu SN podzielił to drugie stanowisko. Nie zostało przy tym jednoznacznie przesądzone, czy legitymacja poszczególnych współuprawnionych z udziału jest dodatkowo uzależniona od spełnienia przesłanek określonych w art. 250 pkt 2, 3, 4 albo 5 KSH. SN zauważył jednak, że pozytywna odpowiedź na to pytanie mogłaby uczynić ochronę współuprawnionych iluzoryczną, ponieważ gdy współuprawnieni z udziałów nie są w stanie we właściwym czasie wyznaczyć wspólnego przedstawiciela, nie mogą też uczestniczyć w zgromadzeniu wspólników i wykonywać prawa głosu (a więc m.in. zgłosić sprzeciwu do uchwały).

 

Wskazane powyżej zagadnienie stanowi tylko jeden z przykładów wątpliwości związanych z wykonywaniem praw z udziałów przez współuprawnionych. Nie zostało jednoznacznie rozstrzygnięte w doktrynie i orzecznictwie m.in., czy w sytuacji braku ustanowienia wspólnego przedstawiciela, współuprawnieni z udziału mogą wykonywać swoje prawa (np. głosować na zgromadzeniu wspólników) łącznie (przy ich jednomyślności). W doktrynie wyrażane są zarówno głosy dopuszczające taką możliwość (A. Nowacki, Spółka…, nb. 22), jak i wykluczające dopuszczalność łącznego wykonywania praw udziałowych przez współuprawnionych (A. Opalski, Kodeks…, nb. 6). Kontrowersje budzą także kwestie możliwości wyznaczenia kilku wspólnych przedstawicieli (np. do wykonywania poszczególnych praw związanych z udziałem lub przedstawicieli, którzy mają obowiązek działać łącznie) czy dopuszczalności udzielania dalszych pełnomocnictw przez wspólnego przedstawiciela – zgodnie z poszczególnymi stanowiskami jest to:

 

  1. Dopuszczalne, o ile takie prawo nie zostało wyłączone przez współuprawnionych (A. Nowacki, Spółka…, nb. 52);
  2. Dopuszczalne, o ile wspólny przedstawiciel został wyraźnie upoważniony przez współuprawnionych do takiego działania (A. Opalski, Kodeks…, nb. 7); lub
  3. Niedopuszczalne w każdym przypadku (A. Kidyba, Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Komentarz, Warszawa 2009, uwagi do art. 184, nb. 4).
Praktyczne wątpliwości wiążą się także z wykonywaniem praw udziałowych przez współmałżonków. W tym kontekście należy wskazać, że art. 184 § 1 KSH nie znajdzie zastosowania w każdym przypadku objęcia udziałów wspólnością małżeńską. Nastąpi to jedynie wtedy, gdy oboje małżonkowie uzyskają status wspólnika w spółce, np. małżonkowie łącznie nabędą udziały w spółce. W przypadku, gdy udziały są nabywane/obejmowane tylko przez jednego małżonka, co do zasady, to właśnie ten małżonek staje się wspólnikiem spółki, nawet jeżeli nabyte/objęte udziały stanowią składnik majątku wspólnego małżonków (por. postanowienie SN z 3.12.2009 r., II CSK 273/09, Legalis). Jeżeli jednak wspólnikami z określonych udziałów są łącznie oboje małżonkowie, to art. 184 § 1 KSH prowadzi do modyfikacji ogólnych reguł zarządu majątkiem wspólnym wynikających z przepisów KRO (A. Opalski, Kodeks…, nb. 2).

 

Na marginesie warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt omawianej sprawy. Stanowi ona jeden z wielu przykładów sporów korporacyjnych, u których źródła znajduje się śmierć poprzedniego pokolenia właścicieli spółki i brak porozumienia pomiędzy spadkobiercami co do kierunków dalszego rozwoju działalności spółki lub rozliczeń związanych ze spadkiem. Podstawowym sposobem minimalizacji takiego ryzyka i zapewnienia ciągłego rozwoju przedsięwzięć rodzinnych jest staranne zaplanowanie zasad sukcesji.

 

r.pr. Łukasz Berak
adw. Maciej Gil
Sołtysiński Kawecki & Szlęzak