Kuratorzy sądowi: nowe zasady aplikacji, dodatków i egzaminu

Cel i ratio legis projektowanych zmian

Z uzasadnienia projektu wynika, że podstawowym celem nowelizacji jest zwiększenie efektywności funkcjonowania kuratorskiej służby sądowej oraz usprawnienie procesu naboru do zawodu kuratora. Projektodawca wskazuje, że dotychczasowe regulacje nie w pełni odpowiadają aktualnym potrzebom praktyki, w szczególności w zakresie elastyczności ścieżki dojścia do egzaminu kuratorskiego oraz zasad wynagradzania kuratorów.

Projekt zmierza do:

Legitymacje służbowe kuratorów i aplikantów

Projekt wprowadza do KurSądU nowe przepisy art. 3b-3g, regulujące kwestie związane z legitymacjami służbowymi kuratorów zawodowych, kuratorów społecznych oraz aplikantów kuratorskich.

Regulacja ta obejmuje zarówno obowiązek posiadania legitymacji, jak i szczegółowe określenie jej elementów, organów właściwych w sprawach jej wydawania oraz przypadków jej wymiany i zwrotu. W sposób kazuistyczny wskazano katalog danych identyfikacyjnych, co ma znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa obrotu prawnego oraz możliwości posługiwania się legitymacją w relacjach z organami państwa i osobami trzecimi. Jednocześnie projekt wprowadza upoważnienie dla Ministra Sprawiedliwości do określenia wzoru legitymacji w drodze rozporządzenia.

Z uzasadnienia wynika, że zmiana ta ma na celu umożliwienie uznania legitymacji kuratorów za dokumenty publiczne, co wymaga określenia ich wzoru w przepisach powszechnie obowiązujących.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Zmiana modelu aplikacji kuratorskiej i egzaminu

Istotna zmiana dotyczy art. 5 ust. 2 KurSądU, gdzie zastąpienie spójnika „i” spójnikiem „lub” umożliwia Ministrowi Sprawiedliwości zwolnienie aplikanta z części aplikacji bez jednoczesnego zwolnienia z egzaminu kuratorskiego.

Zmiana ta prowadzi do wprowadzenia bardziej elastycznego modelu dojścia do egzaminu kuratorskiego, umożliwiającego wcześniejsze przystąpienie do egzaminu w szczególnie uzasadnionych przypadkach. W praktyce oznacza to odejście od sztywnego powiązania ukończenia pełnej aplikacji z możliwością przystąpienia do egzaminu, co może mieć istotne znaczenie dla kandydatów posiadających już doświadczenie zawodowe lub kwalifikacje częściowo odpowiadające wymaganiom aplikacji. W konsekwencji zmodyfikowano również art. 80 ust. 1a KurSądU, dopuszczając przystąpienie do egzaminu także po uzyskaniu zwolnienia z części aplikacji.

Projektodawca wskazuje, że rozwiązanie to ma zwiększyć efektywność naboru do zawodu kuratora oraz lepiej odpowiadać realiom praktyki.

Doprecyzowanie zasad przyznawania dodatku specjalnego

Zmiana art. 14 ust. 4 KurSądU polega na doprecyzowaniu charakteru dodatku specjalnego oraz zasad jego przyznawania. Przepis wskazuje, że dodatek przysługuje „za okres wykonywania tych zadań”, co oznacza, że ma charakter świadczenia przyznawanego po wykonaniu dodatkowych obowiązków.

Zmiana ta usuwa wątpliwości interpretacyjne dotyczące możliwości przyznawania dodatku z góry oraz potwierdza jego rekompensacyjny charakter. Jednocześnie wyraźne powiązanie dodatku z rzeczywistym wykonywaniem zwiększonego zakresu obowiązków ogranicza ryzyko jego uznaniowego i niejednolitego stosowania w praktyce poszczególnych sądów. Jednocześnie zmodyfikowano art. 14 ust. 7 KurSądU, przekazując kompetencję do wydania rozporządzenia z Rady Ministrów na Ministra Sprawiedliwości.

Rozszerzenie możliwości delegowania kuratorów

Projekt zmienia brzmienie art. 31 ust. 1 KurSądU, rozszerzając zakres czynności, do których może zostać delegowany kurator zawodowy. Zamiast dotychczasowego ograniczenia do czynności związanych z nadzorem nad pracą kuratorów, wprowadzono formułę obejmującą zadania związane „w szczególności z funkcjonowaniem kurateli sądowej”.

Zmiana ta ma charakter funkcjonalny i umożliwia szersze wykorzystanie wiedzy i doświadczenia kuratorów w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości oraz innych jednostkach organizacyjnych związanych z funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości. W konsekwencji może prowadzić do zwiększenia wpływu praktyki kuratorskiej na kształtowanie polityki w obszarze probacji i wykonywania orzeczeń sądowych.

Doprecyzowanie zasad nadzoru administracyjnego

Projekt modyfikuje art. 35a ust. 5 KurSądU poprzez wskazanie zakresu nadzoru administracyjnego sprawowanego przez prezesa sądu apelacyjnego oraz prezesa sądu okręgowego. Zmiana ta ma na celu usunięcie wątpliwości dotyczących kompetencji w zakresie zarządzania wizytacji i lustracji.

Zmiany w składzie komisji egzaminacyjnej

Projekt doprecyzowuje art. 79 ust. 1 pkt 2 KurSądU, wskazując, że przedstawicielem Krajowej Rady Kuratorów w komisji egzaminacyjnej musi być delegat tej Rady.

Dodatkowo wprowadzono regulację dotyczącą zwrotu kosztów podróży i noclegów członkom komisji egzaminacyjnej.

Charakter projektowanych zmian

Analiza projektu prowadzi do wniosku, że zmiany mają przede wszystkim charakter wielopłaszczyznowy i obejmują zarówno warstwę normatywną, jak i praktyczną funkcjonowania kurateli sądowej. W szczególności widoczna jest tendencja do większej kazuistyki przepisów oraz zwiększenia roli Ministra Sprawiedliwości w kształtowaniu szczegółowych rozwiązań.

Etap legislacyjny

Projekt ustawy wpłynął do Sejmu 26.2.2026 r. i został skierowany do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. I. czytanie odbyło się w komisji 15.4.2026 r. Komisja, po rozpatrzeniu projektu, wniosła o jego uchwalenie w brzmieniu zaproponowanym w sprawozdaniu (druk nr 2399). W trakcie debaty sejmowej wskazano, że projekt ma charakter techniczny i naprawczy oraz podkreślono, że stanowi on etap poprzedzający przygotowywaną, szerszą reformę systemową. Projekt został uchwalony przez Sejm 30.4.2026 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Braki paliwa lotniczego jako nadzwyczajne okoliczności?

Przedłużająca się interwencja zbrojna USA w Iranie, w wyniku której sparaliżowany został m.in. ruch tankowców i gazowców przez „wąskie gardło” Cieśniny Ormuz, wpływa na całą gospodarkę, zwłaszcza poprzez luki podażowe paliw, a w efekcie – poprzez ceny paliw na pylonach stacji benzynowych, bądź faktyczne niedobory na składach paliw lotniczych (fuel farms).

Braki podażowe były już odczuwalne przede wszystkim we Włoszech, gdzie niedobory kerozyny odbijały się negatywnie na płynności odpraw na lotniskach, takich jak choćby Mediolan-Linate, Bolonia, Wenecja-Marco Polo, czy na sąsiednim Treviso. W Niemczech natomiast braki paliw doprowadziły do uziemienia samolotów Lufthansy (która odwołała przy tym 20 tys. lotów wakacyjnych na krótkich trasach).

Europejscy przewoźnicy zaopatrują się w paliwa w znacznym stopniu w państwach Zatoki Perskiej, choć zjawisko „tankeringu”, a więc korzystania z paliwa na tańszych lotniskach poza UE jest regulacyjnie limitowane. Przypomnijmy, że od 1 stycznia 2025 r. obowiązują nowe unijne przepisy antytankeringowe, które ograniczyły elastyczność w zakresie tankowania paliw dla dużych operatorów komercyjnych – za regulacją stoją czytelne motywy, że tankering zwiększa zużycie paliwa przez statek powietrzny i niepotrzebnie generuje emisje gazów cieplarnianych.

Z kolei zgodnie z art. 5 ust. 1 rozporządzenia PE i Rady (UE) 2023/2405 z 18 października 2023 r. (ReFuelEU Aviation), roczna ilość uzupełnianego paliwa lotniczego w danym unijnym porcie lotniczym przez danego operatora statku powietrznego musi wynosić co najmniej 90 proc. ilości paliwa lotniczego potrzebnego rocznie.

„Mgła wojny” a stała zmienność

Jak pisał C. von Clausewitz, „wojna to królestwo niepewności” (traktat „O wojnie” z 1832 r.), rozprawiając o niepewności i chaosie w czasach konfliktu (tzw. mgła wojny, niem. „Nebel des Krieges”). Owa niepewność i nieprzewidywalność są jednak cechą instytucjonalnie przewidywaną przez otoczenie regulacyjne i prawnohandlowe we wszelkiego rodzaju podkategoriach klauzul typu rebus sic stantibus, czy force majeure. Czynnik „niepewności” w relacjach gospodarczych staje się również rozpoznany jako rodzaj odpowiedzialności, a nadzwyczajne sytuacje – jako przesłanki egzoneracyjne, które pozwalają przewoźnikowi uwolnić się od odpowiedzialności cywilnoprawnej.

Toteż w ślad za art. 5 ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 261/2004 z 11 lutego 2004 r. trzeba przypomnieć, że przewoźnik lotniczy jest zwolniony z obowiązku wypłaty rekompensaty w przypadku odwołania lotu lub dużego opóźnienia względem pierwotnie przewidzianej godziny przylotu, jeśli potrafi wykazać, że odwołanie lub opóźnienie lotu jest spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków. Kluczowa staje się więc przesłanka „nadzwyczajnych okoliczności”.

W preambule do tego aktu uwypukla się, że (podobnie jak w konwencji montrealskiej), zobowiązania przewoźników lotniczych powinny być ograniczone lub ich odpowiedzialność wyłączona w przypadku, gdy zdarzenie jest spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków. Podaje się też przykładowy (otwarty) katalog takich sytuacji, do których prawodawca zalicza przypadki destabilizacji politycznej, warunków meteorologicznych uniemożliwiających dany lot, zagrożenia bezpieczeństwa, nieoczekiwanych wad mogących wpłynąć na bezpieczeństwo lotu oraz strajków mających wpływ na działalność przewoźnika.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Orzecznictwo TSUE

Praktyka orzecznicza (absolutnie fundamentalna, jeśli chodzi o unijny porządek prawny) pokazuje, w jakich kierunkach można dekodować przesłankę „nadzwyczajnych okoliczności”. Oprócz sytuacji wymienionych powyżej wskazać można, że zgodnie z dorobkiem judykacyjnym TSUE chodzi o czynniki zewnętrzne (a nie wewnętrzne, które kwalifikowane są jako aktywujące odpowiedzialność przewoźnika i interpretowane na zasadzie dedukcji w teorii „wielkiej reszty” – wszystko, czego nie można uznać za sytuację zewnętrzną dla przewoźnika, uznaje się za czynnik wewnętrzny, a więc taki, na który miał wpływ, i który rodzi jego odpowiedzialność za opóźniony albo odwołany lot).

I tak np. zderzenie samolotu z ptakiem, jak również ewentualne uszkodzenia spowodowane tym zderzeniem nie są nierozerwalnie związane z obsługą samolotu i należy je uznawać za „nadzwyczajne okoliczności” (sprawa C-315/15 Pešková i Peška), podobnie jak kolizje z innymi statkami powietrznymi, czy pojazdami naziemnej obsługi lotniska (C-264/20 Airhelp oraz C-659/21 Orbest). Jako klarowne czynniki zewnętrzne przedstawiają się tradycyjne postacie siły wyższej, takie jak katastrofy naturalne, zatłoczenie lotnisk spowodowane niekorzystnymi zmianami pogodowymi, czy wybuch wulkanu (C-12/11 McDonagh), gdy zamknięto część europejskiej przestrzeni powietrznej wskutek wybuchu wulkanu Eyjafjallajökull w południowej Islandii.

Ciekawym przykładem mogą być strajki, nasilające się obecnie zwłaszcza w Niemczech. TSUE dokonuje w tym wypadku rozgraniczenia, wskazując, że strajki zewnętrzne względem działalności danego przewoźnika lotniczego, takie jak strajki podejmowane przez kontrolerów lub pracowników portu lotniczego, mogą stanowić nadzwyczajne okoliczności, ponieważ tego rodzaju strajki zewnętrzne nie wchodzą w zakres działalności przewoźnika lotniczego i tym samym nie pozwalają mu na skuteczne panowanie nad nimi (C-28/20 Airhelp Ltd).

Jeśli chodzi o paliwa, TSUE dwukrotnie rozważał ich kwestię pod kątem nadzwyczajnych okoliczności. Pierwsza z nich nie dotyczyła jednak ich braków, ale wycieku – TSUE stwierdził, że obecność paliwa na jednym z pasów startowych lotniska, która doprowadziła do jego zamknięcia, jest objęta pojęciem nadzwyczajnych okoliczności, jeżeli paliwo to nie pochodzi ze statku powietrznego przewoźnika obsługującego ten lot (C-159/18 Moens).

W drugiej zaś sprawie, której najbliżej do sytuacji luk podażowych, chodziło o braki paliw w systemach zaopatrzenia (sprawa SATA International – Azores Airlines, C-308/21), gdzie wykazano, że jeśli port rozpoczęcia lotu lub pochodzenia samolotu jest odpowiedzialny za zarządzanie systemem dostaw paliwa statków powietrznych, to ogólną awarię w zakresie dostawy paliwa można uznać za nadzwyczajną okoliczność. Pojęcie to obejmuje zatem, w związku z wystąpieniem takich zdarzeń „zewnętrznych”, zdarzenia, które wynikają z działalności przewoźnika lotniczego i z okoliczności zewnętrznych, spotykanych w praktyce z różną częstotliwością, nad którymi jednak przewoźnik lotniczy nie panuje, ponieważ są one spowodowane zdarzeniem naturalnym lub zachowaniem osoby trzeciej, takiej jak inny przewoźnik lotniczy lub podmiot publiczny, względnie prywatny, ingerującym w działalność lotniczą lub działalność portu lotniczego (pkt 25).

Braki brakom nierówne

Na pierwszy rzut oka klarowne wydaje się, że braki paliwa lotniczego wskutek interwencji USA w Iranie i blokady szlaku morskiego uznawać należy za czynniki zewnętrzne z punktu widzenia przewoźników. Tym samym luki podażowe nie generowałyby odpowiedzialności po stronie operatorów za opóźnienia powyżej trzech godzin przy przylocie i konieczności odszkodowań, czy zwrotu kosztów biletu przy odwołaniach (co przyjmuje się według wspomnianego rozporządzenia 261/2004).

Jednak takie automatyczne ujęcie nie byłoby poprawne. Konkretne przypadki należałoby rozpatrzyć indywidualnie, według szeregu czynników jednostkowych. Zasadne byłoby rozpatrzenie nie tylko tego, jakie rzeczywiste źródła dostaw ma dany przewoźnik, ale także czy dokonał on racjonalnego zabezpieczenia swoich kontraktów, dywersyfikacji, logistyki zaopatrzeń itp. (podjęcie „racjonalnych środków” prewencyjnych).

Braki podażowe nie są przy tym jednorodne i nie wiążą się obecnie wyłącznie z sytuacją kryzysu i blokady Cieśniny. Mamy do czynienia z regulacyjnymi ograniczeniami podażowymi, transformacją struktur podażowych, próbą unijnej dywersyfikacji źródeł dostarczania przy jednoczesnym wyzwaniu minimalizacji kosztów środowiskowych. Wywodzić trzeba, że linie lotnicze nie zawsze będą mogły powołać się na siłę wyższą, aby odrzucić pasażerskie roszczenia odszkodowawcze w związku z zaistniałą sytuacją na Bliskim Wschodzie.

Jak trafnie wskazuje się na łamach „Handelsblatt”, „trudności finansowe lub logistyczne – takie jak niedobór paliwa – z reguły nie są automatycznie uznawane za nadzwyczajne okoliczności”. Sytuacja jest prawnie niejednoznaczna. Z pewnością ułatwieniem dla linii lotniczych stałaby się – jak można zresztą w ostatnim czasie łatwo przewidywać – interwencja państwa (bądź całej UE). komisarz UE ds. transportu Apostolos Tzitzikostas już sygnalizuje, że niedobory paliwa najprawdopodobniej zostaną uznane za „nadzwyczajne okoliczności”. Spodziewać się można ogólnie przyjętej wytycznej, zwalniającej przewoźników z obowiązku wypłaty odszkodowań. W takiej sytuacji w dużej mierze koszty kryzysu zostałyby jednak przeniesione na pasażerów.

Autor jest radcą prawnym i doktorem prawa, specjalizuje się w prawie gospodarczym.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Postępowanie kasacyjne po śmieci skazanego. Kto ponosi koszty procesu?

Stan faktyczny

Adwokat M.P. wniósł kasację od wyroku SA w K. na korzyść skazanego M.C. Pełnomocnik został wezwany do uiszczenie opłaty sądowej od kasacji oraz nadesłania pełnomocnictwa procesowego upoważniającego do reprezentowania skazanego w postępowaniu kasacyjnym, pod rygorem odmowy przyjęcia kasacji. Braki nie zostały uzupełnione w terminie. Jak się okazało, kilka dni przed wniesieniem kasacji M.C. zmarł poza granicami kraju. SA w K. odmówił przyjęcia kasacji, a wniosek o zwolnienie skazanego od opłaty sądowej od kasacji pozostawił bez rozpoznania. Zdaniem Sądu, pełnomocnictwo dla adwokata M.P. wygasło z dniem śmierci skazanego, zaś sam pełnomocnik nie uzupełnił braków formalnych kasacji w zakreślonym terminie.

Zarzuty zażalenia

Obrońca skazanego wniósł zażalenie, zarzucając m.in. rażące naruszenie art. 6 KPK w zw. z art. 42 ust. 2 Konstytucji RP poprzez odmówienie realizacji prawa do obrony w sytuacji wyjątkowej i nieprzewidzianej wprost przez przepisy procedury karnej. Twierdził, że upoważnienie do obrony udzielone mu przez M.C. do protokołu przed Sądem I instancji obejmowało także czynności po uprawomocnieniu się orzeczenia. W jego ocenie, wezwanie do złożenia pełnomocnictwa było przejawem nadmiernego formalizmu procesowego, pozostającego w sprzeczności z zasadą rzetelnego procesu i proporcjonalności, uzupełnienie braków formalnych kasacji było przecież obiektywnie niemożliwe. Obrońca wskazał, że SA w K. w sposób nieuprawniony posłużył się regulacjami KPC dotyczącymi wygaśnięcia pełnomocnictwa na skutek śmierci strony, podczas gdy procedura karna zawiera własne regulacje w tym zakresie.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Postępowanie kasacyjne a śmierć skazanego

SN uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę SA w K. do podjęcia dalszych czynności związanych z przyjęciem kasacji obrońcy skazanego. W uzasadnieniu wskazano, że dla oceny, czy możliwe jest nadanie biegu kasacji w razie śmierci skazanego, kluczowe znaczenie ma art. 529 KPK. Zgodnie z tym przepisem, wniesieniu i rozpoznaniu kasacji na korzyść oskarżonego nie stoi na przeszkodzie wykonanie kary, zatarcie skazania, akt łaski, ani też okoliczność wyłączająca ściganie lub uzasadniająca zawieszenie postępowania. Śmierć skazanego wyklucza więc wniesienie i rozpoznanie kasacji jedynie na jego niekorzyść (zob. postanowienie SN z 25.2.2022 r., V KK 465/21, Legalis). SN zaznaczył przy tym, że dla dopuszczalności wniesienia kasacji nie ma znaczenia, czy śmierć skazanego nastąpiła już po wniesieniu tego środka zaskarżenia, czy też jeszcze przed tym dniem.

W ocenie SN, zawarty w art. 529 KPK warunek „rozpoznanie kasacji na korzyść oskarżonego”, należy odczytać jako „uwzględnienie kasacji na korzyść oskarżonego”. Chodzi tu przede wszystkim o dopuszczalność wydania przez sąd kasacyjny wyroku na podstawie art. 537 § 2 in fine KPK, czyli uchylenia zaskarżonego wyroku i uniewinnienia oskarżonego z uwagi na oczywistą niesłuszność skazania. W przypadku skutecznego wniesienia kasacji na korzyść skazanego i jego śmierci zawsze zachodzi konieczność zbadania kasacji pod kątem jej ewentualnego uwzględnienia (zob. postanowienie SN z 20.1.2026 r., V KK 518/25, Legalis). Dalsze postępowanie jest uzależnione od tego, czy kasacja jest zasadna, czy też niezasadna. W razie niezasadności kasacji sąd nie może jej oddalić, gdyż takie orzeczenie nie może zostać uznane za rozpoznanie jej na korzyść oskarżonego. W takim przypadku dopuszczalne jest jedynie umorzenie postępowania kasacyjnego.

SN stwierdził, że uprawnienie obrońcy skazanego M.C. do działania w postępowaniu kasacyjnym wynika z zakresu udzielonego pełnomocnictwa. Adwokat M.P. uzyskał pełnomocnictwo do działania w imieniu M.C. jako obrońcy z wyboru do protokołu rozprawy przed Sądem I instancji, i od tego momentu był umocowany do działania w sprawie. Obrońca uprawdopodobnił też fakt, że skazany wyraził wolę wniesienia kasacji i uzgodnił dokonanie tej czynności procesowej ze swoim obrońcą.

Kto pokrywa koszty postępowania?

SN za błędne uznał również stanowisko SA w K., że w okolicznościach takich jak w tej sprawie obrońca jest zobowiązany do dokonania opłaty za wniesienie kasacji. Nie można domagać się wniesienia tej opłaty od obrońcy, z art. 527 § 1 KPK wprost wynika, że to strona dołącza dowód uiszczenia opłaty sądowej. W razie skorzystania przez stronę z prawa do złożenia kasacji to strona podlega wezwaniu na podstawie art. 120 § 1 KPK do usunięcia braku polegającego na niezłożeniu należytych opłat, ponieważ to od niej pochodzi ten środek zaskarżenia.

Przepisy KPK wprost nie rozstrzygają kwestii wpływu śmierci skazanego na obowiązek uiszczenia opłaty od kasacji. Natomiast z art. 922 § 2 KC wynika, że nie należą do spadku po zmarłym między innymi prawa i obowiązki ściśle związane z jego osobą. Koszty procesu należą do tego rodzaju obowiązków zmarłego. Skoro nie wchodzą do spadku, to obowiązek ich uiszczenia wygasa z chwilą śmierci zobowiązanego. Nie ma podmiotu zobowiązanego do ich ponoszenia, zatem niedopuszczalne jest rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu, polegające na ich zasądzeniu lub na zwolnieniu skazanego od ich ponoszenia. W konsekwencji śmierć skazanego w toku postępowania kasacyjnego prowadzi do obciążenia Skarbu Państwa kosztami tego postępowania, bez względu na to, czy wniesiona na jego korzyść kasacja podlega rozpoznaniu. Dotyczy to tych składowych kosztów procesu, które nie zostały już uiszczone przez skazanego przed jego śmiercią (zob. postanowienie SN z 9.6.1999 r., V KKN 412/97).

Postanowienie SN z 12.3.2026 r., IV KZ 1/26, Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

100 proc. stawki dla radcy jako kuratora w sporze administracyjnym

Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Poznaniu uwzględnił skargę prawniczki, która spierała się z urzędnikami o wysokość należnego jej wynagrodzenia.

Konkretnie chodziło o należność z tytułu pełnienia funkcji kuratora. Prawniczka jako radca prawny została nim ustanowiona z inicjatywy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) przez sąd rejonowy postanowieniem z początku stycznia 2025 r. Miała reprezentować nieznanego z miejsca pobytu ubezpieczonego w postępowaniu administracyjnym o podstawę wymiaru składek od zlecenia zawartego ze spółką.

Problem zaczął się, gdy dyrektor ZUS zawiadomił ją o wyliczeniu należności za związaną z tym pracę. Uznał, że charakter sprawy nie był skomplikowany, a nakład pracy kuratora był minimalny. W związku z tym na podstawie przepisów wykonawczych dotyczących określenia wysokości wynagrodzenia i zwrotu wydatków poniesionych przez kuratorów ustanowionych dla strony w sprawie cywilnej oraz opłat za czynności radców prawnych odmówił zwrotu uzasadnionych wydatków. A należne radczyni wynagrodzenie obniżył poniżej ustawowych 40 proc. stawki.

Prawniczka nie zgodziła się na takie wyliczenia. Zarzucała, że jako radca prawny powinna otrzymać wynagrodzenie ustalone w oparciu o stawkę minimalną dla tego zawodu w wymiarze 100 proc. Dlatego jej prawidłowo ustalone wynagrodzenie wraz ze zwrotem wydatków powinno wynieść znacznie więcej i być kwotą brutto, a nie netto. Poskarżyła się do sądu i wygrała.

Szkolenia miękkie dla adwokatów i radców prawnychSprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

W relacji do stawek minimalnych

Poznański WSA przede wszystkim zauważył, że kodeks postępowania administracyjnego (KPA) nie reguluje wprost zasad ani trybu przyznawania wynagrodzenia dla kuratora ustanowionego na podstawie art. 34 § 1 KPA.

Zgodnie z tym przepisem organ administracji publicznej występuje do sądu z wnioskiem o wyznaczenie przedstawiciela dla osoby nieobecnej lub niezdolnej do czynności prawnych, o ile ten nie został już wyznaczony. Odwołując się do orzecznictwa, sąd wskazał, że funkcja ta nie ma charakteru dobrowolnej ani bezinteresownej działalności społecznej, a kuratorowi przysługuje wynagrodzenie stanowiące koszt postępowania administracyjnego.

Istniejąca luka prawna w zakresie wysokości spornego wynagrodzenia wypełniana jest więc w drodze analogii. Przyjmuje się, że podstawą ustalenia należności są przepisy rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 9 marca 2018 r. w sprawie określenia wysokości wynagrodzenia i zwrotu wydatków poniesionych przez kuratorów ustanowionych dla strony w sprawie cywilnej. A wynika z niego, że wysokość wynagrodzenia kuratora będącego radcą prawnym ustala się w relacji do stawek minimalnych określonych w dotyczących tego zawodu przepisach wykonawczych.

W spornej sprawie, biorąc pod uwagę charakter sprawy, tj. podstawę wymiaru składek oraz wartość przedmiotu sporu – 835,88 zł, stawka bazowa wynosiła 270 zł.

Wskazówki Trybunału

Niemniej, jak tłumaczył WSA, kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia ma też wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 23.4.2025 r. Wynika z niego bowiem, że § 1 ust. 1 i 3 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 9.3.2018 r. w zakresie, w jakim ograniczają one wysokość wynagrodzenia kuratora do 40 proc. stawek minimalnych, są niezgodne z konstytucją. A to oznacza, że organ administracji nie może stosować niekonstytucyjnego ograniczenia. Po wyroku TK normę prawną określającą wysokość wynagrodzenia kuratora należy rekonstruować z pominięciem zakwestionowanych limitów. To zaś oznacza konieczność przyznania wynagrodzenia w pełnej wysokości 100 proc. stawki minimalnej.

WSA nie miał cienia wątpliwości, że przyznanie skarżącej kwoty netto stanowiącej mniej niż 40 proc. stawki rażąco narusza zasadę ekwiwalentności wynagrodzenia za wykonaną pracę. Stoi również w sprzeczności z aktualnym stanem prawnym ukształtowanym przez wyrok TK. Sąd uznał, że prawidłowo ustalone w sprawie wynagrodzenie powinno odpowiadać 100 proc. stawki minimalnej, powiększonej o należny VAT oraz zwrot udokumentowanych wydatków.

Wyrok nieprawomocny.

Sygnatura akt: II SA/Po 103/26

ORZECZNICTWO

Co wynika z wyroku TK

Trybunał Konstytucyjny orzekł 23.4.2025 r., SK 89/22, Legalis, że § 1 ust. 1 i 3 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 9.3.2018 r. w sprawie określenia wysokości wynagrodzenia i zwrotu wydatków poniesionych przez kuratorów ustanowionych dla strony w sprawie cywilnej (Dz.U. z 2018 r. poz. 536) jest niezgodny z art. 64 ust. 2 Konstytucji RP. Podkreślił, że z przyczyn formalnych bezpośrednie skutki wydanego wyroku mogą dotyczyć tylko zaskarżonego przepisu. Niemniej ze względu na szeroki zakres stosowania zakwestionowanej metody regulacji w zakresie wysokości stawek wynagrodzenia za czynności reprezentantów procesowych, zasygnalizował bardzo pilną potrzebę rewizji obowiązujących w tym zakresie rozwiązań prawnych z uwzględnieniem rozstrzygnięcia w spornej sprawie.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

KSeF się przyjął, choć z kłopotami

Nie spełniły się czarne proroctwa internetowych wieszczów. KSeF nie padł i jest masowo stosowany, choć część firm ma wciąż kłopoty z jego wdrożeniem.

Kwiecień był pierwszym miesiącem e-fakturowania na masową skalę. Obowiązek używania Krajowego Systemu e-Faktur objął około 1,4 mln przedsiębiorców. I choć wciąż wiele firm ma jeszcze kłopoty z wdrożeniem elektronicznych systemów łączących je z KSeF, to jednak wystawianie e-faktur stało się codzienną praktyką.

Świadczą o tym liczby. Jak podaje Ministerstwo Finansów, między 27 a 29 kwietnia wystawiano codziennie od 4,9 do 5,3 mln faktur. Zajmowało się tym od 355 do 411 tysięcy firm.

Na przełomie miesięcy następuje zwykle „szczyt” aktywności fakturowania. Wynika to z uwarunkowań biznesowych – wiele firm stale współpracujących ze sobą rozlicza w ten sposób miesięczne okresy dostaw towarów i świadczenia usług. Prawdopodobnie dlatego dotychczas rekordowym dniem pod względem wykorzystania KSeF był 1 kwietnia. Wtedy 284 tys. firm wystawiło niemal 5,9 mln faktur.

Liczby te pokazują masowe wykorzystywanie systemu przez przedsiębiorców, ale też wskazują, że od strony technicznej jest wciąż spory zapas jego wydajności. Według zapewnień MF, może on przyjąć nawet do 120 mln faktur dziennie. Jak podkreśla resort, system działa sprawnie. Kłopoty z dostępem do niego przez Profil Zaufany, jakie pojawiły się na początku lutego, zostały już usunięte. Zresztą obecnie większość przedsiębiorców wchodzących do KSeF korzysta z innych kanałów dostępu (np. elektronicznych certyfikatów czy tokenów).

Tym samym na razie nie spełniły się przewidywania wielu publicystów, którzy straszyli, że KSeF od razu padnie i sparaliżuje polską gospodarkę. Nie znaczy to jednak, że wszystko odbywa się bez problemów. Wiele dużych firm, w tym leasingowych, wciąż nie wystawia faktur w KSeF. Niektóre sieci stacji paliw wciąż korzystają z opcji wystawiania papierowego paragonu z NIP, czyli tradycyjnej faktury w uproszczonej formie.

Kłopotów nie mają na ogół najmniejsze firmy, korzystające z rządowej darmowej Aplikacji Podatnika albo z prostych programów do wystawiania faktur, zintegrowanych z KSeF. W większych firmach w wielu przypadkach nie zakończono jeszcze integracji z KSeF ich systemów księgowych i służących zarządzaniu całą firmą.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

W kilku krajach UE

Dlaczego tak się dzieje? Sami przedsiębiorcy niechętnie o tym mówią otwarcie. Śmielej wypowiadają się doradcy podatkowi i księgowi. Zauważają, że w największych przedsiębiorstwach, działających w międzynarodowych grupach, opóźnienie może wynikać z niemal równoczesnego wprowadzania podobnych systemów w kilku różnych krajach UE. Tuż przed Polską wprowadziły je Chorwacja i Belgia, a teraz robią to Francja i Niemcy. Jak przypuszcza Agnieszka Smolińska-Wiśnioch, doradca podatkowy i partnerka w KPMG, właśnie to równoczesne wprowadzanie KSeF i innych podobnych rozwiązań w różnych krajach jest jedną z przyczyn opóźnień w uruchomieniu e-fakturowania w wielu dużych polskich firmach.

– Zamówiły bowiem stosowną przebudowę swoich systemów informatycznych u globalnych dostawców, a oni musieli równolegle realizować wiele podobnych zamówień z innych krajów UE, w których wdrażane jest e-fakturowanie – przyznaje ekspertka.

Przyczyny opóźnień są czasem bardziej prozaiczne. – Wiele małych firm „przebudziło się” w sprawie KSeF dopiero w kwietniu. Mogły na to wpłynąć krążące pogłoski, jakoby uruchomienie systemu miało być po raz kolejny odłożone w czasie – przypuszcza Aleksandra Jelnicka, właścicielka biura rachunkowego. Jej zdaniem wiele złego zrobiły reklamy telewizyjne oprogramowania zintegrowanego z KSeF. – Tworzyły wrażenie, że „wszystko samo się zrobi”, choć w rzeczywistości każda firma powinna była podjąć pewne przygotowania i system u siebie wdrożyć – twierdzi Aleksandra Jelnicka. Ale przyznaje, że dziś niemal wszyscy jej klienci przeszli już na fakturowanie w KSeF.

Jednak część firm wciąż nie jest na to gotowa. Takie realia powodują, że przez jakiś czas nieuchronnie będzie jeszcze istniał podwójny obieg faktur: tradycyjnych i tych z KSeF. Sprzyja temu zawieszenie do końca 2026 r. kar za błędy w KSeF. Są też interpretacje fiskusa, przyznające prawo do odzyskiwania VAT z faktur wystawionych w tradycyjny sposób. Co więcej – przepisy o VAT wciąż pozwalają na wystawienie faktur za kwiecień do 15 maja.

– Na pewno fakturowanie w tradycyjny sposób, a następnie wysyłanie tych samych faktur poprzez KSeF nie jest korzystne dla nikogo. Może prowadzić do chaosu w rozliczeniach i np. podwójnego odliczania VAT od tej samej transakcji, podwójnie dokumentowanej. Takie działania już nie korzystają z moratorium na karanie za błędy w KSeF – zauważa Agnieszka Smolińska-Wiśnioch.

– Prawdopodobnie wiele firm jest technicznie nieprzygotowanych do KSeF, ale stan w którym, jedni ten system stosują a inni nie, może wzbudzać wśród przedsiębiorców poczucie niesprawiedliwości – uważa Zuzanna Kwiatkowska, ekspertka ds. księgowo-podatkowych w firmie e-file, dostawcy oprogramowania. Dodaje, że w ten sposób może powstać wrażenie, że jakieś grupy firm są preferencyjnie traktowane przez władze.

KSeF uporządkował dokumentację

A dobre strony wdrożenia nowego systemu? Wielu przedsiębiorców przyznaje, że podstawowa zaleta to pewność, że wysłana do kontrahenta faktura nie zaginie ani po drodze, ani w jego księgowości.

– Dla biura rachunkowego KSeF przyniósł nieco wygody. Już nie trzeba przypominać klientom, by nadesłali swoje faktury do określonego dnia miesiąca. Sama mam na bieżąco dostęp do tych faktur w systemie i mogę na nich pracować – przyznaje Aleksandra Jelnicka.

KSeF pełni też rolę dyscyplinującą do staranności przy wystawianiu faktur. Kontrahenci już nie mogą, jak do niedawna, zniszczyć faktury i uznać ją za niebyłą, po czym wystawić nową. Wszelkie zmiany w wystawionej już fakturze wymagają wystawienia faktury korygującej. – Dlatego radzę swoim klientom, by starannie sprawdzili treść faktury przed jej wysłaniem. System może bowiem sprawdzać formalną poprawność faktury, ale nie powstrzyma jej wysyłki przy błędnie podanej cenie czy niewłaściwym opisie towaru – mówi Zuzanna Kwiatkowska.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Reforma praw ucznia w szkołach

Cel i ratio legis projektowanych zmian

Z uzasadnienia wynika, że zasadniczym celem projektowanych rozwiązań jest zapewnienie realnej ochrony praw uczniowskich poprzez ich kodyfikację w jednym akcie prawnym oraz stworzenie wyspecjalizowanego systemu organów rzecznikowskich.

Projektodawca akcentuje, że uczniowie, jako grupa szczególnie narażona na naruszenia praw, wymagają zwiększonej ochrony, a rozproszenie regulacji w różnych aktach prawnych utrudnia ich identyfikację i egzekwowanie.

Dodatkowo projekt należy interpretować jako próbę odpowiedzi na utrwalone problemy praktyczne funkcjonowania systemu oświaty, w tym:

Ustawowy katalog praw i wolności ucznia

Projekt wprowadza do ustawy z 14.12.2016 r. – Prawo oświatowe (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1043; dalej: PrOśw) nowy rozdział 2a, zawierający katalog praw uczniowskich (art. 42a PrOśw).

Regulacja ta wyznacza ogólnokrajowy standard minimalny, który może być rozszerzany w statutach szkół, lecz nie może być ograniczany. Wśród praw ucznia przewidziano m.in. prawo do poszanowania godności, równego traktowania, prywatności, bezpieczeństwa, informacji o procesie nauczania oraz udziału w życiu szkoły.

Istotnym elementem regulacji jest także wyraźne wyodrębnienie wolności uczniowskich (art. 42a ust. 3 PrOśw), obejmujących m.in. wolność od przemocy, dyskryminacji oraz wolność sumienia i wypowiedzi.

Sektor publiczny – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Ustawowy katalog obowiązków ucznia

Projekt wprowadza również zamknięty katalog obowiązków ucznia (art. 42b PrOśw), co stanowi odpowiedź na dotychczasowe wątpliwości dotyczące ich charakteru i zakresu.

Rozwiązanie to ma znaczenie konstytucyjne. Obowiązki ucznia jako ograniczenia jego praw muszą wynikać z ustawy. W tym kontekście projekt realizuje wymogi wynikające z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, który przewiduje, że ograniczenia praw i wolności mogą być ustanawiane wyłącznie w ustawie i tylko w zakresie niezbędnym.

Dotychczasowa praktyka powierzania określenia obowiązków ucznia statutom szkół mogła prowadzić do sytuacji, w których zakres tych obowiązków był zróżnicowany, a niekiedy także nadmierny lub nieproporcjonalny. Przeniesienie ich z poziomu statutów na poziom ustawowy eliminuje ryzyko niejednolitych i potencjalnie niezgodnych z prawem regulacji szkolnych.

Jednocześnie katalog obowiązków został powiązany z zasadami współżycia społecznego oraz bezpieczeństwa w szkole, co wskazuje na jego funkcję wychowawczą i porządkową.

Ustawowy katalog kar i procedura odpowiedzialności ucznia

Projekt po raz pierwszy wprowadza na poziomie ustawowym zamknięty katalog kar dla uczniów oraz szczegółową procedurę ich wymierzania (art. 42c PrOśw).

Wśród kar przewidziano m.in. upomnienie pisemne, naganę, przeniesienie do innej szkoły oraz skreślenie z listy uczniów.

Kluczowe znaczenie ma uregulowanie gwarancji proceduralnych, takich jak:

Rozwiązania te wskazują na wyraźne zbliżenie modelu odpowiedzialności ucznia do standardów właściwych dla postępowań administracyjnych oraz quasi-dyscyplinarnych.

W praktyce oznacza to, że szkoły będą zobowiązane do stosowania bardziej sformalizowanych procedur, co może zwiększyć bezpieczeństwo prawne uczniów, ale jednocześnie wydłużyć proces podejmowania decyzji oraz zwiększyć obciążenia organizacyjne po stronie placówek.

System rzeczników praw uczniowskich

Jedną z najważniejszych zmian jest utworzenie systemu organów ochrony praw uczniowskich, na czele z Krajowym Rzecznikiem Praw Uczniowskich (art. 42d PrOśw).

System ten ma charakter wielopoziomowy i obejmuje:

Tak ukształtowana struktura ma zapewnić dostępność organów ochrony praw uczniowskich na różnych poziomach oraz umożliwić stopniowanie interwencji: od poziomu szkoły po poziom centralny.

Krajowy Rzecznik uzyska szerokie kompetencje, w tym możliwość prowadzenia postępowań wyjaśniających, żądania informacji oraz inicjowania zmian legislacyjnych.

Z uzasadnienia wynika, że celem tego rozwiązania jest stworzenie wyspecjalizowanego systemu ochrony praw uczniowskich, bardziej dostępnego i efektywnego niż dotychczasowe mechanizmy oparte na działalności Rzecznika Praw Obywatelskich czy Rzecznika Praw Dziecka.

Obowiązkowe rady szkół

Projekt przewiduje również wprowadzenie obowiązku powoływania rad szkół od 1.9.2028 r., z równą reprezentacją uczniów, rodziców i nauczycieli.

Rozwiązanie to może prowadzić do wzmocnienia mechanizmów współzarządzania szkołą oraz zwiększenia wpływu uczniów i rodziców na funkcjonowanie placówek. Jednocześnie może ono rodzić wyzwania organizacyjne, szczególnie w mniejszych szkołach, gdzie powołanie i funkcjonowanie rady może być bardziej skomplikowane.

Rozwiązanie to ma na celu zwiększenie partycypacji społeczności szkolnej oraz wzmocnienie dialogu między jej członkami. Jednocześnie stanowi odejście od dotychczasowego fakultatywnego charakteru tego organu.

Charakter i znaczenie zmian

W konsekwencji projektowane zmiany mogą prowadzić do istotnego zwiększenia formalizacji relacji w szkole oraz ograniczenia autonomii szkół w kształtowaniu wewnętrznych regulacji.

Z jednej strony zwiększa to poziom ochrony ucznia i przewidywalność stosowania prawa, z drugiej zaś może ograniczać elastyczność szkół w reagowaniu na lokalne potrzeby i specyfikę środowiska edukacyjnego.

W dłuższej perspektywie projekt może przyczynić się do profesjonalizacji zarządzania szkołami oraz zwiększenia znaczenia prawa w codziennym funkcjonowaniu systemu oświaty, co wpisuje się w szerszy trend „jurydyzacji” relacji społecznych w sektorze publicznym.

Z perspektywy praktycznej oznacza to konieczność dostosowania statutów szkół do nowych przepisów, a także zmianę sposobu działania organów szkoły. Jednocześnie wprowadzenie jednolitych standardów może przyczynić się do ograniczenia sporów oraz zwiększenia przewidywalności stosowania prawa w systemie oświaty.

Etap legislacyjny

I. czytanie projektu ustawy odbyło się 28.4.2026 r. Podczas debaty większość klubów parlamentarnych opowiedziała się za dalszymi pracami nad projektem, natomiast klub PiS zgłosił wniosek o jego odrzucenie w I. czytaniu. Wniosek został odrzucony.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Powrót do pierwotnej umowy możliwy, ale nie kosztem konsumenta

Stan faktyczny

W 2007 r. konsumentka AS zawarła z bankiem umowę kredytu hipotecznego na kwotę 415 tys. zł, na okres do grudnia 2021 r. W 2008 r. strony tej umowy podpisały do niej aneks, na podstawie którego kwota kredytu podlegająca spłacie została podwyższona do 465 tys. zł. Następnie podpisały one drugi aneks (dalej: aneksem nr 2), zgodnie z którym m.in. kwota kredytu podlegająca spłacie została przewalutowana na franki szwajcarskie; kredyt podlegał spłacie w złotych, a wysokość miesięcznych rat spłaty była obliczana na podstawie kursu sprzedaży waluty obowiązującego w tym banku. Ustalono nowy termin wymagalności kredytu na 20.12.2026 r.

W 2022 r. AS wniosła do Sądu Okręgowego w Warszawie (sąd odsyłający) powództwo o ustalenie, że klauzule indeksacyjne zawarte w aneksie nr 2 są nieważne oraz, tytułem żądania ewentualnego, o ustalenie, że sporna umowa kredytu hipotecznego jest nieważna w całości. Sąd ten zwrócił się do Trybunału z następującym pytaniem prejudycjalnym: czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.4.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE L z 1993 r. Nr 95, s. 29), a także zasady skuteczności i proporcjonalności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej przepisów krajowych, zgodnie z którą w przypadku uznania, że w razie zawarcia w aneksie do umowy niedozwolonych postanowień umownych prowadzących do nieważności tego aneksu, aneks ten uważa się za nigdy niezawarty, a umowę uważa się za obowiązującą od początku w wersji niezmienionej? W postanowieniu odsyłającym stwierdzono, że zgodnie z orzecznictwem polskiego Sądu Najwyższego nieważność aneksu nr 2 skutkuje przywróceniem pierwotnych warunków spornej umowy kredytu hipotecznego, które zostały zastąpione tym aneksem.

Stanowisko TS

Trybunał podkreślił, że możliwość utrzymania w mocy – zgodnie z przepisami prawa krajowego – umowy bez jej nieuczciwych warunków powinna zostać zbadana na podstawie obiektywnego podejścia. W tych okolicznościach dalsze obowiązywanie umowy nie może zależeć od ewentualnie nieproporcjonalnych skutków jej nieważności w stosunku do przyświecającego dyrektywie 93/13 celu, jakim jest ochrona konsumentów.

Zgodnie z orzecznictwem TS, skutki ustalenia nieuczciwego charakteru warunku znajdującego się w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem powinny w każdym wypadku pozwolić na przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej znajdowałby się konsument w braku tego nieuczciwego warunku (wyrok TS z 30.4.2025 r., AxFina Hungary (Dalsze obowiązywanie umowy), C-630/23, Legalis, pkt 48). W tym względzie, wymagając, ze względu na nieuczciwy charakter warunków aneksu do umowy, przywrócenia pierwotnych warunków tej umowy, które zostały zastąpione tym aneksem, polskie orzecznictwo krajowe prowadzi co do zasady do przywrócenia sytuacji prawnej, w jakiej znajdowałby się konsument w braku tych nieuczciwych warunków.

Administracja sądowa - sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Jednakże TS podkreślił, że gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się de facto do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców przez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania tych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one zostać unieważnione, to jednak umowa ta mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes tych przedsiębiorców.

Tymczasem przywrócenie warunków danej umowy, od związania którymi strony zamierzały się już uwolnić, może, zdaniem TS, nie tylko podważyć skuteczność ochrony konsumentów gwarantowaną przez dyrektywę 93/13, ale także zagrozić osiągnięciu celu przewidzianego w art. 7 dyrektywy 93/13, polegającego na odstraszaniu od stosowania nieuczciwych warunków przez przedsiębiorcę, który to cel wynika z samego usunięcia tych nieuczciwych warunków. Przywrócenie pierwotnych warunków owej umowy może powodować dla konsumenta negatywne konsekwencje, które wynikają bezpośrednio z usunięcia nieuczciwych warunków.

W niniejszej sprawie polski rząd wskazał, że przywrócenie wskaźnika mającego zastosowanie do oprocentowania uzgodnionego w pierwotnej umowie pociągałoby za sobą zwrot przez kredytobiorcę kwot odpowiadających różnicy między zastosowaniem wskaźnika ustalonego w aneksie nr 2 a wskaźnikiem ustalonym w pierwotnej umowie za okres przypadający po zawarciu tego aneksu. Ponadto, ponieważ strony spornej umowy kredytu hipotecznego uzgodniły w aneksie nr 2 zmianę terminu wymagalności tego kredytu na korzyść kredytobiorcy, w szczególności w formie przedłużenia terminu spłaty, przywrócenie terminu wymagalności uzgodnionego w pierwotnej umowie mogłoby również okazać się niekorzystne dla konsumenta.

TS wskazał, że istnieje ryzyko, iż przedsiębiorcy nie zostaną zniechęceni do stosowania nieuczciwych warunków, jeżeli pierwotne warunki umowy – które strony zamierzały zastąpić poprzez zawarcie aneksu zawierającego warunki, których nieuczciwy charakter został ustalony – mogłyby zostać przywrócone w miejsce nieuczciwych warunków zawartych w aneksie. Zwłaszcza w sytuacji gdy przedsiębiorca odnosi korzyść z takiego przywrócenia pierwotnych warunków, skutek odstraszający – w szczególności związany z obowiązkiem zwrotu konsumentowi nienależnie uzyskanych korzyści osiągniętych jego kosztem przez przedsiębiorcę na podstawie nieuczciwego warunku – może zostać częściowo zniwelowany. Trybunał stwierdził, że w każdym wypadku do sądu krajowego należy zbadanie, jaka była wola stron umowy w momencie, gdy zmieniały jej treść poprzez zawarcie aneksu.

Reasumując TS orzekł, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 oraz zasady skuteczności i proporcjonalności należy interpretować w ten sposób, iż nie stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym ustalenie ze względu na istnienie nieuczciwych warunków nieważności aneksu do zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem umowy kredytu hipotecznego skutkuje przywróceniem pierwotnych warunków tej umowy, które aneks ten miał zastąpić tymi nieuczciwymi warunkami, pod warunkiem że zostaną należycie uwzględnione wynikające z takiego przywrócenia tych pierwotnych warunków negatywne konsekwencje dla tego konsumenta i korzyści dla tego przedsiębiorcy, tak aby zagwarantować, że przywrócenie wspomnianych pierwotnych warunków pozwoli na ustanowienie rzeczywistej równowagi między prawami i obowiązkami stron umowy, a tym samym na zapewnienie skutecznej ochrony konsumenta, bez podważenia przy tym osiągnięcia przyświecającego tej dyrektywie celu odstraszającego.

Komentarz

Ważny i korzystny dla kredytobiorców, których umowy kredytu pierwotnie zawarte w złotych zostały zmienione aneksem w tzw. kredyty frankowe, wyrok TS.

Zgodnie z dotychczasowym stanowiskiem przeważającym w polskim orzecznictwie nieważność aneksu do umowy kredytu hipotecznego, ze względu na zawarte w nim klauzule abuzywne (art. 3851 § 1 KC), powoduje przywrócenie pierwotnych warunków tej umowy, które zostały zmienione tym aneksem, bez kwestionowania ważności pierwotnej umowy. Trybunał rozstrzygając to zagadnienie w pełni oparł się na swoim dotychczasowym orzecznictwie, w tym zwłaszcza wyroku z 30.4.2025 r., AxFina Hungary, C-630/23, Legalis.

Co do zasady TS uznaje, że takie stanowisko polskich sądów, w tym SN, nie narusza art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 oraz zasady skuteczności i proporcjonalności. Przy czym Trybunał podkreśla kluczową rolę sądu krajowego, który orzekając, na podstawie „obiektywnego podejścia”, o ważności pierwotnej umowy powinien mieć na celu ustanowienie rzeczywistej równowagi między prawami i obowiązkami stron takiej umowy. Ponadto, w niniejszym wyroku TS wraca do fundamentalnego celu dyrektywy 93/13, a zwłaszcza jej art. 7 ust. 1, a mianowicie odstraszania od stosowania nieuczciwych warunków przez przedsiębiorcę i swojej „klasycznej już wykładni” tego przepisu z tej perspektywy.

Stąd sytuacja, w której nieważność jedynie aneksu wprowadzającego „frankowość umowy” i przywróceniem warunków pierwotnej umowy kredytu, mogłaby spowodować, że przedsiębiorca nie tylko nie zostałby ukarany za stosowanie klauzul abuzywnych, ale mógłby on nawet odnieść korzyść z zastąpienia tych klauzul warunkami pierwotnej umowy narusza dyrektywę 93/13 – co powinien uwzględnić polski sąd.

Na marginesie należy zauważyć, że rozstrzygając w kwietniu we wcześniejszych polskich sprawach dotyczących przedawnienia roszczeń przedsiębiorcy Trybunał nie odwołał się, co budzi uzasadnione wątpliwości, do skutku odstraszającego dyrektyw 93/13 (zob. m.in. wyrok w sprawie Jangielak, C‑752/24).

Wyrok TS z 30.4.2026 r., Hańczynek, C-246/25

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Koniec bezkarnego zajmowania mieszkań? Nowe prawa dla właścicieli

Cel i ratio legis projektowanych zmian

Z uzasadnienia projektu wynika, że podstawowym celem nowelizacji jest przywrócenie równowagi pomiędzy ochroną lokatora a ochroną prawa własności. Projektodawca wskazuje, że obowiązujące regulacje w nadmiernym stopniu chronią lokatorów, co w praktyce prowadzi do istotnych ograniczeń wykonywania prawa własności.

W ocenie projektodawcy obecny model ochrony lokatorskiej może zniechęcać właścicieli do oferowania lokali na rynku najmu długoterminowego.

Zmiany w zakresie obowiązków informacyjnych stron najmu

Projekt nadaje nowe brzmienie art. 6g ustawy z 21.6.2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 725; dalej: OchrLokU). Obecnie przepis ten dotyczy obowiązku informowania się przez strony umowy o zmianie adresu zamieszkania lub siedziby w okresie trwania najmu. Projekt rozszerza ten obowiązek także na okres po wygaśnięciu najmu, ale przed wydaniem lokalu wynajmującemu.

Projekt przewiduje również doprecyzowanie skutków zaniedbania obowiązku aktualizacji adresu. Korespondencja wysłana na ostatni znany adres listem poleconym za potwierdzeniem odbioru i nieodebrana ma być uznawana za doręczoną.

Ograniczenie stosowania art. 8a OchrLokU do właścicieli publicznych

Istotną projektowaną zmianą jest modyfikacja art. 8a ust. 1 OchrLokU. Projekt zakłada, że przepis ten będzie dotyczył jedynie właściciela, o którym mowa w art. 8 OchrLokU, a więc przede wszystkim jednostek samorządu terytorialnego. Oznacza to ograniczenie stosowania szczególnego reżimu podwyższania czynszu i innych opłat do właścicieli publicznych.

Ułatwienie wypowiedzenia umowy najmu w przypadku zaległości

Jedną z kluczowych zmian jest modyfikacja art. 11 ust. 2 pkt 2 OchrLokU. Projekt obniża próg zaległości uzasadniających wypowiedzenie stosunku prawnego z co najmniej trzech pełnych okresów płatności do co najmniej jednego pełnego okresu płatności. Zmiana obejmuje zaległości z tytułu czynszu, innych opłat za używanie lokalu oraz opłat niezależnych od właściciela pobieranych przez właściciela w przypadkach, gdy lokator nie zawarł umowy bezpośrednio z dostawcą mediów lub usług.

Projekt nie rezygnuje przy tym z gwarancji proceduralnych po stronie lokatora. Nadal konieczne będzie pisemne uprzedzenie o zamiarze wypowiedzenia stosunku prawnego oraz wyznaczenie dodatkowego miesięcznego terminu do zapłaty zaległych i bieżących należności.

Beck Akademia - praktyczne szkolenia online - sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Rozszerzenie możliwości wypowiedzenia z przyczyn osobistych właściciela

Projekt zmienia art. 11 ust. 4 OchrLokU, upraszczając przesłanki wypowiedzenia stosunku prawnego w sytuacji, gdy właściciel zamierza zamieszkać w należącym do niego lokalu. Projektowane brzmienie obejmuje również przypadek, w którym w lokalu ma zamieszkać pełnoletni zstępny, wstępny albo osoba, wobec której właściciel ma obowiązek alimentacyjny.

Najistotniejszą zmianą jest rezygnacja z dotychczasowych warunków dotyczących lokalu zamiennego. Obecnie wypowiedzenie w trybie art. 11 ust. 4 OchrLokU jest możliwe, jeżeli lokatorowi przysługuje tytuł do lokalu, w którym może zamieszkać w warunkach odpowiadających lokalowi zamiennemu, albo jeżeli właściciel taki lokal zamienny dostarczy. Projekt eliminuje te wymagania.

Szczególna ochrona osób starszych

Projekt modyfikuje art. 11 ust. 12 OchrLokU, dostosowując jego treść do nowego brzmienia art. 11 ust. 4 oraz uchylenia art. 11 ust. 5 OchrLokU. Ochrona osób powyżej 75. roku życia zostaje utrzymana. Jeżeli lokatorem, któremu właściciel wypowiada stosunek prawny, jest osoba, której wiek w dniu otrzymania wypowiedzenia przekroczył 75 lat, a która po upływie terminu wypowiedzenia nie będzie posiadała tytułu prawnego do innego lokalu ani osób zobowiązanych wobec niej do świadczeń alimentacyjnych, wypowiedzenie stanie się skuteczne dopiero z chwilą śmierci lokatora.

Ograniczenie prawa do lokalu socjalnego

Projekt wprowadza do art. 14 OchrLokU nowy ust. 5a, zgodnie z którym sąd orzeka o braku uprawnienia do zawarcia umowy najmu socjalnego lokalu wobec osób pozostających w zwłoce z zapłatą czynszu, innych opłat za używanie lokalu albo określonych opłat niezależnych od właściciela co najmniej za trzy pełne okresy płatności.

Rozszerzenie przypadków eksmisji bez prawa do lokalu socjalnego

Projekt zmienia art. 17 ust. 1 OchrLokU, rozszerzając katalog sytuacji, w których nie stosuje się art. 14 i art. 16 OchrLokU, a więc przepisów związanych z prawem do lokalu socjalnego i okresem ochronnym przed eksmisją. Nowa regulacja ma przeciwdziałać sytuacjom, w których lokator pozostaje w lokalu po zakończeniu umowy terminowej, mimo że nie ma już aktualnego tytułu do korzystania z lokalu.

Zmiana art. 25d OchrLokU – prawo do tymczasowego pomieszczenia

Projekt przewiduje również zmianę art. 25d pkt 1 OchrLokU. Ma ona charakter dostosowawczy wobec nowego brzmienia art. 17 ust. 1. Zamiast wyliczania poszczególnych przyczyn, dla których dłużnikowi nie przysługuje prawo do tymczasowego pomieszczenia, przepis ma odsyłać do któregokolwiek z powodów, o których mowa w art. 17 ust. 1.

Zmiany w postępowaniu egzekucyjnym (art. 1046 KPC)

Projekt modyfikuje art. 1046 KPC, dotyczący wykonania obowiązku opróżnienia lokalu. Zmiany dotyczą przede wszystkim sytuacji, w której dłużnikowi nie przysługuje prawo do tymczasowego pomieszczenia. Obecnie komornik usuwa takiego dłużnika do noclegowni, schroniska lub innej placówki zapewniającej miejsca noclegowe, wskazanej przez gminę właściwą ze względu na położenie lokalu.

Zmiany w KK – ochrona właściciela

Projekt wprowadza dwie istotne zmiany w KK. Pierwsza polega na dodaniu art. 191 § 1b KK, zgodnie z którym nie będzie stanowiło przestępstwa zachowanie właściciela lokalu polegające na powstrzymywaniu się od opłacania opłat związanych z korzystaniem z lokalu lub dostarczaniem do niego mediów, jeżeli z lokalu korzysta osoba nieposiadająca tytułu prawnego i sama tych opłat nie ponosi.

Druga zmiana dotyczy art. 193 KK, czyli przestępstwa naruszenia miru domowego. Projektowany art. 193 § 1a ma przewidywać, że nie popełnia przestępstwa właściciel domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu lub osoba przez niego upoważniona, jeżeli miejsce to jest zajmowane przez osobę nieposiadającą tytułu prawnego.

Zmiany te są jednymi z najbardziej kontrowersyjnych elementów projektu.

Etap legislacyjny

Pierwsze czytanie projektu odbyło się 30.4.2026 r. Na posiedzeniu Sejmu projekt został skierowany do Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach celem jego rozpatrzenia.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Firmy mają testować technologie AI, zanim trafią na rynek

– Powinniśmy znaleźć równowagę pomiędzy rozwojem a bezpieczeństwem – podkreśla wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, który w tym tygodniu na posiedzeniu podkomisji ds. AI ocenił, że na świecie bezpieczeństwo związane ze sztuczną inteligencją jest niewystarczająco zagwarantowane. W Unii Europejskiej zaś – odwrotnie – jej rozwój jest nadmiernie hamowany regulacjami.

Priorytetem polskiej ustawy o AI, nad którą Sejm ma debatować w środę wieczorem, ma być zatem innowacja, a głównym narzędziem tzw. piaskownice regulacyjne, czyli kontrolowane środowiska testowania technologii przez przedsiębiorców, zanim trafią na rynek. – Chcemy stworzyć takie środowisko, w którym przedsiębiorcy, instytucje publiczne, instytucje naukowe nie będą się bały wdrażać rozwiązań sztucznej inteligencji, ale będą miały pewność prawa – dodaje Standerski.

Rozwój i bezpieczeństwo

Procedowana w Sejmie ustawa o systemach sztucznej inteligencji zakłada, że Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI), w której kierownictwie zasiądą przedstawiciele UOKiK, KNF, KRRiT i UKE, będzie nadzorować rynek AI, kontaktować się z instytucjami UE oraz wspierać rozwój technologii. Przepisy z jednej strony określają procedurę np. wydawania opinii prawnych czy zasady nakładania kar finansowych na firmy, a z drugiej – regulują korzystne dla firm tzw. piaskownice. Nowe przepisy nie obejmą m.in. wojska i służb specjalnych ze względu na ich rolę w architekturze bezpieczeństwa państwa.

– KRiBSI będzie sprawować nadzór nad rynkiem systemów AI, czyli prowadzić działania monitorujące, informacyjne i edukacyjne, wspierające rozwój tego sektora w Polsce – mówi „Rzeczpospolitej” dr Małgorzata Wilińska, radczyni prawna i counsel w kancelarii Peak Legal, specjalizująca się w prawie nowych technologii. Dodaje też, że nowe przepisy powinny podnieść poziom bezpieczeństwa obywateli i ochrony ich praw, a jednocześnie wspierać rozwój firm technologicznych, szczególnie MŚP i startupów. – Kluczowe będą tu tzw. piaskownice regulacyjne, które KRiBSI będzie tworzyć: to przestrzeń do testowania systemów AI, ale bez ryzyka naruszenia prawa – podkreśla prawniczka.

Nowe technologie – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Bank odrzucił wniosek?

Co istotne, komisja ds. sztucznej inteligencji ma również aktywnie przeciwdziałać zagrożeniom związanym z bezpieczeństwem systemów AI, w tym przyjmować zgłoszenia o poważnych incydentach. Np. w sytuacjach zagrożenia dla „życia, zdrowia, bezpieczeństwa lub praw podstawowych osób fizycznych” nowy organ nadzoru będzie mógł wycofać niebezpieczny system AI w ciągu siedmiu dni.

Ustawa określi też, jak składać skargi na naruszenia przepisów AI – będzie mógł je wnosić każdy obywatel. Ministerstwo Cyfryzacji podało przykład: jeśli system AI banku odrzuci czyjś wniosek i dana osoba podejrzewa, że decyzja była niesprawiedliwa lub dyskryminująca, to będzie mogła złożyć skargę do KRiBSI, która następnie sprawdzi, czy system działał zgodnie z prawem. Resort przekonuje też, że nowe przepisy, zakładające działania edukacyjne komisji, pomogą lepiej zrozumieć sztuczną inteligencję – tak by przestała być czarną skrzynką.

Zbyt szeroki dostęp

Ustawa ma jednak nie tylko wprowadzić nadzór nad rynkiem AI, ale też ułatwić firmom rozwijanie nowych technologii. Poza tzw. piaskownicami regulacyjnymi, za których korzystanie mikro, mali i średni przedsiębiorcy będą zwolnieni z opłat, firmy będą też mogły występować do KRiBSI o opinie indywidualne i wyjaśnienia dotyczące stosowania przepisów – brak odpowiedzi w terminie ma oznaczać zgodę z wnioskiem przedsiębiorcy.

Mimo że Konfederacja Lewiatan ocenia, że powołanie KRiBSI jest racjonalnym krokiem wobec tempa rozwoju technologii, to ma zastrzeżenia dotyczące zakresu jej uprawnień kontrolnych. Propozycja przewiduje bowiem dostęp do systemów informatycznych i zasobów chmurowych należących do podmiotów trzecich, co w praktyce ma oznaczać możliwość wglądu w dane klientów firm chmurowych, które nie są stroną ewentualnego postępowania.

Resort cyfryzacji wyjaśnia z kolei, że kontrolujący musi mieć dostęp do szerokiego źródła danych, w tym do chmury obliczeniowej, ponieważ ustalenia oparte wyłącznie na dokumentacji mogą nie dać jednoznacznych wyników w zakresie bezpieczeństwa i zgodności systemów AI.

Najpierw trzeba dokonać oceny

Lewiatan krytykuje też nadmierny automatyzm w działaniu KRiBSI. Proponowane przepisy zakładają bowiem obowiązek wstrzymywania postępowań w określonych przypadkach – m.in. po rozpatrzeniu skargi lub stwierdzeniu formalnych uchybień – bez możliwości oceny ich wagi. Organizacja postuluje zastąpienie tego mechanizmu fakultatywnością, tak by komisja mogła działać proporcjonalnie do okoliczności.

Z kolei w odniesieniu do równowagi między rozwojem a bezpieczeństwem AI Konfederacja Lewiatan odrzuca tezę, że regulacje dotyczące AI szkodzą innowacjom. Kluczowa jest jednak egzekucja prawa. Lewiatan zwraca uwagę, że RODO obowiązuje dziś w ponad 20 różnych krajowych reżimach prawnych zamiast w ramach jednego jednolitego rynku. Nie sam fakt istnienia regulacji jest zły – tylko to, jak są tworzone i jak wygląda ich egzekucja.

W Brukseli o pakiecie AI Omnibus

Zgodnie z AI Act, unijnym rozporządzeniem, które weszło w życie w 2024 r., kluczową datą jest 2 sierpnia. Do tego dnia – nie tylko w Polsce, ale w całej Europie – mają zostać wprowadzone w życie przepisy dotyczące krajowych organów nadzoru, a przedsiębiorcy i instytucje będą musiały stosować się do nowych wymogów, również w zakresie tzw. systemów wysokiego ryzyka, m.in. w obszarach zdrowia i bezpieczeństwa. Ważne jest to, że brak krajowego organu nadzoru, zdolnego potwierdzić zgodność systemu AI, może blokować albo istotnie komplikować wejście na rynek UE.

Sejmowe prace nad przepisami są zbieżne w czasie z pracami w Brukseli nad pakietem AI Omnibus, który ma nie tylko uprościć AI Act, ale i opóźnić stosowanie przepisów dotyczących systemów wysokiego ryzyka – do grudnia 2027 r. – Poprawki te mają m.in. ułatwić realizację obowiązków dla dostawców systemów AI wysokiego ryzyka przed kluczowym terminem przewidzianym na sierpień bieżącego roku – wyjaśnia mec. Wilińska.

Decyzje miały zapaść w tym tygodniu w ramach tzw. trilogu, czyli nieformalnych negocjacji między PE, Radą UE i KE. Do porozumienia jednak nie doszło i wkrótce ruszy kolejna runda rozmów. Wiceszefowa KE ds. cyfryzacji Henna Virkkunen poinformowała w środę, że stronom zależy na tym, by negocjacje zakończyć jak najszybciej. – Wszyscy są do tego zmotywowani. Ale skoro chcemy, żeby przepisy były proste i łatwe do stosowania przez biznes, to muszą być one precyzyjne i jednoznaczne. Dlatego negocjacje wymagają jeszcze trochę dodatkowej pracy – podsumowała.

Etap legislacyjny: pierwsze czytanie

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Eliza Turkiewicz

dyrektorka Departamentu Rynku Cyfrowego w Konfederacji Lewiatan

Nasze wątpliwości budzi zakres uprawnień organu nadzorczego – projekt przewiduje bardzo szerokie kompetencje kontrolne, czyli dostęp do systemów informatycznych i zasobów chmurowych należących do podmiotów trzecich. W praktyce może to oznaczać, że podczas kontroli kontroler będzie miał dostęp do danych klientów przechowywanych w chmurze obliczeniowej, którzy nie są stroną postępowania. Postulujemy ograniczenie tych uprawnień do danych bezwzględnie koniecznych do oceny ryzyka zgodnie z AI Actem i RODO. Organ nie powinien uzyskiwać dostępu do treści danych klientów dostawców usług chmurowych, bo istnieje realne ryzyko naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa, prywatności i praw podmiotów trzecich – z poważnymi konsekwencjami prawnymi dla samego organu włącznie. Tzw. piaskownice regulacyjne są potrzebnym instrumentem. To kontrolowane środowiska, w których firmy mogą testować systemy AI pod nadzorem regulatora, zanim trafią one na rynek. Dają przestrzeń do bezpiecznego eksperymentowania i dopracowania rozwiązań w dialogu z administracją, zamiast hamować je na starcie niepewnością interpretacyjną. To realne wsparcie dla innowacyjności, szczególnie dla startupów, które chcą szybciej przejść od prototypu do wdrożenia.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Rodzina patchworkowa a status samotnego rodzica

Stan faktyczny

SKO w Łodzi po rozpatrzeniu odwołania K.K. (dalej: Skarżąca), utrzymało w mocy decyzję Wójta Gminy Daszyna (dalej: Organ) z 27.11.2025 r., w części dotyczącej odmowy przyznania prawa do dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu samotnego wychowywania dziecka, tj. N.K. oraz F.K. w kwocie po 193 zł miesięcznie na każde dziecko, na okres od 1.11.2025 r. do 31.10.2026 r. Jak wynika z akt, Organ decyzją z 27.10.2025 r. orzekł o odmowie przyznania Skarżącej dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu samotnego wychowywania dzieci, tj. N.K. i F.K. w kwocie 193 zł miesięcznie na każde dziecko, na okres od 1.11.2025 r. do 31.10.2026 r.

Skarżąca poinformowała, iż jej rodzina składa się z 5 członków, tj.: Skarżącej, jej konkubenta, G.G., oraz trójki dzieci: N.K. (córki Skarżącej z poprzedniego związku), F.K. (syna Skarżącej z poprzedniego związku) oraz N.G. (syna Skarżącej i G.G.). Wskazała, że ojciec N. i F.K. zmarł, a ona jest jedynym opiekunem prawnym dzieci.

Stanowisko SKO

Kwestią sporną w sprawie, jak wskazało SKO, pozostaje zagadnienie przyznania Skarżącej prawa do dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu samotnego wychowywania dziecka na dzieci – N.K. i F.K.

SKO, mając na uwadze ustawową definicję osoby samotnie wychowującej dziecko, wskazało, że z art. 3 pkt. 17a ustawy z 28.11.2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1208; dalej: ŚwRodzU) wynika, że pozostawanie w konkubinacie oraz wychowywanie wspólnie co najmniej jednego dziecka z konkubentem, który jest jego rodzicem, powinno wykluczać taką osobę z kręgu osób samotnie wychowujących dziecko. Dla prawidłowej wykładni pojęcia „osoby samotnie wychowującej dziecko” konieczne jest odwołanie się do ustawowego pojęcia „rodziny”, w świetle którego małżonkowie, a także rodzice dzieci (również ci niepozostający w formalnym związku) oraz pozostające na ich utrzymaniu dzieci tworzą rodzinę, niezależnie od tego, czy dzieci te są wspólnymi dziećmi obojga małżonków (partnerów). Założenie, że osobą samotnie wychowującą dziecko jest osoba pozostająca w związku nieformalnym z ojcem dziecka oraz wychowująca wspólnie z nim dzieci, prowadzi do tworzenia pewnej formy fikcji i podziału istniejącej rodziny. Skoro ustawodawca postanowił, że za osobę samotnie wychowującą dziecko można uznać jedynie osoby przez niego określone, to dopóki taka reguła obowiązuje, tylko te osoby będą mogły uzyskać przedmiotowe świadczenie.

Sektor publiczny – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Istota sporu

WSA w Łodzi wskazał, że istota problemu w sprawie koncentruje się na ocenie prawidłowości wykładni art. 3 pkt. 17a ŚwRodzU, dokonanej przez organy administracji obu instancji, które były zgodne, że skoro Skarżąca wychowuje dwoje dzieci z poprzedniego małżeństwa oraz jedno wspólne z partnerem, z którym pozostaje w związku partnerskim, to nie może być uznana za osobę „samotnie wychowującą dziecko”, co w konsekwencji oznacza, że nie może otrzymać na dwoje dzieci, których ojciec nie żyje, dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu samotnego wychowywania dziecka.

Stan prawny

W ocenie WSA w Łodzi wynik tak ustalonej wykładni prawa jest nietrafny i nie może zyskać uznania. Stosownie bowiem do art. 11a ust. 1 ŚwRodzU, dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka przysługuje samotnie wychowującym dziecko matce lub ojcu, opiekunowi faktycznemu dziecka albo opiekunowi prawnemu dziecka, jeżeli nie zostało zasądzone świadczenie alimentacyjne na rzecz dziecka od drugiego z rodziców dziecka, ponieważ:

Zgodnie z kolei z definicją ustawową zawartą w art. 3 pkt. 17a ŚwRodzU pod pojęciem „osoby samotnie wychowującej dziecko” należy rozumieć pannę, kawalera, wdowę, wdowca, osobę pozostającą w separacji orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu, osobę rozwiedzioną, chyba, że wychowuje wspólnie co najmniej jedno dziecko z jego rodzicem.

Prawidłowy sposób rozumienia art. 3 pkt. 17a ŚwRodzU był już wielokrotnie prezentowany w orzecznictwie sądów administracyjnych, które uznaje, iż przesłanka samotnego wychowywania dziecka spełniona jest zawsze, gdy dziecko jest wychowywane tylko przez jednego z rodziców, co oznacza, że osoba pozostająca w związku małżeńskim lub pozamałżeńskim i wychowująca dziecko spoza małżeństwa lub tegoż związku jest osobą samotnie wychowującą dziecko w rozumieniu tegoż przepisu i ma prawo do dodatku z tytułu samotnego wychowywania dziecka, jeżeli spełnia warunki określone w art. 11a ust. 1 ŚwRodzU (wyrok NSA z 12.12.2025 r., I OSK 2239/24, Legalis). Dlatego też dziecko wychowujące się w tzw. rodzinie zrekonstruowanej nie traci statusu osoby wychowywanej przez samotnego rodzica.

Relacje i obowiązki uregulowane w KRO pozostają bez wpływu na sferę władzy rodzicielskiej, która z mocy art. 93 ust. 1 KRO i art. 94 ust. 1 KRO przysługuje rodzicom, zaś jeżeli jedno z rodziców nie żyje, przysługuje drugiemu z rodziców. Zawarcie związku małżeńskiego bądź też nawiązanie związku partnerskiego przez jedynego żyjącego rodzica dziecka nie przekłada się na nabycie przez nowego współmałżonka lub partnera władzy rodzicielskiej nad tym dzieckiem. Do tego mogłoby prowadzić dopiero przysposobienie przez niego tego dziecka. Skoro zaś współmałżonek lub partner, niebędący rodzicem dziecka drugiego współmałżonka lub partnera, nie sprawuje nad tym dzieckiem władzy rodzicielskiej, nie sposób uznać, że wychowuje to dziecko wraz z jego jedynym rodzicem. Obowiązek i prawo wychowania dziecka jest elementem władzy rodzicielskiej, stąd też jedyny rodzic dziecka jest osobą samotnie wychowującą dziecko, albowiem jako jedyna osoba sprawuje nad nim władzę rodzicielską. Dla zachowania tego statusu nie musi więc pozostawać osobą samotną, tzn. niezamężną, nieżonatą lub niepozostającą w nieformalnym związku partnerskim.

ŚwRodzU, definiując pojęcie „rodziny”, nie wprowadza przy tym pojęcia „rodziny rekonstruowanej”, które czasem pojawia się w orzecznictwie wojewódzkich sądów administracyjnych, bo zrównuje w swoich regulacjach nie tylko rodzinę, składającą się z małżonków i ich wspólnych dzieci z rodziną tworzoną przez małżonków i dzieci nie tylko wspólne, ale także z rodziną, tworzoną przez rodziców niepozostających w związku małżeńskim (konkubentów) i ich dzieci.

Stanowisko WSA w Łodzi

Przenosząc powyższe na okoliczności niniejszej sprawy, WSA w Łodzi wskazał, że fakt posiadania przez Skarżącą kolejnego dziecka z obecnym partnerem, z którym tworzy związek pozamałżeński oraz to, że zgodnie z definicją rodziny zawartą w art. 3 pkt. 16 ŚwRodzU do rodziny skarżącej, oprócz jej dzieci, przynależy również jej obecny partner oraz ich dziecko, nie mają znaczenia dla ustalenia, że w stosunku do dzieci z wcześniejszego małżeństwa, skarżąca jest osobą samotnie wychowującą dziecko, w rozumieniu przepisów ŚwRodzU. W myśl ugruntowanego orzecznictwa sądów administracyjnych inny jest bowiem cel definicji osoby samotnie wychowującej dziecko, a inny definicji rodziny. W konsekwencji, nie ma sprzeczności pomiędzy uznaniem Skarżącej za osobę samotnie wychowującą dziecko i zarazem – w innym kontekście – uznaniem, że obecny partner przynależy do jej rodziny (wyrok WSA w Lublinie z 23.3.2023 r., II SA/Lu 122/23, Legalis).

Na tej podstawie WSA w Łodzi wskazał, że Organy w kontrolowanej sprawie naruszyły art. 3 pkt 17a ŚwRodzU i art. 11a ust. 1 ŚwRodzU, dokonując ich błędnej wykładni, a naruszenie to miało istotny wpływ na wynik sprawy, prowadząc do niewłaściwego ich zastosowania. Prawidłowa interpretacja powołanych przepisów prowadzi bowiem do ustaleń przeciwnych do tych, jakich dokonały organy obu instancji i jakie stały się podstawą decyzji odmawiających przyznania Skarżącej wnioskowanego dodatku do zasiłku rodzinnego. Wadliwe jest zatem uznanie, że Skarżąca nie jest osobą samotnie wychowującą dziecko w odniesieniu do N.K. i F.K. Mając na uwadze powyższe, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) PostAdmU oraz art. 135 PostAdmU, WSA w Łodzi uchylił ww. decyzje.

Komentarz

Na tle stanu faktycznego ustalonego w rozpatrywanej sprawie WSA w Łodzi wypowiedział się na temat prawidłowego rozumienia przesłanki samotnego wychowywania dziecka, ustalanej na potrzeby dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu samotnego wychowywania dziecka, w kontekście aktualnej sytuacji społecznej, w tym w szczególności rodzin patchworkowych, określanych w orzecznictwie sądów administracyjnych określeniem rodzin zrekonstruowanych. Mając na względzie obowiązujący stan prawny, jak również realia społeczno-rodzinne, WSA w Łodzi wskazał, że pozostawanie w takiej rodzinie nie wyklucza spełnienia przedmiotowej przesłanki i przyznania ww. dodatku.

Wyrok WSA w Łodzi z 16.4.2026 r., II SA/Łd 70/26 , Legalis

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź