Kryteria wyboru wykonawcy a warunki realizacji zamówienia publicznego
Stan faktyczny
Podstawą wydania wyroku było skierowanie przez Lietuvos Aukščiausiasis Teismas (sąd najwyższy Litwy) pytań prejudycjalnych, które można sprowadzić do ustalenia, czy art. 18 ust. 2, art. 56 ust. 1 pkt b), art. 56 ust. 1, art. 58 ust. 1 pkt a) i art. 58 ust. 2 dyrektywy 2014/24/UE, a także art. 3–6 i inne przepisy Rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 14.6.2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów (Dz.Urz. UE L z 2006 r. Nr 190, s. 1; dalej: rozporządzenie 1013/2006/WE) należy interpretować w ten sposób, że wydaną wykonawcy zgodę, która jest niezbędna do przemieszczania odpadów z jednego państwa członkowskiego do innego państwa, należy kwalifikować jako warunek realizacji zamówienia na usługi, a nie jako wymóg dotyczący prawa do wykonywania danej działalności. Pytania te powstały na tle sporu pomiędzy Instytucją zamawiającą a wykonawcą. Zamawiający ogłosił międzynarodowy przetarg nieograniczony na świadczenie usług gospodarowania odpadami niebezpiecznymi i otrzymał cztery oferty. Jedna z nich została przedstawiona przez firmę Sanresa, która w ofercie tej wskazała dwóch podwykonawców, którzy mieli siedzibę odpowiednio w Danii i w Republice Czeskiej. Instytucja zamawiająca poinformowała Sanresę 7.12.2018 r., po pierwsze, że zgodnie z rozporządzeniem 1013/2006/WE przemieszczanie odpadów wymaga uzyskania uprzedniego zezwolenia organów zainteresowanych państw, a po drugie, że żaden z wyznaczonych przez nią wykonawców nie posiada takiego zezwolenia. Instytucja zamawiająca umożliwiła Sanresie uzupełnienie oferty lub przedstawienie nowego wykazu podwykonawców. Poinformowała na piśmie Sanresę o konieczności dostarczenia zezwolenia na międzynarodowe przemieszczanie odpadów lub zmianę podwykonawców. Instytucja zamawiająca wydała decyzję o odrzuceniu oferty Sanresy, w szczególności ze względu na to, że spółka ta, nie posiadając wymaganego przez rozporządzenie 1013/2006/WE zezwolenia na międzynarodowe przemieszczanie odpadów, nie wykazała, iż przysługuje jej prawo wykonywania odnośnej działalności. Sanresa wniosła zażalenie na decyzję o odrzuceniu jej oferty. W celu dokonania oceny zasadności wniesionej skargi sąd odsyłający poddał w wątpliwość kwestię kwalifikacji ogłoszenia o przetargu, zgodnie z którym oferent jest zobowiązany przedstawić w trakcie postępowania o udzielenie zamówienia zgodę właściwych organów na międzynarodowe przemieszczanie odpadów zgodnie z rozporządzeniem 1013/2006/WE, ponieważ spór dotyczy tego, czy warunek ten stanowi kryterium dotyczące zdolności oferentów, czy też warunek realizacji zamówienia, które ma zostać udzielone.
Stanowisko TSUE
Trybunał wskazał, iż zgodnie z art. 56 ust. 1 lit. b), art. 57 i art. 58 dyrektywy 2014/24/UE instytucje zamawiające mogą nakładać kryteria kwalifikacji podmiotowej wyłącznie jako wymogi dotyczące udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego. Jak wynika z art. 58 ust. 1 dyrektywy 2014/24/UE, kryteriami tymi są te, o których mowa w art. 58 ust. 2–art. 58 ust. 4 dyrektywy 2014/24/UE, a dotyczą one kompetencji do prowadzenia działalności zawodowej, sytuacji ekonomicznej i finansowej oraz zdolności technicznej i zawodowej. Art. 58 ust. 2 dyrektywy 2014/24/UE, odnoszący się do kompetencji wykonawcy do prowadzenia działalności zawodowej, której dotyczy zamówienie publiczne, pozwala instytucjom zamawiającym wymagać na tej podstawie, aby wykonawcy figurowali w rejestrze zawodowym lub handlowym prowadzonym w ich państwie członkowskim siedziby. Art. 58 ust. 4 dyrektywy 2014/24/UE przewiduje, że instytucje zamawiające mogą uzależnić udział wykonawców w postępowaniu o udzielenie zamówienia od posiadania przez nich niezbędnych zasobów ludzkich i technicznych oraz doświadczenia umożliwiającego realizację zamówienia na odpowiednim poziomie jakości. TSUE uznał, że obowiązek uzyskania zgody zainteresowanych właściwych organów na przemieszczanie odpadów z jednego państwa członkowskiego do innego państwa nie może być utożsamiany ani z obowiązkiem figurowania w rejestrze zawodowym lub handlowym państwa członkowskiego, ani z obowiązkiem posiadania określonego zezwolenia lub statusu członkowskiego w określonej organizacji. W ocenie Trybunału obowiązek ten nie jest związany także z kompetencją do prowadzenia działalności zawodowej oraz z sytuacją ekonomiczną i finansową wykonawcy. TSUE odniósł się do treści art. 70 dyrektywy 2014/24/UE „Warunki realizacji zamówień”, który stanowi, że instytucje zamawiające mogą określić szczególne warunki związane z realizacją zamówienia jedynie wówczas, gdy są one powiązane z przedmiotem zamówienia w rozumieniu art. 67 ust. 3 dyrektywy 2014/24/UE. Uznał, że obowiązek uzyskania zgody właściwych organów państw wysyłki, przeznaczenia i tranzytu przed przemieszczeniem odpadów, przewidziany w art. 3–6 rozporządzenia 1013/2006/WE, wchodzi w zakres realizacji zamówienia. Obowiązek ten ma bowiem na celu określenie szczególnych warunków w celu uwzględnienia kwestii środowiskowych, którym powinien podlegać wywóz odpadów do innego państwa.
TSUE orzekł, że art. 18 ust. 2, art. 58 i art. 70 dyrektywy 2014/24/UE należy interpretować w ten sposób, iż w ramach postępowania o udzielenie zamówienia publicznego na usługi gospodarowania odpadami obowiązek posiadania przez wykonawcę, zamierzającego przemieścić odpady z jednego państwa członkowskiego do innego państwa, zgody właściwych organów państw członkowskich, których dotyczy przemieszczanie tych odpadów, zgodnie w szczególności z art. 2 pkt 35 i art. 3 rozporządzenia 1013/2006/WE, stanowi warunek realizacji tego zamówienia. TSUE przypomniał, że warunki realizacji zamówienia muszą być wskazane w zaproszeniu do ubiegania się o zamówienie lub w dokumentach zamówienia. Zgodnie z art. 4 rozporządzenia 1013/2006/WE wykonawca zamierzający dokonać przemieszczenia odpadów określonego w art. 3 ust. 1 lit. a) lub art. 3 ust. 1 lit. b) rozporządzenia 1013/2006/WE powinien skierować do właściwego organu wysyłki w szczególności dokumenty zgłoszeniowe i dokumenty dotyczące przesyłania, umowę, którą zawarł z odbiorcą odpowiedzialnym za wykonanie operacji odzysku lub unieszkodliwienia zgłaszanych odpadów, jak również gwarancję finansową lub równoważne ubezpieczenie. Następnie, odwołując się art. 58 dyrektywy 2014/24/UE, wskazał że oferent, aby zostać dopuszczonym do udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia, jest zobowiązany wykazać, że w chwili składania oferty spełnia kryteria kwalifikacji podmiotowej wymienione w art. 58 ust. 1 akapit pierwszy lit. a)–c) dyrektywy 2014/24/UE. Kryteria kwalifikacji podmiotowej pozwalają instytucji zamawiającej dopuszczać do składania ofert jedynie tych wykonawców, których zdolność techniczna lub zawodowa oparta na ich niedawnym doświadczeniu wskazują na to, że będą oni w stanie zrealizować dane zamówienie, uzyskując w razie potrzeby wymagane zezwolenia lub wsparcie logistyczne. TSUE orzekł, że art. 70 w zw. z art. 18 ust. 1 dyrektywy 2014/24/UE należy interpretować w ten sposób, iż stoi on na przeszkodzie odrzuceniu oferty jednego z oferentów jedynie z tego powodu, że w chwili składania oferty nie przedstawił on dowodu, iż spełnia warunek realizacji danego zamówienia.
TSUE w wyroku z 8.7.2021 r., C-295/20, Legalis wypowiedział się na temat odróżnienia kryteriów podmiotowych od warunków realizacji zamówienia. Orzekł, iż zamawiający nie są uprawnieni do nadania zezwoleniu na przemieszczanie odpadów waloru podmiotowego kryterium wyboru. W konsekwencji niedopuszczalne jest wykluczenie oferentów z udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia, nieposiadających takiego zezwolenia. Orzeczenie ma szczególne znaczenie dla praktyki zamówień publicznych, bowiem stanowi jasną wskazówkę interpretacyjną w zakresie obowiązujących norm dotyczących kryteriów wyboru ofert oraz warunków realizacji zamówienia. W ustawie z 11.9.2019 r. Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1129; dalej: PrZamPubl) kryteria oceny ofert stanowią odzwierciedlenie postanowień art. 67 i art. 82 dyrektywy 2014/24/UE. Zgodnie z art. 241 PrZamPubl zamawiający uprawniony jest do doboru kryteriów oceny ofert odzwierciedlających jego uzasadnione potrzeby, przy czym muszą być one związane z przedmiotem zamówienia. Kryteria te nie mogą jednak dotyczyć właściwości wykonawcy, w tym jego wiarygodności ekonomicznej, technicznej ani finansowej (art. 241 ust. 3 PrZamPubl). Istotą kryterium oceny ofert, w odróżnieniu od warunku udziału w postępowaniu, powinna być zatem ocena jakości wykonania zamówienia. Ustawodawca przewidział jednak w art. 242 ust. 2 pkt 5 PrZamPubl możliwość oceniania w ramach kryterium oceny ofert organizacji, kwalifikacji zawodowych i doświadczenia osób wyznaczonych do realizacji zamówienia, jeżeli mogą mieć one znaczący wpływ na jakość wykonania zamówienia. Zastosowanie tego kryterium służy ocenie zespołu wyznaczonego do realizacji zamówienia a nie wykonawcy, jak ma to miejsce na etapie kwalifikacji podmiotowej. Zgodnie zaś z art. 7 pkt 29 PrZamPubl warunki zamówienia to warunki, które dotyczą zamówienia lub postępowania o udzielenie zamówienia, wynikające w szczególności z opisu przedmiotu zamówienia, wymagań związanych z realizacją zamówienia, kryteriów oceny ofert, wymagań proceduralnych lub projektowanych postanowień umowy w sprawie zamówienia publicznego. Z wyroku TSUE wynikają następujące wnioski:
- posiadanie zgody właściwych organów na przemieszczanie odpadów z jednego państwa członkowskiego do innego państwa nie kwalifikuje się jako kryterium wyboru;
- oferent nie może zostać wykluczony z udziału w postępowaniu wyłącznie na tej podstawie, że nie posiada takiego zezwolenia;
- oferenci muszą spełniać kryteria wyboru w momencie składania oferty;
- brak wzmianki o wymogu pozwolenia w ogłoszeniu o zamówieniu lub specyfikacji nie może prowadzić do stwierdzenia nieprawidłowości postępowania, gdyż wymóg ten wyraźnie wynika z przepisów mających zastosowanie do transgranicznego transportu przedmiotowych odpadów.
Konfiskata mienia należącego do osoby trzeciej
Stan faktyczny
Pytania prejudycjalne zostały przedstawione w ramach bułgarskich postępowań karnych wszczętych przeciwko D.R. i T.S. Dotyczyły one wniosków o konfiskatę – w następstwie skazania D.R. i T.S. za posiadanie środków odurzających dla celów ich rozprowadzania – pieniędzy, co do których twierdzą, że stanowią one własność osób trzecich, tj. członków ich rodzin.
Stanowisko TSUE
Sprawa krajowa
Trybunał orzekł, że dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/42/UE z 3.4.2014 r. w sprawie zabezpieczenia i konfiskaty narzędzi służących do popełnienia przestępstwa i korzyści pochodzących z przestępstwa w Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE L z 2014 r. Nr 127, s. 39; dalej: dyrektywa 2014/42/UE) należy interpretować w ten sposób, iż posiadanie środków odurzających dla celów ich rozprowadzania jest objęte zakresem stosowania tej dyrektywy, nawet wówczas gdy wszystkie okoliczności związane z popełnieniem tego przestępstwa ograniczają się do terytorium jednego państwa członkowskiego.
Konfiskata mienia w sprawach karnych
Z postanowień odsyłających wynika, że w bułgarskim prawie uregulowano konfiskatę „bezpośrednich i pośrednich korzyści uzyskanych z przestępstwa”. Ponadto uściślono, że pośrednią korzyścią jest wszelka korzyść majątkowa wynikająca z rozporządzenia bezpośrednią korzyścią, a także wszelkie mienie otrzymane w następstwie dalszego pełnego lub częściowego przekształcenia bezpośredniej korzyści. W ocenie TSUE – z zastrzeżeniem weryfikacji przez sąd odsyłający – w tym uregulowaniu przewidziano konfiskatę korzyści majątkowej pochodzącej pośrednio z przestępstwa w rozumieniu art. 2 pkt 1 dyrektywy 2014/42/UE.
Na mocy art. 5 dyrektywy 2014/42/UE państwa członkowskie są zobowiązane przyjąć niezbędne środki w celu umożliwienia konfiskaty, w całości lub w części, mienia należącego do osoby skazanej za popełnienie przestępstwa, które może być źródłem – w sposób bezpośredni lub pośredni – korzyści majątkowych, w przypadku gdy sąd na podstawie okoliczności sprawy, w tym konkretnych faktów i dostępnych dowodów, jest przekonany, że przedmiotowe mienie pochodzi z działalności przestępczej.
Co do pojęcia „mienie” użytego w art. 5 dyrektywy 2014/42/UE, Trybunał uściślił, że obejmuje ono, zgodnie z art. 2 pkt 2 dyrektywy 2014/42/UE, mienie „każdego rodzaju”, a w konsekwencji również kwoty pieniężne. Przy czym art. 5 ust. 1 dyrektywy 2014/42/UE wymaga, dla celów konfiskaty mienia, spełnienia trzech kumulatywnych przesłanek.
Po pierwsze, osoba, do której należy mienie, powinna być skazana za popełnienie „przestępstwa”. Pojęcie to „obejmuje co najmniej przestępstwo zagrożone, zgodnie z mającym zastosowanie aktem prawnym przewidzianym w art. 3 dyrektywy 2014/42/UE, maksymalną karą pozbawienia wolności na okres co najmniej czterech lat. W rozpatrywanej sprawie posiadanie środków odurzających dla celów ich rozprowadzania jest karalnym przestępstwem, a maksymalna kara przewidziana za przestępstwo wskazane w art. 2 ust. 1 lit. c) dyrektywy 2014/42/UE wynosi co najmniej 5 lat pozbawienia wolności, w szczególności gdy przestępstwo dotyczy narkotyków, które powodują najwięcej uszczerbku dla zdrowia.
Trybunał wskazał, że w niniejszej sprawie D.R. i T.S. zostali skazani za posiadanie środków odurzających wysokiego ryzyka, które to przestępstwo podlega maksymalnej karze pozbawienia wolności na okres co najmniej 4 lat.
Po drugie, konsekwencją przestępstwa, za które skazano daną osobę, musi być uzyskanie, bezpośrednio lub pośrednio, korzyści majątkowej. Trybunał wskazał, że do sądu odsyłającego będzie należało dokonanie oceny, czy rozpatrywane przestępstwo polegające na posiadaniu środków odurzających wysokiego ryzyka dla celów ich rozprowadzania, może powodować, bezpośrednio lub pośrednio, uzyskanie korzyści majątkowej, przy uwzględnieniu sposobu popełnienia przestępstwa, a w szczególności okoliczności, iż zostało ono popełnione w ramach przestępczości zorganizowanej lub z zamiarem uzyskiwania stałych dochodów z popełniania przestępstw.
Po trzecie sąd powinien, w każdym przypadku, być przekonany, na podstawie okoliczności sprawy, w tym konkretnych okoliczności faktycznych i dostępnych dowodów, że dane mienie pochodzi z działalności przestępczej. Trybunał wskazał, że ten sąd będzie mógł w szczególności uwzględnić dysproporcję między wartością rozpatrywanego mienia a legalnymi dochodami skazanej osoby.
Trybunał orzekł, że dyrektywę 2014/42/UE należy interpretować w ten sposób, iż nie przewidziano w niej jedynie konfiskaty mienia stanowiącego korzyść majątkową wynikającą z przestępstwa, za które skazano sprawcę, lecz dotyczy ona również konfiskaty mienia należącego do tego sprawcy, co do którego sąd krajowy rozpatrujący sprawę jest przekonany, że pochodzi ono z innej działalności przestępczej – z poszanowaniem gwarancji określonych w art. 8 ust. 8 dyrektywy 2014/42/UE i pod warunkiem, że przestępstwo, za które skazano tego sprawcę, wskazano wśród przestępstw wymienionych w art. 5 ust. 2 dyrektywy 2014/42/UE oraz że popełnienie tego przestępstwa może skutkować uzyskaniem, w sposób bezpośredni lub pośredni, korzyści majątkowej w rozumieniu tej dyrektywy.
Prawo do skutecznego środka prawnego
Zgodnie z art. 8 ust. 1 dyrektywy 2014/42/UE państwa członkowskie podejmują niezbędne środki w celu zapewnienia osobom, w odniesieniu do których stosuje się środki przewidziane w tej dyrektywie, prawa do wniesienia skutecznego środka zaskarżenia oraz do rzetelnego procesu sądowego w celu umożliwienia im korzystania z przysługujących im praw. Z orzecznictwa TSUE wynika, że ze względu na ogólny charakter art. 8 ust. 1 dyrektywy 2014/42/UE osobami, którym państwa członkowskie powinny zapewnić skuteczne środki prawne i sprawiedliwy proces, są nie tylko osoby skazane za popełnienie przestępstwa, lecz także osoby trzecie, których mienia dotyczy orzeczenie w sprawie konfiskaty (wyrok TSUE z 14.1.2021 r., C-393/19, Okrazhna prokuratura – Haskovo i Apelativna prokuratura – Plovdiv, Legalis).
Rząd bułgarski wskazał, że na mocy krajowego prawa osoby trzecie nie mogą uczestniczyć w charakterze strony w samym postępowaniu w sprawie konfiskaty. Jednakże bułgarskie prawo przyznaje każdej osobie trzeciej twierdzącej, że jej prawo własności zostało naruszone w takim postępowaniu możliwość dochodzenia roszczenia przed sądem cywilnym. Trybunał stwierdził, że taka regulacja nie umożliwia spełnienia wymogu wynikającego z dyrektywy 2014/42/UE. W ramach takiego powództwa osoba trzecia może bowiem co najwyżej zareagować na ewentualne naruszenie jej prawa własności, które to naruszenie mogłoby wyniknąć z orzeczenia w sprawie konfiskaty jej mienia, lecz nie może powołać się na to prawo własności, aby zapobiec samemu przyjęciu takiego orzeczenia.
Trybunał orzekł, że art. 8 ust. 1, 7 i 9 dyrektywy 2014/42/UE, rozpatrywany w związku z art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej z 7.12.200 r. (2012/C 326/02) (Dz.Urz. UE C z 2012 r. Nr 326, s. 391; dalej: KPP), należy interpretować w ten sposób, iż stoi on na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu zezwalającemu na konfiskatę na rzecz państwa mienia, co do którego podniesiono, że należy ono do osoby innej niż sprawca przestępstwa, jeżeli nie umożliwiono tej osobie wzięcia udziału w charakterze strony w postępowaniu w sprawie konfiskaty tego mienia.
W niniejszym wyroku Trybunał po raz pierwszy dokonał wykładni kilku zagadnień dotyczących konfiskaty mienia (por. art. 45 KK) uregulowanych w dyrektywie 2014/42/UE. Po pierwsze TSUE odniósł się do kwestii konieczności istnienia sytuacji transgranicznej jako warunku stosowania tej dyrektywy. Trybunał potwierdził, że posiadanie środków odurzających dla celów ich rozprowadzania jest objęte dziedziną szczególnie poważnej przestępczości o wymiarze transgranicznym, ze względu na rodzaj lub skutki takiego przestępstwa w rozumieniu art. 83 ust. 1 Traktatu z 25.3.1957 r. o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (Dz.U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864[2]; dalej: TFUE). W konsekwencji unijny prawodawca jest właściwy do przyjęcia, na podstawie tego postanowienia Traktatu, norm minimalnych odnoszących się do określania przestępstw oraz kar w rozpatrywanej dziedzinie. Jednakże w niniejszym wyroku TSUE podkreślił, że ta właściwość obejmuje nie tylko sytuacje, w których okoliczności związane z popełnieniem takiego przestępstwa nie ograniczają się do terytorium jednego państwa członkowskiego. Zatem obejmuje ona również sytuacji „czysto krajowe”, bez elementu zagranicznego.
Po drugie, w uzasadnieniu niniejszego wyroku Trybunał dokonał również obszernej analizy związku pomiędzy przepisami art. 4, art. 5 i art. 6 dyrektywy 2014/42/UE przewidującymi różne przypadki konfiskaty mienia w sprawach karnych. Trafnie TSUE przyjął, że zastosowanie w rozpatrywanej sprawie będzie miała konfiskata rozszerzona przewidziana w art. 5 dyrektywy 2014/42/UE.
Po trzecie, Trybunał wyjaśnił zakres prawa do skutecznego środka prawnego przyznanego osobie trzeciej, która twierdzi, że posiada prawo własności mienia podlegającego konfiskacie. Z niniejszego wyroku wynika, że na podstawie art. 8 ust. 1, 7 i 9 dyrektywy 2014/42/UE osoba trzecia, która twierdzi lub co do której twierdzi się, w ramach postępowania w sprawie konfiskaty, że jest ona właścicielem mienia, o którego konfiskatę wniesiono, musi być ona zawsze powiadomiona o jej prawie do uczestniczenia w charakterze strony w tym postępowaniu, a także prawie do bycia wysłuchanym. Ponadto TSUE wskazał, że powinna ona mieć możliwość wykonania tych praw i powołania się na przysługujące jej prawo własności przed przyjęciem orzeczenia w sprawie konfiskaty.
Na marginesie należy zwrócić uwagę na odmienną terminologię stosowaną w powyższym zakresie w dyrektywie 2014/42/UE i polskim Kodeksie karnym.
Najpierw zakończenie budowy, potem fotowoltaika
Taką odpowiedź otrzymał od fiskusa przedsiębiorca, który formalnie zakończył budowę domu jednorodzinnego we wrześniu 2020 r., jednak formalne oddanie domu do użytkowania (poinformowanie nadzoru budowlanego o zakończeniu budowy) nastąpiło w maju 2021 r. Powodem były utrudnienia spowodowane pandemią. W listopadzie 2020 r. podatnik zamontował instalację fotowoltaiczną, by zmniejszyć zużycie energii. Wydał na ten cel 20 tys. zł, z czego 5 tys. zł zostało sfinansowane dotacją.
Podatnik chciał skorzystać z ulgi, ale dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej stwierdził, że nie ma takiej możliwości. Przypomniał, że właściciel budynku jednorodzinnego ma prawo odliczyć od dochodu wydatki związane z realizacją przedsięwzięcia termomodernizacyjnego, m.in. montażem instalacji fotowoltaicznej. Prawo do preferencji mają zarówno osoby płacące PIT według skali (17 i 32 proc.), podatek liniowy 19 proc., jak i ryczałt od przychodów ewidencjonowanych (odliczają ulgę od przychodów). W myśl art. 26h ust. 2 ustawy o PIT kwota odpisu nie może przekroczyć 53 tys. zł dla wszystkich przedsięwzięć termomodernizacyjnych w budynkach, których podatnik jest właścicielem lub współwłaścicielem. Dotyczy to tylko wydatków sfinansowanych z własnej kieszeni, nie z dotacji. Odliczenia dokonuje się w zeznaniu za ten rok, w którym poniesiono wydatki.
Jak jednak zaznaczył dyrektor KIS, przepisy normujące ulgę termomodernizacyjną nie odwołują się do nowo budowanego domu. Dopóki więc inwestor nie dokona zawiadomienia o zakończeniu budowy i nie otrzyma ostatecznej decyzji o pozwoleniu na użytkowanie, budowa obiektu nie jest formalnie zakończona. Z punktu widzenia przepisów ustawy – Prawo budowlane obiekt pozostaje w budowie.
To oznacza, że skoro wnioskodawca najpierw zainwestował w instalację fotowoltaiczną, a dopiero potem dopełnił formalności, stracił prawo do preferencji.
„Wydatki na realizację przedsięwzięcia termomodernizacyjnego w budynku mieszkalnym jednorodzinnym będącym w budowie nie mogą być uwzględnione w ramach ulgi termomodernizacyjnej, gdyż zostały poniesione przed formalnym zakończeniem budowy w świetle przepisów prawa budowlanego” – stwierdził dyrektor KIS.
Numer interpretacji: 0113-KDIPT2-2.4011.864.2021.3.KR
Odmowa zawarcia umowy o dofinansowanie podlega kontroli WSA
Rozstrzygnięcie
NSA rozpoznał skargę kasacyjną Spółki od postanowienia WSA w Warszawie z 9.12.2020 r., V SA/Wa 1667/20, Legalis w zakresie odrzucenia skargi w sprawie ze skargi Spółki na pismo Dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie w przedmiocie odmowy przyznania świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) na dofinansowanie wynagrodzenia pracowników objętych przestojem ekonomicznym albo obniżonym wymiarem czasu pracy, w następstwie wystąpienia COVID-19 i postanowił uchylić zaskarżone postanowienie.
Okoliczności faktyczne
Skarżąca Spółka ubiegała się o dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników objętych przestojem ekonomicznym lub obniżonym wymiarem czasu pracy o którym mowa w art. 15g ustawy z 2.3.2020 r. o przeciwdziałaniu zwalczaniu i zapobiegania COVID-19 oraz innym chorobom zakaźnym oraz wywołanych przez nie sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1842 ze zm.; dalej: KoronawirusU).
Dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie wystosował do Spółki pismo, w którym odmówił wypłaty świadczeń. Powodem odmowy wypłaty świadczeń był fakt, że Spółka nie mieściła się w zakresie podmiotowym art. 15g KoronawirusU.
WSA w Warszawie uznał, iż skarga Spółki jest niedopuszczalna i jako taka podlega odrzuceniu.
W ocenie Sądu skarga jest niedopuszczalna, gdy przedmiot sprawy nie należy do właściwości sądu administracyjnego. Pismo to nie mieści się w żadnej z wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z 30.8.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.; dalej: PostAdmU) kategorii spraw należących do właściwości sądów administracyjnych. Z pewnością nie jest ono decyzją administracyjną, postanowieniem, pisemną interpretacją podatkową, ani również aktem prawa miejscowego, czy też aktem nadzoru nad działalnością jednostki samorządu terytorialnego.
Spółka złożyła skargę kasacyjną.
Stanowisko NSA
NSA uznał, że skarga kasacyjna jest zasadna.
Zgodnie z art. 15g ust. 1 KoronawirusU m.in. przedsiębiorca w rozumieniu art. 4 ust. 1 lub 2 ustawy z 6.3.2018 r. Prawo przedsiębiorców (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 162, dalej: PrPRzed), u których wystąpił spadek obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia COVID-19, może zwrócić się z wnioskiem o przyznanie świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy, o wypłatę ze środków FGŚP świadczeń na dofinansowanie wynagrodzenia pracowników objętych przestojem ekonomicznym albo obniżonym wymiarem czasu pracy, w następstwie wystąpienia СОVID-19, na zasadach określonych w art. 15g ust. 7 i 10 KoronawirusU.
Według art. 15g ust. 7 i ust. 10 KoronawirusU wynagrodzenie, o którym mowa w art. 15g ust. 6 i ust. 8 KoronawirusU, wypłacane przez podmioty, o których mowa w art. 15g ust. 1 KoronawirusU, jest dofinansowywane ze środków FGŚP.
W art. 15g ust. 17 KoronawirusU zawarto odesłanie, które stanowi, że do wypłaty i rozliczania świadczeń wypłacanych ze środków FGŚP, o których mowa w art. 15g ust. 1 i 1a KoronawirusU, oraz środków, o których mowa w ust. 2, stosuje się odpowiednio przepisy art. 7- art.16 ustawy z 11.10.2013 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 669; dalej: OchrMiejscPrU), z wyjątkiem art. 8 ust. 3 pkt 8 oraz art. 13 pkt 2 OchrMiejscPrU, oraz przepisy wykonawcze do tej ustawy.
Przepis art. 9 OchrMiejscPrU odnosi się do limitu świadczeń.
W przypadku stwierdzenia, że przedsiębiorca nie spełnia warunków, o których mowa w art. 3 ust. 1 lub art. 3 ust. 1a OchrMiejscPrU, dyrektor w terminie 7 dni roboczych od dnia wpływu kompletnego wniosku o przyznanie świadczeń odmawia w formie pisemnej zawarcia z przedsiębiorcą umowy o wypłatę świadczeń (art. 9 ust. 2 OchrMiejscPrU).
Przedsiębiorca składa Dyrektorowi harmonogram miesięcznych wypłat świadczeń oraz środków i ich wysokości, niezwłocznie po zawarciu umowy o wypłatę świadczeń (art. 9 ust. 3 OchrMiejscPrU). Dyrektor wojewódzkiego urzędu pracy składa dysponentowi Funduszu zapotrzebowanie na wskazane wyżej środki (art. 9 ust. 4 OchrMiejscPrU).
Umowa o dofinansowanie a prawo cywilne
W tej sprawie nie mamy do czynienia z klasyczną umową cywilnoprawną. Otóż umowa ta została uregulowana (ma podstawę prawną) w art. 9 ust. 2 OchrMiejscPrU, który to przepis znajduje się w obszarze prawa administracyjnego. Reguluje bowiem stosunki pomiędzy państwem a jednostką. Nie sposób zatem nie dostrzec silnych powiązań tej umowy z prawem administracyjnym. Zawieranie tej umowy wiąże się z realizacją określonych zadań dyrektora urzędu pracy jako organu administracyjnego. Umowa o dofinansowanie, nie jest umową nazwaną prawa cywilnego, a jedynie umową regulującą wypłatę należnych świadczeń.
Działanie dyrektora urzędu pracy na podstawie art. 9 ust. 2 OchrMiejscPrU jest zatem działaniem z zakresu administracji publicznej, tyle tylko, że z wykorzystaniem pewnych konstrukcji cywilnoprawnych.
Według NSA w realiach tej sprawy, aby uznać, że organ administracyjny rozstrzyga lub podejmuje czynność dotyczącą uprawnień lub obowiązków z zakresu administracji publicznej, należy wskazać przepis lub przepisy, z których wynika, że upoważniają one dany organ do decydowania o tym, że z jednym podmiotem umowa zostanie zawarta, a z innym – nie. Przepis art. 9 ust. 1 OchrMiejscPrU wskazuje, że w przypadku gdyż przedsiębiorca spełnia określone warunki występuje do dysponenta Funduszu o przyznanie limitu wydatków na wypłatę świadczeń finansowanych na podstawie ustawy oraz w terminie 7 dni roboczych od dnia uzyskania limitu zawiera z przedsiębiorcą umowę o wypłatę świadczeń.
Oznacza to, że gdy organ ten zamierza „przyznać” świadczenie, musi wystąpić do dysponenta Funduszu o przyznanie limitu wydatków na wypłatę świadczeń finansowanych na podstawie ustawy a jeżeli uzyska limit zawrzeć umowę, ale najpierw musi podjąć rozstrzygnięcie, że to uczyni. Zawarcie umów z art. 9 ust. 2 OchrMiejscPrU w zw. z art. 15g ust. 1 i ust. 17 KoronawirusU nie jest obowiązkowe, lecz można tego zaniechać, jeżeli dysponent Funduszu (minister właściwy do spraw pracy – zob. art. 24 OchrMiejscPrU) nie udzieli limitu świadczeń (zob. art. 9 ust. 1 zd. 1 OchrMiejscPrU).
W art. 9 ust. 2 OchrMiejscPrU wskazano, że w przypadku stwierdzenia, że przedsiębiorca nie spełnia warunków, dyrektor w terminie 7 dni roboczych od dnia wpływu kompletnego wniosku o przyznanie świadczeń odmawia w formie pisemnej zawarcia z przedsiębiorcą umowy o wypłatę świadczeń. Ustawodawca zatem wskazał, że odmowa zawarcia umowy o wypłatę świadczeń ma nastąpić w formie pisemnej.
Nie jest to decyzja administracyjna. Ustawodawca wprost wskazał w ustawie przypadki, gdy przyznanie lub odmowa przyznania dofinansowania lub świadczenia mają charakter decyzji administracyjnej.
Z uwagi na to, że mamy tu do czynienia ze środkami z funduszu gwarantowanych świadczeń pracowniczych, nie mamy tu typowej relacji cywilnoprawnej, ale administracyjnoprawną konstrukcję związaną z podejmowaniem aktu. Zatem jeżeli dyrektor dojdzie do wniosku (podejmie rozstrzygnięcie), że chce przekazać pewne środki beneficjentowi wnosi do dysponenta Funduszu o przyznanie limitu wydatków na wypłatę świadczeń finansowanych na podstawie ustawy, a jeżeli uzyska limit zawiera umowę z beneficjentem. W tym działaniu (rozstrzygnięciu), jakim jest odmowa w formie pisemnej zawarcia umowy, należy dopatrywać się władczości administracyjnoprawnej, a rozstrzyganie o tym, że dany podmiot nie spełnia przesłanek, aby zawrzeć z nim umowę, na podstawie której otrzyma wsparcie, należy uznać za akt, o jakim mowa w art. 3 § 2 pkt 4 PostAdmU. Stwierdzenie przez dyrektora urzędu pracy, że w konkretnym przypadku nie zawrze umowy na podstawie art. 9 ust. 2 OchrMiejscPrU w zw. z art. 15g ust. 1 i 15g ust. 17 KoronawirusU stanowi rozstrzygnięcie z zakresu administracji publicznej, które ponadto odnosi się do sytuacji prawnej podmiotu wnioskującego o zawarcie takiej umowy. Dyrektor wojewódzkiego urzędu pracy, rozstrzygając o odmowie w formie pisemnej zawarcia z przedsiębiorcą umowy o wypłatę świadczeń (dofinansowania), wydaje akt z zakresu administracji publicznej dotyczący uprawnień wynikających z przepisów prawa (prawo do zawarcia umowy o dofinansowanie) zaskarżalny do sądu administracyjnego na podstawie art. 3 § 2 pkt 4 PostAdmU.
W istocie rzeczy w tej sprawie mamy do czynienia z dwuetapowością postępowania związanego z przyznaniem świadczenia. Pierwszy etap oparty jest o konstrukcje administracyjnoprawne, natomiast drugi etap to etap cywilnoprawny.
NSA stwierdził, że skoro dyrektor urzędu pracy może na podstawie umowy przyznać dofinansowanie, to organ ten ocenia warunki przyznania dofinansowania i sam kreuje relację prawną a nie jedynie urzeczywistnia obowiązek wynikający już z przepisów prawa przez jego konkretyzację, co odpowiadałoby formule czynności materialno-technicznej. Mamy tu do czynienia z innym aktem, a nie z czynnością materialno-techniczną.
Zatem w ocenie NSA odmowę zawarcia umowy o wypłatę wydaną na podstawie art. 9 ust. 2 OchrMiejscPrU w zw. z art. 15g ust. 1 i 17 KoronawirusU zaliczyć należy do kategorii aktów z zakresu administracji publicznej dotyczących uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa, które podlegają kognicji sądu administracyjnego na podstawie art. 3 § 2 pkt 4 PostAdmU.
NSA po raz kolejny wskazał jakie czynności i akty z zakresu administracji publicznej podlegają kontroli sądu administracyjnego w rozumieniu przepisu art. 3 § 2 pkt 4 PostAdmU. Jeżeli czynności ta ma charakter władczy, to podlega kontroli tego sądu właśnie – nawet, gdy ostatecznie w sprawie miałoby dojść do zawarcia umowy. Podobne stanowisko wyraził NSA w postanowieniu z 29.6.2021 r., I GSK 549/21, Legalis.
Jedność czynu a zbieg przepisów
Opis stanu faktycznego
Sąd Rejonowy w J., wyrokiem z 27.4.2018 r., II K 266/15, uznał D.S. za winną tego, że w okresie od marca do listopada 2013 r. w K. i J., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, dokonała obrotu towarami, usiłując doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem J.S.W. S.A. w postaci kwoty pieniężnej 4 880 zł należnej tytułem ceny kupna, lecz zamierzonego celu nie osiągnęła z uwagi na ujawnienie okoliczności zdarzenia, tj. przestępstwa z art. 13 § 1 KK w zw. z art. 286 § 1 KK i art. 305 ust. 1 ustawy z 30.6.2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 324; dalej: PrWłPrzem) w zw. z art. 11 § 2 KK, za co wymierzono jej karę 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 3 lata oraz karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych po 30 zł każda.
Apelacja
Z apelacją od wyroku wystąpił obrońca oskarżonej. Podniósł w niej w szczególności obrazę art. 17 § 1 pkt 7, 9 i 11 KPK, która miała wpływ na treść wyroku, przez ich niezastosowanie i wydanie wyroku mimo to, że postępowanie karne co do tego samego czynu D.S. zostało już prawomocnie zakończone postanowieniem prokuratora Prokuratury Rejonowej w J. z 30.12.2014 r. o umorzeniu śledztwa w sprawie 3 Ds. 49/14, przy czym z wydania tego postanowienia wynikały także zbiegające się negatywne przesłanki procesowe w postaci tzw. „konsumpcji skargi publicznej” i braku skargi uprawnionego oskarżyciela, albowiem postanowienie o umorzeniu śledztwa nie zostało po uprawomocnieniu się wzruszone w prawnie dopuszczalnym trybie.
Po rozpoznaniu tej apelacji Sąd Okręgowy w G. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.
Z kasacją od wyroku wystąpił obrońca skazanej, zaskarżając go w całości na jej korzyść. Zarzucił mu uchybienie, o którym stanowi przepis art. 439 § 1 pkt 9 KPK, polegające na nieuchyleniu wyroku i nieumorzeniu postępowania karnego przeciwko D.S.
W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i wyroku Sądu Rejonowego w J. oraz o umorzenie postępowania.
W odpowiedzi na tę kasację, prokurator wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu kasacji wniesionej przez obrońcę, uchylił zaskarżony wyrok i utrzymany w mocy wyrok Sądu Rejonowego w J. oraz na podstawie art. 17 § 1 pkt 11 KPK umorzył postępowanie, a jego kosztami obciążył Skarb Państwa.
Uzasadnienie SN
Zdaniem SN kasacja jest zasadna, albowiem rzeczywiście doszło do rażącego naruszenia prawa wskazywanego w jej zarzucie.
Słusznie podnosi się, że w odniesieniu do sytuacji, gdy dowolny fragment ludzkiego zachowania (określony jako czyn) realizuje jednocześnie znamiona dwóch (lub więcej) typów czynów zabronionych ustawodawca opowiedział się jednoznacznie za konstrukcją tzw. zbiegu przepisów. W ten sposób odrzucił inną teoretycznie możliwą koncepcję tzw. idealnego zbiegu przestępstw, w myśl której tym samym czynem popełnić można nie jedno, lecz wiele przestępstw (zob. D. Gruszecka, K. Lipiński, G. Łabuda [w:], Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, red. J. Giezek, komentarz do art. 11, LEX/el. 2021, teza 1). Podzielić też należy zapatrywanie, że tzw. idealny zbieg przestępstw („tyle przestępstw, ile ocen”) nie występuje w Kodeksie karnym z 1997 r., a Kodeks ten rozwiązuje problem rzeczywistego zbiegu przepisów ustawy do jednego czynu przez tzw. kumulatywny zbieg (zob. wyrok SN z 18.1.2006 r., IV KK 378/05, Legalis).
Ustalenie, czy chodzi o „ten sam czyn” budzić może niekiedy wątpliwości, zwłaszcza, że KK nie formułuje kryteriów tożsamości czynu stanowiącego podstawę prawnokarnego wartościowania. Nie wchodząc w szczegółowe rozważania dotyczące pojęcia „czyn”, jako że jest to zbędne dla rozstrzygnięcia kasacji, poprzestać należało na przyjęciu, że czyn stanowi pewien fragment zachowania człowieka, fragment jego działalności, który podlega prawnokarnej analizie.
Przedmiotem oddzielnie prowadzonych postępowań przygotowawczych, w związku z dwoma odrębnymi zawiadomieniami o przestępstwie, było z jednej strony zachowanie polegające na usiłowaniu doprowadzenia J.S.W. S.A. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 4 880 zł przez dostarczenie jako nowych styczników próżniowych, które były uprzednio regenerowane i nie spełniały norm, tj. czyn kwalifikowany z art. 13 § 1 KK w zw. z art. 286 § 1 KK oraz z drugiej strony – sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru oraz eksplozji metanu w kopalniach J.S.W. S.A. przez dokonywanie tejże spółce sprzedaży próżniowych styczników elektrycznych SV-5 niespełniających norm bezpieczeństwa, tj. czyn kwalifikowany z art. 164 § 2 KK. Chodzi jednak o to, że w obydwu przypadkach mamy do czynienia z tożsamym czynem określonej osoby polegającym na sprzedaży J.S.W. S.A. tych samych przedmiotów – styczników próżniowych, który potraktowano, po pierwsze jako usiłowanie oszustwa, a po wtóre jako sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru oraz eksplozji metanu w kopalniach J.S.W. S.A. Przedmiotem obu tych postępowań było to samo zachowanie (wycinek aktywności ludzkiej), polegające na usiłowaniu sprzedaży styczników jako oryginalnych, którymi one nie były, a przez to nie spełniały norm bezpieczeństwa, co mogło sprowadzić zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi w przypadku ich zakupu a następnie użycia. Chodzi tu zatem o jeden czyn we wskazanym wyżej rozumieniu tego pojęcia. Okoliczność, że swoim zachowaniem sprawca czynu mógł naruszyć różne dobra prawne, czy też spowodować rozmaite skutki, jest irrelewantna dla możliwości przyjęcia tożsamości czynu.
W konsekwencji – skoro w sprawie niniejszej nie doszło do podjęcia umorzonego w fazie in rem postępowania – prokurator utracił prawo do wniesienia skargi zasadniczej do sądu. Tym samym nastąpiła sytuacja określana mianem konsumpcji skargi publicznej. W orzecznictwie zasadnie wskazuje się bowiem, że umorzenie postępowania w sprawie z oskarżenia publicznego powoduje określony skutek procesowy w postaci wygaśnięcia skargi publicznej. Dochodzi do tego w wyniku prawomocnego umorzenia dochodzenia lub śledztwa, co oznacza, że po takim umorzeniu oskarżyciel publiczny nie może skutecznie wnieść skargi (aktu oskarżenia), utracił bowiem przez swą wcześniejszą decyzję owo uprawnienie (tak SN w uchwale z 26.9.2002 r., I KZP 23/02, Legalis).
Po prawomocnym umorzeniu postępowania w fazie in rem akcja publiczna może odżyć w sposób procesowo poprawny i skuteczny jedynie przy zachowaniu warunków i wymagań określonych w art. 327 § 1 KPK. Prawomocne postanowienie o umorzeniu postępowania przygotowawczego, także wydane na etapie in rem, rodzi określony stan prawny i stwarza również formalną przeszkodę dla podejmowania dalszych czynności procesowych mieszczących się w ramach umorzonego wcześniej postępowania i jego dalszego prowadzenia.
Tym samym w rozpatrywanej sprawie prokurator po umorzeniu śledztwa nie mógł skutecznie procedować w zakresie „sztucznie” wydzielonej – po wyłączeniu 30.12.2014 r. z akt śledztwa 3 Ds. 49/14 do odrębnego rozpoznania materiałów przeciwko D.S. – części (czy jak przyjmował prokurator – wątku śledztwa) co do czynu zabronionego z art. 13 § 1 KK w zw. z art. 286 § 1 KK i art. 305 ust. 1 PrWłPrzem w zw. z art. 11 § 2 KK oraz zarejestrować wyłączonych materiałów pod kolejną sygnaturą w repertorium, a więc 3 Ds. 1/15. Niedopuszczalne było bowiem uprzednie „rozszczepienie” jednego czynu przez pryzmat określonej kwalifikacji prawnej. Dla „wyeliminowania” z kwalifikacji prawnej czynu stanowiącego przedmiot postępowania przepisu art. 164 § 2 KK (bo tak chyba należało odczytać intencję prokuratora) wystarczające było przedstawienie zarzutu ze stosownym opisem czynu i przyjętą kwalifikacją prawną.
Istotne jest jeszcze podkreślenie, że w sprawie niniejszej do skutecznego przedstawienia zarzutu D.S. doszło już po umorzeniu postępowania. Dla przyjęcia bowiem, że nastąpiło przekształcenie postępowania z fazy in rem w fazę in personam, niezbędne jest łączne spełnienie 3 warunków: sporządzenie postanowienia o przedstawieniu zarzutów, jego niezwłoczne ogłoszenie i przesłuchanie podejrzanego, oczywiście o ile nie skorzysta on z prawa do odmowy składania wyjaśnień oraz gdy nie wystąpią okoliczności wskazane w art. 313 § 1 in fine KPK (zob. np. wyrok SN z 2.9.2016 r., III KK 97/16, Legalis). W sprawie niniejszej postanowienie o przedstawieniu zarzutów zostało ogłoszone D.S. dopiero 12.1.2015 r. (w sprawie wyłączonej 3 Ds. 1/15 już po umorzeniu śledztwa; nie zaistniały przy tym okoliczności z art. 313 § 1 in fine KPK). W tej sytuacji nastąpiło to już po utracie prawa do oskarżania (zob. szerzej powoływane już postanowienie SN z 28.10.2009 r., I KZP 21/09, Legalis).
W konsekwencji wcześniejszych uwag stwierdzić trzeba, że w przedmiotowym postępowaniu doszło do wystąpienia bezwzględnej przyczyny odwoławczej, o której mowa w art. 439 § 1 pkt 9 KPK w zw. z art. 17 § 1 pkt 11 KPK, której – mimo zarzutów apelacji – nie dostrzegł SO w toku postępowania odwoławczego.
W orzecznictwie przyjęto już, że utrata prawa do oskarżania przez oskarżyciela publicznego, jako konsekwencja umorzenia postępowania przygotowawczego w fazie in rem, staje się odrębną przeszkodą procesową dla kontynuowania, jak i dla powrotu do umorzonego dochodzenia lub śledztwa, ale też, że jest ona jednak przeszkodą względną, czyli usuwalną. Jej wyeliminowanie może bowiem nastąpić przez podjęcie umorzonego postępowania (art. 327 § 1 KPK), jeżeli decyzję tę podjęto zgodnie z prawem. Powoduje ona, że oskarżyciel publiczny może kontynuować umorzone ongiś przez siebie postępowanie przygotowawcze i tym samym odzyskuje prawo do oskarżania. W konsekwencji, jeżeli po umorzeniu dochodzenia lub śledztwa oskarżyciel ten, nie sięgając po instytucję wskazaną w art. 327 § 1 KPK, występuje z oskarżeniem, sąd powinien umorzyć postępowanie z uwagi na fakt uprzedniego umorzenia postępowania przygotowawczego i utratę przez oskarżyciela prawa do oskarżenia, stosownie do art. 17 § 1 pkt 11 KPK.
Handel w niedziele mimo ograniczeń
W ten sposób część lub całość swoich sklepów otwartych ma Kaufland, Carrefour, Dino, a także markety budowlane Castoramy czy Leroy Merlin. W ostatnich dniach takie informacje podała także sieć sklepów z artykułami dla dzieci Smyk oraz szwedzka sieć sklepów dla majsterkowiczów i fachowców Jula. Otwierają swoje sklepy w niedziele, choć od ponad trzech lat trzymali się ograniczeń w niedzielnym handlu.
Walka o kilka dni
Co ciekawe, dzieje się to tuż przed zmianą przepisów, która przekreśli ostatecznie możliwość handlowania w niedziele w dużych sklepach. Od 1 lutego 2022 r. wejdzie bowiem wżycie uchwalona przez Sejm w połowie października nowelizacja ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni. Po uszczelnieniu przepisów większość tych sklepów będzie musiała wrócić do przestrzegania zakazu handlu w niedziele.
W myśl obecnych przepisów w najbliższych tygodniach mogłyby być otwarte tylko 12 i 19 grudnia. A w przyszłym roku 30 stycznia.
Po podpisaniu umowy z firmą kurierską na dostawę i odbiór paczek i uzyskaniu statusu placówki pocztowej zyskują dodatkowe nawet siedem niedziel, wliczając w to przypadający na 26 grudnia drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia i niedzielę 2 stycznia 2022 r. tuż po Nowym Roku.
– Sieci handlowe starają się o status placówki pocztowej po to, by móc otworzyć poszczególne sklepy w niedziele. To mnie zupełnie nie dziwi. Świadczy to raczej o niezbyt wysokiej jakości dotychczasowego prawa, które bardzo łatwo obejść, a Państwowa Inspekcja Pracy, ze względu na treść tych przepisów nie jest w stanie temu obecnie przeciwdziałać – komentuje Piotr Wojciechowski, adwokat, specjalista od prawa pracy. – Widać jednak, że takie działania sieci handlowych społecznie się sprawdzają, bo sklepy mają klientów w niehandlowe niedziele. Należy jednak pamiętać, że dzieje się to kosztem pracowników, którzy zgodnie z kodeksem pracy nie muszą nawet dostać żadnych dodatków za pracę w taki dzień. Oczywiście pod warunkiem, że dostaną inny wolny dzień za niedziele.
Zarówno przepisy ograniczające handel w niedziele, jak i ich doprecyzowanie od 1 lutego 2022 r. zostało zainicjowane przez NSZZ „Solidarność”. Choć związkowcy chcieli znacznie dalej idących ograniczeń, dotyczących także handlu w internecie, a przede wszystkim ograniczających ekspansję Amazona w Polsce, Sejm uchwalił tylko ograniczenia dotyczące placówek pocztowych.
Ograniczona swoboda
Ze stanowiska, jakie „Rz” uzyskała z Państwowej Inspekcji Pracy wynika, że sieci handlowe działające w zgodzie z przepisami nie muszą się obawiać wizyty kontrolerów i nałożenia mandatów. Przynajmniej do zmiany przepisów.
– Placówki handlowe mogą korzystać z wyłączeń spod określonych ustawą zakazów, co powoduje, że powierzanie pracy także w handlu jest zgodne z prawem – usłyszeliśmy w Głównym Inspektoracie Pracy. – Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 7 ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni zakaz handlu oraz wykonywania czynności związanych z handlem, jak również zakaz powierzania pracownikowi lub zatrudnionemu wykonywania pracy w handlu oraz wykonywania czynności związanych z handlem nie obowiązuje w placówkach pocztowych w rozumieniu ustawy z 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe.
Wszystko zmieni się od 1 lutego 2022 r., gdy w ustawie o ograniczeniu handlu w niedziele pojawi się wyraźna regulacja, w myśl której otwarte w niedziele niehandlowe będą mogły być tylko te placówki, w których działalność pocztowa daje przeważające obroty, stanowiące co najmniej 40 proc. miesięcznego przychodu ze sprzedaży detalicznej.
Nowe przepisy nakładają też na placówki handlowe obowiązek prowadzenia ewidencji miesięcznego przychodu z takiej przeważającej działalności, do której będzie miał wgląd inspektor pracy.
Renata Juszkiewicz prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji
Rosnąca liczba placówek handlowych otwartych w niedziele jest odpowiedzią na potrzeby konsumentów, co jest istotne zwłaszcza w okresie przedświątecznych zakupów. Sklepy działają zgodnie z obowiązującym prawem. Od 1 lutego 2022 r. otwarte będą w niedziele sklepy, które zostały objęte wyłączeniami w nowelizacji ustawy o zakazie handlu.
Podstawa prawna: Dz.U. z 20 października 2021 r. poz. 1891
Legalis Black Weekend
Legalis Black Weekend! Sprawdźmy konkrety.
Dokonując zakupu przykładowej konfiguracji obejmującej Bazę prawa oraz 4 najczęściej wybierane przez prawników moduły tematyczne Systemu Legalis, takie jak Prawo cywilne, Postępowanie cywilne, Prawo spółek handlowych oraz Prawo pracy (każdy z nich w wersji Standard) w licencji na rok dla jednego stanowiska zapłacisz 2 200 zł netto.
Jednak dzięki akcji Legalis Black Weekend finalnie otrzymasz konfigurację wartą 4 050 zł netto, gdyż każdy z czterech wybranych modułów Standard rozszerzymy w ciągu 3 dni roboczych do wersji Premium (więcej na temat zawartości Premium na konfigurator.legalis.pl). Zatem Twój zysk to 1 850 zł netto przy konfiguracji obejmującej jedynie cztery moduły!
Analogicznie przy wyborze 12 modułów tematycznych Standard i ich bezpłatnym rozszerzeniu do wersji Premium w ramach promocji zaoszczędzisz 5 600 zł netto.
System Legalis jako jedyny na rynku oferuje możliwość tak elastycznego dopasowania zawartości do potrzeb. Wybierz to, czego potrzebujesz i skorzystaj z promocji Legalis Black Weekend!
Jak skorzystać?
- Wejdź na stronę konfigurator.legalis.pl
- W dniach 26 – 28 listopada 2021 r. dokonaj zakupu wybranej konfiguracji modułów tematycznych Standard, jak również innych dowolnych modułów, np.: Aktualności, Narzędzi, Baz wiedzy.
- W ciągu 3 dni roboczych od zakupu nastąpi automatyczne rozszerzenie wybranych modułów Standard do wersji Premium tam, gdzie jest ona dostępna. Bezpłatne moduły w wersji Premium dostępne będą przez pełen okres abonamentu.
Skorzystaj! Legalis Black Weekend →
Moduły tematyczne objęte akcją:
| • Prawo cywilne Standard | • Prawo rynku kapitałowego Standard | • Prawo podatkowe Standard |
| • Postępowanie cywilne Standard | • Prawo nieruchomości Standard | • Prawo karne Standard |
| • Prawo rodzinne Standard | • Prawo pracy Standard | • Postępowanie karne Standard |
| • Prawo spółek handlowych Standard | • Prawo administracyjne Standard | • Prawo własności intelektualnej Standard |
Regulamin akcji Legalis Black Weekend →
Więź człowieka ze zwierzęciem nie jest dobrem osobistym
Sprawa dotyczyła 4,5-rocznego ulubieńca rodziny – yorka. Podczas spaceru z ojcem właścicielki został zaatakowany przez owczarki sąsiadki. Mężczyzna próbował odpędzić psy gałęzią, ale nic to nie dało. Dopiero po chwili zjawiła się właścicielka i odciągnęła agresywne zwierzę. Mimo operacji i kilkudniowego leczenia yorka nie udało się uratować. Pies został poddany kremacji indywidualnej. Rodzina powodów ciężko przeżyła jego śmierć. Powódka kilka dni przebywała na zwolnieniu lekarskim. Utrata psa była jednak najdotkliwsza dla dzieci.
Właściciele wystąpili z powództwem przeciwko sąsiadce, która nie dopilnowała swoich owczarków. Domagali się ponad 14 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia. Sąsiadka uważała jednak, że sami przyczynili się do szkody. Podczas spaceru york był bez smyczy i bez kagańca. Szczekając, sprowokował jej psy, które uciekły z ogrodu. Odganianie gałęzią jeszcze bardziej je rozdrażniło. Wniosła o oddalenie powództwa. Jej zdaniem koszty leczenia były nieuzasadnione, bo była to uporczywa terapia. Kremacja indywidualna psa odbiega zaś od standardowego zachowania w społeczeństwie i nie powinna za nią płacić.
Sąd uznał, że racja leży pośrodku. Orzekł, że kobieta ponosi winę w nadzorze nad zwierzęciem. A to, że ojciec powódki nie uciszył szczekającego yorka i bronił go przed psami gałęzią, nie oznacza, że przyczynił się do powstania szkody.
Sąd zasądził 4759 zł odszkodowania. Uwzględnił koszty leczenia, zakupu psa oraz kwotę odpowiadającą pochówkowi psa wedle zwyczajów miejscowo przyjętych – w kremacji zbiorowej.
Sąd oddalił roszczenie o zadośćuczynienie za naruszenia dóbr osobistych. Dokonując oceny, czy dane zachowanie narusza dobra osobiste, należy odwoływać się do poglądów panujących w społeczeństwie, posługiwać abstrakcyjnym wzorcem „przeciętnego obywatela”, nie zaś opierać się jedynie na jednostkowych i subiektywnych odczuciach i przeżyciach. Więź człowieka ze zwierzęciem nie jest dobrem osobistym. Nie jest to wartość immanentnie złączona z istotą człowieczeństwa. O istnieniu dobra osobistego nie przesądza fakt, że poszkodowany doznał dotkliwej krzywdy. Podejmowane są próby konstruowania nowych dóbr osobistych, np. prawa do życia w wolnym od zanieczyszczeń środowisku. Może to być drogą do nieuzasadnionego rozszerzania granic odpowiedzialności deliktowej za krzywdę. A ochrona dóbr osobistych ma charakter wyjątkowy. Są to wartości szczególne.
Sygnatura akt: I C 105/20
Zakres postępowania dowodowego w sprawie o uchylenie NIP
Opis stanu faktycznego
Komentowane orzeczenie zostało wydane na tle następującego stanu faktycznego. Naczelnik Urzędu Skarbowego, działając na podstawie art. 8c ust. 4 ustawy z 13.10.1995 r. o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 170, dalej: EwidPodU) uchylił nadany podatnikowi – spółce z ograniczoną odpowiedzialnością numer identyfikacji podatkowej, z powodu posługiwania się fałszywymi lub fikcyjnymi danymi adresowymi siedziby oraz miejsca prowadzenia działalności gospodarczej.
Od tej decyzji, podatnik złożył odwołanie do Dyrektora Izby Administracji Skarbowej, który utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji.
Według organu II instancji, organ I instancji był uprawniony do weryfikacji, czy dane adresowe siedziby ujawnione w KRS oraz podane w zgłoszeniu NIP-8 w zakresie danych uzupełniających jako miejsce wykonywania działalności gospodarczej są zgodne ze stanem rzeczywistym i w tym celu mógł przeprowadzić własne ustalenia. Stwierdzono, że prawidłowo została stwierdzona fikcyjność/fałszywość danych adresowych siedziby.
Jako argumenty przemawiające za tą tezą wymieniono m.in. zawarcie umowy podnajmu części lokalu użytkowego, ponoszenie symbolicznego czynszu (5 zł netto), zawarcie wielu umów podnajmu na ten sam lokal. Przeprowadzono także czynności sprawdzające, w ramach których ustalono, że drzwi od pomieszczenia są zamknięte, a do lokalu przynależy skrzynka do odbioru korespondencji. Organ I instancji nie zakwestionował istnienia lokalu pod danym adresem, lecz to, że lokal ten nie służył jako siedziba i miejsce prowadzenia działalności przez podatnika. Adres miał być jedynie, w ocenie organów skarbowych, miejscem odbioru korespondencji, a co za tym idzie – adresem fałszywym lub fikcyjnym.
Spółka wniosła skargę na decyzję organu II instancji, domagając się jej uchylenia w całości.
Opis stanu prawnego
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku stwierdził, że skarga zasługuje na uwzględnienie.
Istota problemu została sprowadzona przez Sąd do odpowiedzenia na pytanie, czy w okolicznościach niniejszej sprawy wystąpiły przesłanki do uchylenia skarżącej spółce nadanego numeru identyfikacji podatkowej (NIP) oraz czy przesłanki te istniały w dacie podejmowania decyzji przez organ odwoławczy.
Sąd zwrócił uwagę, że istotnym materiałem dowodowym, stanowiącym podstawę rozstrzygnięcia organu, stwierdzającego fałszywość lub fikcyjność danych adresowych spółki i miejsca prowadzenia przezeń działalności gospodarczej – była adnotacja pracowników organu I instancji sporządzona w trybie czynności sprawdzających.
Oczywistym jest, że organ podatkowy jest uprawniony do dokonywania czynności sprawdzający. Niemniej zgodnie z art. 8d ust. 1 EwidPodU, zastosowanie znajdują przepisy działu IV Ordynacji podatkowej. Organ obowiązuje więc pełen reżim postępowania dowodowego, w szczególności w zakresie zawiadomienia podatnika o miejscu i terminie przeprowadzenia tych dowodów, przynajmniej na 7 dni przed terminem oraz umożliwienia podatnikowi wzięciu udziału w oględzinach, w przesłuchaniu świadka, umożliwienia zadania pytań świadkowi i złożenia wyjaśnień (art. 172 § 2 pkt 2 i 3 ustawy z 29.8.1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1325; dalej: OrdPU) oraz art. 190 § 1 i 2 OrdPU).
Tymczasem, w omawianej sprawie organ nie przeprowadził prawidłowo czynności dowodowych – nie jest bowiem wystarczające sporządzenie adnotacji urzędowej (zamiast protokołu) z czynności sprawdzających (zamiast oględzin).
WSA podkreślił, że nie można dokonywać nieformalnych oględzin miejsca siedziby oraz nieformalnego, wręcz pozaprocesowego rozpytania pracownika portierni budynku, gdzie znajdował się kontrolowany lokal. Czynności sprawdzające stanowią bowiem w tym przypadku tylko kontrolę wstępną (kameralną), której istota polega na weryfikowaniu oraz konfrontowaniu informacji pochodzących z różnych źródeł. Czynności sprawdzające nie służą zaś do załatwiania kwestii spornych pomiędzy podatnikiem a organem podatkowym. Konsekwencją czynności sprawdzających może być wszczęcie postępowania podatkowego, w tym przypadku w przedmiocie uchylenia nadanego NIP, w ramach którego powinny zostać przeprowadzone niezbędne czynności dowodowe, w reżimie działu IV Ordynacji podatkowej.
W dalszej kolejności zaznaczono, iż skoro organ przeprowadził oględziny, to zgodnie z art. 190 § 1 OrdPU w zw. z art. 8d ust. 1 EwidPodU, istnieje obowiązek zawiadomienia strony o miejscu i terminie przeprowadzenia tego dowodu. Temu wymogowi organ nie sprostał, nie umożliwił reprezentantowi spółki udziału w czynnościach dowodowych, czym naruszył prawa strony.
Słusznie Sąd skonkludował, że czynny udział stron nie oznacza obowiązku aktywności samego podatnika, lecz obowiązek organu podatkowego umożliwienia podatnikowi wykorzystania tych uprawnień. Zachowanie wszystkich wymagań określonych w art. 190 § 1 OrdPU, niezależnie od wagi i treści przeprowadzonego dowodu, jest bezwzględnym obowiązkiem organu podatkowego, a naruszenie tego obowiązku jest równoznaczne z naruszeniem przepisów o postępowaniu w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy. Przepisy OrdPU zagwarantowały stronie wyżej wymienione uprawnienie, natomiast organ podatkowy nie może strony uprawnień tych pozbawić nawet wtedy, gdy jest przekonany, że strona niczego nowego do sprawy nie wniesie.
Z uwagi na nieprawidłowe i niepełne ustalenie stanu faktycznego, WSA uznał decyzję za przedwczesną, na skutek czego uchylił decyzje obu instancji oraz nakazał organowi przeprowadzenie uzupełniającego postępowania w sposób zgodny z wymogami OrdPU.
Omawiane rozstrzygnięcie wskazuje na korzystną dla przedsiębiorców linię orzeczniczą, która kształtuje się na tle rozpatrywania skarg na decyzje organów podatkowych o uchyleniu NIP.
Pożądane jest kontrolowane przez organy podatkowe, w ramach posiadanych uprawnień, prawdziwość danych adresowych siedziby lub miejsca prowadzenia działalności podawanych przez podatników. Zapewnia to pewność obrotu gospodarczego, gwarantuje także prawdziwość wpisów do rejestru podatników w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania systemu podatku VAT.
Nie można jednak zaaprobować sytuacji, w której NIP uchylany jest dowolne, bez przeprowadzenia postępowania dowodowego lub jedynie na podstawie szczątkowych ustaleń. Należy mieć bowiem na uwadze, że uchylenie NIP oznacza dla przedsiębiorcy szereg komplikacji natury faktycznej, w tym narażenie na utratę zaufania ze strony kontrahentów. Organy podatkowe zdają się także nie brać pod uwagę, iż wiele przedsiębiorstw może z powodzeniem funkcjonować niestacjonarnie, bez potrzeby codziennego przebywania w lokalu, szczególnie w realiach pandemii.
Kto poniesie opłatę stosunkową: dłużnik czy wierzyciel?
Pytanie prawne
Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy przedstawił Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia następujące zagadnienie prawne:
Czy w sytuacji złożenia wniosku o zawieszenie postępowania egzekucyjnego przez wierzyciela przed 31.12.2018 r. i wydania przez komornika sądowego postanowienia o umorzeniu postępowania egzekucyjnego na podstawie art. 823 KPC po 31.12.2018 r. do rozstrzygnięcia w zakresie kosztów postępowania egzekucyjnego znajdzie zastosowanie przepis art. 29 ustawy z 28.2.2018 r. o kosztach komorniczych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 210; dalej: KosztKomU) czy też przepis art. 49 ust 2 ustawy z 29.8.1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1309; dalej: KomSEgzU)?
Zgodnie z art. 823 KPC, postępowanie egzekucyjne umarza się z mocy samego prawa, jeżeli wierzyciel w ciągu roku nie dokonał czynności potrzebnej do dalszego prowadzenia postępowania lub nie zażądał podjęcia zawieszonego postępowania. Termin ten biegnie od dnia dokonania ostatniej czynności egzekucyjnej, a w razie zawieszenia postępowania – od ustania przyczyny zawieszenia. W uzasadnieniu pytania prawnego wskazano, że na gruncie poprzednio obowiązujących przepisów w razie umorzenia postępowania na skutek bezczynność wierzyciela to dłużnik był obciążany opłatą stosunkową w wysokości 5% wartości świadczenia pozostałego do wyegzekwowania – art. 49 ust 2 KomSEgzU. Aktualnie ustawodawca zdecydował się na zobowiązanie wierzyciela do uiszczenia tej opłaty – art. 29 KosztKomU. Sąd wyjaśnił, że wprowadzona zmiana miała na celu wyeliminowanie negatywnej praktyki wierzycieli polegającej na szykanowaniu dłużników przez wielokrotne wszczynanie postępowań na podstawie tego samego tytułu wykonawczego, bez obowiązku ponoszenia jakichkolwiek kosztów. Na mocy art. 52 ust. 1 KosztKomU do postępowań wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. Jednak art. 52 ust. 1 KosztKomU przewiduje wyjątek, bowiem do postępowań, o których mowa w art. 52 ust. 1, przepisy art. 29 i art. 30 KosztKomU stosuje się od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy.
Pierwsza z możliwych wykładni opiera się na założeniu, że brak wzmianki w art. 29 KosztKomU o umorzeniu postępowania wobec bezczynności wierzyciela, gdy ze względu na chwilę jego wszczęcia ma jeszcze zastosowanie art. 823 KPC, jest jedynie skutkiem przeoczenia ustawodawcy. Dlatego lukę w regulacji intertemporalnej należy uzupełnić w drodze analogii także w przypadku stwierdzenia przez komornika umorzenia postępowania z mocy prawa na podstawie art. 823 KPC. Wykładnia ta jest uzasadniana tym, że różnicowanie sytuacji prawnej wierzycieli dopuszczających się bezczynności w postępowaniu egzekucyjnym, w zależności od chwili wszczęcia postępowania egzekucyjnego, narusza konstytucyjną zasadę równości wobec prawa.
Pogląd przeciwny wyklucza możliwość stosowania art. 29 ust. 1 KosztKomU w razie umorzenia postępowania na podstawie art. 823 KPC, przede wszystkim z uwagi na wykładnię językową. Wskazuje się też, że sposób oddziaływania nowej ustawy na sprawy będące w toku w chwili jej wejścia w życie może być ukształtowany na różne sposoby. Art. 52 ust. 1 KosztKomU wprowadza zasadę kontynuacji, czyli prowadzenia postępowania według przepisów obowiązujących w okresie, w którym zostało wszczęte. Natomiast art. 52 ust. 2 KosztKomU jest wyjątkiem wprowadzającym zasadę aktualizacji, której konsekwencją jest poddawanie czynności procesowej prawu formalnemu obowiązującemu w chwili jej dokonywania. Wyjątków nie należy interpretować rozszerzająco a zasada niedziałania prawa wstecz jest jedną z podstawowych zasad prawnych, która powinna być uwzględniana w procesie wykładni.
W ocenie Sądu przedstawiającego pytanie prawne, przy rozstrzygnięciu tego zagadnienia należy też rozważyć, czy stosowanie w drodze analogii tak istotnej zmiany w zakresie podmiotu zobowiązanego do poniesienia kosztów postępowania egzekucyjnego nie narusza zasady uczciwości. Może się bowiem okazać, że czynnikiem decydującym o reżimie prawnym, a tym samym o sytuacji finansowej stron, mogą być okoliczności niezależne i niezawinione przez wierzyciela, który został obciążony opłatą.
SN – obowiązuje zasada kontynuacji
Sąd Najwyższy uznał, że do rozstrzygnięcia o kosztach postępowania egzekucyjnego zawieszonego na skutek wniosku wierzyciela przed 31.12.2018 r., którego umorzenie z mocy prawa zostało stwierdzone przez komornika sądowego postanowieniem wydanym po 31.12.2018 r., ma zastosowanie art. 49 ust. 2 KomSEgzU. Jeśli ustawodawca decyduje się na tak zasadniczą zmianę zasad rozstrzygania o kosztach postępowania egzekucyjnego to w procesie wykładni stosowania prawa intertemporalnego powinno się w pełni respektować zasadę fair play Wprowadzona nowelizacją i bezpośrednio stosowana zmiana jest niekorzystna dla wierzycieli – zmniejsza standard ochrony ich praw i ingeruje w prawa majątkowe stron postępowania egzekucyjnego, które w sposób dostateczny zostały ukształtowane pod rządem KomSEgzU (zob. uchwała SN z 27.2.2020 r., III CZP 62/19, Legalis). W orzecznictwie TK wskazuje się, że tworzenie norm retroaktywnych w dziedzinie prawa daninowego jest zdecydowanie niewskazane, co również należy uwzględnić, jako istotną dyrektywę interpretacyjną przy wykładni art. 52 ust. 2 KosztKomU (zob. wyrok TK z 15.3.1995 r., K 1/95, Legalis). W ocenie SN, racjonalizacja zasad ponoszenia kosztów komorniczych i eliminacja nadużyć jest pożądana, jednak interpretacja regulacji intertemporalnych dotyczących ich przyjęcia nie może abstrahować od zastanych stosunków prawnych.