Wyższe składki ZUS dla przedsiębiorców w 2021 r.

Na początku 2021 r. Prezes GUS opublikował Obwieszczenie Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z 21.1.2021 r. w sprawie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w 2020 r. Dzięki temu przedsiębiorcy poznali ostatni składnik składek, jakie będą płacić w 2021 r., czyli wysokość składki zdrowotnej. Określana jest ona na podstawie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, włącznie z wypłatami z zysku w czwartym kwartale poprzedniego roku. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw, włącznie z wypłatami z zysku, w czwartym kwartale w 2020 r. wyniosło 5656,51 zł. Podstawa wymiaru składki zdrowotnej odpowiada 75% tej kwoty, czyli wynosi: 4 242,38 zł, a miesięczna składka 9%, czyli 381,81 zł. Zakład Ubezpieczeń Społecznych natomiast już pod koniec 2020 r. ogłosił najniższe podstawy wymiaru składek oraz kwot składek na ubezpieczenia społeczne na 2021 r. Sposób wyliczania składek określa ustawa z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 266, ze zm.).

Przegląd zmian podatkowych 2021 - poradnik. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Minimalne składki dla przedsiębiorców, którzy nie korzystają z preferencyjnych składek

Wysokość minimalnych składek za miesiące styczeń – marzec 2021 r. na ubezpieczenia społeczne wynosi:

Składki te zobowiązane są płacić osoby prowadzące pozarolniczą działalność i osoby z nimi współpracujące czyli osoby, które prowadzą działalność gospodarczą na podstawie ustawy z 6.3.2018 r. Prawo przedsiębiorców (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1292 ze zm.) lub innych przepisów szczególnych, twórcy i artyści, osoby, które prowadzą działalność w zakresie wolnego zawodu w rozumieniu przepisów o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne, a także osoby prowadzące działalność w zakresie wolnego zawodu, z której przychody są przychodami z działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych, wspólnik jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz wspólnicy spółki jawnej, komandytowej lub partnerskiej, osoby, które prowadzą publiczną lub niepubliczną szkołę, inną formę wychowania przedszkolnego, placówkę lub ich zespół, na podstawie przepisów o systemie oświaty.

Ulgi i zwolnienia z ZUS

W 2021 r. obowiązują również ulgi i zwolnienia z opłacania składek. W przypadku działalności nieewidencjonowanej, w pierwszych miesiącach działalności przedsiębiorca nie musi rejestrować swojej działalności, a co za tym idzie nie będzie opłacał składek ZUS. Obowiązek taki powstanie dopiero, gdy przychód z tej działalności przekroczy w danym miesiącu wysokość połowy minimalnego wynagrodzenia (2021 r. to 1400 zł).

Również ulga na stary czyli okres 6 miesięcy bez konieczności płacenia składek ZUS obowiązuje w 2021 r. Wyjątkiem jest obowiązek płacenia składki na ubezpieczenie zdrowotne. Aby skorzystać z ulgi przedsiębiorca musi spełnić poniższe warunki:

Po upływie 6 miesięcy, podczas których przedsiębiorca korzystał z ulgi na start, może on odprowadzać składki na zasadach preferencyjnych. Podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe ubezpieczonych w okresie pierwszych 24 miesięcy kalendarzowych od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności gospodarczej stanowi wówczas zadeklarowana kwota, nie niższa jednak niż 30% kwoty minimalnego wynagrodzenia, czyli w 2021 roku – 840 zł. Oznacza to, że stawki prezentują się następująco:

Przypomnieć też należy, że od początku lutego 2020 r. obowiązuje mały ZUS plus, z którego korzystać mogą przedsiębiorcy, których roczny przychód z tytułu pozarolniczej działalności gospodarczej w 2019 roku nie przekroczył 120 000,00 zł.Podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne nie może przekroczyć 60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia oraz nie może być niższa niż 30% kwoty minimalnego wynagrodzenia.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Organ podatkowy, który odmiennie traktuje dwa konkurencyjne produkty podważa u podatnika zaufanie do organów podatkowych

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w omawianej sprawie odwołał się do tezy postawionej 7.2.2019 r. przez Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z którą „sytuacja, gdy dwie strony tego samego stosunku zobowiązaniowego, na tle tego samego stanu faktycznego i prawnego, otrzymują całkowicie przeciwstawne interpretacje indywidualne, bez wskazania przyczyn zmiany stanowiska, stanowi niewątpliwie naruszenie zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych” (I FSK 142/17) i uchylił zaskarżoną przez spółkę interpretację indywidualną Ministra Rozwoju i Finansów.

Stan faktyczny

Spółka zwróciła się o wydanie interpretacji indywidualnej przepisów prawa podatkowego dotyczącej podatku od towarów i usług w zakresie ustalenia czy urządzenia sklasyfikowane w Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług w pozycji 26.20.13.0 „Maszyny cyfrowe do automatycznego przetwarzania danych, zawierające w tej samej obudowie co najmniej jednostkę centralną, oraz urządzenia wejścia i wyjścia, nawet połączone”, na które składają się: jednostka centralna PC, projektor, obudowa, czujniki ruchu zawierają się w wykazie towarów określonych przez załącznik nr 8 do ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 106 ze zm., dalej: VATU) i ich sprzedaż na rzecz placówek oświatowych podlega opodatkowaniu 0 proc. stawką podatku VAT.

Skarżąca spółka jest producentem urządzenia edukacyjnego „Magiczny dywan” czyli urządzenia projekcyjnego, spełniającym jednocześnie funkcje podłogi i stołu interaktywnego, służącego do ćwiczeń i zabaw ruchowych z dziećmi oraz rehabilitacji dorosłych i osób starszych. Urządzenie składa się z jednostki centralnej PC, projektora, obudowy i czujników ruchu. Dotychczas spółka sprzedawała swój produkt na rynku krajowym i na rynku unijnym z zastosowaniem stawki podstawowej VAT w wysokości 23 proc. Stawkę tą spółka stosowała też podczas sprzedaży urządzenia edukacyjnego do placówek oświatowych.

W toku swojej działalności spółka spotkała się z urządzeniami edukacyjnymi podobnymi do urządzeń przez nią produkowanych. Okazało się jednak, że urządzenia te oferowane są placówkom oświatowym z preferencyjną stawką podatku VAT wynoszącą 0 proc. Spółka zwróciła się wobec tego do organu podatkowego z prośbą o weryfikację możliwości stosowania stawki preferencyjnej 0 proc. przy sprzedaży swojego produktu do placówek oświatowych. Spółka wskazała, że ma na uwadze „niekorzystne przesłanki ekonomiczne prowadzonej przez spółkę działalności, wynikające z różnego klasyfikowania opodatkowania w VAT sprzedaży tych samych co do rodzaju produktów przez konkurencyjne podmioty, co w bezpośredni sposób wpływa na rynkową pozycję spółki oraz potrzebę zagwarantowania bezpieczeństwa podatkowego stosowanych stawek VAT w przyszłości”. W opinii spółki zarówno do produkowanego przez nią urządzenia, jak i urządzeń konkurencyjnych, nie powinno się stosować preferencyjnej stawki podatku VAT, gdyż urządzenia te nie mieszczą się w definicji towarów określonych w załączniku nr 8 do VATU.

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Interpretacja indywidualna

W zaskarżonej interpretacji indywidualnej Minister Rozwoju i Finansów przywołał przepisy VATU określające przedmiot opodatkowania (art. 5 ust. 1), definicję dostawy towarów (art. 7 ust. 1), definicję towarów (art. 2 pkt 6), stawkę podstawową opodatkowania (art. 41 ust. 1, art. 146a pkt 1), a także przepisy w zakresie opodatkowania towarów stawką 0 proc. (art. 83 ust. 1 pkt 26, art. 83 ust. 13, ust. 14, ust. 15 treść załącznika nr 8) oraz określające definicję placówek oświatowych (art. 43 ust. 1). Organ podkreślił, że nie każda dostawa sprzętu komputerowego do placówki oświatowej (lub dla organizacji humanitarnych, charytatywnych lub edukacyjnych w celu dalszego nieodpłatnego przekazania placówkom oświatowym) może być objęta preferencyjną stawką podatku VAT, a jedynie dostawa sprzętu wymienionego w załączniku nr 8 do VATU. Chodzi m.in.o: jednostki centralne komputerów, serwery, monitory, zestawy komputerów stacjonarnych, urządzenia do transmisji danych cyfrowych, drukarki oraz skanery. Towary te określono, zdaniem organu dość szeroko, gdyż ustawodawca nie podał konkretnych kodów Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług. Niemniej jednak jest to, jak podkreślił organ, katalog zamknięty. Ponadto organ wskazał, że brak jest ustawowej definicji zestawu komputerowego, co uzasadnia przyjęcie przez organ podatkowy potocznego rozumienia tego pojęcia – „na zestaw komputerowy składa się jednostka centralna komputera, urządzenie wejścia i urządzenie wyjścia. Urządzeniem wejścia co do zasady jest np. klawiatura, myszka, itp. Urządzeniem wyjścia jest monitor, poprzez który komputer komunikuje się z użytkownikiem (…) stacjonarny oznacza znajdujący się gdzieś na stałe, niezmieniający miejsca pobytu lub swego położenia”. W związku z powyższym urządzenia „Magiczny dywan” produkowanego przez skarżącą spółkę nie można uznać za zestaw komputerowy stacjonarny. Dodatkowo, urządzenie to nie pełni funkcji typowych dla zestawu komputerowego stacjonarnego. Pełni natomiast funkcję podłogi i stołu interaktywnego. Zatem dostawa tego urządzenia na rzecz placówek oświatowych, w interpretacji organu podatkowego, nie podlega opodatkowaniu stawką 0 proc. na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 26 VATU i prawidłowe jest stosowane dotychczas przez spółkę opodatkowanie urządzenia stawką 23 proc.

Skarga do WSA

Na powyższą interpretację indywidualną spółka złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach. Spółka zarzuciła organowi podatkowemu m.in. to, że w interpretacji nie przedstawiono wystarczającej argumentacji i nie dokonano oceny prawnej w sposób, który może być uznany za budzący zaufanie do organów podatkowych. Spółka argumentowała, że produkowane przez nią urządzenie nie posiada żadnych cech uniemożliwiających zakwalifikowanie go jako stacjonarnego zestawu komputerowego. Spółka zwróciła ponadto uwagę, że produkowane przez nią urządzenie jest tożsame z urządzeniami konkurencji, w przypadku których organ podatkowy uznał za zasadne stosowanie preferencyjnej 0 proc. stawki podatku VAT przy sprzedaży urządzeń do placówek edukacyjnych (interpretacje indywidualne z 1.12.2016 r. i 3.9.2015 r.). Stanowisko organu podatkowego, który odmiennie traktuje konkurencyjnych podatników w odniesieniu do stawki opodatkowania ich towarów rodzi, w opinii spółki, brak zaufania podatnika do organów podatkowych.

WSA w Kielcach podzielił zaskarżoną opinię organu podatkowego. Sąd uznał, że produkowane przez spółkę urządzenie nie jest zestawem komputerowym i podlega opodatkowaniu podstawową stawką podatku VAT. Sąd nie podzielił interpretacji spółki co do tożsamości urządzeń produkowanych przez nią i jej konkurencję.

Skarga kasacyjna

Spółka wniosła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA uznał, że sąd I instancji nie wyjaśnił „z jakich przyczyn uznał dokonaną przez organ ocenę za prawidłową”, nie wskazał też konkretnych powodów, dla których zaakceptował tezę organu podatkowego o tym, że „Magiczny Dywan” nie może być uznany za zestaw komputerowy i w związku z tym jego dostawa nie podlega opodatkowaniu preferencyjną stawką 0 proc. VAT. Wątpliwości budzi poprawne zakwalifikowanie spornego urządzenia, tym bardziej, że skarżąca spółka zwracała uwagę na odmienną kwalifikację podobnych, konkurencyjnych urządzeń. NSA uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach – uzasadnienie prawne

WSA w Kielcach uznał skargę za zasadną. Przede wszystkim Sąd podzielił zarzut spółki o naruszenie przez organ podatkowy zasady zaufania, o której mowa w art. 121 § 1 w zw. z art. 14h ustawy z 29.8.1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1325 ze zm., dalej: OrdPU). WSA podkreślił, że zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych, naruszenie zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych może być samodzielną przesłanką uchylenia decyzji podatkowej (np. wyrok NSA z 17.5.2016 r., II FSK 894/14).

Skarżąca wskazała, że na krajowym rynku funkcjonują urządzenia podobne do tych produkowanych przez spółkę i są oferowane placówkom edukacyjnym z preferencyjną stawką VAT. Przytoczyła ponadto wspomniane już wyżej interpretacje indywidualne, dokładnie opisujące urządzenia. Wynika z nich, że są one tożsame z opisem urządzenia produkowanego przez spółkę. Sąd uznał, że sąd I instancji zbyt arbitralnie podszedł do oceny produkowanego przez spółkę urządzenia w kontekście oceny czy można uznać je za zestaw komputerowy. Sąd nie wyjaśnił także, dlaczego w jego opinii, urządzenie to nie pełni funkcji typowych dla zestawu komputerowego, ani tym bardziej, nie wyjaśnił, o jakie funkcje chodzi. Nie wyjaśnił też, dlaczego funkcja dydaktyczno-rehabilitacyjna wskazywana przez spółkę jako funkcja urządzenia, nie jest typową funkcją zestawu komputerowego. WSA uznał, że „nie sposób zatem jest wywieść z jakich powodów organ uznał, że przedstawione przez wnioskodawcę urządzenie nie jest jednym z urządzeń wymienionych w analizowanym załączniku nr 8 do VATU”.

Ostatecznie WSA uznał, że „wydana przez organ podatkowy interpretacja narusza przepisy regulujące procedurę wydawania indywidualnych interpretacji prawa podatkowego, gdyż pozostaje w sprzeczności z innymi indywidualnymi interpretacjami przepisów prawa podatkowego, a w efekcie przyjmuje, że organ dopuścił się naruszenia zasady zaufania, która to wyrażona jest w art. 121 § 1 OrdPUj”. WSA dodał, że „sytuacja, gdy dwie strony tego samego stosunku zobowiązaniowego, na tle tego samego stanu faktycznego i prawnego, otrzymują całkowicie przeciwstawne interpretacje indywidualne, bez wskazania przyczyn zmiany stanowiska, stanowi niewątpliwie naruszenie zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych”. W związku z tym sąd uznał zaskarżoną interpretację za nieprawidłową i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Rząd nie ma pomysłu na wsparcie dla biznesu

Bez zmian

Wszystko wskazuje jednak na to, że wsparcie, czyli płatne przez trzy miesiące dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników, 2080 zł postojowego, 5 tys. zł dotacji na pokrycie bieżących kosztów działalności gospodarczej i zwolnienie z obowiązku opłacania składek do ZUS za grudzień 2020 r. i styczeń 2021 r., trafi do tych samych przedsiębiorców z 45 branż, którzy do tej pory korzystali z pomocy. Być może w rozporządzeniu znajdzie się kilka nowych kodów PKD z branży turystycznej, ale to zmiana kosmetyczna.

Pomoc rządu omija więc wielu przedsiębiorców, którzy nie mogą dziś prowadzić działalności wskutek wprowadzonego przez rząd lockdownu.

Przykładem niech będzie małżeństwo przedsiębiorców, którzy zwrócili się do „Rzeczpospolitej” o wsparcie. Zajmują się sprzedażą bielizny w dziesięciu butikach w centrach handlowych w Poznaniu, we Wrocławiu, w Łodzi, Gdyni i Warszawie. Łącznie zatrudniają 25 osób. W ostatnich miesiącach odnotowali 90-proc. spadek obrotów. Przy składaniu wniosku o pomoc z tarczy antykryzysowej 6.0 czy tarczy finansowej 2.0 przekonali się, że wpisany wiele lat temu przez urzędnika rejestrującego działalność kod PKD 47.19.Z (pozostała sprzedaż detaliczna prowadzona w niewyspecjalizowanych sklepach) nie znajduje się na liście żadnej z tarcz. Nie pomogła zmiana kodu na właściwy, czyli 47.71.Z (sprzedaż detaliczna odzieży prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach). System weryfikacji programów pomocowych uwzględnia kod PKD na 30 września 2020 r. Zmiany po tej dacie nie mają już znaczenia.

Podobnie jest z inną firmą, wynajmującą samochody na lotnisku, która ma wpisany kod PKD 77.11.Z, który mówi o wynajmie samochodów osobowych i furgonetek. Przed pandemią przedsiębiorca wynajmował codziennie około 250 aut. Dziś zdarzają się dni, kiedy jest ich tylko siedem. Nie może jednak liczyć na wsparcie, gdyż jego PKD nie został wpisany do żadnej z tarcz. Gdyby jednak zarejestrował się z kodem 79.90.C (pozostała działalność usługowa w zakresie rezerwacji, np. rezerwacja środków transportu, hoteli, restauracji, wynajem samochodów), to skorzystałby z tarczy finansowej 2.0.

Komentarze do ustaw antykryzysowych. Moduł COVID-19 bezpłatnie w każdej konfiguracji. Sprawdź

PKD to za mało

– Szukając prostych rozwiązań, zamiast PKD należałoby raczej kierować się kryterium utraty przychodu, np. o 75 proc., wywołanej wprowadzonymi ograniczeniami pandemicznymi – radzi mec. Agnieszka Fedor, partner w kancelarii SKS.

– Na pewno przydatne byłoby odpowiednio wczesne dopuszczenie do dyskusji o zakresie pomocy szerszego kręgu podmiotów i przedsiębiorców. Pozwoliłoby to na konfrontowanie rozwiązań legislacyjnych z rzeczywistością biznesową już na etapie planowania, a nie wdrażania.

Wszystko jednak wskazuje na to, że rząd niespecjalnie wsłuchuje się w głos biznesu.

– Już w trakcie prac legislacyjnych nad tzw. tarczą antykryzysową organizacje pracodawców zwracały uwagę, iż kierowanie się kryterium PKD oznacza pozostawienie wielu podmiotów bez wsparcia – komentuje Robert Lisicki z Konfederacji Lewiatan. – Wskazanie kodu działalności ma często charakter deklaratywny. Ponadto wiele podmiotów nie aktualizowało kodów działalności, bo dotychczas nie wiązano z nimi większych skutków. Problemem jest także to, że tarcza 6.0 wymaga, aby dany kod PKD stanowił dominującą działalność danego przedsiębiorstwa. Jest to wymóg czysto formalny i nie odzwierciedla rzeczywiście prowadzonej działalności.

Przedsiębiorcy wskazują także na nieprzewidywalność rządowej pomocy. Trudno zaplanować działania ratujące biznes, nie wiedząc, na jakich zasadach będzie ona udzielana i jak długo to potrwa.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Agata Mierzwa partner w DZP

Pomysł z kodem PKD jako kryterium przydziału pomocy był w założeniu dobry, ale kazuistyczna konstrukcja kodów powoduje, że prowadzący taką samą działalność są różnie traktowani. Rozszerzanie pomocy na kolejne kody PKD nic nie da, bo zawsze będą działalności, które odnotują spadek, a nie będą uwzględnione. Rozwiązaniem mogłaby być ogólna zasada: podmioty objęte lockdownem lub prowadzące swą działalność w miejscu objętym zakazem (np. galerie handlowe) są automatycznie uprawnione do pomocy. W drugim przypadku – bez względu na rodzaj działalności, o ile odnotują spadek przychodów. Do pomocy powinni mieć prawo także ci, którzy wykażą, że są zależni od objętego rządowym zakazem (np. okazując kopie umowy z takim podmiotem lub wypowiedzenie umowy) i odnotowali spadek przychodów. Pozwoli to na objęcie pomocą tych, którzy są w łańcuszku zależności, np. od hotelu.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Odmowa wykonania polskiego ENA

Stan faktyczny

Pytania prejudycjalne zostały zadane w związku z wykonaniem w Niderlandach dwóch europejskich nakazów aresztowania (dalej jako: ENA) wydanych przez Sąd Okręgowy w Poznaniu oraz Sąd Okręgowy w Sieradzu (zob. art.607a KPK).

 Pytanie prejudycjalne

Czy wykładni art. 6 ust. 1 oraz art. 1 ust. 3 decyzji ramowej Rady 2002/584/WSiSW z 13.6.2002 r. w sprawie europejskiego nakazu aresztowania i procedury wydawania osób między państwami członkowskimi (Dz.U. UE L z 2002 r., Nr 190, s. 1 ze zm; dalej jako: ENAD) należy dokonywać w ten sposób, że w sytuacji, gdy wykonujący ENA organ sądowy mający zadecydować o przekazaniu osoby, której dotyczy nakaz, posiada informacje świadczące o systemowych lub ogólnych nieprawidłowościach w zakresie niezawisłości władzy sądowniczej w wydającym ten nakaz państwie członkowskim, które istniały w chwili jego wydania lub wystąpiły po jego wydaniu, ów wykonujący nakaz organ sądowy może odmówić sądowi, który wydał ten nakaz, statusu „wydającego nakaz organu sądowego” i może przyjąć, że istnieją poważne i sprawdzone podstawy, aby uznać, że w sytuacji przekazania do tego ostatniego państwa ta osoba będzie narażona na rzeczywiste ryzyko naruszenia jej prawa podstawowego do rzetelnego procesu sądowego, gwarantowanego przez art. 47 akapit drugi Karty praw podstawowych Unii Europejskiej, bez obowiązku zweryfikowania w sposób konkretny i dokładny w szczególności sytuacji osobistej tej osoby, charakteru przestępstw, których dotyczy nakaz aresztowania, oraz kontekstu faktycznego, w którym został on wydany?

Prawo i postępowanie karnenajnowsze komentarze zawsze w Systemie Legalis Sprawdź

Stanowisko TS

Odmowa wykonania ENA

Trybunał stwierdził, że co do zasady wykonujące ENA organy sądowe mogą odmówić wykonania takiego nakazu wyłącznie z enumeratywnie wyliczonych powodów odmowy wykonania, przewidzianych w ENAD. Trybunał przypomniał, że wykonanie ENA stanowi zasadę, zaś odmowa wykonania wyjątek, który jako taki powinien być interpretowany ściśle [wyrok TS z 25.7.2018 r., Minister for Justice and Equality (Nieprawidłowości w systemie sądownictwa), C‑216/18 PPU, EU:C:2018:586, pkt 41].

Zasada wzajemnego uznawania zakłada, że ENA w rozumieniu art. 1 ust. 1 ENAD powinny być wykonywane na podstawie jej przepisów, co wymaga, aby taki nakaz, który jest „orzeczeniem sądowym”, został wydany przez „organ sądowy” w rozumieniu art. 6 ust. 1 ENAD. To ostatnie pojęcie oznacza, że przy wykonywaniu obowiązków związanych z wydaniem ENA zainteresowany organ działa w sposób niezależny. Trybunał podkreślił, że wymóg niezawisłości sędziów wchodzi w zakres istotnej treści prawa podstawowego do rzetelnego procesu sądowego, które ma podstawowe znaczenie jako gwarancja ochrony wszystkich praw, jakie jednostki wywodzą z prawa Unii, i zachowania wartości wspólnych państwom członkowskim, określonych w art. 2 TUE, w szczególności wartości w postaci państwa prawnego.

Odmowa wykonania ENA na podstawie art. 1 ust. 3 ENAD

W ocenie TS zgodnie z wykładnią dokonaną w tym wyroku w sprawie Minister for Justice and Equality (Nieprawidłowości w systemie sądownictwa) możliwość odmowy wykonania ENA na podstawie art. 1 ust. 3 ENAD zakłada przeprowadzenie badania składającego się z dwóch etapów. W ramach pierwszego etapu wykonujący dany ENA organ sądowy powinien ustalić, czy istnieją obiektywne, wiarygodne, dokładne i należycie zaktualizowane informacje świadczące o istnieniu rzeczywistego ryzyka naruszenia prawa podstawowego do rzetelnego procesu sądowego, gwarantowanego przez art. 47 akapit drugi Karty, ze względu na systemowe lub ogólne nieprawidłowości w zakresie niezawisłości władzy sądowniczej wydającego nakaz państwa członkowskiego [wyrok Minister for Justice and Equality (Nieprawidłowości w systemie sądownictwa), pkt 61]. W ramach drugiego etapu ów organ powinien zweryfikować w sposób konkretny i dokładny, w jakim stopniu owe nieprawidłowości mogą mieć wpływ na sądy tego państwa, które są właściwe w zakresie prowadzenia postępowania wobec osoby ściganej, w świetle sytuacji osobistej tej osoby, jak również charakteru przestępstwa, za które jest ścigana, oraz kontekstu faktycznego, w którym został wydany ENA, oraz czy, przy uwzględnieniu informacji udzielonych przez państwo wydające nakaz na podstawie art. 15 ust. 2 ENAD, istnieją poważne i sprawdzone podstawy, aby uznać, że w wypadku przekazania do tego ostatniego państwa owa osoba będzie narażona na takie ryzyko [wyrok Minister for Justice and Equality (Nieprawidłowości w systemie sądownictwa), pkt 74–77]. Trybunał podkreślił, że obydwa etapy tego badania oznaczają konieczność przeprowadzenia analizy informacji uzyskanych na podstawie różnych kryteriów, co oznacza, że obu tych etapów nie można ze sobą utożsamiać.

Z motywu 10 ENAD wynika, że stosowanie mechanizmu ENA można zawiesić jedynie w przypadku poważnego i trwałego naruszenia przez jedno z państw członkowskich zasad określonych w art. 2 TUE, w tym zasady państwa prawnego, stwierdzonego przez Radę Europejską na podstawie art. 7 ust. 2 TUE, ze skutkami określonymi w art. 7 ust. 3 TUE. Trybunał przyjął, że dopiero po wydaniu powyższej decyzji Rady Europejskiej, a następnie zawieszenia przez Radę stosowania ENAD względem tego państwa, wykonujący ENA organ sądowy byłby automatycznie zobowiązany do odmowy wykonania każdego ENA wydanego przez to państwo, bez konieczności dokonywania jakiejkolwiek konkretnej oceny rzeczywistego ryzyka naruszenia istoty prawa podstawowego do rzetelnego procesu sądowego, na jakie narażona jest dana osoba.

Ryzyko bezkarności

Trybunał przypomniał, że celem mechanizmu ENA jest w szczególności niedopuszczenie do sytuacji, w której osoba ścigana znajdująca się na terytorium innego państwa członkowskiego niż państwo, w którym miała popełnić przestępstwo, pozostałaby bezkarna [wyrok TS z 6.12.2018 r., IK (Wykonanie kary dodatkowej), C‑551/18 PPU, EU:C:2018:991, pkt 39]. Wskazany cel stoi na przeszkodzie dokonywaniu wykładni art. 1 ust. 3 ENAD, zgodnie z którą istnienie lub pogłębienie się systemowych lub ogólnych nieprawidłowości w zakresie niezawisłości władzy sądowniczej w danym państwie członkowskim może stanowić samoistną podstawę odmowy wykonania ENA wydanego przez organ sądowy tego państwa.

Reasumując TS orzekł, że wykładni art. 6 ust. 1 oraz art. 1 ust. 3 ENAD należy dokonywać w ten sposób, że w sytuacji, gdy wykonujący nakaz organ sądowy mający zadecydować o przekazaniu osoby, której dotyczy ENA, posiada informacje świadczące o systemowych lub ogólnych nieprawidłowościach w zakresie niezawisłości władzy sądowniczej w wydającym ten nakaz państwie, które istniały w chwili jego wydania lub wystąpiły po jego wydaniu, ten wykonujący nakaz organ sądowy nie może odmówić sądowi, który wydał ten nakaz, statusu „wydającego nakaz organu sądowego” i nie może przyjąć, że istnieją poważne i sprawdzone podstawy, aby uznać, że w sytuacji przekazania do tego ostatniego państwa ta osoba będzie narażona na rzeczywiste ryzyko naruszenia jej prawa podstawowego do rzetelnego procesu sądowego, gwarantowanego przez art. 47 akapit drugi Karty, bez obowiązku zweryfikowania w sposób konkretny i dokładny w szczególności sytuacji osobistej tej osoby, charakteru przestępstw, których dotyczy ENA, oraz kontekstu faktycznego, w którym został on wydany, jak również oświadczeń przedstawicieli władz publicznych co do sposobu, w jaki należy rozstrzygnąć konkretną sprawę.

Nie ulega wątpliwości, że aby zagwarantować pełne stosowanie zasad wzajemnego uznawania i wzajemnego zaufania, na których opiera się funkcjonowanie mechanizmu ENA, każde państwo członkowskie musi zapewnić niezawisłość swojej władzy sądowniczej poprzez powstrzymanie się od podejmowania jakichkolwiek działań mogących ją naruszać. Ostateczną kontrolę w tym zakresie sprawuje Trybunał.

W niniejszym wyroku powołując się w szczególności na wyrok w sprawie Minister for Justice and Equality (Nieprawidłowości w systemie sądownictwa) TS szczegółowo wyjaśnił jakie działania powinien podjąć niderlandzki organ sądowy wykonujący ENA, jeżeli posiada informacje świadczące o systemowych lub ogólnych nieprawidłowościach w zakresie niezawisłości władzy sądowniczej w Polsce jako państwie którego sąd wydał ten nakaz .

Ponadto Trybunał stwierdził, że wykonujący ENA organ sądowy, który posiada informacje świadczące o systemowych lub ogólnych nieprawidłowościach w zakresie niezawisłości władzy sądowniczej w wydającym nakaz państwie członkowskim, które istniały w chwili wydania rozpatrywanego nakazu lub wystąpiły po jego wydaniu, nie może odmawiać statusu „wydającego nakaz organu sądowego” w rozumieniu art. 6 ust. 1 ENAD, wszystkim sędziom i wszystkim sądom tego państwa członkowskiego, które ze swej natury działają w pełni niezawiśle od władzy wykonawczej. Trafnie uznał TS, że ewentualne istnienie takich nieprawidłowości niekoniecznie musi przekładać się na wszystkie rozstrzygnięcia sądów tego państwa, w każdej konkretnej sprawie. W ocenie TS odmienna wykładnia mogłaby oznaczać wysokie ryzyko bezkarności osób, które chcą uniknąć sprawiedliwości w następstwie skazania lub podejrzenia popełnienia przestępstwa, niezależnie od braku informacji odnoszących się do osobistej sytuacji tych osób, które pozwalałyby uznać, że w przypadku przekazania do danego wydającego nakaz państwa członkowskiego będą one narażone na rzeczywiste ryzyko naruszenia ich prawa podstawowego do rzetelnego procesu sądowego.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Odrzucenie oferty stanowiącej czyn nieuczciwej konkurencji

Opis stanu faktycznego

Odwołanie w sprawie wniesiono w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego, prowadzonym w trybie przetargu nieograniczonego. Odwołanie dotyczyło niezgodnych z przepisami PrZamPubl czynności Zamawiającego podjętych oraz zaniechanych w postępowaniu, m.in: czynności wyboru najkorzystniejszej oferty, czynności badania i oceny oferty, zaniechania czynności wykluczenia wykonawcy, którego oferta uznana została za najkorzystniejszą, z postępowania, zaniechania czynności odrzucenia tej oferty oraz dokonania wyboru oferty złożonej przez Odwołującego jako najkorzystniejszej.

Stanowisko Odwołującego

Mając powyższe na uwadze, Odwołujący uznał obowiązek wykluczenia wykonawcy wybranego z postępowania oraz odrzucenia jego oferty. Jedną z grup zarzutów była nieuczciwa konkurencja w związku z wyliczeniem ceny prac projektowych – dokumentacyjnych na zawyżoną kwotę i nie wezwanie w związku z tym do wyjaśnienia ceny dokumentacji projektowej. Zamawiający ustalił cenę ryczałtową, ale żądał podziału ceny na 3 części. Powołując się na umowę wynika z niej, że przewidział w związku z tymi częściami wypłatę wynagrodzenia tj. etap dokumentacji, realizacji robot budowlanych i czynności powykonawczych w tym dokumentacja powykonawcza. W ocenie Odwołującego doszło zatem do czynu nieuczciwej konkurencji w związku z wyceną prac projektowych poprzez nierównomiernie podzielenie kosztów w ramach jednego wynagrodzenia i przeniesienia kosztów z jednego etapu do innego.

Prawo i postępowanie cywilne – najczęściej wybierane moduły w Systemie Legalis Sprawdź

Stanowisko KIO

KIO wskazała, że z treści odwołania wynika m.in., że żądanie dotyczy wyjaśnienia podejrzenia rażąco niskiej ceny i to do wszystkich elementów istotnych, a wyodrębnionych ze względu na częściowe odbiory i rozliczenia, czyli zarzut dotyczy rażąco niskiej ceny całego zamówienia, jak i poszczególnych jego części (trzech części). W oparciu o zarzut rażąco niskiej ceny zbudowany jest zarzut nieuczciwej konkurencji w związku ze złożeniem oferty. KIO zaznaczył, że przedmiot zamówienia miał być realizowany w systemie projektuj i buduj, przy obowiązującym wynagrodzeniu ryczałtowym. Całość zadania obejmowała sporządzenie dokumentacji projektowej, realizację robót budowlanych oraz prac powykonawczych związanych z odbiorem obiektu do użytku i dokumentacja powykonawczą. Wynagrodzenie ryczałtowe sprowadzało się do wynagrodzenia za całość przedmiotu zamówienia z ryzykiem dla wykonawcy, w przypadku nie przewidzenia prac i kosztów na etapie sporządzania oferty, co znajduje oparcie w art. 632 KC w związku z art. 14 ust. 1 PrZamPubl. Wykonawca bez względu na poniesione koszty w trakcie realizacji zadania nie ma prawa do żądania weryfikacji ustalonego wynagrodzenia w tym wypadku przedstawionym w ofercie zamawiającemu. Również zamawiający nie ma prawa do weryfikacji wynagrodzenia w przypadku zrealizowania całego wynagrodzenia przez w tym przypadku przystępującego. Wynagrodzenie ryczałtowe ma charakter globalny za wykonanie całości zadania a nie jak w przypadku wynagrodzenia kosztorysowego za zrealizowane etapy zadania według ustalonych stawek jednostkowych. Niemniej w przedmiotowej sprawie zamawiający żądał w formularzu ofertowym podania kwot za poszczególne części to jest za każdą z trzech części na jakie podzielił zadanie. Praktyka taka jest związana z etapowością odbierania wykonanego zadania jak i rozliczeniami za wyszczególnione etapy zadania. Powyższą praktykę potwierdzają postanowienia przedmiotowego SIWZ jak i przywoływane przez strony postanowienia umowy, która będzie zawarta.

Niemniej zasadniczym ustaleniem w sprawie jest fakt obowiązywania wynagrodzenia ryczałtowego czyli za całość zadania i nie zmienia tego fakt wyodrębnienia trzech części SIWZ. Zamawiający nie ustalił również sposobu obliczenia ceny czy też jakie relacje stosunkowe mają być całości wynagrodzenia do poszczególnych wyodrębnionych części zadania. Zamawiający jest zainteresowany uzyskaniem w wyniku przetargu najefektywniejszej ceny spośród złożonych ofert. Można powiedzieć, że tylko od oferenta zależy jak podzieli wynagrodzenie za całość zadania na poszczególne części w ramach obowiązującego wynagrodzenia. Nie ma tu żadnych ustaleń i ograniczeń ze strony zamawiającego. Należy w związku z tym podzielić argumentację zamawiającego, że nie ma przeszkód, aby w pierwszej części odnoszącej się do dokumentacji projektowej wykonawca naliczył marże, zysk czy inne koszty ogólne, pośrednie występujące u sporządzającego ofertę. Sytuacja może być badana pod innym kątem, jeżeli zamawiający zawrze w warunkach przetargu jakiekolwiek regulacje ograniczające naliczenia kosztów, czy też marż, zysku w sytuacji zamiaru płacenia za wyodrębnione części zamówienia, do tych właśnie części. Odwołujący nie wykazał istnienia takich postanowień dokumentacji przetargowej. Natomiast, jeżeli takie postanowienia by istniały np. co do tego jakie koszty, jakie marże, czy jaki zysk, powinny być ujęte w poszczególnych częściach bądź jakie relacje stosunkowe pomiędzy wyodrębnionymi częściami zadania powinny zaistnieć w stosunku do wyceny całości zadania, to można byłoby potencjalnie rozpatrywać zarzut np. nieuczciwej konkurencji. Natomiast w przedmiotowej sprawie pojawił się zarzut nieuprawnionego zaliczkowania drugiej części (roboty budowlane) kosztem pierwszej części (dokumentacja projektowa). Trudno zgodzić się z takim poglądem. Po pierwsze nadal mamy do czynienia z wynagrodzeniem ryczałtowym czyli za całość zadania to jest wszystkich trzech części. Podział wynagrodzenia na trzy części, nie zmienia charakteru wynagrodzenia, a jedynie ma związek z terminami rozliczenia w sytuacji zamknięcia wyodrębnionych etapów zadania. Po drugie zaliczka płacona jest przed przystąpieniem do wykonania zadania, przed poniesieniem kosztów, a nie w trakcie wykonania zadania, przy nie ustalonych przez zamawiającego wytycznych co do sposobu obliczenia ceny za całość zadania, jak i poszczególnych wyodrębnionych częściach.

Mając powyższe na uwadze, Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że skoro zamawiający nie zawarł w SIWZ jakichkolwiek regulacji co do relacji w zakresie podziału wynagrodzenia całościowego na poszczególne części wyodrębnione lub jakichkolwiek innych ograniczeń co do podziału kwoty wynagrodzenia ryczałtu to zarzut nieuczciwej konkurencji w oparciu o zaliczkowanie nie jest możliwy do udowodnienia. Tym samym zarzut nieuczciwej konkurencji nie został udowodniony.

Zgodnie z regulacją dotyczącą zamówień publicznych (obowiązującą w chwili wydania wyroku), odrzuceniu podlega oferta, która została złożona w warunkach czynu nieuczciwej konkurencji. Analizowany wyrok dotyczył zarzutu postawionego przez Odwołującego, który wskazał na nieuprawnione zaliczkowanie przez zawyżenie wyceny jednej z części zamówienia (prac projektowych) kosztem dalszych części. KIO podkreśla jednak, że wynagrodzenie ma charakter ryczałtowy to jest całościowy za wykonanie przedmiotu zamówienia. W okolicznościach sprawy Zamawiający z uwagi na ustalone przez niego etapy odbioru poszczególnych części jak i związane z etapami rozliczenia, wymagał podziału kwoty ryczałtowego wynagrodzenia na wspomniane powyżej trzy części. Nie ma jednak prze­szkód, aby w pierw­szej czę­ści od­no­szą­cej się do do­ku­men­ta­cji pro­jek­to­wej Wy­ko­naw­ca na­li­czył mar­że, zysk czy in­ne kosz­ty ogól­ne, po­śred­nie wy­stę­pu­ją­ce u spo­rzą­dza­ją­ce­go ofer­tę. Przy wynagrodzeniu określonym w sposób ry­czał­to­wy należy bowiem ba­dać czy ce­na od­po­wia­da je­go sza­cun­ko­wi, ale rozumianej ja­ko ca­ło­ści.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Uzasadnienie odmowy dostępu do akt

Opis stanu faktycznego

A. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w (…) wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (dalej: WSA) w Olsztynie skargę na postanowienie Naczelnika Urzędu Celno-Skarbowego w przedmiocie wglądu do dokumentów wyłączonych z akt kontroli celno-skarbowej. Z przedstawionych wraz ze skargą do kontroli Sądu akt administracyjnych sprawy wynikało, że Naczelnik Urzędu w toku kontroli celno-skarbowej prowadzonej wobec skarżącej w przedmiocie wymiaru podatku od towarów i usług wyłączył z akt sprawy szereg dokumentów. Organ wyłączył z akt kontroli: deklaracje i rejestry sprzedaży VAT, rejestry zakupów, załączniki do pism kontrahentów kontrolowanej, kopie dowodów osobistych i rejestracyjnych, protokoły przesłuchań świadków, odpowiedzi innych instytucji państwowych w kraju i zagranicy, jak też pełnomocnictwo kontrahenta zawierające dane pełnomocnika. Ocenił, że dokumenty mają znaczenie dla ustalenia stanu faktycznego sprawy. Uzasadnił wyłączenie akt interesem publicznym, rozumianym jako dobro osób trzecich i podmiotów, których dotyczą wyłączone z akt sprawy dokumenty. Dokumenty zostały wyłączone z akt kontroli ze względu na zawarte w nich informacje – czynności, transakcje, dokumenty przekraczające ramy wspólnego stanu faktycznego, wynikające z deklaracji podatkowych i innych źródeł objętych tajemnicą skarbową, bądź zawarte w nich istotne informacje o podmiotach gospodarczych niebędących stroną kontroli, których ujawnienie stanowiłoby naruszenie „interesu publicznego” rozumianego jako dobro osób trzecich i podmiotów, których dotyczą.

Po rozpoznaniu sprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uchylił zaskarżone postanowienie Naczelnika Urzędu Celno-Skarbowego.

Podatkowe i bilansowe zamknięcie roku 2020 + wzory dokumentów – już w Systemie Legalis Sprawdź

Z uzasadnienia Sądu

Zgodnie z art. 178 § 1 ustawy z 29.8.1997- Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1325; dalej: OrPU) strona ma prawo wglądu w akta sprawy, sporządzania z nich notatek, odpisów oraz sporządzania kopii przy wykorzystaniu własnych przenośnych urządzeń. Prawo to przysługuje również po zakończeniu postępowania. Art. 179 § 1 OrdPU stanowi, że przepisów art. 178 OrdPU nie stosuje się do znajdujących się w aktach sprawy dokumentów zawierających informacje niejawne, a także do innych dokumentów, które organ podatkowy wyłączy z akt sprawy ze względu na interes publiczny. Odmowa umożliwienia stronie zapoznania się z dokumentami, o których mowa w § 1, sporządzania z nich notatek, kopii i odpisów, uwierzytelniania odpisów i kopii lub wydania uwierzytelnionych odpisów następuje w drodze postanowienia (§ 2). Na postanowienie, o którym mowa w § 2, służy zażalenie (§ 3).

Obowiązkiem organu jest zawsze w sposób wnikliwy uzasadnić swoje stanowisko, czego Naczelnik Urzędu nie dopełnił w niniejszej sprawie. (…)

Z treści wniosków o udostępnienie wynika, że skarżąca domagała się udostępnienia dokumentacji pozbawionej danych, których organ nie chce kontrolowanej ujawnić (w skrócie: zanonimizowanej). Natomiast z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia wynika, że organ orzekał w zakresie udostępnienia wyłączonych akt sprawy pomimo, że w pkt I.2 sentencji orzekł o umożliwieniu wglądu do trzech dokumentów po dokonaniu ich anonimizacji, co wypełnia wniosek skarżącej co do tych dokumentów. Brak rzeczowego uzasadnienia podjętego rozstrzygnięcia niewątpliwie ogranicza prawo strony do czynnego udziału w postępowaniu. Nie wyjaśniono dlaczego nie mogą być udostępniane stronie wyłączone dokumenty w całości lub w części – po ich anonimizacji, co stanowi podstawę oceny, że naruszono zasadę prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych.

Dlatego mimo, że w zaskarżonym postanowieniu organ orzekł w pkt I.2 sentencji o umożliwieniu wglądu do dokumentów po dokonaniu ich anonimizacji, to jednak nie uzasadnił dlaczego nie chce udostępnić stronie pozostałych akt pozbawionych danych, których organ nie chce kontrolowanej ujawnić. W tym zakresie nie jest znane stanowisko organu, co narusza art. 217 § 2 w zw. z art. 179 § 1 OrdPU. Już tylko z tego powodu skarga jest zasadna.

Natomiast brak właściwego uzasadnienia podjętego rozstrzygnięcia niewątpliwie ogranicza prawo strony do czynnego udziału w postępowaniu. Brak wyjaśnienia, dlaczego w konkretnej sprawie nie mogą być udostępniane stronie wyłączone dokumenty (w całości lub w części – po anonimizacji), może być oceniony jako naruszenie zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych.

Powyższe działanie nie może zatem być uznane za działanie zgodne z prawem, a tym samym z zasadą wyrażoną w art. 120 OrdPU. Zasada praworządności może być bowiem prawidłowo realizowana jedynie w sytuacji, gdy organy realizujące prawo odpowiednio je stosują, umożliwiają dostęp stronie do podejmowanych czynności, a w sytuacji gdy ograniczają prawa strony, właściwie i wnikliwie uzasadniają podejmowane w tej kwestii rozstrzygnięcie. (…)

Motywy rozstrzygnięcia prezentowane przez organ powinny być na tyle wnikliwe i konkretne, by możliwe było zapoznanie się z racjami usprawiedliwiającymi odejście od jawności postępowania w danym przypadku i by realne było podjęcie polemiki z przytoczoną argumentacją przy uwzględnieniu konkretnych okoliczności faktycznych. Tylko takie uzasadnienie postanowienia, które wiąże się z ingerencją w podstawowe uprawnienia strony postępowania, może odpowiadać wymogom stawianym organom w świetle zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów, wyrażonej w art. 121 § 1 OrdPU, oraz zasady przekonywania zawartej w art. 124 OrdPU.

Rodzajowe wskazanie wyłączanych z jawności danych i informacji mogłoby np. wskazywać, że chodzi tu np. o źródła zaopatrzenia, dane pośredników, ceny transakcji, strukturę handlową, numery rachunków bankowych, wysokości płaconych lub deklarowanych podatków, a więc danych, które mają swoją wartość, którą można rozpoznawać nie tylko w obszarze tajemnicy skarbowej, ale także w zakresie tajemnicy handlowej. Niezależnie od powyższego dokumenty, których jawność wyłączono mogą np. zawierać także dane osobowe lub opisywać relacje osobiste, znajomości, podawać adresy miejsca zamieszkania i inne dane wrażliwe.

Z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia nie sposób jednak wyczytać, czy organowi chodzi o ochronę danych tego rodzaju jak wyżej, czy może organ zidentyfikował jeszcze jakieś inne dane wrażliwe, które należy chronić przed poznaniem ich przez stronę. Mimo, że uzasadnienie zaskarżonego postanowienia nie jest blankietowe i uniwersalne – organ uzasadnia odmowę od strony dziewiątej do czternastej, to nie sposób w nim wyczytać konkretnych powodów odmowy udostępnienia zanonimizowanej dokumentacji. Zawsze występuje bowiem tajemnica skarbowa, której w interesie publicznym należy przestrzegać.

Jako zbyt ogólne należy określić stwierdzenia o prowadzeniu postępowania dotyczącego kilku stron i ocenę organu, że zakres materiałów uzyskanych od różnych stron przekracza ramy wspólnego dla nich stanu faktycznego, w czym organ podatkowy upatruje obowiązek zachowania w tajemnicy danych, które nie są dla stron wspólne. Skoro zakres zgromadzonych materiałów dowodowych przekraczał ramy tzw. wspólnego stanu faktycznego, to organ miał obowiązek wykazania powodów zachowania w tajemnicy danych, które nie są wspólne dla ich sytuacji procesowej, ze wskazaniem konkretnych przesłanek i okoliczności na tle sprawy. (…)

Zaskarżone postanowienie jest wadliwe, dlatego że jest zbyt ogólnikowe i przez to nie poddaje się kontroli sądowej. W istocie to Sąd musiałby sam ustalać, jakie rodzaje informacji zostały utajnione przed stroną porównując treść dokumentów przed i po anonimizacji. W pewnym sensie Sąd musiałby więc zastąpić organ podatkowy uszczegóławiając uzasadnienie zaskarżonego postanowienia i kierunkowe argumenty, podawane przez organ, zakotwiczać w okolicznościach niniejszej sprawy. To, że zbieranie dowodów nie zostało jeszcze zakończone, jak podniósł organ, nie ma wpływu na uprawnienie strony wglądu do akt kontroli.

W ocenie Sądu nie można poprzestać na ogólnikowym wskazaniu przesłanki interesu publicznego, ochrony tajemnicy skarbowej, dobra osób trzecich, jako przesłanki odmowy wglądu w akta sprawy przez stronę. Obowiązkiem organu jest wnikliwe uargumentowanie odmowy dostępu do akt, czego w analizowanej sprawie nie dopełniono. Brak wyjaśnienia, dlaczego w konkretnej sprawie nie mogą być udostępniane stronie wyłączone dokumenty należy ocenić jako naruszenie zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Alkohol z lodem, czy lody z alkoholem? Wyzwania podatkowe podobne

Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy z 6.12.2008 r. o podatku akcyzowym (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 722 ze zm.; dalej: AkcyzU), jednym z rodzajów wyrobów akcyzowych są napoje alkoholowe. Szczególne miejsce wśród napojów alkoholowych zajmuje zaś alkohol etylowy. Zgodnie z definicją z art. 93 ust. 1 pkt 1 AkcyzU, mogą nim być wszelkie wyroby o rzeczywistej objętościowej mocy alkoholu przekraczającej 1,2% objętości, objęte pozycjami CN 2207 i 2208, nawet jeżeli są to wyroby stanowiące część wyrobu należącego do innego działu Nomenklatury Scalonej. To ważny element tej definicji. Potencjalnie, akcyzie podlegać może bowiem wszystko to, co zawiera w sobie alkohol etylowy (a więc różnego rodzaju kosmetyki, perfumy, płyny do dezynfekcji, rozpuszczalniki, środki czyszczące i wiele innych towarów).

Stawka akcyzy na alkohol etylowy do najniższych zaś nie należy i wynosi obecnie okrągłe 6275,00 PLN od hektolitra alkoholu etylowego 100% vol. (art. 93 ust. 4 AkcyzU). Sam ów fakt przesądza więc często
o tym, że podmioty mające do czynienia z alkoholem etylowym w ramach swojej działalności poważnie rozważają możliwość korzystania ze zwolnień z akcyzy w tym zakresie.

A zwolnień tych jest cała paleta. Trzeba tylko dobrze je zidentyfikować, bo warunki do skorzystania z takich zwolnień bywają różne. To dobry pretekst by wychylić, tzn. pochylić się nad najnowszą interpretacją indywidualną w tym zakresie.

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Czego dotyczyła sprawa?

Podatnik zamierza dokonywać sprzedaży na terytorium Polski lodów z alkoholem. Lody będą nabywane z terytorium innego kraju UE a następnie dystrybuowane w formie niezamrożonej, do zamrożenia przez klienta indywidualnego, lub też w formie zamrożonej.

Co istotne, lody raczej nie trafią do sklepików szkolnych ani na festyny rodzinne. Wszystko dlatego, że będą zawierać w sobie ok. 5% alkoholu (5 litrów alkoholu etylowego 100% vol. na 100 kg produktu). Produkt będzie dystrybuowany w sprzedaży detalicznej oraz oferowany innym przedsiębiorcom.

Podatnik nabrał wątpliwość co do tego, czy z tytułu WNT alkoholu etylowego zawartego w lodach powinien zapłacić akcyzę. Jego zdaniem – niekoniecznie. Zgodnie bowiem z art. 30 ust. 9 pkt 6 AkcyzU, zwalnia się od akcyzy alkohol etylowy zawarty w artykułach spożywczych lub półproduktach wykorzystywanych bezpośrednio do wytwarzania artykułów spożywczych, pod warunkiem że w każdym przypadku zawartość alkoholu etylowego w tych artykułach spożywczych nie przekracza 8,5 litra alkoholu etylowego 100% vol. na 100 kg produktu dla wyrobów czekoladowych i 5 litrów alkoholu etylowego 100% vol. na 100 kg produktu dla wszystkich innych wyrobów.

Dyrektor KIS w interpretacji indywidualnej z 22.12.2020 r., 0111-KDIB3-3.4013.182.2020.2.MW z takim stanowiskiem się zgodził. Przypomniał, że przedmiotem opodatkowania podatkiem akcyzowym nie są same lody (sklasyfikowane zgodnie z nomenklaturą scaloną pod kodem CN 2105 00 10, a więc „nie akcyzowym”). Ale wyłącznie alkohol etylowy zawarty w tych produktach. Natomiast alkohol taki może korzystać ze zwolnienia z akcyzy – i korzysta w tym przypadku.

Dużo się w ostatnim czasie wokół zasad opodatkowania alkoholu dzieje. Wyobraźnię pobudzają oczywiście przepisy ustawy z 14.2.2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów (Dz.U. z 2020 r. poz. 1492, dalej: PromZdrKonsU). Chodzi o opodatkowanie alkoholu sprzedawanego w opakowaniach do 300 ml objętości dodatkową opłatą. Ale nie tylko.

Alkohol bywa wykorzystywany np. jako rozpuszczalnik. W interpretacji indywidualnej z 11.12.2020 r., 0111-KDIB3-3.4013.214.2020.1.JS, Dyrektor KIS zmierzył się np. z zagadnieniem alkoholu etylowego wykorzystywanego do produkcji oleju z roślin oleistych. Okazuje się, że alkohol taki może korzystać ze zwolnienia z akcyzy jako rozpuszczalnik zużywany w procesie produkcyjnym wyrobu niezawierającego w sobie alkoholu. Niezbędne jest jednak spełnienie szeregu warunków zgodnie z art. 32 ust. 3 pkt 1 i 8 oraz ust. 5-6b w tym m.in. rejestracji nabywcy jako podatnika akcyzy. To ważne, potwierdza bowiem po raz kolejny, że status ów przydaje się przedsiębiorcom, którzy niekoniecznie rozliczają się z tego podatku. A odnośnie rejestracji jako podatnik akcyzy z dniem 1.2.2021 r. pojawią się nowe zasady.

A na deser (aby pozostać w konwencji) – przepisy rozporządzenia Ministra Finansów, Inwestycji i Rozwoju z 18.10.2019 r. w sprawie szczegółowego zakresu danych zawartych w deklaracjach podatkowych i w ewidencji w zakresie podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2020 r. poz. 1127, dalej: SzczegZakrDanDeklR). Zgodnie z § 10 ust. 3 pkt 1 SzczegZakrDanDeklR, podatnicy w prowadzonej ewidencji dla celów VAT zobowiązani są do oznaczania dostawy napojów alkoholowych kodem GTU_01. Z interpretacji indywidualnej Dyrektora KIS z 19.11.2020 r., 0114-KDIP1-3.4012.576.2020.1.JG, wiemy już, że obowiązek oznaczania towarów należących do grupy GTU_01 dotyczy wyłącznie dostawy napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia (szerzej w: GTU_01 tylko dla alkoholu przeznaczonego do spożycia, Legalis). Interpretacja ta wyjaśnia więc kwestię m.in. płynów do dezynfekcji i kosmetyków. Ale co do lodów i innych spożywczych wyrobów zawierających alkohol… idąc tropem fiskusa wydaje się, że ich dostawę należałoby jednak kodem GTU_01 oznaczać. Tego jednak nie dowiemy się, dopóki wokół tematu oznaczeń GTU nie wyrośnie kolejna stosowna interpretacja indywidualna. Mamy oczy szeroko otwarte, gdy się pojawi, na pewno opiszemy.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Kiedy polityka dominuje nad prawem

Już wtedy jednak wielu prawników wskazywało, że wprowadzane rozporządzeniami Rady Ministrów zakazy nie mają mocy prawnej. Tylko bowiem ustawą można obywatelom czegoś zabronić albo coś nakazać. I to też tylko stosownie do reguł zapisanych w Konstytucji. Czytamy o tym w jej art. 31 ust. 3, który dobitnie stanowi, że ograniczenia w korzystaniu z konstytucyjnych wolności i praw mogą być nakładane jedynie w drodze ustawy, a ponadto tylko gdy są konieczne, m.in. dla bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego albo dla ochrony środowiska lub zdrowia. Nie mogą też naruszać istoty wolności i praw.

Wybory ponad wszystko

Ta prosta reguła, podstawa każdej demokracji, nie została jednak dochowana. A wystarczyło wprowadzić stan klęski żywiołowej (art. 228 i art. 233 ust. 3 Konstytucji). Wtedy prawnie skuteczne byłyby wprowadzane rozporządzeniami ograniczenia, np. te dotyczące wolności działalności gospodarczej z art. 22 Konstytucji. Rządzący nie zdecydowali się go wprowadzić, bo to odłożyłoby w czasie wybory prezydenckie, do których parła władza.

Konsekwencje prymatu polityki i jej doraźnych celów nad obowiązującym prawem widać już wyraźnie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu, który rozpoznawał skargę lokalnego przedsiębiorcy na decyzję sanepidu nakładającą karę za niezamknięcie zakładu fryzjerskiego w kwietniu 2020 r., w wyroku z 27 października 2020 r. (sygn II SA/Op 219/20) stwierdził m.in., że niedopuszczalne jest ograniczanie działalności gospodarczej za pomocą rozporządzeń.

Zauważył też, że ograniczanie działalności gospodarczej nie może być utożsamiane z jej całkowitym zakazywaniem (art. 33 ust. 3 Konstytucji).

Nie wszyscy są chorzy

Z kolei na kanwie nakazu noszenia maseczek, wprowadzonego wiosną 2020 r. także rozporządzeniem, pojawia się kwestia poszanowania konstytucyjnych reguł tworzenia prawa. Chodzi o sprawę, którą rozstrzygnął WSA w Warszawie wyrokiem z 26 listopada 2020 r. (sygn VIII SA/Wa 491/20) uchylającym karę nałożoną na osobę, która nie miała zakrytych ust i nosa. Rządowe rozporządzenie nałożyło bowiem obowiązek noszenia maseczek na wszystkich. Tymczasem ustawa z 2008 r. o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi pozwala nakazywać określone zachowanie osobom chorym i podejrzanym o zachorowanie. Sąd dokonał w tej sprawie analizy art. 92 ust. 1 Konstytucji opisującego reguły wydawania rozporządzeń i stwierdził, że doszło do naruszenia tego przepisu, bo rozporządzenie rozszerzyło nakaz zachowania na wszystkich.

Zakazy

Warto się także zastanowić nad inną sprawą z kategorii „polityka ponad prawem”. Rozporządzeniem RM od 24 października 2020 r. wprowadzony został zakaz zgromadzeń publicznych liczących więcej niż pięć osób. Nie bez przyczyny od tej właśnie daty. Dwa dni wcześniej wybuchła przecież sprawa zakazu aborcji, do której politycy obozu rządzącego wykorzystali mechanizm kontroli ustaw przez Trybunał Konstytucyjny. Wolność zgromadzeń rozumiana zarówno jako prawo ich organizowania, jak i prawo uczestniczenia w nich, jest gwarantowana Konstytucją (art. 57). Można ją ograniczyć tylko ustawą.

Będą pozwy

Po blisko roku od wybuchu epidemii jesteśmy bardziej wyczuleni na działania rządzących. Przedsiębiorcy, pracownicy, starsi i młodzi, zostali dotknięci trudnościami związanymi ze stanem epidemii. Pomoc finansowa albo w ogóle nie jest przewidziana, albo jest tak mała, że nieodczuwalna, albo też spóźniona. Stąd protesty przedstawicieli zamkniętych branż. Mówi się o otwieraniu przedsiębiorstw wbrew zakazowi, który jednak zakazem zgodnym z prawem nie jest. Słychać o składanych pozwach zbiorowych i planowanych pozwach o odszkodowanie przeciwko Skarbowi Państwa.

Rząd tymczasem podejmuje działania „obronne”, kierując wniosek do TK o stwierdzenie niekonstytucyjności art. 417 kodeksu cywilnego, który statuuje odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej.

Ten ruch ma wyeliminować podstawę prawną spodziewanych pozwów odszkodowawczych przeciwko Skarbowi Państwa. Jeżeli nawet będzie skuteczny, to pozostanie zagadnienie zaufania obywateli do państwa. Bo podstawą takiego zaufania jest przestrzeganie prawa przez rządzących.

Autor jest prezesem Naczelnej Rady Adwokackiej.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Prezes UOKiK wymierzył wysoką karę pieniężną za niedozwolone praktyki na rynku fitness

Uzasadnienie niniejszej decyzji nie zostało jeszcze opublikowane. O powodach wymierzenia kary Prezes UOKiK poinformował w komunikacie prasowym.

Na czym polegały niedozwolone praktyki?

Prezes UOKiK od 2018 r. prowadził postępowanie przeciwko sieciom fitness oraz operatorowi kart Multisport, w związku z niedozwolonymi porozumieniami dotyczącymi podziału rynku. Największy udział w dokonywaniu tych ustaleń miał operator kart Multisport – Benefit Systems S.A. z siedzibą w Warszawie.

Zmowa polegała na dokonaniu takiego podziału rynku, aby sieci nie konkurowały bezpośrednio ze sobą w tych rejonach, w których poszczególne z nich w największym stopniu rozwijały swoją działalność. W toku postępowania ustalono, że działania te były podejmowane przez około 5 lat w okresie od 2012, przynajmniej do 2017 roku. Jak wynika z komunikatu prasowego Prezesa UOKiK w Warszawie była to sieć Calypso, w Poznaniu – Fabryka Formy, we Wrocławiu – Fitness Academy, a w Krakowie – Fitness Platinium.

Benefit Systems był pośrednikiem w zawieraniu ustaleń. Jednakże bezpośredni udział przy niniejszych porozumieniach mieli menedżerowie będący przedstawicielami sieci. Jak ustalił Prezes UOKiK, ich kontakty dotyczyły na przykład dopuszczenia do otwarcia jednego z klubów Fabryki Formy w Warszawie. Konsultacje dotyczyły zarówno ilości placówek (ostatecznie otwarta została tylko jedna), jak i rejonu, w którym klub miał zostać otwarty.

W ocenie Prezesa UOKiK skutkiem niedozwolonych praktyk podejmowanych przez sieci było ograniczenie możliwości wyboru sieci przez osoby korzystające z klubów.

Co więcej, wskutek działań jakie były prowadzone przez Benefit Systems, zyski poszczególnych klubów stopniowo zaczęły być uzależnione od przychodów osiąganych od klientów korzystających z programu Multisport. W konsekwencji, mogło to przyczynić się do ułatwienia przejęcia niektórych sieci przez Benefit – np. sieci siłowni i klubów Zdrofit oraz Fabryka Formy.

Prawo i postępowanie cywilne – najczęściej wybierane moduły w Systemie Legalis Sprawdź

Decyzja Prezesa UOKiK

W decyzji, Prezes UOKiK:

  1. uznał działania kubów fitness za praktykę ograniczającą konkurencję na krajowym rynku świadczenia usług fitness,
  2. nakazał zaniechania niedozwolonych praktyk,
  3. nałożył kary pieniężne na poszczególne sieci oraz ich przedstawicieli,
  4. obciążył ukarane podmioty kosztami postępowania.

Postępowanie prowadzone przez Prezesa UOKiK dotyczyło 16 spółek oraz 6 menadżerów podejrzewanych o dokonywanie niedozwolonych ustaleń. Ukaranych zostało ostatecznie 8 podmiotów i 6 osób fizycznych, w tym m.in.:

Menadżerowie sieci zostali ukarani, ponieważ zdaniem Prezesa UOKiK, to te osoby decydowały o prowadzeniu rozmów i charakterze podziału rynku, wobec czego ponoszą indywidualną odpowiedzialność za niedozwolone działania.

Skąd tak wysoki wymiar kary?

Wysokość kar Prezes UOKiK uzasadnił stopniem naruszenia przepisów ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz zaangażowaniem poszczególnych stron w zawieranych niedozwolonych porozumieniach.

Najwyższa kara, ponad 26.000.000 złotych została wymierzona Benefit Systems, ze względu na pełnienie przez spółkę roli pośrednika w rozmowach pomiędzy poszczególnymi sieciami oraz podmiot, który z uwagi na oferowanie udziału w programie Multisport mógł ustalać warunki korzystania z tych kart przez poszczególne sieci. Jak wskazano w komunikacie Prezesa UOKiK: „w interesie Benefit Systems było zbudowanie stabilności na rynku i brak konkurencji między sieciami.”

Prezes UOKiK jako okoliczności łagodzące wymiar kary, wziął pod uwagę współpracę jednej z sieci z Urzędem w toku postępowania oraz dostarczenie istotnych informacji i dowodów dotyczących zmowy.

Co ciekawe, wymierzone przez Prezesa UOKiK kary zostały obniżone, ze względu na fakt, iż branża fitness stanowi jeden z sektorów znacząco dotknięty obostrzeniami związanymi z pandemią koronawirusa. Gdyby nie to, kary byłyby na pewno wyższe.

Praktyki będące przedmiotem decyzji Prezesa UOKiK znane są na różnych rynkach, nie tylko w szerokorozumianych usługach fitness. Słusznie, że tego rodzaju działania są piętnowane i karane, jednak przedmiotowa decyzja budzi aktualnie pewne kontrowersje.

Jak zauważył Prezes UOKiK, branża fitness jest jedną z tych branż, które najdotkliwiej odczuwają skutki obostrzeń związanych z pandemią COVID-19, wobec czego, wydanie tego rodzaju decyzji przez Prezesa UOKiK akurat teraz jest nieco zaskakujące. Co prawda, nie może umknąć uwadze, iż jej wydanie poprzedzone było wieloletnim postępowaniem, wszczętym w 2018 roku, kiedy nikt nie spodziewał się jakiejkolwiek pandemii w 2020 roku. Jednak, z uwagi na fakt, że wstrzymanie działalności przez znaczną część klubów fitness oznacza gigantyczny spadek ich przychodów, być może głębszego rozważenia wymagałoby, które dobro aktualnie podlegać powinno wyższej ochronie – czy możliwość wyboru klubu fitness przez konsumenta, czy też zachowanie możliwości prowadzenia działalności przez podmioty świadczące usługi na tym rynku oraz miejsc pracy dla zatrudnionych w nich osób.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Wydatki na używanie samochodu osobowego jako koszty podatkowe

Stan faktyczny

Spółka prowadzi działalność na terenie całego kraju, w ramach której oddelegowuje swoich pracowników, zleceniobiorców oraz członków zarządu do miejsca świadczenia usług. W wielu przypadkach przychyla się do prośby pracowników, którzy wnioskują o zgodę na dojazd do wyznaczonego miejsca z wykorzystaniem własnego środka transportu. Podróże służbowe generują dodatkowe koszty, takie jak: opłaty za autostradę, opłaty parkingowe, opłaty za przeprawy promowe czy płatne mosty. Spółka, zgodnie z założeniami Kodeksu pracy, zwraca wszelkie kwoty związane z podróżą służbową, a w tym ww. opłaty oraz koszty używania pojazdu wynikające z tzw. „kilometrówki”.

Spółka złożyła wniosek o wydanie interpretacji podatkowej, pytając, czy zwrot opłat za przejazd płatną autostradą, za płatne parkowanie, za przeprawy promowe czy za przejazdy przez płatne mosty, poniesionych w związku z podróżą służbową pracownika, zleceniobiorcy, członka zarządu, przekraczających kwotę kilometrówki, stanowi koszt uzyskania przychodu.

Zdaniem spółki odpowiedź jest twierdząca, gdyż dzięki korzystaniu z płatnych autostrad zmniejsza się naliczanie nadgodzin, a tym samym obniżone są koszty podróży służbowej. Płatne parkowanie w miejscu świadczenia usług nie tylko poprawia komfort podróży służbowej pracownika, ale również umożliwia dojazd „pod drzwi” klienta. Jeżeli zatem dodatkowe koszty związane z podróżą służbową pozwalają na obniżenie ogólnego kosztu usług świadczonych poza siedzibą spółki, to mają one bezpośredni związek z uzyskiwanym przez spółkę przychodem i winny być w całości uznane jako koszt uzyskania przychodu na zasadach ogólnych.

Organ interpretujący uznał, że stanowisko spółki jest nieprawidłowe, co wynika z art. 16 ust. 1 pkt 30 PDOPrU.

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Stan prawny

Zgodnie z ogólną regułą określoną w art. 15 ust. 1 PDOPrU kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów, ale z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 16 ust. 1. Jeden z tych wyjątków określony jest w art. 16 ust. 1 pkt 30, zgodnie z którym nie uważa się za koszty uzyskania przychodów wydatków ponoszonych na rzecz pracowników z tytułu używania przez nich samochodów na potrzeby podatnika w celu odbycia podróży służbowej (jazdy zamiejscowe) – w wysokości przekraczającej kwotę ustaloną przy zastosowaniu stawek za jeden kilometr przebiegu pojazdu określonych w przepisach dotyczących sfery budżetowej. Stawki te określone są w rozporządzeniu z 25.3.2002 r. w sprawie warunków ustalania oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy (Dz.U. Nr 27, poz. 271). To ograniczenie kosztowe potocznie acz powszechnie nazywane jest kilometrówką.

Stanowisko WSA w Szczecinie

Sąd oddalił skargę spółki. Stwierdził, że pojęcie wydatków z tytułu używania samochodu, użyte w art. 16 ust. 1 pkt 30 PDOPrU, powinno być rozumiane odpowiednio szeroko, a w szczególności nie może być zawężane jedynie do wydatków na eksploatację samego pojazdu. Obejmuje więc także inne wydatki związane z używaniem samochodu, niezależnie od tego, jak często są one ponoszone oraz od tego, czy ich wysokość jest powiązana z intensywnością korzystania z pojazdu. Tak więc do kosztów z tytułu używania samochodu osobowego (ograniczanych kilometrówką) zaliczane są wszelkiego rodzaju wydatki eksploatacyjne (koszty zakupu paliwa, oleju napędowego, gazu), jak również inne koszty wynikające z używania samochodu do celów podróży służbowej, jak np. opłaty parkingowe, opłaty za przejazd płatnymi autostradami, opłaty za przeprawy promowe czy płatne mosty.

Polemizując z argumentacją spółki, sąd dodał, że zlecenie przez podatnika odbycia przez osobę delegowaną podróży służbowej w określonym celu związanym z działalnością gospodarczą podatnika przy wykorzystaniu samochodu osobowego, niestanowiącego składnika majątku podatnika, oznacza, że zdecydował on o faktycznym użyciu tego pojazdu. Osoba delegowana posługuje się więc pojazdem (używa go) przez cały okres podróży służbowej (traktowanej jako całość „stąd – dotąd”, a nie jako poszczególne odcinki jazdy samochodem), niezależnie od przerw w trakcie jazdy związanych z postojem, parkowaniem pojazdu, holowaniem go, przewożeniem promem, itp. Ograniczenia dotyczące zaliczania wydatków z tytułu kosztów używania takiego obcego samochodu osobowego do kosztów uzyskania przychodów dotyczą więc wszystkich wydatków związanych z użyciem pojazdu. Używanie pojazdu w podróży służbowej oznacza posługiwanie się nim przez cały okres podróży, od wyjazdu do powrotu, a nie jedynie w czasie jazdy tym samochodem. Przepisy podatkowe nie odnoszą się bowiem wyłącznie do „jazdy” samochodem, lecz do jego „używania”.

Mamy złe wiadomości dla podatników wysyłających osoby w podróż zawodową ich własnym samochodem. Otóż opisywane rozstrzygnięcie jest zgodne z jednolitym kierunkiem orzeczniczym sądów administracyjnych, na co przykładów jest dużo. Podajmy trzy: wyrok WSA z 30.6.2014 r. III SA/Wa 158/14, wyrok NSA z 7.6.2013 r. II FSK 1945/11 i wyrok WSA w Gliwicach z 24.10.2012 r. I SA/Gl 289/12.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź