Opłaty za udzielenie pożyczki
Koszty pożyczki
G.D. zawarł z „P.” S.A. umowę pożyczki na kwotę 9 tys. zł, którą miał spłacić w ciągu 3 lat. Koszty pożyczki wyniosły łącznie 10,5 tys. zł, na którą to kwotę składały się m.in.: opłata przygotowawcza, wynagrodzenie za udzielenie pożyczki w ramach tzw. specjalnego pakietu oraz prowizja pożyczkodawcy wynosząca 7,7 tys. zł. Po upływie kilku miesięcy dłużnik zaczął mieć problemy z terminowym regulowaniem zobowiązań a gdy zaprzestał spłaty rat, „P.” S.A. wypowiedziała umowę i zażądała zwrotu ponad 14,5 tys. zł tytułem pozostałej do spłaty kwoty pożyczki, kosztów oraz odsetek za zwłokę.
G.D. wniósł sprzeciw od nakazu zapłaty a Sąd I instancji zasądził na rzecz powódki jedynie 7,3 tys. zł z odsetkami. W uzasadnieniu wyroku wskazano, że prowizja była niemal tak wysoka jak pożyczka, zaś pożyczkodawca nie wykazał, jak ustalił ten składnik kosztów. W ocenie Sądu, kwota prowizji została zawyżona i miała w istocie stanowić obejście przepisów o odsetkach maksymalnych, więc to postanowienie umowne nie może być wiążące. Dodatkowo za klauzulę abuzywną uznano obowiązkową opłatę za pakiet specjalny w kwocie 1,1 tys. zł. „P.” S.A. wniosła apelację dowodząc, że zakwestionowane przez Sąd prowizja i opłata ani nie były zawyżone ani nie stanowiły postanowień abuzywnych. Wysokość tych kwot nie przekroczyła bowiem maksymalnego pułapu kosztów pozaodsetkowych ustalonych w art. 36a ustawy z 12.5.2011 r. o kredycie konsumenckim (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1083; dalej: KredytKonsU).
Pytania prawne
Sąd Okręgowy w Poznaniu przedstawił Sądowi Najwyższemu pytania prawne w tej oraz w innej sprawie w zakresie rozstrzygnięcia wątpliwości co do tego:
- Czy w odniesieniu do umowy pożyczki, będącej umową o kredyt konsumencki świadczenie określone jako „wynagrodzenie prowizyjne” bądź „prowizja”, jest pozaodsetkowym kosztem kredytu, który ulega obniżeniu i dostosowaniu do czasu obowiązywania umowy zgodnie z wzorem ustalonym w art. 36a ust. 1 KredytKonsU oraz czy takie świadczenie stanowiące wynagrodzenie z tytułu udzielenia pożyczki, jest świadczeniem głównym w rozumieniu art. 3851 § 1 zd. drugie KC?
- Czy w sytuacji, gdy wysokość pozaodsetkowych kosztów nie przekracza ich maksymalnego pułapu wyznaczonego w art. 36a KredytKonsU, dopuszczalne jest badanie postanowień umowy przewidujących składniki pozaodsetkowych kosztów kredytu oraz ich wysokość z punktu widzenia niedozwolonych postanowień umownych, o których mowa w art. 3851 § 1 KC?
Zdaniem Sądu „wynagrodzenie prowizyjne” lub „prowizja” z tytułu udzielenia pożyczki stanowi świadczenie główne w rozumieniu art. 3851 § 1 zd. drugie KC, co uniemożliwia jego weryfikację z perspektywy klauzul abuzywnych. Jednak w orzecznictwie sądów powszechnych często prezentowane jest stanowisko przeciwne. Zazwyczaj sądy odwołują się do twierdzenia, że świadczenie takie nie stanowi essentialia negotii umowy pożyczki, lub argumentują, iż wynagrodzenie z tytułu umowy pożyczki to jedynie odsetki, natomiast zawyżona prowizja stanowi obejście przepisów o odsetkach maksymalnych.
Pozaodsetkowe koszty kredytu
Sąd wyjaśnił, że zgodnie z art. 5 pkt 6a KredytKonsU pozaodsetkowe koszty kredytu mają być rozumiane maksymalnie szeroko, przy czym nie jest istotna nazwa, konstrukcja lub sposób obliczenia danego kosztu, lecz okoliczność, że tworzy on obciążenie finansowe po stronie konsumenta. Bez znaczenia jest więc ocena, czy naliczane należności pozostają w adekwatnej wysokości wobec rzeczywistych kosztów ponoszonych przez kredytodawcę, wystarczy aby koszty te były funkcjonalnie związane z umową o kredyt konsumencki. W rezultacie, skoro koszty pozaodsetkowe są dozwolone, a KredytKonsU limituje je nie ze względu na ich poszczególne składniki, lecz ze względu na ich łączną wysokość, to do wysokości tego limitu są one zgodne z prawem i jako takie nie mogą podlegać weryfikacji na podstawie przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych (zob. wyrok SO w Lublinie z 26.7.2018 r., II Ca 171/18, Legalis; wyrok SO w Łodzi z 19.6.2018 r., III Ca 686/18, Legalis). Założenia racjonalności ustawodawcy i spójności obowiązującego porządku prawnego wykluczają uznanie tego co jest dopuszczalne i zgodne z prawem w jednej ustawie, za niezgodne z prawem ustanowionym w innej.
Drugi pogląd opiera się na założeniu, że celem ustawowego limitu wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu jest uniemożliwienie kredytodawcom stosowania kosztów przekraczających ten limit a nie wyłączenie kontroli abuzywności czy ważności. Dlatego nie ma podstaw do przyjęcia, że unormowania art. 36a-36d KredytKonsU mają charakter lex specialis w stosunku do art. 3851 lub art. 58 KC i wyłączają ich zastosowanie. Art. 36a ust. 1 KredytKonsU nie daje pożyczkodawcy prawa do naliczania opłat za udzielenie pożyczek w maksymalnej kwocie bez względu na to, czy poniósł on jakiekolwiek koszty w związku z zawarciem umowy pożyczki. Podkreśla się, że wprowadzenie regulacji określającej limity wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu nie zmienia tego, że muszą to być koszty uzasadnione ze względu na udzieloną pożyczkę i konieczne ze względu na wydatki poniesione przez kredytodawcę w związku z przygotowaniem tej umowy i jej realizacji oraz służące pokryciu szacowanego nakładu. W konsekwencji, sąd w każdej sprawie indywidualnie powinien ustalić, czy prowizja nie została zastrzeżona w nadmiernej wysokości nieproporcjonalnie do rozmiaru korzyści, jakie uzyskuje konsument z tytułu zawarcia umowy, oraz powodując niczym nieuzasadnione przysporzenie po stronie instytucji kredytowej (zob. wyrok SO w Kielcach z 5.6.2018 r., II Ca 340/18, Legalis).
Stanowisko SN
Sąd Najwyższy uznał, że, wynagrodzenie prowizyjne, stanowiące wynagrodzenie z tytułu udzielenia pożyczki, do której mają zastosowanie przepisy KredytKonsU nie jest świadczeniem głównym w rozumieniu art. 3851 § 1 KC. W rezultacie możliwa jest ocena, czy postanowienie umowne, na podstawie którego taka prowizja jest pobierana stanowi klauzulę abuzywną. Ocena czy postanowienia określające pozaodsetkowe koszty kredytu konsumenckiego są niedozwolone nie jest wyłączona nawet w przypadku, gdy koszty te nie przekraczają wysokości określonej w art. 36a ust. 1 i 2 KredytKonsU. Jednocześnie SN odmówił podjęcia uchwały w pozostałym zakresie.
Dwa testamenty jednocześnie
Chcieli mieć pewność
W tej sprawie małżonkowie M. i G.S. jeszcze w 1994 r. sporządzili testament (dodajmy, że testamenty bywają w tzw. obrocie prawnym jeszcze starsze), przekazując cały swój nieduży majątek, na który składała się działka siedliskowa, swojej synowej, choć mieli kilkoro dzieci i kilkoro wnuków. Byli jej wdzięczni za pomoc, której im udzielała, mieszkając z nimi, i chcieli zabezpieczyć ją i jej trójkę dzieci osieroconych po śmierci ich syna. Mieli bowiem świadomość, że nie może liczyć na pomoc z innych źródeł.
Spadkodawczyni nie umiała jednak dobrze pisać, a jej mąż nie chciał skorzystać z testamentu własnoręcznego. Wiedział bowiem, że w rodzinie sąsiadów był spór o ważność takiego testamentu, a chciał mieć pewność, że spadek po nim nabędzie synowa.
Jednocześnie mieli poważnie utrudniony dostęp do notariusza, bo nie mieli własnego pojazdu, więc testament sporządzili przed sekretarzem gminy, i w obecności dwóch świadków, oświadczając swoją ostatnią wolę do protokołu: że do całego spadku powołują synową. A więc sporządzili testament allograficzny (przed uprawnionym do tego urzędnikiem).
Sekretarz gminy nie zdawał sobie sprawy z ograniczenia wynikającego z art. 942 kodeksu cywilnego, który stanowi, że testament może zawierać rozporządzenia tylko jednego spadkodawcy. Małżonkowie też o tym nie wiedzieli i do końca swego życia byli przekonani, że sporządzili ważny testament, i nigdy testamentu nie odwołali, ani nie zmienili.
Gdy doszło do postępowania o stwierdzenie nabycia spadku, sąd rejonowy orzekł, że sporządzony testament allograficzny jest nieważny jako zawierający rozporządzenia więcej niż jednego spadkodawcy. Oświadczenia małżonków spełniają jednak warunki formalne testamentu ustnego, złożyli bowiem swoją wolę ustnie – oddzielnie mężczyzna, a potem jego żona w nieprzerwanej obecności trzech świadków.
Rozporządzenia to nie przeszkoda
Sąd Okręgowy we Wrocławiu werdykt ten utrzymał. Jednak wnuczek nie dała za wygraną i odwołała się do Sądu Najwyższego, ale nieskutecznie.
Sąd Najwyższy przypomniał, że nieważność testamentu spowodowana zamieszczeniem w nim rozporządzeń dwóch spadkodawców (art. 942 kodeksu cywilnego) nie stanowi przeszkody w uznaniu oświadczeń woli złożonych przez spadkodawców za dwa oddzielne testamenty ustne. Co więcej, nie ma w tym wypadku zastosowania rygor, że testament ustny traci moc z upływem sześciu miesięcy od ustania okoliczności, które uzasadniały jego sporządzenie (np. obawa rychłej śmierci). Dlatego że nieważność pierwotnego testamentu (allograficznego) wywołana została zaniedbaniem urzędnika gminy, który miał obowiązek czuwać nad zachowaniem warunków formalnych testamentu. Zaniedbanie wyszło na jaw dopiero po śmierci spadkodawcy.
– Na ważność testamentu ustnego nie wpływa też okoliczność, że ustne oświadczenia ostatniej woli zostały złożone w tym samym czasie, miejscu i wobec tych samych świadków, że zostały powiązane treściowo, ani nawet okoliczność, czy zostały złożone po kolei, czy na przemian – wskazała w uzasadnieniu postanowienia sędzia SN Monika Koba, sprawozdawca.
Maciej Badzyński, radca prawny, kancelaria Matczuk Wieczorek i Wspólnicy
Przy sporządzaniu testamentu najważniejsze jest to, by nie czekać z tym do ostatniej chwili, aby być w pełni świadomym tej ważnej czynności i nie dawać powodów czy choćby pretekstów do konfliktów między spadkobiercami, w rodzinie. A spory bywają nawet przy niewielkich spadkach. Najbezpieczniejszy jest testament notarialny, gdyż spisuje go notariusz zgodnie z prawem i doradzi, jak uniknąć ewentualnych sporów, a gdyby do nich doszło na tle testamentu, to będzie bardzo poważnym świadkiem. Tego komfortu nie zapewniają inne formy testamentu, w szczególności sporządzane przed urzędnikiem czy ustny.
Sygnatura akt: V CSKP 117/21
Świadczenie uzupełniające dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji
Stan faktyczny rozpatrywanej sprawy
Sąd Okręgowy w Sieradzu (dalej: SO w Sieradzu) na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu przed Prezesem Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (dalej: Prezes KRUS lub Organ rentowy) – ustalił następujący stan faktyczny. Decyzją z 2.4.2021 r., wydaną z upoważnienia Prezesa KRUS, K.F. (dalej: Matka Wnioskodawcy) przyznano prawo do świadczenia dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji, nazywanego także świadczeniem uzupełniającym, od 1.3.2020 r. w kwocie 500 zł miesięcznie. W ww. decyzji zaznaczono, że należność za okres od 1.3.2020 r. do 31.3.2021 r. zostanie przekazana za pośrednictwem poczty wraz z emeryturą za kwiecień 2021 r., a przedmiotowe świadczenie będzie wypłacane wraz z emeryturą w ustalonym terminie płatności około 15 dnia każdego miesiąca. Matka Wnioskodawcy zmarła 13.4.2021 r. Decyzją, wydaną 15.4.2021 r., Organ rentowy z urzędu przyznał Matce Wnioskodawcy dodatkowe roczne świadczenie pieniężne dla emerytów i rencistów w kwocie 1.250,88 zł, które miało zostać wypłacone wraz z emeryturą za kwiecień 2021 r. 28.4.2021 r., M.F. (dalej: Wnioskodawca) złożył wniosek o wypłatę niezrealizowanego świadczenia emerytalnego za miesiąc kwiecień 2021 r. po zmarłej matce K.F. Decyzją z 7.5.2021 r. wydaną z upoważnienia Prezesa KRUS, przyznano Wnioskodawcy prawo do niezrealizowanego świadczenia emerytalnego oraz dodatku pielęgnacyjnego za miesiąc kwiecień 2021 r. Nie podzielając decyzji z 7.5.2021 r., 2.6.2021 r., Wnioskodawca złożył odwołanie. SO w Sieradzu wyrokiem z 16.7.2021 r., IV U 366/21 oddalił wskazane odwołanie i przekazał do rozpoznania Organowi rentowemu zawarty w odwołaniu wniosek o wypłatę niezrealizowanego świadczenia dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji oraz niezrealizowanego dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego Decyzjami z 12.8.2021 r. wydanymi z upoważnienia Prezesa KRUS, odmówiono Wnioskodawcy prawa do niezrealizowanego świadczenia w postaci świadczenia uzupełniającego dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji za okres od 1.3.2020 r. – 31.3.2021 r. oraz prawa do niezrealizowanego świadczenia w postaci dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów po zmarłej Matce Wnioskodawcy.
Stan prawny mający zastosowanie w sprawie
W myśl art. 2 ust. 1 ustawy z 31.7.2019 r. o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1622, dalej: ŚwiadczUzupU) świadczenie uzupełniające przysługuje osobom, które ukończyły 18 lat i których niezdolność do samodzielnej egzystencji została stwierdzona orzeczeniem o całkowitej niezdolności do pracy i niezdolności do samodzielnej egzystencji albo orzeczeniem o niezdolności do samodzielnej egzystencji, albo orzeczeniem o całkowitej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym i niezdolności do samodzielnej egzystencji, albo orzeczeniem o całkowitej niezdolności do służby i niezdolności do samodzielnej egzystencji. W świetle art. 7 ust. 1 pkt 1 ŚwiadczUzupU, w sprawach nieuregulowanych w niniejszej ustawie, dotyczących postępowania w sprawie świadczenia uzupełniającego, wypłaty tego świadczenia oraz wydawania orzeczeń, stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z 17.12.1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 291, dalej: EmRentyFUSU), z wyjątkiem art. 136 EmRentyFUSU, który – stosowanym w zw. z art. 52 ustawy z 20.12.1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 266) – stanowi, że w razie śmierci osoby, która zgłosiła wniosek o świadczenia określone ustawą, świadczenia należne jej do dnia śmierci wypłaca się małżonkowi, dzieciom, z którymi prowadziła wspólne gospodarstwo domowe, a w razie ich braku – małżonkowi i dzieciom, z którymi osoba ta nie prowadziła wspólnego gospodarstwa domowego, a w razie ich braku – innym członkom rodziny uprawnionym do renty rodzinnej lub na których utrzymaniu pozostawała ta osoba. Jak wynika z art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z 9.1.2020 r. o dodatkowym rocznym świadczeniu pieniężnym (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1808, dalej: DodatkŚwiadEmerytU), dodatkowe roczne świadczenie pieniężne przysługuje osobom, które w dniu 31 marca roku, w którym wypłacane jest dodatkowe roczne świadczenie pieniężne, mają prawo do świadczeń z ubezpieczenia emerytalno-rentowego, o których mowa w art. 18 pkt 1–4 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. W myśl art. 13 pkt 4 DodatkŚwiadEmerytU w sprawach nieuregulowanych w niniejszej ustawie stosuje się odpowiednio przepisy EmRentyFUSU, z wyjątkiem art. 136 EmRentyFUSU.
Stanowisko SO w Sieradzu
Przenosząc powyżej wskazany stan prawny na grunt rozpatrywanej sprawy, SO w Sieradzu zauważył, że świadczenia, o które wnioskuje Wnioskodawca, tj. świadczenie uzupełniające dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji i dodatkowe świadczenie pieniężne dla emerytów i rencistów, są świadczeniami wypłacanymi wyłącznie świadczeniobiorcom. Prawo do ich wypłaty nie przechodzi po śmierci świadczeniobiorców na członków rodziny, jak w przypadku emerytur, rent, dodatku pielęgnacyjnego, do których ma zastosowanie art. 136 EmRentyFUSU. Przedmiotowych świadczeń nie można – zdaniem SO w Sieradzu – zakwalifikować jako świadczeń niezrealizowanych, bowiem ustawa tego nie przewiduje. Ustawodawca wykluczył bowiem możliwość stosowania art. 136 EmRentyFUSU. Uprawniona – Matka Wnioskodawcy zmarła 13.4.2021 r., zatem prawo do wypłaty świadczenia uzupełniającego dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji oraz dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów, którego realizacja miała nastąpić po tej dacie, wygasło z chwilą śmierci uprawnionej (tj. Matki Wnioskodawcy). Należy w tym miejscu zdaniem SO w Sieradzu zaznaczyć, że wbrew stanowisku prezentowanemu przez Wnioskodawcę w odwołaniu, hipoteza normy art. 136 ust. 1 EmRentyFUSU ma szeroki zakres, obejmujący wszystkie przypadki braku realizacji świadczenia w okresie między złożeniem wniosku o emeryturę lub rentę, a śmiercią uprawnionego, czyli zarówno te, gdy wnioskodawca zmarł w trakcie postępowania o przyznanie świadczenia, jak i te, gdy nastąpił zgon osoby mającej już ustalone prawo do emerytury bądź renty decyzją organu rentowego lub wyrokiem sądowym.
Rozstrzygnięcie WSA w Sieradzu
Mając na uwadze powyższe okoliczności, na podstawie art. 47714§ 1 KPC, orzeczono jak w wyroku, tj. oddalono odwołanie Wnioskodawcy od dwóch decyzji Prezesa KRUS z 12.8.2021 r. dotyczących dwóch świadczeń, tj.: (I) świadczenia uzupełniającego dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji oraz (II) dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów.
Przedmiotem analizy SO w Sieradzu – na gruncie stanu faktycznego i prawnego ustalonego w rozpatrywanej sprawie – był charakter dwóch świadczeń pieniężnych, tj.: świadczenia uzupełniającego dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji i dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów. SO w Sieradzu, mając na względzie sytuację faktyczną, jaka zaistniała w niniejszej sprawie, tj. śmierć osoby uprawnionej do przedmiotowych świadczeń – wypowiedział się o warunkach nabywania prawa do ww. świadczeń, trybie ich przyznawania oraz zasadach wypłacania. W tym kontekście SO w Sieradzu wskazał, że świadczenie uzupełniające jest ściśle związane z pojęciem niezdolności do pracy oraz niezdolności do samodzielnej egzystencji, a tym samym z osobą uprawnionego i ma na celu – stosownie do art. 2 ŚwiadczUzupU – wsparcie dochodowe takich osób (tj. osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji). Zatem ww. świadczenia przysługują wyłącznie osobie uprawnionej i wygasają z chwilą jej śmierci, a prawo do nich nie przechodzi – jak błędnie podnosił Wnioskodawca w rozpatrywanej sprawie – na jej spadkobierców. Wola ustawodawcy zdecydowano o takich charakterze przedmiotowych świadczeń, odmiennym od natury emerytur, rent czy dodatku pielęgnacyjnego.
Niedopuszczalność wydania osoby ściganej w postępowaniu ekstradycyjnym – państwo pokrywa wydatki na obronę
Wniosek Prezesa SN
Prezes Sądu Najwyższego kierujący Izbą Karną w związku z rozbieżnościami w orzecznictwie sądów powszechnych wniósł o rozstrzygnięcie przez skład 7 sędziów SN:
Czy zwrot „w razie uniewinnienia oskarżonego lub umorzenia postępowania” (art. 632 pkt 2 KPK) obejmuje sytuację wydania w postępowaniu ekstradycyjnym postanowienia o prawnej niedopuszczalności wydania osoby ściganej, względnie czy powołany przepis stosowany per analogiam może stanowić podstawę do zasądzenia na rzecz osoby ściganej zwrotu wydatków związanych z ustanowieniem obrońcy?
W części orzeczeń sądy uznawały, że zwrot wydatków osobie ściganej w związku z ustanowieniem przez nią obrońcy w postępowaniu ekstradycyjnym, w którym wydano postanowienie o prawnej niedopuszczalności wydania, jest dopuszczalny. W związku z brakiem przepisu odnoszącego się wprost do takich kosztów przyjmowano, że powinny być zasądzane przy uwzględnieniu stawek właściwych dla postępowania najbardziej zbliżonego. Jako podstawę takiego rozstrzygnięcia wskazywano więc art. 632 pkt 2 KPK (zob. postanowienie SO w Suwałkach z 15.6.2020 r., II Kop 44/19, Legalis.; postanowienie SO we Wrocławiu z 27.2.2018 r., III Kop 36/18; postanowienie SO we Wrocławiu z 14.7.2017 r., III Kop 64/17).
W drugiej grupie orzeczeń prezentowano pogląd, że art. 632 pkt 2 KPK nie stanowi podstawy do zasądzenia zwrotu wydatków w omawianym przypadku. Podkreśla się, że postanowienie o odmowie wydania osoby ściganej nie jest równoznaczne z jej uniewinnieniem oraz z umorzeniem postępowania, dlatego nie może wywoływać takich samych skutków zakresie kosztów, jak te orzeczenia. Postanowienie odmawiające wydania ściganego nie jest stanowiącym merytoryczne orzeczenie o winie osoby ściganej orzeczeniem kończącym postępowanie. Kończy ono jedynie postępowanie incydentalne prowadzone w toku postępowań przygotowawczych, sądowych lub wykonawczych (zob. postanowienie SA w Warszawie z 10.1.2019 r., II AKz 1096/18, Legalis; postanowienie SA w Szczecinie z 15.2.2017 r., II AKz 35/17; postanowienie SO w Gorzowie Wielkopolskim z 14.12.2016 r., III Kop 32/16).
Postępowanie ekstradycyjne to postępowanie pomocnicze a nie incydentalne
Sąd Najwyższy uznał, że przepis art. 632 pkt 2 KPK, stosowany per analogiam do orzeczenia o prawnej niedopuszczalności wydania osoby ściganej, może stanowić podstawę do zasądzenia zwrotu wydatków poniesionych przez tę osobę w związku z ustanowieniem obrońcy. Chociaż postępowanie ekstradycyjne nie ma charakteru postępowania zasadniczego nie jest też ono postępowaniem incydentalnym. SN podkreślił, że stwierdzenie istnienia jednej z bezwzględnych przeszkód ekstradycyjnych wywołuje skutek równoznaczny ze stwierdzeniem procesowej niedopuszczalności takiego postępowania. Jest to więc postępowanie pomocnicze, zaś postanowienie o stwierdzeniu niedopuszczalności wydania osoby ściganej z powodu istnienia przeszkody ekstradycyjnej uznać można za „orzeczenie kończące postępowanie w sprawie”, o którym mowa w art. 626 § 1 KPK. Choć w tym przypadku orzeczenie nie rozstrzyga merytorycznie o odpowiedzialności określonej osoby, to na skutek jego wydania niedopuszczalne jest prowadzenie postępowania karnego przeciwko osobie ściganej.
Prawo do obrony
W rezultacie SN wskazał na istnienie luki prawnej z uwagi na brak przepisu, który określałby zasady ponoszenia kosztów w razie wydania kończącego orzeczenia w sprawie. Należy więc zastosować per analogiam art. 632 pkt 2 KPK, który odnosi się do sytuacji procesowej zbliżonej do tej, w której wydane zostaje postanowienie o prawnej niedopuszczalności wydania osoby ściganej. W ocenie SN, za przyjęciem takiej wykładni przemawia zarówno konieczność zapewnienia osobie ściganej pełnej realizacji konstytucyjnego prawa do obrony, jak i tzw. „względy sprawiedliwościowe”. Państwo musi ponosić ryzyko podejmowanych czynności organów procesowych i przejmować obciążenia finansowe, które z nich wynikają, zgłasza jeśli zostały one spowodowane wadliwymi lub ze względów prawnych zbędnymi czynnościami procesowymi (zob. wyrok TK z 23.5.2005 r., SK 44/04, Legalis).
W przypadku istnienia jednej z bezwzględnych przeszkód ekstradycyjnych określonych w art. 604 § 1 KPK lub umowie międzynarodowej, postępowanie ekstradycyjne przeciwko osobie ściganej nie powinno być wszczęte i prowadzone. Obciążenie w takim wypadku kosztami zastępstwa procesowego osoby ściganej narusza podstawowe zasady konstytucyjne, w tym zasadę sprawiedliwego procesu i zasadę równości wobec prawa. Istnieje również ryzyko, że osoba ścigana mając świadomość braku możliwości odzyskania kosztów obrony z powodów finansowych może zostać zmuszona do rezygnacji z pomocy obrońcy, co może prowadzić do naruszenia konstytucyjnie gwarantowanego prawa do obrony. SN zwrócił również uwagę, że w przypadku azylantów, uchodźców czy osób prześladowanych ze względów politycznych, fakt ten mógłby być wykorzystany przez Państwo obce występujące z wnioskiem o ekstradycję, jako dodatkowy środek represji.
Opłaty za media dzikiego lokatora dłużej ścigane
A więc nie po trzech latach, ale po sześciu. To sedno najnowszej uchwały Sądu Najwyższego, dyscyplinującej lokatorów bez umowy.
Kwestia ta wynikła w sprawie, w której miasto Kraków domagało się od dwojga byłych lokatorów 10,2 tys. zł tzw. uzupełniającego odszkodowania za nieuiszczone opłaty za korzystanie z lokalu mieszkalnego.
Zgodnie z art. 18 ustawy o ochronie lokatorów osoby zajmujące lokal bez tytułu prawnego są obowiązane do dnia opróżnienia lokalu co miesiąc uiszczać odszkodowanie (które odpowiada wysokości czynszu), ale jeśli nie pokrywa ono poniesionych strat, właściciel może żądać od zajmującego lokal odszkodowania uzupełniającego. I o to uzupełniające odszkodowanie tu chodzi.
Krakowski Sąd Rejonowy oddalił roszczenie miasta jako przedawnione, gdyż w jego ocenie było ono związane z prowadzeniem działalności gospodarczej gminy w zakresie gospodarki mieszkaniowej i jako takie przedawnia się, jak wszelkie roszczenia gospodarcze, z upływem trzech lat od dnia, w którym stało się wymagalne.
Rozpatrując apelację gminy, krakowski Sąd Okręgowy pod przewodnictwem sędzi Agnieszki Cholewy-Kuchty powziął co do tego wątpliwości, które zawarł w pytaniu prawnym do Sądu Najwyższego: Czy roszczenie gminy wobec byłego najemcy o odszkodowanie tzw. uzupełniające (opłaty za media) jest związane z prowadzeniem działalności gospodarczej i przedawnia się w terminie trzech lat czy sześciu?
W orzecznictwie są rozbieżności w tej kwestii: wskazuje się, że gmina ma obowiązek zaspokajać potrzeby szczególnie osób o niskich dochodach, co oznacza, że w tym zakresie nie tylko nie osiąga zysku, ale też trudno mówić o zwyczajnej działalności gospodarczej, którą nadto cechuje swoboda. Poza tym gminy nie łączy z lokatorem żadna umowa, a odszkodowanie uzupełniające nie powstaje w rezultacie zamierzonej aktywności gminy, ale zmierza jedynie do uzyskania kompensacji straty poniesionej w związku z korzystaniem przez byłego najemcę z mediów po utracie tytułu prawnego do lokalu gminy.
Wyjaśnienie kwestii przedawnienia ma zaś kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięci tej i podobnych spraw.
Sąd Najwyższy podjął uchwałę, że uzupełniające roszczenie odszkodowawcze (art. 18 ust. 2 zdanie drugie ustawy z 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy) obejmujące opłaty dochodzone przez gminę przeciwko osobie zajmującej lokal bez tytułu prawnego za okres po ustaniu tego tytułu nie jest związane z prowadzeniem działalności gospodarczej w rozumieniu art. 118 kodeksu cywilnego. A co za tym idzie, roszczenie takie później się przedawnia.
Sygnatura akt: III CZP 85/20
Polski Ład: Zmniejszenie limitu gotówkowego a MPP i bała lista
Propagowanie obrotu bezgotówkowego
Ustawa z 29.10.2021 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2021 r. poz. 2105) nie tylko rewolucjonizuje system podatkowy jako taki. Jednym z jej założeń jest także propagowanie obrotu bezgotówkowego. Cytując uzasadnienie do ww. ustawy, obrót bezgotówkowy to ważne narzędzie władz skarbowych w zwalczaniu szarej strefy, w tym przeciwdziałaniu tzw. prania pieniędzy, czyli wprowadzania do obiegu gospodarczego pokaźnych kapitałów uzyskanych z przestępczych i nielegalnych, zatem nieopodatkowanych, źródeł.
Jednym z przejawów programu Polska bezgotówkowa jest zmniejszenie limitu płatności gotówkowej w obrocie profesjonalnym z 15 000 zł do 8 000 zł. Uściślając, zgodnie z art. 19 ustawy z 6.3.2018 r. Prawo przedsiębiorców (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 162 ze zm.; dalej: PrPrzed), dokonywanie lub przyjmowanie płatności związanych z wykonywaną działalnością gospodarczą następuje za pośrednictwem rachunku płatniczego przedsiębiorcy, w każdym przypadku gdy jednorazowa wartość transakcji, bez względu na liczbę wynikających z niej płatności, przekracza 8 000 zł lub równowartość tej kwoty. Ww. zmiana wywiera wpływ na niektóre rozliczenia podatkowe. Przepisy podatkowe odwołują się bowiem do omawianego przepisu, określając obowiązki podatników.
Zmiana limitu transakcji bezgotówkowych a biała lista
Zgodnie z art. 15d ust. 1 pkt 2 ustawy z 15.2.1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1800; dalej: PDOPrU), podatnicy nie zaliczają do kosztów uzyskania przychodów kosztu w tej części, w jakiej płatność dotycząca transakcji określonej w art. 19 PrPrzed została dokonana przelewem na rachunek inny niż zawarty na dzień zlecenia przelewu w wykazie podmiotów, o którym mowa w art. 96b ust. 1 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 685 ze zm.; dalej: VATU). Oczywiście w przypadku dostawy towarów lub świadczenia usług, potwierdzonych fakturą, dokonanych przez dostawcę towarów lub usługodawcę zarejestrowanego jako podatnik VAT czynny.
Od 1.1.2022 r., obowiązkowej weryfikacji w rejestrze tzw. białej listy podlegać będą zatem transakcje w obrocie profesjonalnym przekraczające 8 000 zł. Chodzi rzecz jasna o kwotę transakcji, a nie wskazaną na fakturze. Transakcja (handlowa) to więc umowa, której przedmiotem jest odpłatna dostawa towaru lub odpłatne świadczenie usługi, jeżeli strony zawierają ją w związku z wykonywaną działalnością (tak np. Dyrektor KIS w interpretacji indywidualnej z 24.9.2019 r., 0111-KDIB2-3.4010.216.2019.2.AD, Legalis). A nie faktura. Choć też nie każda umowa, bo np. nie umowa ramowa. To jednak temat już od dwóch lat eksploatowany, więc nie ma co odkrywać Ameryki na nowo.
Jeśli więc podatnik otrzymuje np. cztery faktury po 2 500 zł brutto, ale dotyczące tej samej transakcji, ma obowiązek uiścić zapłatę każdej z tych faktur na rachunek wskazany na białej liście. Albo ewentualnie skorzystać z alternatywnych sposobów sanacji braku zapłaty na ów rachunek. A jednym z nich jest zaplata przy użyciu mechanizmu podzielonej płatności (art. 15d ust. 4 pkt 3 PDOPrU).
Zmiana limitu transakcji a MPP
Zgodnie z art. 108a ust. 1a VATU, przy dokonywaniu płatności za nabyte towary lub usługi wymienione w załączniku nr 15 do VATU, udokumentowane fakturą, w której kwota należności ogółem przekracza kwotę 15 000 zł lub jej równowartość wyrażoną w walucie obcej, podatnicy są obowiązani zastosować mechanizm podzielonej płatności. Do przeliczania na złote kwot wyrażonych w walucie obcej stosuje się zasady przeliczania kwot stosowane w celu określenia podstawy opodatkowania.
Ww. przepis uległ zmianie z dniem 1.1.2021 r., wraz z wejściem w życie ustawy z 27.11.2020 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2020 r. poz. 2419; dalej: ZmVATU20). Cytując Ministra Finansów wprost z objaśnień do tzw. pakietu SLIM VAT, w ww. przepisie zrezygnowano z odesłania do kwoty określonej w przepisach PrPrzed. Celem uproszczenia, wskazana została więc w przepisie bezpośrednio kwota 15 000 zł (brutto) faktury. I co ważne, zasady Polskiego Ładu kwoty tej na potrzeby stosowania obowiązkowego MPP nie zmieniają.
Powyższe oznacza, że limit obowiązkowego split payment nadal wynosi 15 000 zł brutto. Zmiana progu płatności gotówkowych nie ma w tej kwestii, przynajmniej teoretycznie, większego znaczenia. Jak zwykle jednak diabeł tkwi w szczegółach. Czyli w przewidywanej praktyce stosowania nowych regulacji.
Zmniejszenie limitu obowiązkowej weryfikacji rachunku bankowego w ramach białej listy to wbrew pozorom zmiana niekoniecznie rewolucyjna. Wielu podatników niejako z automatu dokonuje takiej weryfikacji w zakresie wszystkich płatności. Bez względu na limit. Oczywiście jednak ewentualna negatywna weryfikacja takiego rachunku w zakresie kwot od 8 000 zł do 15 000 zł będzie wywierać inne niż dotychczas skutki. Paradoksalnie, może to mieć znaczenie w przypadku faktur „jednorazowych”, a więc takich, które w percepcji podatnika nie składają się na jedną „większą” transakcję. Do tej pory, taka „jednorazowa” faktura o wartości np. 10 000 zł brutto mogła przemknąć się przez sito białej listy. Jeśli stanie się tak po 1.1.2022 r., podatnik może nie być w stanie zaliczyć wydatku opłaconego na rachunek inny niż wskazany w białej liście do KUP. A o takie przemknięcie może nie być aż tak trudno. Z opisywaną zmianą fiskus niespecjalnie szczególnie się afiszuje. Wielu podatnikom może ona umknąć.
Brak oddziaływania zmniejszenia limitu gotówkowego na MPP jest z kolei pozorny. Pamiętajmy, że płatność w sposób podzielony umożliwia uniknięcie negatywnych konsekwencji związanych z naruszeniem zasad białej listy. Zatem na naszych oczach fiskus zyskuje kolejną już możliwość „propagowania” płatności split payment również w zakresie poniżej obowiązkowego ustawowego progu. Zamiast analizować, czy dana płatność może dotyczyć transakcji powyżej kwoty 8 000 zł czy nie, łatwiej po prostu zapłacić ją w sposób podzielony.
Dwa lata temu, obowiązkowy split payment oraz biała lista jawiły się jako rozwiązania rewolucyjne. I przytłaczające podatników kolejnym wzrostem sformalizowania rozliczeń podatkowych. W świetle ogromu przepisów tzw. Polskiego Ładu, biała lista i MPP to oczywiście instytucje punktowe. Ale też Ministerstwo Finansów podchodzi do nich rozwojowo. Historia ekscytujących zmian podatkowych faktycznie na naszych oczach zatacza koło.
Ustawowy obowiązek wynagrodzenia co najmniej minimalnego
Stan faktyczny
W pozwie, wniesionym do SR w Wieluniu (dalej: Sąd I instancji), R.R. (dalej: Powódka) wystąpiła przeciwko Publicznemu Przedszkolu Nr (…) w D. (dalej: Pozwany, Pracodawca) o uznanie za bezskuteczne wypowiedzenia z 6.10.2020 r. zmieniającego warunki pracy i płacy, w którym Pracodawca obniżył wymiar jej zatrudnienia do 15/16 etatu (tj. zmniejszył wymiar czasu pracy o 30 minut, do 7,5 godziny dziennie w pięciodniowym tygodniu pracy) i ustalił wynagrodzenie w wysokości 2 625 zł miesięcznie, co zostało uzasadnione sytuacją ekonomiczną Pracodawcy i podwyższeniem od 1.1.2021 r. wynagrodzenia minimalnego do kwoty 2 800 zł miesięcznie.
Powódka oceniła to wypowiedzenie jako nieuzasadnione i zmierzające do obejścia prawa, dotyczącego minimalnego wynagrodzenia w sytuacji, gdy zakres jej obowiązków nie uległ zmniejszeniu proporcjonalnie do obniżonego wymiaru czasu pracy.
Stanowisko Sądu I instancji
Wyrokiem z 12.1.2021 r. Sąd I instancji uznał za bezskuteczne wypowiedzenie z 6.10.2020 r. Powódce warunków pracy i płacy wynikających z umowy o pracę na czas nieokreślony, w pełnym wymiarze czasu pracy, na stanowisku pomocy kucharza, z 1.3.2015 r. Zdaniem Sądu I instancji z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż wypowiedzenie warunków pracy i płacy jest nieuzasadnione. W wypowiedzeniu zmieniającym obniżono wymiar zatrudnienia do 15/16 etatu. Jako uzasadnienie wskazano konieczność ograniczenia wymiaru czasu pracy Powódki w zw. z podwyższeniem od 1.1.2021 r. wynagrodzenia minimalnego, tłumacząc ww. decyzję sytuacją ekonomiczną Pracodawcy.
W świetle powyższych ustaleń, ograniczenie czasu pracy o pół godziny dziennie zmierza wyłącznie do proporcjonalnego zmniejszenia wynagrodzenia i w wypadku Powódki stanowi obejście art. 6 ust. 1 ustawy z 10.10.2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 2207; dalej: MinWynagrU), który stanowi, że wysokość wynagrodzenia pracownika zatrudnionego w pełnym miesięcznym wymiarze czasu pracy nie może być niższa od wysokości minimalnego wynagrodzenia ustalonego w trybie art. 2 MinWynagrU i art. 4 MinWynagrU.
Apelacja
Apelację od ww. wyroku wywiódł Pozwany i zarzucił mu m.in.:
- Błąd w ustaleniach faktycznych polegający na ustaleniu, że Powódka na skutek zmniejszenia wymiaru etatu zobowiązana jest wykonywać taką samą ilość pracy jak w pełnym wymiarze czasu pracy, podczas gdy jej zakres obowiązków jest jedynie zbiorem zadań przypisanych na danym stanowisku pracy, a ich wykonywanie uzależnione jest od bieżących potrzeb Pracodawcy,
- Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 42 § 1 KP w zw. z art. 45 § 1 KP poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że złożone oświadczenie o zmianie warunków pracy i płacy było bezskuteczne, bowiem zmierzało do obejścia prawa, podczas gdy w rzeczywistości przyczyny uzasadniające zmianę warunków pracy i płacy były prawdziwe, konkretne i rzeczywiste, co w konsekwencji prowadzi do wniosku, że dokonane wypowiedzenie było skuteczne. Pozwany wniósł o uchylenie zakażonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Zdaniem Pozwanego, stanowisko Sądu I instancji, sprowadzające się do przyjęcia, że Powódka zobligowana jest wykonywać taką samą ilość obowiązków w zmniejszonym wymiarze czasu pracy jest nieprawidłowe, a co za tym idzie błędne jest także twierdzenie, że o bezskuteczności dokonanego wypowiedzenia świadczy niezmniejszenie wymiaru zadań Powódki, bowiem okoliczność ta nie ma jakiegokolwiek znaczenia dla oceny zasadności zmiany warunków pracy i płacy na gruncie art. 42 § 1 KP i art. 45 § 1 KP. Pozwany przypomniał, iż przedmiotem rozstrzygnięcia Sądu I instancji była ocena, czy dokonane wypowiedzenie zmieniające było skuteczne. Do wypowiedzenia zmieniającego odpowiednie stosowanie znajdują przepisy o wypowiedzeniu definitywnym. W odniesieniu do umowy o pracę na czas nieokreślony obejmuje to konieczność istnienia przyczyny wypowiedzenia zmieniającego. Pozwany zaznaczył, że w orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko w zakresie zasadności przyczyn wypowiedzenia warunków pracy i płacy, które swoje źródło mają w sytuacji ekonomicznej pracodawcy. W orzecznictwie SN wskazuje się, że ocena zasadności wypowiedzenia powinna być dokonywana także z uwzględnieniem słusznych interesów pracodawcy, a nie tylko okoliczności leżących po stronie pracownika, zaś przyczynę wypowiedzenia mogą stanowić również okoliczności niezależne od pracownika, jeżeli przemawia za tym uzasadniony interes zakładu pracy, a także, iż wypowiedzenie zmieniające jest konieczne jedynie w przypadku zmiany warunków pracy lub płacy na niekorzyść pracownika. Decydujące znaczenie należy więc przypisać nie temu, że nowe warunki były niekorzystne, ale temu, że ich zmiana była uzasadniona w rozumieniu art. 45 § 1 KP w zw. z art. 42 § 1 KP. W realiach rozpoznawanej sprawy zaistniały – zdaniem Pozwanego – uzasadnione przesłanki do przyjęcia, iż przyczyna wypowiedzenia zmieniającego była jasna, konkretna, zrozumiała dla Powódki i przez to weryfikowalna.
Z uzasadnienia SO w Sieradzu
Zdaniem SO w Sieradzu apelacja nie zasługuje na uwzględnienie, a zaskarżony wyrok Sądu I instancji jest prawidłowy i znajduje oparcie zarówno w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, jak i obowiązujących przepisach prawa.
Istotne znaczenie w sprawie ma – zdaniem SO w Sieradzu – nie to, jakie czynności i jak pracochłonne Powódka ma w rzeczywistości do wykonania w danym dniu pracy, ale fakt, że zmniejszenie wymiaru czasu pracy nie pociąga za sobą zmniejszenia pracy, jaką powódka ma do wykonania w danym dniu. Sąd I instancji prawidłowo odniósł się do porównania zakresów obowiązków Powódki sprzed dokonania wypowiedzenia i tych, jakie miała wykonywać po upływie okresu wypowiedzenia, słusznie konstatując, że pozostały one tożsame. Wbrew zapatrywaniu Pozwanego, okoliczność związana z rzeczywistym ukształtowaniem obowiązków pracowniczych Powódki wskutek wypowiedzenia zmieniającego nie może zostać uznana za pozostającą bez znaczenia dla oceny zasadności roszczenia, mając na względzie wynikającą z art. 78 § 1 KP zasadę ekwiwalentności wynagrodzenia oraz jakości i ilości wykonywanej pracy.
SO w Sieradzu podkreślił, że KP – wśród podstawowych zasad prawa pracy – stanowi, że państwo określa minimalną wysokość wynagrodzenia za pracę (art. 10 § 2 KP), a warunki realizacji prawa do godziwego wynagrodzenia za pracę określają przepisy prawa pracy oraz polityka państwa w dziedzinie płac, w szczególności poprzez ustalanie minimalnego wynagrodzenia za pracę (art. 13 KP). Wynagrodzenie pracownika za pracę nie może być zatem niższe od normatywnie określonego najniższego (minimalnego) wynagrodzenia za pracę.
Słusznie zatem Sąd I instancji uznał, że dokonane przez Pozwanego wypowiedzenie warunków zatrudnienia naruszało ustawowo określoną gwarancyjną funkcję minimalnego wynagrodzenia za pracę, zmierzając w istocie do obejścia tej powszechnie obowiązującej zasady prawa pracy. Sąd I instancji jasno i precyzyjnie stwierdził, że zakwestionowane przez Powódkę wypowiedzenie zmieniające jako sprzeczne z omówioną wyżej zasadą, skutkuje uznaniem wypowiedzenia warunków zatrudnienia za bezskuteczne, stosownie do art. 42 § 1 KP i art. 45 § 1 KP.
SO w Sieradzu podkreślił, że sytuacja finansowa pracodawcy w żadnym razie nie może być przesłanką pozwalającą na uchylenie się od stosowania bezwzględnie obowiązujących norm prawa pracy, dotyczących czasu pracy czy też wynagrodzenia. Bezsprzecznie sytuacja finansowa pracodawcy nie może zwalniać go z powinności zapewnienia pracownikom wynagrodzenia na co najmniej minimalnym poziomie, stąd też motywy, które kierowały Pracodawcą, ustalającym wysokość wynagrodzenia poniżej minimalnego, ustawowego pułapu, są prawnie indyferentne w aspekcie żądania pozwu.
Rozstrzygnięcie SO w Sieradzu
Reasumując, w ocenie SO w Sieradzu, Sąd I instancji przeprowadził postępowanie dowodowe rzetelnie i wnikliwie, przedstawiając szczegółową motywację dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych i właściwej subsumcji prawnej. Wobec powyższego SO w Sieradzu, na podstawie art. 385 KPC, oddalił apelację jako bezzasadną.
W analizowanym wyroku SO w Sieradzu odniósł się do relacji pomiędzy czasem pracy pracownika, a wysokością jego wynagrodzenia, zwłaszcza w kontekście wynagrodzenia minimalnego, którego wysokość została wskazana bezpośrednio w ustawie. SO w Sieradzu – uwzględniając stan faktyczny zaistniały w rozpatrywanej sprawie – wskazał, że obniżenie wymiaru zatrudnienia (zmniejszenie wymiaru czasu pracy), a w konsekwencji obniżenie wysokości wynagrodzenia, w celu niepłacenia ustawowego minimalnego wynagrodzenia (którego wysokości zmienia się – rośnie – w każdym kolejnym roku kalendarzowym), nie jest możliwe. Takiej postawy pracodawcy nie uzasadnia jego trudna sytuacja finansowa. Warunki ekonomiczne, w jakich znalazł się pracodawca, nie mogą bowiem – jak słusznie podkreśliły sądy obu instancji – uzasadniać braku stosowania norm prawa powszechnie obowiązującego i zwalniać z obowiązków w nich przewidzianych.
Grudniowa pensja jeszcze z ulgą
Czy ten zakaz obejmie ostatnie tegoroczne wynagrodzenia?
– Wszystko zależy od tego, kiedy te wynagrodzenia są wypłacane. Jeśli firma przekaże pensje za grudzień do końca roku, to powinna je rozliczyć na obecnych zasadach. Od zaliczki na PIT pracownika odejmuje więc część składki zdrowotnej, konkretnie 7,75 proc. podstawy jej wymiaru – mówi Marek Gadacz, doradca podatkowy, dyrektor w Andersen Tax & Legal.
Przelew do ZUS
Czy ma znaczenie, kiedy firma odprowadzi składki za pracowników do ZUS? Artur Kowalski, doradca podatkowy, współwłaściciel kancelarii podatkowo-rachunkowej, przypomina, że termin na ich zapłatę upływa 15. dnia następnego miesiąca. Jeśli więc pensja zostanie przekazana pracownikom w grudniu, to składki muszą być przelane do ZUS do 15 stycznia 2022 r.
– Na niektórych podatkowo-ubezpieczeniowych portalach można się spotkać ze stanowiskiem, że zapłata pracowniczych składek w styczniu wyklucza ich odliczenie od podatku. Uważam, że to kontrowersyjny pogląd, skoro składki zostały potrącone jeszcze w grudniu – mówi Artur Kowalski.
Alicja Borowska-Woźniak z biura rachunkowego ASCS-Consulting zwraca uwagę na art. 27b ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy o PIT. Wynika z niego, że podatek można obniżyć o składkę zdrowotną pobraną w danym roku przez płatnika.
– Jeśli pracodawca wypłaca wynagrodzenie w grudniu, to także w grudniu pobiera składkę zdrowotną. Można ją więc odliczyć od podatku zgodnie z powołanym przepisem – mówi Alicja Borowska-Woźniak.
– Przy rozliczaniu pracowników nie ma znaczenia, kiedy pracodawca odprowadził składki do ZUS. Decyduje moment pobrania, czyli uwzględnienia przy obliczaniu pensji do wypłaty – potwierdza Marek Gadacz.
Reasumując, z obecnych przepisów wynika, że składka zdrowotna z wypłaconej w grudniu pensji jest jeszcze objęta ulgą. – Pracodawca odlicza ją od zaliczki na podatek pracownika, wykazuje ją też w informacji PIT-11. A pracownik może ją odliczyć w zeznaniu rocznym – mówi Artur Kowalski.
Inaczej będzie, jeśli wynagrodzenie za grudzień zostanie wypłacone pracownikowi w styczniu 2022 r. – Wtedy trzeba zastosować nowe zasady rozliczenia, więc nie da się już odliczyć składki zdrowotnej od podatku – mówi Alicja Borowska-Woźniak.
Można przyspieszyć
Czy pracodawca, który normalnie przekazuje wynagrodzenia pracownikom w następnym miesiącu, może przyspieszyć wypłatę grudniowej pensji i przelać ją do końca roku? Tak, kodeks pracy tego nie zabrania. Wtedy pensja zostanie rozliczona na starych zasadach. Jak pisaliśmy w „Rzeczpospolitej” z 30 listopada, takim przyspieszeniem może być zainteresowanych wiele firm, które nie zdążą przygotować systemów kadrowo-płacowych na nowe przepisy. Polski Ład zmienia bowiem nie tylko zasady rozliczania składki zdrowotnej. Wprowadza także nową kwotę zmniejszającą podatek, skomplikowane wzory na ulgę dla klasy średniej, podnosi próg w skali. To wszystko powoduje, że systemy księgowe muszą zostać całkowicie przebudowane. Wypłata ostatniej pensji jeszcze w grudniu da firmom więcej czasu na ich dostosowanie do nowych rozliczeń.
Przedsiębiorcy muszą też zwrócić uwagę na zmiany dotyczące własnych składek.
– Mogą odliczyć składkę zdrowotną tylko wtedy, gdy zostanie zapłacona, a nie pobrana, jak u pracowników. Jeśli zatem chcą odliczyć składkę za grudzień, to muszą ją odprowadzić do ZUS do końca roku – tłumaczy Alicja Borowska-Woźniak.
Podatkowo-składkowy Polski Ład można znaleźć w Dzienniku Ustaw pod poz. 2105.
Piotr Popek, starszy menedżer w zespole ds. PIT w KPMG
Zakaz odliczania składek zdrowotnych od podatku zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2022 r. Przy rozliczaniu 2021 r. stosujemy więc obecne zasady. A z nich wynika, że PIT można obniżyć o część składki zdrowotnej pobranej przez płatnika. To pobranie następuje w momencie wypłaty pensji. Jeśli więc pracownik dostał wynagrodzenie w grudniu, to jego podatek można pomniejszyć o część składki zdrowotnej. Nie powinniśmy uzależniać ulgi od tego, kiedy pracodawca odprowadzi ją do ZUS. Pracownik nie ma zresztą na to wpływu.
Podsumowując, wydaje się, że wątpliwości, jakie są zasady rozliczenia grudniowej pensji, nie mają uzasadnienia. Jeśli jednak pracodawca obawia się problemów z fiskusem, to może przelać składki do ZUS jeszcze w tym roku.
Wycena nieruchomości przeznaczonej pod drogę
Stan faktyczny
NSA rozpoznał skargę kasacyjną Wojewody od wyroku WSA w Gdańsku z 22.12.2020 r., II SA/Gd 616/20, Legalis w sprawie ze skargi Gminy na decyzję Wojewody w przedmiocie odszkodowania z tytułu wygaśnięcia prawa użytkowania wieczystego i uchylił zaskarżony wyrok oraz przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
W przywołanym wyroku WSA uchylił decyzje obu instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
W sprawie tej Wojewoda, po rozpatrzeniu odwołania Gminy Miasta utrzymał w mocy decyzję Starosty o ustaleniu na rzecz Spółdzielni Mieszkaniowej odszkodowania z tytułu wygaśnięcia prawa użytkowania wieczystego nieruchomości.
Organ odwoławczy ustalił, że decyzją Starosty zezwolono na realizację inwestycji drogowej (dalej: decyzja ZRID).
Postępowanie odszkodowawcze
Starosta prowadził postępowanie w sprawie odszkodowania z tytułu wygaśnięcia prawa użytkowania wieczystego. Powołana w sprawie rzeczoznawczyni ustaliła, że dla przedmiotowej nieruchomości obowiązywała zmiana miejscowego planu ogólnego zagospodarowania, zgodnie z którą działka nr (…), w dniu wydania decyzji ZRID znajdowała się na obszarze o dominującej funkcji mieszkaniowej i usługowej. Przy szacowaniu wartości nieruchomości przeznaczenie nieruchomości zostało przyjęte zatem zgodnie z informacjami wynikającym z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Do wyceny nieruchomości gruntowej, jako przedmiotu prawa własności, biegła zastosowała podejście porównawcze, metodę korygowania ceny średniej. Biegła, badając zasadę korzyści, dokonała analizy transakcji nieruchomości przeznaczonych pod drogi, zgodnie z celem wywłaszczenia oraz transakcji nieruchomości o przeznaczeniu mieszkaniowym i usługowym, według sposobu użytkowania aktualnego na dzień wydania decyzji ZRID, wynikającego z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Zasada korzyści nie miała zastosowania w przedmiotowej sprawie, gdyż przeznaczenie zgodne z celem wywłaszczenia (drogowe) nie powoduje wzrostu wartości nieruchomości oznaczonej jako działka nr (…). Biegła, badając nieruchomości o przeznaczeniu mieszkaniowym i usługowym, jako obszar analizy wyznaczyła teren miasta L. Natomiast badając nieruchomości o przeznaczeniu drogowym rozszerzyła obszar badania na teren powiatu wejherowskiego, wskazując, że nieruchomości o tym przeznaczeniu nie występowały w danym czasie na terenie miasta L.
Skarga
Gmina L. wniosła skargę. Sąd uznał, że organy administracyjne dokonały błędnej oceny operatu szacunkowego ponieważ wartość nieruchomości powinna być oceniana odpowiednio do sposobu jej użytkowania.
Sąd, odwołując się do art. 134 ust. 3 ustawy 21.8.1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1899 ze zm.; dalej: GospNierU) wskazał, że dla celów odszkodowania określa się wartość nieruchomości według aktualnego sposobu jej użytkowania, jeżeli przeznaczenie nieruchomości, zgodne z celem wywłaszczenia, nie powoduje zwiększenia jej wartości. Zdaniem Sądu w sprawie pominięta została okoliczność, że pomimo objęcia wycenianej działki regulacją planu miejscowego i określenie jej przeznaczenia jako budownictwo mieszkaniowe i usługi, to w istocie działka stanowiła drogę i w efekcie wydania decyzji z.r.i.d. droga została na niej urządzona. Pomimo objęcia działki jednostką planistyczną o przeznaczeniu mieszkaniowym i usługowym to faktycznym jej przeznaczeniem jest komunikacja, czego plan nie wyklucza, gdyż w każdej jednostce planistycznej istnieje infrastruktura drogowa.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Wojewoda, wskazując m.in. na zarzuty względem poprawności dokonanej wyceny.
Stanowisko NSA
NSA wskazał, że istota sporu sprowadza się do wykładni art. 154 w zw. z art. 134 ust. 3 GospNierU i § 36 ust. 4 rozporządzenia Rady Ministrów z 21.9.2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 555, dalej: WycenaNierR).
Skarga kasacyjna zarzuca Sądowi I instancji niewłaściwe przyjęcie, że w sprawie ustalenia odszkodowania z tytułu wygaśnięcia prawa użytkowania wieczystego przy wycenie nieruchomości decydujące znaczenie ma faktyczny sposób użytkowania nieruchomości, tj. w odniesieniu do działki nr (…) – drogowy, a znaczenia nie ma przeznaczenie nieruchomości w planie miejscowym, tj. na cel mieszkaniowo-usługowy. Jako formę naruszenia prawa materialnego skarga kasacyjna wskazuje zarówno błędną wykładnię, jak i niewłaściwe zastosowanie.
Ustawodawca, określając w treści art. 154 ust. 2 GospNierU gradację uwzględnianych przez rzeczoznawcę dokumentów, przesądził zatem wyraźnie, że przy szacowaniu wartości nieruchomości najpierw rzeczoznawca majątkowy bierze pod uwagę planistyczne przeznaczenie nieruchomości. Dopiero w razie braku planu miejscowego przeznaczenie nieruchomości ustala się na podstawie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy lub decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu i kolejno – w razie braku studium lub decyzji, uwzględnia się faktyczny sposób użytkowania nieruchomości.
Przepisy art. 154 GospNierU stanowią jedyną normę prawną zawartą w ustawie o gospodarce nieruchomościami, która wskazuje rzeczoznawcy majątkowemu sposób ustalenia przeznaczenia nieruchomości. Konstrukcja przepisu jest jasna i nie wymaga skomplikowanych zabiegów interpretacyjnych. W sposób jednoznaczny wynika z niego kolejność działań, do jakich obowiązany jest rzeczoznawca majątkowy ustalając przeznaczenie nieruchomości.
Przepis wyrażony w art. 154 GospNierU, zawiera normę o charakterze bezwzględnie obowiązującym, która dla potrzeb ustalenia odszkodowania reguluje treść określenia „przeznaczenie nieruchomości”.
Tym samym zawarte w art. 134 GospNierU określenie „przeznaczenie nieruchomości” powinno być interpretowane zgodnie z zasadami określonymi w art. 154 GospNierU. W rezultacie oznacza to, że decydujące dla określenia wartości nieruchomości jest przeznaczenie jakie nieruchomość miała przed dniem wydania decyzji, na podstawie której nastąpiło przejecie nieruchomości na cele inwestycji drogowej. Jak podkreśla się w orzecznictwie przepisy art. 134 ust. 3 i 4 GospNierU nie mówią o przeznaczeniu ustalanym w decyzji o wywłaszczeniu, lecz o przeznaczeniu ustalanym uprzednio przed wywłaszczeniem (wyroki WSA w Warszawie z 9.1.2015 r., I SA/Wa 3252/14, Legalis i z 4.2.2020 r., I SA/Wa 636/19, Legalis).
Wpływ użytkowania na wycenę
Kolejną istotną kwestią przesądzoną w art. 134 ust. 3 i 4 GospNierU jest konieczność ustalenia jaki wpływ na określenie wartości rynkowej ma aktualny sposób jej użytkowania oraz przeznaczenie tej nieruchomości w planie miejscowym na inny cel określający zmianę sposobu użytkowania, oczywiście jeżeli owa zmiana powoduje zwiększenie jej wartości. Klasycznym wręcz przykładem jest użytkowanie nieruchomości jako rolniczej, którą w planie miejscowym przeznaczono pod zabudowę. Jest oczywiste, że taka zmiana przeznaczenia powoduje znaczne zwiększenie wartości nieruchomości.
W orzecznictwie przyjmuje się zaś, że z przepisów art. 134 ust. 3 i 4 GospNierU wynika tzw. zasada korzyści, zgodnie z którą odszkodowanie nie może pomijać ewentualnego zwiększenia wartości nieruchomości w następstwie jej przeznaczenia na cel publiczny. Jeżeli zatem nieruchomość miała przeznaczenie inne niż drogowe, np. mieszkaniowe, usługowe, to dla dokonania wyceny konieczne jest porównanie nieruchomości wycenianej do nieruchomości o tożsamym przeznaczeniu (por. wyrok WSA w Gdańsku z 23.10.2018 r., II SA/Gd 349/18, Legalis). Wobec tego należy przyjąć, że ustalając wartość rynkową nieruchomości właściwe jest uwzględnienie przeznaczenia nieruchomości zgodne z celem wywłaszczenia (przejęcia), jedynie w sytuacji, gdy wzięcie pod uwagę tej okoliczności spowoduje zwiększenie wartości rynkowej nieruchomości.
Przepis § 36 ust. 4 WycenaNierR stanowi, że w przypadku gdy na realizację inwestycji drogowej została wywłaszczona lub przejęta z mocy prawa nieruchomość, która na dzień wydania decyzji była przeznaczona pod inwestycję drogową, wartość rynkową określa się, przyjmując przeznaczenie nieruchomości przeważające wśród gruntów przyległych, chyba że określenie wartości jest możliwe przy uwzględnieniu cen transakcyjnych nieruchomości drogowych. Przepisy § 36 ust. 1–3 WycenaNierR stosuje się odpowiednio. Przepis § 36 ust. 4 WycenaNierR (i reguła szacowania w nim zawarta) ma zastosowanie tylko wówczas, gdy „na realizację inwestycji drogowej została wywłaszczona lub przejęta z mocy prawa nieruchomość, która na dzień wydania decyzji była przeznaczona pod inwestycję drogową”.
NSA dokonał wykładni przepisów stanowiących podstawę ustalenia odszkodowania nieruchomości wywłaszczonej pod drogę w trybie decyzji ZRID.
Zawsze ilekroć nieruchomość przejęta na własność gminy lub Skarbu Państwa była przeznaczona pod drogę na dzień wydawania decyzji ZRID, wycena wartości tej nieruchomości stanowiąca podstawę ustalenia odszkodowania powinna być dokonana na podstawie cen transakcyjnych nieruchomości drogowych – a więc nabytych pod inwestycje drogowe.
Jednakże w świetle zasady korzyści, wynikającej z art. 134 ust. 3 i 4 GospNierU, nie ma podstaw do automatycznego przyjęcia cen nieruchomości drogowych, jako mających pierwszeństwo przed cenami nieruchomości uwzględniających aktualny (dotychczasowy) sposób użytkowania, bo konieczne jest ustalenie, które ceny są korzystniejsze dla wywłaszczanego.
Pozew z brakami zwraca się pełnomocnikowi
Zwrot pozwu
Reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika A.B. wniosła powództwo domagając się uznania zawartej z bankiem umowy kredytowej za nieważną. Ponieważ pozew nie spełniał wymogów formalnych został zwrócony. Zgodnie z art. 1301a KPC, jeżeli pismo procesowe wniesione przez adwokata, radcę prawnego, rzecznika patentowego lub Prokuratorię Generalną RP nie może otrzymać prawidłowego biegu wskutek niezachowania warunków formalnych, przewodniczący zwraca pismo stronie bez wezwania do jego poprawienia lub uzupełnienia. Mylne oznaczenie pisma procesowego lub inne oczywiste niedokładności nie stanowią przeszkody do nadania pismu biegu i rozpoznania go w trybie właściwym. W zarządzeniu o zwrocie pisma wskazuje się braki, które stanowią podstawę zwrotu. W terminie tygodnia od dnia doręczenia zarządzenia o zwrocie pisma strona może je wnieść ponownie. Jeżeli pismo to nie jest dotknięte brakami, wywołuje skutek od daty pierwotnego wniesienia. Skutek ten nie następuje w przypadku kolejnego zwrotu pisma, chyba że zwrot nastąpił na skutek braków uprzednio niewskazanych.
Pełnomocnik złożył wniosek o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków, który został oddalony oraz zażalenie na zarządzenie o zwrocie pozwu.
Pytanie prawne
Rozpoznający zażalenie Sąd Apelacyjny w W. zwrócił się do Sądu Najwyższego o rozstrzygniecie:
- Czy zarządzenie o zwrocie pozwu wydane na podstawie art. 1301a KPC podlega doręczeniu stronie, nawet jeśli jest ona reprezentowana przez pełnomocnika procesowego;
- Czy wydanie zarządzenia o zwrocie pozwu na podstawie art. 1301a KPC ze wskazaniem braków stanowiących podstawę zwrotu zgodnie z § 2 tego przepisu powoduje, że termin do złożenia zażalenia na to zarządzenie biegnie od dnia jego doręczenia?
W orzecznictwie na gruncie art. 133 § 3 KPC utrwalił się pogląd, że ustanowienie pełnomocnika procesowego przez stronę wyłącza dopuszczalność dokonania doręczenia tej stronie osobiście jakiejkolwiek korespondencji sądowej, nawet gdyby wprost o to wnosiła, bowiem przepisy o doręczeniach mają charakter bezwzględnie obowiązujący. W uzasadnieniu postanowienia wskazano, że z literalnej wykładni art. 1301a § 1 KPC wynika, iż przepis ten stanowi lex specialis wobec art. 133 § 3 KPC i wyłącza obowiązek dokonywania doręczeń pełnomocnikowi. Pomimo złożenia pisma przez profesjonalnego pełnomocnika, ustawodawca wyraźnie wskazuje, że sąd zobowiązany jest do doręczenia zarządzenia stronie, a nie pełnomocnikowi. Na poparcie takiej interpretacji wskazuje się na różnice w brzmieniu tego przepisu oraz art. 1302 § 1 KPC, zgodnie z którym przewodniczący zwraca pismo wniesione przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika patentowego, które nie zostało należycie opłacone, nie wskazując jednocześnie strony jako adresata takiego zwrotu.
Drugie stanowisko opiera się na założeniu, że art. 1301a § 1 KPC nie uchyla dyspozycji art. 133 § 3 KPC, wobec czego zarządzenie o zwrocie nienależycie opłaconego pisma doręcza się pełnomocnikowi, a nie bezpośrednio stronie. Podkreśla się, że na gruncie art. 1302 § 2 KPC, który przewiduje możliwość sanowania błędu przez uiszczenie opłaty i w którym również jest mowa o działaniu strony przyjęto, iż jeżeli reprezentuje ją pełnomocnik procesowy, to jemu należy doręczać zarządzenie o zwrocie pozwu. Sąd stwierdził, że wszelkie odstępstwa od zasady doręczania wszelkich pism oraz zarządzeń ustanowionemu pełnomocnikowi procesowemu powinny być wprost uregulowane. Natomiast w art. 1301a KPC doszło do niezamierzonego posłużenie się pojęciem strony jako adresata zwrotu, nie ma bowiem ani aksjologicznego ani praktycznego uzasadnienia dla wprowadzenia wyjątku w tym przypadku. Pełnomocnik może bowiem uzupełnić nie tylko braki fiskalne, jak i formalne pisma.
Uzasadniając drugie z przedstawionych zagadnień, Sąd wyjaśnił, że celem wprowadzenia art. 1301a KPC było odciążenie sędziów, którego konsekwencją ma być przyśpieszenie postępowań. Osiągnięcie tego rezultatu ma nastąpić m.in. poprzez zwolnienie sędziów od obowiązku uzasadniania wydawanych przez nich orzeczeń w nieuzasadnionych sytuacjach oraz od zbędnego wzywania do uzupełnienia braków formalnych. Jedno stanowisko zakłada, że obowiązek wskazania braków, które stanowią podstawę zwrotu, jest uzasadnieniem zarządzenia. Ma to nie tylko umożliwić wnoszącemu pismo uzupełnienie lub poprawienie braków formalnych, ale również służyć możliwości kontroli instancyjnej zarządzenia, jeżeli przysługuje na nie zażalenie. Skoro przyczyny zwrotu pisma zostały ujawnione, strona nie musi składać wniosku o sporządzenie uzasadnienia, które sprowadzałoby się do powtórzenia tej samej argumentacji. W rezultacie złożenie wniosku o doręczenie uzasadnienia zarządzenia nie jest warunkiem sine qua non dopuszczalności zażalenia i nie skutkuje jego odrzuceniem.
Stanowisko przeciwne wymaga natomiast stosowania w takiej sytuacji reguł ogólnych związanych z terminem i sposobem wniesienia zażalenia. Pogląd ten opiera się na twierdzeniu, że wskazanie braków stanowiących przyczynę zwrotu pisma ma znaczenie jedynie dla możliwości skorzystania z uprawnienia przewidzianego w art. 1301a § 3 KPC, czyli ponownego wniesienia pisma. Rozwiązanie to ma jedynie usprawniać postępowanie, natomiast skorzystanie z możliwości zaskarżenia zarządzenia o zwrocie pozwu wymaga wniosku o sporządzenie uzasadnienia tego zarządzenia.
Stanowisko SN
Sąd Najwyższy stwierdził, że zarządzenie o zwrocie pozwu wniesionego przez adwokata, radcę prawnego, rzecznika patentowego lub Prokuratorię Generalną RP, wydane na podstawie art. 1301a § 1 i 2 KPC, doręcza się tym podmiotom. Jak podkreślono, przepisy KPC o doręczeniach mają charakter obligatoryjny, co oznacza, że wiążą zarówno sąd, jak i strony (zob. postanowienie SN z 9.11.2017 r., I CZ 95/17, Legalis). Doręczenie pisma sądowego lub procesowego samej stronie, a nie ustanowionemu przez nią pełnomocnikowi oznacza naruszenie przepisów postępowania (zob. postanowienie SN z 30.6.2016 r., I CZ 36/16, Legalis). SN zaznaczył, że skuteczne wniesienie zażalenia na zarządzenie o zwrocie pozwu uzależnione jest od wniesienia wniosku o jego uzasadnienie – art. 357 § 21 w zw. z art. 362 KPC. Termin do wniesienia tego zażalenia biegnie od dnia doręczenia zarządzenia z uzasadnieniem.