Koniec z niepłaceniem aplikantom za pracę

Ministerstwo Sprawiedliwości zwróciło się do samorządów prawniczych, by przyjrzały się sytuacji aplikantów. Mają ustalić, czy są godnie wynagradzani, i wyjaśnić, co do tej pory samorządy zrobiły, by młodzi prawnicy nie byli wykorzystywani zarówno przez patronów, jak i kancelarie, w których pracują. To efekt petycji, którą zajmowała się sejmowa komisja.

Skala naruszeń

Naczelna Rada Adwokacka wystąpiła do wszystkich izb adwokackich w Polsce i do rzeczników dyscyplinarnych z zapytaniem o skalę zgłoszonych przypadków.

– W związku z ograniczeniami RODO nie możemy żądać wprost ani od aplikantów, ani od patronów podania wysokości wynagrodzenia. To informacje poufne. Jedyne, co możemy zrobić, to zapytać o zgłaszane nieprawidłowości lub przeprowadzić anonimową ankietę. Ale odpowiedzi będą także obarczone błędem, bo nie każdy chce się dzielić takimi informacjami – mówi mec. Dorota Kulińska, dyrektor Instytutu Legislacji i Prac Parlamentarnych Naczelnej Rady Adwokackiej.

Podobne kroki podjął samorząd radcowski.

– Poprosiliśmy okręgowe izby radców prawnych o informacje, czy otrzymywały od aplikantów skargi dotyczące wynagrodzeń za pracę na rzecz patrona. Nie mamy na razie odpowiedzi, ale izby mają jeszcze czas na ich przesłanie. Natomiast we wrześniu planujemy przeprowadzenie anonimowej ankiety dotyczącej wynagrodzeń aplikantów – mówi Włodzimierz Chróścik, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych.

Iuscase - pierwszy polski system do zarządzania pracą w kancelarii. Wypróbuj bezpłatnie! Sprawdź

Chłop pańszczyźniany

Odsyła też do radcowskiego kodeksu etyki, w którym zapisano, że radca prawny obowiązany jest postępować w stosunku do aplikanta rzetelnie i uczciwie, zgodnie z prawem, zasadami etyki zawodowej oraz dobrymi obyczajami. Nie wiadomo, czy to wystarcza, by patron po prostu płacił aplikantom za pisma procesowe i zastępstwa w sądzie.

Autor petycji, która wpłynęła do Sejmu, chciał zachować anonimowość. Twierdzi, że patroni traktują aplikantów „niczym chłopów pańszczyźnianych, bo nie mogą oni korzystać z wolnego rynku. Są do patronów przypisani niczym własność”.

– Temat wynagradzania aplikantów jest bardzo złożony. Często pracują poza relacją z patronem i nie chcą otrzymywać wynagrodzenia od patrona, bo będą musieli być bardziej dyspozycyjni. W mniejszych ośrodkach, gdzie trudniej o patrona i zarobki adwokatów bywają niższe niż w dużych izbach, patronów może nie być stać na godne wynagrodzenie dla aplikanta – zaznacza Dorota Kulińska.

Sami aplikanci w oficjalnych wypowiedziach przyznają, że ich sytuacja jest bardzo zróżnicowana. Warszawski Samorząd Aplikantów Adwokackich kilka miesięcy temu przeprowadził ankietę. Wzięło w niej udział ponad 800 osób. W sumie aplikantów było wówczas prawie 2 tys.

– Okazało się, że 70 proc. aplikantów nie pracuje u swoich patronów. Nikt nie zgłosił, że nie otrzymuje wynagrodzenia za pracę. Stawki były bardzo różne – od 1 tys. do 9,5 tys. zł na rękę. 1000 zł miesięcznie to rzeczywiście bardzo mało, nie pytaliśmy jednak, w jakim wymiarze pracują aplikanci – mówi Hanna Szkudlarek-Kownacka, przewodnicząca Samorządu Aplikantów Adwokackich Izby Warszawskiej. Dodaje jednak, że medianą zarobków aplikantów pracujących w pełnym wymiarze godzin jest kwota 4500–5500 zł netto miesięcznie.

Przedstawiciele samorządów aplikantów z innych miast odmawiali wypowiedzi. Bo temat wynagrodzeń jest bardzo drażliwy. Nieoficjalnie przyznawali jednak, że niektórzy aplikanci zarabiają grosze.

– Być może rozwiązaniem byłoby wprowadzenie jednolitego wzoru umowy z patronem. Należałoby w niej jasno zapisać, czy patron będzie płacił aplikantowi. Ustalenie warunków na początku pozwoli uniknąć konfliktów, a naruszenie ustalonych w umowie reguł będzie stanowić delikt etyczny na gruncie obecnie obowiązującego zbioru zasad etyki adwokackiej i godności zawodu – mówi Dorota Kulińska.

Za pracę płaca

Samorząd radcowski zwraca też uwagę, że czym innym jest praca, a czym innym aplikacja.

– Należy dokonać rozróżnienia pomiędzy szkoleniem w ramach aplikacji radcowskiej a pracą wykonywaną na rzecz kancelarii i patrona. Ta druga jest działalnością zarobkową, a wynagrodzenie za nią powinno być ekwiwalentne do ilości i jakości wykonywanych zadań. Ideałem, do którego dążymy, jest aplikant zatrudniony u swojego patrona – mówi Włodzimierz Chróścik. Ale zaraz dodaje, że w opinii KRRP czas spędzany w kancelarii patrona jest elementem szkolenia, którego celem jest przygotowanie do należytego wykonywania zawodu radcy prawnego.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Wykazanie umocowania do reprezentowania spółki jawnej

Stan prawny

NSA w pierwszej kolejności zwrócił uwagę na stan prawny i wskazał, że stosownie do art. 58 § 1 pkt. 3 ustawy z 30.8.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 329; dalej: PostAdmU) Sąd odrzuca skargę, gdy nie uzupełniono w wyznaczonym terminie jej braków formalnych. Zgodnie natomiast z art. 49 § 1 PostAdmU termin do uzupełnienia braków formalnych wynosi siedem dni, zaś warunki formalne skargi, których nieuzupełnienie w zakreślonym terminie skutkuje jej odrzuceniem, zostały określone w art. 57 § 1 PostAdmU. Tym samym skarga powinna zawierać elementy wymienione w art. 57 § 1 pkt. 1-3 PostAdmU, a nadto czynić zadość wymaganiom pisma w postępowaniu sądowym, przewidzianym w art. 46 PostAdmU. W myśl art. 46 § 1 pkt. 4 PostAdmU każde pismo strony powinno zawierać podpis strony albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika, zaś zgodnie z art. 46 § 3 PostAdmU do pisma należy dołączyć pełnomocnictwo lub jego wierzytelny odpis, jeżeli pismo wnosi pełnomocnik, który w danej sprawie nie złożył jeszcze tych dokumentów przed sądem. Tym samym art. 46 § 3 PostAdmU w sposób jednoznaczny wskazuje, że warunkiem formalnym skargi jest dołączenie pełnomocnictwa. W tym kontekście NSA przypomniał, że zgodnie z art. 28 § 1 PostAdmU w zw. z art. 29 PostAdmU osoby uprawnione do działania w imieniu osób prawnych powinny wykazać to prawo stosownym dokumentem przy pierwszej czynności w postępowaniu. Dokumentem tym w przypadku spółki prawa handlowego jest co do zasady odpis z rejestru przedsiębiorców KRS, czyli dokument, o przedstawienie którego została wezwana A Sp.j. w D. (dalej: Spółka).

W orzecznictwie przyjmuje się, że zaniechanie w tym zakresie stanowi brak formalny skargi, podlegający uzupełnieniu w trybie art. 49 § 1 PostAdmU, a w sytuacji, gdy strona nie uczyni zadość wezwaniu, sąd zobowiązany jest do odrzucenia skargi na podstawie art. 58 § 1 pkt. 3 PostAdmU (postanowienie NSA z 16.7.2019 r., I FZ 155/19, Legalis). Należy zwrócić uwagę na pogląd funkcjonujący w orzecznictwie, że umocowanie do reprezentowania spółek prawa handlowego wykazują dokumenty wydawane przez Centralną Informację Krajowego Rejestru Sądowego, takie jak odpisy (pełne, aktualne), wyciągi, zaświadczenia i pozostałe informacje (postanowienie NSA z 12.2.2015 r., II GSK 69/15, Legalis), zgodnie z art. 4 ust. 3 ustawy z 20.8.1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 112).

Powyższe przepisy mają charakter bezwzględnie obowiązujący, a zatem w przypadku nieuzupełnienia przez stronę skarżącą braków formalnych skargi w wyznaczonym terminie sąd zobowiązany jest do jej odrzucenia.

Stan faktyczny

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, NSA wskazał, iż – jak wynika z akt niniejszej sprawy – bezsporne jest, że skarga dotknięta była brakiem formalnym, bowiem Spółka nie załączyła do skargi dokumentu wykazującego umocowanie do jej reprezentacji.

W tej sytuacji słusznie wezwano ją do uzupełnienia braku formalnego skargi poprzez nadesłanie dokumentu (lub jego uwierzytelnionego odpisu), wykazującego umocowanie do jej reprezentowania przez osobę podpisaną pod skargą oraz określającego sposób jej reprezentacji, w szczególności odpisu z KRS, w terminie siedmiu dni pod rygorem jej odrzucenia. Z uwagi na nieobecność adresata korespondencję zawierającą wezwanie pozostawiono do odbioru w urzędzie pocztowym, o czym stosowne zawiadomienie w postaci awiza umieszczono w drzwiach adresata 7.12.2021 r. Przesyłkę awizowano ponownie 15.12.2021 r. Spółka nie odebrała jej we wskazanym terminie, a zatem w świetle art. 73 § 4 PostAdmU WSA w Gliwicach prawidłowo przyjął, że doręczenie nastąpiło 21.12.2021 r. (postanowienie z 24.1.2022 r., III SA/Gl 1490/21, Legalis).

Fikcja prawna doręczenia

Zgodnie z art. 73 § 1 PostAdmU w razie niemożności doręczenia pisma w sposób przewidziany w art. 65-72 PostAdmU pismo składa się na okres czternastu dni w placówce pocztowej w rozumieniu ustawy z 23.11.2012 r. Prawo pocztowe (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 896) albo w urzędzie gminy, dokonując jednocześnie zawiadomienia. Zawiadomienie o złożeniu pisma wraz z informacją o możliwości jego odbioru w placówce pocztowej albo w urzędzie gminy w terminie siedmiu dni od dnia pozostawienia zawiadomienia umieszcza się w oddawczej skrzynce pocztowej, a gdy to nie jest możliwe, na drzwiach mieszkania adresata lub w miejscu wskazanym jako adres do doręczeń, na drzwiach biura lub innego pomieszczenia, w którym adresat wykonuje swoje czynności zawodowe (art. 73 § 2 PostAdmU). W przypadku niepodjęcia pisma w ww. terminie pozostawia się powtórne zawiadomienie o możliwości odbioru pisma w terminie nie dłuższym niż czternascie od dnia pierwszego zawiadomienia o złożeniu pisma w placówce pocztowej albo w urzędzie gminy (art. 73 § 3 PostAdmU). Doręczenie uważa się za dokonane z upływem ostatniego dnia okresu, o którym mowa w art. 73 § 1 PostAdmU (art. 73 § 4 PostAdmU).

W okolicznościach sprawy znaczenie ma przede wszystkim to, że po upływie ostatniego dnia terminu, o którym mowa w art. 73 § 3 PostAdmU, przyjmuje się fikcję prawną doręczenia. Polega ona na tym, iż w razie nieodebrania pisma złożonego w urzędzie pocztowym za datę doręczenia pisma przyjmuje się tę, w której upłynął termin jego odbioru. Tak dokonane doręczenie stwarza domniemanie doręczenia pisma i wyznacza początek biegu terminu do podjęcia czynności prawnej.

Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stanowisko Spółki

Istotą argumentacji Spółki była próba podważenia prawidłowości doręczenia przesyłki zawierającej wezwanie do uzupełnienia braku pisma, tj. spełnienia w okolicznościach sprawy przesłanek skuteczności doręczenia w trybie z art. 73 PostAdmU, czyli przez awizo. Spółka kwestionowała fakt pozostawienia awiz, podnosząc, że w okresie wskazanym jako terminy awizacji nie otrzymała żadnej korespondencji, w tym zawiadomień o przesyłce poleconej, a jej działalność gospodarcza jest prowadzona w (…) w D. i jest czynna każdego dnia w godzinach 9-21.00, gdy w biurze stale przebywa dwóch pracowników i niemożliwością jest aby lokal był zamknięty, a listonosz nie mógł osobiście dostarczyć listu.

Stanowisko NSA

Jak już wyżej wspomniano, domniemanie prawdziwości danych przedstawionych przez doręczyciela może zostać obalone przez stronę mającą w tym interes. W niniejszej sprawie Spółka nie obaliła jednak skutecznie tego domniemania, nie przedstawiła bowiem żadnych dowodów na okoliczność niedoręczenia jej zawiadomień o przesyłce zawierającej wezwanie do uzupełnienia braku skargi. Niewystarczające jest zaś samo twierdzenie Spółki w tym zakresie. Przyjęcie tezy przeciwnej prowadziłoby do nieuzasadnionego podważenia instytucji doręczenia zastępczego, bowiem w każdej takiej sytuacji strona mogłaby obalić domniemanie doręczenia przesyłki w trybie awizowania poprzez zwykłe oświadczenie, że awizo nie zostało umieszczone w skrzynce pocztowej. Wyprowadzone zaś w zażaleniu argumenty nie mogły zaprzeczyć fikcji doręczenia. Wszystkie czynności podjęte przez doręczyciela przy próbie dostarczenia przesyłki zostały odnotowane na kopercie, a każda znajdująca się tam adnotacja została opatrzona podpisem osoby doręczającej. Tym samym wobec braku obalenia domniemania prawidłowości doręczenia przesyłki nie sposób uznać, że do doręczenia nie doszło. Brak jest zatem podstaw, aby w rozpoznawanej sprawie uznać, że skutek doręczenia w myśl art. 73 § 3 PostAdmU w związku z art. 73 § 4 PostAdmU nie wystąpił 21.12.2021 r., to jest w ostatnim dniu okresu czternastu dni, licząc od dnia pierwszego awizo (7.12.2021 r.). Powyższe oznacza, że siedmiodniowy termin liczony od dnia doręczenia wezwania do dokonania czynności, jaką jest uzupełnienia braku formalnego skargi poprzez złożenie dokumentu (lub jego uwierzytelnionego odpisu), wykazującego umocowanie do reprezentowania Skarżącej przez osobę podpisaną pod skargą oraz określającego sposób reprezentacji Skarżącej, w szczególności odpisu z KRS, bezskutecznie upłynął 28.12.2021 r. W świetle przedstawionych okoliczności należy przyjąć, że WSA w Gliwicach zasadnie postanowił o odrzuceniu wniesionej skargi, której braków formalnych Spółka nie uzupełniła w terminie. Mając na uwadze powyższe, NSA oddalił zażalenie.

Komentarz

W analizowanym rozstrzygnięciu NSA odniósł się do kwestii braku formalnego skargi w postaci braku załączenia do niej dokumentu wykazującego umocowanie do reprezentacji spółki (tu: spółki jawnej), trybu uzupełnienia przedmiotowego braku, jak również konsekwencji jego nieuzupełnienia w wyznaczonym terminie. W tym kontekście NSA zwrócił uwagę, że dokumentami, które wykazują umocowanie do działania w imieniu ww. osoby prawnej, a tym samym mogłyby konwalidować wskazany brak skargi, są jedynie dokumenty wydawane przez Centralną Informację Krajowego Rejestru Sądowego, czyli: odpisy (pełne, aktualne), wyciągi, zaświadczenia i pozostałe informacje. Takiego dokumentu zabrakło w skardze wniesionej w analizowanej sprawie, wobec czego podlegała ona odrzuceniu.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nowe obowiązki pracodawcy

Ustawa z 26.6.1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1320; dalej: KP) zostanie zmieniona w związku z koniecznością wdrożenia unijnych dyrektyw: dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1152 z 20.6.2019 r. w sprawie przejrzystych i przewidywalnych warunków pracy w Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE L z 2019 r. Nr 186, s. 105) oraz dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1158 z 20.6.2019 r. w sprawie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym rodziców i opiekunów oraz uchylającą dyrektywę Rady 2010/18/UE (Dz.Urz. UE L z 2019 r. Nr 188, str. 79). Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przygotowało projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw (druk UC118).

Jakie obowiązki ciążą na pracodawcy

Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. Natomiast pracodawca zobowiązuje się do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Z definicji stosunku pracy wynikają dwa najważniejsze obowiązki pracodawcy. Po pierwsze zatrudnienie pracownika, czyli zawarcie z nim umowy o pracę, a po drugie wypłata pensji za świadczoną przez pracownika pracę. Pracodawca jest bez wątpienia silniejszą stroną stosunku pracy, w związku z tym to na nim ciąży więcej obowiązków. Katalog podstawowych obowiązków pracodawcy zawarty jest w art. 94 KP. Zgodnie z tym przepisem pracodawca jest obowiązany m.in.:

Obowiązujące przepisy, wśród ogólnych obowiązków pracodawcy określanych jako podstawowe, nie zawierają obowiązku informowania pracowników o warunkach pracy i płacy.

W myśl art. 942 KP pracodawca ma obowiązek informować pracowników w sposób przyjęty u danego pracodawcy o możliwości zatrudnienia w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy, a pracowników zatrudnionych na czas określony – o wolnych miejscach pracy. Zgodnie z art. 292 § 2 KP pracodawca powinien w miarę możliwości uwzględnić wniosek pracownika, dotyczący zmiany wymiaru czasu pracy określonego w umowie o pracę.

Oba przepisy, czyli art. 94 i art. 942 KP czeka zmiana, która zgodnie z projektem wejdzie w życie 1.8.2022 r.

Pisma procesowe z zakresu prawa pracy z objaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Zwiększenie zobowiązań po stronie pracodawcy

Projekt KP przewiduje, że w związku z implementacją dyrektywy 2019/1152/UE i dyrektywy 2019/1158/UE dodane zostaną nowe obowiązki pracodawcy. Po art. 94 pkt. 1 KP zostanie dodany pkt 1a, na mocy którego pracodawca zostanie zobowiązany do informowania pracowników o warunkach pracy i płacy, o których mowa w art. 29 § 3, 32 i 33 KP lub w art. 291 § 2 i 4 KP. Podstawą tej zmiany jest art. 4 ust. 1 dyrektywy 2019/1152/UE, z którego wynika obowiązek informowania pracowników o zasadniczych aspektach stosunku pracy. Istotą i celem dyrektywy 2019/1152/UE jest bowiem poprawa warunków pracy poprzez popieranie bardziej przejrzystego i przewidywalnego zatrudnienia. Pracownik powinien mieć pełną informację o warunkach pracy i płacy. Rozszerzeniu ulegnie również sama informacja o warunkach pracy i płacy, przewidziana w art. 29 § 3 KP, m.in. o informację o przysługujących pracownikowi przerwach w pracy, zasadach dotyczących pracy w godzinach nadliczbowych i rekompensaty za nią, a także o prawie pracownika do szkoleń.

Art. 942 KP uzyska nowe brzmienie, zgodnie z którym pracodawca będzie obowiązany informować pracowników w sposób przyjęty u danego pracodawcy o:

  1. Możliwości zatrudnienia w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy;
  2. Procedurach awansu;
  3. Wolnych stanowiskach pracy.

Oznacza to, że do obecnej regulacji dotyczącej informowania o możliwości zmiany wymiaru czasu pracy dodany zostanie obowiązek informowania przez pracodawcę wszystkich pracowników, w sposób u niego przyjęty, także o procedurach awansu oraz wolnych stanowiskach pracy. Zgodnie z motywem 25 dyrektywy 2019/1158/UE pracownicy powinni być informowani o procedurach awansu i wolnych stanowiskach pracy oraz powinni mieć możliwość uczestniczenia w takich procedurach i ubiegania się o wolne stanowiska pracy.

Zgodnie z projektem zostanie dodany art. 293 KP, w myśl którego pracownik zatrudniony u danego pracodawcy co najmniej 6 miesięcy, będzie mógł wystąpić do pracodawcy z wnioskiem, złożonym w postaci papierowej lub elektronicznej, o zmianę rodzaju pracy, zmianę rodzaju umowy o pracę na umowę na czas nieokreślony lub o zatrudnienie w pełnym wymiarze czasu pracy. Prawo do złożenia wniosku przysługiwać będzie pracownikowi raz w ciągu roku kalendarzowego. Pracodawca będzie musiał, w miarę możliwości, uwzględnić wniosek pracownika. W związku z tym konieczne jest, aby posiadał wiedzę o wolnych stanowiskach pracy.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Kodeks karny nie wytrzyma próby czasu

Sejm właśnie uchwalił zmiany w kodeksach karnych, zaostrzył też przepisy więzienne oraz dotyczące nieletnich. W jaką stronę to idzie?

To symboliczne dokręcanie śruby. Ubieranie się w szaty szeryfa i wymachiwanie szabelką to stary pomysł ministra sprawiedliwości. Teraz dotknie kolejnej grupy: małoletnich osób. Jest tu wiele hipokryzji. W preambule zmian w zasadach o odpowiedzialności nieletnich mamy odwołanie do wartości chrześcijańskich. Łącząc to z równoległą zmianą w kodeksie karnym, gdzie celem kary nie jest już resocjalizacja sprawcy, okaże się, że zakład poprawczy stanie się więzieniem dla jedenastolatka. Nie wiem, co to za chrześcijaństwo. Ja takiego nie znam.

A może politycy uznali, że ten typ chrześcijaństwa trafi w gust wyborców?

Mamy taką tradycję, że takie zmiany idą, gdy zbliżają się wybory. Minister – ciągle ten sam – proponuje zaostrzanie kar. Liczy, że znajdą się tacy, dla których obcinanie rąk czy kara śmierci to mało. Nawet się dziwię, że nie proponuje powrotu do kary śmierci. A właśnie mamy dwukrotny spadek liczby spraw karnych. O kilkadziesiąt procent spadła przestępczość, więc zmiany w świecie realnym nie mają uzasadnienia. Spraw, w których sądy orzekały dożywocie, dziesięć lat temu było 60–70 rocznie. Dziś – 19. Lepszych dowodów na spadek poważnej przestępczości nie potrzeba.

Dla ministra sprawiedliwości rządzącego siedem lat to powinien być powód, by się pochwalić. Czemu więc tego nie robi tylko zaostrza kary?

Trudno powiedzieć, bo w uzasadnieniu nie ma słowa o realnym obrazie przestępczości. To życie w rzeczywistości, którą chce się wywołać emocjami – i nimi zarządzać. Minister mógłby otrąbić sukces – widocznie uznał, że nie byłoby to tak skuteczne politycznie jak wystawianie szubienicy.

Wrócono do kary dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości jej skrócenia.

To jest kara niehumanitarna i tortura. Nie trzeba tego nawet oceniać z pozycji chrześcijańskich, choć są także oficjalne dokumenty Kościoła sprzeciwiające się tak rozumianemu dożywociu. Autorzy nie zauważają, jak wiele się w tej przestrzeni zmieniło w ostatnich latach. Mamy prawne instrumenty do radzenia sobie ze sprawcami, którzy skończyli karę, a są niebezpieczni. Są środki zabezpieczające.

Są też orzeczenia Strasburga na ten temat.

Nie mogę się nadziwić, że nikt nie widzi, jak groźne dla współpracy europejskiej jest wprowadzenie tej kary do kodeksu. Nie chodzi nawet o to, że sądy będą ją orzekać. Już sama groźba jej wymierzenia spowoduje, że sąd lub adwokat w innym kraju podniesie ten argument, by nie wydać Polsce ściganej osoby. Groźba kary śmierci poturbowała prawne związki Europy i USA. Czy teraz kosztem fiksacji związanej z represją my mamy sobie zaburzyć związki z Europą? Jak się poczujemy, gdy morderca skazany na takie dożywocie wygra sprawę w ETPC i my wszyscy będziemy musieli mu za to zapłacić?

Profesor Stanisław Waltoś mówi, że takie dożywocie bez szansy na wcześniejsze zwolnienie grozi negatywnymi konsekwencjami wewnątrz zakładu karnego, bo odbiera nadzieję, która pomaga w resocjalizacji. To prawda?

Lata temu prof. Zbigniew Hołda i inni mówili, że ten instrument psychologiczny w postaci szansy na zwolnienie z reszty kary – szczególnie na początku jej wykonywania – jest bardzo istotny. Nie wierzę, że ten przepis w kształcie ewidentnie naruszającym europejską konwencję praw człowieka przejdzie przez Senat.

A co pan myśli o innych zmianach w przepisach?

Nie wiadomo, czy się śmiać czy płakać. Pamięta pan kodeks karny z 1932 roku?

Dzieło komisji kodyfikacyjnej pod kierunkiem lwowskiego profesora Juliusza Makarewicza.

Pomińmy ideologię, dziś już nieaktualną, a spójrzmy na kwestie legislacyjne. Jego twórcy potrafili opisać prostym i zwięzłym językiem skomplikowane treści. Tę umiejętność pielęgnowano latami. Obecny legislator pisze szczegółowe, drobniutkie przepisy, jakby nie wierzył, że prokuratorzy – nie mówiąc już o sędziach – zrozumieją prawo. Króluje kazuistyka, opisywanie w kilkunastu paragrafach prostych spraw, które da się ująć w jednym zdaniu. I tak pojawiają się luki.

Proszę o przykłady.

Weźmy kodeksowy opis „kradzieży szczególnie zuchwałej”. Mamy definicję, że jest nią „zabranie rzeczy, która jest w przedmiocie przenoszonym przez inną osobę”. A co, gdy rzecz jest przenoszona „na przedmiocie”, a nie w nim? Takich bzdur mamy więcej. Wygląda, że osoba, która tworzy te przepisy, ma bardzo niskie mniemanie o zdolnościach intelektualnych prawników. Może to dlatego, że takimi się otacza i powstają przepisy prawa podobne do drobiazgowej instrukcji obsługi pralki.

Co z tego wynika?

Naczelną ideą zmian jest spowodowanie, by górą był prokurator, a nie sąd.

W jaki sposób?

Zawęża się możliwości sądowego wymiaru kary. Kurczy się sfera uznaniowości, w której sąd – realizujący wymiar sprawiedliwości – powinien dopasować sankcję do przypadku. Wprowadza się różne rzeczy obligatoryjne. W niektórych sprawach nawet sądu nie trzeba, wystarczy komputer.

Metodyka pracy adwokata i radcy prawnego w sprawach karnych. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Gdzie?

Mnóstwo jest spraw, gdzie wprowadza się dolne granice grzywny. Zapomniano, że sąd może zasądzić grzywnę albo odszkodowanie. Zapłaci tylko państwu, a poszkodowanym – nie. Projektodawca sam chce być sądem w każdej indywidualnej sprawie. To się nie uda. W innym miejscu, zamiast prostego przepisu, co sąd bierze pod uwagę, wymierzając karę, wprowadzono wyliczankę okoliczności zaostrzających i łagodzących. Taka litania nie może być kompletna i rodzi pytanie, czy jeśli czegoś w niej nie ma, to może czy nie może być okolicznością łagodzącą.

Skąd ten pomysł na wyliczanki?

To wygląda jak kodeks wykroczeń z początku lat 70., w którym takie wyliczanki są. Tylko że tam to miało sens, bo w kolegiach ds. wykroczeń orzekali urzędnicy niebędący prawnikami i trzeba było im napisać, co mają brać na uwagę. Ale w kodeksie karnym taki spis dla sędziów jest śmieszny – i rodzi luki.

A sądy miały problem z wskazywaniem okoliczności łagodzących i obciążających?

Ależ skąd. Nikt ich nawet nie zgłaszał.

Zmienia się procedura karna. W dobrą stronę?

Nie. Znalazłem tam groźny przepis, że na wniosek prokuratora będzie można zmienić sąd prowadzący sprawę. Dotąd sąd sam mógł wnieść do SN o przeniesienie sprawy do innego sądu, dla dobra wymiaru sprawiedliwości. Teraz w ten instrument wyposażono prokuratora, który wystąpi do SN. I tu się ujawnia brzydki polityczny wymiar przejmowania sądownictwa. Prokurator i SN mogą wybrać „odpowiedni” sąd dla sprawy drażliwej dla władzy. Drobny przepis, ale pokazuje, jak łatwo będzie manipulować wymiarem sprawiedliwości.

W kodeksie od dawna jest dobra instytucja skracająca postępowanie – wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Sąd może zaakceptować taki wniosek oskarżonego, jeśli nie sprzeciwia się temu prokurator. Ale bywa, że prokurator nie przychodzi do sądu, co nie przeszkadza, by sprawa się toczyła. I sąd bez udziału prokuratora wniosek akceptował. I mamy przepis dla leniwych prokuratorów, bo sąd będzie już musiał na nich poczekać. Jest też art. 60 § 3 KK, o tzw. małym świadku koronnym. Świetnie się sprawdza w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej. Teraz jedynym panem tej instytucji będzie prokurator i tylko na jego wniosek sąd ją zastosuje. To wiąże w ocenie, czy wyjaśnienia oskarżonego były cenne dla sprawy. Co z tego, że się przyznam i opowiem, jak było, skoro prokurator nie wystąpi do sądu?

A jaka jest pozycja pokrzywdzonego w kodeksie?

Odpowiem przykładem: dawno temu do KK wprowadzono regulację chroniącą pokrzywdzonego – na jego wniosek sąd musi orzec obowiązek naprawienia szkody lub krzywdy. I ktoś się zapatrzył w tę dobrze funkcjonującą instytucję i postanowił wprowadzić kolejny oblig dla sądu. Jeśli pokrzywdzony przestępstwem przeciwko wolności seksualnej czy obyczajności złoży wniosek o zakazanie sprawcy pobytu w różnych miejscach lub zbliżania się do różnych osób – nie tylko pokrzywdzonych – to sąd będzie musiał orzec taki zakaz.

Nawet absurdalny?

Zakaz może nie mieć nic wspólnego z pokrzywdzonym. Jak wnioskodawca dobrze pokombinuje, to uzyska np. zakaz pójścia na mecz piłkarski dla osoby skazanej za rozpowszechnianie pornografii. Za tym przepisem jakaś myśl była, ale ktoś nie potrafił tego zapisać – i wyszedł potworek.

Obawiam się nadużyć, np. w sprawach rozwodowych, z których pączkują procesy karne.

To możliwe. Mamy powrót do przepisu rodem z KK z 1969 r. W ogóle dostrzegam jakąś chorobliwą fascynację twórców nowelizacji tym gomułkowskim kodeksem.

Jaki to przepis?

Przestępstwem stanie się użycie przemocy wobec rzeczy, mające na celu wymuszenie określonego zachowania. Kiedyś, jak się małżonkowie kłócili, jeden drugiego oskarżał, że mu zamknął telefon w piwnicy albo blokował dostęp do lodówki czy odłączył wodę. Wykorzystywano to np. do celów rozwodowych, bo było takie przestępstwo. I teraz do tego wracamy.

A co pan myśli o przepisie, który nakazuje odbieranie samochodów pijanym kierowcom?

Widać, że twórcy przepisów nie raz zderzali się z rzeczywistością, bo są różne wyłączenia, np. gdy samochód nie jest mój, to muszę zapłacić grzywnę będącą jego równowartością. A gdy pijany był zawodowym kierowcą, zapłaty wartości samochodu – np. autobusu miejskiego – już się nie orzeka. Do oszacowania wartości pojazdu nie korzysta się z biegłego – to chyba pisał ktoś nieznający zasad procesu karnego. Sąd biegłego z urzędu może nie powoła, ale adwokat o to wystąpi. Suma tego wszystkiego pokazuje jakąś śmieszność. To prawo nie wytrzyma próby czasu, bo jest rażącym przykładem naruszenia zasady równości. Czym różni się wypadek spowodowany nowym mercedesem i czterdziestoletnim maluchem?

Zapewne obrażeniami kierowcy.

Ale realna wysokość kary będzie zależeć tylko od wartości samochodu, którym się popełni przestępstwo. Przecież to nonsens.

Może to dobrze, że bogaty właściciel drogiej limuzyny płaci więcej niż kierowca starego auta?

Nie. Od tego są kodeksowe sankcje, grzywna w stawkach dziennych. Czy kara za zastrzelenie człowieka powinna zależeć od tego, ile jest wart pistolet? A jeśli broń była służbowa, to wcale nie ma kary? To nie tak.

Więc co z będzie z tą nowelizacją?

Nie uchylono kodeksowej reguły, że obowiązują przepisy względniejsze, więc ta ustawa to na razie plakat wyborczy. Może kiedyś nastąpi powrót do rzeczywistości z fantasmagorii. Ale może się okazać, że ileś osób tym prawem zostanie skrzywdzonych. Orzekam w Sądzie Najwyższym i widzę takie sytuacje. Wie pan, kiedy dzieje się najgorsze?

Kiedy?

Gdy ludzie, którzy popełnili przestępstwo i powinni zostać sprawiedliwie ukarani, mogą powiedzieć, że zostali potraktowani niesprawiedliwie. Wywołanie przez system prawny obiektywnego przekonania o niesprawiedliwości kary u osoby, która faktycznie popełniła przestępstwo, to jest dramat. Bo wtedy robimy z niej ofiarę. Gdy zaczynamy stosować irracjonalne, surowe kary albo mścimy się na 10–11-latkach. Przecież to nie dzieci są winne, lecz społeczeństwo. Wyżywamy się na nich, a sami mamy nieczyste sumienie. Mszcząc się na nich, wywołujemy przekonanie o niewinności u rzeczywistych sprawców tej sytuacji. I to jest dramat największy.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Granice powinności sądu odwoławczego

Opis stanu faktycznego

SR w O. wyrokiem z 12.8.2019 r., II K 615/17, uznał M.W. za winnego tego, że 23.7.2017 r. w miejscowości G. kierował samochodem osobowym, będąc w stanie nietrzeźwości, z wynikami 1,19 mg/l i 1,10 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Był już wcześniej skazany prawomocnym wyrokiem Sądu za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, tj. za czyn z art. 178a § 1 i 4 KK. Sąd wymierzył mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. Na podstawie art. 42 § 3 KK orzekł wobec Oskarżonego dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, a na podstawie art. 43a § 2 KK świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie 10 tys. zł.

Obrońca oskarżonego zaskarżył w całości powyższy wyrok. W apelacji zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który mógł mieć wpływ na jego treść. SO w W. wyrokiem z 8.2.2021 r., VI Ka 1446/19, utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.

Zaskarżając wyrok w całości, kasację wniósł obrońca skazanego M.W. Postawił orzeczeniu zarzut „rażącej obrazy przepisów postępowania, która mogła mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, w postaci art. 440 KPK, polegającej na utrzymaniu w mocy wyroku skazującego M.W. za czyn z art. 178a § 1 i 4 KK, w sytuacji, gdy w chwili wydania wyroku przez Sąd ad quem, uprzednie skazania za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości uległy zatarciu (art. 82 § 1 KK w zw. z art. 107 § 1 KK)”. Wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy SO w W. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. Ponadto w oparciu o art. 532 § 1 KPK wniósł o wstrzymanie wykonania wyroku SR w O. z 12.8.2019 r., II K 615/17.

W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej w W. uznała kasację za zasadną. Wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy SO w W. do ponownego rozpoznania oraz o wstrzymanie wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec skazanego M.W. Po rozpoznaniu kasacji obrońcy skazanego SN uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę SO w W. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.

Pisma procesowe w sprawach karnych z objaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Uzasadnienie SN

Zdaniem SN wniesiona przez obrońcę i poparta przez prokuratora kasacja jest oczywiście zasadna, co pozwoliło na uwzględnienie jej w całości na posiedzeniu w trybie art. 535 § 5 KPK. Wcześniej, z uwagi na wysokie prawdopodobieństwa wydania takiego rozstrzygnięcia, postanowieniem z 7.9.2021 r. wstrzymano wykonanie wobec M.W. wyroku SO w W. z 8.2.2021 r., VI Ka 1446/19 (w art. 532 § 1 KPK jest mowa o wstrzymaniu, co do zasady, orzeczenia zaskarżonego kasacją – oznacza to, że nie chodzi o wstrzymanie tylko wykonania kary).

W nawiązaniu do zarzutu podniesionego przez obrońcę w odpowiedzi na kasację prokurator trafnie wskazała, że zgodnie z art. 433 § 1 KPK sąd odwoławczy powinien z urzędu badać prawidłowość orzeczenia zaskarżonego apelacją nie tylko przez pryzmat zarzutów sformułowanych w środku odwoławczym, lecz także z przekroczeniem ich granic, pod kątem istnienia potrzeby postąpienia po myśli przepisów art. 435, art. 439 § 1, art. 440 i art. 455 KPK. Nie budzi też wątpliwości pogląd stron, że w rozpoznawanej sprawie SO nie wypełnił tego obowiązku i nie dostrzegł konieczności orzekania przy zastosowaniu art. 440 KPK. Nawet jeżeli przyjąć, że miał rację, uznając niezasadność zarzutu apelacji, to wydał orzeczenie rażąco niesprawiedliwe, utrzymując w mocy zaskarżony wyrok.

W przeszłości M.W. był kilkakrotnie karany, w tym wyrokiem SR w O. z 14.3.2003 r., V K 38/03, za czyn z art. 178a § 1 KK na karę grzywny 50 stawek dziennych po 10 zł każda, z orzeczeniem zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 2 lat, oraz świadczenia pieniężnego w wysokości 100 zł. Wyrokiem SR w W. z 8.8.2003 r., V K 126/03, także za czyn z art. 178a § 1 KK, został on skazany na karę grzywny w wymiarze 60 stawek dziennych po 50 złotych każda, z orzeczeniem zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 2 lat. Wobec kolejnych skazań i treści art. 108 KK nie doszło do zatarcia tych skazań w zwykłych terminach, przewidzianych przez art. 107 § 4a i 6 KK. Analizując te skazania, SO stwierdził, że „18.4.2006 r. SR w O. skazał oskarżonego w sprawie II K 116/06 na łączną karę 10 miesięcy pozbawienia wolności, z odbycia której został on warunkowo przedterminowo zwolniony z okresem próby wyznaczonym na 30.3.2011 r.”.

W sprawie tej (a zarazem i wcześniejszych dwóch) zatarcie skazania powinno nastąpić 30.3.2021 r. Przypisanego w niniejszym postępowaniu czynu oskarżony dopuścił się 23.7.2017 r., a zatem – niezależnie już od późniejszych skazań – w okresie, kiedy żadne ze wskazanych wyżej nie uległo zatarciu. W pełni zatem uzasadniona jest przyjęta przez Sąd I instancji kwalifikacja prawna czynu oskarżonego z art. 178a § 1 i 4 KK. Wynika z tego, że Sąd odwoławczy podzielił stanowisko Sądu meriti, który uznał, że „zatarcie skazania w przedmiotowej sprawie (II KK 116/06) nastąpi 30.3.2021 r., gdyż tego dnia upływa 10 letni termin od daty zakończenia odbywania przez oskarżonego kary pozbawienia wolności, wyznaczony postanowieniem SO w R.”. Zajmując takie stanowisko, SR zadeklarował, że miał na uwadze dyspozycję art. 80 § 1 KK i art. 82 § 1 KK, jednak w kasacji słusznie zauważono, że rozważając w odniesieniu do M.W. kwestię zatarcia skazania, sądy orzekające nie wyciągnęły właściwych wniosków z unormowania z art. 82 § 1 KK. Jasno stanowi ono, że jeżeli w okresie próby i w ciągu 6 miesięcy od jej zakończenia nie odwołano warunkowego zwolnienia, karę uważa się za odbytą z chwilą warunkowego zwolnienia. W świetle tego przepisu oraz faktu, że wymienionemu nie odwołano warunkowego zwolnienia, należało przyjąć, że M.W. odbył karę wymierzoną wyrokiem w sprawie II K 116/06 z chwilą warunkowego zwolnienia, tj. 30.3.2009 r., a nie 30.3.2011 r., kiedy upłynął mu okres próby.

W konsekwencji ustalony przez art. 107 § 1 KK 10-letni okres, który musiał upłynąć, by nastąpiło zatarcie skazań, w tym za czyny z art. 178a § 1 KK, zakończył się 2 lata wcześniej niż przyjęły to sądy orzekające, tj. 30.3.2019 r. Z powodu skazania M.W. kolejnym wyrokiem SR w M. z 7.4.2017 r., II K 945/16, na karę grzywny 150 stawek dziennych po 15 zł każda, którą wykonano 8.10.2018 r., zatarcie wcześniejszych skazań po raz kolejny uległo przesunięciu w czasie i wraz ze skazaniem w sprawie II K 945/16 nastąpiło 8.10.2019 r. Inaczej niż w przypadku wyrokowania przez Sąd I instancji miało to znaczenie w przypadku wyrokowania przez Sąd odwoławczy, bowiem miało ono miejsce po tej dacie. Obligowało to do uznania, że z powodu zatarcia skazania, m.in. za czyny z art. 178a § 1 KK, do będącego aktualnie przedmiotem procesu czynu zarzuconego M.W. nie ma zastosowania art. 178a § 4 KK.

Mając powyższe na uwadze, SN orzekł jak w wyroku o zwrocie opłaty od kasacji, orzekając zgodnie z art. 527 § 4 KPK. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd odwoławczy rozważy kwestię kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu przez Sąd I instancji, mając w polu widzenia uwagi poczynione w niniejszym uzasadnieniu.

Niewątpliwie rację miał obrońca, który wskazał, że „w okolicznościach niniejszej sprawy – w następstwie błędu w ustaleniach faktycznych dotyczących zatarcia skazania – doszło do zastosowania przepisu prawa materialnego przewidującego surowszą odpowiedzialność karną. Uchybienie to, ze swej istoty, miało istotny wpływ na treść orzeczenia”. Obrońca nie podniósł zagadnienia pominięcia przez Sąd I instancji art. 82 KK przy badaniu kwestii zatarcia skazania. Gdyby nawet to uczynił, nie byłby w stanie wykazać wpływu uchybienia na treść wyroku, bowiem nawet uwzględnienie tego przepisu nie prowadziłoby do wniosku o zatarciu skazania w dacie wyrokowania przez Sąd meriti. Sąd odwoławczy powinien jednak, niezależnie od podniesionego w apelacji zarzutu, dostrzec i uwzględnić aktualność wskazanego zagadnienia w dacie wyrokowania przez ten Sąd. W konsekwencji powinien uznać, iż mimo niepodzielenia zarzutu apelacji, utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku będzie rażąco niesprawiedliwe i w oparciu o art. 440 KPK, którego zastosowania wymagał przepis art. 433 § 1 KPK, zmienić wyrok na korzyść oskarżonego. Na marginesie można zauważyć, że w odpowiedzi na kasację prokurator błędnie stwierdziła, iż wyrok reformatoryjny SO powinien wydać w trybie art. 455 KPK i zmienić kwalifikację prawną czynu, uznając, że Oskarżony dopuścił się występku z art. 178a § 1 KK. W art. 455 KPK jest mowa o poprawieniu przez Sąd odwoławczy błędnej kwalifikacji prawnej czynu bez zmiany ustaleń faktycznych. W niniejszej sprawie zastosowanie art. 178a § 1 KK nie byłoby możliwe bez zmiany ustaleń faktycznych, polegającej na wyeliminowaniu twierdzenia, że Oskarżony dopuścił się przedmiotowego występku, będąc wcześniej prawomocnie skazany za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Zmiany w wypowiadaniu umowy o pracę na czas określony

Aspekty nierównego traktowanie pracowników zatrudnionych na czas określony

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przygotowało projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw (druk nr UC118, dalej: projekt). W ustawie z 26.6.1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1320; dalej: KP) modyfikacji ulegną art. 30 § 4, art. 38 § 1, art. 45 § 1 i 2, art. 471 oraz art. 50 KP. Proponowane zmiany pozostają w związku wystąpieniem Komisji Europejskiej dotyczącym nieuzasadnionego nierównego traktowania w zakresie warunków wypowiadania umów o pracę pracowników zatrudnionych na czas określony w porównaniu z pracownikami zatrudnionymi na czas nieokreślony. Komisja Europejska wskazała na występujące w przepisach KP trzy aspekty nierówności umów na czas określony w stosunku do umów na czas nieokreślony:

  1. Brak obowiązku uzasadnienia wypowiedzenia umowy na czas określony;
  2. Brak obowiązku konsultacji związkowej;
  3. Brak możliwości ubiegania się o przywrócenie do pracy.

Zmodyfikowane zostanę obowiązujące w KP regulacje prawne dotyczące rozwiązywania umów o pracę na czas określony, w celu ich dostosowania do wymagań Unii Europejskiej. Zmiana obowiązujących przepisów dotyczących wypowiadania umów o pracę na czas określony, będzie polegać na wprowadzeniu obowiązku po stronie pracodawcy uzasadnienia wypowiedzenia umowy o prace na czas określony, obowiązku konsultacji związkowej oraz możliwości ubiegania się o przywrócenia do pracy, a nie tylko żądanie odszkodowania.

Projekt ma ponadto na celu wprowadzenie zmian zapewniających pełną zgodność przepisów dotyczących wypowiadania umów o pracę na czas określony z dyrektywą Rady 1999/70/WE z 29.6.1999 r. dotyczącą Porozumienia ramowego w sprawie pracy na czas określony, zawartego przez Europejską Unię Konfederacji Przemysłowych i Pracodawców (UNICE), Europejskie Centrum Przedsiębiorstw Publicznych (CEEP) oraz Europejską Konfederację Związków Zawodowych (ETUC).

Powszechna ochrona pracowników przed wypowiedzeniem realizowana jest obecnie w KP tylko w odniesieniu do umowy o pracę na czas nieokreślony. Dokonywana jest ona m.in. poprzez kontrolę wypowiedzenia: obowiązkową wykonywaną przez związki zawodowe oraz następczą wykonywaną przez sąd pracy w razie odwołanie się pracownika. W sądzie pracownik może żądać odszkodowania albo przywrócenia do pracy. Po zmianie przepisów taka ochrona będzie dotyczyć także umów terminowych.

Konieczność podawania przyczyny wypowiedzenia

Projekt przewiduje, że art. 30 § 4 KP otrzyma nowe brzmienie, zgodnie z którym w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas określony lub umowy zawartej na czas nieokreślony lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy. Oznacza to, że w tym przepisie dodany zostanie zapis, że również w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas określony powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca to wypowiedzenie. Dotychczas dotyczyło to tylko umowy o pracę na czas nieokreślony i stanowiło, oprócz okresu trwania umowy, element wyróżniający te dwa rodzaje umów o pracę.

Obowiązek konsultacji ze związkami zawodowymi

Konieczność konsultacji rozwiązania umowy o pracę ze związkami zawodowymi stanowi przykład powszechnej ochrony trwałości stosunku pracy. Zgodnie z projektem art. 38 § 1 KP otrzyma nowe brzmienie, w myśl którego o zamiarze wypowiedzenia pracownikowi umowy o pracę zawartej na czas określony lub umowy zawartej na czas nieokreślony pracodawca zawiadamiać będzie na piśmie reprezentującą pracownika zakładową organizację związkową, podając przyczynę uzasadniającą rozwiązanie umowy. Do KP dodany zostanie obowiązek pracodawcy do informowania o zamiarze wypowiedzenia pracownikowi umowy o pracę zawartej na czas określony, reprezentującej pracownika zakładowej organizacji związkowej.

Pisma procesowe z zakresu prawa pracy z objaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Uprawnienia w razie nieuzasadnionego lub niezgodnego z prawem wypowiedzenia umowy o pracę przez pracodawcę

Kolejnym aspektem w zakresie wypowiadania umów o prace na czas określony, który ulegnie zmianie będą uprawnienia w razie nieuzasadnionego lub niezgodnego z prawem wypowiedzenia umowy o pracę przez pracodawcę.

W art. 45 KP nowe brzmienie uzyska § 1. Po zmianie przepisu w razie ustalenia, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas określony lub umowy zawartej na czas nieokreślony będzie nieuzasadnione lub naruszy przepisy o wypowiadaniu umów o pracę, sąd pracy – stosownie do żądania pracownika – orzekać będzie o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeżeli umowa uległa już rozwiązaniu – o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu. Ponadto w § 2 art. 45 KP dodane zostanie zdanie drugie, w myśl którego, jeżeli przed wydaniem orzeczenia upłynął już termin, do którego umowa zawarta na czas określony miałaby trwać, lub gdy przywrócenie do pracy byłoby niewskazane ze względu na krótki okres, jaki pozostał do upływu tego terminu, pracownikowi przysługiwać będzie wyłącznie odszkodowanie. Co oznacza, że od wejścia w życie nowelizacji KP, czyli od 1.8.2022r. sąd pracy – stosownie do żądania pracownika – będzie orzekał o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeżeli umowa uległa już rozwiązaniu o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu, jeśli dojdzie do ustalenia, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas określony było nieuzasadnione lub naruszało przepisy o wypowiadaniu umów o pracę.

Zgodnie z projektem w art. 471 KP dodane zostanie zdanie drugie. W przypadku wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas określony, której termin końcowy określony w umowie upłynął przed wydaniem orzeczenia lub gdy przywrócenie do pracy byłoby niewskazane ze względu na krótki okres, jaki pozostał do upływu tego terminu, odszkodowanie przysługiwać będzie w wysokości wynagrodzenia za czas, do upływu którego umowa miałaby trwać, nie więcej jednak niż za okres 3 miesięcy. Przepis ten na nowo określi wysokość odszkodowania w związku z propozycją uchylenia w art. 50 KP § 4. W art. 50 KP skreślone zostanie oznaczenie § 1 i uchylony zostanie § 3–5, zgodnie z którymi w obecnym stanie prawnym, co do zasady, pracownikowi przysługuje wyłącznie odszkodowanie, jeżeli wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas określony nastąpiło z naruszeniem przepisów o wypowiadaniu takiej umowy. Oznacza to, że od wejścia w życie nowelizacji KP pracownik zatrudniony terminowo uzyska prawo ubiegania się o przywrócenie do pracy, a nie tylko prawo do żądania odszkodowania.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Fakultatywne elementy faktury ustrukturyzowanej KSeF

Zgodnie z art. 2 pkt 32a ustawy z 11.03.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 931 ze zm., dalej: VATU), faktura ustrukturyzowana to faktura wystawiona przy użyciu Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) wraz z przydzielonym numerem identyfikującym tę fakturę w tym systemie. Zgodnie z kolei z art. 106nd ust. 2 VATU, KSeF to system teleinformatyczny służący m.in. do wystawiania, otrzymywania, przechowywania oraz umożliwiania dostępu do faktur ustrukturyzowanych oraz powiadamiania o wystawieniu takiej faktury. A także m.in. do nadawania, zmiany lub odbierania uprawnień do korzystania z systemu, powiadamiania podmiotów o nadanych lub odebranych uprawnieniach czy też analizy i kontroli prawidłowości danych z faktur ustrukturyzowanych.

Ww. przepisy (oraz szereg innych dotyczących KSeF) weszły w życie wraz z ustawą z 29.10.2021 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2021 r. poz. 2076, dalej: ZmVATU21(3)). Tworzą one fakultatywny system KSeF. Jest duża szansa, że w swojej obowiązkowej wersji techniczne zasady działania KSeF będą analogiczne (poza aspektem obligatoryjności rzecz jasna). Już dziś pojawiają się obawy odnośnie treści faktury ustrukturyzowanej, w szczególności co do zakresu danych, jakie powinny być w niej zawarte.

Faktury ustrukturyzowane zawierają trzy rodzaje pól. Obligatoryjne – konieczne do wypełnienia w każdym przypadku, z uwagi na przepisy VATU i poprawność semantyczną pliku. Opcjonalne – do wypełnienia tylko gdy zaistnieją szczególne okoliczności z nimi związane. Oraz fakultatywne – wypełnienie tych pól nie jest jako takie niezbędne dla poprawności semantycznej pliku ani nie jest wymagane na gruncie przepisów. Może jednak wynikać z wymogów innych przepisów albo handlowej praktyki stosowanej przez podatnika.

Jak korzystać z Krajowego Systemu e-Faktur? Pobierz bezpłatny, praktyczny poradnik! Sprawdź

Fakultatywne pola faktury ustrukturyzowanej

Ujmując rzecz w uproszczeniu, fakultatywne są te pola, które nie zostały wymienione w treści art. 106e VATU. Część fakultatywnych pozycji ma charakter uniwersalny i może znaleźć się w zasadzie w każdej fakturze, bez względu na rodzaj transakcji, którą dokumentuje. To przykładowo tzw. stopka faktury (zawierająca np. podziękowanie za zakup, zachętę do dalszej współpracy, kod rabatowy, wartość kapitału zakładowego, numer EORI, adres email itp.). Uniwersalnym elementem fakultatywnym są też zazwyczaj informacje dotyczące warunków płatności za towar lub usługę. A zatem m.in. dane w zakresie należności otrzymanych do momentu wystawienia faktury, terminów płatności, formy płatności (przyszłej lub już dokonanej), czy wreszcie numeru rachunku bankowego, na który spodziewana jest wpłata.

Ale są też inne fakultatywne pola. Zwłaszcza w przypadku transakcji towarowych na fakturze pojawić mogą się dane o warunkach transakcji. Zawierają one informacje dotyczące warunków transakcji, na których realizowana jest dostawa towarów, w tym m.in. daty oraz numery zamówień, numery partii towarów, informacje w zakresie warunków Incoterms, informacje dotyczące warunków transportu towaru (np. dane dotyczące rodzaju stosowanego transportu, dane identyfikujące przewoźnika, numer zlecenia transportu, adres miejsca wysyłki itp.). Jeszcze inny fakultatywny element faktury może dotyczyć podmiotów trzecich. Mogą się zdarzyć sytuacje, że faktura powinna zawierać dane podmiotu innego niż sprzedawca i nabywca. Np. płatnika lub odbiorcę towaru albo faktora. Rozwiązanie te z pewnością będzie stosowane także w przypadku transakcji z jednostkami samorządu terytorialnego, rozliczającymi VAT w sposób scentralizowany. Oraz z członkami grup VAT, tworzących jednego podatnika VAT, składającego się jednak z co najmniej dwóch niezależnych (na innych płaszczyznach) podmiotów.

System KSeF będzie gotowy także na szereg innych fakultatywnych informacji. Przykładowo, w fakturze ustrukturyzowanej można wskazać status podatnika w kontekście przepisów o uldze na złe długi (znajdowanie się w stanie likwidacji, postępowania restrukturyzacyjnego, upadłości itp.). Kwestia wypełnienia takiego pola należy do decyzji podatnika niezależnie czy podatnik ten posiada jeden z wymienionych wyżej statusów. Są też fakultatywne dane przydatne w przypadku ściśle określonych transakcji. Przykład to informacja dodatkowa niezbędna dla rolników ubiegających się o zwrot podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego. Albo wskazanie stosowanej przez podatnika procedury uprawniającej do stosowania 0% stawki VAT.

Wreszcie, podatnicy mogą w fakturze ustrukturyzowanej wskazywać oznaczenia dotyczące szczególnych procedur wskazywanych w ramach JPK (WSTO_EE, I_42, I_63, B_SPV, itd.) oraz kodów GTU. Przepisy w tym zakresie nie uległy i (raczej) nie ulegną zmianie. Oznaczenia te są obligatoryjne jedynie na poziomie JPK. Ujęcie ich w fakturze ustrukturyzowanej może jednak ułatwić podatnikowi sporządzenie JPK VAT z deklaracją. Już dziś wielu podatników zamieszcza na swoich fakturach stosowne oznaczenia.

Polski ład – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Komentarz

Przewidziane przez ustawodawcę fakultatywne pola faktury KSeF nie wyczerpują wszystkich możliwych sytuacji, w których podatnik może chcieć zawrzeć w treści faktury dodatkową informację. Nie szkodzi. Inne dodatkowe informacje można bowiem jeszcze wpisać w polach DodatkowyOpis, Chodzi w tym wypadku o element zawierający pola rezerwowe przeznaczone dla wykazywania dodatkowych informacji na fakturze, w tym wymaganych przepisami prawa, dla których nie przewidziano innych pól/elementów. Stosownych pól może być w treści faktury kilkanaście. W jakich przypadkach podatnicy mogą wypełniać te pola? W dowolnych, w zależności od potrzeby. Przykładowo, sprzedawca energii elektrycznej może zawrzeć w tym polu stan licznika, a dostawca usług telefonii komórkowej ilość wysłanych przez abonenta wiadomości czy liczbę wykonanych połączeń. Dostawca towaru może z kolei zawrzeć w tym polu informację o wliczeniu do podstawy opodatkowania kosztów transportu.

Faktury KSeF mogą więc zawierać naprawdę szeroki zakres danych. Trzeba tylko pamiętać, że jeśli podatnik w tych danych się pomyli, powinien wystawić ustrukturyzowaną fakturę korygującą. Ministerstwo Finansów wskazuje, że należy ją wystawić w przypadku korygowania obligatoryjnych, opcjonalnych jak i fakultatywnych elementów faktury.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Usztywnienie zatrudnienia Ukraińców

Od 15.7.2022 r. zmienił się wzór powiadomienia o zatrudnieniu obywatela Ukrainy, który po 24.2.2022 r. przybył do Polski w związku z rosyjską inwazją na terytorium tego państwa. W myśl nowego brzmienia art. 22 specustawy o pomocy obywatelom Ukrainy taka praca będzie uznawana za legalną w Polsce, jeśli będzie się odbywała na warunkach nie gorszych niż zgłoszone przez przedsiębiorców w powiadomieniach, jakie muszą wysłać na portal praca.gov.pl, w ciągu 14 dni od rozpoczęcia takiego zatrudnienia.

Nowe dane do kontroli

Oznacza to, że jeśli przedsiębiorca określi w powiadomieniu wynagrodzenie uciekiniera z Ukrainy na poziomie 4 tys. zł za pełny wymiar czasu pracy, nie może mu teraz zapłacić mniej ani wyznaczyć mniej godzin pracy.

Oprócz tego przedsiębiorcy będą musieli podać dane statystyczne o liczbie pozostałych pracowników, zatrudnionych na podstawie umowy o pracę i na podstawie umów cywilnoprawnych według stanu na dzień 23 lutego 2022 r. oraz na dzień złożenia powiadomienia.

– Przed zmianą przepisów, gdy nie trzeba było podawać minimalnych warunków zatrudnienia obywateli Ukrainy, pracodawcy mieli więcej swobody w modyfikowaniu, nawet tymczasowym, czasu ich pracy i wysokości wynagrodzenia – mówi Marcin Snarski, prawnik w PCS Littler.

– Po zmianach zostanie mniej przestrzeni do elastycznego dostosowywania się do zapotrzebowania przedsiębiorców. Obniżenie wymiaru czasu pracy czy wynagrodzenia, nawet przejściowe, związane np. z chwilowym brakiem zamówień czy okresem między kolejnymi zleceniami, będzie wymagało złożenia nowego powiadomienia o warunkach zatrudnienia cudzoziemca – dodaje Snarski.

Jeśli przedsiębiorca nie złoży po zmianach nowego powiadomienia, takie zatrudnienie poniżej określonych wcześniej minimów może zostać uznane za nielegalne zatrudnienie cudzoziemca, za które przedsiębiorcy grozi nawet 30 tys. zł kary.

Komentarz + wzory dotyczące pomocy obywatelom Ukrainy: pobyt, dostęp do rynku pracy, świadczeń społecznych, edukacji i opieki zdrowotnej. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Biurokratyczne obowiązki firm

Przedsiębiorcy obawiają się także nowego obowiązku podawania informacji o stanie zatrudnienia na dzień 23.2.2022 r. i z dnia przed złożeniem wniosku.

– Obowiązek podawania danych statystycznych jest dla nas niepotrzebnym biurokratycznym obciążeniem. Ministerstwo Rodziny wie, ile przedsiębiorcy złożyli powiadomień, a ZUS ma szczegółowe informacje, ile osób jest zatrudnionych w danej firmie i na jakich zasadach – zauważa Marcin Snarski z PCS Littler. – Chociaż w przepisach nie ma wprost podstawy do karania pracodawców za podanie błędnych informacji statystycznych, podejrzewam, że w razie znaczących rozbieżności, w razie kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, może mieć to wpływ na zwiększenie grzywny za złamanie innych przepisów, gdy inspektor uwzględni w wymiarze tej kary ogólną ocenę przestrzegania prawa w danej organizacji.

Z zapewnień ustawodawcy wynika, że składanie tych informacji ma mieć wyłącznie charakter statystyczny. Dane zgłaszane przez przedsiębiorców będą jednak trafiały do Głównego Urzędu Statystycznego. Wszystko wskazuje, jak na razie, że nie będą tu miały zastosowania kary z przepisów o statystyce publicznej.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Joanna Torbé-Jacko adwokat z kancelarii Torbé & Partnerzy, ekspert BCC

Niestety, obecnie panuje nagonka na pracodawców, którzy powierzają cudzoziemcom pracę w innym wymiarze niż wskazany w dokumentach legalizujących pracę. Obawiam się, że obecna nowelizacja zmierza do tego, aby kontynuować ten proces. Nawet jedna godzina przekroczenia powoduje postawienie pracodawcy zarzutów, co jest w mojej ocenie nieuzasadnione. Żaden pracownik nie pracuje przecież co do minuty w równym wymiarze – jest to niewykonalne. Sankcje karne nie mogą być skonstruowane w ten sposób, aby celowo objąć wiele podmiotów i zapewnić dodatkowe wpływy do budżetu, bo nie taki jest ich cel. Powinny penalizować zachowania naganne, a nie te, które w prawie pracy zdarzają się na co dzień. Dostrzegają to sądy oceniające podobne sprawy i powinien to dostrzec również ustawodawca, wskazując, że pracodawcy mają zadeklarować szacowany wymiar czasu pracy.

Podstawa prawna: Ustawa z 8.6.2022 r. (Dz.U. z 30 czerwca 2022 r. poz. 1383).

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Wysokość zadośćuczynienia i odszkodowania za niesłuszne tymczasowe aresztowanie

Stan faktyczny

M.K. został zatrzymany 7.4.2016 r. pod zarzutem zgwałcenia (art. 197 § 1 KK). Sąd zastosował tymczasowe aresztowanie, które zostało potem zamienione na poręczenie majątkowe, dzięki czemu M.K. został zwolniony 12.8.2016 r.

Akt oskarżenia wpłynął do Sądu 31.10.2016 r. M.K. został oskarżony o to, że:

  1. 20.12.2015 r. doprowadził pokrzywdzoną do obcowania płciowego (art. 197 § 1 KK), oraz że
  2. 6.9.2015 r. w T. umyślnie spowodował u tej samej pokrzywdzonej lekkie obrażenia ciała w ten sposób, że uderzył ją pięścią w klatkę piersiową (art. 157 § 2 KK).

Wyrokiem z 29.10.2018 r. M.K. został uniewinniony od popełnienia czynu z pkt. I aktu oskarżenia oraz został skazany za czyn z pkt II na karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych, każda po 20 zł.

Sąd dokonał zaliczenia okresu rzeczywistego pozbawienia wolności na poczet wskazanej kary grzywny w ten sposób, że zaliczył na jej poczet okres od 7.4. godz. 07:45 do 27.5.2016 r., godz. 07:45.

Podnosząc, że został niesłusznie aresztowany, M.K. złożył wniosek o zadośćuczynienie w kwocie 60.000 zł i o odszkodowanie w kwocie 6.780 zł.

W uzasadnieniu wskazał, że zamieszkuje z rodzicami i ma dwoje dzieci, wobec których jest obciążony obowiązkiem alimentacyjnym. Osadzenie w izolacji znosił bardzo źle. Był to jego pierwszy pobyt w areszcie. W toku całego postępowania nie przyznawał się do zarzucanych mu czynów. Ze względu na charakter zarzutu był szykanowany przez współwięźniów, wyzywany, a przez to towarzyszył mu nieustanny stres i obawa, aby ktoś nie wyrządził mu krzywdy. Na skutek tymczasowego aresztowania utracił pracę jako kierowca. Po opuszczeniu aresztu powrócił do rodzinnego domu. Zamieszkiwał w małej miejscowości, więc okoliczni mieszkańcy wiedzieli o jego aresztowaniu, w związku z czym w dalszym ciągu traktowali go jak przestępcę i unikali go.

Metodyka pracy adwokata i radcy prawnego w sprawach karnych. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stan prawny

W wypadku niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania od Skarbu Państwa przysługuje odszkodowanie i zadośćuczynienie (art. 552 § 4 KPK). Przepisy KPK nie regulują materialnoprawnych zasad określania tych świadczeń, wobec czego znajdują tu zastosowanie przepisy KC.

Stanowisko SO w Piotrkowie Trybunalskim

Sąd zasądził kwotę 25.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwotę 1.463 zł tytułem odszkodowania i oddalił wniosek w pozostałym zakresie.

Sąd nie miał wątpliwości, że tymczasowe aresztowanie M.K. było niesłuszne, ponieważ prowadzone postępowanie karne ostatecznie zakończyło się wydaniem wobec niego prawomocnego wyroku uniewinniającego co do czynu zarzucanego mu w pkt. I aktu oskarżenia, a w związku z tym czynem został aresztowany. Wobec tego wnioskodawcy służyło prawo do otrzymania zadośćuczynienia i odszkodowania za okres tymczasowego aresztowania niezaliczony na poczet grzywny, tj. od 27.5. do 12.8.2016 r.

Ustalając skalę krzywdy doznanej przez M.K., Sąd uwzględnił fakt, że M.K. przed zatrzymaniem wiódł normalne, spokojne życie, pracował i przestrzegał porządku prawnego. Niewątpliwie fakt tymczasowego aresztowania odczuł w sposób szczególnie dotkliwy, tym bardziej, że był to jego pierwszy pobyt w izolacji. Musiał znosić narzucony mu z góry reżim związany z aresztowaniem. Ze względu na charakter postawionego zarzutu był szykanowany przez współwięźniów, co było dla niego niezwykle upokarzające, tym bardziej, że czuł się osobą niewinną. Bezsporne jest też to, że wieść o aresztowaniu szybko rozeszła się wśród mieszkańców niewielkiej miejscowości, w której zamieszkiwał. Mimo zwolnienia część opinii publicznej była już przekonana o jego winie, wobec czego niewątpliwie M.K. podlegał stygmatyzacji w środowisku lokalnym. Wiadome jest, że odbudowanie wiarygodności i zaufania w środowisku osoby, która utraciła dobre imię, jest niezwykle trudne. Tym samym potęgowało to poczucie krzywdy wnioskodawcy. Sąd uznał więc, że kwota 25.000 zł przyznana tytułem zadośćuczynienia jest odpowiednia, a przyznanie zadośćuczynienia w kwocie 60.000 zł stanowiłoby kwotę rażąco wygórowaną.

Sąd uznał, że należy przyznać odszkodowanie stanowiące wysokość utraconych zarobków z tytułu wykonywanej pracy w charakterze kierowcy. Niewątpliwe jest, że M.K. utracił tę pracę z powodu tymczasowego aresztowania. Odszkodowanie ma charakter kompensacyjny i jego celem jest wyrównanie stanu majątkowego jaki zaistniałby, gdyby nie nastąpiły niekorzystne dla wnioskodawcy okoliczności w postaci tymczasowego aresztowania. Oznacza to, że zasądzając odszkodowanie z tytułu utraconych zarobków, należy uwzględnić, ile wnioskodawca przeznaczyłby na swoje podstawowe potrzeby życiowe, gdyby przebywał na wolności, a różnica między tą kwotą a kwotą nieuzyskanych dochodów stanowi odszkodowanie z powodu utraconych zarobków.

Obliczenie jest następujące. W okresie trzech miesięcy poprzedzających tymczasowe aresztowanie M.K. otrzymywał wynagrodzenie netto w kwotach 577,57 zł. Łączne wynagrodzenie za ten okres to kwota 1732,71 zł netto, którą podzielono przez ilość dni w styczniu, lutym, marcu, tj. łącznie 91 dni, i otrzymano kwotę 19 zł, którą następnie pomnożono przez 77, tj. sumę dni od 27.5. do 12.8.2016 r. Wynik tego działania to 1.463 zł.

Sąd ujął w obliczeniach kwotę wynagrodzenia netto a nie brutto, ponieważ przyznane odszkodowanie, w przeciwieństwie do wynagrodzenia, nie podlega obowiązkowi podatkowemu, co oznacza, że wysokość utraconego zarobku nie może być określona w oparciu o te elementy wynagrodzenia, które w rzeczywistości nie są wypłacane pracownikowi, tj. zaliczki na podatek dochodowy i składka na ubezpieczenie społeczne.

Oprócz wynagrodzenia netto M.K. otrzymywał również diety, które przeznaczał na swoje utrzymanie w czasie wykonywanej pracy, przy czym pewne kwoty w granicach ok. 700-800 zł pozostawały dla niego do dyspozycji. Z zeznań wnioskodawcy wynika, że kwotę około 1.000 zł przeznaczał miesięcznie na swoje podstawowe potrzeby życiowe, w związku z czym kwoty tych diet nie zostały uwzględnione przy obliczeniu wysokości odszkodowania.

Komentarz

Na jaką kwotę należy wyliczyć krzywdę poniesioną na skutek niesłusznego pozbawienia wolności? Tego typu kwestia, choć laikowi może wydawać się dziwną próbą przekładania osobistych odczuć na pieniądze, musi być rozstrzygana przez sądy w ramach odpowiedzialności Skarbu Państwa za niesłuszne pozbawienie wolności (art. 552 i nast. KPK). Jest to zadanie oczywiście trudne, dlatego warto zapoznawać się z przykładami: choćby z powyższym, w którym okres dwu i półmiesięcznego aresztu „wyceniono” na 25.000 zł, a więc mniej więcej 10.000 zł za miesiąc.

Z określaniem wysokości odszkodowania jest już łatwiej, bo wycenia się tu nie krzywdę osobistą, czyli wartość subiektywną, lecz szkodę majątkową, czyli wartość obiektywną. Ponadto funkcjonują w tym zakresie ogólnie przyjęte wskazówki orzecznicze, jak choćby zastosowana w niniejszej sprawie metoda dyferencyjna (zob. pkt 2 nagłówka) oraz uwzględnianie wynagrodzenia w kwotach netto (pkt 3).

Dodajmy, że sąd trafnie zastosował przyjmowany w orzecznictwie automatyzm polegający na uznawaniu, że sam fakt uniewinnienia przesądza o niewątpliwej niesłuszności zastosowanego wcześniej tymczasowego aresztowania.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Zwiększona ochrona stosunku pracy w związku z wdrożeniem unijnych przepisów

Nowe uprawnienia pracownicze

Na początku sierpnia, a dokładnie 1.8.2022 r., mija termin na implementację przez Polskę dyrektywy 2019/1152/UE. Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przygotowało stosowny projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw (druk UC118). W ustawie z 26.6.1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1320; dalej: KP) znajdą się nowe uprawnienia pracownicze oraz rozwiązanie prawne, które będą gwarantowały ochronę stosunku pracy w sytuacji skorzystania przez pracownika z takich uprawnień.

Do nowych uprawnień zalicza się m.in.:

Ponadto projekt przewiduje modyfikację (poprzez rozszerzenie) informacji o warunkach pracy i płacy oraz zasad dokonywania zmiany takiej informacji. Dotyczyć to będzie także informacji dla pracownika wysłanego do pracy lub wysłanego w celu wykonania zadania służbowego na obszarze państwa będącego członkiem Unii Europejskiej lub na obszarze państwa niebędącego członkiem Unii Europejskiej (zmienione art. 29 § 3, 32 i 33 oraz art. 291 § 2 i 4 KP).

Kodeks pracy. Komentarz. Red.: prof. dr hab. Wojciech Muszalski, dr hab. Krzysztof Walczak. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Rozszerzona ochrona pracownika przed zwolnieniem

Zgodnie z art. 18 ust. 1-3 dyrektywy 2019/1152/UE państwa członkowskie mają wprowadzić niezbędne środki celem zakazu zwolnienia lub jego równoważników oraz wszelkich przygotowań do zwolnienia pracowników z powodu skorzystania przez pracowników z praw przewidzianych w dyrektywie. Pracownicy, którzy będą uważać, że zostali zwolnieni lub zostali objęci środkami o równoważnym skutku z powodu skorzystania z praw przewidzianych w dyrektywie 2019/1152/UE, będą mogli zwrócić się do pracodawcy o przedstawienie należycie uzasadnionych powodów zwolnienia lub równoważnych środków. Pracodawca będzie musiał przedstawiać te powody na piśmie. Ponadto państwa członkowskie będą obowiązane wprowadzić środki niezbędne do zapewnienia, aby udowodnienie, że zwolnienie nastąpiło z przyczyn innych niż skorzystanie z uprawnień, leżało po stronie pracodawcy, w przypadku gdy pracownicy skierują sprawę do sądu.

Zgodnie z projektem do KP zostanie dodany art. 294. Konsekwencją będzie zwiększona ochrona stosunku pracy pracownika. Następujące sytuacje nie będą mogły stanowić przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie umowy o pracę lub jej rozwiązanie bez wypowiedzenia przez pracodawcę, przygotowanie do wypowiedzenia lub rozwiązania umowy bez wypowiedzenia, albo przyczyny zastosowania działania mającego skutek równoważny do rozwiązania umowy o pracę:

W przypadku naruszenia tego przepisu pracownik będzie miał prawo do odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę.

W uzasadnieniu do projektu wskazano, że na gruncie polskim działanie mające równoważny skutek do rozwiązania umowy o pracę będzie dotyczyło np. sytuacji, w której nie została zawarta ponowna umowa na czas określony, mimo wcześniejszych sugestii pracodawcy, że zatrudnienie pracownika będzie kontynuowane, a nie stało się tak, bo pracownik skorzystał z praw zapewnionych dyrektywą 2019/1152/UE.

Jak dokładnie będzie wyglądała ochrona stosunku pracy? Zgodnie z projektem pracownik, który będzie uważał, że umowa o pracę na okres próbny została z nim rozwiązana albo zastosowano działanie mające równoważny skutek do rozwiązania umowy o pracę z powodu skorzystania z ww. uprawnień, będzie mógł w terminie 7 dni od dnia złożenia oświadczenia woli pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę albo zastosowania działania mającego równoważny skutek do rozwiązania umowy o pracę złożyć do pracodawcy wniosek w postaci papierowej lub elektronicznej o wskazanie przyczyny uzasadniającej to rozwiązanie albo zastosowanie działania (dodany do KP art. 291 § 2). Pracodawca będzie zobowiązany udzielić pracownikowi odpowiedzi na taki wniosek, w postaci papierowej lub elektronicznej, w terminie 7 dni od dnia jego złożenia przez pracownika (dodany do KP art. 291 § 3). Projekt przewiduje, że będzie miał zastosowanie odwrócony ciężar dowodu, czyli to pracodawca będzie udowadniał, że przy rozwiązywaniu umowy o pracę lub zastosowaniu działania mającego skutek równoważny do rozwiązania umowy o pracę kierował się innymi powodami niż te wyżej wskazane (dodany do KP art. 291 § 42).

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź