Przedawnione zobowiązanie kredytowe nie jest przychodem osoby fizycznej

L.W. wystąpiła z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej wskazując, że zawarła umowę kredytową z Bankiem „H.” S.A. Gdy, w związku z pogorszeniem sytuacji materialnej, przestała spłacać zobowiązanie, wierzytelność została sprzedana Funduszowi Inwestycyjnemu P., który wniósł pozew domagając się od L.W. zapłaty ponad 42 tys. zł. W trakcie postępowania dłużniczka podniosła zarzut przedawnienia i Sąd Rejonowy w O. oddalił powództwo. Kilka miesięcy później L.W. otrzymała od Funduszu Inwestycyjnego P. informację PIT-8C i została wezwana przez Urząd Skarbowy do rozliczenia. Podatniczka wyjaśniła, że umowa kredytowa nie była związaną z prowadzoną działalnością gospodarczą, zaś zobowiązanie z tytułu umowy przedawniło się w 2013 r., w chwili gdy wierzycielem podatniczki był jeszcze Bank „H.” S.A. i zwróciła się do organu z następującymi pytaniami:

1) Czy obecny wierzyciel ma podstawę do wystawienia PIT-8C?

2) Czy wnioskodawczyni podlega obowiązkowi opodatkowania takiego przychodu?

W ocenie podatniczki, po jej stronie nie wystąpiło trwałe przysporzenie majątkowe, a co za tym idzie nie powstał przychód, przedawnione roszczenie nie gaśnie, a jedynie nie może być przymusowo zrealizowane. Organ uznał jednak przedstawione stanowisko za nieprawidłowe. Odwołując się do przepisów KC wyjaśniono, że zobowiązanie przedawnione przekształca się w tzw. zobowiązanie naturalne, nie może ono być wyegzekwowane pod przymusem ani też zasądzone przez sąd powszechny, jeżeli dłużnik powoła się na upływ terminu przedawnienia. W rezultacie w następstwie przedawnienia dłużnik zostaje zwolniony z obowiązku spłaty zadłużenia i uzyskuje korzyść majątkową przejawiającą się w tym, że nie musi wykonać zobowiązania. W ocenie organu, skutki finansowe przedawnienia zobowiązania z tytułu kredytu dla kredytobiorcy oraz kredytodawcy są zatem takie same jak przy jego umorzeniu, zaś kredytobiorca osiąga realne przysporzenie majątkowe – przychód z innych źródeł w wysokości przedawnionego zobowiązania. Organ stwierdził też, że choć zobowiązanym do wystawienia informacji PIT-8C był bank, z którym zawarto umowę kredytową, to nieotrzymanie przez podatniczkę PIT-8C od pierwotnego wierzyciela nie zwalnia jej z obowiązku zapłaty podatku.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę. W ocenie Sądu, nie można ograniczyć hipotezy art. 11 ust. 1 PDOFizU tylko do wartości umorzonych wierzytelności. Z chwilą upływu terminu przedawnienia obowiązek spełnienia świadczenia nie istnieje, a to oznacza, że otrzymany i niespłacony kredyt stanowi przychód podatkowy, gdyż pojęcie nieodpłatnego świadczenia określa się według kryteriów ustawy podatkowej, a nie przepisów KC. Sąd zaznaczył, że dobrowolne wykonanie zobowiązania jest mało prawdopodobne, skoro skarżąca powołała się przed sądem powszechnym na zarzut przedawnienia. W ocenie Sądu przedawnienie wierzytelności wyczerpuje pojęcie nieodpłatnego świadczenia, czyli sytuację, w której jedna strona świadczy coś na rzecz drugiej, ta zaś nie ma obowiązku wykonać świadczenia wzajemnego stanowiącego ekwiwalent otrzymanego świadczenia. Przychodem podlegającym opodatkowaniu będzie zatem wartość kredytu w przedawnionej części, a jego źródłem będzie przedawnienie wierzytelności.

Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok Sądu I instancji oraz zaskarżoną interpretację indywidualną. Zgodnie z art. 117 § 2 KC po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, czyli wierzyciel nie uzyska ochrony w dochodzeniu przedawnionego roszczenia i nie będzie mogło ono zostać przymusowo zrealizowane. Jednak obowiązek wykonania przedawnionego świadczenia pozostaje nadal aktualny. Skoro zobowiązania cywilnoprawne, inaczej niż podatkowe, nie wygasają na skutek przedawnienia, to nie można twierdzić, że samo przedawnienie rodzi dla dłużnika wymierną korzyść. Prawo podatkowe nie może całkowicie abstrahować od cywilnoprawnej sytuacji dłużnika. Na skutek przedawnienia dłużnik nie uzyskuje żadnej realnej i definitywnej korzyści majątkowej. Zarówno na gruncie podatku dochodowego od osób fizycznych, jak i podatku dochodowego od osób prawnych, podkreśla się, że przychodem podatkowym jest tyko takie przysporzenie majątkowe, które ma charakter trwały, definitywny (zob. wyrok NSA z 9.6.2017 r., II FSK 1370/15, Legalis; wyrok NSA z 21.4.2017 r., II FSK 869/15, Legalis). Choć dłużniczka skorzystał z zarzutu przedawnienia i nie będzie zmuszona do wykonania swojego świadczenia, ale nie oznacza to zmniejszenia pasywów i zwolnienia z długu. W uzasadnieniu stwierdzono, że Sąd I instancji błędnie utożsamił sytuację dłużnika, którego dług został umorzony i dłużnika, którego zobowiązanie uległo przedawnieniu. Umorzenie jest aktem woli, czynnością prawną, która wywołuje bezpośredni skutek w postaci definitywnego zwolnienia dłużnika z obowiązku świadczenia. W wypadku przedawnienia nie ma aktu woli, tylko ustawowo ukształtowana sytuacja. Nie można zatem przyjąć, że dłużnik otrzymał nieodpłatne świadczenie, skoro wierzyciel nie objawił woli, aby zwolnić dłużnika ze zobowiązania.

Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że przyjęta interpretacja znajduje oparcie również w wykładni systemowej wewnętrznej. Z art. 14 ust. 2 pkt 6 PDOFizU wynika, że za przychód z działalności gospodarczej należy uznać również co do zasady wartość umorzonych lub przedawnionych zobowiązań, zastrzeżenia takiego nie prowadzono ani w art. 11 PDOFizU, ani w art. 20 PDOFizU. Z tych regulacji wynika jednoznaczny wniosek, że przedawnione zobowiązania są przychodami tylko wtedy, gdy ustawodawca wyraźnie tak wskazał. Choć wartość przedawnionego zobowiązania z tytułu kredytu stanowi przychód z działalności gospodarczej na podstawie art. 14 ust. 2 pkt 6) PDOFizU, to nie można uznać, że stanowi również przychód w rozumieniu art. 11 ust. 1 PDOFizU.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

COVID-19 i kwarantanna nie uchronią przed karą

I mail, i poczta

PiS proponuje, by odpis aktu oskarżenia mógł zostać wysłany na adres e-mail oskarżonego (chyba że przebywa w więzieniu lub adresu poczty elektronicznej nie ustalono). Na tym nie koniec. O dacie jego doręczenia oraz adresie poczty elektronicznej, na który odpis został wysłany, adresat ma zostać powiadomiony listownie lub – w uzasadnionych przypadkach – telefonicznie.

Autorzy projektu uważają, że takie rozwiązanie pozwoli na „znaczne przyspieszenie doręczania aktu oskarżenia oraz znaczne ograniczenie nakładów finansowych i nakładów pracy”.

– To absurd – tak ocenia poselską propozycję warszawska sędzia Barbara Piwnik. Mówi, że przygotowując kolejne rewelacje, autorzy zakładają wszechobecną informatyzację społeczeństwa, a rzeczywistość jest zupełnie inna. – Mamy oskarżonych, którzy słabo radzą sobie z życiem codziennym, a co dopiero z życiem w internecie – mówi.

Zmiana, jaką proponują posłowie, może jej zdaniem wręcz zaszkodzić i z pewnością nie skróci czasu doręczenia.

– Bo przecież najpierw trzeba wysłać akt oskarżenia e-mailem, a potem poinformować o tym fakcie pocztą. Gdzie tu sens i oszczędność? – pyta sędzia Piwnik i przypomina, że dziś wystarczy wysłać akt oskarżenia i czekać na zwrotkę.

To niejedyne zastrzeżenia sędzi. Mówi też o aktach oskarżenia liczących 200 czy 300 stron (kto da gwarancję, że przejdą w całości), zastanawia się, jak liczyć datę transmisji (bo przecież od niej liczy się kolejne terminy) i co się stanie, kiedy w chwili wysyłania oskarżony będzie np. w areszcie, ale szybko z niego wyjdzie, bo sąd pomiędzy wysłaniem aktu a pierwszym posiedzeniem uchyli mu areszt.

– Elektroniczne doręczenie będzie fikcją prawną – potwierdza adwokat Radosław Baszuk. I tłumaczy, że w ślad za aktem oskarżenia wysłać trzeba tradycyjne zawiadomienie o dacie doręczenia albo liczyć, że strona odbierze telefon, co też trzeba udokumentować.

Adwokat Marta Lech nazywa propozycję wręcz absurdem. A idąc dalej, zastanawia się, kto w przypadku przekazania tej informacji telefonicznie będzie weryfikował rozmówcę.

Prawo i postępowanie karnenajnowsze komentarze zawsze w Systemie Legalis Sprawdź

Przedawnienie – stop

Nie mniej słów krytyki zbiera druga propozycja (ta pochodzi z autopoprawki). Otóż PiS chce, by w czasie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu Covid-19 oraz do pół roku po ich odwołaniu nie biegł termin przedawnienia karalności czynu oraz przedawnienia wykonania kary w sprawach o przestępstwa i przestępstwa skarbowe.

Terminy te każe liczyć od 14 marca 2020 r. – w przypadku stanu zagrożenia epidemicznego – oraz od 20 marca 2020 r. – w przypadku stanu epidemii.

– Przedawnienie karalności przestępstw i przestępstw skarbowych z uwagi na realia epidemiczne utrudnia realizację jednego z podstawowych celów postępowania karnego, tj. uwzględnienie prawnie chronionego interesu pokrzywdzonego – tłumaczą posłowie PiS w uzasadnieniu do projektu.

Ich zdaniem w sprawach wieloosobowych, w których np. występuje wielu oskarżonych lub świadków, konieczność zachowania wymogów sanitarnych podczas rozpraw może wpływać negatywnie na czas prowadzenia postępowań. Na przedłużenie postępowań wpływa również np. objęcie kwarantanną oskarżonych, świadków, biegłych, a w szczególności sędziów albo ławników. W konsekwencji może dochodzić do przedawnienia karalności przestępstw z przyczyn obiektywnych.

Uzależnianie terminu przedawnienia od długości trwania stanu epidemii (zagrożenia epidemicznego), zdaniem wielu prawników budzi wątpliwości, czy jest zgodne z konstytucyjną zasadą ochrony zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa.

Lockdown wymówką

– Nie mamy lockdownu w wymiarze sprawiedliwości. Po kilku tygodniach wstrzymania pracy w marcu i kwietniu sądy karne pracują w miarę normalnie – uważa mecenas Radosław Baszuk. I twierdzi, że nowelizacja spowoduje, że o terminie przedawnienia nie będzie decydować ustawa, ale rząd. Bo to przecież on ma znieść stan epidemii lub zagrożenia epidemicznego.

Adwokat M. Lech zauważa z kolei, że lockdown nie obejmuje organów ścigania – ani policji i prokuratury, ani sądów.

– Odnoszę wrażenie, że covid jest jedynie wymówką do przedłużenia ślimaczących się postępowań – uważa adwokat.

Etap legislacyjny: przed pierwszym czytaniem w Sejmie.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Nietypowe składniki wynagrodzenia – napiwek jako dodatkowy ekwiwalent za pracę

Składniki wynagrodzenia za pracę

W skład wynagrodzenia mogą wchodzić świadczenia takie jak: premie, prowizje (zob. wyrok SN z 18.2.2016 r., II PK 348/14, Legalis), tantiemy, honoraria (zob. wyrok SN z 18.10.2017 r., I PK 278/16, Legalis; wyrok SN z 11.6.1997 r., I PKN 146/97, OSNP Nr 10/1998, poz. 293), dodatki np.: funkcyjny, stażowy, zmianowy, za pracę w warunkach szkodliwych, za znajomość języków obcych (zob. wyrok SN z 26.7.2017 r., I PK 218/16, Legalis; postanowienie SN z 15.2.2012 r., I PK 156/11, Legalis; wyrok SN z 3.6.1986 r., I PRN 40/86, Legalis), świadczenie w zamian za deputat węglowy (zob. wyrok SN z 8.10.1996 r., I PRN 90/96, niepubl.) czy dodatek wojenny i dodatek zagraniczny przysługujące pracownikom wojska (zob. wyrok SN z 22.6.2011 r., II PK 3/11, Legalis). Należy podkreślić, że przesłanki powstania i utraty prawa do każdego ze składników wynagrodzenia za pracę muszą pozostawać w związku z rodzajem, ilością i jakością pracy i z rzetelnym wykonywaniem obowiązków pracowniczych (zob. uchwała SN z 21.11.1991 r., I PZP 59/91, Legalis), zaś spełnienie świadczenia w postaci wynagrodzenia za pracę przez inny podmiot niż pracodawca jest niedopuszczalne (zob. wyrok SN z 22.8.2018 r., III PK 68/17, Legalis; wyrok SN z 4.10.2017 r., III PK 147/16, Legalis).

Zagadnienia związane z napiwkiem jako formą wynagradzania pracowników i ich ewentualnym oskładkowaniem były poruszane już w przedwojennym orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob. orzeczenie SN z 11.7.1938 r., III K 3016/37, niepubl.; orzeczenie SN z 5.2.1932 r., I C 1602/31, OSN[C] Nr 1/1932, poz. 15; orzeczenie SN z 22.1.1932 r., I C 583/31, OSN[C] Nr 2/1931, poz. 243). W okresie gospodarki socjalistycznej przyjmowano, że napiwki nie mają charakteru wynagrodzenia. Przyznawano, że jest to swoistego rodzaju dochód, który nieraz stanowi pokaźny dodatek do wynagrodzenia (zob. postanowienie SN z 27.8.1979 r., III CRN 137/79, Legalis), lecz pobieranie go w ówczesnych warunkach ustrojowych nie było powszechnie akceptowanym zwyczajem (zob. wyrok SN z 8.10.1980 r., IV CR 383/80, Legalis). W judykaturze wskazywano, że przyjmowanie napiwków przez np. kelnera lub fryzjera, choć może budzić zastrzeżenia jest w pełni legalne (zob. wyrok SN z 30.12.1957 r., IV K 1057/57, Legalis; wyrok SN z 6.7.1968 r., I KR 249/67, OSNPG Nr 11/1968, poz. 136), ale w odniesieniu do niektórych profesji prowadziło nawet do odpowiedzialności karnej (zob. wyrok SN z 7.10.1959 r., IV K 412/58, Legalis).

Szkolenia online z prawa pracy – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Przychody z napiwków

Ustawa z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 266; dalej: SysUbSpołU), w zakresie ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne odsyła do pojęcia przychodu w rozumieniu przepisów podatkowych (zob. wyrok SN z 21.11.2019 r., II UK 156/18; postanowienie SN z 11.12.2018 r., I UK 484/17). NSA przyjmuje, że uzyskiwane przez pracowników kasyn przychody z napiwków stanowią przychody ze stosunku pracy, a więc ze źródła zdefiniowanego w art. 12 ust. 1 ustawy z 26.7.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t. j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1426; dalej jako: PDOFizU) (zob. wyrok NSA z 9.3.2016 r., II FSK 257/14, Legalis; wyrok NSA z 28.5.2013 r., II FSK 2074/11, Legalis; wyrok NSA z 31.7.2012 r., II FSK 76/11, Legalis; wyrok NSA z 14.11.2006 r., II FSK 1416/05). Jednak pojęcie wynagrodzenia za pracę, o którym mowa w art. 78 § 2 KP, ma charakter węższy niż pojęcie przychodów ze stosunku pracy, które są zdefiniowane w art. 12 PDOFizU. Definicja przychodu zawarta w tym ostatnim przepisie jest zakreślona szeroko, obejmując „wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne” i to bez względu na źródło finansowania tych środków (zob. wyrok SN z 13.9.2018 r., II UK 343/17, Legalis). Do sądów coraz częściej trafiają sprawy, w których chodzi o ustalenie, czy napiwki otrzymywane przez ubezpieczonych podlegają reżimowi obowiązkowego ubezpieczenia społecznego. Należy podkreślić, że w postępowaniu, w którym przedmiot sporu stanowi wysokość podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, sprawa ma charakter majątkowy i nie jest sprawą o objęcie ubezpieczeniem społecznym, co ma znaczenie dla możliwości wniesienia skargi kasacyjnej (zob. postanowienie SN z 28.11.2017 r., II UZ 80/17, Legalis postanowienie SN z 21.3.2017 r., II UZ 90/16, Legalis; postanowienie SN z 14.3.2017 r., II UZ 85/16, Legalis; postanowienie SN z 19.1.2017 r., I UZ 55/16, Legalis; postanowienie SN z 12.4.2016 r., II UZ 63/15, Legalis). Wskazuje się, że tytuł ubezpieczenia społecznego istnieje albo nie, a tylko wtedy gdy nie istnieje podlega ustaleniu. Z przepisów regulujących system ubezpieczeń społecznych nie można wywodzić, że tytuł ubezpieczenia społecznego jest częściowy, jest on bowiem przypisany do zdarzenia prawnego jakim jest umowa o pracę, zlecenie i inne (zob. postanowienie SN z 14.11.2017 r., II UZ 72/17, Legalis)

W orzecznictwie przyjmuje się, że z art. 18 ust. 1 w zw. z art. 4 pkt 9 SysUbSpołU oraz art. 12 PDOFizU wynika, iż napiwki organizowane, obliczane, przechowywane w depozycie pracodawcy i wypłacane przez upoważnionych pracowników pracodawcy, stanowią podstawę obliczania składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne wraz z innymi przychodami ze stosunku pracy (zob. wyrok SN z 13.9.2018 r., II UK 343/17, Legalis). Dotyczy to również wypłat finansowanych z napiwków doliczanych do rachunku płaconego kartą płatniczą, wypłacane kelnerowi (pracownikowi) przez pracodawcę, na którego konto wpływają, z zachowaniem zasady, że kelner otrzymuje kwoty równoważne napiwkom zapłaconym kartą w jego rewirze (zob. postanowienie SN z 9.1.2013 r., II UK 343/17, wyrok SN z 9.9.2010 r., II UK 98/10 OSNP).

Według art. 6 Konwencji nr 172 Międzynarodowej Organizacji Pracy z 5.6.1991 r., dotyczącej warunków pracy w hotelach, restauracjach i podobnych zakładach, napiwek stanowi kwotę pieniężną dobrowolnie przekazaną pracownikowi przez klienta doliczaną do kwoty zapłaty za wykonane usługi, która przysługuje jako element podstawowego wynagrodzenia za pracę płaconego w regularnych odstępach czasu, dlatego stanowi dodatkowy ekwiwalent za wykonaną pracę.

Przyznawanie pracownikom zatrudnionym nieprzerwanie nawet od kilkunastu lat, stawek w granicach minimalnego wynagrodzenia za pracę, co jest powszechną praktyką w branżach, w których klienci zwyczajowo zostawiają napiwki, jest uznawane za ewidentnie nieodpowiednie do rodzaju wykonywanej pracy i kwalifikacji wymaganych do jej wykonywania, a także ilości i jakości świadczonej pracy już w rozumieniu art. 78 § 1 KP. Podkreśla się, że umowa o pracę, tak jak każda czynność prawna, wywołuje skutki nie tylko w niej wyrażone, lecz także te, które wynikają z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów. Zaś w razie braku wyraźnej regulacji ustawowej decyduje utrwalony zwyczaj zakładowy dodatkowego wynagradzania pracowników z puli rejestrowanych i zebranych napiwków, choćby w taki sposób pozwany pracodawca korzystał lub przerzucał koszty wynagradzania pracowników na graczy hazardowych swojej podstawowej działalności gospodarczej.

Jeśli więc w umowie o pracę zastrzeżono na rzecz pracownika premię „uznaniową” w postaci dodatkowego wynagrodzenia „napiwkowego”, czyli procentowego udziału w podziale funduszu napiwków, należy ją uznać za składnik wynagrodzenia – umownie uregulowany premiowy ekwiwalent za pracę. Dochody w postaci udziału w puli napiwków oparte o utrwalony punktowy systemu partycypacji pracowników w zgromadzonym funduszu „napiwkowym”, którym dysponuje pracodawca współuczestniczący w gromadzeniu, wyliczeniu i wypłatach z tego źródła finansowania środków pieniężnych, nie powstałyby bez pracy świadczonej przez pracowników bezpośrednio lub pośrednio obsługujących graczy hazardowych, dlatego stanowią one nie tylko przychód z działalności hazardowej kasyna, które nie może uzyskiwać legalnie innych środków niż pochodzące od klientów działalności hazardowej, ale także oczywiste źródło dochodów z pracy zatrudnianych pracowników, które podlegają obowiązkowi podatkowemu oraz stanowią podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne oraz fundusz gwarantowanych świadczeń pracowniczych (zob. wyrok SN z 6.8.2019 r., II PK 122/18, Legalis). Należy przy tym podkreślić, że fakt, iż określone świadczenie może otrzymać również osoba niebędąca pracownikiem nie oznacza, że napiwek otrzymywany przez pracownika nie stanowi jego przychodu ze stosunku pracy (zob. postanowienie SN z 15.1.2019 r., II UK 437/17, Legalis).

Wyrok SN z 18.11.2014 r., II PK 45/14.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Praktyczny aspekt zasady czynnego udziału strony w postępowaniu

Wyrok WSA w Szczecinie

Wyrokiem z 7.2.2018 r., II SA/Sz 1249/17, Legalis Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie, po rozpoznaniu sprawy ze skargi A. S. (dalej: Skarżący) na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego (dalej: WINB) z września 2017 r. w przedmiocie nakazu rozbiórki wiaty handlowej oddalił skargę.

Skarga kasacyjna

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Skarżący, zaskarżając go w całości i zarzucając naruszenie przepisów postępowania. Skarżący stwierdził, że „w świetle uchybień popełnionych przez organy administracji pierwszej i drugiej instancji, wobec których WSA w Szczecinie przeszedł do porządku jako w pełni zasadny jawi się zarzut uchybienia przez ten Sąd art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z 30.8.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym (t.j. Dz.U z 2019 r. poz. 2325, dalej: PostAdmU) poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, w sytuacji gdy stan faktyczny sprawy (ustalony zgodnie z prawdą) powinien skutkować uchyleniem decyzji WINB”. Skarżący sformułował m.in. zarzut naruszenia art. 10 KPA poprzez wadliwe doręczenie powiadomienia o wszczęciu postępowania i pouczeń tam zawartych przypadkowej osobie, nie zaś Skarżącemu będącemu stroną postępowania. W ocenie Skarżącego pozbawiło go to możliwości skutecznej obrony przed działaniami organu pierwszej instancji podejmowanymi w oparciu o błędną tezę, zgodnie z którą obiekt po remoncie (wiata) jest nowym, innym obiektem niż też istniejący tak przed remontem, jak i przed pożarem. W skardze kasacyjnej zarzucono także naruszenie art. 9 KPA, zawierającego zasadę udzielania informacji stronie postępowania, poprzez zupełny brak informowania Skarżącego o okolicznościach mających dla niego znaczenie, wobec czego Skarżący – nie posiadający doświadczenia w uczestnictwie w postępowaniu administracyjnym – nie wiedział o przysługujących mu uprawnieniach, a w konsekwencji – nie korzystał z możliwości mu służących.

Na podstawie ww. zarzutów Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Szczecinie oraz o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 183 zł netto/m-c Sprawdź

Z uzasadnienia NSA

NSA w pierwszej kolejności przypomniał stan faktyczny ustalony w niniejszej sprawie i wskazał, że organy nadzoru budowlanego, na podstawie kontroli przeprowadzonej w maju 2016 r. i w listopadzie 2016 r., ustaliły, że na działkach wykonano obiekt o konstrukcji stalowej opartej na słupach stalowych o profilu zamkniętym, tj. wiatę. Całkowity wymiar wiaty to 9,37 m x 18,0 m i wysokość od 2,40 m do 3,20 m. W toku czynności administracyjnych ustalono, że Skarżący zawiadomieniem z kwietnia 2016 r. zgłosił do Starostwa Powiatowego zamiar przystąpienia do robót budowlanych polegających na remoncie czterech kontenerów handlowych o wymiarach 2 m x 6 m, 2 m x 2 m, 2 m x 3 m i 2 m x 6 m i wysokości 2,30 m do 2,40 m położonych na ww. działce. Prace miały być związane z wymianą uszkodzonego w wyniku pożaru poszycia z blachy trapezowej. Organy nadzoru budowlanego stwierdziły jednak, że zamiast wyremontować zgłoszone obiekty Skarżący, w miejscu ich usytuowania, wykonał nowy, większy obiekt handlowy, na wybudowanie którego nie posiadał stosownego pozwolenia.

Wobec powyższego Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego postanowieniem z czerwca 2016 r., wstrzymał roboty budowlane i nałożył na Skarżącego obowiązek przedłożenia wskazanych w nim dokumentów, którego to obowiązku Skarżący nie wykonał.

W związku z powyższym NSA uznał, że stan faktyczny sprawy został wnikliwie i dokładnie ustalony, a twierdzenia organów nadzoru budowlanego znajdują potwierdzenie w aktach administracyjnych sprawy i nie budzą wątpliwości. Oznacza to, że w sprawie nie doszło do naruszenia zasad ogólnych oraz przepisów postępowania administracyjnego wskazanych w skardze kasacyjnej.

Biorąc pod uwagę ustalenia organów obu instancji oraz materiał dowodowy sprawy, słusznie zatem WSA w Szczecinie stwierdził, że przedmiotowa wiata nie jest obiektem, który został wskazany w zgłoszeniu z kwietnia 2016 r. Prawidłowe jest także stanowisko Sądu pierwszej instancji, zgodnie z którym ww. wiata, której powierzchnia zabudowy wynosi 168,66 m2, to obiekt budowlany, na którego budowę wymagane jest, zgodnie z art. 28 ustawy z 7.7.1994 r. Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1333), uzyskanie pozwolenia na budowę. Zatem nawet gdyby Skarżący jedynie odbudował ww. wiatę, a nie ją wybudował, to i tak konieczne byłoby uzyskanie pozwolenia na budowę – wiata w przywołanych wyżej wymiarach nie była objęta ani zgłoszeniem, ani wnioskiem o wydanie pozwolenia na budowę.

Nie bez znaczenia jest także zdaniem NSA fakt, że istniejący obiekt, jak słusznie ustalił organ pierwszej instancji, nie jest zgodny z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w tym w szczególności z ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zatwierdzonego Uchwałą Nr XXIV/214/08 Rady Miasta Cedynia z 24.11.2018 r., który na ww. działkach przewiduje teren obsługi komunikacji i zieleni izolacyjnej. Oznacza to więc, że niemożliwe byłoby doprowadzenie przedmiotowego obiektu budowlanego do stanu zgodnego z prawem.

Zasada czynnego udziału strony postępowania

W odniesieniu do zarzutów naruszenia art. 10 § 1 KPA, art. 41 KPA, art. 42 KPA, art. 43 KPA i art. 61 § 4 KPA NSA wskazał, że nie zasługują one na uwzględnienie. Zdaniem NSA Skarżący bez wątpienia brał czynny udział w postępowaniu administracyjnym dotyczącym przedmiotowej wiaty. Przede wszystkim Skarżący uczestniczył we wszystkich kontrolach przeprowadzonych w maju 2016 r. i w listopadzie 2016 r. na działkach objętych zakresem postępowania, o czym świadczą protokoły ww. kontroli znajdujące się w aktach administracyjnych organu pierwszej instancji. Ponadto Skarżący sam odbierał większość kierowanych do niego przesyłek w trakcie postępowania, w tym zawiadomienie z czerwca 2016 r. o wszczęciu postępowania oraz zawiadomienie z kwietnia 2017 r. o zebraniu materiału dowodowego w sprawie i możliwości zapoznania się z nim. Skarżący zwracał się też pisemnie do organu o udostępnienie dokumentacji sprawy, jak również sam się z nią zapoznał w siedzibie organu w listopadzie 2016 r. Wobec powyższego zarzut naruszenia ww. przepisów należało zdaniem NSA uznać za nieuzasadniony z uwagi na okoliczność, że Skarżący nie tylko był prawidłowo zawiadamiany o czynnościach przeprowadzanych przez organ, ale także brał czynny udział w całym postępowaniu i miał pełną wiedzę o jego przebiegu.

Rozstrzygnięcie NSA

Z powyższych względów NSA – na podstawie art. 184 PostAdmU – oddalił skargę kasacyjną.

Dodatkowo wskazać należy, że skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym stosownie do art. 182 § 2 PostAdmU w zw. z art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z 2.3.2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1842).

Przedmiotem analizy NSA na gruncie komentowanego rozstrzygnięcia był m.in. praktyczny aspekt uregulowanej w art. 10 KPA zasady czynnego udziały strony w postępowaniu administracyjnym. NSA wskazał konkretne czynności faktyczne, które składają się na tzw. „czynny udział strony w postępowaniu” i zaliczył do nich m.in.: udział strony w kontrolach przeprowadzonych w toku postępowania, odbiór przez stronę korespondencji w sprawie, a także zapoznanie się z aktami administracyjnymi sprawy w siedzibie organu prowadzącego postępowanie (prawo wglądu w akta sprawy). Zdaniem NSA to właśnie uczestnictwo strony w ww. czynnościach (wydarzeniach) przesądza o tym, że po pierwsze strona była prawidłowo zawiadamiana o czynnościach (i ich terminach) przeprowadzanych przez organ, po drugie – strona brała czynny udział w postępowaniu, tym samym korzystała z przysługujących jej uprawnień procesowych, a w konsekwencji – po trzecie – strona dysponowała pełną wiedzą o przebiegu postępowania. Ponadto w orzecznictwie administracyjnym podkreśla się, że zarzut naruszenia art. 10 § 1 KPA może odnieść skutek tylko wówczas, gdy doszło do uchybienia, a strona wykaże, że zarzucane organowi uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych, najczęściej w zakresie postępowania dowodowego (wyrok NSA z 24.1.2020 r., I OSK 3402/19, Legalis).

Wyrok NSA z 1.12.2020 r., II OSK 1384/18, Legalis.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Drugi podatek od wpływów z reklam

– Spowoduje to podwójne opodatkowanie tych podmiotów. Nowa danina nazwana jest wprawdzie składką, ale ma wszystkie cechy konstrukcyjne podatku. A przecież media płacą już od wpływów z reklam CIT, czyli podatek dochodowy – mówi Łukasz Czekański, doradca podatkowy, partner w kancelarii WKB Wierciński Kwieciński Baehr.

– Przychody z reklam są już obciążone podatkiem dochodowym. Wprawdzie inna jest podstawa opodatkowania, CIT jest bowiem liczony od dochodu (przychód minus koszty jego uzyskania), nie zmienia to jednak faktu, że wpływy z reklam zostaną dwa razy opodatkowane – potwierdza Michał Borowski, ekspert BCC, doradca podatkowy i partner w Crido.

Podwójne opodatkowanie – sądy przypominają o zasadach

Czy to dozwolone? Polskie orzecznictwo sądowe piętnuje podwójne opodatkowanie. Oto przykłady. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 8 października 2020 r. (sygn. II FSK 1610/18) podkreślił, że podwójne opodatkowanie stoi w sprzeczności z konstytucyjnymi zasadami.

Sędziowie przypomnieli, że zasada równości oznacza postulat zachowania równomierności w opodatkowaniu przez wprowadzenie powszechnego i proporcjonalnego opodatkowania. Powszechność opodatkowania oznacza natomiast obciążenie wszystkich podatników na tych samych zasadach.

W innym wyroku, z 21 lipca 2017 r. (sygn. II FSK 2485/15), Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że podwójne opodatkowanie narusza zasadę równości wyrażoną w art. 32 Konstytucji RP. Obowiązuje ona we wszystkich sferach funkcjonowania społeczeństwa i oznacza, że wszystkie charakteryzujące się określoną, istotną cechą podmioty prawa, których dotyczą konkretne normy prawne, traktowane być muszą równo, tzn. według jednakowej miary.

Podobnie orzekają wojewódzkie sądy administracyjne, przykładowo WSA w Gdańsku w wyroku z 16 grudnia 2020 r. (sygn. I SA/Gd 819/20).

Podatkowe i bilansowe zamknięcie roku 2020 + wzory dokumentów – już w Systemie Legalis Sprawdź

Niezgodność z konstytucją

W tej sprawie wypowiadał się też Trybunał Konstytucyjny. W wyroku z 18 listopada 2014 r. (sygn. K 23/12) podkreślił, że podwójne opodatkowanie w sensie prawnym występuje w przypadku dwukrotnego obciążenia podatkiem dochodu lub majątku należącego do tego samego podmiotu. Trybunał zaznaczył, że ustawa zasadnicza nie wprowadziła zasady zakazu podwójnego opodatkowania. Potencjalna niezgodność z konstytucją może wynikać natomiast z tego, że jest nadmierną (nieproporcjonalną) ingerencją w prawa majątkowe podatnika czy też narusza zasady sprawiedliwości opodatkowania. Trybunał przyznał, że zakaz podwójnego opodatkowania jest zasadą o randze ustawowej, wyprowadzaną z ustaw podatkowych, a niemającą bezpośredniego osadzenia w konstytucji.

– Ustawodawca powinien wziąć pod uwagę tezy z orzecznictwa – mówi Michał Borowski. Dodaje, że podmiotom zagrożonym nową daniną pozostaje jeszcze prawo unijne. – Generalnie jednak z dotychczasowych wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej można wysnuć wniosek, że wspólnotowe przepisy nie zakazują wprowadzania tego typu podatków – zaznacza Michał Borowski.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

prof. dr hab. Adam Mariański, adwokat i doradca podatkowy w Mariański Group

Nałożenie na media podatku od reklamy oznacza podwójne opodatkowanie. Wpływy z reklam są już bowiem obciążone CIT. Nie ma znaczenia, że CIT to podatek dochodowy, a nowa danina jest podatkiem liczonym od przychodu. Obciążane są te same środki, mamy więc ten sam przedmiot opodatkowania. Wpływy z reklam rzutują przecież na podstawę opodatkowania CIT. Dlatego uważam, że nowa danina narusza konstytucyjne zasady równości i sprawiedliwości. Nawet gdyby wszystkie media, w tym publiczne, były nią objęte, to nie ma żadnego uzasadnienia, aby odstępować od konstytucyjnych granic opodatkowania. A tym bardziej nie ma uzasadnienia dyskryminacyjne traktowanie jednej z branż. Oczywiście niekonstytucyjności nowego podatku nie zmienia nazwanie go składką.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Uchwała w przedmiocie zatrudniania i zwalniania kierowników jednostek organizacyjnych powiatu nie jest decyzją administracyjną

Tak wynika z wyroku NSA z 8.12.2020 r., II OSK 494/20, Legalis. NSA na posiedzeniu niejawnym rozpoznał skargę kasacyjną Zarządu Powiatu od wyroku WSA w Lublinie 24.10.2019 r., III SA/Lu 288/19 w sprawie ze skargi P.W. na uchwałę Zarządu Powiatu w przedmiocie odwołania Dyrektora SPZOZ – i skargę kasacyjną oddalił.

Stanowisko WSA

WSA w Lublinie przywołanym wyżej wyrokiem stwierdził nieważność zaskarżonej uchwały.

Sąd wskazał, że Zarząd Powiatu podejmując przedmiotową uchwałę powołał w jej podstawie prawnej przepisy art. 32 ust. 2 pkt 5 SamPowiatU oraz art. 362 i art. 70 KP, a także art. 46 ust. 3 DziałLeczU. Mocą tej uchwały Zarząd Powiatu odwołał skarżącego ze stanowiska Dyrektora SPZOZ, co było jednoznaczne z wypowiedzeniem stosunku pracy z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia.

W skardze skarżący wniósł o stwierdzenie nieważności powołanej uchwały jako podjętej z istotnym naruszeniem prawa. W uzasadnieniu wskazał, że zaskarżona uchwała narusza w sposób ewidentny jego interes prawny. Aktem tym odwołano go bowiem z zajmowanego stanowiska, chociaż nie było do tego podstaw i naruszony został tryb obowiązujący przy odwołaniu. Uchwała została wprawdzie wydana w granicach kompetencji administracyjnej Zarządu Powiatu, jednakże sposób zrealizowania tej kompetencji wskazuje, że było to dowolne i nastąpiło bez zapewnienia skarżącemu prawa do wcześniejszego jego wysłuchania w sprawie. Złamano zasadę czynnego udziału strony w postępowaniu oraz zasadę prawdy obiektywnej. Posiedzenie Zarządu Powiatu, na które wezwano skarżącego już po podjęciu uchwały, tylko w celu wręczenia mu wypowiedzenia, stanowiło pogwałcenie zasad postępowania wyjaśniającego.

Zarząd Powiatu nie dał skarżącemu możliwości wzięcia udziału w czynnościach postępowania wyjaśniającego, zapoznania się z zebranymi w toku tych czynności wyjaśniających dokumentami, czy możliwości uzupełnienia materiału dowodowego. Skarżący zwrócił także uwagę, że Zarząd Powiatu rozwiązał stosunek pracy z dyrektorem publicznego zakładu opieki zdrowotnej bez zasięgnięcia opinii rady społecznej szpitala, zatem wbrew obowiązkowi wyrażonemu w art. 48 ust. 2 pkt 1 lit. d DziałLeczU.

WSA wskazał, że uchwała podejmowana w oparciu o art. 32 ust. 2 pkt 5 SamPowiatU nie jest decyzją administracyjną i w związku z tym w postępowaniu poprzedzającym jej wydanie, wbrew stanowisku skarżącego, nie znajdują zastosowania wprost przepisy KPA. Nie zmienia to jednakże faktu, że jedną z podstawowych gwarancji procesowych w jakimkolwiek prowadzonym postępowaniu administracyjnym toczącym się przed właściwymi organami administracji – jest zapewnienie stronom przez te organy możliwości czynnego udziału w postępowaniu. W ugruntowanym orzecznictwie sądowoadministracyjnym podkreśla się, że szczególny skutek aktu organu administracji publicznej, jakim jest odwołanie kierownika jednostki organizacyjnej powiatu w trybie natychmiastowym, pociąga za sobą uznanie, że niezależnie od formy aktu i jego nazwy (decyzja, uchwała, zarządzenie), konieczne jest zawsze zapewnienie możliwości wypowiedzenia się przez zainteresowanego, którego dotyczy postępowanie na każdym jego etapie oraz należyte uzasadnienie podjętego aktu. W pełni usprawiedliwione jest zatem stanowisko skarżącego, że Zarząd Powiatu nie dał mu żadnych możliwości, a w istocie pozbawił go prawa wzięcia udziału w czynnościach postępowania wyjaśniającego, zapoznania się z zebranymi w toku tych czynności wyjaśniających dokumentami, czy wreszcie możliwości uzupełnienia materiału dowodowego.

Komentarze do ustaw antykryzysowych. Moduł COVID-19 bezpłatnie w każdej konfiguracji. Sprawdź

Stanowisko WSA co do roli uzasadnienia uchwały

Sąd I instancji wskazał również, że w niniejszej sprawie nie miał w istocie prawnych możliwości merytorycznego skontrolowania legalności zaskarżonej uchwały, z uwagi na brak jakiegokolwiek uzasadnienia podjętego rozstrzygnięcia. Wprawdzie w polskim systemie prawnym nie został wprost wyrażony normatywny obowiązek uzasadniania uchwał organów samorządu terytorialnego, jednakże taki obowiązek stanowi jeden ze standardów demokratycznego państwa prawnego (por. wyrok NSA z 8.6.2006 r., II OSK 410/06). Oznacza to, że ocena organu, który odwołał skarżącego ze stanowiska kierowniczego ma w rozważanym przypadku w rzeczywistości charakter dowolny i arbitralny. Dla oceny motywów działania organu nie może być wystarczająca sama treść uchwały. Choć w aktach administracyjnych do zaskarżonej uchwały formalnie załączone zostało jej uzasadnienie, jednakże nie spełnia ono wymogów dokumentu, bowiem w ogóle nie zostało ono podpisane przez którąkolwiek spośród osób podejmujących uchwałę. Skutkiem tego było uznanie, że jest to uzasadnienie nieistniejące.

Rzeczywistych motywów podjęcia omawianej uchwały nie wyjaśnia również protokół posiedzenia Zarządu Powiatu bowiem z niego, by ogólnie sformułowane na tym posiedzeniu w informacji Starosty zarzuty względem skarżącego jako Dyrektora SPZOZ zostały w jakikolwiek sposób skonkretyzowane. Przez to organ nie wykazał, by zarzuty te były uzasadnione. Z akt sprawy nie wynika również, czy przed podjęciem uchwały przeprowadzono jakiekolwiek postępowanie kontrolne w zakresie sposobu administrowania przez skarżącego kierowanym przez niego zakładem opieki zdrowotnej, które wyniki uzasadniałyby podjęcie decyzji o jego odwołaniu. W treści samej uchwały także nie wskazano, jakie konkretne działania lub zaniechania skarżącego zostały ocenione negatywnie, a ich ocena decydowała o odwołaniu.

W takiej sytuacji brak uzasadnienia zaskarżonej uchwały, jak również brak w administracyjnych aktach sprawy jakichkolwiek dokumentów pozwalających na kontrolę legalności zaskarżonej uchwały, nie pozwalały na przyjęcie, że zachodziła uzasadniona podstawa do odwołania skarżącego.

Skarga kasacyjna

Skargę kasacyjną od wyroku WSA wniósł Zarząd Powiatu, wskazując błędne przyjęcie, że w postępowaniu poprzedzającym podjęcie zaskarżonej uchwały nie zapewniono stronie czynnego udziału oraz że zaskarżona uchwała nie posiada uzasadnienia, podczas gdy żaden przepis powszechnie obowiązującego prawa nie nakłada na zarząd powiatu wskazanych obowiązków, a zaskarżona uchwała nie stoi w oczywistej i wyraźnej sprzeczności z konkretnym przepisem prawa.

Orzeczenie NSA

NSA uznał, że skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.

Zaskarżona uchwała, została wydana na podstawie art. 32 ust. 2 pkt 5 SamPowiatU, który ma charakter przepisu ustrojowego, określającego wykonawczy charakter funkcji zarządu powiatu i przykładowo wskazuje formy realizacji tej funkcji, m.in. poprzez zatrudnianie i zwalnianie kierowników jednostek organizacyjnych powiatu. Zaskarżona uchwała ma charakter aktu, w którym przeważają elementy publicznoprawne (choć wywołuje ona także skutki w sferze prawa pracy), a przedmiotem kontroli WSA było wykonywanie funkcji publicznoprawnej przez Zarząd Powiatu, a nie kwestie związane ze stosowaniem prawa pracy.

Jednym z podstawowych celów kontroli wykonywanej przez sąd administracyjny jest wyeliminowanie z obrotu prawnego aktów i czynności niezgodnych z prawem.

Sporządzenia uzasadnienia umożliwia kontrolę stosowania prawa, przez co wymusza na organie administracji publicznej również swego rodzaju dyscyplinę przy podejmowaniu rozstrzygnięcia – poprzez wyjaśnienia przesłanek, którymi kierował się przy jego podejmowaniu. Poprawnie sporządzone uzasadnienie uchwały pozwala zatem na przekonanie o zasadności stanowiska zajętego przez organ jednostki samorządu terytorialnego. Przekonanie to dotyczy zarówno podmiotów dokonujących kontroli, jak i adresatów. Sama treść zaskarżonej w niniejszym postępowaniu uchwały, ze względu na jej oczywistą lakoniczność, nie pozwala na skuteczną kontrolę prawidłowości podjętego rozstrzygnięcia. Dodać także należy, że ważną częścią uzasadnienia uchwały jest jej uzasadnienie faktyczne, które w szczególności powinno zawierać wskazanie tych faktów, które organ jednostki samorządu terytorialnego uznał za decydujące dla jej podjęcia. Sąd Wojewódzki słusznie zatem uznał, że nie do pogodzenia z zasadą praworządności jest sposób sformułowania uzasadnienia przedmiotowej uchwały, ponieważ jest ono ogólnikowe, a Zarząd Powiatu nie wykazał w sposób niekwestionowany dlaczego zaistniały przesłanki do zwolnienia skarżącego w pierwszej instancji ze stanowiska dyrektora SPZOZ.

Odnośnie kwestii zapewnienia stronie czynnego udziału w postępowaniu poprzedzającym podjęcie zaskarżonej uchwały, NSA ponownie wskazał, że uchwała podejmowana w oparciu o art. 35 ust. 2 pkt 5 SamPowiatU nie jest decyzją administracyjną i w postępowaniu poprzedzającym jej wydanie nie znajdują zastosowania przepisy KPA. Nie zmienia to jednak faktu, że jedną z podstawowych gwarancji procesowych w każdym postępowaniu toczącym się przed organami administracyjnymi jest zapewnienie stronom przez te organy możliwości czynnego udziału w postępowaniu.

Uwzględniając charakter prawny uchwały o zwolnieniu kierownika jednostki organizacyjnej powiatu, obowiązek taki należy wyprowadzić z art. 2 Konstytucji RP, statuującego zasadę demokratycznego państwa prawnego oraz z art. 16 Europejskiego Kodeksu Dobrej Administracji przyjętego przez Parlament Europejski w formie rezolucji 6.9.2001 r., stanowiącego o prawie każdej jednostki do wysłuchania i złożenia wyjaśnień.

NSA zajął się bardzo ważnymi dla praktyki problemami, a mianowicie:

  1. Określeniem charakteru prawnego uchwały, która wywołuje skutki w sferze prawa publicznego oraz ma równocześnie znaczenie dla uprawnień pracowniczych jej adresata, rozstrzygając, że sądy administracyjne kontrolują tę uchwałę jedynie w odniesieniu do pierwszej kwestii.
  2. Koniecznością przeprowadzenia przejrzystej procedury podjęcia uchwały, która ma rozstrzygać o prawach (pracowniczych) jej adresata.
  3. Rolą uzasadnienia uchwały, która umożliwia rzetelną kontrolę takiego aktu prawnego przez sądy administracyjnego.
  4. Obowiązkiem sporządzania uzasadnienia do uchwał, który to obowiązek wynika z zasad konstytucyjnych i zasady tzw. dobrej administracji.
Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Dodatkowy urlop dla pracownic wychowujących samodzielnie dziecko

Stan faktyczny

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 18.11.2020 r., C-463/19, Legalis orzekł że art.14 i 28 dyrektywy 2006/54/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 5.7.2006 r. w sprawie wprowadzenia w życie zasady równości szans oraz równego traktowania kobiet i mężczyzn w dziedzinie zatrudnienia i pracy (Dz.Urz. UE L z 2006 r. Nr 204, s. 23) w związku z dyrektywą Rady 92/85/EWG z 19.10.1992 r. w sprawie wprowadzenia środków służących wspieraniu poprawy w miejscu pracy bezpieczeństwa i zdrowia pracownic w ciąży, pracownic, które niedawno rodziły, i pracownic karmiących piersią (Dz.Urz. UE L z 1992 r. Nr 348, s.1) należy interpretować w ten sposób, że nie stoją one na przeszkodzie postanowieniu krajowego układu zbiorowego pracy, w którym zastrzeżono dla pracownic wychowujących samodzielnie dziecko prawo do urlopu następującego po upływie urlopu macierzyńskiego. Powyższe pod warunkiem, że ten dodatkowy urlop ma na celu ochronę pracownic zarówno w odniesieniu do skutków ciąży, jak i w odniesieniu do macierzyństwa, z uwzględnieniem warunków przyznania wspomnianego urlopu, szczegółowych zasad jego wykorzystania, jego długości, a także związanego z nim poziomem ochrony prawnej.

W sprawie doszło do sporu między związkiem zawodowym CFTC a kasą ubezpieczenia zdrowotnego CPAM, w zakresie odmówienia przez CPAM przyznania C.Y (pracownikowi, jednocześnie ojcu wychowującemu samotnie dziecko), dodatkowego urlopu przewidzianego w art. 46 krajowego układu zbiorowego pracy personelu instytucji zabezpieczenia społecznego.

Przepis art. 45 układu zbiorowego pracy dot. urlopu macierzyńskiego. Z kolei art. 46, wskazywał, że w chwili upływu urlopu przewidzianego w art. 45 pracownica wychowująca samodzielnie dziecko ma prawo, kolejno, do trzymiesięcznego urlopu z prawem do połowy wynagrodzenia lub półtoramiesięcznego urlopu z prawem do pełnego wynagrodzenia, a także do rocznego urlopu bez prawa do wynagrodzenia.

Związek zawodowy wnosił więc o objęcie zakresem stosowania art. 46 układu zbiorowego pracowników płci męskiej wychowujących samodzielnie dziecko. Wniosek ten nie został jednak pozytywnie rozpatrzony. Podstawą odmowy było to, że regulacja jest przewidziana jedynie dla kobiet – pracownic wychowujących samodzielnie dziecko.

Sprawa trafiła do sądu kasacyjnego we Francji. Związek zawodowy CFTC wskazywał, że ma miejsce dyskryminacja ze względu na płeć, co jest niedozwolone czy to w oparciu o francuskie prawo pracy czy prawo UE. Związek podnosił, że mężczyźni i kobiety są równi wobec obowiązku wychowywania dzieci, tak więc zatrudnieni przez CPAM pracownicy płci męskiej również powinni mieć możliwość skorzystania z art. 46 układu zbiorowego pracy. Przepis ten nie dotyczy bowiem względów fizjologicznych i regeneracji po porodzie a jedynie dodatkowego urlopu, celem opieki nad dzieckiem.

Ostatecznie sąd kasacyjny we Francji w wyroku z 21.9.2017 r. orzekł, że art. 46 układu zbiorowego pracy dotyczy przyznania dodatkowego urlopu macierzyńskiego, po upływie okresu urlopu macierzyńskiego z art. 45 układu i że ma on na celu ochronę szczególnych relacji między kobietą a jej dzieckiem w trakcie okresu, jaki następuje po ciąży i po porodzie. Dodatkowy urlop nie dotyczy więc mężczyzn, ojców dzieci.

Szkolenia online z prawa pracy – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Pytanie prejudycjalne

Sprawa trafiła do TUSE. Zadano następujące pytanie prejudycjalne:

czy dyrektywę 2006/54 w związku z art. 8 i 157 TFUE, ogólnymi zasadami prawa UE, to jest zasadą równego traktowania i zakazem dyskryminacji, a także z art. 20, art. 21 ust.1 i art. 23 Karty praw podstawowych UE (Dz.Urz.UE.C z 2016 Nr 202, s. 389) należy interpretować w ten sposób, że z jej przedmiotowego zakresu stosowania wyłączone są postanowienia art. 46 układu zbiorowego pracy, w którym przewidziano dla samodzielnie wychowujących swoje dzieci pracowników płci żeńskiej zainteresowanych instytucji – po urlopie macierzyńskim – trzymiesięczny urlop z prawem do połowy wynagrodzenia lub półtoramiesięczny urlop z prawem do pełnego wynagrodzenia, a także roczny urlop bez prawa do wynagrodzenia?

Wyrok TSUE

Trybunał uznał, że na zadane pytanie należy udzielić następującej odpowiedzi: art. 14 i 28 dyrektywy 2006/54 w związku z dyrektywą 92/85 należy interpretować w ten sposób, że nie stoją one na przeszkodzie postanowieniu krajowego układu zbiorowego pracy, w którym zastrzeżono dla pracownic wychowujących samodzielnie dziecko prawo do urlopu następującego po upływie urlopu macierzyńskiego, pod warunkiem że ten dodatkowy urlop ma na celu ochronę pracownic zarówno w odniesieniu do skutków ciąży, jak i w odniesieniu do macierzyństwa, co powinien ustalić sąd odsyłający, biorąc w szczególności pod uwagę warunki przyznania wspomnianego urlopu, szczegółowe zasady jego wykorzystania oraz jego długość, a także związany z nim poziom ochrony prawnej.

Uzasadnienie prawne

Przepisy dyrektywy 2006/54 wskazują, że zakazuje się wszelkiej bezpośredniej i pośredniej dyskryminacji ze względu na płeć, jednak dyrektywa ta pozostaje bez uszczerbku dla przepisów dotyczących ochrony kobiet, w szczególności w okresie ciąży i macierzyństwa. Kobiety, pracownice będące matkami znajdują się zatem w uprzywilejowanej sytuacji w stosunku do mężczyzn. Ma więc miejsce dyferencjacja, czyli usprawiedliwione konkretnymi kryteriami (w tym przypadku płcią i oczywistym faktem rodzenia dzieci przez kobiety) różnicowanie. W takiej sytuacji nie może więc być mowy o dyskryminacji. Trzeba zauważyć, że powyższe mieści się wręcz w zakresie zasady równego traktowania. Zgodne z prawem jest bowiem uprawnienie do ochrony kondycji biologicznej kobiety w okresie ciąży i macierzyństwa, jak również wprowadzenie środków ochrony macierzyństwa, jako sposobu osiągnięcia rzeczywistej równości. W konsekwencji ochrona zdrowia pracownic w ciąży, pracownic, które niedawno rodziły i pracownic karmiących piersią wymaga zagwarantowania im konkretnych, szczegółowych uprawnień, w tym dodatkowego urlopu, po urlopie macierzyńskim – co w niniejszej sprawie zostało uregulowane w układzie zbiorowym pracy.

Pomimo powyższego, trzeba mieć na uwadze, celem dyrektywy 2006/54 jest wprowadzenie w życie zasady równości szans oraz równego traktowania kobiet i mężczyzn w dziedzinie zatrudnienia i pracy. Pracownik, ojciec dziecka, samotnie je wychowujący uważał, że w sprawie miała miejsce dyskryminacja bezpośrednia, tj. sytuacja, w której dana osoba traktowana jest mniej korzystnie ze względu na płeć niż jest, była lub byłaby traktowana inna osoba w porównywalnej sytuacji. Sytuacja nie była porównywalna, ponieważ ojciec nie jest matką, której to przysługiwał urlop macierzyński, a po nim dodatkowy urlop. Ojciec nie potrzebuje czasu na regenerację sił fizycznych i psychicznych, ponieważ to nie on wydaje na świat dziecko. Pomimo więc wspólnego kryterium, czyli samotnego wychowywania dziecka, taki dodatkowy urlop ojcu się nie należał.

Ponadto, art. 15 dyrektywy 2006/54 wskazuje, że kobieta przebywająca na urlopie macierzyńskim jest uprawniona, po jego zakończeniu, do powrotu do swojej pracy lub na równorzędne stanowisko na warunkach nie mniej dla niej korzystnych i do korzystania z jakiejkolwiek [każdej- w tym dodatkowego urlopu] poprawy warunków pracy, do której byłaby uprawniona w trakcie swojej nieobecności.

Co się jeszcze tyczy ochrony matki dziecka, z utrwalonego orzecznictwa TSUE wynika, że prawo do urlopu macierzyńskiego przyznane ciężarnym pracownicom należy uznać za środek ochronny prawa socjalnego, który ma szczególne znaczenie (wyrok TSUE z 20.9.2007 r. C‑116/06 Legalis). Pracownica w ciąży, pracownica, która niedawno rodziła, lub pracownica karmiąca piersią znajduje się w specyficznej sytuacji wrażliwości, która wymaga przyznania jej prawa do urlopu macierzyńskiego, lecz której w szczególności w tym okresie nie można zrównać z sytuacją mężczyzny czy też z sytuacją kobiety, która korzysta ze zwolnienia chorobowego (wyrok TSUE z 27.10.1998 r., C‑411/96 Legalis; wyrok TSUE z 18.3.2014 r., C‑167/12 Legalis). Ten urlop macierzyński ma bowiem na celu, po pierwsze, zapewnienie ochrony biologicznej kondycji kobiety w okresie ciąży i po jej zakończeniu, a po drugie, ochronę szczególnych relacji między kobietą a jej dzieckiem podczas okresu następującego po ciąży i porodzie, by nie doszło do zakłócenia tych relacji ze względu na kumulację zajęć wynikającą z wykonywania w tym czasie działalności zawodowej.

Co istotne, dyrektywa 92/85, która zawiera minimalne wymagania, nie wyklucza w żaden sposób możliwości gwarantowania przez państwa członkowskie pracownicom w ciąży, pracownicom, które niedawno rodziły, lub pracownicom karmiącym piersią wyższego poziomu ochrony poprzez utrzymanie lub ustanowienie korzystniejszych dla pracownic środków ochrony, pod warunkiem że są one zgodne z przepisami prawa Unii (wyrok TSUE z 13.2.2014 r., C‑512/11 Legalis).

Postanowienia krajowego układu zbiorowego pracy, w którym zastrzeżono dla pracownic wychowujących samodzielnie dziecko prawo do dodatkowego urlopu po upływie urlopu macierzyńskiego, natomiast pracownikom płci męskiej nie przyznano prawa do takiego urlopu, nie pozostaje w sprzeczności z dyrektywą 2006/54. W niniejszej sprawie nie doszło więc do dyskryminacji bezpośredniej lub pośredniej ze względu na płeć w odniesieniu do warunków zatrudnienia i pracy pracownika – ojca samotnie wychowującego dziecko. Taki dodatkowy urlop macierzyński przyznany kobiecie, dotyczy ochrony kobiety w odniesieniu do skutków zarówno ciąży, jak i macierzyństwa. Z tego względu urlop ten może być zastrzeżony tylko dla matki, z wyłączeniem wszelkich innych osób, mając na względzie okoliczność, że jedynie matka może znaleźć się pod niepożądaną presją wynikającą z konieczności przedwczesnego podjęcia pracy czy też znajduje w specyficznej sytuacji wrażliwości (w zakresie aspektów biologicznych i kondycji psychicznej).

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Pracownik otrzyma PIT-11 mailem lub przez internet

Przepisy nie określają, w jakiej formie należy to zrobić. Skarbówka potwierdza, że można przesłać ten dokument drogą elektroniczną – na adres e-mail lub za pomocą firmowej platformy. Pracodawcy muszą jednak spełnić kilka warunków.

Skarbówka zgodziła się na wykorzystanie internetu przez spółkę zatrudniającą kilkaset osób, której firmowa platforma internetowa jest zabezpieczona indywidualnym loginem i hasłem. Informacja PIT-11 miała mieć formę nieedytowalnych plików PDF, podpisanych kwalifikowanym podpisem elektronicznym.

Urzędnicy uznali, że spółka może wystawić PIT-11 w formie elektronicznej, jeśli informacja będzie sporządzona według ustalonego wzoru, zostanie opatrzona bezpiecznym podpisem elektronicznym przez osobę wyznaczoną do obliczenia i pobrania podatku, a podatnicy wyrażą zgodę na otrzymanie tą drogą.

Płatnik nie zawsze jednak musi pytać o pozwolenie. Będzie tak, gdy korzystanie z firmowej platformy jest obowiązkiem załogi – wynika z faktu zatrudnienia i z wewnętrznych regulacji.

Kodeks pracy. Komentarz + Aneks do specustawy Regulacje Covid-19 w prawie pracy – bieżąca aktualizacja w Systemie Legalis Sprawdź

„Pracownik zaakceptował takie warunki wykonywania swojej pracy i dostępu do informacji. W rezultacie przekazanie przez płatnika informacji PIT-11 za pośrednictwem platformy nie wymaga uzyskania od pracownika dodatkowej zgody w tym zakresie” – wyjaśnił fiskus w interpretacji nr 0115-KDIT2.4011.494.2020.1.ENB.

Potwierdzeniem przekazania informacji będzie raport wygenerowany przez system informatyczny wskazujący datę umieszczenia dokumentu na platformie internetowej.

Czy można wysłać PIT-11 mailem? Tak, jeśli spełnionych zostanie kilka warunków.

Fiskus wyjaśnił w interpretacji nr 0115-KDIT2.4011.9.2019.1.HD, że pracodawca można przekazać dokument za zgodą pracownika na wskazany przez niego adres e-mail. Można to zrobić w formie pliku w formacie PDF opatrzonego bezpiecznym podpisem elektronicznym.

Co ważne, przepisy nie nakładają na płatnika obowiązku posiadania dowodu doręczenia PIT-11. W ewentualnym postępowaniu podatkowym to jednak płatnik będzie musiał udowodnić ten fakt. Może wówczas przedstawić elektroniczne potwierdzenie odbioru wiadomości elektronicznej,

Warto pamiętać, że nadal też można przekazywać PIT-11 tradycyjnie – przez bezpośrednie doręczenie w sposób zwyczajowo przyjęty w każdym miejscu, w którym zastanie się adresata, oraz przez operatora pocztowego.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Stan pandemii a termin do wniesienia kasacji przez skazanego

Sąd odmówił przyjęcia osobistej kasacji G.C. Jak wyjaśniono, zgodnie z art. 524 § 1 KPC, termin do wniesienia kasacji dla stron wynosi 30 dni od daty doręczenia orzeczenia z uzasadnieniem. Odpis wyroku sądu odwoławczego wraz z uzasadnieniem doręczono skazanemu 23.3.2020 r., natomiast pismo procesowe określone jako kasacja, wysłano dopiero 31.7.2020 r. G.C. wniósł zażalenie twierdząc, że z powodu stanu pandemii koronawirusa nie wiedział kiedy ma złożyć pismo ponieważ sądy były nieczynne.

Sąd Najwyższy postanowił utrzymać w mocy zaskarżone zarządzenie. Skazany odebrał przesyłkę zawierającą odpis zaskarżonego orzeczenia sądu odwoławczego wraz z uzasadnieniem kilkanaście dni po ogłoszeniu pandemii przez Światową Organizację Zdrowia. W uzasadnieniu postanowienia wyjaśniono, że stan epidemii ograniczył działalność organów wymiaru sprawiedliwości, w związku z tym na mocy art. 15 zzs ustawy z 2.3.2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U. 2020, poz. 1842; dalej: KoronawirusU) wprowadzonego ustawą z 31.3.2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2020 r. poz. 568; dalej: ZmKoronawirusU20(1)), w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID bieg terminów procesowych i sądowych m.in. w postępowaniach karnych nie rozpoczynał się, a rozpoczęty ulegał zawieszeniu na ten okres. Regulacja ta wywołała rozbieżności w orzecznictwie sądów w zakresie ustalenia, czy zawieszenie biegu terminów procesowych nastąpiło z dniem wejścia w życie wskazanej ustawy, czyli 31.3.2020 r., czy od 14.3.2020 r., czyli od daty wprowadzenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego.

Prawo i postępowanie karnenajnowsze komentarze zawsze w Systemie Legalis Sprawdź

W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że ustawodawca nie wprowadził regulacji przejściowych nadających normie z art.15zzs ust. 1 pkt 1 KoronawirusU charakteru retroaktywnego, dlatego należy przyjąć, że przepis ten wszedł w życie z dniem ogłoszenia ZmKoronawirusU20(1), to jest w 31.3.2020 r. (zob. postanowienie SN z 14.10.2020 r., I UZ 11/20, Legalis). Terminy te zaczęły biec ponownie od 24.5.2020 r. na mocy ustawy z 14.5.2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz.U. z 2020 r. poz. 875). Okoliczność ta została uwzględniona przy określaniu momentu, w którym G.C. minął, przedłużony na podstawie wskazanych przepisów z powodu epidemii, termin do uruchomienia postępowania okołokasacyjnego, ustalony na dzień 15.6.2020 r. Pomimo tego Skazany nadał przesyłkę zawierającą kasację ponad 1,5 miesiąca później. Bez względu na możliwość lub nie złożenia pisma osobiście na Biurze Podawczym Sądu, skazany mógł dokonać tej czynności w terminie korzystając z usług operatora pocztowego. Jak podkreślono, że oceniając terminowość wniesienia kasacji, Sąd uwzględnił rozwiązanie ustawowe chroniące interesy skazanych.

Sąd Najwyższy orzekał już także w sprawach, w których we wniosku o przywrócenie terminu, strony lub ich pełnomocnicy wskazywali na fakt, że w okresie biegu terminu zawitego zostali objęci przez Sanepid kwarantanną z uwagi na duże prawdopodobieństwo zakażenia COVID-19 po uprzednim kontakcie z osobą chorą. Fakt ten oraz objawy grypopodobne skutkowały brakiem możliwości dochowania terminu z uwagi na konieczność pozostawania w miejscu zamieszkania. Sąd Najwyższy stwierdzał, że tego rodzaju okoliczności należy kwalifikować jako przyczyny od strony niezależne w rozumieniu art. 126 § 1 KPK, które uniemożliwiają jej dotrzymanie terminu zawitego (zob. postanowienie SN z 4.11.2020 r., V KK 358/19, Legalis).

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Zwolnienie ze składek od umów cywilnoprawnych zawartych w okresie 1.1.2021 r. – 31.3.2021 r.

Zasady składania wniosku

Szkolenia online z prawa pracy – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Czego dotyczy wniosek RZN?

Zwolnieniu mogą podlegać umowy cywilnoprawne, np. umowa zlecenia, umowa agencyjna czy umowa o świadczenie usług. Wniosek RZN dot. zwolnienia zleceniodawcy z obowiązku obliczania, potrącania z dochodu zleceniobiorcy i opłacania składek. O jakie składki chodzi? Wniosek RZN może dotyczyć składek na ubezpieczenia społeczne, na ubezpieczenie zdrowotne, na Fundusz Pracy, Fundusz Solidarnościowy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Warunkiem bezwzględnym jest jednak to, aby były to składki należne za okres od 1.1.2021 r. do 30.4.2021 r., co do w zakresie umów cywilnoprawnych zawartych między 1.1.2021 r. a 31.3.2021 r.

Jak podaje ZUS: składki na ubezpieczenia społeczne objęte zwolnieniem nie są ewidencjonowane i zapisywane na koncie ubezpieczonego. W okresie zwolnienia ze składek zleceniobiorca i członkowie jego rodziny, których zgłosił do ubezpieczenia zdrowotnego, mają oczywiście prawo do świadczeń opieki zdrowotnej na podstawie ustawy z 27.8.2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1398).

Inne przesłanki, które muszą być spełnione, aby zwolnić zleceniodawcę z obowiązku naliczania składek są następujące:

Zleceniobiorca musi ponadto złożyć oświadczenie, że jest świadom odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia. Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest uprawniony do kontroli prawidłowości i rzetelności danych przekazanych przez zleceniobiorcę we wniosku o zwolnienie z obowiązku naliczania składek.

Z jakim rodzajem działalności musi być związany przedmiot zawartej umowy cywilnoprawnej, w związku z tarczą antykryzysową 6.0.?

Wniosek o zwolnienie z obowiązku naliczania składek zawiera:

  1. dane zleceniobiorcy: imię i nazwisko, numer PESEL, a jeżeli nie nadano tego numeru – serię i numer dowodu osobistego albo paszportu, adres do korespondencji;
  2. dane zleceniodawcy: imię i nazwisko, nazwę skróconą, numer NIP, a jeżeli nie nadano tego numeru – numer PESEL i REGON;
  3. datę zawarcia umowy zlecenia;
  4. okres na jaki została zawarta umowa;
  5. planowany przychód z tytułu wykonywania umowy zlecenia w okresie od 1.1.2021 r. do 30.4. 2021 r.;
  6. przedmiot zawartej umowy.

Jak i gdzie można złożyć wniosek?

Wniosek RZN zleceniobiorca może złożyć tylko elektronicznie:

  1. przez Platformę Usług Elektronicznych PUE ZUS.
  2. za pośrednictwem strony gov.pl

Wniosek można podpisać za pomocą: profilu PUE; kwalifikowanego podpisu elektronicznego; profilu zaufanego (PZ ePUAP); podpisu osobistego (e-dowodu).

Oczywiście po złożeniu wniosku należy bezwzględnie o tym poinformować zleceniodawcę.

Również poprzez profil PUE ZUS zleceniobiorca i zleceniodawca zostaną poinformowani o pozytywnym rozpatrzeniu wniosku RZN. Jeżeli jednak decyzja będzie negatywna, zleceniobiorcy przysługuje w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji wniosek do Prezesa ZUS o ponowne rozpatrzenie sprawy.

Jakie są obowiązki zleceniodawcy?

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź