Stare auto nie da już dużych kosztów

Teraz liczy się kwota z faktury

Zgodnie z ogólnymi zasadami rozliczania firmowego majątku, określonymi w ustawie o PIT, rzeczy, które zamierzamy wykorzystywać w działalności gospodarczej, zaliczamy do środków trwałych. Podatkowym kosztem są odpisy amortyzacyjne. Nie musimy amortyzować majątku do 10 tys. zł, nie ma też przymusu wpisywania go do ewidencji środków trwałych.

Jak wycenić rzecz wprowadzaną do firmy? Zgodnie z art. 22g ust. 1 pkt 1 ustawy o PIT wartością początkową środka trwałego jest cena nabycia.

Przykład:

Pan Kowalski kupił cztery lata temu samochód za 80 tys. zł. Do tej pory używał go tylko prywatnie. W tym roku chce wprowadzić auto do firmy. Wartość rynkowa samochodu wynosi 30 tys. zł. Pan Kowalski może jednak przyjąć kwotę z faktury na zakup auta. Dzięki temu rozliczy 80 tys. zł w podatkowych kosztach (poprzez odpisy amortyzacyjne).

Podobnie można zrobić z innymi rzeczami, np. laptopem, szafą czy biurkiem. Rozliczamy je w kosztach według ceny nabycia, nawet jeśli wiemy, że przez lata ich wartość spadła.

Deklaracje podatkowe z wyjaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Fiskus chce uszczelnić

Ministerstwu Finansów nie podobają się jednak takie działania. W uzasadnieniu do podatkowego pakietu Polskiego Ładu podkreśla, że cena nabycia majątku wykorzystywanego prywatnie przed wprowadzeniem do firmy może znacznie odbiegać od jego rzeczywistej wartości. Tymczasem amortyzowany jest jak nowy środek trwały.

Resort finansów proponuje więc, by do rozliczenia kosztów przyjmować wartość rynkową, jeśli jest niższa od ceny nabycia. „Rozwiązanie to spowoduje, że składnik majątku będzie amortyzowany od jego realnej wartości, czyli niejako uwzględni faktyczne zużycie przed wprowadzeniem do firmy” – czytamy w uzasadnieniu.

Co to oznacza? Pan Kowalski z naszego przykładu rozliczy w kosztach PIT kwotę odpowiadającą obecnej wartości rynkowej samochodu, czyli tylko 30 tys. zł.

Kiedy będzie stosowana cena nabycia?

– Wtedy, gdy jest niższa albo równa wartości rynkowej. Na tym mogą stracić przedsiębiorcy wprowadzający do firmy rzeczy, których wartość wzrosła, np. lokale użytkowe – wyjaśnia Andrzej Jagiełło, doradca podatkowy w kancelarii Sendero.

A co z rzeczami do 10 tys. zł, które nie zostały wprowadzone do ewidencji środków trwałych i których nie musimy amortyzować?

– Wydaje się, że nadal będzie można je rozliczać według ceny nabycia. Projektowana regulacja mówi bowiem o rzeczach używanych przez podatnika przed wprowadzeniem ich do ewidencji środków trwałych. Jeśli majątek do 10 tys. zł, np. laptop, szafa czy biurko, nie zostanie wprowadzony do ewidencji, to nowy przepis nie powinien go dotyczyć – tłumaczy Andrzej Jagiełło. Dodaje jednak, że nie wiadomo, jak skarbówka będzie interpretować przepisy po zmianach. Nie odnoszą się bowiem wprost do majątku o wartości poniżej 10 tys. zł, nie wspomina się też o nim w uzasadnieniu do projektu.

Warto się pospieszyć

Nowe zasady wyceniania środków trwałych mają obowiązywać już od 1 stycznia 2022 r. – Jeśli więc pan Kowalski z naszego przykładu chce rozliczyć samochód na obecnych, korzystniejszych dla niego zasadach, powinien wprowadzić go do działalności jeszcze w tym roku – mówi Andrzej Jagiełło.

Ograniczanie podatkowych korzyści

Nowe zasady wyceny majątku to niejedyna propozycja Polskiego Ładu, która dotknie najmniejszych firm. Stracą one też na zakazie amortyzacji nieruchomości mieszkalnych. Jeśli wejdzie w życie (a ma obowiązywać od 1 stycznia 2022 r.), nie zaliczą już do podatkowych kosztów wydatków na nabycie domu bądź mieszkania, w którym prowadzą biznes.

Obecnie takie wydatki w części przypadającej na firmową powierzchnię rozlicza się poprzez odpisy amortyzacyjne. Nie będzie już to możliwe (szerzej pisaliśmy o tym w „Rzeczpospolitej” z 10 sierpnia).

Przedsiębiorcy stracą także na nowych przepisach dotyczących wykupu leasingowanych samochodów. Teraz przekazują takie auta do prywatnego majątku i po sześciu miesiącach sprzedają bez PIT. Skarbówka chce, aby przedsiębiorca sprzedający wykupiony z leasingu samochód wykazywał przychód z działalności gospodarczej.

Biznes najbardziej jednak obawia się zmian zasad rozliczania składki zdrowotnej, które dla lepiej zarabiających oznaczają podwyżkę obciążeń.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Uwzględnianie odsetek od kredytu przy rozliczaniu PIT od przychodu ze zbycia nieruchomości

Stan faktyczny

W 2005 r. podatniczka zawarła umowę deweloperską, na podstawie której nabyła lokal mieszkalny. Zgodnie z umową lokal ten został jej udostępniony już w 2005 r., ale umowę sprzedaży w formie aktu notarialnego zawarto dopiero w grudniu 2009 r. Także w 2005 r. podatniczka wzięła kredyt hipoteczny, który umożliwił jej wykończenie tego lokalu.

W 2013 r. podatniczka sprzedała to mieszkanie, a potem wzięła nowy kredyt hipoteczny, by w sumie z tych dwóch źródeł pokryć wydatek na kupno nowego mieszkania, które nabyła na podstawie umowy notarialnej w 2014 r.

Organ podatkowy wydał decyzję podatkową określającą podatniczce podatek od zbycia mieszkania w 2013 r., którą podatniczka zaskarżyła do sądu, podnosząc następujące zarzuty:

  1. zbycie nastąpiło po upływie 5 lat od nabycia, wobec czego w ogóle nie powinno podlegać opodatkowaniu;
  2. nawet jeżeli uznałoby się, że 5-letni okres wyłączający opodatkowanie jeszcze nie minął, to do kosztów uzyskania przychodu ze zbycia mieszkania należałoby zaliczyć odsetki od kredytu zaciągniętego w 2005 r.;
  3. dochód ze zbycia powinien korzystać ze zwolnienia z PIT do wysokości odsetek od kredytu zaciągniętego w 2013 r., które należy uznać za wydatek na cele mieszkaniowe i zastosować ulgę mieszkaniową.
Deklaracje podatkowe z wyjaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stan prawny

Ad. 1. Zbycie nieruchomości nie jest opodatkowane, jeśli nastąpi po upływie pięciu lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło jej nabycie (art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy z 26.7.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1128; dalej: PDOFizU)).

Ad. 2. Kosztami uzyskania przychodów ze zbycia nieruchomości są koszty jej nabycia lub wytworzenia, a także nakłady poczynione na nieruchomość (art. 22 ust. 6c-6e PDOFizU).

Ad. 3. Ulga mieszkaniowa polega na zwolnieniu z PIT dochodu z odpłatnego zbycia nieruchomości pod warunkiem, że dochód ten zostanie wydatkowany na własne cele mieszkaniowe podatnika (art. 21 ust. 1 pkt 131 PDOFizU). Wydatkiem na własne cele mieszkaniowe może być m.in. spłata kredytu zaciągniętego na cele mieszkaniowe przed dniem uzyskania przychodu z odpłatnego zbycia (art. 21 ust. 25 pkt 2).

Stanowisko WSA w Warszawie

Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, ale uwzględnił tylko drugi z trzech zarzutów podniesionych przez podatniczkę.

Ad. 1. Za datę nabycia mieszkania można uznać dopiero datę podpisania aktu notarialnego, na mocy którego ustanowiona zostaje odrębna własność lokalu mieszkalnego. Zawarcie umowy o wybudowanie lokalu mieszkalnego, uregulowanie w całości należności za lokal, przekazanie mieszkania oraz fizyczny odbiór lokalu nie są więc równoznaczne z nabyciem, bowiem czynności te nie wywarły skutku w postaci uzyskania własności mieszkania. Tak więc podatniczka nabyła lokal w 2009 r., a zbyła go w 2013 r., co oznacza, że 5-letni okres jeszcze nie minął.

Ad. 2. Odsetki od kredytu zaciągniętego w 2005 r. jak najbardziej stanowią koszt nabycia mieszkania, bo nie ma tu znaczenia to, że środki z kredytu podatniczka wykorzystała na wykończenie mieszkania (na co przedłożyła faktury), zanim stała się jego właścicielką. Przepis art. 22 ust. 6c PDOFizU wyraźnie mówi o kosztach poniesionych w czasie „posiadania” mieszkania, a nie bycia jego właścicielem. Nie powinno być wątpliwości, że skoro podatniczka zmuszona była zaciągnąć kredyt, by urządzić mieszkanie, to płacone od niego odsetki zostały poniesione w celu mieszkaniowym.

Ad. 3. Przepis art. 21 ust. 25 pkt 2 PDOFizU wyraźnie wskazuje, że wydatki na spłatę kredytu, w tym na odsetki, korzystają ze zwolnienia, gdy kredyt został zaciągnięty przed zbyciem nieruchomości, a w 2013 r. podatniczka najpierw sprzedała mieszkanie, a potem zaciągnęła kredyt. Nie widać powodu, dla którego miałoby się odstępować od literalnej wykładni tego przepisu.

Stanowisko NSA

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł tylko Dyrektor KIS i dotyczyła ona pkt 2. NSA podzielił pogląd sądu I instancji, dodając, co następuje. W 2005 r. podatniczka nie posiadała odpowiednich środków własnych na nabycie i urządzenie lokalu mieszkalnego. Można zatem przyjąć, że bez poniesienia kosztów związanych z kredytem (odsetek) nie doszłoby do nabycia mieszkania. Jest to argument za tym, że odsetki od kredytu stanowią udokumentowane koszty nabycia (wytworzenia), o których mowa w art. 22 ust. 6c PDOFizU. W przypadku finansowania zakupu mieszkania z kredytu faktyczny koszt jest niewątpliwie wyższy niż w przypadku finansowania ze środków własnych. Opodatkowaniu podlega dochód ze zbycie nieruchomości, a nie przychód. W sytuacji zaś, gdy podatnik finansuje nabycie nieruchomości z kredytu i w związku z tym uiszcza odsetki, jego faktyczny dochód ze sprzedaży nieruchomości jest niższy niż podatnika, który nabycie finansował ze środków własnych.

Niniejszy kazus jest znakomitym kazusem szkoleniowym w zakresie ulgi mieszkaniowej, bo porusza trzy kluczowe dla stosowania tej instytucji kwestie:

  1. 5-letni termin wyłączający opodatkowanie;
  2. koszty uzyskania przychodu i
  3. ulgę mieszkaniową.

Rozstrzygnięcia przyjęte w pkt 1 i 3 są przyjmowane bezdyskusyjnie w orzecznictwie sądów. Dodajmy, że przyjmowanie, iż nabycie nieruchomości następuje w dniu zawarcia umowy notarialnej, a nie np. we wcześniejszym momencie wejścia w posiadanie nieruchomości (pkt 1) jest ważne też na gruncie ulgi mieszkaniowej, gdzie podatnik musi nabyć(a więc zawrzeć umowę notarialną) własność nieruchomości, na którą ponosi wydatki objęte tą ulgą, w ciągu trzech lat od zbycia poprzedniej.

Natomiast korzystne dla podatników rozstrzygnięcie przyjęte w pkt 2 jest sporne, gdyż istnieją także orzeczenia przyjmujące, że odsetki od kredytu hipotecznego nie mogą być kosztem uzyskania przychodu ze zbycia nieruchomości (zob. np. wyrok NSA z 14.3.2014 r., II FSK 848/12, Legalis).

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Dowód terminowego nadania przesyłki

Postanowienie WSA w Poznaniu

Pismem z 4.1.2021 r. Miasto P. (dalej: Strona skarżąca) wniosło skargę na decyzję Wojewody z grudnia 2020 r. w przedmiocie zwrotu nieruchomości.

Zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału z 5.2.2021 r. pełnomocnik Strony skarżącej został wezwany do usunięcia braków formalnych skargi przez złożenie pełnomocnictwa lub jego uwierzytelnionego odpisu do działania w imieniu Strony skarżącej przed wojewódzkim sądem administracyjnym oraz podanie adresu zamieszkania uczestnika postępowania T.S. w terminie 7 dni od daty doręczenia wezwania, pod rygorem odrzucenia skargi. Przesyłka zawierająca powyższe wezwanie została odebrana 18.2.2021 r. przez upoważnionego do tego pracownika pełnomocnika Strony skarżącej. Braki formalne skargi zostały uzupełnione jednak dopiero 1.3.2021 r.

Postanowieniem z 9.3.2021 r., I SA/Po 122/21, Legalis Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, na podstawie art. 58 § 1 pkt 3 ustawy z 30.8.2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325, dalej: PostAdmU), odrzucił powyższą skargę. W uzasadnieniu WSA w Poznaniu wskazał, że przesyłka zawierająca wezwanie do usunięcia braków formalnych skargi została odebrana 18.7.2021 r. przez upoważnionego do tego pracownika pełnomocnika Strony skarżącej. Termin do uzupełnienia ww. braków upłynął więc 25.2.2021 r. Braki nie zostały uzupełnione w wyznaczonym terminie. Zostały one uzupełnione dopiero 1.3.2021 r., tj. po upływie terminu.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 183 zł netto/m-c Sprawdź

Zażalenie na postanowienie WSA w Poznaniu

Zażalenie na powyższe postanowienie złożyła Strona skarżąca, wnosząc o jego uchylenie i zasądzenie kosztów postępowania. WSA w Poznaniu zarzucono naruszenie art. 57 § 1 PostAdmU w zw. z art. 46 § 3 PostAdmU, art. 46 § 3 PostAdmU i art. 47 § 1 PostAdmU przez stwierdzenie, że Strona skarżąca nie zachowała siedmiodniowego terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi. W uzasadnieniu zażalenia wskazano, że niezrozumiałe jest działanie WSA w Poznaniu, który wezwał stronę postępowania, tj. Miasto P. (Stronę skarżącą) o podanie adresu uczestnika postępowania. Podniesiono, że Strona skarżąca nie jest organem prowadzącym postępowanie, jest stroną postępowania, dlatego takie działanie jest niezasadne. Na podstawie dokumentów uzyskanych w kancelarii Miasta P. ustalono, że braki formalne zostały złożone w terminie, albowiem korespondencja trafiła do kancelarii 23.2.2021 r. Zatem zgłoszone przez WSA w Poznaniu argumenty nie dają podstaw do stwierdzenia, że braki formalne zostały wysłane po siedmiodniowym terminie. Należy również zwrócić uwagę na panujące okoliczności faktyczne, tj. pandemię i pracę zdalną, która obowiązuje w Urzędzie Miasta P.

Stanowisko NSA

W pierwszej kolejności NSA wskazał, iż zgodnie z art. 57 § 1 PostAdmU, skarga powinna czynić zadość wymaganiom pisma w postępowaniu sądowym, zaś pismo procesowe strony powinno spełniać określone warunki formalne, bez których nie można mu nadać prawidłowego biegu. Wymogi formalne składanych pism uregulowane zostały w art. 46 PostAdmU, w myśl którego każde pismo strony powinno zawierać podpis strony albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika. Do takiego pisma należy dołączyć pełnomocnictwo lub jego wierzytelny odpis, jeżeli pismo wnosi pełnomocnik, który w danej sprawie nie złożył jeszcze tych dokumentów przed sądem (art. 46 § 3 PostAdmU). Zdaniem NSA, podkreślenia wymaga, że osoby prawne oraz jednostki organizacyjne mające zdolność sądową dokonują czynności w postępowaniu przez organy albo osoby uprawnione do działania w ich imieniu (art. 28 § 1 PostAdmU), a tacy przedstawiciele ustawowi lub organy albo osoby mają obowiązek wykazać swoje umocowanie dokumentem przy pierwszej czynności w postępowaniu (art. 29 PostAdmU). W sytuacji, gdy brak jest jednego z elementów pisma wymienionych w art. 46 PostAdmU, obowiązkiem sądu, zgodnie z art. 49 § 1 PostAdmU, jest – jak przypomniał NSA – wezwanie strony do uzupełnienia lub poprawienia pisma w terminie siedmiu dni pod rygorem pozostawienia pisma bez rozpoznania, chyba że ustawa stanowi inaczej. Takim przepisem szczególnym jest art. 58 § 1 pkt 3 PostAdmU, zgodnie z którym sąd odrzuca skargę, jeżeli w wyznaczonym terminie nie uzupełniono jej braków formalnych. Powyższe przepisy mają charakter bezwzględnie obowiązujący, a zatem w przypadku nieuzupełnienia przez stronę skarżącą braków formalnych skargi w wyznaczonym terminie, sąd zobowiązany jest do jej odrzucenia.

W ocenie NSA Strona skarżąca została prawidłowo wezwana do uzupełnienia braków formalnych skargi, jak również pouczona o siedmiodniowym terminie do ich uzupełnienia. Jak wynika z akt sprawy, przesyłkę zawierającą wezwanie do usunięcia braków formalnych skargi doręczono Stronie skarżącej 18.2.2021 r., a zatem ostatnim dniem terminu do usunięcia braku formalnego skargi był 25.2.2021 r. Wskazany brak formalny nie został jednak usunięty w zakreślonym terminie. Pismo Strony skarżącej z 23.2.2021 r., stanowiące wykonanie wezwania z 5.2.2021 r. do uzupełnienia przedmiotowych braków, nadane zostało dopiero 1.3.2021 r., o czym świadczy data stempla pocztowego na kopercie, w której je nadano. Tym samym, wskazana w zażaleniu okoliczność, jakoby braki formalne skargi zostały usunięte w terminie, albowiem „korespondencja trafiła do kancelarii 23.2.2021 r.”, nie mogła odnieść zamierzonego skutku, albowiem wewnętrzny obieg i rejestr korespondencji w danym urzędzie ma charakter wewnętrzny, porządkowy. Ponadto, same wydruki wygenerowane z elektronicznego systemu wewnętrznego obiegu dokumentów, świadczą jedynie o wysłaniu przez pracownika przesyłki, nie zaś o tym, że przesyłka została oddana na Poczcie (czy też jej pracownikowi). W tym miejscu wskazać również należy, że po wpisaniu na stronie emonitoring.poczta-polska.pl numeru przesyłki, w której przesłano pismo z 23.2.2021 r., pojawia się informacja, że przesyłkę nadano 1.3.2021 r. Skoro zatem w zakreślonym terminie nie został dopełniony nałożony na Stronę skarżącą obowiązek procesowy, to WSA w Poznaniu nie mógł w takiej sytuacji postąpić inaczej, jak tylko odrzucić skargę.

Ustalenie adresu uczestnika postępowania

Odnosząc się natomiast do podniesionej w uzasadnieniu zażalenia argumentacji wskazać należy, że możliwość zwrócenia się przez WSA w Poznaniu do Strony skarżącej z wezwaniem o podanie adresu uczestnika postępowania uzasadnić należy faktem, że sąd administracyjny ma ograniczone możliwości prowadzenia postępowania wyjaśniającego. Jeżeli w sprawie nie można ustalić tego rodzaju danych na podstawie dostępnych sądowi źródeł, to konieczne będzie zwrócenie się do jednej ze stron postępowania o to, aby zebrała niezbędne do zakończenia sprawy informacje. Ustalenie adresu uczestnika postępowania lub wystąpienie z wnioskiem o ustanowienie dla niego kuratora leży głównie w interesie Strony skarżącej, która jest najbardziej zainteresowana jak najszybszym zakończeniem postępowania sądowego i merytorycznym rozpoznaniem przez WSA w Poznaniu skargi. Podkreślenia wymaga również, że w aktualnym orzecznictwie NSA przyjmuje się, że zarządzenie wojewódzkiego sądu administracyjnego nie może nakładać na stronę obowiązku ustalania adresu siedziby czy miejsca zamieszkania innej strony (uczestnika) postępowania sądowoadministracyjnego pod rygorem zawieszenia, a następnie umorzenia postępowania (postanowienie NSA z 19.7.2012 r., II OSK 1725/12, Legalis). W niniejszej sprawie sytuacja taka jednak nie zaistniała. Kwestie związane z adresem uczestniczki postępowania nie były przy tym powodem odrzucenia skargi.

Mając na uwadze powyższe, NSA, na podstawie art. 184 PostAdmU w zw. z art. 197 § 2 PostAdmU, oddalił zażalenie.

W niniejszym rozstrzygnięciu NSA odniósł się do zagadnienia zasad liczenia terminów w postępowaniu sądowoadministracyjnym, a także kwestii dowodowych z nim związanych. NSA przypomniał, że termin wyznaczony przez Wojewódzki Sąd Administracyjny stronie postępowania na realizację nałożonego na nią obowiązku ma charakter procesowy. O zachowaniu ww. terminu, tj. o terminowej realizacji żądania sądu, nie mogą świadczyć wydruki wygenerowane z elektronicznego systemu wewnętrznego – rejestru korespondencji w danym urzędzie, które mają jedynie charakter wewnętrzny, porządkowy, a o jego dotrzymaniu przesądza data oddania przesyłki w placówce poczty. Dowodem potwierdzającym ww. okoliczność (fakt i termin) jest potwierdzenie nadania przesyłki rejestrowanej wydane przez placówkę pocztową, które jest dokumentem urzędowym, stanowiącym dowód tego, co zostało w nim stwierdzone i korzystającym z domniemania prawdziwości (wyrok NSA z 22.11.2018 r., II FSK 3091/16, Legalis). Zasadność zaś powołania się w spornej sytuacji – jak to miało miejsce w niniejszej sprawie – na informacje zawarte na stronie internetowej www.emonitoring.poczta-polska.pl budzi ciągle szereg wątpliwości (wyrok WSA w Warszawie z 23.9.2016 r., III SA/Wa 3029/15, Legalis).

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Nowe 500 zł na kolejne dziecko

Świadczenie na drugie i kolejne dziecko

W sumie 12 tys. zł rodzinnego kapitału opiekuńczego będzie mógł otrzymać rodzic na dziecko między 12. a 36. miesiącem życia. Będzie wypłacany co miesiąc po 500 zł na drugie i kolejne dziecko w rodzinie. Rodzice będą mogli też wybrać, czy wolą otrzymywać więcej, ale krócej – tysiąc złotych miesięcznie przez rok. Tak wynika z projektu ustawy o rodzinnym kapitale opiekuńczym, przyjętego przez Radę Ministrów.

Kapitał ma wypełnić lukę między zakończeniem urlopu macierzyńskiego a objęciem dziecka edukacją przedszkolną. I wesprzeć finansowo rodziców w zorganizowaniu opieki nad dzieckiem. Ale kapitał będzie mógł być wypłacany także na starsze dzieci. Osobom, które wystąpiły do sądu z wnioskiem o przysposobienie, pieniądze będą przysługiwać po upływie 12 miesięcy od przyjęcia dziecka. Mają być wypłacane przez 24 miesiące, nie dłużej jednak niż do siódmych urodzin albo do ukończenia 10. roku życia dziecka, wobec którego podjęto decyzję o odroczeniu obowiązku szkolnego.

Rodzinny kapitał opiekuńczy ma przysługiwać bez względu na dochód osiągany przez rodzinę. Świadczenie to będzie nieopodatkowane i niewliczane do dochodu rodziny przy ustalaniu prawa do innych świadczeń.

Realizacją rodzinnego kapitału opiekuńczego, tj. prowadzeniem postępowania w sprawie przyznania tego świadczenia i jego wypłatą, zajmie się Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Ustawa zakłada całkowitą cyfryzację tego procesu. Wniosek i załączniki do niego będą składane za pomocą tych samych systemów teleinformatycznych co wnioski o świadczenie „Dobry start” (300+) i świadczenie wychowawcze (500+). Wszelką korespondencję w sprawie rodzinnego kapitału opiekuńczego ZUS doręczy na profilu informacyjnym PUE ZUS. Wypłata świadczenia nastąpi tylko na konto.

Kodeks cywilny, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarze BeckOk aktualizowane co kwartał. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Wsparcie od 2022 r.

Większość przepisów ustawy ma zacząć obowiązywać od początku przyszłego roku. Osoby, które w dniu wejścia w życie ustawy będą miały już drugie i kolejne dziecko w wieku od 12. do 36. miesiąca życia, zyskają uprawnienie do otrzymywania rodzinnego kapitału opiekuńczego proporcjonalnie za okres od 1 stycznia 2022 r. do czasu ukończenia przez to dziecko 36. miesiąca życia.

Nieco później wejdą w życie przepisy nowelizujące ustawę o opiece nad dziećmi w wieku do lat trzech. Wprowadzają one wsparcie dla jedynaków i pierwszych dzieci w rodzinie, które nie ukończyły jeszcze trzech lat.

Rodzice takich dzieci mogą liczyć na dofinansowanie do żłobka lub klubu dziecięcego. Zostanie ono przekazane bezpośrednio placówce, ale wniosek muszą złożyć rodzice. Postępowanie poprowadzi ZUS. Dofinansowanie wyniesie 400 zł na dzieci korzystające z opieki przez co najmniej 14 dni w miesiącu i 200 zł na dziecko korzystające z opieki w węższym wymiarze.

Wsparcia nie dostaną dzieci korzystające z miejsc opieki, które otrzymają środki z Europejskiego Funduszu Społecznego.

Etap legislacyjny: trafi do Sejmu

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Zmienione zasady znakowania broni palnej i specyfikacji broni alarmowej i sygnałowej

Nowelizacja przepisów MaterWybU związana jest z koniecznością implementacji do polskiego prawa przepisów europejskich – dyrektywy 2019/68/UE oraz dyrektywy 2019/69/UE. Celem tych przepisów jest przede wszystkim ustanowienie wspólnych dla wszystkich państw Unii Europejskiej zasad specyfikacji technicznej broni palnej, w tym zasad jej znakowania i identyfikacji. Ma to zapobiegać usuwaniu z broni oznaczeń, co przyczynić się ma do zapobiegania nielegalnemu handlowi bronią. Ustawa zmieniająca ma także za zadanie doprecyzowanie przepisów regulujących zasady wykonywania działalności koncesjonowanej oraz jej kontroli.

Kodeks karny, Kodeks postępowania karnego. Komentarze BeckOk aktualizowane co kwartał. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Definicje amunicji i broni alarmowej i sygnałowej

W nowelizacji znalazła się zmieniona definicja amunicji (art. 3 ust. 1 pkt 1 ZmMaterWybU21). Poszerzono ją o komponenty amunicji niezawierające materiałów wybuchowych: korpusy pocisków amunicji artyleryjskiej, łuski amunicji artyleryjskiej, kadłuby min, elementy układów napędowych, naprowadzania i sterowania pocisków rakietowych, bomb lotniczych i głębinowych, torped i imitatorów celów.

Ponadto do MaterWybU dodano definicję broni alarmowej i sygnałowej. Określono również procedurę weryfikacji i wydania świadectwa broni alarmowej i sygnałowej, sposób jej znakowania, obowiązki ewidencyjne przedsiębiorcy, a także obowiązek wydania nabywcy kopii świadectwa. Zgodnie z art. 47a ZmMaterWybU21, za broń alarmową i sygnałową uznaje się urządzenia z uchwytem na nabój, przeznaczone wyłącznie do strzelania ślepymi nabojami oraz do wystrzeliwania substancji drażniących, innych substancji aktywnych lub pirotechnicznych nabojów sygnalizacyjnych, służące do alarmowania lub sygnalizowania. Broń ta nie będzie ponadto uznawana za strzelecką broń palną, jeżeli została wytworzona zgodnie ze specyfikacjami technicznymi mającymi na celu zapewnienie, aby urządzenia takiego nie można było przerobić tak, aby miotało pocisk w wyniku działania ładunku miotającego.

Znakowanie broni

Ustawa zobowiązuje wytwórcę do oznakowania niezwłocznie po wytworzeniu każdego egzemplarza broni palnej lub jej istotnej części, w tym strzeleckiej broni palnej. W art. 44 ust. 2a-2d ZmMaterWybU21, nowelizacja określa szczegółowe zasady znakowania broni. Chodzi m.in. o obowiązek umieszczenia na broni lub jej częściach oznakowania wykorzystującego określoną wielkość czcionki nie mniejszą niż 1,6 mm, alfabet łaciński i cyfry arabskie. Oznakowanie powinno być nanoszone przy wykorzystaniu jednej z następujących technik: głębokiego grawerowania laserowego; grawerowania klasycznego; cechowania ręcznego z użyciem stempli lub numeratorów; znakowania mikropunktowego. W przypadku szkieletów i komór zamkowych strzeleckiej broni palnej, wykonanych z materiałów niemetalowych, w szczególności z polimerów syntetycznych lub żywic syntetycznych oraz ich kompozytów wzmocnionych włóknami, takimi jak włókna węglowe, szklane lub inne, oznakowania dokonuje się przez umieszczenie oznakowania na metalowej płytce osadzanej na stałe w materiale szkieletu lub komory zamkowej w taki sposób, że płytki nie można łatwo usunąć, a jej usunięcie powoduje zniszczenie części szkieletu lub komory zamkowej bądź poprzez zastosowanie techniki ubytkowej.

Ponadto ustawa precyzuje w art. 47e ZmMaterWybU21, co wchodzi w zakres oznakowania broni alarmowej i sygnałowej, które powinno zostać umieszczone na szkielecie broni. Oznakowanie powinno być niepowtarzalne, czytelne i trwałe. Nowelizacja wskazuje, że powinno ono obejmować symbol literowy „BAS”, który umieszcza się w bezpośredniej bliskości nazwy wytwórcy lub oznaczenia handlowego, przy użyciu tej samej techniki; imię i nazwisko lub nazwę wytwórcy lub oznaczenie handlowe; państwo lub miejsce wytworzenia; typ lub model; kaliber; numer seryjny i rok wytworzenia. Natomiast na komorze nabojowej, zamku pistoletu, bębnie nabojowym lub zamku, odpowiednio do przyjętych rozwiązań technicznych dla danego typu lub modelu broni alarmowej i sygnałowej, powinien zostać umieszczony także numer seryjny broni.

Przepisy karne

Nowelizacja przepisów MaterWybU przewiduje, że sprzedaż broni alarmowej i sygnałowej bez dołączenia kopii świadectwa o nieuznaniu jej za broń palną zagrożona będzie karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Do weryfikacji i wydania świadectwa broni alarmowej i sygnałowej uprawniony zostanie podmiot posiadający potencjał naukowy i techniczny, specjalistyczną wiedzę i doświadczenie w zakresie zasad budowy i eksploatacji broni palnej, ustalania rodzajów, typów, modeli broni palnej oraz ustalania ich zdatności do oddania strzału, prowadzący badania urządzeń miotających produkcji przemysłowej i samodziałowej. Jak przewiduje ustawa, podmiot ten określony zostanie w drodze rozporządzenia przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Wyrok nakazowy w warunkach niespełnienia ustawowych znamion wykroczenia

Opis stanu faktycznego

W.W. został obwiniony o to, że 25.11.2020 r. około godziny 1955 na wysokości miejscowości J. na drodze krajowej nr 15F, prowadził pojazd marki Opel nie posiadając przy sobie wymaganego dokumentu w postaci prawa jazdy, tj. o wykroczenie z art. 95 KW.

Sąd Rejonowy w Inowrocławiu, wyrokiem nakazowym z 28.12.2020 r., II W 1408/20 uznał obwinionego W.W. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu stanowiącego wykroczenie z art. 95 KW i za to na podstawie tego przepisu wymierzył obwinionemu karę grzywny w kwocie 50 złotych oraz zwolnił obwinionego z ponoszenia kosztów sądowych, obciążając nimi Skarb Państwa.

Od wyroku tego nie wniesiono sprzeciwu, wobec czego stał się on prawomocny.

Z kasacją na podstawie art. 110 § 1 KPW skierowaną na korzyść ukaranego wystąpił Prokurator Generalny.

Skarżący zarzucił rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego, a mianowicie art. 5 § 1 pkt 2 KPW w zw. z art. 95 KW, w zw. z art. 2 § 1 KW.

Wskazując na powyższe skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania wobec W.W. na podstawie art. 5 § 1 pkt 2 KPW.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu, kasacji Prokuratora Generalnego wniesionej na korzyść ukaranego, uchylił zaskarżony wyrok nakazowy i uniewinnił W.W. od przypisanego mu czynu.

Aktualne komentarze do Kodeksu karnego i Kodeksu postepowania karnego. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Uzasadnienie SN

Zdaniem Sądu Najwyższego kasacja – w zakresie wskazanego w niej rażącego naruszenia prawa – okazała się zasadna w stopniu oczywistym, co stworzyło możliwość jej uwzględnienia w całości na posiedzeniu bez udziału stron (art. 535 § 5 KPK   w zw. z art. 112 KPW). Na dopuszczalność orzekania w tym trybie nie miało wpływu nieuwzględnienie, z przyczyn dalej omówionych, wniosku nadzwyczajnego środka zaskarżenia, przez wydanie orzeczenia dalej idącego, tj. uniewinniającego ukaranego, odpowiadającego jednak kierunkowi kasacji, granicom zaskarżenia i podniesionym zarzutom (art. 536 KPK w zw. z art. 112 KPW). Stanowisko, zgodnie z którym dla uznania kasacji za „oczywiście zasadną” nie ma znaczenia tzw. wniosek końcowy, albowiem sąd kasacyjny nie jest nim związany, ma w orzecznictwie Sadu Najwyższego charakter utrwalony (zob. J. Matras [w:] Kodeks postępowania karnego. Komentarz, wyd. II, red. K. Dudka, Warszawa 2020, teza 9 do art. 535 i powołane tam wyroki Sądu Najwyższego).

Przechodząc do rozważań merytorycznych przypomnieć należało, że ustawą z 14.8.2020 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1517), w art. 1 pkt 2 lit. a tiret pierwsze znowelizowano art. 38 ust. 1 pkt 1 PrDrogU w ten sposób, że kierujący pojazdem jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu wymagane dla danego rodzaju pojazdu lub kierującego dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem inny niż wydane w kraju prawo jazdy, ale tylko, jeżeli kierujący nie posiada prawa jazdy wydanego w kraju.

Powyższe oznacza, że posiadanie – w trakcie prowadzenia pojazdu na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu – wydanego w kraju prawa jazdy przestało być wymagane nie tylko w płaszczyźnie administracyjno-prawnej, ale również w znaczeniu wynikającym z art. 95 k.w. Doszło więc do zawężenia strony przedmiotowej tego wykroczenia nawet jeżeli sama redakcja przepisu nie zmieniła się.  Przez obowiązywanie innej ustawy w czasie orzekania należy rozumieć nie tylko całkiem nową ustawę w odniesieniu do karalności danych zachowań, a więc nowy kodeks wykroczeń, czy nową ustawę szczególną obejmującą także wykroczenia w odniesieniu do sfery, jaką ona normuje, ale także zmianę w tej samej nadal ustawie, w tym w tzw. słowniczku, czy przepisy penalizujące dane zachowanie (np. modyfikacja znamion takiego wykroczenia lub zagrożenia czy wręcz skreślenie go, a więc depenalizacja), albo zmiany w części „niekarnej” ustawy szczególnej obowiązków, których naruszenie penalizuje następnie jej przepis kamy, co oddziałuje na zakres karalności określonych zachowań (zob. T. Grzegorczyk [w:] W. Jankowski, M. Zbrojewska, T. Grzegorczyk, Kodeks wykroczeń. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2013, teza 1 do art. 2). W przypadku przepisów o charakterze blankietowym, a taki charakter ma również art. 95 KW, ze zmianą ustawy mamy do czynienia także wówczas, gdy co prawda sam przepis przewidujący sankcję nie ulega zmianie, ale zmieniają się przepisy „wypełniające” ów blankiet. Pod pojęciem „ustawa” w rozumieniu przepisów wysławiających zasady intertemporalne (in concreto art. 2 § 1 KW) należy rozumieć nie konkretny akt prawny, ale cały obowiązujący w danym czasie porządek prawny” (zob. R. Dębski, Pozaustawowe znamiona przestępstwa, Łódź 1995 r., s. 30).

Prowadzi to do wniosku, że 5.12.2020 r. zarzucany obwinionemu czyn, zgodnie z art. 2 § 1 KW, przestał być wykroczeniem z art. 95 KW w zw. z art. 38 ust. 1 pkt 1 PrDrogU, co zostało przeoczone przez Sąd Rejonowy, który orzekając 28.12.2020 r. rażąco naruszył te przepisy, nie stosując ustawy nowej, w sytuacji, gdy ustawa obowiązująca poprzednio nie była względniejsza dla sprawcy.

Zastosowanie ustawy nowej prowadzi do oczywistego, odpowiadającego materiałowi dowodowemu wniosku, że zachowanie ukaranego W.W. nie zawiera znamion wykroczenia w rozumieniu art. 5 § 1 pkt 2 KPW.

Przepisy art. 62 § 2 i 3 KPW zostały zamieszczone w rozdziale 11 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia zatytułowanym „Wszczęcie postępowania. Orzekanie przed rozprawą”. Dookreślają one sposób procedowania i wykonania przez sąd dyspozycji art. 5 § 1 KPW, w razie ujawnienia się okoliczności wyłączających postępowanie po wszczęciu procesu, tzn. postępowania sądowego. Wówczas sąd umarza postępowanie postanowieniem, ale gdyby przesłanki te ujawniły się już po wszczęciu przewodu sądowego – czyni to wyrokiem (art. 62 § 2 zdanie pierwsze KPW). W razie gdyby dopiero po wszczęciu przewodu sądowego ustalono, że czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających jego popełnienie lub że czyn nie zawiera w ogóle znamion wykroczenia bądź że ustawa stanowi, iż sprawca czynu nie popełnia wykroczenia (art. 5 § 1 pkt 1 i 2 KPW), sąd zamiast wyroku o umorzeniu wydaje wyrok uniewinniający (art. 62 § 3 KPW), chyba że niepopełnienie wykroczenia przez sprawcę wiąże się z jego niepoczytalnością w chwili czynu, kiedy to postępowanie należy również umorzyć, tyle że wyrokiem (art. 11 § 1 KW i art. 62 § 3 in fine KPW).

Postępowanie nakazowe ma charakter szczególny. Sąd w tym przypadku orzeka na posiedzeniu bez udziału stron w sprawach o takie wykroczenia, w których wystarczające jest wymierzenie nagany, grzywny albo kary ograniczenia wolności, względnie środka karnego. Orzekanie w postępowaniu nakazowym może nastąpić, jeżeli okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości. Wydając wyrok nakazowy, sąd uznaje za ujawnione dowody dołączone do wniosku o ukaranie (art. 93 § 1-3 KPW).

Skoro przedmiotem nadzwyczajnego środka zaskarżenia jest prawomocny wyrok nakazowy, stwierdzający winę obwinionego, zaś Sąd Najwyższy, w uwzględnieniu zawartych w kasacji zarzutów, dokonał odmiennej oceny prawnej stwierdzającej oczywistą niesłuszność tak poczynionego ustalenia, wobec niespełnienia ustawowych znamion wykroczenia, to jego powinnością jest wydanie wyroku kasatoryjnego i orzeczenia następczego o uniewinnieniu obwinionego, nie zaś – umorzeniu postępowania o to wykroczenie. Takie postąpienie jest pochodną fundamentalnych zasad prawa karnego i odpowiadających im zasad prawa wykroczeń, wynikających z art. 42 ust. 1 Konstytucji RP i art. 1 KW oraz powiązanych, relewantnych uregulowań procesowych (art. 62 § 3 KPW, art. 438 pkt 1 KPK w zw. z art. 111 KPW, art. 456 KPK w zw. z art. 109 § 2 KPW, art. 537 § 2 KPK w zw. z art. 112 KPW).

Uniewinnienie zawsze jest w powszechnym odczuciu najbardziej wyrazistą, a równocześnie dla obwinionego najbardziej satysfakcjonującą formą stwierdzenia bezpodstawności przypisania mu odpowiedzialności, której nie powinien ponieść. Uwagę tę należy odnieść także do nietrafności skazania za popełnienie wykroczenia, a więc czynu cechującego się z samego założenia niewielkim stopniem społecznej szkodliwości.

Istotą postępowania nakazowego, kluczową w aspekcie jego chronologii i ustawowego uporządkowania procedury, jest przejście od momentu skierowania sprawy przez prezesa sądu na posiedzenie w przedmiocie rozważenia możliwości wydania wyroku nakazowego (art. 60 § 1 pkt 7 KPW), przez etap posiedzenia w trybie art. 93 § 1 KPW, bezpośrednio do fazy wyrokowania (art. 82 KPW), oczywiście z tym zastrzeżeniem, że przebiega ono bez udziału stron, a więc także bez wysłuchania ich stanowisk. Mimo zatem nieprzeprowadzenia przewodu sądowego, oczywistym jest, że z chwilą wydania wyroku nakazowego postępowanie w sprawie o wykroczenie znajduje się w tym punkcie czasowym na znacznie większym stopniu zaawansowania, aniżeli moment „wszczęcia przewodu sądowego” wyznaczający normatywną granicę temporalną, od której sąd obligowany jest do wydania wyroku uniewinniającego w razie ziszczenia się warunków z art. 5 § 1 pkt 1 i 2 KPW (w stosunku do sprawcy poczytalnego).

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Właściwość sądu rozpoznającego wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych złożonego z apelacją

W przedmiotowej sprawie o zapłatę pozwany wniósł 6.12.2019 r. apelację od wyroku SR z 4.9.2019 r. W apelacji złożył wniosek o zwolnienie od kosztów postępowania apelacyjnego. Po przekazaniu sprawy do sądu II instancji, SO rozpoznając wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych powziął wątpliwości, które ujął w przedstawionych do rozstrzygnięcia SN zagadnieniach prawnych: „Czy wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych zawarty w apelacji podlega rozpoznaniu przez sąd I czy II instancji, a jeśli przez sąd II instancji, czy na postanowienie to służy zażalenie i do którego sądu: do innego składu sądu II instancji czy sądu przełożonego nad sądem II instancji?”

 

W komentowanej uchwale SN uznał, iż wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych złożony z apelacją rozpoznaje sąd II instancji oraz odmówił podjęcia uchwały w pozostałym zakresie. Na wstępie uzasadnienia swego rozstrzygnięcia SN zwrócił uwagę, iż zgodnie z art. 9 ust. 4 ustawy z 4.7.2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2019 r. poz. 1469; dalej: ZmKPC19), do rozpoznania środków odwoławczych wniesionych i nierozpoznanych przed dniem wejścia w życie tej ustawy stosuje się przepisy KPC w brzmieniu dotychczasowym. Zatem, a contrario w przypadku rozpoznania środków odwoławczych wniesionych po wejściu w życie ZmKPC19 należy stosować przepisy KPC w nowym brzmieniu. SN zaznaczył, że przedmiotowa reguła obejmuje również ocenę dopuszczalności środka zaskarżenia i właściwość sądu do dokonania tej oceny (por. np. postanowienia SN z 27.5.2020 r., III CZ 13/20, Legalis i z 23.6.2020 r., IV CZ 17/20, Legalis oraz powołane tam dalsze orzecznictwo).

 

W przedmiotowej sprawie apelacja została wniesiona 6.12.2019 r., wobec czego jak zaznaczył SN, podlegała rozpoznaniu według przepisów KPC w brzmieniu uwzględniającym zmiany wprowadzone ustawą nowelizującą, a właściwość sądu do rozpoznania złożonego z apelacją wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych powinna zostać ustalona z uwzględnieniem unormowań ustanowionych w tej ustawie. Zgodnie z art. 105 ust. 1 ustawy z 28.7.2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 755), rzeczony wniosek winien zostać złożony na piśmie lub ustnie do protokołu w sądzie, w którym sprawa ma być wytoczona lub już się toczy.

 

Prawo i postępowanie cywilne – najczęściej wybierane moduły. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź
SN wyjaśnił, iż przed wejściem w życie ustawy nowelizującej, powszechnie rozumiano ten przepis w ten sposób, że właściwym do złożenia i rozpoznania wniosku jest sąd I instancji (por. postanowienia SN z 19.8.2009 r., III CZ 30/09, Legalis, i z 15.2.2019 r., II CZ 69/18, Legalis). Nadto, w przypadku oddalenia wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych i nieopłacenia apelacji podlegała ona odrzuceniu przez sąd I instancji (art. 370 KPC).

 

W wyniku uchwalenia ustawy nowelizującej odstąpiono od dotychczasowego modelu podwójnej kontroli dopuszczalności apelacji w sądzie I instancji i sądzie II instancji. Aktualnie, na skutek uchylenia art. 370 KPC oraz nadania nowego brzmienia art. 371 KPC oraz art. 373 KPC, czynności polegające na badaniu dopuszczalności apelacji zostały skoncentrowane w sądzie II instancji, natomiast rola sądu I instancji została ograniczona do zarejestrowania wpływu apelacji i czynności technicznej polegającej na przekazaniu akt sprawy sądowi II instancji (por. też zmieniony art. 369 § 3 KPC). SN zaznaczył, że kontrola realizowana przez sąd II instancji obejmuje również kwestię uiszczenia opłaty od apelacji, co zakłada uprzednie rozpoznanie ewentualnego wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych.

 

Uzupełniająco SN wskazał, iż w stanie prawnym poprzedzającym wejście w życie ustawy nowelizującej postanowienie sądu II instancji o odmowie zwolnienia od kosztów sądowych było niezaskarżalne (art. 3941 i art. 3942 KPC w dawnym brzmieniu a contrario), dopuszczalne było natomiast poddanie go kontroli na podstawie art. 380 KPC, jeżeli odmowa zwolnienia od kosztów sądowych zamykała drogę do wniesienia środka zaskarżenia. Rozpoznając zażalenie na postanowienie sądu II instancji odrzucające skargę kasacyjną ze względu na jej nieopłacenie SN władny był zbadać, na podstawie powołanego przepisu, zasadność ewentualnej odmowy zwolnienia od kosztów sądowych (por. np. postanowienia SN z 15.6.2011 r., V CZ 25/11, Legalis, i z 17.9.2020 r., I CZ 7/20, Legalis; zob. też wyrok TK z 31.3.2009 r., SK 19/08, Legalis).

 

Na marginesie SN zwrócił uwagę, że stan ten utrzymuje się po wejściu w życie ustawy nowelizującej. Ustawodawca wciąż nie przewidział bowiem możliwości odrębnego zaskarżenia postanowienia sądu II instancji o odmowie zwolnienia od kosztów sądowych (por. art. 3941 i art. 3942 § 1 i § 11 KPC). W dalszym ciągu jednak tego rodzaju postanowienie może zostać poddane kontroli na podstawie art. 380 KPC, przy czym w obecnym stanie prawnym weryfikacja ta jest możliwa także na etapie składania apelacji, jeżeli odmowa zwolnienia od kosztów sądowych zamyka drogę do jej skutecznego wniesienia. Wnoszący apelację może kwestionować odmowę zwolnienia od kosztów sądowych uniemożliwiającą skuteczne złożenie apelacji wnosząc zażalenie na postanowienie o odrzuceniu apelacji (art. 3942 § 1 KPC). Zażalenie to podlega rozpoznaniu przez inny skład sądu II instancji i nie jest ograniczone do spraw kasacyjnych (por. art. 3941 § 2 KPC w dawnym brzmieniu). Rozpoznając je sąd II instancji stosuje również art. 380 KPC (art. 3942 § 2 w związku z art. 397 § 3 KPC).

 

Komentarz

 

W komentowanej uchwale SN wyjaśnia zagadnienie dotyczące sądu właściwego do rozpoznania wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych złożonego wraz z apelacją w stanie prawnym obowiązującym po wejściu w życie ustawy z 4.7.2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2019 r. poz. 1469). SN podkreśla, iż na gruncie znowelizowanych przepisów to sąd II instancji jest władny do rozpoznania przedmiotowego wniosku.

 

adw. Krzysztof Szczecina
Drzewiecki, Tomaszek i Wspólnicy sp.j.
Więcej opracowań ius.focus® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Polski Ład zabierze firmom podatkowe korzyści z wynajmu od 2022 r.

– Zakaz dotknie przede wszystkim przedsiębiorców, którzy zajmują się wynajmem profesjonalnie i zainwestowali w niego spore sumy, kupując kilka albo nawet kilkanaście mieszkań. Z dnia na dzień fiskus zabierze im prawo do podatkowych kosztów – mówi Grzegorz Gębka, doradca podatkowy w kancelarii GTA.

Obecnie wydatki na mieszkanie, które wynajmujemy, rozliczamy w kosztach PIT poprzez odpisy amortyzacyjne. Mogą to zrobić zarówno przedsiębiorcy, dla których wynajem jest działalnością gospodarczą, jak i osoby prywatne (oprócz ryczałtowców).

Zakaz amortyzacji

Co się zmieni? W przedstawionej przez Ministerstwo Finansów nowelizacji ustawy o PIT jest regulacja, która wyłącza z amortyzacji służące działalności gospodarczej, wydzierżawiane albo wynajmowane budynki mieszkalne, lokale mieszkalne stanowiące odrębną nieruchomość, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego oraz prawo do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej. Jeśli ten przepis wejdzie w życie, ani przedsiębiorcy, ani wynajmujący prywatnie (oni zresztą w ogóle zostaną pozbawieni prawa do odliczeń), nie zamortyzują już mieszkania. Nie rozliczą więc wydatków na jego nabycie w podatkowych kosztach.

Dlaczego fiskus wprowadza ten zakaz? Skarbówce nie podobają się korzyści podatkowe z wynajmu.

Nieruchomości mieszkaniowe korzystają z podwójnych preferencji w PIT – pisze Ministerstwo Finansów w uzasadnieniu do projektu.

Co to za podwójne preferencje? Chodzi o to, że zakup mieszkania można rozliczyć w kosztach, a przy jego sprzedaży (po pięciu latach) nie trzeba wykazywać przychodu.

– Załóżmy, że przedsiębiorca kupił kilka mieszkań. Jeśli były używane przed nabyciem przynajmniej przez pięć lat, mógł je szybko zamortyzować, nawet w dziesięć lat. Odpisy zaliczał do kosztów. Dzięki temu z wynajmu odprowadzał mniejszy podatek (albo nawet w ogóle). Potem mógł sprzedać mieszkania i nic nie płacić fiskusowi – tłumaczy Grzegorz Gębka.

Po zmianach nie będzie już kosztów z amortyzacji.

– Jeśli ktoś ma tych kosztów np. 20 tys. zł miesięcznie i płaci liniowy PIT, straci każdego miesiąca 3,8 tys. zł – wylicza Grzegorz Gębka. Dodaje, że jest jeszcze jeden negatywny skutek tej zmiany. Wynajmujący przedsiębiorcy będą mieli wyższe dochody, od których w przyszłym roku ma być naliczana składka zdrowotna. Zapłacą więc też więcej do ZUS.

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Podwyżka obciążeń

– Trudno to nazwać inaczej niż podwyżką podatku, choć Ministerstwo Finansów unika tego sformułowania. Obawiam się, że może się to odbić na kosztach wynajmu mieszkań – mówi Wojciech Jasiński, konsultant podatkowy w ATA Finance.

Eksperci podkreślają też, że w nowelizacji nie ma w tej sprawie żadnych przepisów przejściowych.

– Zakaz amortyzacji ma wejść w życie 1 stycznia 2022 r. Oznacza to, że prawo do rozliczania kosztów stracą też ci, którzy już ją rozpoczęli. To naruszenie zasady ochrony praw nabytych – mówi Wojciech Jasiński.

– Wielu przedsiębiorców planuje inwestycje na wiele lat, robiąc biznesplany. A za parę miesięcy wszystko ma się zmienić – dodaje Grzegorz Gębka.

Przeciwko zmianom protestuje też Stowarzyszenie Właścicieli Nieruchomości na Wynajem Mieszkanicznik. W petycji do premiera pisze, że wyłączenie z podatkowych kosztów odpisów amortyzacyjnych od budynków i lokali mieszkalnych oznacza, iż wynajmujący nie będą mogli uwzględnić w swoich rozliczeniach wydatków, które stanowią dla nich największy wysiłek.

– Skoro podatnik nie ma prawa rozliczyć wszystkich racjonalnie poniesionych wydatków, to czemu ma wykazywać wszystkie przychody? – pyta stowarzyszenie.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Aleksandra Kalinowska, doradca podatkowy, partner w kancelarii Andersen Tax & Legal

Z Polskiego Ładu wynika, że przedsiębiorcy zajmujący się wynajmem mieszkań zostaną pozbawieni prawa do ich amortyzacji. Czyli stracą możliwość rozliczania w podatkowych kosztach podstawowych wydatków na swoją działalność. Niewątpliwie postawi ich to w gorszej sytuacji niż przedsiębiorców z innych branż, którzy mogą zaliczać do kosztów wydatki na firmowy majątek. A przecież biznes powinien być opodatkowany na równych zasadach.

Trudno się też oprzeć wrażeniu, że Ministerstwo Finansów zmienia reguły w trakcie gry. Prawo do rozliczania kosztów stracą bowiem też ci, którzy już zainwestowali w zakup mieszkań i zakładali w biznesowych planach, że będą mogli je w całości zamortyzować.

W nowelizacji powinien się znaleźć przepis przejściowy, który daje im prawo do kontynuacji korzystnych rozliczeń.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Brak numeru PESEL brakiem formalnym skargi

Stan faktyczny rozpatrywanej sprawy

Do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, 22.6.2021 r. wpłynęła przekazana przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze (dalej: organ odwoławczy) skarga P.B. (dalej: Skarżąca) na decyzję administracyjną tego organu odwoławczego z 8.4.2021 r. w przedmiocie świadczenia pielęgnacyjnego.

Z uwagi na stwierdzony brak formalny przedmiotowej skargi polegający na niewskazaniu w treści skargi numeru PESEL Skarżącej, zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału III WSA w Gdańsku z 24.6.2021 r., wezwano Skarżącą do jego uzupełnienia. W powyższym zarządzeniu zakreślono termin 7 dni na wykonanie wezwania WSA w Gdańsku oraz rygor odrzucenia skargi. Wezwanie do uzupełnienia braku formalnego pisma procesowego, jakim jest skarga do sądu administracyjnego, zostało wysłane na adres podany w tej skardze i skutecznie doręczone Skarżącej w 1.7.2021 r., co wynika wprost z dokumentów zgromadzonych w aktach sądowych niniejszej sprawy, a mianowicie z umieszczonego w nich zwrotnego potwierdzenia odbioru przesyłki podpisanego osobiście przez Skarżącą. Pomimo zaistnienia powyższej okoliczności, tj. skutecznego doręczenia Skarżącej przesyłki z wezwaniem WSA w Gdańsku do uzupełnienia braku formalnego skargi wniesionej do tego sądu, Skarżąca – do dnia wydania niniejszego postanowienia – nie wykonała żądania wyżej wskazanego wezwania.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 183 zł netto/m-c Sprawdź

Rozstrzygnięcie WSA w Gdańsku

Rozstrzygając przedmiotową sprawę WSA w Gdańsku, w pierwszej kolejności zwrócił uwagę na regulacje prawne znajdujące zastosowanie w ustalonym i niekwestionowanym stanie faktycznym tej sprawy. W tym kontekście WSA w Gdańsku wskazał, że wymogi formalne skargi do sądu administracyjnego zostały wskazane wprost w treści ustawy z 30.8.2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325, dalej: PostAdmU) i zgodnie z art. 57 § 1 PostAdmU taka skarga powinna po pierwsze czynić zadość wymaganiom pisma w postępowaniu sądowym, a po drugie zawierać:

  1. wskazanie zaskarżonej decyzji, postanowienia, innego aktu lub czynności;
  2. oznaczenie organu, którego działania, bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania dotyczy; a także
  3. określenie naruszenia prawa lub interesu prawnego.

Jeśli natomiast chodzi o wymagania stawiane przez ustawodawcę wobec każdego pisma procesowego, nie tylko skargi do sądu administracyjnego, to WSA w Gdańsku wskazał, że także te obligatoryjne elementy takiego pisma zostały wyliczone wprost w przepisie, tj. w art. 46 § 2 pkt 1 lit. b) PostAdmU, zgodnie z którym każde pismo strony powinno zawierać:

  1. oznaczenie sądu, do którego jest skierowane; imię i nazwisko lub nazwę stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników;
  2. oznaczenie rodzaju pisma;
  3. osnowę wniosku lub oświadczenia;
  4. podpis strony albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika;
  5. wymienienie załączników. Ponadto ustawodawca zdecydował się na rozróżnienie sytuacji, w której pismo strony jest pierwszym lub kolejnym (dalszym) w danej sprawie.

W pierwszym z tych przypadków, tj. gdy strona kieruje do sądu administracyjnego pierwsze pismo w sprawie powinno ono zawierać, poza ww. elementami, także:

  1. oznaczenie miejsca zamieszkania, a w razie jego braku – adresu do doręczeń, lub siedziby i adresów stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników;
  2. numer PESEL strony wnoszącej pismo, będącej osobą fizyczną, oraz numer PESEL jej przedstawiciela ustawowego, jeżeli są obowiązani do jego posiadania albo posiadają go, nie mając takiego obowiązku; lub
  3. numer w Krajowym Rejestrze Sądowym, a w przypadku jego braku – numer identyfikacyjny REGON albo numer w innym właściwym rejestrze lub ewidencji, albo numer identyfikacji podatkowej strony wnoszącej pismo, niebędącej osobą fizyczną, która nie ma obowiązku wpisu we właściwym rejestrze lub ewidencji, jeżeli jest ona obowiązana do jego posiadania; oraz
  4. oznaczenie przedmiotu sprawy. Gdy zaś mamy do czynienia z dalszym pismem procesowym, wystarczające jest wskazanie w nim sygnatury akt toczącego się postępowania, którego to pismo dotyczy.

Mając powyższe na uwadze WSA w Gdańsku podkreślił, że z art. 57 § 1 PostAdmU w związku z art. 46 § 2 pkt 1 lit. b) PostAdmU wprost wynika, że skarga – o ile jest pierwszym pismem w sprawie – powinna zawierać numer PESEL strony wnoszącej pismo, będącej osobą fizyczną oraz numer PESEL jej przedstawiciela ustawowego, jeżeli są obowiązani do jego posiadania albo posiadają go, nie mając takiego obowiązku.

Przenosząc treść powyższych regulacji dotyczących obligatoryjnych elementów składowych pisma procesowego, w tym także skargi do sądu administracyjnego, na grunt rozpatrywanej sprawy, WSA w Gdańsku wskazał, że na etapie wstępnego badania skargi, stwierdzony został brak formalny skargi w postaci braku wskazania w niej numeru PESEL Skarżącej, uniemożliwiający nadanie jej dalszego biegu. W związku z powyższym Skarżąca została, zgodnie z dyspozycją art. 49 § 1 PostAdmU, który stanowi, iż jeżeli pismo strony nie może otrzymać prawidłowego biegu wskutek niezachowania warunków formalnych, przewodniczący wzywa stronę o jego uzupełnienie lub poprawienie w terminie siedmiu dni pod rygorem pozostawienia pisma bez rozpoznania, chyba że ustawa stanowi inaczej, wezwana do uzupełnienia braku. Stosowne wezwanie zostało wysłane na adres podany w skardze i skutecznie doręczone Skarżącej 1.7.2021 r. Skarżąca osobiście odebrała przedmiotową korespondencję i podpisała zwrotne potwierdzenie odbioru przedmiotowego pisma. Kwestia prawidłowego i skutecznego doręczenia nie była więc sporna w niniejszym postępowaniu. W przewidzianym, 7 – dniowym, terminie brak formalny skargi nie został przez Skarżącą uzupełniony. Termin ten jest terminem ustawowym, co w praktyce oznacza, że nie może być przedłużany ani skracany, może być natomiast przywrócony na zasadach ogólnych.

W tym kontekście, WSA w Gdańsku, mając na uwadze ustawowo określone w art. 58 § 1 pkt 3 PostAdmU konsekwencje biernej postawy strony w tym zakresie, tj. braku uzupełnienia przez nią w wyznaczonym terminie braków formalnych skargi, odrzucił skargę. Powyższy przepis jest jednoznaczny i wskazuje obowiązek sądu materializujący się w takiej sytuacji. Sąd administracyjny z urzędu bada w pierwszej kolejności dopuszczalność skargi, ustalając, czy nie zachodzi jedna z przesłanek jej odrzucenia w świetle art. 58 § 1 PostAdmU (postanowienie NSA z 3.1.2008 r., I OSK 1829/07, Legalis). Odrzucenie skargi jest więc następstwem jej niedopuszczalności. Innymi słowy sytuacji, w której sąd administracyjny nie może przyjąć skargi do merytorycznego rozpoznania i rozstrzygnięcia. Skarga jest niedopuszczalna w przypadku, gdy nie wypełnia ustawowo określonych wymagań (przesłanek dopuszczalności zaskarżenia aktu lub czynności), a więc nie spełnia warunków odnośnie do przedmiotu skargi, jej formy i treści. Przedmiotowe rozstrzygnięcie sądu administracyjnego (tj. odrzucenie skargi) jest równoznaczne z odmową rozpatrzenia sprawy i nadaniem jej dalszego biegu (postanowienie WSA w Krakowie z 28.11.2011 r., I SA/Kr 1166/11, Legalis). Mając na uwadze powyższe okoliczności, jak i wskazane regulacje normatywne, WSA w Gdańsku odrzucił wniesioną skargę, o czym orzeczono na podstawie art. 58 § 1 pkt 3 PostAdmU.

Analizowane rozstrzygnięcie WSA w Gdańsku dotyczy konsekwencji nieuzupełnienia pisma (tu: skargi do sądu administracyjnego) w postaci odrzucenia go. Takie rozstrzygnięcie sądu administracyjnego jest jednak możliwe jedynie w sytuacji, w której zachodzi tzw. brak istotny, czyli taki, którego występowanie stoi w sprzeczności z możliwością nadania skardze dalszego biegu i jej merytorycznego rozpatrzenia. W orzecznictwie wskazuje się, że do takiej kategorii braków zaliczyć należy przykładowo: niewskazanie w treści skargi – wbrew wymogowi z art. 215 § 1 PostAdmU – wartości przedmiotu zaskarżenia, w sytuacji gdy przedmiotem zaskarżenia jest należność pieniężna, od której pobierany jest wpis stosunkowy (postanowienie WSA we Wrocławiu z 10.10.2008 r., III SA/Wr 517/08, Legalis). W ocenie sądów administracyjnych, istotnym brakiem formalnym nie będzie natomiast brak skargi polegający na :
(I) nienadesłaniu jej odpisu przeznaczonego dla organu administracji (postanowienie NSA z 5.5.2009 r., II OSK 654/09, Legalis) oraz
(II) popełnieniu omyłki w oznaczeniu zaskarżonej decyzji, w sytuacji gdy strona działa samodzielnie (postanowienie NSA z 9.1.2008 r., II GSK 505/07, Legalis).
Sądy administracyjne są zatem zobligowane do każdorazowej, indywidualnej oceny zaistniałego w skardze braku, w tym także ze szczególnym uwzględnieniem konstytucyjnie chronionego prawa do sądu (art. 45 ust. 1 i art. 77 ust. 2 Konstytucji RP).

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Ryczałt na używanie samochodu prywatnego do celów służbowych a PIT

Stan faktyczny

Pracodawca, funkcjonujący w sferze finansów publicznych, zleca niektórym pracownikom wykonywanie obowiązków służbowych wymagających przemieszczania się w terenie wskazanym jako ich stałe miejsce pracy. Pracodawca zawiera więc z tymi pracownikami umowy w sprawie korzystania z prywatnego samochodu pracownika dla celów służbowych. W umowie określa się zlecenie używania samochodu prywatnego do celów służbowych oraz miesięczny limit przebiegu kilometrów na jazdy lokalne w granicach administracyjnych miasta. Pracownicy nie wyjeżdżają poza obszar wskazany jako ich stałe miejsce pracy. Wyjazdy nie spełniają definicji podróży służbowych. Zwrot kosztów tych jazd lokalnych następuje po złożeniu pisemnego oświadczenia o używaniu pojazdu do celów służbowych w danym miesiącu i ma formę miesięcznego ryczałtu ustalonego zgodnie z obowiązującymi w sferze finansów publicznych przepisami w sprawie warunków ustalania oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy.

Pracodawca złożył wniosek o wydanie interpretacji podatkowej, pytając, czy otrzymywane przez pracowników kwoty z tytułu zwrotu kosztów używania pojazdów prywatnych do celów służbowych stanowią podlegający opodatkowaniu przychód pracowników. Zdaniem pracodawcy, nie stanowią.

Jednak organ interpretujący stwierdził, że powyższe kwoty stanowią przychód podlegający opodatkowaniu i niekorzystający ze zwolnienia z PIT, które ma wąski zakres.

VAT. Komentarz 2021. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stan prawny

Za przychody ze stosunku pracy uważa się przede wszystkim wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne (art. 12 ust. 1 ustawy z 26.7.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1128 ze zm., dalej: PDOFizU)).

Zwrot kosztów poniesionych przez pracownika z tytułu używania pojazdów stanowiących własność pracownika dla potrzeb zakładu pracy korzysta ze zwolnienia z PIT, ale tylko wtedy, gdy zwrot tych kosztów przewidziany jest przez ustawy szczególne (art. 21 ust. 1 pkt 23b PDOFizU). Dotyczy to np. pracowników leśnych oraz pracowników Poczty Polskiej, a nie dotyczy zwykłych podmiotów prowadzących działalność gospodarczą.

Stanowisko WSA w Gdańsku

Sąd przyznał rację pracodawcy, a więc uchylił zaskarżoną interpretację. W ocenie sądu zwrot kosztów korzystania przez pracownika z samochodu prywatnego dla celów pracodawcy winien być neutralny podatkowo, albowiem pracownik nie uzyskuje żadnej realnej korzyści majątkowej, a jedynie zwrot kosztów jakie poniósł, używając swojego prywatnego samochodu do celów służbowych. Należności wypłacane pracownikowi tytułem zwrotu ponoszonych przez niego wydatków nie zwiększają jego majątku. Stanowią jedynie wyrównanie uszczerbku majątkowego. Za przychody podatkowe mogą być uznane tylko takie świadczenia, które nie mają charakteru zwrotu wydatków.

Do ponoszenia kosztów związanych ze świadczeniem pracy przez pracownika zasadniczo zobowiązany jest pracodawca. W opisanym we wniosku zdarzeniu przyszłym to pracownicy, używając swoich prywatnych pojazdów na cele pracodawcy, w istocie dokonują świadczenia na rzecz pracodawcy. Zwrot kosztów otrzymany za to świadczenie nie jest zatem dla pracownika wypłatą pieniężną w rozumieniu art. 12 ust. 1 PDOFizU.

Sąd wyraźnie zaznaczył, że powyższe stanowisko nie dotyczy dojazdów pracowników z pracy i do pracy.

Poruszana tu kwestie jest rozbieżnie rozstrzygana w orzecznictwie sądów administracyjnych. Mamy więc grupę orzeczeń zgodnych z powyższym wyrokiem i mamy mniej więcej taką samą liczebnie grupę wyroków podzielających pogląd fiskusa. Ważną rolę w tym sporze odgrywa podejście do art. art. 21 ust. 1 pkt 23b PDOFizU. Pogląd korzystny dla podatników abstrahuje od tego przepisu na podstawie twierdzenia, że skoro w danej sytuacji nie występuje przychód w ogóle, to nie ma potrzeby, czy wręcz możliwości badania, czy wchodzi w grę zwolnienie przychodu z PIT (bo nie ma czego zwalniać). Pogląd przeciwny bazuje na tezie, że skoro ustawodawca zwalnia w niektórych przypadkach omawiane wypłaty, to znaczy, że traktuje je jako przychód, który pozwala zwalniać z PIT tylko wtedy, gdy zwrot wydatków przewidziany jest w ustawie szczególnej, a więc – a contrario – nie pozwala zwalniać w pozostałych przypadkach.

Wobec powyższej rozbieżności przykro nam, że musimy pozostawić czytelników w poczuciu niepewności prawnej, ale pragniemy przypomnieć, że nie zabija się posłańców, nawet jeśli przynoszą złe wieści. Dodajmy tylko, że okoliczność, iż pracodawca w niniejszym kazusie funkcjonuje w sferze finansów publicznych, nie ma żadnego znaczenia. Wszyscy pracodawcy (pomijając Pocztę Polską i Lasy Państwowe) jadą tu na tym samym wozie, a tylko nie wiadomo, w którą stronę on w danym przypadku skręci.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź