Zażalenie poziome na zwrot wniosku o udzielenie zabezpieczenia

Wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczenia

M. S.A. – jeden z akcjonariuszy L. S.A., złożyła wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczenia o ustalenie nieistnienia (ewentualnie stwierdzenie) nieważności wszystkich uchwał jednego z walnych zgromadzeń akcjonariuszy L. S.A. Wnioskodawczyni domagała się udzielenia zabezpieczenia polegającego na wstrzymaniu wykonalności kwestionowanych uchwał. M. S.A. została wezwana do usunięcia braków formalnych wniosku poprzez dokładne wskazanie oraz wymienienie wszystkich uchwał, co do których żądała udzielenia zabezpieczenia roszczenia, pod rygorem zwrotu wniosku. Wnioskodawczyni wyjaśniła, że nie jest w stanie wskazać tych uchwał, ponieważ nie dysponuje protokołem zgromadzenia. Jednocześnie złożyła wniosek o zabezpieczenie dowodu i zobowiązanie notariusza protokołującego zgromadzenie w trybie art. 248 § 1 KPC do złożenia wypisu z aktu notarialnego stanowiącego protokół walnego zgromadzenia, jednak został on oddalony. Przewodniczący zwrócił wniosek uznając, że wnioskodawczyni nie uzupełniła braku formalnego, bowiem nie sprecyzowała wniosku poprzez wskazanie uchwał, których dotyczy jej roszczenie. Zażalenie M. S.A. przekazano Sądowi II instancji, który stwierdził brak podstaw do przyjęcia, że sąd apelacyjny jest właściwy do rozpoznania zażalenia.

Prawo i postępowanie cywilne – najczęściej wybierane moduły. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Pytanie prawne

Sąd I instancji uznał, że ma do czynienia z zagadnieniem prawnym budzącym poważne wątpliwości, które przedstawił SN: Czy do rozpoznania wniesionego po 7.11.2019 r. zażalenia na zarządzenie przewodniczącego w sądzie I instancji o zwrocie wniosku o udzielenie zabezpieczenia właściwy jest sąd, w którym wydano zaskarżone zarządzenie?

Art. 9 ust. 4 ustawy z 4.7.2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2019 r. poz. 1469 zm.; dalej: ZmKPCU19) stanowi, że do rozpoznania środków odwoławczych wniesionych i nierozpoznanych przed dniem jej wejścia w życie stosuje się przepisy KPC w dotychczasowym brzmieniu. Zatem, co do zasady, to na podstawie jakich przepisów, czyli czy w dotychczasowym, czy w nowym brzmieniu, zostanie rozpoznane zażalenie, determinuje data wniesienia środka odwoławczego. W niniejszej sprawie zażalenie zostało wniesione po 7.11.2019 r., zatem podlega ocenie na podstawie przepisów, które weszły w życie w tym dniu. Sąd uznał jednak, że treść obowiązujących regulacji wywołuje wątpliwości co do tego, który sąd ma kompetencję do rozpoznania zażalenia na zarządzenie o zwrocie wniosku o udzielenie zabezpieczenia.

Analogicznie do tego jak pozew inicjuje postępowanie rozpoznawcze tak wniosek o udzielenie zabezpieczenia inicjuje postępowanie zabezpieczające. W uzasadnieniu pytania prawnego podkreślono, że postępowanie zabezpieczające jest odrębnym rodzajem postępowania i nie traci takiego charakteru nawet jeśli toczy się równolegle z postępowaniem rozpoznawczym. Z uwagi na tę cechę postępowania zabezpieczającego przepis, który wprowadza zażalenie na zarządzenie o zwrocie pozwu, na mocy odesłania zawartego w art. 13 § 2 KPC, znajduje odpowiednie zastosowanie także do zarządzenia o zwrocie wniosku (zob. uchwała SN z 28.8.2008 r., III CZP 65/08, Legalis). W konsekwencji zażalenie na zarządzenie o zwrocie wniosku o udzielenie zabezpieczenia w stanie prawnym obowiązującym przed 7.7.2019 r. rozpoznawał sąd II instancji. Również ten sąd był właściwy do rozpoznania zażalenia na postanowienie w przedmiocie zabezpieczenia.

Zażalenie poziome

ZmKPCU19 utrzymała zasadę, że zażalenie na zarządzenie o zwrocie pozwu przysługuje do sądu II instancji – art. 394 § 1 pkt 2 KPC. Jednocześnie nowo wprowadzony przepis art. 3941a § 1 KPC, regulujący tzw. zażalenia poziome, czyli kompetencję innego składu sądu I instancji do rozpoznawania zażaleń, określa zamknięty katalog orzeczeń podlegających zaskarżeniu w tym trybie. Jednak zarządzenie o zwrocie wniosku o udzielenie zabezpieczenia nie jest w nim wymienione, obejmuje on bowiem wyłącznie postanowienia. ZmKPCU19 wprowadziła natomiast w art. 741 § 1 i 2 KPC zasadę, że zażalenie na postanowienie w przedmiocie zabezpieczenia rozpoznaje sąd, który wydał zaskarżone postanowienie, w składzie 3 sędziów. Zatem w przypadku zażaleń na decyzję merytoryczną wydaną w postępowaniu zabezpieczającym obowiązuje instytucja zażalenia poziomego.

W uzasadnieniu pytania prawnego przedstawiono dwa stanowiska w zakresie tego, który sąd, na podstawie nowych regulacji, rozpoznaje zażalenie na zarządzenie o zwrocie wniosku wydane przez przewodniczącego w sądzie I instancji. Zgodnie z pierwszym, zażalenie takie nadal powinno być rozpoznawane na zasadach analogicznych do zarządzenia o zwrocie pozwu. W rezultacie zażalenie na zarządzenie o zwrocie wniosku o udzielenie zabezpieczenia wydane przez przewodniczącego w sądzie I instancji winien rozpoznawać sąd II instancji. Argumentem przemawiającym za przyjęciem tego stanowiska jest podobieństwo zarządzenia o zwrocie wniosku do zarządzenia o zwrocie pozwu.

Drugi pogląd opiera się na argumencie a maiori ad minus, czyli z większego na mniejsze. Po nowelizacji przepisów sąd I instancji uzyskał kompetencję do rozpoznawania w innym składzie zażaleń na postanowienie w przedmiocie zabezpieczenia, czyli na decyzję o charakterze merytorycznym. Skoro ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie takiej zmiany, to tym bardziej mieści się w niej także kompetencja do rozpoznania zażalenia na wydaną w tym postępowaniu decyzję o charakterze jedynie formalnym. Wprowadzenie instytucji tzw. zażaleń poziomych, w tym także w postępowaniu zabezpieczającym, realizuje m.in. postulat szybkości postępowania w sprawach drobniejszych.

Stanowisko SN

Sąd Najwyższy uznał, że jeśli zażalenie na zarządzenie przewodniczącego o zwrocie wniosku o udzielenie zabezpieczenia w sądzie I instancji zostało wniesione po 7.11.2019 r., to do jego rozpoznania na podstawie art. 741 § 2 KPC jest właściwy sąd, w którym wydano zaskarżone zarządzenie. W rezultacie sąd, który posiada kompetencję do rozpoznawania zażaleń na rozstrzygniecie o charakterze merytorycznym – postanowienie w przedmiocie zabezpieczenia, będzie orzekał również w sprawach zażaleń na rozstrzygnięcia formalne m.in. zwrot wniosku o zabezpieczenie z powodu stwierdzonych braków.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

W ramach prawa do obrony świadek może kłamać

Pytanie prawne

Prezes Sądu Najwyższego z uwagi na rozbieżność w orzecznictwie wniósł o rozstrzygnięcie przez skład 7 sędziów SN: Czy prawo do obrony, określone w art. 42 ust. 2 Konstytucji RP w zw. z art. 6 KPK dopuszcza możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności karnej za przestępstwo określone w art. 233 § 1a KK przesłuchiwanego w charakterze świadka sprawcy czynu zabronionego, który w obawie przed grożącą mu odpowiedzialnością karną złożył fałszywe zeznanie?

W orzecznictwie prezentowane są dwa poglądy. Zgodnie z jednym z nich od 15.4.2016 r., czyli daty wejścia w życie ustawy z 11.3.2016 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2016 r. poz. 437), zachowanie sprawcy składającego fałszywe zeznania w obawie przed grożącą mu odpowiedzialnością karną, które do tej chwili traktowane było jako kontratyp działania w ramach prawa do obrony, zostało stypizowane jako uprzywilejowany typ przestępstwa określony w art. 233 § 1a KK. Dlatego działanie sprawcy, składającego fałszywe zeznania w obawie przed grożącą mu odpowiedzialnością karną, nie może być już rozumiane jako działanie w okolicznościach wyłączających bezprawność takiego zachowania (zob. postanowienie SN z 15.1.2020 r., I KZP 10/19, Legalis).

Drugie stanowisko zakłada, że nie popełnia przestępstwa z art. 233 § 1 KK ani 233 § 1a KK osoba przesłuchiwana w charakterze świadka, gdy składa fałszywe zeznania z obawy przed narażeniem siebie na odpowiedzialność karną, w granicach własnej odpowiedzialności karnej. Dopuszczalność pociągnięcia do odpowiedzialności karnej na podstawie art. 233 § 1a KK takiej osoby może obejmować wyłącznie zeznania, których treść zawiera pomówienie innej osoby lub nieprawdziwe okoliczności niezwiązane ze sprawstwem czynu i potencjalną własną odpowiedzialnością karną przesłuchiwanego (zob. postanowienie SN z 10.12.2020 r., I KK 58/19, Legalis).

Aktualne komentarze do Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Konstytucyjne prawo do obrony

Sąd Najwyższy stwierdził w uchwale, że świadek składający fałszywe zeznanie z obawy przed grożącą mu odpowiedzialnością karną, nie popełnia przestępstwa z art. 233 § 1a KK jeśli – realizując prawo do obrony – zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, nie wyczerpując jednocześnie swoim zachowaniem znamion czynu zabronionego określonego w innym przepisie ustawy. W uzasadnieniu podkreślono, że prawo do obrony jest fundamentalnym prawem obywatelskim gwarantowanym Konstytucją RP oraz ratyfikowanymi przez Polskę przepisami konwencji międzynarodowych. Ustawa zasadnicza nie wprowadza żadnych wyjątków, uwarunkowanych kolizją wartości ani też nie przewiduje ustawowej możliwości określania jego granic. Prawo do obrony urzeczywistnia się w istnieniu takich gwarancji procesowych jak prawo oskarżonego do odmowy składania wyjaśnień lub odpowiedzi na poszczególne pytania, a także unormowana w art. 74 § 1 KPK reguła nemo se ipsum accusare tenetur. Zgodnie z tym przepisem, oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swojej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Jednak reguła nemo se ipsum accusare tenetur chroni nie tylko oskarżonego, ale każdego potencjalnego podejrzanego jeszcze przed postawieniem mu jakiegokolwiek zarzutu, od momentu popełnienia czynu (zob. uchwała SN z 20.9.2007 r., I KZP 26/07, Legalis; uchwała SN z 20.6.1991 r., I KZP 12/91, Legalis).

Znamiona przestępstwa określonego w art. 233 § 1a KK

SN zwrócił uwagę na specyfikę konstrukcji przepisu art. 233 § 1a KK. Wprowadzając nowy, uprzywilejowany typ przestępstwa, ustawodawca nie określił w tym przepisie wszystkich jego znamion, lecz odwołał się do art. 233 § 1 KK i kręgu podmiotów podlegających odpowiedzialności karnej z tego przepisu. W rezultacie przepis art. 233 § 1a KK nie może mieć szerszego zakresu podmiotowego niż przepis jego § 1 ani też nie obejmować innej grupy zachowań niż te dotychczas penalizowane w tym przepisie.

Metodyka pracy adwokata i radcy prawnego w sprawach karnych. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Obowiązek złożenia zeznań

Zgodnie z art. 177 § 1 KPK obowiązkiem każdej osoby wezwanej w charakterze świadka jest stawić się i złożyć zeznania. W przeciwieństwie do oskarżonego, który bez podania powodów może odmówić odpowiedzi na poszczególna pytania lub w ogóle odmówić składania wyjaśnień, świadek nie ma takiego uprawnienia. Przepisy zezwalające świadkowi na odmowę zeznań w ściśle określonych okolicznościach – art. 182 § 1 i 3 KPK oraz art. 183 § 2 KPK, nie zapewniają pełnej realizacji prawa do obrony. Zależnie od układu okoliczności w danej sprawie, przesłuchiwany nie ma możliwości pełnej oceny, na które pytanie nie może odpowiedzieć bez narażenia się na samooskarżenie. W wielu przypadkach odmowa odpowiedzi przyniesie efekt bliski albo równy samooskarżeniu. Dlatego odczytując treść prawa do obrony przez pryzmat zasad wynikających z art. 2, art. 7 oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, należy przyjąć, że chroni ono działania sprawcy czynu zabronionego podejmowane w celu bronienia się, a więc i uniknięcia samooskarżenia w każdym procesowym układzie, w którym jego odpowiedzialność karna może stać się realna. Z istoty zasady nemo se ipsum accusare tenetur wynika, że korzystanie z niej, jako z elementu prawa do obrony, ma znaczenie wówczas, gdy organy procesowe nie dysponują jeszcze wiedzą pozwalającą na przedstawienie zrzutów konkretnej osobie. SN wyjaśnił, że role świadka i oskarżonego są rozłączne, poza wyjątkiem w postaci oskarżenia wzajemnego. W konsekwencji, nałożony na świadka obowiązek mówienia prawdy dotyczy tego, co świadek wie w sprawie dotyczącej odpowiedzialności prawnej innej osoby. Zeznania złożone przez sprawcę czynu zabronionego, jakkolwiek mogą stanowić dowód w postępowaniu dotyczącym innych osób, to nie mogą stanowić dowodu w postępowaniu, które dotyczy jego własnej odpowiedzialności karnej.

Ograniczenia kontratypu

SN wyjaśnił, że prawo do obrony związane jest wyłącznie z realizującą go osobą, dlatego nie może służyć ochronie innej osoby, nawet jeżeli jest to osoba najbliższa. Prawo to nie jest absolutne i wynikające z niego uprawnienia nie mogą być wykonywane w sposób, który narusza podlegające ochronie prawa karnego dobra innych osób. Dlatego sprawca czynu zabronionego, który zeznając nieprawdę lub zatajając prawdę z obawy przed odpowiedzialnością karną, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie czynu zabronionego lub przewinienia dyscyplinarnego (art. 234 KK), kieruje przeciwko określonej osobie ściganie o przestępstwo tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne (art. 235 KK) realizuje również znamiona przestępstwa określonego w art. 233 § 1a KK. Odpowiedzialność przewidzianą w tym przepisie będzie ponosił także ten świadek, który z obawy przed grożącą mu odpowiedzialnością karną, zeznaje fałszywie co do okoliczności, które nie są związane z ze sprawstwem jego czynu i potencjalną własną odpowiedzialnością karną.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nowe terminy dla firm w 2022 r.

Dla większości płatników zmienia się termin przekazywania dokumentów rozliczeniowych i opłacania składek na ubezpieczenie zdrowotne oraz ubezpieczenia społeczne. Tylko dla jednostek budżetowych i samorządowych zakładów budżetowych termin pozostanie bez zmian – do piątego dnia następnego miesiąca.

Więcej czasu na rozliczenia

Dla pozostałych płatników składek termin będzie zależał od tego, czy posiadają osobowość prawną, czy też nie:

Nowe terminy dotyczą opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy i Fundusz Solidarnościowy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz Fundusz Emerytur Pomostowych, rozliczanych w dokumentach składnych za styczeń 2022 r. i za następne miesiące.

Polski Ład - praktyczne publikacje ze zmianami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Zmodyfikowane druki

Do tych zmian ZUS dostosował dokumenty rozliczeniowe ZUS DRA oraz ZUS RCA.

Nowe wersje ZUS DRA oraz ZUS RCA dokumentów będzie można wypełniać i wysyłać elektronicznie w programie Płatnik. Płatnicy, którzy zatrudniają do 100 osób i mają profil na Platformie Usług Elektronicznych (PUE) ZUS, mogą je wypełniać i wysyłać w aplikacji ePłatnik. Oba programy zostały udostępnione 30 stycznia 2022 r.

Płatnicy składek, którzy rozliczają składki sami za siebie, oraz ci, którzy zatrudniają nie więcej niż pięciu pracowników i nie korzystają z aplikacji ePłatnik, mogą użyć interaktywnych szablonów dokumentów rozliczeniowych.

Pełniący funkcję z powołania

Od 1.1.2022 r. podmiot wypłacający wynagrodzenie osobie pełniącej funkcję na mocy aktu powołania musi zgłosić tę osobę do ubezpieczenia zdrowotnego oraz rozliczać i opłacać składki na to ubezpieczenie.

Ubezpieczony powinien zostać zgłoszony do tego ubezpieczenia z nowym kodem tytułu ubezpieczenia, rozpoczynającym się od 22 50.

Obowiązek ubezpieczenia powstanie z dniem powołania, a wygaśnie z dniem odwołania.

Składka będzie zaś ustalana od wypłaconego takiej osobie wynagrodzenia. Sfinansuje ją z własnych środków osoba ubezpieczona, a opłaci podmiot wypłacający wynagrodzenie.

Zwolnieni z obowiązku opłacania

Od 2022 r. składki zdrowotnej z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności nie musi opłacać osoba, która równocześnie pozostaje w stosunku pracy, a podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne z tytułu zatrudnienia nie przekracza minimalnego wynagrodzenia. Dodatkowe warunki skorzystania przez przedsiębiorcę ze zwolnienia z opłacania składki zdrowotnej są następujące:

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Kilka rodzajów biznesu

Od nowego roku prowadzenie działalności twórczej i artystycznej, wykonywanie wolnego zawodu nie jest już traktowane jako prowadzenie odrębnego rodzaju działalności.

Rodzajami działalności jest jedynie działalność gospodarcza prowadzona w formie spółki cywilnej, jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, spółki jawnej, spółki komandytowej, spółki partnerskiej. Tylko od tych rodzajów działalności, w razie prowadzenia kilku jednocześnie, trzeba opłacać składki zdrowotne.

Obowiązek ten dotyczy jednak tylko tych płatników, którzy nie będą uzyskiwali przychodów z działalności gospodarczej i do których nie będą miały zastosowania zasady ustalania podstawy wymiaru składki od dochodu (opodatkowanych na zasadach ogólnych) lub przychodów (opodatkowanych ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych).

Jaka podstawa wymiaru składki

Od nowego roku zasady ustalania podstawy wymiaru składki zależą od formy opodatkowania osoby prowadzącej pozarolniczą działalność. Inaczej podstawę będą ustalać przedsiębiorcy opodatkowani na zasadach ogólnych (według skali podatkowej oraz podatkiem liniowym), ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych, opodatkowani w formie karty podatkowej oraz pozostałe osoby prowadzące pozarolniczą działalność. Dla przedsiębiorców opodatkowanych na zasadach ogólnych (według skali podatkowej oraz podatkiem liniowym) oraz opodatkowanych ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych oprócz miesięcznej podstawy wymiaru składki zdrowotnej wprowadzono również roczną podstawę wymiaru. Umożliwi ona rozliczenie składki po zakończeniu danego roku. W przypadku przedsiębiorców opodatkowanych na zasadach ogólnych roczna podstawa wymiaru będzie ustalana za okres roku składkowego, który będzie trwał od 1 lutego do 31 stycznia roku następnego.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Slim VAT 3 ułatwi rozliczenia przedsiębiorców

Na zmianach może skorzystać nawet 40 tys. podatników VAT – wyjaśnia wiceminister Jan Sarnowski.

Przypomnijmy, że mały podatnik ma prawo wybrać rozliczenie VAT kasowe oraz rozliczenie VAT kwartalne zamiast miesięcznego.

Sarnowski zapowiada też, że Polska będzie 12. krajem UE, który zrezygnuje z wymogu posiadania faktury przy odliczaniu podatku naliczonego z tytułu wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów (WNT). Obecnie konieczne jest otrzymanie faktury w terminie trzech miesięcy. „Podatek naliczony i należny będą rozliczane w tym samym okresie (w tej samej deklaracji), dlatego VAT od WNT będzie w pełni neutralny dla podatnika. Nie będzie miało znaczenia, czy i w którym miesiącu podatnik otrzymał fakturę od unijnego kontrahenta” – ogłosił wiceminister.

Mniej faktur

Inna ze zmian zakłada zniesienie obowiązku wystawienia faktury zaliczkowej, jeżeli podatnik otrzyma całość lub część zapłaty zaliczki w tym samym okresie rozliczeniowym (w tym samym miesiącu), w którym powstał obowiązek podatkowy (np. sprzedał towar). Podatnicy będą też mieli wybór, czy dokumentować otrzymane zaliczki fakturami, czy ograniczyć się do wystawienia jednej faktury rozliczeniowej obejmującej, oprócz daty dokonania czy zakończenia dostawy towarów lub wykonania usługi, datę otrzymania zapłaty zaliczki. Dotyczy to sytuacji, gdy jest to data określona i różni się od terminu wystawienia faktury.

Pakiet Slim VAT ma także poprawić płynność finansową firm korzystających z mechanizmu podzielonej płatności. Środkami z rachunku VAT będzie można opłacić m.in. podatek od sprzedaży detalicznej, podatek tonażowy, opłatę cukrową i opłatę od „małpek”.

Z 500 zł do 10 tys. zł wzrośnie limit podatku naliczonego niepodlegającego odliczeniu, pozwalający na nieobliczanie proporcji odliczenia VAT przekraczającej 98 proc.

Ministerstwo proponuje też obniżenie sankcji przewidzianych w art. 112b ust. 2 i ust. 2a ustawy o VAT z 20 do 10 proc. i z 15 do 5 proc. Chodzi o korektę deklaracji po zakończeniu kontroli podatkowej lub kontroli celno-skarbowej, uwzględniającą stwierdzone nieprawidłowości.

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Dobry kierunek zmian

Eksperci oceniają zapowiedzi pozytywnie. Jak wskazuje dr Jacek Matarewicz, adwokat, doradca podatkowy, partner w Kancelarii Ożóg Tomczykowski, pakiet Slim VAT 3 to kolejny po Slim VAT 1 i 2 zbiór przepisów, który zmierza w pożądanym przez przedsiębiorców kierunku.

– Pozytywnie należy ocenić takie zmiany, jak m.in. rezygnacja z posiadania faktury jako warunku odliczenia VAT od WNT. Już dzisiaj posiadanie faktury nie jest warunkiem odliczenia np. importu usług. Nie istnieją argumenty, aby z WNT było inaczej, a dotychczas obowiązujące obostrzenia wymuszają tylko biurokratyczne i nieuzasadnione korekty, jeżeli faktura dokumentująca WNT wpłynie np. sześć miesięcy po dostawie – mówi mec. Matarewicz.

Pozytywnie ocenia także odejście od obowiązku wystawienia faktury zaliczkowej, jeżeli dostawa czy usługa zostanie wykonana w tym samym miesiącu, co otrzymana płatność czy zaliczka.

– Nadregulacją jest obowiązek wystawiania dwóch lub więcej faktur w takich okolicznościach – mówi mec. Matarewicz.

Ministerstwo Finansów ogłosiło otwarte dla wszystkich prekonsultacje zmian. Uwagi i opinie można zgłaszać do 14.2.2022 r.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Joanna Rudzka doradca podatkowy

Proponowane założenia zmian upraszczających VAT oceniam pozytywnie. Na pewno urealnione progi dotyczące współczynnika VAT (do 10 tys. zł) oraz małego podatnika (do 2 mln euro). Bardzo łatwo zwłaszcza przekroczyć limit 500 zł podatku naliczonego niepodlegającego odliczeniu (wynikający z zastosowania proporcji 98 proc., a pozwalający uznać, że proporcja wynosi 100 proc.), co widzimy obecnie, licząc współczynniki ostateczne za 2021 r. Obowiązek kalkulacji proporcji VAT zostanie zdjęty z wielu podatników wykazujących tzw. sprzedaż mieszaną, i to już za 2022 r. Cieszy też dostosowanie przepisów o WNT do orzecznictwa TSUE – podatek naliczony i należny rozliczać będziemy już bez wątpliwości w tym samym okresie – oraz obniżenie dodatkowego zobowiązania podatkowego (do 10 i 5 proc.), co ma być też stosowane do prowadzonych już postępowań.

Etap legislacyjny: prekonsultacje

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Terminy procesowe w postępowaniu cywilnym w okresie pandemii

Pozew po terminie

Wyrok w sprawie dotyczącej powództwa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przeciwko L.M. o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną został doręczony pełnomocnikowi powoda 21.5.2020 r. Sąd odrzucił apelację wniesioną 8.6.2020 r. uznając, że środek zaskarżenia został wniesiony po terminie. Jak wyjaśniono, zgodnie z art. 15zzs ust. 1 dodanym 31.3.2020 r. do ustawy z 2.3.2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 2095; dalej: KoronawirusU), w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 bieg terminów procesowych i sądowych m.in. w postępowaniach sądowych nie rozpoczynał się, a rozpoczęty ulegał zawieszeniu. Przepis ten został uchylony 16.5.2020 r. na podstawie art. 46 pkt 20 ustawy z 14.5.2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz.U. z 2020 r. poz. 875; dalej: DziałOsłSARSCoV2U) a od 24.5.2020 r. zawieszone terminy biegły dalej. W art. 68 ust. 6 DziałOsłSARSCoV2U przewidziano bowiem, że terminy, których bieg nie rozpoczął się na podstawie art. 15zzs KoronawirusU, rozpoczynają bieg po upływie 7 dni od dnia wejścia w życie ustawy.

Postępowanie cywilne najnowsze komentarze do zmian. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Pytanie prawne

Rozpoznający zażalenie powoda Sąd II instancji przedstawił SN do rozstrzygnięcia następujące zagadnienie prawne: Czy termin w postępowaniu cywilnym, który nie został wstrzymany na podstawie art. 15zzs ust. 1 KoronawirusU wskutek uchylenia tego przepisu 16.5.2020 r. na mocy art. 46 pkt 20 i art. 76 DziałOsłSARSCoV2U, rozpoczynał bieg po upływie 7 dni od wejścia w życie DziałOsłSARSCoV2U?

Zdaniem Sądu II instancji z wykładni językowej wskazanych przepisów wynika, że na skutek uchylenia art. 15zzs ust. 1 KoronawirusU, od 16.5.2020 r. nie ma już podstawy wstrzymania biegu terminów w postępowaniu cywilnym. Natomiast art. 68 ust. 6 DziałOsłSARSCoV2U odracza o 7 dni początek biegu jedynie tych terminów, które uprzednio uległy wstrzymaniu. W konsekwencji należałoby przyjąć, że skoro termin do wniesienia apelacji miał rozpocząć bieg już po 16.5.2020 r. to nie ma podstawy aby przesunąć jego początek o 7 dni.

W ocenie Sądu, z uwagi na zasadę równego traktowania stron, należy jednak rozważyć też możliwość analogicznego stosowania art. 68 ust. 6 DziałOsłSARSCoV2U do terminów, których początek przypadł w okresie od 16.5.2020 r. do 23.5.2020 r. Zastosowanie odmiennej wykładni rodzi bowiem zastrzeżenia co do jej zgodności z zasadą prawa do sądu, której źródło stanowi art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. Sąd podkreślił, że elementem składowym tej zasady jest m.in. standard rzetelnego ukształtowania postępowania sądowego, który oznacza, iż mechanizmy obowiązujące w postępowaniach toczących się przed sądem powinny być przewidywalne dla stron oraz mieć „spójność i wewnętrzną logikę” (zob. wyrok TK z 31.3.2005 r., SK 26/02, Legalis), a także stwarzać możliwość przystosowania się do nowego prawa w razie zmiany przepisów. W konsekwencji należałoby przyjąć, że regulacja intertemporalna DziałOsłSARSCoV2U zawiera w tym zakresie lukę aksjologiczną. To z kolei usprawiedliwia przyjęcie, że art. 68 ust. 6 DziałOsłSARSCoV2U powinien być stosowany per analogiam także do terminów, których początek przypadł po 16.5.2020 r. ale nie później niż 23.5.2020 r.

Proces legislacyjny nowelizacji

W uzasadnieniu pytania prawnego podkreślono, że proces legislacyjny dotyczący DziałOsłSARSCoV2U przebiegał wręcz błyskawicznie. W ciągu kilku dni ustawa została uchwalona, ogłoszona i weszła w życie, powodując radykalną zmianę sytuacji stron postępowań sądowych w zakresie biegu terminów, które były wstrzymane przez kilka tygodni. W ocenie Sądu taka praktyka legislacyjna uniemożliwia realne przygotowanie się do zmiany prawa. Ustawodawca mając tego świadomość przewidział przepisy przejściowe, dzięki czemu zawieszone terminy nie zaczęły biec od razu po uchyleniu art. 15zzs ust. 1 KoronawirusU. Jednak przyjęcie takiego rozwiązania jedynie w odniesieniu do zawieszonych terminów doprowadziło do powstania paradoksalnej sytuacji, w której termin rozpoczęty przed ustaniem mocy obowiązującej art. 15zzs ust. 1 KoronawirusU, ze względu na przesunięcie jego początku o 7 dni na mocy art. 68 ust. 6 DziałOsłSARSCoV2U, upływał później niż termin, którego bieg rozpoczął się tuż po uchyleniu stanu wstrzymania biegu terminów. Dlatego zdaniem Sądu brak jest podstaw do różnicowania zasad biegu terminów rozpoczynających się przed i po uchyleniu art. 15zzs ust. 1 KoronawirusU.

Stanowisko SN

Sąd Najwyższy uznał jednak, że art. 68 ust. 6 DziałOsłSARSCoV2U, przewidujący rozpoczęcie biegu terminów po upływie 7 dni od wejścia w życie tej ustawy, odnosi się do terminów, które nie rozpoczęły biegu na podstawie KoronawirusU, a nie do terminów, które zgodnie z zasadami ogólnymi rozpoczynają bieg po uchyleniu tego przepisu.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Obowiązek zachowania należytej odległości w czasie trwania pandemii

Opis stanu faktycznego

A.S. i J.K. zostali obwinieni o to, że 10.4.2020 r. w miejscowości C., w pobliżu Szkoły Podstawowej, nie zachowali należytej odległości 2 m od drugiej osoby, tj. o popełnienie wykroczenia z art. 54 KW w zw. z § 17 rozporządzenia Rady Ministrów z 10.4.2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r. poz. 658 ze zm.; dalej: OgrEpidemiiR20(2)), a także o to, iż w tym samym miejscu i czasie co w punkcie naruszyli przepisy dotyczące przemieszczania się osób bez uzasadnionej przyczyny, tj. o wykroczenie z art. 54 KW w związku z § 5 OgrEpidemiiR20(2). Ponadto nie dostosowali się do obowiązku zakrywania przy pomocy odzieży lub jej części maski albo maseczki, ust i nosa, tj. o wykroczenie z art. 54 KW w związku z § 18 OgrEpidemiiR20(2).

Wyrokiem nakazowym Sądu Rejonowego w R. z 3.7.2020r., II W 350/20 A.S. i J.K. zostali uznani za winnych popełnienia zarzucanych im wykroczeń i na podstawie art. 54 KW w zw. z art. 9 § 2 KW wymierzono każdemu z nich łącznie kary grzywny w wymiarze po 300 zł.

Wyrok ten uprawomocnił się wobec niezłożenia przez obwinionych sprzeciwu.

Obecnie od powyższego orzeczenia kasację, na korzyść obwinionych, wywiódł Rzecznik Praw Obywatelskich. Zaskarżając wyrok w całości sformułował on zarzuty rażącego i mającego istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenia prawa materialnego, a mianowicie art. 54 KW w zw. z § 17 OgrEpidemiiR20(2), art. 54 KW w zw. z § 5 OgrEpidemiiR20(2) oraz art. 54 KW w zw. z § 18 OgrEpidemiiR20(2).

Stawiając tak opisane zarzuty autor kasacji wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku nakazowego i uniewinnienie obwinionych od popełnienia przypisanych im czynów.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu kasacji wniesionej na korzyść przez Rzecznika Praw Obywatelskich, uchylił zaskarżony wyrok i uniewinnił A.S. i J.K. od dokonania zarzucanych im czynów.

Aktualne komentarze do Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Uzasadnienie SN

Zdaniem Sądu Najwyższego kasacja Rzecznika Praw Obywatelskich jest oczywiście zasadna w stopniu wymaganym przez art. 535 § 5 KPK, co umożliwiło jej rozpoznanie na posiedzeniu, chociaż o uchyleniu zaskarżonego wyroku zadecydowały przede wszystkim inne względy dostrzeżone przez Sąd Najwyższy z urzędu.

Zasadniczą kwestią w przedmiotowej sprawie jest to, że A.S. i J.K. skazano na podstawie aktu prawnego, który nie obowiązywał w dniu popełnienia zarzucanych im wykroczeń.

W dniu zaistnienia zarzucanych zdarzeń (19.4.2020 r.), obowiązywało już nowe rozporządzenie Rady Ministrów z 19.4.2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r. poz. 697) które uchylało z dniem wejścia w życie § 20 OgrEpidemiiR20(2), na mocy którego obwinionych uznano za winnych popełnienia zarzucanych im czynów.

Poza sporem pozostaje fakt, że do skazania może dojść wyłącznie na podstawie aktu prawnego obowiązującego w dniu popełnienia przez nich zarzuconych czynów – zasada nullum crimen sine lege. Sąd Rejonowy w R., wydając zaskarżony wyrok nakazowy 3.7.2020 r., nie dostrzegł zatem tej okoliczności.

Zagadnienie to w podobnych sprawach (wyroki SN: z 16.3.2021 r., II KK 64/21, Legalis; II KK 74/21, Legalis; II KK 97/2) było już przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego. Wyrażone tam poglądy w pełni należy zaakceptować, w szczególności zaś podsumowującą je tezę, że ustawa z 5.12.2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 2069 ze zm.; dalej: ZapobChoróbU) nie zawiera unormowań określających możliwość i warunki ograniczenia konstytucyjnej wolności poruszania się po terytorium RP, zatem akty prawne rangi niższej niż ustawa nie mogą limitować tej wolności przemieszczania się, którą gwarantuje w art. 52 ust. 1 Konstytucja RP.

Jest zatem oczywiste, że również OgrEpidemiiR20(2), a także § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z 19.4.2020 r. (Dz.U. z 2020 r. poz. 697), w zakresie, w jakim ograniczał wolność przemieszczania się obywateli na terenie całego kraju, naruszały regulację art. 52 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 1 i 3 Konstytucji RP, co oznacza, iż nie mogły one tworzyć podstawy prawnej do wypełnienia blankietu normy sankcjonowanej art. 54 KW i prowadzić do ukarania na podstawie tego przepisu.

Wskazać natomiast raz jeszcze należy, dla podkreślenia wagi omawianej tematyki, na uchybienia, których dopuściły się sądy wydające zaskarżone orzeczenia (nie mając na względzie następujących aspektów zagadnienia), co skutkowało rażącym naruszeniem prawa w postaci skazania, choć przypisane czyny nie zawierały znamion czynu zabronionego:

  1. Ustawodawca nie może przekazywać do unormowania w drodze rozporządzenia spraw o istotnym znaczeniu dla urzeczywistnienia wolności i praw człowieka i obywatela zagwarantowanych w Konstytucji RP. Wymienione sprawy muszą być regulowane bezpośrednio w ustawie;
  2. ZapobChoróbU nie określiła możliwości ograniczenia swobody poruszania się po terenie Rzeczypospolitej Polskiej, a co za tym idzie, nie określiła warunków na jakich jest możliwe wprowadzenie zakazu poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, ale upoważniając Radę Ministrów do ustanowienia określonych środków, w zakresie swobody poruszania się, odwołała się do ograniczeń w zakresie samego sposobu poruszania się (nie zakazując go wszakże), albo – w zakresie przebywania – odnosząc je do określonego miejsca lub obiektu albo do określonego obszaru. Tym samym, przepis art. 54 KW w tym zakresie był normą pustą;
  3. Omawiane rozporządzenia Rady Ministrów nie zawierały w swej treści odesłania do konkretnego przepisu Kodeksu wykroczeń ani nie określały prawnomaterialnych konsekwencji naruszenia zawartych w nich przepisów, co wprost godzi w wymóg określoności prawa w zakresie skonkretyzowania sankcji grożącej osobie naruszającej taką normę;
  4. Art. 92 ust. 1 Konstytucji RP wyklucza dopuszczalność tworzenia przepisów rozporządzenia wykonawczego wbrew jej merytorycznym rozwiązaniom, co prowadziłoby do tworzenia przepisów noszących znamiona samodzielnej normy prawnej;
  5. Wprowadzenie powszechnych nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych. Zgodnie z art. 228 ust. 1 Konstytucji RP, w sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, może zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej, przy czym biorąc również pod uwagę art. 228 ust. 3 Konstytucji RP – zasady działania organów władzy publicznej oraz zakres, w jakim mogą zostać ograniczone wolności i prawa człowieka i obywatela w czasie poszczególnych stanów nadzwyczajnych – powinna określać ustawa;
  6. Skoro mimo zaistnienia przesłanek do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej nie zdecydowano się na wprowadzenie tego stanu nadzwyczajnego, to ograniczenia ustanawiane aktami prawnymi regulującymi stan epidemii (a wcześniej stan zagrożenia epidemiologicznego), nie mogą ograniczać podstawowych praw i wolności wynikających z Konstytucji RP.

Mając na względzie przedstawione powyżej rozważania, a także te, do których niniejsze uzasadnienie odsyła, stwierdzić należy, że kasację wniesioną przez Rzecznika Praw Obywatelskich należało ocenić jako oczywiście zasadną, a niezależnie od tego, zaskarżony wyrok nakazowy należało uchylić wobec zaistnienia uchybień stwierdzonych z urzędu.

Wobec zaś okoliczności, że czyny zarzucane A.S. i J.K. nie zawierały znamion czynu zabronionego opisanego w art. 54 KW, obwinionych należało uniewinnić od stawianych im zarzutów.

Analogiczne rozważania należy odnieść do wynikającego z § 18 OgrEpidemiiR20(2) nakazu zakrywania ust i nosa. I w tym bowiem przypadku odwołano się do art. 46b pkt 4 ZapobChoróbU. Wskazać jednak należy, że określony przepis nakładał „obowiązek poddania się badaniom lekarskim oraz stosowaniu innych środków profilaktycznych i zabiegów” jedynie „przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie”. Nie jest to zatem przepis, w oparciu o który można wprowadzić skutecznie nakaz określonego zachowania – stanowiącego rodzaj ograniczenia konstytucyjnego prawa do wolności (art. 31 Konstytucji RP) – wobec wszystkich obywateli RP niezależnie od ich stanu zdrowia. Zwłaszcza, że co do zasady obowiązek noszenia masek itp. ma na celu ochronę przed zachorowaniem osób zdrowych. Przepis art. 46b pkt 4 ZapobChoróbU obowiązywał w cytowanym wyżej brzmieniu do 28.11.2020 r., został on zmieniony ustawą z 28.10.2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (Dz.U. z 2020 r. poz. 2113), która, w zakresie zmiany dotyczącej art. 46b pkt 4 ZapobChoróbU, weszła w życie dopiero 29.11.2020 r. Z kolei zawarty w § 17 OgrEpidemiiR20(2) nakaz zachowania przy przemieszczaniu się odległości nie mniejszej niż 2 metry od innej osoby należałoby uznać za przepis określający zasady zachowania się w miejscach publicznych, którego celem była ochrona zdrowia, nie zaś zapewnienie porządku i spokoju publicznego. Także zatem i z tego powodu regulacja ta nie mogła stanowić wypełnienia normy sankcjonowanej art. 54 KW związanej z wykroczeniami przeciwko przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych i prowadzić do ukarania obwinionych na podstawie tego przepisu.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Obowiązkowe testy na COVID-19 dla pracowników

Prawnicy nie zostawiają suchej nitki na lex Rychlik, czyli poselskim projekcie ustawy o szczególnych rozwiązaniach dotyczących ochrony życia i zdrowia obywateli w okresie epidemii COVID-19, który zastąpił tzw. lex Hoc.

Z projektu wynika, że według rządu ważniejsze niż szczepienia są testy. Te zaś każdy pracownik będzie mógł co tydzień wykonywać na koszt państwa, a pracodawca będzie mógł zażądać od niego, w terminie nie krótszym niż 48 godzin i nie częściej niż raz w tygodniu, podania wyniku testu.

Odmowa może mieć daleko idące konsekwencje, szczególnie finansowe. Jak czytamy w projekcie, pracownik, u którego potwierdzono zakażenie COVID-19 i który ma uzasadnione podejrzenie, że doszło do niego w zakładzie pracy lub innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy, może złożyć pracodawcy, w terminie dwóch miesięcy od zakończenia izolacji bądź hospitalizacji, wniosek o wszczęcie postępowania w przedmiocie świadczenia odszkodowawczego z tytułu zakażenia. Świadczenie ma przysługiwać od pracownika, który nie poddał się testowi w kierunku koronawirusa. Testy mają obowiązywać wszystkich pracowników – zarówno zaszczepionych, niezaszczepionych, jak i ozdrowieńców. Zostaną sfinansowane z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19.

System Legalis dla kancelarii i działu prawnego każdej wielkości. Kup online, korzystaj od razu. Sprawdź

Paraliż i niewydolność

Przyznanie świadczenia zależeć będzie od decyzji wojewody, od której będzie można się odwołać do sądu administracyjnego. Wysokość świadczenia to pięciokrotność minimalnego wynagrodzenia (dziś 15 050 zł).

O odszkodowanie od nietestujących się pracowników będzie mógł wystąpić także pracodawca, jeśli zakażenia, do jakich dojdzie w firmie, odbiją się negatywnie na jego działalności. Jeżeli jednak sam pracodawca nie będzie żądał od pracowników przedstawienia negatywnych wyników testów, pracownik będzie mógł wystąpić do wojewody o odszkodowanie od pracodawcy.

– Oznacza to, że odszkodowanie będzie przyznawane nie za zakażenie się wirusem w zakładzie pracy, ale za to, iż mogło do tego dojść, ponieważ niektórzy pracownicy nie poddali się testom. Autorzy projektu nie przemyśleli, jak skomplikowane w niektórych zakładach pracy będzie ustalenie, z kim dany pracownik miał kontakt, czy ustalenie listy osób, od których wojewoda będzie mógł przyznać odszkodowanie – komentuje Juliusz Krzyżanowski, adwokat z Baker McKenzie. Dodaje, że wprowadzenie takich rozwiązań może doprowadzić nie tylko do paraliżu zakładów pracy i konfliktów między pracownikami, ale także do niewydolności systemu testowania, który również przełoży się na sytuację pracodawców i pracowników.

Nowa sankcja

Ekspertów niepokoją też koszty regularnego testowania. – Rocznie to setki milionów złotych, które można by przeznaczyć na zachęcanie do szczepień – zauważa Krzysztof Strzałkowski, przewodniczący Komisji Zdrowia Sejmiku Województwa Mazowieckiego.

Zdaniem medyków weryfikacja zakażonych na podstawie testów nie ma sensu, zwłaszcza w zderzeniu z najnowszą odmianą koronawirusa. – Zakaźność omikrona jest tak wysoka, że prawdopodobnie zakażą się nim wszyscy, ale osoby zaszczepione nie zachorują. Jednocześnie test PCR jest tak dalece czuły, że może wykazać wynik dodatni nawet u osoby, która nim nie zakaża. W szpitalu obserwujemy, że dodatnie wyniki PCR utrzymują się bardzo długo u pacjentów, którzy nie wykazują żadnych objawów klinicznych zakażenia – mówi Marcin Pakulski, lekarz chorób płuc i były prezes NFZ. – Zamiast na testach aktywność rządzących powinna się skupiać na zachęcaniu do szczepień.

Projekt wprowadza nową sankcję w wysokości 6 tys. zł za nieprzestrzeganie zakazów, nakazów i ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych wydanych w związku z pandemią. Art. 11 zobowiązuje podstawowe służby zobowiązane do zwalczania wirusa do „wzmożenia czynności związanych z przeciwdziałaniem wirusowi, w tym przeprowadzania regularnych i rutynowych kontroli w zakresie przestrzegania w miejscach ogólnodostępnych zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków”. Poza powszechnym, cotygodniowym testowaniem pracownicy mogą spodziewać się kolejnych grzywn.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

dr Piotr Pałka radca prawny, wspólnik w kancelarii Derc Pałka

Nałożenie przez wojewodę świadczenia odszkodowawczego na pracowników i pracodawcę za zakażenie się przez pracownika nie może pozostawać w oderwaniu od samego związku przyczynowo-skutkowego. Rozwiązanie polegające na tym, że samo podejrzenie pracownika, że jego zakażenie zostało spowodowane tym, że inny pracownik nie poddał się testowi, może skutkować nałożeniem przez wojewodę świadczenia odszkodowawczego, nie przystaje do realiów epidemii i stoi w sprzeczności z zasadami prawa i logiki. W czasie epidemii zakazić możemy się wszędzie i obiektywnie nie jest możliwe przypisanie konkretnym pracownikom czy pracodawcy odpowiedzialności. Należałoby wprowadzić odpowiedzialność cywilną i karną pracowników za brak poddania się takim testom oraz okazania ich pracodawcy, a na pracodawców odpowiedzialność za brak przeprowadzenia testów w zakładzie pracy.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nowe zasady egzekucji wobec rolników

Dotychczasowy stan prawny

Art. 830 KPC zawierał delegację do określenia w rozporządzeniu, jakie przedmioty należące do rolnika prowadzącego gospodarstwo nie podlegają egzekucji. Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 5.7.2017 r. w sprawie określenia przedmiotów należących do rolnika prowadzącego gospodarstwo, które nie podlegają egzekucji (Dz.U. z 2017 r. poz. 1385, dalej: WyłączEgzPrzRolR), w § 1 WyłączEgzPrzRolR zawierało szeroki katalog wyłączeń spod egzekucji prowadzonej wobec rolnika prowadzącego gospodarstwo rolne. Katalog ten obejmował m.in. inwentarz żywy, rodziny pszczele, zwierzęta futerkowe, szereg maszyn rolniczych, a także różnego rodzaju budynki gospodarcze i grunty rolne, niezbędne do hodowli zwierząt w proporcji uzależnionej od wielkości stada podstawowego i niezbędnej nadwyżki inwentarza. Generalnie, katalog wyłączeń spod egzekucji był na tyle szeroki, że obejmował on w zasadzie wszystko, z czego może składać się typowe gospodarstwo rolne. Niemniej, zgodnie z § 5 WyłączEgzPrzRolR, jego przepisy nie znajdowały zastosowania wówczas, gdy egzekucję skierowano do wszystkich nieruchomości wchodzących w skład gospodarstwa rolnego prowadzonego przez egzekwowanego dłużnika.

Uregulowanie tak daleko idących ograniczeń w egzekucji wobec osób prowadzących gospodarstwo rolne na poziomie rozporządzenia budziło wątpliwości natury konstytucyjnej. Zgodnie bowiem z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie. Wyłączenia spod egzekucji, będącej postępowaniem, w toku którego dochodzi się zaspokojenia swoich wierzytelności, czyli ochrony praw majątkowych gwarantowanych w art. 64 ust. 2 Konstytucji RP, powinny w związku z tym podlegać regulacji na poziomie ustawowym.

Upadłość i restrukturyzacja – Aktualna lista szkoleń Sprawdź

Zmiany

Na mocy ZmKPC21(2) cała materia regulowana WyłączEgzPrzRolR została przeniesiona do KPC i obecnie zawarta jest w art. 8291 – 8294 KPC. WyłączEgzPrzRolR zostało z kolei uchylone. Zachowany został ten sam, szeroki katalog wyłączeń spod egzekucji (art. 8291 KPC). Pozostawiono możliwość rozszerzenia tych wyłączeń także na nadwyżkę inwentarza żywego ponad stado podstawowe oraz przedmioty, o których mowa w art. 8291 pkt 6, 8, 9, 11-13 i 15 KPC, ponad ilości wymienione w tych przepisach, jeżeli komornik, po zasięgnięciu opinii izby rolniczej właściwej ze względu na położenie gospodarstwa rolnego dłużnika, uzna je za niezbędne do prowadzenia tego gospodarstwa (art. 8292 § 1 KPC; w porównaniu do poprzedniego stanu prawnego, wydłużono – z 14 do 21 dni – termin na wydanie wskazanej opinii przez izbę rolniczą). Podobnie jak poprzednio, zakres ochrony gospodarstwa rolnego przed egzekucją podlega pewnemu ograniczeniu w sprawach o egzekucję alimentów lub renty mającej charakter alimentów, jak również w sprawach o egzekucję należności powstałych w związku z pracą zarobkową, wykonywaną w gospodarstwie rolnym dłużnika – w tych wypadkach nie stosuje się przepisów art. 8291 pkt 1, 3-5 i 14 KPC oraz art. 8292 KPC, chyba że egzekucja dotyczy świadczeń zaległych za okres dłuższy niż 6 miesięcy. Natomiast w porównaniu do dotychczasowego stanu prawnego, w KPC nie zawarto regulacji analogicznej do tej z § 5 Rozporządzenia. W konsekwencji, wyłączenia spod egzekucji, określone w art. 8291 KPC, obowiązują nawet wówczas, gdy egzekucja zostanie skierowana do wszystkich nieruchomości wchodzących w skład gospodarstwa rolnego prowadzonego przez dłużnika.

Ocena zmian

Zmiany wprowadzone na mocy ZmKPC21(2) należy ocenić negatywnie, a przyczyna takiego stanu rzeczy tkwi w rezygnacji ustawodawcy z zamieszczenia w KPC przepisu, który odpowiadałby § 5 WyłączEgzPrzRolR. Konsekwencją przyjęcia przez ustawodawcę takiego kierunku zmian legislacyjnych w praktyce jest zablokowanie możliwości prowadzenia egzekucji z majątku tworzącego gospodarstwo rolne, co niewątpliwie nie jest zjawiskiem pożądanym.

Brak możliwości prowadzenia egzekucji z gospodarstwa rolnego w praktyce obróci się przeciwko całemu sektorowi rolnemu. Osoby zajmujące się wyłącznie prowadzeniem gospodarstw rolnych zostaną pozbawione finansowania. Banki nie będą bowiem skore do udzielania rolnikom finansowania, skoro ich wierzytelności, wynikające z udzielonego finansowania, zostaną pozbawione ochrony egzekucyjnej. Bezużyteczne będą także zabezpieczenia wierzytelności bankowych, ustanowione na aktywach tworzących gospodarstwo rolne, w szczególności hipoteki bądź zastawy rejestrowe – dwa najpopularniejsze rodzaje zabezpieczeń (znowelizowane przepisy KPC nie przyznają przywilejów egzekucyjnych wierzycielom, którzy posiadają zabezpieczenia rzeczowe na aktywach wskazanych w art. 8291 KPC).

Zmiany nie pozostaną obojętne również dla przebiegu potencjalnych postępowań upadłościowych rolników – w zakresie, w jakim postępowania te są dopuszczalne (art. 6 pkt 5 PrUpad, art. 4911 PrUpad). Wszak zgodnie z art. 63 ust. 1 pkt 1 PrUpad, mienie wyłączone od egzekucji według przepisów KPC nie wchodzi w skład masy upadłości. Aktualnie mieniem takim jest m.in. mienie wymienione w art. 8291 KPC.

Jak zatem widać, ZmKPC21(2) wprowadziła zmiany wkraczające w różne obszary życia gospodarczego. Nie są to zmiany pozytywne. Ustawodawca na szczęście dostrzegł związane z tym problemy. Przedmiotem prac legislacyjnych jest senacki projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy o restrukturyzacji zadłużenia podmiotów prowadzących gospodarstwa rolne (druk numer 1938), mocą którego do KPC dodany zostanie art. 8295 KPC. Przepis ten będzie odpowiednikiem § 5 Rozporządzenia. Jego uchwalenie (wg stanu na dzień oddania niniejszego opracowania do publikacji, rzeczony projekt został uchwalony przez Sejm i oczekuje na rozpoznanie przez Senat) powinno rozwiązać problemy wynikające z uchwalenia ZmKPC21(2).

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Zawarcie umowy o pracę w czasie ciąży

Stan faktyczny sprawy

J.O. od 21.11.2012 r. prowadzi działalność gospodarczą Centrum (…) (dalej: Płatnik) i dysponuje pięcioma gabinetami, w których specjaliści przyjmują pacjentów rotacyjnie. Fizjoterapeuci prowadzą własne działalności gospodarcze, zawierając z Płatnikiem umowy o współpracę (B2B). Uzyskują oni wynagrodzenie zależne od liczby przyjętych pacjentów, tj. 50-60% z każdej wizyty, w zależności od poziomu wykształcenia i doświadczenia zawodowego. Fizjoterapeuta, który pracuje średnio 30-40 godzin tygodniowo, zarabia u Płatnika ok. 10000-12000 zł miesięcznie brutto.

M.D. (dalej: Skarżąca) w 2014 r. ukończyła studia magisterskie na kierunku fizjoterapii, a w latach 2015 i 2016 studia podyplomowe: Fizjoterapia w pediatrii i Medycyna osteopatyczna. Skarżąca 7.10.2020 r. zawarła umowę o pracę z Płatnikiem i została zatrudniona na stanowisku fizjoterapeuty w pełnym wymiarze czasu pracy. Jej wynagrodzenie wynosiło 6256,69 zł, tj. 25% przychodu Płatnika od każdego przyjętego pacjenta przy założeniu, że Skarżąca przyjmie średnio 8 pacjentów dziennie. Niższa stawka od każdej wizyty w porównaniu ze stawką pozostałych fizjoterapeutów wynikała z faktu, że Płatnik zobowiązany był do opłacania składek za Skarżącą, do czego nie był zobowiązany w przypadku współpracy z fizjoterapeutami prowadzącymi własne działalności gospodarcze. Całkowity koszt zatrudnienia Skarżącej stanowił dla Płatnika kwotę ok. 7500 zł miesięcznie. Skarżąca świadczyła pracę od 7.10.2020 r. do 15.1.2021 r., pracując w systemie zmianowym, a od 18.1.2021 r. była niezdolna do pracy z powodu ciąży. Na jej miejsce zatrudniono innego fizjoterapeutę.

Decyzja ZUS

Skarżoną decyzją z 7.5.2021 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (…) Oddział w W. (dalej: ZUS) stwierdził, że podstawę wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne, rentowe, wypadkowe i chorobowe Skarżącej z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę u Płatnika stanowi od 7.10.2020 r. kwota odpowiadająca wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w danym roku kalendarzowym, tj. kwota 2600 zł brutto w 2020 r. i 2800 zł brutto w 2021 r. W uzasadnieniu decyzji wskazano, że zgłoszenie roszczenia zasiłkowego w krótkim okresie po zgłoszeniu do ubezpieczeń społecznych wzbudziło wątpliwość. Dotyczyła ona tego, czy faktycznie nawiązano stosunek pracy, czy też zgłoszenia dokonano jedynie w celu umożliwienia uzyskania świadczeń finansowanych z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. ZUS stwierdził, że materiał dowodowy nie daje podstaw do zakwestionowania spornego stosunku pracy. Uznał jednak, że Płatnik i Skarżąca naruszyli zasady współżycia społecznego, czyli powszechnie przyjmowane zasady poprawności i uczciwości w relacjach z innymi osobami. Świadczył o tym fakt, że Skarżąca uzyskiwała najwyższe wynagrodzenie za pracę wśród pracowników Płatnika. Nigdy wcześniej nie była zgłoszona do ubezpieczeń społecznych z tak wysoką podstawą wymiaru składek, jak na podstawie aktualnej umowy o pracę.

Kodeks pracy. Komentarz BeckOk aktualizowany co kwartał. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stan prawny

Sąd wskazał, że spór w niniejszej sprawie koncentrował się na kwestii wysokości wynagrodzenia Skarżącej, jakie przysługiwało jej z tytułu zatrudnienia u Płatnika. Zasady podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym reguluje ustawa z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 423 ze zm.; dalej: SysUbSpołU). Wskazuje ona, że podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe pracowników stanowi przychód w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych z tytułu zatrudnienia w ramach stosunku pracy (art. 18 ust. 1 SysUbSpołU), a także podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe oraz ubezpieczenie wypadkowe stanowi podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i ubezpieczenia rentowe (art. 20 ust. 1 SysUbSpołU).

Zakwestionowanie wysokości wynagrodzenia uprawnieniem ZUS

Sąd podkreślił, że ZUS zakwestionował przewidziane w umowie o pracę wynagrodzenie jako podstawę wymiaru składek. Decyzja wynikała z faktu, że ustalenie wynagrodzenia w kwocie 6256,69 zł prowadziło do uzyskania przez Skarżącą wyższych świadczeń z tytułu zasiłku chorobowego i macierzyńskiego. Tym samym ZUS skorzystał z prawa kontrolowania wysokości wynagrodzenia w zakresie zgodności z prawem i zasadami współżycia społecznego, pozwalającego na zbadanie zarówno tytułu zawarcia umowy, jak i ważności jej poszczególnych postanowień. W ramach art. 41 ust. 12 i 13 SysUbSpołU ZUS może bowiem zakwestionować wysokość wynagrodzenia stanowiącego podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe. Takie prawo przysługuje mu wówczas, gdy okoliczności sprawy wskazują, że zostało wypłacone na podstawie umowy sprzecznej z prawem, zasadami współżycia społecznego lub działania zmierzały do obejścia prawa (art. 58 ustawy z 23.4.1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1740 ze zm.; dalej: KC)). W związku z powyższym ustalenie w umowie o pracę rażąco wysokiego wynagrodzenia za pracę, stanowiącego podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne może być, w konkretnych okolicznościach, uznane za nieważne z mocy art. 58 § 3 KC w zw. z art. 300 ustawy z 26.6.1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1320 ze zm.; dalej: KP) jako dokonane z naruszeniem zasad współżycia społecznego. Nieważnością mogą być wówczas dotknięte jedynie uzgodnienia stron umowy dotyczące wynagrodzenia za pracę, przy zachowaniu ważności pozostałych postanowień umownych. Zgodnie z art. 58 § 3 KC, jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, to pozostaje ona w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana (wyrok SN z 5.6.2009 r., I UK 19/09, Legalis). Zgodnie zaś z art. 78 KP wynagrodzenie za pracę powinno być tak ustalone, aby odpowiadało w szczególności rodzajowi wykonywanej pracy i kwalifikacjom wymaganym przy jej wykonywaniu, a także uwzględniało ilość i jakość pracy. W orzecznictwie SN wskazuje się, że do oceny ekwiwalentności wynagrodzenia należy stosować wzorzec, który w najbardziej obiektywny sposób pozwoli ustalić poziom wynagrodzenia za pracę o zbliżonym lub takim samym charakterze, oraz który będzie uwzględniał również warunki obrotu i życia społecznego (wyrok SN z 23.1.2014 r., I UK 302/13, Legalis). Ocena godziwości wynagrodzenia wymaga uwzględnienia każdego konkretnego przypadku, a zwłaszcza rodzaju, ilości i jakości świadczonej pracy oraz wymaganych kwalifikacji (wyrok SN z 16.12.1999 r., I PKN 456/99).

Rozstrzygnięcie Sądu

Sąd nie podzielił stanowiska ZUS w zakresie uznania, że podstawa wymiaru składek Skarżącej została ustalona w celu umożliwienia uzyskania wyższych świadczeń. Wskazał, że samo ustalenie przez strony wysokiego wynagrodzenia nie przesądza o naruszeniu zasad współżycia społecznego. Za takim stwierdzeniem nie przemawia również okoliczność zawarcia umowy o pracę w czasie ciąży lub niedługo przed ciążą. Sąd przypomniał, iż, zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem, samo zawarcie umowy o pracę w okresie ciąży, nawet gdyby głównym motywem było uzyskanie zasiłku macierzyńskiego bądź też podwyższenie świadczeń związanych z nadchodzącym macierzyństwem i potencjalnym okresem niezdolności do pracy, nie jest naganne ani tym bardziej sprzeczne z prawem. Przeciwnie, jest to postępowanie rozsądne i uzasadnione zarówno z osobistego, jak i społecznego punktu widzenia (wyrok SN z 6.2.2006 r., III UK 156/05, Legalis).

W ocenie Sądu wynagrodzenie Skarżącej odpowiadało zasadom wynagradzania obowiązującym u Płatnika z zastrzeżeniem, że Skarżąca była jedyną specjalistką zatrudnioną na podstawie umowy o pracę, a stawka jej wynagrodzenia była uzasadniona i usprawiedliwiona. Z jednej strony Skarżąca swoją pracą przyczyniła się do powiększenia przychodów Płatnika, z drugiej zaś – to pracodawca, a nie pracownik (jak w przypadku pozostałych fizjoterapeutów zatrudnionych u Płatnika) ponosi ryzyko związane z nieodbyciem wizyty pacjenta.

W oparciu o powyższe okoliczności Sąd stwierdził, że stanowisko ZUS było niezasadne. Uwzględniając całokształt okoliczności faktycznych, ustalonych w oparciu o przeprowadzone postępowanie dowodowe, Sąd nie znalazł podstaw do uznania wynagrodzenia Skarżącej za rażąco zawyżone, ustalone z naruszeniem zasad współżycia społecznego. Wobec tego Sąd stwierdził, że odwołanie było zasadne, skutkowało jego uwzględnieniem i stosowną zmianą skarżonej decyzji. Uznał że podstawa wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne, rentowe, wypadkowe i chorobowe Skarżącej jako pracownika Płatnika od 7.10.2020 r. wynosi 6256,69 zł.

Na gruncie stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy Sąd wypowiedział się na temat sposobu ustalenia wysokości wynagrodzenia za pracę. Ocenił jego godziwość ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji, w której do zawarcia umowy o pracę doszło w czasie ciąży lub niedługo przed nią. Sąd wskazał, że ustawowe uprawnienie do skontrolowania wysokości wynagrodzenia w kontekście wysokości wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne przysługuje ZUS. Niemniej jak podkreślił Sąd (za dotychczasowym poglądem SN), przedmiotowe uprawnienie powinno być realizowane z każdorazowym uwzględnieniem specyfiki konkretnego stanu faktycznego. Ani sam moment nawiązania stosunku pracy (w czasie ciąży lub niedługo przed ciążą), ani samo ustalenie przez strony tego stosunku wysokiego wynagrodzenia, nie mogą być okolicznościami przesądzającymi o sprzeczności umowy o pracę z prawem lub zasadami współżycia społecznego.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Konfiskata auta pijanego kierowcy

Zawodowy mniej straci

Według policyjnych danych w połowie 2021 r. zatrzymano niemal 50 tys. pijanych kierowców. W całym 2021 r. było ich 99 tys., ale w tym przypadku niepokój budzi trzy razy mniejsza liczba policyjnych kontroli, co wynikało z sytuacji pandemicznej w kraju.

W projekcie zmian kodeksu karnego pojawiło się kilka konkretów. Pierwszy dotyczy pojazdów służbowych. Otóż, jeżeli sprawca służbowo prowadził pojazd, którego nie jest ani właścicielem, ani współwłaścicielem, to do przepadku auta nie dojdzie. Sąd orzeknie nawiązkę – minimum 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

– W ramach wykonywanego zawodu kierowcy prowadzą pojazdy (np. ciężarowe, tiry autobusy itd.) o wartości często tak dużej, że orzeczenie przepadku równowartości czyniłoby iluzoryczną możliwość jej uiszczenia lub wyegzekwowania od sprawcy –twierdzą autorzy propozycji. Dla zawodowych kierowców skazanie za takie przestępstwo oznacza, że na wiele lat tracą prawo jazdy, a więc i pracę.

– To bardzo rozsądny pomysł dla ochrony uczciwych pracodawców, którzy powierzają pojazdy kierowcom – ocenia adwokat Paweł Ignatjew z kancelarii adwokackiej Dąbrowska Poręcki Ignatjew. Wyjaśnia, że uczciwy pracodawca nie może ryzykować utraty np. tira o wartości ok. 200 tys. zł z powodu nieodpowiedzialnego zachowania pracownika kierowcy. – Nie dość, że traci pracownika, bo musi go zwolnić, to jeszcze ma się narażać na stratę mienia dużej wartości – uważa. Jego zdaniem autorzy projektu próbują znaleźć środek między słuszną karą dla sprawcy a interesem przedsiębiorcy.

W noweli zapisano także, że jeżeli sprawca nie jest właścicielem pojazdu, a jest jego współwłaścicielem, to sąd orzeknie przepadek równowartości auta. Jeżeli jednak orzeczenie przepadku pojazdu – ze względu na jego zbycie (auto zostało sprzedane lub np. skradzione lub znacznie uszkodzenie) – byłoby niemożliwe, to sąd ma orzekać przepadek równowartości pojazdu.

Pozostaje jeszcze problem wyceny. Otóż w projekcie zapisano, że za wartość pojazdu mechanicznego dla celu orzeczenia przepadku jego równowartości ma się przyjmować szacunkową, średnią wartość rynkową pojazdu odpowiadającego pojazdowi prowadzonemu przez sprawcę, ustaloną na dzień popełnienia przestępstwa.

Ministrowie sprawiedliwości i infrastruktury w rozporządzeniu podadzą, jak liczyć szacunkową wartość pojazdu, tak by wprowadzić jednolite i zestandaryzowane kryteria pozwalające na oszacowanie średniej wartości rynkowej pojazdu bez przeprowadzania indywidualnej oceny jego stanu technicznego.

Aktualne komentarze do Kodeksu karnego i Kodeksu postepowania karnego. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

To niesprawiedliwe

Mimo doprecyzowania przepisów nie wszyscy prawnicy są do nich przekonani.

– To absurd – mówi „Rzeczpospolitej” Mateusz Markowski z jednej ze śląskich kancelarii odszkodowawczych. – Nie wyobrażam sobie jednolitej w całym kraju procedury wyceny wartości pojazdu. Przecież to, gdzie się nim kierowca porusza, ma wpływ na wiele czynników, często na składki OC czy AC – uważa.

Adwokat Łukasz Cieślak z Kancelarii Radców Prawnych Woziński Kulisz mimo doprecyzowania niektórych przepisów nadal uważa, że są one niesprawiedliwe.

– Powstaną dodatkowe koszty po stronie kogoś, kto ma to auto wycenić. W efekcie wydłuży to postępowanie, bo przecież zawsze będzie można taką wycenę podważyć – twierdzi. I dodaje, że rozwiązanie to będzie oderwane od samego czynu.

– Prowadzenie w stanie nietrzeźwości auta o wartości 10 tys. zł niesie takie samo zagrożenie, jak prowadzenie auta za 500 tys. zł, może nawet większe, gdyż to droższe wyposażone jest w różne systemy bezpieczeństwa. Przepadki obu aut z tak dużą dysproporcją wartości nie jest sprawiedliwe społecznie – uważa adwokat.

Etap legislacyjny: trafi na posiedzenie rządu

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź