Dokręcanie śruby w segregacji odpadów

Jednak bez kar

Od Nowego Roku obowiązuje nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (dalej: ustawa śmieciowa). Dzięki niej część samorządów uniknie wysokich kar do unijnej kasy za niedotrzymanie 50-proc. poziomu recyklingu odpadów komunalnych. Z szacunków Inspekcji Ochrony Środowiska mogą one wynieść za 2020 r., w skali całego kraju, nawet 900 mln zł. Z danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska wynika zaś, że w 2018 r. (za 2019 r. nie ma jeszcze danych) w Polsce 84,5 proc. gmin osiągnęło wymagany poziom recyklingu.

Nowe przepisy przywracają wcześniejszy sposób liczenia poziomów, z uwzględnieniem czterech frakcji, ale tylko za 2020 r. Za ten okres opłata będzie ustalana na starych zasadach. Według nowego sposobu liczenia wiele gmin nie sprosta unijnym wymogom, jeżeli będą uwzględniać całkowitą masę odpadów komunalnych.

To niejedyna od Nowego Roku zmiana w gospodarce komunalnej odpadami.

Do końca grudnia samorządy miały obowiązek dostosować swoje regulaminy czystości i porządku do wyśrubowanych standardów, jakie wprowadziła nowela ustawy o porządku i czystości w gminach od 6 września. Przewiduje ona m.in. obowiązek segregacji odpadów na pięć frakcji.

Z powodu pandemii przesunięto jednak wrześniowy termin do końca tego roku. Nie wszystkie samorządy jednak to zrobiły – zresztą z różnych względów. Problem miały głównie mniejsze gminy.

– Niektóre samorządy zostawiły prace nad zmianami do regulaminu na ostatnią chwilę. Nie zdążą ich więc przygotować do końca roku. Za niewywiązanie się z tego obowiązku grożą im kary. Ale nie sądzę, by jakakolwiek gmina je zapłaciła. Wystarczy rozpocząć procedurę nowelizacji obowiązującego regulaminu, by wybronić się przed sankcjami – uspokaja Leszek Świętalski, ekspert ds. odpadów Związku Gmin Wiejskich RP.

– Czekaliśmy do ostatniej chwili, ponieważ Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiadało kolejne zmiany w ustawie o porządku i czystości w gminach, ale się ich nie doczekaliśmy – przyznaje Łukasz Machałowski, wiceprezydent Przasnysza.

– Mamy już jednak regulamin gotowy. Wejdzie on w życie od 1 stycznia. Dla nas to prawdziwa rewolucja, zwłaszcza gdy chodzi o bloki. Mieszkańcy budynków wielorodzinnych bardzo obawiają się obowiązku segregacji odpadów i kar z tego tytułu. Niektórzy montują nawet kamery przy wiatach śmietnikowych. Do końca nie wiedzieliśmy również, czy objąć regulaminem nieruchomości niezamieszkane. Ostatecznie nie zdecydowaliśmy się na to. W ich wypadku obowiązywałyby nierynkowe stawki. Mieszkańcy musieliby dołożyć po 6 zł. A tego nie chcemy – tłumaczy Łukasz Machałowski.

W opinii Piotra Pałki, radcy prawnego, partnera w Kancelarii prawnej Derc Pałka, samorządy dostały zdecydowanie za mało czasu na przygotowanie nowych regulaminów.

– Termin powinien być zdecydowanie dłuższy. Zakres zmian jest bowiem zbyt duży, aby rzetelnie przygotować taki regulamin i ustrzec się przed negatywnymi skutkami decyzji nadzorczych wojewodów – uważa mecenas Piotr Pałka.

Kup Generator wniosków KRS a otrzymasz kod na bezpłatne szkolenie Beck Akademia! Sprawdź

I znowu zmiany

Wiele gmin nie czekałoby jak Przasnysz do ostatniej chwili, gdyby nie zapowiedzi Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Okazuje się, że pracuje ono nad kolejną zmianą w ustawie śmieciowej, która ma odwracać niektóre rozwiązania reformy śmieciowej, które samorządy muszą wdrożyć do końca roku. Więc to, co teraz samorządy wdrożyły, za chwilę może być nieaktualne.

Z proponowanych rozwiązań wynika, że dana gmina będzie mogła na całym swoim terenie lub części wprowadzić segregację odpadów na trzy frakcje, a nie jak dziś na pięć. Pod warunkiem jednak, że uzyska zgodę w formie decyzji ministra klimatu. Chce także wprowadzić możliwość indywidualnego rozliczenia odpadów w bloku. Dzięki temu nie byłoby już solidarnej odpowiedzialności wszystkich mieszkańców bloku za to, że jedna czy dwie osoby nie segregują.

Resort klimatu planuje również podnieść maksymalne stawki za wywóz odpadów z nieruchomości niezamieszkanych, np. ze sklepów, z biurowców czy restauracji. Dziś są bardzo niskie. Jaka będzie podwyżka? Tego resort jeszcze nie zdradził.

Mają również wzrosnąć kary za śmiecenie. Obecnie są niższe niż koszty ich legalnego pozbycia się np. w PSZOK (punktach selektywnej zbiórki odpadów komunalnych). Jeszcze w wakacje padła deklaracja, że za śmiecenie w miejscach publicznych, m.in. na drogach, ulicach czy w parkach, będzie można dostać grzywnę do 5 tys. zł.

Podstawa prawna: nowelizacja z 17 grudnia 2020 r. ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 28 grudnia 2020 r., poz. 2361)

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Ustawa o doręczeniach elektronicznych po zmianach

Publiczna usługa hybrydowa

Publiczna usługa hybrydowa to usługa pocztowa, określona w art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy z 23.11.2012 r. Prawo pocztowe (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1041, dalej jako PrPoczt) jako przesyłanie przesyłek pocztowych przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej, jeżeli na etapie przyjmowania, przemieszczania lub doręczania przekazu informacyjnego przyjmują one fizyczną formę przesyłki listowej, świadczona przez operatora wyznaczonego jeżeli nadawcą przesyłki listowej jest podmiot publiczny.

Kup Generator wniosków KRS a otrzymasz kod na bezpłatne szkolenie Beck Akademia! Sprawdź

Publiczna usługa rejestrowanego doręczenia elektronicznego

Usługa rejestrowanego doręczenia elektronicznego to, zgodnie z w art. 3 pkt 36 rozporządzenia 910/2014, usługa świadczona przez operatora wyznaczonego, umożliwiającą przesłanie danych między stronami trzecimi drogą elektroniczną i zapewniającą dowody związane z posługiwaniem się przesyłanymi danymi, w tym dowód wysłania i otrzymania danych, oraz chroniącą przesyłane dane przed ryzykiem utraty, kradzieży, uszkodzenia lub jakiejkolwiek nieupoważnionej zmiany

Wybór operatora wyznaczonego

Do świadczenia publicznej usługi doręczenia elektronicznego oraz publicznej usługi hybrydowej zobowiązany będzie specjalny operator wyznaczony. Wybierany on będzie w drodze konkursu. W przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania usług to nim spoczywać będzie odpowiedzialność. Omawiana ustawa przewiduje, że w okresie przejściowym, do 31.12.2025 r., obowiązki operatora wyznaczonego powierzone zostaną operatorowi wyznaczonemu, o którym mowa w art. 3 pkt 12 PrPoczt, czyli Poczcie Polskiej.

Korespondencja wyłączona z obowiązku doręczeń elektronicznych

Nowy rejestr publiczny

Ustawa o doręczeniach publicznych przewiduje także utworzenie nowego rejestru publicznego. Będzie to rejestr zawierający bazę adresów elektronicznych. Z rejestru korzystać będą podmioty używające doręczeń elektronicznych w celu ujawniania adresu do doręczeń elektronicznych. Za prowadzenie i zabezpieczenie bazy adresów elektronicznych będzie odpowiedzialny minister właściwy do spraw informatyzacji.

Warto wspomnieć, że, zgodnie z art. 7 ust. 1 omawianej ustawy, wpis adresu do doręczeń elektronicznych do bazy adresów elektronicznych jest równoznaczny z żądaniem doręczania korespondencji przez podmioty publiczne na ten adres.

Podmioty zobowiązane do posiadania adresu do doręczeń elektronicznych

Do posiadania adresu do doręczeń elektronicznych, zobowiązane są następujące podmioty (art. 8 i art. 9):

Wprowadzenie obowiązku doręczania korespondencji z wykorzystaniem publicznej usługi rejestrowanego doręczenia elektronicznego lub publicznej usługi hybrydowej

Ustawa zobowiązuje poniższe podmioty do doręczania korespondencji z wykorzystaniem publicznej usługi rejestrowanego doręczenia elektronicznego lub publicznej usługi hybrydowej w następujących terminach:

Obowiązywanie przepisów

Większość przepisów wejdzie w życie 1.7.2021 r., zaś 1.10.2021 r. wejdą w życie przepisy zobowiązujące profesjonalnych pełnomocników, a także przedsiębiorców wpisanych do KRS, do posiadania adresu do doręczeń elektronicznych. Przepisy dotyczące zmian w prawie pocztowym wejdą w życie 1.1.2022 r. Z kolei 1.10.2026 r. wejdą w życie przepisy zobowiązujące przedsiębiorców wpisanych do CEIDG do posiadania adresu do doręczeń elektronicznych. 1.10.2028 r. oraz 1.10.2029 r. zaczną obowiązywać zmiany dotyczące postępowania karnego, postępowania w sprawach o wykroczenie czy postępowania przed sądami administracyjnymi.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Sylwester jednak z zakazem

Sylwestrowy chaos

Z rozporządzenia wydanego przez rząd 21 grudnia jasno wynika, że w sylwestrową noc lepiej nie wychodzić z domu.

Do minionej niedzieli wszystko w tej sprawie było jasne. W niedzielę jednak głos zabrał premier Mateusz Morawiecki i powiedział, że godziny policyjnej nie będzie. Będzie jedynie apel o nieprzemieszczanie się w tę noc, a także o nieużywanie fajerwerków. Jak to jest z tym sylwestrem? – wybuchła dyskusja. Można wychodzić czy nie? – padały pytania. Od rana w poniedziałek przedstawiciele rządu wyjaśniali, co premier miał na myśli.

– Nie ma godziny policyjnej i nie była wprowadzona. Mamy za to zakaz przemieszczania się poza określonymi celami – wyjaśniał Piotr Muller, rzecznik rządu.

Prawo i postępowanie cywilne – najczęściej wybierane moduły w Systemie Legalis Sprawdź

Mandatowy problem

Zapytaliśmy prawników, co taki zakaz oznacza i czy jego wprowadzenie można podważyć.

Radosław Baszuk, adwokat, twierdzi, że rozporządzenia rządu wydawane są na podstawie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych. Przewidziany w niej stan epidemii nie jest stanem nadzwyczajnym. Rząd może jedynie ustanowić „czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się”. A to nie nakaz lub zakaz – wyjaśnia „Rzeczpospolitej”. Ustawa nie daje tu rządowi prawa do wprowadzenia zakazu przemieszczania się, czym byłaby zapowiadana przez rząd sylwestrowa „godzina policyjna”.

– Zakaz przemieszczania się nie ma podstawy prawnej – wtóruje mu adwokat Sylwia Gregorczyk-Abram. I wyjaśnia, że podstawa, na którą powołują się rządzący, dotyczy ograniczeń w sposobie przemieszczania się, a nie ograniczeń w przemieszczaniu się.

– Wolność przemieszczania gwarantuje w art. 52 konstytucja i aby od niej odejść, potrzebne jest wprowadzenie stanu wyjątkowego – dodaje adwokat.

Co radzi tym, których policja zatrzyma w sylwestrową noc i zechce ukarać mandatem?

– Najlepiej go nie przyjmować. Wówczas sprawa trafi do sądu, a ten zbada podstawy ukarania – mówi.

Gorzej jeśli policja przekaże notatkę do sanepidu. Ten ma do dyspozycji kary dużo wyższe – do 30 tys. zł. To nie jest jedyny problem. Kara wymierzona przez sanepid jest natychmiastowo wykonalna. A to oznacza, że komornik może nam ją ściągnąć z konta. Nie znaczy to jednak, że nie możemy się od niej odwołać. Problem w tym, że na ewentualny zwrot pieniędzy możemy liczyć dopiero po prawomocnym wyroku, a więc np. po dwóch czy trzech latach.

Sprawdzą domówki?

Co zrobi policja? Czy szykuje się na specjalne kontrole w sylwestra?

– Szczególną uwagę będziemy zwracać na badanie trzeźwości kierujących pojazdami. Kierowcy mogą się spodziewać również reakcji policjantów na przekroczenie prędkości – informuje „Rzeczpospolitą” Andrzej Browarek z Komendy Głównej Policji.

Przypomina też, że podmiotem dominującym w zwalczaniu zjawiska epidemii Covid-19 jest Państwowa Inspekcja Sanitarna. Policja w każdy możliwy sposób wspiera działania związane z ograniczeniem zjawiska pandemii.

Tyle oficjalnie policja. Sprawdziliśmy w kilku komisariatach, jak funkcjonariusze przygotowują się do służby w sylwestra. Według nieoficjalnych instrukcji mają nie wchodzić do prywatnych domów i nie liczyć imprezowiczów (a podobnie jak w Wigilię mają do tego prawo). Ich działania mają się sprowadzić do reakcji na wezwanie i donosy.

W niedzielę wieczorem opublikowano też szybką nowelę rozporządzenia z najnowszymi zakazami i nakazami. Zakazano w nim działalności kasyn (z wyłączeniem internetowych). Do listy dozwolonych gości hotelowych dopisano z kolei m.in. żołnierzy wojsk sojuszniczych, pracowników cywilnych Sił Zbrojnych, Inspekcji Transportu Drogowego oraz Straży Ochrony Kolei, posłów, senatorów, dziennikarzy radiowych i telewizyjnych.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą mogą korzystać z ochrony właściwej dla konsumentów

Przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą mogą korzystać z ochrony właściwej dla konsumentów

Ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia obciążeń regulacyjnych wprowadza do kodeksu cywilnego i ustawy o prawach konsumenta przepisy, na podstawie których osoba fizyczna, która zawiera z innym przedsiębiorcą umowę związaną bezpośrednio z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą, lecz nieposiadającą dla niej charakteru zawodowego, może korzystać z ochrony przewidzianej dla konsumenta, w zakresie stosowania klauzul abuzywnych (art. 3855 KC), rękojmi za wady (art. 5564, 5565, 5765 KC) oraz w zakresie prawa odstąpienia od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa (art. 38a PrKonsU).

Kup Generator wniosków KRS a otrzymasz kod na bezpłatne szkolenie Beck Akademia! Sprawdź

Zakres podmiotowy ochrony

Jeśli chodzi o podmioty, które zostaną objęte ochroną właściwą dla konsumentów to należy wskazać, że nowe przepisy dotyczą osoby fizycznej zawierającej umowę bezpośrednio związaną z jej działalnością gospodarczą, gdy z treści tej umowy wynika, że nie posiada ona dla niej charakteru zawodowego, wynikającego w szczególności z przedmiotu wykonywanej przez nią działalności gospodarczej, udostępnionego na podstawie przepisów o CEIDG. Tym samym w aspekcie nowych przepisów niezbędne jest ustalenie, że umowa nie ma dla przedsiębiorcy zawodowego charakteru.

Korzystanie z ochrony właściwej dla konsumenta

Ratio legis nowych przepisów wskazano w uzasadnieniu do projektu ustawy: osoba fizyczna będąca przedsiębiorcą, dokonująca czynności prawnej poza swoją branżą, traktowana jest zawsze jak profesjonalista, mimo iż zwykle nie dysponuje odpowiednią wiedzą i doświadczeniem koniecznym do oceny przedmiotu tej czynności. Nie może ona korzystać z ochrony konsumenckiej, chociaż znajduje się w tym zakresie w tej samej sytuacji, w jakiej znajduje się konsument. Nowe przepisy rozszerzają ochronę dotychczas przysługującą konsumentowi na osobę fizyczną zawierającą umowę bezpośrednio związaną z jej działalnością gospodarczą, gdy z treści tej umowy wynika, że nie posiada ona dla tej osoby charakteru zawodowego, wynikającego w szczególności z przedmiotu wykonywanej przez nią działalności gospodarczej, udostępnionego na podstawie przepisów o CEIDG.

Brak zawodowego charakteru umowy  

Nowe przepisy odnoszą się do wyznacznika charakteru zawodowego, który występuje w art. 355 § 2 KC, który określa miernik należytej staranności dla przedsiębiorcy. Zgodnie z tym przepisem należytą staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności. Przedsiębiorca będzie zatem traktowany w określonych sytuacjach jak konsument jedynie przy zawieraniu umów, które nie posiadają dla niego charakteru zawodowego, których nie zawiera w ramach dokonywanych czynności wynikających z przedmiotu działalności gospodarczej. Biorąc pod uwagę jawność CEIDG będzie można określić zakres działalności gospodarczej prowadzonej przez przedsiębiorcę, a następnie ustalić, czy czynność mieści się w zakresie czynności zawodowo podejmowanych w ramach prowadzonej przez przedsiębiorcę działalności gospodarczej. Bowiem uprzywilejowanie, czyli korzystanie z ochrony konsumenckiej dotyczy jedynie umów, z których wynikać będzie, że nie mają one dla nich charakteru zawodowego, wynikającego w szczególności z przedmiotu wykonywanej przez nich działalności gospodarczej, udostępnionego na podstawie przepisów o CEIDG.

W odniesieniu do klauzul abuzywnych zgodnie z art. 3855 KC przepisy dotyczące konsumenta, zawarte w art. 3851-3853 KC, stosuje się do osoby fizycznej zawierającej umowę bezpośrednio związaną z jej działalnością gospodarczą, gdy z treści tej umowy wynika, że nie posiada ona dla niej charakteru zawodowego, wynikającego w szczególności z przedmiotu wykonywanej przez nią działalności gospodarczej, udostępnionego na podstawie przepisów o CEIDG.

Kolejne nowe przepisy, które przyznają przedsiębiorcy korzystanie z ochrony konsumenckiej dotyczą rękojmi za wady (art. 5564, art. 5565, art. 5765, art. 5564 KC). Zgodnie z art. 5565 KC przepisów art. 563 KC oraz art. 567 § 2 KC dotyczących kupującego nie stosuje się do osoby fizycznej zawierającej umowę bezpośrednio związaną z jej działalnością gospodarczą, gdy z treści tej umowy wynika, że nie posiada ona dla tej osoby charakteru zawodowego, wynikającego w szczególności z przedmiotu wykonywanej przez nią działalności gospodarczej, udostępnionego na podstawie przepisów o CEIDG. Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

Jeżeli umowa została zawarta przed 1.1.2021 r., to art. 3855, art. 5564, art. 5565 i art. 5765 KC w nowym brzmieniu nie znajdują do niej zastosowania. Wyłączenia wskazanych przepisów dotyczą także umów zawieranych przez przedsiębiorców będących osobami fizycznymi, w oparciu o które przedsiębiorcy otrzymują wsparcie pochodzące ze środków publicznych w rozumieniu art. 5 ust. 1 ustawy z 27.8.2009 r. o finansach publicznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 869, ze. zm.), środków Europejskiego Banku Inwestycyjnego i Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego lub innych środków o podobnym charakterze.

Zmiany w ustawie o prawach konsumenta

Zmiana w ustawie o prawach konsumenta została dostosowana do zmian wprowadzonych do kodeksu cywilnego. Jej celem jest także rozszerzenie ochrony konsumenckiej na przedsiębiorców będących osobami fizycznymi o regulacje dotyczące prawa odstąpienia od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa. Z ochrony będzie zatem mógł skorzystać przedsiębiorca będący osobą fizyczną wpisany do CEIDG, jeżeli umowa nie będzie miała dla niego charakteru zawodowego (co wynika z nowego art. 38a ustawy o prawach konsumenta).

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Zgłaszanie i ewidencjonowanie umów o dzieło

  • Ustanowiono obligatoryjność informowania o umowach, które nie stanowią tytułu do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. Informacje o zawartych umowach o dzieło będą ewidencjonowane na koncie płatnika składek, przez ZUS.
  • Obowiązek informacyjny wchodzi w życie 1.1.2021 r., co sprawia, że nie muszą być zgłaszane do ZUS umowy zawarte przed tą datą.
  • Zmieniono rozporządzenie w sprawie określenia wzorów zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego oraz wprowadzono formularz RUD.

Obowiązek informacyjny

W przepisie art. 22 ZmKoronawirusU20 ustawodawca wskazał, że w ustawie z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 266 i 321, dalej jako: SysUbSpołU) w art. 36 dodaje ust. 17 w brzmieniu: „Płatnik składek lub osoba fizyczna zlecająca dzieło informuje Zakład o zawarciu każdej umowy o dzieło, jeżeli umowa taka zawarta zostanie z osobą, z którą nie pozostaje w stosunku pracy lub jeżeli w ramach takiej umowy nie wykonuje pracy na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy, w terminie 7 dni od dnia zawarcia tej umowy”. Obowiązek dotyczy więc nie tylko płatników składek będących osobami prawnymi, ale również i osób fizycznych.

ZUS wskazuje, że: „Jeśli jesteś podmiotem lub jednostką organizacyjną (np. stowarzyszeniem, fundacją, spółką prawa handlowego, itp.) i nie jesteś płatnikiem składek (nie musisz rejestrować się w ZUS jako płatnik składek, bo nie zgłaszasz do ubezpieczeń społecznych co najmniej jednego ubezpieczonego), nie musisz informować ZUS o zawartych umowach o dzieło. Jeśli jesteś osobą fizyczną i zawarłeś umowę o dzieło, musisz ją zgłosić w ZUS bez względu na to, czy jesteś zarejestrowany w ZUS jako płatnik składek czy też nie”.

Obowiązek informacyjny nie dotyczy umów o dzieło:

  • zawartych z własnym pracownikiem;
  • wykonywanych na rzecz własnego pracodawcy, ale zawartych z innym podmiotem;
  • zawartych z osobami prowadzącymi działalność gospodarczą na wykonanie przez nie usług, które wchodzą w zakres prowadzonej działalności.
Kup Generator wniosków KRS a otrzymasz kod na bezpłatne szkolenie Beck Akademia! Sprawdź

Formularz RUD

Umowy zawarte od 1.1.2021 r. będzie należało wykazać w nowym formularzu RUD (zgłoszenie umowy o dzieło). Formularz RUD można przekazać elektronicznie przez Platformę Usług Elektronicznych (PUE) ZUS. Istotne jest to, że dla każdego wykonawcy dzieła trzeba złożyć oddzielny formularz RUD. W jednym formularzu RUD można wykazać maksymalnie 10 umów zawartych z jednym wykonawcą.

W formularzu RUD podaje się następujące dane:

w bloku I – dane zamawiającego dla którego jest wykonywane dzieło – dane identyfikacyjne oraz adresowe;

w bloku II – dane wykonawcy umowy o dzieło – dane identyfikacyjne oraz adresowe osoby, z którą zawarło się umowę o dzieło;

w bloku III – informację o zawartych umowach o dzieło – daty zawarcia, daty wykonywania (od-do) oraz liczbę zawartych umów.

Powyższe jest uzasadnione zmianą w art. 49 ust. 2 SysUbSpołU, w którym ustawodawca dodał pkt 9 w brzmieniu: „informacji o zawartych umowach o dzieło, o których mowa w art. 36 ust. 17”. Minister właściwy do spraw zabezpieczenia społecznego, w drodze rozporządzenia, określa różne wzory z uwzględnieniem obowiązujących procedur prowadzenia rejestrów i wykazów w systemie ubezpieczeń społecznych, m.in. wzór zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych, zgłoszeń płatnika składek, deklaracji rozliczeniowych i deklaracji rozliczeniowych korygujących. Do tego katalogu został więc dodany wzór informacji o zawartych umowach o dzieło, o których mowa w art. 36 ust. 17 SysUbSpołU.

Ponadto, w dniu 9.12.2020 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Rodziny i Polityki Społecznej z 26.11.2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie określenia wzorów zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, imiennych raportów miesięcznych i imiennych raportów miesięcznych korygujących, zgłoszeń płatnika składek, deklaracji rozliczeniowych i deklaracji rozliczeniowych korygujących, zgłoszeń danych o pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze, raportów informacyjnych, oświadczeń o zamiarze przekazania raportów informacyjnych oraz innych dokumentów.

Ewidencja umów o dzieło

Z dodanego art. 45 w ust. 1 pkt 1b SysUbSpołU wynika, że ewidencjonuje się informacje dotyczące zawartych umów o dzieło, o których mowa w art. 36 ust. 17 SysUbSpołU. Do 31.12.2020 r. ewidencjonuje się: dane identyfikacyjne, numery rachunków składkowych, numer NIP i numer identyfikacyjny REGON, a jeżeli płatnikowi składek nie nadano tych numerów lub jednego z nich – numer PESEL lub serię i numer dowodu osobistego albo paszportu, nazwy i numery rachunków bankowych płatnika składek, dane informacyjne płatnika składek, w tym szczególną formę prawną według krajowego rejestru urzędowego podmiotów gospodarki narodowej, kod rodzaju działalności według Polskiej Klasyfikacji Działalności oraz wszelkie inne dane konieczne do obsługi konta, a w szczególności do celów rozliczania należności z tytułu składek oraz do celów prowadzenia postępowania egzekucyjnego, w tym informacje dotyczące wspólników spółek cywilnych, jawnych i komandytowych, w zakresie rejestrowanym w Centralnym Rejestrze Podmiotów – Krajowej Ewidencji Podatników, liczbę pracowników, za których jest opłacana składka na Fundusz Emerytur Pomostowych, dane niezbędne do realizacji przez Zakład zadań zleconych odrębnymi przepisami. Od 1.1.2021 r. będzie istniał również obowiązek ewidencjonowania informacji dotyczących zawartych umów o dzieło, o których mowa w art. 36 ust. 17 SysUbSpołU.

Ponadto w art. 50 ust. 17 SysUbSpołU ustawodawca dodał pkt 5 w brzmieniu: „dotyczące umów o dzieło, o których mowa w art. 36 ust. 17”. Chodzi o dane, jakie ZUS udostępnia ministrowi właściwemu do spraw finansów publicznych oraz organom Krajowej Administracji Skarbowej na ich żądanie. Są to dane dotyczące: ubezpieczonego, osób zgłaszanych przez ubezpieczonego do ubezpieczenia zdrowotnego: płatników składek, uprawnionych do świadczeń z ubezpieczeń społecznych oraz świadczeń wypłacanych przez ZUS na mocy zarówno odrębnych przepisów, jak i właśnie danych dotyczących umów o dzieło, w zakresie tego, że płatnik składek lub osoba fizyczna zlecająca dzieło informuje ZUS o zawarciu każdej umowy o dzieło, jeżeli umowa taka zawarta zostanie z osobą, z którą nie pozostaje w stosunku pracy lub jeżeli w ramach takiej umowy nie wykonuje pracy na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy, w terminie 7 dni od dnia zawarcia tej umowy.

W 2021 r. można więc spodziewać się licznych kontroli na gruncie zgodności z prawem i zasadności zawartych umów o dzieło, które niejednokrotnie zastępują umowy o pracę czy umowy zlecenia, co ma na celu uniknięcie obowiązków ubezpieczeniowych i podatkowych. Być może w przyszłości zmiany doprowadzą do obligatoryjności oskładkowania umów o dzieło. Pomimo powyższych zmian, umowa o dzieło sama w sobie, nadal nie będzie tytułem do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Zażalenie poziome skierowane do sądu niewłaściwego nie podlega odrzuceniu, tylko przekazaniu do sądu właściwego

Stan faktyczny

Na mocy ustawy z 4.7.2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2019 r. poz. 1468) rozszerzono kręg postanowień zaskarżalnych zażaleniem podlegającym rozpoznaniu nie przez sąd II instancji, a przez inny skład sądu, który wydał zaskarżone orzeczenie. W związku z tym coraz częściej zdarzają się sytuacje, w których nawet profesjonalni pełnomocnicy wnoszą zażalenie do sądu niewłaściwego. W jednej z takich spraw skierowano do Sądu Najwyższego pytanie prawne:

1. Czy zażalenie do innego składu sądu I instancji złożone przez profesjonalnego pełnomocnika skierowane do niewłaściwego sądu powinno podlegać odrzuceniu z uwagi na fakt, iż profesjonalny pełnomocnik dokonał doboru niewłaściwego środka zaskarżenia?

w przypadku udzielenia odpowiedzi pozytywnej:

2. Czy postanowienie o odrzuceniu zażalenia powinien wydać sąd, do którego zażalenie skierowano?”

W uzasadnieniu postanowienia wskazano, że zgodnie z wydaną kilkanaście lat temu uchwałą SN (zob. uchwała SN [7] z 15.5.2013 r., III CZP 91/12, OSNC Nr 10/2013, poz. 112), nieprawidłowe wskazanie sądu odwoławczego nie jest podstawą do odrzucenia środka zaskarżenia lub jego brakiem formalnym. Interpretacja taka wynikała z tego, że z żadnego przepisu postępowania wprost nie wynika, że zażalenie takie jest niedopuszczalne, brak jest też wystarczających argumentów do przyjęcia, że zażalenie skierowane do niewłaściwego sądu podlega odrzuceniu jako z innych przyczyn niedopuszczalne (art. 370 w zw. z art. 397 § 2 KPC). Sąd II instancji wskazał, że uchwała ta nie tylko została wydana w innym stanie prawnym, ale nie rozstrzyga istniejących na tle tego problemu wątpliwości. W rezultacie w dalszym ciągu zapadają orzeczenia, w których stwierdza się, że zażalenie skierowane do niewłaściwego sądu jest niedopuszczalne i podlega odrzuceniu (zob. postanowienie SN z 7.6.2019 r., II CZ 37/19; postanowienie SN z 10.1.2019 r., II CZ 85/18, Legalis).

Sąd II instancji wskazał, że przyjęcie stanowiska wyrażonego w wyżej wskazanej uchwale prowadziłoby do tego, że zobowiązanym do dokonania czynności związanych z postępowaniem międzyinstancyjnym wobec zażalenia poziomego, czyli skierowanego do innego składu sądu I instancji, musiałby być sąd wyższego rzędu, który przekazywałby to zażalenie postanowieniem do sądu właściwego. Oznaczałoby to nieuzasadnione obciążenie sądów wyższych instancji, poprzez wdrażanie procedury naprawczej przewidzianej w art. 130 § 1 KPC, sprawami, które nie należą do ich właściwości.

Prawo i postępowanie cywilne – najczęściej wybierane moduły w Systemie Legalis Sprawdź

Stanowisko SN

Sąd Najwyższy stwierdził, że sąd niewłaściwy, do którego skierowano zażalenie, przekazuje je do rozpoznania sądowi właściwemu, co dotyczy również sytuacji, gdy zażalenie zostało błędnie skierowane do sądu II instancji, zaś właściwym do jego rozpoznania jest inny skład sądu, który wydał zaskarżone orzeczenie. W ocenie Sądu Najwyższego zmiana stanu prawnego dokonana ustawą z 4.7.2019 r. – uchylenie wstępnej kontroli środka odwoławczego w sądzie a quo i poszerzeniu kręgu postanowień zaskarżalnych zażaleniem poziomym, czyli podlegającym rozpoznaniu przez inny skład sądu, który wydał zaskarżone orzeczenie, nie ma wpływu na aktualność takiej interpretacji przepisów. Zażalenie to nie stanowi konstrukcyjnie odmiennego środka zaskarżenia, lecz stanowi jedno z wielu przewidzianych ustawą odstępstw od klasycznego modelu zażalenia, którego wyrazem są de lege lata art. 394 i art. 395-397 KPC. W rezultacie w sytuacji, w której błąd strony polega jedynie na do skierowania środka zaskarżenia do niewłaściwego sądu, przy jednoczesnym zachowaniu wszystkich pozostałych wymagań związanych zarówno z treścią środka zaskarżenia, jak i ustawowymi przesłankami jego dopuszczalności, sankcja w postaci odrzucenia zażalenia byłaby zbyt daleko idąca i nieproporcjonalna do wagi uchybienia.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Upublicznienie danych osób na kwarantannie ukarane przez Prezesa UODO

Prezes UODO zajął się niniejszą sprawą po otrzymaniu zawiadomienia od powiatowego inspektora sanitarnego. Po zebraniu szczegółowych informacji dotyczących podmiotów, jakim powiatowy inspektor sanitarny przekazywał dane osób przebywających na kwarantannie i w izolacji domowej, Prezes UODO wszczął z urzędu postępowanie w zakresie możliwości naruszenia przepisów RODO przez jedną ze spółek współpracujących z zakładem oczyszczania miasta, jako administratora danych, poprzez udostępnienie nieuprawnionym odbiorcom listy zawierającej adresy osób objętych kwarantanną medyczną.

Spółka, którą objęto postępowaniem, otrzymywała informacje dotyczące wykazów miejsc kwarantanny na terenie miasta i gminy drogą elektroniczną z komendy powiatowej policji. Wykazy te były następnie przekazywane upoważnionym pracownikom zakładu oczyszczania miasta, którzy mieli weryfikować, czy w danym okresie odpady mają być odbierane z miejsc, które znajdują się w niniejszych wykazach. Miało to na celu zminimalizowanie ryzyka zetknięcia się przez nich przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych z czynnikami ryzyka związanego z koronawirusem.

Jak okazało się w toku postępowania, wyciek danych był następstwem nieuwagi pracownika kontrolowanej spółki. Wykaz został na chwilę pozostawiony bez nadzoru na biurku pracownika wykonującego inne czynności, podczas gdy w pomieszczeniu znajdował się kierowca zakładu oczyszczania miasta. Kierowca ten zrobił telefonem zdjęcie wykazu i udostępnił dalej, za pośrednictwem komunikatora internetowego.

Prawo i postępowanie cywilne – najczęściej wybierane moduły w Systemie Legalis Sprawdź

Wykaz obejmował: nazwę miejscowości, nazwę ulicy, numer posesji/lokalu, nie obejmował imion, czy nazwisk. Mimo tego, zdaniem Prezesa UODO, niniejsze dane stanowią dane osobowe, ponieważ upublicznienie listy adresów, pod którymi znajdują się osoby poddane kwarantannie medycznej, umożliwia wskazanie konkretnych osób przez osoby w określonej zbiorowości, np. sąsiadów, rodzinę. Co więcej, informacja o objęciu kwarantanną osoby, która była narażona na chorobę zakaźną lub pozostawała w styczności ze źródłem biologicznego czynnika chorobotwórczego, stanowi w ocenie Prezesa UODO, dane dotyczące zdrowia tej osoby, z uwagi na ryzyko zachorowania. Jak wskazano w decyzji: „bez znaczenia w tym kontekście pozostaje fakt, czy osoba wykazuje objawy chorobowe, czy też nie”.

Zarzuty Prezesa UODO przeciwko kontrolowanej spółce dotyczyły przede wszystkim błędnego oszacowania przez administratora ryzyk w procesach przetwarzania danych, niedokonania zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych w odpowiednim terminie oraz niedokonania zawiadomienia osób, których dane dotyczą o naruszeniu ochrony danych osobowych.

Spółka posiadała procedury dotyczące ochrony danych, postępowania z danymi dotyczącymi osób przebywających na kwarantannie medycznej, jednakże, jak w wielu przypadkach, zawiódł czynnik ludzki. W ocenie Prezesa UODO, ryzyka związane z tzw. czynnikiem ludzkim w przyjętych przez spółkę procedurach nie zostały uwzględnione w należytym stopniu.

Prezes UODO zwrócił uwagę, że jest to bardzo istotne, przy przetwarzaniu danych szczególnej kategorii, w szczególności biorąc w sytuacji związanej ze stanem epidemii. Z tego względu, zdaniem Prezesa UODO, administrator powinien mieć szczególnie na względzie, wysoce przewidywalne ryzyko związane z niedogodnościami trudnymi do przezwyciężenia, takimi jak dyskryminacja, ostracyzm społeczny, poczucie napiętnowania, stres, czy nawet potencjalne straty materialne związane z negatywną reakcją społeczności.

Prezes UODO wskazał, że w analizie ryzyka, administrator powinien uwzględnić zarówno szczególny charakter przetwarzanych danych, jak i czynnik ludzki, rozumiany jako lekkomyślność (bezpodstawne przypuszczenie, że szkoda nie nastąpi) lub niedbalstwo (nie przewidywanie możliwości powstania szkody, w okolicznościach, w których można i powinno się przewidzieć jej powstanie).

W analizowanej sprawie, w ocenie Prezesa UODO, narażenie osób znajdujących się pod ujawnionymi adresami na negatywne konsekwencje, spowodowane było błędnym postrzeganiem sytuacji przez administratora. W konsekwencji, Prezes UODO zarzucił spółce nierespektowanie przepisów RODO, w tym obowiązku zawiadomienia organu nadzorczego o zaistnieniu naruszenia ochrony danych osobowych, jak również osób, których dane dotyczą.

Nałożoną przez Prezesa UODO karę było jedynie upomnienie. Przy wymierzaniu kary Prezes UODO wziął pod uwagę fakt, że kontrolowana spółka podjęła działania dyscyplinujące wobec pracowników, którzy swoimi działaniami przyczynili się do powstania naruszenia oraz nie zbagatelizowała sprawy i zobowiązała się do zrewidowania istniejących w spółce procedur, jak również ponownego przeszkolenia pracowników z zakresu przepisów dotyczących ochrony danych osobowych.

W każdej decyzji wydanej przez Prezesa UODO znajdziemy szereg wskazówek dotyczących sposobu wykładni przepisów RODO przez polski organ nadzorczy, co, zważywszy na bardzo ogólny charakter regulacji, z całą pewnością ułatwia wypełnianie obowiązków ciążących na podmiotach przetwarzających dane osobowe.

W omawianej decyzji przede wszystkim zwraca uwagę wykładnia Prezesa UODO w zakresie definiowania danych osobowych, w tym danych szczególnej kategorii, którymi w zależności od kontekstu, mogą być także dane adresowe. Ponadto, rozważania Prezesa UODO dotyczące zgłaszania naruszeń dają istotną wskazówkę dla administratorów danych co do sposobu postępowania. Prezes UODO wprost wskazał, że w sytuacjach wątpliwych, lepszym rozwiązaniem jest dokonanie zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych nawet na wyrost, niż niedokonanie zgłoszenia wcale.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Kontrahent oszukał, fiskus zrozumie

Wystąpił o nią przedsiębiorca działający w branży motoryzacyjnej. Zajmuje się m.in. sprzedażą oraz wynajmem samochodów i furgonetek. Zainteresowała go przyczepa kempingowa. Sprzedawca oferował ją na niemieckim portalu ogłoszeń motoryzacyjnych. Przedsiębiorca skontaktował się z nim w celu potwierdzenia dostępności ogłoszenia. Otrzymał informację, że oferta jest aktualna. Po negocjacjach ceny zdecydował się na zakup. Zawarł umowę drogą elektroniczną, z kontrahentem ustalił, że papierową wersję dostanie przy odbiorze przyczepy.

Po przelewie koniec znajomości

Przedsiębiorca zapłacił za nią prawie 27 tys. zł. Sprzedawca po otrzymaniu przelewu wskazał adres do odbioru. I na tym kontakty się urwały. Sprzedawca nie zareagował już na informację, że przedsiębiorca wysłał kierowcę po przyczepę. Nie odpowiadał na e-maile i próby połączenia przez komunikator internetowy, wyłączył telefon. Przedsiębiorca zgłosił sprawę na policję. Ta wszczęła dochodzenie, po kilku miesiącach jednak je umorzyła z powodu niewykrycia sprawcy.

Kup Generator wniosków KRS a otrzymasz kod na bezpłatne szkolenie Beck Akademia! Sprawdź

Sprzedawcę warto sprawdzić

Czy stracone pieniądze można rozliczyć w podatkowych kosztach? Przedsiębiorca twierdzi, że tak. Podkreśla, że chciał kupić przyczepę po to, aby na niej zarobić. Transakcja wiązała się więc z działalnością gospodarczą. Zaznacza, że próbował odzyskać przelaną kwotę. Zwrócił się do banku z żądaniem zablokowania przelewu bankowego lub pieniędzy na koncie sprzedawcy. Zarzeka się też, że sprawdził kontrahenta. Był on zarejestrowany na niemieckim portalu aukcyjnym jako firma. Na początku kontaktował się z przedsiębiorcą, podał mu swoje dane oraz numer rachunku bankowego. Wątpliwości nie wzbudzały opisy, zdjęcia i filmiki zamieszczone w ogłoszeniu.

Skarbówkę przekonały te argumenty. Przyznała, że straty stanowią element kosztowy działalności. Jeśli są następstwem prowadzenia firmy, a przedsiębiorca nie zawinił przy ich powstaniu, można je uwzględnić w podatkowym rozliczeniu.

Skoro więc przedsiębiorca dopełnił należytej staranności przy wyborze i weryfikacji kontrahenta, a także podjął wszelkie możliwe w okolicznościach sprawy działania zmierzające do odzyskania utraconych środków, może zaliczyć stratę do podatkowych kosztów. Oczywiście jego działania muszą być udokumentowane. Wystąpienie szkody powinien potwierdzać dokument wystawiony przez odpowiednie organy, np. policję.

Podsumowując, fiskus uznał, że z opisanych okoliczności wynika, iż warunki rozliczenia straty w kosztach PIT zostały spełnione (interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, nr 0115-KDIT3.4011.564.2020.2.MJ).

Urzędnicy nie zawsze jednak byli tak wyrozumiali. Przykładowo, nie zgodzili się na rozliczenie straty w kosztach przez lekarza, któremu hakerzy ukradli z firmowego konta bankowego prawie 50 tys. zł. Zdaniem skarbówki lekarz niedostatecznie zabezpieczył dane niezbędne do logowania na konto. Fiskus zakwestionował też rozliczenie straty w sprawie spółki oszukiwanej przez księgową, która wpisywała na przelewach do kontrahentów numer swojego konta. Uznał, że nad księgową nie sprawowano należytej kontroli.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Bartosz Sankiewicz, doradca podatkowy, partner w NGL Tax

Fiskus od wielu lat uważa, że na przedsiębiorcy ciąży obowiązek jak najdokładniejszej weryfikacji kontrahentów. Jeśli jej nie przeprowadzi, nie powinien obciążać Skarbu Państwa poniesionymi z tego powodu stratami. Zachowania należytej staranności skarbówka wymaga nie tylko przy zakupach, ale także przy przechowywaniu nabytych już towarów. Jeśli jednak przedsiębiorca dokładnie zweryfikował sprzedawcę, a także dobrze zabezpieczył zakupione rzeczy, powinien mieć prawo do rozliczenia straty w kosztach. Przecież wydatki na transakcję poniósł w celu uzyskania przychodu. To, że tego celu nie zrealizował, nie dyskwalifikuje kosztu. Opisana interpretacja pokazuje, że fiskus potwierdza ten tok rozumowania. Oby była to zapowiedź liberalniejszego podejścia do firmowych strat.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Autentyczność podpisu zwrotnego potwierdzenia odbioru

Wyrok Sądu I instancji

Zaskarżonym wyrokiem z 17.10.2019 r. (II SA/Wr 309/19, Legalis) WSA we Wrocławiu oddalił skargę PPHU. P. sp. z o.o. z siedzibą w L. (dalej: Skarżąca) na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego (dalej: organ odwoławczy) z 31.1.2019 r. w przedmiocie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji wskazał, że istota sporu sprowadza się do prawidłowości i skuteczności doręczenia Skarżącej decyzji organu pierwszej instancji z 1.10.2018 r. w dacie 10.10.2018 r., na co wskazuje zwrotne potwierdzenie odbioru znajdujące się w aktach administracyjnych. Zdaniem Skarżącej podpis widniejący na tym potwierdzeniu odbioru nie stanowi podpisu pracownika upoważnionego do odbioru korespondencji w siedzibie Skarżącej, a do skutecznego doręczenia decyzji doszło dopiero 7.12.2018 r., tj. w dniu, w którym członek zarządu spółki dowiedział się o fakcie wydania decyzji przez organ pierwszej instancji. W ocenie Skarżącej nie doszło do uchybienia terminu do wniesienia odwołania.

Zdaniem Sądu I instancji zasadnie organ odwoławczy – opierając się na znajdującym się w aktach sprawy zwrotnym potwierdzeniu odbioru – przyjął jako datę doręczenia Skarżącej decyzji 10.10.2018 r., a w konsekwencji słusznie stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania. W ocenie WSA we Wrocławiu brak było podstaw do przyjęcia, że znajdujące się na zwrotnym potwierdzeniu odbioru adnotacje, a zwłaszcza podpis odbierającego korespondencję pracownika Skarżącej, nie są wiarygodne, a w konsekwencji tak wypełnione zwrotne potwierdzenie odbioru nie może stanowić dowodu doręczenia decyzji. Ponadto wskazał, że dla podważenia skuteczności doręczenia przesyłki konieczne jest stwierdzenie nieprawidłowości w doręczeniu, które przejawiać się może w postaci niedokładnie lub nierzetelnie wypełnionego zwrotnego potwierdzenia odbioru. Uznał jednak, że – w stanie faktycznym niniejszej sprawy – wszystkie konieczne do przyjęcia skutku doręczenia elementy zostały ujęte na zwrotnym potwierdzeniu odbioru.

Następnie Sąd I instancji wskazał, że wobec przyjęcia domniemania prawdziwości, z którego korzysta, jako dokument urzędowy, zwrotne potwierdzenie odbioru, organ odwoławczy nie był obowiązany, a nawet uprawniony do uwzględnienia wniosku dowodowego Skarżącej m.in. o przesłuchanie A. S. na okoliczność rzeczywistego odebrania przez nią spornej przesyłki zawierającej decyzję organu pierwszej instancji. W kompetencji organów administracji publicznej nie mieści się bowiem badanie autentyczności podpisu.

W konsekwencji powyższego Sąd I instancji doszedł do przekonania, że w okolicznościach niniejszej sprawy organ odwoławczy prawidłowo zastosował art. 134 ustawy z 14.6.1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 256, dalej: KPA) i na jego podstawie stwierdził, że odwołanie od decyzji organu pierwszej instancji zostało wniesione z uchybieniem terminu przewidzianego w art. 129 § 2 KPA. Stąd WSA we Wrocławiu oddalił skargę.

Kup Generator wniosków KRS a otrzymasz kod na bezpłatne szkolenie Beck Akademia! Sprawdź

Skarga kasacyjna

Powyższy wyrok zaskarżono w całości, wniesiono o jego uchyleniu i zarzucono m.in.: naruszenie przepisów postępowania, tj.: art. 145 § 1 pkt 1 c ustawy z 30.8.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325, dalej: PostAdmU) w zw. z art. 8 KPA oraz art. 11 KPA przez niewłaściwe zastosowanie polegające na bezzasadnym przyjęciu, że przedstawione przez Skarżącą dowody zmierzają do wykazania, a przez to do dokonania przez Sąd I instancji stosownej oceny, braku autentyczności złożonego podpisu, podczas gdy organ i Sąd winien na ich podstawie zmierzać do ustalenia braku odebrania decyzji 10.10.2018 r., a także art. 183 § 1 PostAdmU przez pozbawienie Skarżącej możliwości obrony swych praw w postaci braku możliwości pełnego wykazania w postępowaniu sądowoadministracyjnym faktycznej daty otrzymania decyzji, co miało istotny wpływ na wynik toczącego się postępowania ze względu na kluczowy charakter spornej kwestii w kontekście określenia momentu rozpoczęcia biegu i upływu terminu do wniesienia odwołania celem dalszej obrony swoich praw przez Skarżącą.

Z uzasadnienia NSA

Po pierwsze NSA wskazał, że przesłanką skutecznego prawnie wniesienia odwołania jest zachowanie ustawowego terminu, który uregulowany jest w art. 129 § 2 KPA, zgodnie z którym odwołanie wnosi się w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie. Istotną okolicznością faktyczną dla zachowania skuteczności czynności odwołania jest ustalenie dnia doręczenia decyzji. Ustalenie dnia doręczenia decyzji to ustalenie dnia skutecznego doręczenia decyzji.

Następnie NSA zauważył, że przesłanki, których spełnienie przesądza o skutecznym doręczeniu decyzji reguluje rozdział 8 działu I KPA, a jedną z nich wskazuje art. 46 § 1 KPA, który stanowi, że odbierający pismo potwierdza doręczenie mu pisma swoim podpisem ze wskazaniem daty doręczenia.

Po trzecie, ustalenie ustawowego terminu wniesienia odwołania opiera się – jak wskazał NSA – na dokumencie urzędowym potwierdzenia odbioru decyzji. Organ odwoławczy obowiązany jest ustalić, czy potwierdzenie odbioru decyzji zostało podpisane przez osobę uprawnioną do odbioru oraz datę odbioru, przy czym w przypadku jednostek organizacyjnych decyzje doręcza się w lokalu ich siedziby do rąk osób uprawnionych.

W niniejszej sprawie przedmiotem sporu jest ustalenie faktu podpisania potwierdzenia odbioru decyzji przez osobę uprawnioną. Skarżąca zarzuca sfałszowanie podpisu. Poza sporem jest fakt podpisania odbioru decyzji i data jej odbioru.

W tym kontekście NSA zauważył, że opatrzenie podpisem doręczenia decyzji przez umocowanego pracownika daje domniemanie prawidłowości tego dokumentu urzędowego, a zakresem właściwości organu odwoławczego nie jest ustalenie faktu fałszu podpisu. To ustalenie (fałszu podpisu dokumentu urzędowego) należy do właściwości drogi postępowania karnego. Zatem obalenie domniemania prawidłowości dokumentu urzędowego w zakresie faktu fałszu podpisu nie należy do właściwości organu administracji publicznej. Nie można więc zarzucić, że organ nie prowadził postępowania dowodowego w zakresie przeprowadzenia dowodów w przedmiocie stwierdzenia faktu fałszu podpisu doręczenia decyzji.

W świetle powyższego NSA uznał zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c PostAdmU w związku z powołanymi przepisami KPA regulującymi prowadzenie postępowania przez organy administracji publicznej podniesiony przez Skarżącą za nieskuteczny.

W skardze kasacyjnej zarzucono także naruszenie art. 183 § 1 PostAdmU jednak nie powiązano go z przesłankami nieważności wyliczonymi enumeratywnie w art. 183 § 2 PostAdmU, zaś z pozbawieniem Skarżącej możliwości obrony swoich praw w postaci braku możliwości pełnego wykazania w postępowaniu sądowoadministracyjnym faktycznej daty otrzymania decyzji z 1.10.2018 r. Odnosząc się do powyższego NSA wskazał, że pozbawienie praw do obrony w postępowaniu sądowoadministracyjnym to naruszenie przepisów postępowania sądowoadministracyjnego regulujących rozpoznanie sprawy. Zaś w uwagi na redakcję skargi kasacyjnej i brak określenia podstaw zarzutu naruszenia przepisów PostAdmU, które powodowało pozbawienie Skarżącej praw procesowych, zarzut ten nie jest zasadny.

Rozstrzygnięcie NSA

W tym stanie rzeczy, skoro skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, NSA – na mocy art. 184 PostAdmU – orzekł jak w sentencji, tj. oddalił skargą kasacyjną Skarżącej.

W analizowanym rozstrzygnięciu NSA wskazał obligatoryjne elementy zwrotnego potwierdzenia odbioru i wypowiedział się na temat zakresu właściwości organu odwoławczego administracji publicznej co do badania treści tego dokumentu. NSA zwrócił uwagę na domniemanie prawdziwości zwrotnego potwierdzenia odbioru, zgodnie z którym dokument urzędowy (jakim jest zwrotne potwierdzenie odbioru poświadczające fakt i datę doręczenia zgodnie z danymi na nim umieszczonymi), jeśli jest sporządzony w przepisanej formie przez uprawniony do tego podmiot, stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo zaświadczone. To z kolei oznacza, że ZPO korzysta z domniemania tak prawdziwości, jak i zgodności z prawdą tego, co zostało w nim stwierdzone. Dokumenty urzędowe są więc najbardziej wiarygodnymi środkami dowodowymi, co nie oznacza jednak, że przedmiotowe domniemanie prawne nie może zostać wzruszone. Nie może to (obalenia domniemania doręczenia) jednak nastąpić jedynie w oparciu o jednostronne oświadczenie strony postępowania o fałszywości złożonego podpisu. To ustalenie wykracza poza zakres kompetencji organu odwoławczego, który nie jest uprawniony do prowadzenia postępowania dowodowego w przedmiocie stwierdzenia faktu fałszu podpisu zwrotnego potwierdzenia odbioru decyzji.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Zmiany w nowej ustawie PZP

Zamówienia bagatelne oraz umowy o zamówienia publiczne na okres 4 lat wyłączone z regulacji ustawowej 

Nowelizacja, poprzez uchylenie art. 2 ust. 2 oraz art. 268 PZP wycofuje z obrotu kategorię zamówień bagatelnych, wzbudzającej dotąd wiele wątpliwości z uwagi na uciążliwe procedury formalne i konieczność dochowania wysokiego stopnia profesjonalizmu w procesie zakupu przez zamawiających. Zamówienia o wartości mniejszej niż 130 000 zł, lecz nie mniejszych niż 50 000 zł (bez podatku od towarów i usług oraz dotyczące jednorazowego zakupu) podlegały obowiązkowi sporządzenia rocznego sprawozdania czy ogłoszenia w Biuletynie Zamówień Publicznych, udostępnianym na stronach portalu internetowego Urzędu wraz ze szczegółowymi informacjami o zamawiającym, przedmiocie zamówienia, jak i okolicznościach zamówienia, m.in. poprzez wykazanie terminów do składania ofert przed wykonawców. Mając na względzie te trapiące regulacje, od 1.1.2021 r., tak małe zamówienia nie będą wchodzić w zakres przedmiotowy PZP.

Umowy w sprawie zamówienia publicznego, w dotychczasowym porządku prawnym, są zawierane na czas ograniczony, nie dłuższy niż 4 lata. Wejście w życie nowelizacji ukonstytuowało zniesienie tej reglamentacji – w brzmieniu zaproponowanego art. 434 ust. 1 PZP umowy będę mieć charakter umów na czas oznaczony, bez wskazania górnej granicy jej obowiązywania. Wziąwszy w szczególności pod uwagę wieloletnie związywanie się umowami na roboty budowlane, nowa regulacja ma praktyczne wykorzystanie.

Zmiany w nowej ustawie PZP - pierwszy na rynku komentarz już w Systemie Legalis! Sprawdź

Waloryzacja wynagrodzenia 

W odniesieniu do umów, której przedmiotem są roboty budowlane lub usługi, zawarte na okres dłuższy niż 12 miesięcy, legislator sprecyzował początkowy termin zmiany wynagrodzenia należnego wykonawcy, w przypadku zmiany ceny materiałów lub kosztów związanych z realizacją zamówienia. W brzmieniu nowego art. 439 ust. 3 PZP – jeżeli umowa została zawarta po upływie 180 dni od dnia upływu terminu składania ofert, początkowym terminem ustalenia zmiany wynagrodzenia jest dzień otwarcia ofert, chyba że zamawiający określi termin wcześniejszy. Oznacza to jednoczesną rezygnację ze wskazania w przepisie, że ustalenie zmiany oblicza się poprzez różnicę między średnią ceną materiałów lub kosztów, obowiązującą w dniu otwarcia ofert, a ceną nabycia materiałów lub rzeczywiście poniesionych kosztów przez wykonawcę. Sposób dokonywania waloryzacji wynagrodzenia dookreśla bowiem ust. 2 omawianego artykułu.

Raporty z realizacji zamówień i ogłoszenia o wykonaniu umowy 

Zgodnie ze zmienionym art. 446 w ust. 1 pkt 3 PZP, rozparcelowano obowiązek sporządzania raportu z realizacji zamówienia, zawierającego ocenę tej realizacji w zależności od długości wystąpienia opóźnienia w realizacji umowy oraz wartości zamówienia. Obecny, jednolity zapis warunkujący raportowanie od opóźnienia co najmniej 30- dniowego w realizacji jakiejkolwiek z umów, stracił na aktualności. Odtąd, zamawiający będzie zobligowany sporządzać raport, jeżeli opóźnienia wynoszą co najmniej 90 dni, a zamówienie jest równe wartości lub przekracza wyrażoną w złotych równowartość kwoty dla robót budowlanych – 20 000 000 euro, a dla dostaw lub usług – 10 000 000 euro, bądź wykonawca spóźnia się realizacją umowy przynajmniej 30 dni, jeśli zamówienie opiewa na wartość mniejszą niż wyrażoną w złotych równowartość kwoty dla robót budowlanych – 20 000 000 euro, a dla dostaw lub usług – 10 000 000 euro.

Artykuł 448 PZP doprecyzowuje, że ogłoszenie o wykonaniu umowy w terminie 30 dni od jej sfinalizowania, musi zostać przez zamawiającego zamieszczone Biuletynie Zamówień Publicznych, na zasadach określonych w dziale III rozdziale 2 PZP.

Kontrola udzielania zamówień

Nie tylko organy będą współpracować ze sobą w zakresie wzajemnej wymiany informacji będących przedmiotem przeprowadzonych kontroli zamówień. Zgodnie z rozszerzonym obowiązkiem na gruncie nowelizacji i z art. 597 ust. 4 PZP, niezwłocznie po wszczęciu kontroli, także zmawiający ma powinność zawiadomić organ o tym, że wcześniejsza kontrola danego zamówienia miała już miejsce oraz zobligowany jest udostępnić jej wyniki.

Organem kontroli jest m.in. instytucja audytowa oraz instytucja zarządzająca w rozumieniu przepisów dotyczących realizacji programów w zakresie polityki spójności oraz programów realizowanych z wykorzystaniem środków Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich oraz funduszy wspierających sektory morski lub rybacki (art. 596 w ust. 2 pkt 4 PZP).

Nowelizacja precyzuje również, w brzmieniu art. 603 ust. 1 i 2 PZP, że Prezes UZP prowadzi kontrolę działań lub zaniechań zamawiającego, a zatem, przepisy ustawy, które wyznaczają zakres i podstawę wszczynanej przed niego procedury, mają nie tylko zbadać zgodność z prawem postępowania o udzielenie zamówienia oraz zawierania czy dokonywania zmiany umowy, ale także znajdują odpowiednie zastosowanie do kontroli postępowania o zawarcie umowy ramowej, dynamicznego systemu zakupów, systemu kwalifikowania wykonawców lub konkursu oraz do kontroli zawarcia lub zmiany umowy ramowej.

Kontrola doraźna zaś będzie mogła zostać wszczęta przez Prezesa z Urzędu w razie przypuszczenia, że doszło do naruszenia przepisów PZP, które mogło mieć wpływ nie tylko na wynik postępowania o udzielenie zamówienia lub w konkursu, ale także na zawarcie lub zmianę umowy lub umowy ramowej sprzecznej z literą prawa. Analogicznie, jak w uprzednim stanie prawnym, Prezes jest związany zarzutami wskazanymi we wniosku wszczynającego kontrolę, bądź fakultatywnie, w razie ujawnienia, że doszło do innego naruszenia przepisów ustawy niewskazanego w piśmie wnioskodawcy, Prezes Urzędu może rozszerzyć jej zakres z urzędu ( art. 607 ust. 1 i 2 PZP).

Na Prezesie Urzędu będzie również ciążyć obowiązek zawiadomienia o odmowie wszczęcia kontroli doraźnej w przypadku, gdy dojdzie do jej zainicjowania przed zawarciem umowy (art. 613 ust. 4 PZP).

Obostrzenia względem członków KIO

Poprzez zmianę art. 476 ust. 2 pkt 1 PZP, zaostrzono wymogi względem członków KIO, którzy od nowego roku bezwzględnie nie będą mogli podejmować dodatkowych zajęć zarobkowych, z wyjątkiem zatrudnienia na stanowisku dydaktycznym, badawczym lub badawczo-dydaktycznym, w łącznym wymiarze nieprzekraczającym pełnego wymiaru czasu pracy pracowników zatrudnionych na tych stanowiskach. W świetle aktualnego stanu prawnego, pozyskiwanie alternatywnych źródeł dochodu jest możliwe, jednak wyłącznie za zgodą Prezesa KIO – możliwość ta została obecnie wyłączona nowelizacją.

Dodana została również przesłanka umożliwiająca odwołanie członka Izby przez ministra właściwego do spraw gospodarki wówczas, gdy jej on trwałe niezdolny do pełnienia swoich obowiązków na podstawie oceny stwierdzonej przez orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych bądź też odmawia bez uzasadnionej przyczyny poddania się ocenie zdolności do pełnienia tych obowiązków, mimo zalecenia Prezesa Izby (art. art. 478 w ust. 2 pkt 13 PZP).

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź