Znaczenie orzeczenia o stopniu niepełnosprawności

Przedmiot kontroli WSA w Poznaniu

Przedmiotem kontroli WSA w Poznaniu w niniejszej sprawie jest rozstrzygnięcie dotyczące odmowy przyznania A.J. (dalej: Skarżący) świadczenia pielęgnacyjnego z tytułu rezygnacji z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej w związku z opieką nad 78-letnią, schorowaną, niepełnosprawną matką M.J. (dalej: Matka Skarżącego). Materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego (dalej: SKO), jak również poprzedzającej ją decyzji wydanej przez Prezydenta Miasta P. (dalej: Organ I instancji) stanowiły przepisy ustawy z 28.11.2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 615, dalej: ŚwRodzU).

Orzeczenie o niepełnosprawności

WSA w Poznaniu przypomniał, iż Matka Skarżącego legitymuje się orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS z lutego 2017 r., w którym stwierdzono, że jest trwale niezdolna do samodzielnej egzystencji, które to orzeczenie w myśl art. 3 pkt 21 lit. e ŚwRodzU jest równoznaczne z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności.

Zgodnie z art. 17 ust. 1 ŚwRodzU, świadczenie pielęgnacyjne z tytułu rezygnacji z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej przysługuje: matce albo ojcu, opiekunowi faktycznemu dziecka, osobie będącej rodziną zastępczą spokrewnioną w rozumieniu ustawy z 9.6.2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, a także innym osobom, na których zgodnie z przepisami ustawy z 25.2.1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. z 2020 r. poz. 1359), ciąży obowiązek alimentacyjny, z wyjątkiem osób o znacznym stopniu niepełnosprawności – jeżeli nie podejmują lub rezygnują z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej w celu sprawowania opieki nad osobą legitymującą się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności albo orzeczeniem o niepełnosprawności łącznie ze wskazaniami: konieczności stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji oraz konieczności stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie jego leczenia, rehabilitacji i edukacji.

Pisma procesowe z zakresu prawa pracy z objaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

WSA w Poznaniu wskazał, iż z powyższego wynika, że oceniając wniosek o przyznanie świadczenia pielęgnacyjnego organ weryfikuje, czy osoba wymagająca opieki legitymuje się orzeczeniem o:

Ustawodawca wyszedł z założenia, że w procesie ubiegania się o świadczenie pielęgnacyjne koniecznym jest przedłożenie jednego z dwóch ww. rodzajów orzeczeń, jako dowodu na okoliczność niepełnosprawności podopiecznego. Z tej też przyczyny nie powołuje się np. dowodu z opinii biegłego, a do wniosku załącza stosowne orzeczenie wydane przez uprawniony podmiot. Organ związany jest ustaleniami wskazanymi w orzeczeniu i sam nie prowadzi postępowania dowodowego na stwierdzone w nim okoliczności. W tym sensie ustawodawca uprościł procedurę orzekania w przedmiocie świadczeń pielęgnacyjnych sprowadzając zadanie organów pomocy społecznej do weryfikacji tego, czy dana osoba legitymuje się odpowiednim orzeczeniem o niepełnosprawności.

Znaczny stopień niepełnosprawności

W myśl definicji zawartej w art. 3 pkt 21 ŚwRodzU znaczny stopień niepełnosprawności – oznacza:

Zdaniem WSA w Poznaniu należy przypomnieć, iż zgodnie z art. 4 ust. 1 i 4 ustawy z 27.8.1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 573) do znacznego stopnia niepełnosprawności zalicza się osobę z naruszoną sprawnością organizmu, niezdolną do pracy albo zdolną do pracy jedynie w warunkach pracy chronionej i wymagającą, w celu pełnienia ról społecznych, stałej lub długotrwałej opieki i pomocy innych osób w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji, zaś niezdolność do samodzielnej egzystencji oznacza naruszenie sprawności organizmu w stopniu uniemożliwiającym zaspokajanie bez pomocy innych osób podstawowych potrzeb życiowych, za które uważa się przede wszystkim samoobsługę, poruszanie się i komunikację.

Co za tym idzie sam fakt legitymowania się przez osobę wymagającą opieki orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności bądź orzeczeniem z nim zrównanym przez przepisy ŚwRodzU przesądza o tym, że sprawowanie opieki nad taką osobą wypełnia kryterium celu rezygnacji z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej o jakim mowa w art. 17 ust. 1 in fine ŚwRodzU. Z samego faktu, iż dana osoba legitymuje się znacznym stopniem niepełnosprawności wynika bowiem, że wymaga ona stałej lub długotrwałej opieki i pomocy innych osób w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji i bez pomocy innych osób nie jest w stanie zaspokajać podstawowych potrzeb życiowych. Okoliczności ta nie tylko nie wymaga, lecz wręcz nie może być samodzielnie i wbrew treści orzeczenia lekarza orzecznika ustalana przez rozpoznające sprawę organy administracji publicznej, które nie mogą samodzielnie miarkować, czy też oceniać skali niezdolności do samodzielnej egzystencji osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności, w związku ze sprawowaniem opieki nad którą dochodzone jest uprawnienie opiekuna do otrzymania świadczenia pielęgnacyjnego.

Kodeks pracy. Komentarz. Red.: prof. dr hab. Wojciech Muszalski, dr hab. Krzysztof Walczak. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stanowisko WSA w Poznaniu

Przenosząc powyższe na grunt rozpatrywanej sprawy WSA w Poznaniu wskazał, że SKO, oceniając wniosek Skarżącego, przekroczyło zakres swoich uprawnień. SKO – na przekór przedłożonemu orzeczeniu Matki Skarżącego – stwierdziło, że o ile jest ona osobą niepełnosprawną, to nie wymaga ona stałej i długotrwałej opieki wykonywanej przez Skarżącego. SKO zwracało przy tym uwagę na to, że np. wymiany stomii dokonuje się co 2 dni. Wskazywało, że: robienie zakupów, eskortowanie na wizyty lekarskie, pranie i sprzątanie nie są czynnościami na tyle absorbującymi i czasochłonnymi, że wymagają od Skarżącego rezygnacji z pracy. W ocenie SKO opieka Skarżącego nad jego Matką nie stanowi bezpośredniej przyczyny niepodejmowania przez niego zatrudnienia lub rezygnacji z niego.

W tym kontekście podkreślenia – zdaniem WSA w Poznaniu – wymaga, że nie jest rolą organów dokonywanie własnych ustaleń i oceny w tym zakresie, skoro uprawniony lekarz orzecznik wydaje orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności, czy trwałej niezdolności do samodzielnej egzystencji. Podsumowując stwierdzić należy, iż skoro Matka Skarżącego ma orzeczony znaczny stopień niepełnosprawności i jest niezdolna do samodzielnej egzystencji, to implikuje to stwierdzenie, że wymaga ona stałej lub długotrwałej opieki ze strony innej osoby, ze względu na sprawowanie której to opieki Skarżący może ubiegać się o przyznanie świadczenia pielęgnacyjnego, o ile sprawowanie opieki będzie wiązać się z rezygnacją z zatrudnienia lub jego niepodejmowaniem. Biorąc pod uwagę powyższe WSA w Poznaniu odniósł się do kwestii rezygnacji/ niepodejmowania zatrudnienia przez Skarżącego, o której mowa w art. 17 ust. 1 ŚwRodzU i wskazał, że Skarżący jest osobą w wieku produkcyjnym, nie legitymuje się żadnym orzeczeniem, które mogłoby wpływać na jego zdolność podjęcia pracy, a do wniosku załączył dokumenty związane z historią jego zatrudnienia. W toku postępowania oświadczył, że co najmniej od 2015 r. jest osobą niepracującą zawodowo i nie wykonującą żadnej pracy zarobkowej. Podejmowanie jakiejkolwiek pracy uniemożliwiałoby sprawowanie stałej opieki nad jego Matką. Wobec tego stwierdzić można, że Skarżący zamanifestował przesłankę niepodejmowania pracy z uwagi na konieczność sprawowania opieki nad niepełnosprawną w stopniu znacznym Matką, skoro on sam jest obiektywnie zdolny do podjęcia pracy, a nie czyni tego właśnie z uwagi na jej stan zdrowia. Ponadto podkreślenia wymaga, że nie jest rolą organu aby wybierać za Skarżącego, że może on podjąć zatrudnienie (np. w częściowym zakresie) i jednocześnie opiekować się Matką. Jedynie Skarżący jest dysponentem tego prawa, może np. zdecydować, że będzie opłacać opiekę i pozostać w zatrudnieniu, albo – jak ma to miejsce w niniejszej sprawie – zrezygnować/nie podejmować zatrudnienia i samemu zajmować się Matką. Reasumując – WSA w Poznaniu uchylił zaskarżoną decyzję SKO i poprzedzającą ją decyzję Organu I instancji.

W komentowanym wyroku WSA w Poznaniu zaprezentował stanowisko na temat ograniczonej roli organu prowadzącego postępowanie w przedmiocie przyznania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego, ze szczególnym uwzględnieniem znaczenia orzeczenia lekarza ZUS o niepełnosprawności. WSA w Poznaniu wskazał, że przedmiotowe orzeczenie jest wiążące dla organu, co w praktyce oznacza, że organ nie tylko nie powinien ale wręcz nie może dokonywać własnych ustaleń w tym zakresie. Innymi słowy – organ powinien jedynie zweryfikować, czy podopieczny legitymuje się stosownym orzeczeniem, a w przypadku odpowiedzi twierdzącej, przyjąć, że wymaga on stałej lub długotrwałej opieki.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Budowa z dziennikiem elektronicznym

Szykuje się kolejna zmiana ustawy z 7.7.1994 r. Prawo budowlane. Celem nowelizacji jest dalsza cyfryzacja procesu inwestycyjno-budowlanego. Nowością będzie np. możliwość prowadzenia dziennika budowy i książki obiektu budowlanego w postaci elektronicznej.

Do Sejmu wpłynął projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw. Proponowana nowelizacja ma usprawnić i przyspieszyć procedury. Koncentruje się na możliwości prowadzenia dziennika budowy oraz książki obiektu budowlanego w postaci elektronicznej, zmianach w centralnych rejestrach osób posiadających uprawnienia budowlane i ukaranych z tytułu odpowiedzialności zawodowej w budownictwie oraz uregulowaniu kwestii, które są spore w orzecznictwie.

Elektronika na budowie

Jedną z istotnych nowości będzie możliwość prowadzenia dziennika budowy w postaci elektronicznej. Inwestor nadal będzie mógł wybrać papierowy dziennik budowy, choć w tej postaci będzie można o niego wystąpić do 31.12.2029 r. Dziennik budowy w postaci elektronicznej będzie prowadzony w systemie Elektroniczny Dziennik Budowy (dalej: system EDB).

Umożliwienie prowadzenia dziennika budowy w formie elektronicznej wpłynie pozytywnie na organizację pracy na terenie budowy oraz ułatwi działanie uczestnikom procesu budowlanego. Obecnie dziennik budowy w postaci papierowej powinien znajdować się stale na terenie budowy i być dostępny dla osób uprawnionych do dokonania w nim wpisu. Za jego właściwe prowadzenie, przechowywanie oraz stan jest odpowiedzialny kierownik budowy. Z tego względu inwestor i inne osoby uprawnione nie mają do niego dostępu poza terenem budowy. Skorzystanie z elektronicznego dziennika budowy zapewni uczestnikom procesu budowlanego możliwość ciągłego monitorowania wpisów – w dowolnym miejscu i czasie. Zmiana ta będzie miała zapewne wpływ na bieżące uzupełnianie wpisów oraz ich czytelność. Przejście na elektroniczny dziennik budowy może stanowić utrudnienie dla kierowników budowy, bo będzie wymagać zmiany nawyków, posiadania komputera na placu budowy i zaznajomienia się z systemem EDB.

Dziennik budowy w formie papierowej może ulec uszkodzeniu, zniszczeniu i kradzieży. Forma elektroniczna zapobiegnie takim sytuacjom, choć istotne będzie odpowiednie zabezpieczenie systemu EDB i przestrzeganie zasad dostępu przez użytkowników.

Jednym z benefitów prowadzenia dziennika budowy w formie elektronicznej będzie możliwość podania jego numeru w zawiadomieniu o zakończeniu budowy lub wniosku o udzielenie pozwolenia na użytkowanie. Aktualnie do zawiadomienia o zakończeniu budowy lub wniosku o udzielenie pozwolenia na użytkowanie inwestor dołącza oryginał dziennika budowy.

Projekt ustawy zakłada, że dziennik budowy będzie prowadzony również dla robót budowlanych polegających na rozbiórce czy montażu. Tym samym nie będzie odrębnego dziennika rozbiórki i dziennika montażu, co uprości proces budowlany.

Ustawa deweloperska. Komentarz. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

System e-CRUB

Projekt ustawy zakłada zmiany w zakresie prowadzenia centralnych rejestrów osób posiadających uprawnienia budowlane i ukaranych z tytułu odpowiedzialności zawodowej w budownictwie. Dotychczasowa forma centralnych rejestrów zostanie zastąpiona systemem teleinformatycznym e-CRUB. Nowelizacja będzie dotyczyć również funkcjonowania samorządów zawodowych architektów oraz inżynierów budownictwa.

Podstawą do wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie ma być wpis na listę członków właściwej izby samorządu zawodowego, potwierdzony zaświadczeniem wydanym przez tę izbę z określonym w nim terminem ważności. Proponuje się odejście od dokonywania wpisu do centralnego rejestru na podstawie ostatecznych decyzji administracyjnych. Wpis ma być czynnością techniczną. Powinno to uprościć procedurę i umożliwić szybsze wykonywanie zawodu przez osoby uprawnione.

Wpisanie uprawnień budowlanych do systemu teleinformatycznego e-CRUB spowoduje, że nie trzeba będzie załączać do projektu zagospodarowania działki lub terenu, projektu architektoniczno-budowlanego oraz projektu technicznego kopii wpisu do centralnego rejestru osób posiadających uprawnienia budowlane. W takiej sytuacji nie trzeba będzie również załączać kopii zaświadczenia potwierdzającego wpis na listę członków właściwej izby samorządu zawodowego.

Ocena proponowanych zmian w zakresie dalszej cyfryzacji procesu inwestycyjno-budowlanego będzie zależna od jakości oraz funkcjonalności nowych systemów i rejestrów elektronicznych. Niezbędne jest ich prawidłowe zaplanowanie oraz przetestowanie z udziałem uczestników procesu budowlanego i samorządów zawodowych.

Istotną nowością dla architektów i inżynierów budownictwa będzie wprowadzenie możliwości udostępnienia kopii projektu budowlanego w toku postępowania dyscyplinarnego. Dotychczas kwestia ta wywoływała wątpliwości. O jego udostępnienie będą mogły zwrócić się właściwe organy samorządu zawodowego. Zmiana ta zasługuje na aprobatę, albowiem nie sposób wyobrazić sobie prawidłowo przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego bez możliwości zbadania tego istotnego dokumentu.

Prawo budowlane i nieruchomości. Komentarz BeckOk aktualizowany co kwartał. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Inne zmiany

Celem dalszej cyfryzacji procesu budowlanego ma być wdrożona możliwość prowadzenia książki obiektu budowlanego w postaci elektronicznej. Docelowo przewiduje się jej wypełnianie tylko elektronicznie.

Projekt ustawy wprowadza również przepisy rozstrzygające kwestie, które są sporne w orzecznictwie. Jedną z nich jest wskazanie, że pozwolenie na budowę obiektu budowlanego może nie obejmować przyłączy. Jest to wyjątek od zasady, że pozwolenie na budowę dotyczy całego zamierzenia budowlanego. Doprecyzowanie tego zagadnienia nastąpi zgodnie z dominującym orzecznictwem i rozstrzygnie wątpliwości co do braku konieczności uwzględnienia budowy przyłączy w pozwoleniu na budowę.

Kolejna zmiana wpływająca na usprawnienie procesu budowlanego będzie dotyczyć nieistotnego odstąpienia od zatwierdzonego projektu zagospodarowania działki lub terenu lub projektu architektoniczno-budowlanego, lub innych warunków decyzji o pozwoleniu na budowę. Praktyką jest, że korekty takie są nanoszone bezpośrednio na projekt, co powoduje, że często są nieprzejrzyste i nieczytelne. Informacje o zmianach nieistotnych nie będą zamieszczane na projekcie, ale dołączane do dokumentacji budowy. Rozwiązanie to powinno być przydatne w sytuacji, gdy korekt będzie na tyle dużo, że uwidocznienie ich bezpośrednio na projekcie powodowałoby jego nieczytelność. Zamieszczenie zmian w osobnym dokumencie spowoduje jednak trudności, gdyż ich interpretacja będzie wymagała każdorazowego porównania z projektem.

Uproszczenie będzie dotyczyło obowiązku wydania decyzji o pozwoleniu na użytkowanie w przypadku prowadzenia postępowania legalizacyjnego. Obecnie decyzję taką trzeba uzyskać co do każdej samowoli budowlanej, niezależnie od rodzaju robót budowlanych. W projekcie ustawy zaproponowano ograniczenie tego obowiązku. Konieczność uzyskania decyzji o pozwoleniu na użytkowanie nie będzie dotyczyła wszystkich legalizowanych samowoli budowlanych, ale jedynie skomplikowanych inwestycji, czyli takich, których budowa wymagała decyzji o pozwoleniu na budowę lub zgłoszenia z projektem budowlanym. Wpłynie to na odciążenie organów nadzoru budowlanego przez zmniejszenie liczby wydawanych decyzji o pozwoleniu na użytkowanie.

Piotr Jarzyński jest partnerem w Kancelarii Prawnej Jarzyński & Wspólnicy.

Katarzyna Szynalska jest radcą prawnym w Kancelarii Prawnej Jarzyński & Wspólnicy.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nowe sposoby na naukę języka polskiego dla uchodźców

Sejm rozpoczął prace nad nowelizacją specustawy o pomocy obywatelom Ukrainy, która przewiduje umożliwienie szkoleń z języka polskiego dla obywateli Ukrainy wykonujących zawody medyczne. Skorzystają z nich osoby, które posiadają zgodę na wykonywanie na terytorium Polski zawodu lekarza, dentysty, pielęgniarki lub położnej. Projekt zakłada, że szkolenia będą finansowane z Funduszu Pracy.

Przekazywanie środków będzie następowało na wniosek okręgowej izby lekarskiej albo okręgowej izby pielęgniarek i położnych, skierowany do ministra właściwego do spraw pracy.

Wysokość dofinansowania kosztu szkolenia nie będzie mogła przekraczać kwoty 3000 zł dla jednej osoby za jedno szkolenie.

Projekt głosi, że medycy z Ukrainy będą mogli wziąć udział w maksymalnie trzech szkoleniach finansowanych ze środków publicznych.

W noweli przewiduje się także uproszczenie organizacji szkoleń językowych, jakie mogą finansować urzędy pracy dla bezrobotnych i poszukujących nowej pracy uciekinierów z Ukrainy.

Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy. Komentarz z wzorami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Z przepisów zniknąć ma wymóg, aby takie szkolenie trwało co najmniej 25 godzin, co utrudnia obecnie organizację takich szkoleń dla osób, które chcą łączyć naukę z wykonywaniem pracy.

Nowela upraszcza także zasady wyboru instytucji szkoleniowej, która przeprowadzi zajęcia z języka polskiego z cudzoziemcami. Po zmianach wystarczy, że taki podmiot spełni trzy kryteria z pięciu określonych w nowych przepisach, takich jak: jakość oferowanego programu szkolenia, certyfikaty jakości usług posiadane przez instytucję szkoleniową, dostosowanie kwalifikacji i doświadczenia kadry dydaktycznej do zakresu szkolenia, dostosowanie wyposażenia i pomieszczeń do potrzeb szkolenia czy kosztów tego szkolenia.

Nowela przewiduje limit środków przeznaczonych na szkolenie jednej osoby, który wyniesie 2 tys. zł. Zakłada też, że cudzoziemiec, który przerwie szkolenie z własnej winy, będzie musiał zwrócić część kosztów szkolenia w wysokości proporcjonalnej do długości nauki, jaka pozostała do jej zakończenia.

Etap legislacyjny: po pierwszym czytaniu w Sejmie.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Dopuszczenie się umyślnego ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy a niegodność dziedziczenia

Opis stanu faktycznego

Powódka domagała się uznania za niegodnego dziedziczenia swojego szwagra – męża zmarłej siostry powódki.

Interes prawny w ustaleniu niegodności dziedziczenia tej osoby powódka miała w tym, że jej zmarła siostra była spadkobiercą testamentowym po zmarłym ojcu powódki. Natomiast szwagier (pozwany) znajdował się w kręgu spadkobierców po swojej żonie, a siostrze powódki i dziedziczyłby spadek po swoim teściu, a ojcu powódki.

Siostra powódki chorowała od wielu lat onkologicznie. W 2014 r. wykryto u niej raka płuc. W 2016 r. zawarła związek małżeński ze swoim wieloletnim konkubentem, pozwanym w tej sprawie. W małżeństwie panował ustrój rozdzielności majątkowej. W 2017 r. stan zdrowia kobiety pogorszył się – zdiagnozowano nieoperacyjną wznowę raka gruczołowego płuca lewego. Po kilkutygodniowym pobycie w szpitalu siostra powódki została wypisana do domu w celu dalszego leczenia ambulatoryjnego. Zmarła w czerwcu 2017 r.

Powódka upatrywała się niegodności dziedziczenia pozwanego w tym, że nie sprawował wobec swojej żony (siostry powódki) odpowiedniej opieki w chorobie nowotworowej, znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie, był uzależniony od alkoholu, namawiał do kradzieży mienia ojca spadkodawczyni. Według strony powodowej związek małżeński w 2016 r. został zawarty przez presję pozwanego. Według powódki, małżeństwo miało dla niego jedynie wymiar majątkowy, liczył na powołanie do spadku.

Dodatkowo, matka pozwanego wydziedziczyła go na mocy testamentu, wskazując jako powód uporczywe niedopełnienie przez niego obowiązków rodzinnych oraz uporczywego postępowania w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego stosownie do art. 1008 pkt 1 i 3 KC.

Obok postępowania cywilnego o uznanie za niegodnego dziedziczenia, toczyło się postępowanie karne dot. m.in. przestępstwa znęcania się fizycznego i psychicznego przez pozwanego na szkodę żony, uporczywego nękania powódki przez pozwanego np. poprzez obserwowanie za pomocą zdalnych urządzeń, podsłuchiwanie, kradzieży z włamaniem oraz kradzieży popełnianych przez pozwanego na szkodę ojca powódki, a swojego teścia. Dochodzenie zostało umorzone z powodu niezawierania znamion czynu zabronionego lub braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie czynu zabronionego.

Sąd I instancji oddalił powództwo. Instytucja niegodności dziedziczenia przewidziana w art. 928 KC dotyczy enumeratywnie wymienionych przypadków. Powódka nie udowodniła, aby pozwany dopuścił się ciężkiego przestępstwa przeciwko jej siostrze. W szeregu pism kierowanych do Sądu powódka podnosiła zarzuty przeciwko pozwanemu dotyczące braku opieki przez pozwanego nad jej siostrą i nękania samej powódki, jednakże nie stanowią one podstawy do zastosowania instytucji niegodności dziedziczenia, tym bardziej, że w żadnym zakresie nie zostały udowodnione. Postępowanie karne zostało umorzone.

Niezadowolona z rozstrzygnięcia powódka samodzielnie wniosła apelację, w której zarzuciła naruszenie praw powódki przez narażenie na roszczenia ze strony pozwanego, wywodzone ze spadkobrania, naruszenie prawa procesowego poprzez oddalenie wniosków dowodowych, nieuwzględnienie opinii wydanej przez biegłego lekarza na podstawie dokumentacji medycznej zawartej w aktach, z której wynika, że siostra powódki w miesiącach kwiecień, maj, czerwiec 2017 r. była bliska śmierci z powodu progresji choroby nowotworowej i nieodniesienie jej do faktów w postaci zachowania pozwanego sprzecznego z zasadami współżycia społecznego, ze szczególnym okrucieństwem, przy dążeniu do czerpania różnorakich korzyści dla siebie.

Skarżąca domagała się uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

Prawo i postępowanie cywilne – najczęściej wybierane moduły. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Rozstrzygnięcie i argumentacja prawna Sądu

Sąd II instancji uznał apelację za niezasadną i jako taką oddalił ją w całości.

Ustalenia faktyczne Sąd I instancji uznano za prawidłowe oraz Sąd II instancji przyjął je jako własne. Z uwagi na opisowe sformułowanie zarzutów strony niereprezentowanej przez profesjonalnego pełnomocnika Sąd II instancji odkodował, że powódka kwestionowała ocenę materiału dowodowego, co pozwalało skonkretyzować zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 KPC. Stwierdzono jednak, że materiał dowodowy został właściwie oceniony i na jego podstawie uczyniono prawidłowe ustalenia faktyczne.

W dalszej kolejności Sąd II instancji nie podzielił argumentacji skarżącego co do braku zasadności oddalenia wniosków dowodowych.

Sąd II instancji podkreślił, że przepis art. 928 KC zawiera wyczerpujący katalog przesłanek uzasadniających uznanie przez sąd spadkobiercę za niegodnego dziedziczenia. Przepis art. 928 § 1 pkt 1 KC stanowi, iż niegodność dziedziczenia zachodzi w razie dopuszczenia się przez spadkobiercę umyślnego ciężkiego przestępstwa. Żadne z tych określeń nie zostało w kodeksie cywilnym zdefiniowane.

Ustawodawca zawarł w art. 7 KK definicję legalną przestępstwa, wskazując, że jest nim zbrodnia albo występek. Wobec obowiązywania definicji legalnej pojęcia przestępstwa, w imię dążenia do spójności wewnątrz systemu polskiego prawa, a także z uwagi na naturalną przynależność tej kwestii do materii prawa karnego, należy opowiedzieć się za stosowaniem definicji przestępstwa zawartej w kodeksie karnym do oceny, czy doszło do popełnienia przestępstwa, prawnie relewantnej na gruncie art. 928 § 1 pkt 1 KC.

W braku zdefiniowania w kodeksie cywilnym pojęcia umyślności (popełnienia przestępstwa), przy dokonywaniu interpretacji art. 928 § 1 pkt 1 KC posługującego się tym pojęciem, także sięgnąć należy w tym zakresie do kodeksu karnego, którego normy stanowią, że zbrodnia może być popełniona tylko umyślnie, a występek umyślnie lub – jeśli ustawa tak stanowi – także nieumyślnie (art. 8 KK), a przy tym z umyślnym popełnieniem czynu zabronionego mamy do czynienia wtedy, gdy sprawca ma zamiar jego popełnienia, tj. chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi (art. 9 § 1 KK).

Z unormowań kodeksu karnego nie da się jednak zaczerpnąć, jeśli chodzi o trzeci z elementów, opisu czynu wskazanego w art. 928 § 1 pkt 1 KC tj. jeśli chodzi o to, że przestępstwo ma być „ciężkie”, bowiem takiej kategorii kodeks karny nie przewiduje (ani nie czyni tego żadna inna ustawa).

W związku z tym przyjąć należy, że dokonanie oceny, czy dane przestępstwo można zakwalifikować jako ciężkie, pozostaje sądowi orzekającemu w procesie o uznanie spadkobiercy za niegodnego, który musi rozważyć za każdym razem okoliczności konkretnego przypadku. Sąd cywilny dokonuje zatem samodzielnie oceny, czy przestępstwo jest przestępstwem „ciężkim”. Jeżeli spadkobierca nie został skazany w postępowaniu karnym, sąd cywilny może samodzielnie ustalić fakt popełnienia przestępstwa.

Sąd II instancji odwołał się do poglądu Sądu Najwyższego zgodnie, z którym niegodność dziedziczenia występuje w sytuacjach wyjątkowych, kiedy postępowanie spadkobiercy jest tak dalece naganne, że uzasadnia odsunięcie go od dziedziczenia po określonym spadkodawcy i traktowanie tak, jakby nie dożył otwarcia spadku (art. 928 § 2 KC). Działanie spadkobiercy musi być umyślne, przestępstwo „ciężkie” i skierowane przeciwko spadkodawcy. W grę mogą wchodzić różne rodzaje przestępstw w tym przeciwko rodzinie i opiece. W toku sprawy o uznanie spadkobiercy za niegodnego sąd jest związany prawomocnym wyrokiem skazującym (art. 11 KPC). Sąd cywilny dokonuje natomiast samodzielnej oceny czy przestępstwo jest przestępstwem „ciężkim”.

Kodeks cywilny, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarze BeckOk aktualizowane cyklicznie. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

W realiach niniejszej sprawy powódka starała się wykazać popełnienie przez pozwanego ciężkiego przestępstwa umyślnego w stosunku do żony (siostry powódki) w postaci znęcania się fizycznego i psychicznego nad spadkodawczynią, czemu jednak nie sprostała, a wywody apelacji w tym zakresie stanowią wyłącznie polemikę ze stanowiskiem Sądu Rejonowego, zaprezentowanym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.

Co więcej, twierdzenia powódki o niegodnym, sprzecznym z zasadami współżycia społecznego zachowaniu się pozwanego względem spadkodawczyni nie zostały poparte żadnym dowodem, stanowią gołosłowne, jednostronne oceny skarżącej, nie poddające się weryfikacji. Apelująca próbuje wykazać, że spadkodawczyni, która pozostawała z pozwanym w wieloletnim konkubinacie, zawarła z nim związek małżeński już jako schorowana, umierająca osoba, wyłącznie pod naporem pozwanego, chcącym uzyskać w przyszłości korzyści majątkowe z dziedziczenia. Apelująca obwinia również pozwanego o znęcanie się nad jej siostrą, przyczynienie się do jej śmierci poprzez trwanie w stanie zależności alkoholowej, nieudzielenie pomocy w chorobie, brak opieki oraz w namawianiu do kradzieży mienia ojca spadkodawczyni. Niemniej jednak, nie przedstawiła żadnych dowodów na poparcie zgłaszanych tez, których analiza stanowiłaby podłoże do oceny charakteru zachowania pozwanego w kontekście znamion czynu zabronionego (art. 6 KC w zw. z art. 232 KPC).

Orzeczenie należy ocenić jako słuszne, odpowiadające prawu oraz aktualnemu orzecznictwo. Przede wszystkim podkreślenia wymaga, że przesłanki uznania spadkobiercy za niegodnego wymienione są enumeratywnie w art. 928 § 1 KC. Nie wystarczy przekonanie o tym, że dana osoba jest niegodna dziedziczenia spadku, nawet jeśli zewnętrzny odbiór postawy danej osoby dziedziczącej po zmarłym na to by wskazywał. Istotne jest spełnienie i wykazanie w procesie przesłanek ustawowych.

Co istotne w kontekście przesłanki z art. 928 § 1 pkt 1 KC nie jest konieczne prawomocne skazanie spadkobiercy za umyślne, ciężkie przestępstwo przeciwko spadkodawcy. Dowodowo na pewno byłoby to ułatwienie dla powoda, jednak nie jest to obligatoryjne. Natomiast o tym, czy dane przestępstwo było „ciężkie” decyduje jedynie sąd w sprawie o uznanie spadkobiercy za niegodnego dziedziczenia, bowiem jest to pojęcie obce prawu karnemu i przestępstwa nie są opisywane czy kwalifikowanie ich ciężarem.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Podstawa utraty mocy wyroku łącznego

Opis stanu faktycznego

Wyrokiem łącznym z 11.2.2021 r., III K 896/19, na podstawie art. 85 § 1 i 2 KK, art. 86 § 1 KK w zw. z art. 81 ust. 1 ustawy z 19.6.2020 r. o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o uproszczonym postępowaniu o zatwierdzenie układu w związku z wystąpieniem COVID-19 (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 171) kary orzeczone wyrokiem łącznym SR w R. z 28.11.2018 r., II K 1150/18 oraz wyrokiem SR w W. z 12.9.2019 r., VIII K 12/18, SR w W. połączył i wymierzył P.K. karę 5 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Na poczet orzeczonej kary łącznej Sąd zaliczył skazanemu okres pozbawienia wolności od 23.3.2012 r. do 24.3.2012 r. oraz od 21.3.2016 r. do 22.3.2016 r., jednocześnie określając początek kary na 24.4.2018 r. Wyrok uprawomocnił się, ponieważ żadna ze stron postępowania go nie zaskarżyła.

Kasację w sprawie wniósł Prokurator Generalny, który, zaskarżając wyrok w całości na niekorzyść skazanego P.K. na podstawie art. 523 § 1 KPK, art. 526 § 1 KPK, art. 537 § 1 i 2 KPK, zarzucił rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisów prawa karnego procesowego, a dokładnie art. 410 KPK w zw. z art. 574 KPK. Polegało ono na nieuwzględnieniu wynikających z akt sprawy istotnych okoliczności w postaci utraty mocy, w myśl art. 575 § 2 i § 3 KPK (w brzmieniu obowiązującym od 1.7.2015 r. do 23.6.2020 r.) ex lege wydanych wobec P.K. przez SR w R. 20.6.2018 r. w sprawie II K 103/17 i 28.11.2018 r. w sprawie II K 1150/18 wyroków łącznych. Podstawą orzeczenia wobec skazanego kary łącznej pozbawienia wolności stała się kara łączna 5 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności, orzeczona wyrokiem łącznym wydanym przez SR w R. w sprawie II K 1150/18. Wobec utraty mocy tegoż wyroku łącznego nie mogła ona podlegać wykonaniu, co w następstwie skutkowało wadliwym orzeczeniem kary łącznej 5 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności, wydanym z rażącym naruszeniem art. 85 § 2 KK. Wyrok obejmował powyższą karę łączną, w sytuacji gdy jej podstawę powinny stanowić podlegające wykonaniu kary pozbawienia wolności wymierzone wobec P.K. wyrokami wydanymi w poszczególnych (jednostkowych) sprawach. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania SR w W. Po rozpoznaniu kasacji wniesionej przez Prokuratora Generalnego na niekorzyść skazanego, SN uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania SR w W.

Metodyka pracy adwokata i radcy prawnego w sprawach karnych. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Uzasadnienie SN

Zdaniem SN kasacja wniesiona na niekorzyść skazanego przez Prokuratora Generalnego okazała się oczywiście zasadna, co umożliwiło jej rozpoznanie w trybie art. 535 § 5 KPK. Jak zauważył autor kasacji, na rozprawie 11.2.2021 r. nie tylko zostały ujawnione wszystkie istotne dokumenty, ale również Sąd zaliczył je w poczet materiału dowodowego. Wśród nich były również akta sprawy IV K 677/13 S.R. w C. Ze sprawy IV K 677/13 sporządzono i dołączono do akt sprawy III K 896/19 m.in. kserokopie postanowienia z 18.9.2019 r. w przedmiocie zarządzenia wykonania zawieszonej kary pozbawienia wolności oraz postanowień wydanych przez SR w R. w sprawie II K 1150/18 i przez SR w C. w sprawie IV K 677/13, po rozpoznaniu wniosków Dyrektora Aresztu Śledczego o rozstrzygnięcie wątpliwości w przedmiocie wykonania zapadłych w tych sprawach orzeczeń. Z dokumentów tych wynika, że wydane przez SR w C. 18.9.2019 r. postanowienie w przedmiocie zarządzenia wobec skazanego kary roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, orzeczonej z warunkowym zawieszeniem jej wykonania w sprawie IV K 677/13, w istotny sposób zmieniło sytuację procesową P.K. Zgodnie z treścią przepisu art 575 § 2 KPK spowodowało ono ex lege utratę mocy orzeczenia o karze łącznej 5 lat pozbawienia wolności w wyroku łącznym SR w R. w sprawie II K 103/17, w której skład wchodziła kara pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem, wymierzona w sprawie IV K 677/13. Z mocy prawa utracił również moc wyrok łączny wydany w sprawie II K 1150/18, a którego podstawę stanowił m.in. poprzedni wyrok łączny wydany w sprawie II K 103/07. Wobec utraty mocy wyroku wydanego w sprawie II K 1150/18 (art. 576 § 1 KPK) i orzeczenia o karze łącznej pozbawienia wolności w wyroku łącznym, wydanym w sprawie o sygn. II K 103/17, wobec skazanego zaprzestano wykonywania kary łącznej 5 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności (ze sprawy II K 1150/18), a wprowadzono do wykonania kary orzeczone w wyrokach jednostkowych, które były objęte wyrokiem łącznym.

Choć przepis art. 575 § 2 KPK stanowi, że wyrok łączny traci moc, jeżeli choćby jeden z wyroków stanowiących jego podstawę ulega uchyleniu lub zmianie, to regulację tę należy rozumieć również jako zmianę spowodowaną zarządzeniem wykonania kary, które zawieszono (postanowienie SN z 28.5.2015 r., IV KK 39/15, Legalis; wyrok SN z 22.10.2015 r., V KK 183/15, Legalis). W zaistniałym układzie procesowym, z uwagi na utratę mocy wydanych wobec skazanego P.K. obu wyroków łącznych (II K 103/17 i II K 1150/18), niezbędnym stało się wydanie nowego wyroku łącznego, którym powinna zostać orzeczona kara łączna pozbawienia wolności, obejmująca wymierzone jednostkowe kary pozbawienia wolności. Tymczasem SR, procedując w przedmiocie wydania wobec skazanego wyroku łącznego, nie uwzględnił przedstawionych i omówionych okoliczności. Wydanym wyrokiem łącznym połączył bowiem karę łączną 5 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności, orzeczoną wyrokiem łącznym w sprawie II K 1150/18 z karą pozbawienia wolności, wymierzoną kolejnym wyrokiem skazującym w sprawie VIII K 12/18, mimo że wyrok łączny ze sprawy II K 1150/18 z datą uprawomocnienia się postanowienia o zarządzeniu wykonania kary pozbawienia wolności w sprawie IV K 677/13, tj. 10.10.2019 r., utracił moc. Jednocześnie należy zauważyć, że zgodnie z dyspozycją art. 575 § 2 KPK utrata mocy wyroku łącznego następuje ex lege i w tym zakresie zbędne jest podejmowanie przez sąd rozstrzygnięć potwierdzających utratę mocy takiego orzeczenia. Mając powyższe na uwadze, SN uchylił zaskarżony wyrok łączny SR w W. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania temu Sądowi. Procedując ponownie wniosek skazanego o wydanie wyroku łącznego, Sąd będzie miał na względzie poczynione powyżej uwagi oraz zmiany normatywne, związane z orzekaniem kary łącznej.

Aktualne komentarze do Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Za skarżącym zasadnym wydaje się powtórzyć i wskazać na pismo Zastępcy Dyrektora Aresztu Śledczego W.B., który zwrócił się z wnioskiem do SR w R., który wydał wyrok łączny w sprawie II K 1150/18, o rozstrzygnięcie, czy w związku z wydanym 18.9.2019 r. postanowieniem SR w C. o zarządzeniu wykonania wobec P.K. kary pozbawienia wolności orzeczonej w sprawie IV K 677/13, wyrok łączny podlega dalszemu wykonaniu. Postanowieniem z 19.12.2019 r. II Ko 2369/19, SR w R. stwierdził, że kara łączna pozbawienia wolności w wymiarze 5 lat i 8 miesięcy, orzeczona wobec P.K. prawomocnym wyrokiem łącznym SR w R. z 28.11.2018 r. w sprawie II K 1150/18, podlega wykonaniu w takiej postaci, w jakiej została orzeczona. W związku z powyższym 27.12.2019 r. Zastępca Dyrektora Aresztu Śledczego W.B., w trybie art. 13 § 1 KKW zwrócił się z wnioskiem do SR w C. o pilne rozstrzygnięcie, czy w zaistniałej sytuacji prawnej zarządzona wobec skazanego do wykonania w sprawie IV K 677/13 kara pozbawienia wolności podlega odrębnemu wykonaniu. Wydanym 28.1.2020 r. postanowieniem, Ko 925/20, SR w C. rozstrzygnął, że kara roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, orzeczona wobec skazanego P.K. wyrokiem SR w C. z 29.1.2014 r. w sprawie IV K 677/13, i zarządzona do wykonania postanowieniem tego Sądu z 18.9.2019 r., podlega odrębnemu wykonaniu. Stwierdzić zatem należy, że oba powyższe rozstrzygnięcia wzajemnie się wykluczały. Gdyby organ wykonujący te orzeczenia się do nich dostosował, wówczas powinien wprowadzić wobec skazanego P.K. do wykonania zarówno karę łączną 5 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności, wymierzoną wyrokiem łącznym wydanym w sprawie II K 1150/18, jak i odrębnie karę jednostkową roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, wymierzoną wyrokiem wydanym w sprawie IV K 677/13, mimo że skazanie to stanowiło wcześniej podstawę wydania wyroku łącznego.

Zważywszy na treść zaskarżonego kasacją Prokuratora Generalnego wyroku, nie ulega wątpliwości, że SR w W. rozpoznający wniosek skazanego o wydanie wyroku łącznego, nie uwzględnił przy orzekaniu tak istotnej okoliczności, jaką była wcześniejsza utrata mocy wyroków łącznych, wydanych przez SR w R. w sprawach II K 103/17 i II K 1150/18. Niewątpliwie w sprawie doszło do rażącego naruszenia prawa, mającego istotny wpływ na treść orzeczenia tj. przepisu art. 410 KPK w zw. z art. 574 KPK. Podstawą orzeczenia wobec P.K. kary łącznej pozbawienia wolności stała się kara łączna 5 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności, orzeczona wyrokiem łącznym wydanym w sprawie II K 1150/18, która wobec utraty mocy tegoż wyroku łącznego nie mogła podlegać wykonaniu. W konsekwencji wydany 11.2.2021 r. w sprawie III K 896/19 wyrok łączny obarczony jest również uchybieniem w postaci rażącego naruszenia art. 85 § 2 KK (w brzmieniu obowiązującym od 1.7.2015 r. do 23.6.2020 r.).

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Uprawnienia uczestnika postępowania sądowoadministracyjnego

Wniesienie dwóch skarg przez jedną osobę

Skarga S.S. na decyzję SKO została odrzucona przez WSA w Łodzi z powodu nieuzupełnienia w terminie braków formalnych poprzez wskazanie numeru PESEL Skarżącego oraz przedłożenie pełnomocnictwa procesowego dla adwokata, który sporządził środek zaskarżenia. Gdy orzeczenie to było jeszcze nieprawomocne, S.S. ponownie zaskarżył tę samą decyzję. WSA w Łodzi zawiesił postępowanie sądowoadministracyjne zainicjowane drugą skargą do czasu uprawomocnienia się postanowienia o odrzuceniu pierwszej skargi. NSA uchylił jednak postanowienie o zawieszeniu postępowania, wskazując, że przed przesłankami zawieszenia postępowania należy najpierw zbadać przesłanki dopuszczalności skargi. Zgodnie z art. 58 § 1 pkt. 4 ustawy z 30.8.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 329; dalej: PostAdmU) jednym z warunków dopuszczalności skargi jest to, aby sprawa objęta skargą pomiędzy tymi samymi stronami nie była w toku lub już prawomocnie osądzona. Dlatego brak jest podstaw do uznania, że dopuszczalne jest zawieszenie postępowania sądowoadministracyjnego do czasu prawomocnego zakończenia sprawy tożsamej, wszczętej na skutek skargi tego samego skarżącego na tę samą decyzję administracyjną. Na mocy art. 125 § 1 pkt. 1 PostAdmU sąd może zawiesić postępowanie z urzędu, jeżeli rozstrzygnięcie sprawy zależy od wyniku m.in. innego toczącego się postępowania sądowoadministracyjnego. W orzecznictwie przyjmuje się jednak, że innym postępowaniem, o którym mowa w tej regulacji, nie jest postępowanie w tej samej sprawie.

WSA w Łodzi odrzucił więc drugą skargę, podkreślając związanie wykładnią prawa dokonaną przez NSA. Jak wyjaśniono wniesienie skargi w postępowaniu sądowoadministracyjnym powoduje wszczęcie postępowania, wywołując skutki procesowe i materialnoprawne. Prowadzi to do powstania stanu sprawy w toku, co stanowi przeszkodę do równoczesnego prowadzenia dwóch postępowań sądowych ze skarg tego samego podmiotu na ten sam akt administracyjny.

Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Sprawa w toku

S.S. wniósł zażalenie, twierdząc, że brak jest podstaw do przyjęcia stanu sprawy w toku. Sąd wydał bowiem postanowienie o odrzuceniu skargi już po tym, jak orzeczenie o odrzuceniu pierwszej skargi uprawomocniło się. Zdaniem Skarżącego należałoby więc sprawę potraktować tak, jakby pierwotna skarga do sądu w ogóle nie została złożona. S.S. podkreślił też, że konsekwencją poglądu przyjętego w zaskarżonym postanowieniu jest pozbawienie go możliwości rozpoznania sprawy przez Sąd. Zażalenie na to postanowienie wniósł również C.A. – osoba biorąca udział w postępowaniu administracyjnym jako jego uczestnik.

NSA oddalił zażalenie S.S. W uzasadnieniu postanowienia wskazano, że z uwagi na treść art. 190 PostAdmU sąd, któremu sprawa została przekazana, jest związany wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez NSA. W konsekwencji stanowisko NSA, wyrażone w postanowieniu dotyczącym zawieszenia postępowania, nie mogło zostać pominięte przez Sąd w toku rozważań nad dopuszczalnością skargi. Sąd I instancji zasadnie zastosował art. 58 § 1 pkt 4 PostAdmU, który uprawnia do odrzucenia skargi, jeżeli sprawa objęta skargą pomiędzy tymi samymi stronami jest w toku lub została już prawomocnie osądzona. NSA podkreślił, że badanie istnienia tej przesłanki dopuszczalności następuje w odniesieniu do stanu rzeczy istniejącego w dacie wniesienia skargi. W dniu wniesienia przez S.S. drugiej skargi postępowanie wszczęte wcześniejszą skargą wniesioną na tę samą decyzję pozostawało w toku.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie. Kup online System Legalis – korzystaj od razu. Sprawdź

Nabycie statusu uczestnika postępowania sądowoadministracyjnego

Jednocześnie NSA odrzucił zażalenie wniesione przez C.A. Jak wyjaśniono osoba, która brała udział w postępowaniu administracyjnym, a nie wniosła skargi, jeżeli wynik postępowania sądowoadministracyjnego dotyczy jej interesu prawnego, nabywa status uczestnika postępowania na prawach strony i związane z tym uprawnienia procesowe, w tym m.in. prawo wnoszenia środków odwoławczych. Ma to jednak miejsce jedynie wówczas, gdy postępowanie to zmierzać będzie do merytorycznego rozpoznania skargi. Natomiast odrzucenie skargi jest rozstrzygnięciem formalnym, które w żaden sposób nie wpływa na sytuację prawną osób, które w przypadku jej skutecznego wniesienia byłyby uznane za uczestnika postępowania na mocy art. 33 § 1 PostAdmU. Osoby te są bezpośrednio zainteresowane rozstrzygnięciem sprawy, jednak nie można twierdzić, że odrzucenie skargi naruszy ich interes prawny. Zgodnie z art. 173 § 2 w zw. z art. 197 § 2 PostAdmU zażalenie na postanowienie wojewódzkiego sądu administracyjnego może wnieść wyłącznie strona lub uczestnik na prawach strony oraz podmioty wymienione w art. 173 § 2 PostAdmU. W rezultacie zażalenie na postanowienie o odrzuceniu skargi wniesione przez osobę, która zgodnie z art. 33 § 1 PostAdmU nabędzie status uczestnika postępowania na prawach strony dopiero z momentem skutecznego wniesienia skargi, należy uznać za niedopuszczalne. W ocenie NSA odrzucenie skargi w rozpoznawanej sprawie nie wpływa na sytuację prawną innych podmiotów niż Skarżący i Organ administracji publicznej. Dlatego nie ma podstaw, aby inne podmioty miały interes prawny w kwestionowaniu ustaleń Sądu o zasadności odrzucenia skargi.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Budowlańcy potrzebują cyfryzacji

Wysokie ryzyko działalności, rosnące koszty, inflacja, zmuszają przedsiębiorców budowlanych do poszukiwania oszczędności. Nowe technologie mogłyby uprościć projektom drogę – od zamówień, przetargów przez obieg dokumentów, projektowanie, kontrole wydatków, nadzór, bezpieczeństwo, po rozliczenia – oraz pozwolić na ścisłą kontrolę wydatków na budowie i pozwolić wszystkim zainteresowanym przenieść się do środowiska online. Nadal jednak nie mamy przepisów, które by to uregulowały. A to mogłoby pomóc w finansowych problemach branży. Technologie bowiem brutalnie obnażają niegospodarność.

Ustawodawco obudź się

Branża budowlana potrzebuje dziś zdecydowanych działań ustawodawczych i wyboru narzędzi do wspólnego użytku.

– Te powinny być powszechnie używane, akceptowane, a nie być ciągle ciekawostką. Muszą więc być w jakiś sposób wymuszone legislacyjnie. Bez tego nikt nie będzie wdrażał nowinek, bo te kosztują i cyfryzacja się nie dokona. Do tego potrzebujemy standaryzacji narzędzi, spójnego katalogu technologii. Mamy wprawdzie Polski Komitet Normalizacyjny, Polskie Centrum Akredytacji, ale nadal brakuje nam ekspertów. Nikt tego nie koordynuje, nikt nie jest liderem zmian – ocenia radca prawny Małgorzata Darowska, ekspertka Nowych Technologii.

Opłaty, ceny, wartości i odszkodowania w gospodarce nieruchomościami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Śladami Brytyjczyków

Zdaniem wszystkich naszych rozmówców to państwo powinno odgrywać wiodącą rolę w upowszechnieniu narzędzi digitalizujących branżę budowlaną poprzez edukację, politykę zakupową i stopniowe ich wdrażanie w programach pilotażowych. Digitalizacja to nic innego jak przeniesienie wszystkich działań administracyjnych np. do chmury. Tam można śledzić na bieżąco raporty z budowy, wydatki, zakupy, a nawet kontrolować BHP na budowie w czasie rzeczywistym. Jak przypomina ekspert rynku Rafał Bałdys z Digital Construction Navigator, są kraje, w których już się to udało.

– Brytyjski rząd stwierdził ponad dziesięć lat temu, że skoro branża ma technologie, ale nie potrafi się porozumieć, to rząd zdecyduje za nią. I od 2016 r. w Wielkiej Brytanii wszystkie procesy budowlane odbywają się w modelowaniu BIM. W ten sposób Brytyjczycy wykreowali własny rynek, sprzedali technologie w całej Europie, stworzyli najbardziej zaawansowany technologicznie system, ale też zapewnili przedsiębiorstwom wsparcie – wylicza Bałdys.

Prawo budowlane i nieruchomości. Komentarz BeckOk aktualizowany co kwartał. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Cyfrowy miszmasz

W Polsce wykonawcy, projektanci, inwestorzy, w tym publiczni, nawet agendy rządowe próbują wdrażać technologie losowo. Nikt tym bowiem nie steruje. Wyzwanie podjęło kilku ekspertów, którzy w domenie dcnavigator.eu zbierają wszystkie dostępne rozwiązania technologiczne przydatne w budownictwie.

– Postanowiliśmy stworzyć społeczność ekspertów i propagować technologie także open source. W naszym katalogu znalazły się np. programy płatnicze, zbierające dane, raportujące stan prac i wydatków, co może kontrolować także inwestor – wyjaśnia Rafał Bałdys.

– To właściwa droga – komentuje Małgorzata Darowska. – Uzgodnienie wspólnych zasad i narzędzi w procesie inwestycyjnym, poza niewątpliwymi korzyściami finansowymi, pozwoli uniknąć wielu sporów sądowych.

Jeżeli organ nadzoru i wykonawca chcą mieć dowody na wypadek roszczeń, to pojawia się pytanie o wiarygodność dowodów i sposobu ich zdobycia. Tak jak fotoradary, narzędzia powinny mieć homologację. Stąd nasze wołanie o standaryzację. Praktyka pokazuje, że firmy korzystałyby z technologii, pod warunkiem że miałyby z tego korzyść i byłyby zobligowane –podkreśla.

A jest o co powalczyć, bo jak przyznaje Rafał Bałdys, budowlanka traci ok. 94 proc. danych, jakimi dysponuje, tylko dlatego, że ich nie przetwarza.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

prof. Michał Jackowski partner, kancelaria DSK Depa Szmit Kuźmiak Jackowski

Przepisy obowiązujące w Polsce nie przeszkadzają w elektronizacji procesów budowlanych. Z drugiej jednak strony nie ma przepisów ani procedur, które mobilizowałyby zamawiających i rynek budowlany do takich zmian. Mówimy tymczasem o sektorze z jednym z najmniejszych stopni cyfryzacji, którego roczny wskaźnik produktywności wzrósł w ciągu 20 lat o 1 proc. A jak szacuje się w raportach EUBIM Task Group, wdrożenie innowacyjnych narzędzi cyfrowych przyniosłoby oszczędności rzędu 15–25 proc. na europejskim rynku infrastruktury (gdy 10 proc. oznacza 130 mld euro na rynku europejskim). Cyfryzacja oznacza też zmniejszenie ryzyka przekroczenia kosztów projektów, lepsze zrozumienie i większą przejrzystość projektów dla wszystkich stron.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Od bomb uciekną. Od podatków nie

Podatki wydają się jednym z najbardziej odległych tematów w świetle wojny w Ukrainie. Niemniej Ukraińcy uciekający przed inwazją rosyjską do Polski nie stają się niewidoczni dla władz podatkowych. Wręcz przeciwnie, mogą podlegać ograniczonemu lub nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu w Polsce w zależności od tego, czy nabyli polską rezydencję podatkową. Istotnym zagadnieniem jest więc opodatkowanie dochodów Ukraińców, którzy nie nabyli jeszcze w Polsce rezydencji podatkowej i uzyskują dochody, np. pracują online dla dotychczasowego ukraińskiego pracodawcy (załóżmy, że wynagrodzenia te nie są ponoszone przez zakład ukraińskiej spółki położony na terytorium Polski). Osoba taka formalnie podlega ograniczonemu obowiązkowi podatkowemu na podstawie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ale nie oznacza to jeszcze, że zapłaci go w Polsce, gdyż mogą znaleźć zastosowanie umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania (u.p.o.). W takim przypadku, zgodnie z art. 15 ust. 2 polsko-ukraińskiej u.p.o. sporządzonej w Kijowie 12 stycznia 1993 r., wynagrodzenia nie będą podlegały opodatkowaniu w Polsce, jeśli Ukrainiec je uzyskujący nie przebywa w Polsce przez okres lub okresy przekraczające łącznie 183 dni podczas danego roku kalendarzowego, np. 2022 r.

Nie mogą wrócić

Liczenie 183 dni pobytu Ukraińców w Polsce stało się przedmiotem wypowiedzi eksperckich. Zgodnie z jednym z poglądów wojna uniemożliwia Ukraińcom powrót do ojczyzny, co powinno „zamrażać” liczenie owych 183 dni na potrzeby stosowania art. 15 ust. 2 polsko-ukraińskiej u.p.o. Taka teza ma według autorów tego poglądu wynikać z treści komentarza do art. 15 do modelu konwencji (MK) OECD, w którym miałoby znajdować się wskazanie, że okres 183 dni oblicza się, uwzględniając wszystkie dni pobytu w danym państwie (np. w Polsce) „z wyłączeniem zdarzeń uniemożliwiających wyjazd osobie”. Zdaniem niektórych ekspertów (np. https://skslegal.pl/tax-alert-rezydencja-podatkowa-uchodzcow-z-ukrainy-pl/) na gruncie polskich reguł językowych i społecznych należy przyjąć, że osoba uciekająca do Polski z terytorium Ukrainy w następstwie prowadzonych tam działań wojennych nie może tam powrócić przez czas prowadzenia tych działań. W takiej sytuacji mamy bowiem do czynienia ze zdarzeniem „uniemożliwiającym wyjazd danej osobie”.

Komentarze do zmian w ustawach podatkowych. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Siła wyższa, ale wątpliwa

Powyższe podejście interpretacyjne wydaje się „atrakcyjne” z punktu widzenia force majeure, jakim niewątpliwie jest wojna, ale z wielu fundamentalnych powodów prawnych budzi poważne wątpliwości. Po pierwsze, wskazany rezultat interpretacyjny nie ma żadnej podstawy w najważniejszym materiale normatywnym, czyli w treści polsko-ukraińskiej u.p.o., a w szczególności w jej art. 15 ust. 2. Po drugie, komentarz do art. 15 MK OECD wskazuje jedynie, że do biegu 183 dni wlicza się dni choroby, chyba że choroba uniemożliwia osobie opuszczenie danego państwa (w oryg. „the following days are included in the calculation: [(…)] days of sickness (unless they prevent the individual from leaving and he would have otherwise qualified for the exemption)”. Komentarz do art. 15 MK OECD nigdzie więc nie zawiera ogólnego wskazania, że do 183 dni nie wlicza się dni, podczas których osoba nie ma możliwości opuszczenia państwa, na terytorium którego wykonuje pracę dla pracodawcy ze swojego państwa rezydencji. Owo „zamrożenie” biegu 183 dni nie istnieje więc na gruncie polsko-ukraińskiej u.p.o., natomiast na gruncie komentarza do art. 15 MK OECD dotyczy tylko i wyłącznie, na zasadzie wyjątku od reguły, choroby uniemożliwiającej opuszczenie danego państwa.

W praktyce dotyczy to najczęściej fizycznej niemożliwości opuszczenia danego państwa ze względu na poważne zachorowanie. Po trzecie, należy pamiętać, że nawet gdyby komentarz do art. 15 MK OECD zawierał ww. klauzulę „niemożliwości opuszczenia danego państwa” do wszystkich zdarzeń, np. też do wojny, a nie tylko do choroby, to treść komentarza nie jest w Polsce ani (co do zasady) w żadnym innym państwie (w szczególności w Ukrainie) źródłem prawa (stanowi, co najwyżej, kontekst danej umowy o u.p.o., znacznie dalszy niż ten wynikający z jej treści). Jeśli w treści umowy o u.p.o. nie ma podstawy do jej zastosowania zgodnie z treścią komentarza, tj. istnieje sprzeczność między treścią umowy o u.p.o. a treścią komentarza, nie można powoływać się na treść komentarza dla zastosowania przepisów umowy o u.p.o. zgodnie z komentarzem, a w sprzeczności z treścią umowy o u.p.o. lub bez oparcia o jej treść. Innymi słowy, jeśli w wyniku zastosowania kanonów wykładni zgodnych z art. 31 ust. 1 konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów stanowiącej źródło międzynarodowego prawa publicznego, do którego przestrzegania zobowiązana jest Polska (art. 9 Konstytucji RP), odtworzona norma prawna z przepisów art. 15 polsko-ukraińskiej umowy o u.p.o. nie prowadzi do wniosku, że podczas pobytu w Polsce z powodu wojny w Ukrainie bieg 183 dni jest zatrzymany. Takiego wniosku nie może zmienić wyłącznie treść komentarza do art. 15 MK OECD. Tym bardziej nie może tego zmienić wykładnia rozszerzająca/rozumowania per analogiam do treści komentarza. De facto, niektórzy eksperci podatkowi zdają się dokonywać kreatywnej wykładni art. 15 polsko-ukraińskiej umowy o u.p.o., wykraczającej nie tylko poza jej treść, ale i treść komentarza do art. 15 MK OECD. Takie działanie interpretacyjne jest sprzeczne nie tylko z art. 31 ust. 1 konwencji wiedeńskiej, ale i art. 217 Konstytucji RP.

Warto zwrócić uwagę, że nawet w trakcie największych obostrzeń spowodowanych działaniami przeciwko pandemii Covid-19, tj. w okresie, w którym granice Polski były zamknięte, liczenie 183 dni na cele stosowania odpowiedników art. 15 MK OECD w umowach o u.p.o. ratyfikowanych przez Polskę nie było zamrożone i nie są nam znane wypowiedzi, w których ktoś by taką wykładnię umowy o u.p.o. prezentował. Należy tutaj zauważyć, że wtedy nie było fizycznej możliwości przekroczenia granicy polsko-ukraińskiej ani żadnej innej granicy Polski, natomiast teraz, mimo wojny w Ukrainie, taka możliwość istnieje. A fortiori, skoro nawet podczas zamknięcia granic 183 dni biegły dalej, trudno je zatrzymać bez odpowiednich działań ustawodawcy w okresie, w którym granica polsko-ukraińska nie jest zamknięta. Co więcej, nawet gdyby była zamknięta, to granice Polski z innymi państwami są otwarte dla Ukraińców, więc mogą swobodnie wyjeżdżać z Polski.

W okresie pandemicznym OECD sugerowała swoim państwom członkowskim, aby stosowali tzw. fikcję prawną pobytu na terytorium państwa, w którym zwyczajnie była świadczona praca przez rezydenta drugiego państwa. Niemcy postanowiły wprowadzić taką fikcję prawną ze swoimi państwami sąsiadującymi (nie udało się tego dokonać tylko z Czechami) za pomocą tzw. procedury wzajemnego porozumienia Umawiających się Kompetentnych Władz (Mutual Agreement Procedure (MAP) concluded by the Competent Authorities).

Taki MAP został zawarty z Polską w listopadzie 2020 r. Wprowadził on fikcję prawną, zgodnie z którą dni wykonywania pracy przez polskiego rezydenta z terytorium Polski zdalnie dla niemieckiego pracodawcy uznaje się za świadczenie jej na terytorium Niemiec, jeśli praca ta wykonywana jest w Polsce wyłącznie ze względu na obostrzenia przeciwko pandemii Covid-19. Dla wprowadzenia tej fikcji prawnej nie wystarczyło więc oparcie się na treści art. 15 polsko-niemieckiej umowy o u.p.o. i treści komentarza do art. 15 MK OECD, lecz potrzebny był do tego specjalny, covidowy MAP. O tym, że wprowadzenie covidowej fikcji prawnej za pomocą MAP naruszyło fundamentalne zasady prawa i zignorowało kanony wykładni prawa podatkowego, piszemy w publikacjach naukowych o wolnym dostępie (https://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/handle/11320/12136) (na marginesie: po stronie polskiej doszło do kuriozum w postaci opublikowania covidowego MAP wyłącznie w języku angielskim, https://www.podatki.gov.pl/media/6433/agreement-ca-niemcy.pdf). Tym bardziej dochodzenie do fikcji prawnej niemającej ani umocowania w treści polsko-ukraińskiej umowy o u.p.o., ani w treści komentarza do MK OECD, ani nawet w niewiążących prawnie i mocno kontrowersyjnych postanowieniach MAP, nie może być uznane za działanie oparte na przepisach prawa i zawierające się w jego granicach. Abstrahując od wadliwości prawnej, w obecnych okolicznościach zawarcie „wojennego MAP” między polską i ukraińską Umawiającą się Władzą byłoby dalece niemożliwie lub przynajmniej utrudnione.

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Piekło dobrych intencji

W rozważanej sytuacji możliwa byłaby oczywiście rezygnacja Polski z poboru podatku od uchodźców. Logiczne byłoby, aby uczynić to ustawą, a nie w formie interpretacji opartej na – w istocie – stosowaniu per analogiam komentarza OECD. W przeciwnym wypadku niektórzy eksperci podatkowi mogą dalej ryzykować karkołomnymi figurami prawnymi dla dobra Ukraińców, co w praktyce może prowadzić do większych szkód niż pożytku. Nawet najbardziej dobroczynna wykładnia prawa nie zastąpi bowiem treści jego przepisów. Tylko te mają w Polsce wiążącą moc przekonywania organów podatkowych i sądów administracyjnych. Wszakże wojna nie zatrzymuje czasu dla celów podatkowych, do tego potrzeba ustawodawcy. Trzeba jednakże pamiętać, że piekło jest dobrymi intencjami wybrukowane: jeżeli zwolnimy z opodatkowania osoby, które wyjechały z Ukrainy wskutek wojny, to powstanie problem, jak odróżnić je od osób, które są i pracują w Polsce w następstwie swojej swobodnej decyzji życiowej. Poza tym, jak oceniać, czy ktoś może czy nie może wrócić do domu? Czy należałoby brać pod uwagę walki w jego miejscu zamieszkania? Można mieć obawy, czy majstrowanie przy regulacji podatkowej lub jej śmiała wykładnia nie skończyłyby się problemami. Zresztą zapłacenie podatku w Polsce nie jest dramatem, gdyż znajdzie zastosowanie odpowiednia metoda unikania podwójnego opodatkowania i pracownik zapłaci mniejszy podatek w Ukrainie.

Błażej Kuźniacki jest doktorem, radca prawny, assistant professor na Uniwersytecie w Amsterdamie, adiunkt na Uczelni Łazarskiego, wicedyrektor ds. strategicznego doradztwa podatkowego i rozstrzygania sporów w PwC Polska oraz doradca w PwC Global Tax Policy.

Wojciech Morawski jest dr hab.prof. UMK, kierownikiem Katedry Prawa Finansów Publicznych UMK.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Niezawisłość i bezstronność sędziego w tzw. sprawie frankowej

Stan faktyczny

SO w Ś. zasądził od (…) S.A. na rzecz powodów-kredytobiorców kwotę ok. 16 tys. zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie i uznał za niedozwolone postanowienia umowy kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego, na podstawie których bank miał możliwość określenia kursu franka szwajcarskiego bez uwzględnienia kursu średniego NBP. Jednakże Sąd ten nie stwierdził nieważności całego mechanizmu indeksacji. Wówczas kredytobiorcy wnieśli apelację do SA we Wrocławiu, który utrzymał wyrok niższej instancji w mocy. Wobec tego wnieśli oni skargę kasacyjną do SN. Sąd stwierdził, że w składzie orzekającym SA było trzech sędziów, których niezawisłość mogła być kwestionowana. FO został bowiem powołany do pełnienia urzędu sędziego w czasach PRL. Natomiast w okresie, w którym zostali powołani GP i HK, Trybunał Konstytucyjny stwierdził, iż KRS nie działała w sposób transparentny, a jej składy były niezgodne z Konstytucją RP.

Skuteczna ochrona sądowa

Na podstawie art. 19 ust. 1 ak. 2 Traktatu o Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE C z 2016 r. Nr 202, s. 13; dalej: TUE) każde państwo członkowskie powinno zapewnić w szczególności, aby organy należące w rozumieniu prawa UE do systemu środków odwoławczych w dziedzinach objętych unijnym prawem jako sądy, i mogące w związku z tym rozstrzygać w tym charakterze o stosowaniu lub wykładni tego prawa, odpowiadały wymogom skutecznej ochrony sądowej.

W ocenie TSUE bezsporne jest, że sąd należący do polskiego sądownictwa, taki jak SA we Wrocławiu, który orzeka o kwestiach związanych ze stosowaniem lub z wykładnią, w tym przypadku dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.4.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE L z 1993 r. Nr 95, s. 29), powinien spełniać wymogi skutecznej ochrony sądowej. Trybunał stwierdził, że kluczowe jest w tym zakresie zachowanie jego niezawisłości i bezstronności, co potwierdza art. 47 akapit 2 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE C z 2016 r. Nr 202, str. 389; dalej: KPP), w którym wśród wymogów związanych z prawem podstawowym do skutecznego środka prawnego wymieniono dostęp do niezawisłego sądu.

Zgodnie z orzecznictwem TSUE niezbędne na podstawie prawa Unii gwarancje niezawisłości i bezstronności wymagają istnienia zasad, w szczególności co do składu organu, powoływania jego członków, okresu trwania ich kadencji oraz powodów ich wyłączania lub odwołania, pozwalających wykluczyć w przekonaniu jednostek wszelką uzasadnioną wątpliwość co do niezależności tego organu od czynników zewnętrznych oraz jego neutralności względem ścierających się przed nimi interesów (wyrok TSUE z 16.11.2021 r., Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim i in., od C-748/19, Legalis, do C‑754/19, pkt 67, sprawy połączone).

System Legalis dla kancelarii i działu prawnego każdej wielkości. Kup online, korzystaj od razu. Sprawdź

Wpływ na niezawisłość i bezstronność sędziego

Trybunał stwierdził, że wpływ na niezawisłość i bezstronność sędziego zasiadającego obecnie w jednym ze składów orzekających można ustalić tylko wtedy, gdy wykazany zostanie związek między przepisami krajowymi, pod rządami których zaistniały te okoliczności, a obecnym pojawieniem się w przekonaniu jednostek uzasadnionych i poważnych wątpliwości co do niezawisłości i bezstronności danego sędziego. Trybunał przypomniał, że aby móc przystąpić do Unii, RP musiała spełnić kryteria, którym podlegają państwa kandydujące, a zatem co do zasady polski system sądowniczy musiał być zgodny z unijnym prawem. Ponadto w ocenie TSUE sąd odsyłający nie przedstawił żadnej informacji, która mogłaby wskazywać, dlaczego warunki pierwszego powołania sędziego (w czasach PRL), który pozostał na stanowisku po upadku tego reżimu, mogłyby wzbudzić w przekonaniu jednostek uzasadnione i poważne wątpliwości co do jego niezawisłości i bezstronności.

Trybunał orzekł, że art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE, art. 47 KPP oraz art. 7 ust. 1 i 2 dyrektywy 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że okoliczność, iż sędzia został po raz pierwszy powołany do pełnienia tego urzędu w państwie członkowskim lub po raz kolejny powołany do sądu wyższej instancji na podstawie aktu przyjętego przez organ niedemokratycznego reżimu panującego w tym państwie przed jego przystąpieniem do UE, nie może sama w sobie wzbudzać w przekonaniu jednostek uzasadnionych i poważnych wątpliwości co do niezawisłości i bezstronności tego sędziego. W rezultacie ta okoliczność nie może podważyć w przypadku składu orzekającego, w którym taki sędzia zasiada, jego przymiotu niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy. Dotyczy to również sytuacji, w której podstawą powołania tego sędziego na stanowiska sędziowskie po upadku owego reżimu był m.in. jego staż pracy wypracowany w czasie, gdy ten reżim obowiązywał, lub jeżeli złożył on ślubowanie sędziowskie wyłącznie w momencie, gdy został po raz pierwszy powołany przez organ tego reżimu do pełnienia urzędu sędziego.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie. Kup online System Legalis – korzystaj od razu. Sprawdź

„Niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony uprzednio na mocy ustawy w rozumieniu prawa Unii”

Z orzecznictwa TSUE wynika, że gwarancje dostępu do niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy, a w szczególności gwarancje określające pojęcie, jak również skład tego sądu, stanowią podstawę prawa do rzetelnego procesu sądowego. Zatem badanie pod kątem tego, czy z uwagi na skład organ stanowi taki sąd, jeżeli pojawia się poważna wątpliwość, jest zdaniem TSUE nieodzowne w kontekście zaufania, jakie powinny wzbudzać u jednostki sądy w społeczeństwie demokratycznym.

Trybunał przypomniał, że art. 47 akapit 2 zd. 1 KPP, który odzwierciedla zasadę ogólną prawa Unii Europejskiej, dotyczącą skutecznej ochrony sądowej, wskazuje na to, że każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd, ustanowiony uprzednio na mocy ustawy – wyrok TSUE z 6.10.2021 r., W.Ż. (Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego – Powołanie), C-487/19, Legalis, pkt 122. Trybunał przyznał, że nieprawidłowość, której dopuszczono się przy powołaniu sędziów w ramach danego systemu sądownictwa, pociąga za sobą naruszenie wymogu dotyczącego ustanowienia sądu na mocy ustawy. Jednakże TSUE podkreślił, że nie każde uchybienie, jakie może wystąpić w trakcie procedury powołania sędziego, pozwala na podanie w wątpliwość niezawisłości i bezstronności tego sędziego.

W konsekwencji TSUE orzekł, że art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE, art. 47 KPP oraz art. 7 ust. 1 i 2 dyrektywy 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, iż nie stoją one na przeszkodzie uznaniu za niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony uprzednio na mocy ustawy, składu orzekającego sądu państwa członkowskiego, w którym zasiada sędzia, którego pierwsze powołanie do pełnienia urzędu lub kolejne powołania do sądu wyższej instancji nastąpiły:

W ocenie TSUE tego rodzaju nieprawidłowości nie mają takiego charakteru i wagi, aby stworzyć rzeczywiste ryzyko, że pozostałe władze, w szczególności władza wykonawcza, mogłyby skorzystać z nienależnych im uprawnień dyskrecjonalnych, zagrażając prawidłowości skutku, do którego prowadzi procedura powołania, i wzbudzając w ten sposób w przekonaniu jednostek uzasadnione wątpliwości co do niezawisłości i bezstronności danego sędziego lub danych sędziów.

Niniejsza sprawa, chociaż źródło sporu dotyczy klauzul abuzywnych w tzw. umowie frankowej, wpisuje się w znaczną już grupę orzeczeń TSUE, dotyczących niezawisłości i bezstronności sądów krajowych państw członkowskich. Analiza przedstawiona przez TSUE wpisuję się w pewien schemat, stosowany w dotychczasowym unijnym orzecznictwie w odniesieniu do gwarancji niezawisłości i bezstronności sądów w prawie Unii. W ocenie TSUE te wymogi mają szczególne znacznie w przypadku sądu, któremu prawo państwa członkowskiego powierza właściwość w zakresie nakazania zaprzestania stosowania nieuczciwych warunków w umowach zawieranych z konsumentami na podstawie art. 7 ust. 1 i 2 dyrektywy 93/13/EWG. Ten ostatni przepis potwierdza bowiem prawo do skutecznego środka prawnego, które przysługuje konsumentom, gdy poczują się oni poszkodowani w wyniku stosowania takich warunków. Trybunał potwierdził, że skoro ta sprawa podlega prawu UE, to powodowie mogą zasadnie powoływać się na prawo do skutecznej ochrony sądowej, zagwarantowane im w art. 47 KPP.

Trybunał uznał, że jedynie okoliczność związana z pierwszym powołaniem sędziego do pełnienia urzędu w czasach niedemokratycznego reżimu, tj. PRL-u, nie możne wzbudzić w przekonaniu jednostek uzasadnionych i poważnych wątpliwości co do niezawisłości i bezstronności tego sędziego przy późniejszym wykonywaniu jego obowiązków sędziowskich, w tym rozstrzygania spraw frankowych. Z niniejszego wyroku wynika również, że stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów ustawowych przez polski TK, na podstawie których została ukonstytuowana w latach 200-2018 KRS, nie może samo w sobie prowadzić do podania w wątpliwość niezależności tego organu, ani tym samym wzbudzać w przekonaniu jednostek wątpliwości co do niezawisłości odnośnych sędziów od czynników zewnętrznych.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Pracownicy będą mogli świadczyć pracę u więc niż jednego pracodawcy

Unijne gwarancje jednoczesnego zatrudnienia

Obecnie trwają prace legislacyjne nad projektem ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw (druk nr UC118, dalej: projekt). Projekt z 4.2.2022 r. został przygotowany przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej. Zmiana przepisów ma na celu implementację dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1152 z 20.6.2019 r. w sprawie przejrzystych i przewidywalnych warunków pracy w Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE L 186 z 11.7.2019, str. 105, dalej: dyrektywa 2019/1152/UE).

W myśl art. 21 ust. 1 dyrektywy 2019/1152/UE państwa członkowskie mają obowiązek podjąć środki niezbędne do wykonania dyrektywy w terminie do 1.8.2022 r. Oznacza to, że ustawodawca ma określony czas na wdrożenie unijnych przepisów. Projekt przewiduje liczne zmiany w ustawie z 26.6.1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1320 ze zm.; dalej: KP). Jednym z nowych rozwiązań prawnych będzie gwarantowana możliwość świadczenia pracy u więcej niż jednego pracodawcy. Art. 9 ust. 1 dyrektywy 2019/1152/UE nakłada na państwa członkowskie obowiązek zapewnienia, aby pracodawca nie zabraniał pracownikowi podejmowania pracy u innych pracodawców, poza harmonogramem czasu pracy ustalonym z tym pracodawcą, ani nie poddawał pracownika niekorzystnemu traktowaniu z tego powodu. Ponadto w Preambule dyrektywy 2019/1152/UE wskazano, że pracodawca nie powinien zakazywać pracownikowi podejmowania zatrudnienia u innych pracodawców poza rozkładem czasu pracy ustalonym z tym pracodawcą, ani niekorzystnie traktować pracownika z tego powodu.

Pisma procesowe z zakresu prawa pracy z objaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Jednoczesne pozostawanie w zatrudnieniu z innym pracodawcą

Przepisy KP w obecnym brzmieniu nie zawierają wprost wyrażonego zakazu jednoczesnego pozostawania w stosunku pracy z innym pracodawcą lub jednoczesnego pozostawania w innym stosunku prawnym będącym podstawą świadczenia pracy. W polskim prawie pracy zgodnie z art. 10 § 1 KP obowiązuje zasada swobody wyboru pracy, zgodnie z którą każdy ma prawo do swobodnie wybranej pracy. Nikomu, z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie, nie można zabronić wykonywania zawodu. Zasada ta znajduje rozszerzenie poprzez zawartą w art. 11 KP zasadę swobody nawiązania stosunku pracy. Nawiązanie stosunku pracy oraz ustalenie warunków pracy i płacy, bez względu na podstawę prawną tego stosunku, wymaga zgodnego oświadczenia woli pracodawcy i pracownika. Jak wskazano w uzasadnieniu do projektu ww. przepisy nie zawierają wyrażonego wprost zakazu, o którym mowa w art. 9 ust. 1 dyrektywy 2019/1152/UE, co mogłoby w przyszłości skutkować zarzutem Komisji Europejskiej braku właściwej implementacji dyrektywy. W związku z tym konieczne jest zagwarantowanie w przepisach krajowych wyraźnej podstawy prawnej, na którą mógłby powołać się pracownik.

Zgodnie z projektem po art. 26 KP dodany zostanie art. 261 w następującym brzmieniu: ,,Pracodawca nie może zakazać pracownikowi jednoczesnego pozostawania w stosunku pracy z innym pracodawcą lub jednoczesnego pozostawania w stosunku prawnym będącym podstawą świadczenia pracy innym niż stosunek pracy. Przepisu nie stosuje się w przypadku określonym w art. 1011 § 1 KP.”

Konsekwencją takiej zmiany będzie gwarancja po stronie pracownika, że pracodawca nie będzie mógł zakazać pracownikowi jednoczesnego pozostawania w stosunku pracy z innym pracodawcą lub jednoczesnego pozostawania w stosunku prawnym będącym podstawą świadczenia pracy innym niż stosunek pracy. Podstawą prawną do świadczenia pracy inną niż stosunek pracy są przede wszystkim umowy o charakterze cywilnoprawnym, czyli np. umowa zlecenia, umowa o dzieło. Oznacza to, że pracownik będzie mógł świadczyć pracę u innego pracodawcy zarówno w zatrudnieniu pracowniczym na podstawie stosunku pracy, jaki i w zatrudnieniu niepracowniczym na podstawie np. umów cywilnoprawnych.

Co ważne przepisy o jednoczesnym pozostawaniu w stosunku pracy z innym pracodawcą nie będzie stosowało się w przypadku zawarcia umowy o zakazie konkurencji przewidzianej w art. 1011 § 1 KP.

Kodeks pracy. Komentarz. Red.: prof. dr hab. Wojciech Muszalski, dr hab. Krzysztof Walczak. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Konsekwencje nieprzestrzegania przepisów

Projekt przewiduje ponadto dodanie art. 294 KP, w myśl którego jednoczesne pozostawanie w stosunku pracy z innym pracodawcą lub jednoczesne pozostawanie w stosunku prawnym będącym podstawą świadczenia pracy innym niż stosunek pracy, nie będzie mogło być podstawą niekorzystnego traktowania pracownika, a także nie będzie mogło powodować wobec niego negatywnych konsekwencji, zwłaszcza stanowić przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie umowy o pracę lub jej rozwiązanie bez wypowiedzenia przez pracodawcę, przygotowanie do takiego wypowiedzenia lub rozwiązania albo przyczyny zastosowania działania mającego skutek równoważny do rozwiązania umowy o pracę. W razie naruszenia tego przepisu pracownik będzie miał prawo do odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę.

Pracodawca będzie musiał udowodnić, że przy rozwiązywaniu umowy o pracę lub zastosowaniu działania mającego skutek równoważny do rozwiązania umowy o pracę kierował się obiektywnymi powodami. Będzie miał zastosowanie odwrócony ciężar dowodu, czyli to pracodawca będzie udowadniał, że kierował się obiektywnymi powodami.

Pracownik, który będzie uważał, że umowa o pracę na okres próbny została z nim rozwiązana albo zastosowano działanie mające równoważny skutek do rozwiązania umowy o pracę z powodu skorzystania z ww. uprawnień, będzie mógł, w terminie 7 dni od dnia złożenia oświadczenia woli pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę albo zastosowania działania mającego równoważny skutek do rozwiązania umowy o pracę, złożyć do pracodawcy wniosek, w postaci papierowej lub elektronicznej, o przedstawienie należycie uzasadnionych powodów tego rozwiązania albo zastosowania działania (294 § 3 KP). Po stronie pracodawcy będzie to powodowało obowiązek udzielenia pracownikowi odpowiedzi na wniosek o przedstawienie należycie uzasadnionych powodów rozwiązania umowy o pracę albo zastosowania działania mającego równoważny skutek do rozwiązania umowy o pracę, w postaci papierowej lub elektronicznej, w terminie 7 dni od dnia złożenia przez pracownika wniosku.

Wyżej opisane rozwiązania, które przewidziane są w projekcie są konsekwencją konieczność wdrożenia postanowień płynących z art. 18 dyrektywy 2019/1152/UE, zgodnie z którym państwa członkowskie wprowadzają niezbędne środki celem zakazu zwolnienia lub jego równoważników oraz wszelkich przygotowań do zwolnienia pracowników z powodu skorzystania przez nich z praw przewidzianych w dyrektywie.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź