Nowy zakres zobowiązań objętych układem z mocy prawa w ramach postępowania restrukturyzacyjnego

Wydłużenie vacatio legis ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych i jego skutki

Na mocy art. 1 pkt 8 ustawy z 28.5.2021 r. o zmianie ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych oraz niektórych innych ustaw (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1080, dalej: ZmKRZU21) przesunięto termin wejścia w życie KRZU z 1.7.2021 r. na 1.12.2021 r.

Powyższa zmiana oznacza, że z opóźnieniem wejdą w życie również wprowadzone ww. ustawą zmiany przepisów ustawy z 15.5.2015 r. Prawo restrukturyzacyjne (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 978 ze zm., dalej: PrRestr), traktujących o zakresie wierzytelności wyłączonych z układu oraz wyznaczających krąg zobowiązań, których restrukturyzacja może polegać wyłącznie na rozłożeniu na raty lub na odroczeniu terminu płatności.

Zakres zmian

Art. 24 pkt 21 KRZU przewiduje, że uchylony zostanie pkt 4 art. 151 ust. 1 PrRestr, zgodnie z którym układ nie obejmuje wierzytelności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne w części finansowanej przez ubezpieczonego, których płatnikiem jest dłużnik. Z kolei na podstawie art. 24 pkt 22 KRZU, art. 160 ust. 1 PrRestr nadane zostanie następujące brzmienie: „Restrukturyzacja zobowiązań z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, z tytułu składek na Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, Fundusz Emerytur Pomostowych, z tytułu składek na własne ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne dłużnika oraz innych zobowiązań dłużnika wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w szczególności odsetek za zwłokę od wyżej wymienionych składek, kosztów egzekucyjnych, kosztów upomnienia i dodatkowej opłaty, może obejmować wyłącznie rozłożenie na raty lub odroczenie terminu płatności”.

Upadłość i restrukturyzacja – Aktualna lista szkoleń Sprawdź

Cel nowelizacji

Modyfikacja ww. regulacji ma na celu dostosowanie brzmienia zmienianych przepisów do treści art. 28 i 29 ustawy z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 1998 r. Nr 137 poz. 887 ze zm.), zmienionej na mocy ustawy z 9.4.2015 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 689), które przewidują możliwość odroczenia terminu płatności należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne oraz rozłożenia ich na raty zarówno odnośnie do części finansowanej przez płatnika, jak i odnośnie do części finansowanej przez ubezpieczonego.

Konsekwencje dla postępowań restrukturyzacyjnych

Skutkiem powyższych zmian będzie rozszerzenie zakresu wierzytelności objętych układem z mocy prawa o wierzytelności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne w części finansowanej przez ubezpieczonego, których płatnikiem jest dłużnik, co sprawi, że do zobowiązań układowych należeć będą wszystkie zobowiązania z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne powstałe przed otwarciem postępowania – niezależnie od tego, czy są finansowane przez dłużnika czy przez ubezpieczonego.

Oznacza to także, że składane przez dłużników propozycje układowe dotyczyć będą niepodzielenie wszystkich jego zobowiązań z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, które powstały przed otwarciem postępowania restrukturyzacyjnego, a nie tylko tych, które były finansowane przez pracodawcę i których był on płatnikiem. Kształt obecnie obowiązujących regulacji w praktyce zmusza dłużników do zawierania poza ramami postępowania restrukturyzacyjnego oddzielnych porozumień z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, których przedmiotem jest rozłożenie na raty oraz odroczenie terminu płatności zobowiązań z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne w części finansowanej przez ubezpieczonego, których płatnikiem jest dłużnik.

Przedmiotowa zmiana przyczyni się do ujednolicenia i uproszczenia procedury restrukturyzacji zobowiązań wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Z całą pewnością wyeliminowanie z kręgu wierzytelności wyłączonych z układu wierzytelności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne w części finansowanej przez ubezpieczonego, których płatnikiem jest dłużnik, usprawni proces przygotowywania spisu wierzytelności w toku postępowania restrukturyzacyjnego. W praktyce dla wielu dłużników istotne trudności rodzi podzielenie zobowiązań z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, na te które są finansowane przez ubezpieczonych i na te, które są finansowane przez nich samych. Problemy z ustaleniem wartości tych zobowiązań często wpływają na opóźnienie w przekazaniu tych informacji nadzorcom sądowym, zarządcom oraz nadzorcom układu odpowiedzialnym za przygotowanie spisu wierzytelności. Wydaje się, że rzeczona zmiana najkorzystniej wpłynie na przebieg przyspieszonego postępowania układowego, w ramach którego spis wierzytelności podlega złożeniu do akt w terminie dwóch tygodni od dnia otwarcia postępowania. Co prawda, dochowanie tego terminu w praktyce bardzo często okazuje się niemożliwe, ale wejście w życie omawianej nowelizacji może doprowadzić do skrócenia okresu opóźnienia w przekazaniu sędziom-komisarzom spisów wierzytelności.

Na przedmiotowej zmianie skorzystać powinien też sam Zakład Ubezpieczeń Społecznych, którego aparat urzędniczy zostanie zwolniony z konieczności badania czy dokonany przez dłużników podział zobowiązań z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne na zobowiązania w części finansowanej przez pracodawcę i na zobowiązania w części finansowanej przez ubezpieczonych został przeprowadzony w sposób prawidłowy i czy gwarantuje Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych odpowiednio wysoką siłę głosu w ramach głosowania nad propozycjami układowymi.

Co więcej, z uwagi na ujednolicenie procedury restrukturyzacji zobowiązań z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne i wyeliminowanie konieczności zawierania odrębnych porozumień co do spłaty zobowiązań z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne w części finansowanej przez ubezpieczonych, również pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie będą zaangażowani w proces rozpoznawania wniosków dłużników i negocjowania warunków porozumień w tym przedmiocie, co niewątpliwie wpłynie na odciążenie aparatu administracyjnego tej instytucji.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Brak współpracy z Prezesem UODO podstawą do nałożenia kary na Funeda Sp. z o.o.

Stan faktyczny

Do Urzędu Ochrony Danych Osobowych (dalej: UODO) wpłynęła skarga na nieprawidłowości w procesie przetwarzania jego danych osobowych przez Funeda Sp. z o.o. (dalej: Spółka) polegające na udostępnieniu danych osobowych skarżącego na rzecz B. S.A. (dalej: B.) oraz C. Sp. z o.o. (dalej: C) bez podstawy prawnej oraz niespełnieniu obowiązku w trybie art. 15 RODO. Prezes UODO w ramach wszczętego postępowania administracyjnego prowadzonego celem rozpatrzenia wniesionej skargi zwrócił się do Spółki o ustosunkowanie się do treści skargi oraz o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania dotyczące sprawy:

  1. z jakiego źródła, na jakiej podstawie prawnej (proszę wskazać konkretne przepisy prawa) oraz w jakim celu i zakresie Spółka pozyskała dane osobowe Skarżącego;
  2. czy Spółka aktualnie przetwarza lub przetwarzała dane osobowe skarżącego, a jeżeli tak to w jakim celu, na jakiej podstawie prawnej i jakie są to dane (należy wskazać konkretne przepisy prawa oraz przedłożyć kopię dokumentów na podstawie których Spółka przetwarza lub przetwarzała dane osobowe skarżącego);
  3. czy i kiedy, na jakiej podstawie prawnej (proszę wskazać konkretne przepisy prawa), w jakim celu i zakresie Spółka przekazała dane osobowe skarżącego do B. i C. (jeżeli Spółka zawarła z tymi podmiotami umowę powierzenia przetwarzania danych osobowych należy przesłać jej kopię) oraz do kiedy dane osobowe skarżącego będą przetwarzane ww. sposób (proszę wskazać konkretną datę);
  4. czy skarżący kierował do Spółki wniosek na podstawie art. 15 RODO, a jeżeli tak to kiedy i w jaki sposób Spółka ustosunkowała się do powyższego (proszę o przedłożenie korespondencji w tej sprawie pomiędzy Spółką i skarżącym);
  5. czy Spółka informowała skarżącego o przekazaniu jego danych osobowych na rzecz E. Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Niestandaryzowany Fundusz Sekurytyzacyjny – jeżeli tak to kiedy i w jaki sposób (proszę o przedłożenie korespondencji w tej sprawie do skarżącego), jeżeli nie – na jakiej podstawie prawnej odstąpiono od wykonania obowiązku informacyjnego w powyższym zakresie.

Spółka nie udzieliła informacji niezbędnych do rozpatrzenia sprawy i nie ustosunkowała się do pisma informującego o wszczęciu postępowania w przedmiocie nałożenia na Spółkę administracyjnej kary pieniężnej i informującego o możliwości wypowiedzenia się co do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W ramach postępowania podejmowane były wielokrotnie próby kontaktu telefonicznego i mailowego ze Spółką w oparciu o dane zawarte na stronie internetowej. Do dnia wydania niniejszej decyzji Spółka nie skontaktowała się z Urzędem.

Bezpieczeństwo danych i IT w kancelarii prawnej radcowskiej/adwokackiej/notarialnej/ komorniczej. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Z uzasadnienia Decyzji

Uchybienie przepisom RODO, polegające na niezapewnieniu przez administratora lub podmiot przetwarzający dostępu do danych i informacji, o których mowa powyżej, skutkujące naruszeniem uprawnień organu określonych w art. 58 ust. 1 RODO (w tym uprawnienia do uzyskania danych i informacji niezbędnych do realizacji jego zadań), podlega zaś – zgodnie z art. 83 ust. 5 lit. e in fine RODO – administracyjnej karze pieniężnej w wysokości do 20 000 000 EUR, a w przypadku przedsiębiorstwa – w wysokości do 4 % jego całkowitego rocznego światowego obrotu z poprzedniego roku obrotowego, przy czym zastosowanie ma kwota wyższa.

Odnosząc przytoczone powyżej przepisy RODO do opisywanej sprawy należy stwierdzić należy, że Spółka jako strona prowadzonego przez Prezesa UODO postępowania naruszyła ciążący na niej obowiązek współpracy z Prezesem UODO, ponieważ nie dostarczyła informacji niezbędnych organowi ochrony danych do realizacji jego zadań, tym samym uniemożliwiając mu dostęp do informacji oraz danych osobowych, niezbędnych do merytorycznego rozstrzygnięcia wyżej wymienionej sprawy skargowej. Powyższe uzasadnia dodatkowo okoliczność, że Spółka w żaden sposób nie próbowała usprawiedliwić faktu braku jakiejkolwiek odpowiedzi na wezwania do złożenia wyjaśnień, jak również nie kontaktowała się z UODO w sprawie. Wyżej opisane działanie Spółki stanowi naruszenie art. 31 oraz art. 58 ust. 1 lit. a i lit. e RODO.

Prezes UODO dwukrotnie wezwał Spółkę do udzielenia wyjaśnień niezbędnych do rozpatrzenia sprawy. Spółka pomimo odbioru korespondencji nie udzieliła żadnej odpowiedzi na pisma skierowane przez Prezesa UODO. Powyższego stanu rzeczy nie zmienił również fakt wszczęcia postępowania w przedmiocie nałożenia na Spółkę administracyjnej kary pieniężnej. Spółka pomimo prawidłowego zawiadomienia przez organ nadzorczy, a nadto pouczona o przysługującym jej prawie do wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, nie podjęła żadnych czynności zmierzających do wyjaśnienia zaistniałej po jej stronie bezczynności ani usprawiedliwienia braku współpracy z Prezesem UODO w związku z czym nie dała możliwości pełnego i wnikliwego rozpatrzenia przez organ ochrony danych skargi osoby, której dane zostały naruszone.

W przedstawionym stanie faktycznym za najpoważniejsze należy uznać naruszenie polegające na niezapewnieniu przez Spółkę dostępu do wszelkich danych osobowych i wszelkich informacji niezbędnych Prezesowi UODO do realizacji jego zadań, tj. naruszenie przepisów art. 58 ust. 1 lit. a i lit. e RODO. O powadze tego naruszenia świadczy to, że uniemożliwianie uzyskania informacji, których Prezes UODO żądał i żąda od Spółki, nie tylko stoi na przeszkodzie wnikliwemu rozpatrzeniu sprawy, lecz skutkuje również nadmiernym i nieuzasadnionym przedłużaniem postępowania, co stoi w sprzeczności z podstawowymi zasadami rządzącymi postępowaniem administracyjnym.

Mając na uwadze powyższe ustalenia, Prezes UODO stwierdził, że w niniejszej sprawie zaistniały przesłanki uzasadniające nałożenie na Spółkę, na mocy art. 83 ust. 5 lit. e in fine RODO, administracyjnej kary pieniężnej. Prezes UODO wziął – spośród przesłanek – pod uwagę następujące okoliczności wpływające obciążająco na ocenę naruszenia.

Utrudnianie dostępu do informacji ciężkim naruszeniem

Naruszenie podlegające administracyjnej karze pieniężnej w niniejszej sprawie godzi w system mający na celu ochronę jednego z podstawowych praw osoby fizycznej, którym jest prawo do ochrony jej danych osobowych, czy też szerzej – do ochrony jej prywatności. Istotnym elementem tego systemu, którego ramy określone zostały RODO, są organy nadzorcze, na które nałożone zostały zadania związane z ochroną i egzekwowaniem praw osób fizycznych w tym zakresie. W celu umożliwienia realizacji tych zadań organy nadzorcze wyposażone zostały w szereg uprawnień kontrolnych, uprawnień umożliwiających prowadzenie postępowań administracyjnych oraz uprawnień naprawczych. Natomiast na administratorów i podmioty przetwarzające nałożone zostały, skorelowane z uprawnieniami organów nadzorczych, określone obowiązki, w tym obowiązek współpracy z organami nadzorczymi oraz obowiązek zapewnienia tym organom dostępu do informacji niezbędnych do realizacji ich zadań. Działania Spółki w niniejszej sprawie, polegające na utrudnieniu i uniemożliwieniu dostępu do żądanych przez Prezesa UODO informacji, a skutkujące utrudnieniem i nieuzasadnionym przedłużeniem prowadzonego przez niego postępowania, należy więc uznać za godzące w system ochrony danych osobowych, i z tego względu mające dużą wagę i naganny charakter. Wagę naruszenia zwiększa dodatkowo okoliczność, że dokonane przez Spółkę naruszenie nie było zdarzeniem incydentalnym. Działanie Spółki było ciągłe i długotrwałe.

W ocenie Prezesa UODO po stronie Spółki istnieje brak woli współpracy w zapewnieniu organowi wszelkich informacji niezbędnych do rozstrzygnięcia sprawy, w toku której organ zwracał się do niej o ich udzielenie. Świadczy o tym w szczególności brak jakiejkolwiek odpowiedzi na pisma Prezesa UODO skierowane do Spółki. Spółka na żadnym etapie postępowań nie podjęła próby usprawiedliwienia takiego postępowania. Zważywszy, że Spółka jest podmiotem profesjonalnie uczestniczącym w obrocie prawno-gospodarczym, przyjąć należy ponadto, że miała ona (i ma do chwili obecnej) świadomość, że jej działanie polegające na nie udzielaniu informacji stanowi naruszenie podstawowych obowiązków Spółki, w szczególności obowiązków wynikających z RODO.

W toku niniejszego postępowania w przedmiocie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej Spóła nie złożyła w dalszym ciągu żadnych wyjaśnień do sprawy co utrudnia Prezesowi UODO wydanie rozstrzygnięcia w tej sprawie.

Kara ma za zadanie zdyscyplinować Spółkę do prawidłowej współpracy z Prezesem UODO, zarówno w dalszym toku postępowania jak i w ewentualnych innych postępowaniach prowadzonych w przyszłości z udziałem Spółki przed Prezesem UODO. Kara ta spełni ponadto funkcję odstraszającą; będzie jasnym sygnałem zarówno dla Spółki jak i dla innych podmiotów zobowiązanych na mocy przepisów RODO do współpracy z Prezesem UODO, że lekceważenie obowiązków związanych ze współpracą z nim (w szczególności utrudnianie dostępu do informacji niezbędnych do realizacji jego zadań) stanowi naruszenie o dużej wadze i jako takie podlegać będzie sankcjom finansowym.

Pozostałe przesłanki wymiaru administracyjnej kary pieniężnej wskazane w art. 83 ust. 2 RODO nie miały wpływu (obciążającego lub łagodzącego) na dokonaną przez Prezesa UODO ocenę naruszenia.

Zgodnie z art. 31 RODO administrator i podmiot przetwarzający oraz – gdy ma to zastosowanie – ich przedstawiciele na żądanie współpracują z organem nadzorczym w ramach wykonywania przez niego swoich zadań. Jest to jeden z podstawowych obowiązków nałożonych na podmioty odpowiadające za przetwarzanie danych osobowych. Od podmiotu prowadzącego działalność w zakresie udzielania kredytów oczekuje się, że nie tylko będzie współpracował z Prezesem UODO w celu wyjaśnienia sprawy, ale też, że będzie działał w taki sposób, aby nie doprowadzić do nadmiernego i nieuzasadnionego przedłużania postępowania.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Unijne ramy strategiczne BHP na lata 2021-2027

Aktualizacja norm ochrony pracowników

W styczniu 2017 r. Komisja przyjęła komunikat pt. „Bezpieczniejsza i zdrowsza praca dla wszystkich – modernizacja przepisów i polityki UE w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy”. Realia rynku pracy jednak znacznie się zmieniły, potrzebne są nowe ramy strategiczne. Ramy skupiają się na trzech kluczowych celach na lata 2021-2027. Zostały wprowadzone w celu aktualizacji norm ochrony pracowników oraz przeciwdziałania tradycyjnym i nowym zagrożeniom związanym z pracą:

  1. Przewidywanie zmian w nowym świecie pracy i odpowiednie zarządzanie nimi. Aby zapewnić BHP podczas transformacji cyfrowej, ekologicznej i demograficznej Komisja dokona przeglądu dyrektywy Rady z 30.11.1989 r. dotyczącej minimalnych wymagań w dziedzinie bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w miejscu pracy (Dz.Urz. UE L z 1989 r. Nr 393, s. 1) oraz dyrektywa Rady z 29.5.1990 r. w sprawie minimalnych wymagań w dziedzinie bezpieczeństwa i ochrony zdrowia przy pracy z urządzeniami wyposażonymi w monitory ekranowe (Dz.Urz. UE L z 1990 r. Nr 156, s. 14)  i zaproponuje limity ochronne dla azbestu, ołowiu oraz kobaltu. Komisja zaktualizuje zatem przepisy UE dotyczące niebezpiecznych chemikaliów w celu zwalczania chorób nowotworowych oraz chorób układu rozrodczego i układu oddechowego. Z badań wynika, że nowotwory są główną przyczyną zgonów związanych z pracą w UE, bowiem czynniki rakotwórcze przyczyniają się do około 100 000 zgonów każdego roku. Komisja przygotuje również wytyczne w zakresie ochrony zdrowia psychicznego pracowników w pracy. Jest to istotne, ponieważ już przed pandemią około 84 mln osób w UE zmagało się z problemami ze zdrowiem psychicznym na tle zawodowym. Komisja zapewni również odpowiednie działania następcze w związku z rezolucją Parlamentu Europejskiego w sprawie prawa do bycia offline. Brak „odłączenia się” i odpowiedniego balansu między życiem zawodowym a rodzinnym również przyczynia się do problemów psychicznych pracowników.
  2. Poprawa zapobiegania chorobom i wypadkom związanym z pracą. Nowa strategia będzie promować podejście tzw. „Wizji zero” w celu wyeliminowania zgonów związanych z pracą w UE. Według Komisji zapobieganie zgonom związanym z pracą będzie możliwe tylko poprzez:

3. Zwiększenie gotowości na ewentualne przyszłe zagrożenia zdrowia. Mając na uwadze sytuację pandemiczną Komisja w ścisłej współpracy z podmiotami zajmującymi się zdrowiem publicznym opracuje procedury awaryjne i wytyczne dotyczące szybkiego wdrażania i monitorowania środków w przypadku potencjalnych przyszłych kryzysów zdrowotnych.

Kodeks pracy. Komentarz BeckOk aktualizowany co kwartał. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

COVID-19 jako choroba zawodowa lub wypadek przy pracy

Zgodnie ze strategią: „W ciągu ostatnich trzech dziesięcioleci odnotowano znaczący postęp w obszarze BHP: w latach 1994–2018 liczba śmiertelnych wypadków przy pracy spadła w UE o około 70%. (…) Pomimo tego postępu w 2018 r. w UE doszło do ponad 3 300 wypadków śmiertelnych i 3,1 mln wypadków bez ofiar śmiertelnych, a ponad 200 000 pracowników umiera co roku z powodu chorób związanych z pracą”. Co istotne „Uznanie COVID-19 za chorobę zawodową lub wypadek przy pracy jest już faktem w 25 państwach członkowskich. We Francji na przykład, we wrześniu 2020 r. wprowadzono dekret rządowy umożliwiający automatyczne uznawanie w tym zakresie pracowników opieki zdrowotnej i podobnych oraz specjalistów w przypadkach prowadzących do ostrego zakażenia dróg oddechowych. We Francji przewiduje się ponadto odszkodowanie w takich przypadkach. W Danii przypadki COVID-19 mogą być uznawane zarówno za chorobę zawodową, jak i wypadek przy pracy i mogą podlegać z tego tytułu odszkodowaniu po przeprowadzeniu oceny przez odpowiednie władze”. W związku z powyższym dojdzie do zaktualizowania zalecenia Komisji w sprawie chorób zawodowych, tak aby do 2022 r. obejmowało ono COVID-19.

Działania w ramach strategii będą urzeczywistnione poprzez:

Z zastrzeżeniem wyników trwających konsultacji z partnerami społecznymi w 2022 r. Komisja przedstawi wnioski prawne mające na celu dalsze zmniejszenie narażenia pracowników na niebezpieczne czynniki dla zdrowia. Na szczycie podsumowującym dotyczącym BHP w 2023 r. z udziałem instytucji Unii Europejskiej, państw członkowskich, partnerów społecznych, EU-OSHA i innych istotnych zainteresowanych stron zostaną wyciągnięte pierwsze wnioski i wydane zalecenia dotyczące ewentualnej niezbędnej zmiany ukierunkowania nowej strategii. Szczyt będzie poświęcony postępowi osiągniętemu w zakresie podejścia opartego na „Wizji zero” w zakresie zgonów związanych z pracą, a także gotowości na potencjalne przyszłe zagrożenia dla zdrowia i bezpieczeństwa pracowników.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Działalność jednoosobowa, ale w kosztach dwa auta

Zgodnie z art. 22 ust. 1 ustawy z 26.7.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2021 poz. 1128 ze zm., dalej: PDOFizU), kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 23 PDOFizU. Nie wszystkie wydatki ponoszone przez podatnika w związku z osiąganiem przychodów z tytułu działalności gospodarczej podlegają odliczeniu od podstawy opodatkowania. Przez sformułowanie „w celu” należy rozumieć dążenie do osiągnięcia jakiegoś stanu rzeczy (przychodu), a dążenie podatnika ma przymiot „celowości”, jeżeli można zasadnie uznać, że poniesiony koszt może przynieść oczekiwane następstwo. W postaci przychodu właśnie.

Tak rozumiana definicja kosztów uzyskania przychodów budzi emocje wśród podatników prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.

To ta bowiem grupa ma często wyjątkową wręcz pokusę rozliczania podatkowo wydatków, które mogą być uznane co najmniej za znajdujące się „na granicy” zaspokajania potrzeb osobistych. Wiele już zostało w tej kwestii napisane i „zinterpretowane” przez Dyrektora KIS. Również w ostatnim czasie.

Zaobserwować można jednak w ostatnim czasie pewien paradoks. Z jednej strony, istnieje wyraźnie zauważalna tendencja Ministerstwa Finansów do zachęcania podatników (inna sprawa, że metodą marchewki niezbyt skutecznie) do zryczałtowanych form opodatkowania. Tam nie można rozliczać kosztów uzyskania przychodów, odpadają więc dylematy „na granicy” wydatku osobistego jako swoistej „optymalizacji” podatkowej. Z drugiej jednak strony, podejście do możliwości zaliczania wydatków do KUP zdaje się liberalizować. Bo jak inaczej nazwać ?przyzwolenie fiskusa do zaliczania do kosztów wydatków na dwa samochody służbowe przez podatnika prowadzącego działalność jednoosobową Zresztą, wczytajmy się w tę historię.

Przegląd zmian podatkowych 2021 - poradnik. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Czego dotyczyła sprawa

Podatniczka prowadzi praktykę lekarską w formie jednoosobowej działalności gospodarczej. Jednym z niezbędnych narzędzi umożliwiających prowadzenie tej działalności jest niewątpliwie  samochód. Toteż podatniczka posiada samochód osobowy, który wzięła w leasing operacyjny. Koszty z nim związane rozlicza w prowadzonej księdze przychodów i rozchodów.

Podatniczka wykorzystuje samochód dla celów prowadzonej działalności gospodarczej. Chciałaby mieć jednak dwa auta na wypadek awarii lub serwisowania jednego któregoś z nich. Tym samym, drugi samochód będzie wykorzystywać zamiennie dla celów prowadzonej działalności, tj. m.in. do codziennych dojazdów do miejsca świadczenia usług, na wezwanie do chorych w ramach wizyt domowych, przejazdów na konferencje naukowe itp. Podatniczka zamierza zaliczać do kosztów uzyskania przychodów opłaty leasingowe związane z leasingiem operacyjnym drugiego samochodu osobowego. A także związane z tym drugim autem koszty eksploatacyjne oraz wydatki na ubezpieczenie. Pytanie jednak, czy takie wyrafinowane podejście będzie prawidłowe.

Stanowisko organu

Z tak postawionym pytaniem zmierzył się Dyrektor KIS w interpretacji indywidualnej z 22.7.2021 r., 0114-KDIP3-1.4011.358.2021.2.AC, Legalis. I co ciekawe, stanowisko fiskusa nie okazało się wcale względem planów podatniczki przesadnie krytyczne. Organ uznał, że decydującym czynnikiem pozwalającym zaliczyć dany wydatek do kosztów uzyskania przychodów jest poniesienie go w celu osiągnięcia przychodu. Przy czym każdy wydatek wymaga indywidualnej oceny pod kątem adekwatnego związku z przychodami i racjonalności działania dla osiągnięcia przychodu. Przy kwalifikowaniu poniesionych wydatków należy wziąć pod uwagę ich celowość oraz potencjalną możliwość przyczynienia się wydatku do osiągnięcia przychodu, a także racjonalność wydatków.

Przepisy PDOFizU nie ograniczają możliwości wykorzystywania na potrzeby działalności gospodarczej różnych środków transportu, ani ilości posiadanych środków transportu.

Warunkiem koniecznym dla uznania wydatków poniesionych na nabycie określonych składników majątku, w tym przypadku samochodów osobowych, za koszt uzyskania przychodu jest ich wykorzystywanie na potrzeby i w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Brak jest przeszkód prawnych, aby podatnik w prowadzonej działalności gospodarczej wykorzystywał kilka samochodów osobowych, o ile jest to uzasadnione rodzajem prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. Jeżeli zatem charakter działalności gospodarczej (np. jej rozmiar, sposób wykonywania usług) uzasadnia wykorzystywanie w tej działalności gospodarczej dwóch środków transportu (samochodów), to co do zasady wydatki związane z tymi pojazdami mogą stanowić koszty uzyskania przychodów tej działalności.

A zatem, w PDOFizU nie występują ograniczenia co do liczby lub rodzaju posiadanych w przedsiębiorstwie pojazdów, z wyjątkiem ograniczeń wynikających z ogólnych warunków, jakie musi spełniać dany wydatek, by mógł zostać uznany za koszt działalności gospodarczej. Więc z zasady, podatniczka może rozliczać podatkowo wydatki na dwa pojazdy. Nawet pomimo tego, że niewątpliwie nie będzie nimi jeździć w tym samym czasie.

Komentarz

To nie pierwsza korzystna interpretacja indywidualna w zakresie względem przedstawiciela tzw. wolnego zawodu. Choć podejście fiskusa do rozliczania wydatków „około-osobistych” przez podmioty prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą było przez lata z zasady sceptyczne, w ostatnim czasie pojawiają się ciekawe jaskółki także wobec innych niż samochodowe wydatków (np. możliwość zaliczenia w koszty wydatków na ekskluzywny zegarek, zob. interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z 8.6.2021 r., 0113-KDIPT2-1.4011.408.2021.1.DJD).

Dwa samochody w jednoosobowej działalności brzmią jak koncepcja wyjątkowo optymistyczna.

Ale okazuje się, że zupełnie realna. Oczywiście, o ile podatnik jest w stanie potwierdzić, że wydatki spełniają ogólną definicję kosztów uzyskania przychodów. Z tym jednak „gatunkowo” nie powinno być problemu, bo też wydatki na raty leasingowe, eksploatację czy ubezpieczenie w oczywisty sposób definicję KUP spełniają. Inna kwestia to wykazanie, że dwa samochody rzeczywiście są w działalności potrzebne. Ale w omawianej interpretacji organ akurat tę kwestię traktuję dość liberalnie.

Pamiętać należy oczywiście, że do kosztów uzyskania przychodów można zaliczyć tylko część opłat leasingowych, która proporcjonalnie do ceny samochodu nie przekracza 150.000 zł. Zatem, jeżeli wartość samochodu będącego przedmiotem leasingu przekracza 150.000 zł, to wskazane wydatki nie będą kosztem w wysokości przekraczającej ich część ustaloną w takiej proporcji, w jakiej kwota 150.000 zł pozostaje do wartości samochodu osobowego, będącego przedmiotem tej umowy. W omawianym przypadku wartość pojazdu „backup car” tej kwoty jednak nie przekracza. Oznacza to także, że składki na ubezpieczenie samochodu osobowego polisa AC, OC i NNW w całości stanowią koszt uzyskania przychodu w wysokości 100% poniesionych wydatków.

Odnośnie zaś kosztów eksploatacyjnych, zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 46a PDOFizU podatnik może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów 75% wydatków poniesionych na używanie samochodu osobowego. Nie uważa się za koszt uzyskania przychodu 25% poniesionych wydatków z tytułu kosztów używania samochodu osobowego, wykorzystywanego na potrzeby prowadzonej przez podatnika działalności gospodarczej – jeżeli samochód osobowy jest wykorzystywany również do celów niezwiązanych z działalnością gospodarczą prowadzoną przez podatnika.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Sprawy frankowe będą toczyć się dalej

Bez uchwały frankowej

Zamiast tego Izba zwróciła się do TSUE z pytaniami prejudycjalnymi dotyczącymi zastrzeżeń do nowych sędziów, którzy w tej izbie są w mniejszości. Na orzeczenie TSUE można jednak czekać plus minus półtora roku. A jeszcze trzeba czasu na jego przekucie na uchwałę SN.

Wśród pytań I prezes szczególnie ważne jest szóste, czy jeśli konsumentowi lub bankowi przysługuje roszczenie o zwrot zapłaconych pieniędzy (kredytu, rat) z powodu unieważnienia umowy kredytu, to mogą oni również żądać wynagrodzenia za korzystanie z tych pieniędzy, czyli odsetek. Od odpowiedzi na to pytanie w wielu sporach zależeć będzie, czy frankowiczowi opłaca się odstępowanie od umowy czy jej utrzymanie. Dodajmy, że na pierwszym majowym posiedzeniu Izba wspólnie zwróciła się do rzeczników: praw obywatelskich, finansowego i dziecka oraz NBP, KNF o wyrażenie ich opinii w kwestiach frankowych i są one publicznie znane. Ale uchwały nie ma, pytanie co dalej ?

Umowy w sprawach gospodarczych z objaśnieniami – wzory pism. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Jak do tej pory

– Sprawy będą toczyły się jak do tej pory, wyroki są bardzo korzystne dla frankowiczów, gdyż prawie wszystkie stwierdzają nieważności umowy kredytu. Niektóre sądy w ostatnich miesiącach zawiesiły postępowania do czasu podjęcia tej uchwały – i w tym sprawach będziemy wnosili o podjęcie postępowania. W naszej ocenie sądy będą się przychylały do tych wniosków – mówi mec. Szymon Kowalczyk z Kancelarii SOBOTA JACHIRA. – Wątpię zaś, aby sądy decydowały się na dalsze zawieszanie spraw – wszak uchwała Izby nie zapadnie w ciągu najbliższego 1,5 roku.

Na odpowiedź TSUE poczekamy ok. dwóch lat, ale i ona nie rozwiąże całkowicie problemu, a jeśli TSUE odpowie, że skład Izby Cywilnej jest nieprawidłowy, to co wtedy? Zawieszania postępowań są zaś błędne, gdyż godnie z art. 177 § 1 pkt 1 KPC sąd może zawiesić postępowanie z urzędu, jeżeli rozstrzygnięcie sprawy zależy od wyniku innego toczącego się postępowania cywilnego. W sporach frankowych tak nie mamy, należy więc składać teraz wnioski o odwieszenie postępowań – wskazuje mec. Kinga Strychalska, kancelaria Jedliński, Bierecki i Wspólnicy.

Z kolei mec. Mariusz Korpalski radzi frankowiczom, aby wobec braku zapowiadanej uchwały przemyśleli, czy dalsze spłacanie kredytu nie przyniesie im trwałego uszczerbku, tym bardziej że w bardzo wielu przypadkach suma spłaconych rat przewyższa otrzymany kredyt. Do wstrzymania płatności nie trzeba sądowego wstrzymania płatności rat, co sądy orzekają ciągle niechętnie. Nie wszyscy wiedzą, że bank wobec konsumenta nie może wykorzystać ani Bankowego Tytułu Egzekucyjnego, ani weksla, ani nakazu, ani nawet aktu notarialnego – wskazuje dr Korpalski.

– Brak decyzji Izby Cywilnej jest też decyzją, nakazuje ona rozpoznanie wielu zawieszonych spraw, inaczej pojawią się skargi na przewlekłość – prognozuje sędzia Piotr Bednarczyk, wiceprzewodniczący Sądu Frankowego (XXVIII Wydziału SO w Warszawie). – Będziemy więc pracować na podstawie obecnego orzecznictwa, a w kluczowej jeszcze kwestii wyprzedził nas sąd rejonowy.

Otóż, nie czekając na uchwałę Izby Cywilnej SN, przed trzema tygodniami warszawski sąd cywilny, rozpatrując sprawę frankową Arkadiusza Szcześniaka, prezesa Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu, skierował do TSUE pytanie prejudycjalne, czy w razie uznania umowy frankowej za nieważną, jej strony mogą żądać od drugiej więcej niż zwrotu tego, co sobie świadczyły.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Marcin Szymański, adwokat z kancelarii Drzewiecki, Tomaszek i Wspólnicy

Trudno nie odnieść wrażenia, że I prezes SN, kierując pytania do całej Izby Cywilnej, a nie do np. składu siedmiu sędziów, spodziewała się, że znaczenie społeczne sprawy będzie dźwignią, która zmusi „starych sędziów” do wspólnego orzekania z „nowymi”, czego starali się unikać, aby ograniczyć liczbę orzeczeń, których ważność może być kwestionowana. W ten sposób frankowicze wbrew swej woli stali się zakładnikami problemu, a jednocześnie ilustracją tego, że wadliwa reforma sądownictwa uderza w prawo każdego obywatela do sądu. Można mieć nadzieję, że wobec odroczenia wydania uchwały o tak długi czas sądy powszechne przestaną na nią czekać i zaczną orzekać bez mających z niej wynikać wskazówek.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Polski Ład: Biznes ma zastrzeżenia do reformy podatków

Zakończyły się już konsultacje publiczne podatkowo-składkowego pakietu Polskiego Ładu. Zainteresowanie było ogromne, na stronie Rządowego Centrum Legislacji w piątek opublikowanych było 68 opinii (a ciągle ich przybywa) różnych organizacji i podmiotów. Co w nich znajdziemy? Poparcie dla sztandarowych zmian Polskiego Ładu.

Jest marchewka…

Pierwsza to podniesienie kwoty wolnej od PIT. Skorzystają przede wszystkim pracownicy, zleceniobiorcy, a także przedsiębiorcy rozliczający się według skali. Obecnie kwota wolna wynosi 8 tys. zł rocznie, a zostanie podwyższona do 30 tys. zł.

Druga dodatnie oceniana propozycja dotyczy progu w skali podatkowej. Aktualnie wynosi on 85,5 tys. zł dochodu rocznie. Jeśli go nie przekroczymy, płacimy 17 proc. PIT. Większe dochody to 32 proc. podatku. Od przyszłego roku próg ma wynieść 120 tys. zł rocznie. To dobra wiadomość dla wszystkich, którzy rozliczają się według skali (pracownicy, zleceniobiorcy, część przedsiębiorców).

Ministerstwo Finansów zapewnia, że dzięki tym nowościom na podatkach zaoszczędzi prawie 18 mln Polaków.

– Te zmiany realizują nasze wieloletnie postulaty, skorzystają z nich osoby z niskimi dochodami – podkreśla NSZZ Solidarność.

Pozytywnie oceniany jest też pakiet nowych ulg dla firm, takich jak konsolidacyjna, na robotyzację i prototypy, dla wchodzących na giełdę. Także poszerzenie ulgi na badania i rozwój oraz na tzw. IP BOX (dla zarabiających na własności intelektualnej). Wspieranie innowacyjnych rozwiązań zasługuje na aprobatę – pisze BCC.

… ale i duży kij

Potem jednak zaczynają się schody. Pozytywny efekt Polskiego Ładu psują przede wszystkim nowe zasady rozliczania składki zdrowotnej. Głównie z tego powodu Konfederacja Lewiatan nazwała go „największą w historii podwyżką podatków dla przedsiębiorców”.

Przypomnijmy, że teraz prowadzący własną działalność gospodarczą płacą na zdrowie 381,81 zł miesięcznie. Z czego 328,78 zł odliczają od podatku. Zgodnie z Polskim Ładem składka wyniesie 9 proc. dochodów z biznesu, ale może być też obniżona do 4,8 -proc (o czym więcej na A1). Bez odliczenia.

„Uderzy to w firmy z sektora MŚP, głównie rodzinne” – pisze Małopolska Izba Rzemiosła i Przedsiębiorczości.

Najwięcej stracą ci, którzy są na 19-proc. podatku liniowym (około 700 tys. przedsiębiorców). Nie dość, że wzrośnie im składka zdrowotna, której nie będą mogli odliczyć, to na dodatek nie skorzystają z kwoty wolnej i podniesienia progu w skali. W ich obronie stanął rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. Petycję w tej sprawie podpisało już 47 tys. osób.

Składki nie odliczą też pracownicy. Ma im to zrekompensować tzw. ulga dla klasy średniej, liczona według rozbudowanego algorytmu.

– Ten mechanizm komplikuje system i będzie powodować trudności w obliczaniu zaliczek na PIT – zauważa Federacja Przedsiębiorców Polskich.

Polski Ład wprowadza też cały pakiet zmian nazywanych przez Ministerstwo Finansów uszczelniającymi. Przykładowo przepis zakazujący amortyzacji mieszkań i domów. Oznacza to, że przedsiębiorcy nie zaliczą już do podatkowych kosztów wydatków na nabycie domu bądź mieszkania, w którym prowadzą biznes. Zdaniem Naczelnej Rady Adwokackiej przełoży się to na zwiększenie obciążeń fiskalnych. NRA podkreśla, że większość kancelarii korzysta w działalności właśnie z lokali mieszkalnych.

Firmy stracą także na przepisach o wykupie leasingowanych samochodów. Obniży to ich atrakcyjność – podkreśla Związek Polskiego Leasingu.

Przegląd zmian podatkowych 2021 - poradnik. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Będzie biurokracja

Podatnikom nie podobają się też nowe wymagania biurokratyczne. Przede wszystkim wprowadzenie obowiązku comiesięcznego przesyłania skarbówce ksiąg podatkowych. Koszty wywiązania się przez najmniejsze podmioty z tego obowiązku będą nieproporcjonalnie wysokie – podkreśla Stowarzyszenie Księgowych w Polsce.

Organizacje apelują o odłożenie zmian i dłuższe konsultacje.

W „Rz” z 19 sierpnia pisaliśmy, że rząd zastanawia się nad złagodzeniem niektórych propozycji. Jednym z pomysłów jest obniżenie składki zdrowotnej z 9 do 3 proc.

Rodziny powinny dostać więcej

Polski Ład nie zabezpiecza w pełni dobra polskich rodzin – stwierdził w swoim stanowisku Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Pozytywnie ocenia zwiększenie kwoty wolnej od PIT oraz podniesienie pierwszego progu w skali. Te zmiany korzystnie wpłyną na poziom obciążeń osób mniej zamożnych oraz wymagających szczególnej troski władz publicznych, jak rodziny wielodzietne. Instytut krytykuje natomiast to, że w Polskim Ładzie nie ma zapowiadanego zwolnienia z PIT dla rodziców mających czwórkę bądź więcej dzieci. Proponowane rozwiązania podatkowe nie umożliwiają pełnej realizacji celów zabezpieczenia i rozwoju instytucji rodziny – podkreśla Ordo Iuris. W sprawie Polskiego Ładu wypowiedział się też Związek Dużych Rodzin „Trzy Plus”. Zwrócił uwagę, że podniesienie obciążeń osób o dużych dochodach może też dotknąć tych, których poziom życia nie jest wysoki ze względu na utrzymywanie licznej rodziny. Dlatego zasadne wydaje się wprowadzenie do systemu mechanizmu, który uwzględnia liczbę osób będących w rodzinie podatnika, a nie tylko wysokość jego dochodu.

Etap legislacyjny: przed Radą Ministrów

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Skarga kasacyjna jako sformalizowany środek prawny

Skarga kasacyjna sformalizowanym środkiem prawnym

Rozpatrując skargę kasacyjną P. L. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 17.1.2018 r. (III SA/Wa 34/17) oddalającego skargę na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Warszawie w przedmiocie odpowiedzialności osób trzecich za zaległości podatkowe spółki, NSA uznał za konieczne przypomnienie zasadniczych kwestii dotyczących wymogów, jakie powinna spełniać skarga kasacyjna oraz istoty i zakresu postępowania przed NSA.

W pierwszej kolejności NSA wskazał, że zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z 30.8.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2019 r. poz. 2325, dalej: PostAdmU), NSA rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod uwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. Oznacza to, że granice skargi kasacyjnej są wyznaczone przez jej podstawy i wnioski. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą kasacyjnie naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego, czy też procesowego, określa zakres kontroli NSA. Zatem to autor skargi kasacyjnej wyznacza zakres kontroli instancyjnej wskazując, które normy prawa zostały naruszone i dlaczego. NSA nie ma obowiązku ani prawa do domyślania się i uzupełniania argumentacji autora skargi kasacyjnej. Przytoczenie podstawy kasacyjnej musi więc być precyzyjne, gdyż z uwagi na związanie NSA granicami skargi kasacyjnej, może on uwzględnić tylko te przepisy, które zostały wyraźnie wskazane w skardze kasacyjnej jako naruszone. Nie jest natomiast władny badać, czy sąd administracyjny pierwszej instancji nie naruszył innych przepisów. Ponadto zarzuty kasacyjne powinny zawierać precyzyjne uzasadnienie, w czym autor skargi kasacyjnej upatruje naruszenia powołanych w niej przepisów.

Następnie NSA podkreślił, że skarga kasacyjna odnosi się do zaskarżonego wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego i tym samym powinna zawierać zarzuty wobec tego wyroku, wykazujące szczegółowo takie naruszenie prawa, które realizuje podstawy kasacyjne z art. 174 PostAdmU. Dla skuteczności skargi kasacyjnej, konieczne jest zatem wykazanie błędów w rozumowaniu wojewódzkiego sądu administracyjnego przy podejmowaniu przez niego rozstrzygnięcia, a NSA nie może zastępować strony i precyzować, uszczegóławiać, czy uzupełniać przytoczonych podstaw kasacyjnych oraz ich uzasadnienia (wyrok NSA z 12.12.2018 r. II FSK 3131/18, Legalis).

Jednocześnie należy zdaniem NSA mieć na wadze okoliczność, iż wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed NSA nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie. Zgodnie z art. 176 PostAdmU strona skarżąca kasacyjnie ma obowiązek przytoczyć podstawy skargi kasacyjnej wnoszonej od wyroku sądu pierwszej instancji i (szczegółowo je uzasadnić wskazując, które przepisy ustawy zostały naruszone, na czym to naruszenie polegało i jaki miało wpływ na wynik sprawy (wyrok NSA z 18.10.2017 r. II OSK 2702/16, Legalis). Nie jest bowiem rolą NSA stawianie jakichkolwiek hipotez i snucie domysłów w zakresie uzasadnienia podstaw kasacyjnych. Jedynie w sytuacji, gdy treść uzasadnienia skargi kasacyjnej pozwala na jednoznaczne określenie, jaką postać naruszenia prawa wnoszący skargę kasacyjną chciał powołać w zarzutach skargi kasacyjnej, NSA może przeprowadzić kontrolę merytoryczną zarzutu (wyrok NSA z 31.10.2017 r. I GSK 2343/15, Legalis).

Z tych względów, skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem prawnym, obwarowanym m.in. przymusem adwokacko-radcowskim (art. 175 § 1-3 PostAdmU), który opiera się na założeniu, że powierzenie tej czynności wykwalifikowanym prawnikom zapewni skardze odpowiedni poziom merytoryczny i formalny.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 183 zł netto/m-c Sprawdź

Prawidłowe sformułowanie skargi kasacyjnej

NSA uznał powyższe uwagi za konieczne z uwagi na sposób sformułowania skargi kasacyjnej oraz jej uzasadnienie. W ocenie NSA wniesiona skarga kasacyjna dalece odbiega od standardów, które powinien spełniać ten środek zaskarżenia.

Użyto w niej między innymi sformułowania „w szczególności”, zaś jak wynika z utrwalonego w orzecznictwie poglądu, zwrot taki jest semantycznie pusty. NSA bada bowiem podstawy skargi kasacyjnej jedynie w zakresie przepisów wyraźnie powołanych. Użycie tego zwrotu nie pozwala także na kontrolę kasacyjną szerszą, niż z punktu widzenia powołanego przepisu oraz wskazanego sposobu jego naruszenia (wyrok NSA z 27.4.2018 r. II OSK 2875/17, Legalis). Ponadto sformułowanie w skardze kasacyjnej takiego zwrotu sugeruje, że NSA przy rozpatrywaniu skargi kasacyjnej powinien objąć swą analizą również inne kwestie poza wprost wskazanymi przez Skarżącego. Jest to jednak niedopuszczalne, z uwagi na związanie NSA podstawami skargi kasacyjnej oraz jej uzasadnieniem.

Uzasadnienie skargi kasacyjnej cechuje się niezwykłą ogólnikowością i formułowaniem niepowiązanych ze sobą stwierdzeń, co zdecydowanie utrudnia poznanie intencji Skarżącego i konkretnych przyczyn, w których upatruje on naruszenia powołanych przepisów. W żaden sposób nie zostało wykazane, dlaczego WSA w Warszawie naruszył art. 134 § 1 PostAdmU, art. 141 § 4 PostAdmU oraz art. 199a § 3 ustawy z 29.8.1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j.: Dz. U. z 2021 r. poz. 1540, dalej: OrdPU) i art. 188 OrdPU, co uniemożliwia odniesienie się do zarzutów naruszenia tych przepisów.

Skarżący nie wskazał też przesłanek, uzasadniających wznowienie postępowania podatkowego, które wystąpiły w sprawie, co uniemożliwia odniesienie się do zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. b PostAdmU.

NSA nie może także odnieść się do zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c PostAdmU w zw. z art. 7 ustawy z 14.6.1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tj.: Dz. U. z 2021 r. poz. 735, dalej: KPA) i art. 77 KPA, gdyż przepisy te – zgodnie z art. 3 § 1 pkt 2 KPA – nie miały zastosowania w postępowaniu przed organem podatkowym.

Skarżący zakwestionował także ogłoszenie upadłości spółki, stwierdzając jednocześnie, że nie ponosi winy w braku złożenia wniosku o upadłość. NSA wskazał, że argumentacja opierająca się na takich założeniach jest wewnętrznie sprzeczna. Jeżeli bowiem Skarżący twierdzi, że nie było podstaw do ogłoszenia upadłości, to nie może wykazywać braku winy w niezłożeniu takiego wniosku. Wykazywanie bowiem, że członek zarządu nie złożył w terminie wniosku o ogłoszenie upadłości bez swej winy, byłoby zasadne jedynie wówczas, gdyby konieczność taka zaistniała. Pomijając powyższe, NSA wskazał, że Skarżący w żaden sposób nawet nie usiłował podważyć argumentacji WSA w Warszawie, zgodnie z którą przesłankami ogłoszenia upadłości był zarówno fakt nieregulowania przez spółkę zobowiązań, jak i przekroczenie przez jej zobowiązania wartości posiadanego majątku. Z uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika, że braku winy w złożeniu wniosku o ogłoszeniu upadłości, o której mowa w art. 116 § 1 pkt 1 lit. b OrdPU, Skarżący upatruje w podejmowaniu przez niego czynności naprawczych i inwestycji, w tym udzieleniu przez Skarżącego spółce pożyczki. Okoliczności takie nie mogą jednak świadczyć o braku winy Skarżącego, o której mowa w ww. przepisie. W orzecznictwie NSA utrwalony został bowiem pogląd, że nie można odmówić członkowi zarządu prawa do podjęcia ryzyka i niezgłoszenia wniosku o upadłość mimo wystąpienia stosownych ku temu przesłanek ustawowych w sytuacji, gdy według jego oceny uda się opanować sytuację finansową i w konsekwencji spłacić całość zobowiązań. Jeśli jednak zarządzający spółką takie ryzyko podejmuje, to musi to czynić ze świadomością odpowiedzialności z tym związanej i liczyć się z tym, że w przypadku dokonania błędnej oceny sytuacji rodzącej w konsekwencji choćby częściową niemożność zaspokojenia długów przez spółkę, sam będzie musiał ponieść subsydiarną odpowiedzialność finansową (wyrok NSA z 1.10.2020 r. II FSK 1800/18, Legalis). Skarżący mógł zatem mieć uzasadnione przypuszczenie, że uda się wyprowadzić spółkę z trudnej sytuacji, jednak musiał zdawać sobie sprawę, że w razie gdy plany te się nie powiodą, poniesienie ww. odpowiedzialność. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, Skarżący jedynie ogólnikowo stwierdził, że istnieje majątek umożliwiający przeprowadzenie egzekucji, nie wskazał jednak żadnych konkretnych aktywów spółki, co prowadzi do uznania zarzutu naruszenia art. 116 § 1 pkt 2 OrdPU za niezasadny.

Dlatego też NSA, działając na podstawie art. 184 PostAdmU, oddalił skargę kasacyjną.

Komentarz

W treści komentowanego rozstrzygnięcia NSA podkreślił, że skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem prawnym, wobec którego ustawodawca sformułował szereg wymogów i wskazał na wyraźny podział zadań leżących po stronie skarżącego kasacyjnie i po stronie NSA w zakresie sformułowania ww. środka zaskarżenia, jego zarzutów i ich uzasadnienia. NSA wskazał, że – zgodne z utrwaloną linią orzeczniczą sadów administracyjnych i NSA – to do strony wnoszącej skargę kasacyjną należy takie zredagowanie tego środka odwoławczego, które umożliwi NSA odniesienie się do stanowiska sądu pierwszej instancji we wszystkich kwestiach, które zdaniem strony zostały nieprawidłowo przez ten sąd rozważone czy ocenione. Rolą NSA jest natomiast jedynie zbadanie, czy te – podniesione w skardze kasacyjnej – zarzuty, polegające na naruszeniu konkretnych przepisów prawa materialnego lub procesowego, rzeczywiście zaistniały.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Sprawę w NSA załatwisz z domu

W trzeciej fali pandemii wojewódzkie sądy administracyjne i Naczelny Sąd Administracyjny musiały zamknąć się na obywateli. Ich sprawy były załatwiane tylko na posiedzeniach niejawnych, czyli bez udziału stron. To się spotkało z falą krytyki, zwłaszcza ze strony profesjonalnych pełnomocników.

Posiedzenia niejawne przestały być już dominującą formą orzekania. Nie oznacza to jednak, że skarżący wrócą do sal rozpraw. Obecnie podstawową formą załatwiania sporów obywateli z urzędnikami stanie się tzw. rozprawa odmiejscowiona, czyli zdalna.

Wola ustawodawcy

Po trzeciej fali pandemii i zniesieniu większości obostrzeń sądy administracyjne, w tym NSA, były gotowe na odmrożenie i powrót do orzekania stacjonarnego, oczywiście w reżimach sanitarnych. Tak się jednak nie stało. Te plany przekreślił jeden ruch ustawodawcy, który przy okazji kolejnej nowelizacji wprowadził zmianę do tzw. przepisów covidowych.

Podstawowa zmiana jest taka, że w okresie stanu zagrożenia epidemicznego albo epidemii ogłoszonego z powodu Covid-19 wojewódzkie sądy administracyjne oraz NSA przeprowadzają rozprawy przy użyciu urządzeń technicznych na odległość, z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, z tym że osoby w niej uczestniczące nie muszą przebywać w budynku sądu.

W praktyce oznacza to, że podstawową formą orzekania w sądach administracyjnych stała się rozprawa zdalna. Polega ona na tym, że skład orzekający rozstrzyga spór w sali sądowej wyposażonej w sprzęt do komunikowania się (kamery, ekrany, mikrofony), a strony postępowania uczestniczą w rozprawie na odległość. Na dłuższy czas obywatele, urzędnicy, ich pełnomocnicy, a także publiczność muszą zapomnieć o wizytach w sądach administracyjnych. Obecnie i jeszcze rok po odwołaniu ostatniego ze stanów epidemicznych w sądach administracyjnych co do zasady nie będzie rozpraw stacjonarnych.

Ustawodawca dopuścił możliwość przeprowadzenia tradycyjnej rozprawy na miejscu, w sądzie, tylko w sprawach reprywatyzacyjnych. W tym przypadku w sali będą mogli być obecni: strony, ich przedstawiciele ustawowi i pełnomocnicy, prokurator oraz osoby, których udział przewodniczący uzna za niezbędny.

Przebieg rozprawy będzie podlegał transmisji przy użyciu urządzeń technicznych z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Trzeba jednak podkreślić, że sprawy reprywatyzacyjne nie trafią na zwykłą rozprawę z automatu. Będzie to możliwe na wniosek komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich, w której jest ona stroną.

Sprawy, które oczekują na rozstrzygnięcie w NSA, będą więc kierowane na e-rozprawy. O kolejności zasadniczo tak jak w przypadku zwykłych rozpraw decydować będzie kolejność wpływu.

Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Potrzebny login

W NSA od kilkunastu tygodni odbywają się już regularne e-rozprawy w sprawach podatkowych. W zawiadomieniu o możliwości przeprowadzenia rozprawy zdalnej sąd zwraca się do strony o wyrażenie zgody na doręczanie pism za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Informuje też o konieczności wskazania sądowi adresu elektronicznego w systemie teleinformatycznym, który będzie wykorzystywany przez sąd do obsługi doręczeń.

Bardzo ważne jest to, że sądy wysyłają zawiadomienia o terminie e-rozprawy, a także dane dostępowe, które umożliwią połączenie się z salą rozpraw wyłącznie na adresy skrytek znajdujących się na Elektronicznej Platformie Usług Administracji Publicznej (ePUAP).

Obecnie udział w rozprawie zdalnej możliwy jest z każdego miejsca. Skarżący czy jego pełnomocnik może się zalogować do systemu i wziąć udział w rozprawie np. z domowego salonu czy kancelarii. Niezbędny jest tylko sprzęt, np. komputer, dostęp do internetu oraz dane dostępowe przesłane przez sąd.

Konieczne loginy wraz z odpowiednim pouczeniem uczestnik otrzyma w treści zawiadomienia sądowego. Wzięcie udziału w zdalnej rozprawie możliwe jest na dwa sposoby. Pierwszy to użycie dostarczonego w wiadomości linku. W tym przypadku po uruchomieniu przeglądarki internetowej – zalecany jest Chrom, bo w innych przeglądarkach widok ekranu może się różnić – w pasku adresu należy wkleić skopiowany z zawiadomienia o terminie rozprawy link. Umożliwi to albo zainstalowanie specjalnego programu obsługującego e-rozprawy Webex, albo otworzenie już zainstalowanej aplikacji. Druga możliwość to wzięcie udziału w posiedzeniu za pomocą specjalnego loginu i hasła. Przy tej opcji w przeglądarce internetowej (także zalecany jest Chrom) należy wpisać lub wkleić skopiowany z zawiadomienia o terminie rozprawy adres: https://nsa-wawa.webex.com. W otwartym oknie w polu „wprowadź informacje o spotkaniu” uczestnik wpisuje numer spotkania, czyli kod dostępu i ikonkę: dołącz.

Uczestnicy postępowania i ich pełnomocnicy łączą się z salą rozpraw. Są widoczni i słyszani przez sąd. Sami widzą i słyszą skład orzekający. Tak jak podczas zwykłej rozprawy, sprawdzone zostaną wszystkie kwestie formalne, jak kto się stawił przed sądem, przedstawiony zostanie referat, strony mogą zabrać głos.

W celu zapewnienia dobrej komunikacji i jakości dźwięku zalecane jest używanie zestawu słuchawkowego. W NSA przewidziano też mechanizmy, które mają uchronić proces przed udziałem osób nieuprawnionych. Jednym z nich jest indywidualizacja linków dostępu.

Dodatkowo przy dołączaniu do rozprawy osoba, która zgłasza swój udział w rozprawie, podaje swoje personalia. Dane profesjonalnych pełnomocników powinny zostać uzupełnione (w skrócie) tytułem zawodowym np. radca prawny, adwokat, doradca podatkowy. Nie jest to tylko formalizm.

Niepodanie danych grozi niedopuszczeniem do udziału w rozprawie osoby, której tożsamość nie jest znana sądowi z akt sprawy. Nad przebiegiem e-rozprawy czuwa przewodniczący składu, a także obsługa informatyczna. Strony postępowania w każdym momencie mają możliwość poinformowania składu NSA o problemach technicznych. W zawiadomieniach wskazany jest numer telefonu znajdującego się na sali.

Publiczność obejrzy

E-rozprawy, tak jak te tradycyjne, są jawne. Oznacza to, że każdy może wziąć w nich udział w charakterze publiczności. W rozprawie zdalnej wymaga to jedynie trochę więcej zachodu. Linki do transmisji rozpraw dla publiczności udostępniane są na wniosek. Można go wnieść w formie elektronicznej na adres: izbafin@nsa.gov.pl, jeśli chodzi o udział w sprawach należących do właściwości Izby Finansowej NSA, czyli głównie podatkowych.

Osoby zainteresowane sprawami rozstrzyganymi przez Izbę Ogólnoadministracyjną NSA wnioski o linki do rozpraw mogą kierować na adres: izbaadm@nsa.gov.pl.

Z wnioskiem lepiej nie czekać do ostatniej chwili. Ze względów technicznych przesłanie linka w dniu e-rozprawy może być bowiem niemożliwie. NSA może też nie uwzględnić prośby o udział w zdalnej rozprawie, jeśli wniosek będzie anonimowy. Osoby, które uczestniczą w e-rozprawie jako publiczność, mają wyłączone kamery i mikrofony, ale słyszą i widzą cały jej przebieg.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Naczelna Rada Adwokacka musi ujawnić wynagrodzenie swoich członków

Wniosek o udzielenie informacji

W 2018 r. Stowarzyszenie W. drogą elektroniczną złożyło do Naczelnej Rady Adwokackiej wniosek o udostępnienie informacji publicznej i podanie kwot jakie w 2017 r. prezes, wiceprezesi, sekretarz, członkowie prezydium, rzecznik dyscyplinarny i jego zastępcy, kierownik szkolenia aplikantów i jego zastępcy oraz poszczególni opiekunowie roku na aplikacji otrzymali za pełnienie swoich obowiązków w NRA z wyszczególnieniem jakie składniki wynagrodzenia składają się na te kwoty. Organ poinformował Stowarzyszenie W., że żądane informacje nie stanowią informacji publicznej w rozumieniu przepisów ustawy z 6.9.2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 2176; dalej: DostInfPubU), dlatego nie zostaną udostępnione. W piśmie wyjaśniono, że diety samorządowe w Adwokaturze nie są finansowane ze środków publicznych a wyłącznie ze składek adwokatów, zaś adwokaci, w ramach pełnionych funkcji samorządowych, nie wykonują władzy publicznej tylko pełnią funkcje samorządowe.

Skarga na bezczynność organu

Stowarzyszenie W. wniosło skargę na bezczynność organu domagając się zobowiązania NRA do rozpoznania złożonego żądania oraz stwierdzenie, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa z uwagi na znaczny upływ czasu, brak jakiejkolwiek odpowiedzi, a także szczególną pozycję organu ukierunkowaną na kształtowanie kultury prawnej. Strona skarżąca wskazała, że NRA jako organ samorządu zawodowego jest zobowiązana do udzielenia wnioskowanej informacji, której publiczny walor wynika z art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. f) oraz art. 6 ust. 1 pkt 5 lit c) DostInfPubU. Samorząd adwokacki realizuje bowiem zadania publiczne, o których mowa w art. 3 ustawy z 26.5.1982 r. Prawo o adwokaturze (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1651; dalej: PrAdw), a ponadto informacje o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego są objęte prawem do informacji publicznej na mocy Konstytucji RP.

Szkolenia miękkie dla adwokatów i radców prawnych – Aktualna lista webinariów Sprawdź

Wyrok WSA

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględnił skargę i zobowiązał Naczelną Radę Adwokacką do rozpoznania wniosku Stowarzyszenia W., stwierdził jednak, że bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa. W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że zgodnie z art. 61 ust. 1 Konstytucji RP obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Z przepisu tego nie wynika, tak jak twierdził organ, że dostęp do informacji o działalności organów samorządu zawodowego uzależniony jest od kumulatywnego spełnienia dwóch przesłanek, czyli wykonywania zadań władzy publicznej i gospodarowania mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Ustawodawca spełnienie obu tych wymogów połączył jedynie z uprawnieniem do uzyskiwania informacji o działalności innych osób oraz jednostek organizacyjnych. Sąd wskazał, że NRA należy traktować jako podmiot zobowiązany do udostępniania informacji publicznej, zaś informacja o wysokości diet wypłacanych członkom prezydium rady adwokackiej stanowi taką informację. Z przepisów PrAdw wynika bowiem, że pełnienie funkcji członka NRA nie jest objęte sferą prywatną, lecz stanowi realizację ustawowego zadania tego samorządu zawodowego, wynikającego z art. 58 PrAdw w zw. z art. 17 ust. 1 Konstytucji RP. Samorząd zawodowy wykonuje zatem w tym zakresie zadania publiczne także poprzez wyodrębniony na mocy art. 59 ust. 1 PrAdw organ wewnętrzny o charakterze wykonawczym w postaci Prezydium NRA, którego członkowie dostają wynagrodzenie za pełnienie obowiązków, wypłacane z majątku samorządu zawodowego. W konsekwencji, żądana informacja co do wysokości kwot jakie otrzymali za pełnienie swoich obowiązków członkowie Prezydium NRA jest informacją publiczną w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 5 lit. d) DostInfPubU jako wiedza o publicznym majątku samorządu zawodowego. Informacja ta bowiem wiąże się bezpośrednio z funkcjonowaniem i trybem działania tego samorządu zawodowego, który w myśl art. 4 ust. 1 pkt 2 DostInfPubU jest innym podmiotem wykonującym zadania publiczne. Organ dysponujący żądanymi informacjami miał obowiązek ich udostępnienia, bądź odmowy udostępnienia. Jednak odmowa udostępnienia informacji publicznej musi przybrać formę decyzji, zaś treść przesłanego skarżącej przez NRA pisma jednoznacznie wskazuje, że ma ono charakter pisma informacyjnego, co wynikało z błędnej kwalifikacji żądanej informacji i nie miało cech lekceważącego traktowania obowiązków nakładanych mocą DostInfPubU. Nie można jednak stwierdzić, że niezależnie od treści i formy udzielonej odpowiedzi, jakikolwiek przejaw działania ze strony podmiotu zobowiązanego w sprawie udzielenia informacji wyklucza zarzut bezczynności.

Stanowisko NSA

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną organu. W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że pomimo rozbieżności wśród przedstawicieli nauki prawa, w orzecznictwie sądów administracyjnych jednolicie przejmuje się, iż uwzględniając charakter prawa dostępu do informacji publicznej, a także mając na uwadze wartości leżące u jego podstaw, regulacja zdania drugiego art. 61 ust. 1 Konstytucji RP nie daje podstaw do uznania, że zachodzi konieczność kumulatywnego wystąpienia elementu wykonywania „zadań władzy publicznej i gospodarowania mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa” przy ocenie dostępu do informacji o działalności organów samorządu zawodowego. Dostęp do informacji o działalności organów samorządu zawodowego uregulowany został w pierwszej części zdania drugiego ust. 1 art. 61 Konstytucji RP, a użyty w tej części zwrot „prawo to obejmuje również” wyraźnie wskazuje na intencję ustawodawcy zrównania problematyki dostępu do informacji o działalności organów samorządu zawodowego z dostępem do informacji o działalności organów władzy publicznej (zob. wyrok NSA z 9.5.2018 r., I OSK 1984/16, Legalis; wyrok NSA z 24.1.2018 r., I OSK 394/16, Legalis). Jednocześnie podkreślono, że stanowisko Sądu I instancji, w kontekście zastosowania art. 4 ust. 1 pkt 2 DostInfPubU i przyjęcia, że pełnienie funkcji członka NRA i otrzymywanie z tego tytułu wynagrodzenia nie jest objęte sferą prywatną, nie było przedmiotem zarzutu kasacyjnego, przez co odniesienie się przez Naczelny Sąd Administracyjny do tej części zaskarżonego orzeczenia było niemożliwe.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Nowe zasady wysyłania pism w postępowaniu cywilnym

Ustawa z 11.8.2021 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw wprowadziła istotne zmiany m.in. w zasadach wnoszenia pism do sądu w postępowaniu cywilnym.

Dotychczasowy stan prawny

Dotychczas obowiązujący art. 165 § 2 ustawy z 17.11.1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1575, dalej: KPC) stanowi, iż oddanie pisma procesowego w polskiej placówce pocztowej operatora wyznaczonego w rozumieniu ustawy z 23.11.2012 r. – Prawo pocztowe lub w placówce pocztowej operatora świadczącego pocztowe usługi powszechne w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej jest równoznaczne z wniesieniem go do sądu.

Tym samym, wskazany wyżej przepis określa zasady zachowania terminu procesowego w przypadku dokonania czynności procesowej poza budynkiem sądu i wskazuje, że termin ten zostaje zachowany jedynie przy oddaniu pisma procesowego w:

Ponadto wskazać należy, że w dotychczasowym stanie prawnym, oddanie pisma procesowego w jednej z ww. placówek pocztowych, tj.: polskiej placówce operatora pocztowego lub w placówce pocztowej operatora świadczącego pocztowe usługi powszechne w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej, nie wymaga nadania go przesyłką poleconą. Wystarczające jest przesłanie pisma procesowego przesyłką zwykłą, z tym jednak zastrzeżeniem, że w przypadku takiej przesyłki wykazanie przez składającego pismo (stronę lub uczestnika postępowania cywilnego), że zostało ono wniesione z zachowaniem terminu może być utrudnione, a w niektórych sytuacjach nawet niemożliwe.

Kodeks cywilny, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarze BeckOk aktualizowane co kwartał. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Zmiana regulacji dotyczących wnoszenia pism procesowych do sądu             

Wskazana powyżej ustawa dokonuje zmiany art. 165 § 2 KPC, który zgodnie z jej art. 1 pkt 1 otrzymuje następujące brzmienie: oddanie pisma procesowego w formie przesyłki poleconej w polskiej placówce pocztowej operatora pocztowego w rozumieniu ustawy z 23.11.2012 r. Prawo pocztowe lub w placówce podmiotu zajmującego się doręczaniem korespondencji na terenie Unii Europejskiej jest równoznaczne z wniesieniem go do sądu.

Tym samym, wprowadzono regulację, która uznaje, że skuteczne, tj. gwarantujące zachowanie terminu do dokonania czynności procesowej, nadanie przez stronę lub uczestnika postępowania cywilnego pisma procesowego do sądu w polskiej placówce pocztowej każdego operatora pocztowego w rozumieniu PrPoczt.

W celu pełnego dostosowania ww. przepisu do prawa europejskiego – przy nadawaniu pism procesowych w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej – umożliwiono stronom korzystanie z usług wszystkich podmiotów zajmujących się doręczaniem korespondencji na terenie UE, a nie tylko operatora świadczącego pocztowe usługi powszechne.

Dodatkowo wskazać należy, że równocześnie z omówioną powyżej zmianą w zakresie zasad wnoszenia pism procesowych do sądu, wprowadzono także zmianę w dotychczasowej regulacji polegającą na tym, aby domniemanie wniesienia pisma do sądu w dniu nadania przesyłki u operatora, dotyczyło tylko przesyłek poleconych.

Przedmiotowe zmiany w KPC w zakresie zasad skutecznego wnoszenia pism procesowych do sądu powszechnego (cywilnego) wydają się być istotnymi z punktu widzenia realizacji uprawnień procesowych stron i uczestników postępowania cywilnego. W założeniu mają bowiem stanowić znaczące ułatwienie w dokonywaniu czynności procesowych, w szczególności w zakresie wnoszenia pism i związanego z tym zachowania terminu procesowego do dokonania danej czynności.

Jednocześnie ograniczenie ustawowego domniemania prawnego wniesienia pisma do sądu powszechnego w dniu nadania przesyłki z tym pismem u operatora jedynie do przesyłek poleconych może przyczynić się do wyeliminowania trudności stron i uczestników postępowania cywilnego w wykazaniu wniesienia korespondencji do sądu w danej, konkretnej dacie, a w konsekwencji – dokonania czynności procesowej z zachowaniem przewidzianego terminu. Nadanie takiej przesyłki (przesyłki poleconej) dokumentowane jest bowiem przez placówkę pocztową potwierdzeniem nadania przesyłki, które zgodnie z art. 17 PrPoczt, ma moc dokumentu urzędowego. W praktyce oznacza to, że ww. potwierdzenie nadania przesyłki poleconej stanowi dowód tego, co zostało w nim stwierdzone i korzysta z domniemania prawdziwości (wyrok NSA z 12.12.2008 r., II GSK 555/08, Legalis).

Niemniej jednak praktyczne znaczenie wprowadzonych ustawą zmian można będzie ocenić dopiero po wejściu ich w życie i pewnym okresie obowiązywania.

Uzasadnienie zmian

Celem zaproponowanych ww. ustawą zmian jest wprowadzenie w dotychczas obowiązujących regulacjach niezbędnych modyfikacji, służących uwzględnieniu treści wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskie, które zapadły w sprawach polskich, tj. C-176/17 Profi Credit Polska (Dz.Urz. UE C z 2018 r. Nr 408, s. 20), C-545/17 Pawlak (Dz.Urz. UE C z 2019 r. Nr 187, s. 19), w połączonych sprawach C-419/18 i C-483/18 Profi Credit Polska (Dz.Urz. UE C z 2020 r. Nr 10, s. 14) oraz w sprawie niemieckiej, tj. C-670/15 Šalplachta (Dz.Urz. UE C z 2017 r. Nr 309, s. 6).

Uchwalone zmiany obejmują zagadnienia związane nie tylko ze zmianą regulacji dotyczących wnoszenia pism procesowych do sądu, ale także z nowelizacją przepisów dotyczących postępowania nakazowego z weksla w sporach przeciwko konsumentom oraz doprecyzowaniem regulacji dotyczących uprawnienia do ubiegania się o zwrot kosztów tłumaczenia koniecznych dokumentów uzasadniających wniosek o przyznanie prawa pomocy w postępowaniu prowadzonym na terenie Rzeczypospolitej Polskiej.

Etap legislacyjny

Ustawa została podpisana przez Prezydenta RP 25.8.2021 r. Zgodnie z art. 9 Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź